endemol7
31.05.07, 23:22
Czyhając na nasze pieniądze niech strajkują tylko Ci, co mają, tak jak mówia
rzeczywiście 1200 miesiącznie do łapy. Reszta do roboty !!!
Potencjał zarobkowy doktora pracującego w państwowej słuzbie zrdowia, dochodzi
do ~1200 umowa + (np. ~10 dużurów x ~300, dyzurów może być potencjalnie od
(4-30)) + ~1200 od umów z firmami badania, ankiety, wykłady, sympozja
(potencjalnie od 300 - 3000... ). Czyli wersja średnia z państwówki w jednym
miejscu = 5400 netto do łapki. Jak ktoś jeszcze ma np. gabinet i załóżmy ~10
pacjentow w tygodniu to ma 4,5x10x ~60= + 2700/m-c wiecej. Z jezorem do ziemi
da się dla pazernych pociągnać jeszcze etat, (choć etat w róznych np. domach
opieki, firmach moze oznaczać max 2h/tydzien) ew dociągnać do >20 dyżurów.
Potencjał doktorka maxiarza może dojść w sprzyjających układach do 10.000 choć
średnio możne przyjmijmijmy ok. ~5k /m-c. Koniec tego demagogicznego strajku
! Do roboty!