gracz_nr_1
01.08.06, 17:24
Godzina "W" - 62 lata po wybuchu Powstania Warszawskiego
Punktualnie o godzinie 17.00, w rocznicę wybicia Godziny "W", dającej
początek Powstaniu Warszawskiemu, w stolicy uczczono pamięć jego żyjących i
poległych bohaterów.
Nad miastem rozległ się głos syren, na ulicach zatrzymały się tramwaje,
autobusy i część samochodów, przechodnie przystanęli w zadumie.
Również o 17.00 na wojskowych Powązkach rozpoczęła się główna ceremonia
rocznicowa. Warszawiacy, a wśród nich przedstawiciele władz, zebrali się
przed pomnikiem Gloria Victis. O uczczenie pamięci powstańców apelowali
kombatanci. O rocznicy wybuchu powstania przypomniał też historyczny samolot
B-17. Takimi maszynami, "Latającymi Fortecami", alianci dokonywali zrzutów
broni, amunicji, leków i jedzenia dla powstańców. We wtorek przed Godziną "W"
z pokładu B-17 zrzucano nad Warszawą ulotki z informacjami o rocznicy i
apelem o oddanie hołdu bohaterom.
Decyzja o terminie wybuchu powstania zapadła 31 lipca na popołudniowej
odprawie Komendy Głównej AK. Dowódca AK gen. Tadeusz Komorowski "Bór", szef
sztabu KG AK gen. Tadeusz Pełczyński "Grzegorz" i jego zastępca gen. Leopold
Okulicki "Kobra" ustalili, że Warszawa ruszy do walki następnego dnia. Było
jednak zbyt późno, by wydany o godzinie 19.00 rozkaz dotarł do dowódców
niższych szczebli jeszcze 31 lipca. O godzinie "W" dowiedzieć się mieli
dopiero w dniu powstania.
Rankiem 1 sierpnia, gdy tylko skończyła się godzina policyjna, w miasto
ruszyły setki łączniczek i gońców. Po południu rozkaz mobilizacyjny roznosiło
już ponad 6 tysięcy konspiratorów. Mimo to na Żoliborzu, w Śródmieściu i na
Woli walki rozpoczęły się przed Godziną "W".