intervention
17.02.07, 12:22
Chodzi o dawanie datków dla żebrzących na ulicy. Dzisiaj mnie taki jeden
zaczepił przy Poczcie Głównej i chciał wydębić 6 zł na bilet. Oczywiscie nie
dałem przeszła mi chęc pomocy jak kiedyś zobaczyłem, że jedna z żebraczek
podjechała "do pracy" merolem klasy e. A jak Wy się na to zapatrujecie,
dajecie czy nie?