luca28 27.07.06, 13:59 chyba tylko ja mam na to ochotę :(. Bo pozostałe osoby milczą:( cóż smutno mi troszeczke :( Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
jusiadyk Re: i co spotykamy sie czy nie? 27.07.06, 14:08 Co Ty? ja mam wielką ochotę tylko mnie nie było. Odpowiedz Link Zgłoś
luca28 Re: i co spotykamy sie czy nie? 27.07.06, 14:10 przywracasz mi wiarę w ludzi :) zaraz ci napisze na gg o efektach moich poszukiwań w wiadomym temacie Odpowiedz Link Zgłoś
natalya20 Re: i co spotykamy sie czy nie? 27.07.06, 14:17 ja tez chetna, jak w dzien to z mezem i dzieckiem, a jak wieczorem z to z mezem Odpowiedz Link Zgłoś
jusiadyk Re: i co spotykamy sie czy nie? 27.07.06, 14:19 Dobra, piszę co mogę teraz bo czasu już mało. Wygląda mi na to, że sa 3 opcje: 1) same mamy na piwie wieczorem 2) mamy z dziećmi u Marty na działce (Fordon) 3) mamy z dziećmi u mnie w domu (Miedzyń). Pierwsza wersja nie wyklucza drugiej ani trzeciej. Proponuję by mamy które moga i chcą się umówić na piwo umawiały się w osobnym wątku. Ja nie mogę więc będę kontynuować wątek spotkania mam z dziećmi w ciągu dnia (chodzi o sobotę 29 lipca). Co by wojny w domu nie było musze skonfrontować swoje plany z planami małża więc ok 21 napisze jeszcze co i jak. Odpowiedz Link Zgłoś
luca28 Re: i co spotykamy sie czy nie? 27.07.06, 15:44 Ja musze sie zdecydować na jedną z opcji niestety nie moge połączyć dwóch cierpliwośc mojego małżonka może być wtedy wystawiona na zbyt dużą próbę. Więc tak opcja nr 1 pasuje o ile nie będzie spotkania z dzieciactwem opcja nr 2 pasuje wcześniej nie pisałam bo myślałam, ze Marta ma działkę gdzieś daleko w jakiejś głuszy opcja nr 3 pasuje jak widac bardzo ugodowa jestem :) Odpowiedz Link Zgłoś
ksantypa77 Re: i co spotykamy sie czy nie? 27.07.06, 19:03 Moim skromnym zdaniem, jeśli wtracić się mogę, wolałabym wyjście gdzieś na piwko, bo w domu siedzę, a poza domem jest miło, tak jak to miało miejsce ostatnio z Lucą28, Andziną, Lolą, Koką74 i Jusiadyką. Odpowiedz Link Zgłoś
jusiadyk Re: i co spotykamy sie czy nie? 27.07.06, 20:07 Opcja nr 3 czyli spotkanie u mnie jest jak nabardziej możliwe. Jest to domek na Miedzyniu gdzie mam baaardzo mały ogródek i trochę większy balkon. Myślę, że centrum zabaw można by zrobić raczej na balkonie. Pytanie jednak czy póki bardzo dobra pogoda nie lepiej wykorzystać działkę Marty? Prosze wypowiadajcie się szybko bo mało czasu zostało. Miedzyń czy Fordon? Co do piwka same mamy raz jeszcze apeluję o założenie nowego wątku przez chętne. Odpowiedz Link Zgłoś
natalya20 Re: i co spotykamy sie czy nie? 27.07.06, 21:57 mi dzialka pasuje ale jak juz wspominalam z mezem, a wy wtedy tylko z dziecmi? Odpowiedz Link Zgłoś
jusiadyk Re: i co spotykamy sie czy nie? 27.07.06, 23:40 Ja bez męża będę ale mi Twój nie bedzie przeszkadzał :) (mam dla ciebie katalog z Itaki) Odpowiedz Link Zgłoś
natalya20 Re: i co spotykamy sie czy nie? 28.07.06, 07:18 juz ogladalam w necie ten hotel i natrafilam nawet na kilka opinii bardzo dobrych(mimo ze do plazy 4km:( busik hotelowy jezdzi:) mam nadzieje ze dzialka wypali,tzreba sie jakos umowic co kto bierze, to miesko juz dzis przyprawie:) p.s. nie wiem czy bedzie mnie mial kto zawiesc, czy ktos mnie zapakuje???(nie mam fotelika) bo moj moze dopiero w poludnie zajechac Odpowiedz Link Zgłoś
luca28 Re: i co spotykamy sie czy nie? 28.07.06, 08:22 Natalya moge cie zabrać ale musisz załatwić fotelik, mój mąż boi sie jechać z dzieckiem bez fotelika, zresztą wcale mu sie nie dziwie. Odpowiedz Link Zgłoś
luca28 Re: i co spotykamy sie czy nie? 28.07.06, 08:21 Miedzyń czy Fordon - mi jest to obojętne, moge wszędzie podjechać. Podporządkuje sie decyzji większości. Coś Marta siedzi cicho więc nie wiem czy opcja spotkania u niej jeszcze jest aktualna. Odpowiedz Link Zgłoś
natalya20 Re: i co spotykamy sie czy nie? 28.07.06, 09:04 grr fotelika nie bede miala na 100% ale moze moj juz dojedzie do tego czasu, jakos go pogonie Odpowiedz Link Zgłoś
martha_s Re: i co spotykamy sie czy nie? 28.07.06, 09:51 oczywiście grill u mnie jak najbardziej aktualny :) zmontowałam nawet namiot-domek sierotki marysi :) krzyki i wszelkie piski naszych pociech nie będą tam nikomu przeszkadzać (ewentualnie nam samym) działeczka u mnie jest czynna od samiuteńkiego rana do późnego wieczoru. drogę do mnie objaśnię później teraz lecę do urzędu żebrać o rodzinne.. :| pozdrawiam Marta Odpowiedz Link Zgłoś
natalya20 Re: i co spotykamy sie czy nie? 28.07.06, 09:55 czyli zakupy mozna robic:) Odpowiedz Link Zgłoś
luca28 Re: i co spotykamy sie czy nie? 28.07.06, 10:01 Marta napisz co będzie potrzebne i co mamy zrobić. Ja moge zrobić sałatkę i np. Chłodnik tylko w czym ja to przewiozę? mUSZE SIE ZASTANOWIĆ NAD TYM. Odpowiedz Link Zgłoś
jusiadyk Re: i co spotykamy sie czy nie? 28.07.06, 10:10 No to jeszcze godzinę trzeba ustalić bo chyba nie jest żadna umówiona? Ja tylko prosze nie z samego rana bo do firmy musze wskoczyć. Marta - wyznacz godzinę skoro Twoja działka. Ja myślę, że wiem jak trafić i jak będę do ciebie jechać to poza porami spania Jędrka mogę Natalyę z Nielsem przywieźć. Jędrek nieuważał za stosowne poinformować mnie kiedy będzie spał niestety, może uśnie o 13 a może o 15. W każdym razie postaram się dostosować, jednak jak dla mnie 16-17 lub później byłaby najpewniejszym rozwiązaniem. Odpowiedz Link Zgłoś
natalya20 Re: i co spotykamy sie czy nie? 28.07.06, 10:59 ja myslalam cos kolo 15, wtedy bede miala juz autko i kierowce:) wieczorem chcielismy jeszcze wyskoczyc do kina, a maly idzie spac do babci:) mam w lodowce jeszcze zapakowane zeberka i boczek, dokupie cos jeszcze:) Odpowiedz Link Zgłoś
martha_s działka 28.07.06, 14:32 1. godzina gdzieś około 16 2. trzeba przywieźć: mięsko, napoje, owoce i słodycze (jeśli uważacie że są potrzebne) 3. ja zapewniam: pieczywo, też zrobię jakąś suruweczkę, ogórki kiszone, musztardę, keczup, wodę mineralną, brykiet, naczynia, zabawki do piasku, basenik dla brzdąców. 4. proponuję też aby zabezpieczyć się w środki przeciwko komarom 5. kwestia dojazdu: ja mieszkam w Fordonie na Przylesiu, działkę mam 10 min. piechotą od siebie z domu. Są więc dwie opcje: a) zbiórka u mnie pod blokiem i maszerujemy na działkę b) jeśli wszyscy będą zapakowani w auta to możemy pojechać tylko uprzedzam, że droga prowadzi przez Dolinę Śmierci po kocich łbach, a na dalszym odcinku jest to droga grunowa z korzeniami, dziurami itp. czy ktoś przyjedzie autobusem? czy są jeszcze jakieś pytania? pozdrawiam Marta Odpowiedz Link Zgłoś
luca28 Re: działka 28.07.06, 14:36 ja przyjadę autobusem, moge podjechać pod twój blok, ale prześlij mi na priva dokładny adres Odpowiedz Link Zgłoś
kaya77 Re: i co spotykamy sie czy nie? 28.07.06, 15:20 Ja też, ja też! bym przyjechac chciała! raczej autobusem, ale dokladnie na którą i gdzie? W pracy jeszcze jakies poł godz. jestem, jutro najwyzej rano do kawiarenki skocze i zobaczę na forum. martha, napisz na priv adres i godzine spotkania, postaram sie być, jeszcze tylko poczynie dokladne uzgodnienia z małżem. może choc na chwilke wpadnę... napisz jeszcze martha gdzie ta działka, to mmoze na działke trafię. wałóweczke rzecz jasna zabiorę. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
jusiadyk Re: i co spotykamy sie czy nie? 28.07.06, 15:32 Ja biorę na siebie w takim razie owoce i jakieś soczki przywiozę. Przyjadę samochodem. Będę 16 lub 17 zależy jak Jędrek uśnie. Zakładam, że trafię ale samochód zostawie pod blokiem Marty i wtedy pieszo. Jak ktoś chętny mogę kogoś zabrać po drodze. Odpowiedz Link Zgłoś
martha_s Re: i co spotykamy sie czy nie? 28.07.06, 15:35 kaya; autobusem nr 69, trzeba wysiąść na przystanku przy ulicy Łochowskiego. Postaraj się być na 16 to wyjde po Ciebie. masz mój nr tel. w razie czego? pozdrawiam Marta Odpowiedz Link Zgłoś
kaya77 Re: i co spotykamy sie czy nie? 28.07.06, 15:44 tel mam, napisze jutro czy na 100% bedę. a 65 tez mozna przyjechać? dzieki, pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
martha_s Re: i co spotykamy sie czy nie? 28.07.06, 15:46 niestety nie, koło mnie jeżdżą autobusy nr: 69, 72 (nie kursuje w weekendy), 81 i 93 (pospieszny) pozdrawiam Marta Odpowiedz Link Zgłoś
luca28 Re: i co spotykamy sie czy nie? 28.07.06, 15:54 65 pojedziesz na Fordońską przy akademiku a potem spacerkiem przez Kaliskiego, połowę Przylesia w stronę gór, poszukaj bankomatu PKO BP przy ul. Twardzickiego naprzeciw tego bankomatu jest przystanek o którym pisze Marta. Odpowiedz Link Zgłoś
natalya20 Re: i co spotykamy sie czy nie? 28.07.06, 17:19 czyli na 16?? mam pytanie czy wziasc winko ze soba?? bedzie ktos chetny? Odpowiedz Link Zgłoś
koka04 Re: i co spotykamy sie czy nie? 28.07.06, 18:35 Ja moge kogos zabrac. Mam wolne miejsce dla dzidzi i mamusi. A poza tym nie wiem gdzie to jest i w ogóle gubie się w fordonie. Odpowiedz Link Zgłoś
koka04 Kaya 28.07.06, 18:43 Ja mlodego jutro odbieram z c. sklodowskiej to moge po Ciebie podjechac na lesne. Odpowiedz Link Zgłoś
natalya20 Re: Kaya 28.07.06, 22:09 ja prosze o adres dzialki i miejsca spotkania o 16 na priv Odpowiedz Link Zgłoś
loola74 Re: i co spotykamy sie czy nie? 28.07.06, 22:42 poniewaz ten termin od dawna mialam przyblokowany dlatego pozostaje mi tylko zyczyc wam udanego spotkania. ja w tym czasie bede sie grzała na jakiejs plazy gdzies nad morzem :)) Odpowiedz Link Zgłoś
natalya20 Re: i co spotykamy sie czy nie? 29.07.06, 13:16 ja nadal nie znam miejsca:( Odpowiedz Link Zgłoś
martha_s Re: i co spotykamy sie czy nie? 29.07.06, 14:02 Natalya: wysłałam maila :) do zobaczenia o 16. Po kogo mam wyjść na przystanek? pozdrawiam Marta Odpowiedz Link Zgłoś
natalya20 Re: i co spotykamy sie czy nie? 29.07.06, 14:47 justyna ja jednak nie bede miala transportu wiec jak ci nie przeszkadza brak fotelika to daj znac Odpowiedz Link Zgłoś
martha_s akcent wazeliniarski.. ;) 29.07.06, 15:21 dla naszej kochanej i ubóstwianej moderatorki czekają czerwone dywany i zastęp trębaczy.. ;) czekamy! czekamy! Szanowna Pani Moderatorko!! ;P Marta Odpowiedz Link Zgłoś
jusiadyk Re: akcent wazeliniarski.. ;) 29.07.06, 22:00 Martuś, widzę , że się starasz, bardzo ładnie tylko jako upoważniona przez Mamę Idalki nie wiem czy było to skierowane do niej czy do mnie. Ja w każdym razie u ciebie na działeczce zastępu trębaczy nie widziałam. Dodam, że zastęp trębaczy powinien być przystojny. Odpowiedz Link Zgłoś
jusiadyk i po spotkaniu 29.07.06, 22:04 Spotkanie się odbyło, chociaż większość dzieci (nawet tych dużych - puszczam oczko do N) próbowała w tym przeszkodzić. Jędrek podjął atak już na drodze na działeczce, Olga mnożyła perturbacje w trakcie, Damian się po prostu na nas wypiął i spędzał czas wyłącznie w piaskownicy a Sergiusz postanowił sprawę od początku przespać i pojawił się dopiero pod koniec. Jak więc łatwo się domyślić spotkały się Marta, Koka, Lucyna i Justyna. A nie wspomniałam jeszcze, że synek Kayi również uniemożliwił mamie przybycie. Ach...gdyby te nasze dzieci nie spały to łatwiej byłoby się nam spotkać ale gdyby tak naprawdę nie spały to ja nie wiem co by było. Odpowiedz Link Zgłoś
natalya20 Re: i po spotkaniu 30.07.06, 15:07 oj te dzieci...mi mo ze zaszlo tak dlaeko jak siedzenie w samochodzie musialam sie wrocic...nie chcialam wam psuc zabawy moja ponura mina, calkowitym spieciem i zdenerwowaniem:( czasami nadchodzi taki moment ze ma sie totalnie wszystkiego dosyc, jednak ja mimo to caly czas mam jakas mala nadzieje...ale ja glupia jestem... Odpowiedz Link Zgłoś
luca28 Re: i po spotkaniu 31.07.06, 08:08 ale nie napisałaś, że to był też dzień zapominalaki. Marta zapomniała, że dała mi klucze na przechowanie, dobrze, że przypomniało mi sie dośc szybko, bo jeszcze w fordonie. A ja zapomniałam wózka, po ktrego musiałam jechać nastepnego dnia. Ale spotakanie było fajne moje dziecko pod koniec tak sie rozbrykało, że miałam problem aby je spacyfikowac najchętniej by tam jeszcze dłużej zostało, choć początki rzeczywiście miała trudne tylk mama i mama, mama potrzymaj mnie za rączke itd. Trzeba to jeszcze powtórzyć. Odpowiedz Link Zgłoś
martha_s Re: i po spotkaniu 31.07.06, 21:48 :) koniecznie. tylko tym razem nie zaufam mojemy bratu co do dostarczenia Sergiusza na imprezkę... bo znowu ominie go najfajniejsza zabawa.. :) moja działeczka stoi dla Was otworem! pozdrawiamy Marta i Sergiusz Odpowiedz Link Zgłoś
kaya77 Re: i po spotkaniu 01.08.06, 11:03 Chciałam do Was dolączyć, ale moje dziecię zaparło sie i nie chciało iśc spać. Wypróbowałam wszystkie dostepne metody usypiania. Miał wyjatkowo marudny dzień. O godzinie 18.15 wykapałam go i grzecznie zapadł w sen, który trwał do rana. natomiast nastepnego dnia o godz. 12 pieknie zasnął na 1,5 godz., był usmiechniety i zadowolony z zycia. ale nastepnego spatkania mam nadzieje nie opuscimy... Odpowiedz Link Zgłoś
natalya20 Re: i po spotkaniu 01.08.06, 13:35 justyna zostawilam pieniazki w sklepie:) Odpowiedz Link Zgłoś
jusiadyk Re: i po spotkaniu 01.08.06, 15:14 i nie zdążyłam Cie uprzedzic bo to moje biuro w centrum a nie miejsce gdzie ja pracuję i może czułaś się rozczarowana, że ani mnie nie spotkasz ani kącika dla dzieci nie zobaczysz. W każdym razie spoko, pieniądze do mnie dotrą. Odpowiedz Link Zgłoś
natalya20 Re: i po spotkaniu 01.08.06, 15:48 tak myslalam ze pewnie cie nie bedzie, no ale pieniazki nie zgina:) chcialam miec to juz z glowy bo ja zapominalska jestem Odpowiedz Link Zgłoś