sprawiedliwy17
16.06.06, 17:00
Od słów do czynów. Brawo. W końcu podjęto rozsądno decyzje i żadne układy
polityczne jej nie zmieniły. Makowski chwali sie zwiększeniem liczby
pasażerów. Wcześniej z Bydgoszczy loty odbywały sie tylko do stolicy. Nic
dziwnego, że statystyki poszły w górę (codzienny przylot i odlot boeinga).
Tylko , że nie nalezy siedzieć i podziwiać jaki to ruch jest w terminalu przez
dwie godziny dziennie , tylko walczyć o nowe połączenia, rozmawiać z
przewożnikami. Inne porty lotnicze jakoś potrafiły wprowadzić nowe połączenia.
Nie pisze o takich gigantach jak Lufthansa , ale chociażby o kolejnym
połączeniu jakie oferuje ryanair np. Nothingam. Przy takim potencjale jakie
ma bydgoskie lotnisko ten ruch powienien byc pięć razy taki.