sniegu
11.09.06, 08:09
Bywam tam co roku, ale tym razem zastanawiałem się jak można spaprać tak fajną
„folklorystyczną” imprezę. Być może miałem akurat pecha, ale pomijając
rewelacyjne powidła, rozchodzący się dokoła łomot muzyki techno i do tego
dwójka bełkocząco - prowadzących średnio komponowały się z całą resztą.