jusiadyk środa wieczór 08.11.06, 21:21 Straszny dziś miałam dzień. Nie żeby jakas katastrofa ale naprawdę musze już Jędrka do tego przedszkola posłać bo rodzina mi dużo teraz pomaga ale już chyba mi uświadamiają , że przeginam. Kurcze, niestety tak jest, że pracuję po 9 godzin dziennie a mąż nie krócej tylko czasem dłużej, do tego angielski, szkolenie z towaroznawstwa i....potrzebuję sztabu opiekunek. I nie mówcie mi, że przeginam, bo ja wiem o tym i staram się nad tym pracować. ale z drugiej strony co to za robota jak z 9 godzin w pracy ponad 2 jestem tam z dzieckiem. A moje dziecko nie jest łagodnym barankiem co sobie pokoloruje kolorowankę czy stempelki poprzykleja. Opadałam dziś z sił, cierpliwości, ze wszystkiego. Odpowiedz Link Zgłoś
jusiadyk Re: wątek plotkowo-kawowo-przywitalny 08.11.06, 21:22 tak się tylko chciałam wyżalić na koniec dnia. Odpowiedz Link Zgłoś
natalya20 Re: wątek plotkowo-kawowo-przywitalny 08.11.06, 22:01 hmmm chyba moge napisac ze woze ladunki, jestem spedytorem:) jak jest ladunek to podstawiam auto justyna pogon tego malego diabelka do przedszkola, tam sie wyszaleje:) Odpowiedz Link Zgłoś
naska77 Re: wątek plotkowo-kawowo-przywitalny 08.11.06, 22:54 tak- ale dlaczego pytałaś czy ktos ma z tym doczynienia? bo ja właśnie mam...chociaz nie jestem spedytorem...możemy sobie pogadać o tych wielkich ładunkach :) tez ich troche przewozimy (jako firma), choc przede wszystkim lżejsze - taka potrzeba rynku a może wiesz kto szuka kierowcy bo wiem kto lubi duże samochody a jeszcze bardziej nimi jeździć a chwilowo nie ma takiej mozliwości pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
mama_idalki Re: wątek plotkowo-kawowo-przywitalny 08.11.06, 23:25 Naska, a dlaczego nie wpisałaś się w wątku spotkaniowym na sobotę, hę?? :) Odpowiedz Link Zgłoś
andzina Re: wątek plotkowo-kawowo-przywitalny 09.11.06, 09:25 Słusznie Pani Modelator! Co to za brak dyscypliny! Wszystkie mają się wpisać :) Ja miałam wczoraj koszmarny dzień w pracy, przedwczoraj było nie lepiej, ale wczoraj to już jakiś totalny meksyk! Mój synuś jechał dziś na konkurs śpiewu do MDK z przedszkolem i miał rano straszną tremę, ale jak zobaczyłam, że słońce przebłyskuje na niebie to mu powiedziałam, że to znak, że on i ja będziemy mieć dziś dobry dzień. Obym się nie pomyliła. I wszystkim życzę miłego dnia :) Odpowiedz Link Zgłoś
natalya20 Re: wątek plotkowo-kawowo-przywitalny 09.11.06, 09:45 neska pytam sie czy ktos ma z tym do czynienia bo moze jakis ladunek by wpadl albo kiedys jakbym potzrebowala auto to akurat by sie znalazlo Odpowiedz Link Zgłoś
natalya20 Re: wątek plotkowo-kawowo-przywitalny 13.11.06, 08:42 a ja dzisiaj doznalam szoku jak bylam w geant na zakupach...spotkalam moj wozek...oczywiscie prowadzony przez pare z mojej okolicy:) zapytalam sie gdzie go kupili to powiedzieli ze od kolegi...mieli jakies 17 lat, zadzwonilam na policje, wszystko spisano, wozek jest na 100% moj tylko ciezko to bedzie udowodnic...podobno kupili go za 200zl...co znaczy ze osoba ktora go sprzedala chyba nie miala pojecia o jego wartosci, tym bardziej ze byl zze spiworkiem i folia...chlopak byl nadzwyczaj rozsadny...ale laska...jak wiekszosc tych co tu mieszkaja...zamiast brwi miala czarna kreske...a do policjantow walila takimi tekstami ze watpliwe bylo czy ona wogole iq posiada...gdyby ona sie inaczej zachowala to bym powiedziala ze ten wozek moga sobie zostawic..a tak to sie zastanowie... Odpowiedz Link Zgłoś
naska77 Re: wątek plotkowo-kawowo-przywitalny 21.11.06, 21:53 natalya20 napisała: > neska pytam sie czy ktos ma z tym do czynienia bo moze jakis ladunek by wpadl no mysle że dlatego...a tak podpytuję bo auto(a) owszem też mam - do załadunków właśnie ...bo jak ty ładunków szukam...i dlatego podputuje...a więc widzę że po tej samej stronie jestesmy - szukaczy > albo kiedys jakbym potzrebowala auto to akurat by sie znalazlo - ale jak bedziesz kiedys potrzebowała chłodni do przewozu to daj znać...i generalnie do spożywki -równiez małe tonaże pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
naska77 Re: wątek plotkowo-kawowo-przywitalny 21.11.06, 21:42 no tak...trochę się zagubiłam w czasie...ostatnio doba za mało ma godzin... Odpowiedz Link Zgłoś
andzina soboto-niedziela 18.11.06, 23:53 czy którejś z Was zdarzyło się tłuc kotlety... w powietrzu? otóż mnie się dziś zdarzyło, a w technika powietrzna dlatego, że dziecię już spało. technika ta polega na trzymaniu deski z kawałkiem mięsa w ręku, nie na stole, a drugą d-e-l- i-k-a-t-n-e uderzanie w mięsko. na szczęście to kurczak, a nie wołowina czy schab, bo miałabym problem. a dlaczegóż to tłukłam kotlety o nieprzyzwoitej porze 21:45? gdyż po powrocie ze szkoły, szybkim obiedzie (mrożonka), pobawieniu się z dzieckiem, ogarnięciem chaty, podwójnym praniem i wieszaniem, napisaniem pracy na jutrzejsze zajęcia narobiła się właśnie 21:45. a rodzina stęskniona domowych obiadków zaczęła skamleć o kotlety. a teraz zamiast grzać do łóżeczka (jutro z rana muszę skowrończyć w szkole) oglądam mój ukochany pulp fiction i nie mogę się oderwać :) niech więc żyją niewyspane, zaganiane, studiujące, pracujące, wychowujące dzieci, mężów, zajmujące się domem, słowem wszystkie kobitki na forum! Odpowiedz Link Zgłoś
andzina środa-niezgoda 22.11.06, 09:41 co za paskudny dzień. zaczął się właściwie wczoraj, jeszcze w pracy, bo przez czyjś błąd zmarnowalam 4 godziny pracy, potem wiadomości o górnikach, potem po powrocie z pracy pokłóciłam się z małżem, bo mój samochód się psuje, a on ma to gdzieś i nie chce pojechać z nim do mechanika, bo twierdzi, że nie ma czasu! ja też nie mam a w dodatku wszelcy mechanicy mnie drażnią, bo traktują mnie jak głupią babę, która nie zna się na samochodach, i w ogóle lepiej, żeby taka autobusami jeździła! wrrrrrr a dziś rano kiedy chciałam zrobić śniadanie, okazało się, że skończyła się Rama a szanowny małż z-a-p-o-m-n-i-a-l mi o tym powiedzieć i nie kupiłam. w domu nie kiwnął palcem - pranie suche jak wiór, ale nie zdjął, a skoro suszarka pełna, to nie wstawił nowego. albo ja mam jakiś drażliwy etap (pms?) i wszystkiego się czepiam, albo to z nim coś nie tak. ulżyło mi. Odpowiedz Link Zgłoś
natalya20 Re: środa-niezgoda 22.11.06, 10:49 andzina to chlop ma moze trudny etap!!! ot urok facetow jak nie powiesz dosadnie i nie pokazesz palcem to nic nie rusza!!! neska daj mi swoj nr gg, moj to 2009038, o male samochody czasem dzwonia to juz wiem gdzie uderzyc, chlodniami raczej sie nie zajmujemy ale wtedy zawsze moge pokierowac od konkurencji:) Odpowiedz Link Zgłoś
jusiadyk Re: środa-niezgoda 22.11.06, 22:36 Andziu kochana mam to samo. Nie wiem czy Cię to pociesza ale trzymajmy się razem!!! Odpowiedz Link Zgłoś
andzina Re: środa-niezgoda 23.11.06, 09:26 Nawet nie wiecie o za ulga, że nie ja jedna, i że mój chłop nie inny :) wczoraj pytam go, czy będąc w piwnicy nie natknął się na ziemię do kwiatów. odpowiedź oczywiście był przecząca, że gdzie? jaka ziemia? a my w ogóle mamy ziemię? w piwnicy? dobrze, że nie dawno siałam chiński szczypiorek, bo zapewne bym zwątpiła, taki był przekonujący. dziś zeszłam do piwnicy, gdzie oczywiście bałagan to za delikatne słowo, a na wstępie potykam się o plasykową torbę, pełną... ziemi do kwiatów :) urocze, nie? życie byłoby nudne bez facetów ;) Odpowiedz Link Zgłoś
loola74 Re: środa-niezgoda 23.11.06, 12:30 > albo ja mam jakiś drażliwy etap (pms?) i wszystkiego się czepiam, albo to z nim > > coś nie tak. nie, z nim jest wszystko w porządku - wykazuje typowe zachowanie dla facetów. to na pewno twoj pms. Odpowiedz Link Zgłoś
andzina sobota :))))))) 16.12.06, 18:43 miałam dziś w szkółce cztery egzaminy i wszystkie cztery... zdałam na 5! zważywszy, że miałam dziś lekki syndrom dnia poprezedniego (imreza firmowa) to nawet nieźle, nie? w domu wyzwali mnie od kujonów... i za co? przecież ja się nie uczę, tylko taka zdolna (i skromna) jestem ;) Odpowiedz Link Zgłoś
natalya20 Re: sobota :))))))) 17.12.06, 21:27 andzina...ty kujonie:) matka polska potrafi pogodzic wszystko:) Odpowiedz Link Zgłoś
jusiadyk Re: sobota :))))))) 18.12.06, 22:26 A j od 3 dni mam w domu z Jędrkiem próbę sił. Ja mam rację (zgłosić się kto twierdzi inaczej i od razu pod ścianę) a on próbuje postawić na swoim. Ale chyba chłopiec nie bierze pod uwagę, że ja też jestem Wodnikiem i pokażę mu kto tu jest silniejszy. No dobra...strasznie to jest męczące. Pocieszcie mnie bo naprawdę ja mam rację. Odpowiedz Link Zgłoś
natalya20 Re: sobota :))))))) 19.12.06, 10:39 jusia pocieszam cie!! ty na pewno masz racje!!!:P Odpowiedz Link Zgłoś
andzina Re: sobota :))))))) 19.12.06, 21:11 trzymaj Jusia krótko, bo teraz albo nigdy. dasz radę, wierzę w Ciebie! Odpowiedz Link Zgłoś
luca28 wtorek - środa 20.12.06, 08:34 moje dziecko zrobiło nam prezent świąteczny a mianowicie zachorowało na ospe. :( Jeśli któraś z was chce aby jej dziecko też sie zaraziło to zapraszam na jutro na herbatkę ;) Odpowiedz Link Zgłoś
jusiadyk Re: wtorek - środa 20.12.06, 10:31 Luca współczuję, zachorować na ospę na święta, uhhhh... Odpowiedz Link Zgłoś
karola2314 Re: wtorek - środa 27.12.06, 18:31 u nas całe szczescie bombelek był zdrowy w swieta,oby niechorował:) Odpowiedz Link Zgłoś
andzina nerw poświąteczny 27.12.06, 21:25 obdzwoniłam dziś kilkanaście firm z częściami samochodowymi (w Wigilię miałam prezent w postaci awarii, na szczęście niegroźnej, jeździć mogę) i usłyszałam tyleż cen na potrzebną mi część - rozpiętość cen jest niezwykła, bo za tę samą część proponowano mi od 50zł (ale tej nie było) do 500zł (ale tej również nie było), po czym pojechałam do elektryka samochodowego i baaardzo miły pan powiedział, że taka używana część nie więcej niż 20zł jest warta, miło nie? a w ogóle to ten przemiły Pan zmienił mi bezpiecznik, nie wziął złotowki i awarię usunął. no, nie do końca, części nadal muszę szukać, bo może zepsuć się w każdej chwili, ale nie ma już pośpiechu, bo na razie działa. ehhh, czemu takich Panów miłych jak na lekarstwo? a w ogóle to w pracy nie było tak źle po tym urlopie, a dziś popołuniu przekopałam cały dział zabawek w Auchan w poszukiwaniu prezentu dla siostrzenicy na urodziny. trochę zwariowałam, bo lalka jakiej sobie zażyczyła (niewinnie brzmiąca z imienia - Agatka) kosztowała 115zł(!!!) i w dodatku nie było z lekarzem, a miała koniecznie być z lekarzem. mój syn odzwyczaił mnie od lalek skutecznie, a z reklam na kanale z bajkami to kojarzę tylko "my scene" (co zresztą kupiłam na gwiazdkę, wyjatkowo paskudna na twarzy) i "baby born" z milionem akcesoriów. kto by pomyślał, że swojsko brzmiąca Agatka zabije mnie ceną???!!! w końcu zdecydowałam się na "zestaw małej pudernicy", czyli kosmetyki barbie z paskudnym zegarkiem, przy czym cena na półce oczywiście miała się nijak do tej przy kasie, a że dorzuciłam drobiazg w postaci segregatora witch oraz torebki na prezenty również witch kosztem, prawie dobiłam do nieszczęsnej Agatki :( to się nazywa poświąteczna wyprzedaż zabawek. jednym słowem cały dzień, ktoś usiłuje nabić mnie w butelkę. w dodatku (trwając zapewne w szoku po cenie Agatki) moje dziecię naciągnęło mnie na motor za jedyne ... złotych, więc jestem nieźle w plecy. a miałam kupić mu jakiś ciuch w poświątecznych wyprzedażach i zabawkę dla siostrzenicy w tejże wyprzedaży zaoszczędzając kupę kasy. nooooo, to sobie pooszczędzałam, nie ma co... Odpowiedz Link Zgłoś
luca28 Re: nerw poświąteczny 28.12.06, 09:38 i tak jestem w szoku że po świętach w sklepie są jeszcze zabawki, pamiętam jak rok temu chciałam coś kupić dl dzieci koleżanki to do początku stycznia supermarkety świeciły pustkami Odpowiedz Link Zgłoś
jusiadyk Re: wątek plotkowo-kawowo-przywitalny 08.01.07, 22:31 Mnóstwo istnień ludzkich i zwierzęcych mi sie pochorowało: mąz dzis pierwszy dzień po chorobie do pracy poszedł ale jeszcze nie bardzo się czuje. Brat po rodzinnym weselu wylądował z zatruciem sałatkową. Bratowa (14 tydzień ciąży) dzis wyszła ze szpitala ale jest w niewiele lepszej kondycji niż była. Dwoje małych dzieci moich współpracowników jest w szpitalu dziecięcym i to sa poważne sprawy. Do tego mój kot ma tasiemca i rzyga a pies mojego brata miał operowane ucho. Na szczęście Jędrek i ja jesteśmy zdrowi. Odpowiedz Link Zgłoś
natalya20 Re: wątek plotkowo-kawowo-przywitalny 09.01.07, 13:18 wlasnie jak czytam na innym forum to same chorobska i to dosyc powazne...u mnie na razie(odpukac) wszyscy zdrowi, a maly tej zimy byl chory tylko raz ale to bylo nic powaznego i po 2 dniach przeszlo Odpowiedz Link Zgłoś
jusiadyk wtorek w lutym 20.02.07, 19:34 A Jędrek jak sie dzis okazało ma zapalenie płuc i zapalenie oszkrzeli po prawej stronie i jestem na tydzień jak nie dwa uziemniona w domu i w tym kontekście przestało mnie wkurzać, że nie mogę iść do pracy. Optyka mi się zmieniła. Odpowiedz Link Zgłoś
andzina Re: wtorek w lutym 20.02.07, 20:08 Oj, to nie dobrze, że chory, my o dziwo się trzymamy, sama nie wiem jakim cudem, mały ma zaproszenie na urodziny w piątek i jest duża szansa, że będzie on i jubilatka, reszta dzieci chora :( Uważajmy na choróbska! byle do wiosny... Odpowiedz Link Zgłoś
loola74 Re: wtorek w lutym 21.02.07, 11:50 uuu... to niedobrze :( zycze Jędrusiowi szybkiego powrotu do zdrowia! Odpowiedz Link Zgłoś
jusiadyk niedzielna refleksja 04.03.07, 22:34 Właśnie uświadomiłam sobie , że wszyscy moi koledzy z mojego działu w pracy aktualnie spodziewają się dziecka. Ale mi się ułożyło nie? Odpowiedz Link Zgłoś
natalya20 Re: niedzielna refleksja 04.03.07, 22:55 jusia to im by sie jakas kolezanka spodziewajaca sie przydala:P Odpowiedz Link Zgłoś
ksantypa77 za chwilkę środa 06.03.07, 23:38 Małż tyra na Mac'u na "moje waciki", a ja siedzę obok, gram w jakieś durne gry, żeby podtrzymać go na duchu i dotrzymać mu towarzystwa. A co! Jutro wstaję (tak mam nastawiony budzik) o 9.30, zaczyna się mój tydzień (3 dni) pracy i nie przejmuję się, że będę nieprzytomna troszkę. Wypiłam piwko, ledwo co widzę klawiaturkę, ale jestem wyjątkowo szczęśliwa i rozmyślam nad sensem moich działań, planuję co, kiedy i gdzie i czy dobrze postąpiłam w tej i owej sprawie. No. Optymistką jestem i nawet jeśli w pewnych sferach dałam ciała, to mam nadzieję, że wyprostuję pewne sprawy:))) Niestety NIE SPODZIEWAM SIĘ [buuu], u mnie nikt się też nie spodziewa, a może u Jusi powinnam się zatrudnić??? Sama myśl, że jutro troszkę "potyram" napawa mnie optymizmem;) Kontakt z ludziskami baaardzo mi się podoba! Taka towarzyska bestia jestem! Odpowiedz Link Zgłoś
ksantypa77 środa, 07.03.07 07.03.07, 08:20 Budzik na 9.30 nastawiłam, a od 7.50 jestem na nogach. Ale wiecie co? - nie żałuję, bo słonko świeci, jest 15 stopni na słońcu, ptaszki ćwierkają. Mam nadzieję, że jak powiem WIOSNA!, to się nie pomylę! Odpowiedz Link Zgłoś
ib_13 Re: środa, 07.03.07 07.03.07, 12:44 wstałam 6.30, o 7 przeżyłam nalot teściowej (przyjechała posiedzieć z chorą wnusią)pognałam do pracy, patrzę tęsknie przez okno na to piękne słońce i marzy mi się dłuuuuuugi spacer. Na szczęście szefostwo wyjechało na cały dzień i nie ukrywam, że się trochę obijam... Odpowiedz Link Zgłoś
natalya20 Re: środa, 07.03.07 07.03.07, 13:03 oj pogoda dzisiaj rewelacyjna!! my juz jeden spacer zaliczylismy a popoludniu drugi planuje:) mam nadzieje ze bedzie jzu co raz cieplej:) Odpowiedz Link Zgłoś
luca28 Re: środa, 07.03.07 07.03.07, 19:12 a my wyciągneliśmy dziś z piwny rower i Olga rozpoczeła sezon rowerowy :) Odpowiedz Link Zgłoś
natalya20 Re: środa, 07.03.07 07.03.07, 22:37 a ja bylam dzisiaj w kinie na testosteron, fajny film ale przydlugawy no i teksty momentami strasznie hamskie Odpowiedz Link Zgłoś
naska77 Re: środa, 07.03.07 08.03.07, 00:57 a ja dzisiaj odgadłam zapomiane hasło do zalogowania się w portalu -uff... zaglądałm tu często ale tylko czytywałam...nie chciałam logować się pod innym nickiem...a jakos nie było nigdzie opcji przypomnienia hasła...no to próbowałam- jak widać do skutku :))) ale się teraz poudzielam;) Odpowiedz Link Zgłoś
jusiadyk Re: środa, 07.03.07 08.03.07, 17:36 Czy ja muszę mieć taka stresującą pracę? Czy ja musze ciągle działać na takich super obrotach, że aż mnie skręca? muszę??? Odpowiedz Link Zgłoś
natalya20 Re: środa, 07.03.07 09.03.07, 12:11 jusia ty nic nie musisz...ty chcesz!!! nie usiedzialabys na tylku:) na pewno gdybys zmieniala ja na spokojna i niestresujaca to by ci brakowalo tej adrenalinki Odpowiedz Link Zgłoś
ksantypa77 Re: środa, 07.03.07 09.03.07, 12:57 Na podwyższonych obrotach? Tak jest o niebo lepiej... ja nie muszę, ale chcę; adrenalinka działa jak zastrzyk energii. A spokojne działania zostawię komuś innemu! Wiosna! To też daje power, krówki odstawiłam, 73 kg na liczniku wagi. Jeszcze 5 kg nadwagi i szprycha będę znowu:))) Odpowiedz Link Zgłoś
jusiadyk Re: środa, 07.03.07 09.03.07, 21:26 Wczoraj po prostu był kiepski dzień. Dziś jest o niebo lepiej. Kto to mówił "jutro jest zawsze nowe i wolne od błędów"? Odpowiedz Link Zgłoś
andzina Re: środa, 07.03.07 09.03.07, 21:57 Naska ma taki podpis :) A mi też ktoś kiedyś obiecał, że jutro na pewno będzie lepiej, i wiesz co? wcale nie było, ale jak powtarzam sobie to co dzień to mi lżej :) Odpowiedz Link Zgłoś
ksantypa77 sobota. 10.03.07 10.03.07, 16:02 > A mi też ktoś kiedyś obiecał, że jutro na pewno będzie lepiej, i wiesz co? > wcale nie było, ale jak powtarzam sobie to co dzień to mi lżej :) > A widzisz! Od powtarzania i nadziei robi się lepiej. Trzeba być optymistką! To daje poczucie, że dasz radę - innego wyjścia nie ma! Odpowiedz Link Zgłoś
naska77 Re: sobota. 10.03.07 11.03.07, 10:27 > A widzisz! Od powtarzania i nadziei robi się lepiej. Trzeba być optymistką! To > daje poczucie, że dasz radę - innego wyjścia nie ma! to się nazywa wizualizacje, afirmacje ,są też samo spełniające przepowiednie ( niestety w tej kategorii często są te gorszerzeczy, no chyba że ktoś przepowiada świetlaną przyszłość ;)... jak ktoś chce mogę dać zestaw fajnych książek na ten temat- bardzo pomaga! i najlepsze żę działa! (ps. mam na to dowody ;) Odpowiedz Link Zgłoś
ksantypa77 Niedziela 10.03.07 11.03.07, 18:27 Ja też sprawdziłam, że jak się bardzo czegoś chce, to wszystkie przeszkody pokonać!!! Byliśmy na samym dnie finansowym, koleżanka mnie wykorzystała, bo mam dobre serce (i miękki tyłek), wszystko szło źle, znikąd pomocy - nie mieliśmy skąd pożyczyć kasy, a tu kredyt za mieszkanie trzeba płacić, dać dziecku jeść (dylemat czy kupić jogurt za 1,90 czy 2 zł, bo co będzie jutro, przerobiłam). Zawzięliśmy się, powiedzieliśmy sobie, że skoro gorzej już być nie może, to będzie tylko lepiej. Przeczytałam książkę "Jak przestać się martwić i zacząć żyć" i wiecie co? Pomogło. Nie treść książki, tylko chęć życia, świadomość, że jest dziecko, nasza miłość, która to wszystko przetrwała (bo przecież każdy ma wzloty i upadki) i przetrwa i myśl, że mamy siebie i na siebie możemy liczyć. Moja determinacja i lekka nieufność wobec ludzi, pozwoliła podnieść się mi z gruzów, skończyć studia, wyprawić moją latorośl do szkoły i znaleźć pracę. I kiedy jest mi ciężko, smutno, kiedy wydaje mi się, że nie dam rady, przypominam sobie co przeszliśmy, że niektórzy mają jeszcze gorzej i wtedy staję przed lustrem i widzę osobę, która da radę. I nie ważne, czy będą przy tobie przyjaciele (wolę ich nie mieć, bo wiadomo że mam uraz), czy jesteś sam poradzisz sobie!!! Tak właśnie żyję! Więc Andzina! Głowa do góry - doświadczony człowiek Ci to mówi! Wiem. Jutro znowu poniedziałek, ale ma świecić słońce, więc z pełną parą ruszę na spotkanie tego, co ma mnie spotkać. Poradzę sobie i Ty też!!! Odpowiedz Link Zgłoś
andzina Re: Niedziela 10.03.07 11.03.07, 22:23 Ksantypciu, ja się bardzo cieszę, że masz taki optymizm, zarażasz nim, to na pewno, i niech gadają co chcą, wiem, że wierzysz w to co mówisz. Ale ja zbyt często miałam kłopoty, czasem na 4 łapy spadałam, czasem wszystkie cztery połamałam, wiem że blizny zostają, nawet na pięknie posklejanej skorupce, a to to "przejeżdża" po nas zostawia ślady opon.... a moje nastroje wahają zależnie od pogody i stanu morza :) dziś mam melancholię ale miłą . Pozdrawiam optymistki, pesymistki i realistki Odpowiedz Link Zgłoś
jusiadyk Re: wątek plotkowo-kawowo-przywitalny 14.03.07, 23:11 Dzisiaj po prawie 6 tygodniowej chorobie Jędrka byłam z nim u kontroli i mam na piśmie, że jest zdrowy i może chodzić do przedszkola. Tak mnie to rozpromieniło, że wszystko było dziś piękne. Odpowiedz Link Zgłoś
jusiadyk Re: wątek plotkowo-kawowo-przywitalny 28.03.07, 21:22 Dziś się dowiedziałam (co mnie wcale nie zaskoczyło), że mój synek "zostanie siedzieć w maluchach". Wiedziałam, że tak będzie no bo mały jest jeszcze ale mnie to jakoś strasznie śmieszy. Na szczęście nie jestem z tych nadambitnych co już go uczą angielskiego i hiszpańskiego a do podstawówki (oczywiście najlepszej w miescie) chca go posłać jak skończy 5 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
andzina Re: wątek plotkowo-kawowo-przywitalny 10.04.07, 16:07 Jak tam u Was bilans poświąteczny? U mnie całkiem, całkiem, udało mi się nie obżerać, wizyta u teściów okazała się nawet sympatyczna, poniedziałkowa u rodziców za to mniej, ale bilans musi się wyrównać ;) za to wczorajszy wieczór miałam niezbyt miły, mąż z atakiem nie-wiadomo-czego został przeze mnie wykopany do szpitala na ostry dyżur, bo miałam dość jęków i zwijania się z bólu (ból, któy może być bólem brzucha, serca, kręgosłupa etc.). Po odesłaniu z Jurasza (jeżeli należy Pan do przychodni na wyżynach, to Pańskim szpitalem jest miejski, proszę nie podwyższać nam statystyk zgonów. z tym zgonem to żart, ale odesłać cierpiącego człowieka w nocy bo nie rejon, to jakieś chore!) po doczłapaniu do 2-ki, został przebadany (ukłony dla pielęgniarki z nocnego dyżuru za bezbolesne wkłucie się w żyłę 30-letniego panikarza :) na wszelkie okoliczności, i z tych wszystkich badań wiem tylko tyle, że to nie serce! co osobiście najbardziej mnie przerażało. dostał fiolkę silnego przeciwbólowego i zalecenie zrobienia szeregu badań. Ponieważ wszystko działo się w ok. 22-23, więc nie mogłam z nim jechać, bo mały spał i nie mogłam go zostawić, więc biedak tułał się sam po tych wszystkich przybytkach. I tak najadłam się strachu za wszystkie czasy... takie to miałam spokojne święta... Odpowiedz Link Zgłoś
mama_idalki Re: wątek plotkowo-kawowo-przywitalny 10.04.07, 16:39 Po świętach muszę rpzejść na dietę :) I to baaardzo ostrą :) Odpowiedz Link Zgłoś
jullka04 Re: wątek plotkowo-kawowo-przywitalny 12.04.07, 23:18 Dobrze, że już po świętach- sernik był mało słodki, kurczak przesolony, a pogoda pod psem. Generalnie, żeby nie narzekać (jak to Polak potrafi) plusy są takie- pogoa jest piękna, zbliża się majowy weekend i moje dziecko wołą siusiu na nocnik i o miesiąca nie potrzebuje smoczka:) Odpowiedz Link Zgłoś
ksantypa77 Re: wątek plotkowo-kawowo-przywitalny 13.04.07, 08:20 Baaardzo się cieszę, że już po świętach. Po drodze mam: 14.04 urodziny szwagra, 23.04 urodziny córuś, 30.04 impreza integracyjna w pracy, 11.05 imieniny siostrzenicy, 17 i 18.05 urodziny znajomych, 20.05 I Komunia siostrzenicy, 26.05 dzień matki, 27.04 I Komunia Mai i urodziny siostrzeńca, 01.01 dzień dziecka, 15.06 urodziny szwagierki, 23.06 dzień ojca, imieniny szwagierki. To tyle na to półrocze. Chyba też przejdę na dietę, bo w lipcu mam 7 rodzinnych imprez, a za to w sierpniu "tylko" dwie:))) Ratunku! A potem trzydziestka <szloch, szloch, szloch>... Odpowiedz Link Zgłoś
ika202 Re: wątek plotkowo-kawowo-przywitalny 13.04.07, 18:40 To ja też się przywitam bo ja tu nowa jestem dopiero niedawno znalazłam to forum :D Mam na imię Ola i dwójke cudownych dzieci córeczke i synka a teraz jestem w 10 tyg ciąży i czyje że bedzie mala dziewuszka :) Odpowiedz Link Zgłoś
jusiadyk Re: wątek plotkowo-kawowo-przywitalny 13.04.07, 22:12 Łał! Gratulacje!!! Tu niestety przeważają mamy (póki co) jedynaków. Taka dziewczyna jak Ty to dla nas prawdziwy skarb. Może się pozarażamy? (na co bardzo liczę) Odpowiedz Link Zgłoś
jusiadyk po nocach siedzę... 20.04.07, 05:05 Jak ja nienawidzę wypełniania pitów!!!! W zeszłym roku zrobiła to za mnie księgowa. W tym mamy akurat kontrolę i ona nie ma czasu i ja siedzę po nocach i próbuję to rozpykać. Kur..... A w ogóle to od poniedziałku będę zastępować kolegę który idzie na 3-tygodniowy urlop. Oj będe miała trochę więcej pracy, będę. Odpowiedz Link Zgłoś
ksantypa77 Re: po nocach siedzę... 20.04.07, 08:09 A ja wypełniłam pita 10 marca i w poniedziałek idę do kasy US odebrac moje nadpłacone "kokosy". A prawdę powiedziawszy to nie ja wypełniłam, tylko małż za pomocą programu. Powodzenia Ci życzę w wypełnianiu papierów i podczas zastępstwa! Odpowiedz Link Zgłoś
natalya20 Re: po nocach siedzę... 20.04.07, 08:33 jusia ja jeszcze nie wyelnilam mojego pitu, chyba czas najwyzszy sie za to zabrac...wstyd przyznac ale gdzies zgubilam ten pit co mi z pracy przyslali Odpowiedz Link Zgłoś
wieloszka 21go sobota w pracy 21.04.07, 12:34 grrrr źle mi i chora jestem i co ja tu robię się pytam? Odpowiedz Link Zgłoś
jusiadyk Re: 21go sobota w pracy 21.04.07, 21:04 Wieloszka życzę Ci dużo zdrowia. Żal chorować w taka pogodę. Odpowiedz Link Zgłoś
jusiadyk Re: wątek plotkowo-kawowo-przywitalny 07.05.07, 22:41 Dzisiaj ZUS wypłacił mi pieniądze za opiekę, która miałam nad chorym synkiem...w lutym. Ja sobie dalam radę ale jakby tak któraś matka faktycznie od lutego czekała na te pieniądze to zęby w ścianę. Odpowiedz Link Zgłoś
natalya20 Re: wątek plotkowo-kawowo-przywitalny 08.05.07, 08:33 ja jestem ciekawa czy dostane jakis zwrot z podatku...tak go w ciemno wypelnialam i nie wiem gdzie jest ta kwota ktora by mi zwrocili...wogole czarna magia dla mne, tu odejmij tam dodaj, tam podziel przez dwa, teraz sie dowiedzialam ze lepiej by bylo jakby sie jako matka z dzieckiem rozliczala.... Odpowiedz Link Zgłoś
jusiadyk Re: wątek plotkowo-kawowo-przywitalny 15.05.07, 21:37 Pochwalę się, że byłam na takiej superanckiej imprezie pod Warszawą, że normalnie niesamowicie się wybawiłam. Szczegóły na sobotnim tańcowaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
jusiadyk Re: wątek plotkowo-kawowo-przywitalny 21.05.07, 13:31 Niedziela była dla mnie bardzo złym dniem. Najpierw mężulo zepsuł mi internet w domu. Teraz mamy internet tylko na jego laptopie, który na ogół jest zajęty przez niego. Oczywiście ogranicza mi to dostęp do forum bo z pracy staram się nie pisać. W dodatku cały dzień to były kłótnie, nerwy, niby poważne a niepoważne rozmowy. Jak wymazać ten dzień? Odpowiedz Link Zgłoś
andzina Re: wątek plotkowo-kawowo-przywitalny 21.05.07, 21:15 i takie bywają, ja na takie niedziele włączam słuchawki z ulubiona muzynią (ostatnio ostrzej - najnowsza Linkin Park - Minutes to midnight), głośno, głośno, i jakoś to pójdzie. Czasem myślę, że takie niedziele też są potrzebne, czasem... Odpowiedz Link Zgłoś
luca28 Re: wątek plotkowo-kawowo-przywitalny 21.05.07, 23:08 oj ja cie dziś bardzo dobrze rozumiem, jestem tak wkurzona na mojego męża, ze aż sie gotuje a na dodatek on ma dziś urodziny i głupio tak robić dziś awanturę prawda? ;) Poczekam do jutra z awanturą, może mi przejdzie albo jemu głupie pomysły wylecą z głowy. Odpowiedz Link Zgłoś
jusiadyk Re: wątek plotkowo-kawowo-przywitalny 22.05.07, 08:38 No bo już ciul z internetem, przyjdzie informatyk i naprawi ale co do męża: ja akurat nie czuję złości tylko żal, smutek, rozczarowanie. Ach, przydało by się kiedyś spotkać, żeby o mężach pogadać. Odpowiedz Link Zgłoś
keitii1 Re: wątek plotkowo-kawowo-przywitalny 22.05.07, 11:38 wiem coś na ten temat :) Odpowiedz Link Zgłoś
natalya20 Re: wątek plotkowo-kawowo-przywitalny 22.05.07, 19:32 ja na swojego juz ponarzekalam:P jak na to patrze z perspektywy czasu to wierzyc mi sie nie chce ze tyle wytzrymalam, tolerowalam i jeszcze tlumaczylam... Odpowiedz Link Zgłoś
andzina Re: wątek plotkowo-kawowo-przywitalny 22.05.07, 20:12 ja też wiem coś na ten temat :( choć ostatnio u nas jakby przycichło, ale nie mogę oprzeć się wrażeniu, że to cisza przed burzą... Odpowiedz Link Zgłoś
jusiadyk Re: wątek plotkowo-kawowo-przywitalny 23.05.07, 13:41 Pierwszemu z moich kolegów z pracy urodził się wczoraj (po baaardzo długim i męczącym porodzie) synek. 10 punktów i 3800 wagi. Taki bysio po koledze. Dopowiem jeszcze, że mam aktualnie trzech kolegów wpracy w ciąży, to znaczy już tylko dwóch od wczoraj. Odpowiedz Link Zgłoś
loola74 Re: wątek plotkowo-kawowo-przywitalny 23.05.07, 14:28 czyżby Wiesiowi?? ;))))) Odpowiedz Link Zgłoś
jusiadyk Re: wątek plotkowo-kawowo-przywitalny 23.05.07, 15:14 Nie, Wiesiu ma termin na początek października i Wiesio do byków nie należy. Raczej niewysoki z niego człek ale przebojowy. Ostatnio opowiadał, że chciałby zwiedzić jakiś zamek i żeby do niego mówić "Wasza Wysokość" Odpowiedz Link Zgłoś
ksantypa77 niedziela, 27 maja... 23.05.07, 14:28 ... godzina 11.00, moja córuś ma I Komunię. Łapy mi się trząsą, chyba muszę się zabrać do pracy, ale kiedy? Ale moja mama mówiła, że ja zawsze sobie poradzę, że zawsze spadnę na 4 łapy. Tego się trzymam! jeden, dwa, trzy, cztery, pięć, sześć, siedem, osiem, dziewięć, dziesięć... to nie Kaszpirowski, to na uspokojenie:))) Odpowiedz Link Zgłoś
jusiadyk Re: niedziela, 27 maja... 23.05.07, 15:11 Dasz radę, Baśka, ja tam wierzę Twojej mamie. Odpowiedz Link Zgłoś
ksantypa77 Re: niedziela, 27 maja... 24.05.07, 22:40 No dam radę! Zes.am się, a podołam. Małż niewiarygodnie duuużo mi pomaga! Chwała mu za to! Odpowiedz Link Zgłoś
ksantypa77 Re: niedziela, 27 maja... 26.05.07, 22:17 Ale mam nerwa! Oczywiście (bo jakżeby inaczej) wszystko dopięte na ostatni guzik, rano prasowanie alby i obrusów i finito - Goście! możecie walić do drzwi... kościoła najpierw, potem w moje:))) Odpowiedz Link Zgłoś
jusiadyk Re: niedziela, 27 maja... 27.05.07, 16:44 No i daj znać czy wszystko dobrze poszło? Odpowiedz Link Zgłoś
natalya20 Re: niedziela, 27 maja... 27.05.07, 19:06 no mam nadzieje ze dzien minal przyjemnie i jestes zadowolona:) Odpowiedz Link Zgłoś
andzina Re: niedziela, 27 maja... 27.05.07, 21:37 No właśnie Baśka jak poszło - jak Maja??? Odpowiedz Link Zgłoś
ksantypa77 Poniedziałek, 28 maja 28.05.07, 07:41 Maja spisała się na medal - wkońcu ma to po mnie;))) Uroczystość świetna - jeśli wypada tak to nazwać, tylko proboszcz....... Jest koniec miesiąca, więc jeśli napisałabym, że będziemy jedli wszystko do końca miesiąca, to byłoby to kłamstwo! Do końca tygodnia - trafniejsze określenie! Nie ma jak rodzina, bo oczywiście jedna zmywała, druga kroiła ciasto, trzecia nosiła. Małż też się spisał. Jestem niewyspana, zmęczona, ale szczęśliwa. Myśłałam, że 30-stkę, ewentualne chrzciny, czy coś tam innego zrobię już w lokalu, ale nie - w domu, w rodzinnej atmosferze jest najlepiej. Idę spać! Potem jeść:))) Odpowiedz Link Zgłoś
natalya20 Re: Poniedziałek, 28 maja 28.05.07, 22:11 basia ja o tym proboszczu niestety tez za wiele dobrego powiedziec nie moge:( ale fajnie ze bylo milo i przyjemnie w rodzinnym gronie Odpowiedz Link Zgłoś
ksantypa77 Re: Poniedziałek, 28 maja 29.05.07, 08:05 A o którym proboszczu mówimy? Wożniaku, który już jest na emeryturze, czy Cylu, który jest jednocześnie Ojcem:))) dyrektorem szkoły katolickiej? Śmieszny był! Zakaz robienia zdjęć, bo cyt. "niech pan się odsunie, bo zepsuje pan całą uroczystość". Wiadomo - kto zapłacił, ten miał wyłączność. Moja córuś jest słownie na dwóch zdjęciach, ale szwagier pstryknął 400, więc mam z czego wybierać! Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o kasę! Dlatego mam taki uraz do kościoła... nie do Boga! Odpowiedz Link Zgłoś
natalya20 Re: Poniedziałek, 28 maja 29.05.07, 22:48 chodzi mi o tego nowego proboszcza co jest teraz, no juz nie taki nowy bo z rok jest Odpowiedz Link Zgłoś
ksantypa77 Re: Poniedziałek, 28 maja 30.05.07, 08:34 My - rodzice zastanawialiśmy się co kupić w podziękowaniu siostrze, bo ta niewiele może mieć! A taki proboszcz pięknym audi jeździ! Nie mówię, że mają na rowerze jeździć, albo gruchotem, co będzie potrzebował ciągłych remontów i wkładania kasy... ale bez przesady! I jak taki człowiek ma mówić o dzieleniu się z innymi, o grzechach (pycha, chciwość)?. Nie daję już na tacę. Są księża i "księża". Pozdrawiam księdza Marka z Wrześni, który uczył religii w technikum chemicznym w latach '92-'95! To był prawdziwy ksiądz, z powołania, potrafiący przyciągnąć ludzi do Boga, do Kościoła! Odpowiedz Link Zgłoś
naska77 Re: wątek plotkowo-kawowo-przywitalny 31.05.07, 20:07 cześć mamuśki...oj dawno tu nie zaglądałam...trochę bardzo zajęta byłam...a ten czas tak leci...zebrało mi się na poodwiedzanie starych miejsc w necie...chyba dlatego że mi 30-stka dopiero co stuknęła...chyba czyję się jakbym juz zmienne lata miała...:) Odpowiedz Link Zgłoś
luca28 Re: wątek plotkowo-kawowo-przywitalny 31.05.07, 21:29 hej wszystkiego najlepszego z okazji urodzin mi też sie trzydziestka zbliża i też sie ostanio sentymentalna i wspominająca zrobiłam. Odpowiedz Link Zgłoś
ksantypa77 Re: wątek plotkowo-kawowo-przywitalny 01.06.07, 07:58 Biorąc pod uwagę dzisiejszą datę.. mam równiutko 3 miechy do trzydziestki! Ale skoro dzisiaj dzień dziecka, skorzystam z okazji i wszystkim maluszkom i tym większym dzieciom i tym TRZYDZIESTOLETNIM;))) wszystkiego naj naj! Odpowiedz Link Zgłoś
naska77 Re: wątek plotkowo-kawowo-przywitalny 03.06.07, 19:34 a propo dnia dziecka- wyobraźcie sobie że wygrałam bilety do multikina dla mnie i mojego syna!!! tylko że powiadomili mnie mejlem późnym wieczorkiem, a bilety były na 2,06 - a poczty nie otwierałam! dopiero dziś!...trochę jestem na siebie wkurzona no...ale jednocześnie dumna , hihi...że uznali moje wypocinki.... Odpowiedz Link Zgłoś
ksantypa77 środa, 06.06.07 06.06.07, 07:58 Nareszcie słonko! A jutro grillek w Pieczyskach i wielkie nicnierobienie! Odpowiedz Link Zgłoś
ksantypa77 Poniedziałek, 18 czerwca 18.06.07, 16:39 Noooo! Cieszę się, że: ten post jest DWUSETNY, a po drugie obdzwoniłam wszystkich, których się dało i ... udało mi się zarezerwować wolną kwaterę w środku sezonun w Jastarni, a to chyba graniczy z cudem?! Dla chcącego nic trudnego! Boska jestem! Teraz wystarczy dotrwać do 19 lipca, spakować się i ruszyć na słodkie nicnierobienie na caaały tydzień (albo dłużej). Jeszcze miesiąc, ale wytrzymam, bo wkońcu wyrwę się z szarej Brzydgoszczy!!! Odpowiedz Link Zgłoś
jusiadyk Re: wątek plotkowo-kawowo-przywitalny 20.06.07, 21:44 W poniedziałek dowiedziałam się, że moje przedszkole jednak nie pracuje w lipcu. A dzisia zapisałam Jędrka do sąsiadniego przedszkola na lipiec. I po kłopocie. Oczywiście to może być dla niego jakis rodzaj "szoku" ale lepsze to niż łatanie dziur "dzisiaj babcia, jutro ta pani a pojutrze mama weźmie urlop". Odpowiedz Link Zgłoś
andzina Re: wątek plotkowo-kawowo-przywitalny 20.06.07, 22:51 u mnie co roku ten sam problem - ale ja zawsze wtedy biorę urlop, a potem babcia bierze urlop i trochę tata się poświęca, młody ma miesiąc wakacji. zawsze to coś... Odpowiedz Link Zgłoś
ksantypa77 Dołek... 04.07.07, 22:14 w moim przypadku to nowość. Rozryczałam się dzisiaj w firmie. Ale wstyd, tym bardziej, że miałam niewodoodporny tusz, szef pokazał mi gdzie się rozmazałam. Tyle rzeczy się zebrało, że psychicznie nie wytrzymałam. Fatalny zeszły tydzień, fatalny koniec tygodnia/miesiąca/kwartału/półrocza. Jeszcze 15 dni do urlopu, z którego nie wiem czy wrócę? Nieee! "Nie ma takiej opcji" (cyt. W.S.), wrócę! Słonko też by się przydało, to może będzie lżej dotrwać do Jastarni?! Odpowiedz Link Zgłoś
jusiadyk Re: Dołek... 06.07.07, 19:50 Basiu może cię pocieszy, że ja tez miałam dołek w tym tygodniu i tez tak jak u ciebie się to skończyło, tyle, że tuszu nie miałam na oczach. Dawno już w pracy nie płakałam, chyba w styczniu 2004 ostatnio. Tak bywa, tyle, że potem trzeba wszystko na chłodno przemysleć i wyciągnąć wnioski, odpowiedziec sobie na pytanie "dlaczego" i "czy należy cos zmienić". Ja dałam radę, mam nadzieję, że Ty też. Odpowiedz Link Zgłoś
ksantypa77 Re: Dołek... 07.07.07, 09:27 Dałam radę - Bob budowniczy zawsze da radę:))) - tylko dlaczego to tyle nerwów kosztuje? Nawet przemyślenie pewnych spraw nie zawsze pomaga, bo jak już spać po nocach nie mogłam od myślenia, to zostaje mi już tylko zmiana... Kiedy powiem sobie dość A ja wiem, że to już niedługo Kiedy odejść zechcę stąd Wtedy wiem, że oczy mi nie mrugną, nie Odejdę cicho, bo tak chcę I ja wiem, że będę wtedy sama Nikt nawet nie obejrzy się I ja wiem, że będzie wtedy cicho ... Ale podobno pogoda ma się poprawić, więc i w mojej głowie może będzie lepiej? Odpowiedz Link Zgłoś
natalya20 Re: Dołek... 07.07.07, 10:41 to depresja jesienna....dobija mnie ta pogoda Odpowiedz Link Zgłoś
ksantypa77 Re: wątek plotkowo-kawowo-przywitalny 07.08.07, 09:44 Nie wiem, czy to trójka dzieci (8,5; 9; 10 lat) dała mi w nocy w kość (małpiszony poszły spać dopiero po 01.00, a wstały krótko po 7.00), czy żal po skończonym urlopie mi doskwiera - w każdym bądź razie chyba z 10 minut walczyłam, zanim udało mi się znaleźć nasze forum!!! Wolałam stara szatę graficzną strony gazety! Odpowiedz Link Zgłoś
loola74 Re: wątek plotkowo-kawowo-przywitalny 07.08.07, 11:10 a ja mam skrót na pulpicie i nigdy sie nie zgubie :) Odpowiedz Link Zgłoś
ksantypa77 Re: wątek plotkowo-kawowo-przywitalny 07.08.07, 11:34 A ja mam w domu 3 komputery i żaden w 100% nie jest mój! Jeden Mai i dwa małża, więc nie za bardzo mogę se samowolnie skrót zrobić :((( Odpowiedz Link Zgłoś
naska77 Re: wątek plotkowo-kawowo-przywitalny 09.08.07, 18:45 to sobie wsadż w ulubione...pewnie nie zauważą że cos tam się zaszwędało:))) a faktycznie jakoś tak mało sympatycznie i zimno zbyt w tych nowych szatach :( Odpowiedz Link Zgłoś
ksantypa77 Re: wątek plotkowo-kawowo-przywitalny 10.08.07, 08:49 Jakieś żywsze kolory by się przydały, a nie taka "dupa blada"! Odpowiedz Link Zgłoś
jusiadyk Re: wątek plotkowo-kawowo-przywitalny 31.08.07, 11:23 Buuu....rano przeczytałam, że w niedzielę w Toruniu będzie koncert Leszka Możdżera. Poprosiłam dobrego kolegę z Torunia, żeby kupił mi bilet a po godzince on dzwoni, że od tygodnia nie ma już tych biletów. Buuuu..... A na Możdżerze naprawdę mi zależy. Odpowiedz Link Zgłoś
ksantypa77 05.09.07... 05.09.07, 13:08 Mam dołka od 2 dni. Wczoraj było mi słabo, ale przyczynę upatruję w najedzeniu się leków na kręgosłup, a dzisiaj nic mi się nie chce. Totalny brak energii. I dalej szukam innej pracy, narazie bezskutecznie. Pomóżcie! Odpowiedz Link Zgłoś
ksantypa77 12 września 2007 12.09.07, 08:00 Wczoraj kiedy pisłam w wątku o deszczu zastanawiałam się, czy ja jestem zdrowa, ale miałam na myśli głowę. Dzisiaj po ciężkiej nocy już wiem, że chora to ja jestem fizycznie. Zawalone gardło, kaszel, temperatura. Coś czuję w kościach, że bez wizyty u lekarza się nie obejdzie! Odpowiedz Link Zgłoś
jusiadyk Re: 12 września 2007 12.09.07, 20:20 No to życzę zdrówka. A lekka jesienna deprecha mnie też gdzies straszy zza ścian ale na razie cicho sza, nie wywołujmy wilka z lasu. Odpowiedz Link Zgłoś
ksantypa77 Re: 12 września 2007 12.09.07, 21:12 Jutro idę na rozmowę o pracę. Deprecha na bok. Jutro wkońcu trzynasty!!! ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
ksantypa77 Re: 12 września 2007 13.09.07, 08:40 Jak mnie przyjmą, to mogę połamać obcasy... Odpowiedz Link Zgłoś
natalya20 Re: 12 września 2007 13.09.07, 22:06 a u mnie ostatnio wiosna za oknem:) Odpowiedz Link Zgłoś
ksantypa77 Re: 12 września 2007 14.09.07, 08:10 Czemu wiosna? Zakwitło coś, czy słonko Ci świeci w okno? Odpowiedz Link Zgłoś
jusiadyk plany na najbliższy wtorek. 16.09.07, 20:29 Wiecie co? Na najbliższy wtorek wzięłam dzień urlopu. Będę robić...nic. Egoistycznie! Dziecko do przedszkola, mąż do pracy a ja...sama nie wiem co, generalnie nic. Może angielski, może internet, może jakieś kosmetyczne fanaberie (maseczka itp), na pewno książki. Ostatnio miałam dzień takiego luzu ( nie liczą wakacji ale tam byłam z rodzina a ja czasem chcę być sama) w marcu. Raz na jakiś czas chyba można co? Odpowiedz Link Zgłoś
natalya20 Re: plany na najbliższy wtorek. 17.09.07, 22:33 jusia..nie mozna..trzeba!!! kazdemu potrzebna jest taka chwila nic nie robienia...czasu tylko dla siebie:) Odpowiedz Link Zgłoś
ksantypa77 Re: plany na najbliższy wtorek. 18.09.07, 10:06 Czekam na telefon w sprawie pracy, choruję już 5 dzień i idę dzisiaj na zebranie do szkoły. Takie mam plany na dzisiaj. Nudne i bez polotu te moje plany. Odpowiedz Link Zgłoś
ksantypa77 Re: plany na najbliższy wtorek. 21.09.07, 07:49 Ratujcie. Dzisiaj idę dać wypowiedzenie. Nie wim co powiedzą. Niech się dzieje co chce! Odpowiedz Link Zgłoś
ksantypa77 Poniedziałek, 24 wrześnian 2007 24.09.07, 19:38 Pierwszy dzień w nowej pracy. Głowę mam pełną wiadomości, które trzeba będzie opanować. Ale młoda jestem (hahaha) i mózgownicę mam jeszcze chłonną, więc strach odstawiam na bok i biorę się do roboty. Odpowiedz Link Zgłoś
luca28 Re: Poniedziałek, 24 wrześnian 2007 24.09.07, 21:36 Basia a co to za praca? Odpowiedz Link Zgłoś
ksantypa77 Re: Poniedziałek, 24 wrześnian 2007 25.09.07, 19:00 asystent biura windykacji stacjonarnej w EGB Investments Odpowiedz Link Zgłoś
ksantypa77 wtorek, 9 pażdziernika 09.10.07, 07:43 Zimo nie przychodź!!! Niech słonko świeci, nich będzie ciepełko... Pełzam do pracy na 12. Tak bardzo mi się chce, tylko dlaczego wieczory są tak zimne? Odpowiedz Link Zgłoś
jusiadyk Re: wtorek, 9 pażdziernika 09.10.07, 21:43 A ja kupiłam sobie dzisiaj śliczne czerwone buty. Co prawda niedługo będzie za późno żeby je nosić ale na razie "będę je nosiła, mówię Wam". I przypomniało mi się przy okazji jak mi kiedyś babcia opowiadał, że jak była młoda kobietą kupiła sobie piękne buty. Strasznie jej się podobały ale na drugi dzień zachorowała. Leżała w łóżku chora przez 2-3 tygodnie i nie mogła nosić tych butów. I była głęboko nieszczęśliwa. Ładna historia co? Odpowiedz Link Zgłoś
ksantypa77 Re: wtorek, 9 pażdziernika 10.10.07, 07:54 No to nie choruj i noś buty najdłużej jak się da!!! Pamiętasz moją historię z zaciekami na czerwonych butach? Kupiłam czerwoną pastę i znowu są ładne i dalej je noszę:))) Odpowiedz Link Zgłoś
keitii1 Re: czerwone buty 10.10.07, 11:08 To ciekawe bo ja też mam jedne buty czerwone na których zrobiły mi się zacieki i też ich nie noszę. A jaka to pasta, czy są rożne odcienie czerwone tej pasty bo te buty na których mam zacieki to raczej jasny czerwony. Pozdrawiam właścicielki czerwonych bucików :) Odpowiedz Link Zgłoś
andzina Re: czerwone buty 10.10.07, 17:45 ja też mam czerwone, ale z gładkiej skórki, zacieków brak, ale pewnie przydało by się je umyć i wypastować choćby bezbarwną :) Odpowiedz Link Zgłoś
ksantypa77 Re: czerwone buty 12.10.07, 19:15 Nie można mieć wszystkiego :((( Buty przez pół roku tkwiły w szafce, bo dostać jasnoczerwoną pastę nie jest tak łatwo. Wogóle jej nie można dostać!!! Aż w aspencie w tesco dostałam powiedzmy jasnobordową. Małe pudełeczko z gąbeczką, samonabłyszczająca. Buty są ciemniejsze, ale nie widać zacieków i znowu je mozna nosić bez wstydu. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_idalki Re: wtorek, 9 pażdziernika 11.10.07, 19:54 Też kupiłam sobie nowe buty. Nie zdziwcie się, jeśli na sklepach sportowych spotkacie moje zdjęcie z podpisem "tej pani nie obsługujemy". Przymierzyłam jakieś 50 par, ale w końcu kupiłam :) Chciałam przetestować Nike, lub Asicsy, ale w końcu stanęło na nieśmiertelnych Adidasach. Dzisiaj je testowałam i są absolutnie boskie :) Odpowiedz Link Zgłoś
mama_idalki Re: wtorek, 9 pażdziernika 12.10.07, 23:58 Eeee, a co jest burżujskiego w Adidasach? Kurna rozumiem, jakbym kupiła szpilki od Jimmy Choo , ale skromne Adasie? Wolę wrzucić kilka stówek w porządne buty do biegania, niż potem odwiedzać ortopedów :P Odpowiedz Link Zgłoś
andzina Re: wtorek, 9 pażdziernika 13.10.07, 12:18 ja od kiedy inwestuję w oryginalne buty sportowe mogę sobie pozwolić na zmianę raz 3 a nawet 4 lata, kupując buty z rynku czy jakieś "noname" wydawałam ok 60-70 zł raz na pół roku a czasem nawet raz na sezon. a staram się kupować zawsze na wszelkich wyprzedażach, bo nie poluję na hity sezonu, tylko na porządne i wygodne buty. wniosek - biednego nie stać na oszczędzanie. od lat usiłuję przekonać o tym moją kumpelę, która uparcie kupuje buty po rynkach i giełdach i po kilku miesiącach wyrzuca bo sie np. rozleciały. moje martensy tanie nie były, ale śmigam w nich chyba 3 rok i planuję zakup kolejnych, w innym kolorze. Odpowiedz Link Zgłoś
jusiadyk Re: wtorek, 9 pażdziernika 14.10.07, 16:18 Słuchajcie a czy czerwone buty trzeba smarować pastą w kolorze czerwonym? Czy nie może być bezbarwna? Odpowiedz Link Zgłoś
andzina Re: wtorek, 9 pażdziernika 14.10.07, 18:42 hehehe, nie, czarnym :) co za dużo to nie zdrowo, czerwone mam mustangi - jak burżujstwo to na całego ;) Jusia - ja z powodzeniem używam bezbarwnej do prawie każdych butów. a szczerze to nie spotkałam np. żółtej pasty a buty i owszem. Odpowiedz Link Zgłoś
ksantypa77 Re: wtorek, 9 pażdziernika 16.10.07, 21:25 bezbarwną pastą, to smaruję buty bez zacieków :))) A mustangi to kupiła szwagierka i jej się rozwaliły, a pan w sklepie zamiast uznać reklamację, posklejał je tandetnie. Ja tam butów nie kupię w żadnym wypadku! Odpowiedz Link Zgłoś
luca28 Re: wtorek, 9 pażdziernika 16.10.07, 21:55 dostałam dziś zaproszenie na portalu nasza-klasa od dawno nie widzianego znajomego i nie zgadniecie kogo wypatrzyłam wśród jego znajomych..... a ta osoba to Marta'S (mama Sergiusza)- tak ta samą która porzuciła forum i rzuciła sie w wir pracy. I pomyslałam sobie po raz kolejny jaki ten świat jest mały, znajomy z południa kraju zna kogoś mi znanego z mojego miasta. Swoją drogą jestem ciekawa która z was zarejestrowała sie już na tym portalu. Ja załozyłam tam zakładkę mojej klasy i już cztery osoby z niej sie odnalazły. Mój mąz wczoraj znalazł kolegę z technikum, z którym od ponad 10 lat już nie rozmawiał. Odpowiedz Link Zgłoś
jusiadyk Re: wtorek, 9 pażdziernika 16.10.07, 22:09 Ja zostałam do naszej klasy zaproszona przez przyjaciółkę z klasy ale to świeża sprawa i na razie prawie nikogo tam nie ma. Ale z pewnością będą bo moja klasa z liceum była zgrana. Tylko....Lucynka, żebys mi się nie rzuciła w wir naszej klasy i stąd nie zdezerterowała! Bo będa sankcje !!! A z MartąS się widziałam niedawno. Wszystko u niej w porządku, tylko faktycznie szkoda, że tu sie nie pojawia. Swoją drogą - zgadałam się z Martą, że ona pracuje z jednym moim znajomym. Tak, tak, ten świat jest bardzo mały (co zostało udowodnione pewnym pomysłowym eksperymentem, który opowiem kiedyś przy okazji) Odpowiedz Link Zgłoś
luca28 Re: wtorek, 9 pażdziernika 16.10.07, 22:23 nie bój sie ;) po pierwsze tam nic sie nie dzieje, po drugie strony strasznie wolno sie wgrywają a po trzecie ten portal jest najbardziej rozpowszechniony na południu Polski w okolocach Wrocławia, Jeleniej Góry itd. u nas dopiero raczkuje Odpowiedz Link Zgłoś
natalya20 Re: wtorek, 9 pażdziernika 18.10.07, 16:56 Pozdrawiam was z wakacji., wlasnie siedze w pociagu do gdyni a jutro samolot do londynu. Niestety we wtorek wracam., ale jade sama bez malego do kolerzanki wiec sie wyszaleje Odpowiedz Link Zgłoś
martha_s Re: wtorek, 9 pażdziernika 20.10.07, 13:56 i oto jestem :) Młodego wykończyłam brykaniem po działce od rana więc śpi jak susełek a ja mam chwilę dla siebie :) pozdrawiam i dzieki za pamięć Marta Odpowiedz Link Zgłoś
martha_s Re: wtorek, 9 pażdziernika 20.10.07, 13:56 i oto jestem :) Młodego wykończyłam brykaniem po działce od rana więc śpi jak susełek a ja mam chwilę dla siebie :) pozdrawiam i dzieki za pamięć Marta Odpowiedz Link Zgłoś
jusiadyk Re: wtorek, 9 pażdziernika 20.10.07, 20:06 No prosze, Marta się odezwała raz na długi czas ale za to podwójnie. Marta częściej prosimy !!! Odpowiedz Link Zgłoś
jusiadyk Re: wątek plotkowo-kawowo-przywitalny 14.12.07, 21:36 Dawno nie odświeżany wątek. A warto czasem sobie tak poklafcić o wszystkim i o niczym. No więc siedze tak sobie właśnie i zawijam prezenciki w sreberka (jutro firmowa wigilia, zrobiłam dziewczynom koraliki) i mam dobry nastrój. Moje dziecko od 2 dni chore, dzisiaj strasznie wymiotował ale teraz szczęśliwie usnął, temperatura spadła więc może będzie lepiej. A moja przyjaciółka jest teraz w Kijowie a jutro rano ma samolot do New Delhi. Będzie 5 tygodni podróżować zupełnie turystycznie po Indiach i Nepalu!!! Kiedyś, w liceum te Indie to było nasze wspólne marzenie. Ona pojechała a ja nie bo ja mam dziecko a ona nie ale...ona przywiezie zdjęcia, opowieści, może jeszcze polecimy tam kiedyś za jakiś czas? Piękna podróż co nie? Odpowiedz Link Zgłoś
jusiadyk Re: wątek plotkowo-kawowo-przywitalny 22.12.07, 21:46 Tak jakoś wyszło, że dzisiaj wieczór nie ma moich chłopców w domu. Siedzę więc sama i piszę ale za chwilkę zrobię sobie herbatkę, będę zajadać andzinowe ciasteczka, pakować prezenty i słuchać Grzegorza Ciechowskiego w każdej postaci. Dziś szósta rocznica jego śmierci. Odpowiedz Link Zgłoś