Gość: cygne
IP: *.torun.sdi.tpnet.pl
03.07.03, 14:01
W wątku "Referendum w sprawie aborcji" lokator napisał:
===> Dochodzimy do sedna i istoty wszelkich sporów.
sekty.net/Plugins/News/item.php?n_id=212&item=3
i stamtąd:
"Możemy podjąć próbę zdefiniowania sekty oraz sekciarstwa w następujący
sposób;
sekta jest to grupa posiadająca łącznie wszystkie poniższe cechy:
1) Członkowie grupy przekonani są, iż tylko w jej obrębie najpełniej
uczestniczą w ostatecznym porządku rzeczywistości, który ze swej natury
angażuje człowieka w sposób bezwarunkowy.
2) Grupa pomniejsza osobową godność człowieka w aktualnym porządku
rzeczywistości, usprawiedliwiając tym samym podejmowanie w tym porządku
działań
godzących w dobro osoby.
3) Dopiero uczestnictwo w ostatecznym porządku rzeczywistości grupa postrzega
jako nadające człowiekowi pełną godność osobową.
4) Struktura przywództwa (formalna bądź nieformalna) w grupie funkcjonuje
jako
uprzywilejowany nośnik i dystrybutor (pośrednik) ostatecznego porządku
rzeczywistości.
5) Postrzegając samą siebie jako jedyną grupę odniesienia, domaga się
bezwarunkowej przynależności i zaangażowania jednostek.
6) W rezultacie konstytuuje się ona w oparciu o zniewalające relacje osobowe.
7) Zniewalający charakter tych relacji nie jest rozpoznawany przez podmioty
nimi związane."
WASZ Bóg dał Mojżeszowi Tablice, ale reszta to tylko WASZA interpretacja.
Wczoraj paliliście na stosach za kręcącą się Ziemię, za co palicie dzisiaj?
Boga można przyjąć do wiadomości, że istnieje. Ale znajdzie go - w sobie -
tylko ten kto rzuci na szalę swój umysł i otrze się o herezję. Reszta to
stado,
które idzie za przewodnikiem, co zresztą jest główną ideą. Chrześcijaństwo to
religia dla pozbawionych większych duchowych możliwości mieszkańców basenu
śródziemnomorskiego. Zakłada posłuszeństwo i pokorę. Ale ten warunek nigdy
nie jest spełniony. Każdy post odnoszący się do tego akapitu będzie, jak
mniemam, dowodem na prawdziwość mojej tezy. Hi! Hi!.
-----------------------------------------------------------------------
Nie dlatego żeby potwierdzic prawdziwośc(lub nie) tezy wysuniętej przez
lokatora, przytoczyłam tę wypowiedź rozpoczynając nowy watek. Jestem nieco
zdziwiona zupełnym brakiem reakcji Sz.Forumowiczów. Robię to dopiero teraz,
czekałam, aż ktos mądrzejszy ode mnie zareaguje.
Czytajac ten tekst, przyznam, że ciarki po krzyzu mi chodziły, ale nie
dlatego, że zgorszona byłam trescią, a wręcz odwrotnie - uważam, że lokator
napisał cos bardzo ważnego, zastanowić się, podyskutować nad tym, powinny
wydaje mi sie, głównie osoby uważajace sie za wierzące.
Oczywiscie bez zamiaru obrażania jednych przez drugich. Warto sobie chyba
zadac pytania rodzaju: na czym opiera się nasza wiara, czy znamy biblię,
co wnosi do naszego życia duchowego uczestnictwo w życiu Kościoła
Katolickiego itp. Kto sam lub z pomoca innych znajdzie odpowiedzi na te
pytania na pewno ugruntuje swoje przekonania w (nie) wierze.
Ja mam pytanie do lokatora:
Czy uważasz, że KK jest sektą, a jeśli tak , to kto jest naszym guru? :)
p.s.
Pamietam, kiedyś rozpocząłes watek nt Boga, wiary "A może ja też",
ku mojemu zdziwieniu bez powodzenia. Ciekawe dlaczego tak ważne tematy nie
znajdują miejsca w dyskusjach na forum.
Chyba sie ich boimy, a przecież to.." sedno i istota wszelkich sporów" -
jak słusznie zauważyłeś.
pozdr.