silvestrus 06.04.06, 22:41 (...)Bydgoscy przewodnicy nie zamierzają jednak spuścić z tonu. - Można wyrównać stawki, ale podnosząc cenę dla polskich turystów, a nie odwrotnie - uważają. Niech nie spuszczaja, predzej czy pozniej i tak pojda z torbami Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
lampucer Re: Dewizowi turyści łakomym kąskiem dla PTTK 07.04.06, 00:17 A w toruniu jest podobnie. przewodnicy z PTTK pobieraja tez 2 razy wiecej od zagranicznych. trzeba tez dodac ze torun jest na liscie UNESCO co powoduje ze pilot wycieczki nie moze oprowadzac swojej grupy ale MUSI wynajac miejscowego przewodnika z PTTK. taka mafia! w bydzi przynajmniej jest wybor... Odpowiedz Link Zgłoś
rozczarowana-torunianka Re: Dewizowi turyści łakomym kąskiem dla PTTK 07.04.06, 00:39 coś się czepiacie tych przewodników. Przecież to oczywiste, że oprowadzanie w języku obcym musi więcej kosztować niż po polsku. Innym rozwiązaniem jest zatrudnienie przez obcokrajowców dodatkowo tłumacza. I zgadzam się także, że wycieczki powinny być oprowadzane przez licencjonowanych przewodników bo po to są. Nie ma powodu, aby jacyś hochsztaplerzy kit wciskali gościom. Odpowiedz Link Zgłoś
olias Re: Dewizowi turyści łakomym kąskiem dla PTTK 07.04.06, 11:39 tral-la-la wchodzą w dorosłe życiew kolejne roczniki, które znają język obcy. Zapewniam że dla nich ta praca będzie to uciążliwe. Jeszcze się będą cieszyć że na miejscu podszlifują język. Odpowiedz Link Zgłoś
sneaker Re: Dewizowi turyści łakomym kąskiem dla PTTK 07.04.06, 12:06 olias napisał: > tral-la-la > wchodzą w dorosłe życiew kolejne roczniki, które znają język obcy. Zapewniam że > > dla nich ta praca będzie to uciążliwe. Jeszcze się będą cieszyć że na miejscu > podszlifują język. Ja znam, ale jak mi się za tę znajomość nie płaci, to nie mam zamiaru się nim wykazywać. To jest było nie było poziom wykształcenia, skoro umiem więcej niż ktoś inny i wymaga się wykorzystania mojej wiedzy, to poproszę o zapłatę. Odpowiedz Link Zgłoś
europa130 Re: Dewizowi turyści łakomym kąskiem dla PTTK 07.04.06, 12:18 Przeciez sneakezre kiedys uczono cie tez mowic po polsku i co pobierasz za to ze mowisz w jezyku ojczystym tez zaplate? jeste typowym szakalem,ktory zywi sie padlina. Odpowiedz Link Zgłoś
europa130 Re: Dewizowi turyści łakomym kąskiem dla PTTK 07.04.06, 12:14 Byc moze opisywanie zabytkow w obcym jezyku sprawia wiecej trudnosci,bardziej sie lamie albo po prostu maja trudnosci w wymowie.Ja posluguje sie biegle j.niemieckim i nie sprawia mi to najmniejszych trudnosci,no ale takie mamy w polsce warunki,zedrzec z turystow ile sie tylko da ,nikt nie pomysli ze czesto sa to ludzie ktorzy kiedys wyemigrowali z kraju ,i podczas odwiedzin po prostu sie ich okrada w chamski sposob. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia20055 Re: Dewizowi turyści łakomym kąskiem dla PTTK 07.04.06, 13:37 W Niemczech za godzinę niewykwalifikowanej pracy płaci się 12 Euro plus podatek. Stawka 20 Euro za wykształconego przewodnika obcojęzycznego jest i tak za niska. Nie dopuśćmy aby inni się z nas śmiali i wykorzystywali naszą pracę i umiejętności za pół darmo. Odpowiedz Link Zgłoś
matekman Re: Dewizowi turyści łakomym kąskiem dla PTTK 07.04.06, 14:10 Stawki za oprowadzanie po atrakcjach miasta w Niemczech: Braunschweig - 7,5 EUR/h Berlin - 14 EUR/1,5h Drezno - 9 EUR/h Lipsko - 17 EUR/2h Stralsund - tylko po niemiecku ,ale DARMO! , Greifswald to samo. Idz, Kasiu nie dopuszczaj lepiej w innych aspektach. Odpowiedz Link Zgłoś
a-r Stalinowska cenzura!!! 07.04.06, 16:31 > coś się czepiacie tych przewodników. Przecież to oczywiste, że oprowadzanie w > języku obcym musi więcej kosztować niż po polsku. Innym rozwiązaniem jest > zatrudnienie przez obcokrajowców dodatkowo tłumacza. Jest jeszcze prostsze rozwiązanie. Wycieczkę cudzoziemców oprowadza ich własny przewodnik. Jest to u nas możliwe? Dla ułatwienia zacytuję fragment kodeksu wykroczeń: Art. 60(1) (67) § 4. (69) Kto: 1) wykonuje bez wymaganych uprawnień zadania przewodnika turystycznego (...) - podlega karze ograniczenia wolności albo grzywny. W normalnym kraju mógłby to być ich własny przewodnik. Niestety, w kraju tak porąbanym jak Polska nie. Dlaczego? Bo według polskiej ustawy o usługach turystycznych przewodnikiem może być tylko osoba posiadajaca polskie uprawnienia przewodnickie nadane przez marszałka województwa (za niedługo uprawnienia będzie nadawał już sam Prezydent RP). Gdyby więc wycieczkę cudzoziemców oprowadzał ich przewodnik w ich języku byłoby to nielegalne. Przecież to jest przepis rodem z najgłębszego STALINIZMU. To jest ZAKAMUFLOWANA CENZURA, gwałcenie KONSTYTUCYJNEGO ZAKAZU CENZURY. KAŻDY MA PRZECIEŻ PRAWO DO WOLNOŚCI POZYSKIWANIA INFORMACJI. NIE MA WYJĄTKÓW. DO POZYSKIWANIA INFORMACJI KRAJOZNAWCZYCH O BYDGOSZCZY RÓWNIEŻ!!! Szczegóły można mnożyć - ustawa w obecnym kształcie jest potwornie szkodliwa dla rozwoju gospodarczego, społecznego, psuje obraz Polski w świecie, nie uwzględnia konstytucyjnych praw człowieka i nie służy społeczeństwu a jedynie wąskiej garstce urzędników i przewodników państwowych. Odpowiedz Link Zgłoś
a-r Powrót cenzury!!! 07.04.06, 17:35 > I zgadzam się także, że wycieczki powinny być oprowadzane przez > licencjonowanych przewodników bo po to są. Nie ma powodu, aby jacyś > hochsztaplerzy kit wciskali gościom. Czyli opowiadasz się za cenzurą w turystyce. Informacje krajoznacze mają przekazywać tylko państwowi przewodnicy, posiadający monopol na prawdę. Za czasów PRL też byli "jacyś hochsztaplerzy", jak np. Adam Michnik, których przekaz informacyjny był oczywiście nielegalny... Jak to się stało, że kiedy w połowie lat 90-tych wprowadzono ustawę turystyczną przy wielkim szumie medialnym, że jest to "dla ochrony klienta", to przy okazji ustalania zabezpieczeń finansowych biur i kategoryzacji hoteli, udało się tylnymi drzwiami przemycić do ustawy cały pokomunistyczny bagaż kretyńskich regulacji dot. przewodnictwa? Ciekawe za ile USD w kopercie? Na szczęście mamy teraz w kraju bardzo dobry klimat do demaskowania i likwidowania tego typu ustawodawczych bubli, jak ustawa o usługach turystycznych. Trzeba sprawą zainteresować media. Wśród dziennikarzy możemy znaleźć świetnych sprzymierzeńców. W tym zawodzie większość aktywnych dziś ludzi zrobiło kariery po 1989 r. Jakakolwiek próba powrotu do komunistycznych regulacji tego wolnego zawodu nie miałaby najmniejszych szans.... Wyobrażacie sobie np. Adama Michnika zdającego egzamin dziennikarski na "państwowe upreawnienia" przed jakimś podrzędnym redaktorkiem z "Trybuny" ? Paranoja ? Właśnie w takiej upokarzającej sytuacji zostało postawionych przed kilku laty mnóstwo osób, którzy po 1989r. zaczęli swoją nowoczesną wiedzą i zaangażowaniem budować polski biznes turystyczny na zdrowych zasadach. O tym, że zakusy na państwowe regulowanie i korumpowanie biznesu są w tym kraju od paru lat normą, to wiadomo. Raz po raz czytam, że przewodzenie grupie bez licencji itp. to jest łamaniem prawa. W podobny sposób łamał prawo - jeszcze w latach 80-tych pewien handlarz na podkarpaciu który woził bułki z miasta na jakąś wioskę gdzie nie było piekarni i sprzedawał je z jakąś marżą. Tego handlarza jak pamiętacie skazali jako spekulanta - tą historię do dziś cytuje się jako przykład głupoty totalitarnego państwa. W podobny sposób miliony ludzi co dzień łamali prawo np. handlując walutą czy robiąc dziesiątki innych czynności, które w totalitarnym były zabronione. Gdyby wtedy całe społeczeństwo było takie jak niektórzy dyskutanci, to żylibyśmy do dziś nawet nie w komuniźmie tylko w jakimś niewolnictwie. Odpowiedz Link Zgłoś
a-r Re: Dewizowi turyści łakomym kąskiem dla PTTK 07.04.06, 14:38 lampucer napisał: > A w toruniu jest podobnie. przewodnicy z PTTK pobieraja tez 2 razy wiecej od > zagranicznych. trzeba tez dodac ze torun jest na liscie UNESCO co powoduje ze > pilot wycieczki nie moze oprowadzac swojej grupy ale MUSI wynajac miejscowego > przewodnika z PTTK. taka mafia! w bydzi przynajmniej jest wybor... Właśnie. Cały nasz cyrk z państwowymi uprawnieniami przewodnickimi, regionalizacją dającą rzekomo gwarancję solidności itp., to specyficznie polskie kuriozum nie mające precedensu w żadnym normalnym kraju, pozostałość jakiegoś dziwnego konglomeratu przedwojennych tradycji turystyczno- społecznikowskich, z (przeważającą) mentalnością państwa totalitarnego - kontroli wszystkiego i wszystkich. Słuchając i czytając od lat różne wypowiedzi, przeraża mnie poziom niewiedzy i ignorancji, i samoprzekonania, że to normalne, że w innych krajach przepisy są podobne, itd. itp. Napiszę krótko - bzdura ! W naszych Polskich warunkach mieliśmy tylko jeden krótki okres normalności - lata 1990 - 1995. Pytanie: komu to przeszkadzało? Oczywiście rzeszom, dawnych działaczy wydających pozwolenia, pilotów których główną kwalifikacją była deklaracja współpracy z SB, i którzy zostali nagle odstawieni od koryta. Kiedy konsultowano projekt ustawy turystycznej były głosy ze strony ekspertów zagranicznych: zabezpieczenia finansowe biur jak najbardziej, ale zawód pilota czy przewodnika jest w większości krajów UE wolnym zawodem i nie ma czegoś takiego jak państwowe uprawnienia! Ale oczywiście nikt tego nie słuchał bo na nieszczęście turystyka w tym kraju jest kompletnie marginalną gałęzią gospodarki i mało kto się na tym zna. Dlatego, za cenę (zapewnę niższą niż 17,5 tys USD ;) Sejm SLD-PSL-oswski klepnął ustawę w ostatnich dniach urzędowania. No i mamy dzisiaj - ach jak pięknie - dziesiątki dodatkowych państwowych, etatów drogie kursy i całą z tym związaną korupcyjną otoczkę. Projekty ustaw podsuwają nowobogaccy biznesmeni, którzy starają się w ten sposób zapewnić sobie jak najwięcej swobody działania. Jedyną "weryfikację" tych projektów stanowi sejm, który nie zna problemu i zupełnie nie panuje nad urzędnikami. A czy wiecie, że np. według tejże ustawy każda grupa obcokrajowców _obligatoryjnie_ musi mieć przewodnika? Przecież to jest przepis rodem z najgłębszego stalinizmu. Szczegóły można mnożyć - ustawa w obecnym kształcie jest potwornie szkodliwa dla rozwoju gospodarczego, społecznego, psuje obraz Polski w świecie, nie uwzględnia konstytucyjnych praw człowieka i nie służy społeczeństwu a jedynie wąskiej garstce urzędników i przewodników państwowych. Odpowiedz Link Zgłoś
wm2665 Re: Dewizowi turyści łakomym kąskiem dla PTTK 07.04.06, 06:35 Ludzie, czemu wy się dziwicie? Przykład idzie z góry, całe to chore państwo nastawione jest na wyzysk i okradanie własnych obywateli, cóż dopiero obcokrajowców? Niech w PTTK idą z torbami jak najprędzej, podobnie pewnie stanie się z tym krajem gdy najlepsi wyjadą a ostatni zgasi światło. Odpowiedz Link Zgłoś
tomek_a_tomek Dwie ceny? To praktyki rodem z PRL! 07.04.06, 08:08 Dwie ceny? To praktyki rodem z PRL! Oj cos nie lubimy turystow. Odpowiedz Link Zgłoś
sneaker Re: Dwie ceny? To praktyki rodem z PRL! 07.04.06, 12:07 tomek_a_tomek napisał: > Dwie ceny? To praktyki rodem z PRL! > Oj cos nie lubimy turystow. To co już ktoś zauważył, można zrównać ceny i wprowadzić tłumacza. Godzina tłumaczenia konsekutywnego jest z całą pewnością tańsza. Odpowiedz Link Zgłoś
pomek5 Re: Dwie ceny? To praktyki rodem z PRL! 07.04.06, 12:15 Ale ceny nie sa rowne. Odpowiedz Link Zgłoś
levinas Re: Dwie ceny? To praktyki rodem z PRL! 07.04.06, 12:33 Jasne. Ja biore za dzien tlumaczenia 300 euro. Wtedy turysci na pewno zaplaca mniej a tlumacze beda mieli wiecej pracy! doskonaly pomysl Odpowiedz Link Zgłoś
neronek1 skandal !! dokładnie tak jak w azji byłem 07.04.06, 08:14 w Kambodży Laosie Tajlandii i Chinach tam także to czynią ale że coś takigo jest u nas w Polsce to już jest SKANDAL !!!! Odpowiedz Link Zgłoś
emeryt21 Re: skandal !! dokładnie tak jak w azji byłem 07.04.06, 09:59 Pracowalem za granica dorywczo w urzedzie i tlumaczylem z rosyjskie i polskiego i odwrotnie.Dostawalem 25 dolarow za godzine pracy.Nie musialem nigdzie chodzic i cos wiedziec.Siedzialem,gadalem,czasami cos pisalem.Nie uwazam,ze 20 euro to zbyt duzo,polowa to zbyt malo.Ja za te pieniadze nie pracowalbym. Odpowiedz Link Zgłoś
k_martin Re: skandal !! dokładnie tak jak w azji byłem 07.04.06, 10:08 W Rosji też tak jest, ale tam nawet obcokrajowcy drożej płacą za bilet kolejowy. Odpowiedz Link Zgłoś
travel_wawa Re: skandal !! dokładnie tak jak w azji byłem 07.04.06, 11:35 Tylko, że Rosja nie należy do Unii Europejskiej. Odpowiedz Link Zgłoś
a.tomaszewska Re: Dewizowi turyści łakomym kąskiem dla PTTK 07.04.06, 11:22 Nieprawda, ze podzial na turystow dewizowych jest praktywany tylko na Kubie i 'innych skansenach'. Mozna sie z tym spotkac zarowno w Czechach jak i na Wegrzech... Nie uwazam by wyzsza oplata dla ludzi z zachodu dla ktorych kilkadziesiat Euro nie jest zadnycm wydatkiem bylaby wygorowana, bez histerii. Poza tym zanim napisze sie artykul warto by sprawdzic czy to co piszemy jest prawda czy tylko ladnie brzmiacym sloganem... Odpowiedz Link Zgłoś
travel_wawa Sprzeczne z prawem UE. 07.04.06, 11:37 Takie praktyki sa sprzeczne z prawem Unii Europejskiej. Czesi wycofują się z takich pomysłów, zdarzaja się gdzieniegdzie hochsztaplerzy, ale nie znajdzie sie w Czechach żaden oficjalny cennik czyniący rozróżnienie na "tuziemców" i "obcokrajowców". Bowiem według prawa unijnego obywatel Niemiec nie jest cudzoziemcem. W Polsce tez. Odpowiedz Link Zgłoś
romulus_remulus Re: Sprzeczne z prawem UE. 07.04.06, 11:47 skoro nie jest cudzoziemcem to chyba nie będzie miał probelmu gdy przewodnik będzie mówił po Polsku? A tak BTW usługi tłumaczenia kosztują więc czemu niby przewodnicy nie mieliby brać więcej kasy za dodatkowy wysiłek? A jak by ktoś jednak miał problemy z polskim zawsze może zatrudnić tłumacza. Odpowiedz Link Zgłoś
sneaker Re: Sprzeczne z prawem UE. 07.04.06, 12:09 travel_wawa napisał: > Takie praktyki sa sprzeczne z prawem Unii Europejskiej. > Czesi wycofują się z takich pomysłów, zdarzaja się gdzieniegdzie > hochsztaplerzy, ale nie znajdzie sie w Czechach żaden oficjalny cennik czyniący > > rozróżnienie na "tuziemców" i "obcokrajowców". Bowiem według prawa unijnego > obywatel Niemiec nie jest cudzoziemcem. W Polsce tez. Ale ponieważ żaden Polak nie ma obowiązku mówić w języku innym od narodowego, należy wprowadzić zasadę - przewodnik mówi wyłącznie po Polsku, a do wynajęcia jest również tłumacz. Zapewniam Was, że godzina pracy dobrego tłumacza będzie wyższa od "niewiarygodnie wygorowanej" stawki przewodnika. Odpowiedz Link Zgłoś
jarek_zielona_pietruszka Re: Dewizowi turyści łakomym kąskiem dla PTTK 07.04.06, 11:33 dlaczego tylko dwa razy. ja gdy pojechałem nad morze martwe na leczenie to płaciłem 5 razy tyle niż miejscowi i to nie za przewodnika, ale za wszystko. czułem się tam jak krowa która przyjechała tylko po to, żeby ją wydoić. i jeszcze absolutny brak szacunku dla turysty. skoro już zapłaciłeś to spadaj, już nic ci sie nie należy. Odpowiedz Link Zgłoś
travel_wawa Takie praktyki są sprzeczne z prawem UE. 07.04.06, 11:33 Sprzeczne z prawem UE. Nie wolno dyskryminowac obywateli UE z innych krajów pod żadnym względem. Odpowiedz Link Zgłoś
wislok1 Bzdura !!!! 07.04.06, 11:39 Jak chcą, to mają przewodnika po polsku za niższą cenę. Wyższa opłata jest za obcy jezyk, nie za obce obywatelstwo !!! Odpowiedz Link Zgłoś
pokolenieh5n1 Re: Bzdura !!!! 07.04.06, 12:22 Prawo Europejskie obowiązuje więc PTTK musi liczyć się z problemami przed UOKiK (ochrona konsumentów:). Opłata za język! :D Przypomina się Bareja i opłata za przywóz z zagranicy 0,5 kg obywatela mniej :D W Kętrzynie jest przewodnik, który najpierw oprowadza (i robi to dobrze), a potem uchyla kieszeń i mówi: "zamykam oczy, a państwo wg. swego uznania za moje usługi wrzucają sprawiedliwą wg. państwa kwotę. Proszę propagować ten typ rozliczeń wśród innych przewodników." Odpowiedz Link Zgłoś
smoczyca123 Re: Takie praktyki są sprzeczne z prawem UE. 07.04.06, 11:41 to nie dyskryminacja. to jest inna usługa. jesli chcieliby przewodnika opowiadajacego po polsku to mysle ze wiecej by nie zapłacili. Odpowiedz Link Zgłoś
wislok1 Re: Takie praktyki są sprzeczne z prawem UE. 07.04.06, 11:44 Dokładnie, płaci się za obcy język, nie za inne obywatelstwo Odpowiedz Link Zgłoś
wislok1 Czy Czechy to komunistyczny skansen ??? 07.04.06, 11:33 Tam wyższe ceny dla cudzoziemców u przewodników sa normą Księstwo Cieszyńskie Odpowiedz Link Zgłoś
lol76 [...] 07.04.06, 11:40 Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
lol76 [...] 07.04.06, 11:46 Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
a-r W Polsce nie może być normalnie jak w Czechach??? 07.04.06, 15:03 > Tam wyższe ceny dla cudzoziemców u przewodników sa normą Ale tam jest wolny wybór i nie ma monopolu na usługi przewodnickie. Wycieczkę może oprowadzić nasz przewwodnik. U nas lobby przewodników turystycznych zarzyna polską gospodarkę turystyczną. Na restrykcyjne nakazy i nierównoprawne traktowanie skarżą się nie tylko polscy organizatorzy turystyki, ale również cudzoziemcy organizujący wycieczki do Polski. Oto co na ten temat sądzą czescy przewodnicy (fragment listu prezesa AP ČR do ministra pro místní rozvoj vlády ČR z dnia 21. października 2004 roku "U nás bohužel za stávajících podmínek je například každý horský průvodce z polské strany Krkonoš způsobilý v režimu volného pohybu služeb podávat odborný výklad na Pražském hradě či po Českém Krumlově. Naopak český průvodce doprovázející zájezd v zahraničí není ve většině zemí oprávněný podávat odborný výklad z důvodu požadavku místní odborné způsobilosti. To vede k nerovnoprávným podmínkám hospodářské soutěže pro české průvodce" (w tłumaczeniu: "U nas niestety zgodnie z istniejącymi warunkami jest na przykład każdy przewodnik górski z polskiej strony Karkonoszy dopuszczony w ramach organizacji wolnego ruchu usług udzielać fachowych informacji na Zamku w Pradze czy Czeskim Krumlovie. Odwrotnie czeski przewodnik oprowadzający wycieczkę za granicą nie jest na większości terenów uprawniony udzielać fachowo informacji z powodu wymogu posiadania miejscowych uprawnień zawodowych. To prowadzi do nierównoprawnych warunków konkurencyjności gospodarczej dla czeskich przewodników"). Ten stan prawny powoduje, że Czesi niezbyt chętnie przyjeżdżają z wycieczkami do Polski. Odwrotnie - Polacy chętnie jeżdżą do Czech. Kto na tym traci? Czesi po prostu myślą tą częścią ciała, która do tego służy i nie tworzą u siebie szkodliwych bubli prawnych ograniczających ruch wycieczkowy, potrafią przyciągać turystów i uzyskiwać spory dochód z gospodarki turystycznej. A Polacy jak to widać zdolni są tylko do ciągłego wprowadzania restrykcji i ograniczeń, a tym samym marnotrawienia posiadanych możliwości rozwoju własnej gospodarki turystycznej. Odpowiedz Link Zgłoś
scorpio93 Re: Dewizowi turyści łakomym kąskiem dla PTTK 07.04.06, 11:34 Kpina! Pojada sobie turysci do Turcji chociazby, gdzie jeszcze ich pocaluja w dupe za ich zachodnie pieniadze...ale coz, my polacy zlote ptacy, sie beda pchac drzwiami i oknami, przeciez sobie nie odmowia tego najlepszego miejsca na swiecie. Glupota i arogancja, 20 ojro za godzine?! Kpina! Odpowiedz Link Zgłoś
lol76 obrzydliwa praktyka rodem z ciemnych krajow.... 07.04.06, 11:35 obrzydliwa praktyka rodem z ciemnych krajow.... Polacy to sa jednak szmaty!!! Daleko nam do Europy!!! Przypomina mi to Indie, w ktorej bylem niegdys i w Mumbai (kazdy ale to kazdy) taksowkarz, sklepikarz, kelner itd probowal nas oszukac. Dopiero na wsi sie to troche uspokoilo. Widze ze w Polsce jest to samo szmaciarstwo. Ceny zawsze musza byc takie same bez wcgledu na narodowosc. Jezeli zagraniczny turysta ma placic wiecej, zacznie sie zwyczajne robeinie balona na kazdym kroku!!! Ceny powinny byc stale i dobrze widoczne na ulotkach, witrynach itd...Tak mi wstyd za ten kraj i polakow!!! Odpowiedz Link Zgłoś
lew1313 Re: obrzydliwa praktyka rodem z ciemnych krajow.. 07.04.06, 11:48 lol76 napisał: > obrzydliwa praktyka rodem z ciemnych krajow.... Polacy to sa jednak szmaty!!! > Daleko nam do Europy!!! Przypomina mi to Indie, w ktorej bylem niegdys i w > Mumbai (kazdy ale to kazdy) taksowkarz, sklepikarz, kelner itd probowal nas > oszukac. Dopiero na wsi sie to troche uspokoilo. Widze ze w Polsce jest to samo > > szmaciarstwo. Ceny zawsze musza byc takie same bez wcgledu na narodowosc. > Jezeli zagraniczny turysta ma placic wiecej, zacznie sie zwyczajne robeinie > balona na kazdym kroku!!! Ceny powinny byc stale i dobrze widoczne na ulotkach, > > witrynach itd...Tak mi wstyd za ten kraj i polakow!!! Panie lol76 - nie chcialbym byc nieuprzejmy, ale uzywanie przez Pana okreslen typu; "szmaciarstwo" lub "ciemne kraje" az sie prosi aby zwrocic Panu uwage! Zwlaszcza, ze ABSOLUTNIE NIE MA PAN RACJI!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Tak sie sklada, ze bylem juz w niemal WSZYSTKICH krajach Europy oraz w naprawde wielu (okolo 100) krajach na calym swiecie i wiem, ze taka praktyka roznicowania cen uslug w branzy turystycznej (i nie tylko!) wobec osob miejscowych i przyjezdnych jest PRAWIE WSZEDZIE codziennoscia!!! To nic nowego, chodzi tylko o forme w jakiej wyraza sie dane zadanie wyzszych oplat - czy sa to namolne nagabywania o bakczysz czy tez oficjalne (!) rubryki na rachunkach np.w lokalach. A w Indiach bylem wielokrotnie, w Bombaju rowniez, i moge jeszcze dodac, ze akurat tak nie jest jeszcze az tak zle!!!! Byc moze jest to dla Pana szokujace ale taka jest prawda. Tamtejsze spoleczenstwo, po prostu takie jest, ale takie same zachowania we Wloszech (tak!), w Portugalii, w poludniowej Francji...? Jak Pan to nazwie..? Szmaciarstwem..? Prosilbym o wiecej dystansu do tych spraw. Pozdrawiam... Co wcale nie oznacza, ze popieram dzialania naszych, bydgoskich przewodnikow. O nie..! Odpowiedz Link Zgłoś
lol76 Re: obrzydliwa praktyka rodem z ciemnych krajow.. 07.04.06, 11:58 > > Panie lol76 - nie chcialbym byc nieuprzejmy, ale uzywanie przez Pana okreslen > typu; "szmaciarstwo" lub "ciemne kraje" az sie prosi aby zwrocic Panu uwage! > Zwlaszcza, ze ABSOLUTNIE NIE MA PAN RACJI!!!!!!!!!!!!!!!!!!! > Tak sie sklada, ze bylem juz w niemal WSZYSTKICH krajach Europy oraz w naprawde > wielu (okolo 100) krajach na calym swiecie i wiem, ze taka praktyka roznicowani > a > cen uslug w branzy turystycznej (i nie tylko!) wobec osob miejscowych i > przyjezdnych jest PRAWIE WSZEDZIE codziennoscia!!! To nic nowego, chodzi tylko > o > forme w jakiej wyraza sie dane zadanie wyzszych oplat - czy sa to namolne > nagabywania o bakczysz czy tez oficjalne (!) rubryki na rachunkach np.w > lokalach. A w Indiach bylem wielokrotnie, w Bombaju rowniez, i moge jeszcze > dodac, ze akurat tak nie jest jeszcze az tak zle!!!! Byc moze jest to dla Pana > szokujace ale taka jest prawda. Tamtejsze spoleczenstwo, po prostu takie jest, > ale takie same zachowania we Wloszech (tak!), w Portugalii, w poludniowej > Francji...? Jak Pan to nazwie..? Szmaciarstwem..? > Prosilbym o wiecej dystansu do tych spraw. Pozdrawiam... > Co wcale nie oznacza, ze popieram dzialania naszych, bydgoskich przewodnikow. O > nie..! Lew... Sorry jezeli Ciebie obrazilem. Chamskie slowa kieruje do chamstwa (tylko i wylacznie), ten kraj nauczyl mnie ze z chamstwem mozna tylko w jeden sposob. Z gentlemanem moge sie spotkac przy kieliszku dobrego, wytrawnego i podyskutowac w sposob normalny... Dwie sprawy: 1)(rowniez zwiedzilem kawal swiata, nie che sie tutaj chwalic)... moim zdaneim powinnismy jednak zawsze(!) brac przyklad z zachowan poprawnych nie 'kombinowania', zlodziejstwa i oszustwa... 2)Tak, nazwalbym takie zachowanie szmaciarstwem niezaleznie od kraju. Czyli: jezeli robia to w Portugalii (Francji itd) jest to dla mnie takie samo szmaciarstwo... Z drugiej strony bylem w wielu krajach gdzie takich praktyk sie wogole nie stosuje, a kontakty z turysta utrzymywane sa na poziomie gentemanskim. I z tego to zachowania powinnismy brac przyklad. Rozwniez pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
lew1313 Re: obrzydliwa praktyka rodem z ciemnych krajow.. 07.04.06, 21:06 lol76 napisał: Lew... > Sorry jezeli Ciebie obrazilem. Chamskie slowa kieruje do chamstwa (tylko i > wylacznie), ten kraj nauczyl mnie ze z chamstwem mozna tylko w jeden sposob. Z > gentlemanem moge sie spotkac przy kieliszku dobrego, wytrawnego i podyskutowac > w sposob normalny... Alez ja sie wcale nie czuje obrazony! Bo niby z jakiego powodu mialbym byc? Za kogos innego? Ja jednym z tych przewodnikow po Bydgoszczy nie jestem, wiec niech sie wstydza oni - ja nie musze. Chodzi glownie o to, ze takie praktyki w wielu krajach (w wiekszosci!) sa ZWYCZAJOWE a nie OFICJALNE, to prawda, ale z biegiem lat tak bardzo wrosly w miejscowa tradycje, ze staly sie nawet czyms w rodzaju "wyroznika" danego zakatka naszego swiata i rzeczywiscie (tu ma Pan pelna racje!) wielka szkoda, ze dzieje sie tak rowniez i w Polsce i o zgrozo w Bydgoszczy tez!). To rzeczywiscie jest wstyd, ale jednak szmaciarstwem (az tak!) tego bym nie nazwal, bowiem jak wowczas nalezaloby nazwac zachowanie warszawskich taksowkarzy na Okeciu..??? Na okreslenie tego zjawiska zabrakloby juz w ogole epitetow w naszym slowniku. Z pewnoscia zdarzalo sie Panu odwiedzac to "cudowne" miejsce, to Pan wie dokladnie o czym pisze... Pozdrowienia... Odpowiedz Link Zgłoś
woodstock Re: obrzydliwa praktyka rodem z ciemnych krajow.. 07.04.06, 12:13 Alez ceny sa stale, a pewnie i dobrze widoczne na ulotkach itp. Po prostu usluga w jezyku obcym kosztuje wiecej niz po polsku. Jakby obcokrajowiec chcial zostac oprowadzony po polsku, to by placil tyle co Polacy. A jakbys Ty chcial zwiedzac z komentarzem po angielsku, to bys placil 20 euro. I tyle. Nie ma dyskryminacji obcokrajowcow ani cen ustalanych "na gebe". Sa po prostu dwie rozne uslugi - oprowadzanie po polsku i oprowadzanie w jezyku obcym. Odpowiedz Link Zgłoś
zdr1 Re: obrzydliwa praktyka rodem z ciemnych krajow.. 07.04.06, 12:50 lol76 napisał: > Ceny zawsze musza byc takie same bez wcgledu na narodowosc.... > Tak mi wstyd za ten kraj i polakow!!! Glupis jak but i wstydz sie za siebie, nie za nas. Ceny uslug przewodnikow dla obcokrajowcow powinny byc wyzsze chocby ze wzgledu na koniecznosc zatrudnienia przewodnika z biegla znajomoscia danego jezyka. To kosztuje palancie. Odpowiedz Link Zgłoś
a-r Obrzydliwe praktyki z czasów stalinizmu.. 07.04.06, 15:18 > Glupis jak but i wstydz sie za siebie, nie za nas. Ceny uslug przewodnikow > dla obcokrajowcow powinny byc wyzsze chocby ze wzgledu na koniecznosc > zatrudnienia przewodnika z biegla znajomoscia danego jezyka. To kosztuje > palancie. A czy wiesz, że np. według naszej ustawy o usługach turystycznych każda grupa obcokrajowców _obligatoryjnie_ musi mieć naszego przewodnika? Wiesz, że według tejże ustawy przewodnikiem jest tylko osoba posiadajac polskie uprawnienia przewodnickie nadane przez marszałka województwa (za niedługo uprawnienia będzie nadawał już sam Prezydent RP). Gdyby wycieczkę cudzoziemców oprowadział ich przewodnik w ich języku byłoby to nielegalne. Za to grozi kara: Kodeks wykroczeń: Art. 60(1) (67) § 4. (69) Kto: 1) wykonuje bez wymaganych uprawnień zadania przewodnika turystycznego (...) - podlega karze ograniczenia wolności albo grzywny. Przecież to jest przepis rodem z najgłębszego stalinizmu. Szczegóły można mnożyć - ustawa w obecnym kształcie jest potwornie szkodliwa dla rozwoju gospodarczego, społecznego, psuje obraz Polski w świecie, nie uwzględnia konstytucyjnych praw człowieka i nie służy społeczeństwu a jedynie wąskiej garstce urzędników i przewodników państwowych. Kto jest więc palantem??? Odpowiedz Link Zgłoś
olias Re: Dewizowi turyści łakomym kąskiem dla PTTK 07.04.06, 11:37 ale idiocie ... przecież to będzie tak obraxliwe dla normalnego obywatela UE że buźki da z oddali. Tyle na świecie do zwiedzania - po co ma się pchać tam gdzie go nie chcą? Jednak mentalność mongolskiego żłoba nadal funcjonuje. Odpowiedz Link Zgłoś
ulisse PKP 07.04.06, 12:01 15 Lat temu bedac jeszcze studentem mialem miedzynarodowa (Unesco) legitymacje studencka, kupujac bilet w kasie musialem placic 100% z wyjasnieniem, znizki tylko dla studentow polskich. Bylo mi przed soba samym wstyd za ojczyzne. To dokladni to samo co "Nur fuer Deutsche!" Odpowiedz Link Zgłoś
mathias_sammer Re: Dewizowi turyści łakomym kąskiem dla PTTK 07.04.06, 12:01 To nie praktyka z PRL, ale praktyka biur turystycznych krajow 3 swiata a dokladniej Ameryki Srodkowej i Poludniowej oraz Rosji podkreslajaca dysproporcje w poziomie zycia tubylca i turysty, ktorego "stac na zaplacenie wiecej, bo jest bogatszy". Proponuje na szlakach turystycznych ustawic polskich, swojskich zebrakow dla podkreslenia kontrastu w poziomie zycia oraz w celu wyludzenia od turysty przy pomocy wspolczucia wiecej pieniedzy, bo drugi raz na pewno juz nie przyjedzie. M.S. Odpowiedz Link Zgłoś
el_p Re: Dewizowi turyści łakomym kąskiem dla PTTK 07.04.06, 12:08 Nie rozumiem co wtym dziwnego. Wielkie wytwornie fonograficzne stosuja rozne ceny dla Polakow i reszty Europy. Czemu przewodnicy mieliby robic inaczej? Odpowiedz Link Zgłoś
iurisconsult czy musi być oddzielny tłumacz, ażeby zapłacić za 07.04.06, 12:02 wykonanie dodatkowej usługi polegającej na przekazaniu treści w języku obcym Odpowiedz Link Zgłoś
a-r Musi być nasz przewodnik - to chore 07.04.06, 15:27 > wykonanie dodatkowej usługi polegającej na przekazaniu treści w języku obcym W normalnym kraju mógłby to być ich własny przewodnik. Niestety, w kraju tak porąbanym jak Polska nie może. Wiesz, że według polskiej ustawy o usługach turystycznych przewodnikiem może być tylko osoba posiadajaca polskie uprawnienia przewodnickie nadane przez marszałka województwa (za niedługo uprawnienia będzie nadawał już sam Prezydent RP). Gdyby wycieczkę cudzoziemców oprowadzał ich przewodnik w ich języku byłoby to nielegalne. Za to grozi kara: Kodeks wykroczeń: Art. 60(1) (67) § 4. (69) Kto: 1) wykonuje bez wymaganych uprawnień zadania przewodnika turystycznego (...) - podlega karze ograniczenia wolności albo grzywny. Przecież to jest przepis rodem z najgłębszego stalinizmu. Szczegóły można mnożyć - ustawa w obecnym kształcie jest potwornie szkodliwa dla rozwoju gospodarczego, społecznego, psuje obraz Polski w świecie, nie uwzględnia konstytucyjnych praw człowieka i nie służy społeczeństwu a jedynie wąskiej garstce urzędników i przewodników państwowych. Odpowiedz Link Zgłoś
iurisconsult tak niska stawka przy takich kwalifikacjach? 07.04.06, 12:03 Ile byśmy musieli zapłacic za godzię tłumacza w Niemczech lub we Francji? Odpowiedz Link Zgłoś
iurisconsult ile kosztuje godzina tłumacza w Niemczech? 07.04.06, 12:05 lub we Francji? Odpowiedz Link Zgłoś
siamlady Re: Tłumacz a przewodnik 07.04.06, 12:19 Chcialabym zauważyć ( jako absolwentka Dolmetschinstitut Wien) że tłumacz a przewodnik turystyczny to dwie różne profesje. I stawka godzinna tego pierwszego, zwłaszcza przysięgłego jest zawsze i we wszystkich mi znanych krajach wyższa niz stawka przewodnika po miescie. Jako przewodnicy turytyczni mogą pracować też studenci alo emeryci jeżeli zdadzą odpowiedni egzamin i otrzymaja licencję. Jestem przekonana,że w Bydgoszczy czy Toruniu znajdą się wykwalifikowani studenci historii, historii sztuki, języków obcych, którzy za dużo miejsze pieniądze będa gotowi dorobić sobie oprowadzając turystów po mieście. Odpowiedz Link Zgłoś
a-r Uwaga!!! Zakamuflowana cenzura!!!! 07.04.06, 15:59 > Jako przewodnicy turytyczni mogą pracować też studenci alo emeryci jeżeli > zdadzą odpowiedni egzamin i otrzymaja licencję. No nie tylko. U nas muszą mieć uprawnienia państwowe nadane przez marszałka województwa, licencje i koncesje. To jest chore. To jest zakamufowana cenzura. Mamy wolny rynek usług i wolność pozyskiwania informacji (także krajoznawczych) czy nie? W całym cywilizowanym świecie konieczność posiadania formalnych uprawnień jest rozłożona w jakimś rozsądnym punkcie. I tak np. do prowadzenia samochodu jest potrzebne prawo jazdy, ale do kierowania rowerem już nie. Do usunięcia np. wyrostka robaczkowego potrzebny jest dyplom lekarza i praktyka zawodowa, ale do udzielenia pierwszej pomocy w razie zasłabnięcia już nie ma takich wymogów. Tak samo nie wymaga się żadnych zawodowych uprawnień państwowych od osób, które piszą artykuły do prasy, biorą udział w konkursach fotografii, malują obrazy i sprzedają je na jakimś targu lub popisują się swoimi zdolnościami aktorskimi podczas teatrów ulicznych. W normalnych warunkach społeczno-gospodarczych reglamentację zawodów wprowadza się wyłącznie z uwagi na konieczność ochrony ważnego interesu społecznego, np. kiedy chodzi o zdrowie i życie (w przypadku zawodu lekarza, podobnie jak aptekarza), ale jaki interes jest chroniony w przypadku nakładania na organizatora turystyki nadmiernych obowiązków w zakresie przewodnictwa turystycznego i pilotażu wycieczek? Rozumiem, że w przypadku wycieczek szlakami wysokogórskimi typu Orla Perć w Tatrach, wymagającymi specjalistycznych umiejętności i odpowiedniego ekwipunku czy w ekstremalnych warunkach zimowych, można mówić o szczególnym narażeniu zdrowia i życia uczestników wycieczek, ale podczas zwiedzania miasta? Cały nasz cyrk z państwowymi uprawnieniami przewodnickimi, ścisłą regionalizacją dającą rzekomo gwarancję solidności itp., to specyficznie polskie kuriozum nie mające precedensu w żadnym normalnym kraju, pozostałość jakiegoś dziwnego konglomeratu przedwojennych tradycji turystyczno- społecznikowskich, z (przeważającą) mentalnością państwa totalitarnego - kontroli wszystkiego i wszystkich. Słuchając i czytając od lat różne wypowiedzi, przeraża mnie poziom niewiedzy i ignorancji, i samoprzekonania, że to normalne, że w innych krajach przepisy są podobne, itd. itp. Napiszę krótko - bzdura ! W naszych Polskich warunkach mieliśmy tylko jeden krótki okres normalności - lata 1990 - 1995. Pytanie: komu to przeszkadzało? Oczywiście rzeszom, dawnych działaczy wydających pozwolenia, pilotów których główną kwalifikacją była deklaracja współpracy z SB, i którzy zostali nagle odstawieni od koryta. Kiedy konsultowano projekt ustawy turystycznej były głosy ze strony ekspertów zagranicznych: zabezpieczenia finansowe biur jak najbardziej, ale zawód pilota czy przewodnika jest w większości krajów UE wolnym zawodem i nie ma czegoś takiego jak państwowe uprawnienia! Ale oczywiście nikt tego nie słuchał bo na nieszczęście turystyka w tym kraju jest kompletnie marginalną gałęzią gospodarki i mało kto się na tym zna. Dlatego, za cenę (zapewnę niższą niż 17,5 tys USD ;) Sejm SLD-PSL-oswski klepnął ustawę w ostatnich dniach urzędowania. No i mamy dzisiaj - ach jak pięknie - dziesiątki dodatkowych państwowych, etatów drogie kursy i całą z tym związaną korupcyjną otoczkę. Odpowiedz Link Zgłoś
siamlady Re: Uwaga!!! Zakamuflowana cenzura!!!! 08.04.06, 16:07 A- r, masz dużo racji, to cenne uwagi i zgadzam się z Tobą! Odpowiedz Link Zgłoś
rmstemero Re: ile kosztuje godzina tłumacza w Niemczech? 07.04.06, 13:11 Co za dziwne pytanie! A co to ma do rzeczy? A ile kosztuje wyksztalcenie obywatela w Niemczech i we Francji? A ile kosztuja studia w Niemczech i we Francji? A ile kosztuje ubezpieczenie w Niemczech i we Francji? A ile dziesiecioleci budowano w Niemczech i we Francji spoleczenstwo oparte na jasnych regulach a nie na mentalnosci janosika? I ile to wszystkich obywateli kosztowalo? I co ma kwestia roznych zarobkow wspolnego z faktem ze jakims cudem na zaplutej prowincji jakims biurokratom wydaje sie ze moga zatrudniac nie znajacych jezykow nieukow jako przewodnikow turystycznych? Przy ponad takim bezrobociu jaki jest? I do czego potrzebny jest PTTK? Dlaczego znajacy jezyki mlody czlowiek nie moze poduczyc sie historii swego mista i zaoferowac swe uslugi jako przewodnik? Po takich cenach jakie sa dla turystow atrakcyjne? Odpowiedz Link Zgłoś
titta Re: Dewizowi turyści łakomym kąskiem dla PTTK 07.04.06, 12:13 Ale tak jest wszedzie! Np. w Wieliczce przewodnik w obcym jezyku kosztuje cztery razy wiecej. Czyli placi sie za jezyk, a nie dlatego, ze ktos jest obcokrajowcem. Co innego jesli wejscie na. np. plaze kosztuje wiecej dlatego tylko, ze ktos jest obcokrajowcem. Niedawno na Krymie, udawalismy grupe Rosjan z Lwowa (tam mieszkaja tez Rosjanie). Tyle ze na 40 osob tylko dwie mowily dobrze po rosyjsku, reszta tylko w roznym stopniu rozumiala. Prosze sobie wyobrazic wiec 40 -zawziecie milczacych - osob. Ale bilety byly tansze! Odpowiedz Link Zgłoś
wieslaw_szu Taka praktyka jest nielegalna 07.04.06, 12:14 To nie jest kwestia dobrych obyczajów, lecz prawa - praktyka różnych cen jest sprzeczna zarówno z prawem polskim, jak i unijnym. Inne kraje - takie jak np. Czechy czy Słowacja - po wejściu do Unii też musiały odejść od takich dzikich praktyk. Bydgoskim przewodnikom upiekło się do tej pory, bo po prostu nie znalazł się nikt, kto poskarżyłby się na nich do sądu. Może jednak po tej publikacji zainteresuje się nimi Urząd Ochrony Konsumentów Odpowiedz Link Zgłoś
a-r Re: Taka praktyka jest nielegalna 07.04.06, 16:10 > To nie jest kwestia dobrych obyczajów, lecz prawa - praktyka różnych cen jest > sprzeczna zarówno z prawem polskim, jak i unijnym. Z naszym chorym prawem takie praktyki są jak najbardziej zgodne. To że, w kraju tak porąbanym jak Polska stworzono prawo łamiące standardy unijne, trąbi się głośno i wszędzie. I co? I nic. W normalnym kraju grupę cudzoziemców mógłby po takim mieście jak Bydgoszcz z powodzeniem oprowadzić ich własny przewodnik, który by przekazał informacje krajoznawcze. U nas mamy ZAKAMUFLOWANĄ CENZURĘ!!! Wiesz, że według polskiej ustawy o usługach turystycznych przewodnikiem może być tylko osoba posiadajaca polskie uprawnienia przewodnickie nadane przez marszałka województwa (za niedługo uprawnienia będzie nadawał już sam Prezydent RP)? Gdyby wycieczkę cudzoziemców oprowadzał ich przewodnik w ich języku byłoby to nielegalne. Za to grozi kara: Kodeks wykroczeń: Art. 60(1) (67) § 4. (69) Kto: 1) wykonuje bez wymaganych uprawnień zadania przewodnika turystycznego (...) - podlega karze ograniczenia wolności albo grzywny. Przecież to jest przepis rodem z najgłębszego stalinizmu. Szczegóły można mnożyć - ustawa w obecnym kształcie jest potwornie szkodliwa dla rozwoju gospodarczego, społecznego, psuje obraz Polski w świecie, nie uwzględnia konstytucyjnych praw człowieka i nie służy społeczeństwu a jedynie wąskiej garstce urzędników i przewodników państwowych. Odpowiedz Link Zgłoś
jakeww hm, w Paryżu próbują sprzedawać 07.04.06, 12:22 droższe bilety turystom niz krajowcom (na metro, autobusy - tygodniowe) Odpowiedz Link Zgłoś
jakeww Re: hm, w Paryżu próbują sprzedawać 07.04.06, 12:23 oczywiście jest to naganne, ale jak widac - nie ograniczone do "skansenów" Odpowiedz Link Zgłoś
rmstemero Demagogia kolego 07.04.06, 13:45 jakeww napisał: > droższe bilety turystom niz krajowcom (na metro, autobusy - tygodniowe) to niezupelnie tak. Istnienie "biletow turystycznych" jest faktem ale nie szykana lecz dla turystow udogodnieniem. Poniewaz turysci jezdza inaczej i maja inne potrzeby niz dojezdzajacy do pracy (jezdza przez trzy dni bez przerwy a nie codziennie w te i z powrotem) to jest dla nich korzystniejsze zaplacic raz 100 niz 30 razy po 10. I nikt im nie broni placic tyle ile tubylcy - tyle ze to sie nie oplaci. Odpowiedz Link Zgłoś
filutern Re: Dewizowi turyści łakomym kąskiem dla PTTK 07.04.06, 12:25 MOI DRODZY TAK JEST W KAŻDYM MIESCIE A RÓZNICE SA TRZYKROTNE A NIE 2 KROTNE.DLA NICH TO I TAK GROSZE A TROCHE PIENIEDZY ZOSTANIE W POLSCE Odpowiedz Link Zgłoś
levinas Re: Dewizowi turyści łakomym kąskiem dla PTTK 07.04.06, 12:30 To, że przewodnik mówi po angielsku, czy niemiecku, nie jest uzasadnieniem dla stuprocentowego narzutu. Oczywiscie, ze jest! Co za bzdura. Odpowiedz Link Zgłoś
lanka_cathar Re: Dewizowi turyści łakomym kąskiem dla PTTK 07.04.06, 12:34 Nie dziwi mnie to, a wręcz uważam, że tak być powinno. Wystarczy przyjrzeć się takim samym działaniom w innych krajach, chociażby w Rosji. Oni z tych pieniędzy (a ceny dla obcokrajowców są dwu- , trzykrotnie wyższe niż dla obywateli) utrzymują zabytki. Odpowiedz Link Zgłoś