lavvyer
16.10.06, 09:26
W niedzielnym programie p. Raczyńskiej "Sejmowe Echa" (TVB) gośćmi byli
posłowie: Jeneralski Latos i Olszewski. Wcześniej znałem lepiej (w sensie
medialnym) jedynie Jeneralskiego, z oczywistych powodów. Spór wiedli jednak
głównie dwaj mi dotychczas nieznani: Latos i Olszewski. Panów tych różni
wszystko: wiek, dorobek (życiowy i zawodowy), charakter, poglądy, a nade
wszystko - klasa. Poseł Olszewski zrobił na mnie wrażenie typowego partyjnego
aparatczyka, wiecownika, który hałaśliwie zakrzykuje poglądy i racje innych,
roszczeniowego gwiazdora przyzwyczajanego od dziecka do sprawowania władzy,
mimowolnego beneficjenta układów i układzików, który w swym narcyźmie
uwierzył, że jest wspaniały. Taki Świrgoń XXI wieku skrzyżowany z Gruszką.
Diametralnie inne wrażenie zrobił na mnie poseł Latos. Jedyne, czego nie
rozumiem, to że dał się wciągnąć do PiSu.