Dodaj do ulubionych

korupcja a system

23.02.06, 09:10
proszę wskazać nieskorumowny kraj ameryki łacińskiej .

w latach reform Saksa ( znanych u nas jako plan Balcerowicza )
padło hasło meksykanizacji naszego społeczeństwa i zwerbalizowane
zostały obawy niektórych dziennikarzy o skutki tej reformy
w postaci większej korupcji między innymi .

mówiąc o korupcji odniosę się głównie do korupcji w gospodarce .
o efektywności gospodarki stanowią głównie- alokacja środków ,
polityka płac i zatrudnienia środków i inne bodźce stymulujące
efektywne gospodarowanie środkami jak przykłdowo awans zawodowy .

czy walka z korupcją może mieć negatywne skutki ? jak skłonić
np lekarza do solidnej i rzetelnej pracy ? obwiam się , że bez
ewentualnej łapówki nasza medycyna straciłaby na bodźcach angażujących
lekarza do lepszej usługi na rzecz klienta - owszem można zastosować
środki przymusu i jak w komunie skazywało się skorumpowanych magazynierów
mięsa na karę śmierci , zastosować odpowiednie środki redukujące
łapówkarstwo w Polsce - ale proszę zauważyć , że mimo kilu wykonanych
wyroków śmierci na skorumpowanych dystrybutorów mięsa w czasach komuny ,
mięsa na półkach sklepowych nie było więcej .

w krajach obywatelskich stosuje się metodę kija i marchewki - lekarz
zarabia adekwatnie do swojego wkładu w komfort życia społecznego i ma
w USA minimum kilkukrotnie wyższą pensję od gryzipiórka .
Obserwuj wątek
    • unsatisfied6 alokacja środków 23.02.06, 09:23
      unsatisfied6 napisał:

      > proszę wskazać nieskorumowny kraj ameryki łacińskiej .
      >
      > w latach reform Saksa ( znanych u nas jako plan Balcerowicza )
      > padło hasło meksykanizacji naszego społeczeństwa i zwerbalizowane
      > zostały obawy niektórych dziennikarzy o skutki tej reformy
      > w postaci większej korupcji między innymi .
      >
      > mówiąc o korupcji odniosę się głównie do korupcji w gospodarce .
      > o efektywności gospodarki stanowią głównie- alokacja środków ,
      > polityka płac i zatrudnienia środków i inne bodźce stymulujące
      > efektywne gospodarowanie środkami jak przykłdowo awans zawodowy .
      >
      > czy walka z korupcją może mieć negatywne skutki ? jak skłonić
      > np lekarza do solidnej i rzetelnej pracy ? obwiam się , że bez
      > ewentualnej łapówki nasza medycyna straciłaby na bodźcach angażujących
      > lekarza do lepszej usługi na rzecz klienta - owszem można zastosować
      > środki przymusu i jak w komunie skazywało się skorumpowanych magazynierów
      > mięsa na karę śmierci , zastosować odpowiednie środki redukujące
      > łapówkarstwo w Polsce - ale proszę zauważyć , że mimo kilu wykonanych
      > wyroków śmierci na skorumpowanych dystrybutorów mięsa w czasach komuny ,
      > mięsa na półkach sklepowych nie było więcej .
      >
      > w krajach obywatelskich stosuje się metodę kija i marchewki - lekarz
      > zarabia adekwatnie do swojego wkładu w komfort życia społecznego i ma
      > w USA minimum kilkukrotnie wyższą pensję od gryzipiórka .
      >
      >
      przypatrzmy się jej na podstawie kilku przykładów z Bydgoszczy .

      mamy dziurawe ulice , zagęszczone szkoły , młodzież wałęsającą
      się po ulicach , psie kupy na trawnikach i chodnikach , brzydką
      ślizgawkę na starym mieście , brak szkoły anglojęzycznej , masa
      ludzi wałęsajacej się po ulicach w godzinach pracy ( niskie bezrobocie
      świadczy pewnie o tym , że znakomita większość z nich wałęsa się
      w godzinach pracy ) , brak miejsc zabaw dla dzieci , zaniedbane parki
      gorszą edukację w porównaniu z innymimiastami wojewódzkimi
      itd itd ...

      a w co angażujemy środki ? na lodowisko dla drużyny hokeja , której
      nie mamy i to jeszcze na kredyt , który będą spłacały następne pokolenia ?
      na lotnisko , które nie ma pasażerów ? na loty Brytyjczyków do Bydgoszczy
      na tanie piwo ? na angażowanie czynników decydenckich nad debatami
      stworzenia sądu apelacyjnego w Bydgoszczy ?

      ja raczej negatywnie odnoszę się do takiego typy alokacji środków .
    • unsatisfied6 alokacja środków-budowa świątyń 23.02.06, 09:32
      skandalicznym jest budowanie świątyni za 80 mln zł gdy
      porówna się to z wydatkimi najlepszych uniwesrytetów w Polsce -

      żadna walka z korupcją nie zredukuje strat spowodowanych błędną
      alokacją środków .
    • unsatisfied6 ktoś powie , że brak na to pieniędzy 23.02.06, 09:44
      unsatisfied6 napisał:

      > proszę wskazać nieskorumowny kraj ameryki łacińskiej .
      >
      > w latach reform Saksa ( znanych u nas jako plan Balcerowicza )
      > padło hasło meksykanizacji naszego społeczeństwa i zwerbalizowane
      > zostały obawy niektórych dziennikarzy o skutki tej reformy
      > w postaci większej korupcji między innymi .
      >
      > mówiąc o korupcji odniosę się głównie do korupcji w gospodarce .
      > o efektywności gospodarki stanowią głównie- alokacja środków ,
      > polityka płac i zatrudnienia środków i inne bodźce stymulujące
      > efektywne gospodarowanie środkami jak przykłdowo awans zawodowy .
      >
      > czy walka z korupcją może mieć negatywne skutki ? jak skłonić
      > np lekarza do solidnej i rzetelnej pracy ? obwiam się , że bez
      > ewentualnej łapówki nasza medycyna straciłaby na bodźcach angażujących
      > lekarza do lepszej usługi na rzecz klienta - owszem można zastosować
      > środki przymusu i jak w komunie skazywało się skorumpowanych magazynierów
      > mięsa na karę śmierci , zastosować odpowiednie środki redukujące
      > łapówkarstwo w Polsce - ale proszę zauważyć , że mimo kilu wykonanych
      > wyroków śmierci na skorumpowanych dystrybutorów mięsa w czasach komuny ,
      > mięsa na półkach sklepowych nie było więcej .
      >
      > w krajach obywatelskich stosuje się metodę kija i marchewki - lekarz
      > zarabia adekwatnie do swojego wkładu w komfort życia społecznego i ma
      > w USA minimum kilkukrotnie wyższą pensję od gryzipiórka .
      >
      >
      >
      ktoś powie , że brak na to pieniędzy ?
      bzdura - rentowność kapitału zależy od optymalnego zarządzania
      środkami - niegospodarna alokacja śroków powoduje brak pieniędzy
      a nie brak pieniędzy na odpowienią alokację środków .

      jaki to komfort np placówki zdrowia którego ewentualne środki
      w wysokości 80 mln zł przeznaczono na budowę świątyni ?

      jaka to szkoła anglojęzyczna albo inna kształcąca potencjał
      ludzki młodego pokolenia , które zarobiłoby pieniądze na budowę
      kilku lodowisk a zbudowana ze środkó przeznaczonych na budowę
      lodowiska dla drużyny hokejowej , której w Bydgoszczy nie ma ?
    • unsatisfied6 w jakim to interesie 23.02.06, 09:51
      unsatisfied6 napisał:

      > proszę wskazać nieskorumowny kraj ameryki łacińskiej .
      >
      > w latach reform Saksa ( znanych u nas jako plan Balcerowicza )
      > padło hasło meksykanizacji naszego społeczeństwa i zwerbalizowane
      > zostały obawy niektórych dziennikarzy o skutki tej reformy
      > w postaci większej korupcji między innymi .
      >
      > mówiąc o korupcji odniosę się głównie do korupcji w gospodarce .
      > o efektywności gospodarki stanowią głównie- alokacja środków ,
      > polityka płac i zatrudnienia środków i inne bodźce stymulujące
      > efektywne gospodarowanie środkami jak przykłdowo awans zawodowy .
      >
      > czy walka z korupcją może mieć negatywne skutki ? jak skłonić
      > np lekarza do solidnej i rzetelnej pracy ? obwiam się , że bez
      > ewentualnej łapówki nasza medycyna straciłaby na bodźcach angażujących
      > lekarza do lepszej usługi na rzecz klienta - owszem można zastosować
      > środki przymusu i jak w komunie skazywało się skorumpowanych magazynierów
      > mięsa na karę śmierci , zastosować odpowiednie środki redukujące
      > łapówkarstwo w Polsce - ale proszę zauważyć , że mimo kilu wykonanych
      > wyroków śmierci na skorumpowanych dystrybutorów mięsa w czasach komuny ,
      > mięsa na półkach sklepowych nie było więcej .
      >
      > w krajach obywatelskich stosuje się metodę kija i marchewki - lekarz
      > zarabia adekwatnie do swojego wkładu w komfort życia społecznego i ma
      > w USA minimum kilkukrotnie wyższą pensję od gryzipiórka .
      >
      >
      >
      w jakim to interesie piszą forumowicze-inwestorzy promujący
      niegospodarną alokację środków ?

      czy to jest forum mieszkanców Bydgoszczy , czy bazar straganiarzy
      zachwalających tanie i niskiej jakości produkty ?
    • unsatisfied6 empatia ethanaka i nie tylko 23.02.06, 10:06
      unsatisfied6 napisał:


      > w krajach obywatelskich stosuje się metodę kija i marchewki - lekarz
      > zarabia adekwatnie do swojego wkładu w komfort życia społecznego i ma
      > w USA minimum kilkukrotnie wyższą pensję od gryzipiórka .
      >
      >
      poruszyłem temat EI a forumowicz ethanak stwierdził , że ma wysokie
      EI .

      panie ethanak albo reszta forumowiczów obrzucających błotem
      lekarzy ? co to jest empatia ? czy kótyś z was rozumie to słowo ?
      czy pojmujecie mechanizm wymuszający rekompensowanie należności
      za wkład pracy ? czy potraficie spojrzeć na sprawy łapówke lekarzy
      z ich punktu widzenia - nie widać tego na forum . chcielibyście mieć
      wysoki standard usług za darmo i kosztem człowieka pracy - to
      nie jest zatrudnianie czynnika ludzkiego , ale jego eksploatacja .
      • mrall Re: empatia ethanaka i nie tylko 25.02.06, 19:02
        > co to jest empatia ? czy kótyś z was rozumie to słowo ?

        Ja. Chodzi Ci o empatie pacjenta wobec lekarza, czy odwrotnie?

        > czy pojmujecie mechanizm wymuszający rekompensowanie należności
        > za wkład pracy ?

        Czy do tego mechanizmu zaliczasz żądanie zaplaty przed wykonaniem pracy? A moze
        dodatkowe gratyfikacje na prace ekspresowa na szpitalnym sprzecie, w godzinach
        oplaconej z innej puli pracy?
        O jaki konkretnie wklad idzie?

        > czy potraficie spojrzeć na sprawy łapówke lekarzy z ich punktu widzenia - nie
        > widać tego na forum .

        Potrafie. Dlatego mnie to tak wkurza.

        > chcielibyście mieć wysoki standard usług za darmo i kosztem człowieka pracy -
        > to nie jest zatrudnianie czynnika ludzkiego , ale jego eksploatacja .

        Przeciez ja place co miesiac na te uslugi, ale nie korzystam ciagle. Korzystam
        od czasu do czasu. Lekarz jest pracownikiem oplacanym z moich skladek. Jakie
        wiec 'za darmo'? Zgodzil sie pracowac w taki sposob, wiec jaka eksploatacja?
        • unsatisfied6 1000 zł to normalne ? 25.02.06, 19:10
          mrall napisał:

          > > co to jest empatia ? czy kótyś z was rozumie to słowo ?
          >
          > Ja. Chodzi Ci o empatie pacjenta wobec lekarza, czy odwrotnie?
          >
          > > czy pojmujecie mechanizm wymuszający rekompensowanie należności
          > > za wkład pracy ?
          >
          > Czy do tego mechanizmu zaliczasz żądanie zaplaty przed wykonaniem pracy? A
          moze
          >
          > dodatkowe gratyfikacje na prace ekspresowa na szpitalnym sprzecie, w
          godzinach
          > oplaconej z innej puli pracy?
          > O jaki konkretnie wklad idzie?
          >
          > > czy potraficie spojrzeć na sprawy łapówke lekarzy z ich punktu widzenia -
          > nie
          > > widać tego na forum .
          >
          > Potrafie. Dlatego mnie to tak wkurza.
          >
          > > chcielibyście mieć wysoki standard usług za darmo i kosztem człowieka pra
          > cy -
          > > to nie jest zatrudnianie czynnika ludzkiego , ale jego eksploatacja .
          >
          > Przeciez ja place co miesiac na te uslugi, ale nie korzystam ciagle.
          Korzystam
          > od czasu do czasu. Lekarz jest pracownikiem oplacanym z moich skladek. Jakie
          > wiec 'za darmo'? Zgodzil sie pracowac w taki sposob, wiec jaka eksploatacja?

          lekarz w kraju gdzie szanuje się pracę i kwalifikacje zarabia minium
          kilkakrotnie więcej od gryzipiórka .

          nie znam danych numerycznych ale przypuszczam , że składka na ubepieczenie
          jest porównywalna z tym co płacą relatywnie do swoich pensji Amerykanie na
          służbę zdrowia w swoich ubezpieczeniach - chciałbym faktycznie te dane poznać
          by się do tego ustosunkować .

          lekarz zarabiający z legalnych środków 1000 zł to patologia uznania jego wkładu
          w nasz komfort życia .
          • mrall Re: 1000 zł to normalne ? 25.02.06, 19:31
            > lekarz zarabiający z legalnych środków 1000 zł to patologia uznania jego
            > wkładu w nasz komfort życia .

            Czemu pomijasz lekarzy na kontraktach rzedu 10-20tys zl bioracych lapowki? Pan
            prof. Heliodor jaka mial pensje?
            Gdzie lekarz zarabia 1000zl?
            Zawsze jest mozliwosc zmiany wykonywanej pracy.
            Czemu milczeniem zbywasz żądanie zaplaty przed wykonaniem pracy przez lekarza,
            czy uzaleznienie od zaplaty podjecia pracy? To nie jest patologia?
            • unsatisfied6 zdaje się , ze ty pomijasz istotne kwestie 26.02.06, 08:43
              mrall napisał:

              > > lekarz zarabiający z legalnych środków 1000 zł to patologia uznania jego
              > > wkładu w nasz komfort życia .
              >
              > Czemu pomijasz lekarzy na kontraktach rzedu 10-20tys zl bioracych lapowki?
              Pan
              > prof. Heliodor jaka mial pensje?
              > Gdzie lekarz zarabia 1000zl?
              > Zawsze jest mozliwosc zmiany wykonywanej pracy.
              > Czemu milczeniem zbywasz żądanie zaplaty przed wykonaniem pracy przez
              lekarza,
              > czy uzaleznienie od zaplaty podjecia pracy? To nie jest patologia?

              średnia zarobków służby zdrowia , to około 1600 zł brutto , a średnia
              pensja lekarzy , to 1650 zł , pielęgniarek około 1300 zł .

              ta średnia jest niewiele wyzsza w sektorze prywatnym .
              • unsatisfied6 Papież powiedział : 26.02.06, 09:32
                unsatisfied6 napisał:

                > średnia zarobków służby zdrowia , to około 1600 zł brutto , a średnia
                > pensja lekarzy , to 1650 zł , pielęgniarek około 1300 zł .
                >
                > ta średnia jest niewiele wyzsza w sektorze prywatnym .
                >
                >
                >
                "Wypada także stwierdzić, że sprawiedliwość ustroju społeczno-ekonomicznego, a
                w każdym razie jego sprawiedliwe funkcjonowanie, zasługuje ostatecznie na osąd
                wedle tego, czy praca ludzka jest w tym ustroju prawidłowo wynagradzana."


                www.opoka.org.pl/biblioteka/W/WP/jan_pawel_ii/encykliki/laborem.html
                • unsatisfied6 stwierdzenie , że polskcy lekarze są dobrzy 26.02.06, 11:16
                  unsatisfied6 napisał:

                  > unsatisfied6 napisał:
                  >
                  > > średnia zarobków służby zdrowia , to około 1600 zł brutto , a średnia
                  > > pensja lekarzy , to 1650 zł , pielęgniarek około 1300 zł .
                  > >
                  > > ta średnia jest niewiele wyzsza w sektorze prywatnym .
                  > >
                  > >
                  > >
                  > "Wypada także stwierdzić, że sprawiedliwość ustroju społeczno-ekonomicznego,
                  a
                  > w każdym razie jego sprawiedliwe funkcjonowanie, zasługuje ostatecznie na
                  osąd
                  > wedle tego, czy praca ludzka jest w tym ustroju prawidłowo wynagradzana."
                  >
                  >
                  > www.opoka.org.pl/biblioteka/W/WP/jan_pawel_ii/encykliki/laborem.html

                  stwierdzenie , że polscy lekarze są dobrzy jest populistyczną próbą zjednania
                  sobie patologicznego środowiska - są mierni .

                  ich miernota nie wynika z ich kwalifikacji ale z bodźców wg których
                  pracują - nikt nie wykona rzetelnie i fachowo pracy z takimi kwalifikacjami
                  za tak marne wynagrodzenie .
                  • mrall Re: stwierdzenie , że polskcy lekarze są dobrzy 26.02.06, 11:39
                    > stwierdzenie , że polscy lekarze są dobrzy jest populistyczną próbą zjednania
                    > sobie patologicznego środowiska - są mierni .
                    >
                    > ich miernota nie wynika z ich kwalifikacji ale z bodźców wg których
                    > pracują - nikt nie wykona rzetelnie i fachowo pracy z takimi kwalifikacjami
                    > za tak marne wynagrodzenie .

                    Kompletna bzdura.
                    Jak w kazdym zawodzie, w kazdym kraju sa lekarze dobrzy, mierni i partacze.
                    Znam dobrych lekarzy pracujacych jak nalezy na etacie w szpitalu. Znam tez
                    lekarzy na wysokich stanowiskach i etatatach, ktorzy partacza swoja robote.
                    Zadnego znaczenia nie ma, czy pracuja w panstwowej, czy prywatnej sluzbie
                    zdrowia.
                    • unsatisfied6 Re: stwierdzenie , że polskcy lekarze są dobrzy 26.02.06, 11:52
                      mrall napisał:

                      > > stwierdzenie , że polscy lekarze są dobrzy jest populistyczną próbą zjedn
                      > ania
                      > > sobie patologicznego środowiska - są mierni .
                      > >
                      > > ich miernota nie wynika z ich kwalifikacji ale z bodźców wg których
                      > > pracują - nikt nie wykona rzetelnie i fachowo pracy z takimi kwalifikacja
                      > mi
                      > > za tak marne wynagrodzenie .
                      >
                      > Kompletna bzdura.
                      > Jak w kazdym zawodzie, w kazdym kraju sa lekarze dobrzy, mierni i partacze.
                      > Znam dobrych lekarzy pracujacych jak nalezy na etacie w szpitalu. Znam tez
                      > lekarzy na wysokich stanowiskach i etatatach, ktorzy partacza swoja robote.
                      > Zadnego znaczenia nie ma, czy pracuja w panstwowej, czy prywatnej sluzbie
                      > zdrowia.

                      lekarz nie ma czasu na dobrą diagnozę bo ma kilkudziesięciu pacjentów
                      do zdiagnozowania w ciągu godziny i musi wypelnić masę papierków .

                      zanim do mnie przyjechał lekarz , minęło dwie godziny - wiłem się
                      w bólach . gdy przyjechał zajął się wypełnianiem formularzy .

                      mój ojciec umarł na raka -na wielu lekarzy , w tym jedna pani profesor , tylko
                      jeden lekarz zdiagnozował raka -Afrykańczyk . pozostali wyśmiali Afrykańczyka i
                      dopiero w dzień śmierci mojego ojca powiedzieli , że ma raka i umiera - leczyli
                      go na inną chorobę . Afrykańczyk natomiast nie mógł uwierzyć ,
                      że diagnoza jest aż tak nietrafna chociaż nie mógł być na 100%
                      pewny raka , jako że nie był onkologiem .

                      nie wiem czy chodziło o wyłudzenie pieniędzy ze środków budżetowych ,
                      ale choroba mojego ojca była nieuleczalna i jak Afrykańczyk powiedział ,
                      ojciec powinien umierać w domu a nie w szpitalu leczony na coś
                      czego nie miał .
              • mrall Re: zdaje się , ze ty pomijasz istotne kwestie 26.02.06, 11:35
                > średnia zarobków służby zdrowia , to około 1600 zł brutto , a średnia
                > pensja lekarzy , to 1650 zł , pielęgniarek około 1300 zł .
                >
                > ta średnia jest niewiele wyzsza w sektorze prywatnym .

                Srednio to nie jest zle, a wrecz niezle a nie idzie mi o pensje. Zadna srednia
                nie oddaje rzeczywistosci, bo nie wiadomo jak liczona.
                Skad te dane, bo mi sie widzi, ze jakos oderwane od zycia albo naciagane?

                Szkoda, ze olales moje pytania i uwagi...
                Ile zarabial prof Heliodor? Ile bral?
                Ilu lekarzy z tymi niskimi zarobkami bierze tak, jak bral pan prof.?
                Zeby brac, zeby wymagac od pacjenta oplacenia sie przed podjeciem pracy trzeba
                byc kims, a kims sa ci, co sa na wysokich stanowiskach, na wysokich
                kontraktach; nie stazysci.

                Ja nie twierdze, ze sluzba zdrowia jest piekna i wspaniala, ale splaszczanie
                problemu lapowkarstwa do sredniej - nie wiadomo skad wzietej - jest przegieciem.
                Znam lekarzy, co pracuja az przyjma wszystkich pacjentow i badaja ich tak dlugo
                ile potrzeba. Do nich sa kolejki dlugie i nieustanne, ale pacjent wie, ze
                bedzie dobrze obsluzony. Ci lekarze nie biora, bo to sa rzetelni ludzie.
                Tak jak w kazdym zawodzie sa ludzie powazni, rzetelni a obok sa partacze,
                wyrobnicy. Pomiedzy nimi sa pazerni, dla ktorych kasa jest najwazniejsza.
                Jesli lekarz, bedacy na etacie szpitala, w tym szpitalu wymaga oplacenia sie
                przed podjeciem pracy to to jest patologia. Jesli uwazasz inaczej, to mozna
                skonczyc te wymiane zdan.
                • unsatisfied6 chcesz rozmawiać o patologiach ? 26.02.06, 11:40
                  mrall napisał:

                  > > średnia zarobków służby zdrowia , to około 1600 zł brutto , a średnia
                  > > pensja lekarzy , to 1650 zł , pielęgniarek około 1300 zł .
                  > >
                  > > ta średnia jest niewiele wyzsza w sektorze prywatnym .
                  >
                  > Srednio to nie jest zle, a wrecz niezle a nie idzie mi o pensje. Zadna
                  srednia
                  > nie oddaje rzeczywistosci, bo nie wiadomo jak liczona.
                  > Skad te dane, bo mi sie widzi, ze jakos oderwane od zycia albo naciagane?
                  >
                  > Szkoda, ze olales moje pytania i uwagi...
                  > Ile zarabial prof Heliodor? Ile bral?
                  > Ilu lekarzy z tymi niskimi zarobkami bierze tak, jak bral pan prof.?
                  > Zeby brac, zeby wymagac od pacjenta oplacenia sie przed podjeciem pracy
                  trzeba
                  > byc kims, a kims sa ci, co sa na wysokich stanowiskach, na wysokich
                  > kontraktach; nie stazysci.
                  >
                  > Ja nie twierdze, ze sluzba zdrowia jest piekna i wspaniala, ale splaszczanie
                  > problemu lapowkarstwa do sredniej - nie wiadomo skad wzietej - jest
                  przegieciem
                  > .
                  > Znam lekarzy, co pracuja az przyjma wszystkich pacjentow i badaja ich tak
                  dlugo
                  >
                  > ile potrzeba. Do nich sa kolejki dlugie i nieustanne, ale pacjent wie, ze
                  > bedzie dobrze obsluzony. Ci lekarze nie biora, bo to sa rzetelni ludzie.
                  > Tak jak w kazdym zawodzie sa ludzie powazni, rzetelni a obok sa partacze,
                  > wyrobnicy. Pomiedzy nimi sa pazerni, dla ktorych kasa jest najwazniejsza.
                  > Jesli lekarz, bedacy na etacie szpitala, w tym szpitalu wymaga oplacenia sie
                  > przed podjeciem pracy to to jest patologia. Jesli uwazasz inaczej, to mozna
                  > skonczyc te wymiane zdan.

                  patologią jest tajemnica płac w służbie zdrowia i nie tylko w słuzbie zdrowia .

                  pytasz skąd mam średnią ? to tajemnica :))

                  znałem osobiście wybitnego profesora neurologii - zarabiał 3000 zł
                  i żył skromnie jak na swoje kwalifikacje - to mała
                  kwota i jeżeli on zarabiał tyle ,ile zarabiał lekarz
                  o mnijeszych kwalifikacjach ?. skąd ty wziąłeś
                  przykłady ? płace w Polsce to tajemnica państwowa :))
                  • unsatisfied6 ty tesz jesteś patologią :))) 26.02.06, 12:03
                    unsatisfied6 napisał:

                    >
                    > patologią jest tajemnica płac w służbie zdrowia i nie tylko w słuzbie
                    zdrowia .
                    >
                    > pytasz skąd mam średnią ? to tajemnica :))
                    >
                    > znałem osobiście wybitnego profesora neurologii - zarabiał 3000 zł
                    > i żył skromnie jak na swoje kwalifikacje - to mała
                    > kwota i jeżeli on zarabiał tyle ,ile zarabiał lekarz
                    > o mnijeszych kwalifikacjach ?. skąd ty wziąłeś
                    > przykłady ? płace w Polsce to tajemnica państwowa :))
                    >
                    >
                    >
                    zapewne spotkałem ciebie na tym forum pod niejednym nickiem .

                    nie piszesz jak nowy forumowicz - ale nick jest świeżutki
                    i tylko do tego tematu :))

                    szukaj.gazeta.pl/szukaj/0,52001.html?VE_szukaj_a=mrall&ile=15&sort=data_desc&spojnik=and&forum=54&poz=0&A_szukaj=auto
                    r&zywe=2&x=8&y=10

                    powiedz co chcesz udowodnić ? tezę , że nie ma korupcji w Polsce i
                    że jakość pracy nie zależy od płac ? że można bazować na "taniej
                    sile roboczej" bo są tacy , którzy nie biorą łapówek i uczciwie
                    żyją ze swoich pensji - przykłady które podałeś zaprzeczają tym
                    tezom :))
                    • mrall Re: ty tesz jesteś patologią :))) 26.02.06, 21:38
                      > nie piszesz jak nowy forumowicz - ale nick jest świeżutki
                      > i tylko do tego tematu :))

                      Zmien lekarza.

                      > powiedz co chcesz udowodnić ? tezę , że nie ma korupcji w Polsce i
                      > że jakość pracy nie zależy od płac ? że można bazować na "taniej
                      > sile roboczej" bo są tacy , którzy nie biorą łapówek i uczciwie
                      > żyją ze swoich pensji - przykłady które podałeś zaprzeczają tym
                      > tezom :))

                      Kolejna bzdura.
                      Lekarz pracujacy uczciwie w pracy moze miec prywatna praktyke i, zazwyczaj, ma.
                      Wiesz jakie tam podatki placi?
                      W innych zawodach takiej mozliwosci ludzie nie maja. Musza zyc z pensji.
                      Pamietaj o jednym: lekarz to 'sluzba zdrowia'. To, z zalozenia, nie jest
                      zwyczajna praca.
                      • unsatisfied6 ja o tym pamiętam , a ty o tym zapominasz 27.02.06, 08:31
                        mrall napisał:


                        > Pamietaj o jednym: lekarz to 'sluzba zdrowia'. To, z zalozenia, nie jest
                        > zwyczajna praca.

                        i za tą pracę średnio dostaje 1600 zł miesięcznie - o tym zapominasz .
                        • mrall Re: ja o tym pamiętam , a ty o tym zapominasz 27.02.06, 12:39
                          > i za tą pracę średnio dostaje 1600 zł miesięcznie - o tym zapominasz .

                          Wciaz czekam na zrodla tej informacji.
                          Szkoda, ze olewasz pozostale sprawy, jakie sygnalizowalem.
                          • unsatisfied6 Re: ja o tym pamiętam , a ty o tym zapominasz 27.02.06, 12:41
                            mrall napisał:

                            > > i za tą pracę średnio dostaje 1600 zł miesięcznie - o tym zapominasz .
                            >
                            > Wciaz czekam na zrodla tej informacji.
                            > Szkoda, ze olewasz pozostale sprawy, jakie sygnalizowalem.

                            poszukaj sobie
    • unsatisfied6 zmiana biegu historii i ewolucji w Polsce 23.02.06, 18:15
      unsatisfied6 napisał:

      > proszę wskazać nieskorumowny kraj ameryki łacińskiej .
      >
      > w latach reform Saksa ( znanych u nas jako plan Balcerowicza )
      > padło hasło meksykanizacji naszego społeczeństwa

      Meksyk to "underdeveloped country" - kraje "developed" to
      USA , Niemcy , Kanada itd ...

      czy można zmienić IQ społeczeństwa ? absurdalne ale nie koniecznie :))
      cdn .
      • unsatisfied6 twierdzę , że IQ społeczeństwa da się obniżyć 23.02.06, 18:25
        unsatisfied6 napisał:

        > unsatisfied6 napisał:
        >
        > > proszę wskazać nieskorumowny kraj ameryki łacińskiej .
        > >
        > > w latach reform Saksa ( znanych u nas jako plan Balcerowicza )
        > > padło hasło meksykanizacji naszego społeczeństwa
        >
        > Meksyk to "underdeveloped country" - kraje "developed" to
        > USA , Niemcy , Kanada itd ...
        >
        > czy można zmienić IQ społeczeństwa ? absurdalne ale nie koniecznie :))
        > cdn .

        cytat z Glemana:
        Since 1918, when World War I brought the first mass use of IQ tests on American
        army recruits, the average IQ score in the United States has risen 24 points,
        and there has been a similar rise in developed countries around the world. The
        reasons include better nutrition, more children completing more schooling,
        computer games and puzzles that help children master spatial skills, and
        smaller family size (which generally correlates with higher IQ scores in
        children).
        koniec cytatu

        okres obserwacji zmian IQ w krajach "developed"(przypomnę , że Meksyk
        jest "underdeveloped") o 24 punkty zaobserwowano w okresie zmian
        od kapitalizmu materialistycznego ( Papież twierdził , że w Polsce
        jest materialzm materialistyczny ) do systemu obywtaleskiego krajów
        wysoko rozwinięteych .

        ten efekt zmian systemowych powodujacych obniżenie IQ polskiego obywatela
        może być nieumyślną konsekwencją wzorowania się na systemach
        latynoamerykańskich . trudno sobie wyobrazić , że ktoś zamierzałby ogłupiać
        naród umyślnie .
        • unsatisfied6 komu wierzyć ? 23.02.06, 18:47
          unsatisfied6 napisał:

          >
          > cytat z Golemana:
          > Since 1918, when World War I brought the first mass use of IQ tests on
          American
          >
          > army recruits, the average IQ score in the United States has risen 24 points,
          > and there has been a similar rise in developed countries around the world.
          The
          > reasons include better nutrition, more children completing more schooling,
          > computer games and puzzles that help children master spatial skills, and
          > smaller family size (which generally correlates with higher IQ scores in
          > children).
          > koniec cytatu
          >
          > okres obserwacji zmian IQ w krajach "developed"(przypomnę , że Meksyk
          > jest "underdeveloped") o 24 punkty zaobserwowano w okresie zmian
          > od kapitalizmu materialistycznego ( Papież twierdził , że w Polsce
          > jest materialzm materialistyczny ) do systemu obywtaleskiego krajów
          > wysoko rozwinięteych .
          >
          > ten efekt zmian systemowych powodujacych obniżenie IQ polskiego obywatela
          > może być nieumyślną konsekwencją wzorowania się na systemach
          > latynoamerykańskich . trudno sobie wyobrazić , że ktoś zamierzałby ogłupiać
          > naród umyślnie .
          >
          >

          wartość słów wybitnie zależy od autorytetu źródła - komu wierzyć ?

          Rydzykowi ? Balcerowiczowi ? Golemanowi ? Filarowi ?

          ja wierzę w swoje szare komórki i tzw inteligencję emocjonalną ale
          nie przez pryzmat subiektywnych intepretacji zjawisk jakkolwiek nie
          brzmiałyby one obiektywnie ( mapa to nie jest terytorium ) .

          jak w kontekście powyższego postu wygląda takie stwierdzenie ?

          www.vulcan.edu.pl/eid/archiwum/2001/05/inteligencja.html
          cytat:

          "Zasady te mają niewiele wspólnego z tym, co wpajano nam w szkole jako ważne;
          wedle tego kryterium umiejętności czysto akademickie nie są zbyt istotne"
          koniec cytatu

          z jednej strony zaobserwowano wzrost IQ w krajach rozwiniętych i nie sposób
          pewnie zaobserwować wzrostu ich standardów życia a z drugiej strony twierdzi
          się cytując tego samego Golemana , że umiejętności akademickie są nic
          nie warte a "liczy się tylko uczucie" .
          • semeon Re: komu wierzyć ? 23.02.06, 18:56
            A dlaczego ty dyskutujesz na forum sam ze sobą? Nie możesz tego robić,
            powiedzmy, w ogrodzie, albo w lesie? A tak swoją drogą zaśmiecacze forum górą
            i to ogromną. Sytuacja ta zmieniła się na wielką niekorzyść od czasu
            wprowadzenioa logowania. Zniknęło wiele osób, ale za to wydatnie zwiększyła
            się wydajność spamerów.
            • unsatisfied6 dzięki a_weirdo i maciejowi :)))) 23.02.06, 19:05
              semeon napisał:

              > A dlaczego ty dyskutujesz na forum sam ze sobą? Nie możesz tego robić,
              > powiedzmy, w ogrodzie, albo w lesie? A tak swoją drogą zaśmiecacze forum
              górą
              >
              > i to ogromną. Sytuacja ta zmieniła się na wielką niekorzyść od czasu
              > wprowadzenioa logowania. Zniknęło wiele osób, ale za to wydatnie zwiększyła
              > się wydajność spamerów.

              gdyby nie ta dyskusja to bym tego o czym piszę nie zauważył -
              mogę podziękować a_werdo i maciejowi za ich wkład w tą dyskusję z
              samym sobą :)))

              interesujący temat , nieprawdaż ?
            • unsatisfied6 skoro już się tutaj znalezłes może mi pomozesz ? 23.02.06, 19:23
              semeon napisał:

              > ....

              jak juz zauważyłem , wartość argumentu jest zależna w znacznej
              mierze od autorytetu werbalizującego ten argument .

              jak myślisz , kto byłby zainteresowany skierowaniem swojego obiektywu
              na przytoczony przeze mnie argument ?

              ojciec Rydzyk ?
              byłby przeciwny ewentualnemu ogłupianiu mas ?

              może ktoś z polityków ?

              może jakaś gazeta ?

              tak pomyślałem , że mógłbym taki argumnet wysunąć i rozwijać
              w dyskusji na "ojczyzna" - ale mam pewne wątpliwości , czy
              kościół jest przeciwny ogłupianiu mas .
          • unsatisfied6 konsekwencje takich intepretacji 23.02.06, 19:02
            unsatisfied6 napisał:



            okres obserwacji zmian IQ w krajach "developed"(przypomnę , że Meksyk
            jest "underdeveloped") o 24 punkty zaobserwowano w okresie zmian
            od kapitalizmu materialistycznego ( Papież twierdził , że w Polsce
            jest kapitalizm materialistyczny ) do systemu obywtaleskiego krajów
            wysoko rozwinięteych .

            >
            > wartość słów wybitnie zależy od autorytetu źródła - komu wierzyć ?
            >
            > Rydzykowi ? Balcerowiczowi ? Golemanowi ? Filarowi ?
            >
            > ja wierzę w swoje szare komórki i tzw inteligencję emocjonalną ale
            > nie przez pryzmat subiektywnych intepretacji zjawisk jakkolwiek nie
            > brzmiałyby one obiektywnie ( mapa to nie jest terytorium ) .
            >
            > jak w kontekście powyższego postu wygląda takie stwierdzenie ?
            >
            > www.vulcan.edu.pl/eid/archiwum/2001/05/inteligencja.html
            > cytat:
            >
            > "Zasady te mają niewiele wspólnego z tym, co wpajano nam w szkole jako ważne;
            > wedle tego kryterium umiejętności czysto akademickie nie są zbyt istotne"
            > koniec cytatu
            >
            > z jednej strony zaobserwowano wzrost IQ w krajach rozwiniętych i nie sposób
            > pewnie zaobserwować wzrostu ich standardów życia a z drugiej strony twierdzi
            > się cytując tego samego Golemana , że umiejętności akademickie są nic
            > nie warte a "liczy się tylko uczucie" .
            >

            konsekwencje takich intepretacji przekładają się na wartościowanie
            potencjału ludzkiego - lekarz nierób i łapownik pracujący za 1000 zł
            miesięcznie a z drugiej strony pacowita miła pani lub pan którzy troszczą się
            o małe biedne dzieci robiący miliony złotych na tym interesie .

        • unsatisfied6 twierdzę , że IQ społeczeństwa da się obniżyć 23.02.06, 22:04
          a mogą to zrobić i robią skutecznie krasnoludki .

          znałem sudenta matematyka , który miał niesamowitą inteligencję przestrzenną .

          pamiętacie kostkę rubika ? on robił z tą kostką cuda .
          z każdego ustawienia mógł precyzyjnie określić ile potrzebuje
          minimalnie ruchów by ustawić kostkę - jego czas był lepszy notowanych
          w tej "konkurencji" .

          jego umiejętności z biegiem czasu zanikały .

          znam innego studenta ,który potrafił z kilkoma naraz wygrywać
          w kóło i krzyżyk - ani razu nie przegrał . teraz łatwo z nim
          wygrywam a jego umiejętności są dalekie od tego co niegdyś
          z taką łatwością demontrował- jakby się z tym urodził .

          czy można zaniżyć kompetencje ? każdy dobry nauczyciel wie ,
          że mozna dobrze nauczyć takich kompetencji i każdy taki nauczyciel wie , że
          można takich oduczyć . więcej zapewne o tym wiedzą mistrzowie filozofii
          wschodu - koncentujący się jednakże na doskonaleniu innych umiejętności.

          dlaczego nie ksztalcić optymalnie kompetencji ? czy jednak życie nie byłoby
          jednak trudniejsze dla wybranych poza zasięgiem systemu , gdyby kształcić
          komptecje optymalnie wśród możliwie najszerszej rzeszy ludzi na świecie - o
          ile prościej jest konkurować i zarządzać masą bez wysokiego IQ .

          kiedyś czytałem o szkołach europejskich w Polsce dla dzieci wysokich
          urzędników , o innym systemie nauczania i innych kwalifikacjach
          kadry i poza monitoringiem MEN .

          zastanwiam się ile czasu można uczyć angielskiego w szkole naszego systemu i go
          nie nauczyć - 10 lat ? 20 lat ? i nikogo to nie martwi , że angażuje się
          energię ucznia na coś , co nie jest nauką umiejętności językowych ,
          bo może się takimi metodami uczyć nawet 30 lat i nie pozna języka .
          szkoła stosuje metody angażując jego energię na jałowym i czasochłonnym
          zajęciu ? system angażuje nauczyciela w jakieś szkolenia i warsztaty ,
          ucznia w jałowy proces poznania który kończy się brakiem tego poznania i
          zabierze mu czas na alternatywną realizację swojego potencjału .
          taki uczeń nie będzie "in the zone" - tak to nazywaja w Ameryce tzn
          robi to , jakby się z tym urodził i bez żadnego wysiłku , z przyjemnością .

          sam niegdys , gdy tą szkołę kompletnie olewałem - nie przedmiot , a szkołę -
          czułem bliskość tego "in the zone" - to nie jest żadna wrodzona inteligencja ,
          bo wiem , że to można mieć i można tego nie mieć .

          bycie "in the zone" nie zależy od ilości wkuwanego materiału - zależy w znacznej
          mierze od emocjonalnego podejścia do poznania i od nie zaśmiecania umysłu .
          zatem nie zalezy od tego czego się uczymy ale i czego się nie uczymy i
          z jakimi emocjami podchodzimy do naszego kształcenia - dobór lektur w szkołach
          jest jakby zaprzeczeniem takiego kształcenia - kompletnie niedoposowany do
          emocjonalnej dojrzałości ucznia . nauczanie fizyki bez dopasowania do
          prgramu z innych przedmiotów to może wydawać się nam normalne , tym bardziej
          że z podobnym zjawiskiem wielu z nas spotkało się na studiach - nie ma
          mowy o dogłębnym poznaniu fundamentów , trzeba po prostu wkuć - ale
          to nie jest normalne - bynajmniej nie jest to normalne na University of
          California in San Diego .
          • unsatisfied6 Re: twierdzę , że IQ społeczeństwa da się obniżyć 23.02.06, 22:22
            unsatisfied6 napisał:

            sam niegdys , gdy tą szkołę kompletnie olewałem - nie przedmiot , a szkołę -
            czułem bliskość tego "in the zone" - to nie jest żadna wrodzona inteligencja ,
            bo wiem , że to można mieć i można tego nie mieć .

            bycie "in the zone" nie zależy od ilości wkuwanego materiału - zależy w znacznej
            mierze od emocjonalnego podejścia do poznania i od nie zaśmiecania umysłu .
            zatem nie zalezy od tego czego się uczymy ale i czego się nie uczymy i
            z jakimi emocjami podchodzimy do naszego kształcenia - dobór lektur w szkołach
            jest jakby zaprzeczeniem takiego kształcenia - kompletnie niedoposowany do
            emocjonalnej dojrzałości ucznia . nauczanie fizyki bez dopasowania do
            prgramu z innych przedmiotów to może wydawać się nam normalne , tym bardziej
            że z podobnym zjawiskiem wielu z nas spotkało się na studiach - nie ma
            mowy o dogłębnym poznaniu fundamentów , trzeba po prostu wkuć - ale
            to nie jest normalne - bynajmniej nie jest to normalne na University of
            California in San Diego .
            ========================================================================

            Eksperci pracujący nad Emotional Intelligence twierdzą , ze istnieje
            możliwość zwiększenia IQ - nie wątpię , ale publikowane
            prace popularne w Polsce nie dotyczą tego teamtu w jaki sposób to osiągnąć albo
            czego nie robić , by przypadkiem nie utracić tego potencjału poznawczego - bo
            ja twierdzę , że taki się ma w momencie urodzenia - zakładam , że dziecko
            spłodzone prze trzeźwych rodziców i bez większych wad genetycznych .
          • unsatisfied6 IQ a wybór władzy 24.02.06, 08:32
            unsatisfied6 napisał:

            dlaczego nie ksztalcić optymalnie kompetencji ? czy jednak życie nie byłoby
            jednak trudniejsze dla wybranych poza zasięgiem systemu , gdyby kształcić
            komptecje optymalnie wśród możliwie najszerszej rzeszy ludzi na świecie - o
            ile prościej jest konkurować i zarządzać masą bez wysokiego IQ .

            kiedyś czytałem o szkołach europejskich w Polsce dla dzieci wysokich
            urzędników , o innym systemie nauczania i innych kwalifikacjach
            kadry i poza monitoringiem MEN .
            ===============================================================================

            obywatele Ameryki z wyższym IQ głosowali na Keery'eg
            a obywatele z niższym IQ głosowali na Busha

            chrisevans3d.com/files/iq.htm
      • unsatisfied6 dane numeryczne - najwięszy spadek IQ w Polsce 24.02.06, 08:21
        unsatisfied6 napisał:

        > unsatisfied6 napisał:
        >
        > > proszę wskazać nieskorumowny kraj ameryki łacińskiej .
        > >
        > > w latach reform Saksa ( znanych u nas jako plan Balcerowicza )
        > > padło hasło meksykanizacji naszego społeczeństwa
        >
        > Meksyk to "underdeveloped country" - kraje "developed" to
        > USA , Niemcy , Kanada itd ...
        >
        > czy można zmienić IQ społeczeństwa ? absurdalne ale nie koniecznie :))
        > cdn .

        największą różnicę (spadek w dół ) między wynikami IQ zanotowano w Polsce

        www.isteve.com/IQ_Table.htm
    • unsatisfied6 czego należałoby uczyć ? 24.02.06, 23:22
      da się uczyć czegoś czego należałoby się uczyć ?
      jeżeli nie szkoła , to może poza szkołą ?

      w czasie ferii nawet nie można , bo dzieciakom dano
      lektury do przeczytania i masę materiału do przygotowania
      na sprawdziany po feriach .

      media czasami podają przykłady genialnych dzieci , które
      nauczyły się na przykład kilku języków obcych -ale nie w Polsce , bo
      w Polsce w szkołach z programem MEN program jest tak
      przeładowany , że praktycznie nic więcej nie da się
      tam wciśnąć w takim wymiarze , by osiągnąć zadowalające efekty .
      • balumbyd Re: czego należałoby uczyć ? 24.02.06, 23:26
        cały system trzeba by było do góry nogami przewrócic tj. już od podstawówki
        surowo karac ściaganie a wobec urzedników stosowac takie kary jak pozbawienie
        za lata pracy w urzedzie możliwosci wliczenia tych lat do emerytury przy
        udowodnionej korupcji, połączone z wysokimi karami pozbawienia wolności (nie w
        zawieszeniu).
        • unsatisfied6 ? 24.02.06, 23:33
          balumbyd napisała:

          > cały system trzeba by było do góry nogami przewrócic tj. już od podstawówki
          > surowo karac ściaganie a wobec urzedników stosowac takie kary jak pozbawienie
          > za lata pracy w urzedzie możliwosci wliczenia tych lat do emerytury przy
          > udowodnionej korupcji, połączone z wysokimi karami pozbawienia wolności (nie
          w
          > zawieszeniu).

          jak można karać za to co jest wykazaniem się umiejętnościami
          życiowymi ?:))
          • balumbyd Re: ? 24.02.06, 23:35
            to demoralizuje - po pierwsze pokazuje że nie warto sie uczyc a lepiej
            sciągnąc, po za tym demoralizuje tych którzy się uczą (po co skoro można
            sciągnąc). Po za tym nie muszę tłumaczyc wyszości wiedzy zdobytej przez naukę
            na taką zdobytą przez ściąganie.
        • balumbyd Re: czego należałoby uczyć ? 24.02.06, 23:34
          matematyka, informatyka, języki - na to postawic. A także na szkolnictwo
          zawodowe, nie humniści wytwarzają - oni w większoci konsumują i utrzymywani
          przez kadrę techniczną. A usługi mają ogranczone zaplecze w takim kraju jak
          Polska.
          • unsatisfied6 to jest oczywiste :)) 24.02.06, 23:41
            balumbyd napisała:

            > matematyka, informatyka, języki - na to postawic. A także na szkolnictwo
            > zawodowe, nie humniści wytwarzają - oni w większoci konsumują i utrzymywani
            > przez kadrę techniczną. A usługi mają ogranczone zaplecze w takim kraju jak
            > Polska.

            jak myślisz , dlaczego tak oczywiste inicjatywy nie są realizowane ?
            • balumbyd Re: to jest oczywiste :)) 24.02.06, 23:46
              A po co ? Przecież w tym kraju nie mysli się na dekady tylko na kampanie
              wyborcze. Po za tym ciąglę słyszę od tuzów ekonomii w polsce że naszym głównym
              atutem jest tania siła robocza jkbysmy mogli wygrac w tej mierze z azjatami.
              Tylko wysoko przetworzone technologie, postawienie na jakośc uczenia może nas
              uchronic od wizji kraju dostarczającego do UE nadwyzki ludzkiej hodowlanej.
              • unsatisfied6 kto nadaje ranking tym ekspertom 25.02.06, 08:28
                balumbyd napisała:

                > A po co ? Przecież w tym kraju nie mysli się na dekady tylko na kampanie
                > wyborcze. Po za tym ciąglę słyszę od tuzów ekonomii w polsce że naszym
                głównym
                > atutem jest tania siła robocza jkbysmy mogli wygrac w tej mierze z azjatami.
                > Tylko wysoko przetworzone technologie, postawienie na jakośc uczenia może nas
                > uchronic od wizji kraju dostarczającego do UE nadwyzki ludzkiej hodowlanej.

                mówisz , że słyszy się od tuzów ekonomii w Polsce , że głownym naszym atutem
                jest tania siła robocza - myślisz , że nie ma ekonomistów , którzy myślą
                jak ty i ja ale których ty nie słyszysz , bo widzisz i słyszysz tylko tych
                na których media kierują swój obiektyw .

                myślisz , że nie ma nauczycieli , którzy widzą zły kierunek naszej edukacji -
                większość ,których znam ma negatywną opinię o naszym kierunku eduakcji -
                słyszałeś ich w tv albo czytałeś o ich opini w gazetach ?
                wielu z nich ma podobne zdanie jak twoje .

                rozwój idei zależy od skierowania obiektywu autorytetów i mediów na
                źródła tej idei - każda inicjatywa w wymiarze społecznym umiera
                śmiercią naturalną , jeżeli nie ma wsparcia środków decydujących
                o rozwoju pomysłu .

                osoba , która znajduje uznanie i wsparcia ma bodźce do
                pracy nad rozwojem swoich pomysłów i tylko przy takich warunkach
                może powstać synergistyczny efekt tworzący mocny społecznie
                argument dla realizacji idei . osoba która nie znajduje tego
                wsparcia albo musi się przystosować albo ginie - mój kolega ,
                wybitny matematyk , nie godzący się z tym co dzieje się
                w szkolnictwie ma głęboką depresję . inny , fizyk znający kilka
                języków obcych który widzi absurdy w nauczaniu fizyki planuje wyjazd z kraju .
                polonista , niegdyś laureat wielu konkursów literackich ,zaszył się w domu i
                nie spotyka się z ludźmi , inny kolega matematyk zaczął sięgać do kieliszka -
                tym osobom pozamykano usta i nikt nie słyszy ich argumentów a każdy
                z nich miła takie samo zdanie jak twoje lub moje i każdy z nich miał
                olbrzymi potencjał i wiedzę - zostały wraki .
          • cyycek Re: czego należałoby uczyć ? 26.02.06, 12:07
            balumbyd napisała:

            > matematyka, informatyka, języki - na to postawic. A także na szkolnictwo
            > zawodowe, nie humniści wytwarzają - oni w większoci konsumują i utrzymywani
            > przez kadrę techniczną. A usługi mają ogranczone zaplecze w takim kraju jak
            > Polska.

            bbalum ty to jednak jestes gwiazdor. to jak. humanistow do wora, co? pajac.
            ograniczony
            • unsatisfied6 obiektywna racja to ... 26.02.06, 12:14
              cyycek napisała:

              > balumbyd napisała:
              >
              > > matematyka, informatyka, języki - na to postawic. A także na szkolnictwo
              > > zawodowe, nie humniści wytwarzają - oni w większoci konsumują i utrzymywa
              > ni
              > > przez kadrę techniczną. A usługi mają ogranczone zaplecze w takim kraju j
              > ak
              > > Polska.
              >
              > bbalum ty to jednak jestes gwiazdor. to jak. humanistow do wora, co? pajac.
              > ograniczony

              obiektywna racja to każdego z nas - on też ma rację choć ja się z tym
              nie zgadzam . przedmioty humanistyczne są bardzo ważne - oczywiście
              należycie nauczane .

              uważam , że każdy powinien mieć prawo do kształcenia wg swoich
              kryteriów wartości - balumbyd chciałby więcej matematyki i informatyki ,
              ty więcej polskiego i historii - ty chcesz zielone spodenki ,
              a on szare .

              postkomunistyczny scentralizowany system eduakcji nie może stworzyć
              dobrej szkoły dla balumbyda i dla cyyceka - tworzy jeden wielki
              bubel w którym uczeń uczy się wszystkiego i w rezultacie mało
              skutecznie .
              • unsatisfied6 czy taniej - tego nie jestem pewien 26.02.06, 12:37
                unsatisfied6 napisał:

                > cyycek napisała:
                >
                > > balumbyd napisała:
                > >
                > > > matematyka, informatyka, języki - na to postawic. A także na szkoln
                > ictwo
                > > > zawodowe, nie humniści wytwarzają - oni w większoci konsumują i utr
                > zymywa
                > > ni
                > > > przez kadrę techniczną. A usługi mają ogranczone zaplecze w takim k
                > raju j
                > > ak
                > > > Polska.
                > >
                > > bbalum ty to jednak jestes gwiazdor. to jak. humanistow do wora, co? paja
                > c.
                > > ograniczony
                >
                > obiektywna racja to każdego z nas - on też ma rację choć ja się z tym
                > nie zgadzam . przedmioty humanistyczne są bardzo ważne - oczywiście
                > należycie nauczane .
                >
                > uważam , że każdy powinien mieć prawo do kształcenia wg swoich
                > kryteriów wartości - balumbyd chciałby więcej matematyki i informatyki ,
                > ty więcej polskiego i historii - ty chcesz zielone spodenki ,
                > a on szare .
                >
                > postkomunistyczny scentralizowany system eduakcji nie może stworzyć
                > dobrej szkoły dla balumbyda i dla cyyceka - tworzy jeden wielki
                > bubel w którym uczeń uczy się wszystkiego i w rezultacie mało
                > skutecznie .
                >
                >

                ale zdecydowanie mozna uczyć skuteczniej a i może taniej .

                zdecydowanie powinno być więcej uczniów o indywidualnym pogramie
                nauczania - nie poza środowiskiem szkoły ale w szkole .

                program minimum powinien obejmować zakresem taką ilość godzin
                i materiału , który pozwalałby na realizowanie eduakcji wg
                idywidualnych preferencji ucznia w zakresie przynajmniej
                40% całej jego edukacji - nie uczeń powinien się przystosować
                do szkoły ale szkoła do ucznia .

                powinno korzystać się więcej z internetu i komputera w procesie-
                ewentualnie można spróbować kształcenia przez internet zakresie
                20-30 % zmniejszając liczebność uczniów w klasach i patologie
                w zagęszczonych szkołach .

                przedmioty powinny być zblokowane - np powniedziałek to 3 godziny
                polskiego i dwie godziny historii .

                powinno stosować się zaliczanie wiedzy zdobytej poza szkoła np
                na kursach językowych i potwierdzone odpowiednim certyfiaktem
                stwiedzającym zdobyte kwalifikacje - uczeń nie powinien "uczyć
                się " czegoś co umie a powinien rozszerzać zakres swoich
                umijętności zatem nie powinien uczęszczać na zjęcia ,gdy
                jego wiedza i umiejętności są wyższe od poznawanej .

                takie podejście do edukacji zmniejszyłoby długość kształcenia
                w przeliczeniu na zdobyte umiejętności i kwalifikacje .
                • unsatisfied6 nie trzeba budować od fundamentów - nowa teoria ? 26.02.06, 21:43
                  unsatisfied6 napisał:

                  >
                  > zdecydowanie powinno być więcej uczniów o indywidualnym pogramie
                  > nauczania - nie poza środowiskiem szkoły ale w szkole .
                  >
                  > program minimum powinien obejmować zakresem taką ilość godzin
                  > i materiału , który pozwalałby na realizowanie eduakcji wg
                  > idywidualnych preferencji ucznia w zakresie przynajmniej
                  > 40% całej jego edukacji - nie uczeń powinien się przystosować
                  > do szkoły ale szkoła do ucznia .
                  >
                  > powinno korzystać się więcej z internetu i komputera w procesie-
                  > ewentualnie można spróbować kształcenia przez internet zakresie
                  > 20-30 % zmniejszając liczebność uczniów w klasach i patologie
                  > w zagęszczonych szkołach .
                  >
                  > przedmioty powinny być zblokowane - np powniedziałek to 3 godziny
                  > polskiego i dwie godziny historii .
                  >
                  > powinno stosować się zaliczanie wiedzy zdobytej poza szkoła np
                  > na kursach językowych i potwierdzone odpowiednim certyfiaktem
                  > stwiedzającym zdobyte kwalifikacje - uczeń nie powinien "uczyć
                  > się " czegoś co umie a powinien rozszerzać zakres swoich
                  > umijętności zatem nie powinien uczęszczać na zjęcia ,gdy
                  > jego wiedza i umiejętności są wyższe od poznawanej .
                  >
                  > takie podejście do edukacji zmniejszyłoby długość kształcenia
                  > w przeliczeniu na zdobyte umiejętności i kwalifikacje .
                  >
                  >

                  ma być za 20 lat lepiej - w jaki sposób ?
                  ucząc dzieciaków w zagęszczonych szkołach ?
                  zaśmiecając ich umysły masą materiału do
                  zapamietania ?
                  ucząc ich lojalności wobec głupoty ?
                  stosując wobec nich ewidentne łamania ich
                  praw wykazaując , że ich prawa można deptać ?

                  stosując wobec nich ewidentny mobbing ?
                  pracownik ma prawo do 40 godzinnej pracy w tygodniu .

                  uczeń nie ma prawa do 40 godzinnego tygodnia pracy
                  - tylko bardzo zdolny uczeń jest w stanie poświęcić na naukę 40 godzin w
                  tygodniu . przeciętny uczeń musi spędzić ponad 60-70 godzin na
                  uczęszcznie na zajęcia i przygotowanie się do zajęć .


                  za 20 lat ci uczniowie , którzy nie znają w praktyce
                  wartości kwalifikacji ( ściąganie ) nie są w stanie
                  zrozumieć idei respektowania praw innnego człowieka
                  (ich prawa nie były respektowane ) wejdą na rynku pracy .
                  • unsatisfied6 poszanować podstawowe prawa ucznia 27.02.06, 08:10
                    unsatisfied6 napisał:


                    >
                    > ma być za 20 lat lepiej - w jaki sposób ?
                    > ucząc dzieciaków w zagęszczonych szkołach ?
                    > zaśmiecając ich umysły masą materiału do
                    > zapamietania ?
                    > ucząc ich lojalności wobec głupoty ?
                    > stosując wobec nich ewidentne łamania ich
                    > praw wykazaując , że ich prawa można deptać ?
                    >
                    > stosując wobec nich ewidentny mobbing ?
                    > pracownik ma prawo do 40 godzinnej pracy w tygodniu .
                    >
                    > uczeń nie ma prawa do 40 godzinnego tygodnia pracy
                    > - tylko bardzo zdolny uczeń jest w stanie poświęcić na naukę 40 godzin w
                    > tygodniu . przeciętny uczeń musi spędzić ponad 60-70 godzin na
                    > uczęszcznie na zajęcia i przygotowanie się do zajęć .
                    >
                    >
                    > za 20 lat ci uczniowie , którzy nie znają w praktyce
                    > wartości kwalifikacji ( ściąganie ) nie są w stanie
                    > zrozumieć idei respektowania praw innnego człowieka
                    > (ich prawa nie były respektowane ) wejdą na rynku pracy .
                    >
                    >

                    uczeń powinien mieć prawo do 40 godzinnego tygodnia pracy .

                    tylko bardzo zdolny uczeń jest w stanie sprostać wymagniom
                    szkoły poswięcając 40 na uczęszczanie na zajęcia i przygotowanie
                    się do nich .

                    Poincare , jeden z największych myślicieli wszechczasów - poswięcał 4 godziny
                    czasu na naukę twierdząc że jest to optymalny czas niezbędny do uzykania bardzo
                    dobrych wyników .

                    uczeń polskiej szkoły jest zmuszany do nieuczciwych praktyk ściągania -
                    przeciętny uczeń nie jest w stanie podołać wymaganiom miniumum programowego
                    uczciwie i solidnie przygotowując się do zajęć sięgając po nieuczciwe sposoby
                    zaliczania narzucownego mu do nauczenia programu . oprócz ściągania może
                    zastosować inne nieetyczne środki dla zaliczenia materiału - przeczytać
                    np streszczenie zamiast lektury .
                    • deltalima Re: poszanować podstawowe prawa ucznia 27.02.06, 08:20
                      > uczeń polskiej szkoły jest zmuszany do nieuczciwych praktyk ściągania -
                      > przeciętny uczeń nie jest w stanie podołać wymaganiom miniumum programowego
                      > uczciwie i solidnie przygotowując się do zajęć

                      bzdury waść wypisujesz. nie bierz innych swoją miarą. ja miałem zadowalające
                      stopnie bez ściągania i bez nadmiernego ślęczenia nad podręcznikami. a uczniem
                      byłem przeciętnym.
                      • unsatisfied6 wg ciebie wszystko co piszę , to bzdury 27.02.06, 08:23
                        deltalima napisał:

                        > > uczeń polskiej szkoły jest zmuszany do nieuczciwych praktyk ściągania -
                        > > przeciętny uczeń nie jest w stanie podołać wymaganiom miniumum programowe
                        > go
                        > > uczciwie i solidnie przygotowując się do zajęć
                        >
                        > bzdury waść wypisujesz. nie bierz innych swoją miarą. ja miałem zadowalające
                        > stopnie bez ściągania i bez nadmiernego ślęczenia nad podręcznikami. a
                        uczniem
                        > byłem przeciętnym.

                        te bzdury to podejście do kształcenia wg standardów Uniwersity of California in
                        San Diego - 13 najlepszego uniwersytetu w świecie w rankingach .
                        • deltalima Re: wg ciebie wszystko co piszę , to bzdury 27.02.06, 08:58
                          nie sądzę aby 'uniWersity' of California twierdziło, że przeciętny uczeń nie
                          poradzi sobie w szkole bez ściągania.
                          • unsatisfied6 Re: wg ciebie wszystko co piszę , to bzdury 27.02.06, 09:03
                            deltalima napisał:

                            > nie sądzę aby 'uniWersity' of California twierdziło, że przeciętny uczeń nie
                            > poradzi sobie w szkole bez ściągania.

                            podoba mi się twój styl dyskuji :))

                            jestem pod wrazeniem .

                            co jeszcze sądzisz , albo co jeszcze nie sądzisz ?
                            • deltalima Re: wg ciebie wszystko co piszę , to bzdury 27.02.06, 09:26
                              > podoba mi się twój styl dyskuji :))
                              >
                              > jestem pod wrazeniem .

                              dziękuję.

                              > co jeszcze sądzisz , albo co jeszcze nie sądzisz ?

                              a na jaki temat?
                              • unsatisfied6 ty nie piszesz na temat , więc 27.02.06, 12:15
                                deltalima napisał:


                                >
                                > > co jeszcze sądzisz , albo co jeszcze nie sądzisz ?
                                >
                                > a na jaki temat?

                                ty nie piszesz na temat , więc co sądzisz na dowolny temat ?
                                • deltalima Re: ty nie piszesz na temat , więc 27.02.06, 12:34
                                  nie sądzę by ciebie to interesowało - ty wolisz dyskusje z samym sobą.
                                  • unsatisfied6 o czym mam z tobą dyskutować ? 27.02.06, 12:38
                                    deltalima napisał:

                                    > nie sądzę by ciebie to interesowało - ty wolisz dyskusje z samym sobą.

                                    a ty wolałbyś , żebym dyskutował z tobą ?

                                    o czym ?
                                    • deltalima Re: o czym mam z tobą dyskutować ? 27.02.06, 12:57
                                      nie, wolę jak rozmawiasz z sobą. przynajmniej samego siebie nie obrzucasz
                                      inwektywami. jeszcze.
                                      • unsatisfied6 wiem , że lubisz mnie czytać 27.02.06, 13:01
                                        deltalima napisał:

                                        > nie, wolę jak rozmawiasz z sobą. przynajmniej samego siebie nie obrzucasz
                                        > inwektywami. jeszcze.

                                        czegoś może się nauczysz :)
                                        • deltalima Re: wiem , że lubisz mnie czytać 27.02.06, 13:23
                                          nie żartuj. wielokrotnie udowodniłeś, że jest to niemożliwe.
                                          • unsatisfied6 ja udawadniam , ze to niemożliwe a ty czytasz :) 27.02.06, 13:29
                                            deltalima napisał:

                                            > nie żartuj. wielokrotnie udowodniłeś, że jest to niemożliwe.
                                            • deltalima Re: ja udawadniam , ze to niemożliwe a ty czytasz 27.02.06, 13:40
                                              właśnie na podstawie lektury twoich postów wyrobiłem sobie taką opinię.
                                              • unsatisfied6 więc dużo moich postów czytasz 28.02.06, 15:11
                                                deltalima napisał:

                                                > właśnie na podstawie lektury twoich postów wyrobiłem sobie taką opinię.

                                                błędną opinię - dwa razy podałeś błędną opinię i proponowałem ci zakład , że
                                                się mylisz - nie przyjąłeś .

                                                więc dużo moich postów czytasz i wyciągasz błędne opinie - złamanego grosza
                                                sam nie postawisz na swoją własną opinię opartą i długą lekturę moich
                                                postów i umiejętność swojej dedukcji - mierny jesteś .

                                                twoja opinia jest gó.. warta .
                      • unsatisfied6 bzdury piszesz szanowny panie 27.02.06, 08:27
                        deltalima napisał:

                        > > uczeń polskiej szkoły jest zmuszany do nieuczciwych praktyk ściągania -
                        > > przeciętny uczeń nie jest w stanie podołać wymaganiom miniumum programowe
                        > go
                        > > uczciwie i solidnie przygotowując się do zajęć
                        >
                        > bzdury waść wypisujesz. nie bierz innych swoją miarą. ja miałem zadowalające
                        > stopnie bez ściągania i bez nadmiernego ślęczenia nad podręcznikami. a
                        uczniem
                        > byłem przeciętnym.

                        bzdury piszesz szanowny panie
                        ilość godzin w szkole sięga do 35 godzin - w pozostałych pięciu
                        godzinach do przygotowania się na te zajęcia to tylko taki geniusz jak
                        ty może solidnie przygotować się do tych 35 godzin w szkole .
                        • deltalima Re: bzdury piszesz szanowny panie 27.02.06, 08:57
                          a te 35 godzin w ławce to pies? jeśli zajmowałeś się w tym czasie nauką a nie
                          pierdzeniem w stołek i oczekiwaniem na dzwonek to w domciu wystarczyła chwila
                          aby powtórzyć materiał.
                          • unsatisfied6 Re: bzdury piszesz szanowny panie 27.02.06, 09:01
                            deltalima napisał:

                            > a te 35 godzin w ławce to pies? jeśli zajmowałeś się w tym czasie nauką a nie
                            > pierdzeniem w stołek i oczekiwaniem na dzwonek to w domciu wystarczyła chwila
                            > aby powtórzyć materiał.

                            kontunuuj - podoba mi się twój argument :))

                            nie wiem , jak na twoich zajęciach - moze do specjalnej szkoły uczęszczałeś ,
                            ale w normalnej szkole ok 40% to robienie notatek i te są do przeanalizowania
                            w domu i nauczenia się w domu :))

                            nie zadawali ci pracy domowej ? lektur do czytania ? krzyżaków , dziadów ,
                            chłopów i innych ciekawych lektur ?
                            • deltalima Re: bzdury piszesz szanowny panie 27.02.06, 09:07
                              co to znaczy 'normalna' szkoła? i nawet jeśli 40% to robienie notatek to co z
                              pozostałymi 60%?

                              niektórych lektur nie czytałem (np. chłopi - z premedytacją godziłem się z
                              niezaliczeniem), niektóre (np. potop) miałem wielokrotnie przeczytane już w
                              podstawówce bo to były interesujące książki.
                              • unsatisfied6 nie dziwię się:)) 27.02.06, 09:11
                                deltalima napisał:

                                > co to znaczy 'normalna' szkoła? i nawet jeśli 40% to robienie notatek to co z
                                > pozostałymi 60%?
                                >
                                > niektórych lektur nie czytałem (np. chłopi - z premedytacją godziłem się z
                                > niezaliczeniem), niektóre (np. potop) miałem wielokrotnie przeczytane już w
                                > podstawówce bo to były interesujące książki.

                                wyrosłeś na socjopatę Kmicica - ciąłbyś całą wieś w imię miłości do ojczyzny ,
                                nie lubisz chłopów , podziwiasz panów .
                                wyrosłeś na socjopatycznych wzorcach i to nie twoja wina , że taki jesteś :))
                                • deltalima Re: nie dziwię się:)) 27.02.06, 09:13
                                  dobre. mistrz psychoanalizy u6 stawia diagnozę na podstawie jednej przeczytanej
                                  książki. myślałeś o tym by leczyć swe fobie?
                                  • unsatisfied6 tylko jedną przeczytałeś ? 27.02.06, 12:14
                                    deltalima napisał:

                                    > dobre. mistrz psychoanalizy u6 stawia diagnozę na podstawie jednej
                                    przeczytanej
                                    >
                                    > książki. myślałeś o tym by leczyć swe fobie?

                                    tylko jedną książkę przeczytałeś ?
                                    czytaj więcej - może jeszcze coś z ciebie wyrośnie :)
                                    • deltalima Re: tylko jedną przeczytałeś ? 27.02.06, 12:34
                                      umknęło twojej uwadze, że napisałem 'np. potop'? wyobraź sobie, że lubie
                                      czytać. a i do teatru zdarza mi się pójść.
                                      • unsatisfied6 no więc np jaką jeszcz książkę przeczytałeś 27.02.06, 12:59
                                        deltalima napisał:

                                        > umknęło twojej uwadze, że napisałem 'np. potop'? wyobraź sobie, że lubie
                                        > czytać. a i do teatru zdarza mi się pójść.

                                        nie czytałeś chłopów ,to pisałeś - nie lubisz tego tematu :)
                                        • deltalima Re: no więc np jaką jeszcz książkę przeczytałeś 27.02.06, 13:01
                                          nie lubię tej książki a nie tego tematu.
                                          skąd to twoje zainteresowanie moimi lekturami? żądasz bym wymieniał tytuły?
                                          • unsatisfied6 nie wstydź się :) 27.02.06, 13:06
                                            deltalima napisał:

                                            > nie lubię tej książki a nie tego tematu.
                                            > skąd to twoje zainteresowanie moimi lekturami? żądasz bym wymieniał tytuły?

                                            wstydzisz się tego co czytasz ? nie wstydź się - przecież na
                                            podstwie lektur nie można osądzać człowieka .
                                            • deltalima Re: nie wstydź się :) 27.02.06, 13:25
                                              jak najbardziej można.

                                              lubię 'lektury podróżnicze, względnie podróżniczo-awanturnicze' jeśli pamiętasz
                                              skąd ten cytat.
                • nalsa Ciekawa koncepcja 27.02.06, 10:51
                  unsatisfied6 napisał:


                  >
                  > takie podejście do edukacji zmniejszyłoby długość kształcenia
                  > w przeliczeniu na zdobyte umiejętności i kwalifikacje .
                  >
                  >
                  Jetem za :))
                  Niepotrzebnie wdajesz się w dyskusję z deltalimą .
                  • kemotekprx Edukacja to podstawa . 27.02.06, 11:14
                    nalsa napisał:

                    > >
                    > Jetem za :))
                    > Niepotrzebnie wdajesz się w dyskusję z deltalimą .

                    To ja nasla - zmieniłem nik , bo mnie wywaliło i nie mogłem wejść
                    ponownie . Jeżeli tak zachęcają na tym forum do dyskusji , to nie
                    dziw się u6 , że masz taką małą popularność na twoje posty .

                    Są ciekawe i przymyślane , Masz we mnie sosjusznika i myślę
                    że wielu ciebie czyta , bo ciekawe są twoej uwagi . Nie zawsze
                    mogą coć na ten temat powiedzieć i czasmi ich wyloguje .

                    Też jestem nauczycielem . Przypuszczam , że na forum jest ich wielu ,
                    bo mają czas .
                    • deltalima Re: Edukacja to podstawa . 27.02.06, 12:02
                      > Też jestem nauczycielem . Przypuszczam , że na forum jest ich wielu ,
                      > bo mają czas .

                      :-))))

                      dobre! może lenistwo nauczycieli jest przyczyną tak kiepskiego poziomu edukacji
                      w polsce?

                      • unsatisfied6 z gospodarką jeszcze gorzej :))) 27.02.06, 12:10
                        deltalima napisał:

                        > > Też jestem nauczycielem . Przypuszczam , że na forum jest ich wielu ,
                        > > bo mają czas .
                        >
                        > :-))))
                        >
                        > dobre! może lenistwo nauczycieli jest przyczyną tak kiepskiego poziomu
                        edukacji
                        >
                        > w polsce?
                        >
                        z gospodarką jeszcze gorzej ,skoro ludzie interesu jak ty spędzają
                        bezproduktywnie czas na tym forum .
                        • deltalima Re: z gospodarką jeszcze gorzej :))) 27.02.06, 12:29
                          ja jestem zgniłym kapitalistą - to na mnie pracują. ja tylko doglądam. jakieś 7
                          minut dziennie mi to zajmuje.
                          • unsatisfied6 to tak jak za czasów potopu 27.02.06, 12:40
                            deltalima napisał:

                            > ja jestem zgniłym kapitalistą - to na mnie pracują. ja tylko doglądam. jakieś
                            7
                            >
                            > minut dziennie mi to zajmuje.

                            to tak jak za czasów potopu - w ustroju feudalnym :))
                            • deltalima Re: to tak jak za czasów potopu 27.02.06, 12:52
                              w czasach feudalnych majątki się dziedziczyło lub wywalczało toporem. ja
                              niczego nie odziedziczyłem a do wszystkiego doszedłem własną głową.
                              • unsatisfied6 ja mówię o 7 minutach 27.02.06, 12:57
                                deltalima napisał:

                                > w czasach feudalnych majątki się dziedziczyło lub wywalczało toporem. ja
                                > niczego nie odziedziczyłem a do wszystkiego doszedłem własną głową.

                                ja mówię o 7 minutach które poświęcasz na pilnowanie swoejgo
                                interesu , nie o sposobie w jaki go pozyskałeś .
                      • unsatisfied6 ale z tezą się nie zgadzasz :(( 27.02.06, 12:44
                        deltalima napisał:

                        > > Też jestem nauczycielem . Przypuszczam , że na forum jest ich wielu ,
                        > > bo mają czas .
                        >
                        > :-))))
                        >
                        > dobre! może lenistwo nauczycieli jest przyczyną tak kiepskiego poziomu
                        edukacji
                        >
                        > w polsce?
                        >

                        autor postu napisał , że eduakcja to podstawa - ty raczej twierdzisz
                        co innego . chciałbyś , żeby ta edukacja dostarczała ci taniej
                        siły roboczej , byś mógł poświęcić 7 minut czasu na pracę a resztę
                        na pisaniu bzdur na tym forum :)
                        • deltalima Re: ale z tezą się nie zgadzasz :(( 27.02.06, 12:51
                          czy dla ciebie prywatne przedsiębiorstwo to tylko firma zajmująca się kopaniem
                          rowów? dopuszczasz istnienie prywatnych firm, które zajmują sie wysoce
                          wyspecjalizowaną produkcją lub usługami do świadczenia których potrzebna jest
                          świetnie wykształcona kadra?

                          • unsatisfied6 co ty nie powiesz ? 27.02.06, 12:56
                            deltalima napisał:

                            > czy dla ciebie prywatne przedsiębiorstwo to tylko firma zajmująca się
                            kopaniem
                            > rowów? dopuszczasz istnienie prywatnych firm, które zajmują sie wysoce
                            > wyspecjalizowaną produkcją lub usługami do świadczenia których potrzebna jest
                            > świetnie wykształcona kadra?
                            >

                            tak ?
                            co ty nie powiesz :))

                            w szkole nawet nie uczą stukania na klawiaturze - przyjrzyj się urzędnikom
                            jak używają jednym paluszkiem klawiatury .

                            już prawie od połowy wieku w innych krajach używa się w szkolnictwie
                            komuterów - uczniowie szkół podstawowych oddają prace domowe na dyskietkach .
                            • deltalima Re: co ty nie powiesz ? 27.02.06, 13:00
                              a co ma jedno z drugim wspólnego? nie zatrudniam urzędników bo wiem, że to w
                              większości zepsute socjalistyczną mentalnością obiboki, które nie są
                              zainteresowane pracą tylko etatem - ciepłą posadką.
                              • unsatisfied6 tyle samo wspólnego 27.02.06, 13:04
                                deltalima napisał:

                                > a co ma jedno z drugim wspólnego? nie zatrudniam urzędników bo wiem, że to w
                                > większości zepsute socjalistyczną mentalnością obiboki, które nie są
                                > zainteresowane pracą tylko etatem - ciepłą posadką.

                                co twój interes z dobrą edukacją - bazujesz na taniej sile roboczej ,
                                poświęcasz 7 minut dziennie na swój interes i nie w twoim interesie
                                jest dobra edukacja w naszym kraju - dobra , to taka , żebyś ty
                                mógł innych ekspolatować - ile to mówiłeś płacisz specjalitom ,
                                i z pocałowaniem ręki pracują dla ciebie - nie pamiętam , możesz
                                przypomnieć ?
                                • deltalima Re: tyle samo wspólnego 27.02.06, 13:19
                                  nigdy nie napisałem ile płacę specjalistom i nie licz, że to kiedykolwiek
                                  zrobię. płacę mało ludziom, którzy mało umieją i których w każdej chwili mogę
                                  wymienić. i wierz mi, że specjalistom płacę świetnie - bo muszę. o dobrego
                                  fachowca w polsce jest bardzo trudno, zwłaszcza w branży w której działam.
                                  możesz mi wierzyć, że w moim interesie jest, aby poziom edukacji był w polsce
                                  świetny bo wówczas miałbym większą podaż na rynku wyspecjalizowanych ludzi i
                                  mógłbym im płacić mniej.
                                  • unsatisfied6 nie widzę powodu do wstydu 27.02.06, 13:25
                                    deltalima napisał:

                                    > nigdy nie napisałem ile płacę specjalistom i nie licz, że to kiedykolwiek
                                    > zrobię. płacę mało ludziom, którzy mało umieją i których w każdej chwili mogę
                                    > wymienić. i wierz mi, że specjalistom płacę świetnie - bo muszę. o dobrego
                                    > fachowca w polsce jest bardzo trudno, zwłaszcza w branży w której działam.
                                    > możesz mi wierzyć, że w moim interesie jest, aby poziom edukacji był w polsce
                                    > świetny bo wówczas miałbym większą podaż na rynku wyspecjalizowanych ludzi i
                                    > mógłbym im płacić mniej.

                                    chwaliłeś się , że płacisz minimalną krajową absolwentom szkół wyższych -
                                    rozumiem , ze to był powód do pochwały .

                                    pochwal się ile płacisz specjalistom :)
                                    • deltalima [...] 27.02.06, 13:34
                                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                      • unsatisfied6 wspaniała ekonomia kolegi 27.02.06, 20:45
                                        deltalima napisał:

                                        > uparty jesteś i głupi jak but, u6. do tego jesteś ekonomicznym analfabetą.
                                        >

                                        ty tak uważasz :))

                                        ja potrafię dodać kilka liczb do siebie , a ty wspaniale odejmujesz .

                                        trochę mylisz pojęcia - mówisz o interesie nie o ekonomii :)

                                        to co innym odejmiesz - sobie dodasz :))


                                        > płacę mało ludziom, których kwalifikacje są niskie.

                                        uwielbiem twoje ekonomiczne rozprawki o ekonomii - jakbym słuchał
                                        największych ekspetów - fantastyczny argument na niskie płace .


                                        > niski (żenujący) poziom
                                        > ludzi kończących zdecydowaną większość naszych tzw. wyższych uczelni
                                        powoduje,
                                        > że dostają wynagrodzenie takie na jakie zasługują - bardzo niskie.

                                        w poprzednich postach twierdziłeś zupełnie coś przeciwnego - nie odpowiedziałeś
                                        mi do tej pory , co ty byś zrobił w tej edukacji , żeby ten poziom nie
                                        był "żenująco niski" .

                                        osób
                                        > kończących studia w polsce jest zbyt wiele. zdobyć dyplom dzisiaj to żadna
                                        > sztuka, stąd taki poziom zarobków wśród ludzi z 'wyższym' (wyłącznie z nazwy)
                                        > wykształceniem. żaden pracodawca nie będzie dobrze płacił miernotom.

                                        ryba psuje się od głowy - socjopato :)
                                      • unsatisfied6 jak zwykle odbiegasz od tematu 28.02.06, 07:31
                                        deltalima napisał:

                                        > uparty jesteś i głupi jak but, u6. do tego jesteś ekonomicznym analfabetą.
                                        >
                                        > płacę mało ludziom, których kwalifikacje są niskie. niski (żenujący) poziom
                                        > ludzi kończących zdecydowaną większość naszych tzw. wyższych uczelni
                                        powoduje,
                                        > że dostają wynagrodzenie takie na jakie zasługują - bardzo niskie. osób
                                        > kończących studia w polsce jest zbyt wiele. zdobyć dyplom dzisiaj to żadna
                                        > sztuka, stąd taki poziom zarobków wśród ludzi z 'wyższym' (wyłącznie z nazwy)
                                        > wykształceniem. żaden pracodawca nie będzie dobrze płacił miernotom.

                                        twoje argumetny na niskie płace są sprzecze z twoimi poprzdnimi argumentami o
                                        szkolnictwie .

                                        takie mierne szkolnictwo , o którym w tym wątku piszesz , jest ci na rękę .
                                        możesz eksplotawa ludzi za niską płacę .

                                        nazywasz mnie ekonomicznym analfabetą tylko i wyłącznie dlatego , żeby
                                        uniknąć odpowiedź na postawione przeze mnie pytanie - ile płacisz specjalistom.

                                        nie chesz odpowiedzić , to ja ci powiem - średnia zarobków na rodzinę to
                                        około 500 zł na członka rodziny . statystyczne rodzina w Polsce w postaci
                                        zarobków około 4000 zł kwalifikuje się na złotą kartę kredytową w banku -
                                        znaczyć to ma niby znacznie wyższy standard pracownika którego rodzina ma 4000
                                        zł . już niemal normą jest niepłacenie pracowniom nadgodzin argumntując
                                        to , że nie wykonali swoich zadań w przeciągu 40 godzinnego tygodnia pracy ,
                                        więc bywa , że następne 40 godzin , które muszą wypracować na rzecz pracodawcy
                                        nie jest im w żaden sposób wynagradzane - wczoraj rozmawiałem z kierownikiem
                                        pewnego zakładu w Bydgoszczy . cały ostatni tydzień pracował po 12 godzin
                                        dziennie włączając w to soboty i niedziele - twierdzi , że tak traktują
                                        wszystkich w jego miejscu pracy i każdy z pracowników wykonuje tę niewolniczą
                                        pracę za darmo na rzecz pracodawcy , bo każdy z nich się boi zwolnienia .
                                        ten kierownik który przepracował w zeszłym tygodniu 84 godziny za płacę
                                        40 godzin nie ma jeszcze rodziny , nie ma dzieci . pewnie jak będzie miał
                                        to albo go wyrzucą albo będzie musiał poswięcić czas dla swojej rodziny
                                        niewolniczej pracy - będzie mógł tylko pocałować swoje dzieci na dobranoc
                                        i to jak jeszcze nie będą spały- nie dziwię się , że tutaj na forum
                                        są argumenty tylko takich jak ty - pracujący w coraz to gorszych warunkach
                                        pracownicy nie mają czasu na dyskusję - ty za nich dyskutujesz na tym forum
                                        i w ich imieniu .
                                        • deltalima Re: jak zwykle odbiegasz od tematu 28.02.06, 10:06
                                          wyjaśniłem tobie dlaczego byłoby mi na rękę wysokiej jakości szkolnictwo - ty
                                          dalej swoje. jakakolwiek merytoryczna dyskusja z tobą nie ma sensu - nic do
                                          ciebie nie dociera.

                                          zatrudnionym przeze mnie specjalistom przysługuje platynowa karta kredytowa.
                                          ich tydzień pracy wynosi 40h. EOT.
                                          • unsatisfied6 pokaż mi jedno zdanie które napisałeś 28.02.06, 14:30
                                            deltalima napisał:

                                            > wyjaśniłem tobie dlaczego byłoby mi na rękę wysokiej jakości szkolnictwo - ty
                                            > dalej swoje. jakakolwiek merytoryczna dyskusja z tobą nie ma sensu - nic do
                                            > ciebie nie dociera.

                                            pokaż mi jedno zdanie które napisałeś z całej tutaj dyskusji , którą nazywasz
                                            merytoryczną .

                                            >
                                            > zatrudnionym przeze mnie specjalistom przysługuje platynowa karta kredytowa.
                                            > ich tydzień pracy wynosi 40h. EOT.

                                            znam ciebie tylko z rozmów na forum - wiem , że często kłamiesz .
                                            kierujesz się w zyciu tylko własznym interesem i los innych wcale
                                            ciebie nie obchodzi . kłamiesz w każdej swojej wypowiedzi - swój byt
                                            budujesz na jednym wielkim kłamstwie .
                                            • deltalima Re: pokaż mi jedno zdanie które napisałeś 28.02.06, 14:53
                                              cierpisz na paranoję podobną do tej, która jest udziałem Prezesa Samo Dobro
                                              J.Kaczyńskiego - kto się z tobą nie zgadza kłamie i należy do układu.
                                              • unsatisfied6 nie pisz o ukladach - wskaż jedno zdanie 28.02.06, 14:59
                                                deltalima napisał:

                                                > kto się z tobą nie zgadza kłamie i należy do układu.

                                                wskaż mi zdanie w tym wątku w którym nie skłamałeś -
                                                nie chodzi mi o to czy się ze mną zgadzasz - chodzi o to
                                                że nie potrafisz napisać nic bez kłamstwa z wyjątkiem
                                                reguł ortografii lub gramatyki .
                                                • deltalima Re: nie pisz o ukladach - wskaż jedno zdanie 28.02.06, 15:07
                                                  o, proszę! to już są wyjątki? myślałem, że kłamię zawsze.
                                                  • unsatisfied6 ty masz coś z głową ? 28.02.06, 15:13
                                                    deltalima napisał:

                                                    > o, proszę! to już są wyjątki? myślałem, że kłamię zawsze.

                                                    ty masz coś z głową ? prawdy szukasz w ortografii ? tam są reguły
                                                    nie prawdy . to nazywasz "merytoryczną dykusją"?
                                                  • deltalima [...] 28.02.06, 15:32
                                                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • unsatisfied6 szkoła walcowania 27.02.06, 12:36
                    nalsa napisał:

                    > unsatisfied6 napisał:
                    >
                    >
                    > >
                    > > takie podejście do edukacji zmniejszyłoby długość kształcenia
                    > > w przeliczeniu na zdobyte umiejętności i kwalifikacje .
                    > >
                    > >
                    > Jetem za :))
                    > Niepotrzebnie wdajesz się w dyskusję z deltalimą .

                    koncepcja jest bardzo prosta - skuteczność nauczania mierzona
                    czasem niezbędnym do uzyskania zamierzonych kwalifikacji i uzyskana
                    za pomocą wszystkich możliwych środków .

                    zwróć uwagę na bezsens przesaidywania uczniów którzy zdali FCE na
                    zajęciach z języka angieslkego .

                    podam inny przykład - dotyczy opinii pani wizytator
                    o wdrożeniu skutecznego wg jej programu komuterowego w proces
                    kształcenia - potwierdziała znacznie większą skuteczność tego
                    programu w procesie kształcenia niż stosując metody klasyczne
                    ( prl-owskie ) ale była przeciwna jego wdrożeniu , bo to
                    by było przeciwko "równemu startowi młodzieży" i spowodowałoby
                    dyskryminację tych , co nie posiadają komputera ?

                    szkoła walcowania .

                    oczywiście nie wierzę , że mówiła w dobrej wierze - to zbyt
                    absurdalne . mówiła tak , bo nie widzi w tym swojego interesu .
                    • unsatisfied6 deltalimo drogi 27.02.06, 13:10
                      tak ci na sercu leży polska eduakcja - chciałbym znać twoje zdanie
                      na temat poniżej przytoczonych przykładów .

                      unsatisfied6 napisał:

                      > koncepcja jest bardzo prosta - skuteczność nauczania mierzona
                      > czasem niezbędnym do uzyskania zamierzonych kwalifikacji i uzyskana
                      > za pomocą wszystkich możliwych środków .
                      >
                      > zwróć uwagę na bezsens przesaidywania uczniów którzy zdali FCE na
                      > zajęciach z języka angieslkego .
                      >
                      > podam inny przykład - dotyczy opinii pani wizytator
                      > o wdrożeniu skutecznego wg jej programu komuterowego w proces
                      > kształcenia - potwierdziała znacznie większą skuteczność tego
                      > programu w procesie kształcenia niż stosując metody klasyczne
                      > ( prl-owskie ) ale była przeciwna jego wdrożeniu , bo to
                      > by było przeciwko "równemu startowi młodzieży" i spowodowałoby
                      > dyskryminację tych , co nie posiadają komputera ?
                      >
                      > szkoła walcowania .
                      >
                      > oczywiście nie wierzę , że mówiła w dobrej wierze - to zbyt
                      > absurdalne . mówiła tak , bo nie widzi w tym swojego interesu .
                      >
                      >
                      >
                      >
                • unsatisfied6 walcowanie a nie edukacja 06.03.06, 09:56
                  unsatisfied6 napisał:

                  >
                  > ale zdecydowanie mozna uczyć skuteczniej a i może taniej .
                  >
                  > zdecydowanie powinno być więcej uczniów o indywidualnym pogramie
                  > nauczania - nie poza środowiskiem szkoły ale w szkole .
                  >
                  > program minimum powinien obejmować zakresem taką ilość godzin
                  > i materiału , który pozwalałby na realizowanie eduakcji wg
                  > idywidualnych preferencji ucznia w zakresie przynajmniej
                  > 40% całej jego edukacji - nie uczeń powinien się przystosować
                  > do szkoły ale szkoła do ucznia .
                  >
                  > powinno korzystać się więcej z internetu i komputera w procesie-
                  > ewentualnie można spróbować kształcenia przez internet zakresie
                  > 20-30 % zmniejszając liczebność uczniów w klasach i patologie
                  > w zagęszczonych szkołach .
                  >
                  > przedmioty powinny być zblokowane - np powniedziałek to 3 godziny
                  > polskiego i dwie godziny historii .
                  >
                  > powinno stosować się zaliczanie wiedzy zdobytej poza szkoła np
                  > na kursach językowych i potwierdzone odpowiednim certyfiaktem
                  > stwiedzającym zdobyte kwalifikacje - uczeń nie powinien "uczyć
                  > się " czegoś co umie a powinien rozszerzać zakres swoich
                  > umijętności zatem nie powinien uczęszczać na zjęcia ,gdy
                  > jego wiedza i umiejętności są wyższe od poznawanej .
                  >
                  > takie podejście do edukacji zmniejszyłoby długość kształcenia
                  > w przeliczeniu na zdobyte umiejętności i kwalifikacje .
                  >
                  >

                  w szkołach stosuje się walcowanie a nie kształcenie - jeżeli większość
                  uczęszcza na 3 języki , uczeń który nie chce się uczyć 3 języków nie
                  ma wyboru - musi się uczyć 3 języków .

                  uczeń o biegłej znajomosci języka angielskiego ( miałem dwie uczennice
                  które urodziły się w USA i przebywały tam do 14 roku życia ) musiały
                  uczęszczać na język angielski z pozostałymi uczniami pierwszej klasy LO
                  o nieporównywalnie nizszych umiejętnościach językowych .

                  finalista kilku konkursach matematycznych musi uczęszczać na zajęcia
                  wspierające jezeli wielu uczniów klasy ma problemy z dodwaniem pisemnym ,
                  ten musi razem z nimi powtórzyć dowdawanie pisemne .
                  • unsatisfied6 jedynka z matematyki 06.03.06, 10:06
                    szkoła dowodzi matematykom , że nie myślą humanistycznie a humanistom
                    że nie potrafią dodawać .

                    uczeń szkoły humanistycznej potrafił zrobić bez problemów wszystkie
                    zadania z książki i ze zbioru zadań z tematu , który miał być
                    na sprawdzianie .

                    dostał jedynkę - zadania były zupełnie różne od tego z podręcznika i zbioru
                    zadań - większość uczniów tej klasy dostali dwójki .


                    uczeń ma prawo do swojej zwrotu swojej pracy klasowej - realizacja
                    tego prawa polega na tym , że daje mu się tę pracę klasową ale nie
                    do domu ale żeby sobie mógł zobaczyć swoją pracę na lekcji .
                  • unsatisfied6 inny przykład walcowania - gra na fujarce 20.03.06, 21:02
                    unsatisfied6 napisał:

                    >
                    > w szkołach stosuje się walcowanie a nie kształcenie - jeżeli większość
                    > uczęszcza na 3 języki , uczeń który nie chce się uczyć 3 języków nie
                    > ma wyboru - musi się uczyć 3 języków .
                    >
                    > uczeń o biegłej znajomosci języka angielskiego ( miałem dwie uczennice
                    > które urodziły się w USA i przebywały tam do 14 roku życia ) musiały
                    > uczęszczać na język angielski z pozostałymi uczniami pierwszej klasy LO
                    > o nieporównywalnie nizszych umiejętnościach językowych .
                    >
                    > finalista kilku konkursach matematycznych musi uczęszczać na zajęcia
                    > wspierające jezeli wielu uczniów klasy ma problemy z dodwaniem pisemnym ,
                    > ten musi razem z nimi powtórzyć dowdawanie pisemne .
                    >
                    >
                    >
                    >
                    >
                    >

                    cała niemalże Polska gra uczy się w szkolach gry na fujarce - instrumencie
                    zwanym przez eksertów "fletem prostym" .

                    starsza córka zaczęła uczyć się na gitarze a teraz jeszcze musi kupić sobie
                    fujarę i w nią dmuchać , bo taki jest program szkoły .

                    młodsza ma z muzyki dwie czwórki , a w szkole muzycznej miała szóstkę
                    z kształcenia muzycznego i trzecie miejsce w konkursie w okręgu dla
                    szkół muzycznych - naczyciele ze szkoły muzycznej twiedzili
                    że ma słuch absolutny a teraz pani za śpiewanie daje jej czwórki .
                    może córka ogłuchła ? oczywiście młodsza córka też ćwiczy grę na
                    fujarze , bo taki jest program szkoły .
    • unsatisfied6 co to znaczy "obiektywne" 25.02.06, 18:53
      obiektywne znaczy znajdujące się w obiektywie mediów i kościoła .

      naród wybiera i mówi głosem mediów i kościoła .
    • unsatisfied6 prosta sprawa kupek w mieście 27.02.06, 13:23
      prosta sprawa kupek w mieście nie jest do rozwiązania w takim
      systemie .

      ulice i trawniki zasrane przez psy ,bo to leży tylko w interesie
      mieszkańców Bydgoszczy . decyzje za nich podejmuje władza -
      oni mówią - posprzątajcie sobie te kupki i dajcie nam spokój ,
      my mamy ważniejsze sprawy do omawiania w waszym interesie .
      będzie wam się lepiej powodziło jak my zajmiemy się sprawami
      wazniejszych interesów a nie psich kupek .

      sąd apelacyjny na przykład - taka prestiżowa sprawa - po
      co ta cała dyskusja o jakiejś szkółce - dobra była , nie szkodzi .
      my stworzymy wam lepsze - zobaczcie jak prywatne szkoły mają
      coraz to wyższy ranking .
    • unsatisfied6 polityka a ekonomia 28.02.06, 08:24
      w decyzjach alokacji środków w naszym systemie jest 99% polityki i 1% ekonomii .

      interes pracowdawcy jest mylnie utożsamiany z ekonomią . zysk pracodawcy
      ekloatujacego pracę to strata dla ekonomii a jego zysk . pracodawca lobbujący
      na rzecz swojego interesu którego rezultatem jest ubożenie społeczeństwa to
      strata dla ekonomii .
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka