26.07.07, 22:14
niegdyś zjawiłem się ,by odebrać znajomych ze starego miasta około godziny
trzeciej po północy . zaskoczyły mnie tłumy młodych ludzi - chyba mało kto z
nich był pełnoletni , większość z pijanych wyglądała na nieletnich . pewnie
wychodzili z dyskotek . jakieś dwie lolitki coś zabełkotały do mnie ,
ale nie miałem zielonego pojecia o co mówiły , tak były zachlane .

dzisiaj dowiedziałem się w jakimś talk show , że dyskoteki są dozwolone od
lat 18 lub 21 - pytanie skąd te tłumy nawalonych małolatów wieczorami
szwędającymi się po starym mieście ?

ta Polska coraz bardziej przypomina mi Meksyk - takich scen w USA
nie widziałem . widziałem je w Meksyku . to co zmierzali zrobić z Polską
realizuje się na naszych oczach - przecież mówili w latach 90-tych , że będą
meksykanizować naszą gospdarkę .
Obserwuj wątek
    • heru69 Re: od lat 18 26.07.07, 23:35
      unsatisfied6 napisał:

      > niegdyś zjawiłem się ,by odebrać znajomych ze starego miasta około godziny
      > trzeciej po północy . zaskoczyły mnie tłumy młodych ludzi - chyba mało kto z
      > nich był pełnoletni , większość z pijanych wyglądała na nieletnich . pewnie
      > wychodzili z dyskotek . jakieś dwie lolitki coś zabełkotały do mnie ,
      > ale nie miałem zielonego pojecia o co mówiły , tak były zachlane .
      >
      > dzisiaj dowiedziałem się w jakimś talk show , że dyskoteki są dozwolone od
      > lat 18 lub 21 - pytanie skąd te tłumy nawalonych małolatów wieczorami
      > szwędającymi się po starym mieście ?
      >
      > ta Polska coraz bardziej przypomina mi Meksyk - takich scen w USA
      > nie widziałem . widziałem je w Meksyku . to co zmierzali zrobić z Polską
      > realizuje się na naszych oczach - przecież mówili w latach 90-tych , że będą
      > meksykanizować naszą gospdarkę .

      Napisz może cos o swoim zyciu jak wyglądało gdzy miałes 16-17 lat.
      • unsatisfied6 skoro nalegasz 26.07.07, 23:48
        heru69 napisał:


        >
        > Napisz może cos o swoim zyciu jak wyglądało gdzy miałes 16-17 lat.

        owszem , był alkohol ale po kryjomu wśród mlodocianych i nie przypominam sobie
        pijanych dziewczyn , ani picia alkoholu przez małolatów na dykotekach .

        nie było ponadto narkotyków , dzieciaki miały większe możliwości uczęszczania
        do klubów sportowych , były obozy żeglarskie na zalewie wiślanym
        ( tam płwyałem ) , teraz tam nie ujrzysz żadnej chyba żaglówki .

        młodzież mówiła "dzień dobry" swoim sąsiadom - nawet tzw "blokersi" . dzisiaj
        nawet ta "lepsza młodzież" często nie pozdrowi sąsiada , jakby go wogóle nie
        znała .
        • w_l Re: skoro nalegasz 29.07.07, 17:02
          unsatisfied6 napisał:

          > owszem , był alkohol ale po kryjomu wśród mlodocianych i nie przypominam sobie
          > pijanych dziewczyn , ani picia alkoholu przez małolatów na dykotekach .
          A dziewczyny to co, inne? Rownouprawnienie mamy. A co do picia na dyskotekach -
          co to za roznica gdzie sie malolat uchla, po kryjomu czy na dyskotece? Dla mnie
          zadna, rodzice powinni go pilnowac zeby nie chlal. Niekoniecznie pilnowac w
          sensie pelnienia warty, mozna upilnowac dobrym wychowaniem.

          > nie było ponadto narkotyków ,
          Masz sklonnosci do uogolnien. Byly, moze akurat Ty nie brales. Narkotyki to dosc
          stary wynalazek. A teraz tylko pojawily sie ruchy legalizacyjne i zwiazane z tym
          przekonania, ze z braniem nie trzeba sie kryc.

          > dzieciaki miały większe możliwości uczęszczania
          > do klubów sportowych , były obozy żeglarskie na zalewie wiślanym
          > ( tam płwyałem ) , teraz tam nie ujrzysz żadnej chyba żaglówki .

          Mozliwosci sa, rodzice nie maja czasu zachecic, nauczyc, dac przykladu.


          > młodzież mówiła "dzień dobry" swoim sąsiadom - nawet tzw "blokersi" . dzisiaj
          > nawet ta "lepsza młodzież" często nie pozdrowi sąsiada , jakby go wogóle nie
          > znała .

          Ale to wciaz wina rodzicow, ja gdybym sasiada nie przywital to raz dostalbym
          reprymende, drugi raz w dupe za brak szacunku dla starszych. A teraz to
          BEZSTRESOWO. Poglaskac synka, pewnie ta sasiadka krzywo na niego spojrzala.

          W_L
          • unsatisfied6 o co ci chodzi ? 29.07.07, 21:07
            w_l napisał:

            > unsatisfied6 napisał:

            > > nie przypominam sobie pijanych dziewczyn

            > A dziewczyny to co, inne? Rownouprawnienie mamy.

            kompletnie niedorzeczny argument w dyskusji - co ma wspólnego równouprawnienie
            z zachlanymi lolitkami na starym mieście ?

            twoje argumenty są niezwykle antyspołeczne . promujesz patologiczne zachowania .

            > > nie było ponadto narkotyków ,
            > Masz sklonnosci do uogolnien. Byly, moze akurat Ty nie brales. Narkotyki to
            > dosc stary wynalazek. A teraz tylko pojawily sie ruchy legalizacyjne i
            > zwiazane z tym przekonania, ze z braniem nie trzeba sie kryc.
            >
            > W_L

            czy ty przypadkiem nie pracujesz w jakimś dziale propagandy ? prowadzisz
            jaką dywersę przeciwko narodowi ?

            w kaqżdym języku są treści domyślne . z treści "nie było narkotyków" zapewne
            mogłeś się domyśleć ( o ile masz odrobinę inteligencji ) , że chodziło o bardzo
            znikome używanie narkotyków w Polsce , a nie że ich wogóle nie było , lub
            stworzono je w końcu XX wieku .
            • w_l Re: o co ci chodzi ? 30.07.07, 20:40
              > twoje argumenty są niezwykle antyspołeczne . promujesz patologiczne zachowania

              Jasne. Ja nie rozumiem dlaczego podkreslasz lolitki. Dla mnie chlanie malolatow
              obojga plci jest rownie naganne i dalem temu wyrac.

              Gdzie Ty widzisz promocje patologii? W tym, ze uwazam ze rodzic ponosi co
              najmniej w rownym stopniu odpowiedzialnosc za takie zachowania jak maloletni,
              ktory nie do konca rozumie co czyni? naskakujesz na dzieciaki, a to co one
              prezentuja to tylko poklosie tego co im w domu pokazano.

              W_L
            • w_l Re: o co ci chodzi ? 30.07.07, 20:47
              unsatisfied6 napisał:
              > znikome używanie narkotyków w Polsce , a nie że ich wogóle nie było , lub
              > stworzono je w końcu XX wieku .
              >

              Zaczynam miec wrazenie ze jestes milosnikiem PRLu. Otoz nieprawda jest, ze wtedy
              nie bylo zlodziei, wyludzaczy, homoseksualistow i narkomanow.

              Byli, natomiast wladza dbala o to zeby media o tym nie pisaly, dopoki wladza nie
              odniosla sukcesu - zamknela, spalowala, napietnowala.


              Poglad bliski Twojemu, ze za PRLu ("dawniej") niemal wszyscy byli fajni, mili i
              ze zdechlego zachodu nic do nas nie przenikalo, slyszalem nie raz. Pozwol ze sie
              z tym pogladem nie zgodze. Jest to tylko i wylacznie opinia, o rzetelna
              statystyke z tamtego okresu bedzie trudno.

              W_L

              • unsatisfied6 nie było takich mataczy jak ty również 30.07.07, 21:08
                w_l napisał:

                > unsatisfied6 napisał:
                > > znikome używanie narkotyków w Polsce , a nie że ich wogóle nie było , lub
                > > stworzono je w końcu XX wieku .
                > >
                >
                > Zaczynam miec wrazenie ze jestes milosnikiem PRLu. Otoz nieprawda jest, ze
                wted
                > y
                > nie bylo zlodziei, wyludzaczy, homoseksualistow i narkomanow.
                >
                > Byli, natomiast wladza dbala o to zeby media o tym nie pisaly, dopoki wladza
                ni
                > e
                > odniosla sukcesu - zamknela, spalowala, napietnowala.
                >
                >
                > Poglad bliski Twojemu, ze za PRLu ("dawniej") niemal wszyscy byli fajni, mili
                i
                > ze zdechlego zachodu nic do nas nie przenikalo, slyszalem nie raz. Pozwol ze
                si
                > e
                > z tym pogladem nie zgodze. Jest to tylko i wylacznie opinia, o rzetelna
                > statystyke z tamtego okresu bedzie trudno.
                >
                > W_L
                >

                nie było kilnanaście lat temu takich mataczy jak ty również .
                pisałem o narkotykach a ty temat rozszerzasz do złodziei , wyłudzaczy i
                homoseksualistów . oczywistym jest , że zmiany systemowe nie mogły znacząco
                wpłynąć na częstotliwość występowania hompseksualizmu , ale twój argument o tyle
                jest zamataczony ( metoda mataczenia komuchów i niedozowlona w poważnych
                dyskusjach wykształconych ludzi w demokracji ) , ze sprawia wrażenie , że
                zjawisko narkomani umieszczone pod jednym ułamkiem z pozostałymi ( czasami
                bez żadnego związku a dla uzyskania efektów czytej erystyki ) istniało w
                takiej samej skali jak teraz - zwyczajne absurd i kłam . "narkomani PRL-u"
                najwyżej i to nieczęsto wąchali budapren - to był główny środek odurzający
                w PRL-u .
    • kawa001 Re: od lat 18 26.07.07, 23:42
      Widać,że dawno Cię nie było na mieście.Ja widzę co innego a już na pewno nie
      dziatwę przed 18 rokiem życia.Życie w mieście nocą może nie przypomina Torunia
      (jestem Bydgoszczaninem ale mieszkałem troche w Toruniu-co sobię chwalę)ale
      jest na dobrej drodze.Bywam nocą często i gęsto na mieście nocą i owszem
      zdarzają się jakieś burdy,ale nie widzę nigdzie a przynajmniej nie w takiej
      skali jak to opisałeś gó..arni zalanej w trupa.No sory ale
      przeginasz.Propoponuję zapuścić się na parę weekendów do jakichś klubów i
      poobserwować towarzystwo i wtedy generować opinie.
      • unsatisfied6 Re: od lat 18 26.07.07, 23:52
        kawa001 napisał:

        > Propoponuję zapuścić się na parę weekendów do jakichś klubów i
        > poobserwować towarzystwo i wtedy generować opinie.

        myślisz , że mam ochotę "zapuszczania się" tam . gdzie mógłbym spotkać
        zachlanych małolatów ? jeżeli już w jakieś mijsca czasami chadzam ( i tak
        samo dotyczy to ciebie , przypuszczam ) , to na pewno nie spotykam tam
        takiego towarzystwa .

        co do realności swoich obserwacji , możesz sobie wspomnieć sylwestra na
        starym mieście w Bydgoszczy - nie dało się nie zauwazyć tłumów pijanych
        małolatów .
      • unsatisfied6 miałem okazję ponadto 26.07.07, 23:59
        kawa001 napisał:

        > Widać,że dawno Cię nie było na mieście.Ja widzę co innego a już na pewno nie
        > dziatwę przed 18 rokiem życia.


        miałem okazję ponadto podyskutować z kierowcą taksówki - on sam poruszył temat
        młodocianych klinetów i ich zachowania w taksówce . tego nie da się powtórzyć ,
        o czym on mówił .
        • jasnygwint1 Re: miałem okazję ponadto 27.07.07, 14:37
          chyba nie piszesz o Bydgoszczy! Bylem dwa tygodnie temu o 3 w nocy na rynku a tam pusto! Tez jechalem taxi,podzielilem sie swoja opinia z kierowca a on powiedzial, ze to miasto to jedna wielka sypialnia I on juz nie chce w nocy jezdzic bo zarobek z tego marny. To miasto jest martwe w nocy.
          • unsatisfied6 Re: miałem okazję ponadto 27.07.07, 21:42
            jasnygwint1 napisał:

            > chyba nie piszesz o Bydgoszczy! Bylem dwa tygodnie temu o 3 w nocy na rynku a
            t
            > am pusto! Tez jechalem taxi,podzielilem sie swoja opinia z kierowca a on
            powied
            > zial, ze to miasto to jedna wielka sypialnia I on juz nie chce w nocy jezdzic
            b
            > o zarobek z tego marny. To miasto jest martwe w nocy.

            teraz może przenieśli się do ośrodków wczasowych/agroturystycznych :)

            zapewne codziennie nie jest martwe nocą , skoro mi się trafiło około rok
            temu zaobserwować to co opisałem - może by i było martwe , gdyby nie te nachlane
            małolaty :)
            • anna39 Re: miałem okazję ponadto 28.07.07, 12:06
              mieszkam akurat na wcentrum miasta i moge coe na ten temat
              powiedziec .Najgorsze sa weekendy nad rnem ida tacy z dyskotek i dra pyski
              jakby tylko oni byli sami zapominajac o mieszkancach (dzieciach spiacych)
              czasami mam ochote wylac kubeł zimnej wody im na głowe aby sie uciszyli .Szkoda
              ze wtedy niima policji "gdzie oni sa"moze spia gdzies w
              samochodach,szkoda .Moze było by wtegy troszke spokojnie
              • kawa001 Re: miałem okazję ponadto 28.07.07, 17:55
                a propo policji to ona jest...okolo 20 widać ich jeszcze na każdym rogu ale nad
                ranem albo idą spać albo porywają ich kosmici...
                Z drugiej jednak strony mój podziw wzbudziła sytuacja na Placu Kościeleckich
                podczas oczekiwania na nocny.Jakaś mała draka pod wiatą i dosłownie po 2
                minutach zajechały 2 wozy Straży Miejskiej i jeden Policji.Na pytanie
                otoczonych nieco zdziwionych pacjentów w wiacie odpowiedzieli że
                monitoring...Nie wiem,czy to przypadek, że tak szybko zareagowali.Po prostu mój
                podziw był wielki
                • jasnygwint1 Re: miałem okazję ponadto 28.07.07, 18:13
                  tak powinno byc. Miasto musi zyc noca ale wszystko w granicach zdrowego rozsadku. Jezeli malolaty same nie wiedza gdzie jest granica zabawy policja powinna im to wytlumaczyc.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka