norden1939
16.09.07, 20:35
Rozmach imprezy oszałamiający - dwa namiociki radia PiK, jeden -
poczty, dwóch handlarzy starzyzną, jeszcze jeden na końcu uliczki -
Caritsu. Dodatkową atrakcją było dwóch szczudlarzy i tort, po który
lokalne emerytki, jak za najlepszych czasów, utworzyły sporych
rozmiarów ogonek. W sumie z taką imprezą, to psa z kulawą nogą nie
zainteresujecie. Smutny widok, ale też taka bydgoska rzeczywistość.