unsatisfied6
09.05.03, 20:26
Żona nie mogła mi wybaczyć , że nie zostałem obywatelem USA .
Po latach przyznałem się dlaczego . Bałem się , że mnie weźmie
za głupca . Tak się nie stało .
Nie mogłem przysiąc , przyjmujac obywatelstwo USA ,że zrzekam się lojalności
wobec Polski .
Jak to głupio brzmi . Dziś , z perspektywy czasu , zaczynam być z tego dumny .
Być może jestem wymierającym gatunkiem , który w coś tam jeszcze wierzy .
Dla nmie na pierwszym miejscu stoi rodzina , później sąsiedzi i znajomi ,
później Polska , dalej cała reszta .