Dodaj do ulubionych

Słowo o rankingu miast...

25.02.03, 18:46
Z rankingu Centrum Europejskich Studiów Regionalnych i Lokalnych Uniwersytetu
Warszawskiego z lutego tego roku, gdzie Bydzia zajęła ostatnie (18) miejsce w
atrakcyjności inwestycyjnej pośród wszystkich miast wojewódzkich wynika m.in.:

"Największe nasycenie takimi firmami [duzi inwestorzy zagraniczni, którzy
zainwestowali w Polsce powyżej miliona dolarów] odnajdujemy w Warszawie,
Opolu i Poznaniu, zaś NAJNIŻSZE w Białymstoku, BYDGOSZCZY i Zielonej Górze."

O czym to może świadczyć?
- promocja leży
- kadry leżą (zasoby ludzkie)
- wladze sa infantylnie bezradne:(((
...

Więcej szczegółów wkrótce:(((

pozdr

Obserwuj wątek
    • ispan kicha:(((( 05.03.03, 15:18
      Nici z rankingu:(((

      "Szanowny Panie,
      Nie odpowiadałem Panu na Pańskie pytanie, ponieważ jestem wciąż chory.
      Rankingu w całości i w wersji elektronicznej nie udostępniamy. Na
      życzenie zainteresowanych samorządów przygotowujemy specjalne
      zestawienia dotyczące konkretnych miast wzbogacone o nasze komentarze.
      Tego typu opracowanie kosztuje 500 PLN. Jeżeli interesuje Pana konkretna
      miejscowość, to możemy przygotować tego typu opracowanie. Jeżeli
      chciałby Pan uzyskać dane w szerszym zakresie, to odsyłamy Pana jedynie
      do publikacji wyników syntetycznych we Wspólnocie."


      A może nasz samorząd już to opracowanie zamówił? Może ma ktoś do niego dostęp???

    • Gość: ispan Znowu kicha, a może i szwindel:((( IP: *.acn.waw.pl 06.03.03, 15:25
      Wybrałem sie w końcu znowu do Centrum Badań Regionalnych na Radomskiej w Wawie.
      Jest to Centrum, które przygotowuje cykliczne rankingi miast dla
      Rzeczpospolitej. W nich też oczywiście dołujemy:(((

      Tym razem niestety nie przebrnąłem nawet przez domofon.
      Moja konwersacja wyglądała mniej więcej tak:

      - Dzień Dobry, czy to CBR?
      - Tak
      -Czy można wejść do góry?
      - A Pan w jakiej sprawie?
      - Chciałbym dowiedzieć się czegoś na temat warunków udostępnienia rankingu
      miast.
      - Przykro mi, ale tego rankingu nie udostępniamy. Może sobie go Pan znaleźć na
      internetowych stronach Rzeczpospolitej.
      - Tak, ale mnie interesuje szczegółowa wersja, a na stronach internetowych
      zamieszczone są tylko informacje ogólne.
      - Przykro mi, ale ranking ten powstał na zamówienie Rzeczpospolitej, nie mamy
      go ani w wersji książkowej, ani broszurowej, ani elektronicznej. Nie
      udostępniamy nikomu ani części ani pełnej wersji. My go nie mamy.(!!!)
      - Jak to?
      - Jesteśmy prywatną firmą i na zamówienie poszczególnych gmin robimy takie
      zestawienia. Wszystko mamy w komputerze i z komputera otrzymujemy wynik. (!!!!)
      [kobieta była trochę skonsternowana, najpierw powiedziała, że nie mają formy
      elektronicznej, teraz to!]
      - To w takim razie ile kosztuje takie opracowanie dla jednej gminy?
      - 3500 plus VAT.
      -Dziękuję, do widzenia.


      Sorry, ale coś mi tu nie pasuje. Bardzo żałuję, że nie miałem dyktafonu, bo
      pociągnąłbym ją jeszcze trochę: jak można sprawdzić wiarygodność danych nie
      mogąć do nich dotrzeć, ani porównać z innymi miastami?
      Dlaczego kobieta nie wpuściła mnie do CBR? Czy to jest po prostu jej prywatne
      mieszkanie? Jednoosobowa firma?
      Dlaczego się zapętliła mówiąć, że tego nie udostępniają bo tego nie ma, a
      potem, że wrzucają dane i otrzymują wynik? Nie robi się działań nie zachowując
      kopii!

      Sorry, ale jeżeli GW jest trzeźwa to powinna wokół tego pochodzić. Nie ma
      żadnych przesłanek świadczących o rzetelności tego rankingu, w dodatku
      publikowanego na łamach ogólnopolskiego i konkurencyjnego dziennika!
      Podejrzewam, że wynik zależy od zleceniodawców. Gdyby Bydzia zamawiała
      regularnie rankingi i opracowania za 2000-3000 PLN to byśmy pewnie byli w
      pierwszej piątce!
      Dobra, za dużo gdybam.

      Pozdrawiam

      • Gość: polonus Re: Znowu kicha, a może i szwindel:((( IP: 198.138.227.* 06.03.03, 15:32
        Gość portalu: ispan napisał(a):

        > Podejrzewam, że wynik zależy od zleceniodawców. Gdyby Bydzia zamawiała
        > regularnie rankingi i opracowania za 2000-3000 PLN to byśmy pewnie byli w
        > pierwszej piątce!
        dokladnie tak by bylo:) he he he
        a z powodu ze nie znalazla sie w pierwszej 10-tce ranking jest oczywiscie
        sfalszowany :)

        • Gość: gulczas87 Re: Znowu kicha, a może i szwindel:((( IP: *.awacom.pl 06.03.03, 15:49
          Nie nabijaj się!!! Za grosz patryjotyzmu do małej ojszyzny!!! Jak chcesz się
          nabijać to idź gdzie indziej!!! Dlatego chce forum o inwestycjach by tacy jak
          ty bzdur nir pisali!!! A ty skąd jesteś ze taki mądry!! Ispan ma rację w 100 %
          ranking ten sensu nie ma i niezgadza się z żadnymi innymi!!!! Bzdura totalna!!!
          Tan Białystok mnie rozbraja....
          • lokator Re: Znowu kicha, a może i szwindel:((( 06.03.03, 16:00
            Polonus, jak dla mnie, patrzy na wiele spraw z właściwym im dystansem. Dzięki
            temu lokuje się gdzieś między wzorcowym patriotyzmem a Twoim hurrapatriotyzmem.
            ;)
          • Gość: ispan Re: Znowu kicha, a może i szwindel:((( IP: *.acn.waw.pl 06.03.03, 16:10
            Gość portalu: gulczas87 napisał(a):

            Ispan ma rację w 100 %
            > ranking ten sensu nie ma i niezgadza się z żadnymi innymi!!!! Bzdura
            totalna!!!

            Nie zrozum mnie źle. Nie piszę, że jest to bzdura totalna, tylko na podstawie
            informacji, które mam nie mogę wierzyć w jego wiarygodność. Nie znaczy to na
            100%, że jest ten ranking zupełnie do bani. Dowodów nie mamy ani na rzetelność
            ani na jej brak.

            >
            > Tan Białystok mnie rozbraja....

            Mnie też.
            pozdr

            /To której władzy służy lokalna GW?/
            • Gość: gulczas87 Re: Znowu kicha, a może i szwindel:((( IP: *.awacom.pl 06.03.03, 16:29
              Ja już taki jestem jak coś robie to hurrraaaa (np. patryjotyzm) a jak nic
              nie robie to nic! ;-) Polonus troche przesadził, nabija się jakby było z
              czego... dla mnie jak coś zawiera choć troche fałszu to jest do bani w 100 % bo
              jak raz ktoś kłamie to robi to nonstop... Pozycja np. Białegostoku nie ma
              wogóle bytu, inne też są bezsensu... jedyne co tam prawdziwe to chyba WaWa bo
              tam najwięcej się dzieje, Poznań powinien być napewno za Wrocławiem i Krakowem
              (tak mi się wydaje)... Pozycja Torunia jestb OK, ale Bydzi nie ma wogóle racji
              bytu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!


              PS. Chyba że Białemustokowi doliczali domniemaną inwestycje Vahapa Toya która
              jest chyba wybzdurana na maksa...

              cze pozdr

              // Ja nadal chce tego forum....
              • Gość: P.B żadna kicha IP: *.czerwonak.sdi.tpnet.pl 07.03.03, 01:57
                Gość portalu: gulczas87 napisał(a):

                > jedyne co tam prawdziwe to chyba WaWa bo
                > tam najwięcej się dzieje, Poznań powinien być napewno za Wrocławiem i
                Krakowem

                może byś to czymś udokumentował?
                ....bo mi się wydaje wiele rzeczy, lecz nie zawsze są one prawdziwe

                Wiele instytucji zajmujących się badaniem atrakcyjności miast, poziomu ich
                rozwoju itp. uwzgędnia następujące kryteria

                1. chłonność rynku lokalnego - powiązana z wielkością rynku, zamożnością
                społeczności lokalnej oraz poziomem aktywności gospodarczej
                2. rynek pracy - mierzony głównie poziomem wykształcenia oraz obecnością i
                jakością instytucji naukowych, edukacyjnych i badawczych
                3. klimat społeczny - związany z aktywnością społeczną, tworzeniem się
                instytucji społeczeństwa obywatelskiego oraz ze stabilnością polityczną
                4. koszty prowadzenia działalności gospodarczej - w ramach których pod uwagę
                wzięto ceny nieruchomości i zróżnicowanie kosztów pracy
                5. infrastruktura techniczna
                6. infrastruktura otoczenia biznesu, a więc rozwój sieci bankowej, instytucji
                ubezpieczeniowych i innych obsługujących życie gospodarcze
                7. dostępność komunikacyjna - położenie względem głównych dróg i linii
                kolejowych, planowanych autostrad, portów, przejść granicznych, lotnisk
                międzynarodowych i lokalnych
                8. skuteczność transformacji gospodarczej: postępy w rozwoju sektora
                prywatnego, dotychczasowa aktywność inwestorów zagranicznych, zróżnicowanie
                branżowej struktury gospodarczej
                9. aktywność marketingową lokalnych władz samorządowych
                10.możliwości wypoczynkowe związane z bliskością terenów wartościowych
                przyrodniczo (jak parki narodowe), obiektów zabytkowych, muzeów, a także z
                wielkością i jakością bazy noclegowej

                gdy teraz podsumujesz sobie to wszystko będziesz wiedział, że od wielu lat w
                rankingach czołówka jest następująca

                WARSZAWA
                POZNAŃ
                KRAKÓW
                WROCŁAW
                SZCZECIN
                GDAŃSK
                OPOLE
                OLSZTYN
                ZIELONA GÓRA
                KATOWICE
                TORUŃ
                ŁÓDŹ
                GORZÓW WLKP.
                RZESZÓW
                KIELCE
                LUBLIN
                BYDGOSZCZ
                BIAŁYSTOK
                • Gość: ispan kicha IP: *.acn.waw.pl 07.03.03, 09:48
                  Gość portalu: P.B napisał(a):

                  > Gość portalu: gulczas87 napisał(a):
                  >
                  > > jedyne co tam prawdziwe to chyba WaWa bo
                  > > tam najwięcej się dzieje, Poznań powinien być napewno za Wrocławiem i
                  > Krakowem
                  >
                  > może byś to czymś udokumentował?
                  > ....bo mi się wydaje wiele rzeczy, lecz nie zawsze są one prawdziwe
                  >
                  > Wiele instytucji zajmujących się badaniem atrakcyjności miast, poziomu ich
                  > rozwoju itp. uwzgędnia następujące kryteria
                  >
                  > 1. chłonność rynku lokalnego - powiązana z wielkością rynku, zamożnością
                  > społeczności lokalnej oraz poziomem aktywności gospodarczej
                  > 2. rynek pracy - mierzony głównie poziomem wykształcenia oraz obecnością i
                  > jakością instytucji naukowych, edukacyjnych i badawczych
                  > 3. klimat społeczny - związany z aktywnością społeczną, tworzeniem się
                  > instytucji społeczeństwa obywatelskiego oraz ze stabilnością polityczną
                  > 4. koszty prowadzenia działalności gospodarczej - w ramach których pod uwagę
                  > wzięto ceny nieruchomości i zróżnicowanie kosztów pracy
                  > 5. infrastruktura techniczna
                  > 6. infrastruktura otoczenia biznesu, a więc rozwój sieci bankowej, instytucji
                  > ubezpieczeniowych i innych obsługujących życie gospodarcze
                  > 7. dostępność komunikacyjna - położenie względem głównych dróg i linii
                  > kolejowych, planowanych autostrad, portów, przejść granicznych, lotnisk
                  > międzynarodowych i lokalnych
                  > 8. skuteczność transformacji gospodarczej: postępy w rozwoju sektora
                  > prywatnego, dotychczasowa aktywność inwestorów zagranicznych, zróżnicowanie
                  > branżowej struktury gospodarczej
                  > 9. aktywność marketingową lokalnych władz samorządowych
                  > 10.możliwości wypoczynkowe związane z bliskością terenów wartościowych
                  > przyrodniczo (jak parki narodowe), obiektów zabytkowych, muzeów, a także z
                  > wielkością i jakością bazy noclegowej
                  >
                  Też mi odkrycie! Niemożliwe!!!
                  Sprawa jest kichą, bo nie ma de facto możliwości zobaczenia szczegółowych
                  danych, na podstawie których powstały takie a nie inne wartości wskaźników. Nie
                  ma też dostępu do danych innych miast. Więc jak porównać chłonność rynku
                  bydgoskiego z np. lubelskim? Jak skoro nie wiemy na podstawie czego zostało to
                  wyliczone? Skoro nie wiemy jaką wagę mają poszczególne składniki wskaźnika? Jak
                  sprawdzić czy przyjęte dane nie wynikają z pomyłki, oszustwa czy po prostu
                  takie są?
                  I o to tu we wszystkim chodzi!

                  Jeszcze w profesjonalizm CEBRiL przy UW wierzę, ale w przypadku CBR mam poważne
                  wątpliwości z wymienionych powodów we wcześniejszych postach.
                  pozdr
                  • Gość: P.B Re: żadna kicha IP: *.czerwonak.sdi.tpnet.pl 07.03.03, 12:28
                    Gość portalu: ispan napisał(a):

                    > Też mi odkrycie! Niemożliwe!!!
                    > Sprawa jest kichą, bo nie ma de facto możliwości zobaczenia szczegółowych
                    > danych, na podstawie których powstały takie a nie inne wartości wskaźników.
                    Nie
                    >
                    > ma też dostępu do danych innych miast. Więc jak porównać chłonność rynku
                    > bydgoskiego z np. lubelskim? Jak skoro nie wiemy na podstawie czego zostało
                    to
                    > wyliczone? Skoro nie wiemy jaką wagę mają poszczególne składniki wskaźnika?
                    Jak
                    >
                    > sprawdzić czy przyjęte dane nie wynikają z pomyłki, oszustwa czy po prostu
                    > takie są?
                    > I o to tu we wszystkim chodzi!
                    >
                    > Jeszcze w profesjonalizm CEBRiL przy UW wierzę, ale w przypadku CBR mam
                    poważne
                    >
                    > wątpliwości z wymienionych powodów we wcześniejszych postach.
                    > pozdr

                    To są dane poufne i instytucje takich danych nie ujawniają,
                    napisz do IBNGR, oni również sporządzają rankingi miast.
                    Nie zauważyłeś dużej zgodności w różnych rankingach, np. to, że od wielu lat
                    czołówka jest ta sama.
                    Może uważasz, że Bydoszcz powinien z Poznaniem miejscami się zamienić?
                    • Gość: ochman Re: żadna kicha IP: 62.190.181.* 07.03.03, 12:42
                      Gość portalu: P.B napisał(a):

                      > To są dane poufne i instytucje takich danych nie
                      > ujawniają,

                      Zgadzam sie w pelni. Jezeli firma robi projekt na czyjes
                      zamowienie, to de facto nie jest on ich wlasnoscia. Tym
                      bardziej nie zdradza szczegolow dotyczacych jego
                      powstawania czy metodologii (chociaz to ostatnie na pewno
                      jest po czescie dostepne).
                      Tak samo nie ma sie na co oburzac jezeli nie wpuszci Cie
                      ktos do swojej siedziby - zazwyczaj trzeba sie przedtem
                      umowic. Z drugiej strony nie sadze zeby ktos mial ochote
                      tracic czas na to zeby tlumaczyc cos osobie z ulicy.
                      • Gość: ispan kicha IP: *.acn.waw.pl 07.03.03, 13:57
                        Gość portalu: ochman napisał(a):

                        > Gość portalu: P.B napisał(a):
                        >
                        > > To są dane poufne i instytucje takich danych nie
                        > > ujawniają,
                        >
                        > Zgadzam sie w pelni. Jezeli firma robi projekt na czyjes
                        > zamowienie, to de facto nie jest on ich wlasnoscia. Tym
                        > bardziej nie zdradza szczegolow dotyczacych jego
                        > powstawania czy metodologii (chociaz to ostatnie na pewno
                        > jest po czescie dostepne).

                        Na jakim Wy świecie żyjecie? I jeszcze ty Ochman, takie linki o tematyce
                        ekonomicznej zamieszczasz a tu taka gafa!
                        :(

                        Ranking miast jest badaniem porównawczym. Badaniem, które dotyczy naszego
                        miasta. Nie może być tak, że jesteśmy umieszczeni w badaniu a potem nie mamy
                        możliwości weryfikacji pozycji ze względu na "poufność"!!!
                        Ranking ten był dodatkowo szeroko publikowany w prasie. Poszedł w Polskę i w
                        świat. To stanowi już podstawę do jego pełnej jawności jako opracowania. Skoro
                        podano opinii publicznej wyniki, to czemu nie można podać podstaw tych
                        wyników???
                        Czemu???
                        Wasze tłumaczenie jest po prostu bzdurne!

                        Może też jest OK, jeżeli firma farmaceutyczna zleca badanie skutków zażywania
                        leku X jakiejś tam firmie??? I co? Inni się o tym nie dowiedzą po to dane
                        poufne? Rozda się wyniki i powie tłumom "macie tu wyniki i wszystko jest OK,
                        musicie nam wierzyc na słowo"?


                        Ja proponuję w takim razie, żebyśmy my forumowicze zamówili taki poufny ranking
                        ale tylko pod warunkiem że Bydgoszcz znajdzie się na 4 lub 5 miejscu i że
                        obdarzy się proces przetwarzania klauzulą tajności, bo to będzie nasza
                        własnością! I co? Poznaniacy na pewno nam nie podskoczą bo sami uważają,że
                        tajność publicznie ogłoszonego rankingu jest OK.

                        Po prostu give me a break!!!

                        > Tak samo nie ma sie na co oburzac jezeli nie wpuszci Cie
                        > ktos do swojej siedziby - zazwyczaj trzeba sie przedtem
                        > umowic. Z drugiej strony nie sadze zeby ktos mial ochote
                        > tracic czas na to zeby tlumaczyc cos osobie z ulicy.

                        Każda poważna firma, instytut czy centrum badań ma obowiązek przyjąć petenta
                        czy potencjalnego klienta. Oburzam się, bo traktowałem to Centrum jak poważną
                        instytucję (firmę). Niestety po tym jak zostałem potraktowany nie mam powodu
                        aby uważać ją za takową. To daje mi przesłanki traktowania jej jako firmę
                        kanciarską. Gdzie tu wiarygodność?
                        :(((

                        Ochman, "tracisz fason"
                        :(((
                        • Gość: ispan Re: kicha - post sciptum IP: *.acn.waw.pl 07.03.03, 14:21
                          1.
                          Skoro piszecie, że ranking ten jest własnością Rzeczpospolitej i ma takie prawo
                          to do niej uderzę. Sprawdzę jak ona się zapatruje na uwiarygadnianie danych
                          przez nią publikownaych. Jeżeli jest to ranking rzetelny to nie będzie miała
                          ani ona, ani CBR nic do ukrycia.

                          2.
                          Dane służące budowaniu wskaźników są danymi z treści ustawy jawnymi! Wszelkie
                          informacje dotyczące organów publicznych (m.in. ich funkcjonowania, dzialań i
                          ich efektów) są informacją publiczną o nieograniczonym dostępie, które muszą
                          być wydawane zgodnie z ust. o ochr danych osobowych, organ publiczny ma 14 dni
                          na udostępnienie takowych danych za darmo. Może on przedłużyć ten termin do 30
                          dni oraz zażądać opłaty ale tylko w przypadku, gdy wygenerowanie danych wymaga
                          dodatkowych czynności związanych z kosztem. W żadnym przypadku organ taki nie
                          może na udostepnianiu danych "trudnogenerowalnych" zarabiać.

                          Czyli co? Informacje jawne zbierane od samorządów, GUSu, Agencji Państwowych
                          (np. PAIZ) stają się w procesie przetwarzania (przypisywania wag, poddawania
                          prostym obliczeniom arytmetycznym) danymi tajnymi?

                          Z racji umowy Rzeczpospolita mogła zażyczyć sobie wyłączności na publikowanie i
                          udostępnianie pełnej wersji rankingu, a firma CBR jako organ prywatny związany
                          umową ma obowiązek jej dotrzymania.
                          Dlatego uderze do Rzepy i wszystko stanie się jasne.

                          3.

                          Jeżeli ostatni akapit punktu 2. jest prawdziwy to czemu kobieta z CBR nie
                          powiedziała tego wprost , tylko kluczyła nieładnie mnie zbywając?

                          4.

                          Opracowanie Z UW jest dostępne, ale za 500 PLN. Mnie na to mnie nie stać. Ale
                          cała sprawa z tym akurat rankingiem wydaje się być jak najzupełniej wiarygodna.
                          I tak powinno być również z CBR.

                          • Gość: gulczas87 Re: kicha - post sciptum IP: *.awacom.pl 07.03.03, 14:33
                            To ranking sporządzony przez firmę gulczas&bzdurnyranking company....

                            ...dotyczy rozwoju miast, ich atrakcyjność inwestycyjnej itp. oto czołówka...

                            1)Bydgoszcz
                            2)Inowrocław
                            3)Miechów
                            4)Środa Wlk.
                            5)Świecie

                            inne ważne miasta

                            111)Warszawa
                            164)Kraków
                            1243)Poznań

                            I co wierzysz??? Nie pytaj skąd mam dane bo to tajne... przygotowywałem ten
                            ranking długo i rzetelnie...

                            BZDURA CHŁOPIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! W BAJKI WIERZYSZ!!!!!!
                            • Gość: P.B Re: kicha - post sciptum IP: *.czerwonak.sdi.tpnet.pl 07.03.03, 16:10
                              Gość portalu: gulczas87 napisał(a):

                              > To ranking sporządzony przez firmę gulczas&bzdurnyranking company....
                              >
                              > ...dotyczy rozwoju miast, ich atrakcyjność inwestycyjnej itp. oto czołówka...
                              >
                              > 1)Bydgoszcz
                              > 2)Inowrocław
                              > 3)Miechów
                              > 4)Środa Wlk.
                              > 5)Świecie
                              >
                              > inne ważne miasta
                              >
                              > 111)Warszawa
                              > 164)Kraków
                              > 1243)Poznań
                              >
                              > I co wierzysz??? Nie pytaj skąd mam dane bo to tajne... przygotowywałem ten
                              > ranking długo i rzetelnie...
                              >
                              > BZDURA CHŁOPIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! W BAJKI WIERZYSZ!!!!!!

                              misiu, ale czy to ma podstawy ekonomiczne?
                              skoro tak bardzo ci zależy to możemy porównwać kilka miast pod względem
                              gospodarczym, inwestycji, rynku pracy, oświaty? Tak bardzo ci na tym zależy?
                        • Gość: ochman Re: kicha IP: 194.203.162.* 07.03.03, 15:00
                          Gość portalu: ispan napisał(a):

                          > Ochman, "tracisz fason"

                          Mowie po prostu jak jest.
                          Nie jest tajemnica ze pracowalem dla IBnGR (wylazlo to w
                          jednym z watkow) i dlatego wiem jak to wyglada od srodka.

                          Badania instytutow tego typu (wypowiadam sie tylko o w/w
                          ale mysle ze z reszta jest podobnie) dzialaja na zasadzie
                          takiej jaka opisalem. Stoja za nimi autorytety ludzi tam
                          pracujacych, ktorzy zdecydowanie nie musza sie tlumaczyc
                          osobom z ulicy.

                          Nie pracowalem wprawdzie nad rankingiem miast, ale
                          robilem projekty zamowione przez lokalne wladze i jezeli
                          myslisz, ze w zamian za zamowienie ktos dostaje taryfe
                          ulgowa, czy wygladza sie pewne sprawy to sie grubo
                          mylisz. Sila tego typu think-tankow polega wlasnie na
                          tym, ze sa zespolami eksperckimi niezaleznymi od
                          wszelkich naciskow i ukladow. Bez tego nie mialyby racji
                          istnienia.
                          • Gość: ispan Re: kicha IP: *.acn.waw.pl 07.03.03, 15:24
                            Gość portalu: ochman napisał(a):

                            > Gość portalu: ispan napisał(a):
                            >
                            > > Ochman, "tracisz fason"
                            >
                            > Mowie po prostu jak jest.
                            > Nie jest tajemnica ze pracowalem dla IBnGR (wylazlo to w
                            > jednym z watkow) i dlatego wiem jak to wyglada od srodka.
                            >
                            > Badania instytutow tego typu (wypowiadam sie tylko o w/w
                            > ale mysle ze z reszta jest podobnie) dzialaja na zasadzie
                            > takiej jaka opisalem. Stoja za nimi autorytety ludzi tam
                            > pracujacych, ktorzy zdecydowanie nie musza sie tlumaczyc
                            > osobom z ulicy.
                            >
                            > Nie pracowalem wprawdzie nad rankingiem miast, ale
                            > robilem projekty zamowione przez lokalne wladze i jezeli
                            > myslisz, ze w zamian za zamowienie ktos dostaje taryfe
                            > ulgowa, czy wygladza sie pewne sprawy to sie grubo
                            > mylisz. Sila tego typu think-tankow polega wlasnie na
                            > tym, ze sa zespolami eksperckimi niezaleznymi od
                            > wszelkich naciskow i ukladow. Bez tego nie mialyby racji
                            > istnienia.

                            Dlatego właśnie czepiam się tylko CBR. IBnGr i Centrum Europejskich Studiów
                            Regionalnych i Lokalnych UW są poważnymi instytutami i w ich rzetelność nie
                            wątpie. Wyrażałem już to pare tygodni temu w innym wątku.
                            Problem polega na tym, że ani W CESRIL przy UW ani w IBNGR nie zbywa się tak
                            petentów. Tam są pracownicy szeregowi, których obowiązkiem jest wyjaśnienie i
                            rzetelne przedstawienie sytuacji. Z "mózgami" centrum jest się oczywiście
                            trudno spotkać, i tego wcale nie krytykuję.
                            Czy możesz nazwać zachowanie pani z CBR za wiarygodne? Nie wpuszczenie,
                            kluczenie wśród dziwnych faktów, niewyjaśnienie jasno sprawy z ewentualną umową
                            z Rzepą, itp.
                            Sorry, ale dla mnie to nie może być instytut wiarygodny.

                            pozdr
                            • Gość: ochman Re: kicha IP: 194.203.162.* 07.03.03, 15:47
                              Gość portalu: ispan napisał(a):

                              > Problem polega na tym, że ani W CESRIL przy UW ani w
                              > IBNGR nie zbywa się tak petentów. Tam są pracownicy
                              > szeregowi, których obowiązkiem jest wyjaśnienie i
                              > rzetelne przedstawienie sytuacji.

                              Wiec sie troche jednak mylisz. Ja bylem "pracownikiem
                              szeregowym" i nie zdarzylo sie zeby musial komukolwiek (z
                              ulicy) tlumaczyc co zrobilem ja, czy tym bardziej co
                              zrobila wazniejsza ode mnie osoba. Tlumaczylem (sie)
                              mediom, biznesmenom (w szerokim tego slowa znaczeniu),
                              wladzom ale nigdy ludziom ktorzy wpadli bo bylo im po
                              drodze. Nie wiem czy ktokolwiek probowal chociazby
                              dlatego, ze by ich nie wpuszczono do budynku...

                              > kluczenie wśród dziwnych faktów, niewyjaśnienie jasno
                              > sprawy z ewentualną umową z Rzepą, itp.

                              To jest kwestia praw autorskich. jezeli robie badania
                              dla/za pieniadze Rzepy, to produkt koncowy nie nalezy do
                              mnie. I jezeli Rzepa nie umieszcza wszystkiego na
                              internecie to ich sprawa. Ja nie moge przekazac Ci
                              niczego tylko dlatego ze mnie o to ladnie poprosisz.

                              I jeszcze jedno - jezeli spotykasz sie z niezbyt
                              rozgarnieta pania recepcjonistka to nie musisz od razu
                              winic firmy. Moglbym przytoczyc pare historii, ale na
                              pewno nie zrobie tego na forum (forum) :-)))
                              • Gość: ispan Re: kicha IP: *.acn.waw.pl 07.03.03, 16:10
                                Gość portalu: ochman napisał(a):

                                > Gość portalu: ispan napisał(a):
                                >
                                > > Problem polega na tym, że ani W CESRIL przy UW ani w
                                > > IBNGR nie zbywa się tak petentów. Tam są pracownicy
                                > > szeregowi, których obowiązkiem jest wyjaśnienie i
                                > > rzetelne przedstawienie sytuacji.
                                >
                                > Wiec sie troche jednak mylisz. Ja bylem "pracownikiem
                                > szeregowym" i nie zdarzylo sie zeby musial komukolwiek (z
                                > ulicy) tlumaczyc co zrobilem ja, czy tym bardziej co
                                > zrobila wazniejsza ode mnie osoba. Tlumaczylem (sie)
                                > mediom, biznesmenom (w szerokim tego slowa znaczeniu),
                                > wladzom ale nigdy ludziom ktorzy wpadli bo bylo im po
                                > drodze. Nie wiem czy ktokolwiek probowal chociazby
                                > dlatego, ze by ich nie wpuszczono do budynku...

                                Ty, ale czy my piszemy o tych samych sprawach? Jakie tłumaczenie? Po jaką
                                cholerę? Chcę kupić/dostać/pożyczyć opracowanie aby samemu sobie je przejrzeć i
                                przeanalizować. Tak głupi nie jestem aby nie rozszyfrować zwykłych danych
                                statystycznych.
                                Co to ma do rzeczy? Wszedłem do CESRILa i pierwsza z brzegu kobieta udzielila
                                mi wystraczających odpowiedzi, które pozwoliły mi uzyskać kontakt z samym
                                twórcą. Ten był tak miły, że wymienił ze mną parę maili. Oczekiwałem pomocy,
                                ale od pierwszej osoby z brzegu. Ot tyle.
                                >
                                > > kluczenie wśród dziwnych faktów, niewyjaśnienie jasno
                                > > sprawy z ewentualną umową z Rzepą, itp.
                                >
                                > To jest kwestia praw autorskich. jezeli robie badania
                                > dla/za pieniadze Rzepy, to produkt koncowy nie nalezy do
                                > mnie. I jezeli Rzepa nie umieszcza wszystkiego na
                                > internecie to ich sprawa. Ja nie moge przekazac Ci
                                > niczego tylko dlatego ze mnie o to ladnie poprosisz.

                                Dlatego pisałem, że uderzę do Rzepy. Jeżeli ranking jest wiarygodny to nie
                                powinno być żadnych problemów.
                                >
                                > I jeszcze jedno - jezeli spotykasz sie z niezbyt
                                > rozgarnieta pania recepcjonistka to nie musisz od razu
                                > winic firmy. Moglbym przytoczyc pare historii, ale na
                                > pewno nie zrobie tego na forum (forum) :-)))

                                Wątpię aby to była pani recepcjonistka. W wątku Bydgoszcz-inne aglomeracje
                                pisałem o pierwszym wrażeniu z wizyty w CBR. Wtedy domofon nie działał, więc
                                dzwoniłem bezpośrednio do obskurnych drzwi za którymi ktoś chodził, tyle że nie
                                raczył mi otworzyć, choćby po to aby powiedzieć "przykro mi nie jestem w stanie
                                panu pomóc"!!! W dodatku sąsiadka z naprzeciwka spłoszona schowała się na
                                pytanie czy tu w tym centrum ktoś pracuje.
                                Tak to CBR wygląda. Jeżeli piszesz jak to wygląda w IBnGR w Gdańsku to ci
                                wierzę.
                                Ale to inny instytut a jego sprawy tu nie poruszamy.

                                pozdr


                                • Gość: ochman Re: kicha IP: 62.190.181.* 07.03.03, 16:34
                                  Gość portalu: ispan napisał(a):

                                  > Ty, ale czy my piszemy o tych samych sprawach? Jakie
                                  > tłumaczenie? Po jaką cholerę? Chcę
                                  > kupić/dostać/pożyczyć opracowanie aby samemu sobie je
                                  > przejrzeć i przeanalizować.

                                  No to piszemy o innych sprawch. Myslalem, ze chodzi Ci o
                                  sprawy bardziej zlozone ale widze ze chodzi Ci o gole
                                  dane. Tutaj sprawa jest jeszcze bardziej klarowna - o ile
                                  nie komentuje sie danych juz gdzies zebranych do kupy, to
                                  nikt nie udostepni Ci ich za darmo, nawet jezeli dotarcie
                                  do nich jest mozliwe (czyli w gre nie wchodza dane
                                  zebrane przez sam instytut badawczy np. w specjalnie
                                  zaprojektowanych ankietach)

                                  > Co to ma do rzeczy? Wszedłem do CESRILa i pierwsza z
                                  > brzegu kobieta udzielila mi wystraczających odpowiedzi,
                                  > które pozwoliły mi uzyskać kontakt z samym
                                  > twórcą. Ten był tak miły, że wymienił ze mną parę
                                  > maili. Oczekiwałem pomocy, ale od pierwszej osoby z
                                  > brzegu. Ot tyle.

                                  Musisz wziac pod uwage, ze instytut instytutowi nierowny
                                  i ze przedstawiciele swiata uniwersyteckiego beda
                                  bardziej sklonni rozmawiac z Toba niz pracownicy
                                  think-tanku. Oczywiscie wszystko o czym pisze bazuje na
                                  znajomosci IBnGR i paru uniwersytetow (ale tutaj, wiec w
                                  Polsce moze byc inaczej).

                                  Chodzi mi o to, ze chyba zbyt duzo spodziewales sie
                                  zalatwic w pojedynke, wychodzac z zalozenia, ze jak
                                  poprosisz to dostaniesz. I ze od razu swoje niepowodzenie
                                  zwaliles na karb czyjegos nieprofesjonalizmu lub
                                  nierzetelnosci bazujac tylko na odmowie kooperacji.

                                  pzdr
                                  • Gość: ispan Re: kicha IP: *.acn.waw.pl 07.03.03, 16:48
                                    Gość portalu: ochman napisał(a):

                                    > Gość portalu: ispan napisał(a):
                                    >
                                    > > Ty, ale czy my piszemy o tych samych sprawach? Jakie
                                    > > tłumaczenie? Po jaką cholerę? Chcę
                                    > > kupić/dostać/pożyczyć opracowanie aby samemu sobie je
                                    > > przejrzeć i przeanalizować.
                                    >
                                    > No to piszemy o innych sprawch. Myslalem, ze chodzi Ci o
                                    > sprawy bardziej zlozone ale widze ze chodzi Ci o gole
                                    > dane. Tutaj sprawa jest jeszcze bardziej klarowna - o ile
                                    > nie komentuje sie danych juz gdzies zebranych do kupy, to
                                    > nikt nie udostepni Ci ich za darmo, nawet jezeli dotarcie
                                    > do nich jest mozliwe (czyli w gre nie wchodza dane
                                    > zebrane przez sam instytut badawczy np. w specjalnie
                                    > zaprojektowanych ankietach)
                                    Nie liczyłem na opracowania za darmo. Miałem chęć kupna nawet rankignu IBnGR na
                                    Wilanowie (biuro warszawskie), ale niestety nakład tego opracowania się
                                    skończył.
                                    500PLN to za dużo (CESRIL). Mialem nadzieję, że taki ranking będzie dostępny w
                                    jednym opracowaniu sprzedawanym w postaci książkowej, jak to robi PARP czy
                                    nawet IBNGR, i którego cena nie przekraczałaby więcej niż 50 PLN.
                                    Cóż, zrobiłem co mogłem. I podzielilem sie z Wami wrażeniami.
                                    >
                                    > > Co to ma do rzeczy? Wszedłem do CESRILa i pierwsza z
                                    > > brzegu kobieta udzielila mi wystraczających odpowiedzi,
                                    > > które pozwoliły mi uzyskać kontakt z samym
                                    > > twórcą. Ten był tak miły, że wymienił ze mną parę
                                    > > maili. Oczekiwałem pomocy, ale od pierwszej osoby z
                                    > > brzegu. Ot tyle.
                                    >
                                    > Musisz wziac pod uwage, ze instytut instytutowi nierowny
                                    > i ze przedstawiciele swiata uniwersyteckiego beda
                                    > bardziej sklonni rozmawiac z Toba niz pracownicy
                                    > think-tanku. Oczywiscie wszystko o czym pisze bazuje na
                                    > znajomosci IBnGR i paru uniwersytetow (ale tutaj, wiec w
                                    > Polsce moze byc inaczej).

                                    Jasne, że tak. Tylko, że akurat IBnGR prowadzi sprzedaż "detaliczną" swoich
                                    opracowań. Niektóre opracowania są dostępne w PARP do wypożyczenia.
                                    >
                                    > Chodzi mi o to, ze chyba zbyt duzo spodziewales sie
                                    > zalatwic w pojedynke, wychodzac z zalozenia, ze jak
                                    > poprosisz to dostaniesz. I ze od razu swoje niepowodzenie
                                    > zwaliles na karb czyjegos nieprofesjonalizmu lub
                                    > nierzetelnosci bazujac tylko na odmowie kooperacji.

                                    Nie chodzi o odmowę, ale o jej sposób. Dla mnie CBR jest firmą krzakiem,
                                    nieprofesjonalną, służącą tylko do robienia pieniędzy (1 zestawienie dla gminy
                                    kosztuje 3 500,00 PLN netto!!!). Od tej firmy będę stronić jak najdalej. We
                                    wszelkich kontaktach.
                                    >
                                    > pzdr

                                    no to się dogadaliśmy:)
                                    pozdr
                                    • Gość: ochman Re: kicha IP: 62.190.181.* 07.03.03, 17:07
                                      Gość portalu: ispan napisał(a):

                                      > Jasne, że tak. Tylko, że akurat IBnGR prowadzi sprzedaż
                                      > "detaliczną" swoich opracowań. Niektóre opracowania są
                                      > dostępne w PARP do wypożyczenia.

                                      Nie wszystkich. Oczywiscie sa serie wydawnicze i raporty,
                                      ktore sa szeroko publikowane i do kupienia, sa tez i
                                      projekty badawcze robione na zamowienie. I z tymi bywa
                                      roznie: wspolpracowalem przy raporcie ktory z tego co
                                      wiem nie ujrzal swiatla dziennego (chyba ze w jakichs
                                      opracowaniach naszych zleceniodawcow), a inny raport
                                      zostal wydany przez zleceniodawce w bardzo ograniczonym
                                      nakladzie.

                                      > Nie chodzi o odmowę, ale o jej sposób. Dla mnie CBR
                                      > jest firmą krzakiem, nieprofesjonalną, służącą tylko do
                                      > robienia pieniędzy (1 zestawienie dla gminy
                                      > kosztuje 3 500,00 PLN netto!!!).

                                      Trudno mi sie wypowiedziec poniewaz ich nie znam.
                                      Natomiast wysoka cena moze swiadczyc chociazby o wlozonym
                                      nakladzie pracy, np. jezeli badania oparte zostaly na
                                      liczbach zebranych przez nich samych. (tak na marginesie:
                                      tworzenie baz danych to niezwykle intratny biznes)

                                      Jo - pogadalim :-)))
                                      • Gość: ochman jeszcze a propos drogich badan IP: 62.190.181.* 07.03.03, 17:34
                                        Kolega moj robi opracowanie, raczej bardzo
                                        wyspecjalizowane, na ktore bedzie stac/ktore bedzie
                                        interesowalo tylka kilka bankow na swiecie. Cena -
                                        kilkaset tysiecy funtow (Takze czym jest tysiac zlotych :-)))

                                        I teraz wyobraz sobie taka sytuacje: przychodzi do nich
                                        Ispan... ;-D
                                        • ispan Re: jeszcze a propos drogich badan 07.03.03, 17:37
                                          Całe szczęście, że rankingi miast maja charakter bardziej masowy:)))
                                  • Gość: gulczas87 Re: kicha IP: *.awacom.pl 07.03.03, 18:57
                                    Ochman chcesz to wierz w te badania, ale jeżeli ktoś stawia Białystok-
                                    najbardziej zacowane miasto na ziemi wyżej niż Bydzie i wdodatku niechce
                                    pokazać dlaczego to wybacz mi ale to nie ma sensu bytu....



                                    cze pozdr



                                    //P.B. ja ci dam michu !!!! ;-)
    • Gość: ispan Re: Słowo o rankingu miast... IP: *.acn.waw.pl 18.03.03, 19:54
      Nikt też nie zamawiał żadnego rankingu z władz miasta:

      "Szanowny Panie, niestety dopiero teraz nadrabiam jakoś moje zaległości
      lostowne, stąd moja odpowiedź. Z tego co wiem, ani do mnie, ani do prof.
      Swianiewicza nie zgłaszał się nikt z województwa kujawsko-pomorskiego.
      Dlatego nie mamy specjalnego opracowania dla Bydgoszczy."

      Myślałem, że będzie można go obejrzeć w jakimś bydgoskim urzędzie, bez
      dodatkowej opłaty za dodatkowe opracowanie w wys. 500PLN. Cóż, pech. Świadczy
      to też niestety o tym, że miasto się w ogóle nie interesuje wiarygodnością
      takiego opracowania. 3500PLN rozumiem, ale co to jest 500PLN w skali miasta?


      Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka