chrisbdg
02.08.06, 07:51
Pozwolę niezgodzić się z komentarzem kolegów dziennikarzy, iż dobrze stało
się, że miasto dało moim zdaniem już kolejną szansę Astorii na podźwignięcie
się. Czas by stanąć na nogi Astoria dostała już 3 razy, począwszy od
wykupienia "dzikiej karty". Od tamtego czasu nic się nie zmieniło, a wręcz
przeciwnie, jest coraz gorzej. Dlaczego tak się dzieje ??!! Odpowiedź jest
prosta, podobnie jak w przypadku kilku innych klubów bydgoskich. Dopóki będą
trwać "przy władzy" w tych klubach Ci sami ludzie, z tymi samymi układami i
układzikami od wielu lat, nic na dobre się nie zmieni, co najwyżej może być
gorzej. Dziwię się miastu, które ma coś do powiedzenia w tej sprawie, że nie
może wymóc zmiany (głównie odmłodzenia) kierownictwa bydgoskich klubów. Jestem
przekonany, że różnicę byłoby widać już w pierwszym sezonie "rządów nowego
kierownictwa".
Dla mnie rozpoczęcie przez Astorię kolejnego, czwartego z rzędu sezonu w DBL
wcale nie będzie sukcesem prezydenta Dombrowicza, a właśnie porażki, porażki,
ponieważ nie potrafi zdobyć się na odwagę i powiedzieć dość układom.
Pozdrawiam wszystkich kibiców koszykówki.