Dodaj do ulubionych

no dobra:)))

27.12.04, 22:14
to powiedzcie mi: ile w swieta Bozego Narodzenia u was wiary i swietowania
prawdziwego a ile tradycji? Komercjalizacja, prezenty i tym podobne rzeczy,
wiemy, znamy, doswiadczamy. Nawet na pasterke chodzimy bo tak ladnie,
atmosferycznie, spiewy koscielne nas poruszaja. Lubie sobie czasem wejsc do
kosciola. i tych spiewow tez posluchac lubie, okolicznosciowego czytania,
nawet jak kazanie jakies dobre jest to chetnie poslucham. Ale wiary, chyba nie
straczy zeby tak naprawde wierzyc. To nie to, ze to jakas bajka. I gdzies tam
sobie w duchu mysle, jesli ktos tak sie narodzil zeby faktycznie zbawic ten
nasz swiat to odwalil kawal dobrej roboty itp. No wiem ze wiary sie pod
dyskusje nie podklada bo albo sie wierzy albo nie. tal sobie wlasnie patrze na
te swieta i mysle ze we mnie silniejsza moze nie sama tradycja ale
przyzwyczajenie i zwiazana z tym przytulnosci symbolicznosc. I kurcze, nie
chcialabym na stare lata stac sie ckliwa i zaczac chodzic do kosciola tylko
dlatego bo im blizej konca tym wiekszy strach przed nieznanym...
Troche chaosu ale niniejszym was witam i sie przedstawiam machajac lapka na .
Jestem sabba, pisze z Niemiec, urodziny mam 16 wrzesnia, a miasto rodzinne to
Krakowsmile
Witamsmile
Obserwuj wątek
    • gagunia Re: no dobra:))) 27.12.04, 22:27
      a czym jest wiara????
      dla mnie w wierze najwazniejsze jest to o czym piszesz: wejsc do kosciola,
      posluchac spiewow, przemyslec pewne sprawy, posluchac kazania i sie do niego
      ustosunkowac (w sensie- wyciagnac wnioski z wlasnego postepowania).
      bezmyslne klepanie zdrowasiek i chodzenie do kosciola na sile co niedziele, to
      przyzwyczajenie, czy nawet nie wiem jak to nazwac....
      swieta to czas refleksji, wybaczania, bliskosci.
      a istota wiary jest chyba to, zeby czlowiek mial jakis odnosnik w zyciu.
      • natla Re: no dobra:))) 27.12.04, 22:51
        Podpisuje się pod obiema dziewczynami Przestaje lubić święta, które dla mnie
        były i są tylko tradycją i przyzwyczajeniem. Wiary u większości brak, choc
        często nie zdają sobie z tego sprawy.
        Może kiedyś, kiedy nie będe musiała świąt przygotowywać, polubię je. Ale to
        przygotowywanie za wszeką cenę, to wariactwo ludzi, bezmyslne zakupy,
        targowisko uczuć i komercji, nie ma nic wspólnego z wiarą, a to przecież główny
        cel tych świąt.
        • sabba hmmm 28.12.04, 08:24
          jeslo odzieli sie wiare od tradycji to ja swieta bardzo lubiesmile Jako symbol. A
          fakt jest tai ze wychowana zostalam po katolicku i pewne pozostalosci jeszcze we
          mnie tkwi. M.inn. lekka niepewnosc czy aby na pewno mam racje nie podazajac za
          katolicyzmem jak wierna owieczka?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka