Gość: Ikar
IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl
01.11.01, 19:20
Jestem dziewczyną, co może nie wynika z mojego podpisu, ale to sprawa
anonimowości.
Wracając do tematu, to w tym roku czeka mnie bal studniówkowy. Utartą tradycją
jest, iż każdy przychodzi na ten uroczysty wieczór z partnerem lub partnerką.
Ja oczywiście mam pecha i jak na złość, na tą okazję nie mam chłopaka, ani nie
mogę poznać nikogo interesującego. Nie wynika to wcale z mojego charakteru, ani
wyglądu, wręcz przeciwnie, mam wielu pzryjaciół i nie mogę narzekać na brak
uroku osobistego. Jednak los nie jest dla mnie łaskawy.
Osobiście, bardzo chciałabym kontynuować tradycję i przyjść na bal z
przystojnym, inteligentnym i zabawnym chłopakiem, ale przede wszystkim
interesuje mnie wasze zdanie na temat:
"Czy można złamać przyjęty schemat i przyjść na studniówkę samotnie, czy
lepiej spędzić beznadziejny wieczór z kimś ledwo co poznanym, zachowując jednak
tradycję?"