patriota_lokalny
08.10.07, 22:37
Ostatnie artykuły zamieszczane w "Wyborczej" każą się zastanowić, czy redakcji
zależy na naszym mieście. Co najmniej trzykrotnie w ostatnim czasie
dziennikarze pokazali, że albo są słabymi żurnalistami, albo nie zależy im na
naszym mieście. Największą kompromitacją "Gazety" jest zamieszczenie anonimu
szkalującego miasto oraz osoby rzekomego autora artykułu, która z tekstem nic
nie miała. "Wybiórcza" nie dość, że dała się wpędzić w maliny, to jeszcze po
wyjściu prawdy na jaw, nikt w redakcji nie miał odwagi przyznać się do błędu.
Co więcej "Gazeta" próbowała na tej prowokacji zarobić, umieszczając na swoich
łamach odpowiedzi na list rzekomego socjologa, nie umieszczając nigdzie
informacji o tym, jak redakcja pozwoliła się oszukać. Drugim dowodem na
antybydgoskość "Gazety" jest atakowanie władz lotniska, o coś, co jest
tajemnica poliszynela od dwóch lat (o opłaty dla Rynaira) w momencie, gdy
toruńscy posłowie atakują bydgoskie lotnisko za sam istnienia i żądają jego
zamknięcia lub przejęcia prze marszałka i przeniesienia do Torunia. Zaś
trzecim dowodem na brak szacunku dla mieszkańców Bydgoszczy i czytelników jest
wmawianie nam w cyklu artykułów na łamach "Gazety", że jesteśmy nijacy.
Przypominam, że mamy okres przedwyborczy i obowiązkiem dziennikarzy powinno
być zainteresowanie czytelników sprawami lokalnymi i edukacja w celu
zwiększenia frekwencji oraz zachęcanie kandydatów na parlamentarzystów
problemami lokalnymi.
Uważam, że nie możemy pozostać głusi na zachowanie "Wyborczej" i należy im
pokazać, że takiego zachowania nie będziemy dłużej akceptować. Dlatego APELUJĘ
O BOJKOT "Wyborczej" w dniu 19 października. Niech nikt z nas tego jednego
dnia nie kupi "Wyborczej". Zachęcajmy do tego mailami naszych znajomych
(kopiuj - wklej i roześlij). Niech redakcja poczuje, że czytelnika należy
szanować i to oni są dla nas, a nie my - dla nich. Jak sprzedaż jednorazowo
gwałtownie im spadnie, to może do redakcji głos czytelników dotrze w ten
sposób - naciskiem ekonomicznym.