Dodaj do ulubionych

Pearl Harbor

IP: 10.10.70.* 14.07.01, 11:40
Wczoraj zdarzyło mi się zobaczyć tą wielą amerykańską produkcję. Mimo
początkowych obaw, dało się jednak ten film obejrzeć.
Moim zdaniem nieco niepotrzebnie pojawiają się: zbyt długi wątek miłosny
(początek filmu) i atak na Tokio (koniec filmu). O ile pierwszy można jakoś
wybaczyć o tyle drugi można było sobie darować w dziele o ataku na Pearl
Harbor. Rozumiem, że atak był odwetem na japończykach i amerykańscy producenci
bardzo chcieli pokazać "odradzających" się po klęsce Amerykanów, ale w
przyjmując tą zasadę trzeba by pokazać jeszcze kilka innych walk, które wywołał
atak na Hawaje.
A teraz odnośnie samej projekcji.
Rozumiem, że kino i dystrybutor filu utrzymują się m.in. z reklam ale 20
minutowy blok zapowiedzi i reklam przez 3 godzinnym filmem to zdecydowana
przesada. Dostawałem już cholery i stawałem się coraz bardziej nerwowy.
Po drugie, chciałbym aby wróciły wspaniałe czasy nie numerowania miejsc
kinowych. Ktoś komu zależy na dobrych miejscach przychodzi nieco wcześniej, a
tak jeszcze przez 15 minut od rozpoczęcia projekcji kręcą się przed ekranem
spóźnialscy, którzy mają miejsce akurat na samym środku rzędu.
Obserwuj wątek
    • Gość: MONK Re: Pearl Harbor IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 14.07.01, 18:08
      Fajny film, pod warunkiem ze nie bierze sie tego wszystkiego strasznie serio.

      Mnie strasznie wkurza kiedy ludzie przychodza w ostatniej chwili (juz w trakcie
      reklam) i pchaja sie ze swoimi chpisami, popcornem przez cala sale. Wedlug mnie
      to swiadczy o niziutkim poziomie kultury tych osob.
      • Gość: kocyx Re: Pearl Harbor IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 16.07.01, 09:49
        re: kultura w kinach
        zapomnieliscie o dzwoniacych komorach, rzucaniu jedzeniem, rozmowach glosnych,
        smiechu... moznaby wyliczac bez konca
        niestety, poziom bywalcow bydgoskich kin jest bardzo niski... tak niski, jak
        poziom tychze
        ja pewnego dnia doszedlem do wniosku, ze nie mam juz zamiaru placic wiecej za
        kino, w ktorym jest zimno, brudno, niewygodnie, a glosniki od dolby digitalu
        rzezeniem dopraszaja sie o wymiane...
        kupilem dobre kino do domq i sobie teraz ogladam w zaciszu, w kapciach i z
        kieliszkiem wina - niestety, pol roku po Was
        miejmy nadzieje, ze multikino przyniesie jakies wybawienie ...
        pozdrawiam
    • Gość: Włodek Re: Pearl Harbor IP: 213.77.40.* 14.07.01, 21:51
      W wyborczej przeczytałem, że jest to pierwszy film od dłuższego czasu, gdzie
      fabuła jest mimo wszystko na pierwszym miejscu. Otóż moi drodzy przyjaciele
      podzielam ten pogląd. PEARL HARBOR to dla mnie przede wszystkim romans -
      trójkącik, dla którego tłem wydarzeń jest atak Japończyków na port. Cieszy mnie
      to,że goście od efektów specjalnych nie przesadzili i wszystko wygląda bardzo
      naturalnie. Może dlatego, iż w portach stoją statki jakie znamy ze zdjęć, a w
      powietrzu latają zwykłe samoloty, a nie dziwolągi kosmiczne.Owszem wątek
      miłosny jest troszkę za długi ale myślę, iż takie były zamierzenia reżysera,
      który chciał w ten sposób odeprzeć przyszłe zarzuty płytkości ukazanej historii.
      A sama historia jest dość przewidywalna ale nie jest aż tak banalna, ponieważ
      drugi z pilotów mógłby znaleźć sobie też jakąś dziewkę, obydwaj podczas nalotu
      zmietliby z nieba po 20 maszyn jako jedyni dwaj piloci z całej powietrznej
      floty w tym dniu, w dodatku pozostając przy życiu do końca filmu i żyliby długo
      i szczęśliwie. Na przykład. I wtedy byłoby to banalne. Podsumowując; pochwała
      za wyczucie w dawkowaniu efektów specjalnych,ponadprzeciętną (jak na komercyjny
      film amerykański) love story, ładne zdjęcia i ciekawe pomysły realizatora
      kamery, np. zamazane tło w czasie ataku na szpita. Minusy za miny Bena Aflecka
      jako twardziela i ogólnie za jego grę, a także za "ukartowaną" walkę bokserską
      w wykonaniu Cuby Godinga (nie pamiętam czy tak się nalezy pisać jego nazwisko),
      jako majtka, i jego bohaterską walkę na pokładzie (chyba)ARISONY. To tyle ocena
      ogólna 4- na 6 pkt. Do kina można iść.
      W niedzielę idę na SHRECKA i jestem przekonany, że to będzie naprawdę dobra
      zabawa. Postaram się podzielić z Wami opinią.
    • Gość: Tomcio Re: Pearl Harbor IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 16.07.01, 11:14
      Byłem na tym filmie - no cóż - taki sobie. Najgorsze są reklamy przed filmem -
      ponad 15 min i samo kino. Mało miejsca - ledwie sie siedzi. Brak klimy. A tak
      nie musi przecież być. Byłem ostatnio w Gdańsku w Multikinie. Mówię wam -
      odlot. Fotele lotnicze - miejsce na colę, klimatyzacja, wspaniały obraz i
      dzwięk, miła obsługa. A za taki luksus zapłaciłem tylko 2 zł więcej. Czekajmy
      na multikino u nas - dopiero będzie przyjemność chodzić na filmy.
      • Gość: coma Re: Pearl Harbor IP: 216.104.228.* 17.07.01, 18:17
        Olewam wielkie widowiska made in USA. Efekciarstwo i pustka. Szkoda kasy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka