Gość: Pan Zenon
IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl
05.04.03, 18:54
Drogi Urzędzie!
Dostałem od ciebie dziś pismo w sprawie braku zapłaty za mandat kredytowy.
Pismo z pogróżkami.
Rozumiem, że mnie nie lubisz, bo wzywasz mnie od jesieni do siebie w różnych
sprawach już 8 raz. Ale teraz przegiąłeś - mandat ów jest od dawna zapłacony,
a ty masz zwyczajnie BURDEL w swoich papierach. Zaczyna już mnie twoja
nachalność głęboko irytować, chyba jakąś skargę napiszę na twoje działanie.
Na szukanie frajerów na siłę. Na paniusie za biurkami, które zastraszają
petentów! Na nieprzestrzeganie procedur postepowania!
Zaprawdę, ciężko pracuje, odprowadzam podatki w terminie i każdy dzień w
którym zostaję przeż ciebie zobligowany do składania wizyt w twych
ponurych progach kosztuje mnie w wymierny sposób!
Bardzo poproszę, odczep się ode mnie, idź sobie do kogoś innego. Najlepiej
jakiegoś łobuza, który kradnie i ma cie głęboko w DUPIE, a ty jesteś zbyt
mały, by mu podskoczyć. Rzygać mi się chce.