Gość: corwin
IP: *.cs.purdue.edu
29.04.03, 22:39
Przy takiej polityce AB nigdy nie zostanie uczelnia na poziomie.
Wladze uczelni powinny sie cieszyc, ze profesor o renomowanym
nazwisku (zakladajac, ze faktycznie facet jest dobry). Jestem
przekonany, ze jest tam pare loskow (a wystarczylby jeden, ale Ci
najslabsi to i tak najczesciej siostrzency dziekana, albo cos w
tym rodzaju) , ktorych mozna by zwolnic i zaoszczedzic troche
pieniedzy. Bo swoja droga facet ma racje - kiepskie uczelnie
przyciagaja porzadna kadre przy pomocy lepszych pieniedzy (no,
ale przeciez rektor AB nie przyzna, ze jego uczelnia jest kiepska...)