Dodaj do ulubionych

wsg...garbary2

01.03.07, 09:22
Jestem ciekawa jaka jest Wasza opinia na temat tej uczelni i
studentów???Proszę o szczerość!
Pozdrawiam!!
Obserwuj wątek
      • lew131313 Re: WSG 02.03.07, 10:16
        Ma wielka przyszlosc - serio. A poza tym, po zrealizowaniu wszystkich
        zapowiadanych inwestycji, bedzie to super-urokliwy zakatek Bydgoszczy.
          • lew131313 Re: WSG 02.03.07, 10:26
            jamnik.szorstkowlosy napisał:

            > WSG stara sie rowniez o statut Uniwersytetu

            Rozumiem, ze chcial pan napisac "status"..? (Sorry, to nie zlosliwosc - zwykle
            poprawienie przejezyczenia sie)
            Co do uniwersyteckiej przyszlosci, to nie podejrzewam, azeby nastapilo to zbyt
            szybko. Ale kto wie..?
              • rokoman Re: WSG 02.03.07, 12:01
                Status uczelni wiążę się oczywiście z jej statutem. Niewątpliwie WSG jest
                uczelnią rozwojową, z perspektywami. Podstawą jest jednak kadra naukowa i w tym
                szkopuł, że ?
              • znadbrdy Re: WSG 02.03.07, 12:01
                Co to znaczy, że WSG stara się o zmianę statusu na uniwersytecki? To wydaje się
                mocno autopromocyjną tezą, która ma zamarkować rzeczywistą pozycję tej szkoły
                wyższej. Tym, którzy głoszą wieści o staraniach o uniwersyteckość WSG zadaję
                pytania: jakie prace badawczo-rozwojowe podjęte zostały na WSG, Ile publikacji
                (w tym także na stopień naukowy) sygnowała WSG, wreszcie ilu profesorów i dr.
                hab. zatrudnia ona na pierwszym etacie i jaka jest skala zatrudnienia magistrów.
                Pytania te mają na celu jedynie naprostowanie perspektywy. WSG z tego co wiem,
                jest dobrą szkołą wyższą, ale mówienie o przyszłym uniwersytecie (pod rządami:
                obecnej i projektowanej, ustaw o szkolnictwie wyższym) jest nadużyciem, choć
                jako element strategii promocyjnej - działaniem skutecznym
                  • ser.86 Re: Oto prawda: 12.03.07, 13:45
                    W WSG są jakby 2 wątki, ten reprezentaccyjny i ten zasadniczy.

                    Pierwszy to organizowanie konferencji, zatrudnianie wykładowców z
                    uniwersytetów, fakt bycia największą szkołą niepubliczną w Polsce, badania
                    naukowe, budowa i przebudowa gamchów i plany budowy, muzeum fotografii, różne
                    wykłady otwarte, patronowanie kilku klubom sportowym.

                    Drugi wątek- to niestety rodzaj błędnego koła- szkoła ta jest prywatna i żeby
                    trwać i się rozwijać w sensie materialnym musi pobierać opłaty. Nie robią tam
                    więc przeszkód dla chcących sponsorować uczelnie (płacących czesne)- tak więc
                    przyjmują wszystkich i przepuszczają wszystkich bez większego względu na zasób
                    wiedzy.
                    Wydaje się że uczelnia rozwija tylko ten pierwszy wątek, bo żeby rozwijać drugi
                    (kształcicć na dobrym poziome) musiałaby podnieść wymagania rekrutacji oraz
                    egzaminacyjne już w ramach nauki, a nie może tego zrobić bo skoro nie garnie
                    się tu elita intelektualna, to szeregi studentów ->płacących czesne musiałyby
                    się zmniejszyć nagle kilkukrotnie.

                    Jeżeli o pokrój ludzi tu uczęszczających to jest tu wachlarz. Są ludzie raczej
                    wyższych lotów, którzy trafili tu z lepszych liceów, ale są i totalne olewusy,
                    czasami ze sposobem bycia a nawet fizjonomią niczym uczeń zawodówki. Ogólnie
                    jednak wrażenie negatywne- przynajmniej porównując z dobrymi uczelniami.
                    Z perspektywy UMK, WSG wygląda na zabawę w szkołę dla mniej wymagających,
                    wszystkie te studenckie terminy jak : kolokwium, egzamin, wykład, dziekan itp
                    zdają się być tymi elementami zabawy w studia, bo tu są zupełnie czym innym niż
                    na dobrej uczelni.

                    Jeśli chodzi o konieczność uczenia się, to tu wygląda to na cofnięcie się,
                    obiektywnie jest łatwiej niż w liceum, pewnie też i gimnazjum, a jeśli chodzi o
                    subiektywne odczucia co do ilości obowiązków to przypomina to nauczanie
                    początkowe.

                    • ser.86 Re: Oto prawda: 12.03.07, 13:50
                      Oczywiście wygląda to tak dla tych, którzy chcą jedynie najmniejszym kosztem
                      uzyskać "papierek", prześlizgując się z semstru na semestr. Jeżeli natomiast
                      ktoś ma ambicję uzyskać średnią pozwalającą się ubiegać o stypendium, to musi
                      włożyć w to więcej wysiłku.
                      I tak jednak najczęściej do zdania i to dobrze poszczególnych przedmiotów
                      wystarczy wiedza z wykładów i ćwiczeń, nie trzeba mieć książek.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka