e-marqe
18.12.06, 15:36
Byłem niedawno w toruńskim Sfinksie razem z dzieciakiem. Zapytałem się o
miejsce dla niepalacych. Posadzono nas obok stolika, gdzie w najlepsze
palono. Obsługa tłumaczyła, że mają miejscową klimatyzację, tyle że czułem ją
w płucach. Jak to właściwie jest z tym wydzielonym miejscem, niegdyś dla
niepalących, teraz dla palaczy? Według mnie powinna to być osobna sala, a w
Sfinksie takie warunki przecież mają?