Dodaj do ulubionych

Kosciól Katolicki w Polsce osiąga dno moralne.

04.07.03, 13:33
Zacznijmy od pewnej prawdziwej do bólu historyjki:

Dwa dni temu zmarła dobrze mi znana prababcia.
Cała parafia ją teraz opłakuje ,a najbardziej księża z parafii ,a już
w szczególności jeden ksiądz, z którym wiąże się dalsza część :


Siedzę ja w dużym pokoju u pewnej rodziny . Delektujemy się deserem
poobiednim. Prababcia nie miała ochoty i wróciła juz do swego pokoju.
Nagle słyszę skrzyp klamki . Odwracam się i kątem oka zdążam zauważyć jakiś
czarny cień przemykający bezpośrednio do pokoju prababci.Zanim się porządnie
odwróciłem - cień zniknął za drzwiami .

Robię zdziwione oczy do rodziny,a oni wzruszają obojętnie ramionami.


Mijają ze trzy minuty ,drzwi pokoju prababci się uchylają ,ale ja
przygotowany już siedzę i się bezczelnie gapię na kunsztowny popis
przemykania księdza po przedpokoju w kierunku drzwi wejsciowych.
Trzask. Księdza nie ma !!!!!!!!

No nie zdzierżyłem i tak długo ciągnąłem za język,aż się dowiedziałem ,że
prababcia co miesiąc wydaje niemal całą swoją emeryturę instytucji Koscioła
(tej konkretnej parafii). Dokłada do tego wszystkie dodatki jakie otrzymuje
na zmarłego wcześniej męża Piłsudczyka.
Obraza księdza i prababci na rodzinę polega na tym ,ze rodzina myśląc
pragmatycznie :
"Jak ma dawać wszystko kosciołowi ,to niech chociaz płaci czynsz za swoje
mieszkanie w którym i tak nie mieszka" - nie pozwoliła ,by cała emerytura
szła na Toyotę księdza .

Co ciekawe, przez te trzy minuty pobytu księdza w pokoju, prababcia
z pewnoscią nabyła całą masę łask uświecających i innych jeszcze podobnych
bzdur.Kondensacja łask musiała być wielka bo babcia od razu się lepiej
poczuła.
W sumie zrobiła dobry uczynek ,zafundowała pewnie drogi w tej marce przegląd
auta księdza (sprowadzonego bez cła zza granicy) ,a ten będzie mógł dzięki
temu sprawniej i na wyższym poziomie pełnić swą posługę .
Tak,tak. Teraz w ciągu godzinki obskoczy 10 babinek -nie 3.
Żadne naciągactwo. "Posługa Boża".

W każdym razie, gdyby przyszedł ksiądz do mojego mieszkania, do mojej mamy,
by ją okraść-jak do siebie -i nawet nie powiedział: "Dzień dobry",
albo: "Niech będzie pochwalony", albo chociaż: "Pocałujcie mnie w dupę" ,to
rozpierdoliłbym pieprzonego batmana na ścianie.

Czy ktoś ma wątpliwosci ,że tego typu praktyki sa nagminne ?




Obserwuj wątek
    • bator1 Re: Kosciól Katolicki w Polsce osiąga dno moralne 04.07.03, 14:14
      Czy prababcia jest ubezwłasnowolniona?
      Czy ksiądz podaje się za kogoś innego niż jest w istocie?
      Czy zakupił samochód łamiąc prawo?
      Czy są dowody na to co robi z pieniędzmi?

      Jakoś tak się wżarło w polską świadomość, że koniecznie trzeba wsadzać nos w
      cudze pieniądze i głośno mówić co właściciel powinien z nimi robić. Tak i
      tutaj: ksiądz to cały Kościół, jedna prababcia to dziesięć dziennie i tak się
      fabrykuje rzekomą aferę. A może to prawnuczek jest rożalony, że prababcia nie
      chce go sponsorować?
      • genuine44 Re: Kosciól Katolicki w Polsce osiąga dno moralne 04.07.03, 14:23
        . A może to prawnuczek jest rożalony, że prababcia nie
        > chce go sponsorować?

        Dzisiaj nalezy do kanonu dobrego wychowania wieszac psy
        na "czarnych" co nie przeszkadza z internacjonalistyczna
        radoscia glosowac na Millerow, Czarzastych i innych
        Lapinskich ktorzy z ogromnym poswieceniem walcza z
        pazernoscia "czarnych".

        Tymianek, jestes wielki. :)
        • tyciarek Re: Kosciól Katolicki w Polsce osiąga dno moralne 04.07.03, 14:40
          Jak masz świadomość,że dni Twoje sa juz policzone z dokładnością do roku,dwóch
          lat, to problem tzw. kryzysu wieku średniego - to Pikuś przy strachu przed
          śmiercią.Jesli do tego dodać przypadłości wieku starczego, np :
          sklerozę ,miazdżycę,zdziecinnienie ,nieporadność i bezgraniczną ufność w to co
          powie ksiądz jako posłannik NAJWYŻSZEGO...


          Ostatnim chamstwem i bezczelnością jest wyciąganie łapy po pieniądze
          i wmawianie ,ze to na posługę i pomoże łaskawszym okiem spojrzeć PANU na
          grzesznika -bo to dobry uczynek dla Kościoła !!!!!!

          To jest ordynarne wyłudzanie pieniędzy. Takie samo jak gra w trzy kubki (tu też
          aktorami są osoby dorosłe, świadome i to bardziej niż starowinka- itd,itp.).


          p.s.
          Prababcia nie jest (nie była) moja.
          • bator1 Re: Kosciól Katolicki w Polsce osiąga dno moralne 04.07.03, 15:14
            Zadzwiająco pełną analizę stanu prababci uzyskał prawnuczek. Dokonanie tym
            wieksze, że o wszystkim wie od rodziny siedząc w drugim pokoju. Imponująca
            troska i swietny kontakt z ukochaną prababcią. No i pochylenie się nad jej
            problemami...
            A to zdaje się miał być wolny kraj: jak ktoś się boi karaluchów to kupuje
            prusakolep, jak się boi diabła to sobie kupi odpust.
            Ja nadal jestem ciekaw na jakiej to podstawie prawnuczek ma decydować co
            prababci wolno, a czego nie. Co go k.. obchodzą cudze pieniądze?
            • Gość: cygne Re: Kosciól Katolicki w Polsce osiąga dno moralne IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 04.07.03, 15:44
              bator1 napisała:

              > Zadzwiająco pełną analizę stanu prababci uzyskał prawnuczek. Dokonanie tym
              > wieksze, że o wszystkim wie od rodziny siedząc w drugim pokoju. Imponująca
              > troska i swietny kontakt z ukochaną prababcią. No i pochylenie się nad jej
              > problemami...
              > A to zdaje się miał być wolny kraj: jak ktoś się boi karaluchów to kupuje
              > prusakolep, jak się boi diabła to sobie kupi odpust.
              > Ja nadal jestem ciekaw na jakiej to podstawie prawnuczek ma decydować co
              > prababci wolno, a czego nie. Co go k.. obchodzą cudze pieniądze?

              Myśle, ze zbyt dosłownie podszedles do barwnej opowiesci tyciarka .
              Ten tekst to przeciez tylko przykład jeden z wielu świadczący o czasami
              skandaliczym zachowaniu sie księży w obliczu ludzkiej tragedii przezywanej
              często w wielkiej biedzie. O ich pazerności nie ma co pisac, bo wszyscy mieli
              okazję sie z tym zetknąć zapewne.
              Prawda jest taka , ze dno moralne widać w innych miejscach też, ale od
              duchownych można chyba oczekiwac uczciwości, milosierdzia, jakichs wzorów?
              Jesli babcia sobie życzy niech daje księdzu - jej wola, ale na co ksiądz ten
              wdowi grosz obróci to już nie jest takie obojetne.
              Jesli podstawą funkcjonowania KK są przykazania, to Ci co stoją na jego czele,
              maja chyba obowiązek ich przestrzegania, jesli chcą być wiarygodni?
              Tłumaczenie, że wierzymy w Boga, a nie w księży, że każdy przed Nim odpowiada
              za swoje grzechy mnie nie przekonuje.
              Przynajmniej na tyle żeby choc jedną złotówkę na kościół dać.
              pozdr.
              • bator1 Re: Kosciól Katolicki w Polsce osiąga dno moralne 04.07.03, 15:58
                Proszę mnie oświecić: w którym momencie ten ksiądz z przykładu okazał się
                nieuczciwy? Podawał się za kogoś innego? Wyciągał po kryjomu pieniądze z
                bieliźniarki? Szantażował?
                Jakie to przykazanie zabrania przyjmowania darowizny?
                • Gość: cygne Re: Kosciól Katolicki w Polsce osiąga dno moralne IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 04.07.03, 19:10
                  bator1 napisała:

                  > Proszę mnie oświecić: w którym momencie ten ksiądz z przykładu okazał się
                  > nieuczciwy? Podawał się za kogoś innego? Wyciągał po kryjomu pieniądze z
                  > bieliźniarki? Szantażował?
                  > Jakie to przykazanie zabrania przyjmowania darowizny?

                  Może wyraziłam się niezbyt ściśle.
                  Nie chodziło mi o to , że akurat ten ksiądz był nieuczciwy, ale, że to tylko
                  przyklad ( kto wie czy nie wymyślony). Sam fakt, ze ksiadz nawet te pieniądze
                  wziął może i nie jest naganny, ważne je ew. wykorzystał. Ściśle przeciez nie
                  możemy oceniac tego przykładu, bo nas tam nie było. Moja wypowiedź oparłam na
                  własnych doświadczeniach, a te niestety nie są najlepsze .
                  Z obserwacji "z boku" życia kleru widać, że niespecjalnie się umartwiają :)
                  Samo pojęcie darowizna w takich wypadkach nie jest chyba adekwatne. Przeciez
                  wiadomo, że chodząc po tzw. kolędzie księża biorą od ludzi nawet biednych,
                  a to nazwałabym po prostu wyłudzeniem, żerowaniem na ludzkiej ciemnocie.

                  pozdr.

          • radca Re: Kosciól Katolicki w Polsce osiąga dno moralne 04.07.03, 18:18
            tyciarek napisała:

            > Jak masz świadomość,że dni Twoje sa juz policzone z dokładnością do
            roku,dwóch
            > lat, to problem tzw. kryzysu wieku średniego - to Pikuś przy strachu przed
            > śmiercią.Jesli do tego dodać przypadłości wieku starczego, np :
            > sklerozę ,miazdżycę,zdziecinnienie ,nieporadność ...

            > p.s.
            > Prababcia nie jest (nie była) moja.

            - twoja czy zony - to bez roznicy.
            Brak ci szacunku do starszej osoby

            radca
      • radca Re: Kosciól Katolicki w Polsce osiąga dno moralne 04.07.03, 18:15
        bator1 napisała:

        > Czy prababcia jest ubezwłasnowolniona?

        - jest to Czlowiek i posiada Swoja nieprzymuszona Wole.Cala RADOSC i NADZIEJA
        tej starszej Pani - to,byc moze to,ze " pragnie cos zrobic dla KOSCIOLA
        i Chwaly Bozej ".Pragnie rowniez " wyjednac LASKE BOZA " i to jest Jej
        Pragnienie.Nadzieja na spotkanie sie z mezem na tamtym Swiecie.Nie moze juz
        zrobic wiele u SCHYLKU SWEGO ZYCIA, ale jednak.... i to jest Jej wielka czesc
        i chwala.

        > Czy ksiądz podaje się za kogoś innego niż jest w istocie?

        - napewno nie podaje sie za nikogo innego

        > Jakoś tak się wżarło w polską świadomość, że koniecznie trzeba wsadzać nos w
        > cudze pieniądze i głośno mówić co właściciel powinien z nimi robić. Tak i
        > tutaj: ksiądz to cały Kościół, jedna prababcia to dziesięć dziennie i tak się
        > fabrykuje rzekomą aferę. A może to prawnuczek jest rożalony, że prababcia nie
        > chce go sponsorować?

        - nigdy bym sobie nie pozwolil - miec pretensje do UKOCHANEJ BABCI o to,ze
        daje pieniadze dla DOMU BOZEGO.

        Widac,ze prawnuczek wolalby pieniadze dla siebie - zamiast wesprzec Prababcie ?

        radca
        • bator1 Re: Kosciól Katolicki w Polsce osiąga dno moralne 04.07.03, 18:20
          Z takim prawnuczkiem nie wahałbym sie oddać reszty pieniędzy komuś innemu :-)))
        • lokator Re: Kosciól Katolicki w Polsce osiąga dno moralne 04.07.03, 23:08
          radca napisał:

          > Widac,ze prawnuczek wolalby pieniadze dla siebie - zamiast wesprzec
          Prababcie ?
          >
          > radca

          Nie widać tego Radco. Nie naciągajcie rzeczywistości. Siedzisz przed monitorem
          Radco i czytasz to co ktoś napisał. Nie byłeś, nie jesteś i nie będziesz w
          tamtym pokoju. Jeżeli twierdzisz, że widzisz, że prawnuczek chce tych pieniędzy
          dla siebie - to znaczy, że kłamiesz.
          • radca Re: Kosciól Katolicki w Polsce osiąga dno moralne 04.07.03, 23:14
            lokator napisał:

            > radca napisał:
            >
            > > Widac,ze prawnuczek wolalby pieniadze dla siebie - zamiast wesprzec
            > Prababcie ?
            > >
            > > radca
            >
            > Nie widać tego Radco. Nie naciągajcie rzeczywistości. Siedzisz przed
            monitorem
            > Radco i czytasz to co ktoś napisał. Nie byłeś, nie jesteś i nie będziesz w
            > tamtym pokoju. Jeżeli twierdzisz, że widzisz, że prawnuczek chce tych
            pieniędzy
            >
            > dla siebie - to znaczy, że kłamiesz.

            - to osoba z tamtego pokoju nakreslila obraz sytuacji wraz z opisem swoich
            emocji

            a wiec...?

            radca
            • tyciarek Re: Kosciól Katolicki w Polsce osiąga dno moralne 04.07.03, 23:27
              radca napisał:

              > lokator napisał:
              >
              > > radca napisał:
              > >
              > > > Widac,ze prawnuczek wolalby pieniadze dla siebie - zamiast wesprzec
              > > Prababcie ?
              > > >
              > > > radca
              > >
              > > Nie widać tego Radco. Nie naciągajcie rzeczywistości. Siedzisz przed
              > monitorem
              > > Radco i czytasz to co ktoś napisał. Nie byłeś, nie jesteś i nie będziesz w
              >
              > > tamtym pokoju. Jeżeli twierdzisz, że widzisz, że prawnuczek chce tych
              > pieniędzy
              > >
              > > dla siebie - to znaczy, że kłamiesz.
              >
              > - to osoba z tamtego pokoju nakreslila obraz sytuacji wraz z opisem swoich
              > emocji
              >
              > a wiec...?
              >
              > radca



              radca napisał:

              > lokator napisał:
              >
              > > radca napisał:
              > >
              > > > Widac,ze prawnuczek wolalby pieniadze dla siebie - zamiast wesprzec
              > > Prababcie ?
              > > >
              > > > radca
              > >
              > > Nie widać tego Radco. Nie naciągajcie rzeczywistości. Siedzisz przed
              > monitorem
              > > Radco i czytasz to co ktoś napisał. Nie byłeś, nie jesteś i nie będziesz w
              >
              > > tamtym pokoju. Jeżeli twierdzisz, że widzisz, że prawnuczek chce tych
              > pieniędzy
              > >
              > > dla siebie - to znaczy, że kłamiesz.
              >
              > - to osoba z tamtego pokoju nakreslila obraz sytuacji wraz z opisem swoich
              > emocji
              >
              > a wiec...?
              >
              > radca


              -No więc każdy rozumie te same słowa jak mu rozumu staje.
              Jak nie staje (albo nie chce stawać),to głupoty wychodzą.
              Można zaprzeczać tym głupotom do woli i prostować ,ale osioł swoje juz wie.

              Osioł np. wie ,że w tym kraju chleją tylko lekarze.
              To nic,że chleją na służbie policjanci,że chleją księża właśnie. Robią rzeczy
              po stokroć gorsze-choć akurat im najmniej wypada !!!
              Osioł swoje wie i basta !!
              • agata.tyciarek tyciarek - ty tylko od oslow umiesz wyzywac 25.09.03, 18:50
                tyciarek napisała:

                > radca napisał:
                >
                > > lokator napisał:
                > >
                > > > radca napisał:
                > > >
                > > > > Widac,ze prawnuczek wolalby pieniadze dla siebie - zamiast wespr
                > zec
                > > > Prababcie ?
                > > > >
                > > > > radca
                > > >
                > > > Nie widać tego Radco. Nie naciągajcie rzeczywistości. Siedzisz przed
                > > monitorem
                > > > Radco i czytasz to co ktoś napisał. Nie byłeś, nie jesteś i nie będzi
                > esz w
                > >
                > > > tamtym pokoju. Jeżeli twierdzisz, że widzisz, że prawnuczek chce tych
                >
                > > pieniędzy
                > > >
                > > > dla siebie - to znaczy, że kłamiesz.
                > >
                > > - to osoba z tamtego pokoju nakreslila obraz sytuacji wraz z opisem swoich
                > > emocji
                > >
                > > a wiec...?
                > >
                > > radca
                >
                >
                >
                > radca napisał:
                >
                > > lokator napisał:
                > >
                > > > radca napisał:
                > > >
                > > > > Widac,ze prawnuczek wolalby pieniadze dla siebie - zamiast wespr
                > zec
                > > > Prababcie ?
                > > > >
                > > > > radca
                > > >
                > > > Nie widać tego Radco. Nie naciągajcie rzeczywistości. Siedzisz przed
                > > monitorem
                > > > Radco i czytasz to co ktoś napisał. Nie byłeś, nie jesteś i nie będzi
                > esz w
                > >
                > > > tamtym pokoju. Jeżeli twierdzisz, że widzisz, że prawnuczek chce tych
                >
                > > pieniędzy
                > > >
                > > > dla siebie - to znaczy, że kłamiesz.
                > >
                > > - to osoba z tamtego pokoju nakreslila obraz sytuacji wraz z opisem swoich
                > > emocji
                > >
                > > a wiec...?
                > >
                > > radca
                >
                >
                > -No więc każdy rozumie te same słowa jak mu rozumu staje.
                > Jak nie staje (albo nie chce stawać),to głupoty wychodzą.
                > Można zaprzeczać tym głupotom do woli i prostować ,ale osioł swoje juz wie.
                >
                > Osioł np. wie ,że w tym kraju chleją tylko lekarze.
                > To nic,że chleją na służbie policjanci,że chleją księża właśnie. Robią rzeczy
                > po stokroć gorsze-choć akurat im najmniej wypada !!!
                > Osioł swoje wie i basta !!

                - tyciarek,
                i ty znowu z tym ublizaniem ?

                oj ta stajnia ci na dobre nie wyszla

                Aga....
            • lokator Re: Kosciól Katolicki w Polsce osiąga dno moralne 04.07.03, 23:36
              radca napisał:

              > a wiec...?
              >
              > radca

              A Ty tego nie widziałeś, ale wiesz lepiej. Nie pierwszy i nie ostatni raz.
    • Gość: fin Re: Kosciól Katolicki w Polsce osiąga dno moralne IP: *.atr.bydgoszcz.pl 04.07.03, 14:50
      Myslisz, że to już jest dno moralne? Eeee, moim zdaniem kosciół ma jeszcze pole
      do popisu. Ksiądz mógłby np. zacząć sprzedawać odpusty, tak jak przed wiekami.
      To byłaby jeszcze lepsza kasa, no bo kto stojący w obliczu smierci odmówi sobie
      inwestycji w życie wieczne w niebie?
      Pozdr
      • Gość: cygne Re: Kosciól Katolicki w Polsce osiąga dno moralne IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 04.07.03, 15:27
        Gość portalu: fin napisał(a):

        . To byłaby jeszcze lepsza kasa, no bo kto stojący w obliczu smierci odmówi
        sobie inwestycji w życie wieczne w niebie?

        Twoja ironia jest jak najbardziej na miejscu i dotyczy niestety wiekszosci
        wierzących i niewierzących, praktykujacych i nie, tych prawdziwie i w
        cudzysłowie..
        Tak myśle teraz na ilu pogrzebach byłam, takich "bez księdza" ? Na jednym.
        Jedna ze znanych mi osób, deklarująca się jako niewierząca miała odwagę
        życzyc sobie pogrzebu bez księdza, kropidła i całej tej ceremonii.
        pozdr.


        • tyciarek Re: Kosciól Katolicki w Polsce osiąga dno moralne 04.07.03, 16:49
          Bator, ty nic nie rozumiesz ?
          Nic a nic ?

          Potrzebujesz szczegółowej diagnozy stanu zdrowia starszego człowieka, by mi
          uwierzyć,że ze zdrowiem w tym wieku słabo ?
          Czy spodziewasz się ,że z wiekiem bedziesz coraz mądrzejszy i coraz
          silniejszy,a w wieku 80,90 lat może nawet jeszcze ładniejszy jak teraz ?
          Bedziesz trykał młódki na lewo i prawo i hasał po łąkach cytując z pamięci
          wczoraj przeczytaną książkę ???

          Dlaczego więc ludzie w podeszłym wieku (chyba po 60 roku zycia ? ) muszą
          przechodzić co roku szczegółowe badania psychofizyczne jesli chcą sami
          prowadzić auta ?

          Ograniczanie demokracji ? Brak zaufania ???
          A może to jest opieka ???????? Subtelna różnica,prawda ?


          "Proszę mnie oświecić: w którym momencie ten ksiądz z przykładu okazał się
          nieuczciwy? Podawał się za kogoś innego? Wyciągał po kryjomu pieniądze z
          bieliźniarki? Szantażował?
          Jakie to przykazanie zabrania przyjmowania darowizny?"


          -Pan od gry w kubki też nie udaje ministra Łapińskiego. Mimo to proceder gry w
          kubki jest karalny. Ten sam proceder uprawiany przez księży dzieje się w
          świetle prawa i pod czujnym okiem Pana Boga ?
          Pan Bóg jest zadowolony,że uczony przez wiele lat w gładkomowie ksiądz obiecuje
          pierwsze zastępy anielskie w nagrodę za chojnośc umierającej babki ?
          Od kiedy symbolika pokuty jest mniej ważna od kwoty (tutaj prawie całej
          emerytury)? Od dawna, prawda ?
          Od dawna księżom nie wystarcza już sama skrucha czy zaangażowanie .Wystarczy
          spojrzeć w cennik usług. Od dawna wpaja się staruszkom (nie tylko zresztą),że
          jakość życia na tamtym świecie jest uzalezniona od wysiłku finansowego na
          zbożne cele w tym świecie.

          Nieuczciwym okazał się wtedy ,gdy wyciągnął łapska po niemal całe dochody
          schorowanej emerytki tuż nad grobem.To nie jest 10 złotych na tacę człowieku !
          To jest ok. 80% miesięcznych dochodów !

          Co to poza tym jest ? Zupełny brak szacunku jednego chrześcijanina do drugiego.
          Chamstwo też .

          Gdyby był dobrym księdzem powiedziałby,że za to lepszych skrzydełek anielskich
          nie wykupi prababcia na tamtym świecie.Że nie w pieniądzach rzecz.
          Nie właziłby co miesiąc cichaczem jak ten pierdolony złodziej do czyjegoś
          domu,by skasować co należne.


          Jeszcze raz powtarzam: To nie moja rodzina. Obserwowałem sprawę z
          boku ,korzyści nijakich z tego nie mogłem mieć. Zresztą cóż to za durne
          insynuacje ?


          p.s. Do fina.
          Ależ oczywiście ,ze to dopiero przygrywka przed innymi poważniejszymi wyczynami
          księży - takimi jak homoseksualizm czy pedofilia.

          A propos:
          Jak ksiądz będący pedofilem jest w stanie sobie wytłumaczyć to co robi
          z chłopcami i dalej bez zmrużenia oka obcować z Bogiem w kościele i Kościele ???
          Spowiada się i luz ?
          No jak ?






          • genuine44 Re: Kosciól Katolicki w Polsce osiąga dno moralne 04.07.03, 16:55

            Tyciarek, ty nic nie rozumiesz ?
            Nic a nic ?

            A to niby jakim prawem Ty masz decydowac czy babcia moze
            czy nie? Jej pieniadze i Tobie nic do tego. Moze wydac na
            kotki, pieski albo KK. Co cie tak denerwuje?
            • lokator Re: Kosciól Katolicki w Polsce osiąga dno moralne 04.07.03, 23:16
              genuine44 napisał:

              >
              > Tyciarek, ty nic nie rozumiesz ?
              > Nic a nic ?
              >
              > A to niby jakim prawem Ty masz decydowac czy babcia moze
              > czy nie? Jej pieniadze i Tobie nic do tego. Moze wydac na
              > kotki, pieski albo KK. Co cie tak denerwuje?

              Ej..
              To nie chodzi o to, czego chce babcia. To chodzi o to, że ksiądz wie, bo nie
              jest głupi przecież, że wyciąga pieniądze od schorowanego człowieka. Jest
              etyczne dawanie pieniędzy przez babcię, ale nie jest etyczne branie ich przez
              księdza.
              Dlaczego ja widzę, że Tyciarka denerwuje branie pieniędzy przez księdza, a nie
              dawanie ich przez babcię, a inni tego nie widzą?
              Będzie nagonka? W imię obrony Kościoła Katolickiego? W imię obrony prawa
              każdego człowieka do życia w takim zakłamaniu jakie sam sobie wybierze?
          • bator1 Re: Kosciól Katolicki w Polsce osiąga dno moralne 04.07.03, 16:59
            Tak, najlepiej nawymyślać od ciemnych bezmyślnych przygłupów.

            Wiek nie oznacza automatycznej demencji. Z twojego wywodu wynika, że taki Jan
            Nowak-Jeziorański powinien być zamkniety w domu starców i karmiony przez
            pielęgniarkę. To przecież taki sam wiek, prawda? Ja jednak, jakoś bardziej
            wierzę w jego wywody niż twoje historyjki ze z góry założonym morałem. Chociaż
            taki stary.

            Ty wiesz lepiej o czym ksiądz rozmawiał z prababcią znajomego chociaż jak sie
            okazuje sam zanjomy nie znał dobrze historii skoro musiał wypytywać rodzinę.
            Jak babcia taka nieodpowiedzialna wariatka, to można w legalny sposób
            przeprowadzić ubezwłasnowolnienie. Ale jak widać nikt się nie poważył na to bo
            sąd pewnie nie zrozumiałby pazerności rodziny? Jak bierze wnuczek to pewnie
            byłaby "dobra inwestycja"? Od jakiej kwoty darowizny jest ona niemoralna?

            Po jaką cholerę do tego wsadzasz pedofilię? Z dumnego podnoszenia poważnego
            problemu wychodzi tandetne przykładanie czarnym na poziomie brukowych pisemek.
            • tyciarek Re: Kosciól Katolicki w Polsce osiąga dno moralne 04.07.03, 21:19
              Ojej ,się narobił bałagan od tego wpisywania w środku.
              Dopiero teraz zauwazyłem ten post i nieporozumienie,a własciwie złe
              zrozumienie :-)

              bator1 napisała:

              > Tak, najlepiej nawymyślać od ciemnych bezmyślnych przygłupów.

              - Spłycasz.

              > Wiek nie oznacza automatycznej demencji. Z twojego wywodu wynika, że taki Jan
              > Nowak-Jeziorański powinien być zamkniety w domu starców i karmiony przez
              > pielęgniarkę.

              -Nie.

              To przecież taki sam wiek, prawda? Ja jednak, jakoś bardziej
              > wierzę w jego wywody niż twoje historyjki ze z góry założonym morałem.
              Chociaż taki stary.

              -No.

              > Ty wiesz lepiej o czym ksiądz rozmawiał z prababcią znajomego chociaż jak sie
              > okazuje sam zanjomy nie znał dobrze historii skoro musiał wypytywać rodzinę.

              I to jest miejsce ,gdzie powinienem odesłać do ponownej lektury tego, co
              napisałem,ale widząc jak bardzo ich lektura Was boli - oszczędzę :-)
              To była przyszywana babcia mojej żony.Teściowie ,ludzie szczerzy i bogobojni z
              trudem mówili o tym co się wydarzyło i co miało miejsce co miesiąc.
              Są dokładnie Waszego pokroju. Patrzą ,ale nie widzą. To znaczy troche
              widzieli,ale odwracali głowę : )))))
              Opisaną akcję widziałem na własne oczy. Napisałem,że patrzę z boku ,bo słabo
              się zaangażuję w sprawy rodzinne i układy. Byłem widzem po prostu.Nie wiele
              zrzozumiałem z tego co zobaczyłem,a postanowiłem to wyjaśnić.
              No jakim cudem do mieszkania wchodzi bez pukania ksiądz i nawet nie burknie nic
              do gospodarzy ? Potem w ten sam bezczelny sposób sie ulatnia.
              Czy to nie jest dziwne ?


              > Po jaką cholerę do tego wsadzasz pedofilię? Z dumnego podnoszenia poważnego
              > problemu wychodzi tandetne przykładanie czarnym na poziomie brukowych pisemek.

              -Zabawny jesteś. Najpierw próbowałes zbagatelizować ów "poważny wątek" ,a
              teraz,gdy działa coraz wiekszego kalibru -uznajesz,że tamto było powaznym
              tematem, a to słaby brukowiec ?
              Zabawne.
              • Gość: sane23 Re: Kosciól Katolicki w Polsce osiąga dno moralne IP: *.net.pl / 192.168.1.* 04.07.03, 21:38
                tyciarek napisała:

                > widzieli,ale odwracali głowę : )))))

                *otoz to. Watek powinien miec tytul "odpowiedzialnosc".
                W chorym spoleczenstwie to i kosciol jest chory.
                Leczenie kosciola niewiele pomoze...
                • tyciarek Re: Kosciól Katolicki w Polsce osiąga dno moralne 04.07.03, 21:54
                  Gość portalu: sane23 napisał(a):

                  > tyciarek napisała:
                  >
                  > > widzieli,ale odwracali głowę : )))))
                  >
                  > *otoz to. Watek powinien miec tytul "odpowiedzialnosc".
                  > W chorym spoleczenstwie to i kosciol jest chory.
                  > Leczenie kosciola niewiele pomoze...

                  Gość portalu: sane23 napisał(a):

                  > tyciarek napisała:
                  >
                  > > widzieli,ale odwracali głowę : )))))
                  >
                  > *otoz to. Watek powinien miec tytul "odpowiedzialnosc".
                  > W chorym spoleczenstwie to i kosciol jest chory.
                  > Leczenie kosciola niewiele pomoze...


                  Ta konkluzja bardzo mi się podoba.Jak patrzę na reakcję obozu "prawdziwych
                  katolików" trudno nie przyznać Ci racji.

                  amen
          • radca wspolczuc prawnukowi ? odjechal z kwitkiem 04.07.03, 18:29
            tyciarek napisała:

            > Bator, ty nic nie rozumiesz ?
            > Nic a nic ?

            - o nieomylny - jak zawsze

            > Potrzebujesz szczegółowej diagnozy stanu zdrowia starszego człowieka, by mi
            > uwierzyć,że ze zdrowiem w tym wieku słabo ?

            - nie wiesz jak ty bedziesz w tym wieku - a moze juz wczesniej nawet ?

            > Czy spodziewasz się ,że z wiekiem bedziesz coraz mądrzejszy i coraz
            > silniejszy,a w wieku 80,90 lat może nawet jeszcze ładniejszy jak teraz ?
            > Bedziesz trykał młódki na lewo i prawo i hasał po łąkach cytując z pamięci
            > wczoraj przeczytaną książkę ???

            - PYCHA przez ciebie przemawia i to bardzo czesto

            > Dlaczego więc ludzie w podeszłym wieku (chyba po 60 roku zycia ? ) muszą
            > przechodzić co roku szczegółowe badania psychofizyczne jesli chcą sami
            > prowadzić auta ?

            - cos masz ciagle obsesje

            > pierwsze zastępy anielskie w nagrodę za chojnośc umierającej babki ?
            > Od kiedy symbolika pokuty jest mniej ważna od kwoty (tutaj prawie całej
            > emerytury)? Od dawna, prawda ?

            - tak cie ta emerytura prababci boli ? Nie dala ci na paliwo czy remont ?

            > Od dawna księżom nie wystarcza już sama skrucha czy zaangażowanie .Wystarczy
            > spojrzeć w cennik usług. Od dawna wpaja się staruszkom (nie tylko zresztą),że
            > jakość życia na tamtym świecie jest uzalezniona od wysiłku finansowego na
            > zbożne cele w tym świecie.
            > Nieuczciwym okazał się wtedy ,gdy wyciągnął łapska po niemal całe dochody
            > schorowanej emerytki tuż nad grobem.To nie jest 10 złotych na tacę człowieku !
            > To jest ok. 80% miesięcznych dochodów !

            - a ty nic nie dostales ? i stad ta NIENAWISC ?

            > Co to poza tym jest ? Zupełny brak szacunku jednego chrześcijanina do
            >drugiego.
            >
            > Chamstwo też .
            >
            > Gdyby był dobrym księdzem powiedziałby,że za to lepszych skrzydełek
            anielskich
            > nie wykupi prababcia na tamtym świecie.Że nie w pieniądzach rzecz.
            > Nie właziłby co miesiąc cichaczem jak ten pierdolony złodziej do czyjegoś
            > domu,by skasować co należne.
            >
            >
            > Jeszcze raz powtarzam: To nie moja rodzina. Obserwowałem sprawę z
            > boku ,korzyści nijakich z tego nie mogłem mieć. Zresztą cóż to za durne
            > insynuacje ?

            - i co " lac w morde " ? jak to nieraz pisales.

            > A propos:
            > Jak ksiądz będący pedofilem jest w stanie sobie wytłumaczyć to co robi
            > z chłopcami i dalej bez zmrużenia oka obcować z Bogiem w kościele i
            Kościele ??
            > ?
            > Spowiada się i luz ?
            > No jak ?

            - oooo, to juz teraz przeszedles samego siebie atomski.

            Nie wiem czy mam ci wspolczuc, czy...

            radca
            • lokator Re: 04.07.03, 23:50
              radca napisał:

              > tyciarek napisała:
              > > Jak ksiądz będący pedofilem jest w stanie sobie wytłumaczyć to co robi
              > > z chłopcami i dalej bez zmrużenia oka obcować z Bogiem w kościele i
              > > Kościele ???
              > > Spowiada się i luz ?
              > > No jak ?
              >
              > - oooo, to juz teraz przeszedles samego siebie atomski.
              >
              > Nie wiem czy mam ci wspolczuc, czy...
              >
              > radca


              Szanowny Radco. A jakbyś tak kiedyś, zamiast linku o nadużyciach lekarzy w
              Polsce dał link do artykułu o molestowaniu chłopców przez amerykańskich
              biskupów. O jeździe po pijaku, spowodowaniu wypadku i ucieczce z miejsca tego
              wypadku. To znana sprawa z zeszłego miesiąca, ale na pewno wszyscy nie
              słyszeli. I do tego jeszcze komentarze Stolicy Apostolskiej i niezależnej prasy
              amerykańskiej. Co, nie da rady?
              Broniąc człowieka, który czyni zło nie bronisz Boga. Wprost przeciwnie -
              występujesz przeciw Niemu, przeciw Jego przykazaniom. Nie widzisz tego? Ty
              pozwalasz sobie wydawać wyroki na lekarzy jeszcze zanim zrobi to sąd. Dlaczego
              odmawiasz tego samego komuś innemu? Tylko dlatego, że to ksiądz, a nie lekarz?
              To zachowanie ma swoją nazwę - hipokryzja.
        • Gość: Europejka Re: Kosciól Katolicki w Polsce osiąga dno moralne IP: *.dip.t-dialin.net 04.07.03, 18:24
          Gość portalu: cygne napisał(a):

          > Gość portalu: fin napisał(a):
          >
          > . To byłaby jeszcze lepsza kasa, no bo kto stojący w obliczu smierci odmówi
          > sobie inwestycji w życie wieczne w niebie?
          >
          > Tak myśle teraz na ilu pogrzebach byłam, takich "bez księdza" ? Na jednym.
          > Jedna ze znanych mi osób, deklarująca się jako niewierząca miała odwagę
          > życzyc sobie pogrzebu bez księdza, kropidła i całej tej ceremonii.
          > pozdr.
          >
          >
          Cygne, ja mam taka "odwage". Uwazam, ze kosciol katolicki jest zdemoralizowana,
          zrujnowana moralnie, pazerna na wszelkie dobra doczesne instytucja; z
          nielicznymi tylko wyjatkami (m.i. duchowni na misjach katolickich).
          W Polsce wiernym pozostaje alternatywa: dac na tace lub nie. W Niemczech, jesli
          ktos deklaruje sie jako katolik, nikt go o zgode nie pyta, tylko co miesiac
          kosciol automatycznie odciaga mu z pensji procentowo okreslona kwote.
          Jedynym "ratunkiem" jest wystapienie z kosciola, jednak dla wierzacych wiaze
          sie to z wieloma problemami (n.p. pogrzeb, stosunek innych mieszkancow itp.)
          pozdr.
          • Gość: cygne Re: Kosciól Katolicki w Polsce osiąga dno moralne IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 04.07.03, 18:55
            Gość portalu: Europejka napisał(a):

            > Cygne, ja mam taka "odwage". Uwazam, ze kosciol katolicki jest
            zdemoralizowana,
            >
            > zrujnowana moralnie, pazerna na wszelkie dobra doczesne instytucja; z
            > nielicznymi tylko wyjatkami (m.i. duchowni na misjach katolickich).
            > W Polsce wiernym pozostaje alternatywa: dac na tace lub nie. W Niemczech,
            jesli
            >
            > ktos deklaruje sie jako katolik, nikt go o zgode nie pyta, tylko co miesiac
            > kosciol automatycznie odciaga mu z pensji procentowo okreslona kwote.
            > Jedynym "ratunkiem" jest wystapienie z kosciola, jednak dla wierzacych wiaze
            > sie to z wieloma problemami (n.p. pogrzeb, stosunek innych mieszkancow itp.)
            > pozdr.

            Dlaczego Twoja odwaga jest w cudzysłowie?:)
            Jesli jest katolikiem to niech nim będzie cały czas, za życia również, nie
            tylko przed śmiercią. Własnie o to mi chodziło, zeby ktos, kto deklaruje sie
            jako niewierzący nie przypomniał sobie tuż przed śmiercią ( ze strachu), że
            chce księdza , oleje i kropidło.
            U nas jednak wszędzie widac fikcję, pozory - dla władzy, pieniedzy, ale
            zbawienia chyba za to kupić nie można.
            Poddziwiam ludzi, którzy naprawdę z głęboką wiarą, przekonani o słuszności
            drogi która obrali, nabożnie uczestniczą we wszystkich uroczystościach.
            Ba, nawet im tego uczucia duchowego spełnienia zazdroszczę.

            pozdr.
            • Gość: Europejka Re: Kosciól Katolicki w Polsce osiąga dno moralne IP: *.dip.t-dialin.net 04.07.03, 19:24
              Gość portalu: cygne napisał(a):

              > Gość portalu: Europejka napisał(a):
              >
              > > Cygne, ja mam taka "odwage". Uwazam, ze kosciol katolicki jest
              > zdemoralizowana,
              > >
              > > zrujnowana moralnie, pazerna na wszelkie dobra doczesne instytucja; z
              > > nielicznymi tylko wyjatkami (m.i. duchowni na misjach katolickich).
              > > W Polsce wiernym pozostaje alternatywa: dac na tace lub nie. W Niemczech,
              > jesli
              > >
              > > ktos deklaruje sie jako katolik, nikt go o zgode nie pyta, tylko co miesia
              > c
              > > kosciol automatycznie odciaga mu z pensji procentowo okreslona kwote.
              > > Jedynym "ratunkiem" jest wystapienie z kosciola, jednak dla wierzacych wia
              > ze
              > > sie to z wieloma problemami (n.p. pogrzeb, stosunek innych mieszkancow itp
              > .)
              > > pozdr.
              >
              > Dlaczego Twoja odwaga jest w cudzysłowie?:)
              > Jesli jest katolikiem to niech nim będzie cały czas, za życia również, nie
              > tylko przed śmiercią. Własnie o to mi chodziło, zeby ktos, kto deklaruje sie
              > jako niewierzący nie przypomniał sobie tuż przed śmiercią ( ze strachu), że
              > chce księdza , oleje i kropidło.
              > U nas jednak wszędzie widac fikcję, pozory - dla władzy, pieniedzy, ale
              > zbawienia chyba za to kupić nie można.
              > Poddziwiam ludzi, którzy naprawdę z głęboką wiarą, przekonani o słuszności
              > drogi która obrali, nabożnie uczestniczą we wszystkich uroczystościach.
              > Ba, nawet im tego uczucia duchowego spełnienia zazdroszczę.
              >
              > pozdr.


              Moja "odwaga" jest w cudzyslowie z przyczyn etymologicznych (cudze+slowa, czyli
              cytowalam Twoje slowa o odwadze, o odwadze pochowku bez ksiedza, na ktory ja
              tez sie juz dawno zdecydowalam).
              Z ta konsekwencja przyznaje ci racje, jednak uwazam, ze czlowiek sie zmienia,
              doswiadcza, przezywa kryzysy i uniesienia, a takze przewartosciowuje swoje
              wartosci. Moze sie zdazyc, ze ktos sie nawroci, inny odkryje dla siebie
              darwinizm, zejdzie z wydeptanej sciezki, wkroczy na nowa i bedzie maszerowal z
              przekonaniem, ze wybral jedyna "prawdziwa" droge, dlatego ta konsekwencja moze
              sie zachwiac. Przyznajac Ci racje odnosnie konsekwencji, chodzilo mi o to, ze
              tez zazdroszcze ludziom, ktorymi nie targaja watpliwosci i niepewnosci.
              pozdr.

    • Gość: Ted® Re: Kosciól Katolicki w Polsce osiąga dno moralne IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 04.07.03, 16:12
      jakos tak emocjonalnie podchodzicie do tematu
      przeciez to tylko biznes
      jeden sprzedaje, drugi kupuje, albo nie

      jak jestes wierzacy to zaplacisz, mniej lub wiecej, zalezy od zapotrzebowania,
      odpornosci na reklame i jeszcze paru czynnikow
      jak niewierzacy to za drzwi akwizytora i po problemie
      • genuine44 Re: Kosciól Katolicki w Polsce osiąga dno moralne 04.07.03, 16:52

        > odpornosci na reklame i jeszcze paru czynnikow
        > jak niewierzacy to za drzwi akwizytora i po problemie

        I ja, deklarujacy sie jako wierzacy w zasadzie moge sie
        z Toba zgodzic Ted. Nikt nie musi dawac na tace.
        • tyciarek Re: Kosciól Katolicki w Polsce osiąga dno moralne 04.07.03, 17:57
          Genuine ty nic nie rozumiesz ?
          Nic a nic ?
          :-)

          Dobra,do rzeczy:
          Tu nie tyle chodzi o podatną na sugestie babcię ,a o moralność wyciągającego
          łapę księdza. O jego moralność. Nie babci. Kapujesz ?



          Interesuje mnie najbardziej,jak sobie tłumaczą te wszystkie wyskoki począwszy
          od kłamstw i sugestii wprowadzających w błąd w celu odniesienia korzyści
          materialnych,
          poprzez alkoholizm,onanizowanie się wprzerwie między jedną spowiedzią, a
          drugą ,aż po pedofilię.
          Chciałbym poznać, jak tłumaczy sobie te wszystkie słabostki jeden ksiądz z
          drugim ?
          Jak się czuje żerując na emeryturach babć w celu kupienia luksusowego auta ?
          Jak się przy tym czuje wpajając na drugi dzień na lekcjach religii,że pieniądz
          to zło,bogacenie oddala od Boga, ubóstwo to cnota ??

          No jak ?
          • bator1 Re: Kosciól Katolicki w Polsce osiąga dno moralne 04.07.03, 18:05
            Gratuluję głębokich przemysleń na temat księży.

            Jestem ciekaw jak ty sobie radzisz z onanizmem, z oszukiwaniem rodziny, z
            podkradaniem pieniędzy i notorycznym kłamaniem? Tylko nie zaprzesczaj -
            wszystko jedno czy to ty robisz czy kto inny, w końcu chodzi o napawanie sie
            pryncypialnością...
          • bator1 Re: Kosciól Katolicki w Polsce osiąga dno moralne 04.07.03, 18:09
            A tak przy okazji: jak piszesz "ja" (patrz twój pierwszy post) to chodzi o
            ciebie a nie kolegę. Po co więc wymachujesz swoją wiarygodnoscią a potem
            bredzisz coś o jakimś koledze, znajomym i całej zgrai innych świadków?

            Z twoich postów wynika coraz bardziej, że historyjka jest wyczytana w jakimś
            szmatławym pisemku, okraszona swoistymi dodatkami wyssanymi z twojego palca i
            sprowadzona do uogólnień rodem z wiejskiego jarmarku. Prawdziwe aż do bólu.
    • radca Arku .... vel atomski i jeszcze jakies tam nicki 04.07.03, 18:02
      Twoja nienawisc do kosciola katolickiego jest tutaj nie od dzis ukazywana.
      Tak mocno obrazasz - kogo tylko mozesz dopasc na tym forum.
      " wysoki jak brzoza - a ....."

      Na przykladzie jednej starszej Pani i Jej glebokiej WIARY oraz ksiedza -
      ktory odwiedza Parafianke u schylku Jej zycia w Jej domu - okreslasz
      CALY KOSCIOL KATOLICKI i jeszcze do tego nazywasz " DNO MORALNE " ???!!!

      Ty wielki i zawsze nieomylny ATOMSKI o wielu nickach - ziejesz NIENAWISCIA.

      Caly Kosciol Katolicki ??? Tylko dlatego,ze ty tak uwazasz ???

      radca
      • genuine44 Re: Arku .... vel atomski i jeszcze jakies tam n 04.07.03, 18:29
        Cos mi sie wydaje, zes sie pomylil Radco. Atomski jest
        mniej plaski i bardziej inteligentny. Ten watek nie za
        bardzo mi pasuje do atomskiego.
        • radca Re: Arku .... vel atomski i jeszcze jakies tam n 04.07.03, 18:40
          genuine44 napisał:

          > Cos mi sie wydaje, zes sie pomylil Radco. Atomski jest
          > mniej plaski i bardziej inteligentny. Ten watek nie za
          > bardzo mi pasuje do atomskiego.

          - zobacz to prosze, ja rowniez odrazu zauwazylem podobienstwo - pomimo,ze
          pisal jako " ona " -:)
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=54&w=6779578&a=6787045
          - " tyciarek" - to polaczenie " malego-Arka ". Z duzego Arka stal sie tyciArek
          i jeszcze zmienil plec :)))

          pzdr.
          radca

          ps. daje znowu popisy swej inteligencji - o ktorej jest przekonany.
          • genuine44 Re: Arku .... vel atomski i jeszcze jakies tam n 04.07.03, 19:02
            Jezli to prawda, to przyznaje, ze sie zawiodlem. Potrafie
            i czuje szacunek do wielu ludzi deklarujacych sie jako
            niewierzacy ale tutaj to inna historia.
          • lokator Re: Arku .... vel atomski i jeszcze jakies tam n 04.07.03, 23:38
            radca napisał:

            > ps. daje znowu popisy swej inteligencji - o ktorej jest przekonany.

            Ja też jestem przekonany o jego inteligencji.
      • oti Re: Arku .... vel atomski i jeszcze jakies tam n 04.07.03, 18:35
        jakieś anty klerykalne dziadostwo z piotrowskim (tfffuu) w statucie sie
        uaktywniło ??
        • radca Re: Arku .... vel atomski i jeszcze jakies tam n 04.07.03, 18:42
          oti napisał:

          > jakieś anty klerykalne dziadostwo z piotrowskim (tfffuu) w statucie sie
          > uaktywniło ??

          - piotrowski to UBek, ale " tyciArek " to chyba nie z tej paki ?

          radca
          • radca WIARA Prababci 04.07.03, 18:47
            " Wiara,

            1) świadomy i wolny akt afirmacji, w którym człowiek (zbiorowość ludzka) wyraża
            przekonanie o istnieniu czegoś nadnaturalnego - siły ukrytej w przyrodzie,
            Istoty Najwyższej, Absolutu, Boga lub bogów itp. - od czego w jakimś stopniu
            lub całkowicie zależą początki, egzystencja i przyszłe losy ludzi i świata.
            Wiara może stanowić reakcję na objawienie może też być odpowiedzią na pytania o
            sens życia, o pochodzenie dobra i zła itd.

            Znajduje wyraz w sposobie bycia i postawie życiowej człowieka (przestrzeganie
            pewnego kanonu zasad), w jego zachowaniach (uczestnictwo w nabożeństwach,
            codzienna modlitwa, pielgrzymki), pragnieniach i aspiracjach (dążenie do
            zbawienia). Wyraża się zarówno w tradycji ustnej, jak i na piśmie: w
            literaturze sakralnej (np. Pismo Święte, Koran, Wedy), religijnej (np. żywoty
            świętych) i teologiczno-filozoficznej (np. patrystyka), a także w literaturze
            pięknej. Formą ekspresji wiary bywają również dzieła sztuki i architektury,
            utwory muzyczne, filmy itd. Instytucjonalną formę wiary stanowi religia.

            2) w katolicyzmiewiara jest jedną z trzech cnót teologicznych (obok nadziei i
            miłości). Wynika z objawienia, ale jest też traktowana jako dar Bożej łaski. W
            przyszłym życiu wiecznym ma, tak jak nadzieja, ustąpić bezpośredniemu i
            naocznemu poznaniu Boga.

            3) w sensie ogólnym wiara to przeświadczenie o prawdziwości wyobrażeń i
            twierdzeń, bez odwoływania się do empirii i procedur weryfikacyjnych
            (weryfikacja). "


            - Pani Prabcia czyni to - na co ma ochote i jest to jej WOLA - jako Czlowieka
            wolnego .

            radca
            • radca Re: WIARA Prababci 04.07.03, 19:44
              Boze... co tej " biednej " Prababci zostalo ?
              Czy mozemy sie wczuc obecnie w psychike starszej Pani ? Jej maz juz dawno
              jest na "tamtym Swiecie". Czy wiemy jak sie czuje czlowiek w takim wieku ?
              Czlowiek, ktory zdaje sobie sprawe,ze nadchodzi czas - by sie zegnac z tym
              doczesnym Swiatem ?

              Co nas czeka - TAM ? Jak nas TAM przyjma ? Kogo TAM spotkamy ? Czy wogole
              bedzie nam dane kogos spotkac ? Wielu dokonuje juz za zycia RACHUNKU SUMIENIA.
              Analizuje swoje zycie, zadaje sobie wiele pytan - CO BEDZIE DALEJ ?
              Czy jestesmy tylko po smierci zakopani i nic wiecej ? My - ktorzy tak bardzo
              wierzylismy w sens zycia i w ZBAWIENIE WIECZNE ?

              Wielu, w tej "pogoni zycia " i w codziennej walce o przezycie - zagalopowalo sie
              tak,ze nie obejrzeli sie,ze nadszedl CZAS POZEGNANIA.

              Czyz mozna nie zrozumiec starszego i schorowanego Czlowieka,ze pragnie cos
              dac jeszcze od siebie ? Byc moze to jest to - co przynosi ulge ?
              Byc moze otrzymuje na codzien tak malo tego DOBREGO SLOWA ? Moze ta jedyna
              NADZIEJA jest juz tylko w BOGU ? Moze bedzie lzej umierac i mniej ZALU,ze
              trzeba juz odejsc ?

              Ja ta Prababcie rozumie doskonale i potrafie sie wczuc w Jej polozenie.

              radca
              • tyciarek o ślepcy :-) 04.07.03, 20:19


                Bator, jesteś niemozliwy. No jak można mi nie wierzyć ?

                "Gratuluję głębokich przemysleń na temat księży."

                -Ależ dziękuję bardzo. Pracowali na taką opinię sporo czasu.

                "Jestem ciekaw jak ty sobie radzisz z onanizmem, z oszukiwaniem rodziny, z
                podkradaniem pieniędzy i notorycznym kłamaniem? Tylko nie zaprzesczaj -
                wszystko jedno czy to ty robisz czy kto inny, w końcu chodzi o napawanie sie
                pryncypialnością..."

                -Jest pewien kłopot. Nie jestem księdzem. Jestem byle kim. Nie było w moim
                życiu takiego momentu bym choć na moment zbliżył się do myśli o nauce w
                seminarium.
                Do obcowania z Bogiem.
                Tutaj należałoby sobie w końcu - kolego Bator-zadać pytanie,jaką funkcję w
                życiu człowieka pełni malarz,polityk,lekarz (ulubiony zawód radcy) i ksiądz i
                jakie są wobec tego względem niego wymagania ?

                Inny kłopot polega na tym, że chciałbym widzieć drugiego takiego katolika,
                który kłamie mniej ode mnie :-)
                Dlaczego jest ci tak trudno uwierzyć, że nie okłamuję rodziny ?
                Rozumiem ,że okłamywanie rodziny jest standartem dla prawdziwego katolika ?
                Taka słabostka na którą przymyka się oko i wymienia na spowiedzi z lekka miedzy
                innymi grzechami podczas spowiedzi ?


                "A tak przy okazji: jak piszesz "ja" (patrz twój pierwszy post) to chodzi o
                ciebie a nie kolegę. Po co więc wymachujesz swoją wiarygodnoscią a potem
                bredzisz coś o jakimś koledze, znajomym i całej zgrai innych świadków?"

                -Wybacz,ale nie rozumiem.

                "Z twoich postów wynika coraz bardziej, że historyjka jest wyczytana w jakimś
                szmatławym pisemku, okraszona swoistymi dodatkami wyssanymi z twojego palca i
                sprowadzona do uogólnień rodem z wiejskiego jarmarku. Prawdziwe aż do bólu."

                -Takie życie. Czasem etos ,czasem szmira . I tutaj odsyłam do zdania
                inicjującego ten post (mojego autorstwa ).

                W zasadzie ,to powinienem zapytać na jakim świecie żyjecie ?
                Naprawdę nie widzicie jak pijani biskupi zapierdalają po Polsce Mercedasami ?
                Ostatnio chwycili po raz trzeci jakiegoś. Już dawno nie miał prawa jazdy.


                • Gość: cygne Re: o ślepcy :-) IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 04.07.03, 20:32
                  tyciarek napisała:

                  > W zasadzie ,to powinienem zapytać na jakim świecie żyjecie ?
                  > Naprawdę nie widzicie jak pijani biskupi zapierdalają po Polsce Mercedasami ?
                  > Ostatnio chwycili po raz trzeci jakiegoś. Już dawno nie miał prawa jazdy.

                  Myśle, że odpowiedź na to pytanie jest całkiem prosta.
                  Sa ludzie - wierzący- praktykujacy - katolicy, którzy swej wiary, pobozności,
                  własnego wkładu w uczestnictwo w życie Kościoła nie uzależniaja od zachowań
                  księży.
                  Chodza do kościoła, daja na tacę, wypełniają swoje wzgledem kościoła obowiązki
                  najlepiej jak potrafią, w zgodzie z sumieniem i swoja wiarą, uważając, że kazdy
                  ma własną wobec Boga odpowiedzialnośc za swoje czyny, grzechy.
                  Jesli robią to szczerze, z pełnym oddaniem, czerpią z tego korzyści dla swojego
                  ducha, wzbogaca to ich życie, to ja takich ludzi bardzo poważam .

                  -szanuj bliźniego swego jak siebie samego- jakie to (niby) proste.

                  pozdr.

                  >
                  • tyciarek Re: o ślepcy :-) 04.07.03, 20:45
                    Gość portalu: cygne napisał(a):

                    > tyciarek napisała:
                    >
                    > > W zasadzie ,to powinienem zapytać na jakim świecie żyjecie ?
                    > > Naprawdę nie widzicie jak pijani biskupi zapierdalają po Polsce Mercedasam
                    > i ?
                    > > Ostatnio chwycili po raz trzeci jakiegoś. Już dawno nie miał prawa jazdy.
                    >
                    > Myśle, że odpowiedź na to pytanie jest całkiem prosta.
                    > Sa ludzie - wierzący- praktykujacy - katolicy, którzy swej wiary, pobozności,
                    > własnego wkładu w uczestnictwo w życie Kościoła nie uzależniaja od zachowań
                    > księży.
                    > Chodza do kościoła, daja na tacę, wypełniają swoje wzgledem kościoła
                    obowiązki
                    > najlepiej jak potrafią, w zgodzie z sumieniem i swoja wiarą, uważając, że
                    kazdy
                    >
                    > ma własną wobec Boga odpowiedzialnośc za swoje czyny, grzechy.
                    > Jesli robią to szczerze, z pełnym oddaniem, czerpią z tego korzyści dla
                    swojego
                    >
                    > ducha, wzbogaca to ich życie, to ja takich ludzi bardzo poważam .
                    >
                    > -szanuj bliźniego swego jak siebie samego- jakie to (niby) proste.
                    >
                    > pozdr.
                    >
                    > >

                    Wiesz co ?
                    I chyba własnie takie jednostki mają najłatwiejsze życie :-)
                    Żadnych wątpliwości i pytań .
                    Że to jest sposób na szczęscie ? Patrzeć i nie widzieć ?
                    Może.

                    Tam wyżej,to się trochę przejęzyczyłem z tym drugim takim katolikiem.
                • Gość: sane23 Re: o ślepcy :-) IP: *.net.pl / 192.168.1.* 04.07.03, 20:41
                  tyciarek napisała:

                  > Naprawdę nie widzicie jak pijani biskupi zapierdalają po Polsce Mercedasami ?

                  *co mi do tego? Chyba nic. (pomijając bezpieczeństwo na drodze)
                  Skąd bierze się Twój ból?
            • lokator Re: WIARA Prababci 05.07.03, 00:02
              radca napisał:

              > " Wiara,
              >
              > radca

              Twój problem polega na tym, że wierzysz w księży, wierzysz w instytucję
              koscioła, a nie w Boga. Inaczej nie pisałbyś takich głupot. Atak na kościół, na
              jego ziemską powłokę nie jest atakiem na Boga. Jeżeli chce się zaatakować Boga,
              to wystarczy powiedzieć, że Go nie ma. To przecież największe bluźnierstwo.
              Opisanie nieetycznego zachowania księdza nie jest atakiem na Boga. Boga nie
              trzeba bronić. Jeżeli istnieje - obroni się sam, bo jest ponad to. Nie potrzeba
              mu maluczkich adwokatów. Takie szczekanie w obronie księży to objaw pychy
              kogoś, kto jest przekonany, że jest lepszy od niewierzącego. Poczytaj Pismo
              Święte - znajdziesz tam odpowiednie słowa na określenie swojego zachowania.
              Jeżeli ksiądz zrobił coś złego i są na to dowody to znaczy, że odszedł od Boga.
              Każdy kto broni takiego księdza jest wspólnikiem szatana i obrońcą zła, a nie
              wiary. Przemyśl to sobie. Więcej rozumu - mniej emocji. Na pewno lepiej na tym
              wyjdziesz.
    • Gość: sane23 Kto winien? IP: *.net.pl / 192.168.1.* 04.07.03, 19:51
      Co mi do tego czy ksiądz jeździ toyotą czy rowerem, zbiera w czasie kolędy czy
      nie? Nie mam też zamiaru podniecać się błędami i grzechami tychże.

      W tej historyjce jest jeden ważny moment:

      "...oni wzruszają obojętnie ramionami."

      Myślę, że dyskusja w tym wątku omija sedno zagadnienia.
      • Gość: cygne Re: Kto winien? IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 04.07.03, 20:10
        Gość portalu: sane23 napisał(a):

        > Co mi do tego czy ksiądz jeździ toyotą czy rowerem, zbiera w czasie kolędy
        czy
        > nie? Nie mam też zamiaru podniecać się błędami i grzechami tychże.
        >
        > W tej historyjce jest jeden ważny moment:
        >
        > "...oni wzruszają obojętnie ramionami."
        >
        > Myślę, że dyskusja w tym wątku omija sedno zagadnienia.

        Pisząc swoja opinię każdy dyskutant ma prawo do własnego głosu w danej sprawie.
        Krytykujac zdanie innych nie określajac swojego, jest chyba (delikatnie mówiac)
        nietaktem.
        Nic nie stoi na przeszkodzie zebyś sane23 zawróciła dyskusję w samo sedno
        zagadnienia.
        :)
        pozdrawiam
        • Gość: sane23 Re: Kto winien? IP: *.net.pl / 192.168.1.* 04.07.03, 20:17
          Gość portalu: cygne napisał(a):

          > Pisząc swoja opinię każdy dyskutant ma prawo do własnego głosu w danej
          sprawie
          > .

          *nie inaczej

          > Krytykujac zdanie innych nie określajac swojego, jest chyba (delikatnie
          mówiac)
          >
          > nietaktem.

          *nie inaczej

          > Nic nie stoi na przeszkodzie zebyś sane23 zawróciła dyskusję w samo sedno
          > zagadnienia.

          *"...oni wzruszają obojętnie ramionami."
          Coś jeszcze zawracać?
          • tyciarek Re: Kto winien? 04.07.03, 20:37
            Ciekawe ,czy to święte oburzenie to wynik zakłamania ,czy przebywania
            w chmurkach ?

            No dobrze zaprzęgnijmy potęzniejszego sprzymierzeńca :-)

            newsweek.redakcja.pl/archiwum/artykul.asp?Artykul=5818
            • Gość: sane23 Drugie sedno IP: *.net.pl / 192.168.1.* 04.07.03, 20:47
              tyciarek napisała:

              > Ciekawe ,czy to święte oburzenie to wynik zakłamania ,czy przebywania
              > w chmurkach ?
              >
              > No dobrze zaprzęgnijmy potęzniejszego sprzymierzeńca :-)
              >
              > newsweek.redakcja.pl/archiwum/artykul.asp?Artykul=5818

              *Bóg zapłać.
              Nie chcę tego czytać.
              "Polskie prawo pozwala..." - to mi wystarczy :(
    • Gość: Ted® Re: Kosciól Katolicki w Polsce IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 04.07.03, 21:05
      chyba juz czas aby do wladzy doszedl jakis prawdziwy ateista z jajami i zrobil
      porzadek z towarzystwem
      przeciez to takie proste: odpis od podatku, zadnych tac, ulg podatkowych i jest
      porzadek
      • Gość: sane23 Re: Kosciól Katolicki w Polsce IP: *.net.pl / 192.168.1.* 04.07.03, 21:17
        Gość portalu: Ted® napisał(a):

        > chyba juz czas aby do wladzy doszedl

        *pobozne zyczenie. Wladze powoluje spoleczenstwo.

        i zrobil
        > porzadek z towarzystwem

        *to tylko jedno z towarzystw
        • tyciarek Re: Kosciól Katolicki w Polsce 04.07.03, 21:24
          A społeczeństwo patrzy,ale nie widzi.
          Albo zawczasu odwraca głowę.

          Rozpasanie księży będzie postępować dalej więc.

          Amen.
          • genuine44 Re: Kosciól Katolicki w Polsce 04.07.03, 23:10

            > A społeczeństwo patrzy,ale nie widzi.
            > Albo zawczasu odwraca głowę.

            Najwazniejsze, ze Tyciarek widzi. Jestem spokojny.
            • lokator Re: Kosciól Katolicki w Polsce 04.07.03, 23:34
              genuine44 napisał:

              >
              > > A społeczeństwo patrzy,ale nie widzi.
              > > Albo zawczasu odwraca głowę.
              >
              > Najwazniejsze, ze Tyciarek widzi. Jestem spokojny.

              To nie wystarczy. To nie jedyna dziedzina naszego życia, kiedy odwracamy głowę
              w imię rzekomych wyższych wartości.

              -----------------------------------------------------------------------

              ==> To nie jest atak na Boga. To jest walka z zakłamaniem. Ale trzeba dostrzec
              tę różnicę.
            • Gość: Wiech firma Kościół IP: *.tvk.torun.pl / 172.19.15.* 05.07.03, 00:23

              Myślę, że główny problem leży w skostniałej instytucjonalności KOścioła.
              Od wieków nie skupia się on na krzewieniu wiary, a de facto na utrzymaniu
              władzy mentalnej nad narodami i rozwoju multinarodowego konglomeratu.
              Stąd uzurpowanie sobie wyłacznego prawa do interpretacji Pisma Św., inkwizycje
              i ekskomuniki. Stąd jak najbardziej nieboskie prawo celibatu, służące ochronie
              MATERIALNEGO kapitału Kościoła. Stąd paniczna obawa przed ruchami odnowy,
              często czystymi i świeżymi w podejściu do wiary, ale nie konsultującymi swoich
              posunięć z KK (no bo przecież wszystko to sekty splamione nasieniem szatana!).

              Wystarczy choćby zobaczyć freski w Watykanie, gdzie na chama ukazywana jest
              wyższość władzy (świeckiej!) papieskiej nad cesarską, gdzie kapie przepych i
              zewsząd patrzą dumne, marmurowe posągi tłustych papieży.
              Pamietam scenę z wizyty Papieża w Toruniu, po spotkaniu z naukowcami w auli UMK.
              Najpierw przejechal papamobile z Człowiekiem, ktory rzeczywiście ma w sobie
              jakiś wyczuwalny pierwiastek Czegoś, co należy pisać wielką literą (odczułem
              to, mimo, że z wiarą jestem zupełnie na bakier). Potem nadjechał szereg
              czarnych limuzyn. To biskupi nieśli w pokorze posługę w swych BMW siedemset-
              ileśtam... Dwa wieprze i kierowca, dwa wieprze i kierowca, dwa wieprze i
              kierowca... Mistycyzm chwili ulotnił się momentalnie i zrobiło się gorzko w
              ustach...

              Nie czarujmy się - hierarchia koscielna to też ludzie. Przypadek Paetza
              świadczy o tym, że wcale nie muszą to być przeszlachetni mężowie. Podobnie
              zwykly, 'szeregowy' ksiądz - jego moralność wcale nie musi być wzorcowa. I zbyt
              często nie jest. Zdecydowanie zbyt! Tam też są tacy co lecą na kasę, lubią sex
              w róznych kombinacjach, czy nadużywają alkoholu... Oczywiście nie jest to ogół,
              ale nie jest też niezauważalny margines.
              Jeżeli czlowiek, który sam nie przestrzega tego, co jest podstawą wiary ma
              uczyć moralności, to rodzi się pytanie co do jakości i skuteczności tych
              lekcji...
              Jeśli widzę takiego gościa w calej 'krasie', to jaki on ma autorytet i dlaczego
              mialbym go sluchać?...

              Ksiądz (teoretycznie przynajmniej, bo z praktyką to już różnie) to nie zawód,
              to powołanie, ktore ludzie ponoć świadomie wybierają, by służyć Bogu i ludziom.
              Dlatego tak mocno bulwersują sytuacje podobne do opisanej przez tyciarka i
              dlatego też od księży oczekuje sie czystszej moralności, niż od zwyklych
              zjadaczy chleba.

              Moim zdanie błąd Kościola polega na tym, że nie potrafi przyznac sie do
              wlasnych 'czarnych owiec' tuszując wiele niezdrowych i niewygodnych spraw.
              Traci przez to autorytet, traci 'jakość', traci zaufanie...
              Bez radykalnych posunięć, wywalania na zbity pysk księży za zlamanie podstaw
              pożycia spolecznego, a przede wszystkim bez otwartości w komunikacji z ludźmi -
              po prostu byciu z nimi, a nie pouczaniu (czyli tym, co rzeczywiście powinno
              stanowić Kościół Boży) instytucja ta bedzie miala coraz mniej wspólnego z wiarą
              i tym, co ponoć 20 wieków temu promowal św.Piotr...
              • Gość: cygne Re: firma Kościół IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 05.07.03, 00:35
                Gość portalu: Wiech napisał(a):

                >Pamietam scenę z wizyty Papieża w Toruniu, po spotkaniu z naukowcami w auli UMK
                > .
                > Najpierw przejechal papamobile z Człowiekiem, ktory rzeczywiście ma w sobie
                > jakiś wyczuwalny pierwiastek Czegoś, co należy pisać wielką literą (odczułem
                > to, mimo, że z wiarą jestem zupełnie na bakier). Potem nadjechał szereg
                > czarnych limuzyn. To biskupi nieśli w pokorze posługę w swych BMW siedemset-
                > ileśtam... Dwa wieprze i kierowca, dwa wieprze i kierowca, dwa wieprze i
                > kierowca... Mistycyzm chwili ulotnił się momentalnie i zrobiło się gorzko w
                > ustach...
                >

                Byłam, widziałam, potwierdzam. Tak było. Kierowcy i pasażerowie - zgadza sie.
                Pierwiastka nie czułam, widziałam umęczonego, starego człowieka.
                Poszłam , hołdując zasadzie "byc w Rzymie..:))
                Patrząc na ludzi, którzy przyszli tylko z ciekawości, na to właściwie
                przedstawienie żałowałam, że poszłam.
                pozdr.


                • Gość: Wiech Re: firma Kościół IP: *.tvk.torun.pl / 172.19.15.* 05.07.03, 00:45
                  Gość portalu: cygne napisał(a):

                  > Byłam, widziałam, potwierdzam. Tak było. Kierowcy i pasażerowie - zgadza sie.
                  > Pierwiastka nie czułam, widziałam umęczonego, starego człowieka.
                  > Poszłam , hołdując zasadzie "byc w Rzymie..:))
                  > Patrząc na ludzi, którzy przyszli tylko z ciekawości, na to właściwie
                  > przedstawienie żałowałam, że poszłam.
                  > pozdr.

                  wiesz, sam sie sobie zdziwiłem, bo byłem właśnie człowiekiem, ktory przyszedl z
                  ciekawości...
                  gros tych, o ktorych mówisz, nie przyszlo tylko popatrzeć - to byli ludzie,
                  którzy przyjechali często z daleka na spotkanie z Papieżem. Katolicy. Ponoć
                  świadomi.
                  Akurat całe ich watahy przemieszczaly się pod moim akademikiem, najpierw w
                  stronę lotniska, potem spowrotem. Zadowoleni, z balonikami, chorągiewkami,
                  czapeczkami. Wymieniali uwagi o tym, kto gdzie stał i co widział. Niekoniecznie
                  o tym co usłyszeli, czy przeżyli.
                  Wyraźnie bylo widać, że jarmark uważają za udany...
                  Przykry widok, zaiste.


                  • elodia Re: firma Kościół 05.07.03, 01:59
                    1. Kościół to również ja i póki co na dnie nie jestem ( ale jeszcze trochę
                    życia przede mną , kto wie ...)
                    2.Mam znajomego proboszcza , bierze "co łaska" Wiele wycierpiał przez to
                    (biskup X - taaak , a skąd ksiądz miał pieniądze na X i na Y , z "co
                    łaska" ?...)ale... ludzie Go kochają (wikariusze kolejni również - co ważne- i
                    mam na myśli miłość braterską bo wiem niestety , że różnie bywa... ),
                    wywalczyli parafianie żeby był z nimi zawsze i jest 33 lata proboszczem w tym
                    miejscu :)))
                    3.Księża , lekarze (ludzie innych zawodów )... trochę świętych , dobrych z
                    powołania , trochę złych sk... , a najwięcej przeciętnych idących z prądem ,
                    który ich akurat złapie...... Zło widać najmocniej... Czyż nie o nim
                    najczęściej dyskutuje się na tym forum ???(coś dobrego tylko Ivica opisać umiał
                    na moją prośbę , wątek -coś dobrego)
                    4.Dwaj duchowni Rydzyk i Tischner są jak ciemność i światło..... , obydwaj
                    uwielbiani przez rzesze moich współwyznawców...
                    5.Nie znam narodu , który z taką zawiścią zagląda do cudzego portfela...
                    Amerykanie traktują pieniądz prawie jak bóstwo a jednak...
                    KAWAŁ
                    Trzech rolników złapało złotą rybkę:)
                    Dla każdego życzenie:)
                    Amerykanin : Mój sąsiad ma 5000 bydła to ja chcę 10000
                    Franuz : Mój sąsiad ma 10 sztuk bydła ja też chcę tyle samo
                    Polak : Mój sąsiad ma jedną krowę a ja nic , to niech mu ta krowa zdechnie :)
                    • tyciarek Re: firma Kościół 05.07.03, 08:52
                      Następna,która nic nie zrozumiała.
                      Następna,która nie chce rozumieć.
                      Jakieś czcze pierdoły o zawisci, zazdrości o pieniądze...




                      p.s. Słaby dość jestem w te klocki,więc czy możesz mi wytłumaczyć co znaczy,że
                      Ty też jesteś Kosciołem ? Jesteś zakonnicą,czy tylko wierną ?
                      Jest chyba różnica pojmowania Koscioła jako instytucji ?
                      Ja pojmuję Kosciół w świetle prawa państwa polskiego.

                      Już Ci proponowałem zresztą,załóżmy Kościół we dwójkę.
                      (Czy raczyłaś rzucić okiem na przytoczony tu artykuł Newsweeka ? Czyż nie jest
                      to kusząca propozycja dla takich wspaniałych, wyjatkowych ludzi jak my ?)
                      Będziemy lepsi niż Kościół Katolicki w Polsce, bo nie bedziemy żerować na
                      staruszkach,a wykorzystamy luki w prawie polskim. I bez tego będziemy bili
                      wielką kasę. Jak chcesz, możesz zostać papiezem naszego nowego kościoła ?
                      • Gość: sane23 Re: firma Kościół IP: *.net.pl / 192.168.1.* 05.07.03, 09:43
                        tyciarek napisała:

                        > Ja pojmuję Kosciół w świetle prawa państwa polskiego.

                        *i na tym poprzestan. Zajmij sie tym prawem, a nie opowiadaniem historyjek.
                        Zasluzysz na uznanie wielu. Zmiany prawne to konkret, w przeciwienstwie do
                        swiatopogladowych sporow w tym watku.
                        • tyciarek Re: firma Kościół 05.07.03, 10:12
                          Zmiany prawne, jakiekolwiek by nie były, będą wynikały z aktualnej,
                          szerokopojętej moralności społeczeństwa polskiego.
                          Wydaję mi się więc,że trzeba najpierw uświadomić jak niemoralne (rozmijające
                          się z tym czego nauczają)jest zachowanie księży,by przy podcinaniu im
                          skrzydełek,opodatkowaniu instytucji Koscioła itp., opór Radców,Elodii,Otich był
                          pozbawiony podstaw - a więc lichszy.
                          Z korzyścią dla nas wszystkich. Świętych od tego nie ubędzie, a wręcz
                          przeciwnie.

                          • bator1 Re: firma Kościół 05.07.03, 10:21
                            tyciarek napisała:

                            > Wydaję mi się więc,że trzeba najpierw uświadomić jak niemoralne (rozmijające
                            > się z tym czego nauczają)jest zachowanie księży,by przy podcinaniu im
                            > skrzydełek,opodatkowaniu instytucji Koscioła itp.,

                            Nie identyfuikujesz się z Kosciołem to twoja sprawa, to jest wolny kraj.
                            Dlatego też nic tobie do Kościoła. A może trzeba sprawdzić jak ty się
                            prowadzisz w swojej rodzinie i uświadomić jej gdzie popełniasz błędy?


                            > opór Radców,Elodii,Otich był pozbawiony podstaw - a więc lichszy.
                            > Z korzyścią dla nas wszystkich.

                            Takie hasła już były. U bolszewików.
                          • Gość: sane23 Re: firma Kościół IP: *.net.pl / 192.168.1.* 05.07.03, 10:45
                            tyciarek napisała:

                            > Wydaję mi się więc,że trzeba najpierw uświadomić jak niemoralne (rozmijające
                            > się z tym czego nauczają)jest zachowanie księży

                            *gdyby to bylo forum dla dzieci, to masz racje.
                            Na forum doroslym tez jest miejsce na akcje uswiadamiajaca. Tyle ze powinna ona
                            zaistniec na innym poziomie, nie historyjek i ogorkow.
                            • tyciarek Re: firma Kościół 05.07.03, 10:55
                              Gość portalu: sane23 napisał(a):

                              > tyciarek napisała:
                              >
                              > > Wydaję mi się więc,że trzeba najpierw uświadomić jak niemoralne (rozmijają
                              > ce
                              > > się z tym czego nauczają)jest zachowanie księży
                              >
                              > *gdyby to bylo forum dla dzieci, to masz racje.
                              > Na forum doroslym tez jest miejsce na akcje uswiadamiajaca. Tyle ze powinna
                              ona
                              >
                              > zaistniec na innym poziomie, nie historyjek i ogorkow.


                              -Spróbujesz ?
                              Tobie powinno być teraz łatwiej.
                              • Gość: sane23 Re: firma Kościół IP: *.net.pl / 192.168.1.* 05.07.03, 11:07
                                tyciarek napisała:

                                > -Spróbujesz ?
                                > Tobie powinno być teraz łatwiej.

                                *pilnuje wlasnego ogrodka. Mam babcie, a ona ma pieniadze.
                                Na referat mnie nie stac. Nie smiem doroslym ludziom mowic, ze zlym uczynkiem
                                jest kradziez, bicie, itd.
                                • tyciarek Re: firma Kościół 05.07.03, 13:10
                                  Gość portalu: sane23 napisał(a):

                                  > tyciarek napisała:
                                  >
                                  > > -Spróbujesz ?
                                  > > Tobie powinno być teraz łatwiej.
                                  >
                                  > *pilnuje wlasnego ogrodka. Mam babcie, a ona ma pieniadze.
                                  > Na referat mnie nie stac. Nie smiem doroslym ludziom mowic, ze zlym uczynkiem
                                  > jest kradziez, bicie, itd.


                                  -ja zawsze uchodziłem za bezczelnego :-)
                      • bator1 Re: firma Kościół 05.07.03, 10:17
                        tyciarek napisała:

                        > Następna,która nic nie zrozumiała.
                        > Następna,która nie chce rozumieć.
                        > Jakieś czcze pierdoły o zawisci, zazdrości o pieniądze...

                        - Rozumiem, że ty posiadłeś patent na nieomylność, a jak ktos nie podziela
                        twoich poglądów to tym gorzej dla niego. Godne podziwu. Jak dotąd wytrwale
                        pomijasz większość pytań pod twoim adresem dając w zamian wykłady o rzekomej
                        powszechności onanizmu, wyłudzania i kłamania, grze w trzy kubki i paru innych
                        przypadłosciach. Czyżbyś mierzył wszystko swoją miarą?

                        - Dlaczego mam ci wierzyc w cokolwiek: piszesz raz, ze uczestniczyłeś w
                        opisanej na początku historyjce, potem że nie bo to chodzi o znajomego, potem
                        że o rodzinę "przyszywaną" - krętaczom się nie wierzy, tak trudno ci to pojąć?

                        - Jak wymachujesz "argumentami" to bądź konsekwentny: pijany biskup z jednego
                        postu rozmanaża się po paru postach już do trzech biskupów. Co do reszty
                        pryncypialnych zarzutów to niemal każdy zaczyna sie od "wiadomo że". Otóż
                        wiadomo że w Ameryce biją murzynów. Jak tak chcesz przekonywać to faktycznie
                        załóż własny kościół bo na takie argumenty to trzeba mieć fanatycznych
                        wyznawców.

                        - Parę osób w tym wątku popisuje się luboscią "odwagą' z jaką trwają poza
                        Kościołem K. A cóż to za odwaga przepraszam? Cóż za cierpienia was spotykają z
                        tytułu tak twardej postawy? Katuszy jakichś wymyślnych doznajecie?

                        Tak z prostego doświadczenia i obserwacji kilkunastu przypadków wiem, że to
                        właśnie z takich "wolnomyślicieli" rekrutują się przeważnie ci, co rzucają się
                        w poczuciu bliskiej śmierci do leżenia krzyżem w kosciele i wpychania banknotów
                        na tacę. Budzie się wiara - w siłę pieniądza.

                        A tak tych "czczych pierdół": czy babcia rozdawała Twoje pieniądze?
                        • tyciarek Re: firma Kościół 05.07.03, 10:43
                          bator1 napisała:


                          > - Rozumiem, że ty posiadłeś patent na nieomylność, a jak ktos nie podziela
                          > twoich poglądów to tym gorzej dla niego. Godne podziwu. Jak dotąd wytrwale
                          > pomijasz większość pytań pod twoim adresem dając w zamian wykłady o rzekomej
                          > powszechności onanizmu, wyłudzania i kłamania, grze w trzy kubki i paru
                          innych
                          > przypadłosciach. Czyżbyś mierzył wszystko swoją miarą?


                          -Nie. Napisałem po prostu pierwszy post tego wątku. Zasygnalizowałem problem.
                          Jeżeli ktoś pisze (często z uporem maniaka),komentując go rzeczy, które nijak
                          nie odnoszą sie do tego postu,to najprostszym stwierdzeniem jakie przychodzi mi
                          do głowy,jest to,że NIC NIE ZROZUMIAŁ, lub NIE CHCE ZROZUMIEĆ.


                          > - Dlaczego mam ci wierzyc w cokolwiek: piszesz raz, ze uczestniczyłeś w
                          > opisanej na początku historyjce, potem że nie bo to chodzi o znajomego, potem
                          > że o rodzinę "przyszywaną" - krętaczom się nie wierzy, tak trudno ci to pojąć?

                          -Musisz rzucić okiem gdzies wyżej. Wątek strasznie się zabałaganił przez te
                          wpisy po środku :-)

                          > - Jak wymachujesz "argumentami" to bądź konsekwentny: pijany biskup z jednego
                          > postu rozmanaża się po paru postach już do trzech biskupów. Co do reszty
                          > pryncypialnych zarzutów to niemal każdy zaczyna sie od "wiadomo że".

                          -Czytujesz gazety ? Oglądasz telewizję ? Chodzisz do koscioła ?
                          Codziennie ocierasz się o takie informacje i niemal codziennie mógłbyś,gdybyś
                          tylko chciał,skonfrontować to z rzeczywistością.
                          Chcesz bym do każdego księdza przytoczył ci konkretny artykuł ,sprawę sądową-by
                          móc użyć liczby mnogiej ?




                          p.s.
                          Troszkę się wygłupiliście z Genuine ? Wątek wyglądał na łatwy,lekki i
                          przyjemny ?
                          To znaczy- jakis cymbał sobie wyzywa ,my mądrzy zabijemy go śmiechem ?
                          Czymkolwiek, bez głębszego zastanowienia.
                          No i zrobił się kłopot, bo argumentacja stosowana podczas zabijania cymbała
                          była zupełnie nie na temat i bez sensu.
                          Teraz zaś trzeba robic dobrą mine do złej gry ?
                          Ech, duma...


                          Mam teraz -przy okazji-sporą satysfakcję,że Was dwóch (Genuine tym drugim )-
                          nota bene moich ulubieńców - tak łatwo wziąłem na widelec.
                          Nie zmienia jednak to faktu,że temat - choć moze nie wyglądął poważnie
                          i "głęboko" - takim był z założenia. Jedynie przyjęta forma pierwszego postu
                          miała "zmusić do myślenia". I tu jeszcze raz podkreslam : scenka opisana wyżej
                          jest jak najbardziej prawdziwa ,widziana na moje własne oczy.

                          Jestem też święcie przekonany ,że takie scenki odbywają się w wielu domach.
                          Tak bezczelnej jeszcze nie widziałem, ale każdy z nas widział wiele prawie tak
                          samo dobrych. Choć nie...
                          Sporo osób patrzyło, ale nie widziało...


                          • bator1 Re: firma Kościół 05.07.03, 11:07
                            tyciarek napisała:
                            > Zasygnalizowałem problem.
                            > Jeżeli ktoś pisze (często z uporem maniaka),komentując go rzeczy, które nijak
                            > nie odnoszą sie do tego postu,to najprostszym stwierdzeniem jakie przychodzi
                            mi do głowy,jest to,że NIC NIE ZROZUMIAŁ, lub NIE CHCE ZROZUMIEĆ.

                            Hmm, widzę że piszesz duż, ale nie czytasz. zwłaszcza jeśli ktoś cię o cos
                            pyta. po prostu zamykasz oczy i lejesz po mordzie (to jedno z twoich ulubionych
                            okresleń, prawda?). Tyle, że ty to nazywasz dyskusją, a ja prymitywem. Nie
                            odpowiedziałeś niemal na żadne z zadanych pytań, wciskasz co chwilę
                            jakieś "porozumiewawcze" nawiązania do onanizmu, kłamania, trzech kubków i
                            innych bzdur i jeszcze uważasz, ze z kimś dyskutujesz? Żałosne.


                            > -Musisz rzucić okiem gdzies wyżej. Wątek strasznie się zabałaganił przez te
                            > wpisy po środku :-)

                            w przeciwieństwie do ciebie staram się śledzić jego rozwój.


                            > > - Jak wymachujesz "argumentami" to bądź konsekwentny: pijany biskup z jedn
                            > ego postu rozmanaża się po paru postach już do trzech biskupów. Co do reszty
                            > > pryncypialnych zarzutów to niemal każdy zaczyna sie od "wiadomo że".
                            >
                            > -Czytujesz gazety ? Oglądasz telewizję ? Chodzisz do koscioła ?
                            > Codziennie ocierasz się o takie informacje i niemal codziennie mógłbyś,gdybyś
                            > tylko chciał,skonfrontować to z rzeczywistością.
                            > Chcesz bym do każdego księdza przytoczył ci konkretny artykuł ,sprawę sądową-
                            by móc użyć liczby mnogiej ?

                            Odpowiadasz kiedykolwiek na pytania? Masz potworną radoche nabijając się z
                            radcy i jego wątków "lekarskich" ale robisz dokładnie to samo. Tyle, że radca
                            maniakalnie wyłuskuje fakty, a ty tworzysz je a priori. Trzeba ci tłumaczyć, że
                            wszyscy do żaden, a każdy to nikt? poza swoją (?) historyjką na początku w
                            żadnym (!) poście nie ma konkretu. I nie pisz, że pytam o sygnatury akt. To
                            twój wymysł.

                            > Troszkę się wygłupiliście z Genuine ? Wątek wyglądał na łatwy,lekki i
                            > przyjemny ? To znaczy- jakis cymbał sobie wyzywa ,my mądrzy zabijemy go
                            śmiechem ? Czymkolwiek, bez głębszego zastanowienia.
                            > No i zrobił się kłopot, bo argumentacja stosowana podczas zabijania cymbała
                            > była zupełnie nie na temat i bez sensu.
                            > Teraz zaś trzeba robic dobrą mine do złej gry ?
                            > Ech, duma...

                            Według mnie to prawda, tyle że piszesz o sobie. Lubisz wmawiać ludziom, że
                            czują to, co tobie się wydaje? Prosze bardzo: jeden cymbał wymyslił sobie
                            antyklerykalna historyjką i napisał. Bo pewnie trafi się idiota, który to
                            poważnie potraktuje, ale zawsze jest jeszcze paru "dyżurnych" wolnomyślicieli,
                            to sobie zrobimy zabawę.
                            Kochany, to nie moja gra, wiec nie muszę do niej stroić min.
                            Głupio się nie czuję.
                            Dlaczego miałbym podzielać twoje uczucia?

                            > Mam teraz -przy okazji-sporą satysfakcję,że Was dwóch (Genuine tym drugim )-
                            > nota bene moich ulubieńców - tak łatwo wziąłem na widelec.

                            Swoiste pojmowanie "lubienia". Sprawdzałem, siedzę na krześle, widelca nie
                            widzę.

                            >I tu jeszcze raz podkreslam : scenka opisana wyżej
                            > jest jak najbardziej prawdziwa ,widziana na moje własne oczy.

                            Krętaczom się nie wierzy. szczególnie słabo konfabulującym.

                            > Jestem też święcie przekonany ,że takie scenki odbywają się w wielu domach.
                            Wszysko powyżej opiera się na twoim przekonaniu i wierze. A ta przecież nie
                            potrzebujedowodów. Znowu: wielu, wszyscy, sporo...
                            • tyciarek Re: firma Kościół 05.07.03, 11:43
                              bator1 napisała:


                              > Hmm, widzę że piszesz duż, ale nie czytasz. zwłaszcza jeśli ktoś cię o cos
                              > pyta. po prostu zamykasz oczy i lejesz po mordzie (to jedno z twoich
                              ulubionych
                              > okresleń, prawda?). Tyle, że ty to nazywasz dyskusją, a ja prymitywem. Nie
                              > odpowiedziałeś niemal na żadne z zadanych pytań, wciskasz co chwilę
                              > jakieś "porozumiewawcze" nawiązania do onanizmu, kłamania, trzech kubków i
                              > innych bzdur i jeszcze uważasz, ze z kimś dyskutujesz? Żałosne.

                              -Nie dyskutuję tutaj z kimś, kto odpisuje nie na temat.Zbyt bardzo mi zależy na
                              temacie. Co najwyżej komentuję jego odejście od niniejszego. Inaczej juz dawno
                              byśmy rozmawiali o ogórkach.






                              > w przeciwieństwie do ciebie staram się śledzić jego rozwój.

                              -Starać się nie znaczy umieć.



                              > Odpowiadasz kiedykolwiek na pytania? Masz potworną radoche nabijając się z
                              > radcy i jego wątków "lekarskich" ale robisz dokładnie to samo. Tyle, że radca
                              > maniakalnie wyłuskuje fakty, a ty tworzysz je a priori. Trzeba ci tłumaczyć,
                              że

                              - Dobrze,że zauważyłeś analogię . Rzecz w tym, by zauważył w końcu Radca.
                              Co do radochy ,to głupia insynuacja.

                              > wszyscy do żaden, a każdy to nikt? poza swoją (?) historyjką na początku w
                              > żadnym (!) poście nie ma konkretu. I nie pisz, że pytam o sygnatury akt. To
                              > twój wymysł.

                              -Zapomniałeś o sporym artykule z Newsweeka- choćby.


                              > Według mnie to prawda, tyle że piszesz o sobie. Lubisz wmawiać ludziom, że
                              > czują to, co tobie się wydaje? Prosze bardzo: jeden cymbał wymyslił sobie
                              > antyklerykalna historyjką i napisał. Bo pewnie trafi się idiota, który to
                              > poważnie potraktuje, ale zawsze jest jeszcze paru "dyżurnych"
                              wolnomyślicieli,
                              > to sobie zrobimy zabawę.
                              > Kochany, to nie moja gra, wiec nie muszę do niej stroić min.
                              > Głupio się nie czuję.
                              > Dlaczego miałbym podzielać twoje uczucia?

                              - :-)
                              Wybacz,ale to nie piaskownica. Z tego rodzaju przepychanek już wyrosłem jakis
                              czas temu.


                              > Swoiste pojmowanie "lubienia". Sprawdzałem, siedzę na krześle, widelca nie
                              > widzę.

                              -Sam na niego wlazłeś . Ja Cię nie prosiłem : ))))))))))
                              Domyślam się,że gdybyś wiedział kto zacz tyciarek ,byś się pięć razy zastanowił
                              nad tym, co sie kryje za pierwszym ,dość prostackim,kontrowersyjnym w wyrazie,
                              postem.
                              Stąd moja obecna satysfakcja.


                              > Krętaczom się nie wierzy. szczególnie słabo konfabulującym.

                              - Uwierz.


                              > Wszysko powyżej opiera się na twoim przekonaniu i wierze. A ta przecież nie
                              > potrzebujedowodów. Znowu: wielu, wszyscy, sporo...

                              - Jak wychodzisz na przystanek na konkretną godzinę ,to za każdym razem ,skoro
                              świt, sprawdzasz czy jest jak byk napisane o której odjeżdża ten konkretny
                              autobus ?
                              Czy może pamiętasz już ?


                              p.s.
                              Uwaga.
                              Wmawianie mi przez Radcę i Batora w tym wątku,że używam określenia "lać
                              w mordę" i że jakoby jest to moje ulubione jest kłamstwem.
                              Konfabulowaniem po prostu właśnie, kolego Bator !
                              • bator1 Re: firma Kościół 05.07.03, 12:05
                                Tyciarek, atomski, radca - co za róznica.
                                Drogi "dyskutancie": epitety jakich się używa wystawiają jednakie świadectwo,
                                bez wzgledu na aktualny nick. Nie ma więc dla mnie znaczenia jak sie logujesz:
                                chamstwo to chamstwo (uuups, przepraszam - szlachetne prostactwo) i nie da się
                                tego nazwać prowokacją. Chyba, że liczyłeś, ze ktoś odda w dwójnasób
                                Czytasz tylko to, co sam napiszesz, napawasz się tym i puszysz swą "mądrością".
                                Nie wyrosłeś z piaskownicy. Ciągle w niej siedzisz.
                                • Gość: cygne Chrześcijanie - nie kłóćcie sie :)) IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 05.07.03, 12:25


                                  Nie o to przeciez chodzi, żeby naskakiwał jeden na drugiego. Bator - bardzo mi
                                  sie podoba, że masz swoje zdanie i konsekwentnie przy nim obstajesz.
                                  Nie powiesz chyba jednak, że wszystko jest w porządku, ze bezkrytycznie
                                  powinniśmu podchodzic do zachowań księży, skoro mamy ich uważać za swoich
                                  pasterzy? Może to wynika z obaw, że autorytetów we współczesnym świecie coraz
                                  mniej, a gdzież ich szukać jak nie w szeregach ludzi głoszących słowo Boże
                                  oparte na Dekalogu?

                                  pozdr.

                                  • tyciarek Re: Chrześcijanie - nie kłóćcie sie :)) 05.07.03, 12:43
                                    "Kwestia osób o orientacji homoseksualnej czy transseksualistów występuje nie
                                    tylko w klasztorach buddyjskich. Problem jest także przedmiotem debaty w
                                    Kościele katolickim, gdzie zajmuje się nim Kongregacja ds. Wiary.

                                    Na początku tego roku postanowiła ona m.in., iż transseksualiści nie mogą być
                                    przyjmowani do zakonów, "chodzi bowiem - jak wskazano - o kandydatów, którzy
                                    nie mają pełnej i wyraźnej osobowości" kwalifikującej ich do tego posłannictwa."

                                    źródło:

                                    info.onet.pl/758456,69,item.html
                                    • Gość: sane23 Re: Chrześcijanie - nie kłóćcie sie :)) IP: *.net.pl / 192.168.1.* 05.07.03, 12:52
                                      tyciarek napisała:

                                      > "Kwestia osób o orientacji homoseksualnej czy transseksualistów
                                      *o co chodzi?
                                      Martwisz sie losem "odmiencow", czy wyrazasz zadowolenie z dzialan kosciola.
                                      A moze tkwisz jeszcze w sredniowieczu, i uwazasz ksiezy za prawie rownych Bogu?
                                  • Gość: sane23 Re: Chrześcijanie - nie kłóćcie sie :)) IP: *.net.pl / 192.168.1.* 05.07.03, 12:44
                                    Gość portalu: cygne napisał(a):

                                    Może to wynika z obaw, że autorytetów we współczesnym świecie coraz
                                    > mniej
                                    *a ilu ich potrzebujesz? W jakich dziedzinach?

                                    , a gdzież ich szukać jak nie w szeregach ludzi głoszących słowo Boże
                                    > oparte na Dekalogu?
                                    *autorytetow sie nie szuka. Dostrzega sie je lub nie.
                                    • tyciarek Re: Chrześcijanie - nie kłóćcie sie :)) 05.07.03, 13:07
                                      > "Kwestia osób o orientacji homoseksualnej czy transseksualistów
                                      *o co chodzi?
                                      Martwisz sie losem "odmiencow", czy wyrazasz zadowolenie z dzialan kosciola.
                                      A moze tkwisz jeszcze w sredniowieczu, i uwazasz ksiezy za prawie rownych Bogu?"

                                      Wręcz przeciwnie. Wrecz przeciwnie.

                                      Po pierwsze: dostarczam dowodów,których tak bardzo domaga się Bator.
                                      On twierdzi bowiem,że moje obserwacje jako,że moje są nic nie warte.

                                      Po drugie: Jak widać z doborem ludzi "wybranych" na księży jest bardzo słabo.
                                      A tak trudno uwierzyć,że to co opisałem jest prawdziwe i nagminne.

                                      Po trzecie: Zadziwia mnie,że Kościół jednak raczył zauważać pewne
                                      problemy ,które tutaj przytoczone sa ingnorowane i sprowadzane do roli
                                      szukającego taniej sensacji szmatławca.

                                      Zakłamanie i fałsz to ?
                                      Pora obudzić chyba ?

                                      • genuine44 Re: Chrześcijanie - nie kłóćcie sie :)) 05.07.03, 13:17

                                        > Po trzecie: Zadziwia mnie,że Kościół jednak raczył zauważać pewne
                                        > problemy

                                        Zadziwia mnie, zes raczyl zauwazyc pewne zwiastuny poprawy. Czy Twoj ksiadz z
                                        opowiadania wstepnego byl pedalem?
                          • genuine44 Re: firma Kościół 05.07.03, 13:13

                            > -Nie. Napisałem po prostu pierwszy post tego wątku. Zasygnalizowałem problem.

                            Ciekawi mnie, dlaczego ludzie z poza kosciola (nie wszyscy oczywiscie) tak
                            bardzo przejmuja sie problemami kosciola? Przeciez to nie ich problemy?
                            Wolnosc jest takze wolnoscia bycia "glupcem" i jezeli duza czesc narodu
                            wybrala w Twoim mniemaniu pusta, klamliwa ideologie co Tobie do tego? Zapedy
                            Twoje wywodza sie prosto z bolszewickiego sposobu myslenia. "Nic nie
                            zrozumiales?" To wszystko na co Cie stac.

                            Jako czesc kosciola (tylko nie zadawaj glupich pytan w stylu: jestes
                            zakonnikiem?) nie lubie bardzo wielu zjawisk w kosciele poczawszy od
                            powszechnie znanego ojca dyrektora a na mniejszych i wiekszych s...ch w
                            sultannach. Potrafie sam dokonac opdsiewu plew od ziarna i Twoja bezineresowna
                            pomoc doprawdy nie jest potrzebna.
                            • tyciarek Re: firma Kościół 05.07.03, 13:20
                              Po prostu nie lubię złodziei i naciągaczy. Gryzie to i podjada to mój system
                              wartości, bez względu czy kradnie ksiądz,policjant czy zawodowy złodziejczy
                              ufoludek.
                              Uważam,że to zło i na zło trzeba reagować.
                              Tak jak zareagowałbym na złodzieja,który wyrwał staruszcze na ulicy torebkę.


                              Ty byś popatrzył z pobłażaniem na taką scenkę i skwitował : Co temu gosciowi do
                              tego,że staruszkę okradają ? Jego torebka ? Jego staruszka ?

                              • genuine44 Re: firma Kościół 05.07.03, 13:25

                                > Po prostu nie lubię złodziei i naciągaczy.

                                Ja tez. A szcegolnie nie lubie typkow ktorzy za pare groszy, gotowi sa wyrwac
                                babci poduszke spod glowy. Twoje opowiadanie sprowadza sie tak naprawde do
                                jednego: dlaczego "moje pieniadze" (czyli twojej babci) ida do ksiedza a nie
                                do mnie? Ano dlatego, ze sa to pieniadze babci a nie Twoje a babcia moze
                                zrobic z nimi co chce. Pieniazki przezszly kolo nosa?

                                > Tak jak zareagowałbym na złodzieja,który wyrwał staruszcze na ulicy torebkę.

                                Aha. Naprawde nie widzisz roznicy miedzy wyrwaniem torebki staruszce a daniem
                                torebki przez staruszke?



                                > Ty byś popatrzył z pobłażaniem na taką scenkę i skwitował : Co temu gosciowi
                                do
                                > tego,że staruszkę okradają ? Jego torebka ? Jego staruszka ?

                                Mam niejasne podejrzenia, ze zareagowalbys tylko gdyby wyrywajacy byl w
                                sultannie.
                                >
                            • Gość: Ted® Re: firma Kościół IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 05.07.03, 13:29
                              genuine44 napisał:

                              >Przeciez to nie ich problemy?


                              to nie jest dobry argument
                              w kraju tak nasyconym katolicyzmem zycie kosciola dotyczy wszystkich, i tych
                              wierzacych w allaha i ateistow, przyklady chyba zbedne
                              • genuine44 Re: firma Kościół 05.07.03, 13:37

                                > wierzacych w allaha i ateistow, przyklady chyba zbedne

                                A jednak by sie przydaly. Widzisz Ted, jestem za zniesiesiem ulg celnych z
                                wyjatkiem towarow przeznaczonych na BEZPOSREDNIA pomoc humanitarna. Jestem za
                                jawnoscia finansow kosciola na wszystkich poziomach, od parafi a na
                                episkopacie skonczywszy (co nie oznacza, ze chce opodatkowac kosciol)Jestem
                                za "sprowadzeniem na ziemie" wielu ksiezy. Natomiast gdy slysze nawiedzonych
                                Tyciarkow z bolszewickimi pogladami, to najezam sie i jestem gotowy bronic
                                nawet Ojca Arcydyrektora.
                                • Gość: Ted® Re: firma Kościół IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 05.07.03, 13:42
                                  przyklady sam wymieniles, dzieki:)
                                  nie wnikam w wasza pasjonujaca dyspute, udowadniam sobie i mojemu przyjacielowi
                                  polonusowi, ze nie musze brac udzialu w kazdej takiej wymianie

                                  te 3gr byly oczywiste, wiecej nie dam
                                  • genuine44 Re: firma Kościół 05.07.03, 13:44
                                    > i mojemu przyjacielowi polonusowi,

                                    ach polonus, lezka sie w oku kreci.

                                • tyciarek Re: firma Kościół 05.07.03, 13:47
                                  genuine44 napisał:

                                  >
                                  > > Po prostu nie lubię złodziei i naciągaczy.
                                  >
                                  > Ja tez. A szcegolnie nie lubie typkow ktorzy za pare groszy, gotowi sa wyrwac
                                  > babci poduszke spod glowy. Twoje opowiadanie sprowadza sie tak naprawde do
                                  > jednego: dlaczego "moje pieniadze" (czyli twojej babci) ida do ksiedza a nie
                                  > do mnie? Ano dlatego, ze sa to pieniadze babci a nie Twoje a babcia moze
                                  > zrobic z nimi co chce. Pieniazki przezszly kolo nosa?

                                  -W zasadzie tutaj należałaby się wiązka szczerych,płynących prosto z serca słów
                                  określających dosadnie,co myślę o Twoich insynuacjach.
                                  Pisałem już wyzej o ośle,któremu można tłumaczyć w nieskończonośc a ten i tak
                                  wie swoje. Nie będę się powtarzał.
                                  W każdym razie tego typu podejrzenia są bezpodstawne i mnie obrażają.



                                  > Aha. Naprawde nie widzisz roznicy miedzy wyrwaniem torebki staruszce a daniem
                                  > torebki przez staruszke?

                                  Drobne są . Pisałem już. Efekt końcowy jednak ten sam jak dla mnie:
                                  KRADZIEŻ
                                  KRADZIEŻ Z WYŁUDZENIEM.



                                  > Mam niejasne podejrzenia, ze zareagowalbys tylko gdyby wyrywajacy byl w
                                  > sultannie.

                                  - W tyłek możesz sobie wsadzić swoje podejrzenia. Rozmawiamy o faktach, czy
                                  bajdurzymy ?
                                  • genuine44 Re: firma Kościół 05.07.03, 13:52

                                    > bajdurzymy ?

                                    Czyzbys robil tu cos innego? Nie zauwazylem.
                                  • Gość: sane23 Re: firma Kościół IP: *.net.pl / 192.168.1.* 05.07.03, 13:54
                                    tyciarek napisała:

                                    > W każdym razie tego typu podejrzenia są bezpodstawne i mnie obrażają.

                                    *podobno pieniadze sa niewielkie ;-)
                                    Jasne, ze chodzi Ci o zasady, a nie kase.
                                  • genuine44 Re: firma Kościół 05.07.03, 13:57
                                    > określających dosadnie,co myślę o Twoich insynuacjach.

                                    Ulzyj sobie. Sadzisz, ze jestes jedynym odpornym na tym forum?


                                    > Pisałem już wyzej o ośle,któremu można tłumaczyć w nieskończonośc a ten i
                                    tak
                                    > wie swoje.

                                    Tak. Osiol? Tyciarek? Czyzby?


                                    > W każdym razie tego typu podejrzenia są bezpodstawne i mnie obrażają.

                                    Sorki, ale ciagle tak to widze.

                                    > KRADZIEŻ
                                    > KRADZIEŻ Z WYŁUDZENIEM.

                                    Jakie masz predyspozycje aby okreslac co kradzieza nie jest a co jest? Jezeli
                                    staruszka daje swoje, to daje swoje wiem, ze to bolesne dla wnuczka ktory juz
                                    zadysponowal pieniedzmi ale takie jest zycie.

                                    • radca co to jest "bolszewik " ? 05.07.03, 14:29
                                      " bolszewik (ros. bolszewik) 1. społ. zwolennikbolszewizmu; członek
                                      leninowskiej frakcji ros. partii komunistycznej. 2. pot. a) zwolennik
                                      komunizmu; b) człowiek nadużywający władzy, fanatyk, wróg chrześcijaństwa. "

                                      radca
                                    • Gość: Wiech Re: firma Kościół IP: *.tvk.torun.pl / 172.19.15.* 05.07.03, 14:37

                                      Chyba zbytnio zacietrzewiliście się w 'antybolszewickim' ataku.
                                      No i cała tak personalna przepychanka też nie licuje z poziomem, jakim
                                      wykazywali sie drzewiej niektórzy z was...

                                      Tyciemuarkowi przecież nie chodzi o zagarnięcie kasy przyszywanej babci, którą
                                      widuje 2x (?) do roku! On wyraźnie zwracał uwagę na chamstwo i bezczelność
                                      plebana, ktory chyłkiem przekrada się do schorowanej staruszki. Myślicie, że
                                      ksiądz robi to, bo mu zależy na parafiance? Bo udziela sakramentów? Nie sądzę.
                                      On chodzi po kasę... To jest właśnie podłe i tyle.
                                      Do tego dziwne zachowanie w stosunku do rodziny - nawet jeśli sie wzajemnie nie
                                      lubią, to przywitać się chyba można, a nie przemykać jak szpieg z Krainy
                                      Deszczowców!?


                                      Manipulowanie ludźmi starszymi w imię czysto komercyjnych interesów, z
                                      wykorzystaniem ich wiary i naiwnego zaufania do duchownych, to po prostu wyższa
                                      forma kurestwa i tyle. I to właśnie jest dla mnie wnioskiem z całego tego
                                      wątku...
                                      • Gość: cygne Re: firma Kościół IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 05.07.03, 14:46
                                        Gość portalu: Wiech napisał(a):

                                        >
                                        > Chyba zbytnio zacietrzewiliście się w 'antybolszewickim' ataku.
                                        > No i cała tak personalna przepychanka też nie licuje z poziomem, jakim
                                        > wykazywali sie drzewiej niektórzy z was...
                                        >
                                        > Tyciemuarkowi przecież nie chodzi o zagarnięcie kasy przyszywanej babci,
                                        którą
                                        > widuje 2x (?) do roku! On wyraźnie zwracał uwagę na chamstwo i bezczelność
                                        > plebana, ktory chyłkiem przekrada się do schorowanej staruszki. Myślicie, że
                                        > ksiądz robi to, bo mu zależy na parafiance? Bo udziela sakramentów? Nie
                                        sądzę.
                                        > On chodzi po kasę... To jest właśnie podłe i tyle.
                                        > Do tego dziwne zachowanie w stosunku do rodziny - nawet jeśli sie wzajemnie
                                        nie
                                        >
                                        > lubią, to przywitać się chyba można, a nie przemykać jak szpieg z Krainy
                                        > Deszczowców!?
                                        >
                                        >
                                        > Manipulowanie ludźmi starszymi w imię czysto komercyjnych interesów, z
                                        > wykorzystaniem ich wiary i naiwnego zaufania do duchownych, to po prostu
                                        wyższa
                                        >
                                        > forma kurestwa i tyle. I to właśnie jest dla mnie wnioskiem z całego tego
                                        > wątku...

                                        "Nie wiadomo czy zabił Kowalski, czy Kowalskiego zabili, ale na pewno Kowalski
                                        był zamieszany w zabójstwo"

                                        Na tej zasadzie, to ino patrzeć jak się okaże, że to nie był wcale ksiadz tylko
                                        atomski przebrany w sutannę, któremu tyciarek kazał babcie ograbić,
                                        a oba oczywiście byli bolszewikami, a poniewaz Piłsudski był na początku
                                        socjalistą przyszli po swoją dolę, czyli te piłsudskie dodatki chociażby ...
                                        :))

                                        p.s.
                                        Wiesiu my w Toronto to mamy zdrowe podejście do rzeczywistości, nie?
                                        pozdr.
                                        • Gość: Wiech Re: firma Kościół IP: *.tvk.torun.pl / 172.19.15.* 05.07.03, 14:58
                                          Gość portalu: cygne napisał(a):

                                          > "Nie wiadomo czy zabił Kowalski, czy Kowalskiego zabili, ale na pewno
                                          Kowalski
                                          > był zamieszany w zabójstwo"
                                          >
                                          > Na tej zasadzie, to ino patrzeć jak się okaże, że to nie był wcale ksiadz
                                          tylko
                                          >
                                          > atomski przebrany w sutannę, któremu tyciarek kazał babcie ograbić,
                                          > a oba oczywiście byli bolszewikami, a poniewaz Piłsudski był na początku
                                          > socjalistą przyszli po swoją dolę, czyli te piłsudskie dodatki chociażby ...
                                          > :))
                                          >
                                          > p.s.
                                          > Wiesiu my w Toronto to mamy zdrowe podejście do rzeczywistości, nie?
                                          > pozdr.

                                          no ba!
                                          ;))
                                          w Bydzi też się takowe zdarza, nie popadajmy w samouwielbienie, zwlaszcza takie
                                          uwarunkowane terytorialnie, bo nas tu jeszcze wybatożą, albo dopiszą do jakiejś
                                          nowej bandy..
                                          ;-P
                                          • Gość: cygne Re: firma Kościół IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 05.07.03, 15:02
                                            Gość portalu: Wiech napisał(a):

                                            > > p.s.
                                            > > Wiesiu my w Toronto to mamy zdrowe podejście do rzeczywistości, nie?
                                            > > pozdr.
                                            >
                                            > no ba!
                                            > ;))
                                            > w Bydzi też się takowe zdarza, nie popadajmy w samouwielbienie, zwlaszcza
                                            takie
                                            >
                                            > uwarunkowane terytorialnie, bo nas tu jeszcze wybatożą, albo dopiszą do
                                            jakiejś nowej bandy..
                                            > ;-P

                                            a co się tak zaraz asekurujesz :)
                                            przecież nie napisalam Toruń, tylko toronto, dla zartu, wiadomo czemu
                                            • Gość: Wiech Re: firma Kościół IP: *.tvk.torun.pl / 172.19.15.* 05.07.03, 15:12

                                              ej tam od razu 'asekurujesz'!
                                              ;))
                                      • genuine44 Re: firma Kościół 05.07.03, 15:19
                                        > Chyba zbytnio zacietrzewiliście się w 'antybolszewickim' ataku.
                                        > No i cała tak personalna przepychanka też nie licuje z poziomem, jakim
                                        > wykazywali sie drzewiej niektórzy z was...

                                        Wybacz Wiech. Niech sobie Tyciarek zalozy watek: Ksieza (w domysle niektorzy)
                                        osiagneli moralne dno. Bede siedzial cicho a moze nawet dorzuce troche
                                        przykladow. (mam takie). Kosciol natomiast to takze ja, moja rodzina, wielu
                                        ludzi ktorych cenie i wielu ludzi ktorych nie cenie i tutaj z tyciarkiem
                                        zgodzic sie sie moge.
                                        • Gość: MMM Re: firma Kościół IP: *.w81-48.abo.wanadoo.fr 20.10.03, 21:25
                                          Jako GEJ kosciul Polski cie akceptuje ?????????????????????????
                                • lokator Re: firma Kościół 05.07.03, 22:32
                                  genuine44 napisał:

                                  >
                                  > > wierzacych w allaha i ateistow, przyklady chyba zbedne
                                  >
                                  > A jednak by sie przydaly.

                                  ZChN, AWS, Wyborcza Akcja Katolicka. Jeżeli do Sejmu wchodzą ludzie tylko
                                  dlatego, że czynią przed sobą znak krzyża, to dotyczy to wszystkich Polaków.
                                  Tym bardziej jeśli okazuje się, że to oszuści i złodzieje. Pamiętacie Marka
                                  Kolasińskiego, który ukrywał się na Słowacji, o ironio, przebrany za księdza?
    • unsatisfied6 Re: Kosciól Katolicki w Polsce osiąga dno moralne 05.07.03, 14:30
      a kiedy było inaczej
      • radca Kosciol Katolicki oraz ' Arek ' i ..... 05.07.03, 15:02
        " Kościół,

        1) religijna organizacja wyznawców i ich duchowieństwa, posiadająca własną
        strukturę, ściśle określone zasady organizacyjne i prawne, własny system
        filozoficzny - doktrynę, określone normy postępowania - kultowego i etycznego,
        np.: Kościół rzymskokatolicki, "

        - czyli jasno wynika z tresci,ze KOSCIOL tworza WIERNI.Jesli taki np atomski
        pod postacia " malegoArka " czy tam " tyciegoArka" pisze,ze ;
        " kosciol katolicki w Polsce osiagnal dno moralne " - to pisze o calym
        kosciele - czyli obraza wiernych kosciola katolickiego.

        Na domiar tego ukazuje przyklad,ze prababcia przekazala na kosciol darowizne
        i " nie placi za swoje zamieszkanie" oraz,ze ksiadz stal sie przez to
        przestepca,ze przyjal darowizne na kosciol - swiadczy to o wyjatkowej ZLOSCI
        "Arka". Jesli Arek ma innych za "oslow" - to juz daje wyraz temu,ze sam sie
        uwaza za " ponad- osla".To juz jest MANIA ze strony " Arka".

        Jesli " Arek" porownuje ukazywanie skrajnych przypadkow " radcy" odnosnie
        lamania etyki lekarskiej lub ukazanie konkretnych przykladow ( z MEDIOW)
        odnosnie przestepstw lekarskich - to jest jest to porownanie CHYBIONE.

        Radca nigdy nie pisal,ze " sluzba zdrowia w Polsce - to dno".Nigdy tez nie pisal
        ze lekarze w Polsce sa zli,sa przestepcami itd.Nigdy nie "wsadzal wszystkich do
        jednego worka".Nigdy nie generalizowal tego.Radca bardzo czesto podkreslal
        w dyskusji,ze "jest wielu wspanialych lekarzy i jest to zdecydowana wiekszosc"
        lecz ,ze " lapowkarze,ignoranci,alkoholicy i popelniajacy przestepstwa
        w Sluzbie Zdrowia" - nie powinni byc zatrudniani w tak odpowiedzialnych
        miejscach".

        Jesli "Arek" ma cos przeciwko danemu ksiedzu katolickiemu i twierdzi,ze
        popelnil przestepstwo - moze zawsze to zglosic do odpowiednich organow.

        Lecz jesli ktos ( w tym przypadku starsza Pani) daje darowizne na kosciol -
        byc moze w celu "UZYSKANIA ZBAWIENIA WIECZNEGO" - to czyz taki " Arek" moze
        to zweryfikowac i sprawdzic,czy " TAKIE ZBAWIENIE PRABABCIA UZYSKALA LUB TEZ
        NIE" ? ( po smierci oczywiscie).

        Zlosc i gniew na Prababcie oraz osobe duchowna - ukazuje,ze " Arkowi" brak
        szacunku do ludzi starszych,samotnych i schorowanych.

        radca


        • Gość: Wiech Re: Kosciol Katolicki oraz ' Arek ' i ..... IP: *.tvk.torun.pl / 172.19.15.* 05.07.03, 15:07

          Radco, wybacz, ale znowu widzisz to co chcesz zobaczyć i interpretujesz w
          sposób zaslugujący na miano nadinterpretacji...
          • radca Re: Kosciol Katolicki oraz ' Arek ' i ..... 05.07.03, 15:12
            Gość portalu: Wiech napisał(a):

            >
            > Radco, wybacz, ale znowu widzisz to co chcesz zobaczyć i interpretujesz w
            > sposób zaslugujący na miano nadinterpretacji...

            - moze jasniej - prosze.
            Tak to sobie mozesz pisac i pisac.To tak jakby komus odpisano ;
            " to ty tak sadzisz"

            i co dalej ?

            Wiec prosze o ukazanie - gdzie Ty widzisz to co chcesz, a gdzie ja widze -to co
            ja chce ?

            radca
            • Gość: Wiech Re: Kosciol Katolicki oraz ' Arek ' i ..... IP: *.tvk.torun.pl / 172.19.15.* 05.07.03, 15:18

              myślę, że kilka osob w tym watku (w tym również Ty) wyczytalo w slowach atoma
              wiecęj niż on tam powiedział.

              Tam nie było ataku na religię, czy Boga, a suche stwierdzenie faktu.
              Pisalem o tym kilka postow wcześniej, jak ja to widze.
              Co najmniej kilkadziesiąt postów z tego watku możnaby spokojnie wyciąć - jako
              niepotrzebną pyskowkę i przepychankę oderwaną od tematu.

              O tym mowie m.in. - o przesunieciu rozmowy z tematu ogolnego na personalny i
              wygrzebywaniu historycznych już stwierdzeń dla potwierdzenia tez, ktore tu nie
              padły.
              pozdr.
              W.
              • radca Re: Kosciol Katolicki oraz ' Arek ' i ..... 05.07.03, 15:31
                Gość portalu: Wiech napisał(a):

                >
                > myślę, że kilka osob w tym watku (w tym również Ty) wyczytalo w slowach atoma
                > wiecęj niż on tam powiedział.

                - a jaka byla norma " wyczytania" ?

                > Tam nie było ataku na religię, czy Boga, a suche stwierdzenie faktu.

                - ja nie pisalem nigdzie,ze "byl atak na Boga" .
                Rowniez nigdzie nie pisalem,ze " byl atak na religie"

                " Stwierdzenie faktu" ??? Jakiego ? - jesli moge zapytac ?

                " Kosciol katolicki w Polsce osiaga dno" ? - to sa "fakty atoma " ?
                Czy faktem jest " przekazanie darowizny przez Prababcie" ? Lub moze "faktem "
                jest oburzenie sie " Arka" ,ze " Prababcia przekazala swa rente na kosciol" ?

                > Co najmniej kilkadziesiąt postów z tego watku możnaby spokojnie wyciąć - jako
                > niepotrzebną pyskowkę i przepychankę oderwaną od tematu.

                - moze powolac nalezaloby " cenzora forum" ?

                > O tym mowie m.in. - o przesunieciu rozmowy z tematu ogolnego na personalny i
                > wygrzebywaniu historycznych już stwierdzeń dla potwierdzenia tez, ktore tu
                > nie padły.

                - czy kierujesz te slowa do autora tego watku ? Bo jak zauwazylem - to " Arek"
                wspominal wczesniej i " wygrzebywal". Nawet wyszukal juz sobie " osla" :)

                > pozdr.
                > W.

                - rowniez i ja pozdr.
                radca
              • genuine44 Re: Kosciol Katolicki oraz ' Arek ' i ..... 05.07.03, 15:34

                > myślę, że kilka osob w tym watku (w tym również Ty) wyczytalo w slowach
                atoma
                > wiecęj niż on tam powiedział.
                >

                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=54&w=6815042&a=6829340
                • Gość: Wiech Re: Kosciol Katolicki oraz ' Arek ' i ..... IP: *.tvk.torun.pl / 172.19.15.* 05.07.03, 15:43

                  nie jestem fanem retoryki stosowanej przez atoma, ani nie popieram
                  uogólniającego tematu tego wątku, który niektorych silnie uraził (nie dziwię
                  się z resztą).

                  staram sie jedynie ustosunkować do zawartości 1-szego postu i chłodno spojrzeć
                  na dalszą dyskusję o wnusiach i osłach...
                  a skandalista Larry Atom po prostu lubi prowokować - ja się do tego już
                  przyzwyczaiłem i nie zgrzewam sie również i tym razem, wbrew życzeniom autora
                  prowokacji...

                  pozdr.
                  W.
                  • genuine44 Re: Kosciol Katolicki oraz ' Arek ' i ..... 05.07.03, 15:48
                    > nie jestem fanem retoryki stosowanej przez atoma, ani nie popieram
                    > uogólniającego tematu tego wątku, który niektorych silnie uraził (nie dziwię
                    > się z resztą).
                    >
                    > staram sie jedynie ustosunkować do zawartości 1-szego postu i chłodno
                    spojrzeć
                    > na dalszą dyskusję o wnusiach i osłach...
                    > a skandalista Larry Atom po prostu lubi prowokować - ja się do tego już
                    > przyzwyczaiłem i nie zgrzewam sie również i tym razem, wbrew życzeniom
                    autora
                    > prowokacji...

                    Masz tu sporo racji. Ale w koncu od tego jest forum. Gdybym sie spotkal z
                    tyciarkiem atomskim na ulicy pewno machnalbym ramionami i poszlibysmy w rozne
                    strony albo tez wcale by tak tego problemu nie przedstawil.

                    Mowiac powaznie, problem istnieje ale to Kosciol (ten szeroko pojety) musi
                    sobie z tym dac rade bez pomocy Tyciarkow. Tam gdzie przestepstwo tam musi
                    wkroczyc panstwo, gdzie jego nie ma tam jest wewnetrzna sprawa kosciola.

                    pozdrawiam
                  • radca Re: Kosciol Katolicki oraz ' Arek ' i ..... 05.07.03, 15:57
                    Gość portalu: Wiech napisał(a):

                    >
                    > nie jestem fanem retoryki stosowanej przez atoma, ani nie popieram
                    > uogólniającego tematu tego wątku, który niektorych silnie uraził (nie dziwię
                    > się z resztą).
                    >
                    > staram sie jedynie ustosunkować do zawartości 1-szego postu i chłodno
                    spojrzeć
                    > na dalszą dyskusję o wnusiach i osłach...
                    > a skandalista Larry Atom po prostu lubi prowokować - ja się do tego już
                    > przyzwyczaiłem i nie zgrzewam sie również i tym razem, wbrew życzeniom autora
                    > prowokacji...
                    >
                    > pozdr.
                    > W.

                    -:)

                    pzdr.
                    radca
        • bator1 Re: Kosciol Katolicki oraz ' Arek ' i ..... 05.07.03, 15:31
          tyciarek napisała:
          >-W zasadzie tutaj należałaby się wiązka szczerych,płynących prosto z serca
          słów określających dosadnie,co myślę o Twoich insynuacjach.

          To z serca płyną bluzgi?

          >Pisałem już wyzej o ośle,któremu można tłumaczyć w nieskończonośc a ten i tak
          >wie swoje. Nie będę się powtarzał. W każdym razie tego typu podejrzenia są
          >bezpodstawne i mnie obrażają.

          Ciebie cos obrazi? Takiego szczerego chłopaka? Fałszywa skromność

          >W tyłek możesz sobie wsadzić swoje podejrzenia. Rozmawiamy o faktach, czy
          >bajdurzymy?

          Pokornie dziekuję za lekcję prowadzenia ciekawej rozmowy. Drogi tyciarku: cham
          to cham, nawet jeśli zabiera się do poważnego tematu. Bluzgi wcale nie
          przesądzają o twojej racji. Za to twoje bałamutne deklaracje, jak to cenisz
          niektóre osoby wypowiadające się w tym wątku stają się wyzwiskiem.

          Usiłujesz mi wmawiać, że czemuś tam zaprzeczam, nie chcę widzieć, nie rozumiem.
          Pomijam, że zarzuty dowdzą, iż nie czytasz wypowiedzi innych osób w tym wątku.

          Otóż tak: nie rozumiem ludzi, którzy na podstawie jednego przypadku zyskują
          niezachwianą pewność na temat zjawiska. Ty tak robisz: coś tam sobie
          posłuchałeś czy wymyśliłeś (podałeś co najmniej trzy wersje zdarzeń), ale już
          wiesz: Kosciół to księża, księża to złodzieje (chociaż na to żadnego przykładu
          nie podałeś - pisanie caps lockiem nie zmienia tego faktu), kiblowi onaniści i
          oszuści. Acha: jeszcze biskup to taki grubas jeżdżacy po pijanemu samochodem. A
          wszystko to oczywiście prawda, bo "wiadomo", "mówiło się", a jak ktoś w to
          wątpi jest osłem.

          Co do krętactwa: jesteś krętaczem i do tego kiepsko zmyślającym. Wezwania
          typu "uwierz" to raczej słaby argument na twoją obronę.

          PS. Mam nadzieję, że jako mieszkaniec Bydgoszczy każdemu swojemu gościowi
          przekazujesz wstrząsającą opowieść o zdemenciałych babciach wyzyskiwanych przez
          podłych batmanów. To właśnie takie niecne praktyki doprowadziły do ohydnego
          czynu jakim było efektowne zakończenie budowy Bazyliki. Tyciarki nie dały się
          na takie bzdury naciągnąć i z pewnością jeszcze kiedyś ufundują tablicę
          przypominająca martyrologię wyzyskiwanych emerytek. A Bazylikę należy ze
          wstrętem omijać. (to tylko przykład, z mojej parafii)
          • tyciarek Re: Kosciol Katolicki oraz ' Arek ' i ..... 05.07.03, 17:49
            bator1 napisała:

            > To z serca płyną bluzgi?

            -To zależy kiedy? Jako dorosły chłopiec powinienes wiedzieć kiedy ?



            > Ciebie cos obrazi? Takiego szczerego chłopaka? Fałszywa skromność

            -Cóż to kalambur jakiś ? Chyba karambol wyszedł?


            > Pokornie dziekuję za lekcję prowadzenia ciekawej rozmowy.

            -I znowu nic nie zrozumiałeś. Intencją autora nie było prowadzenie ciekawej
            rozmowy.

            > Drogi tyciarku: cham
            > to cham, nawet jeśli zabiera się do poważnego tematu. Bluzgi wcale nie
            > przesądzają o twojej racji. Za to twoje bałamutne deklaracje, jak to cenisz
            > niektóre osoby wypowiadające się w tym wątku stają się wyzwiskiem.

            - Ale,żeś się rozsierdziłeś. Ta duma.
            Ale to zdanie to jakiś majstersztyk zupełny:
            "Bluzgi wcale nie przesądzają o twojej racji."

            Tak się domyślam,bo nie rozumiem,ale wygląda mądrze. Chylę więc czoła na
            zapas. :-)




            > Pomijam, że zarzuty dowdzą, iż nie czytasz wypowiedzi innych osób w tym wątku.

            - Masz rację. Staram się unikać postów Radcy,bo wywołują u mnie biegunkę.
            Kiedyś wywoływały litośc,potem złość. Teraz już tylko biegunkę.

            > Otóż tak: nie rozumiem ludzi, którzy na podstawie jednego przypadku zyskują
            > niezachwianą pewność na temat zjawiska.

            -Smieszny jesteś,albo z innej planety. Czy przeczytałeś artykuł Newsweeka na
            dobry początek ?
            Czy chcesz bym ci opowiadał o moich przygodach z księżmi ?
            O tym co się dzieje na pielgrzymkach ? O tym co się dzieje w zakrystii ?

            Po co ? I tak mi ślepcze nie uwierzysz .


            Ty tak robisz: coś tam sobie
            > posłuchałeś czy wymyśliłeś (podałeś co najmniej trzy wersje zdarzeń), ale już
            > wiesz: Kosciół to księża, księża to złodzieje (chociaż na to żadnego
            przykładu
            > nie podałeś - pisanie caps lockiem nie zmienia tego faktu), kiblowi onaniści
            i
            > oszuści. Acha: jeszcze biskup to taki grubas jeżdżacy po pijanemu samochodem.
            A

            - Teraz to dopiero jest żałosne. O jakie żałosne.

            > wszystko to oczywiście prawda, bo "wiadomo", "mówiło się", a jak ktoś w to
            > wątpi jest osłem.

            -Rozmijasz się z definicją "osła". Brak zrozumienia. Nie na temat.
            Mam wytłumaczyć,czy sam dojdziesz kto i dlaczego został osłem ?


            > Co do krętactwa: jesteś krętaczem i do tego kiepsko zmyślającym. Wezwania
            > typu "uwierz" to raczej słaby argument na twoją obronę.

            - Cóż mogę powiedzieć? Twój wybór.

            > PS. Mam nadzieję, że jako mieszkaniec Bydgoszczy każdemu swojemu gościowi
            > przekazujesz wstrząsającą opowieść o zdemenciałych babciach wyzyskiwanych
            przez
            >
            > podłych batmanów. To właśnie takie niecne praktyki doprowadziły do ohydnego
            > czynu jakim było efektowne zakończenie budowy Bazyliki. Tyciarki nie dały się
            > na takie bzdury naciągnąć i z pewnością jeszcze kiedyś ufundują tablicę
            > przypominająca martyrologię wyzyskiwanych emerytek. A Bazylikę należy ze
            > wstrętem omijać. (to tylko przykład, z mojej parafii)

            - Nie na temat. Choć ciekawe, poprzez swoją płytkośc, spostrzeżenie.
            Zapomniałeś o mercedesach klasy S ,wypasionych BMW z równie wypasionymi
            brzuchami biskupów w środku.
            Zapomniałeś o srebrach z jakich jadają i co jadają.

            • bator1 Re: Kosciol Katolicki oraz ' Arek ' i ..... 05.07.03, 19:55
              Nie masz nic konkretnego do powiedzenia to piszesz "ty nie rozumiesz", ja nie
              rozumiem", "poczytaj newsweeka".

              Przestań ględzić o starsznych doznaniach w zakrsytii i na pielgrzymkach. Jakbyś
              miał jakieś doswiadczenie to bys się na nie od razu powołał zamiast
              konfabulować historyjki o cudzej babci.
        • tyciarek Re: Kosciol Katolicki oraz ' Arek ' i ..... 05.07.03, 17:14
          radca napisał:


          > czyli jasno wynika z tresci,ze KOSCIOL tworza WIERNI.Jesli taki np atomski
          > pod postacia " malegoArka " czy tam " tyciegoArka" pisze,ze ;
          > " kosciol katolicki w Polsce osiagnal dno moralne " - to pisze o calym
          > kosciele - czyli obraza wiernych kosciola katolickiego.

          -Coś się tak przyssał jakichś nicków jak rzep psiego ogona ?
          Podnieciłes się śledztwem i wykrywaniem jak-nie przymierzając- Twój ulubiony
          Ubek.

          Już wyjaśniłem,że chodzi mi o definicję prawną . W świetle prawa Kościół jest
          zwolniony z podatków i nie płaci cła i ma szereg innych przywilejów,których
          wierny w tym kraju nie ma.
          To ,że wierni osiągają również takie dno,widać właśnie po tym wątku.
          Pytanie tylko, czy zakłamanie społeczeństwa odzwierciedla zakłamanie kleru, czy
          odrotnie.

          Pisałem to wszystko już duuuuuużo wyżej. Pisałem też o ośle, prawda ?
          Osłu mozna powtarzać w kółko,a ten i tak swoje.


          > Na domiar tego ukazuje przyklad,ze prababcia przekazala na kosciol darowizne
          > i " nie placi za swoje zamieszkanie" oraz,ze ksiadz stal sie przez to
          > przestepca,ze przyjal darowizne na kosciol - swiadczy to o wyjatkowej ZLOSCI
          > "Arka". Jesli Arek ma innych za "oslow" - to juz daje wyraz temu,ze sam sie
          > uwaza za " ponad- osla".To juz jest MANIA ze strony " Arka".

          -Kochany Andrzeju ,Twoja tępota osiąga w tym momencie apogeum.
          Nie mam sił tłumaczyć po raz setny,że babcia nie była moja,w sprawe nie byłem
          zaangażowany,korzyści żadnych nie mogłem odnieść.
          Wzruszyło mnie natomiast chamskie zachowanie księdza,które widziałem na własne
          oczy.
          (Nie wiem czy to ważna wiadomość, ale ksiądz był dośc młody ,pochodził z raczej
          świezego wypustu).

          Poczytaj, co pisze parę linijek wyżej Wiech i jeszcze wyżej Lokator.
          Poproś też kogoś w domu,żeby Ci w ogóle wytłumaczył o co chodzi w tym wątku.

          > Jesli " Arek" porownuje ukazywanie skrajnych przypadkow " radcy" odnosnie
          > lamania etyki lekarskiej lub ukazanie konkretnych przykladow ( z MEDIOW)
          > odnosnie przestepstw lekarskich - to jest jest to porownanie CHYBIONE.

          -No tak, ale co z czym porównuje ?
          Jak nie ma z czym porównać to faktycznie można chybić ,Andrzeju. Tak jak teraz.
          No dobra ,Andrzejku -niżej, później napisałeś, o co chodzi z grubsza.
          Odpowiadam :
          Nic nie jest porównywalne w mojej i Twojej działalności . Nic.Tego by jeszcze
          brakowało.
          Raz jedyny zbliżyłem się tylko (teraz),byś raczył odczuć w druga stronę.
          Natomiast porównywalne może być pijaństwo księży z pijaństwem lekarzy, czy
          policjantów na służbie.





          > lecz ,ze " lapowkarze,ignoranci,alkoholicy i popelniajacy przestepstwa
          > w Sluzbie Zdrowia" - nie powinni byc zatrudniani w tak odpowiedzialnych
          > miejscach".

          O własnie !

          > Jesli "Arek" ma cos przeciwko danemu ksiedzu katolickiemu i twierdzi,ze
          > popelnil przestepstwo - moze zawsze to zglosic do odpowiednich organow.

          -Znowu muszę się powtarzać.
          Polskie prawo pozwala księżom sprowadzać zza granicy luksusowe dobra
          materialne. Księża nie płacą podatków.Mają ziemię za darmo. Księża coraz
          częściej wykorzystują naukę w seminarium na tumanienie ludzi,które nie ma wiele
          wspólnego z nukami Chrystusa i naukami,kóre sami wykładają w świetle prawa.
          Wyciągają bez zmrużenia oka łapę po całą rentę,czy emeryturę.Żaden nie
          zapyta,czy zostawiła starowinka sobie na drogie lekarstwa.
          Wszystko to w zgodzie z prawem i pod czujnym okiem Pana Boga.
          Dotarło ?
          Czy jeszcze raz trzeba bedzie powtarzać ?
          Dlatego w wątku tytuł brzmi MORALNE DNO !
          Tak ?


          > Lecz jesli ktos ( w tym przypadku starsza Pani) daje darowizne na kosciol -
          > byc moze w celu "UZYSKANIA ZBAWIENIA WIECZNEGO" - to czyz taki " Arek" moze
          > to zweryfikowac i sprawdzic,czy " TAKIE ZBAWIENIE PRABABCIA UZYSKALA LUB TEZ
          > NIE" ? ( po smierci oczywiscie).

          - Niezła głupizna. Darowizna to nie wyłudzenie. Wypadałoby umieć rozgraniczać
          te dwie sprawy,a ksiądz ,który poczuł,że został wybrany,powinien to czuć tym
          bardziej.
          Ten, poprzez swoje cichcem przemykanie, doskonale wiedział co czyni,ale łapska
          nie cofnął.
          I sam sobie w sumie krzywdę zrobił,bo babinka lekarstw nie kupiła i od dziś
          leży na cmentarzu.
          I Ty chciałbyś porównać potencjalną moją zachłanność wobec zachłanności tego
          księdza ?



          > Zlosc i gniew na Prababcie oraz osobe duchowna - ukazuje,ze " Arkowi" brak
          > szacunku do ludzi starszych,samotnych i schorowanych.
          >
          > radca

          Ależ Andrzeju, czy mam setny raz powtórzyć, na co złość moja jest skierowana ?
          Ty mi znowu zarżysz w odpowiedzi ?
          • radca Re: Kosciol Katolicki oraz ' Arek ' i ..... 05.07.03, 18:27
            tyciarek napisała:

            > radca napisał:

            > -Coś się tak przyssał jakichś nicków jak rzep psiego ogona ?
            > Podnieciłes się śledztwem i wykrywaniem jak-nie przymierzając- Twój ulubiony
            > Ubek.

            - pierwsza na forum ukazala Ciebie i Twoje nicki - Lisiczka.Ja to zauwazylem
            z tym "tycim Arkiem" od razu,zes to Ty- lecz co mi tam...? Twoja rzecz i wola.
            Nie musialem sie " bawic w ubeka" - jak to okreslasz.Twoja rowniez wola
            udawac rodzaj zenski - bo forum pozwala na ukrywanie sie pod kilkoma nickami
            i stawania sie " lokatorami" :)

            > Już wyjaśniłem,że chodzi mi o definicję prawną . W świetle prawa Kościół
            > jest zwolniony z podatków i nie płaci cła i ma szereg innych
            > przywilejów,których wierny w tym kraju nie ma.

            - zaloz "kosciol " i nazwij go i korzystaj jesli tego pragniesz ?
            NIe mozesz tego PRAWA przebolec ? Nie Ty je ukladales i nie tacy - jak Ty
            Arku - wiec...

            > To ,że wierni osiągają również takie dno,widać właśnie po tym wątku.

            - akie dno i jacy wierni ? Moze sprecyzujesz Arku drogi ?

            > Pytanie tylko, czy zakłamanie społeczeństwa odzwierciedla zakłamanie kleru,
            > czy odrotnie.

            - gdzie jest zaklamanie , a gdziejest prawda i jaka to PRAWDA ?
            Chetnie poslucham eksperta :)

            > Pisałem to wszystko już duuuuuużo wyżej. Pisałem też o ośle, prawda ?
            > Osłu mozna powtarzać w kółko,a ten i tak swoje.

            - powtarzales oslu ? i jak do niego przemawiales - oslim jezykiem ???
            Rozumiales tez co osiol do Ciebie mowil ? Chcialbym posluchac jak mowisz
            oslim jezykiem :)

            > -Kochany Andrzeju ,Twoja tępota osiąga w tym momencie apogeum.
            > Nie mam sił tłumaczyć po raz setny,że babcia nie była moja,w sprawe nie byłem
            > zaangażowany,korzyści żadnych nie mogłem odnieść.

            - wiem,ze nie Twoja .Niewazne Arku czy Twoja czy zony, ale Prababcia byla ( jak
            pisales - a wiec ?)

            > Wzruszyło mnie natomiast chamskie zachowanie księdza,które widziałem na
            > własne oczy.

            - jakie " chamskie zachowanie ksiedza" ? Co on takiego zrobil ? Obrazil kogos ?
            Wyrzadzil krzywde ? Czy moze nie pozegnal sie z Toba ?
            Arku... wyjasnij prosze.

            > (Nie wiem czy to ważna wiadomość, ale ksiądz był dośc młody ,pochodził z
            > raczej świezego wypustu).

            - "byl mlody " - powiadasz ?
            i to bylo dla Ciebie takie wazne ? NIe wiem w czym masz problem - Arku ?
            Uwazasz,ze do mlodych nie mozna miec zaufania ? Masz powody ?
            Co to jest " swiezy wypust " ?

            > Poczytaj, co pisze parę linijek wyżej Wiech i jeszcze wyżej Lokator.
            > Poproś też kogoś w domu,żeby Ci w ogóle wytłumaczył o co chodzi w tym wątku.

            - sam masz problem Arku i go ukazujesz - wiec Ty najlepiej bedziesz mogl
            ukazac swoje roztrzesienie.Chcialbym Ci pomoc Arku - bys czul sie,ze jestes
            rozumiany.

            > -No tak, ale co z czym porównuje ?
            > Jak nie ma z czym porównać to faktycznie można chybić ,Andrzeju. Tak jak
            > teraz

            - tak, Arku i wydaje sie mi,ze jednak chybiles z tym porownywaniem.
            Zobacz Twoj post odnosnie tego .

            > No dobra ,Andrzejku -niżej, później napisałeś, o co chodzi z grubsza.
            > Odpowiadam :
            > Nic nie jest porównywalne w mojej i Twojej działalności . Nic.Tego by jeszcze
            > brakowało.

            - dlaczego ?

            > Raz jedyny zbliżyłem się tylko (teraz),byś raczył odczuć w druga stronę.

            - no widzisz, a jednak potrafisz byc uprzejmy -:)

            > -Znowu muszę się powtarzać.
            > Polskie prawo pozwala księżom sprowadzać zza granicy luksusowe dobra
            > materialne. Księża nie płacą podatków.Mają ziemię za darmo. Księża coraz
            > częściej wykorzystują naukę w seminarium na tumanienie ludzi,które nie ma
            > wiele wspólnego z nukami Chrystusa i naukami,kóre sami wykładają w świetle
            > prawa.
            > Wyciągają bez zmrużenia oka łapę po całą rentę,czy emeryturę.Żaden nie
            > zapyta,czy zostawiła starowinka sobie na drogie lekarstwa.
            > Wszystko to w zgodzie z prawem i pod czujnym okiem Pana Boga.
            > Dotarło ?

            - byles tam przy Prababci i widziales,ze " ksiadz nie zmruzyl oka " ?
            Czy jest to Twoja Arku sugestia ?

            > Czy jeszcze raz trzeba bedzie powtarzać ?
            > Dlatego w wątku tytuł brzmi MORALNE DNO ! Tak ?

            - ale co powtarzac ? ze Ty tak sadzisz ?

            > - Niezła głupizna. Darowizna to nie wyłudzenie. Wypadałoby umieć rozgraniczać
            > te dwie sprawy,a ksiądz ,który poczuł,że został wybrany,powinien to czuć tym
            > bardziej.
            > Ten, poprzez swoje cichcem przemykanie, doskonale wiedział co czyni,ale
            > łapska nie cofnął.

            - widziales to ?

            > I sam sobie w sumie krzywdę zrobił,bo babinka lekarstw nie kupiła i od dziś
            > leży na cmentarzu.

            - czyli sugerujesz,ze ten ksiadz jest winien smierci Prababci ?
            Arku.... jakiego lekarstwa nie mogla sobie kupic ?

            > I Ty chciałbyś porównać potencjalną moją zachłanność wobec zachłanności tego
            > księdza ?

            - nie wiem jaka jest Twoja zachlannosc - wiec trudno jest mi okreslac.
            Ty znasz siebie lepiej niz - ja Ciebie.Jesli piszesz np. ze ktos " jest
            oslem" lub wysylasz kogos " na leczenie" - jak to bywalo nieraz - to masz
            przekonanie,ze jestes " madrzejszy od tego osla" oraz,ze rowniez jestes
            wybitnie zdrowy,madry i inteligentniejszy od tych - ktorych wysylales
            "na leczenia" .

            > Ależ Andrzeju, czy mam setny raz powtórzyć, na co złość moja jest skierowana ?
            > Ty mi znowu zarżysz w odpowiedzi ?

            - nie musisz powtarzac,jesli tego nie chcesz - Arku.Zlosc Twoja - Arku
            skierowana jest nieraz na rozne sprawy i roznych ludzi.Lecz jesli chcesz
            i uznasz za stosowne - mozesz ukazac " na co skierowales swoja ZLOSC" ???

            radca
            • lokator ??????? 05.07.03, 23:12
              radca napisał:

              > Nie musialem sie " bawic w ubeka" - jak to okreslasz.Twoja rowniez wola
              > udawac rodzaj zenski - bo forum pozwala na ukrywanie sie pod kilkoma nickami
              > i stawania sie " lokatorami" :)

              Wyjaśnij mi, o co Ci chodzi. Czytam po raz kolejny ten fragment i nie widzę nic
              oprócz głupoty. Napisz cokolwiek, nawet mnie okłam, żebym tylko nie myślał o
              Tobie "Radco", że jesteś "pojebany". :)

              PS. Często patrzę w lustro i nie widzę tam atomskiego.
          • Gość: sane23 Re: Kosciol Katolicki oraz ' Arek ' i ..... IP: *.net.pl / 192.168.1.* 05.07.03, 20:36
            tyciarek napisała:

            > Polskie prawo pozwala księżom sprowadzać zza granicy luksusowe dobra
            > materialne. Księża nie płacą podatków.Mają ziemię za darmo.

            *dobrze by bylo najpierw te sprawy uregulowac, a dopiero potem toczyc dysputy o
            moralnosci.
            I nie apeluj do kosciola by zmienil to prawo.
            Dziwna ta babcia, ze wolala dac kase ksiedzu a nie rodzinie. To chyba powinien
            byc watek o tej babci i o wzajemnych relacjach w tej rodzinie, a nie o jakims
            ksiedzu.
            Pisalem juz ze mam babcie. Przygotowala pieniadze na pogrzeb. Zdaje sie, ze
            oplaca jakies msze, ale co mi do tego.
            Z kolei o budzecie panstwa, o stanie prawa w kraju, mozna i nalezy dyskutowac.
    • Gość: ardi Re: Kosciól Katolicki w Polsce osiąga dno moralne IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 05.07.03, 15:58
      Brawo tyciarek celnie trafiłeś w czułe miejsce! Niektórych mocno zabolało,ci
      pokrzykują najgłośniej. :))))
      • radca Re: Kosciól Katolicki w Polsce osiąga dno moralne 05.07.03, 16:00
        Gość portalu: ardi napisał(a):

        > Brawo tyciarek celnie trafiłeś w czułe miejsce! Niektórych mocno zabolało,ci
        > pokrzykują najgłośniej. :))))

        - to znaczy ? Co zabolalo ?
        Ja nie czuje bolu - wiec...?

        radca
      • genuine44 Re: Kosciól Katolicki w Polsce osiąga dno moralne 05.07.03, 16:01

        > Niektórych mocno zabolało,ci
        > pokrzykują najgłośniej. :))))

        Och, satysfakcja doskwiera? Atom jaki jest taki jest ale robi wiekszosc rzeczy
        z sensem ktorego to trudno doszukac sie w Twojej "wypowiedzi".
      • bator1 Re: Kosciól Katolicki w Polsce osiąga dno moralne 05.07.03, 16:14
        Kolejne wydanie "prowokatora"...
        • tyciarek Re: Kosciól Katolicki w Polsce osiąga dno moralne 05.07.03, 17:27
          Czy w tytule jest czas teraźniejszy ?
          Jest napisane "osiąga" ,prawda ?

          To jest zupełnie tak jak z amortyzatorami:-) Zużywają się i zużywają. Robią to
          płynnie,bezszelestnie i niezauważalnie. Jakież potem zdziwienie, gdy badanie
          wykazuje całkowite zużycie.
          Jak bardzo potrafi rozsierdzić głupia uwaga mechanika: "Dobrze,że się pan nie
          zabił tym złomem".

          Cóż, osobą,która mogłaby zauważyć coś i przestrzec jest ten,kto ma zupełnie
          nowe auto tej marki i własnie się przesiadł (np z hinduizmu na katolicyzm) do
          tego ze zużytymi amortyzatorami.
          • bator1 Re: Kosciól Katolicki w Polsce osiąga dno moralne 05.07.03, 19:47
            tyciarek napisała:

            > Czy w tytule jest czas teraźniejszy ?
            > Jest napisane "osiąga" ,prawda ?

            Jest czas teraźniejszy
            Jest tytuł
            Jest historyjka o księdzu
            Czego to ma wszystko razem dowodzić?


            > To jest zupełnie tak jak z amortyzatorami:-) Zużywają się i zużywają. Robią
            > to płynnie,bezszelestnie i niezauważalnie. Jakież potem zdziwienie, gdy
            badanie
            > wykazuje całkowite zużycie.
            > Jak bardzo potrafi rozsierdzić głupia uwaga mechanika: "Dobrze,że się pan nie
            > zabił tym złomem".
            >
            > Cóż, osobą,która mogłaby zauważyć coś i przestrzec jest ten,kto ma zupełnie
            > nowe auto tej marki i własnie się przesiadł (np z hinduizmu na katolicyzm) do
            > tego ze zużytymi amortyzatorami.

            Ten mechanik to ty czy ksiądz, a może babcia?
            Z taki talentem do przypowieści to rabinem raczej nie zostaniesz.

            Czytasz co inni piszą? Po co, i tak nie rozumieją, to po co gadać czy
            odpowiadać na temat.
            • tyciarek Re: Kosciól Katolicki w Polsce osiąga dno moralne 05.07.03, 20:06
              bator1 napisała:


              > Jest czas teraźniejszy
              > Jest tytuł
              > Jest historyjka o księdzu
              > Czego to ma wszystko razem dowodzić?

              -Patrz tytuł wątku.
              Ale spokojnie z tym udowadnianiem. Post inicjujący miał być jedynie
              przyczynkiem do procesu udowadniania :-)



              > Ten mechanik to ty czy ksiądz, a może babcia?
              > Z taki talentem do przypowieści to rabinem raczej nie zostaniesz.

              - Ależ oczywiście,że potencjalny ja. Tak samo jak ten,który się przesiada .
              Pozycji z których widac ostrzej jest sporo.
              Z takim talentem interpretacyjnym daleko nie zajedziesz.
              Mam nadzieję,że jednak zasiałem ziarenko zwątpienia i pojedziesz do warszatu
              w najblizszym czasie,by sprawdzić amortyzatory :-)

              Przespanie tak ważnego elementu może mieć poważne konsekwencje.

              > Czytasz co inni piszą? Po co, i tak nie rozumieją, to po co gadać czy
              > odpowiadać na temat.

              - Czytam. Jak piszą nie na temat ,to albo ich ich o tym informuję,albo nie.
              Nie ma zaś sensu komentować i ustosunkowywac się do bzdur,które polemizują
              z czymś czego nie napisałem.


              W wątku zaskoczyły mnie dwie rzeczy.
              Postawa niejakiego Batora i Genuine ,osób inteligentych przecież i potrafiących
              zwykle zachować dystans.
              A tu takie niezrozumienie i zacietrzewienie.
              Wstyd.

              Osoby,które potwierdzają moją tezę z tytułu ,nie pochwaliły się
              swoimi "przygodami",które udowodniłyby takiemu Batorowi,że nie tylko ja takie
              przygody miewam i że takich przygód coraz więcej ludzie doświadczają.
              Z drugiej strony, chyba ich rozumiem...
              Zresztą i tak by nie pomogło, prawda ?
              • bator1 Re: Kosciól Katolicki w Polsce osiąga dno moralne 05.07.03, 20:37
                Proces udowadaniania powiadasz? A gdzie on tu był?

                Historyjka początkowa nie zawierała żadnego elementu, który poświadczałby
                jakikolwiek z pryncypialnych zarzutów.
                Ciagle tylko czytam u ciebie: wiele, dużo, coraz więcej itd. Mnozy sie to
                wszystko, powiela tylko że to próba zalania innych słowotokiem. Masz "jakieś"
                rzekome doświadczenia, ale się nimi nie pochwalisz. Pozostaje historyjka
                (twoja, znajomego, żony czy kogo tam jeszcze). Przyciśnięty pokazujesz jako
                doświadczenie artykuł z newsweeka. Po co sie ograniczać? Są jeszcze "Fakty i
                mity".

                Powiadasz, ze nie odpowiadasz na pytania bez związku z tematem. Szukam, szukam
                w twoich postach ale tam sam babulenie bez związku z zadawanymi tobie
                pytaniami. Nie psuje pytanie to walisz o wsadzaniu czegoś do tyłka albo
                bardziej "łagodnie" o biegunce. Masz jakieś problemy gastryczne? Jakiś kompleks.

                A co do wstydu - ja nie wstydzę się niczego co wyżej napisałem i mogę to
                powtórzyć. Boli cię to?
                • tyciarek Re: Kosciól Katolicki w Polsce osiąga dno moralne 05.07.03, 20:45
                  radca napisał:


                  > - pierwsza na forum ukazala Ciebie i Twoje nicki - Lisiczka.Ja to zauwazylem
                  > z tym "tycim Arkiem" od razu,zes to Ty- lecz co mi tam...? Twoja rzecz i
                  wola
                  > .
                  > Nie musialem sie " bawic w ubeka" - jak to okreslasz.Twoja rowniez wola
                  > udawac rodzaj zenski - bo forum pozwala na ukrywanie sie pod kilkoma nickami
                  > i stawania sie " lokatorami" :)

                  - Chodzi o tę sensację. Te wypieki na policzkach. Mam ! Odkryłem !
                  I dla wszelkiej pewności powtarzanie co drugi post. Delektowanie się
                  znajomością mojego imienia. Na zdrowie Andrzejku. Na zdrowie !
                  Tymczasem ,jak sam Szerloku zauważyłeś, wcale się z tym nie kryłem.
                  Trochę mnie tylko śmieszy to zaaferowanie.




                  > - zaloz "kosciol " i nazwij go i korzystaj jesli tego pragniesz ?
                  > NIe mozesz tego PRAWA przebolec ? Nie Ty je ukladales i nie tacy - jak Ty
                  > Arku - wiec...

                  - Toć proponowałem Elodii. Ale jakoś cicho siedzi.
                  Dziwna jakaś . Nie chce trzepać kasy, czy co ?
                  Przeciez mówiłem, że na staruszkach żerowac nie będziemy. Wystarczy jak
                  zajmiemy się handlem samochodami ,ziemią i takie tam . Łatwizna.




                  > - akie dno i jacy wierni ? Moze sprecyzujesz Arku drogi ?

                  -Tacy ,co uważają ,że zabranie emerytury starowince to samo dobro.
                  Jakie dno ? Moralne dno !


                  > - gdzie jest zaklamanie , a gdziejest prawda i jaka to PRAWDA ?
                  > Chetnie poslucham eksperta :)

                  - Poczytaj Wiecha. On to bardzo syntetycznie i wszystko, o co chodziło, ujął.
                  W razie watpliwości mogę wytłumaczyć łopatologicznie.


                  > - powtarzales oslu ? i jak do niego przemawiales - oslim jezykiem ???
                  > Rozumiales tez co osiol do Ciebie mowil ? Chcialbym posluchac jak mowisz
                  > oslim jezykiem :)

                  -Bo ten osioł ,jak na osła, jest bardzo mądry. Wyobraź sobie,że on ludzkim
                  głosem potrafi gadać.Bzdury plecie,ale za to ludzkim głosem.


                  > - wiem,ze nie Twoja .Niewazne Arku czy Twoja czy zony, ale Prababcia byla (
                  jak pisales - a wiec ?)

                  - Co -więc ? Ponownie odsyłam do postu Wiecha,który świetnie ujmuje moje
                  kontakty z babcią.


                  > - jakie " chamskie zachowanie ksiedza" ? Co on takiego zrobil ? Obrazil
                  kogos ?
                  > Wyrzadzil krzywde ? Czy moze nie pozegnal sie z Toba ?
                  > Arku... wyjasnij prosze.

                  -Ależ proszę Andrzejku.
                  Pozwolisz jednak,że dam wyraz swemu zdziwieniu:

                  Mam rozumieć,że żadnego katolika nie dziwi brak pukania do drzwi ?
                  (To nie była wieś ,lecz miasto w którym gośc puka do drzwi ).
                  Mam rozumieć,że żadnego katolika nie dziwi brak przywitania gospodarzy 9również
                  katolików) przez księdza ?
                  Mam rozumieć,że żadnego katolika nie dziwi brak pożegnania gospodarzy przez
                  księdza ?
                  Mam rozumieć,że żadnego katolika nie dziwi jakość 3 minutowej posługi księdza ?



                  > - "byl mlody " - powiadasz ?
                  > i to bylo dla Ciebie takie wazne ? NIe wiem w czym masz problem - Arku ?

                  - Nie czubkuj. Przytoczyłem fakt i uznałem,że nie wiem czy jest ważny.
                  Postaraj się czytać nieco uważniej.

                  > Uwazasz,ze do mlodych nie mozna miec zaufania ? Masz powody ?
                  > Co to jest " swiezy wypust " ?

                  - Jak wyżej.


                  > - sam masz problem Arku i go ukazujesz - wiec Ty najlepiej bedziesz mogl
                  > ukazac swoje roztrzesienie.Chcialbym Ci pomoc Arku - bys czul sie,ze jestes
                  > rozumiany.

                  - Nie będę się powtarzał w nieskończoność. Zresztą Wiech zrobił to tak ładnie i
                  syntetycznie,że mogę sie spokojnie pod tym podpisać (jeśli on na to wyrazi
                  zgodę ). Jesli czy to w czymś ulży- traktuj te słowa na równi z moimi.


                  > - tak, Arku i wydaje sie mi,ze jednak chybiles z tym porownywaniem.
                  > Zobacz Twoj post odnosnie tego .

                  -Tak Andrzejku, równiez to zauważyłem,o czym raczyłes już zapomnieć .


                  > - dlaczego ?

                  -Jak się przesadza z wywoływaniem biegunki,można odwodnić organizm.


                  > - no widzisz, a jednak potrafisz byc uprzejmy -:)

                  -Dokładnie tak jak Ty w takim razie.Tylko,że ja nie rzucam nazwiskami jeszcze.


                  > - byles tam przy Prababci i widziales,ze " ksiadz nie zmruzyl oka " ?
                  > Czy jest to Twoja Arku sugestia ?

                  -Widziałem przemykanie po przedpokoju powtarzane ponoć co miesiąc ,które każe
                  myśleć,że ksiądz jednak wie ,że kradnie. Przemyka cichcem unikając kontaktu z
                  rodziną,która mogłaby zadać choćby pytanie:

                  -A co z lekarstwami ? Nas nie stać na lekarstwa. (To hipotetyczna sytuacja).


                  > > Czy jeszcze raz trzeba bedzie powtarzać ?
                  > > Dlatego w wątku tytuł brzmi MORALNE DNO ! Tak ?
                  >
                  > - ale co powtarzac ? ze Ty tak sadzisz ?

                  -Piszesz ,a jakobyś rżał do mnie.

                  > > - Niezła głupizna. Darowizna to nie wyłudzenie. Wypadałoby umieć rozgranic
                  > zać
                  > > te dwie sprawy,a ksiądz ,który poczuł,że został wybrany,powinien to czuć t
                  > ym
                  > > bardziej.
                  > > Ten, poprzez swoje cichcem przemykanie, doskonale wiedział co czyni,ale
                  > > łapska nie cofnął.
                  >
                  > - widziales to ?


                  -Sugerujesz,że co miesiąc cofa ,tylko jest niesmiały i ulega namowom babci?
                  Dno !! Stuk . Stuk ! Dno stuknęło !!! MORALNE DNO !!
                  Dokładnie to ujęte w temacie wątku. to samo, które teraz bronisz.
                  Dno !

                  Halo !!
                  Jak jest tam gdzie własnie zmierza kościół katolicki w Polsce ?
                  Czy cisnienie (tam na dnie) nie za wysokie ?
                  Nie ciśnie w głowę ?


                  >Arku.... jakiego lekarstwa nie mogla sobie kupic ?

                  - Jakie to ma znaczenie ? Spytaj pierwszego lepszego farmaceutę, albo emeryta
                  ile wydaje na lekarstwa.


                  > - nie wiem jaka jest Twoja zachlannosc - wiec trudno jest mi okreslac.

                  -To po co w ogóle pieprzysz ?


                  > - nie musisz powtarzac,jesli tego nie chcesz - Arku.Zlosc Twoja - Arku
                  > skierowana jest nieraz na rozne sprawy i roznych ludzi.Lecz jesli chcesz
                  > i uznasz za stosowne - mozesz ukazac " na co skierowales swoja ZLOSC" ???
                  >
                  > radca

                  -Wysil móżdżek. Odpowiedź znajdziesz niemal w kazdym moim poscie. Począwszy od
                  pierwszego,skończywszy na niniejszym.
                  • radca Re: Kosciól Katolicki w Polsce osiąga dno moralne 05.07.03, 21:55
                    tyciarek napisała:

                    > - Chodzi o tę sensację. Te wypieki na policzkach. Mam ! Odkryłem !
                    > I dla wszelkiej pewności powtarzanie co drugi post. Delektowanie się
                    > znajomością mojego imienia. Na zdrowie Andrzejku. Na zdrowie !
                    > Tymczasem ,jak sam Szerloku zauważyłeś, wcale się z tym nie kryłem.
                    > Trochę mnie tylko śmieszy to zaaferowanie.

                    - nie kryles sie - wiec dlaczego piszesz,ze " ktos sie bawil w ubeka" ?
                    Jesli sie nie kryles - to znaczy,ze ukazales sie oficjalnie, wiec...?

                    > > - zaloz "kosciol " i nazwij go i korzystaj jesli tego pragniesz ?
                    > > NIe mozesz tego PRAWA przebolec ? Nie Ty je ukladales i nie tacy - jak
                    > Ty Arku - wiec...


                    > - Toć proponowałem Elodii. Ale jakoś cicho siedzi.
                    > Dziwna jakaś . Nie chce trzepać kasy, czy co ?
                    > Przeciez mówiłem, że na staruszkach żerowac nie będziemy. Wystarczy jak
                    > zajmiemy się handlem samochodami ,ziemią i takie tam . Łatwizna.

                    - to raczej Ty masz pretensje o takie mozliwosci - nie Elodia.
                    Swoja bron wkladasz w cudze rece i co dalej...?

                    > -Tacy ,co uważają ,że zabranie emerytury starowince to samo dobro.
                    > Jakie dno ? Moralne dno !

                    - czy nie jestes manipulantem wlasnych wynurzen ? To Ty uwazasz,ze " ksiadz
                    zabral prababaci emeryture" .Wiec piszesz o sobie w tym momencie ?

                    > > - gdzie jest zaklamanie , a gdziejest prawda i jaka to PRAWDA ?
                    > > Chetnie poslucham eksperta :)
                    >
                    > - Poczytaj Wiecha. On to bardzo syntetycznie i wszystko, o co chodziło, ujął.
                    > W razie watpliwości mogę wytłumaczyć łopatologicznie.

                    - a Ty nie potrafisz sam napisac ? Ciagle wzywasz posilki i przenosisz
                    opinie na drugie osoby.Pamietam ten styl.

                    > -Bo ten osioł ,jak na osła, jest bardzo mądry. Wyobraź sobie,że on ludzkim
                    > głosem potrafi gadać.Bzdury plecie,ale za to ludzkim głosem.

                    - czy mam rozumiec,ze to nazwisko - czy przezwisko ? Czy cos Ci sie Arku
                    pokrecilo kompletnie ? Osla krytykujesz we wczesniejszych postach -
                    zarzucajac,ze nic nie zrozumial pomimo Twoich wypowiedzi - lecz tutaj
                    ukazujesz,ze " osiol jest bardzo madry " ?.Jesli jest madry - to
                    oznaczaloby,ze nie rozumie glupich wypowiedzi ? -:)
                    Jak to jest z tym "oslem" - o ktorym masz tak rozbiezne zdanie ?

                    > > - jakie " chamskie zachowanie ksiedza" ? Co on takiego zrobil ? Obrazil
                    > kogos ?
                    > > Wyrzadzil krzywde ? Czy moze nie pozegnal sie z Toba ?
                    > > Arku... wyjasnij prosze.
                    >
                    > -Ależ proszę Andrzejku.
                    > Pozwolisz jednak,że dam wyraz swemu zdziwieniu:
                    >
                    > Mam rozumieć,że żadnego katolika nie dziwi brak pukania do drzwi ?

                    - a co ma z tym pukaniem wspolnego wyznanie wiary ? Czy moze sposob wycierania
                    butow na wycieraczce - tez jest rozny ?

                    > (To nie była wieś ,lecz miasto w którym gośc puka do drzwi ).

                    - a moze sie dzwoni ? Arku.... a moze telefonicznie sie umawia,ze smialo mozna
                    wejsc - bo drzwi sa otwarte ? Arku - to nie ma nic wspolnego z wiara.

                    > Mam rozumieć,że żadnego katolika nie dziwi brak przywitania gospodarzy
                    > również katolików) przez księdza ?

                    - mowisz o praktykach religijnych - czy o prywatnosci ?

                    > Mam rozumieć,że żadnego katolika nie dziwi brak pożegnania gospodarzy przez
                    > księdza ?

                    - a moze to rola gospodarza jest pozegnanie goscia ?
                    ale co tutaj znowu ma do tego wyznanie religijne ?

                    > Mam rozumieć,że żadnego katolika nie dziwi jakość 3 minutowej posługi
                    > księdza ?

                    - tak bardzo chcialbys ustawiac swiat wedlug wlasnego " ja" ?
                    ile powinna trwac posluga i co przez to rozumiesz ? O jakiej posludze mowisz ?

                    > > - "byl mlody " - powiadasz ?
                    > > i to bylo dla Ciebie takie wazne ? NIe wiem w czym masz problem - Arku ?
                    >
                    > - Nie czubkuj. Przytoczyłem fakt i uznałem,że nie wiem czy jest ważny.
                    > Postaraj się czytać nieco uważniej.

                    - co to oznacza " nie czubkuj " ?

                    > > - byles tam przy Prababci i widziales,ze " ksiadz nie zmruzyl oka " ?
                    > > Czy jest to Twoja Arku sugestia ?
                    >
                    > -Widziałem przemykanie po przedpokoju powtarzane ponoć co miesiąc ,które każe
                    > myśleć,że ksiądz jednak wie ,że kradnie. Przemyka cichcem unikając kontaktu z
                    > rodziną,która mogłaby zadać choćby pytanie:
                    > -A co z lekarstwami ? Nas nie stać na lekarstwa. (To hipotetyczna sytuacja).

                    - piszesz " ponoc " ? Ponoc sie przemyka co miesiac ? Ponoc... co jeszcze ?

                    > > > Czy jeszcze raz trzeba bedzie powtarzać ?

                    - " ponoc " i " ponoc" i tak w kolko macieju -:)

                    > > - ale co powtarzac ? ze Ty tak sadzisz ?

                    > -Piszesz ,a jakobyś rżał do mnie.

                    - masz na mysli " rzec ze smiechu" ? -:)))
                    takie bylo kiedys powiedzenie - pamietasz ?


                    > > > - Niezła głupizna. Darowizna to nie wyłudzenie. Wypadałoby umieć rozg
                    > raniczać te dwie sprawy,a ksiądz ,który poczuł,że został wybrany,powinien to
                    > czuć tym bardziej.

                    - darowizja dla Fundacji - tez jest "wyludzeniem " ? Tak wynika z Twego wywodu.

                    > Ten, poprzez swoje cichcem przemykanie, doskonale wiedział co czyni,ale
                    > łapska nie cofnął.

                    - a moze jeszcze sie przemykal pod oslona nocy ?
                    oj Arku...

                    > -Sugerujesz,że co miesiąc cofa ,tylko jest niesmiały i ulega namowom babci?
                    > Dno !! Stuk . Stuk ! Dno stuknęło !!! MORALNE DNO !!
                    > Dokładnie to ujęte w temacie wątku. to samo, które teraz bronisz.
                    > Dno !

                    - nie moja to sprawa,ale tej starszej Pani i Ona najlepiej wie co czynic
                    powinna

                    > Halo !!
                    > Jak jest tam gdzie własnie zmierza kościół katolicki w Polsce ?
                    > Czy cisnienie (tam na dnie) nie za wysokie ?
                    > Nie ciśnie w głowę ?

                    - jak bym slyszal i czytal Dyducha z SLD -:)

                    radca

                • tyciarek Re: Kosciól Katolicki w Polsce osiąga dno moralne 05.07.03, 20:59
                  bator1 napisała:

                  > Proces udowadaniania powiadasz? A gdzie on tu był?
                  > Historyjka początkowa nie zawierała żadnego elementu, który poświadczałby
                  > jakikolwiek z pryncypialnych zarzutów.

                  - to się nazywa przyczynek do dyskusji.

                  > Ciagle tylko czytam u ciebie: wiele, dużo, coraz więcej itd. Mnozy sie to
                  > wszystko, powiela tylko że to próba zalania innych słowotokiem. Masz "jakieś"
                  > rzekome doświadczenia, ale się nimi nie pochwalisz. Pozostaje historyjka
                  > (twoja, znajomego, żony czy kogo tam jeszcze).

                  - Masz wyraźne kłopoty z rozumieniem tekstu. Jejku zoncowi za takie same nie
                  dali pójśc do liceum. Kupiłeś ?


                  Przyciśnięty pokazujesz jako
                  > doświadczenie artykuł z newsweeka. Po co sie ograniczać? Są jeszcze "Fakty i
                  > mity".
                  - Właśnie na to czekałem. W pierwszym momencie,gdy tylko dowody zaczną się
                  pojawiać,przyjdzie chwila zastanowienia,coś się przypomni , Bator zmieni
                  taktykę i napisze,że to wyssane z palca ,a chwilę później (ile bym nie
                  wymienił),że to i tak kropla w morzu łągodności i dobroci księży :-)
                  Więc za wczasu komunikuję: Lata mnie ,co w.w. temacie sądzisz. Żyj sobie w
                  błogiej nieświadomości.


                  > Powiadasz, ze nie odpowiadasz na pytania bez związku z tematem. Szukam,
                  szukam
                  > w twoich postach ale tam sam babulenie bez związku z zadawanymi tobie
                  > pytaniami.

                  - Bo te pytania nie mają związku z tematem widocznie. Ot, filozofia.

                  Nie psuje pytanie to walisz o wsadzaniu czegoś do tyłka albo
                  > bardziej "łagodnie" o biegunce. Masz jakieś problemy gastryczne? Jakiś
                  kompleks
                  > .

                  -Prawdziwa przypadłość na posty Radcy. Co począć. Tak mój organizm reaguje.
                  Nic nie poradzę.

                  > A co do wstydu - ja nie wstydzę się niczego co wyżej napisałem i mogę to
                  > powtórzyć. Boli cię to?

                  - Wstyd.
                  • bator1 Re: Kosciól Katolicki w Polsce osiąga dno moralne 05.07.03, 21:09
                    tyciarek napisała:

                    > - to się nazywa przyczynek do dyskusji.

                    Przyczynek to nie dowód, czy dalej tłumaczyć?

                    > - Masz wyraźne kłopoty z rozumieniem tekstu. Jejku zoncowi za takie same nie
                    > dali pójśc do liceum. Kupiłeś ?

                    Co mianowicie kupiłem? Twój styl prezentowany oczko wyżej w odpwiedzi radcy.
                    Chamstwo mi nie imponuje


                    > - Właśnie na to czekałem. W pierwszym momencie,gdy tylko dowody zaczną się
                    > pojawiać,przyjdzie chwila zastanowienia,coś się przypomni

                    Przestań prorokować, pokaż te dowody zamiast ciągle zapewniać o ich istnieniu

                    , Bator zmieni
                    > taktykę i napisze,że to wyssane z palca ,a chwilę później (ile bym nie
                    > wymienił),że to i tak kropla w morzu łągodności i dobroci księży :-)
                    > Więc za wczasu komunikuję: Lata mnie ,co w.w. temacie sądzisz. Żyj sobie w
                    > błogiej nieświadomości.

                    Jako uświadamiacz jestes kiepski, jako autor pogadanek - tandetny

                    > - Wstyd.
                    Przestań bić się w cudze piersi. Nikt cię o to nie prosił. Uwiera cię, że parę
                    osób nie chce rechotać z twoich "życiowych opowieści"
                    • tyciarek Re: Kosciól Katolicki w Polsce osiąga dno moralne 05.07.03, 21:40
                      bator1 napisała:


                      > > - to się nazywa przyczynek do dyskusji.
                      >
                      > Przyczynek to nie dowód, czy dalej tłumaczyć?

                      -Czy tłumaczyć Ci,że pytanie (ostatnie zdanie) w pierszym poście tego wątku to
                      zaproszenie do dyskusji ?
                      Jejku, człowieku gdzieś ty się uchował ?
                      Tytuł wątku natomiast-jak juz pisałem- mówi o czasie teraźniejszym. Mówi
                      jedynie o opadaniu.Poczuj się jak w batyskafie dla ułatwienia.
                      I tu jedynie nie ma watpliwości-że opada. Ile jeszcze brakuje do dna- kwestia
                      do dyskusji :-) Reszta tez jest kwestią do dyskusji.

                      Pisałeś tu o wszystkim ,tylko nie o istocie sprawy.W ogóle o rzeczach które
                      mnie nie intersują specjalnie. Choć zaistniały tu tematy poboczne,na które moim
                      zdaniem warto w przyszłym prawodawstwie zwrócić uwagę.
                      Ot,choćby ,czy nie powinno być przestępstwem pobieranie na jakikolwiek cel,
                      więcej niż 5% dochodów.
                      Czy można wziąć poprawkę na wiek i unieważniać darowizny ,które powiedzmy były
                      impulsem.
                      To są tylko tematy poboczne. Na inne dyskusje. Nie mam tutaj żadnych
                      konkretnych przemyśleń, zresztą w tym wątku też jedynie podzieliłem się swoją
                      obserwacją,która tylko z kolei uzupełniła cykl wcześniejszych przygód
                      z chrztem, ślubem moim i w rodzinie ,innymi pogrzebami.
                      Co to da,że opisze tutaj schody jakie przeszedłem ?
                      Ze np trzy parafie ściągnęły ode mnie pieniądze na slub ? Razem jakieś 700
                      złotych (po grubych negocjacjach). Żony, moja i ta w której bralismy ślub.
                      A najbardziej pazerna była ta żony. Obrażona,że ślub nie w parafii żony.
                      Ani razu nie usłyszałem co łaska ,a to ,ze kombinowaliśmy ze ślubem w uroczym
                      miejscu podkrecało wyobraxnie księzy do nieprawdopodobnych poziomów !
                      Chyba nie chcecie powiedzieć,że tylko ja mam pecha ? Moich pieniędzy to trochę
                      mało na wypasione Mercedesy i BMW,jakimi posuwają po kraju z posługą bożą.




                      > Co mianowicie kupiłem? Twój styl prezentowany oczko wyżej w odpwiedzi radcy.
                      > Chamstwo mi nie imponuje

                      - No wykształcenie oczywiście.



                      > Przestań bić się w cudze piersi. Nikt cię o to nie prosił. Uwiera cię, że
                      parę osób nie chce rechotać z twoich "życiowych opowieści"

                      - Wstyd.
                      • bator1 Re: Kosciól Katolicki w Polsce osiąga dno moralne 05.07.03, 21:57
                        tyciarek napisała:


                        > Pisałeś tu o wszystkim ,tylko nie o istocie sprawy.W ogóle o rzeczach które
                        > mnie nie intersują specjalnie. Choć zaistniały tu tematy poboczne,na które
                        moim

                        Nie wiedziałem, że wolno tu pisać tylko to, co Ty uznasz za interesujące. Nie
                        obiecuję, że się do tego zastosuję


                        > zdaniem warto w przyszłym prawodawstwie zwrócić uwagę.
                        > Ot,choćby ,czy nie powinno być przestępstwem pobieranie na jakikolwiek cel,
                        > więcej niż 5% dochodów.

                        Jak dam na kościół więcej to mnie wsadzą? To będzie wspaniały kraj

                        > Czy można wziąć poprawkę na wiek i unieważniać darowizny ,które powiedzmy
                        były
                        > impulsem.

                        Jest coś takiego w naszym prawie, a co do impulsu - to jaką skalę zastosować?

                        > To są tylko tematy poboczne. Na inne dyskusje. Nie mam tutaj żadnych
                        > konkretnych przemyśleń, zresztą w tym wątku też jedynie podzieliłem się swoją
                        > obserwacją,która tylko z kolei uzupełniła cykl wcześniejszych przygód
                        > z chrztem, ślubem moim i w rodzinie ,innymi pogrzebami.
                        > Co to da,że opisze tutaj schody jakie przeszedłem ?

                        Więcej niż tajemnicze uogólnienia odwołujące się do wiedzy "poszechnej" czyli w
                        przypadku dyskusji, której tak pragniesz - żadnej

                        > Ze np trzy parafie ściągnęły ode mnie pieniądze na slub ? Razem jakieś 700
                        > złotych (po grubych negocjacjach). Żony, moja i ta w której bralismy ślub.
                        > A najbardziej pazerna była ta żony. Obrażona,że ślub nie w parafii żony.
                        > Ani razu nie usłyszałem co łaska ,a to ,ze kombinowaliśmy ze ślubem w uroczym
                        > miejscu podkrecało wyobraxnie księzy do nieprawdopodobnych poziomów !
                        > Chyba nie chcecie powiedzieć,że tylko ja mam pecha ? Moich pieniędzy to
                        trochę

                        Może trzeba było tak od razu, tak gdzieś o 100 postów wcześniej? Tylko gdzie tu
                        ten powszechny problem onanizmu?

                        Ja zapłaciłem raz, w jednej parafii, co łaska i dostałem więcej niż się mogłem
                        spodziewać (utrącając podejrzenia - nie udzielałem się w żadnych sodalicjach i
                        kółkach różańcowych).
                        Więc czy ty miałeś pecha czy ja szczęście? No tak ale pewnie liczą się tylko
                        złe doświadczenia, prawda?


                        > > Co mianowicie kupiłem? Twój styl prezentowany oczko wyżej w odpwiedzi radc
                        > y.
                        > > Chamstwo mi nie imponuje
                        >
                        > - No wykształcenie oczywiście.

                        Jeśli to się ma odnosić do mojego wykształcenia, to kłamiesz.

                        > - Wstyd.
                        Bzdura powtarzana nie nabiera wartości
                        • radca Re: Kosciól Katolicki w Polsce osiąga dno moralne 05.07.03, 22:11
                          Ograniczyc starszego czlowieka - jak sugeruje tyciArek ?
                          Zastosowac bariere wieku ? Do ilu lat moze starsza Pani decydowac o sobie ?
                          Jesli tak - to w czym i na ile ?

                          Dojdzie do tego,ze tylko do pewnego wieku moze decydowac o sobie i dalej juz
                          tylko beda za Nia decydowali inni ?

                          Arku.... jak Ty to widzisz ?

                          radca
                      • Gość: sane23 Re: Kosciól Katolicki w Polsce osiąga dno moralne IP: *.net.pl / 192.168.1.* 05.07.03, 22:06
                        tyciarek napisała:

                        > Ot,choćby ,czy nie powinno być przestępstwem pobieranie na jakikolwiek cel,
                        > więcej niż 5% dochodów.
                        > Czy można wziąć poprawkę na wiek i unieważniać darowizny ,które powiedzmy
                        były
                        > impulsem.
                        *Boże drogi, ratuj. Kolejne przepisy? A moze ludziom dac wybor? Moze czas
                        zaczac wymagac odpowiedzialnosci za swoje czyny, chocby impulsywne?

                        > To są tylko tematy poboczne. Na inne dyskusje. Nie mam tutaj żadnych
                        > konkretnych przemyśleń
                        *dopoki tego nie ulozysz sobie w glowie pozostanie Ci tylko opowiadanie
                        historyjek. I zlosc na ludzi wszelkiej masci.

                        > Chyba nie chcecie powiedzieć,że tylko ja mam pecha ? Moich pieniędzy to
                        trochę
                        >
                        > mało na wypasione Mercedesy i BMW,jakimi posuwają po kraju z posługą bożą.
                        *to tylko czesciowy pech. Zdaje sie, ze to biurokracja tak Cię sponiewierala.
                        Tu i tam potrzebne byly jakies kwity, zaswiadczenia, wpisy do akt. Ale
                        pieniadze sam zaniosles.
                        • tyciarek Re: Kosciól Katolicki w Polsce osiąga dno moralne 05.07.03, 23:05
                          radca napisał:


                          > - nie kryles sie - wiec dlaczego piszesz,ze " ktos sie bawil w ubeka" ?
                          > Jesli sie nie kryles - to znaczy,ze ukazales sie oficjalnie, wiec...?

                          - To właśnie jest najzabawniejsze. Ja się nie kryję,a Andrzej i tak robi
                          podchody, bawi się w wojsko i ku zdziwieniu gawiedzi krzyczy w pewnym momencie
                          MAM GO ! PRZYŁAPAŁEM ! Co najmniej jakby to była wiadomość dnia.
                          Pewnie byłaby. Kilka dni wcześniej.




                          > - to raczej Ty masz pretensje o takie mozliwosci - nie Elodia.
                          > Swoja bron wkladasz w cudze rece i co dalej...?

                          - W naszym kościele nie będzie broni. Ja będę handlował autami. Elodia zajmie
                          się doktryną. Tak ją zinterpretuje i naciągnie,żeby nie trzeba było się
                          spowiadać.


                          > - czy nie jestes manipulantem wlasnych wynurzen ? To Ty uwazasz,ze " ksiadz
                          > zabral prababaci emeryture" .Wiec piszesz o sobie w tym momencie ?

                          - Manipulator własnych wynurzeń ? A co to u licha ? Manipulacją jest to,że
                          uważam iż nastapiło wyłudzenie, czy to ,że wy to akceptujecie, czy jedno i
                          drugie ?



                          > - a Ty nie potrafisz sam napisac ? Ciagle wzywasz posilki i przenosisz
                          > opinie na drugie osoby.Pamietam ten styl.

                          - Również jest jak byk napisane.Tylko wcześniej.


                          > - czy mam rozumiec,ze to nazwisko - czy przezwisko ? Czy cos Ci sie Arku
                          > pokrecilo kompletnie ? Osla krytykujesz we wczesniejszych postach -
                          > zarzucajac,ze nic nie zrozumial pomimo Twoich wypowiedzi - lecz tutaj
                          > ukazujesz,ze " osiol jest bardzo madry " ?.Jesli jest madry - to
                          > oznaczaloby,ze nie rozumie glupich wypowiedzi ? -:)
                          > Jak to jest z tym "oslem" - o ktorym masz tak rozbiezne zdanie ?

                          - Jak się skupisz,to jest szansa,że w końcu dojdzesz. Poproś kogoś- będzie
                          szybciej. Inaczej salami :-)


                          > - a co ma z tym pukaniem wspolnego wyznanie wiary ? Czy moze sposob wycierania
                          > butow na wycieraczce - tez jest rozny ?

                          -To nie jest wątek o wyznaniu wiary.

                          > > (To nie była wieś ,lecz miasto w którym gośc puka do drzwi ).
                          >
                          > - a moze sie dzwoni ? Arku.... a moze telefonicznie sie umawia,ze smialo mozna
                          > wejsc - bo drzwi sa otwarte ? Arku - to nie ma nic wspolnego z wiara.

                          -To nie jest wątek Andrzeju o wyznaniu wiary.


                          > - mowisz o praktykach religijnych - czy o prywatnosci ?

                          - To jest wątek o moralności księży.


                          > - a moze to rola gospodarza jest pozegnanie goscia ?
                          > ale co tutaj znowu ma do tego wyznanie religijne ?

                          - Czy chcesz powiedzieć ,że jesteś jak ten Szybki Lopez i otwierasz dzwi z
                          przyklejonym usmiechem i powitaniem, zanim gośc zdąży zapukać do drzwi Twoich ?
                          Dobra. Ty jesteś usprawiedliwiony.


                          > - tak bardzo chcialbys ustawiac swiat wedlug wlasnego " ja" ?
                          > ile powinna trwac posluga i co przez to rozumiesz ? O jakiej posludze
                          mowisz ?

                          - PRZELEW. Jak na posługę typu przelew ,to faktycznie trzy minuty to
                          wystarczająco dużo czasu.


                          > - co to oznacza " nie czubkuj " ?

                          -To znaczy nie drap się pod pachami w czasie pukania w klawiaturę.


                          > - piszesz " ponoc " ? Ponoc sie przemyka co miesiac ? Ponoc... co jeszcze ?

                          - Ponoć,bo nie ma mnie tam co miesiąc w dniu wypłaty. Wystarczą naprawdę dwa
                          zwoje by się domyślić.
                          Spytaj o kolor dywanu w przedpokoju,bo może widziałem na dywanie kota nie
                          księdza,tylko kolor dywanu tak wyolbrzymił ?
                          Zna się te ubeckie metody od podszewki. A innym wmawia . Nieładnie. Nieładnie.





                          > - " ponoc " i " ponoc" i tak w kolko macieju -:)

                          - Chyba czytasz inny wątek. Albo masz jakąś zbyt realistyczną projekcję.



                          > - masz na mysli " rzec ze smiechu" ? -:)))
                          > takie bylo kiedys powiedzenie - pamietasz ?

                          -Czy to ważne ?


                          > - darowizja dla Fundacji - tez jest "wyludzeniem " ? Tak wynika z Twego
                          wywodu.

                          -Tak jeśli darujący został wprowadzony w błąd.
                          Zresztą fundacja zajmuje się pomocą materialną nie duchową. Brak nawiązań.


                          > - a moze jeszcze sie przemykal pod oslona nocy ?
                          > oj Arku...

                          - Nie. Gdybyś czytał uważniej,byś wiedział,ze to było w czasie poobiedniego
                          deseru. No ale czego wymagać...


                          > - nie moja to sprawa,ale tej starszej Pani i Ona najlepiej wie co czynic
                          > powinna

                          - Taaak ? To co powiesz o eutanazji. O aborcji ? Dasz prawo wyboru ?




                          > - jak bym slyszal i czytal Dyducha z SLD -:)


                          - Opowiadaj. No jak tam ?
                        • tyciarek Re: Kosciól Katolicki w Polsce osiąga dno moralne 05.07.03, 23:16
                          Gość portalu: sane23 napisał(a):

                          > *Boże drogi, ratuj. Kolejne przepisy? A moze ludziom dac wybor? Moze czas
                          > zaczac wymagac odpowiedzialnosci za swoje czyny, chocby impulsywne?

                          - Nie wiem. Coś trzeba zrobić,bo to co wyrabiają batmani przechodzi ludzkie
                          pojęcie.Skoro ich moralność pozwala na rzeczy,które opisałem i które opisał
                          Newsweek ,to chyba własnie trzeba sprawę usankcjonować w prawie cywilnym.

                          > *dopoki tego nie ulozysz sobie w glowie pozostanie Ci tylko opowiadanie
                          > historyjek. I zlosc na ludzi wszelkiej masci.

                          - Nie rozumiem. W każdym razie ta wszelka maść,to gruba przesada ?



                          > *to tylko czesciowy pech. Zdaje sie, ze to biurokracja tak Cię sponiewierala.
                          > Tu i tam potrzebne byly jakies kwity, zaswiadczenia, wpisy do akt. Ale
                          > pieniadze sam zaniosles.

                          - Wiem co napisałem. O biurokracji kościelnej można stworzyć zupełnie inny
                          wątek,ale to nie jest teraz istotą powołanego dozycia niniejszego wątku.
                          Słowo- klucz= moralność.

                          • Gość: sane23 Re: Kosciól Katolicki w Polsce osiąga dno moralne IP: *.net.pl / 192.168.1.* 05.07.03, 23:42
                            tyciarek napisała:

                            > - Nie wiem. Coś trzeba zrobić,bo to co wyrabiają batmani przechodzi ludzkie
                            > pojęcie.Skoro ich moralność pozwala na rzeczy,które opisałem i które opisał
                            > Newsweek ,to chyba własnie trzeba sprawę usankcjonować w prawie cywilnym.
                            *slowo 'batmani' odbiera obiektywizm Twoim wywodom.
                            A prawo trzeba tworzyc dobre. I je egekwowac.

                            > - Nie rozumiem. W każdym razie ta wszelka maść,to gruba przesada ?
                            *"wszelka" to moze i przesada. Ale widzi mi sie, ze moglbys zalac to forum
                            mnostwem postow o dzialaniach 'be' indywiduow cczy grup. Tematow jest bez liku.
                            Przyklady pojawiaja sie codziennie. Szkoda zdrowia na ich punktowanie.

                            > - Wiem co napisałem. O biurokracji kościelnej można stworzyć zupełnie inny
                            > wątek,ale to nie jest teraz istotą powołanego dozycia niniejszego wątku.
                            > Słowo- klucz= moralność.
                            *biurokracja koscielna jest bliska ogolnej biurokracji.
                            Trudno oceniac czyjas moralnosc. Jesli mam zastrzezenia, omijam takich ludzi z
                            daleka.
                            • tyciarek Re: Kosciól Katolicki w Polsce osiąga dno moralne 06.07.03, 00:26


                              Gość portalu: sane23 napisał(a):

                              > *slowo 'batmani' odbiera obiektywizm Twoim wywodom.
                              > A prawo trzeba tworzyc dobre. I je egekwowac.

                              -Prawa na szczęscie nie tworzy jeden człowiek.


                              > *"wszelka" to moze i przesada. Ale widzi mi sie, ze moglbys zalac to forum
                              > mnostwem postow o dzialaniach 'be' indywiduow cczy grup. Tematow jest bez
                              liku.
                              > Przyklady pojawiaja sie codziennie. Szkoda zdrowia na ich punktowanie.

                              - E, no wcale nie szkoda. Można się zawsze zdziwić- tak jak teraz,że taki opór
                              w społeczeństwie. Że coś tak bardzo bulwersującego jest uznawane przez jakąś
                              grupę za rzecz całkiem naturalną. Jak chcesz przepchnąć jakiekolwiek prawo w
                              w.w. tematyce, przy takim oporze ?
                              (A to i tak kwiat polskiego społeczeństwa).



                              > Trudno oceniac czyjas moralnosc. Jesli mam zastrzezenia, omijam takich ludzi
                              > daleka.

                              -Ja nie.
                              • Gość: sane23 Re: Kosciól Katolicki w Polsce osiąga dno moralne IP: *.net.pl / 192.168.1.* 06.07.03, 00:40
                                tyciarek napisała:

                                > - E, no wcale nie szkoda. Można się zawsze zdziwić- tak jak teraz,że taki
                                opór
                                > w społeczeństwie. Że coś tak bardzo bulwersującego jest uznawane przez jakąś
                                > grupę za rzecz całkiem naturalną. Jak chcesz przepchnąć jakiekolwiek prawo w
                                > w.w. tematyce, przy takim oporze ?
                                > (A to i tak kwiat polskiego społeczeństwa).
                                *zdziwilem sie raz, drugi raz, trzeci. I juz przestalem sie dziwic.
    • lokator Bator, Genuine 05.07.03, 23:02
      Zupełnie spokojnie moglibyście napisać np. tak:
      "Przepraszamy Cię w imieniu wszystkich wierzących i zapewniamy Cię, że jeżeli
      prawdziwe są Twoje (tyciarka) obserwacje, to uwierz nam, że to margines."
      Była by to postawa jak najbardziej chrześcijańska, zgodna z naukami Jezusa.
      Jednocześnie byłby to najdoskonalszy kontrargument na pierwszy post w tym
      wątku, bo Bóg oczekuje od ludzi, od swoich wiernych pokory, a nie pychy.

      Zamiast tego jest taka przepychanka jak w Sejmie, gdy posłowie większości nie
      uchylają swojemu partyjnemu koledze, który po pijaku rozjechał na pasach
      człowieka, immunitetu.

      To nieważne co pisze tyciarek. Ważne jakie Wy dajecie świadectwo.
      • tyciarek Re: Bator, Genuine 05.07.03, 23:22
        radca napisał:

        > Ograniczyc starszego czlowieka - jak sugeruje tyciArek ?
        > Zastosowac bariere wieku ? Do ilu lat moze starsza Pani decydowac o sobie ?
        > Jesli tak - to w czym i na ile ?
        >
        > Dojdzie do tego,ze tylko do pewnego wieku moze decydowac o sobie i dalej juz
        > tylko beda za Nia decydowali inni ?
        >
        > Arku.... jak Ty to widzisz ?
        >
        > radca

        Załóż nowy wątek Andrzejku,to się nad tym zastanowimy.

        Na razie mamy spory kłopt z uznaniem za niemoralne branie przez księdza
        ( spróbujmy na początek w liczbie pojedynczej ) niemal całej emerytury od
        schorowanej babinki .

        Moralnośc katolicka okazuje się - jak zwykle w trudnych sytuacjach- bardzo
        zawiła :-)

        Tyle pisania i zero odpowiedzi. Jakies podpuchy,spychanie z tematu.
        Ani jednej konkretnej odpowiedzi.
        Dużo złości. Nic więcej.

        Wstyd !



      • Gość: sane23 Re: Bator, Genuine IP: *.net.pl / 192.168.1.* 05.07.03, 23:31
        lokator napisał:

        > Zupełnie spokojnie moglibyście napisać np. tak:
        > "Przepraszamy Cię w imieniu wszystkich wierzących i zapewniamy Cię, że jeżeli
        > prawdziwe są Twoje (tyciarka) obserwacje, to uwierz nam, że to margines."
        > Była by to postawa jak najbardziej chrześcijańska, zgodna z naukami Jezusa.
        > Jednocześnie byłby to najdoskonalszy kontrargument na pierwszy post w tym
        > wątku, bo Bóg oczekuje od ludzi, od swoich wiernych pokory, a nie pychy.

        *o, w koncu mamy winnych. Tylko nie chca przeprosic.
        Nie mam zamiaru wymagac od chrzescijan postaw zgodnych z naukami Jezusa. To ich
        broszka.
        Mam zamiar wymagac od wszystkich postaw przyzwoitych.
        Moze zaczniemy od immunitetow poselskich? Mysle, ze to wazniejsze dla nas
        wszystkich, niz kontakty pewnego ksiedza z pewna babcia chocby w liczbie
        mnogiej czy samochody biskupow.
        • lokator Re: Bator, Genuine 05.07.03, 23:43
          Gość portalu: sane23 napisał(a):

          > *o, w koncu mamy winnych. Tylko nie chca przeprosic.

          Nie przesadzaj. Ten wątek ma, niestety, to do siebie, że więcej jest w nim
          dopowiadania i insynuacji niż przedstawianych poglądów i opinii.
          • Gość: sane23 Re: Bator, Genuine IP: *.net.pl / 192.168.1.* 05.07.03, 23:50
            lokator napisał:

            > Nie przesadzaj. Ten wątek ma, niestety, to do siebie, że więcej jest w nim
            > dopowiadania i insynuacji niż przedstawianych poglądów i opinii.
            *wstyd mi, rzeczywiscie przesadzilem. Wszystko przez to, ze nie powiedziales mi
            jak moglbym napisac.
            • lokator Re: Bator, Genuine 06.07.03, 00:31
              Gość portalu: sane23 napisał(a):

              > lokator napisał:
              >
              > > Nie przesadzaj. Ten wątek ma, niestety, to do siebie, że więcej jest w nim
              >
              > > dopowiadania i insynuacji niż przedstawianych poglądów i opinii.
              > *wstyd mi, rzeczywiscie przesadzilem. Wszystko przez to, ze nie powiedziales
              > mi jak moglbym napisac.

              Bardzo przepraszam, że nie powiedziałem, ale akurat nic mi nie przyszło do
              głowy. Jeśli Ci na tym zależy to będę mówił, ale już nie dzisiaj. Proszę o
              wybaczenie.
              • bator1 Re: Bator, Genuine 06.07.03, 08:44
                lokator napisał:
                > > > Nie przesadzaj. Ten wątek ma, niestety, to do siebie, że więcej jest
                > w nim
                > >
                > > > dopowiadania i insynuacji niż przedstawianych poglądów i opinii.

                To już taki samozwańczy przywilej autora wątku:
                - Autor wątku ma zawsze rację
                - Racja autora wątku nie wymaga poparcia jakimkolwiek dowodem
                - Jak się komuś nie podoba, to znaczy, że nie rozumie
                - Jak autor nie wie co odpowiedzieć to mówi, że pytania są nie na temat

                I tak sobie możemy pisać jeszcze parę setek postów.

                Żeby oszczędzić tyciarkowi męki twórczej wymyślania kolejnych "przyczynków"
                zapewniam, że nie wierzę w jego historyjkę z prostego powodu: tyciarek od
                początku zaczął zmyślać zmieniając kilkukrotnie kontekst owej rzekomo
                obserwowanej scenki - od relacji z drugiej ręki do osobistego świadectwa. Jak
                ktoś kłamie w tak małych rzeczach (a jest to kłamstwo, tak to sie po polsku
                nazywa) to nie mam powodu by wierzyć mu w innych kwestiach.

                Odpowiadając na wniosek lokatora: nikt tu nie twierdził, że księża są cacy a
                ci, którzy ich krytykują to margines społeczny. Nie zamierzam jednak bić się w
                piersi na wezwanie osobników, którzy dla "prowokacji" piszą co im do łba
                przyjdzie i wrzeszczą potem: "patrzcie jacy to farbowani katolicy, ja na nich
                pluję a oni nie chcą się nadstawić!". A do tego sprowadza się "dyskusja" w
                wersji proponowanej przez tyciarka. Sam rechocze na widok radcy, ale próbuje
                stosować jego sposób argumentowania, tyle że w odniesieniu do księży a nie
                lekarzy.

                Otóż nie, to jest wolny kraj i nikt tyciarkowi nie kazał biegac po parafiach i
                rozdawać pieniędzy. Nie słyszałem o kamionowaniu takich co to tylko do UC
                poszli na ślub (a znam co najmniej kilkanaście takich par). Jakoś zyją w
                Bydgoszczy, dzieci na religię nie posyłają, a pytani nie mogą sobie przypomnieć
                poważnego prześladowania ze strony krwiożerczych katolików.
                No tak, ale tyciarek pewnie wie, że "wiadomo" o "wielu" tragicznych sytuacjach
                jakie z tego wynikły, prawda?

                A dla tyciarka mam tylko dwie sugestie:
                - Nie mam krzty szacunku dla osób, które lubują się w popisywaniu się chamstwem
                na widok innych, zwłaszcza starszych osób, a taką dla ciebie jest radca. Jak ci
                się nie podoba co pisze, to nie odpowiadaj. Ale ty jesteś bardzo "mądry" i
                wiesz że należy za każdym razem przypomnieć o biegunce i puścić jakiś
                mocniejszy wyraz. A co, niech dziad sobie nie myśli. Pisałem wyżej i powtórzę
                bo jakoś nie dotrzegasz tego" w postach w tym wątku pokazujesz się jako zwykły
                cham. Takich nie traktuje się poważnie.
                - Zanim kolejny raz zaczniesz się podpierać gramatyką, to ją wpierw przeczytaj.
                czas to nie jedyny parametr znaczeniowy czasowników.
                • tyciarek Re: Bator, Genuine 06.07.03, 11:58
                  bator1 napisała:


                  > To już taki samozwańczy przywilej autora wątku:

                  > - Autor wątku ma zawsze rację.

                  -Autor wątku tak naprawdę nie miał okazji dotąd tłumaczyc się ze swoich racji.
                  Przez ponad setkę pytań urażonych, bogobojnych natomiast borykał się
                  z problemami tematów pobocznych i głupotą Radcy.
                  Jakoś nikt nie chciał i nadal nie chce odpowiedzieć na proste pytanie:

                  Czy dobrze świadczy o moralności księdza branie niemal całej emerytury od
                  starowinki ? Co miesiąc .
                  Czy ktoś myśli,że to przypadek sporadyczny ? Marginalny ?

                  Dopóki żaden z oburzonych na mnie katolików nie podejmie tego tematu,faktycznie
                  będzie można odnieść takie wrażenie, jakie odniosłeś Batorze.
                  Tj. począwszy od babulenia, skończywszy na chamswie.
                  Męczy mnie pieprzenie nie na temat, owijanie kota w bawełnę i jeszcze
                  odwracanie ogonem.
                  Z Tobą Bator na czele. Z założenia odwróciłeś odpowiedzialność za czyn
                  zrzucajac ją na starowinkę (dokumentując,ż ejej wolno), pomijając zupełnie rolę
                  księdza w tym spektaklu.
                  Albo zrobiłeś to z premedytacją ,albo masz olbrzymie problemy z interpretacją
                  tekstu. Jeden i drugi powód chwały Ci nie przynosi. Wstyd !



                  > - Racja autora wątku nie wymaga poparcia jakimkolwiek dowodem

                  - Patrzysz, a nie widzisz.

                  > - Jak się komuś nie podoba, to znaczy, że nie rozumie

                  - Jak ktoś nie rozumie,to pisze nie na temat. Co mi się nie podoba faktycznie.

                  > - Jak autor nie wie co odpowiedzieć to mówi, że pytania są nie na temat

                  - Jak autor bedzie chciał pogadać o rzodkiewce,to zajrzy do wątku o
                  rzodkiewkach ,albo sam taki zainicjuje.I będzie zły, jak temat zboczy na
                  ziemniaki.

                  > I tak sobie możemy pisać jeszcze parę setek postów.

                  - Nie karz mnie Boże więcej.

                  > Żeby oszczędzić tyciarkowi męki twórczej wymyślania kolejnych "przyczynków"
                  > zapewniam, że nie wierzę w jego historyjkę z prostego powodu: tyciarek od
                  > początku zaczął zmyślać zmieniając kilkukrotnie kontekst owej rzekomo
                  > obserwowanej scenki - od relacji z drugiej ręki do osobistego świadectwa. Jak
                  > ktoś kłamie w tak małych rzeczach (a jest to kłamstwo, tak to sie po polsku
                  > nazywa) to nie mam powodu by wierzyć mu w innych kwestiach.

                  - Sytuacja zaczyna przypominać tę z radcą. Nie wiem gdzie dojrzałeś powód do
                  wątpliwości,że ja to widziałem. Na wszelki wypadek wiele razy prostowałem i
                  pisałem,że sam to widziałem,a i tak Bator swoje. Cycki opadają.
                  Rozumiem,że możnaby mieć wątpliwości gdym pisał ,że widziałem lądowanie Marsjan
                  w ogródku babci,ale opisałem przecież rzecz- moim zdaniem-nagminną i powszechną.
                  Co gorsza zupełnie aprobowaną. To skąd to zdziwienie i brak wiary kolego Bator ?

                  > Odpowiadając na wniosek lokatora: nikt tu nie twierdził, że księża są cacy a
                  > ci, którzy ich krytykują to margines społeczny. Nie zamierzam jednak bić się
                  w
                  > piersi na wezwanie osobników, którzy dla "prowokacji" piszą co im do łba
                  > przyjdzie i wrzeszczą potem: "patrzcie jacy to farbowani katolicy, ja na nich
                  > pluję a oni nie chcą się nadstawić!".

                  - Fajna histeria. Szkoda,że nie zrozumiałeś wątku. Nie chcę Cię matrwić ,ale
                  ciągle się osmieszasz.

                  A do tego sprowadza się "dyskusja" w
                  > wersji proponowanej przez tyciarka. Sam rechocze na widok radcy, ale próbuje
                  > stosować jego sposób argumentowania, tyle że w odniesieniu do księży a nie
                  > lekarzy.

                  - Przypadek. W dodatku na twoje wyrazne zyczenie. Jakoś nie jestem zwolennikiem
                  przetrząsania netu,ale to ty brzęczałes,ze to tylko mój wymysł.
                  Teraz przeszkadza,że coś jednak znalazłem ?
                  Mój biedny,roztrzęsiony...

                  > Otóż nie, to jest wolny kraj i nikt tyciarkowi nie kazał biegac po parafiach
                  i rozdawać pieniędzy.

                  - To się nazywa zapłata. Słona w dodatku. Cennik usług gotowy,na chłodno
                  skalkulowany + ekstra premie za wydziwianie (co znaczy,ze jak widziwia, to ma
                  pieniądze i mozna go podkręcić ).

                  Nie słyszałem o kamionowaniu takich co to tylko do UC
                  > poszli na ślub (a znam co najmniej kilkanaście takich par). Jakoś zyją w
                  > Bydgoszczy, dzieci na religię nie posyłają, a pytani nie mogą sobie
                  przypomnieć

                  - Widzisz, nie wszystko zależy ode mnie. Nie wszystko zalezy od Ciebie.
                  Wiesz co to kompromis ?

                  > poważnego prześladowania ze strony krwiożerczych katolików.
                  > No tak, ale tyciarek pewnie wie, że "wiadomo" o "wielu" tragicznych
                  sytuacjach
                  > jakie z tego wynikły, prawda?

                  - Fajny temat, ale na zupełnie inny wątek.

                  > A dla tyciarka mam tylko dwie sugestie:
                  > - Nie mam krzty szacunku dla osób, które lubują się w popisywaniu się
                  chamstwem

                  - Nie musisz. Błyszczenie głupotą i pieniactwem też bohatera nie czyni.

                  > na widok innych, zwłaszcza starszych osób, a taką dla ciebie jest radca. Jak
                  ci
                  >
                  > się nie podoba co pisze, to nie odpowiadaj. Ale ty jesteś bardzo "mądry" i
                  > wiesz że należy za każdym razem przypomnieć o biegunce i puścić jakiś
                  > mocniejszy wyraz.

                  - O jej ! Jakiś ty wrażliwy. Pomyslałby kto. Szkoda,że nie żal Ci babci z tego
                  wątku.

                  Po wtóre Radca nie wnosi w wątku tym nic. Czepia się mnie tylko dla czepiania.
                  Faktycznie nie mam szacunku dla ratlerka,który obgryza mi nogawkę, bo akurat mu
                  się nudzi. Ba, mogę zniecierpliwiony kopnąć.

                  W kazdym razie podpisuję się (jesli mogę) również pod tym postem,który świetnie
                  obrazuje rolę radcy w tym wątku:

                  www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=54&w=6815042&a=6833731


                  > czas to nie jedyny parametr znaczeniowy czasowników.

                  - Oczywiście ,ale człowiek inteligentny raczej nie pominąłby go w doszukiwaniu
                  się sensu zdania. Prawda ?

                  • bator1 Re: Bator, Genuine 06.07.03, 12:36
                    >Czy ktoś myśli,że to przypadek sporadyczny ? Marginalny ?

                    Tak, tak ja właśnie myślę i od twojego wrzasku jakoś nie zmieniam przekonania.
                    Tyle, że taka odpowiedź do Ciebie nie dociera.

                    Spotkałem się z sytuacją gdy ksiądz, bydgoski proboszcz, przeznaczał na
                    dożywianie w darmowej kuchni nawet swoją "pensję". Sutannę nosił jedną od kilku
                    lat, tyle że podcerowaną. Czy to wystarczy, aby przekonać Cię, że wszyscy
                    księża są tacy. Na zdrowy rozum nie. Ale przyjmując sposób rozumowania jaki
                    prezentujesz - nazywając rzecz po imieniu - prostacki - to tak. To jest
                    przyczynek, a nawet dowód.

                    Zaiste wielkie masz dośiwadczenie, skoro stawaisz tezę a potem rozpaczliwie
                    błagasz o pomoc google, żeby to jakoś poprzeć. Ale pryncypialność iście
                    bolszewicka.

                    Wstyd.

                    Co do reszty mętnych wywodów powyżej, to szkoda było twojego czasu: mnóstwo
                    słów sensu nie czyni. Aż tak stary nie jestem, żeby zapomnieć co w ostatnich
                    dniach wypisywałeś, więc nie wmawiaj mi rzeczy, których w tym wątku nie ma.
                    Trzeba było czytać to co się samemu pisało i co inni piszą.

                    Wyluzuj trochę, nerwy widzę masz stargane, piana się na usta co rusz Tobie
                    ciska, a to niezbyt zdrowe. Ani estetyczne.
                    • tyciarek Robimy postepy ? 06.07.03, 13:23
                      O ,jakże ciężko wydrzeć odpowiedż na najważniejsze pytanie. Toczy mi się -z tej
                      niecierpliwości- piana z ust do samego parteru,dalej do rzeki Wisły i Wisłą do
                      naszego pieknego Bałtyku.

                      Oto ono. Po raz setny chyba powtórzone (posługuję się już ctrl+c i ctrl+v):

                      Czy dobrze świadczy o moralności księdza branie niemal całej emerytury od
                      starowinki ? Co miesiąc .

                      Bys sie nie pocił i nieprzebierał nózkami niecierliwie, spróbuje uchylic Ci
                      furtkę. Oto ona:

                      Załózmy,że to stytuacja hipotetyczna. Załóżmy,że nie było konkretnego księdza i
                      konkretnej babci. Załózmy ,że takiej sytuacji nie było.

                      Pytanie w wersji light:

                      Czy księża jako słudzy Boga,mogą nie zauważać,że jest róznica między darowizną,
                      a darowizną ?

                      • bator1 Re: Robimy postepy ? 06.07.03, 20:52
                        - Miała być "dyskusja" a wychodzi podwórkowa wersja "10 pytań do"
                        - Wytłumacz mnie głupiemu róznicę "między darowizną a darowizną", proszę!

                        Reszta twoich słów nie tworzy sensownej całości więc korzystając z twojej
                        porady pominę ją by uniknąć straty czasu. Spróbój najpierw pomyśleć zanim
                        zaczniesz pracowicie pukać w klawiaturę.

                        • tyciarek Re: Robimy postepy ? 06.07.03, 21:38
                          Dziękuję :-)



                          Poza tym :


                          bator1 napisał:

                          >Miała być "dyskusja" a wychodzi podwórkowa wersja "10 pytań do"

                          -Jaki (jacy) adwersarz (adwersarze)taka dyskusja. Cóż począć ?

                          >Wytłumacz mnie głupiemu róznicę "między darowizną a darowizną", proszę!

                          -To proste. Dla Ciebie ,obojętnie czy babinka da księdzu 10 złotych ,czy całość
                          emerytury (za którą powinna żyć) . To i to jest darowizną i basta. Dałeś
                          przynajmniej w tym watku takie świadectwo, prawda ?
                          OK. Bez komentarza.


                          Mnie chodzi jednak o postać księdza (przyznasz,że ksiądz to nie Bator i nie ja)
                          i darowywanie jemmu niemal całej emerytury.(Przy czym nie tyle o aspekt dania,
                          co brania !!!!!)
                          Moim skromnym zdaniem, dla niego powinna być róznica.
                          Moim zdaniem, biorąc prawie całośc emerytury stał się złodziejem.
                          Tak to czuję. Nie czułbym tak,gdyby babcia dawała jakiejś Fundacji, bezdomnym.

                          W moim odczuciu ksiądz co miesiąc robił za złodzieja u tej prababci.
                          Co miesiąc robił coś niemoralnego i dobrze mu z tym było ?

                          Stąd zdanie w tytule wątku. Stąd pytanie powtarzane przeze mnie co drugie
                          wystąpienie . Powtórzyć jeszcze raz ?


                          Pózniej przejdziemy do trudniejszych zagadnień :-)
                          Porozmawiamy o kulturze księdza ?
                          Porównamy kulturę księdza (księży) i moją z tego i innych wątków ?
                          Bo strasznie się naindyczyłeś na moje chamstwo. Porównamy ?
                          Cholera wie jakiego chama słuchasz co niedzielę w kościółku,prawda ?



                          • bator1 Re: Robimy postepy ? 07.07.03, 08:38
                            tyciarek napisała:

                            > -Jaki (jacy) adwersarz (adwersarze)taka dyskusja. Cóż począć ?

                            Mówisz o sobie?

                            > To i to jest darowizną i basta. Dałeś
                            > przynajmniej w tym watku takie świadectwo, prawda ?

                            Ja to nazywam stwierdzeniem faktycznego stanu prawnego. O złodziejstwie nie
                            decyduje to, czy ty raczysz to tak określić.

                            > Moim skromnym zdaniem, dla niego powinna być róznica.
                            > Moim zdaniem, biorąc prawie całośc emerytury stał się złodziejem.
                            > Tak to czuję. Nie czułbym tak,gdyby babcia dawała jakiejś Fundacji, bezdomnym.

                            I tu jest tówj problem: ksiądz. Gdyby przyszedł jakiś Zbyszek "ręce które
                            leczą" Nowak po emeryturę to dowiedzilibyśmy sie tylko o rozpaczliwej wierze w
                            cud babci. Ale ksiądz? Nie tego mu tyciarek nie daruje. Ksiądz ma z natury
                            brudne łapy i robaczywe myśli. Tak wynika z kilku twoich postów w tym wątku.


                            > W moim odczuciu ksiądz co miesiąc robił za złodzieja u tej prababci.
                            > Co miesiąc robił coś niemoralnego i dobrze mu z tym było ?

                            To jest twoje uczucie a nie moje. Nie będę się więc z niego tobie tłumaczył.

                            >
                            > Stąd zdanie w tytule wątku. Stąd pytanie powtarzane przeze mnie co drugie
                            > wystąpienie . Powtórzyć jeszcze raz ?

                            Pytań zadałeś tu dziesiątki - z reguły retorycznych. Powtarzasz zwykle
                            jedno: "nie rozumiesz?". Trudno traktować cię poważnie - ty nie pytasz tylko
                            wywrzaskujesz jakieś swoje kompleksy.

                            >
                            > Pózniej przejdziemy do trudniejszych zagadnień :-)
                            > Porozmawiamy o kulturze księdza ?

                            W tytułowym pytaniu nic takiego się nie pojawia. Dlaczego mam rozmawiać o kimś
                            kogo ani ja ani ty nie znasz? Z wiekszym powdzeniem mógłbym podyskutować o
                            twojej kulturze. Wystarczą posty z tego wątku by wypunktować twoje braki.


                            > Bo strasznie się naindyczyłeś na moje chamstwo. Porównamy ?

                            Chamstwo nie jest dla mnie przedmiotem do badań. Ja je tylko stwierdziłem. U
                            ciebie.

                            > Cholera wie jakiego chama słuchasz co niedzielę w kościółku,prawda ?

                            To się nayzwa dowód. Na TWOJE chamstwo. Z chamem nie da się rozmawiać o
                            kulturze, bo co on może o niej wiedzieć.
    • Gość: lisiczkaa-Jane Mały przerywnik ;) (z serii uśmiechnij się ;)) IP: 213.25.95.* 06.07.03, 22:58
      Drodzy Bracia i siostry.
      > Jestem księdzem i niedawno dostałem pracę w kościele na stanowisku Marketing
      > Assistant w parafii. Ksiądz proboszcz kazał mi się zająć projektem MOC
      > (Marketing Oriented Church) czyli Światynia Zorientowana Na Usługi Rynkowe
      > (SZNUR), który to projekt zastąpił SZPAGAT (Światynia Zarzadzana Przez
      > Autonomiczne Gremium Autorytetów Teologicznych), i jest wstępem do
      > aktualnego w czasach globalizacji zadania LINA (Legion
      > Internacjonalistycznych Namiestników Arcykapłaństwa). Mamy dosyć obszerne
      > bazy danych wiernych (ks.dobrodziej chodził po kolędzie z laptopem w tym
      > roku) oraz sieć akwizytorów (prawo jazdy + znajomość branży), którzy obecnie
      > zajmują się głównie dystrybucją opłatków. Wg mnie istnieje szansa dotarcia z
      > naszą ofertą do wiernych w drodze marketingu bezpośredniego - mailingu. Moim
      > zadaniem jest przystosowanie oferty naszego kościoła do obecnych czasów.


      1. Do końca miesiąca odpust zupełny TYLKO 99 zł!
      2. Jutro komunia o smakach paprykowym, cebulowym i bekonu - tylko u nas!
      3. Przy zamówieniu czterech wesel - jeden pogrzeb gratis
      4. Tylko u nas! Woda święcona pH 5,5! Nie zawiera konserwantów.Dla
      pierwszych 100 wiernych nasz czerwony kubek.
      5. Posezonowa obniżka pokuty. Do 20 % mniej za grzechy ciężkiel
      6. Zapraszamy na koncert muzyki POPowej. Wystepują: Kapłani z Cerkwii
      Prawoslawnej.
      7. Nowośćl Pogrzeby rodzinne! Dzieci do lat 7 - bezpłatnie! Młodzież pod
      opieką dorosłych - 50% bonifikaty!
      8. Zestawy głośnomówiące i hands-free do spowiedzi.
      9. Karta MasterChurch uprawnia do 10% zniżki przy tacy w naszej sieci!
      10. Ostatnie namaszczenie - przeciw zmarszczkowe z ceramidami.
      11. Posypujemy głowe popiołem ekologicznym. 100%recycled. Ozone friendly.
      12. Wielki konkurs - zdrapka w naszej parafii! Kup obrazek, a może
      pojedziesz na Hawaje!

      To przygotowane przeze mnie propozycje, a może Ty masz jeszcze jakieś
      pomysły jak bardziej osku.... tzn. zachęcić owieczki z naszej parafii do
      częstszych wizyt w naszej Świątyni?


      • tyciarek Re: Mały przerywnik ;) (z serii uśmiechnij się ;) 06.07.03, 23:03
        Wygląda na to,że zadałem najtrudniejsze pytanie w swom zyciu.
        Nikt nie potrafi lub nie chce odpowiedzieć.
        • genuine44 Re: Mały przerywnik ;) (z serii uśmiechnij się ;) 07.07.03, 04:06
          tyciarek napisała:

          > Wygląda na to,że zadałem najtrudniejsze pytanie w swom zyciu.
          > Nikt nie potrafi lub nie chce odpowiedzieć.

          Moze bedzie mi sie chcialo jutro. Dzisiaj jestem w znacznie mniej
          filozoficznym nastroju, i znacznie bardziej interesuje mnie stojaca w zasiegu
          reki butelka Tokaju.

          Trudne pytanie:

          Lubicie Tokai?
          • tyciarek Re: Mały przerywnik ;) (z serii uśmiechnij się ;) 07.07.03, 08:42
            genuine44 napisał:


            > Moze bedzie mi sie chcialo jutro. Dzisiaj jestem w znacznie mniej
            > filozoficznym nastroju, i znacznie bardziej interesuje mnie stojaca w zasiegu
            > reki butelka Tokaju.

            -Sugerujesz,że pytanie jest łatwiutkie i takie banalne,że nikimu sie nawet nie
            chce odpowiadać ?
            I wszyscy tacy źli w tym wątku, bo zawracam głowę trywialnymi pytaniami ?

            > Trudne pytanie:
            >
            > Lubicie Tokai?

            Ja tam prosty człowiek jestem ( a i tak wszyscy udają,że nie rozumieją ).
            Z Dębowym wczoraj przeholowałem ( co zresztą znalazło swój wyraz na forum :)
      • lokator Re: Mały przerywnik ;) (z serii uśmiechnij się ;) 07.07.03, 06:41
        Gość portalu: lisiczkaa-Jane napisał(a):

        > To przygotowane przeze mnie propozycje, a może Ty masz jeszcze jakieś
        > pomysły jak bardziej osku.... tzn. zachęcić owieczki z naszej parafii do
        > częstszych wizyt w naszej Świątyni?
        >
        >

        Uśmiechnąłem się. Dziękuję!
        • tyciarek i wracamy juz do tematu 07.07.03, 09:20
          tyciarek napisała:

          > -Jaki (jacy) adwersarz (adwersarze)taka dyskusja. Cóż począć ?
          >Mówisz o sobie?"

          - Wynikowo. Również.

          > To i to jest darowizną i basta. Dałeś
          > przynajmniej w tym watku takie świadectwo, prawda ?

          "Ja to nazywam stwierdzeniem faktycznego stanu prawnego. O złodziejstwie nie
          decyduje to, czy ty raczysz to tak określić."

          -Mistrzu nad mistrze ! W tytule i każdym moim poscie przewija się słowo
          MORALNOŚĆ. Racz w końcu spojrzeć łaskawym okiem na ten aspekt, tej konkretnej
          darowizny (i wielu podobnych jakie odbywają się każdej minuty w tym kraju),
          z tymi konkretnymi aktorami w roli głównej.
          Długo jeszcze tak będziesz odwracał kota ogonem ? Czy ni w ząb nie jesteś w
          stanie pojąć, o co mi w ogóle chodzi ?
          No nie rób z siebie dłużej głąba ,albo powiedz dlaczego nie chcesz odpowiedzieć
          wprost.



          > Moim skromnym zdaniem, dla niego powinna być róznica.
          > Moim zdaniem, biorąc prawie całośc emerytury stał się złodziejem.
          > Tak to czuję. Nie czułbym tak,gdyby babcia dawała jakiejś Fundacji, bezdomnym.

          "I tu jest tówj problem: ksiądz. Gdyby przyszedł jakiś Zbyszek "ręce które
          leczą" Nowak po emeryturę to dowiedzilibyśmy sie tylko o rozpaczliwej wierze w
          cud babci. Ale ksiądz? Nie tego mu tyciarek nie daruje. Ksiądz ma z natury
          brudne łapy i robaczywe myśli. Tak wynika z kilku twoich postów w tym wątku."

          - Czy jesteś mi łaskawie odpowiedzieć, co czułbyś widząc osobiście opisaną
          scenkę sytuacyjną ? Czy jesteś w stanie odpowiedzieć, nie bzdurząc o prawie i
          ubezwłasnawalnianiu ?
          Czyżby moje chamskie i prostackie serce czuło inaczej niż wrażliwe i kulturalne
          serce Batora ,prawdziwego katolika ?
          Czy oba serca czułyby to samo ,tylko coś nie pozwala przejść przez gardło
          zdaniu:

          TAK, TEN KSIĄDZ OKAZAŁ SIĘ ZŁODZIEJEM I OSTATNIM CHAMEM !!

          Albo takiemu:

          OKAZAŁ SIĘ NIEGODNYM BYCIA KSIĘDZEM !

          (Czymże jest napisanie na tym forum "chuj" lub "kurwa" wobec tego co wyprawiał
          i z pewnością wyprawia ten ksiądz ?)


          WYKAZAŁ SIĘ TEŻ ZUPEŁNYM BRAKIEM SZACUNKU DLA WIERNEJ !





          > Pózniej przejdziemy do trudniejszych zagadnień :-)
          > Porozmawiamy o kulturze księdza ?

          "W tytułowym pytaniu nic takiego się nie pojawia. Dlaczego mam rozmawiać o kimś
          kogo ani ja ani ty nie znasz? Z wiekszym powdzeniem mógłbym podyskutować o
          twojej kulturze. Wystarczą posty z tego wątku by wypunktować twoje braki."

          - Punktuj. O to właśnie chodzi.

          > Bo strasznie się naindyczyłeś na moje chamstwo. Porównamy ?

          "Chamstwo nie jest dla mnie przedmiotem do badań. Ja je tylko stwierdziłem.
          U ciebie."

          - Zdziwiłbyś ile poważnych instytuacji się tym zajmuje. Nawet Kościół.
          Jakbyś jeszcze słuchał ,co tam ksiądz z ambony zapodaje, to byś wiedział,czy
          chociaż się mgliscie domyślał. Pomyśl co może miec wspólnego 10 przykazań ,7
          grzechów głównych i inne prikazy i zakazy koscielne.

          Chyba jednak znowu naindyczenie odebrało Ci możliwośc logicznego myslenia.
          Nie obrażaj się. Myśl.


          > Cholera wie jakiego chama słuchasz co niedzielę w kościółku,prawda ?

          "To się nayzwa dowód. Na TWOJE chamstwo. Z chamem nie da się rozmawiać o
          kulturze, bo co on może o niej wiedzieć."

          - Zostawimy to na później, dobrze ?
          Burza byłaby ogromna i znowu zeszlibyśmy z tematu ,a juz jesteśmy u bram :-)
          • Gość: lisiczkaa-Jane Re: i wracamy juz do tematu IP: *.amb.bydgoszcz.pl 07.07.03, 09:38
            Wiecie co? - ostatecznie problem sprowadza się do tego, czy ktokolwiek ma prawo
            rozliczać kogokolwiek z tego, jakim On jest człowiekiem. Czy taki Ksiądz bierze
            rencinę od staruszki, czy nie - w ostatecznym rozrachunku kiedyś za to odpowie.
            Jeszcze wierze w sprawiedliwość.
            Gdzieś w Nowym Testamencie są zapisane słowa; "Kto jest bez winy, niech
            pierwszy rzuci kamień". Coś w tym jest.
            W imię jakiejkolwiek ideologii, zasad, przekonań etc. - zajmijmy się może
            troszkę bardziej sobą, mniej życiem innym.
            Wszystkim nam wyjdzie to na pewno na zdrowie.

            Pozdrawiam @ll
            • tyciarek specjalnie dla Batora : 07.07.03, 09:41
              www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1561222.html
            • tyciarek Re: i wracamy juz do tematu 07.07.03, 10:07
              Gość portalu: lisiczkaa-Jane napisał(a):

              > Wiecie co? - ostatecznie problem sprowadza się do tego, czy ktokolwiek ma
              prawo
              > rozliczać kogokolwiek z tego, jakim On jest człowiekiem. Czy taki Ksiądz
              bierze
              >rencinę od staruszki, czy nie - w ostatecznym rozrachunku kiedyś za to odpowie.

              - Oooooooooooooooooooooooooo!
              Jest toś,kto czuje,że księzunio źle czuje,ale umywa rączki : ))))))))))))

              Po pierwsze to nie rencina,tylko solidna emerytura. Miesięcznie ksiądz zabierał
              ok. 1000 złotych (czasem troche więcej,czasem trochę mniej,z reguły więcej).
              Własnie się dowiedziałem,ze jak mu się nie chciało przyjść to podsyłał
              zakonnice z parafii. Taka zakonnica to juz tylko i wyłącznie przychodziła po
              dieńki, żadnych łask uświęcających sprzedać nie mogła.
              Zakonnicy jednak na swoje oczy w tym domu nie widziałem (specjalnie robię ukłon
              dla tych od metod ubeckich, będa się mieli czego przyczepić:).

              Po drugie: Możemy sobie dla ułatwienia darować ocenianie tego księdza jako
              człowieka. Oceńmy -póki co- tę konkretną scenkę.








              > Gdzieś w Nowym Testamencie są zapisane słowa; "Kto jest bez winy, niech
              > pierwszy rzuci kamień". Coś w tym jest.

              - Nie pamiętam bym coś ukradł, lub wyłudził , anie jestem księdzem.
              Czyli spokojnie mogę rzucać ?

              > W imię jakiejkolwiek ideologii, zasad, przekonań etc. - zajmijmy się może
              > troszkę bardziej sobą, mniej życiem innym.
              > Wszystkim nam wyjdzie to na pewno na zdrowie.

              - I chyba na to równiez liczy Kościół Katolicki w Polsce.
            • Gość: sane23 Re: i wracamy juz do tematu IP: *.net.pl / 192.168.1.* 07.07.03, 16:01
              Gość portalu: lisiczkaa-Jane napisał(a):

              > Wiecie co? - ostatecznie problem sprowadza się do tego, czy ktokolwiek ma
              prawo
              >
              > rozliczać kogokolwiek z tego, jakim On jest człowiekiem.

              zajmijmy się może
              > troszkę bardziej sobą, mniej życiem innym.
              > Wszystkim nam wyjdzie to na pewno na zdrowie.
              *tez tak mysle.
              Swiat nalezy budowac wlasnym dzialaniem, a nie 'naprawianiem' innych ludzi.
          • bator1 Re: i wracamy juz do tematu 07.07.03, 10:34
            tyciarek napisała:

            > TAK, TEN KSIĄDZ OKAZAŁ SIĘ ZŁODZIEJEM I OSTATNIM CHAMEM !!
            >
            > Albo takiemu:
            >
            > OKAZAŁ SIĘ NIEGODNYM BYCIA KSIĘDZEM !
            >
            > (Czymże jest napisanie na tym forum "chuj" lub "kurwa" wobec tego co
            wyprawiał
            > i z pewnością wyprawia ten ksiądz ?)

            >
            >
            > WYKAZAŁ SIĘ TEŻ ZUPEŁNYM BRAKIEM SZACUNKU DLA WIERNEJ !
            >
            Słyszę. Po co wrzeszczysz? Stajesz się bardziej wiarygodny we własnych oczach?

            Ja uważam, że bzdury gadasz


            > "Chamstwo nie jest dla mnie przedmiotem do badań. Ja je tylko stwierdziłem.
            > U ciebie."
            >
            > - Zdziwiłbyś ile poważnych instytuacji się tym zajmuje. Nawet Kościół.

            Twoim chamstwem?

            > Jakbyś jeszcze słuchał ,co tam ksiądz z ambony zapodaje, to byś wiedział,czy
            > chociaż się mgliscie domyślał. Pomyśl co może miec wspólnego 10 przykazań ,7
            > grzechów głównych i inne prikazy i zakazy koscielne.
            >
            > > Cholera wie jakiego chama słuchasz co niedzielę w kościółku,prawda ?
            >

            Określenie cham odnosi się w tym wątku do Ciebie. Nie wiem czy ktoś poza tobą
            ma co do tego wątpliwości.To chyba najlepszy przykład....
    • Gość: lisiczkaa-Jane Re: Kosciól Katolicki w Polsce osiąga dno moralne IP: *.amb.bydgoszcz.pl 07.07.03, 09:54
      Jeszcze jedna refleksja.
      W-raj czytany był w Kościołach fragment listu Św. Pawła: "Moc w słabości się
      doskonali (...) Ilekroć nie domagam - tylekroć jestem wielki" etc.
      Generalnie mądry był człowiek z tego Św. Pawła.

      Mądremu dość.

      Pozdrawiam @ll
      • lokator Re: Kosciól Katolicki w Polsce osiąga dno moralne 07.07.03, 10:00
        bator1 napisała:

        > Żeby oszczędzić tyciarkowi męki twórczej wymyślania kolejnych "przyczynków"
        > zapewniam, że nie wierzę w jego historyjkę z prostego powodu: tyciarek od
        > początku zaczął zmyślać zmieniając kilkukrotnie kontekst owej rzekomo
        > obserwowanej scenki - od relacji z drugiej ręki do osobistego świadectwa. Jak
        > ktoś kłamie w tak małych rzeczach (a jest to kłamstwo, tak to sie po polsku
        > nazywa) to nie mam powodu by wierzyć mu w innych kwestiach.


        Zacytuj mi wersję tyciarka jako relację z drugiej ręki oraz wersję z osobistym
        świadectwem. Bardzo jestem ciekaw. Ja znalazłem tylko osobiste świadectwo.
        Jest kilka możliwości. Albo Ty jesteś znacznie inteligentniejszy ode mnie, albo
        dużo głupszy. Jest jeszcze inne rozwiązanie. Czytasz po łebkach, a przede
        wszystkim wykazujesz złą wolę. I to się rzeczywiście nazywa kłamstwo. To Twoje
        zachowanie. Chętnie Cię przeproszę za nazwanie Ciebie kłamcą, ale muszę mieć
        jakiś dowód, że to ja się pomyliłem.
        • bator1 Re: Kosciól Katolicki w Polsce osiąga dno moralne 07.07.03, 10:25
          Nazywaj mnie jak chcesz - pod względem bogactwa epitetów tyciarka nie
          przeskoczysz, zwłaszcza jak sie bierze do pisania po paru Dębowych.

          Gdyby rzetelnie podszedł do sprawy wątek pewnie nie miałby wiecej nad
          kilkanaście postów.

          Tyciarek nie rozmawiał z babcią, nawet jej nie widział (w końcu wiadomo że
          siedział w drugim pokoju). Ale Tyciarek wie co się dzialo akurat wówczas w
          pokoju. Tyciarek wie że w tym czasie babcia oddała 80 proc swojej emerytury.
          Wie ze ksiądz w tym czasie udzielił jakiejś "usługi duchowej". Wie ze z
          pieniedzmi pobiegł płacić za przegląd techniczny swojej toyoty. Jak na osobę,
          która bywa w tym mieszkaniu dwa razy do roku, przez ściane raczej nie widzi, a
          kontekst sprawy uzłyszała po fakcie i zinterpretowała jak chciała (a jak
          chciała świadczą najlepiej wypowiedzi tyciarka w postach pod moim adresem) to
          wiarygodność jego dla mnie jest co najmniej wątpliwa. Dla mnie jest krętaczem.

          Historyjka jest moim zdaniem mocno naciągana (łagodnie rzecz ujmując), ale
          wystarcza jako podstawa do snucia uogólnień: "jest to częste", "zdarza się co
          minutę", "powszechne" itd.

          Gdy przedstawiam tyciarkowi jakieś swoje spostrzeżenie oparte na znanym mi
          fakcie, ale sprzeczne z jego teoryjką, to oczywiscie gładko to przemilcza i
          dalej tupie i krzyczy "nie rozumiesz".

          I na koniec cytat z klasyka:

          > Cholera wie jakiego chama słuchasz co niedzielę w kościółku,prawda ?

          To oczywiście stwierdzenie eksperta od patrzenia przez ścianę, który rzecz całą
          starannie rozważa oddzielając fakty od emocji. Lepiej się nie czepiać bo każde
          niewygodne pytanie to "ubeckie metody"...

          • tyciarek Re: Kosciól Katolicki w Polsce osiąga dno moralne 07.07.03, 11:02
            Jesteś żenujący. Spróbuj poprzeć swoje wywody cytatami,które pozwoliły Ci
            wysnuć takie wnioski jak powyżej. Człowieku, okazuje się,że to ty połowy
            wypowiedzi nie czytałeś,a mądrujesz się jakbyć siedział tam co najmniej przy
            mnie. Ty ze swojego miejsca wiesz więcej co ja widziałem i co wiem.
            Czy to po katolicku wątpić w innego człowieka,gdy ten zapewnia,ze wszystko co
            powiedział,to prawda ? Czy to po katolicku obrażać kogoś ?


            Poza tym ten wątek naprawdę źle świadczy o Twojej inteligencji. Rozumiem,że
            pierwszy post został odebrany jako atak oszoloma antyklerykalnego
            (prowokatora),ale mozna się było juz 1000 razy domyslić,że sens powstania wątku
            jest zupełnie inny.
            Ty się biedny ciągle nie potrafisz wyrwać z zaszufladkowania.Jak ten konik u
            bryczki z klapkami na oczach by patrzeć przed siebie.Na boki wara !


            Wiesz na czym polega inteligencja ? Przejrzyj chronologię i treść wypowiedzi
            Genuine w tym wątku i przestań już z siebie robić kretyna.





            p.s.
            Albo wiesz co ? Odejdź, jesteś wolny. Za chwilę będę musiał się zniżyć do
            takiego poziomu "dyskutowania" jak z Radcą,by nawiązać dialog z Twoimi
            bzdurami ,a ty wtedy nadszarpniesz swoją katolickość bez zmrużenia oka.
            Po co nam to ?
            • bator1 Re: Kosciól Katolicki w Polsce osiąga dno moralne 07.07.03, 16:53
              tyciarek napisała:

              > Jesteś żenujący. Spróbuj poprzeć swoje wywody cytatami,które pozwoliły Ci
              > wysnuć takie wnioski jak powyżej. Człowieku, okazuje się,że to ty połowy
              > wypowiedzi nie czytałeś,a mądrujesz się jakbyć siedział tam co najmniej przy
              > mnie. Ty ze swojego miejsca wiesz więcej co ja widziałem i co wiem.

              Pytałem cie kilkakrotnie o parę szczegółów, które ty mogłeś znać. Ale mistrz
              osądzania stwierdził autorytatywnie, że "to nie ma związku z tematem". A teraz
              się scieka, ze ktoś inny ośmiela się podważać twoją dedukcję.

              > Czy to po katolicku wątpić w innego człowieka,gdy ten zapewnia,ze wszystko co
              > powiedział,to prawda ?

              Nie będę się odnosił do paru innych ludzi, których znam. Tobie nie wierzę. Z
              prostego powodu. Dyskusj z tobą na jakikolwiek temat dotyczący kościo ła
              katolickiego jest równie bezsensowna, jak dysputa o kulturze żydowskiej z
              chorobliwym antysemitą. Dałeś niejeden dowód, że z góry zakładasz, iż każdy
              ksiądz to cham. To po co zajmujesz się tym jednym? Brak innych dowodów na twoją
              tezę?


              Czy to po katolicku obrażać kogoś ?
              Mnie usiłowałeś obrazić kilkakrotnie. Co ma z tym wspólnego twój światopogląd
              mało mnie obchodzi. Nie wiem czy masz jakąś wiarę. Kindersztuby na pewno nie.


              > Poza tym ten wątek naprawdę źle świadczy o Twojej inteligencji.

              Nie interesuje mnie twoja ocena. To zdaje się nie był temat tego watku?

              Rozumiem,że
              > pierwszy post został odebrany jako atak oszoloma antyklerykalnego
              > (prowokatora),ale mozna się było juz 1000 razy domyslić,że sens powstania
              wątku
              >
              > jest zupełnie inny.

              Pisanie wprost sprawia ci aż takie problemy? Mam czekac na 50 post gdzie
              zostanie wyjasnione "co autor miał na myśli?

              > Ty się biedny ciągle nie potrafisz wyrwać z zaszufladkowania.Jak ten konik u
              > bryczki z klapkami na oczach by patrzeć przed siebie.Na boki wara !

              Nie, jakoś twoje poglady nie wywierają na mnie tak piorunującego wrażenia, żeby
              je podchwycił z entuzjazmem

              >
              >przestań już z siebie robić kretyna.

              Dziękuję za kolejny rzeczowy argument

              >
              >
              >
              >
              > p.s.
              > Albo wiesz co ? Odejdź, jesteś wolny.

              Pan już zakupił to forum?

              > Za chwilę będę musiał się zniżyć do
              > takiego poziomu "dyskutowania" jak z Radcą,by nawiązać dialog z Twoimi
              >bzdurami ,

              Twoje chamstwo nie robi na mnie wrażenia. W roli ratlerka szarpiacego nogawki
              jesteś mało przekonujący.

              > ty wtedy nadszarpniesz swoją katolickość bez zmrużenia oka.
              > Po co nam to ?

              Nie prosiłem cię o pomoc, więc daruj sobie.
            • genuine44 Re: Kosciól Katolicki w Polsce osiąga dno moralne 07.07.03, 17:14

              > Wiesz na czym polega inteligencja ? Przejrzyj
              chronologię i treść wypowiedzi
              > Genuine w tym wątku i przestań już z siebie robić kretyna.

              Nie bardzo wiem w jakim kontekscie przywolujesz moje
              wypowiedzi. Obiecana odpowiedz wkrotce. Aby Ciebie
              usatysfakcjonowac: dlatego to tak dlugo trwa bo myslac
              wolno, pisze wolno.

              Pocieszam sie, ze Debowe obcisnelo na Tobie wieksze
              pietno niz Tokai na mnie.
            • radca Re: Kosciól Katolicki w Polsce osiąga dno moralne 07.07.03, 18:27
              tyciarek napisała:

              > Jesteś żenujący. Spróbuj poprzeć swoje wywody cytatami,które pozwoliły Ci
              > wysnuć takie wnioski jak powyżej. Człowieku, okazuje się,że to ty połowy
              > wypowiedzi nie czytałeś,a mądrujesz się jakbyć siedział tam co najmniej przy
              > mnie. Ty ze swojego miejsca wiesz więcej co ja widziałem i co wiem.
              > Czy to po katolicku wątpić w innego człowieka,gdy ten zapewnia,ze wszystko co
              > powiedział,to prawda ? Czy to po katolicku obrażać kogoś ?
              >
              >
              > Poza tym ten wątek naprawdę źle świadczy o Twojej inteligencji. Rozumiem,że
              > pierwszy post został odebrany jako atak oszoloma antyklerykalnego
              > (prowokatora),ale mozna się było juz 1000 razy domyslić,że sens powstania
              wątku
              >
              > jest zupełnie inny.
              > Ty się biedny ciągle nie potrafisz wyrwać z zaszufladkowania.Jak ten konik u
              > bryczki z klapkami na oczach by patrzeć przed siebie.Na boki wara !
              >
              >
              > Wiesz na czym polega inteligencja ? Przejrzyj chronologię i treść wypowiedzi
              > Genuine w tym wątku i przestań już z siebie robić kretyna.
              >
              >
              >
              >
              >
              > p.s.
              > Albo wiesz co ? Odejdź, jesteś wolny. Za chwilę będę musiał się zniżyć do
              > takiego poziomu "dyskutowania" jak z Radcą,by nawiązać dialog z Twoimi
              > bzdurami ,a ty wtedy nadszarpniesz swoją katolickość bez zmrużenia oka.
              > Po co nam to ?

              - " znizyc sie do takiego poziomu +dyskutowania+ jak z radca " ???

              Oj Arku i Darku (((:
              Jak wielkie ty masz o sobie mniemanie ??? Nawet " musisz sie znizac do
              czyjegos poziomu " ?
              Nie mam poprostu slow - ty musisz miec mase kompleksow.Nawet Prababcia cie nie
              docenila i " wylewasz pomyje " - gdzie tylko mozesz.

              Dobrze,ze cie nie bylo w czasie II wojny swiatowej lub w czasie utrwalania
              wladzy ludowej.Oj.... marny bylby los wielu.Dobrze,ze tylko sobie pokrzyczysz,
              poublizasz i powyzywasz - na Forum.

              radca
          • Gość: sane23 Re: Kosciól Katolicki w Polsce osiąga dno moralne IP: *.net.pl / 192.168.1.* 07.07.03, 15:54
            bator1 napisała:

            > I na koniec cytat z klasyka:
            >
            > > Cholera wie jakiego chama słuchasz co niedzielę w kościółku,prawda ?

            *powyzszy 'cytat z klasyka' jest tak zenujacy, ze jedynie chec odstapienia
            pierszenstwa odpowiedzi bardziej zainteresowanym nakazala mi chwilowe
            milczenie. Z reguly malo sie dziwie, ale to ze tutejsi moralisci i prostowacze
            kregoslupow ideowych innych ludzi przeszli nad tym do porzadku dziennego budzi
            moj niepokoj. Gdzie nam do tematu immunitetow.
          • lokator Re: Kosciól Katolicki w Polsce osiąga dno moralne 07.07.03, 23:49
            bator1 napisała:

            > Nazywaj mnie jak chcesz - pod względem bogactwa epitetów tyciarka nie
            > przeskoczysz,

            Nie nazywam Cię jak chcę. Uważam tylko, że mijasz się z prawdą.

            > zwłaszcza jak sie bierze do pisania po paru Dębowych.

            Insynuacja. (Insynuacją jest negowanie wartości argumentów oponenta poprzez
            przedstawienie go w niekorzystnym świetle).

            > Gdyby rzetelnie podszedł do sprawy wątek pewnie nie miałby wiecej nad
            > kilkanaście postów.

            Podszedł na tyle rzetelnie, że zrozumiałem co jest główną ideą, a co poboczną.
            Śmieszy mnie to, że dzisiaj "bronię" atomskiego przed Tobą, a kiedyś broniłem
            polonusa przed atomskim i genuine. Sytuacja jest wypisz, wymaluj, identyczna. I
            w jednym i w drugim przypadku adwersarza nie skupili sie na zarysowanym
            problemie, tylko na osobie autora widzianego poprzez pryzmat wcześniejszych
            dokonań. Zabawne, prawda?

            > Tyciarek nie rozmawiał z babcią, nawet jej nie widział (w końcu wiadomo że
            > siedział w drugim pokoju). Ale Tyciarek wie co się dzialo akurat wówczas w
            > pokoju. Tyciarek wie że w tym czasie babcia oddała 80 proc swojej emerytury.
            > Wie ze ksiądz w tym czasie udzielił jakiejś "usługi duchowej". Wie ze z
            > pieniedzmi pobiegł płacić za przegląd techniczny swojej toyoty. Jak na osobę,
            > która bywa w tym mieszkaniu dwa razy do roku, przez ściane raczej nie widzi,
            > a kontekst sprawy uzłyszała po fakcie i zinterpretowała jak chciała (a jak
            > chciała świadczą najlepiej wypowiedzi tyciarka w postach pod moim adresem) to
            > wiarygodność jego dla mnie jest co najmniej wątpliwa. Dla mnie jest krętaczem.

            1. Tyciarek tam był.
            2. Widział księdza wchodzącego i wychodzącego.
            3. Ksiądz ani się nie przywitał, ani nie pożegnał z obecnymi tam członkami
            rodziny.
            4. Tyciarek wystarczająco dobrze określił powiązania rodzinne z "prababcią".
            Dozował niesprzeczne informacje, bo nie o powiązania rodzinne tam chodziło.
            5. Jaka była przyczyna bytności w tym domu księdza tyciarek dowiedział się od
            pozostałych członków rodziny swojej żony ("wywiad środowiskowy").
            6. Tyciarek nie interpretował kontekstu sprawy, tylko przedstawił wersję
            usłyszaną od rodziny.
            Co wynika z tych faktów?
            1. Możesz nie wierzyć tyciarkowi, że ta sytuacja miała miejsce. Ale po co było
            sto postów dyskusji? Przyjmuję więc, że to jednak fakty.
            2. Jeżeli ksiądz nie przyszedł po pieniądze, to nie tyciarek okłamał nas, ale
            rodzina jego żony okłamała tyciarka.
            3. Jeżeli tyciarek przekazał informacje od rodziny i są one prawdziwe, to
            zasadne staje się pytanie o moralność tego księdza.
            4. Teksty tyciarka o Toyocie są dla mnie jedynie insynuacją. Jednak, z
            logicznego punktu widzenia, nie podważają tezy i nie mogą być użyte jako
            argumenty przeciw tezie, bo nie mają takiej rangi. Używanie ich przeciw
            tyciarkowi przenosi jedynie dyskusje na płaszczyznę osobistych przepychanek.

            > Historyjka jest moim zdaniem mocno naciągana (łagodnie rzecz ujmując), ale
            > wystarcza jako podstawa do snucia uogólnień: "jest to częste", "zdarza się co
            > minutę", "powszechne" itd.

            Historyjka, nawet gdyby była zmyślona, warta byłaby analizy teoretycznej. To Ty
            się uniosłeś fałszywym honorem. Nie likwiduje się temperatury zbijając
            termometr. Problem istnieje czy tego chcesz, czy nie. Oczywiście problemów z
            różnymi grupami społecznymi jest mnóstwo i nikt nie zabrania Tobie założenia
            wątku np. o problemach alkoholowych wśród ateistów. Ale tu rozmowa była o
            zachowaniach księży.

            > Gdy przedstawiam tyciarkowi jakieś swoje spostrzeżenie oparte na znanym mi
            > fakcie, ale sprzeczne z jego teoryjką, to oczywiscie gładko to przemilcza i
            > dalej tupie i krzyczy "nie rozumiesz".

            Przypomnij, proszę, jakieś Twoje spostrzeżenie. Łatwiej będzie Tobie znaleźć,
            bo wiesz czego szukać.

            > I na koniec cytat z klasyka:
            >
            > > Cholera wie jakiego chama słuchasz co niedzielę w kościółku,prawda ?

            Stwierdzenie wyjątkowo nieeleganckie w stosunku do wszystkich księży. Ale
            intencja jest oczywista. Docierają do nas informacje, nie zaprzeczysz, o
            nieetycznym zachowaniu NIEKTÓRYCH księży. Nie masz więc pewności, czy ksiądz,
            którego kazania wysłuchujesz, jest uczciwy, czy nie. Oczywiscie nikt nie
            zabrania Tobie ufać mu. Nie można przecież żyć patrząc na każdego, jak na
            przestępcę, bo to chore.
            • Gość: sane23 Re: Kosciól Katolicki w Polsce osiąga dno moralne IP: *.net.pl / 192.168.1.* 08.07.03, 00:25
              lokator napisał:

              > > I na koniec cytat z klasyka:
              > >
              > > > Cholera wie jakiego chama słuchasz co niedzielę w kościółku,prawda ?
              >
              > Stwierdzenie wyjątkowo nieeleganckie w stosunku do wszystkich księży.
              *wydaje mi sie, ze nie tylko w stosunku do ksiezy.

              Docierają do nas informacje, nie zaprzeczysz, o
              > nieetycznym zachowaniu NIEKTÓRYCH księży. Nie masz więc pewności, czy ksiądz,
              > którego kazania wysłuchujesz, jest uczciwy, czy nie.
              *docierają do nas informacje, nie zaprzeczysz, o nieetycznym zachowaniu
              NIEKTÓRYCH ludzi (np. forumowiczy, lekarzy, policjantow). Nie masz więc
              pewności, czy czlowiek (np. forumowicz, lekarz, policjant) którego opinii
              wysłuchujesz, jest uczciwy, czy nie.
              • lokator Re: Kosciól Katolicki w Polsce osiąga dno moralne 08.07.03, 00:33
                Gość portalu: sane23 napisał(a):

                > *docierają do nas informacje, nie zaprzeczysz, o nieetycznym zachowaniu
                > NIEKTÓRYCH ludzi (np. forumowiczy, lekarzy, policjantow). Nie masz więc
                > pewności, czy czlowiek (np. forumowicz, lekarz, policjant) którego opinii
                > wysłuchujesz, jest uczciwy, czy nie.

                Zgadza się. Tylko napisz czy to argument za, czy kontrargument, bo tego nie
                widać. Uogólniłeś moją wypowiedź, do jednej prawdy dodałeś drugą, ale my tu
                akurat dyskutowaliśmy o księżach. Czy to co piszesz jest na temat?
                • Gość: sane23 Re: Kosciól Katolicki w Polsce osiąga dno moralne IP: *.net.pl / 192.168.1.* 08.07.03, 01:04
                  lokator napisał:

                  > Gość portalu: sane23 napisał(a):
                  >
                  > > *docierają do nas informacje, nie zaprzeczysz, o nieetycznym zachowaniu
                  > > NIEKTÓRYCH ludzi (np. forumowiczy, lekarzy, policjantow). Nie masz więc
                  > > pewności, czy czlowiek (np. forumowicz, lekarz, policjant) którego opinii
                  > > wysłuchujesz, jest uczciwy, czy nie.
                  >
                  > Zgadza się. Tylko napisz czy to argument za, czy kontrargument, bo tego nie
                  > widać. Uogólniłeś moją wypowiedź, do jednej prawdy dodałeś drugą, ale my tu
                  > akurat dyskutowaliśmy o księżach. Czy to co piszesz jest na temat?
                  *to zaden argument. Powtorzylem Twoj banal typu - na gieldzie mozna kupic
                  trefny samochod, czlowiek nieznany jest nieznany, czlowiek znany moze nas czyms
                  zaskoczyc (rowniez niemile).
                  Czy na temat? Dyskusja o czyjejkolwiek moralnosci pociaga za soba opinie o
                  moralnosci w ogole, w tym o moralnosci dyskutujacych.
                  Unikam uwag o tematycznosci. To najczesciej lepsze wyjscie (krotkosc watku) niz
                  wdawanie sie w spory o tejze tematycznosci.
              • lokator Re: Kosciól Katolicki w Polsce osiąga dno moralne 08.07.03, 00:38
                Gość portalu: sane23 napisał(a):

                > *wydaje mi sie, ze nie tylko w stosunku do ksiezy.
                >
                > *docierają do nas informacje, nie zaprzeczysz, o nieetycznym zachowaniu
                > NIEKTÓRYCH ludzi (np. forumowiczy, lekarzy, policjantow). Nie masz więc
                > pewności, czy czlowiek (np. forumowicz, lekarz, policjant) którego opinii
                > wysłuchujesz, jest uczciwy, czy nie.

                Załóż nowy wątek:
                "Społeczeństwo w Polsce osiąga dno moralne".









                PS. Tylko nie doszukuj się w tym poście agresji :-)
                • Gość: sane23 Re: Kosciól Katolicki w Polsce osiąga dno moralne IP: *.net.pl / 192.168.1.* 08.07.03, 01:15
                  lokator napisał:

                  > Załóż nowy wątek:
                  > "Społeczeństwo w Polsce osiąga dno moralne".
                  *tak uwazam. I zaden tutejszy watek o takiem tytule tego nie naprawi. Obawiam
                  sie, ze wrecz przeciwnie.

                  > PS. Tylko nie doszukuj się w tym poście agresji :-)
                  *agresja jest mi obca. Adrenalina tylko nieco podnosi mi sie jak widze ze ktos
                  kogos lzy lub kopie na oczach obojetnego tlumu. To dla mnie sto razy wazniejsze
                  niz niemoralnosc stu ksiezy.
                  Cenie sobie Twoj 'aparat logiczny'.
            • genuine44 Re: Kosciól Katolicki w Polsce osiąga dno moralne 08.07.03, 05:44
              Tokai wywietrzal ale mam jeszcze jedna, nieotwarta butelke. Zanim ja otworze
              kilka slow.

              Lokator, przeczytaj tytul watku, a nastepnie udowodnij, ze z opowiesci
              atomskiego on wynika.

              Problemem jest tutaj to, ze zarowno Ty jak i atomski dyskutujecie o instytucji
              ktorej czlonkami nie jestescie. Deklarujecie sie jako ateisci i tutaj akurat
              zadnego problemu nie widze. Jednakze mam wrazenie, ze wasza znajomosc KK
              sprowadza sie do czytania haslowych tytulow w gazetach. "Pijany
              Biskup", "Zboczeniec w sułtannie", "Oszust na plebani" itp.itd.

              Zdanie "Kosciól Katolicki w Polsce osiąga dno moralne" uderza bezposrednio
              mnie jako czesc tegoz kosciola i juz w tym momencie mam prawo czuc sie
              obrazony. Tym bardzej, ze "dowodem w sprawie" jest lzawa historyjka co
              najmniej ubarwiona przez atoma. Juz gdzies pisalem: znacznie latwiej byloby
              nawiazac dyskusje gdyby ten nieszczesny tytul brzmial np. "(niektorzy)Ksieza
              osiagaja dno moralne".

              Gdyby mi sie chcialo, moglbym przytoczyc mniej lzawa i w pelni prawdziwa
              opowiesc o pewnym bezczelnym, pazernym i pysznym ksiedzu z bydgoskiej parafii
              ktory probowal traktowac mnie jak potulna owieczke. Pomylil sie i pewno do
              dzisiaj tego zaluje. Tylko co z tego. Czy ten naprawde antypatyczny gosc w
              sultannie jest dowodem na dno moralne kosciola? To ON osiagnal dno, nie
              kosciol.

              Ludzie "z zewnatrz" maja tendencje do traktowania KK jako monolitu. Oczywiscie
              takie szufladkowanie jest wygodne, latwo i przyjemnie przywalic czarnym. Jakos
              nie chcecie przyjac do wiadomosci, ze kosciol to organizacja duzo powazniejsza
              i nieporownanie bardziej roznorodna niz SLD.

              Jacy sa ksieza? Sa glupcami (niektorzy), zlodziejami (niektorzy), niezbyt
              inteligentni (niektorzy), oszustami (niektorzy), pedofilami (niektorzy),
              wspanialymi ludzmi (niektorzy), filozofami (-), geniuszami (-), zwyklymi
              troche lepszymi niz przecitnosc ludzmi (wiekszosc).

              Wiekszosc tych cech mozna przeniesc na dowolna grupe spoleczna z tym, ze
              srednia bedzia prawie zawsze wypadala na korzysc KK.


              > > zwłaszcza jak sie bierze do pisania po paru Dębowych.

              akurat do tego sie gdzies przyznal. (tylko nie kaz mi go cytowac)


              > Podszedł na tyle rzetelnie, że zrozumiałem co jest główną ideą,

              Glowna idea jest przylozenie Czarnym. Nic innego nie widze. Bo przeciez chyba
              nie chcesz mi pisac, ze atom jako ateista jest dobrym kandydatem na
              poprawianie instytucji ktora go z zalozenia nie obchodzi?


              > Śmieszy mnie to, że dzisiaj "bronię" atomskiego przed Tobą, a kiedyś
              broniłem
              > polonusa przed atomskim i genuine. Sytuacja jest wypisz, wymaluj,
              identyczna.

              Widocznie lubisz bronic. Swoja droga nie obrazaj atoma, mimo wszystko
              wyobrazam sobie piwo wypite z atomem, nie wyobrazam piwa z polonusem.

              > 1. Tyciarek tam był.

              Po co to babulenie?
              Mozna to interpretowac np. tak:

              > 2. Widział księdza wchodzącego i wychodzącego.

              Nic dziwnego gdy w domu ciezko chora osoba.

              > 3. Ksiądz ani się nie przywitał, ani nie pożegnał z obecnymi tam członkami
              > rodziny.

              Moze jest niesmialy. Moze ma na pienku z "czlonkami" i wie, ze przywitanie
              skonczyloby sie na zlosliwosciach lub obelgach?

              > 6. Tyciarek nie interpretował kontekstu sprawy, tylko przedstawił wersję
              > usłyszaną od rodziny.

              "Co ciekawe, przez te trzy minuty pobytu księdza w pokoju, prababcia
              z pewnoscią nabyła całą masę łask uświecających i innych jeszcze podobnych
              bzdur"

              Ty to Lokator nazywasz brakiem interpretacji?

              i znowu: "Kondensacja łask musiała być wielka bo babcia od razu się lepiej
              poczuła."

              Czy to zle, ze sie dobrze poczula? Moze ten ksiadz, dziala na nia lepiej niz
              10 lekarzy?

              "W sumie zrobiła dobry uczynek ,zafundowała pewnie drogi w tej marce przegląd
              auta księdza (sprowadzonego bez cła zza granicy) ,a ten będzie mógł dzięki
              temu sprawniej i na wyższym poziomie pełnić swą posługę ."

              To oczywiscie insynuacja nie jest? Lokator, moze troche komentarza?





              > Co wynika z tych faktów?

              Wlasnie co. Oswiec mnie Lokator bo od Tyciarka moge sie spodziewac tylko
              porownania do pewnego, milego klapoucha.

              > Problem istnieje czy tego chcesz, czy nie.


              > nieetycznym zachowaniu NIEKTÓRYCH księży.

              NIEKTORYCH - i po co ta cala dyskusja?
              • lokator Re: Kosciól Katolicki w Polsce osiąga dno moralne 08.07.03, 07:56
                genuine44 napisał:

                > Tokai wywietrzal ale mam jeszcze jedna, nieotwarta butelke. Zanim ja otworze
                > kilka slow.
                >
                > Lokator, przeczytaj tytul watku, a nastepnie udowodnij, ze z opowiesci
                > atomskiego on wynika.
                >
                > Problemem jest tutaj to, ze zarowno Ty jak i atomski dyskutujecie o
                instytucji
                > ktorej czlonkami nie jestescie. Deklarujecie sie jako ateisci i tutaj akurat
                > zadnego problemu nie widze. Jednakze mam wrazenie, ze wasza znajomosc KK
                > sprowadza sie do czytania haslowych tytulow w gazetach. "Pijany
                > Biskup", "Zboczeniec w sułtannie", "Oszust na plebani" itp.itd.
                >
                > Zdanie "Kosciól Katolicki w Polsce osiąga dno moralne" uderza bezposrednio
                > mnie jako czesc tegoz kosciola i juz w tym momencie mam prawo czuc sie
                > obrazony. Tym bardzej, ze "dowodem w sprawie" jest lzawa historyjka co
                > najmniej ubarwiona przez atoma. Juz gdzies pisalem: znacznie latwiej byloby
                > nawiazac dyskusje gdyby ten nieszczesny tytul brzmial np. "(niektorzy)Ksieza
                > osiagaja dno moralne".
                >
                > Gdyby mi sie chcialo, moglbym przytoczyc mniej lzawa i w pelni prawdziwa
                > opowiesc o pewnym bezczelnym, pazernym i pysznym ksiedzu z bydgoskiej parafii
                > ktory probowal traktowac mnie jak potulna owieczke. Pomylil sie i pewno do
                > dzisiaj tego zaluje. Tylko co z tego. Czy ten naprawde antypatyczny gosc w
                > sultannie jest dowodem na dno moralne kosciola? To ON osiagnal dno, nie
                > kosciol.
                >
                > Ludzie "z zewnatrz" maja tendencje do traktowania KK jako monolitu.
                Oczywiscie
                > takie szufladkowanie jest wygodne, latwo i przyjemnie przywalic czarnym.
                Jakos
                > nie chcecie przyjac do wiadomosci, ze kosciol to organizacja duzo
                powazniejsza
                > i nieporownanie bardziej roznorodna niz SLD.
                >
                > Jacy sa ksieza? Sa glupcami (niektorzy), zlodziejami (niektorzy), niezbyt
                > inteligentni (niektorzy), oszustami (niektorzy), pedofilami (niektorzy),
                > wspanialymi ludzmi (niektorzy), filozofami (-), geniuszami (-), zwyklymi
                > troche lepszymi niz przecitnosc ludzmi (wiekszosc).
                >
                > Wiekszosc tych cech mozna przeniesc na dowolna grupe spoleczna z tym, ze
                > srednia bedzia prawie zawsze wypadala na korzysc KK.


                Pierwsza część Twojego wywodu, dla mnie, to wyjątkowo trzeźwe spojrzenie na tę
                sprawę. Jednak i tu parę uwag się znajdzie.
                Po pierwsze: czytanie hasłowych tytułów w gazecie na temat księży jest
                uderzająco zbieżne z czytaniem hasłowych tytułów w gazecie na temat lekarzy.
                Oczywiście nie dotyczy ta uwaga Ciebie i sygnalizuję tu, marginalną z punktu
                widzenia tego akurat wątku, rzecz.
                Po drugie: do Pierwszej Komunii Świętej przygotowywał mnie wspaniały ksiądz,
                nie żyjący już Janusz Grenczak. Nie zapomniałem nastroju tej chwili mimo, że
                minęło już trzydzieści lat. Gdyby ktoś, kiedyś powiedział mi coś złego o
                księdzu Januszu, byłbym zdruzgotany.
                Po trzecie: z punktu widzenia Kościoła odszedłem od Boga. Ja o sobie mógłbym
                powiedzieć to, że na pewno to odszedłem tylko od Kościoła. Pewne rzeczy
                widziałem inaczej. Nie mogłem chodzić do spowiedzi i klepać regułkę: "za
                wszystkie grzechy serdecznie żałuję i postanawiam się poprawić" wiedząc, że
                zgrzeszę i chcąc zgrzeszyć (grzech - według Kościoła). Czułem, że byłbym
                nieuczciwy wobec tych ludzi, którzy obok mnie stoją w Kościele i dlatego
                odszedłem. Dzisiaj wiem, że uratowałem się nie tylko przed swoim zakłamaniem.



                PS. Kościół Katolicki, moim zdaniem, się rozpadnie. Nie chodzi mi wcale o to,
                żeby przywalać "czarnym". Chodzi mi o to, że Kościół coraz mniej wspólnego ma z
                Bogiem. A co myśli na ten temat tyciarek niech sam Ci powie.
                • genuine44 Re: Kosciól Katolicki w Polsce osiąga dno moralne 08.07.03, 13:49

                  > Po pierwsze: czytanie hasłowych tytułów w gazecie na
                  temat księży jest
                  > uderzająco zbieżne z czytaniem hasłowych tytułów w
                  gazecie na temat lekarzy.

                  Oczywiscie i swojego czasu staralem sie "walczyc" z tym.
                  Bez skutku i teraz ignoruje.



                  > powiedzieć to, że na pewno to odszedłem tylko od
                  Kościoła. Pewne rzeczy
                  > widziałem inaczej.

                  Nie jestem tutaj wyrocznia, ale nawet z punktu widzenia
                  oficjalnej wykladni KK masz ciagle szanse na zbawienie.
                  Badz dobrym :)

                  Nie mogłem chodzić do spowiedzi i klepać regułkę: "za
                  > wszystkie grzechy serdecznie żałuję i postanawiam się
                  poprawić" wiedząc, że
                  > zgrzeszę i chcąc zgrzeszyć (grzech - według Kościoła).
                  Czułem, że byłbym

                  Nie tylko Ty masz z tym problem. Byc moze zabrzmi to jak
                  herezja, ale jezeli juz ide do spowiedzi to do ksiedza
                  ktorego dobrze znam i wiem, ze bedzie to mila rozmowa a
                  nie klepanie regulek.

                  >
                  > PS. Kościół Katolicki, moim zdaniem, się rozpadnie. Nie
                  chodzi mi wcale o to,
                  > żeby przywalać "czarnym". Chodzi mi o to, że Kościół
                  coraz mniej wspólnego ma z
                  >
                  > Bogiem.

                  Kazdy ma tendencje do interpretowania zjawisk z pozycji
                  tu i teraz. Mysle, ze KK w przeszlosci przechodzil
                  znacznie gorsze okresy. Chocby wojny miedzy pretendentami
                  to tytulu Papieza, kilkunastoletni kardynalowie itp. itd.
              • lokator Re: Kosciól Katolicki w Polsce osiąga dno moralne 08.07.03, 08:10
                genuine44 napisał:

                Druga część jest już słabsza:


                > > > zwłaszcza jak sie bierze do pisania po paru Dębowych.
                >
                > akurat do tego sie gdzies przyznal. (tylko nie kaz mi go cytowac)

                Ty się też przyznałeś do Tokaju, ale nikt na podstawie TEGO FAKTU nie podważa
                Twoich wywodów.

                Dalej skrócę:

                >
                >
                >
                >
                >
                > "W sumie zrobiła dobry uczynek ,zafundowała pewnie drogi w tej marce przegląd
                > auta księdza (sprowadzonego bez cła zza granicy) ,a ten będzie mógł dzięki
                > temu sprawniej i na wyższym poziomie pełnić swą posługę ."
                >
                > To oczywiscie insynuacja nie jest? Lokator, moze troche komentarza?

                Komentarz już był, tyle, że byłeś tak miły i wykasowałeś, bo widocznie Ci
                przeszkadzał. Cytuję więc siebie:

                "4. Teksty tyciarka o Toyocie są dla mnie jedynie insynuacją. Jednak, z
                logicznego punktu widzenia, nie podważają tezy i nie mogą być użyte jako
                argumenty przeciw tezie, bo nie mają takiej rangi. Używanie ich przeciw
                tyciarkowi przenosi jedynie dyskusje na płaszczyznę osobistych przepychanek."


                Manipulacja to nie tylko domena tyciarka i paru innych, jak widać. Ale w grupie
                raźniej, no i towarzystwo na wysokim intelektualnie poziomie....






                > > Co wynika z tych faktów?
                >
                > Wlasnie co.
                > > nieetycznym zachowaniu NIEKTÓRYCH księży.
                >
                > NIEKTORYCH - i po co ta cala dyskusja?

                Co wynika? Może właśnie to: Po co ta cała dyskusja?
                Jeżeli Kościół jest słaby to się sam obali. Jutro albo za sto lat. Jeżeli jest
                silny, to tyciarek mu NIE ZASZKODZI.
                Ale może jednak warto było "pogadać"
                ;-)
                Nie musi być tak, że każdy ma z góry ustalone i niezmienne poglądy.....
                • Gość: sane23 Re: Kosciól Katolicki w Polsce osiąga dno moralne IP: *.net.pl / 192.168.1.* 08.07.03, 10:11
                  lokator napisał:

                  > Ale może jednak warto było "pogadać"
                  > ;-)
                  *chyba nie. Lepiej by bylo pogadac.
                • genuine44 Re: Kosciól Katolicki w Polsce osiąga dno moralne 08.07.03, 13:41

                  > Ty się też przyznałeś do Tokaju, ale nikt na podstawie
                  TEGO FAKTU nie podważa
                  > Twoich wywodów.

                  To bylo tylko stwierdzenia faktu a nie podwazanie
                  czegokolwiek.

                  > Komentarz już był, tyle, że byłeś tak miły i
                  wykasowałeś, bo widocznie Ci
                  > przeszkadzał.

                  Przepraszam, rzeczywiscie byl, nie doczytalem. (pewno ten
                  Tokai:)

                  >
                  > Co wynika? Może właśnie to: Po co ta cała dyskusja?
                  > Jeżeli Kościół jest słaby to się sam obali. Jutro albo
                  za sto lat. Jeżeli jest
                  > silny, to tyciarek mu NIE ZASZKODZI.
                  > Ale może jednak warto było "pogadać"
                  > ;-)

                  Od samego poczatku chodzilo bardziej o forme. Atom
                  rozpoczal dyskusje w formie, nazwijmy to
                  eufeministycznie, "atakujacej". Oczywiscie, ze sa ksieza
                  nie tylko ktorzy naciagaja ale sa i tacy ktorzy wrecz
                  kradna. Tyle, ze nie upowaznia to do stwierdzen typu KK
                  osiaga moralne dno. Jako swiadomy katolik, widze cale
                  mnostwo bardzo "nieladnych" zachowan ale to nie
                  koniecznie musi oznaczac koniecznosci "wypisania sie" z
                  kosciola, i nie musi oznaczac przyjmowania z pokora
                  chamskich atakow na ten kosciol.

                  pozdrawiam
                  • Gość: lisiczkaa-Jane Re: Kosciól Katolicki w Polsce osiąga dno moralne IP: *.amb.bydgoszcz.pl 08.07.03, 13:46
                    Tu się zgodzę.
                    Wszystko.

                    Pozdrawiam @ll
              • Gość: sane23 Re: Kosciól Katolicki w Polsce osiąga dno moralne IP: *.net.pl / 192.168.1.* 08.07.03, 10:09
                genuine44 napisał:

                > Problemem jest tutaj to, ze zarowno Ty jak i atomski dyskutujecie o
                instytucji
                > ktorej czlonkami nie jestescie.
                *to takie malo zobowiazujace - ci powinni to, tamci powinni tamto, ten sie
                garbi, tamten ma pryszcze.
          • lokator Re: Kosciól Katolicki w Polsce osiąga dno moralne 07.07.03, 23:55
            bator1 napisała:

            >


            Moim zdaniem zrobiłeś następujący błąd:
            Zraziła Cię brutalna forma wniosków tyciarka, ale zamiast, w związku z tym,
            dyskutować o formie, zacząłeś dyskutować o treści. Wmawianie tyciarkowi, że za
            rzadko jest u rodziny, żeby to co widział i usłyszał mogło być prawdziwe nie
            było z Twojej strony rozsądne.
      • Gość: sane23 Re: Kosciól Katolicki w Polsce osiąga dno moralne IP: *.net.pl / 192.168.1.* 07.07.03, 15:57
        Gość portalu: lisiczkaa-Jane napisał(a):

        > Jeszcze jedna refleksja.
        > W-raj czytany był w Kościołach fragment listu Św. Pawła: "Moc w słabości się
        > doskonali (...) Ilekroć nie domagam - tylekroć jestem wielki" etc.
        > Generalnie mądry był człowiek z tego Św. Pawła.
        *chodzisz do kosciola?!
        Generalnie wole byc zdrowy niz chory.
        • Gość: lisiczkaa-Jane Re: Kosciól Katolicki w Polsce osiąga dno moralne IP: 213.25.95.* 07.07.03, 17:13
          Chodzę. Na razie jeszcze chodzę.
          O motywy nie pytaj, bo czasem wstyd mi przed samą sobą.
          Powiedzmy, że robię to dla dziecka i komfortu męża.
          A co do tej refleksji - napisałam to, gdyż kiedyś w dość swobodnej rozmowie
          mój znajomy ksiądz, gdy poruszyliśmy temat rażących parafiahn grzechów u
          swoich duszpasterzy - pół żartem, pół serio przytoczył właśnie te słowa
          Apostoła.
          No.
          To tyle.

          Pozdrawiam 2ll
          • Gość: sane23 Re: Kosciól Katolicki w Polsce osiąga dno moralne IP: *.net.pl / 192.168.1.* 07.07.03, 20:06
            Gość portalu: lisiczkaa-Jane napisał(a):

            > Chodzę. Na razie jeszcze chodzę.
            > O motywy nie pytaj, bo czasem wstyd mi przed samą sobą.
            > Powiedzmy, że robię to dla dziecka i komfortu męża.
            *dziekuje za szczere wyjasnienie.
            • tyciarek tylko dla tych co patrzą i nie widzą :-) 07.07.03, 22:09
              info.onet.pl/760097,11,item.html
              • bator1 Re: i vice versa 07.07.03, 22:40
                A dla tych co widzą więcej od przeciętnej nic nie masz? :-))))

                Brakuje ci jeszcze dwóch biskupów zamieszanych w wypadki do zapowiadanej
                wcześniej liczby :-))))

                Może spróbuj podpiąć jakiś tekst o bp Chrapku: też biskup i w samochodzie był
                jak miał wypadek. Tylko za szczupły pewnie?
    • Gość: ispan Na rozluźnienie:) IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 07.07.03, 22:23
      > Wedding Made In Heaven
      >
      > A young couple were driving down the road one day,
      > happily, deliriously
      > in
      > love and due to be married the next day. Suddenly, a
      > large truck
      > swerved
      > from the oncoming lanes into their car! BOOM! And they
      > both died.
      >
      > At the Pearly Gates, the young couple confronted St.
      > Peter. "Sir, you
      > have
      > to help us! We were to be married tomorrow. Is there
      > any way we can be
      > married in Heaven?"
      >
      > "Hmmm," replied St. Peter, "I don't recall there ever
      > being a marriage
      > in
      > Heaven. Well, let's take it up with God and see what
      > he says."
      >
      > So they approached God with their plea. God sat for a
      > moment, pondering
      > the
      > request.
      >
      > Then he looked down and said, "Come back in five years
      > and ask me
      > again."
      >
      > Five years later, the couple approached God again,
      > even more in love
      > than
      > ever and pleading that he allow their marriage.
      >
      > God paused for quite a while, musing over their
      > request. Then he spoke,
      > "Come back in five years and ask me again."
      >
      > And once again, five years later, the couple was again
      > in the presence
      > of
      > God, more in love than ever and begging God's
      > permission for the third
      > time
      > to marry.
      >
      > This time God smiled broadly and thundered, "Yes my
      > children, you may
      > marry!"
      >
      > Well, the wedding went off beautifully, the reception
      > was huge,
      > everyone
      > thought the bride was simply breathtaking and the
      > groom was soooo
      > handsome,
      > and everyone was happy! Until...
      >
      > Two years later, the couple was back before God, and
      > things were not
      > looking
      > so good.
      >
      > The couple had come to the realization almost
      > immediately that marriage
      > was
      > not what they were made for, and in spite of their
      > struggles to come to
      > terms with the situation, they had decided there
      > simply was no
      > alternative
      > but to get a divorce.
      >
      > Black clouds fractured by lightening rolled across the
      > sky, and the
      > ground
      > shook with explosive thunder.
      >
      > God glared down at the tiny couple before him, his
      > face becoming dark
      > and
      > angry, and he roared,
      >
      > "Divorce?! It took us ten years just to find a priest
      > in Heaven! Do you
      > have
      > any idea how long it will take to find a LAWYER?!!"
      • tyciarek do meritum 08.07.03, 10:30

        Genuine:
        "Lokator, przeczytaj tytul watku, a nastepnie udowodnij, ze z opowiesci
        atomskiego on wynika."

        - Miał wyniknąć w wyniku wyników prowadzonej dyskusji. Trochę tak się
        stało,trochę nie. Jeżeli masz ochotę,bęe tu wklejał wzorem Radcy każdy ścinek
        dotyczący bycia na bakier z naukami Pana księży.
        Nie zauwazyłeś chyba też postów Cygne i Wiecha,którzy również dzielili się
        swoimi obserwacjami. No aż tak was zaslepił ten pierwszy post ?

        "Problemem jest tutaj to, ze zarowno Ty jak i atomski dyskutujecie o instytucji
        ktorej czlonkami nie jestescie."
        - Spróbuj mi to udowodnić. Czyżbym gdzieś pisał o tym ? Znowu masz jakąs wizję.
        Ja pisze,ze ktos lezy trzy godziny co niedzielę,a Genuine widzi codziennie trzy.
        To bardzo ciekawe pisałem natomiast o moim ślubie i jesli mozna by się czymś
        dziwić, to własnie temu.

        "Deklarujecie sie jako ateisci i tutaj akurat zadnego problemu nie widze."
        - Nic takiego. Nic takiego. Specjalnie unikałem jak ognia tematu wiary,
        wyznania. Zaatakowałem księdza i instytucję Kościoła Katolickiego w Polsce.
        Warto by było miec to na uwadzę w końcu.

        "Zdanie "Kosciól Katolicki w Polsce osiąga dno moralne" uderza bezposrednio
        mnie jako czesc tegoz kosciola i juz w tym momencie mam prawo czuc sie
        obrazony. Tym bardzej, ze "dowodem w sprawie" jest lzawa historyjka co
        najmniej ubarwiona przez atoma. Juz gdzies pisalem: znacznie latwiej byloby
        nawiazac dyskusje gdyby ten nieszczesny tytul brzmial np. "(niektorzy)Ksieza
        osiagaja dno moralne".
        -Dobrze, niech więc uderza w tych co patrzą i nie widzą. Choć dla mnie wierni w
        tej sprawie nie są stroną- tłumaczyłem juz to wiele razy. Wierni nie mają setki
        tych przywilejów,co księża. Genuine płacisz podatki ? Kupujesz samochód i
        płacisz haracz państwu ?
        Jednakże jak mają wierni ochotę bronić i kryć zakłamanie sług bozych.
        Proszę bardzo. Jesli tak bardzo się utożsamiacie.
        Jednym z wielu dowodów w sprawie jest scenka,którą opisałem . Moje ubarwienie
        jej polegało na impulsywnym przekazaniu ,co bym temu księdzu zrobił,gdyby
        podobny cyrk urządził w moim domu na mojej matce.
        Genuine dałbyś w podobny sposób okradać swoją matkę co miesiąc ?
        Ja bym nie dał. Ta rodzina dawała i nie chciała w ogóle na ten temat rozmawiać.
        Ich prawdomównośc nie podlega dla mnie wątpliwości.Zresztą nierozumiem,czemu
        uczepiliście się tej akurat historii. Przecież co minutę taka sama odbywa się w
        Polsce.
        Moze tylko z tą róznicą,ze Ksiądz w drzwiach mówi "Niech będzie pochwalony".

        "Czy ten naprawde antypatyczny gosc w
        sultannie jest dowodem na dno moralne kosciola? To ON osiagnal dno, nie
        kosciol. "
        - Takich przypadków jest coraz więcej. Warto by było to zauważyć. Juz nie
        pamiętam ile lat temu miałem do czynienia z dobrym, u czciwym księdzem.
        To kto ostatnio spotkał takiego, któremu starczyło "Co łaska" ??

        "Wiekszosc tych cech mozna przeniesc na dowolna grupe spoleczna z tym, ze
        srednia bedzia prawie zawsze wypadala na korzysc KK"
        - To jakaś bzdura . Zadowala Cię prawie ? to prawie powoduje,że ludzie nie chca
        miec nic wspólnego z księzmi. Oj selekcja powinna być w seminariach duzo
        ostrzejsza.
        Wiekszośc ,która poczuła się wybrana ,przeżyła jedynie zauroczenie ,nie miłość
        i nie Bogiem, tylko korzyściami finansowymi.
        W tej chwili w Polsce jest mnóstwo wniosków o założenie Koscioła. No dlaczego ?
        (patrz artykuł Newsweeka)
        "akurat do tego sie gdzies przyznal. (tylko nie kaz mi go cytowac)"
        - Prostackie wykorzystanie i jednocześnie nierzetelne - mojego zdania .

        "Widocznie lubisz bronic. Swoja droga nie obrazaj atoma, mimo wszystko
        wyobrazam sobie piwo wypite z atomem, nie wyobrazam piwa z polonusem."
        - Dzięki o panie ,składamy dzieki :-)
        "Moze jest niesmialy. Moze ma na pienku z "czlonkami" i wie, ze przywitanie
        skonczyloby sie na zlosliwosciach lub obelgach?"
        - Teraz natomiast obrażasz rodzinę. Rodzine spokojnych uczciwych katolików.

        "Co ciekawe, przez te trzy minuty pobytu księdza w pokoju, prababcia
        z pewnoscią nabyła całą masę łask uświecających i innych jeszcze podobnych
        bzdur"

        Ty to Lokator nazywasz brakiem interpretacji? "
        - Nie rozumiem wątpliwości. Przeciez to prawda. No co ty, nie wiesz,że jak się
        przychodzi do babci i bierze kasę ,to ze trzy łaski trzeba dać ?
        To fakt. Ze brzydko sformułowany ? Tendencyjnie ?


        "W sumie zrobiła dobry uczynek ,zafundowała pewnie drogi w tej marce przegląd
        auta księdza (sprowadzonego bez cła zza granicy) ,a ten będzie mógł dzięki
        temu sprawniej i na wyższym poziomie pełnić swą posługę ."

        "To oczywiscie insynuacja nie jest? Lokator, moze troche komentarza?"
        -Przeciez napisał,że ten akurat fragment to była insynuacja. Ale podstawna ,bo
        parafia biedna, a auto nowiutkie kłuje parafianom w oczy.Kilkuletni Polonez był
        niegodny sprawnego sługi bożego.
        No zbierając truskawek na auto nie zarobił chyba ?
        Sugerujesz,że jakiś przekręt na ziemi zrobił ? Możliwe, możliwe. Nie pomyślałem
        o tym.

        "NIEKTORYCH - i po co ta cala dyskusja? "
        -Dyskusja jest po to ,by uswiadomić,że "niektórych" jest coraz więcej, że
        społeczeństwo sukcesywnie (miedzy innymi przez to )odwraca się od Koscioła ,a
        to samo źle dla wszystkich mieszkańców tego kraju.
        Obojętnie czy białych,czy czarnych, czy katolików,czy hindusów.


        • Gość: sane23 Re: do meritum IP: *.net.pl / 192.168.1.* 08.07.03, 15:27
          tyciarek napisała:

          > To kto ostatnio spotkał takiego, któremu starczyło "Co łaska" ??
          *nie znam sie na finansach kościelnych. Jesc trzeba, przemieszczac sie, robic
          remonty, prowadzic biuro, i takie tam inne. Czy wystarczy na to "co laska"?

          > - Teraz natomiast obrażasz rodzinę. Rodzine spokojnych uczciwych katolików.
          *ktorzy wzruszaja ramionami na wisyte ksiedza.

          > -Dyskusja jest po to ,by uswiadomić,że "niektórych" jest coraz więcej, że
          > społeczeństwo sukcesywnie (miedzy innymi przez to )odwraca się od Koscioła ,a
          > to samo źle dla wszystkich mieszkańców tego kraju.
          > Obojętnie czy białych,czy czarnych, czy katolików,czy hindusów.
          *dlaczego zlym jest odwracanie sie od kosciola?
    • Gość: [B]B Re: KK i morale ludzi osiaga dno! IP: *.polkomtel.com.pl 08.07.03, 12:40
      Dno moralne osiaga nie tylko Kosciol.Mozemy mowic o prawie kazdej dziedzinie
      zycia: polityka, gospodarka, kultura, wspolzycie miedzyludzkie itd.Zdziczenie
      obyczajow jest powszechne.Wszystko jednak zaczyna sie od rodziny. Jakie rodziny
      takie spoleczenstwo. Rodzina w sensie chrzescijanskim i jako najmniejsza
      komorka spoleczna.Nie mamy wplywu na wszystko, ale musimy miec wplyw na siebie
      i swoje rodziny.

      Jak to wyglada:
      Wszyscy zyja razem a jednak osobno.Brak rozmowy, wspolnego rozwiazywania
      problemow.To rodzi poczucie wyobcowania, szukania pomocy na zewnatrz i
      poglebianie sie w niezrozumieniu problemow drugiej osoby.
      Wklada sie w nos w problemy innych samemu nie widzac swoich. To pewna rodzaju
      ucieczka od wlasnych problemow i pocieszanie sie, ze gdzie indziej jest gorzej.
      Przenosimy te same bledy rodzin naszej mlodosci, chociaz mowilismy: u mnie
      bedzie inaczej.

      I moja prywatna uwaga: dupa z tego goscia, ktory wpuszcza kogokolwiek do domu,
      widzi to i nie reaguje.Kimkolwiek wchodzacy jest, powinien uszanowac dom, do
      ktorego wchodzi.Kimkolwiek gospodarz jest, powinien zareagowac na takie
      zachowanie goscia, kimkolwiek by on byl.

      BzW
      • tyciarek Re: KK i morale ludzi osiaga dno! 08.07.03, 13:01
        Ja się jednak upieram,ze to wina księży.
        Nie od parady się mówi,że księża sa pasterzami,a owieczkami wierni.
        Księża poszli na piwo, a owieczki w las.

        Pewną rację ma Sator. Trzeba jakiegoś kataklizmu, wojny ,by ludzie przypomnieli
        sobie o Kosciele,a Kościół,że jest Kościołem.

        Te tłumy w kościołach podczas stanu wojennego...
        Bylismy wtedy wspaniałym narodem,który rozmienił się na drobne ,a te drobne
        zdązyły już zgnić.
        Wroga nam trzeba !!!
        I to jak najszybciej,żeby było co jeszcze zbierać.
        • Gość: [B]B Re: KK i morale ludzi osiaga dno! IP: *.polkomtel.com.pl 08.07.03, 13:17
          tyciarek napisała:

          > Ja się jednak upieram,ze to wina księży.
          > Nie od parady się mówi,że księża sa pasterzami,a owieczkami wierni.
          > Księża poszli na piwo, a owieczki w las.
          >
          > Pewną rację ma Sator. Trzeba jakiegoś kataklizmu, wojny ,by ludzie
          przypomnieli
          >
          > sobie o Kosciele,a Kościół,że jest Kościołem.
          >
          > Te tłumy w kościołach podczas stanu wojennego...
          > Bylismy wtedy wspaniałym narodem,który rozmienił się na drobne ,a te drobne
          > zdązyły już zgnić.
          > Wroga nam trzeba !!!
          > I to jak najszybciej,żeby było co jeszcze zbierać.

          Masz worga: zlo, zboczenie, narkotyki, pedofilia... wymieniac dalej?
          Masz dzieci - dbaj o to, aby nie mialy z tym stycznosci. Nastepne pokolenie
          bedzie lepsze.Dzieki Tobie i Twoim dzieciom.
          BzT
          • tyciarek Re: KK i morale ludzi osiaga dno! 08.07.03, 13:21
            Gość portalu: [B]B napisał(a):

            > Masz worga: zlo, zboczenie, narkotyki, pedofilia... wymieniac dalej?
            > Masz dzieci - dbaj o to, aby nie mialy z tym stycznosci. Nastepne pokolenie
            > bedzie lepsze.Dzieki Tobie i Twoim dzieciom.
            > BzT

            To jest detal . Co z tego ,że uplotę bezpieczny,ciepły kokon,gdy na zewnątrz
            coraz bardziej zimno,pochmurno i nieprzyjemnie ? Kiedyś trzeba będzie wyjść.
            Wolałbym, by nie trzeba było się zamykać.


            p.s.
            ufffffff
            • Gość: [B]B Re: KK i morale ludzi osiaga dno! IP: *.polkomtel.com.pl 08.07.03, 13:50
              tyciarek napisała:

              > Gość portalu: [B]B napisał(a):
              >
              > > Masz worga: zlo, zboczenie, narkotyki, pedofilia... wymieniac dalej?
              > > Masz dzieci - dbaj o to, aby nie mialy z tym stycznosci. Nastepne pokoleni
              > e
              > > bedzie lepsze.Dzieki Tobie i Twoim dzieciom.
              > > BzT
              >
              > To jest detal . Co z tego ,że uplotę bezpieczny,ciepły kokon,gdy na zewnątrz
              > coraz bardziej zimno,pochmurno i nieprzyjemnie ? Kiedyś trzeba będzie wyjść.
              > Wolałbym, by nie trzeba było się zamykać.
              >
              >
              > p.s.
              > ufffffff

              To mamy juz jeden detal.Moj drugi.
              Ktos jeszcze?

              Kto kaze Tobie zamykac sie w kokonie?Ty wrecz musisz wyjsc aby pokazac co jest
              zle.Twoja sprawa jest jak to pokazesz, jak wytlumaczysz, zinterpretujesz.
              • oti Re: KK i morale ludzi osiaga dno ?? 08.07.03, 14:28
                Nie słyszałem żeby ktoś z SLD i innych anty społecznych i kryminalnych
                organizacji winnych katstrofalnej sytuacji we wszelkich publicznych
                instytucjach, dramatycznej sytuacji firm prywatnych. a w końcu katastrofy
                ekonomicznej rodzin polskich - poprostu szalejącego ubóstwa, aby ktoś z tych
                ludzi wplatanych w mafijne powiązania był jakoś bliżej związany z Kościołem
                Katolickim - nadal nie rozumiem więc motywacji tych którzy bardzo sie starają
                żeby swojimi pomyjami oblewać Kościół i ludzi z nim związanych. Jedyne
                wytłumaczenie to ich przynależność do tych przestępczych struktur

                na nic wysiłki - nic już nie zachamuje galopu komuchów w kierunku przepaści,
                więc dla własnego dobra porzuć swą organizacje i zajmij sie lepiej
                korzenioplastyką zamiast sie ośmieszać
                • tyciarek Re: KK i morale ludzi osiaga dno ?? 08.07.03, 15:31
                  BB : Ja to ja, ale ryzykowac zyciem dzieci ?
                  Zresztą mnie nie spotkała jakos łaska pańska. Pan nie rzekł do mnie: Idź
                  nauczaj. Mnie nie wybrał.

                  Oti ,przestań tak lezeć na tej posadzce. Wstań ,bo masz żabią perspektywę
                  stamtąd, a i głupio mi się dyskutuje do Twoich plećów.
                  Ku przypomnieniu. Przyczytaj sobie proszę :

                  newsweek.redakcja.pl/archiwum/artykul.asp?Artykul=5818
                • Gość: sane23 Re: KK i morale ludzi osiaga dno ?? IP: *.net.pl / 192.168.1.* 08.07.03, 15:50
                  oti napisał:

                  > Nie słyszałem żeby ktoś z SLD i innych anty społecznych i kryminalnych
                  > organizacji winnych katstrofalnej sytuacji we wszelkich publicznych
                  > instytucjach, dramatycznej sytuacji firm prywatnych. a w końcu katastrofy
                  > ekonomicznej rodzin polskich - poprostu szalejącego ubóstwa, aby ktoś z tych
                  > ludzi wplatanych w mafijne powiązania był jakoś bliżej związany z Kościołem
                  > Katolickim
                  *spokojnie. Nasza moralnosc ich dosiegnie. Teraz na wokandzie mamy ksiezy.
                  Potem przedszkolanki, potem kogos, a potem jeszcze kogos.
                  Kto to widzial, zeby tak od razu likwidowac glowne przyczyny.
                  • tyciarek Re: KK i morale ludzi osiaga dno ?? 08.07.03, 16:03
                    Gość portalu: sane23 napisał(a):


                    > *spokojnie. Nasza moralnosc ich dosiegnie. Teraz na wokandzie mamy ksiezy.
                    > Potem przedszkolanki, potem kogos, a potem jeszcze kogos.
                    > Kto to widzial, zeby tak od razu likwidowac glowne przyczyny.

                    -Chyba umyka nam granica między aspektami życia fizycznego i życia duchowego.
                    Ten wątek poświęciłem moralności,bo uważam,ze źle z nią.Mogłem tak zrobić ?

                    Poza tym :
                    Jeśli wymagam moralności to powinienem jej najpierw wymagać od
                    polityka,przedszkolanki ,czy może własnie księdza ?

                    Ja uznałem,że to księdzu majmniej wypada na tym polu i to księża robią swoimi
                    hecami najwiekszą krzywdę temu narodowi.
                    Niszczą morale, zamiast byc przykładem. W kraju gdzie 99% ludzi deklaruje się
                    jako katolicy !!

                • lokator Oti osiaga dno ?? 09.07.03, 08:05
                  oti napisał:

                  > Nie słyszałem żeby ktoś z SLD i innych anty społecznych i kryminalnych
                  > organizacji winnych katstrofalnej sytuacji we wszelkich publicznych
                  > instytucjach, dramatycznej sytuacji firm prywatnych. a w końcu katastrofy
                  > ekonomicznej rodzin polskich - poprostu szalejącego ubóstwa, aby ktoś z tych
                  > ludzi wplatanych w mafijne powiązania był jakoś bliżej związany z Kościołem
                  > Katolickim - nadal nie rozumiem więc motywacji tych którzy bardzo sie starają
                  > żeby swojimi pomyjami oblewać Kościół i ludzi z nim związanych. Jedyne
                  > wytłumaczenie to ich przynależność do tych przestępczych struktur
                  > na nic wysiłki - nic już nie zachamuje galopu komuchów w kierunku przepaści,
                  > więc dla własnego dobra porzuć swą organizacje i zajmij sie lepiej
                  > korzenioplastyką zamiast sie ośmieszać


                  Hanna Suchocka, siedzi sobie teraz w Rzymie - prawie u papieża, wielka
                  katoliczka, prawnik-KONSTYTUCJONALISTA. To jej rząd zlikwidował budżetówce
                  rewaloryzację. Trybunał Konstytucyjny orzekł o niezgodności tej decyzji z
                  Konstytucją. Dzisiaj każdy rząd musi planować w budżecie spłatę tych pieniędzy
                  z ODSETKAMI. Suchocka ma się dobrze.
                  Marian Krzaklewski, wielki katolik. To on nawpuszczał na stanowiska prawicowych
                  (hi, hi), katolickich (hi, hi) złodziei.
                  Lech Wałęsa, wielki katolik z Matką Boską w klapie. Dla zdobycia władzy nie
                  zawachał się rozpędzić jedynego rządu, który miał społeczne przyzwolenie na
                  zaciskanie Polakom pasa.
                  Marek Kolasiński, były poseł, wielki katolik. Pospolity przestępca i złodziej.
                  Zatrzymany na Słowacji w przebraniu księdza.
                  Janusz Lewandowski, były Minister Przekształceń Własnościowych, wielki liberał,
                  zdecydowanie nie-eSeLDowiec. Dzięki Swiadectwom Udziałowym swojego pomysłu i
                  wdrożenia wyprowadził majątek, do tamtej pory państwowy, w ręce aferzystów i
                  złodziei. Stworzył podwaliny pod dzisiejszy system gospodarczy, z którego
                  akurat teraz pije SLD. Stworzone przez niego Narodowe Fundusze Inwestycyjne, w
                  większości nie zarządzają już majątkiem państwowym. Wyprzedały bądź
                  doprowadziły do upadłości większość zarządzanych firm. Teraz spekulują na
                  giełdzie pomnażając majątek swoich prezesów, nad którymi Skarb Państwa nie
                  sprawuje żadnej kontroli.

                  A to tylko z pamięci. Co by było, gdybym zrobił prasówkę....
                  • Gość: sane23 Re: Oti osiaga dno ?? IP: *.net.pl / 192.168.1.* 09.07.03, 08:30
                    lokator napisał:

                    > oti napisał:
                    >
                    > > Nie słyszałem żeby ktoś z SLD i innych anty społecznych i kryminalnych
                    > > organizacji winnych katstrofalnej sytuacji we wszelkich publicznych
                    > > instytucjach, dramatycznej sytuacji firm prywatnych. a w końcu katastrofy
                    >
                    > > ekonomicznej rodzin polskich - poprostu szalejącego ubóstwa, aby ktoś z ty
                    > ch
                    > > ludzi wplatanych w mafijne powiązania był jakoś bliżej związany z Kościołe
                    > m
                    > > Katolickim - nadal nie rozumiem więc motywacji tych którzy bardzo sie star
                    > ają
                    > > żeby swojimi pomyjami oblewać Kościół i ludzi z nim związanych. Jedyne
                    > > wytłumaczenie to ich przynależność do tych przestępczych struktur
                    > > na nic wysiłki - nic już nie zachamuje galopu komuchów w kierunku przepaśc
                    > i,
                    > > więc dla własnego dobra porzuć swą organizacje i zajmij sie lepiej
                    > > korzenioplastyką zamiast sie ośmieszać
                    >
                    >
                    > Hanna Suchocka, siedzi sobie teraz w Rzymie - prawie u papieża, wielka
                    > katoliczka, prawnik-KONSTYTUCJONALISTA. To jej rząd zlikwidował budżetówce
                    > rewaloryzację. Trybunał Konstytucyjny orzekł o niezgodności tej decyzji z
                    > Konstytucją. Dzisiaj każdy rząd musi planować w budżecie spłatę tych
                    pieniędzy
                    > z ODSETKAMI. Suchocka ma się dobrze.
                    > Marian Krzaklewski, wielki katolik. To on nawpuszczał na stanowiska
                    prawicowych
                    >
                    > (hi, hi), katolickich (hi, hi) złodziei.
                    > Lech Wałęsa, wielki katolik z Matką Boską w klapie. Dla zdobycia władzy nie
                    > zawachał się rozpędzić jedynego rządu, który miał społeczne przyzwolenie na
                    > zaciskanie Polakom pasa.
                    > Marek Kolasiński, były poseł, wielki katolik. Pospolity przestępca i
                    złodziej.
                    > Zatrzymany na Słowacji w przebraniu księdza.
                    > Janusz Lewandowski, były Minister Przekształceń Własnościowych, wielki
                    liberał,
                    >
                    > zdecydowanie nie-eSeLDowiec. Dzięki Swiadectwom Udziałowym swojego pomysłu i
                    > wdrożenia wyprowadził majątek, do tamtej pory państwowy, w ręce aferzystów i
                    > złodziei. Stworzył podwaliny pod dzisiejszy system gospodarczy, z którego
                    > akurat teraz pije SLD. Stworzone przez niego Narodowe Fundusze Inwestycyjne,
                    w
                    > większości nie zarządzają już majątkiem państwowym. Wyprzedały bądź
                    > doprowadziły do upadłości większość zarządzanych firm. Teraz spekulują na
                    > giełdzie pomnażając majątek swoich prezesów, nad którymi Skarb Państwa nie
                    > sprawuje żadnej kontroli.
                    >
                    > A to tylko z pamięci. Co by było, gdybym zrobił prasówkę....
                    *jejku. A my tu o ksiedzu z babcia i dlugosci watkow...
              • Gość: sane23 Re: KK i morale ludzi osiaga dno! IP: *.net.pl / 192.168.1.* 08.07.03, 15:38
                Gość portalu: [B]B napisał(a):

                > Kto kaze Tobie zamykac sie w kokonie?Ty wrecz musisz wyjsc aby pokazac co
                jest
                > zle.Twoja sprawa jest jak to pokazesz, jak wytlumaczysz, zinterpretujesz.
                *a jeszcze lepiej pokazac (wykonac) dobro.
        • Gość: sane23 Re: KK i morale ludzi osiaga dno! IP: *.net.pl / 192.168.1.* 08.07.03, 15:34
          tyciarek napisała:

          > Te tłumy w kościołach podczas stanu wojennego...
          > Bylismy wtedy wspaniałym narodem,który rozmienił się na drobne ,a te drobne
          > zdązyły już zgnić.
          *tlumy byly w kosciolach nie z racji wspanialosci Polakow, ale z faktu, ze bylo
          to jedyne publiczne miejsce spotkan, gdzie mozna bylo mowic prawde i nie
          oberwac petarda.
          Narod sie nie rozmienil. Zmienily sie mozliwosci dyskusji i organizowania sie.
          • tyciarek Re: KK i morale ludzi osiaga dno! 08.07.03, 15:42
            Prawidłowo,tylko związek przyczynowo-skutkowy widze akurat odwrotnie.

            Dlaczego ,to źle,że się lud odwraca od Kościoła ?
            A dlatego,ze jak tak dalej pójdzie jedyne co bedzie czuł morderca przed
            ewentualnym zabójstwem,gwałciciel przed gwałtem,złodziej przed rabunkiem ,to
            strach przed karą jaką mu wymierzy państwo.Jak go złapie ,oczywiście.
            Dużo lepiej postawić na wyrzuty sumienia. Nie ma ucieczki .
            • Gość: sane23 Re: KK i morale ludzi osiaga dno! IP: *.net.pl / 192.168.1.* 08.07.03, 15:57
              tyciarek napisała:

              > Prawidłowo,tylko związek przyczynowo-skutkowy widze akurat odwrotnie.
              >
              > Dlaczego ,to źle,że się lud odwraca od Kościoła ?
              > A dlatego,ze jak tak dalej pójdzie jedyne co bedzie czuł morderca przed
              > ewentualnym zabójstwem,gwałciciel przed gwałtem,złodziej przed rabunkiem ,to
              > strach przed karą jaką mu wymierzy państwo.Jak go złapie ,oczywiście.
              > Dużo lepiej postawić na wyrzuty sumienia. Nie ma ucieczki .
              *o nie. To juz chyba komunizm?
              • tyciarek Re: KK i morale ludzi osiaga dno! 08.07.03, 16:04
                Gość portalu: sane23 napisał(a):

                > *o nie. To juz chyba komunizm?
                -o nie . to już chyba brak zrozumienia.
        • lokator Re: KK i morale ludzi osiaga dno! 09.07.03, 07:46
          tyciarek napisała:

          > Wroga nam trzeba !!!
          > I to jak najszybciej,żeby było co jeszcze zbierać.

          No, toć przecie tu jesteś, nie?
      • Gość: sane23 Re: KK i morale ludzi osiaga dno! IP: *.net.pl / 192.168.1.* 08.07.03, 15:45
        Gość portalu: [B]B napisał(a):

        > Dno moralne osiaga nie tylko Kosciol.Mozemy mowic o prawie kazdej dziedzinie
        > zycia: polityka, gospodarka, kultura, wspolzycie miedzyludzkie itd.Zdziczenie
        > obyczajow jest powszechne.Wszystko jednak zaczyna sie od rodziny. Jakie
        rodziny
        >
        > takie spoleczenstwo. Rodzina w sensie chrzescijanskim i jako najmniejsza
        > komorka spoleczna.Nie mamy wplywu na wszystko, ale musimy miec wplyw na
        siebie
        > i swoje rodziny.
        *o o o, otoz wlasnie tez tak uwazam.
        Zajmij sie soba i swoim najblizszym otoczeniem. Jesli chcesz pomoz innym. Ale
        niech to bedzie propozycja pomocy, nie dyktat.
        • Gość: cygne Sane 23 - gonisz Zawiszę? :) IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 08.07.03, 16:03


          • Gość: sane23 Re: Sane 23 - gonisz Zawiszę? :) IP: *.net.pl / 192.168.1.* 08.07.03, 16:14
            Gość portalu: cygne napisał(a):

            >
            >
            *jesli juz to MY, lub jesli wolisz JA i ONI.
            Traktuje te dyskusja jak dyskusje.
          • Gość: Wiech Re: Sane 23 - gonisz Zawiszę? :) IP: *.tvk.torun.pl / 172.19.15.* 08.07.03, 20:26
            Gość portalu: cygne napisał(a):

            >
            >

            to samo mi sie nasunęło, ale juz nic nie chcialem mowic...
            ;))
            zbytnia aktywność nie idzie w parze z jakością, chyba musze sobie zrobić
            przerwe...

            pozdr.
            W.
            • Gość: sane23 Re: Sane 23 - gonisz Zawiszę? :) IP: *.net.pl / 192.168.1.* 08.07.03, 20:50
              Gość portalu: Wiech napisał(a):

              > to samo mi sie nasunęło, ale juz nic nie chcialem mowic...
              > ;))
              *tez nie wiedziales, ze to dyskusja kilku(nastu) osob?

              > zbytnia aktywność nie idzie w parze z jakością, chyba musze sobie zrobić
              > przerwe...
              *niska aktywnosc niekoniecznie owocuje jakoscia.
              • Gość: Wiech Re: Sane 23 - gonisz Zawiszę? :) IP: *.tvk.torun.pl / 172.19.15.* 08.07.03, 21:12
                Gość portalu: sane23 napisał(a):

                > Gość portalu: Wiech napisał(a):
                >
                > > to samo mi sie nasunęło, ale juz nic nie chcialem mowic...
                > > ;))
                > *tez nie wiedziales, ze to dyskusja kilku(nastu) osob?
                >

                tak?
                no, skoro tak mowisz, to wierze na slowo...
                ;)

                nasunelo mi sie w kontekscie pogoni za watkiem 'zawiszowym' w nabijaniu postow,
                a nie jakimkolwiek personalnym

                > > zbytnia aktywność nie idzie w parze z jakością, chyba musze sobie zrobić
                > > przerwe...
                > *niska aktywnosc niekoniecznie owocuje jakoscia.

                a gdzie to powiedzialem?
                pewnie, że niekoniecznie.
                • Gość: Ted® Re: Sane 23 - gonisz Zawiszę? :) IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 08.07.03, 21:23
                  Gość portalu: Wiech napisał(a):


                  >
                  > nasunelo mi sie w kontekscie pogoni za watkiem 'zawiszowym' w nabijaniu
                  postow,
                  >
                  > a nie jakimkolwiek personalnym
                  >
                  ty tu nie sciemniaj, powiedz wprost: morale sane osiaga? siega? zmierza? jak
                  to bylo?
                  • genuine44 Re: Sane 23 - gonisz Zawiszę? :) 08.07.03, 21:25

                    > ty tu nie sciemniaj, powiedz wprost: morale sane
                    osiaga? siega? zmierza? jak
                    > to bylo?

                    Czytac nie umiesz? GONI.

                    :))))))))))))))
                    • Gość: Ted® Re: Sane 23 - gonisz Zawiszę? :) IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 08.07.03, 21:37
                      genuine44 napisał:

                      >
                      > > ty tu nie sciemniaj, powiedz wprost: morale sane
                      > osiaga? siega? zmierza? jak
                      > > to bylo?
                      >
                      > Czytac nie umiesz? GONI.
                      >
                      no tak
                      sorry, chyba pomylilem watki, no to pa
                  • Gość: sane23 Re: Sane 23 - gonisz Zawiszę? :) IP: *.net.pl / 192.168.1.* 08.07.03, 23:46
                    Gość portalu: Ted® napisał(a):

                    > ty tu nie sciemniaj, powiedz wprost: morale sane osiaga? siega? zmierza? jak
                    > to bylo?

                    genuine44 napisał:

                    > Czytac nie umiesz? GONI.
                    >
                    > :))))))))))))))

                    *tak... Bardzo rozrywkowy byl ten watek ;:-:(/->,<+-))))))))))))))))))))))
                    Teraz, nadal z cala powaga, wezmy sie za immunitety !@#$%^&*()
                • Gość: sane23 Re: Sane 23 - gonisz Zawiszę? :) IP: *.net.pl / 192.168.1.* 08.07.03, 21:26
                  Gość portalu: Wiech napisał(a):

                  > tak?
                  > no, skoro tak mowisz, to wierze na slowo...
                  > ;)
                  *prosze, nie ma sprawy. ><")&(...?

                  > nasunelo mi sie w kontekscie pogoni za watkiem 'zawiszowym' w nabijaniu
                  postow,
                  >
                  > a nie jakimkolwiek personalnym
                  *nie wierze, ale przyjmuje do wiadomosci. Wybrales marny czas i miejsce na
                  wyrazenie tej opinii.
                  Rzeczywiscie ilosc jest wielka. Ile ich powinno byc w watku?

                  > a gdzie to powiedzialem?
                  > pewnie, że niekoniecznie.
                  *a gdzie powiedzialem, ze to powiedziales?
                  • genuine44 Ludzie!!!!!!!!!!!! 08.07.03, 21:45
                    > Gośćie portalu napisali

                    ble, ble, ble


                    "Dialektyke" mozes uwidzieć gołym okiem, kie Jasiek,
                    Władek i Józek sóm jest przynapici. Kie sie Jasiek
                    przynapije, to go gorzołka ciągnie w dół. Kie sie Władek
                    przynapije, to gorzołka ciągnie go na bok. A Józka zaś
                    gorzołka ciągnie do zadku. Kie sie nojdóm syćka pijani,
                    to sie poobłapiajom i trzymajóm sie wroz. Tak se idóm. I
                    choć kozdy z osobna ni moze się na nogach utrzymać, to
                    razem się trzymajom. Idom śpiewa-jęcy sobie samym na
                    sprzycność. I to się nazywo "pojednaniem w sprzycności".
                  • Gość: Wiech Re: Sane 23 - gonisz Zawiszę? :) IP: *.tvk.torun.pl / 172.19.15.* 09.07.03, 00:25
                    Gość portalu: sane23 napisał(a):

                    > *nie wierze, ale przyjmuje do wiadomosci. Wybrales marny czas i miejsce na
                    > wyrazenie tej opinii.
                    > Rzeczywiscie ilosc jest wielka. Ile ich powinno byc w watku?

                    nie szukaj treści tam, gdzie, jej nie ma.
                    opinia jak opinia. miejsce jak najbardziej na miejscu.
                    nie czytalem wątku zawiszowego, tego nie śledze zbyt dokladnie od dobrych 50-80
                    postów, bo i po co?... przekonacie tyciegoarka? a może to on Was?...
                    merytoryczne argumenty związane z pierwotną treścią wątku padły dużo wcześniej.
                    późniejsze meandrowanie po temacie i obustronne 'wnioski' mnie nie interesują.

                    co do liczby postów - na tendencyjne pytania nie mam zwyczaju odpowiadać, sam
                    sobie strzel rząd wielkości, tak abyś byl zadowolony z odpowiedzi. moja, jaka
                    by nie byla, nie będzie Ci zapewne odpowiadać...

                    pozdr.
                    W.

                    • Gość: sane23 Re: Sane 23 - gonisz Zawiszę? :) IP: *.net.pl / 192.168.1.* 09.07.03, 01:27
                      Gość portalu: Wiech napisał(a):

                      > nie szukaj treści tam, gdzie, jej nie ma.
                      > opinia jak opinia. miejsce jak najbardziej na miejscu.
                      *tresc znalazlem w postach nastepujacych bezposrednio po sobie:
                      cygne: 'Sane 23 - gonisz Zawiszę? :)'
                      Wiech: 'to samo mi sie nasunęło, ale juz nic nie chcialem mowic...'

                      > nie czytalem wątku zawiszowego, tego nie śledze zbyt dokladnie od dobrych 50-
                      80
                      >
                      > postów, bo i po co?... przekonacie tyciegoarka? a może to on Was?...
                      *to byla dyskusja, wymiana opinii. Dla mnie wazna i owocna. A ze poziom nie byl
                      jednostajnie akademicki? To zbyt wysokie oczekiwania.

                      > merytoryczne argumenty związane z pierwotną treścią wątku padły dużo
                      wcześniej.
                      >
                      > późniejsze meandrowanie po temacie i obustronne 'wnioski' mnie nie interesują.
                      *kazdy sobie ustala granice merytorycznego konca, zainteresowanie wnioskami i
                      opiniami.

                      > co do liczby postów - na tendencyjne pytania nie mam zwyczaju odpowiadać, sam
                      > sobie strzel rząd wielkości, tak abyś byl zadowolony z odpowiedzi. moja, jaka
                      > by nie byla, nie będzie Ci zapewne odpowiadać...
                      *ilosc postow nie jest chyba regulowana? Chcialem sie tylko upewnic, czy nie
                      masz jakichs wytycznych, oczekiwan w tym wzgledzie.
    • genuine44 na zakonczenie; 08.07.03, 20:07
      • genuine44 Re: na zakonczenie; 08.07.03, 20:12
        Nie wiem co sie stalo.

        a wiec powtarzam;

        " Za ateizmem przemawia wiele argumentów. Więcej niż za
        religią. W gruncie rzeczy to logiczne, żeby być ateistą.
        Tak jak logiczne i rozumne jest to, żeby się nie
        zakochać... A przecież ludzie nie są w tym przypadku
        logiczni. Na szczęście."

        "Zbyt wielu mamy kapłanów boga nierozumnego, nawet wśród
        tych, co się mienią filozofami."

        " Dialog wiary toczy się na poziomie wierności, a nie
        pewności. To ideologia uważa, że "gdy będą pewni, to będą
        również wierni". Gdy poddaję krytyce "pewność w religii",
        nie chcę nikomu podpalać nieba, co najwyżej kawałek słomy
        nad głową. "

        To tak na zakonczenie.

        pozdrawiam




        • Gość: cygne A co z babcią? odpowiedzi nie będzie? IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 08.07.03, 21:47

          Chyba, ze były, jesli przeoczyłam
          to przepraszam
          • genuine44 Re: A co z babcią? odpowiedzi nie będzie? 08.07.03, 21:48

            >
            > Chyba, ze były, jesli przeoczyłam
            > to przepraszam

            Najwyrazniej przeoczylas.
            • Gość: cygne Re: A co z babcią? odpowiedzi nie będzie? IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 08.07.03, 21:59
              genuine44 napisał:


              > Najwyrazniej przeoczylas.

              Ja przepraszam, ze już tak po dzwonku, ale dla pewności zapytam, bo może
              myślimy o czym innym. Chodzi mi o nst pytanie tyciarka:

              "Jakoś nikt nie chciał i nadal nie chce odpowiedzieć na proste pytanie:

              Czy dobrze świadczy o moralności księdza branie niemal całej emerytury od
              starowinki ? Co miesiąc ."

              genuine , były konkretne odpowiedzi, ale nie takie
              • tyciarek Re: A co z babcią? odpowiedzi nie będzie? 08.07.03, 22:20
                nie było.
              • genuine44 Re: A co z babcią? odpowiedzi nie będzie? 09.07.03, 04:46

                > "Jakoś nikt nie chciał i nadal nie chce odpowiedzieć na proste pytanie:
                >
                > Czy dobrze świadczy o moralności księdza branie niemal całej emerytury od
                > starowinki ? Co miesiąc ."

                a wiec domagacie sie prostej odpowiedzi. Spodziewalem sie, ze potraficie, w
                koncu ludzie inteligentni, doszukac sie jej w poprzednich postach. Ale jak tak
                bardzo chcecie?



                W przypadku opisanym przez atoma i zakladajac, ze jego domysly sa prawdziwe to
                moja odpowiedz jest oczywista: nie, nie swiadczy dobrze.

                Dlaczego zwlekalem z ta odpowiedzia? Z prostej przyczyny, ze odpowiedz bedzie
                dla atoma argumentem nie przeciwko ksiedzu o jakim pisze a przeciwko kosciolowi
                czyli takze przeciwko mnie. Wielokrotnie pisalem, ze dyskusja ta bylaby
                bardziej wartosciowa gdyby nie tytul watku.

                Aby jeszcze bardziej zaciemnic, to dodam, ze powyzsza odpowiedz nie koniecznie
                musi byc az tak oczywista. Wystarczy, ze atom w swoim domyslach pomylil sie
                piszac o Toyocie. Jezeli babcia ma sie dobrze i "zabranie" emerytury nie odbije
                sie na jej jakosci zycia a pieniadze bylyby przeznaczone na pomoc innym,
                bardziej potrzebujacym, to wtedy sprawa przestaje byc tak oczywista.

                pozdrawiam.

                ps. watek stal sie juz doprawdy nudny.
                • tyciarek Sondaż TNS OBOP Co Polacy sądzą o Kościele? 09.07.03, 08:03
                  Dziekuję Genuine. Okazuje się,że te cztery dni, które spędziliśmy razem w tym
                  wątku drąc sobie włosy, nie poszły na marne :-)

                  A teraz,by ewnetualnie toczyć bardziej obiektywną dyskusję , zapodaję link do
                  badań CBOS na temat zaufania Polaków do Koscioła.
                  Póki co, bez komentarza. Może poza jednym. Akurat jestem w wieku ,w którym ma
                  się do tej instytucji najmniejsze zaufanie :-)

                  www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1564722.html
                  • tyciarek spiący jeszcze jestem,wybaczcie. (ntxt) 09.07.03, 08:05
                  • bator1 Re: Sondaż TNS OBOP Co Polacy sądzą o Kościele? 09.07.03, 08:30
                    tyciarek napisała:

                    . Akurat jestem w wieku ,w którym ma
                    > się do tej instytucji najmniejsze zaufanie :-)

                    Czyli wystarczy, że wątek przeciągnie się jeszcze o jakieś 30 lat, i wtedy kto
                    wie ?
                    :-))))))
                  • genuine44 Re: Sondaż TNS OBOP Co Polacy sądzą o Kościele? 09.07.03, 17:18

                    > A teraz,by ewnetualnie toczyć bardziej obiektywną
                    dyskusję , zapodaję link do
                    > badań CBOS na temat zaufania Polaków do Koscioła.
                    > Póki co, bez komentarza. Może poza jednym. Akurat
                    jestem w wieku ,w którym ma
                    > się do tej instytucji najmniejsze zaufanie :-)
                    >
                    > <a
                    href="http://www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1564722.html"target="_blank">www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1564722.html</a>



                    Nie za bardzo widze temat do dyskusji. Juz tutaj sie
                    wypalilismy i nie sadze, ze warto drazyc znowu to samo od
                    poczatku.
                • bator1 Re: A co z babcią? odpowiedzi nie będzie? 09.07.03, 08:42
                  genuine44 napisał:

                  > a wiec domagacie sie prostej odpowiedzi. Spodziewalem sie, ze potraficie, w
                  > koncu ludzie inteligentni, doszukac sie jej w poprzednich postach. Ale jak
                  > tak bardzo chcecie?

                  To nie był, zdaje się, konkurs z jedynie prawdziwą odpowiedzią. Jeśli ktoś jej
                  szuka, to sam może sobie odpowiedzieć. O ile uważa, że informacje jakie znalazł
                  na wejściu (łącznie z wyraźnie przegiętym nastawieniem tyciarka) wystarczą do
                  tego aby wyciągać rzeczowe wnioski.

                  > W przypadku opisanym przez atoma i zakladajac, ze jego domysly sa prawdziwe >
                  to moja odpowiedz jest oczywista: nie, nie swiadczy dobrze.
                  > Dlaczego zwlekalem z ta odpowiedzia? Z prostej przyczyny, ze odpowiedz bedzie
                  > dla atoma argumentem nie przeciwko ksiedzu o jakim pisze a przeciwko
                  kosciolowi
                  > czyli takze przeciwko mnie. Wielokrotnie pisalem, ze dyskusja ta bylaby
                  > bardziej wartosciowa gdyby nie tytul watku.
                  >
                  > Aby jeszcze bardziej zaciemnic, to dodam, ze powyzsza odpowiedz nie
                  >koniecznie musi byc az tak oczywista. Wystarczy, ze atom w swoim domyslach
                  >pomylil sie piszac o Toyocie. Jezeli babcia ma sie dobrze i "zabranie"
                  >emerytury nie odbije sie na jej jakosci zycia a pieniadze bylyby przeznaczone
                  >na pomoc innym,
                  > bardziej potrzebujacym, to wtedy sprawa przestaje byc tak oczywista.

                  Trudno tu coś jeszcze dodać. Może tyle, że żadne z pytań, które pomogłyby
                  rozwiać nie tylko Twoje wątpliwości, nie doczekało sie rzeczowej reakcji od
                  jedynej osoby, która mogłaby to uczynić. Rzekomo "nie miały związku".
                  Pozostałą, mało parlamentarną reakcję tyciarika pominę milczeniem.


                  > ps. watek stal sie juz doprawdy nudny.

                  Aż naddto
              • Gość: sane23 Re: A co z babcią? odpowiedzi nie będzie? IP: *.net.pl / 192.168.1.* 09.07.03, 09:11
                Gość portalu: cygne napisał(a):

                > Ja przepraszam, ze już tak po dzwonku, ale dla pewności zapytam, bo może
                > myślimy o czym innym. Chodzi mi o nst pytanie tyciarka:
                >
                > "Jakoś nikt nie chciał i nadal nie chce odpowiedzieć na proste pytanie:
                >
                > Czy dobrze świadczy o moralności księdza branie niemal całej emerytury od
                > starowinki ? Co miesiąc ."
                *pytanie tylko z pozoru jest proste.
                Nie jest moralnym wyludzanie pieniedzy przez kogokolwiek od kogokolwiek.
                Rowniez przez ksiedza od babci.
                Z drugiej strony nie jest wskazanym, aby ksiadz uparcie sugerowal babci jak
                inaczej (niz przekazujac jemu na nieznane nam cele) powinna zagospodarowac
                swoje pieniadze. Skoro taka byla decyzja babci to nic nam do tej decyzji. A
                ksiadz nie powinien odmowic przyjecia pieniedzy.
                • Gość: Emeryt Re: A co z babcią? odpowiedzi nie będzie? IP: *.telsten.com / 10.20.6.* 12.07.03, 01:14
                  Przeczytalem prawie cala dyskusje i dochodze do wniosku,ze religijny bussines
                  jest taki jak kazdy widzi,to tak jak z tym koniem u Chryzostoma Paska(historia
                  literatury polskiej).Nic na to nie poradzimy.Ten interes polega na
                  naciagactwie,przynajmniej w naszym kraju.Mam nadzieje,ze po wstapieniu do Unii
                  Europejskiej i po uplywie kilku pokolen sytuacja zmieni sie i bedzie mozna
                  powiedziec,ze to jest zwykle przestepstwo"doprowadzenie do niewlasciwego
                  rozporzadzenia swoim mieniem".Teraz jednak to nazywa sie"ofiara na cele
                  religijne".Ta dyskusja jest pozyteczna,bo swiadczy o budzacej sie swiadomosci
                  spolecznej,ze kosciol a szczegolnie rzym-kat zwyrodnial i nie spelnia swojej
                  roli opiekuna slabych jednostek.Im wiecej "czarnych funkcjonarjuszy" tym
                  wieksze poczucie ich bezkarnosci.
                  • tyciarek Re: A co z babcią? odpowiedzi nie będzie? 12.07.03, 01:43
                    -na koniec, gdy wszyscy już umęczeni i gdy nikt już tu nie chce zaglądać
                    pojawiają się mądre opinie i w końcu można by zacząc dyskutować na temat i na
                    poziomie ( tak sobie dodaję splendoru :-)...

                    Ale ja już zupełnie nie mam sił.
                    • bator1 Re: A co z babcią? odpowiedzi nie będzie? 12.07.03, 08:20
                      tyciarek napisała:

                      > -na koniec, gdy wszyscy już umęczeni i gdy nikt już tu nie chce zaglądać
                      > pojawiają się mądre opinie i w końcu można by zacząc dyskutować na temat i na
                      > poziomie

                      Na tym poziomie trudno by było na dłuższą metę. Nie każdy chciałby dostac od
                      Ciebie błotem.

                      ( tak sobie dodaję splendoru :-)...
                      >
                      > Ale ja już zupełnie nie mam sił.
                  • Gość: sane23 Re: A co z babcią? odpowiedzi nie będzie? IP: *.net.pl / 192.168.1.* 12.07.03, 01:43
                    Gość portalu: Emeryt napisał(a):

                    > Przeczytalem prawie cala dyskusje i dochodze do wniosku,ze religijny bussines
                    > jest taki jak kazdy widzi,to tak jak z tym koniem u Chryzostoma Paska
                    (historia
                    > literatury polskiej).Nic na to nie poradzimy.Ten interes polega na
                    > naciagactwie,przynajmniej w naszym kraju.

                    *dla Ciebie obraz jest takim, jakim Ty go widzisz.

                    Mam nadzieje,ze po wstapieniu do Unii
                    > Europejskiej i po uplywie kilku pokolen sytuacja zmieni sie i bedzie mozna
                    > powiedziec,ze to jest zwykle przestepstwo"doprowadzenie do niewlasciwego
                    > rozporzadzenia swoim mieniem".Teraz jednak to nazywa sie"ofiara na cele
                    > religijne".

                    *ciekawe kto i jak to bedzie rozstrzygac?
                    Totolotek bedzie zwracac kase za nietrafione kupony? ;)

                    Ta dyskusja jest pozyteczna,bo swiadczy o budzacej sie swiadomosci
                    > spolecznej,ze kosciol a szczegolnie rzym-kat zwyrodnial i nie spelnia swojej
                    > roli opiekuna slabych jednostek.Im wiecej "czarnych funkcjonarjuszy" tym
                    > wieksze poczucie ich bezkarnosci.

                    *Twoj glos jest kolejnym z serii - "co kto jak gdzie kiedy z kim" powinien
                    robic. Brzmi jak kazanie z ambony. Tyle, ze tym z ambony placa za to wierni, i
                    zdaje sie troche panstwo. U nich to obowiazek. Jakie sa Twoje pobudki?
                    Mam nadzieje, ze bardziej niz spoleczna, zacznie budzic sie swiadomosc
                    indywidualna i takich glosow jak Twoj bedzie mniej.
                  • genuine44 Re: A co z babcią? odpowiedzi nie będzie? 12.07.03, 01:59
                    No nieee. Ja tu na sasiednim podworku z atomskim i Radca w kapsle gram a ty
                    jakis staruch probuje dziure kopac nie zauwazajac, ze podworko betonem wylane.

                    :)
                  • bator1 Re: A co z babcią? odpowiedzi nie będzie? 12.07.03, 08:19
                    Gość portalu: Emeryt napisał(a):

                    > Przeczytalem prawie cala dyskusje i dochodze do wniosku,ze religijny bussines
                    > jest taki jak kazdy widzi,to tak jak z tym koniem u Chryzostoma Paska
                    (historia
                    > literatury polskiej).

                    Tak historia literatury sie kłania. wystarczy poziom liceum. Definicja konia
                    nie pochodzi z J.Ch. Paska tylko encyklopedii Chmielowskiego. To jednak dwie
                    różne książki i osoby.
                    • tyciarek Re: A co z babcią? odpowiedzi nie będzie? 12.07.03, 16:28
                      Chyba jednak nie uda Wam się wciągnąc Emeryta :-)

                      To macie ode mnie kolejne ziarnko piasku:

                      info.onet.pl/764280,11,item.html
                      • genuine44 Re: A co z babcią? odpowiedzi nie będzie? 12.07.03, 16:55
                        Idziesz w slady Radcy? Dla niego bialy kolor a dla Ciebie czarny dzialaja jak
                        plachta na byka?
                        • Gość: sane23 Re: A co z babcią? odpowiedzi nie będzie? IP: *.net.pl / 192.168.1.* 12.07.03, 17:02
                          genuine44 napisał:

                          > Idziesz w slady Radcy? Dla niego bialy kolor a dla Ciebie czarny dzialaja jak
                          > plachta na byka?

                          *radca ma podobno osobiste powody.
                          • genuine44 Re: A co z babcią? odpowiedzi nie będzie? 12.07.03, 17:30

                            > *radca ma podobno osobiste powody.

                            Ma, ale to nie tlumaczy. Tyciarek nie ma, a moze ma i tez to nie tlumaczy.
                            • tyciarek Re: A co z babcią? odpowiedzi nie będzie? 12.07.03, 17:34
                              można powiedzieć, że się znęcam :-)
                              • genuine44 Re: A co z babcią? odpowiedzi nie będzie? 12.07.03, 17:36

                                > można powiedzieć, że się znęcam :-)

                                Juz mnie wdeptales w ziemie.








                                NIEDOCZEKANIE!!!!!!!!!!!!!!!!!












                                Jeszcze, predzej czy pozniej UKAZE Twoje machloje



























                                :)
                          • oti znów pijany klecha !!! co na to fanatycy KK !!! 12.07.03, 17:38
                            widze ze nijaki tyciarek probóje założyć tu kółko miłośników faktów i mitów -
                            ciekaw jestem czy mu sie uda - na razie widze że sobie radzi - choć w
                            większosci pisze do siebie to postów zebrał sporo

                            podobnie jak do kółka miłośników ubeka piotrowskiego nie docierają do niego
                            argumenty i uwagi chociażby mówiące o wyższej motywacji moralnej księży, ale
                            równocześnie o ich człowieczństwie i poprostu ludzkiej ułomności

                            ostatnio roi sie od komentaży na onecie tutaj na grupach w podobnym tonie
                            wrogich wobec Kościoła Katolickiego - który notabene my tworzymy sami.
                            przeraża mnie to - nie dlatego że Kościół ucierpi - przetrwał wojny, nagonki,
                            oświecenia, okupacje, komune itp - obroni się,
                            przeraża mnie zaś bezdenny brak spójności logicznej oraz poziom intelektualny
                            ludzi piszących podobnej treści opinie, z kąd tyle nienawiści skierowanej w
                            próżnie

                            to tyle - potraktujcie to jako monolog
                            • tyciarek Re: znów pijany klecha !!! co na to fanatycy KK ! 12.07.03, 19:39
                              oti napisał:

                              > widze ze nijaki tyciarek probóje założyć tu kółko miłośników faktów i mitów -
                              > ciekaw jestem czy mu sie uda - na razie widze że sobie radzi - choć w
                              > większosci pisze do siebie to postów zebrał sporo
                              >
                              > podobnie jak do kółka miłośników ubeka piotrowskiego nie docierają do niego
                              > argumenty i uwagi chociażby mówiące o wyższej motywacji moralnej księży, ale
                              > równocześnie o ich człowieczństwie i poprostu ludzkiej ułomności
                              >
                              > ostatnio roi sie od komentaży na onecie tutaj na grupach w podobnym tonie
                              > wrogich wobec Kościoła Katolickiego - który notabene my tworzymy sami.
                              > przeraża mnie to - nie dlatego że Kościół ucierpi - przetrwał wojny, nagonki,
                              > oświecenia, okupacje, komune itp - obroni się,
                              > przeraża mnie zaś bezdenny brak spójności logicznej oraz poziom intelektualny
                              > ludzi piszących podobnej treści opinie, z kąd tyle nienawiści skierowanej w
                              > próżnie
                              >
                              > to tyle - potraktujcie to jako monolog


                              -Oti, skopiowałes to skądś. No przyznaj się !
                              Poza jednym drobnym ortografem zupełny brak latających chujów i kurew !
                              Brawo Oti !
                              Widzę, że Cię cokolowiek nawróciłem na lepszą drogę.
                              Tak się cieszę !
                              Może kiedyś bedzie mi łatwiej uwierzyć ?
                              Może własnie dzięki Tobie ?
                        • radca Re: A co z babcią? odpowiedzi nie będzie? 12.07.03, 17:37
                          genuine44 napisał:

                          > Idziesz w slady Radcy? Dla niego bialy kolor a dla Ciebie czarny dzialaja jak
                          > plachta na byka?

                          - wiesz Genuine... tylko,ze ja mam wielu przyjaciol wsrod lekarzy.Rowniez
                          lekarzy ogolnie darze wielka sypatia.Wystarczy wspomniec tylko jeden
                          z ostatnich przykladow z Bydgoszczy.Bedac na urlopie - skorzystal z pomocy
                          " SANITASU" na ul. Dworcowej.Trafilem tam na Pania dr GNIAZDOWSKA ( corke)
                          Bardzo mile wspominam ta pomoc i wizyte.Wspomnialem jeszcze o tacie Pani
                          doktor - doktorze GNIAZDOWSKIM.GDybym mial wystawic ocene za ta pomoc
                          w SANITASIE - to dalbym " piatke z plusem " ( chyba,ze sa juz szostki?)

                          GABINET SOMATOLOGICZNY - " WINIARSCY" na ul Szubinskiej ; " SUPER "

                          Wspominam z ogromna sympatia i uznaniem Pania doktor ( niestety nie pamietam
                          Jej nazwiska) ze Szpitalanr 2 na Kapusciskach - ktora pomogla mej corce
                          po utracie brata Dawida.Ta Pani doktor nie tylko pomagala medycznie.Poswiecala
                          tak wiele czasu i swej ludzkiej sympatii - mowila,ze " tez ma taka corke
                          i rozumie Ja bardzo - jako matka " ( takie ludzkie i naturalne podejscia
                          lekarek lub lekarzy budza wielka sympatie i zaufanie )

                          Wspanialy lekarz wojskowy dr ZUROWSKI z Fordonu.Pani doktor KOCIK- KOWALEWSKA.

                          ech.... moglbym tutaj naprawde wielka liste utworzyc wspanialych i ludzkich
                          lekarzy.Moge sie nawet "pokusic " o stwierdzenie,ze tych zwyklych i niezwyklych
                          dobrych i ludzkich lekarzy jest w Naszym Ukochanym Kraju - okolo 95 %

                          Lecz te 5 % - daja zle swiadectwo i psuja Opinie tak ciezko zapracowane.
                          Problem byc moze polega na tym,ze Ci uczciwi i Prawi lekarze nie potepia takich,
                          nie odetna sie od tych " chwastow" - niekiedy jeszcze biorac ich w obrone.
                          " solidarnosc zawodowa " - doprowadza do zwiekszania tragedii.

                          Kolor " bialy " - to dla mnie kolor " niewinnosci i czystosci".
                          Ludzi w "kitlach" - darze wielkim szacunkiem .

                          radca

                          ps. kapitan Z. dr Cz. i im podobni - niegodni sa by ich nazywac lekarzami
                          i moze tu nie wiem kto jak mowic - to sa przestepcy przeciwko zyciu
                          i zdrowiu czlowieka.
                          • tyciarek Re: A co z babcią? odpowiedzi nie będzie? 12.07.03, 19:48
                            Kochani panowie Andrzeje. Przestańcie się oszukiwać i wmawiac sobie,ze kochacie
                            kitle. Po co się tak oszukiwać ? Ta sztuczna poza, usmiech wymuszony przez
                            drut. Gronkowce tymczasem w sasiednim watku urastające do rangi zarazy XXI
                            wieku w Polsce. Winnych Andrzeje juz znaleźli i powiesili na drzewie. Zanim się
                            okazało,ze to nie ten szpital w akcji wystepuje...
                            Pomówienia osób i instytucji.Wszyscy ,przypadkiem sa lekarzami!
                            Kłamstwa, celowe i pewnie coraz częsciej nieswiadome mijanie się prawdą.

                            Radco w postaci Andrzeja Pierwszego i Andrzeja Drugiego (patrz wątek o
                            gronkowcach w szpitalach bydgoskich) ,dogadajcie się, bo jest z Waszym zdrowiem
                            psychicznym źle i coraz gorzej.

                            DO LEKARZA MARSZ !!
                            W PONIEDZIAŁEK Z RANA !!
    • Gość: :) Re: Kosciól Katolicki w Polsce osiąga dno moralne IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.07.03, 02:19
      zapraszam ładnie na wątek "coś radosnego", oderwijcie sie ludzie na trochę od
      spraw poważnych... :)
      • agata.tyciarek co on tu wypisuje ? 25.09.03, 14:20
        mowie wam, co ja juz mam z tym tyciarkiem

        Aga...
    • agata.tyciarek Re: Kosciól Katolicki w Polsce osiąga dno moralne 25.09.03, 14:39
      cos ty tu znowu naklamal ?
      OJ TYCIAREK; OJ OJ

      Aga...
    • unsatisfied6 ewolucja a kosciół 25.09.03, 14:44
      to nie pojedyńczy przypadek i świadczy o naszym błędzie
      popełnionym w historii - nie zreformowaniu kościoła .

      nie poddawanie się prawom ewolucji , to walka z naturą
      która kończy się nienormalnością .
      • Gość: Maria Re: ewolucja a kosciół IP: w3cache.fordon.INTELINK.pl:* 25.09.03, 18:59
        unsatisfied6 napisał:

        > to nie pojedyńczy przypadek i świadczy o naszym błędzie
        > popełnionym w historii - nie zreformowaniu kościoła .

        KK wprowadził reformę – Sobór Watykański II a odrzucił rewolucję (oparł się
        nadmiernemu "liberalizowaniu")

        >
        > nie poddawanie się prawom ewolucji , to walka z naturą
        > która kończy się nienormalnością .

        Naturalna ewolucja człowieka przebiega irytująco powoli. ;)) Niestety nie sięga
        apogeum. Może właśnie dlatego pojawiają się głosy, że "prawdziwej ludzkości"
        nie da się osiągnąć bez „inżynierii genetycznej”.
        • ryciarek tyciarek jest jednak idiota 01.10.03, 23:22
        • unsatisfied6 nie ma innej doskonałości naz ziemi 25.10.03, 19:20
          jak dążenie do niej . żaden kościół nie jest doskonały ,
          jeżeli się zmienia i szybko reaguje na błędy i wypaczenia ,
          to jest to ziemska doskonałość .
    • ryciarek Re: Kosciól Katolicki w Polsce osiąga dno moralne 02.10.03, 00:28
      tyciarek napisała:

      > Zacznijmy od pewnej prawdziwej do bólu historyjki:
      >
      > Dwa dni temu zmarła dobrze mi znana prababcia.
      > Cała parafia ją teraz opłakuje ,a najbardziej księża z parafii ,a już
      > w szczególności jeden ksiądz, z którym wiąże się dalsza część :
      >
      >
      > Siedzę ja w dużym pokoju u pewnej rodziny . Delektujemy się deserem
      > poobiednim. Prababcia nie miała ochoty i wróciła juz do swego pokoju.
      > Nagle słyszę skrzyp klamki . Odwracam się i kątem oka zdążam zauważyć jakiś
      > czarny cień przemykający bezpośrednio do pokoju prababci.Zanim się porządnie
      > odwróciłem - cień zniknął za drzwiami .
      >
      > Robię zdziwione oczy do rodziny,a oni wzruszają obojętnie ramionami.
      >
      >
      > Mijają ze trzy minuty ,drzwi pokoju prababci się uchylają ,ale ja
      > przygotowany już siedzę i się bezczelnie gapię na kunsztowny popis
      > przemykania księdza po przedpokoju w kierunku drzwi wejsciowych.
      > Trzask. Księdza nie ma !!!!!!!!
      >
      > No nie zdzierżyłem i tak długo ciągnąłem za język,aż się dowiedziałem ,że
      > prababcia co miesiąc wydaje niemal całą swoją emeryturę instytucji Koscioła
      > (tej konkretnej parafii). Dokłada do tego wszystkie dodatki jakie otrzymuje
      > na zmarłego wcześniej męża Piłsudczyka.
      > Obraza księdza i prababci na rodzinę polega na tym ,ze rodzina myśląc
      > pragmatycznie :
      > "Jak ma dawać wszystko kosciołowi ,to niech chociaz płaci czynsz za swoje
      > mieszkanie w którym i tak nie mieszka" - nie pozwoliła ,by cała emerytura
      > szła na Toyotę księdza .
      >
      > Co ciekawe, przez te trzy minuty pobytu księdza w pokoju, prababcia
      > z pewnoscią nabyła całą masę łask uświecających i innych jeszcze podobnych
      > bzdur.Kondensacja łask musiała być wielka bo babcia od razu się lepiej
      > poczuła.
      > W sumie zrobiła dobry uczynek ,zafundowała pewnie drogi w tej marce przegląd
      > auta księdza (sprowadzonego bez cła zza granicy) ,a ten będzie mógł dzięki
      > temu sprawniej i na wyższym poziomie pełnić swą posługę .
      > Tak,tak. Teraz w ciągu godzinki obskoczy 10 babinek -nie 3.
      > Żadne naciągactwo. "Posługa Boża".
      >
      > W każdym razie, gdyby przyszedł ksiądz do mojego mieszkania, do mojej mamy,
      > by ją okraść-jak do siebie -i nawet nie powiedział: "Dzień dobry",
      > albo: "Niech będzie pochwalony", albo chociaż: "Pocałujcie mnie w dupę" ,to
      > rozpierdoliłbym pieprzonego batmana na ścianie.
      >
      > Czy ktoś ma wątpliwosci ,że tego typu praktyki sa nagminne ?
      >
      >
      >
      >
      - ty durny szambonurku
      • tyciarek Re: Kosciól Katolicki w Polsce osiąga dno moralne 02.10.03, 08:47

        -no własnie ,a propos wczesniejszego popisu Radcy pod postacią "ryciarek".
        tak sie zastanawiam od dłuższego czasu ,czy przypadkiem nie istnieje po prostu
        społeczne przyzwolenie,obojętność jakas, na te wszystkie ekscesy księży. chodzi
        mi o to ,że tych 90% polskich katolików ma wsród siebie przynajmniej 80% takich
        katolików jak Radca (tutaj również jako ryciarek).
        Kazik Staszewski spiewał o nich w utworze "Polska".
        W tygodniu potrafią złamać wszystkie 10 przykazań, ale co niedziela są na mszy.
        Mało tego deklarują się jako gorący wierzący.Co niedziela pokaz przed
        sąsiadami- cała gorąco wierząca rodzina rusza się modlić.

        drugi problem:
        Radca na kazdym kroku pluje na partie lewicowe,szuka dla siebie jakiejs silnie
        prawicowej o mocnej podbudowej katolickiej.To dla niego takie ważne, by być
        gnojem z obrazkiem Maryi na klapie.dlaczego to takie wazne ? łatwiej o
        odpuszczenie grzechów ? w imię boga, z rózańcem w dłoni można więcej ?

        próba podsumowaia:

        jak sie jest kims takim, to trudno chyba za wiele wymagać od księży.a jak
        księża widzą przyzwolenie...
        no ale na nieszczęscie dla tego układu są ludzie bardziej obojętni wobec wiary.
        oni nie uwazają ksieży za święte krowy (sami często prowadzą żywot po stokroć
        godniejszy od większości zakłamanych katolików) i ewidentnie wypomionają
        grzechy i grzeszki.są też ludzi prawdziwej wiary,których te ekscesy bulwersują.
        jest ich jednak naprwdę garstka.

        nastepuje za to masowa obrona. ślepa solidarność słabych. coś w stylu: to
        sprawa księdza, to jest napaść, nagonka komuchów na księzy.

        mamy chore społeczeństwo więc coraz bardziej chory Kosciół.
        choć może mamy chory,niereformowalnny Kosciól, a w wyniku tego coraz bardziej
        chore społeczeństwo ?
        nie wiem

        .......................................................

        .......................................................
        • lokator44 Re: Kosciól Katolicki w Polsce osiąga dno moralne 02.10.03, 18:08
          witaj Arku stary towarzyszu broni
          a pamietasz jak bylo w departamencie IV ?

          a POPIELUSZKE pamietaz ?
        • arek.tyciarek Re: Kosciól Katolicki w Polsce osiąga dno moralne 02.10.03, 18:33
          ja walcze i walcze, bo to mam we krwi
          • tyciarek Re: Kosciól Katolicki w Polsce osiąga dno moralne 02.10.03, 18:47

            --rozumiem radco pod kolejnym już nickiem ,że to wyżej było za trudne ?
            trzykrotna lektura nic nie wniosła ?
            wydrukuj i daj komuś do rozszyfrowania.
            .......................................................

            .......................................................
            • arek.tyciarek Re: Kosciól Katolicki w Polsce osiąga dno moralne 02.10.03, 18:50
              tyciarek napisała:

              >
              > --rozumiem radco pod kolejnym już nickiem ,że to wyżej było za trudne ?
              > trzykrotna lektura nic nie wniosła ?
              > wydrukuj i daj komuś do rozszyfrowania.
              > .......................................................
              >
              - witaj braciszku ( cieply)
              i cieplo

              a co ty tak stale z tym radca?

              co ty masz z nim wspolnego ? ON TEZ TAK NIENAWIDZI KOSCIOLA KATOLICKIEGO ?
              • tyciarek Re: Kosciól Katolicki w Polsce osiąga dno moralne 02.10.03, 19:40
                --rozumiem radco pod kolejnym już nickiem ,że to wyżej było za trudne ?
                trzykrotna lektura nic nie wniosła ?
                wydrukuj i daj komuś do rozszyfrowania.
                .......................................................

                .......................................................
                • agata.tyciarek Re: Kosciól Katolicki w Polsce osiąga dno moralne 20.10.03, 21:31
                  Arek, uwazaj na tego gejuina, bo znowu mi bedziesz po nocy wolal
                  on cie zawsze tak omami,ze rady nie moge dac z tobom
                • agata.tyciarek Re: Kosciól Katolicki w Polsce osiąga dno moralne 25.10.03, 17:33
                  ojejku, co jo juz z tym moim mom, leje kogo popadnie
                  • agata.tyciarek Re: Kosciól Katolicki w Polsce osiąga dno moralne 25.10.03, 20:47
                    agata.tyciarek napisała:

                    > ojejku, co jo juz z tym moim mom, leje kogo popadnie
                    ale najbardziej lubi sie konikiem bawic w stajni...
                    mlaskac ....
                    i nie płacic za siebie rachunków....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka