Dodaj do ulubionych

Zaurolandia

07.05.07, 21:41
hej dziewczyny mam propozycję, skoro w tą sobotę sie nie spotykamy, to może
któraś z was przejedzie sie z nami w niedzielę do Zaurolandii.

Moja koleżanka z pracy tam była i wróciła bardzo zadowolna a jej dzieci
zakochane w dinozaurach.

Ma któraś ochotę jechać?
Obserwuj wątek
    • natalya20 Re: Zaurolandia 07.05.07, 22:42
      niestety w ta niedziele jestem w szkole a chetnie bym sie wybrala:(
    • wieloszka Re: Zaurolandia 07.05.07, 22:54
      a co to za miejsce? pierwsze słyszę
      • andzina Re: Zaurolandia 07.05.07, 22:57
        Zajrzyj w wątek nasze wycieczki - tam się produkowałam :)

        albo tu

        www.zaurolandia.pl/index.php

        :)
    • andzina Re: Zaurolandia 07.05.07, 22:58
      Ja nie mogę ale jedź Luca - zdasz bezpośrednią relację :)
      i może zdjęcia porobisz... ?
    • amj2 Re: Zaurolandia 08.05.07, 08:50
      Hej dziewczyny. Ja już co prawda byłam,wiec narazie sie nie wybieram...ale
      polecam.Piekny teren,dinozaury jak zywe,ale największe wrazenie na moim 3,5
      latku zrobił plac zabaw. Rewelacja.Na plac zabaw musicie sobie zaklepac
      conajmniej godzinkę.I jest dosyć kiepskie oznakowanie, z głównej szosy trzeba
      skrecić bodajże na Wiewiórczyn (czy jakoś tak).Ja wybieram sie teraz do
      Kościerzyny ,do skansenu ciuchci. Może ktoś był? Warto?
      • wieloszka Re: Zaurolandia 08.05.07, 22:26
        ja bylam w muzeum kolejki wąskotorowej (wstąpiliśmy w drodze do biskupina, ale
        nie pamiętam miejscowości więc nie wiem czy to to) i było fajnie, ale michał to
        miłośnik pociągów:)
        • natalya20 Re: Zaurolandia 09.05.07, 08:40
          chodzi ci chyba o muzeum w wenecji, wydaje mi sie ze o to
    • andzina Re: Zaurolandia 03.07.07, 22:33
      otóż jestem świeżo po wizycie, mogę się ciut wyprodukować dla tych, którzy chcą
      spędzić gdzieś świetny, letni dzień a nie widzą gdzie.

      my dziś (mimo okropnej pogody) rano spakowaliśmy manatki i w drogę do
      dinozaurów. manatków było sporo bo plany ambitne mieliśmy namiot gdzieś rozbić i
      zanocować, ale zarówno pogoda jak i brak porządnego pola namiotowego z
      prawdziwego zdarzenia pokrzyżowały nam nocne plany.

      droga nie aż tak długa (ważne dla rodziców maluchów nie lubiących podróżować),
      szczególnie, gdy ktoś po drodze (jak my) zalicza okoliczne atrakcje typu
      Biskupin (wiadomo - osada) i Wenecja (muzeum kolejki wąskotorowej).

      Na miejscu od razu niespodzianka - duży, przestronny parking (wydaje mi się, że
      bezpłatny, ale głowy nie dam, że mi nie doliczyli przy biletach...), nie trzeba
      kluczyć, choć dojazd mógłby być lepiej oznakowany (ktoś już o tym pisał i
      przyznaję rację).

      Na miejscu przemiły pan portier kasujący bilety poleca wózeczek w kształcie
      dinozaura dla małego, i błogosławię Pana przez całą wizytę - jeśli Wasza
      pociecha nie jest najlepszym piechurem, a nie macie własnej "parasolki", wydanie
      tych 5 złotych to najlepsza inwestycja w całym parku.

      ruszamy w zieleń, cudne powietrze, kolor roślinek koi, młody zachwyca się
      widocznym z daleka diplodokiem (ja nie wiedziałam, że "to" się tak nazywa),
      mijamy po drodze świetnie opisane okazy - tablice w polskim, angielskim,
      niemieckim (brawo!) opisujące kiedy i gdzie żył, co (lub kogo) żarł, jaki był
      duży etc.
      na końcu wytęskniony tyranozaur (toy story;) i plac zabaw - faktycznie - super
      sprawa, bezpieczny (zostawiamy młodego i siadamy na ławce na dalekim "obok"),
      mnóstwo atrakcji (nie spotykanych na "zwykłych" placach - np. jajo dinozaura,
      lub jego głowa :)
      pamiątki - nawet nie zabijają ceną i tandetą - młody wybiera plastikowe
      szkielety dinozaurów po... 2 złote, które wytrzymują walkę pomiędzy sobą (mocny
      plastik).

      jedzonko - wybór raczej ograniczony (zwalam na pogodę i raczej początki samego
      parku) - grillowa kiełbaska, karkówka, młody frytki, nawet bez zdzierstwa -
      płacimy dwie dychy z piciem.
      lody już w zasadzie z nudów, młody uprawia plac zabaw - nie można go wyciągnąć...
      w końcu nęcimy go powtórną wycieczką po trasie z dinozaurami (w ramach biletu
      chodzi się ile i gdzie się chce do woli).

      wracamy tą samą trasą co przyszliśmy, jeszcze raz każdy okaz, jeszcze raz każdy
      opis, jeszcze raz każde miejsce (jak ktoś chętny zdjęcia prześlę na priv),
      jeszcze raz radocha, euforia.

      na końcu zaliczamy toy-toye - czyściutkie, pachnące i UWAGA - z papierem i
      bieżącą wodą!!! szok
      wiem, to powinna być norma wszędzie, ale nie jest i nie będę ukrywać, że mnie to
      nie dziwi, bo dziwi. a naoglądałam się "przybytków" z ... dziurą w podłodze i
      dwoma wgłębieniami na stopy, więc niczemu się już nie dziwię ;)

      no niestety - baza noclegowa dookoła - bieda :( jedno gospodarstwo
      agroturystyczne ogłaszające się w okolicy (byłam, widziałam, odjechałam),
      pożal-się-pole-namiotowe bez prądu i ławki w Gąsawie, czy hotelo-motele dla
      tirowców na trasie to jednak ciut mało.
      szukałam po prostu porządnego pola namiotowego, gdzie poza kawałkiem trawy pod
      namiot byłby węzeł sanitarny, skrzyneczka z prądem (lub jakiś niezależny dostęp
      do), no i coś na kształt ławeczki, murku, żeby nie targać ze sobą stołków z
      domu, hihihi)
      nie doszukałam się, więc wróciliśmy o domciu na noc - na szczęście blisko więc
      można...

      z czystym sumieniem polecam, wpisuję Rogowo w kalendarz
      "corocznych-wakacyjnych-tras", na pewno następnym razem nie sami, zabierzemy
      znajomych jednym albo drugich, bo warto.

      aha - młody mój - sześciolatek, ale na miejscu przekrój od 0 do 100 lat, wszyscy
      się uśmiechali, więc chyba też się podobało ;)

      jakby co - proszę pytać na priv.



      • luca28 Re: Zaurolandia 03.07.07, 22:42
        byłam już tam, potwierdzam opinię Andzi, super miejsce dla dzieci w wieku
        naszych maluchów, choć dla mojej Olgi najwqiększą atrakcją była "kręcaca sie
        zjeżdzalnia", która mała okupowała ponad 2 godziny.

        warto sie tam wybrac
      • jullka04 Re: Zaurolandia 04.07.07, 12:49
        Andzinka, dziewczyno, ty się marnujesz przy tych komputerach, toć posiadasz
        ewidentny zmył dzinnkiarski, taką zdałaś relację z tego pobytu, że choć nie
        byłam wszystko wiem:)No, to się nazywa precyzja. Koniecznie musimy z rodzinką
        właśnie tam pojechać, a zdjęcia chętnie obejrzę, prześlij.
        • andzina Re: Zaurolandia 04.07.07, 21:15
          poszły fotki :D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka