Gość: Ted®
IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl
10.05.03, 14:37
powiedzmy sobie szczerze, bez obrazy, eksperci od UE na to forum nie
zagladaja albo uznali, ze z profanami nie ma o czym dyskutowac;)
o czym wiec tak namietnie rozprawiamy?
o hasle kluczu: "platnik netto", czy wiecie jakie to sa male kwoty? czy
wiecie, ze ta tak czesto brana za wzor hiszpania tez byla platnikiem netto na
poczatku? jesli 'oplacalnosc' bycia w unii to kwestia bycia platnikiem to po
jaka cholere w unii sa niemcy, szwecja?
nasz stosunek do wejscia, lub nie, do unii ma charakter czysto religijny:
wierzacy, niewierzacy, wierzacy-niepraktykujacy
w zaleznosci od pogladow politycznych oraz prasy ktora czytamy jedni
uwierzyli ekspertom pro- lub antyunijnym ale wiedzy na ten temat nie mamy, to
tylko kwestia wiary
a w obronie wiary niektorzy sa gotowi na wszystko - taki oti na przyklad
probuje mnie obrazic najwiekszym wyzwiskiem jakie zna: 'czytelnik NIE'
po co mi to? jeszcze ulegne sugestii i naprawde zaczne czytac to badziewie
dlatego ze swej strony oglaszam cisze wyborcza czego i wam zycze
modlmy sie