wschodnie landy - ciekawe

23.05.03, 15:54
>> Dnia 3 września 2000 na zjeździe tzw wypędzonych w Berlinie Schroeder
miał powiedzieć: " Zawierzcie mojej metodzie. Ja wam dostarczę wschodnie
landy w taki sposób, że ich dzisiejsi administratorzy, Polacy, będą nam
jeszcze wdzięczni za to, że zostali wreszcie Europejczykami".

Wypowiedź tę szybko wyciszono w Niemczech, u nas nikt się nią nie
zainteresował.

W podobny sposób i to niedawno wypowiadał się też premier najwiekszego i
najbogatszego landu, tj Bawarii, szef opozycji i CSU, polityk mający teraz
największe poparcie w sondażach tj, Stoiber. Ale i te wypowiedzi są u nas
wyciszane. << free.pl.unia-europejska
    • Gość: ochman tonacy brzytwy... - zenada IP: 81.5.147.* 23.05.03, 16:07
      www1.gazeta.pl/ue/1,36173,1490851.html

      Akcja reklamówki "Głosu - Fundacji dla Zachowania Polskiego Dziedzictwa"
      rozgrywa się w supermarkecie. Słychać głosy europejskich przywódców. "Nie
      drażnijcie ofiary, która sama pcha się w nasze ręce. Zawierzcie mojej metodzie,
      a ja wam dostarczę wschodnie landy w ten sposób, że ich dzisiejsi
      administratorzy, czyli Polacy, będą nam jeszcze wdzięczni, że zostali wreszcie
      Europejczykami" - to stwierdzenie przypisane jest niemieckiemu kanclerzowi
      Gerhardowi Schröderowi.

      Czy kanclerz faktycznie to powiedział? - Ten głos nie ma nic wspólnego z głosem
      kanclerza Schrödera - powiedział "Gazecie" Julius Bobinger, minister pełnomocny
      ambasady Niemiec w Warszawie. - Treść tej wypowiedzi jest całkowicie sprzeczna
      z deklaracją podpisaną przez kanclerza po szczycie Trójkąta Wiemarskiego [na
      początku maja - red.] we Wrocławiu. Jest sprzeczna z polityką rządu
      federalnego - dodał. Nie udało nam się otrzymać oficjalnej odpowiedzi z biura
      kanclerza w Berlinie.

      W reklamówce jest także autentyczne stwierdzenie francuskiego prezydenta
      Jacques'a Chiraca, który radził państwom kandydującym do UE, by milczały w
      sprawie Iraku. Wywołało ono w Polsce wiele krytycznych reakcji.

      W filmie występują posłowie Antoni Macierewicz (RKN) i Jan Olszewski (ROP),
      którzy przestrzegają przed wykorzystywaniem Polski przez sąsiadów z UE. Na
      końcu anonimowy głos mówi po niemiecku: "Achtung, achtung, przypominamy, że po
      wejściu do UE Polska będzie płatnikiem netto".

      Cytat przypisywany kanclerzowi Schröderowi pojawia się także w antyunijnych
      ulotkach rozdawanych na ulicach Warszawy, sygnowanych m.in. przez organizację
      Blok Patriotyczny nr 2. Według nich kanclerz powiedział tak w 2000 r. na
      Zjeździe Wypędzonych. Na miejscu była wówczas nasza reporterka Anna Rubinowicz,
      która zanotowała inną wypowiedź: "Zdajemy sobie sprawę z tego, że Pomorze,
      Prusy Wschodnie i Śląsk, Królewiec, Szczecin, Wrocław i Gdańsk oraz Sudety są
      częścią naszego dziedzictwa historycznego i kulturalnego, ale nie należą do
      naszego państwa. Tereny te w świetle prawa międzynarodowego są bez wątpienia
      terytorium państwowym Polski, Czech lub Rosji. I choć zrozumienie tego jest
      bolesne dla kogoś, kto jako Niemiec przyszedł na świat i wyrósł na tamtych
      terenach jako części ówczesnych Niemiec, to my wraz z dziećmi i wnukami
      wypędzonych, biorąc przykład z ducha pojednania, jaki przenikał ich rodziców,
      możemy dziś uroczyście potwierdzić, że Republika Federalna Niemiec nie żywi
      żadnych roszczeń terytorialnych wobec państw sąsiedzkich". Kanclerz dodał, że
      rozszerzenie UE "otworzy dzieciom i wnukom wypędzonych możliwość osiedlenia się
      w ramach europejskiej swobody osiedlania się w miejscach, z których pochodzą
      ich rodzice i dziadkowie i angażowania się w tamtejsze życie polityczne i
      społeczne".
      • oti ^^^^^^^^^^^^^^ 23.05.03, 16:34
        wylozuj gościu, przeczytałem - cytuje - wydaje mi sie taka wypowiedź wielce
        prawdopodobna - poza tym jako jak mniemam Polak powinieneś ty sie tym niepokoić
        poza tym gazeta wybiórcza nigdy nie byla dla mnie wykładnią prawdy
        poza tym popatrze sobie jak będziecie sie chwytać czego sie da jak mumia
        rozciągnie skrzydła nad Polską, choć szczerze tego bym niechciał
        • Gość: ochman Re: ^^^^^^^^^^^^^^ IP: 81.5.147.* 23.05.03, 16:49
          oti napisał:

          > wylozuj gościu,

          wylUzuj gościu

          > wydaje mi sie taka wypowiedź wielce prawdopodobna

          no to tylko nalezy wspolczuc
          • Gość: fin A niby czemu? IP: *.atr.bydgoszcz.pl 23.05.03, 17:24
            Gość portalu: ochman napisał(a):

            > > wydaje mi sie taka wypowiedź wielce prawdopodobna
            >
            > no to tylko nalezy wspolczuc

            A dlaczego tak uważasz Ochman?
            Jest takie powiedzenie:

            "Historia uczy tylko jednego: że nigdy, nikogo, niczego nie nauczyła."

            Ci, co lekceważą resentymenty wpływowych niemieckich srodowisk, oraz uważają,
            że np. posiadane przez Niemców księgi wieczysta wywiezione z ziem zachodnich i
            północnych w 1945 nie mają dzisiaja żadnej mocy, doskonale pasują do tego
            powiedzenia.
            Pozdr
            • Gość: ochman Re: A niby czemu? IP: 81.5.147.* 23.05.03, 17:36
              Fin, kurcze, nawet jezeli Niemcy przygotowywali sprytny plan zeby nas pozbawic
              ziem zachodnich, to nie mowilyby o tym publicznie i to w obecnosci
              dziennikarzy - to raz. Dwa - gdyby rzeczywiscie byli tak glupi zeby nie dosc ze
              cos takiego planowac, to jeszcze przy okazji rozpowiadac o tym na prawo i lewo,
              to nie sadzisz, ze cala nasza narodowa prasa podnioslaby taki raban ze i ja bym
              cos uslyszal?

              Czy moze wszystko zostalo ukartowane tak zeby to Oti ujawnil cala afere na
              forum bydgoskim?

              Pozdr
              • Gość: fin Re: A niby czemu? IP: *.atr.bydgoszcz.pl 23.05.03, 17:56
                Gość portalu: ochman napisał(a):

                > Fin, kurcze, nawet jezeli Niemcy przygotowywali sprytny plan zeby nas pozbawic
                > ziem zachodnich, to nie mowilyby o tym publicznie i to w obecnosci
                > dziennikarzy - to raz.

                To nie jest zaden perfidny plan panstwa niemieckiego. Czy ja cos takiego napisalem?? To jest możliwosc z której będą
                korzystali poszczególni obywatele. Ich rząd tylko im to umożliwia, a występować na drogę prawną przeciwko
                obecnym posiadaczom tych nieruchomosci będą obywatele a nie państawo. Na ile będę to masowe pozwy, to trudno
                dzisiaj orzec. Ale prawda jest taka, że z prawnego punktu widzenia sprawa jest niejasna i z pewnoscią oprze się o
                najwyższe inastancje sądownicze EU. Kto wygra, czy Polacy (biedni i niezorganizowani) czy zamożni, bardzo
                wpływowi tzw. "wypędzeni"? Hmmm, to oceń sam, kto ma większe szanse. A umowy międzypanstwowe mogą tu
                nic nie znaczyć, bo prawo państw EU będzie podporządkowane prawu (konstytucji) EU, a tam oczywiscie będą
                gwarancje dla "własnosci prywatnej".


                > Dwa - gdyby rzeczywiscie byli tak glupi zeby nie dosc ze
                > cos takiego planowac, to jeszcze przy okazji rozpowiadac o tym na prawo i lewo,

                Ochman, nie rozsmieszaj mnie. Myslisz, ze niemieccy politycy nie potrzebują głosów swoich wyborców? Więc
                czasem trzeba się pochwalić, co się osiągnęło w negocjacjach z Polską i jakie to da możliwosci.


                > to nie sadzisz, ze cala nasza narodowa prasa podnioslaby taki raban ze i ja bym
                > cos uslyszal?

                Widocznie masz słaby słuch, nie dociera do Ciebie głos pewnego radia (ale spoko, ojciec dyrektor za jakis czas
                załatwi, żebys także w Londynie mógł go słuchać). A gazetki, które jaczasem znajduję pod drzwiami mówią o tym
                także.
                Problem jest w tym, ze wszystkie opiniotwórcze srodowiska uważają, ze na przystąpieniu do EU zyskają (nie Plska
                zyska, tylko oni, politycy wszystkich masci i ludzie kierujący mediam) więc nie mówi się o niepopularnych rzeczach.

                Pozdr
                • Gość: ochman Re: A niby czemu? IP: 81.5.147.* 24.05.03, 01:05
                  Gość portalu: fin napisał(a):

                  > To jest możliwosc z której będą korzystali poszczególni obywatele.

                  No wiec takiej mozliwosci nie ma. Prawo europejskie nie obejmuje spraw
                  dotyczacych wlasnosci. W duzym skrocie - prawo europejskie zajmuje czterema
                  obszarami: transferem osob, dobr, serwisow i kapitalu. Jedyny sposob na to zeby
                  tego typu sprawa mogla znalezc sie w Strasburgu to odwolanie sie do Konwencji
                  Praw Czlowieka. Jest tylko jedno 'ale' - pozew taki nie moze byc sprzeczny z
                  umowami miedzynarodowymi, a z tego co mi wiadomo Polska podpisala umowe o
                  nienaruszalnosci granic?

                  > (...) bo prawo państw EU będzie podporządkowane prawu (konstytucji) EU, a tam
                  > oczywiscie będą gwarancje dla "własnosci prywatnej".

                  Bardzo watpliwe zeby 25-tka zgodzila sie na calkowite podporzadkowanie swoich
                  systemow prawnych Europie. A jesli tak sie stanie (czysta spekulacja), to
                  postaramy sie o szybkie wejscie Ukrainy do EU i Lwow wroci do maciezy :-)))

                  > Ochman, nie rozsmieszaj mnie. Myslisz, ze niemieccy politycy nie potrzebują
                  > głosów swoich wyborców? Więc czasem trzeba się pochwalić, co się osiągnęło w
                  > negocjacjach z Polską i jakie to da możliwosci.

                  Nie ma i nie bedzie takiej mozliwosci, a w "cywilizowanych" demokracjach
                  politycy zazwyczaj nie obiecuja wyborcom gruszek na wierzbie, bo rowna sie to
                  politycznemu samobojstwu.


                  Problemem calej tej sytuacji jest fakt, ze zamiast bezmyslnej agitacji (do
                  glosowania na "tak" czy "nie") powinno sie uswiadomic ludziom czym jest UE (i
                  czym nie jest). Uniknelibysmy wielu dyskusji na podobnie trywialne tematy.
                • radca Re: A niby czemu? 24.05.03, 07:59
                  Tego, o czym przypuszcza Fin - mozna sie spodziewac.Rowniez podzielam Jego
                  zdanie odnosnie politykow niemieckich.

                  radca

                  ps. to dlatego,tak im nie na reke nasza przyjazn z USA.
          • Gość: polonus troche rozsadku IP: 198.138.227.* 23.05.03, 17:28
            Gość portalu: ochman napisał(a):

            > oti napisał:
            >
            > > wylozuj gościu,
            >
            > wylUzuj gościu
            >
            > > wydaje mi sie taka wypowiedź wielce prawdopodobna
            >
            > no to tylko nalezy wspolczuc
            znajomy co ma duzo rodziny w Niemczech mowi ze tam otwarcie sie mowi
            ze jak bedziemy w Uni to Niemcy zawalcza o tak zwane ziemie zachodnie dzis juz
            jawnie zbieraja papiery i dokumenty apropo ich pierwotnej wlasnosci, organizuja
            sie nie jest to maly ruchy, wrecz przeciwnie, trzeba byc wielkim euroentuzjasta
            aby o tym nie usluszec, tzreba byc wielkim euroentuzjasta aby nie pamietac ze
            sam kanclerz interweniowal gdy "jego Opole" mialo byc zminimaliozwane do
            powiatu, zgadnij komu tybunal w Strasburgu przyna racje gdy beda spory
            pomiedzy wypedzonymi Niemcami chcacymi odzyskac swoja wlasnosc a Polskimi
            okupantami, zgadnij, otrzezwij w koncu troche zrzuc z tonu wszechmadrosci i
            przestan sie zaslaniac swoja znajomoscia ekonomii, nie upowazniacie to do
            zaminku myslenia i chowania glowy w piasek lub wprost palenia glupa, Unia to
            nie tylko wydomane/dyskusyjne korzysci ekonomiczne.
    • Gość: sz bezedur IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 24.05.03, 13:14
      bzdury gadasz ...
      pojęcia nie masz ...
      lata 70-te i 80 -te KOMUNA i PRL straszyły ziomkostwem niemieckim pod
      przewodem panów HUBKA i CZAJA.
      Oni już od lat nie żyją.
      Ziomkostwa to ludzie starzy i bardzo starzy.
      Ostatnie ciągoty i sentymenty mają ci którzy wyjeżdzali w 45 jako nastoletnie
      dzieci .. oni cos pamiętają, tęsknią i boleją jak bardzo Polacy poniszczyli ich
      ziemie. Ich dzieci nie nie mają ich sentymentow. Kompletnie tego nie czują.
      Zatem za 10 lat problemu nie będzie bo wszyscu umrą.

      Moi cioteczni wojowie Hans i Werner wyjechali z Serocka w 46
      mieli wtedy lat kilkanaście.
      Z Wujem Werenerem złapałem miły kontakt - b. mądra osoba. Pojechalm w dopiero
      po 89 wczesnie wstydzilem sie kolejki ptrzed ambasada RFN po wizę.
      Hansa nigdy nie widziałem. Słyszałem ze od rodziny ze on pioerdolnięty bo
      chciał odzyskać mleczarnie w Serocku. Niemiecka rodzina tak o nim mowiła.
      Nikt juz nie czuł jego sentymentów. Hans juz nie zyje.

      W latach 90-tych bardzo chcialem zeby wuj Werner zobaczył Bromberhg, ktory z
      dziecinstaw pamiętal, często mowiel łamaną polszczyzną co pamięta, wlascwie
      tylko po niemiecku rozmawialismy .. niestety zmarł i niedoczekał. Problem "ze
      te verfluchte Niemce przyjda i zabiorą co swoje nie istnieje'

      serio ..

      to nie nasz problem .. to tylko problem tych starych ludzi ..
      problem zniknie razem z nimi ..


      pozdrawiam
      • oti Re: bezedur 24.05.03, 13:35
        Gość portalu: sz napisał(a):

        > bzdury gadasz ...
        no pewnie !!!
        > pojęcia nie masz ...
        złodziej i pijak - bo każdy złodziej to pijak !!!
        > lata 70-te i 80 -te KOMUNA i PRL straszyły ziomkostwem niemieckim pod
        > przewodem panów HUBKA i CZAJA.
        tak i stonka była
        > Oni już od lat nie żyją.
        > Ziomkostwa to ludzie starzy i bardzo starzy.
        same zombie !!!
        > Ostatnie ciągoty i sentymenty mają ci którzy wyjeżdzali w 45 jako
        nastoletnie
        > dzieci .. oni cos pamiętają, tęsknią i boleją jak bardzo Polacy poniszczyli
        ich
        >
        > ziemie. Ich dzieci nie nie mają ich sentymentow. Kompletnie tego nie czują.
        > Zatem za 10 lat problemu nie będzie bo wszyscu umrą.
        >
        nie nic zupełnie, tak, nawet nie czują zapachu nowiutkich euro prosto z banku.
        są wogóle pozbawieni czucia.
        > Moi cioteczni wojowie Hans i Werner wyjechali z Serocka w 46
        > mieli wtedy lat kilkanaście.
        > Z Wujem Werenerem złapałem miły kontakt
        ???
        > - b. mądra osoba.
        Po czym wnosisz ??
        > Pojechalm w dopiero
        > po 89 wczesnie wstydzilem sie kolejki ptrzed ambasada RFN po wizę.
        wstyd stać w kolejce ?? masz jakieś defekty plastyczne ??
        wstyd stać w kolejce po wize dla której wielu by bardzo wiele dali ??
        > Hansa nigdy nie widziałem. Słyszałem ze od rodziny ze on pioerdolnięty bo
        > chciał odzyskać mleczarnie w Serocku.
        nie no cymbał nie z tej ziemii - chciał odzyskać coś co mu zabrali to
        rzeczywiście musiał być nieźle walnięty
        > Niemiecka rodzina tak o nim mowiła.
        > Nikt juz nie czuł jego sentymentów. Hans juz nie zyje.
        >
        no tak bo był stary jak każdy ziomek
        > W latach 90-tych bardzo chcialem zeby wuj Werner zobaczył Bromberhg, ktory z
        > dziecinstaw pamiętal, często mowiel łamaną polszczyzną co pamięta, wlascwie
        > tylko po niemiecku rozmawialismy .. niestety zmarł i niedoczekał.
        Problem "ze
        > te verfluchte Niemce przyjda i zabiorą co swoje nie istnieje'
        >
        chciałem powiedzieć że dziś zadławiłem sie ziemniakiem, są niebezpieczne dla
        zdrowia i nie jadalne
        > serio ..
        >
        serio ..
        > to nie nasz problem .. to tylko problem tych starych ludzi ..
        > problem zniknie razem z nimi ..
        >
        tak jak zgineły pieniądze po upadku fenicjan i wogole nikt dziś o nich nie
        myśli - chyba że jest starym Ziomkiem - ale jak już kolega wyjaśnił ich
        zejście to tylko kwestia czasu

        >
        > pozdrawiam
        >
        • Gość: wojt Re: bezedur IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 24.05.03, 14:15
          Podzielam obawy niektórych forumowiczów . Dostostowanie polskiego prawa do norm
          unijnych może grozić renegocjacją układów granicznych oraz aktów własnosciowych
          i nie przekonuje mnie fakt ze ziomkowstwo wymiera ich 30 -40 letnie dzieci już
          ostrzą zęby na tzw.landy wschodnie... Zgadzam sie całkowicie z opinią radcy
          który trafnie podsumował niepokój Niemców w związku z naszym zblizeniem do
          Ameryki...
          • radca ufanie bez granic - to droga do przepasci 24.05.03, 15:23
            Gość portalu: wojt napisał(a):

            > Podzielam obawy niektórych forumowiczów . Dostostowanie polskiego prawa do
            norm
            >
            > unijnych może grozić renegocjacją układów granicznych oraz aktów
            >własnosciowych

            - tak, byly juz nawet pewne podchody w tym kierunku

            > i nie przekonuje mnie fakt ze ziomkowstwo wymiera ich 30 -40 letnie dzieci
            > już ostrzą zęby na tzw.landy wschodnie...

            - tak tez napisalem we wczesniejszym poscie dla niby znajacego wojka i rodzine:)


            > Zgadzam sie całkowicie z opinią radcy
            > który trafnie podsumował niepokój Niemców w związku z naszym zblizeniem do
            > Ameryki...

            - myslalem o tym podejsciu Niemcow do nas i zauwazylem,ze Oni " pale swieczke
            Panu Bogu - a diablu ogarek "

            Maja zasade,ze poklepia nas po plecach i powiedza ; " lubimy was - jestescie
            fajni - tylko nas sluchajcie "

            Jak osiagna swoje - to ; " przejdzcie troche na bok - bo my mamy cos do
            zalatwienia.Narazie nie mamy czasu "

            Mysle,ze Zachod zna nasza mentalnosc Polakow np. tej brak jednosci,zgody
            i dazenie do wspolnego dzialania.Latwo jest naszych przekupic i sklocic.

            My - Polacy .... niby tak manifestujema,ze jestesmy patriotami,ze jest wnas
            " BOG - HONOR i OJCZYZNA " , ale tak naprawde rozkwita EGOIZM, PRZEKUPSTWO,
            SPRZEDAWANIE SIE i co najgorsze KLOTNIE i WASNI.

            Tam gdzie sie bedzie dwoch bilo - tam trzeci bedzie korzystal.

            radca

            radca
      • radca Re: bezedur 24.05.03, 15:11
        Gość portalu: sz napisał(a):

        > bzdury gadasz ...
        > pojęcia nie masz ...
        > lata 70-te i 80 -te KOMUNA i PRL straszyły ziomkostwem niemieckim pod
        > przewodem panów HUBKA i CZAJA.

        - mysle,ze nie masz racji.To ziomkostwo bylo i bylo bardzo aktywne.
        Ja pamietam doskonale ten okres i widzialem to po jednej - jak i po drugiej
        stronie.

        > Oni już od lat nie żyją.

        - w Austrii np. Franz Fuks rowniez niezyje,ale osobiscie slyszalem - jak
        powiedzial pewien Austriak do Austriaka : " Franz Fuks zyje w nas "
        Czy musi zyc Hitler,Stalin,Lenin - by zyla idea ?
        Zawsze sa nastepcy i to wcale nie musza byc lagodniejsi.

        > Ziomkostwa to ludzie starzy i bardzo starzy.

        - Mylisz sie, widzialem tez mlodych

        > Ostatnie ciągoty i sentymenty mają ci którzy wyjeżdzali w 45 jako nastoletnie
        > dzieci .. oni cos pamiętają, tęsknią i boleją jak bardzo Polacy poniszczyli
        > ich ziemie. Ich dzieci nie nie mają ich sentymentow. Kompletnie tego nie
        > czują.
        > Zatem za 10 lat problemu nie będzie bo wszyscu umrą.

        - nie masz racji

        > Moi cioteczni wojowie Hans i Werner wyjechali z Serocka w 46
        > mieli wtedy lat kilkanaście.
        > Z Wujem Werenerem złapałem miły kontakt - b. mądra osoba.

        - to tylko sie cieszyc

        > Pojechalm w dopiero
        > po 89 wczesnie wstydzilem sie kolejki ptrzed ambasada RFN po wizę.

        - od kiedy to jest wstydem isc do Ambasady po wize ? To sa dzialania urzedowe.

        > Hansa nigdy nie widziałem. Słyszałem ze od rodziny ze on pioerdolnięty bo
        > chciał odzyskać mleczarnie w Serocku. Niemiecka rodzina tak o nim mowiła.
        > Nikt juz nie czuł jego sentymentów. Hans juz nie zyje.

        - "pierdolniety " ? - powiadala rodzina ?
        a wiesz dlaczego tak mowili ? - " bo chcial odzyskac mleczernie w tamtych
        czasach " . Lecz ta sama rodzina - jak tylko zwietrzy mozliwosci odzyskania
        czegos - pojdzie rowniez w jego slady.Zapomna,ze gadali tak na krewnego.
        Malo tego- zaczna go jeszcze chwalic.

        > W latach 90-tych bardzo chcialem zeby wuj Werner zobaczył Bromberhg, ktory z
        > dziecinstaw pamiętal, często mowiel łamaną polszczyzną co pamięta, wlascwie
        > tylko po niemiecku rozmawialismy .. niestety zmarł i niedoczekał. Problem "ze
        > te verfluchte Niemce przyjda i zabiorą co swoje nie istnieje'

        - istnieje , istnieje

        > serio ..

        - ty wiesz - co ty mowisz ?

        > to nie nasz problem .. to tylko problem tych starych ludzi ..
        > problem zniknie razem z nimi ..

        - oj dziwne rzeczy wypisujesz
        >
        > pozdrawiam

        - rowniez i ja pozdrawiam
        radca
        >
Pełna wersja