unsatisfied6
21.01.03, 14:26
Lęcą do Europy jak ćmy do światła , bo innej
drogi nie znają . Mawiają "a czy znasz inną drogę".
Znam - "nie licz na drapane" , " rzetelną pracą
ludzie się bogacą " .
Mojzesowicz rzuca argument obalajacy mit przyszłego dobrobytu
rolnika pod sztandarami uni . Dopłaty wzrastają , eksperci zaczynają
myśleć . 25% było dobrze , a w dzień podpisania ustawy 40% staje się
"dobrym krokiem do przodu" .
Informacja o dopłatach : na dopłaty bezpośrednie dla rolnika ma być
przeznaczonych 7 mld unijnych pieniędzy - uawaga - w ciągu 3 lat .
Rolnik krajów unijnych wykorzystuje 50% tych dopłat , a reszta
pochłaniają urzędy zajmujące się dystrybucją tego środka .
A u nas ? Ile pochłonie administracja . Ile otrzyma rzetelnie
pracujący i wypełniający rolnik w skorumpowanym kraju rolnik ?
Zakłdając nawet , że organizacja bedzie tak sprawna jak w Europie ,
nie przekroczy to 1,1 mld na rok . Otworzy się ponadto następne
urzędy ( nie jestem zwolennikiem biurokracji ) .
Informacja o pomocy dla rolnictwa zdominowała informcję o dobrodziejstwach
uni .
Nic o nauce ? Jaki mamy wkład budżetu w naukę - 0,6% PKB . To jest w
nominale na jednostkę produktu kilkanaście razy mniej niż w innych krajach
unijnych . To przekłada się na atrakcyjność towaru . Więc czego możemy
spodziewać się ? Eksportu ? O tak , nie towaru jednak a darmowego
eksportu tecnicznej myśli w postaci emigracji polskich naukowców z
większą dysproporcją wkładu nauki w produkt polski względem unijnych .
Tu nie mam mowy o partnerswie . Tu zacznie się mówić o drenażu ,
jeżeli coś da się jeszcze wyeksportować z naszego kraju "
W jaki sposób jesteśmy przygotowani do wejścia pod względem naszego
szkolnictwa ? Ich szkolnictwo oparte o partnerskie zasady kształci
do życia w społeczeństwie demokratycznym . Ja w naszym szkolnictwie
zmian od epoki komunizmu nie widzę ( może jedynie na gorsze ,
bo zmieniono rosyjski na coś co pochłania uczniowi czas , a nauką
języka nie jest , z matematyką też gorzej , z innymi sprawami-
cóż przejdźcie się po szkołach i popatrzcie na stare dyplomy ,dzisiaj
wiesza się uznania od polityków i dyrektorów przedsiębiorstw ).
Jak waluta euro ma reagować na ewentualny kryzys gospodarczy
w Białorusi lub gdzie indziej ? To przecież nie tak niedawno jeden kraj
południowo-
amerykański ten kryzys spowodowany "dolaryzacją" swojej waluty
już przerabiał . Czy będzie powtórka z historii spowodowana "eurozacją"
waluty w każdym kraju ? Przecież do unii mają wejść kraje o zupełnie
innej polityce a tym samym gospodarce . My jesteśmy krajami
postkomunistycznymi .