Dodaj do ulubionych

Dowcipy...

    • Gość: zonc Jasio IP: *.awacom.pl 20.03.03, 21:46
      Kolega z klasy powiedział Jasiowi, ze wymyslil dobry sposob na szantazowanie
      doroslych:
      - Mowisz tylko "Znam cala prawde" i kazdy dorosly glupieje, bo na pewno ma
      jakas tajemnice, ktorej nie chcialby ujawnic...
      Podekscytowany Jasio postanowil wyprobowac swiezo zdobyta wiedze w domu.
      Przyszedl do mamy, powiedzial Znam cala prawde i... dostal 50 zlotych, z
      przykazaniem, zeby nic nie mowil ojcu. Zachwycony pobiegl szybko do ojca,
      powiedzial Znam cala prawde i dostal 100 zlotych - z zastrzezeniem, zeby nic
      nie powiedzial matce.
      Rozochocony Jas postanowil wiec wyprobowac nowa metode równiez na kims spoza
      rodziny.
      Nadarzyla sie okazja, kiedy listonosz przyniosl poczte.
      - Znam cala prawde! - powiedzial z szelmowskim usmiechem Jasio.
      Listonosz pobladl, poczerwienial, rzucil listy na ziemie, rozlozyl ramiona i
      wzruszonym glosem wyszeptal:
      - W takim razie usciskaj tatusia...
    • Gość: zonc Re: Dowcipy... od 18 lat ;-) IP: *.awacom.pl 20.03.03, 22:07
      Idzie sobie ulica dziewczyna z lodem. Podchodzi do niej Jasio:
      - Nie chcialbym Cie urazic, ani nie chcialbym, zebys mnie zle zrozumiala, ale
      chcialbym, zebys mi dala polizac.
      - ... ???!!! - ale wyciaga w kierunku chlopaka reke z lodem.
      - Wiedzialem, ze mnie zle zrozumiesz.

      \\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\

      Jasio pyta kolegi: - jak tam nowy facet twojej matki????
      Kolega: Dobrze, tylko pływać mnie ciągle uczy!
      Jaś: Ale ty umiesz pływać...
      Kolega: No tak, jednak trudno mi się z tego zawiązanego worka wyplątać...
      • Gość: Europejka Re: Dowcipy... od 18 lat ;-) IP: *.dip0.t-ipconnect.de 20.03.03, 22:25
        Na pewno znacie ten stary dowcip, ale nie moge sobie odmowic:

        -Tu mowi rozglosnia radia "Wolna Europa", podajemy prawdziwe wyniki losowania
        Toto Lotka.
        • Gość: gut asertywnosc... IP: *.SBI.COM 20.03.03, 23:17
          > Pewien facet przeczytał książkę o asertywności i postanowił ją
          > wypróbować na żonie. Nie wrócił jak zazwyczaj zaraz po pracy do
          > domu,tylko poszedł z kumplami na piwo. Ok. 19.00 puka do drzwi,
          > żona mu otwiera a on:
          > - Słuchaj, skończyło się babci sranie! JA jestem w tym domu
          > panem! JA mówię, a ty słuchasz, jasne? Zaraz biegusiem podasz mi
          > kapciuszki, obiadek, potem zimne schłodzone piwko, i nie
          > obchodzi mnie skąd je weźmiesz, potem się zdrzemnę a wieczorem
          > napuścisz mi wody do wanny. No, i nie muszę chyba mówić, kto
          > mnie po kąpieli ubierze i uczesze? No???!!! Kto?
          > - Zakład pogrzebowy skurwysynu!
          • Gość: Wiech takie rózne IP: 217.97.134.* 21.03.03, 08:49

            Brat Jan wstapil do zakonu mnichow milczacych.
            Juz na wejsciu przeor zakonu powiedzial mu:
            - Witamy Cie w naszych progach. Mozesz robic w zasadzie co Ci sie podoba,
            ale nie mozesz sie odzywac, chyba ze ja Ci na to zezwole.
            Po 5 latach przeor przychodzi do Jana i mowi:
            - Bracie Janie dzis 5 rocznica Twojego przyjscia, wiec mozesz
            powiedziec 2 slowa.
            - Niewygodne lozko.
            - Dobrze, rozumiem, zajmiemy sie tym.
            Wymienili mu lozko na wygodniejsze.
            Znow minelo 5 lat i znow przychodzi przeor:
            - Bracie Janie dzis 10 rocznica Twojego przyjscia, wiec mozesz
            powiedziec 2 slowa.
            - zimne jedzenie.
            - Dobrze, rozumiem, zajmiemy sie tym.
            Zaczal dostawac cieple zarcie.
            Po kolejnych 5 latach przeor przychodzi i mowi:
            - Dzis mija 15 lat od kiedy postanowiles byc z nami, mozesz powiedziec
            2 slowa.
            - Chce odejsc.
            A przeor na to, smutnie kiwajac glowa:
            - Wiedzialem ze tak sie to skonczy. Od samego poczatku tylko
            narzekales i narzekales!

            ---------------------------------------------


            Wania złowił złotą rybkę.
            Rybka: puść mnie spełnię twoje życzenie
            W: Ok
            R: Willę chcesz?
            W: Nie
            R: Mercedesa chcesz?
            W: Nie
            R: Medal za męstwo chcesz?
            W: Tak jasne.
            Huknęło, jebnęło i Wania znalazł się prosto na polu bitwy z dwoma
            granatami w ręku. Patrzy a na niego napierdala 10 czołgów. Wania
            wkurwiony przez zaciśnięte zęby:
            - Kurwa, pośmiertny mi dała!

            ---------------------------------------------------

            Do domu klienta apteki dzwoni aptekarz:
            - Dzien dobry, przepraszam, ze pana niepokoje, ale zaszla pomylka przy
            wczorajszym zakupie.
            - Taaak? A co sie stalo?
            - Kupowal pan tymianek dla tesciowej, a my omylkowo wydalismy cyjanek.
            - No i jaka to róznica?
            - Cztery piecdziesiat.


            ----------------------------------


            Pewien gość, właściciel sklepu, bardzo nie lubił Chińczyków.
            Jednego dnia przyszedł do niego Chińczyk i pyta:
            - Ma Pan Whiskas? Potrzebuje go dla mój kot.
            - A gdzie masz tego kota? - odpowiada sprzedawca.
            - No ja kot zostawić w domu, ja go nie brać ze sobą do sklep.
            - To jak go przyniesiesz, to ja ci sprzedam ten Whiskas.
            Chińczyk rad nie rad poszedł po kota do domu, a gdy wrócił otrzymał Whiskas.
            Dwa dni później przychodzi ponownie, ale tym razem prosi:
            - Ja chcieć kupić Pedigripal dla mój pies. Sprzedawca odpowiada:
            - A gdzie masz tego psa? Bez niego ci nic nie sprzedam! Chińczyk oburzony:
            - Ja nie chodzić z pies na zakupy!
            - Bez psa nie wracaj! - burknął sprzedawca.
            Tak się stało, po przyjściu z psem, Chińczyk otrzymał Pedigripal.
            Następnego dnia Chińczyk przychodzi do sklepu z dużą papierową torbą i mówi
            do sprzedawcy:
            - Pan tu włożyć ręka.
            - A po co?
            - Pan włożyć!!
            Sprzedawca wkłada rękę do torby, a Chińczyk mówi:
            - Pan pomacać! Miękkie?
            - No tak...
            - Ciepłe?
            - No tak..
            Na to Chińczyk uprzejmym głosem prosi:
            - Ja chcieć kupić papier toaletowy !!!!


            -----------------------------------------------


            Trzy małżeństwa : starsze, w średnim wieku i nowo-poślubione
            postanowiły przystąpić do pewnego Kościoła. Pastor powiedział im:
            - W naszym Kościele mamy specjalne wymagania wobec nowo
            przyjmowanych parafian.Musicie powstrzymać sie przez dwa tygodnie od seksu.
            Pary zgodziły sie i powróciły do niego po dwóch tygodniach.
            Pastor najpierw spotkał sie ze starszym małżeństwem i zapytał:
            - Czy umieliście powstrzymać sie przez dwa tygodnie od seksu?
            - Bez problemu, ojcze! - odpowiedział starszy mężczyzna:
            - Gratulacje, witajcie w naszym Kościele - rzekł im pastor.
            Następnie spotkał sie z parą w średnim wieku i zapytał:
            - Czy umieliście powstrzymać sie przez dwa tygodnie od seksu?
            - W pierwszym tygodniu szło nam całkiem dobrze. Potem jednak
            musiałem sie przenieść na kanapę ale i tak... No, ojcze, nie wytrzymaliśmy!
            - powiedział mężczyzna.
            - Nic to. Witajcie, dzieci, w naszym Kościele - rzekł im pastor.
            Potem pastor spotkał sie z para młodych i zapytał:
            - Czy umieliście powstrzymać sie przez dwa tygodnie od seksu?
            - Nie, ojcze, nie umieliśmy sie powstrzymać - odrzekł smutno chłopak.
            - Co sie stało? - zapytał pastor.
            - Moja żona sięgnęła po puszkę z kukurydzą stojącą na półce i puszka
            spadła jej na ziemie. Kiedy sie pochyliła nisko, by ja podnieść, nie mogłem sie
            powstrzymać i musiałem dać upust żądzy...
            - No tak, macie świadomość, ze nie możecie wejść do naszego Kościoła - mówi
            pastor.
            - Gorzej ojcze, że nie możemy więcej wejść do Tesco...
        • Gość: [B]B Re: Dowcipy... od 18 lat ;-) IP: *.polkomtel.com.pl 21.03.03, 10:30
          :-) niezle :-)
          • Gość: Europejka Tracace myszka!! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 21.03.03, 14:26
            Brezniew udal sie z wizyta do USA. Bardzo serdecznie przyjety przez Cartera
            spytal jak to sie dzieje, ze Ameryka ma takie osiagniecia na polu
            miedzynarodowym. Carter powiedzial, ze na najwyzsze stanowiska powolywani sa
            tylko wybitnie inteligentni ludzie i zeby mu udowodnic zawolal do siebie Haig´a
            i zadal mu pytanie:
            - Haig, kto to jest: jest synem twojego ojca, ale nie jest twoim bratem?
            Haig natychmiast mowi:
            - to jestem ja!
            Brezniew po powrocie do Moskwy wola do siebie Gromyko:
            - Gromyko, powiedz mi kto to jest, jest synem twojego ojca, ale nie jest twoim
            bratem?
            Gromyko skonsternowany, mysli, mysli..... - dajcie mi tydzien czasu, to wam
            odpowiem.
            Po tygodniu wraca i mowi do Brezniewa - jeszcze go nie znalazlem, ale jak mi
            dacie jeszcze tydzien, to chocbym mial przeczesac cala Syberie, znajde go!
            Na to Brezniew:
            - Ty glupi! Nie znajdziesz go, bo to jest Haig!
            • Gość: zonc Re: Tracace myszka!! IP: *.awacom.pl 21.03.03, 16:24
              Dobre, i się dziwnić że w Rosji tak źle się dzieje... fajny ten z tesco i
              paieram... dawajcie więcej politycznych!!!! Super ten z radiem wolna ojropa!!!


              cze pozdr
              • Gość: gut Dziadek do wnuczki: IP: *.SBI.COM 21.03.03, 16:41
                > Dziadek do wnuczki:
                > Jak sie nazywa ten Niemiec co mi wszystko chowa?
                > Alzheimer dziadku.
              • Gość: Europejka Re: Tracace myszka!! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 21.03.03, 17:46
                Gość portalu: zonc napisał(a):

                > Dobre, i się dziwnić że w Rosji tak źle się dzieje... fajny ten z tesco i
                > paieram... dawajcie więcej politycznych!!!! Super ten z radiem wolna ojropa!!!
                >
                >
                > cze pozdr

                Gulczyk, specjalnie dla ciebie!

                Zebranie organizacji ZBOWiD. Babcia chce zostac nowym czlonkiem zwiazku i
                podczas wydawania legitymacji kierownik zapytal:
                -a babcia co robila w czasie IIwojny?
                -ach, przynosilam partyzantom jedzenie, udzielalam schronienia.
                -no, dobrze, a co oni mowili?
                -mowili danke, danke schön!
                -alez babciu, przeciez to byli Niemcy!!!
                -tak, ale z NRD.


                Dwaj weterani wojenni na Slasku rozmawiaja sobie przy herbatce.
                Nagle jeden pyta drugiego:
                -Ty, a gdzie ty sluzyles w czasie II wojny?
                -Bylem w AK, a ty?
                -Ja w GL. Ty, a co to jest AK?
                -Afrika Korps. A GL?
                -Göring Luftwaffe.

                Ten dowcip z radiem WE znam juz tyle lat, a ciagle mnie bawi.
                A jak ja mam teraz do ciebie mowic? Zonczek..
                pozdr.
                • Gość: Europejka Radio Erewan IP: *.dip0.t-ipconnect.de 21.03.03, 17:51
                  Zapytanie do radia Erewan.
                  -Drogie radio, czy to prawda, ze wyhodowalismy pszenice taka jak slupy
                  telegraficzne?
                  -prawda, drogi sluchaczu, tylko nie taka wysoka, ale taka rzadka.
                  • Gość: gut dozwolone od 18... IP: *.SBI.COM 21.03.03, 18:11
                    > Kowalski poszedł z żoną na imprezę, tam okazało się że jest to seks
                    > grupowy. Zgasło światło .... mija 10 ... 15 ... 20 minut. W końcu
                    > Kowalski zapala światło i mówi: - Stop, stop STOOOOPP !!! kurwa mać
                    > Trzeba ustalić jakieś zasady, trzeci raz pod rząd robię loda .....
                  • Gość: zonc Re: Radio Erewan IP: *.awacom.pl 21.03.03, 18:14
                    A mnie uczą że AK to armia krajowa... ;-) Mów mi jak chcesz, I am Zone
                    controller... ZONC .... ;-) ... i zonc kojarzy mi się z często urzywanym
                    przezemnie słowem zonk... pierwsze kawały były lepsze, ale to ciepłe miękie
                    jest najnaj... 1 mjejsce ojropejko...




                    cze pozdr
                • Gość: Europejka Re: Tracace myszka!! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 21.03.03, 18:14
                  W knajpie siedza koledzy przy piwie, nagle wchodzi znajomy, ktory wczesniej nie
                  mial jednej reki, a teraz ma obydwie zdrowe rece. Koledzy zaciekawieni pytaja:
                  -jak to sie stalo, ze masz znow zdrowa reke?
                  -pojechalem do Lourdes, wszedlem do rzeki i zostalem uzdrowiony!
                  Jeden z kolegow, siedzacy w wozku inwalidzkim postanowil tez pojechac.
                  Wjechal wozkiem do rzeki w Lourdes...., wyjezdza, patrzy....nowe opony.
                  • Gość: gut w przedziale ... IP: *.SBI.COM 21.03.03, 18:17
                    > Siedza mezczyzna i kobieta w przedziale.
                    > Mezczyznie rozpial sie rozporek, wiec kobieta probuje mu jakos
                    elegancko
                    > zwrocic uwage:
                    > - Hmm...\"sklep\" sie Panu otworzyl...
                    > Pan od razu zorientowal sie o co chodzi i zapial rozporek, ale chcial
                    > wiedziec, czy nie widziala przypadkiem czegos wiecej:
                    > - A, hmm... \"kierownik\" byl?
                    > - Nie, tylko jakis \"fizyczny\" lezal na worach...
    • Gość: zonc Produkcja żelazek... IP: *.awacom.pl 21.03.03, 20:55
      Co by było gdyby żelazka produkowało:


      Gdyby Telekomunikacja Polska produkowała żelazka, to w sklepach nigdy byś ich
      nie mógł znaleźć. Żeby dostać jedno żelazko musiałbyś złożyć podanie, zapłacić
      i czekać przeciętnie 5 lat (rekordziści - 30 lat). Po otrzymaniu zaoferowaliby
      Ci super specjalną ofertę promocyjną na prąd. Oferta byłaby przymusowa i
      polegała na tym, że przy każdym prasowaniu powyżej 12 godzin masz 10% zniżki,
      ale za to każde krótsze kosztuje Ciebie 20% więcej. Rząd oczywiście dla Twojego
      dobra utrzymywałby monopol na sprzedaż żelazek z wyjątkiem 3 wybranych gmin na
      terenie kraju.

      Gdyby ZUS produkował żelazka, to przez całe życie oddawałbyś 10% swojego
      dochodu co miesiąc, po to żeby na starość otrzymać stare, używane urządzenie,
      które oni dostali z darów. Za to serwisowanie żelazek odbywałoby się w
      marmurowym pałacu, gdzie na jednego klienta przypadałoby 3,65 pracownika.

      Gdyby PKN Orlen produkował żelazka mógłbyś je kupić w każdym sklepie, przy czym
      ich cena rosłaby średnio 30% powyżej inflacji rocznie. Każda kolejna podwyżka
      byłaby tłumaczona wzrostem cen metalu na świecie (zwłaszcza wtedy, gdy
      drożałyby metale, które nie są używane w produkcji żelazek), natomiast obniżki
      byłyby tylko promocyjne. W zasadzie obniżka polegałaby na tym, że żelazko przez
      pewien czas jeszcze nie zdrożeje.

      Gdyby PZU-Żelazko produkowało żelazka to wkrótce po rozpoczęciu działalności
      parlament kazałby Ci kupować co najmniej 1 żelazko rocznie z możliwością
      dokupienia następnych. Policja mogłaby Ciebie nachodzić w domu, żądać okazania
      dowodu opłaty za ostatni kupiony przyrząd i wlepiać Ci mandaty za nieostrożne
      prasowanie. W przypadku gdybyś nie miał wykupionego ważnego żelazka zostałbyś
      wyrzucony z mieszkania, a wszystkie pokoje zaplombowane.
      Oczywiście dla Twojego dobra.

      Gdyby Kopalnie produkowały żelazka, to dzięki rządowym dotacjom byłyby trzecim
      co do wielkości producentem na świecie. Co prawda ich żelazka byłyby znacznie
      droższe niż inne, a sama firma wykazywałaby ogromne straty. Każda próba
      zamknięcia dowolnej fabryki kończyłaby się strajkami i zamieszkami ulicznymi,
      dzięki czemu powstałby specjalny program restrukturyzacji przewidujący 10.000
      złotych odprawy dla każdego pracownika, który dobrowolnie odejdzie z firmy i
      zysk w wysokości 10 zł na każde 350 wyprodukowanych żelazek w 2013 roku.

      Gdyby Microsoft produkował żelazka, to 95% desek do prasowania i 99% prądu nie
      obsługiwałoby żelazek innych firm. Każda zmiana żelazka wymagałaby nowej deski
      do prasowania lub przynajmniej upgrade`u do nowszej wersji, na co oczywiście
      przez pewien czas byłaby promocja. Oczywiście czasem
      występowałby wyjątek krytyczny 00FF2546502 w module IRON XC3656121 co
      wymagałoby rozpoczynania całego prasowania na nowo. Po pewnym czasie firma
      wypuściłaby na rynek Żelazko Millenijne, które różniłoby się od poprzedniego
      Żelazka`98 tym, że byłoby bardziej niestabilne, ale za to miałoby ładniejsze
      przyciski.

      Gdyby Telewizja Polska produkowała żelazka, to niezależnie od tego jakiej firmy
      żelazko posiadasz (i czy w ogóle je używasz), musiałbyś płacić abonament.
      Abonament byłby mniejszy, gdybyś nie posiadał żelazka, ale jedynie deskę do
      prasowania. Od czasu do czasu konkurencyjna firma prywatna sprowadzałaby super
      żelazka (np. z Japonii i Korei) na rynek za dodatkową opłatą. TVP zamiast
      zaoferować lepsze żelazka domagałaby się od urzędników zamknięcia wszystkich
      innych firm stosujących w jej mniemaniu "nieuczciwe praktyki". Szczytem
      technologicznej myśli TVP S.A. byłyby nieciekawe i często psujące się wyroby
      reklamowane często jako "Złotepolskie" żelazka.

      Gdyby Zarząd Dróg i Mostów produkował żelazka, to nowy model powstawałby
      średnio co 15 lat, natomiast stare byłyby remontowane tylko w przypadku
      spowodowania bardzo dużej ilości katastrof. W pewnym momencie rząd
      przedstawiłby program budowy super autożelazek z następującymi założeniami:
      1. powołuje się nową firmę "Autożelazka Polskie".
      2. zabrania się wszystkim innym produkowania jakichkolwiek żelazek.
      3. głównym udziałowcem Autożelazek Polskich jest rząd i wybrana przez
      urzędników firma prywatna.
      4. Za państwowe pieniądze produkuje się żelazka, natomiast prywatna firma
      otrzymuje zyski ze sprzedaży.
      Po 5 latach program zakończyłby się potężną aferą, po której nowy rząd
      ogłosiłby kolejny pomysł na "Autożelazka", w wyniku którego do 2010 roku ma w
      Polsce być 100 nowych autożelazek dla 300 osób.
      • Gość: gut viagra... IP: *.SBI.COM 21.03.03, 21:03
        > Lekcja poglądowa w szkole podstawowej. Pani wychowawczyni pyta dzieci
        > jakie znają nowości farmaceutyczne ostatnich miesiecy. Oczywiście
        Jasio
        > jako
        > pierwszy
        > podnosi rączke i krzyczy :
        > - Ja, ja.
        > Pani pyta:
        > - Jasiu powiedz nam jakie znasz najnowsze lekarstwa
        > Jasio odpowiada:
        > - Viagrę proszę pani
        > Zaskoczona Pani, nie wiedząc co powiedzieć upewnia sie czy aby dobrze
        > usłyszała. Jaś potwierdza. Pani pyta :
        > - A na co Jasiu Twoim zdanie ta Viagra jest?
        > - Na sraczkę prosze Pani - odpowiada Jaś
        > - Jak to Jasiu na sraczkę - jesteś pewien?
        > - Tak proszę Pani. Co wieczór moja mama mówi do
        > taty: Zażyj Viagrę może ci to gówno stwardnieje.
        • Gość: Europejka Re: viagra... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 21.03.03, 22:25
          Gość portalu: gut napisał(a):

          > > Lekcja poglądowa w szkole podstawowej. Pani wychowawczyni pyta dzieci
          > > jakie znają nowości farmaceutyczne ostatnich miesiecy. Oczywiście
          > Jasio
          > > jako
          > > pierwszy
          > > podnosi rączke i krzyczy :
          > > - Ja, ja.
          > > Pani pyta:
          > > - Jasiu powiedz nam jakie znasz najnowsze lekarstwa
          > > Jasio odpowiada:
          > > - Viagrę proszę pani
          > > Zaskoczona Pani, nie wiedząc co powiedzieć upewnia sie czy aby dobrze
          > > usłyszała. Jaś potwierdza. Pani pyta :
          > > - A na co Jasiu Twoim zdanie ta Viagra jest?
          > > - Na sraczkę prosze Pani - odpowiada Jaś
          > > - Jak to Jasiu na sraczkę - jesteś pewien?
          > > - Tak proszę Pani. Co wieczór moja mama mówi do
          > > taty: Zażyj Viagrę może ci to gówno stwardnieje.


          Gucio, przestan swintuszyc!!! Gulczyka zdeprawujesz, pozbawisz go hamulcow
          moralnych, sprowadzisz z uczciwej drogi i zdemoralizujesz.
          pozdr.
          • Gość: gut no to zeby gulczasia zupelnie zdeprawowac... IP: *.SBI.COM 21.03.03, 23:54
            > Dwóch pedałów sie ćwika.Jeden przechyla rytmicznie głowę do tyłu.A ten
            > drugi
            > do niego:
            > -Przestań bo mi zęby wybijesz! i dalej go jedzie w dupę,a ten znów
            zaczyna
            > rytmicznie odchylać głowę do tyłu,więc ten po raz drugi zwraca mu
            uwagę:
            > -No przestań bo mi to przeszkadza.I jedzie go dalej.Sytuacja powtarza
            sie
            > jeszcze raz.Więc ten co go wali pyta sie:
            > -Co sie dzieje stary?Powiedz mi bo tak nie może być.Na to ten drugi:
            > -Stary,albo mi wyjmij koszulę z dupy,albo mi kołnierzyk rozepnij!
            • Gość: zonc GUT skandalista!!!!! Ojro oburzone ;-) IP: *.awacom.pl 22.03.03, 11:14
              Już to zrobił z gulczasem, wczoraj po mieście z kałachem chodził i strzelał
              do wszystkich emerytek i rencistów!!!! Przez ciebie on tu już nie zagląda...
              Europejko nie nadymaj się tak bo jak byś słyszała kawaly ze szkoły to byś była
              zdeprymowana na maksa!!!!



              PS. Mam nadzieje że gulczas jeszcze wróci mimo twojego skandalicznego
              zachowania gucie!!!


              cze pozdr
              • Gość: Europejka Re: GUT skandalista!!!!! Ojro oburzone ;-) IP: *.dip0.t-ipconnect.de 22.03.03, 13:30
                (stary dowcip, jeszcze z czasow komuny)
                Dwaj pracownicy fabryki produkujacej wozki dzieciece spotykaja sie przed
                fabryka. Jeden z nich mowi:
                -wiesz, nie wiem co mam zrobic. Moja zona lada dzien urodzi dziecko, a my
                nigdzie nie mozemy kupic wozka dla dziecka!
                -w czym problem, wynos codziennie z fabryki po jednej czesci i zmontuj sobie
                wozek w domu.
                -masz racje!
                Po jakims czasie spotykaja sie ponownie.
                -i co masz ten wozek?
                -nie, nie wiem dlaczego, ale jakbym tych czesci nie skladal, zawsze wychodzil
                mi karabin maszynowy!


                Gulczyk, to znaczy, ze nie my cie tu gorszymy, tylko ty juz jestes doszczetnie
                zdemoralizowany przez szkole, i co gorsza deprawujesz nas, porzadnych ludzi!
                A Gucio to swinka!
                • Gość: gut Re: GUT skandalista!!!!! Ojro oburzone ;-) IP: *.nyc.rr.com 22.03.03, 17:06
                  Gość portalu: Europejka napisał(a):


                  > Gulczyk, to znaczy, ze nie my cie tu gorszymy, tylko ty juz jestes
                  doszczetnie
                  > zdemoralizowany przez szkole, i co gorsza deprawujesz nas, porzadnych ludzi!
                  > A Gucio to swinka!

                  moze i swinka ale jaka fajna !!! ;-)))
              • ivica Re: GUT skandalista!!!!! Ojro oburzone ;-) 22.03.03, 14:30
                W tramwaju byl taki tłok iż gdyby nie pani Marysia to by nie było gdzie reki włożyć :-) (świńskie co??)


                Również o tramwaju:

                Baca jadac przepełnionym tramwajem postanowil gdzies usiasc. jednakze wszystkie miejsca byly zajete. Obok niego stoi gazdziana z wielka wypchana po brzegi torba.
                baca pyta sie: gazdzinko nogi mnie bola, czy moge usiasc na twojej torbie.??
                - Dobrze, ale uważajcie na jajka.- odpowiada ona
                - A co jajka wozicie w takim tłoku??
                - nie, gwozdzie.
                • Gość: Europejka Re: GUT skandalista!!!!! Ojro oburzone ;-) IP: *.dip0.t-ipconnect.de 22.03.03, 15:08
                  Ivica, alez ty tez jestes swinka!!!
                  I prosze mi tu nie zaprzeczac!
                  pozdrawiam
                  • Gość: zonc Re: GUT skandalista!!!!! Ojro oburzone ;-) IP: *.awacom.pl 22.03.03, 16:56
                    W końcu coś z rękoma musiał zrobić!! Masz racje szkoła mnie deprymuje!! Już
                    tam nigdy się nie pokarze!!! ;-)


                    cze pozdr
                    • Gość: gut ile wart jest facet ... IP: *.nyc.rr.com 22.03.03, 17:08
                      Ile wart jest mezczyzna po czterdziestce?
                      1 zl. (2 jajka po 0,30 zl + 1 rurka bez kremu za 0,40 zl).
                      • Gość: gut asystentka zarzadu... IP: *.nyc.rr.com 22.03.03, 17:09
                        W pewnej firmie prezesi postanowili zatrudnic asystentke zarzadu.
                        > Oprócz odpowiednich wymagan osobowosciowych okreslili wymogi
                        wizualne:
                        > 175 cm wzrostu, dlugie nogi,ladne piersi, blondynka itd
                        > P
                        > o rozmowach kwalifikacyjnych, wskutek selekcji pozostala im jedna
                        > kandydatka spelniajaca te wymogi.
                        > zadali jej pytanie:
                        > - jakie sa Pani oczekiwania finansowe?
                        > - 10 tys. PLN
                        > - Co? U nas 6 tys. zarabia Glówny Ksiegowy
                        > - To dymajcie ksiegowego!
                        • Gość: zonc Re: asystentka zarzadu... IP: *.awacom.pl 22.03.03, 17:43
                          BUHAHA ;-)
                          • Gość: Europejka Re: asystentka zarzadu... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 22.03.03, 18:43
                            Gość portalu: zonc napisał(a):

                            > BUHAHA ;-)


                            Gulczyk, a ty mi tu nie groz, ze do szkoly nie pojdziesz! Z niewyksztalconymi
                            nie bede rozmawiala! A takie miales wzniosle plany, do IILO sie wybierales!
                            (polecam, moja szkola). A jak sie nie bedziesz uczyl, to co najwyzej
                            prezydentem mozesz zostac!!!
                            pozdr.

                            A z Guciem to jak w tym kawale:
                            Przychodzi facet do psychologa i mowi, ja to ciagle mysle o seksie.
                            Na to psycholog pokazujac mu kolko, pyta:
                            -a teraz o czym pan mysli?
                            -o seksie!
                            -a jak pan widzi ten kwadrat to co?
                            -mysle o seksie!
                            -panie, pan jest naprawde zboczony!
                            -a kto mi caly czas te swinstwa pokazuje!
    • Gość: zonc ZUPA IP: *.awacom.pl 22.03.03, 18:29
      Ząb zupa zębowa... dąb zupa dębowa... //powtarzajcie na głos w kółko i
      szybko!!!! Najlepiej przy znajomych ;-)


      cze pozdr
    • Gość: zonc Dlaczego nasi przodkowie???? IP: *.awacom.pl 22.03.03, 18:32
      Dlaczego nasi przodkowie na mCHU JAdali???? Bo stołu nie mieli... ;-)
      Powiedzcie to głośno przy wszystkich.



      KUR WAgon jedzie z Krakowa do Warszwy.....


      cze pozdr
      • Gość: gut o gruzinach ... IP: *.nyc.rr.com 22.03.03, 19:25
        Do ojca Gruzina przychodzi jego syn i z dumą opowiada o swoich
        wyczynach w szkole:
        - Tato! Dzisiaj na lekcji matematyki pani pytała ile jest 2x2. Ktoś
        powiedział, że 5, inny, że 3, a ja
        powiedziałem, że 4. To, dlatego że jestem taki mądry, czy dlatego że
        jestem Gruzinem?!
        - To, dlatego że jesteś taki
        mądry.
        A potem na lekcji WF'u nauczyciel kazał robić pompki. Ktoś zrobił 10,
        inny 20, a ja zrobiłem całe 50! Czy to,
        dlatego że jestem taki silny, czy dlatego że jestem
        Gruzinem?!
        - To, dlatego że jesteś taki
        silny.
        - A jak skończyliśmy WF, to w przebieralni ja z chłopakami mierzyliśmy
        nasze "ptaszki". Ktoś miał 5cm, inny
        10cm, a ja - 22cm! To, dlatego że jestem taki męski, czy dlatego że
        jestem Gruzinem?
        To, dlatego że masz DWADZIEŚCIA OSIEM LAT DEBILU!!!!
        • Gość: zonc Re: o gruzinach ... IP: *.awacom.pl 22.03.03, 21:43
          Sporo koleś oblewał... i jeszcze dla małżeństw kawał...


          Żona: Kochanie, jakie wolisz kobiety: mądre czy piękne???
          Mąż: Anie te, ani te, tylko ty mi się podobasz kochanie... buhaha ;-)

          PS. Lepiej nie bede mówił tam że cie znam bo sie wstydu najem... ostatnio coraz
          mniej chęci mam tam iść... bo uczyć mi się nie chce i boje się że mnie nie
          przyjmą... a za 1,5 miesiąca egzamin!!!
          • Gość: Europejka Re: o gruzinach ... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 22.03.03, 22:27
            Gość portalu: zonc napisał(a):

            > Sporo koleś oblewał... i jeszcze dla małżeństw kawał...
            >
            >
            > Żona: Kochanie, jakie wolisz kobiety: mądre czy piękne???
            > Mąż: Anie te, ani te, tylko ty mi się podobasz kochanie... buhaha ;-)
            >
            > PS. Lepiej nie bede mówił tam że cie znam bo sie wstydu najem... ostatnio
            coraz
            >
            > mniej chęci mam tam iść... bo uczyć mi się nie chce i boje się że mnie nie
            > przyjmą... a za 1,5 miesiąca egzamin!!!

            Jestes w bledzie, Gulczyk; jak powiesz, ze mnie znasz, to przyjma cie
            natychmiast i to bez egzaminu!!
            Podobno kiedys chemii uczyla niejaka Pixi (osobiscie nie znam, tylko z
            opowiadan) i na lawce byl wyryty wierszyk:
            "Siedzi Pixi na anodzie,
            nogi trzyma na katodzie,
            popijajac kwasem solnym,
            puszcza wodor w stanie wolnym!

            A ty sie ucz i wstydu nam nie przynos!
            pozdr.

            • Gość: zonc Re: o gruzinach ... IP: *.awacom.pl 22.03.03, 23:04
              Ide jutro i powiem że cie znam... z takimi wtykami to na 100 % się nie ucze!!!


              cze pozdr
              • Gość: gut Re: o gruzinach ... IP: *.nyc.rr.com 23.03.03, 02:12
                Gość portalu: Europejka napisał(a):

                > Jestes w bledzie, Gulczyk; jak powiesz, ze mnie znasz, to przyjma cie
                > natychmiast i to bez egzaminu!!
                > Podobno kiedys chemii uczyla niejaka Pixi (osobiscie nie znam, tylko z
                > opowiadan) i na lawce byl wyryty wierszyk:
                > "Siedzi Pixi na anodzie,
                > nogi trzyma na katodzie,
                > popijajac kwasem solnym,
                > puszcza wodor w stanie wolnym!
                >
                > A ty sie ucz i wstydu nam nie przynos!
                > pozdr.

                zaraz zaraz europejko ! nie pamietasz pixi ??? czyli ty musisz byc mlodziutka i
                zdawalas mature gdzies kolo 1997/1998 !!! no to teraz dopiero dalem tobie do
                myslenia ! taki juz jestem fajny - mowilem i uprzedzalem jak byc co !!!;-))
                • Gość: gut samo zycie ... IP: *.nyc.rr.com 23.03.03, 02:15
                  Stary plemnik do młodego:
                  - Pamiętaj, gdy nadejdzie czas, to będziesz pędził wszystkimi
                  kanałami do celu, a tam napotkasz komórkę jajową, wtedy krzykniesz ?
                  Jestem plemnik! Wpuść mnie!? i jeśli będziesz pierwszy to cię wpuści. I
                  nadszedł ten dzień. Młody plemnik pędzi, pędzi i nagle widzi zamiast
                  jednej komórki dwie.
                  Skonsternowany wybiera jedną i krzyczy:
                  - Jestem plemnik! Wpuść mnie!
                  - A ja jestem migdałek i cię nie wpuszczę
                • Gość: Europejka Re: o gruzinach ... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 23.03.03, 09:00
                  Gość portalu: gut napisał(a):

                  > Gość portalu: Europejka napisał(a):
                  >
                  > > Jestes w bledzie, Gulczyk; jak powiesz, ze mnie znasz, to przyjma cie
                  > > natychmiast i to bez egzaminu!!
                  > > Podobno kiedys chemii uczyla niejaka Pixi (osobiscie nie znam, tylko z
                  > > opowiadan) i na lawce byl wyryty wierszyk:
                  > > "Siedzi Pixi na anodzie,
                  > > nogi trzyma na katodzie,
                  > > popijajac kwasem solnym,
                  > > puszcza wodor w stanie wolnym!
                  > >
                  > > A ty sie ucz i wstydu nam nie przynos!
                  > > pozdr.
                  >
                  > zaraz zaraz europejko ! nie pamietasz pixi ??? czyli ty musisz byc mlodziutka
                  i
                  >
                  > zdawalas mature gdzies kolo 1997/1998 !!! no to teraz dopiero dalem tobie do
                  > myslenia ! taki juz jestem fajny - mowilem i uprzedzalem jak byc co !!!;-))


                  Ale ty naprawde fajny jestes, Gucio! Dobrze, ze mnie uprzedziles!
                  Jaka szkole konczyles w Bydgoszczy? Skad znasz Pixi?
                  A moze my sie z Bydgoszczy znamy?
                  pozdr.
                  • Gość: gut Re: o gruzinach ... IP: *.nyc.rr.com 24.03.03, 05:58
                    Gość portalu: Europejka napisał(a):

                    > Ale ty naprawde fajny jestes, Gucio! Dobrze, ze mnie uprzedziles!
                    > Jaka szkole konczyles w Bydgoszczy? Skad znasz Pixi?
                    > A moze my sie z Bydgoszczy znamy?
                    > pozdr.

                    zeby juz zupelnie namacic to powiem tak. za warkocze na boisku kolo belwederu
                    ciebie nie ciagnolem, w lalwce z tylu nie siedzialem ale jak bylas w szkole
                    zakochna po uszy w jakism fajnym facecie ze starszej klasy to bylem wlasnie ja !
                    • Gość: Europejka Re: o gruzinach ... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 24.03.03, 19:00
                      Gość portalu: gut napisał(a):

                      > Gość portalu: Europejka napisał(a):
                      >
                      > > Ale ty naprawde fajny jestes, Gucio! Dobrze, ze mnie uprzedziles!
                      > > Jaka szkole konczyles w Bydgoszczy? Skad znasz Pixi?
                      > > A moze my sie z Bydgoszczy znamy?
                      > > pozdr.
                      >
                      > zeby juz zupelnie namacic to powiem tak. za warkocze na boisku kolo belwederu
                      > ciebie nie ciagnolem, w lalwce z tylu nie siedzialem ale jak bylas w szkole
                      > zakochna po uszy w jakism fajnym facecie ze starszej klasy to bylem wlasnie
                      ja
                      > !

                      Gucio, dokladnie tak myslalam! To musiales byc ty!
                  • Gość: gut jak rano pozbyc sie faceta... IP: *.nyc.rr.com 24.03.03, 05:59
                    Budzisz się rano a obok Ciebie facet. Jak się go
                    pozbyć? -
                    Jest kilka sposobów:

                    Na kasę
                    Idąc do łazienki, mówisz: "Te pieniądze... tak
                    jak się
                    umawialiśmy - zostaw kochanie na stoliku." Następnie znikasz w
                    toalecie i
                    odkręcasz prysznic, udając, że nie słyszysz, jak delikwent ucieka.
                    Zalety: jak zostawi parę złotych, to będzie na
                    nową torebkę.
                    Wady: może podać Twój telefon kumplom i
                    potem udowodnij, że
                    nie jesteś wielbłądem. Poza tym może zostawić za mało pieniędzy i nie
                    starczy na torebkę.

                    Na test
                    "Chyba jestem w ciąży!" - mówisz, wychodząc nad
                    ranem z
                    toalety z testem ciążowym w ręku. Potem patrząc rozmarzonym
                    wzrokiem w oczy
                    mężczyzny, dodajesz - "Jeśli to będzie chłopiec, to nazwiemy go po
                    tobie, a
                    jeśli dziewczynka, to chcę, aby nazywała się Basia... dobrze?"
                    Zalety: działa bez pudła.
                    Wady: musisz mieć test.

                    Na ślub
                    "Chyba się teraz ze mną ożenisz?" - pytasz,
                    przytulając się
                    do niego. Szlochasz, gdy w popłochu szuka bielizny.
                    Zalety: szybko działa.
                    Wady: brak.

                    Na mamę
                    "Chciałabym kochanie, żebyś poznał moją
                    mamę".
                    Zalety: matka-teściowa potrafi odstraszyć nawet
                    najbardziej
                    namolnego konkurenta.
                    Wady: on może lubił starsze panie.

                    Na Zbyszka
                    Rzucasz w przestrzeń pytanie:- "Ciekawe, czy
                    podobałbyś się
                    Zbyszkowi?" Następnie tłumaczysz, że masz przyjaciela-
                    homoseksualistę, który
                    sypia z większością twoich kochanków. "Zbyszek zaraz przyjdzie" -
                    dodajesz...
                    Zalety: same.
                    Wady: a jeśli on jest bi?

                    Na makijaż
                    Rano masz malowniczo rozmazany makijaż
                    (postaraj się
                    wyglądać na własną babkę) i dmuchając w jego stronę mieszanką
                    czosnku i
                    cebuli, pytasz zachrypnięty głosem - "Kochasz mnie?"
                    Zalety: nie potrzebujesz wplątywać w tę sprawę
                    innych ludzi.
                    Wady: musisz się nażreć czosnku i zostać w
                    domu przez resztę
                    dnia.

                    Na orgazm
                    Przy śniadaniu pytasz: "Kochanie, czy ty też nie
                    miałeś
                    orgazmu?"
                    Zalety: obrażony samiec powinien szybko wyjść.
                    Wady: on postanowi zadowolić cię za wszelką
                    cenę.

                    Na Amwaya
                    Przynieś do łóżka komplet proszków i płynów do
                    czyszczenia
                    Amwaya i zacznij go przekonywać, aby coś od Ciebie kupił.
                    Zalety: przy odrobinie szczęścia zarobisz parę
                    groszy.
                    Wady: co będzie, jeśli kochanek jest sprzedawcą
                    garnków
                    Zeptera?
              • Gość: Europejka Re: o gruzinach ... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 23.03.03, 08:56
                Gość portalu: zonc napisał(a):

                > Ide jutro i powiem że cie znam... z takimi wtykami to na 100 % się nie
                ucze!!
                > !
                >
                >
                > cze pozdr


                Oj, Gulczyk, a ja myslalam, ze tym zmobilizuje cie do intensywnej nauki!
                A tu masz, odwrotnie..... Wstydu mam sie najesc za ciebie!
                pozdr.
                • Gość: zonc Re: o gruzinach ... IP: *.awacom.pl 24.03.03, 16:07
                  Gut powiedziała: ;-)

                  Na makijaż
                  Rano masz malowniczo rozmazany makijaż
                  (postaraj się
                  wyglądać na własną babkę) i dmuchając w jego stronę mieszanką
                  czosnku i
                  cebuli, pytasz zachrypnięty głosem - "Kochasz mnie?"
                  Zalety: nie potrzebujesz wplątywać w tę sprawę
                  innych ludzi.
                  Wady: musisz się nażreć czosnku i zostać w
                  domu przez resztę
                  dnia.

                  I jeszcze jedna wada.. moze mieć katar i zapachu czosnku nie poczuje ;-)

                  cze pozdr

                  PS. Ucze się, dziś mam sporo niemca do nauki (ide do sklepu, kawiarni,
                  obuwniczego i zakupy robie.... lub z kimś do restauracji) ... jak mnie
                  zdenerwujesz to takiego wstydu ci zrobie... widziałem tamtych nauczycieli,
                  niektórzyw takim wieku że mogą cie pamiętać... ;-) Chyba że ty też po 70 ;-)

                  MAM PROŚBE, JAK BĘDZIE 100 POSTÓW TO NIECH TWÓRCA STWORZY JESZCZE RAZ WĄTEK
                  DOWCIPY... TE PRZEŻUCANIE STRON JEST OKROPNE I PRZY TAK DUŻEJ ILOŚCI CIĘZKO SIĘ
                  CZYTA I ZNAJDUJE NOWE...
                  • Gość: [B]B Re: o gruzinach ... IP: *.polkomtel.com.pl 24.03.03, 18:30
                    Gość portalu: zonc napisał(a):

                    > Gut powiedziała: ;-)
                    >
                    > Na makijaż
                    > Rano masz malowniczo rozmazany makijaż
                    > (postaraj się
                    > wyglądać na własną babkę) i dmuchając w jego stronę mieszanką
                    > czosnku i
                    > cebuli, pytasz zachrypnięty głosem - "Kochasz mnie?"
                    > Zalety: nie potrzebujesz wplątywać w tę sprawę
                    > innych ludzi.
                    > Wady: musisz się nażreć czosnku i zostać w
                    > domu przez resztę
                    > dnia.
                    >
                    > I jeszcze jedna wada.. moze mieć katar i zapachu czosnku nie poczuje ;-)
                    >
                    > cze pozdr
                    >
                    > PS. Ucze się, dziś mam sporo niemca do nauki (ide do sklepu, kawiarni,
                    > obuwniczego i zakupy robie.... lub z kimś do restauracji) ... jak mnie
                    > zdenerwujesz to takiego wstydu ci zrobie... widziałem tamtych nauczycieli,
                    > niektórzyw takim wieku że mogą cie pamiętać... ;-) Chyba że ty też po 70 ;-)
                    >
                    > MAM PROŚBE, JAK BĘDZIE 100 POSTÓW TO NIECH TWÓRCA STWORZY JESZCZE RAZ WĄTEK
                    > DOWCIPY... TE PRZEŻUCANIE STRON JEST OKROPNE I PRZY TAK DUŻEJ ILOŚCI CIĘZKO
                    SIĘ
                    >
                    > CZYTA I ZNAJDUJE NOWE...

                    Porzadek musi byc.Bez zbednych smieci.
                    i...
                    Teściowa przyjeżdża w odwiedziny do zięcia i córki. Drzwi otwiera zięć:
                    - O, mamusia! A mamusia na długo?
                    - Na tak długo synku, aż wam się znudzę.
                    - To mamusia nawet nie wejdzie?


                  • Gość: Europejka Re: o gruzinach ... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 24.03.03, 18:58
                    Gość portalu: zonc napisał(a):

                    > Gut powiedziała: ;-)
                    >
                    > Na makijaż
                    > Rano masz malowniczo rozmazany makijaż
                    > (postaraj się
                    > wyglądać na własną babkę) i dmuchając w jego stronę mieszanką
                    > czosnku i
                    > cebuli, pytasz zachrypnięty głosem - "Kochasz mnie?"
                    > Zalety: nie potrzebujesz wplątywać w tę sprawę
                    > innych ludzi.
                    > Wady: musisz się nażreć czosnku i zostać w
                    > domu przez resztę
                    > dnia.
                    >
                    > I jeszcze jedna wada.. moze mieć katar i zapachu czosnku nie poczuje ;-)
                    >
                    > cze pozdr
                    >
                    > PS. Ucze się, dziś mam sporo niemca do nauki (ide do sklepu, kawiarni,
                    > obuwniczego i zakupy robie.... lub z kimś do restauracji) ... jak mnie
                    > zdenerwujesz to takiego wstydu ci zrobie... widziałem tamtych nauczycieli,
                    > niektórzyw takim wieku że mogą cie pamiętać... ;-) Chyba że ty też po 70 ;-)

                    Gulczyk, spokojnie!!!Tylko sie nie denerwuj!
                    Czy masz jakies pytania odnosnie niemieckiego? - lepiej ci pomoc, niz wstydu
                    sie najesc! A co ty sie taki "malkontentny" zrobiles?; chyba bede musiala
                    przyjechac i cie przez kolano przelozyc!
                    Moi nauczyciele albo wymarli, albo maja Alzheimera, albo skleroze....:))))

                    pozdr. od Ani
                    >
                    > MAM PROŚBE, JAK BĘDZIE 100 POSTÓW TO NIECH TWÓRCA STWORZY JESZCZE RAZ WĄTEK
                    > DOWCIPY... TE PRZEŻUCANIE STRON JEST OKROPNE I PRZY TAK DUŻEJ ILOŚCI CIĘZKO
                    SIĘ
                    >
                    > CZYTA I ZNAJDUJE NOWE...
                    • Gość: zonc Re: o gruzinach ... IP: *.awacom.pl 24.03.03, 20:14
                      Tak jakoś humoru nie mam ostatnio... nauka ok.. ale reszta mnie wnerwia...
                      psory na mnie naskakują ;-)) Adressu ci nie dam bo mnie zbijesz... z Niemca nie
                      musisz mi pomagać... temat prosty jak barszczyk... ;-) Masz gg?? To odezwij
                      się... przyślij mi swój numer mailem.. mam troche pytań do ciebie ale nie
                      forumowych ;-)


                      cze pozdr

                      • Gość: Europejka Re: o gruzinach ... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 24.03.03, 21:17
                        Gość portalu: zonc napisał(a):

                        > Tak jakoś humoru nie mam ostatnio... nauka ok.. ale reszta mnie wnerwia...
                        > psory na mnie naskakują ;-)) Adressu ci nie dam bo mnie zbijesz... z Niemca
                        nie
                        >
                        > musisz mi pomagać... temat prosty jak barszczyk... ;-) Masz gg?? To odezwij
                        > się... przyślij mi swój numer mailem.. mam troche pytań do ciebie ale nie
                        > forumowych ;-)
                        >
                        >
                        > cze pozdr


                        Przed chwila wyslalam ci e-mail na prywatny adres bys mogl mi zadac te
                        nieforumowe pytania.
                        pozdr.
                    • Gość: gut Re: o gruzinach ... IP: *.nyc.rr.com 24.03.03, 22:27
                      Gość portalu: Europejka napisał(a):


                      > Gulczyk, spokojnie!!!Tylko sie nie denerwuj!
                      > Czy masz jakies pytania odnosnie niemieckiego? - lepiej ci pomoc, niz wstydu
                      > sie najesc! A co ty sie taki "malkontentny" zrobiles?; chyba bede musiala
                      > przyjechac i cie przez kolano przelozyc!
                      > Moi nauczyciele albo wymarli, albo maja Alzheimera, albo skleroze....:))))

                      doroga europejska aniu prosze przyjedz i przeloz mnie przez kolano !!! bylem
                      dzisiaj caly dzien niegrzeczny i zasluguje na to ;-) !!!
                      pozdrowionka
                      • Gość: Ania Re: o gruzinach ... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 24.03.03, 22:53
                        Gość portalu: gut napisał(a):

                        > Gość portalu: Europejka napisał(a):
                        >
                        >
                        > > Gulczyk, spokojnie!!!Tylko sie nie denerwuj!
                        > > Czy masz jakies pytania odnosnie niemieckiego? - lepiej ci pomoc, niz wsty
                        > du
                        > > sie najesc! A co ty sie taki "malkontentny" zrobiles?; chyba bede musiala
                        > > przyjechac i cie przez kolano przelozyc!
                        > > Moi nauczyciele albo wymarli, albo maja Alzheimera, albo skleroze....:))))
                        >
                        > doroga europejska aniu prosze przyjedz i przeloz mnie przez kolano !!! bylem
                        > dzisiaj caly dzien niegrzeczny i zasluguje na to ;-) !!!
                        > pozdrowionka


                        Nie musze przyjezdzac, by cie bic; jestem wyrozumiala, okazales skruche, sam
                        przyznales sie do tego, ze byles niegrzeczny, sam domagasz sie kary, wiec
                        ostatni raz przymykam oko! Taki samokrytyczny!
                        pozdr.

                        Ale ty jestes naprawde fajny!

                        • Gość: gut Re: o gruzinach ... IP: *.nyc.rr.com 25.03.03, 00:05
                          Gość portalu: Ania napisał(a):


                          > Nie musze przyjezdzac, by cie bic; jestem wyrozumiala, okazales skruche, sam
                          > przyznales sie do tego, ze byles niegrzeczny, sam domagasz sie kary, wiec
                          > ostatni raz przymykam oko! Taki samokrytyczny!
                          > pozdr.
                          >
                          > Ale ty jestes naprawde fajny!

                          wiem ze jestem i jak pomysle ile razy wzdychalas aniu do mnie na przerwach ...
                          • Gość: gut Re: o gruzinach ... IP: *.nyc.rr.com 25.03.03, 00:09
                            Gość portalu: gut napisał(a):

                            > Gość portalu: Ania napisał(a):
                            >
                            >
                            > > Nie musze przyjezdzac, by cie bic; jestem wyrozumiala, okazales skruche, s
                            > am
                            > > przyznales sie do tego, ze byles niegrzeczny, sam domagasz sie kary, wiec
                            > > ostatni raz przymykam oko! Taki samokrytyczny!
                            > > pozdr.
                            > >
                            > > Ale ty jestes naprawde fajny!
                            >
                            > wiem ze jestem i jak pomysle ile razy wzdychalas aniu do mnie na przerwach ...

                            a tak na powaznie to w ktorym roku pisalas mature i w jakiej klasie bylas ?
                            rozszezony niemiec, angol, biol-chem itd ??? jesli oczywiscie to nie jest
                            tajemnica ... pozdrowionka
                            • Gość: Ania Re: o gruzinach ... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 26.03.03, 14:36
                              Gość portalu: gut napisał(a):

                              > Gość portalu: gut napisał(a):
                              >
                              > > Gość portalu: Ania napisał(a):
                              > >
                              > >
                              > > > Nie musze przyjezdzac, by cie bic; jestem wyrozumiala, okazales skruc
                              > he, s
                              > > am
                              > > > przyznales sie do tego, ze byles niegrzeczny, sam domagasz sie kary,
                              > wiec
                              > > > ostatni raz przymykam oko! Taki samokrytyczny!
                              > > > pozdr.
                              > > >
                              > > > Ale ty jestes naprawde fajny!
                              > >
                              > > wiem ze jestem i jak pomysle ile razy wzdychalas aniu do mnie na przerwach
                              > ...
                              >
                              > a tak na powaznie to w ktorym roku pisalas mature i w jakiej klasie bylas ?
                              > rozszezony niemiec, angol, biol-chem itd ??? jesli oczywiscie to nie jest
                              > tajemnica ... pozdrowionka

                              Gucio, te same pytania zadawalam ci bezskutecznie wczesniej! Tak wiec przyznaje
                              ci pierwszenstwo......
                              pozdrowioneczka
                              • Gość: gut Re: o gruzinach ... IP: *.SBI.COM 26.03.03, 19:31
                                Gość portalu: Ania napisał(a):

                                > Gucio, te same pytania zadawalam ci bezskutecznie wczesniej! Tak wiec
                                przyznaje
                                >
                                > ci pierwszenstwo......
                                > pozdrowioneczka

                                o to musialem przegapic te pytanka ! juz pisze, 1993 klasa D !!! a jak to z
                                toba wygladalo Aniu ???? coz za piekne imie ...
                                • Gość: Ania Re: o gruzinach ... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 26.03.03, 21:00
                                  Gość portalu: gut napisał(a):

                                  > Gość portalu: Ania napisał(a):
                                  >
                                  > > Gucio, te same pytania zadawalam ci bezskutecznie wczesniej! Tak wiec
                                  > przyznaje
                                  > >
                                  > > ci pierwszenstwo......
                                  > > pozdrowioneczka
                                  >
                                  > o to musialem przegapic te pytanka ! juz pisze, 1993 klasa D !!! a jak to z
                                  > toba wygladalo Aniu ???? coz za piekne imie ...


                                  1993? - co to : data urodzenia?, matura? Klasa D? Wiesz w ilu szkolach w
                                  Bydgoszczy bylo klas D?, chyba duzo. Jaka szkola, Gucio?
                                  pozdr.
                                  • Gość: gut Re: o gruzinach ... IP: *.SBI.COM 26.03.03, 21:25
                                    Gość portalu: Ania napisał(a):


                                    > 1993? - co to : data urodzenia?, matura? Klasa D? Wiesz w ilu szkolach w
                                    > Bydgoszczy bylo klas D?, chyba duzo. Jaka szkola, Gucio?
                                    > pozdr.

                                    droga aniu ! myslalem ze piszemy o II lo, szkolca na gorce, czerwona cegla,
                                    belweder, pixi, fela, banach itd. matura 1993, klasa D czyli rozszezony
                                    angol !!! teraz to jzu chyba wszytsko jasne ! teraz czekam aneczko na ciebie i
                                    twoje wyznania !!! ciekawe czy siebie pamietamy, ja z wiadomych wzgledow zadko
                                    bywalem na gorce ale bywalem ...
                                    • Gość: Ania Re: o gruzinach ... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 27.03.03, 22:42
                                      Gość portalu: gut napisał(a):

                                      > Gość portalu: Ania napisał(a):
                                      >
                                      >
                                      > > 1993? - co to : data urodzenia?, matura? Klasa D? Wiesz w ilu szkolach w
                                      > > Bydgoszczy bylo klas D?, chyba duzo. Jaka szkola, Gucio?
                                      > > pozdr.
                                      >
                                      > droga aniu ! myslalem ze piszemy o II lo, szkolca na gorce, czerwona cegla,
                                      > belweder, pixi, fela, banach itd. matura 1993, klasa D czyli rozszezony
                                      > angol !!! teraz to jzu chyba wszytsko jasne ! teraz czekam aneczko na ciebie
                                      i
                                      > twoje wyznania !!! ciekawe czy siebie pamietamy, ja z wiadomych wzgledow
                                      zadko
                                      > bywalem na gorce ale bywalem ...

                                      Gucio, to mysmy sie mineli, ja niestety wczesniej zdawalam mature (80r.) -
                                      przepraszam!!!
                                      A chodziles do cukierni na rogu na ciacha? Uczyla ciebie Lozinska (ang.)
                                      Czy na twojej psychice tez odbilo sie to chodzenie pod gorke do szkoly?:-))))
                                      pozdr.
                                      • Gość: gut Re: o gruzinach ... IP: *.SBI.COM 28.03.03, 14:15
                                        Gość portalu: Ania napisał(a):

                                        > Gucio, to mysmy sie mineli, ja niestety wczesniej zdawalam mature (80r.) -
                                        > przepraszam!!!
                                        > A chodziles do cukierni na rogu na ciacha? Uczyla ciebie Lozinska (ang.)
                                        > Czy na twojej psychice tez odbilo sie to chodzenie pod gorke do szkoly?:-))))
                                        > pozdr.

                                        no tutaj mnie troche zmylilas aneczko z ta pixi. pisalas ze jej nie pamietasz,
                                        wiec bylem przekonany ze musials dopiero co skonczyc szkolke. wydawalo mi sei
                                        ze pixi byla w dwojce od 500 lat ! jesli chodzi o cukiernie to tak jak piszesz
                                        chodzilo sie na pzrerwach i stalo w dlugasnych kolejkach. odnosnie schodow
                                        to ... ja przewaznie z dolu podjezdzalem pod samo wejscie take sie nie
                                        nameczylem zbytecznie i jak juz musialem to traktowalem to jako przygode aaaa
                                        no i alejak tez tetnila zyciem swego czasu. a jak to bylo u was ???
                                        pozdrowionka anusiu
                                        • Gość: Ania Re: o gruzinach ... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 28.03.03, 21:16
                                          Gość portalu: gut napisał(a):

                                          > Gość portalu: Ania napisał(a):
                                          >
                                          > > Gucio, to mysmy sie mineli, ja niestety wczesniej zdawalam mature (80r.) -
                                          >
                                          > > przepraszam!!!
                                          > > A chodziles do cukierni na rogu na ciacha? Uczyla ciebie Lozinska (ang.)
                                          > > Czy na twojej psychice tez odbilo sie to chodzenie pod gorke do szkoly?:-)
                                          > )))
                                          > > pozdr.
                                          >
                                          > no tutaj mnie troche zmylilas aneczko z ta pixi. pisalas ze jej nie
                                          pamietasz,
                                          > wiec bylem przekonany ze musials dopiero co skonczyc szkolke. wydawalo mi sei
                                          > ze pixi byla w dwojce od 500 lat ! jesli chodzi o cukiernie to tak jak
                                          piszesz
                                          > chodzilo sie na pzrerwach i stalo w dlugasnych kolejkach. odnosnie schodow
                                          > to ... ja przewaznie z dolu podjezdzalem pod samo wejscie take sie nie
                                          > nameczylem zbytecznie i jak juz musialem to traktowalem to jako przygode aaaa
                                          > no i alejak tez tetnila zyciem swego czasu. a jak to bylo u was ???
                                          > pozdrowionka anusiu


                                          Gucio, proponuje przeniesc nasza rozmowe na watek "wspomnienia szkolne",
                                          dlatego, ze nas tu zakracza, i beda mieli racje, ze zasmiecamy watek. Napisz
                                          tam cos, ja cie znajde, wtedy mozemy sobie pogadac, a tu to sie boje, ze zaraz
                                          ktos na mnie naskoczy, jak to juz kiedys zreszta mialo miejsce...:-)
                                          pozdrowioneczka
    • Gość: gut jasiu... IP: *.nyc.rr.com 24.03.03, 22:41
      Dzieci wchodzac do klasy grzecznie witaja nauczycielke i siadaja na swoje
      > miejsca. Tylko Jasiu wchodzi bez przywitania i wedruje do swojej lawki.
      > Pani mowi:
      >
      > - Jasiu, to niegrzecznie tak wchodzic bez przywitania, prosze wyjdz za
      > drzwi i wroc tak jak twoj tata wchodzi do domu!
      >
      > Jasiu wychodzi, chwila ciszy, nagle drzwi otwieraja sie z hukiem az tynk
      > sie sypie ze sciany, Jasiu wpada:
      >
       - Aha! Nie spodziewalas sie mnie tak wczesnie, ty dziwko!
    • Gość: Wiech Re: Dowcipy... IP: 217.97.134.* 25.03.03, 11:39



      Siedzą w pubie kędzierzawy i łysy i piją piwo. Kędzierzawy
      głaszcze łysego po głowie.
      - Wiesz John, ty masz tę glacę taką miłą jak mojej żony
      tyłek! John przeciąga ręką po łysinie:
      - Ojej, rzeczywiście!!!



      Rosjanie kupują od Japończyków pilę spalinową do drzew. Jest
      na niej napisane: ścina do 45 drzew.
      Rosjanie zatrudnili najlepszego drwala ale on ściął tylko 25
      drzew i piła się zepsuła.
      Rosjanie dzwonią więc do Japończyków z reklamacją i mówią:
      - Na pile jest napisane, że ścina ona do 45 drzew, a nasz
      drwal zcinął tylko 25! Japończycy przyjechali do Rosji,
      odpalają piłę, a Rosjanie na to:
      - To ona warczy?!!!




      Facet miał farmę świń ale za nic nie chciały mu jeść. Wziął
      je więc na pakę do Żuka i zawiózł do weterynarza. Ten ogląda,
      ogląda i w końcu pyta:
      - A knura pan masz?
      - No nie mam.
      - A widzi pan, i tego świnkom brakuje. Jak będziesz pan
      wracał do domu zatrzymaj się pan w lesie i .... bara, bara...
      Gość w drodze powrotnej zatrzymał się w lesie i .... bara,
      bara...... Następnego dnia się budzi, idzie do chlewa a świnki
      dalej nie jedzą. Wziął je więc na pakę do Żuka i zawiózł do
      weterynarza. Ten się go pyta:
      - A zrobił pan to co kazałem?
      - No tak.
      - A ile razy?
      - No, jeden.
      - Jeden?!? To trzeba przynajmniej trzy albo cztery. Jak
      będziesz pan wracał do domu zatrzymaj się Pan w lesie i ....
      bara, bara.......
      Gość w drodze powrotnej zatrzymał się w lesie i .... bara,
      bara... cztery razy - na wszelki wypadek.
      Następnego dnia rano żona szarpie go za ramię:
      - Mężu, mężu wstawaj!!!! Świnki!!!
      - Co, jedzą?
      - Nie, siedzą w Żuku i trąbią!!!




      Przychodzi facet do lekarza i mówi:
      - Panie doktorze, niech pan mi pomoże - mam pomarańczowego
      ptaszka!
      - Niech pan zdejmie spodnie - no i
      faktycznie .....pomarańczowy.
      Lekarz myśli przez chwilę i mówi:
      - Wie pan, to dziwne zjawisko. Ale czasem zdarza się ludziom
      żyjącym ciągle w stresie. Jak panu wiedzie się w pracy?
      - Ach, wywalili mnie jakieś sześć miesięcy temu!
      - Aaa, to pewnie dlatego!. Stąd stres i stąd pomarańczowy ...
      - Nie. Mój szef był strasznym despotą. Kazał mi pracować 20-
      30 godzin dodatkowo, co tydzień i wywalił mnie bez słowa.. Ale
      znalazłem nową pracę gdzie sam ustalam godziny pracy, płacą mi
      dwa razy tyle co w starej, a szef jest super gość. Żadnych
      stresów w pracy.
      - Hmm.. A jak w domu?
      - Noo, rozwiodłem się z osiem miesięcy temu
      - Może stąd ten stres?
      - Nie. Przez lata słuchałem jej gadania. Cieszę się, że się
      wyniosła, głupia rura. - Hmm.. A ma pan jakieś specyficzne
      hobby?
      - Nie. Zwykle siedzę w domu, oglądam pornole i jem chipsy




      Pewnego dnia Tarzan, skacząc po linach w dżungli zawadził o
      gałęzie i stracił oko, lecz myśli sobie:
      - Co mi tam oko, mam jeszcze drugie- i skacze dalej, po
      jakimś czasie znów zawadził o gałęzie jakiegoś drzewa i
      wyrwało mu całą rękę, Tarzan zatrzymał się i mówi sam do siebie:
      - Co mi tam, mam jeszcze jedną rękę, i poszedł skakać dalej,
      po jakimś czasie Tarzan znów zawadził o jakieś chaszcze i
      stracił penisa, Tarzan zamyślił się i stwierdził, że bez ręki i
      oka to może żyć, ale bez penisa to nie bardzo.
      Postanowił iść z tym problemem do szamana. Gdy tam dotarł
      szaman stwierdził:
      - Oko wstawię ci po sokole, rękę przyszyjemy po zmarłym
      gorylu, trochę się ja ogoli i będzie jak nowa. A penisa ci
      zrobimy z trąby słonia.
      Po jakimś czasie Szaman spotyka wesołego Tarzana i się go
      pyta:
      - Jak tam sprawują się przyszyte narządy?
      Tarzan na to:
      - Oko jest super, widzę ze 100 metrów każda mrówkę. Ręka
      jest także zajebista, ostatnio znokautowałem tą ręką lwa. Z
      trąby jako nowego penisa też jestem zadowolony, rozmiar
      zajebisty, tylko jest jeden minus, dwa razy dziennie wciska mi
      trawę do dupy.



      Przychodza 2 dresy do Mc Donalda, podchodza do lady i jeden
      mowi:
      - 2 wiesmaki
      A obsluga
      - To widze, a co podac



      Syn mleczarza poszedl do wojska. Po tygodniu ojciec dostaje
      List: "Tatusiu! Tu jest rewelacyjnie! Można sie wylegowac do
      szóstej rano!"





      Na szlaku turystycznym w Puszczy świętokrzyskiej do
      podziwiającej piękno natury młodej kobiety podchodzi jąkała i
      się pyta:
      - Cz-czy pa-pani się pu-puszcza...
      Dostał z całej siły po twarzy, ale niezrażony kończy:
      - pu-puszcza świętokrzyska po-podoba?



      Lew zwołał wszystkie zwierzęta w dżungli i zarządził:
      -Kazdy po kolei ma opowiedzieć dowcip. Jeżeli choć jedno z
      was nie będzie się śmiać, zabiję opowiadającego.
      Na pierwszy ogień poszła małpa. Gdy skończyła opowiadać,
      roześmiały się wszystkie zwierzęta oprócz żółwia.
      -Żółw się nie śmieje!- ryknął lew i rozszarpał
      małpę. Potem zabił słonia i żyrafę, bo ich dowcipy również nie
      rozśmieszyły żółwia. Gdy tygrys zaczął mówić, żółw zachichotał.
      -Żółw, co ty? Tygrys jeszcze nie skończył!- zawył lew.
      -Tak, ale kawał małpy jest po prostu super...

      ;)
      pozdr.
      W.
      • Gość: Europejka Re: Dowcipy... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 26.03.03, 14:33
        Co mowi ginekolog po calym dniu pracy?
        -oj, nareszcie twarze!
        • Gość: [B]B Re: Dowcipy... IP: *.polkomtel.com.pl 26.03.03, 14:40
          :-)

          Blondynka dzwoni na Informacje:
          - Chciałam się dowiedzieć jak długo jedzie pociąg z Warszawy do Gdańska?
          - Chwileczkę- ...Dziękuje!


          • Gość: Europejka Re: Dowcipy... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 26.03.03, 15:10
            :)))

            Rudy mowi do lysego:
            -co, Bozia wloskow nie dala!
            -dala, ale rude to nie wzialem.
          • Gość: Europejka Re: Dowcipy... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 26.03.03, 15:12


            - po ile?
            - nie wiem!
            - co nie wiem?
            - a co po ile?
    • Gość: ispan O kobiecie;) IP: *.acn.waw.pl 26.03.03, 15:18
      Pełna nazwa:
      Kobieta.

      Symbol:
      Ko.

      Odkrywca:
      Adam.

      Rok odkrycia:
      Znana od zarania dziejów.

      Masa atomowa:
      Średnio około 53.6 kg, lecz istnieją izotopy o masie od 40 do 200 kg..

      Występowanie:
      Znaczne ilości występujš w obszarach zabudowanych.

      Własności fizyczne:
      - Powierzchnia zwykle pokryta cienką warstwą kolorowej substancji (maskującej?).
      - Wrze i mrozi bez znanych przyczyn.
      - Topnieje przy odpowiednim traktowaniu.
      - Zgorzkniała przy nieprawidłowym użyciu.
      - Występuje w wielu odmianach począwszy od dziewiczo czystego metalu do rudej
      pospolitej..

      Własności chemiczne:
      - Wykazuje silne przyciąganie do metali i kamieni szlachetnych.
      - Absorbuje znaczne ilości drogich substancji.
      - Może nagle eksplodować bez żadnego ostrzeżenia czy powodu.
      - Nierozpuszczalna w płynach, lecz wykazuje wzrost aktywności po nasączeniu
      alkoholem etylowym.
      - Jest najsilniejszym znanym człowiekowi czynnikiem redukujšcym bogactwo.

      Użycie:
      - Element wysoce ozdobny, zwłaszcza w samochodach sportowych.
      - Uwalnia od naprężeń.
      - Bardzo efektywny czynnik czyszczący.

      Reakcje:
      - Czysty okaz, odkryty w stanie naturalnym, przyjmuje barwę różowo-czerwoną.
      - Barwa zmienia się na zieloną, jeśli zostanie umieszczony obok dorodniejszego
      okazu.

      Zagrożenia:
      - Wysoce niebezpieczna w niedoświadczonych rękach.
      - Legalnie można posiadać tylko jeden okaz, choć można utrzymywać kilka, pod
      warunkiem, że znajdują się w różnych miejscach i nigdy ze sobą nie stykają.
      • Gość: zonc Re: O kobiecie;) IP: *.awacom.pl 26.03.03, 17:36
        Jeduny komentarz jaki mi do głowy przychodzi:


        buhahhahahaahha extra!!!!
        • Gość: Europejka Re: O kobiecie;) IP: *.dip0.t-ipconnect.de 26.03.03, 18:31
          Gość portalu: zonc napisał(a):

          > Jeduny komentarz jaki mi do głowy przychodzi:
          >
          >
          > buhahhahahaahha extra!!!!

          Ja bym na waszym (zonc i ispan) miejscu sie nie smiala, bo duzo w tym prawdy!!
          • Gość: gut test... IP: *.SBI.COM 26.03.03, 19:58
            > Facet lekko na bani wraca do domu. Zona odrazu, sra-ta-ta, pijak,
            tylko
            > wodka
            > ci w glowie... Facet siega do kieszeni, wyciaga kartke i mowi:
            > - OK, przynioslem test, zara zobaczymy jaka ty obeznana i kulturalna
            > jestes!
            > Zona:
            > - Zobaczymy, czytaj
            > - Taaak, pytanie pierwsze. Podaj jakies dwie waluty
            > - Heh, no chociazby dolar i euro
            > - Dobra, podaj dwa typy srodkow antykoncepcyjnych
            > - Jejku, moge ci conajmniej 10 podac
            > - Wierze. Pytanie trzecie. Podaj mi 2 rzeki w Islandii... Milczysz?
            Aha,
            > wiedzialem! Oprocz szmalu i seksu, zadnych zainteresowa
            • Gość: Europejka zlota rybka IP: *.dip0.t-ipconnect.de 26.03.03, 21:05
              Polak zlapal zlota rybke. Posc mnie, mowi rybka a spelnie twoje trzy zyczenia.
              -no dobrze.....pierwsze: chcialbym zeby ta rzeczka zamienila sie w wodke
              -drugie?
              -ach, niech cale Morze Baltyckie bedzie morzem wodki
              -trzecie?
              -hm....., ach, to dorzuc jeszcze setke!
              • Gość: polonus podeslane od kumpla z Bydgoszczy IP: 198.138.227.* 26.03.03, 22:35
                > > > > 1. Podobno autentyk ;)
                > > > >W autobusie na jednym z krzesel siedzi dziewczyna a obok stoi starsza
                > > > pani
                > > > z
                > > > >dzieckiem. Babcia swidruje dziewczyne wzrokiem, w koncu nie
                wytrzymuje
                > i
                > > > >mowi:
                > > > >- Moze by tak pani ustapila miejsca?
                > > > >- Nie moge - dziewczyna na to.
                > > > >- A dlaczego?
                > > > >- Jestem w ciazy!
                > > > >- Hmm, w ciazy, akurat. I taki plaski brzuch? A dlugo jest pani w
                > ciazy?
                > > > >- Pol godziny. Jeszcze mi sie nogi trzesa.
                > > > >
                > > > >
                > > > >
                > > > ɮ. Tramwaj. Stoi baba z torbami a obok niej Murzyn. Tramwaj rusza,
                > > > Murzyn
                > > > >traci rownowage i wpada na babe.
                > > > >Murzyn: Sorry
                > > > >Baba: U nas, w cywilizowanym kraju mowi sie "przepraszam"
                > > > >Murzyn (po chwili, lamana polszczyzna): A u nas w niecywilizowanym
                > kraju
                > > > >takie stare grube kobiety sie zjada
                > > > >
                > > > >
                > > > >
                > > > ɯ. Wsiada baba do autobusu i pyta sie kierowcy:
                > > > >- Panie a jaki to autobus?
                > > > >- Czerwony.
                > > > >- No ale dokad?
                > > > >- Do polowy, dalej sa szyby
                > > > >
                > > > >
                > > > >
                > > > >cos sie pan tak pchasz na chama?
                > > > >-a bo to czlowiek widzi na kogo sie pcha...
                > > > >
                > > > >
                > > > >
                > > > >Wchodzi babcia do autobusu i widzi, ze jakis mlody chlopak siedzi i
                ie
                > > > chce
                > > > >jej ustpic miejsca. podchodzi do niego i zaczyna stukac laska.
                > > > >On: moze by babcia gumke zalozyla toby tak nie stukalo.
                > > > >Ona: jakby twoj ojciec gumke zalozyl, tobym nie musiala stukac.
                > > > >
                > > > >
                > > > >
                > > > >Dwie panie w autobusie kurczowo trzymaja sie poreczy. Autobus
                dojezdza
                > do
                > > > >przystanku, jedna z nich puszcza porecz, na to druga:
                > > > >jeszcze sie nie puszczaj, zaczekaj az stanie.
                > > > >
                > > > >
                > > > >
                > > > >Trasa: rejon Lubin - Legnica - Chojnów.
                > > > >Wsiada kobiecina do PKS-u i pyta:
                > > > >- Panie kierowco - w Zimnej Wodzie staje!?
                > > > >- Chyba kaczorowi! - rzucil zajety swoimi myslami kierowca
    • Gość: zonc Re: Dowcipy... IP: *.awacom.pl 26.03.03, 22:34
      Co to jest?
      Ta bardzo potrzebna i szeroko korzystana rzecz waha sie w granicach 15
      - 18 cm dlugosci jest po to by dawac zadowolenie i chec do zycia
      zarowno mezczyznom jak i kobietom. Przewaznie wisi to swobodnie luzno
      dyndajac sie... ale odrazu jest gotowe do szybkiego uzycia.
      Z jednego konca przyozdobione jest mala kepa wlosow a na drugim koncu
      posiada mala dziurke. Przy uzyciu, wkladane jest dosc szybko czasami
      powoli ale zawsze z najwieksza rozkosza w cieply, wilgotny i miesisty
      otwor gdzie szybko jest poruszane ruchem posuwisto-wzrotnym.. do
      przodu i do tylu.. calosci towarzysza wijace sie ruchy ciala w
      polaczeniu z rytmicznym i pulsujacym dzwiekiem... wynikajacego z
      plynnej i sliskiej pracy owego przyrzadu trwa to tak dlugo az do
      pojawienia sie gestej zawiesiny, ktora zaczyna przelewac sie na
      zewnatrz.
      Po skonczeniu zamierzonej funkcji i powyciagnieciu na zewnatrz...
      otwor z ktorego wyciagnieta zostala dana rzecz oblepiony jest biala,
      swiecaca i lepka substancja jak i sam przyrzad na calej jego dlugosci.

      Na sam koniec, po dokladnym umyciu i oplukaniu powraca to do swojego
      pierwotnego luzno zwisajacego sie polozenia gotowe do ponownego
      uzycia... dwa, trzy razy dziennie, jakkolwiek uzywane jest to
      zazwyczaj tylko raz :-(
      .
      .
      patrz ponizej
      .
      .

      .
      .
      .

      .
      .

      .
      .
      .
      .

      .
      .
      .

      .
      .
      .

      .
      .
      .
      .

      .
      .

      .
      .
      .

      .
      .
      .

      .
      .
      .
      (i co ?)
      .
      .

      .
      .
      .
      .
      .

      .
      .
      .

      .
      .
      .

      .
      .
      .

      .
      .
      .
      .
      .

      .
      .
      .

      .
      .

      .
      .
      .

      .
      .

      oczywiście, że szczoteczka do zębów! (z dziurką na jednym końcu do
      wieszania na ścianie ;)))


      buhaha ;-)
    • Gość: zonc Re:Zupa by Bill gates ;-) IP: *.awacom.pl 26.03.03, 22:40
      Zupa dnia
      << poprzedni · spis · następny >>


      Gdyby restauracje działały jak Micro$oft...

      Klient: Kelner!

      Kelner: Dzień dobry. Jestem Bill i będę pańskim kelnerem do spraw
      technicznych. W czym problem?

      Klient: W mojej zupie jest mucha!

      Kelner: Proszę spróbować jeszcze raz, może następnym razem nie będzie
      muchy.

      Klient: Nie, jest tam dalej.

      Kelner: Może to z powodu sposobu jedzenia zupy; proszę spróbować
      widelcem.

      Klient: Nawet jak używam widelca, w zupie dalej jest mucha.

      Kelner: Może zupa nie jest kompatybilna z talerzem; jakiego talerza pan
      używa?

      Klient: Talerza DO ZUPY!

      Kelner: Hmmm, to powinno działać. Może to problem z konfiguracja; jak
      ten talerz został ustawiony?

      Klient: Przyniósł go pan na tacy; co to ma wspólnego z mucha w mojej
      zupie?

      Kelner: Czy pamięta pan, co pan robił przed zauważeniem muchy w zupie?

      Klient: Usiadłem i zamówiłem Zupę Dnia!

      Kelner: Czy myślał pan o zrobieniu upgrade zupy do najnowszej wersji
      Zupy Dnia?

      Klient: Macie codziennie więcej niż jedna Zupę Dnia?

      Kelner: Tak, Zupa Dnia jest zmieniana co godzinę.

      Klient: Wiec jaka jest teraz Zupa Dnia?

      Kelner: Aktualna Zupa Dnia jest zupa pomidorowa.

      Klient: Dobrze. Proszę wiec mi przynieść zupę pomidorowa i rachunek.
      Śpieszę się.

      Kelner odchodzi i powraca z nowym talerzem zupy i rachunkiem.

      Kelner: Proszę. Zupa Dnia i rachunek.

      Klient: To jest zupa ziemniaczana.

      Kelner: Tak, zupa pomidorowa nie jest jeszcze gotowa.

      Klient: Jestem głodny, zjem już wszystko.

      Kelner odchodzi.

      Klient: Kelner! W mojej zupie jest karaluch! (...)

      Rachunek: Zupa Dnia $ 5.00
      Upgrade do najnowszej Zupy Dnia $ 2.50
      Dostęp do wsparcia technicznego $10.00

      PS. Robak w zupie jest dostarczany nieodpłatnie (problem będzie naprawiony z
      jutrzejszą Zupą Dnia).


      PS2. Możże stworzsyz jeszcze raz forum o dowcipach... jak pzrekroczyło 100 to
      zainteresowanie nim spadło...
      • Gość: Europejka Re:Zupa by Bill gates ;-) IP: *.dip0.t-ipconnect.de 26.03.03, 23:09
        W zatloczonej jadlodajni gosc wola kelnerke i mowi:
        - prosze pani, zupe, ktora mi pani podala mozna zjesc, ale bulka bardzo
        nieswieza, taki rozlazly kapec!
        na to niezbyt estetycznie wygladajaca kelnerka:
        -a co pan mysli, siedem talerzy na jednej rece, siedem na drugiej, pod jedna
        pache bulke, pod druga tez.......a czlowiek sie poci!
        • Gość: gut baranek i owieczka... IP: *.SBI.COM 26.03.03, 23:19
          > Baranek"
          >
          > Wyszedł baranek z domu na łąkę,
          > Aby do sklepu skoczyć po mąkę .
          > I gdy do sklepu tak popierdzielał,
          > Spotkał po drodze lisa-dealera.
          >
          > Spytał go lisek - "Dokąd to zmierzasz?"
          > "Idę po mąkę, do sklepu jeża."
          > "Po mąkę, mówisz? Masz tutaj grama
          > I nie chodź więcej do jeża-chama"
          >
          > Lis bowiem jego nie lubił strasznie.
          > Jeż mu odbierał klientów właśnie.
          > Baranek zabrał swój gratis-towar,
          > Po czym się prędko wybrał na browar.
          >
          > W drzwiach się wyminął z piękną owieczką,
          > Która podpita już była deczko.
          > Wypił browara, postawił ścieżkę
          > I szybko wciągnął bielutką kreskę.
          >
          > Polatał sobie godzinek kilka,
          > Aż nagle spotkał starego wilka.
          > Jednak na widok jego ubrania
          > Nasz drogi baran nagle zbaraniał!
          >
          > Otóż wilk stary nosił na sobie
          > Piękną, bielutką, wełnianą odzież.
          > "Skąd masz ów sweter?", baran zapytał.
          > "Tam leży owca zdrowo podpita.
          >
          > Ona to właśnie, za litr siwuchy
          > Sprzedała owe cieplutkie ciuchy."
          > Zabiło żywiej serce baranka.
          > Naga owieczka? Tam? Bez ubranka?
          >
          > Znalazł owieczkę baranek-farciarz.
          > Ogrzał ją szybko sposobem tarcia.
          > Owca nie wstydząc się swej nagości
          > Czerpała chętnie z wolnej miłości.
          >
          > Gzili się razem przez dzionek cały,
          > Wreszcie baranek padł obolały.
          > Owca zaś poszła, włócząc nogami,
          > A baran leżał, jęcząc chwilami.
          >
          > Zmęczył się strasznie nasz biedaczysko .
          > Dnia następnego... Zapomniał wszystko!
          > Tak więc jak widać nadeszła pora,
          > Aby wyłożyć Wam wreszcie morał.
          >
          > Na dragach baran nieźle zaszalał,
          > Sił miał wszak ile fabryka dała.
          > Lecz potem rankiem, dnia następnego,
          > Nie zapamiętał nic z poprzedniego.
          >
          > Jakiż pożytek jest z przeżyć owych,
          > Gdy wraz z dragami parują z głowy?
          > Zanim więc zaczniesz ich używanie,
          > Pomyśl dwa razy, drogi baranie!
          >
          >
          > i z drugiej strony patrząc...
          >
          >
          > "Owieczka"
          >
          > Wyszła owieczka z domu na łąkę,
          > Aby do sklepu skoczyć po mąkę .
          > Matka kazała mąkę jej kupić,
          > Ale owieczka poszła się upić.
          >
          > Przeszła więc zatem z łąki na pola,
          > A potem prosto, do monopola.
          > Kupiła flaszkę, kubek z plastyku,
          > Co by zeń wódzie sączyć po łyku.
          >
          > Dwa piwa jeszcze do tego wzięła,
          > Poszła na łąkę i się urżnęła.
          > Gdy się zbudziła wełny nie miała,
          > Bo wcześniej ową wełnę sprzedała.
          >
          > Stąd morał jeden jasno wypływa:
          > Nie mieszaj nigdy wódki i piwa.
          > Będąc na gazie, przez owo chlanie,
          > Przepijesz nawet własne ubranie.
          >
          > Zaś kiedy będziesz tak nago wracał,
          > W zamian mieć będziesz jedynie kaca!
          • Gość: zonc WIRUS dla lamerów.. ;-) IP: *.awacom.pl 26.03.03, 23:35
            Od Albańskich hakerów

            DROGI ODBIORCO,
            Otrzymałeś Albańskiego wirusa. Ponieważ nie jesteśmy w Albanii zbyt rozwinięci
            technologicznie, to jest wirus RĘCZNY. Proszę skasować wszystkie pliki na dysku
            twardym, ale przedtem rozesłać wirusa do wszystkich znajomych. Bardzo
            dziękujemy za współpracę.
    • Gość: [B]B Re: Dowcipy... IP: *.polkomtel.com.pl 28.03.03, 11:06
      Dla troche starszych

      www.aiw.cad.pl/kultowa.html
      • Gość: gut Public Relations.... IP: *.SBI.COM 28.03.03, 14:16
        > Rozmawia chomik ze szczurem. Szczur mówi:
        > * Sluchaj chomik, jak to jest?
        > Ty masz cztery lapki i ja mam cztery lapki.
        > Ty masz wystajace dwa zabki i ja mam wystajace dwa zabki.
        > Ty masz ogonek i miekkie futerko i ja tez.
        > Ale ciebie ludzie kochaja i chca miec a mnie - nienawidza,
        > zastawiaja pulapki, wysypuja trutki. Czemu?
        > * Wiesz co szczurek? Ty masz po prostu chujowy Public Relations....
    • Gość: lisiczkaa Coś dorzucę prima aprilisowo ;) IP: *.amb.bydgoszcz.pl 01.04.03, 14:29


      Idzie wariat przez ulicę, patrzy, drugi wariat niesie szybę:
      - Hej, co będziesz robił z tą szybą?
      - Zbuduję szybowiec- odpowiada.
      - Przecież miałeś budować czołg!
      - Wiem, ale gąsienice mi zdechły...

      Jak tu pięknie pachnie pizzą - mówi dziewczyna do chłopaka.
      - Jeśli chcesz, możemy tędy przejść jeszcze raz -odpowiada
      radośnie chłopak.

      Późnym wieczorem do drzwi mieszkania pewnej kobiety zadzwonił
      pijany mężczyzna:
      - Przepraszam czy ja tu mieszkam?
      - Nie.
      Po kilku minutach znowu dzwonek, a za drzwiami ten sam
      mężczyzna.
      - Czy ja tu mieszkam?
      - Nie!
      Kilka minut później znowu dzwonek, ten sam mężczyzna i to samo
      pytanie.
      Kobieta krzyczy:
      - Ile razy mam powtarzać, że pan tu nie mieszka!
      - To pani mieszka wszędzie, a ja nigdzie?


      Pozdrawiam @ll
      • Gość: ispan Kobieta jest jak Warszawa... IP: *.acn.waw.pl 01.04.03, 19:31
        Kobieta jest jak Warszawa:




        Z jednej strony Ochota i Wola

        Z drugiej Bródno i Włochy:)))










        PS Zasłyszane, ale ja tego nie doswiadczyłem:) Nie wiem czy to do końca
        prawda:))))
    • Gość: lisiczkaa Reaktywacja - uśmiechnij się ;) IP: *.amb.bydgoszcz.pl 02.04.03, 08:29


      Idzie wariat przez ulicę, patrzy, drugi wariat niesie szybę:
      - Hej, co będziesz robił z tą szybą?
      - Zbuduję szybowiec- odpowiada.
      - Przecież miałeś budować czołg!
      - Wiem, ale gąsienice mi zdechły...



      Późnym wieczorem do drzwi mieszkania pewnej kobiety zadzwonił
      pijany mężczyzna:
      - Przepraszam czy ja tu mieszkam?
      - Nie.
      Po kilku minutach znowu dzwonek, a za drzwiami ten sammężczyzna.
      - Czy ja tu mieszkam?
      - Nie!
      Kilka minut później znowu dzwonek, ten sam mężczyzna i to samo
      pytanie.
      kobieta krzyczy:
      - Ile razy mam powtarzać, że pan tu nie mieszka!- To pani mieszka wszędzie, a
      ja nigdzie?

      Pozdrawiam @ll, POprima-aprilisowo
      Miłęgo dnia

      • Gość: lisiczkaa Re: Reaktywacja - uśmiechnij się ;) IP: *.amb.bydgoszcz.pl 02.04.03, 08:34
        Wiem, wiem - to już było. I to wczoraj.
        Nie zauważyłam, że ten wątek ma już 2 strony ;) GRATULACJE ;)
        Sorry za bałagan.

        Pozdrawiam @ll
    • Gość: lisiczkaa Dzień dobry Bydgoszcz ;) IP: *.amb.bydgoszcz.pl 02.04.03, 08:45

      -Pani Kasiu, jaki mamy dziś dzień?
      - Niepłodny, panie Dyrektorze, niepłodny....

      Pozdrawiam @ll


    • Gość: ispan Od sąsiadów... IP: *.acn.waw.pl 07.04.03, 12:15
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=71&w=5510937
      • Gość: [B]B Politycznie... IP: *.polkomtel.com.pl 07.04.03, 12:49
        Polska wypowiada wojnę Irakowi
        Minister Spraw Zagranicznych Włodzimierz Cimoszewicz
        oświadczył, że Polska rozpocznie wojnę z Irakiem
        także w sytuacji, gdy nie da na to zgody ONZ, a nawet
        gdy do wojny nie przystąpią Stany Zjednoczone. Gotowość
        bojową osiągnęła już wyborowa Podkarpacka Orkiestra
        Przeciwpancerna, wyposażona w trąby o średnicy 750 mm
        służące do niszczenia umocnień przeciwnika, np.
        murów), talerze antyrakietowe i bęben samonaprowadzający.
        W tym tygodniu w stronę Iraku wypłynie I Eskadra Kajaków
        Rakietowych (niewykrywalnych dla radarów). Jeśli nie
        nastąpią jakieś nieprzewidziane trudności (np. fale),
        to flotylla powinna dopłynąć do Iraku około roku 2007
        W najbliższym czasie na Bliski Wschód rusza (autostopem)
        I Pułk Kawalerii Bezprzewodowej, znany z rubasznych
        pieśni i mocnych łbów. Jeśli tylko pojawią się sprzyjające
        wiatry, to Bagdad zbombardowany zostanie przez II Szwadron
        Latawców Strategicznych przy pomocy pisanek, dzięki czemu
        będzie można stworzyć 1000 nowych miejsc pracy dla artystek
        ludowych (użycia jaj ubiegłorocznych zabraniają konwencje
        międzynarodowe). Decydujący atak na pałac Husajna dokona
        słynna I Wąchocka Dywizja Ciasnych Beretów , która
        wyspecjalizowała się w desantach bezspadochronów.
        Wynika to nie tylko z braku środków na sprzęt,
        ale z zaobserwowanego przez naukowców wojskowych zjawiska,
        że skoczek bez spadochronu jest trudniejszy do trafienia.
        Tymczasem w tajnej bazie wojskowej w Pacanowie prowadzane
        są szkolenia emigrantów irackich. Gdy zostanie obalony
        reżim Husajna, zajmą się oni dolewaniem oleju rzepakowego
        naszej produkcji bezpośrednio do złóż ropy naftowej.
        Następnie ten produkt będzie sprzedawany odbiorcom na
        całym globie. Światowa opinia publiczna zamarła w
        oczekiwaniu na kolejne działania naszego supermocarstwa.
        • Gość: zonc Re: Politycznie... IP: *.awacom.pl 07.04.03, 15:22
          znany, ale śmieje się zniego za każdym razem.... extra ;-)))
    • Gość: [B]B Re: Dowcipy... IP: *.polkomtel.com.pl 10.04.03, 15:53
      Wlasnie dostalem i spiesze doniesc

      > > >Laboratorium z chemii.
      > > >Blondynka pyta sie brunetki:
      > > >- Co robisz?
      > > >- Ekstrahuje... - odpowiada brunetka.
      > > >- Naprawde? Zrób mi dwa...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka