Dodaj do ulubionych

wątek plotkowo-kawowo-przywitalny

08.08.06, 09:03
Haniu pozwoliłam sobie pozyczyćten wątek z twojego forum.

Mam nadzieje, że u nas też sie zadomowi.

Zaczynam. Dziś wtorek i w planach mam niestety nadgodziny, a pogoda jest
paskudna. Z niecierpliwością oczekuje urlopu lecz zastanawiam sie, jak ja
zdaże wszystko załatwić jeszcze pratycznie przez 3 dni.

A co u was słychać?
Obserwuj wątek
    • ksantypa77 Re: wątek plotkowo-kawowo-przywitalny 08.08.06, 10:44
      Idę dzisiaj pierwszy raz do pracy, mam pełne gacie, ale ja zawsze spadam na 4
      łapy, więc sobię poradzę! Strach ma (tylko) wielkie oczy!!!
      • luca28 Re: wątek plotkowo-kawowo-przywitalny 08.08.06, 11:01
        grunt to dobre nastawienie i bedzie dobrze
    • mama_idalki Re: wątek plotkowo-kawowo-przywitalny 08.08.06, 12:18
      Ja właśnie wstałam, bo odsypiałam przedwczorajszą noc przed kompem i zaraz
      zabieram się do roboty. Poza tym mam wkurwa, bo dostałam pierwszy okres po
      poprodzie i się skończyło eldorado.. Poza tym podtopiło nas i nie mam jak iść z
      Idą na spacer (yes!yes!yes!), no ale muszę walczyć z wodą, bo zaczyna mi do domu
      włazić.
      BTW- Listonosza wpuściłaś?
      • luca28 Re: wątek plotkowo-kawowo-przywitalny 08.08.06, 12:23
        wpusciłaś ale nie wiem co mam odpisać troche mnie zatkało

        ps. co to jest BTW (wiem że głupio sie pytac o takie sprawy ale nic na to nie
        poradze ,że nie wiem co to jest)?????
        • mama_idalki Re: wątek plotkowo-kawowo-przywitalny 08.08.06, 12:32
          Ło matko, aż tak szokuję? :(

          BTW- By the way- swoją drogą w wolnym tłumaczeniu :)
          • luca28 Re: wątek plotkowo-kawowo-przywitalny 08.08.06, 12:56
            szokujesz i to bardzo ale w pozytywnym apekcie. :)
    • luca28 środa 09.08.06, 09:05
      dziś w planach praca, praca i jeszcze raz praca. Justyna po książkę dziś
      wpadnę. Zostawiłaś w salonie na Śniadeckich???????
      • hania.robus Re: środa 09.08.06, 09:08
        I ja się witam :) Może i tutaj wątek się przyjmie. Pozdrawiam serdecznie i życze
        udanego dnia.
        • ksantypa77 Re: środa 09.08.06, 09:14
          Małż mi zaspał do pracy! Zrobiłam mu śniadanie, herbatę i prawie popchnęłam ze
          schodów, żeby było szybciej (albo śmieszniej i tak na otrzeźwienie)! Dobrze! 3
          września ma urodziny, trzydzieste notabene, to mu budzik jakiś ogromniasty i
          cokolwiek wkurzający kupię! Jest mi wesoło, nawet pogoda mnie nie denerwuje!
          Kawkę popijam i mentole 100's pale dla smaczku...na zdrowie!
          • luca28 Re: środa 09.08.06, 09:20
            a jak było w pracy?
            • ksantypa77 Re: środa 09.08.06, 09:43
              Sajgon! Ja nie miałam pojęcia, o czym inni mówili, ale obiecuję, że się wdrożę!
              Dostałam oczy jak koła młyńskie, szef wyzywał, bo jego wyzywali...ale do domu
              wróciłam w szampańskim humorze! Świetne jest uczucie, jak się samemu idzie do
              pracy! 16 sierpnia będę o 18.15, ale pewnie Ciebie już nie będzie...a tak to w
              teren!!! Fajnie jest! I na waciki zarobię i na prawko i na "so magic" lacome!
              Super!
    • jusiadyk Re: wątek plotkowo-kawowo-przywitalny 09.08.06, 16:59
      mam nerwa ostatnio, z różnych powodów i to by było na dzisiaj na tyle.
      • ksantypa77 Czwartek 10.08.06, 08:07
        Jeszcze dziś i jutro i weekend! Kawa z mlekiem i zaraz papierzyska! Szaro co
        prawda, ale humor mi dopisuje, pomimo, że położyłam się o 02.30! Co za jasność
        umysłu! Wam też życzę, aby humorek Was nie opuszczał i abyście jakoś wytrwały
        do jutrzejszego popołudnia!!!
        • kaya77 Re: Czwartek 10.08.06, 10:06
          Dzień dobry! Właśnie zjadłam wafelka Teatralnego, żeby sie słodko usposobić do
          dalszej części dnia. Mniam, mniam. (Pewnie niedługo sie w drzwi nie zmieszczę
          od tych słodyczy..., ale trudno). Pozdrawiam i zycze miłego dnia
          • jusiadyk Re: Czwartek 10.08.06, 10:24
            Kaya jak masz takie wąskie drzwi to koniecznie wymień na szersze bo jak Ty się
            w nich nie mieścisz to ja nie wiem jak inni ludzie przez te drzwi przechodzą.
            Przecież Ty chudzinka jesteś od tego karmienia.
            A u mnie dziś dzień na razie spokojny, nawet ciut monotonny ale nie wywołujmy
            wilka z lasu (króla wilka jak mówi Jędruś. Nie wiem skąd on sobie tego króla
            wilka wymyslił. Ktoś zna jakąś taką postać z bajki czy coś? Jędrek się trochę
            boi tego króla wilka.)
            • luca28 Re: Czwartek 10.08.06, 10:41
              a ja mam nową koleżankę w pracy :)))
              • gazella0109 Re: Czwartek 10.08.06, 14:12
                A ja mam nowe koleżanki i kolegów i szefów!!! ;o)))))
    • martha_s piątek 11.08.06, 06:09
      :) ja też mam kilka nowych koleżanek w pracy ;)

      haj Luca! :)

      ale nie o tym chciałam..

      wczoraj wróciłam do domu, zmęczona potwornie: zaraz po pracy pędem do lekarza z
      Miśkiem na kontrole, potem szybka przekąska w McDonaldsie, wizyta na Leśnym u
      znajomych i powrót do domu. Pierwsze co to skoczyłam na balkon po mineralkę i
      patrzę a tam...! mój kaktus, którego przesadzałam na wiosnę i nie miałam czasu
      od tamtej pory zabrać go do siebie, zakwitł! Ma dwa piękne i ogromne różowe
      kwiaty w kształcie rurek! widok wprost boski! :) pokażę Wam zdjęcia :)

      miłego piątku (już niedługo dłuuuugaśny weekend) :D

      pozdrawiam

      Marta
      • ksantypa77 Re: piątek 11.08.06, 09:03
        No ale nie wiadomo, czy co niektórzy mają wolny poniedziałek - ja nie mam, ale
        z wolnego się cieszę - wkońcu małż będzie w domu w jakiś dzień poza weekendem!
        Mój ojciec wygrzebał mi rakiety do tenisa i podrzucił (ło matko - z 10 lat nie
        grałam - ale zacznę i Maję nauczę!!!), więc będą jak za młodych lat "bliskie
        spotkania trzeciego stopnia" z piłką, ścianą i pewnie niedługo z kortem! Ale
        fajowo! Czuję się w tej chwili jakbym miała znowu 15 lat.........fajne
        uczucie!!! Czeka mnie dzisiaj praca, ale to w zyciu jest piękna, przynajmniej w
        moim!!!
        Tylko przydałoby się słonko na ten długi weekend...ale nie bądźmy za bardzo
        wymagający!
        • luca28 Re: piątek 11.08.06, 09:07
          Basia podziwim twój optymizm, jest zarażający i troche mi sie udziela jak
          czytam twoje posty
          • natalya20 Re: piątek 13.08.06, 13:13
            czesc
            witam po lejacych wakacjach w zakopcu...ogolnie bylo swietnie. o 8.30
            zaczynalismy ti-chi, puzniej rozmowa na jakis temat i medytacja, w dzien
            wycieczki, a wieczorem znowu rozmowy i medytacje...mi najbardziej podobalo sie
            jak wybieralismy swoich aniowlow od samego poczatku wiedziala ktora karte
            wybrac....pasowala jak ulal do sytuacji ktora teraz mam, wiec moj aniolek czuwa
            nade mna. na poczatku podchodzilam do tego sceptycznie ale jak sie przekonalam
            jak to dziala na wlasnej skorze to rewelacja!!!! naladowalam swoje akumulatory
            100% pozotywna energia... na czas zajec mialam opiekunke do malego, byla to
            corka pani u ktorej mieszkalam, maly caly dzien latal po ogrodze(jak akorat nie
            padalo) i bawil sie fantastycznie. cala noc w pociagu spal wiec nie bylo
            problemu:) mam nadzieje ze zima rowniez uda mi sie pojechac na takie wakacje
            a jeszcze moje prawo jazdy...zdalam!!!! czekalam 3,5 godziny ale sie oplacalo,
            trafilam na prawde na milego faceta ktory wprowadzil mila atmosfere a nie tak
            jak poprzedni tylko dodatkowo stresowal, nie powiem zrobilam dwa male bledy ale
            widac bylo ze facet jest w porzadku i patrzyl na caloksztalt a nie na to zeby
            mnie na czyms udupic. dzien wczesniej jak mialam dodatkowe jazdy to moj
            instruktor powiedzial ze nie wyobraza sobie ze zdam bo jezdze tragicznie i ze
            jak zdam to on chyba zmieni zawod...dzwonie do niego mu powiedziec ze zdalam to
            myslal ze zartuje:P tylko ze z nim caly czas w czasie jazdy gadalam i to mnie
            orzpraszalo...tak wiec zmotoryzowane forumowiczki strzezcie sie!!!
          • ksantypa77 Czarna niedziela 13 sierpnia! 13.08.06, 14:32
            Dobrze, że mój optymizm Ci się udziela....
            A dzisiaj mogę powiedzieć.... cztery wesela i pogrzeb z naciskiem na ostatni
            wyraz! Babcia małża umarła dzisiaj rano i nie pałam optymizmem! Ale coż zrobić?
            Trzeba żyć dalej, bo trzeba myśleć o jeszcze żyjących na tym świecie!
    • andzina Re: wątek plotkowo-kawowo-przywitalny 13.08.06, 19:13
      u mnie nadal urlop czkawką się odbija, ale całkiem pozytywnie, a że egositką
      straszną jestem (powinnam się chyba w wątek egoistyczny dopisac, i chyba bym
      królową egoistek została) i misia z teściową na tydzień zostawiłam i w góry
      ruszyłam. było cudownie, odetchnęliśmy od siebie - my od niego a on od nas,
      babcią się nacieszył za wszystkie czasy, więc każdemu na dobre wyszło.

      ale w domu kłopoty przyziemne dopadły nas ze zdwojoną siłą: zepsuł się bojler
      (na szczęście małż się wykazał i naprawił), zepsuła się mężowa bryka, co o tyle
      gorzej, że koszty naprawy (i to nie małe, może nawet kilka tysięcy brrrrr :(,
      to jeszcze jak nie jeździ to nie zarabia, więc trzeba kasę wydac a nie
      przybywa.

      w domu meksyk totalny - dwa tygodnie nas nie było, a przed urlopem też nie
      wykazywałam chęci sprzątania. nie muszę Wam mówic, jak wygląda... przeraża mnie
      perspektywa środowego pójścia do pracy, ale...

      ale i tak mam wspanialy nastrój bo urlop był pyszny! zaliczyłam koncert SDM, ta
      muzyka nastroiła mnie pozytywną energią na następny rok!!!

      i tylko na wagę boję się wejśc - codziennie trzy - cztery oscypki, czekolada z
      bitą śmietaną na gorąco, lody, grill, ehhh chyba czeka mnie trzynastka bo
      inaczej nie odrobię, nie ma szans.
      • jusiadyk wtorek 15 sierpnia 15.08.06, 13:54
        Byliśmy w zoo. Jędrka żadne zwierzątka nie interesowały. Jego celem było
        przejść to wszystko jak najszybciej i wyjść. Dziwny gostek z tego mojego synka.
        • martha_s Re: wtorek 15 sierpnia 15.08.06, 14:31
          ja niedawno tez byłam z Sergiuszem w zoo i był zachwycony małpkami :)
          małpki jednak odbierały jego radosne piski jako wyzwanie do jakiejś walki bo
          piszczały i skakały po siatce wokół Sergiusza jak nakręcone a Sergiuszowi
          oczywiście w to graj! jak szaleć to szaleć - biegał wzdłuż siatki i coraz
          bardziej denerwował te biedne małpeczki.. :)

          pozdrawiam

          Marta
          • ksantypa77 Środa, 16 sierpnia 16.08.06, 10:40
            Piję drugą kawkę... z rozpaczy, bo fryzjerka mi tak "zepsuła" włosy, że zaraz
            się poryczę!!! Ale na całe szczęście włosy nie nos - odrosną!
            • jusiadyk Re: Środa, 16 sierpnia 16.08.06, 11:09
              u mnie w pracy dziś młyn i sajgon ale że forum to nałóg to weszłam
              • natalya20 Re: wtorek, 15 sierpnia 16.08.06, 21:38
                byly moje urodziny...buuuuu
                • jusiadyk Re: wtorek, 15 sierpnia 16.08.06, 22:02
                  No to wzystkiego kobieto! Czemu buuu....? Że masz 20 lat (albo już 21 to źle)?
    • kaya77 Re: wątek plotkowo-kawowo-przywitalny 17.08.06, 09:42
      Witam!Rozpoczął sie kolejny dzień pracy... zaczęłam go od skonsumowania kilku
      ciasteczek z czekoladą, co staje sie juz moim nalogiem!!!! naprawde moja
      wizja,że nie zmieszczę sie w drzwi jest coraz bardziej realna. życze milego i
      bezstresowego dnia - wasza czekoladka
      • natalya20 Re: wątek plotkowo-kawowo-przywitalny 17.08.06, 13:02
        ja nie cierpie urodzin, ale pierwszy raz mialam totalnie luzne, bez gosci i bez
        stania i usmiechania sie...bylismy tylko we dwojke, najpierw w restauracji a
        puzniej w kinie. w tym roku bylo wlasciwie bez prezentow. ale ja mam jakas
        fobie kiedy zblizaja sie urodziny ze znowu starsza jestem....
        • ksantypa77 Re: wątek plotkowo-kawowo-przywitalny 17.08.06, 22:10
          Czwartek: przeżyłam pogrzeb, jazda i kłótnie oraz wyzwiska nad grobem! Porażka,
          dobrze, że musiałam iść do pracy i może trochę przytłumiłam ból... Padam na
          twarz, ale inni mają przecież gorzej! Praca mnie wciąga, nowi ludzie, klienci,
          wyjście z domu! To daje mi powera!
          • jusiadyk Re: wątek plotkowo-kawowo-przywitalny 17.08.06, 23:48
            Też ostatni pogrzeb w rodzinie wspominam z mocnym niesmakiem. I nie o to
            chodzi, że byłam w 7 miesiącu ciąży a to był pogrzeb mojego Teścia tylko o
            właśnie takie absurdalne niesmaczki rodzinne. Ech, było, przeszło.
      • jusiadyk piątek, 18 sierpnia 17.08.06, 23:49
        Pierwszy wpis na forum tego dnia. Wiecie, że jest równo północ a moje dziecię
        jeszcze nie śpi? Spał ale się obudził pogryziony przez komary i teraz nie chce
        mu się spać.
    • jusiadyk sobota 19.08.06, 16:23
      idę wodę do basenika nalewać...
    • andzina Re: wątek plotkowo-kawowo-przywitalny 25.08.06, 17:51
      Ja dziś padam na twarz. Nie wiem w sumie czemu, co prawda wstaję codziennie ok.
      5, ale dziś przez cały dzień nie mogłam się obudzić. dwie kawy, kafelek
      teatralny, zimna woda na twarz i nic. przed chwilą 15 minutowy spacer do
      biblioteki zmęczył mnie jakbym maraton pobiegła, więc zamiast wziąć się za coś
      konstruktywnego siedzę przy kompie i stukam choć ręce mnie bolą jakbym ciężary
      dźwigała całą noc.
      No to się poużalałam... teraz chyba machnę kolejną kawkę i może doczłapie jakoś
      do wieczora. A jutro przede mną kolejny trudny dzień.
      • natalya20 Re: wątek plotkowo-kawowo-przywitalny 30.08.06, 17:23
        dziewczyny kochane trzymajcie za mnie kciuki...jutro mam pierwsza w zyciu
        rozmowe w sprawie pracy....
        • jusiadyk Re: wątek plotkowo-kawowo-przywitalny 30.08.06, 20:12
          No ekstra!!! Tylko nie zaczynaj tej pracy od 1 września bo 4 wyjeżdżasz!!!
        • mama_idalki Re: wątek plotkowo-kawowo-przywitalny 30.08.06, 20:58
          No to trzymamy :)
          • natalya20 Re: wątek plotkowo-kawowo-przywitalny 30.08.06, 22:26
            justyna nie mam zamiaru rezygnowac z wakacji:) ciesze sie ze tak szybko ktos
            sie do mnie odezwal:) co ja muwie ciesze sie...jestem dumna i szaleje z
            radosic:)
            • mamami5 Re: wątek plotkowo-kawowo-przywitalny 30.08.06, 22:37
              Trzymam kciuki,pozdrawiamy M&M
              • natalya20 Re: wątek plotkowo-kawowo-przywitalny 31.08.06, 14:59
                rozmowa o prace super, nawet facet kombinowal zebym z nim pracowala bo by mu
                byla potzrebna taka osoba jak ja tylko ze sciezka kariery w tej firmie jest
                taka ze musze zaczac od tego: szkolenie za ktore placi firma i dyplom
                panstwowy. puzniej szukam klijentow, analizuje ich zarobki, skladki na
                emeryture i doradzam gdzie te skladki umiescic zeby emerytura byla jak
                najwyzsza, ktory filar powinnu wybrac itp. nie przekonuje do zadnej konkretnej
                firmy, oni nic za to nie placa, a jak ja im wylicze ze gdzies indziej dostana
                wiecej i zgodza sie na to co im zaproponowalam dostaje 200zl...tylko ze u nas
                ciezko znalesc takich klijentow bo kazdy od razu mysli ze cos im sie wciska i
                ze za cos musza placic, u nas te filary weszly dopiero niedawno i ludzie nie
                orientuja sie w tym za bardzo, czas pracy nienormowany...no ale skad ja tych
                klijentow wezme?? zreszta z tego co zarobie odciagaja skladke na zus i nie ma
                jakis podstawowej placy...wiec moge pracowac iles godzinw miesiacu i nic nie
                zarobic, bo z nikim umowy nie podpisze...moj mi odradza i mowi ze mam sie na to
                nie godzic bo nie mam zapewnionej zadnej normalnej pensji, zreszta na jutro
                jestem umowiona na kolejna rtozmowe do banku:)
                • jusiadyk Re: wątek plotkowo-kawowo-przywitalny 31.08.06, 22:49
                  Jak chcesz znac moje zdanie to tez mi sie ten układ nie podoba. duże ryzyko, że
                  sie nachodzisz, nagadasz a nic nie zarobisz. A taka robota strasznie frustruje
                  (pamiętam z czasów gdy byłam ankieterką). Idź na tę druga rozmowę a nagadamy
                  sie na wakacjach o pracy całe mnóstwo. Zobaczysz, to ulubiony temat do gadania
                  mojej rodziny.
    • luca28 czwartek 31.08.06, 15:36
      dziś załatwiłam dużą sprawę, tak dużą, że aż jestem dumna z siebie. A teraz
      pozostaje mi tylko posprzątać na biurku i oczekiwac jutro wizyty
      Inwestora Strategicznego - inspekcja, z której mam nadzieje coś wyjdzie.
      • ksantypa77 Piątek 01.09.06, 08:33
        Podobno 29 lat temu żar lał się z nieba, a dzisiaj za oknem deszczyk kap kap!
        Ale jakoś to zniosę - poczatek roku szkolnego odroczony do 4 września, więc mam
        3 dni więcej laby w związku z porannym wstawaniem i zaprowadzaniem Tornada do
        szkoły!
    • luca28 piątek 08.09.06, 08:42
      dzień dobry wszystkim

      kto potrzebuje kawki, herbatki?

      Ale wczoraj była burza, siedziałam w oknie i podziwiałam.
      • martha_s Re: piątek 08.09.06, 10:37
        a dzień dobry dzień dobry

        Burza była super! Ja z moim Miśkiem zasypialiśmy przyklejeni do szyby. Spektakl
        cudnowny był!

        Miłego piątku! Jutro już weekend! :D ..i ognisko pożegnalne na działeczcę
        organizuję, z kiełbaskami i ziemnaczkami. Gdyby któraś z Was miała ochotę to
        zapraszamy serdecznie :)
        ..i nie mówcie mi tylko że będzie lało!

        pozdrawiam

        Marta
        • luca28 Re: piątek 08.09.06, 10:47
          ja dziękuje ale my obchodzimy jutro rocznicę ślubu w gronie rodzinnym i już
          mamy plany
    • kaya77 Re: wątek plotkowo-kawowo-przywitalny 08.09.06, 11:58
      wiatam, witam, dzis jestem w dobrym humorze - na szczeście, bo
      wczoraj ...lepiej nie mowić. I śnilo mi sie że wygrałam zmywarke do naczyń!!
      Tak sie cieszylam, bo po raz pierwszy udało mi się coś wygrać... nie wiedzie mi
      sie w grach losowych, a tak to chociaż mi się śniło...
      • natalya20 Re: wątek plotkowo-kawowo-przywitalny 08.09.06, 21:27
        wpadam na chwıle ze4by przeslac wam very hot pozdrowıenıa z turcjı. dzıecıakı
        daja nam w kosc maly chory. bylo nawet podejzenıe o ospe bo caly w kropkach ale
        ogolıe bardzo fajnıe
        • mama_idalki Re: wątek plotkowo-kawowo-przywitalny 08.09.06, 21:30
          Ale wam zazdroszę tej Turcji.........
      • andzina Re: wątek plotkowo-kawowo-przywitalny 08.09.06, 21:30
        właśnie zepsułam umywalkę w łazience :( chciałam tylko przepchac, bo coś
        kiepsko spływało i odkręciłam taką śrubkę w środku na sitku i pokręciła się
        cała rura i jak odkręciałam wodę to zaczęło leciec :((( dzwoniłam już do
        teściów (teśc złota rączka) ale wraca dziś późno, może jutro wpadnie.
        przyznałam się też małżowi - nawet mocno nie wrzeszczał, ale perspektywa soboty
        pod zlewem lub w markecie poszukując uszczelek chyba go załamała...
        co dziś za dzień - w pracy sajgon, potem ta szkoła a teraz ta umywalka :(
        chyba pójde spac - może jutro będzie lepiej...
        • mama_idalki Re: wątek plotkowo-kawowo-przywitalny 08.09.06, 21:33
          A gfdzie mieszkasz?- to przyjadę ci naprawić :) Jak mieszkałam na mieszkaniu studenckim to atrakcje rura- sitko-uszczelka mieliśmy co tydzień :) Od tamtego czasu jestem specem w zakresie hydrauliki domowej i paru innych dziedzin :)
          • andzina Re: wątek plotkowo-kawowo-przywitalny 08.09.06, 22:35
            Przyjeżdżaj Kasia, przyjeżdżaj... :) Mieszkam na Leśnym to blisko masz? Mam
            nadzieje, ża jutro rano zjednoczone siły małża i teścia temat załatwią i jak
            wrócę ze szkoły to już będzie ok. Ja w zasadzie też biegle władam śrubokrętem
            czy kluczem, ale perspektywa powodzi w łazience trochę mnie powstrzymuje :) No
            i niech małż się wykaże - nie?

            Ale dzięki za chęci - jak małż się nie sprawdzi w tych rurach to będę wiedziała
            gdzie uderzyc :)

            pozdrawiam
    • andzina Re: wątek plotkowo-kawowo-przywitalny 09.09.06, 18:57
      Padam na twarz. nie wiem jak się nazywam i nie wiem czy to zmęczenie, reakcja
      postresowa czy może coś innego. potwornie boli mnie głowa. bylam dziś na
      pierwszych zajęciach, było bardzo fajnie, ale stres miałam, w dodatku sale są
      świeżo po remoncie i smród farby przez 8 godzin mnie zabił. ale ogólnie ok,
      wykładowca mówił bardzo przystępnie, większośc rzeczy była mi znajoma, więc nie
      było źle.
      oby tak dalej. tylko to wstawanie... jutro znowu. na szczęście w przyszłym
      tygodniu pracę zaczynam o 14 więc odeśpię.
      wyżaliłam i trochę mi lepiej, nawet głowa przestaje bolec (choc to pewnie
      zasługa podwójnego paracetamolu)
    • jusiadyk czwartek wieczór 14.09.06, 22:49
      Czemu ja jestem taka zmęczona i śpiąca codziennie? No czemu?
      • natalya20 Re: czwartek wieczór 15.09.06, 06:56
        za malo witaminek moze?? a moze przez ten okres przejsciowy?? mi glowa wczoraj
        pekala
        • ksantypa77 czwartek wieczór i piątek rano 15.09.06, 07:28
          Mnie boli głowa od wczorajszego ranka, przez cały czwartek i dzisiaj też się
          obudziłam z bólem. Dodatkowo bolą mnie nogi, więc podejrzewam, że zmiana pogody
          idzie!
          • andzina Re: czwartek wieczór i piątek rano 15.09.06, 11:10
            Wypluj te słowa (te o pogodzie!) ja jutro małego z dziadkami nad morze wysyłam
            więc ma byc pięknie! oj ale odpocznę :))) ale to chyba powinnam w egoistkach
            napisac...
            • martha_s Re: czwartek wieczór i piątek rano 15.09.06, 11:18
              mi wczoraj po południu też głowa pękała, dziś rano myślałam że zemdleję w
              autobusie, i bolały mnie stawy.. jak na grypę albo zmianę pogody

              ale teraz słoneczko ogrzało moje stare kości i jakoś lepiej mi sie zrobiło :)

              zgadzam sie andzia!! weekend ma być cudowny!!!! :D

              pozdrawiam

              Marta
              • ksantypa77 Re: czwartek wieczór i piątek rano 15.09.06, 14:02
                Pewnie, że wyplułam zaraz, ale marta_s też coś wspomniała o zmianie pogody! Coś
                w tym jest! Niech jak najdłużej będzie ładnie, a ja chcę się dobrze czuć, czego
                i Wam życzę. Może co innego się zbliża i dlatego pulsuje mi głowa? Idę po
                ibuprom max, bo o 15 lecę do roboty, więc muszę mieć dobre samopoczucie i miły
                uśmiech! Bo co są winni klienci, że ich ulubiona przedstawicielka ma pękającą
                głowę? Nic!
                • martha_s Re: czwartek wieczór i piątek rano 15.09.06, 15:55
                  w radio mówią że weekend ma być pogodny słoneczny ciepły i suchy! :) pogoda
                  super ale grzybków nie będzie jak nie popada choć troszkę..

                  pozdrawiam

                  Marta
    • jusiadyk kobiece rozmyslanka przy sobocie 16.09.06, 14:31
      Właśnie sobie uzmysłowiłam, że gdybym tak miała kilka stówek i miała je wydać
      na ciuchy to musiałabym sobie kupić: porządny sweterek na jesizeń, nowy strój
      kąpielowy, kolorowe półbuty. Oczywiście słowo "musiałabym" jest bardzo
      względne. Ale...hmm...muszę chyba zajrzeć do mężulkowej kasy. Może ma za dużo?
    • martha_s środa 20.09.06, 06:23
      dzień dobry! :)

      ale się dziś wyspałam! :) mam nadzieję, że dziś będzie miły i spokojny dzień

      pozdrawiam

      Marta
    • martha_s poniedziałek 25.09.06, 16:58
      :) dizs po pracy wybieram się na babskie mini-party! :) objemy się pysznymi
      naleśniczkami, upijemy sie kawą i się pośmiejemy za cały ten ponury czas kiedy
      się nie widziałyśmy :))))))

      ..i niech no tylko jakiś facet spróbuje nam zabawe popsuć! osobiście go w
      kostkę kopnę!

      Lubię poniedziałki! :)

      pozdrawiam

      Marta
      • jusiadyk Re: poniedziałek 25.09.06, 21:36
        Lubię babskie i wyłącznie babskie pogaduchy. A tu mi prawdopodobnie wieczór
        panieński mojej przyjaciółki przejdzie koło nosa bo będę wtedy na drugim końcu
        Polski.
        • ksantypa77 Czwartek wieczór 05.10.06, 21:58
          Ufff jutro piatek, a ja mam tyle do zrobienia, że wolałabym trwać w
          przekonaniu, że ciągle będzie czwartek :((( Jeszcze kręgosłup mnie boli, ząb, a
          raczej zęby! Skaranie boskie z tymi dolegliwościami!!! Ale może jak pójdę spać,
          to coś przestanie boleć? Ale wtedy będzie bliżej piątku! To już niech lepiej
          będzie poniedziałek!!! Ałłłła
    • jusiadyk poniedziałek 09.10.06, 22:29
      Dzisiaj kolega z pracy pisze mi na gg: "7 tygodni 0 dni". Pomyślałam, że to
      termin realizacji jakiegoś zamówienia i go pytam o co chodzi a on mi
      pisze "taka mała fasolka, tylko ciiii...". A ja sobie pomyślałam "No to mu się
      zacznie"
      • ksantypa77 Re: poniedziałek 10.10.06, 07:44
        Ale szczęściarz;))) Dlaczego miałby mieć gorzej od nas??? Albo lepiej?
        Pogratulować należy!
    • martha_s piątek 13-tego 13.10.06, 06:40
      :)

      trzynastego nawet w grudniu jest wiosna
      trzynastego każda droga jest prosta... tralalala...
      trzynastego piękniejszy jest świat.....


      ...to coś w sam raz dla mnie :)

      pozdrawiam

      Marta
      • natalya20 Re: piątek 13-tego 13.10.06, 07:43
        o ja faktycznie:) dzisiaj totka wysle:)
        mielismy ciezka noc dzisiaj, maly zasnal po 7, obudzil sie o 21.30 i ie mogl
        zasnac, caly czas lezal wiercil sie wstawal...i tak pol nocy...spac!!!
    • andzina a co tu dziś taki spokój? 20.10.06, 20:19
      czy to może ja mam problemy i nie widzę Waszych postów? przecież to piątek, po
      pracy, czas się relaksowac przy komputerze, dobrej herbatce... ja mam
      przygrywkę do nauki, bo za chwilę zamierzam pouczyc się trochę przed
      jutrzejszym zjazdem. co prawda jutro pobudka przed 7 ale trudno, wyspię się...
      kiedyś.
      A w ogóle dzień był męczący i najlepiej to bym razem z synem spac poszła a tu
      jeszcze tyle roboty :(
      • natalya20 Re: a co tu dziś taki spokój? 20.10.06, 22:16
        a ja w poniedzialek zaczynam prace:)
        • andzina Re: a co tu dziś taki spokój? 20.10.06, 22:42
          kciuki będę trzymac coby się wszystko udało :)

          pozdrawiam
          • ksantypa77 Sobota, czyli ŁIKEND :))) 21.10.06, 12:39
            Piję kawkę, obiad zrobiony, chata prawie posprzątana, buty dla Kizi kupione,
            bez wiekszych problemów,itp, itd. Laba po pracowitym tygodniu! Nareszcie!
        • jusiadyk Re: a co tu dziś taki spokój? 21.10.06, 12:43
          Gratulacje, mam nadzieję, że będziesz zadowolona.
      • jusiadyk Re: a co tu dziś taki spokój? 21.10.06, 12:42
        Ja przepraszam za mój spadek aktywności, mam problemy z dostępem do netu ( w
        pracy brak bo kable kradną) i wolnego czasu. Postaram sie poprawić a na
        poczatku listopada pewna ilość wolnego czasu powinna się już u mnie pojawić.
        • natalya20 Re: a co tu dziś taki spokój? 23.10.06, 11:55
          a ja piswze z pracy:)
          na razie bede miala taki luzny pierwszy tydzien, ogolnie to na razie na
          podstawie pierwszego wrazenia jestem bardzo zadowolna
          • jusiadyk Re: a co tu dziś taki spokój? 23.10.06, 12:41
            No na razie brzmi fajnie Natalia. Mam nadzieję w niedalekiej przyszłości poznać
            bliższe szczegóły. Powodzenia.
    • jusiadyk poniedziałek 23.10.06, 12:49
      A ja dziś nie w pracy tylko w domu bo Jędrek chory. Teraz lulka i spróbuję stąd
      trochę popracować. Ale na razie forum...
    • jusiadyk wtorek 24.10.06, 12:20
      Notorycznie u mnie na wsi nie ma internetu bo kradną te kable. No do jasnej....
      dobrze, że jeszcze mam internet w mieście. Pozdrawiam wszystkie co to sie za
      miasto wyprowadzają (uściski dla mamyIdalki i koki, może se własne jakies kable
      kupcie)
      • luca28 Re: wtorek 24.10.06, 12:22
        o jakiej tyu wsi piszesz ?????

        o pracy????

        w szoku jestem myślałam, ze kabli w tych czasach już nie kradną tym bardziej
        tych kabli, rozumiem energetycznych ale takich ???
        • natalya20 Re: wtorek 24.10.06, 12:55
          a ja w pracy....:) teraz jestem kobieta pracujaca:) ale na razie to ja sobie na
          necie siedze bo zapoznawanie sie z procedurami, programami itp chwilke mi
          zajmuje:)teraz ide sdobie na fajeczke:) pozdrawiam matki pracujace:P
      • mama_idalki Re: wtorek 24.10.06, 17:07
        Niech żyje bezprzewodowy internet :) U mnie to chyba nawet wiocha oklabowana
        netem nie jest..
        • koka04 Re: wtorek 24.10.06, 20:09
          Dzięki za pozdrowienia:) A może zamiast kabli internet radiowy? Wiem, wiem to
          nie to samo, ale przynajmniej nie ma co kraść. Zresztą nie tylko na Lisim
          kradną, na Jachcicacz też i nie ma jak pracować. Hi hi. Co do wiochy to podoba
          mi się coraz bardziej tylko załatwianie tego wszystkiego wykańcza nas
          psychicznie i materialnie. Ale jak się powiedziało A ...
          • ksantypa77 Środa skoro świt... 25.10.06, 07:44
            Świntuchy, burżujki... Z miasta Wam się zachciało uciekać i domostwem mnie
            judzicie??? No i dobrze, ktoś musi mieć lepiej niż ja. Z drugiej strony wolę
            moje blokowisko, 25 stopni i zimą i latem przy otwarych oknach, ciepła woda w
            kranie, sklepik pod blokiem (co prawda z krzywą miną ekspedientki i małym
            asortymentem, ale nie muszę małża prosić o wyprawę na zakupy). Do centrum
            blisko - przy dobrych wiatrach 15 min i jestem na Starym Rynku, autobusy, które
            jeżdżą z naszego "zadupia" w kilka stron miasta... Ale dom, spokój... dobra
            starczy narzekań, nie mam już goraczki, wstałam 3 godziny wcześniej niż
            powinnam, już robi się jasno, kabli nikt mi nie kradnie, Netia przysyła aneksy
            do umów i kłamie co do prędkości wysyłania (nie polecam tej firmy, trzeba nam
            ją zmienić), dzisiaj mam nie za dużo pracy, więc chyba nie będzie doła, chandry
            i fusiej miny. Jest chyba dobrze?! Pozdrawiam. Idę kawkę łyknąć, to mózg mi się
            rozjaśni i przestanie buntować!
            • andzina środa... przed wieczorem 25.10.06, 18:12
              a mnie tam ciągnie na wieś, albo chociaż do takiego Solca. ale co tam, nie
              narzekam, choc chandra dziś do mnie puka i chyba pms się zbliżą czy cóś bo
              nerwista jestem wrrrrrr. mały chory, mnie zaczyna brac (czuję w kościach),
              problemy i kłopociska znów do drzwi się pchają i nie mam na to wpływu :( a co
              gorsza już niedługo znowu o rok starsza będę...
    • jusiadyk czwartek 26.10.06, 08:50
      U mnie w pracy znów nie ma internetu. Na dodatek obie moje opiekunki są chore.
      Zostałam więc w domu z dzieckiem, które też jest chore, więc złe, że nigdzie
      wyjść nie może. Hmmm...nienawykłam do sytuacji takiego "uwięzienia", ale się
      nie skarżę, zobaczę jak to będzie.
      • andzina piątek nie świątek :( 27.10.06, 09:41
        No i co? antybiotyk! Dobrze, że pojechałam do lekarza, bo Pani doktor
        wysłuchała jakieś zmiany w oskrzelach :( a wydawałoby się, że nic poważnego,
        kaszel się ładnie odksztuszał, katarek spływał a tu taka niespodziewajka. Miś
        nie gorączkuje, ma apetyt i jest w świetnym nastroju. To dla mnie nauczka, żeby
        z każdym przeziębieniem jechac do lekarza. We wtorek kontrola, do końca
        przyszłego tygodnia w domu, nie wiem jak my to wytrzymamy :(
        • natalya20 Re: piątek nie świątek :( 27.10.06, 10:58
          tralalala a ja wlasnie wykonalam sama jedno zlecenie!!! bardzo bardzo sie
          ciesze:) normalnie az sie dziwie ze wiedzialam co mowic:)
          • luca28 Re: piątek nie świątek :( 27.10.06, 14:05
            gratuluje

            a ja właśnie oddałam do realizacji sprawę, do której przez tydzień
            kompletowałam dokumenty.
            ufff mam to w końcu z głowy
            • luca28 justyna 27.10.06, 14:39
              zaniosłam ci książkę do sklepu, jak byś mogła podrzucić tam też podstawek to go
              odbiore chętnie i oczywiście zapłacę ;)
              • jusiadyk Re: justyna 28.10.06, 20:45
                oks, gdzies poniedziałek - wtorek dostarczę podstawek (podnóżek) do sklepu. A w
                ogóle to miałam dziś cięęężki dzień z Jędrkiem, cholera mnie brała z 15 razy
                ale teraz na szczęście już śpi i ja mam święty spokój. Oby tylko spał spokojnie.
    • andzina niedziella:)) 29.10.06, 21:50
      A u mnie miła niedziella. Przed chwilą kolega oddał mi kompa (po reinkarnacji)
      i najpierw zmartwił, że wiatrak nie działa, ale potem pocieszył, że na
      gwarancji. a wcześniej bylismy na grobach, spotkałam chrzesnego, który zaprosił
      nas na kawkę (widziałam się z nimi sto lat temu) i sprezentował mi... 10 l ropy
      do auteczka :)) baardzo miłe z jego strony.
      a w ogóle to mały zdrowieje, wolny dzień zapowiada się w tygodniu, no i w ogóle
      miło. a wczoraj impreza była a ja dziś jak skowronek... ;) ani kaca, ani nic.
      nadal nie palę :)
      same pozytywne rzeczy i miłe! oby tak dalej!!!

      aha! w związku z przeinstalowaniem kompa poszły mi wszystkie maile więc jeśli
      ktoś pisał to poszło w eter...ale co tam :)
      • ksantypa77 2 listopada 02.11.06, 11:35
        Zaduszki, powinno mi byc smutno, ale nie jest. Dzisiaj jest 10 lat,
        odkąd "złowiłam" mojego małża (on tak twierdzi), ale ten czas leci! Dlatego
        jest mi wesoło. Jak wrócę z pracy, to jakieś wino może, obiad poza domem, hmmm
        Zobaczymy czym małż mnie zaskoczy?!
        • natalya20 Re: 2 listopada 02.11.06, 14:27
          a mi w pracy idzie co raz lepiej...w ziwazku z tym mam pytanie: czy ktoras z
          was pracuje lub jej malz w firmie gdzie sa duze ladunki do przewozenia? i na
          krajowce i za granice
          • jusiadyk Re: 2 listopada 02.11.06, 22:27
            Natalia a sprecyzuj jakoś co rozumiesz przez "duże ładunki", w kilogramach
            jakoś albo gabarytach.
            • natalya20 Re: 2 listopada 03.11.06, 12:55
              to sa przede wszystkim samochody 24 tony, plandeki i megi
              • natalya20 Re: 2 listopada 04.11.06, 18:42
                wlasnie stuknelam 100:)
                • ksantypa77 101... 06.11.06, 08:10
                  Ale leje! Jesień jest paskudna, mój kaszel też. Chyba przestanę palić!!! Jak
                  mam to zrobić Andzina??? (a, sto lat - mam spóźniony zapłon), (sto lat dla
                  mamy_idalki również)!
                  A w ogóle pracuję już 3 miechy i schudłam 10 kilo! Suuuper! Dlatego ani pogoda,
                  ani nic innego nie zmieni mi humoru:))) Jeszcze 5 kilo i będę miała wagę, taką,
                  jaką miałam w momencie zajścia w ciążę! Rozmiar 38 jest wspaniały! Chyba muszę
                  napaść na bank, bo ciuchy mi się skończyły, a wszystkie inne wiszą jak na
                  wieszaku, a nie wszystko da się zwężyć!
                  • luca28 Re: 101... 06.11.06, 08:44
                    bosszz co tymasz za pracę, starsznie cie tam eskpoaltują, 10 kg w trzy miesiące
                    straszne. Chyba musisz to rzucić w cholere bo niedług nic z ciebie nie
                    zostanie ;0)
                    • ksantypa77 Re: 101... 10.11.06, 08:11
                      Praca nie jest najgorsza, a wagę straciłam od latania po klientach, bo mam
                      Szwederowo i Kapy, więc większość bloków 4 kondygnacyjnych, a w takich zapomnij
                      o windach:((( Ale nie narzekam! Dodatkowo trochę stresu, ale nie ma już
                      kierownka, co się mizdrzył, bo albo go wywalili, albo wlaził nie do tego tyłka,
                      co powinien. I dobrze, nasz kolega z sekcji został kierownikiem, słoma mu z
                      butów nie wystaje, totalna kultura! A ja już miałam dość siedzenia w domu i
                      objadania się; teraz, kiedy zjem coś słodkiego i oczywiście w dużych ilościach
                      (a co se będę żałowała), to wiem, że to spalę w terenie! Dodatkowo małż mi się
                      rozłożył, więc mam dwójkę dzieci w domu i mniej czasu na wszystko, to jak mam
                      przytyć??? Palenie trzebaby rzucić, ale mam dość rozmiaru powyżej 42, bo chyba
                      ktoś, kto szyje ciuchy zapomniał, że są kobiety, które potrzebują większych
                      rozmiarów, a takich w sklepach jak na lekarstwo. Co? W workach na kartofle mam
                      chodzić??? To już wolę tak jak jest!!! 38/40 rozmiar jest dość powszechny, więc
                      wkońcu skończył się problem z polowaniem na ubranie - ładne i duże nie szło
                      nigdy w parze! Idę popracować, jutro sobota, więc odsapnę...
                  • andzina Re: 101... 06.11.06, 09:22
                    Wagi gratuluję, ale jak nie chcesz wrócić do niej to nie rzucaj palenia - wiem
                    to po sobie, a jednak nie żałuję :) aha - kasę z fajek bardzo płynnie puszczam
                    na ciuchy :)))
                    no cóż - coś za coś!
                    • natalya20 Re: 101... 06.11.06, 10:58
                      wlasnie z tym paleniem to tak jest ze niestety puzniej sporo mozna przytyc...
                      mnie w sobote zlapalo chorubsko, w nocy umieralam, a wniedziele przeszlo...nie
                      wiem co to bylo. ale ja glodna jestem a do sklepu nie chce mi sie isc:(
          • naska77 Re: 2 listopada 08.11.06, 21:33
            tak sobie doczytałam że pytałaś o duże ładunki? ale szukasz bo wozisz czy żeby
            przwiesc?? bo ja mam z tym do czynienia...coprawda pośrednio ale możemy pogadać

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka