Dodaj do ulubionych

Komuchy - w odcinkach- wstęp

07.01.03, 19:39
Wszystkie osoby tu opisane są fikcyjne , a ich podobieństwo do
kogokolwiek jest zupełnie przypadkowe i nie zamierzone przez
autora tego tekstu .

Wstęp

Teraz , z perspektywy czasu , gdy odnosimy się do czasów komuny , to
w taki sposób , jakby jej nie było . Nie było oprawców , zbrodniarzy , nie
było reżimu . Ba , żyło się według niektórych z nas w pełnej idylli .
Zapominamy , że w każdej rodzinie , na każdej klatce schodowej ,
w każdej szkole , w każdej parafii i w każdej brygadzie czuwali
nad kontrolą naszych poczynań członkowie służb bezpieczeństwa .
Ich zbrodnicze czyny żadko wychodziły na światło dzienne , jako że
nie pozostawiali żadnych świadków . Ci którym udało się przeżyć ,
sparaliżowani strachem , przyłączli do ich grona , pozostali kończyli
na cmentarzach , zmasakrowani i nie do rozpoznania w rowach , rzekach
lub ślad po nich zupełnie zaginął .
Jednakże w najlepiej zaplanowanej zbrodni , zdarzają się pomyłki .
Tą pomyłką był Popiełuszko . Tylko cudem uratowany kierowca
stał się przyczyną ujawnienia tej jednej z licznych dokonanych przez
nich zbrodni .
Nie ma świadków ich zbrodni , bo już oni poinformowali tych co mieli
mówić i co stanie się gdy chceliby powiedzieć coś innego .
Każdy z tych oprawców miał mniej lub bardziej niechlubną przeszłość .
W latach powojennych zatrudniano w ich szeregi byłych folksdojczów .
Później przeprowadzano odpowiednią selkcję . Szkolono tych inteligentniejszych
i mniej inteligentnych , ale podstawowym kryterium wejścia w ich szeregi była
niczym nieograniczona brutalność . Przyjmowali wysłanych z Rosji tych co
pałali nienawiścią i chęcią odwetu na Polakach .
Później musieli przyjąć innych , nie tylko brutalnych ale i służalczych -
odpowiednich do realizacji ich celów .
Przyszły jednak czasy , w których nie tylko pojedyńcze osoby zaczęły się
buntować , a masy . A i członkowie służb nieżadko po misjach zagranicznych
nie powracali do kraju , osiedlając się za granicą by korzystać ze swobody
wydawania wyłudzonych od narodu pieniędzy . Czasy , gdy zabrakło wszystkiego
dla wszystkich , gdy gazetami podcierano tyłki , środki czystości stały się
luksusem , sklepowe półki były zawalone musztardą i octem , a dziewczynie
kupowało się nie pierścinek , a nowe majtki .
Czasy smrodu spoconych pach i przebarwionej kałem bielizny .
Czasy , które wymagały historycznych zmian . Zmiany potrzebują walki i ta
walka się odbyła . Ale kto ją wygrał , oprawca czy ciemiężony ?
Obserwuj wątek
    • unsatisfied6 Re: Komuchy - w odcinkach- rozmowa 07.01.03, 19:42
      Rozmowa

      -Nam nie chodzi o was i o waszą przeszłość . Wręcz przeciwnie , oferujemy wam
      współpracę i gwarancję zachowania władzy ale na naszych warunkach . Poza tym
      uzyskacie prawdziwą wolność korzystania z dóbr , które posiadacie .
      -Co teraz macie . Dżinsy , pepsi , Rolling Stones . I to czesto nielegalnie .
      Będziecie mieć Hawaje , Mercedesy , Rollexy i co tylko pieniądz może kupić . -
      John przedstawia swoje argumenty . Pełna wolność z korzystania tego co
      wyłudzili to dobry argument .
      -Dlaczego my , a nie Czesi ? - pyta Raczek .
      -Bo chodzi o to , by Was ktoś z wewnątrz poparł w reforamch . Wy macie
      kościół , on Was poprze . Tuataj macie nasze analizy . Przeczytać i spalić . I
      znaleźć tego osobnika opisanego przez Brzezińskiego . Warto by miał jakieś
      historyczne i znaczące dla Polaków imię . U nas to się zwie marketing . W
      odpowiednim czasie zrozmiecie .
      Po kilku minutach lektury Raczek ze śmiechem
      -Przecież w prawdziwych wyborach nikt na takiego osła nie będzie głosował .
      -Już niech was głowa o to nie boli . Będą głosować . A później wybierzcie
      kogoś z waszych , bo teraz nikt wam nie zaufa .
    • unsatisfied6 Re: Komuchy - w odcinkach- przywódca 07.01.03, 19:44
      Przywdca

      -Co Wy mi tu pierdolicie , że nie znaleźliście jeszcze takiego człowieka .
      Całe masy ich wałęsają się po kraju - wrzasnął do słuchawki rozwcieczony
      Raczek .
      -Jutro macie go znaleźć !- dodał rzucając słuchawkę na widełki .
      -Pokażcie no jego zdjęcie- Raczek zwrócił się do Pytola .
      -Co o nim wiecie?
      -Kompletna oferma w wojsku . Zrobi co mu się każe - Pytol rozkłada zdjęcia
      na stole .
      -Tutaj jego świadectwo ukończenia szkoły - kontynuuje Pytol .
      Raczek spogląda na świadectwo .
      -Co wy kurwa ! Nie przesadzacie ! Przecież to idiota ! Mówiłem o niekumatym ,
      a nie o facecie po szkole dla walniętych .
      -Nie denerwujcie się towarzyszu . Spójrzcie na jego awans w wojsku . Nie czyta ,
      nie pisze , a kapralem został . A to , że chodził do szkoły dla czubków da się
      zatuszować . Popracujemy nad nim troszeczkę i zrobimy z tego ofermy bahatera
      w kilka miesięcy .
      -Jakie macie propozycje ? -pyta Raczek .
      -Bolek jest wierzący i co tydzień chodzi do spowiedzi . Trzeba mu w przyszłości
      załatwić naszego spowiednika . Należy również dać mu naszego kierowcę , by
      jeździł tam gdzie on go zawiezie . No ale przede wszystkim trzeba go urobić .-
      -Dlaczego nie znajdziemy jakiegoś z naszych - Po chwili ciszy dodaje Pytol .
      -Tego naszego to my postawimy później , teraz nikt mu nie zaufa .- odpowiada
      Raczek - Ile czasu potrzebujecie , by go urobić ?
      -Kilka miesięcy .
      -To bierzcie się do roboty . No i wiecie co macie zrobić z tymi gówniarzami
      z koru . Na studiach mają kurwa studiować , a nie myśleć . Zmienić rektorów ,
      a góniarzy sprzątnąć .Dołożyć im kilka przemiotów .To wszystko .
      Za dwa miesiące chce mieć Bolka .

      Pytol opuścił biuro Raczka nieprzekonany do sprawy .
      -Po jaką cholerę ma mieć ten ogromny długopis i ten wizerunek Marii w klapie
      marynarki - głowił się , nie znając wszystkich szczegółów całej operacji .
      -Duży długopis w ręku analfabety !!!- zaśmiał się do siebie .

      -Wprowadzić - rozległ się głos zza biurka .
      Pokój był ciemny . Lampa świeciła prosto w oczy Bolka tak , że nie widział
      siedzących w pokoju rozmówców .
      -Co robiliście 22 lipca tego roku- pada pytanie .
      -Nic - odpowiada Bolek . I nagle czuje uderzenie w bok i drugi głos
      -Nic! Coś kurwa ...
      -Wyprowadzić! - wrzasnął głos zza biurka .
      Po chwili zapaliło się światło .
      -Co wy kurwa , rozkazów nie czytacie !- Pytol zwrócił się do Piąstki - Jeszcze
      raz mi go ruszycie , to sami na tym krzesełku siądziecie . To ma być nasz
      bohater . Tego drugiego mamy obrabiać a nie Bolka .

      Bolek nie miał zielonego pojęcia , dlaczego go zatrzymali . Siedział w celi
      z jakimś politycznym . Tamten mu coś mówił o wolności i o walce i o pluraliźmie
      ale
      Bolek kompletnie go nie rozumiał .
      -Chyba mnie zaraz wypuszczą . To z pewnością pomyłka- pomyślał chwytając się za
      bok.
      -Co, boli ? - spytał współwięzień .
      -E , nie bardzo - bo i faktycznie Piąstka uderzył w krzesło i bokiem tylko
      zahaczył
      w bok .
      -Twardziel jesteś - Marian wiedział jak oni potrafią bić i nie potrafił nie
      okazać
      bólu .
      Po kilku spędzonych razem tygodniach z Bolkiem , Marian nabrał przekonania ,
      że siedzi również z politycznym . Na początku nie rozumiał co Bolek do
      niego mówi , później zrozumiał , że ma doczynienia z prawdziwym twardzielem
      który używa prostego języka , a ze względu na bezpieczeństwo swoich
      kolegów , nic nie mówi o swojej oranizacji .

      Bolek nawet nie wiedział , że jest twardzielem . Po wypitej herbatce z Pytolem
      i długim przesłuchaniu zasnął . Piąstka ucharakteryzował Bolka za pomocą farby
      i ten wyglądał jakby czołg go przejechał . Wrzucono go na kilka chwil do celi
      tak , by Marian zobaczył bohatera , a później przeniesiono go do izolatki . Po
      tygodniu z powrotem do celi już bez "ran" . Ale dla Mariana to był najdłuższy
      tydzień jego życia . Siedząc w ciemnościach bez jedzenia i picia , nie wiedział
      jak długo był osamotniony .

      Marian wysyłał listy , a w nich kilkakrotnie wspomniał o Bolku .
    • unsatisfied6 Re: Komuchy - w odcinkach- w szeregach 07.01.03, 19:48
      W szeregach

      Wprowadzono do sali przesłuchań Bolka . Pytol skierował światło na blat biurka ,
      na którym znajdowały się zdjęcia Bolka z izolatki . Bolek jak je zobaczył , to
      mu się nogi ugięły .
      -Wiesz co będzie , jak twoi koledzy i sąsiedzi zobaczą te zdjęcia ?
      -Ale ...
      -A co na to powiedzą twoje dzieci ? Może tym się ma zająć psychiatra ?-
      kontynuował spokojnie Pytol .
      -Siadaj i zastanów się , czy chcesz nam pomóc . Teraz nic niemów . Przemyśl to .

      Otworzyły się drzwi i do pokoju wprowadzono Mariana . Marian i Bolek siedzili
      kilka metrów od siebie .

      -No i doigrałeś się - mówi Pytol do Mariana
      -Czytałeś o niewiernym Tomaszu ? Teraz przeczytam ci wczorajszą gazetę .
      -Wieczorem do domu samotnej matki z dzieckiem wdarli się przestępcy i
      bestialsko zamordowali kobietę i dziecko . Milicja natychmiast złapała
      przestępców .
      Dwóch studentów , działaczy zbrodniczego koru .
      -O mój Boże! - Marian jęknął z takim bólem jakiego Bolek do tej pory nie znał .
      Marian chciał wstać , ale potężny cios Piąstki usadowił go z powrotem w
      krześle .
      Marian stracił przytomność . Piąstka wylał na niego wiadro zimnej wody , po czym
      ten odzyskał przytomność .
      -Imię ?-
      Cisza i wkrótce głuchy odłos uderzenia .
      -Marian .
      -Imię? -
      -Marian -
      i znowu uderzenie .
      -Imię ? -
      I tak przez kilka minut .
      Bolka sparaliżowało ze strachu . Kilka metrów od niego siedział maltretowany
      człowiek .
      Marian wypluł wszyskie zęby , podawał różne imiona , a za każdym razem dostawał
      nasępny cios . Piąstka podszedł do wieszaka , na którym wisiała jego kabura .
      Wyciągnął z niej pistolet i przyłożył go do skroni Mariana .
      -Imię?-
      Zanim ten odpowiedział , Piąstka nacisnął na cyngiel . Suchy trzask przeszył na
      wskroś Bolka .
      Następny zimny kubeł wody wylądował na głowie nieprzytomnego Bolka .
      Piąstka przyłożył broń do uda Mariana . Tym razem huk strzału rozległ się po
      celi .
      Kolejny punkt na ciele Mariana i kolejny sztrzał . Następne wiadro wody dla
      Bolka .
      Broń znowu przy skroni Mariana .
      -Imię?-
      -Ma...
      Strzał . Cisza .
      -Czy chcesz nam pomóc ?- Przerywa ciszę Pytol .
      -Co mmmam podpisać ?
      -Nie musisz nic podpisywać . Powiedz , czy chcesz nam pomóc .
      -Ttaak . Cco mmam ...
      -Nie teraz , teraz patrz i słuchaj . Piąstka , wiesz co masz robić .
      Piąstka odwiązał zwłoki Mariana i przewłókł je do stojącej wanny , której Bolek
      poprzednio nie widział . Zwłoki wrzucono do wanny . Płyn znajdujący się w
      wannie zaczął kotłować , zwłoki roztapiały się w płynie . Na widok coraz do
      głębszych tajemnic anatomii ciała ludzkiego Bolek zwymiotował .
      -Spójrz Bolek . Nie ma ciała , nie ma sprawy . Jakbyś komuś o tym powiedział ,
      to bracie nikt ci nie uwierzy no i z twoją przeszłością i z tymi zdjęciami z
      izolatki jesteś pacjentem dla psychiatry do końca życia . A i może się trafić
      los rodziny Mariana , jeżeli mąż wariat .
      -Zrobię co chcecie . Co mam zrobić ?
      -Teraz nic . Teraz zrozum , że to my możemy ci pomóc . Być może na jakiś czas
      wrócisz do nas .
      Ale to nie będzie ta śmierdząca cela . Lubisz łowić rybki ? Lubisz , wiem .
      Więc to będzie konieczne rozstanie z rodziną , ale w znacznie lepszych
      warunkach , a i rodzina przy tym nie ucierpi .
      Oferujemy ci opiekę nad rodziną . Marian nie chciał naszej opieki . Ty chcesz .
      Oferujemy ci przyszłość , bedziesz znany i ceniony , ale wierzę , że zawsze
      będziesz wiedział komu to zawdzięczasz . Teraz to przemyśl i podpisz tutaj .
      Na kilka dni zostaniesz jeszcze
      z nami .

      c.d.n.


    • black.night Kolejny posiadacz teczek 08.01.03, 01:12
      Specjalizacja Szczecina? Zaczęło się od specjalistów Zimowskiego i
      Milczanowskiego. A może to któryś z nich.
      Niestety tak było. Ale dlatego byłem za radykalnym ujawnieniem tychże
      teczuszek. Teraz wyjmowane są (lub oczywiście zmyslane) przez wybranych, którzy
      mają do nich dostęp lub mają o nich wyobrażenie.
      A może zaprezentuj cos np : na Millera, Jaskiernię lub Piechotę ?
      • niezlomny.prawicowiec Re: Kolejny posiadacz teczek 08.01.03, 07:43
        Stanowisko Sekretariatu Ochrony Zdrowia NSZZ "S" Regionu Wielkopolska:
        Po uzyskaniu informacji o dramatycznym obniżeniu puli środków przeznaczonych
        na finansowanie świadczeń zdrowotnych w II połowie 2002 r. oraz obniżeniu o
        13% planu finansowego WRKCH na 2003 r. związki zawodowe wyrażają swój
        kategoryczny sprzeciw.
        Spowoduje to załamanie finansowania wielkopolskich zakładów ochrony zdrowia
        (co zostało wyrażone w stanowisku Wielkopolskiego Porozumienia Pracodawców
        Ochrony Zdrowia z dn. 11.12.2002 r.).
        Wielkopolska to region, w którym realizacja założeń reformy służby zdrowia
        jest najbardziej w kraju zaawansowana. Olbrzymi trud poniesiony przez
        pracowników i pracodawców Wielkopolskiej Służby Zdrowia zostanie bezpowrotnie
        zaprzepaszczony. Straty poniosą przede wszystkim pacjenci, którym w sposób
        znaczący zostanie ograniczony dostęp do gwarantowanych usług medycznych, jak i
        pracownicy ochrony zdrowia, których warunki materialne ulegną znacznemu
        pogorszeniu, do utraty pracy włącznie. W tej sytuacji jako związki zawodowe
        jesteśmy zmuszeni do obrony praw pracowniczych wszelkimi przysługującymi nam
        metodami, ze strajkiem włącznie
    • unsatisfied6 Re: Komuchy - w odcinkach- wstęp 13.01.03, 18:58
      I tak się też stało . Wybrano Bolka dla dobra komuchów .
      Nstp. etap Europa .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka