Dodaj do ulubionych

Apel do bydgoskich forumowiczów

08.10.07, 22:37
Ostatnie artykuły zamieszczane w "Wyborczej" każą się zastanowić, czy redakcji
zależy na naszym mieście. Co najmniej trzykrotnie w ostatnim czasie
dziennikarze pokazali, że albo są słabymi żurnalistami, albo nie zależy im na
naszym mieście. Największą kompromitacją "Gazety" jest zamieszczenie anonimu
szkalującego miasto oraz osoby rzekomego autora artykułu, która z tekstem nic
nie miała. "Wybiórcza" nie dość, że dała się wpędzić w maliny, to jeszcze po
wyjściu prawdy na jaw, nikt w redakcji nie miał odwagi przyznać się do błędu.
Co więcej "Gazeta" próbowała na tej prowokacji zarobić, umieszczając na swoich
łamach odpowiedzi na list rzekomego socjologa, nie umieszczając nigdzie
informacji o tym, jak redakcja pozwoliła się oszukać. Drugim dowodem na
antybydgoskość "Gazety" jest atakowanie władz lotniska, o coś, co jest
tajemnica poliszynela od dwóch lat (o opłaty dla Rynaira) w momencie, gdy
toruńscy posłowie atakują bydgoskie lotnisko za sam istnienia i żądają jego
zamknięcia lub przejęcia prze marszałka i przeniesienia do Torunia. Zaś
trzecim dowodem na brak szacunku dla mieszkańców Bydgoszczy i czytelników jest
wmawianie nam w cyklu artykułów na łamach "Gazety", że jesteśmy nijacy.
Przypominam, że mamy okres przedwyborczy i obowiązkiem dziennikarzy powinno
być zainteresowanie czytelników sprawami lokalnymi i edukacja w celu
zwiększenia frekwencji oraz zachęcanie kandydatów na parlamentarzystów
problemami lokalnymi.
Uważam, że nie możemy pozostać głusi na zachowanie "Wyborczej" i należy im
pokazać, że takiego zachowania nie będziemy dłużej akceptować. Dlatego APELUJĘ
O BOJKOT "Wyborczej" w dniu 19 października. Niech nikt z nas tego jednego
dnia nie kupi "Wyborczej". Zachęcajmy do tego mailami naszych znajomych
(kopiuj - wklej i roześlij). Niech redakcja poczuje, że czytelnika należy
szanować i to oni są dla nas, a nie my - dla nich. Jak sprzedaż jednorazowo
gwałtownie im spadnie, to może do redakcji głos czytelników dotrze w ten
sposób - naciskiem ekonomicznym.
Obserwuj wątek
    • weltire Re: Apel do bydgoskich forumowiczów 09.10.07, 11:33
      Patrioto, niestety ten apel może wywołać tylko wzruszenie ramion lub
      pusty śmiech (zwłaszcza wśród redaktorów). Choć ma uzasadnienie, bo
      słabością GW jest słaba integracja z miastem (co stara się usilnie
      zmienić, z marnym skutkiem), to pomysł bojkotu kojarzy się z
      zamykaniem ust wolnym mediom, które reprezentuje mimo wszystko ten
      tytuł. A zamykanie ust wolnym mediom w dawnym gnieździe
      solidarności, nie może zyskać poparcia.

      Efekt straty ekonomicznej, nawet przy świetnej mobilizacji ludzi
      masowo bojkotujących GW, też jest wątpliwy. GW w Bydgoszczy jest
      filią największej gazety w Polsce, a ta z kolei - częścią jednego z
      największych (i najbogatszych) koncernów medialnych. Podejrzewam, że
      nawet gdyby przez miesiąc kupowano 1000 egz., GW i tak przetrwa -
      wspierana przez całą resztę koncernu, który ma na to pieniądze
      (agencja reklamy zewnętrznej AMS, sieć rozgłośni regionalnych RZP,
      portal, mnóstwo czasopism branżowych i hobbystycznych). Wspierana
      przez koncern, bo na tak prestiżową stratę nie można se pozwolić.

      Jedyną formą nacisku wydaje mi się dobry tekst wysłany na maila
      zawierający rzeczowe argumenty. Argumenty - są tu siłą, motorem i
      kartą przetargową. Bojkot czegoś takiego jak GW przypomina mi
      działanie kolesia przebranego za Boy Georga, który chce zbojkotować
      zjazd Ku-Klux-Klanu.
      • muvon200 Re: Apel do bydgoskich forumowiczów 09.10.07, 13:25
        Proponuję abyście napisali taki list. Umieścili gdzieś gdzie goo
        nikt nie usunie i zaproponoiwali wys słanie go do GW w Wawie. Każdy
        podpisze sie pod nim i może zwróca na to uwagę./ Wątpię jednak w to
        bo GW trzyma w regionach swoją politycznie słuszną linię.
    • grabiasty zabronic umieszczac opinie inne niż "wspaniały" 09.10.07, 14:24
      Ja proponuje, zeby zabronic umieszczac opinie inne
      niż "wspaniały", "swietny", "niesamowity". Wowczas niektórzy bedą
      zadowoleni.
      Czy nazywasz badania wybitnych socjologow, takich jak prof.
      Czapinski lub badania znanej firmy wizerunowej Eskadra z Krakowa -
      szkalowaniem? A jesli wyniki im takie wychodza, co mają z nimi
      robic? Opamiętaj się.
    • bydgoszczanin8 Re: Apel do bydgoskich forumowiczów 09.10.07, 15:46
      Sam siebie i swoje fobie zbojkotuj najlepiej. Media sa od tego, zeby
      przedstawiac rzeczywistosc jaka jest.

      Miasto buli Rynairowi krocie - i co? Zakneblujesz usta wszystkim, bo
      twoj wyimaginowany wrog zza Wisly tylko czycha? Jakby na srodku
      starego rynku nasralo stado krow, to pewnie tez media by o tym mialy
      nie pisac, bo wedlug ciebie torun tylko czeka na dowody
      ze "bydgoszcz smierdzi"?

      Co do cyklu artykulow - po pierwsze, skoro wytykaja bledy miasta, to
      madry czlowiek powinien z nich wziasc lekcje. Piszesz o okresie
      wyborczym, a nie pomyslales ze te artykuly sa wlasnie z tej okazji?
      Zeby pokazac jakos tym burakom, co sie mianuja "politykami", ze
      brzydgoszcz to nie kwiatki i motylki tylko problem do rozwiazania
      glownie dla nich? Mamy niby wybrac ludzi, ktorzy cos zrobia w koncu
      dla tego miasta (i tak w to nie wierze, ale taka jest teoria). To co
      mamy im mowic? "Chlopaki mozecie sobie odpoczac, jest zajebiscie i
      nie ma nic do roboty"? Czy moze, glownie poprzez media bedace swego
      rodzaju tuba spoleczna, pokazac im "to jest do dupy, tu sie sypie,
      tam trzeba cos wymyslec"? Po drugie - to nie jest "wmawianie", to
      jest prawda (czy chcesz tego czy nie) i prawda pozostanie (nawet jak
      w totalitarnym odruchu bedziesz probowal ocenzurowac wszystkie
      opinie, niezgodne z twoim swiatopogladem), a zadaniem mediow jest
      ich pokazywanie.

      > Uważam, że nie możemy pozostać głusi na zachowanie "Wyborczej" i
      należy im
      > pokazać, że takiego zachowania nie będziemy dłużej akceptować.
      Bedziemy, bedziemy - mnie sie tam podoba, ze pisza o prawdziwych
      problemach miasta, a nie pie..ch typu "Blechacz dostal nowe
      okna". A ze te problemy istnieja, co tobie jest nie w smak? Coz, to
      twoj problem, ze wolisz chowac glowe w piasek, albo co gorsza
      wmawiac wszystkim ze jest inaczej niz wszyscy mysla.

      Tak wiec - sam sie zbojkotuj, swoje myslenie kategoriami "jak nie po
      mojej mysli, to falszywe i zaklamane" i wyzbadz sie w koncu swojej
      chronicznej fobii do sasiadow.
      • bydgoszczanin8 Re: Apel do bydgoskich forumowiczów 09.10.07, 15:52
        ps. widzisz - ponoc Gazeta nie ma racji, bo obraz miasta jaki
        wylania sie z ich publikacji nie pokrywa sie z twoim. No i vice-
        versa - to co ty mowisz (ze bydgoszcz cudna i wspaniala) nie pokrywa
        sie z tym co podaja w Gazecie. Ale jest w tym jeden problem - za
        Gazeta stoja ogolnopolskie rankingi i lokalne badania, a za toba ty
        i garstka twoich kumpli. Wiec sorry, ale jesli wogole kogos tu
        kneblowac za wyglaszanie falszywych opinii o bydgoszczy to raczej
        ciebie niz Gazete...
        • muvon200 Re: Apel do bydgoskich forumowiczów 09.10.07, 15:59
          chyba wiem kto kryje się pod tym nikiem dziwacznym. Pan z juesej
          pewnie co? Raczej tak. Nie odpisuj na to. chcę Ci tylko ograniczony
          umysle powiedzieć , że tu nikt nie ma za złe gazecie, że podaje
          fakty i wyniki badań. mamy jej za złe, że mkomentaże są złośliwe i
          żywcem wzięte z bt.pl. Gołym okiem wuidać. Co innego omawiać wyniki
          a co innego pisac głupoty.
          • kanton2 Re: Apel do bydgoskich forumowiczów 09.10.07, 16:13
            Efekt straty ekonomicznej, nawet przy świetnej mobilizacji ludzi
            > masowo bojkotujących GW, też jest wątpliwy. GW w Bydgoszczy jest
            > filią największej gazety w Polsce, a ta z kolei - częścią jednego
            z
            > największych (i najbogatszych) koncernów medialnych. Podejrzewam,
            że
            > nawet gdyby przez miesiąc kupowano 1000 egz., GW i tak przetrwa -
            > wspierana przez całą resztę koncernu, który ma na to pieniądze
            > (agencja reklamy zewnętrznej AMS, sieć rozgłośni regionalnych RZP,
            > portal, mnóstwo czasopism branżowych i hobbystycznych). Wspierana
            > przez koncern, bo na tak prestiżową stratę nie można se pozwolić.

            To wszystko prawda . Jednak GW w Bydgoszczy chyba cienko
            przędzie.Większość dziennikarzy to wolontariusze ,chyba nadal nie
            jest zatrudniona nawet księgowa.
          • bydgoszczanin8 Re: Apel do bydgoskich forumowiczów 09.10.07, 20:31
            > chyba wiem kto kryje się pod tym nikiem dziwacznym.
            Nastepny wrozbita. Z fusow tez czytasz?

            > Pan z juesej pewnie co?
            Nie, z Szybownikow - rozne juz odmiany tej nazwy slyszalem,
            ale "juesej" jeszcze nie.

            > Raczej tak.
            Twa pewnosc siebie w wypowiadaniu opinii na temat osob, ktorych nie
            znasz (podobnie jak glupota tych opinii) powala.

            > Nie odpisuj na to.
            Czyt.: "prosze, nie wykaz publicznie, ze wypisuje brednie"? Nie da
            rady.

            Co do reszty twojej "wypowiedzi" to jak inaczej mieli omowic tak
            denny wynik brzydgoszczy? Polukrowac? Wali mnie skad sa te opinie
            przepisane - sa zgodne z prawda, wynikami badan (i w zwiazku z tym
            opinia duzej czesci mieszkancow, w tym mnie) i wzywanie do bojkotu
            czy cenzurowania mediow z tego powodu, ze sie jednemu czy drugiemu
            slepemu z narcystycznym uwielbieniem dla brzydgoszczy nie podobaja
            to jakis zart chyba.
            • arte1 Re: Apel do bydgoskich forumowiczów 10.10.07, 12:00
              Witaj :)

              Cóż, czytam tak od dłuższego czasu Twoje wypowiedzi i mimo iż niektórymi Twoimi
              tezami się zgadzam, to jednak w tym przypadku pomyliłeś meritum. Otóż, wszystkie
              słowa krytyki na Wyborczą wzięły się nie z artykułu o niskiej samoocenie
              mieszkańców naszego miasta, ale z tekstu, osoby podszywającej się za socjologa,
              który to pisze o gigantomanii, zawłaszczeniu, itp.

              Gdybyś śledził to forum przez ostatnie trzy lata, tak jak ja to robiłem, to
              wiedziałbyś, że jest pewna grupka oszołomów, która zrobiłaby wszystko by
              zdeprecjonować Bydgoszcz. Grupka ta wymyśla niestworzone historie, posługuje się
              nachalną propagandą i obrzydliwą wręcz demagogią a niektóre jej teksty są
              nacechowane specyficzną, niepodrabialną stylistyką. Ten tekst, który zamieściła
              Gazeta, jest napisany dokładnie w tej stylistyce.

              Grupka ta pochodzi z Torunia i Ci co śledzą jej poczynania, które często nie
              ograniczają się do forum, ale są rozszerzane na akcje mailowe, mają już dość tej
              działalności. Dlatego niektóre zdenerwowane tym osoby posądzały/posądzają Cię o
              pochodzenie z Torunia, co oczywiście, według mnie nie ma miejsca. :)

              Uwierz mi też, że ja osobiście nic do Torunia ani do ludzi tam mieszkających nie
              mam, wręcz przeciwnie - lubię i miasto i ludzi. Jednak działania tej grupy są
              zaprawdę irytujące i one właśnie wśród wielu rodzą nienawiść do miasta na T.

              Jeśli chodzi o nasze miasto, któremu daleko do ideału, to jedną z większych
              bolączek je trapiących, jest nieumiejętność cieszenia się z tego co w nim piękne
              i warte uznania, przez ludzi tu mieszkających. Czego Ty jesteś wręcz
              podręcznikowym przykładem.

              W miastach, gdzie tożsamość z miejscem zamieszkania jest na wyższym poziomie,
              nikt nie prowadzi krytyki dla samej krytyki, ale robi to w celu poprawy
              niedogodności i bolączek.

              Zatem uspokojenia i wspomnianej powyżej postawy za czas jakiś serdecznie Ci
              życzę, gdyż radość rodzi radość a malkontenctwo agresję i smutek. ;)

              Pozdrawiam,
              Arte
              • swiniopas6 Re: Apel do bydgoskich forumowiczów 10.10.07, 13:47
                "patriota lokalny" to wredny krzyzak,
                ktorego toruniacy wygnali ze swojej miesciny
                az gdzies do Kanady za skapstwo,za nachalne
                domaganie sie trzaskania obcasami od innych
                niczym gefreiter przed feldeblem.
                Bydgoscy to ludzie bardziej na luzie, lubia se
                piardnac w momencie gdy jedza szneka z glanzem.
              • pit1233 Re: Apel do bydgoskich forumowiczów 10.10.07, 13:59
                arte1 napisał:

                > Witaj :)
                >
                > Cóż, czytam tak od dłuższego czasu Twoje wypowiedzi i mimo iż
                niektórymi Twoimi
                > tezami się zgadzam, to jednak w tym przypadku pomyliłeś meritum.
                Otóż, wszystki
                > e
                > słowa krytyki na Wyborczą wzięły się nie z artykułu o niskiej
                samoocenie
                > mieszkańców naszego miasta, ale z tekstu, osoby podszywającej się
                za socjologa,
                > który to pisze o gigantomanii, zawłaszczeniu, itp.
                >
                > Gdybyś śledził to forum przez ostatnie trzy lata, tak jak ja to
                robiłem, to
                > wiedziałbyś, że jest pewna grupka oszołomów, która zrobiłaby
                wszystko by
                > zdeprecjonować Bydgoszcz. Grupka ta wymyśla niestworzone historie,
                posługuje si
                > ę
                > nachalną propagandą i obrzydliwą wręcz demagogią a niektóre jej
                teksty są
                > nacechowane specyficzną, niepodrabialną stylistyką. Ten tekst,
                który zamieściła
                > Gazeta, jest napisany dokładnie w tej stylistyce.
                >
                > Grupka ta pochodzi z Torunia i Ci co śledzą jej poczynania, które
                często nie
                > ograniczają się do forum, ale są rozszerzane na akcje mailowe,
                mają już dość te
                > j
                > działalności. Dlatego niektóre zdenerwowane tym osoby
                posądzały/posądzają Cię o
                > pochodzenie z Torunia, co oczywiście, według mnie nie ma
                miejsca. :)
                >
                > Uwierz mi też, że ja osobiście nic do Torunia ani do ludzi tam
                mieszkających ni
                > e
                > mam, wręcz przeciwnie - lubię i miasto i ludzi. Jednak działania
                tej grupy są
                > zaprawdę irytujące i one właśnie wśród wielu rodzą nienawiść do
                miasta na T.
                >
                > Jeśli chodzi o nasze miasto, któremu daleko do ideału, to jedną z
                większych
                > bolączek je trapiących, jest nieumiejętność cieszenia się z tego
                co w nim piękn
                > e
                > i warte uznania, przez ludzi tu mieszkających. Czego Ty jesteś
                wręcz
                > podręcznikowym przykładem.
                >
                > W miastach, gdzie tożsamość z miejscem zamieszkania jest na
                wyższym poziomie,
                > nikt nie prowadzi krytyki dla samej krytyki, ale robi to w celu
                poprawy
                > niedogodności i bolączek.
                >
                > Zatem uspokojenia i wspomnianej powyżej postawy za czas jakiś
                serdecznie Ci
                > życzę, gdyż radość rodzi radość a malkontenctwo agresję i
                smutek. ;)
                >
                > Pozdrawiam,
                > Arte


                Nic dodać nic ująć. Powyższa "grupa toruńska" działa od ok. 2004 r.
                i skutecznie zobrzydza nam Toruń.
                Jej członkowie wybrali złą metodę promowania Torunia. Teraz zbierają
                owoce swej działalności nie tyle w wywyższeniu swego miasta, ile
                skutecznym zohydzeniu przez bydgoszczan. Po prostu swą nienawiść
                przelali na bydgoszczan.
                Pamietam jak wyglądało forum jesczze w 2003 r. Wtedy tworzyły się
                samorzutnie formy współpracy z Toruniem, który odbierany był
                neutralnie, a formy wypowiedzi były zupełnie inne.

                Teraz bardzo wiele osób dostało alergii na to miasto.
                • leszek21 Re: Apel do bydgoskich forumowiczów 10.10.07, 14:47
                  A wszystko zaczęło się wiosną 2004 od uruchomienia antybydgoskiej
                  propagandowej strony torun-bydgoszcz i reklamowaniu jej na
                  pierwszych stronach bydgoskich gazet (Express) Poteł doszło
                  rozyłanie mali, spamowanie na forach i oczernianie osób broniących
                  Bydgoszczy.
                  Następnie Arek S. na stronach PTTK umieścił swoje wypociny, które
                  potem wydał w formie książeczki.
                  • joker_prim Re: Apel do bydgoskich forumowiczów 10.10.07, 14:57
                    Nie lubisz faktów i prawdy o wywozce instytucji, co?
                    Wszystko zaczelo sie od leszka21, ktory od 4 lat atakuje wszystko,
                    co jest zwiazane z Toruniem.
                    • kanton2 Re: Apel do bydgoskich forumowiczów 10.10.07, 15:37
                      Opentańcze z Torunia. Zaczynasz znowu swoją akcję ?
                      Mam pytanie takie jak do innego "poszkodowanego" z Torunia ,czy
                      datki wpłacane codziennie przez radiomaryjnych słuchaczy na konto
                      RM i rozbudowę dzieł w waszym mieście przez najsłynniejszego
                      toruniania nie zrekompensowały rzekomych wywózek ?
                  • pomeranus1 ech, leszek21... 10.10.07, 16:35
                    ech, leszek21...
                    Na powaznie z Toba sie nie da. Napisałem ci tu:
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=54&w=69971877&a=69979872
                    i nie bede sie powtarzał. Musisz tylko zdecydować się, bo masz dwie
                    wersje:
                    a) wszyscy torunianie są źli, wszyscy politycy, marszałkowie i
                    poslowie z torunskim rodoodem stanowią "układ"
                    b) wszsytkie złe wyniki badań, gazety, TVN, i wszelie inne
                    niepowodzenia i problemy Bydgoszczy wywołuje jedna osoba.

                    Ja już dziś wiem, co napiszesz, jak bedzie np. korzystny ranking dla
                    UMK, przyjdą pieniadze dla kuj-pomu z UE, jakiś torunianin zostanie
                    marszałkiem, politykiem czy sie odezwie w jakiejkolwiek sprawie.
              • joker_prim Podważasz Prof.Czapinskiego, GW, TVN, Eskadrę? 10.10.07, 14:59
                Profesor Czapinski oszołomem?
                Podważasz Prof.Czapinskiego, GW, TVN, Eskadrę?
                Wszystkie wyniki, ktore sa niekorzystne dla Bydgoszczy, to na pewno
                sprawka Torunia.
                • niebieski.kapturek Re: Podważasz Prof.Czapinskiego, GW, TVN, Eskadrę 10.10.07, 15:07
                  Zapomniałeś dodać, że nawet Z WARSZAWY powiedzieli...
                • muvon200 Re: Podważasz Prof.Czapinskiego, GW, TVN, Eskadrę 10.10.07, 15:59
                  podwarzasz Prof. z Bydgoszczy który pisał coś innego ?
                  • pomeranus1 Re: Podważasz Prof.Czapinskiego, GW, TVN, Eskadrę 10.10.07, 16:37
                    Nie no, Prof. Czapinski zrobił badania i wyszło mu, że B-cz jest na
                    koncu w kraju. A jakis profesor z B-czy napisał, ze wg niego nie
                    jest tak źle. Komu wierzyc - badaniom niezależnego eksperta o
                    ogólnopolskiej renomie czy subiektywnej ocenie tubylca, nie popartej
                    badaniami??
                    • muvon200 Re: Podważasz Prof.Czapinskiego, GW, TVN, Eskadrę 10.10.07, 17:41
                      wierzyć wszystkim Ale Czapiński nie napisał paszkwili w oparciu o
                      swoje badania. Wyszło mu co wyszło. Bydgoszcz i Toruń na szarym
                      końcu . A skąd mu wyszło z wpisanych badań do excela
              • bydgoszczanin8 Re: Apel do bydgoskich forumowiczów 10.10.07, 22:48
                > Otóż, wszystkie
                > słowa krytyki na Wyborczą wzięły się nie z artykułu o niskiej
                samoocenie mieszkańców naszego miasta, ale z tekstu, osoby
                podszywającej się za socjologa, który to pisze o gigantomanii,
                zawłaszczeniu, itp.

                Pozwol, ze zacytuje wyjatki z pierwszego posta lokalnego_buca
                (podkresle slowa-klucze):
                > Ostatnie _artykuły_ zamieszczane(...)
                > Co najmniej _trzykrotnie_ w ostatnim czasie(...)
                > _Drugim_ dowodem na _antybydgoskość_ "Gazety" jest atakowanie
                _władz lotniska_ (...)
                > Zaś _trzecim dowodem_ na _brak szacunku_ dla mieszkańców
                Bydgoszczy (...) jest _wmawianie_ nam w _cyklu artykułów_ na
                łamach "Gazety", że jesteśmy nijacy.
                > Niech redakcja poczuje, że _czytelnika należy szanować_

                (Uprzedzajac zarzuty o "wyrywanie zdan z kontektu" - oryginalny
                tekst znajdziecie w pierwszym poscie tego watku, wypunktowane
                wyjatki maja na celu ulatwienie odszukania calego kontekstu i moj
                komentarz odnosi sie do calosci)

                Jak widzisz, w tym zalosnym "apelu" nie chodzi o pojedyncza wpadke
                (chociaz czy to naprawde byla mistyfikacja? sa jakies dowody?), ale
                ogolnie o to ze Gazeta osmielila sie umiescic _rozne_ materialy
                ("list" jest tylko jednym z nich), ktore wytykaja problemy i bledy
                naszego miasta. Wedlug lokalnego_buca umieszczanie wypowiedzi i
                badan, ktore niestety ale slusznie nie wypadaja dla nas najlepiej,
                jest brakiem szacunku dla bydgoszczan/czytelnikow/swiata. Przeciez
                to jakas bzdura. Przeslaniem tego "apelu" jest "drukujcie tylko
                dobre opinie i artykuly ukazujace bydgoszcz w samych superlatywach i
                nie osmielajcie sie umieszczac jakiegokolwiek tekstu o bolaczkach
                miasta". Oczywiscie moge sie tylko domyslac, co jest powodem takiego
                totalitarnego podejscia, ale mysle ze jest to polaczenie odmiennego
                zdania tworcy apelu (do czego ma absolutne i niepodwazalne prawo) z
                jego przekonaniem o tym ze jego zdanie jest jedyna sluszna prawda
                (co jest absolutna i niepodwazalna glupota).

                > Jeśli chodzi o nasze miasto, któremu daleko do ideału, to jedną z
                większych
                > bolączek je trapiących, jest nieumiejętność cieszenia się z tego
                co w nim piękne
                > i warte uznania, przez ludzi tu mieszkających. Czego Ty jesteś
                wręcz
                > podręcznikowym przykładem.
                Parafrazujac tekst z niesmiertelnego Misia: "Chodzi o to, zeby te
                minusy nie przeslonily wam plusow" tak? :)
                No moze troche i jest w tym racji, ale jak dla mnie w bydgoszczy
                jest za duzo minusow, a za malo plusow. Gorki, odlegly (i obecnie
                praktycznie niedostepny dzieki decyzjom KonDoma i ZDMiKP)
                Myslecinek, 100 metrow prawdziwego Kanalu to troche za malo zeby
                zacmic brudne i szare ulice, kikut starego rynku, brak imprez na
                krajowym poziomie, brak przestrzeni do zycia (czy jak to okreslila
                ostatnio tu inna osoba srodkow podnoszacych "komfort zycia
                codziennego").

                > W miastach, gdzie tożsamość z miejscem zamieszkania jest na
                wyższym poziomie,
                > nikt nie prowadzi krytyki dla samej krytyki, ale robi to w celu
                poprawy
                > niedogodności i bolączek.
                I mysle, ze taki sam cel przyswiecal ostatnim publikacjom Gazety -
                szczegolnie, ze jestesmy w okresie wyborczym i jest (nikla, ale
                zawsze jakas) szansa, ze przyszli poslowie i poslanki od nas cos z
                tych publikacji przyswoja i podejma chociaz kilka dzialan w kierunku
                poprawy stanu rzeczy.

                > Zatem uspokojenia i wspomnianej powyżej postawy za czas jakiś
                serdecznie Ci
                > życzę, gdyż radość rodzi radość a malkontenctwo agresję i
                smutek. ;)
                Prawie jak w swieta :) Dzieki :)
    • niebieski.kapturek Re: argument "nierozmawiania z torunianami"... 10.10.07, 17:35
      co to jest "niekorzystny dla Bydgoszczy wynik dziennikarzy TVN"?

      Baaardzo mnie zaintrygowałeś...
      • pomeranus1 Re: argument "nierozmawiania z torunianami"... 10.10.07, 17:40
        Napisałem ale coś mi wycięło???

        Argument "nierozmawiania z torunianami" rzuca na kolana.
        Jaki interes mialby Torun, zeby zniekształcac niekorzystne dla
        Bydgoszczy wyniki:
        1) badan Czapinskiego
        2) badan GW z wiosny
        3) dziennikarzy TVN
        4) badan Eskadry z Krakowa????

        I JAK mógłby wpłynąc na wyniki badan profesora Janusza Czapinskiego?
        No ręce opadają mi do kolan.
        • muvon200 z Torunianami nie gadać na temat Bydzi 10.10.07, 17:42
          ja o rybkach Ty o pipkach. Z Torunianami nie ma sensu rozmawiać o
          Bydgoszczy i tyle. Te publikacje które wymieniłeś nie mają z tym nic
          wspólnego. Niejaki Czapiński tak na prawdę w Bydgoszczy nigdy nie
          był. Wpisał wyniki od studentów do excela i wyszło9 mu co wyszło.
          Komentarze natomiast te najzłośliwsze nie były autorstwa profesora
          tylko Twoje i innych torunian. Co do TVN to sam wiesz jkto ten
          felieton robił więc nie gadaj głupot.
          ROZMOWA Z TORUNIANAMI O BYDGOSZCZY I JEJ KŁOPOTACH NIE MA SENSU BO
          TO SPRAWA NASZEGO MIASTA I PIJAWKAMI NIE POWINNO SIĘ O TYM GADAĆ I
          TYLE. O wszystkim ok gadajmy ale co Ty możesz wiedzsieć po napisaniu
          takich debilizmów na PTTK i BT.pl o Bydgoszczy. nic nul g wiesz i
          tyle Wszystko rozgrywa sie w twoim widzimisie
    • patriota_lokalny Dyskusja odeszła od sedna sprawy 10.10.07, 21:19
      Nie zgadzam sie z argumentem, że bojkot oznacza cenzurę czy kończy wolność
      prasy. Nie! Ale to ja kupując "Gazetę" utrzymuję redakcję. Robi to też
      reklamodawca, który kupuje powierzchnię reklamową, bo wie, że są tacy jak ja,
      którzy ten egzemplarz wezmą do ręki i zobaczą jego ogłoszenie. Jednak redaktorzy
      obrazili bydgoszczan, napisali nieprawdę i nawet nie mieli odwagi przyznać, że
      umieścili sfingowany list, który wciąż na stronie "Wyborczej" "wisi". Rzeczą
      ludzką jest mylić się, ale tylko odważny potrafi przyznać się do błędu. W
      "Wyborczej" widać brakuje odważnych ludzi...
      Pewnie, że można by dzwonić do nich, albo mailować, ale telefonem się nie
      przejmą, a mail skasują, albo ewentualnie umieszczą w "Gazecie" kontynuując
      rzekomą dyskusję.
      Oczywiście w skali kraju spadek sprzedaży np. z 15000 do 5000-10000 będzie bez
      znaczenia z punktu widzenia całego kilkusettysięcznego nakładu. Ale nawet jak w
      Bydgoszczy nie mają księgowej, to ktoś te słupki analizuje w centrali i jak
      zobaczą jednorazowe odstępstwo od typowej sprzedaży, to zapewne zainteresują się
      jej powodem. I to jest jedyna szansa, aby osoba odpowiedzialna za umieszczanie
      niesprawdzonych anonimów szkalujących miasta poniosła za to konsekwencję.
      Zresztą dziennikarze przeglądają to forum (co widać na drugiej stronie nieraz),
      więc chyba wiedzą, jakie były nasze reakcje, ale jakoś nie miało to wpływu na
      zawartość kolejnych wydań.
      • bydgoszczanin8 Re: Dyskusja odeszła od sedna sprawy 10.10.07, 21:57
        > Nie zgadzam sie z argumentem, że bojkot oznacza cenzurę czy kończy
        wolność
        > prasy. Nie!
        Bojkot samoczynny, wynikly z prywatnych przekonan indywidualnej
        jednostki nie. Natomiast nawolywanie do bojkotu bo cos ci sie nie
        spodobalo traci troche szantazem "piszcie tylko w superlatywach,
        albo przestaniemy was kupowac".

        > Ale to ja kupując "Gazetę" utrzymuję redakcję.
        No i ja tez i jak juz wspomnialem - zyczylbym sobie wiecej tekstow
        pokazujacych problemy miasta, niz kretynizmow o nowym sedesie
        Blechacza czy zalosnych wywodow jakies baby na temat butow tej czy
        innej osoby ze zdjecia.

        > Jednak redaktorzy obrazili bydgoszczan,
        Nie czuje sie obrazony, uwazam ze media spelnily swoja role -
        poinformowaly o zaistnialych faktach.

        > napisali nieprawdę i nawet nie mieli odwagi przyznać, że
        > umieścili sfingowany list,
        No to napisali nieprawde (umyslnie) czy zostali zrobieni w konia
        (nieumyslnie)? Bo to dwie rozne rzeczy...

        > Oczywiście w skali kraju spadek sprzedaży np. z 15000 do 5000-
        10000 będzie bez znaczenia z punktu widzenia całego
        kilkusettysięcznego nakładu.
        Naprawde uwazasz, ze 5-10 tysiecy ludzi ma takie poglady na ta
        sprawe jak ty? Gratuluje samooceny :)

        > I to jest jedyna szansa, aby osoba odpowiedzialna za umieszczanie
        > niesprawdzonych anonimów szkalujących miasta poniosła za to
        konsekwencję.
        Na stos gnoja! Na stos, za to ze dal sie oszukac!

        > Zresztą dziennikarze przeglądają to forum (co widać na drugiej
        stronie nieraz), więc chyba wiedzą, jakie były nasze reakcje,
        Mala poprawka: jaka byla TWOJA, nie NASZE reakcje. Trudno zeby
        redakcja gazety dla 350000 miasta brala za wyznacznik i wyrocznie
        twoj pojedynczy glos.

        > ale jakoś nie miało to wpływu na zawartość kolejnych wydań.
        No i wyszlo szydlo z worka - tobie nie chodzi tylko o ten tam list
        (falszywke czy nie), tylko o to, ze osmielili sie wydrukowac wyniki
        badan i opinie, ktore wykazuja bledy i problemy miasta.

        I taka inna sprawa: masz jakis dowod, na to ze tamten list jest
        rzeczywiscie sfingowany? Podkreslam: _DOWOD_, a nie podejrzenie
        oparte o sposob formulowania wypowiedzi i prywatne odczucia?
        • patriota_lokalny Chciałeś dowód? Oto dowód 10.10.07, 22:08
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=54&w=69977230&a=69993126
          Jeśli admin pisze, że list był anonimowy i sugeruje, że został stworzony przez
          środowisko niezwiązane z Bydgoszczą, to czego jeszcze chcesz?
          • k_rzyzak [...] 10.10.07, 22:47
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • bydgoszczanin8 Re: Chciałeś dowód? Oto dowód 10.10.07, 23:02
            > Jeśli admin pisze, że list był anonimowy i sugeruje, że został
            stworzony przez
            > środowisko niezwiązane z Bydgoszczą, to czego jeszcze chcesz?
            Nie no sorry, z calym szacunkiem dla ka_zet`a, to jest to jednak
            nadal jego prywatna opinia. To, ze ka_zet ma mozliwosc moderowania
            postow, nie nobilituje tej konkretnej wypowiedzi do
            miana "ostatecznego dowodu w przedmiotowej sprawie".

            Tak dla rownowagi: mam status moderatora na forum jednej z
            bydgoskich uczelni, znam jednego fotografa z bydgoskiego oddzialu
            GW. Czy zatem jakbym ci powiedzial "to nie byl anonim" (oczywiscie
            tak nie powiem, poniewaz poprostu nie wiem) to uwierzysz?

            Wykaz jakos inaczej, ze to "babik" podrzucil swinie, ze nie jest to
            jednak prawdziwy list. Nie wiem jak, trzeba by pewnie probowac
            dotrzec do nadawcy (badz okreslic w jakis sposob miejsce nadania -
            czy to poprzez pieczatki, adresy sieciowe i inne), ale posiadamy za
            malo danych zeby tego dokonac wiec poki co jest twoje slowo przeciw
            czyjemus tam slowu. To ciut za malo zeby ostatecznie rozstrzygnac w
            tej sprawie, a cos takiego jak "domniemanie niewinnosci" nie tylko
            istnieje w prawie karnym ale i w zwyklych relacjach miedzyludzkich u
            normalnych jednostek.
            • niebieski.kapturek Re: Chciałeś dowód? Oto dowód 10.10.07, 23:21
              > Nie no sorry, z calym szacunkiem dla ka_zet`a, to jest to jednak
              > nadal jego prywatna opinia.

              Fakt, że opinia ka-zeta dotyczyła głównie strony b-t - to o niej
              pisał z taką pewnością "anonim".

              twoje slowo przeciw
              > czyjemus tam slowu. To ciut za malo zeby ostatecznie rozstrzygnac
              w
              > tej sprawie, a cos takiego jak "domniemanie niewinnosci" nie tylko
              > istnieje w prawie karnym ale i w zwyklych relacjach miedzyludzkich
              u
              > normalnych jednostek.

              A tu już nie masz racji. Nawet w prawie karnym, z zasadą domniemania
              niewinności, a już tym bardziej w "zwykłych" relacjach
              międzyludzkich istnieją takie instytucje jak poszlaki i dedukcja - i
              mają one poważną wartość (zdarzały się wysokie wyroki skazujące w
              oparciu wyłącznie o poszlaki - czyż nie?).
              Naprawdę nie rozpoznajesz stylu i argumentacji tego pierwszego,
              najbardziej tu istotnego listu?

              Dodatkowo (wiem, słowo...) mamy wypowiedź forumowicza, który
              twierdził, że rozmawiał z człowiekiem podpisanym pod tym listem - i
              usłyszał zaprzeczenie autorstwa tekstu.

              Masz prawo udawać, że nie widzisz (w końcu nie mamy "twardych"
              dowodów), ale nie obrażaj się na innych, że nie robią tego samego.
          • ka_zet Re: Chciałeś dowód? Oto dowód 11.10.07, 08:43
            patriota_lokalny napisał:

            > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=54&w=69977230&a=69993126
            > Jeśli admin pisze, że list był anonimowy

            Tak dla ustalenia uwagi, ja pisałem o b-t.pl. Na temat listu nie mam żadnych
            informacji, bo i niby skąd?
            • weltire Re: Chciałeś dowód? Oto dowód 11.10.07, 12:14
              Sprawa ustalenia autora listu jest moim zdaniem drugoplanowa (mamy
              niezłe poszlaki, i to niech wystarczy). Ważne jest to, by w końcu
              zacząć merytoryczną debatę o Bydgoszczy i jej mieszkańcach, o jej
              postrzeganiu od środka i od zewnątrz; wreszcie o tym, kim/czym
              chcemy być, jaką drogą iść i gdzie dojść. I to redaktorom bydgoskiej
              GW pośrednio się udało, szkoda tylko że z bulgoczącym gdzieś w tle
              kotłem wzajemnych animozji, kompleksów itd.

              Nie bronię tu GW, krytyka krytyką, ale czasem trzeba rozróżnić
              krytykę od zbytniego krytykanctwa, prostotę od prostactwa. I to
              chyba nie do końca się udało. Być może redaktor miał całkiem dobre
              intencje wywołania ostrej debaty (mówię, paradoksalnie to się
              udało), a przy okazji zwiększenia poczytności (co przecie dziś też
              jest intencją jak najbardziej czystą ;) A może faktycznie dał się
              chwilowo otumanić podniosłą wizją dwumiasta - jednak wątpię, czy
              można być aż takim idealistą...

              Podsumowując, najwięcej stracił T., na stałe podpadając (w tym
              wypadku może i niesłusznie) pod wizerunek siedziby oszołomów i
              speców od wątpliwej moralnie propagandy. Ale z drugiej strony, chyba
              niewiele robi, by to zmienić.

              • salute_thorunium w końcu zacząć merytoryczną debatę o Bydgoszczy . 11.10.07, 12:51
                weltire napisała:

                > Ważne jest to, by w końcu zacząć merytoryczną debatę o Bydgoszczy
                > i jej mieszkańcach

                No włąsnie, tak, popieram w 200%. Zamaist czepiac sie torunian, ze
                to oni fałszują wyniki :-) wg niektórych stałych bywalców forum.

                > Nie bronię tu GW, krytyka krytyką, ale czasem trzeba rozróżnić
                > krytykę od zbytniego krytykanctwa

                Tu natomiast nie masz racji. Podawanie niekorzystnych danych jest
                FAKTEM i tyle.

                > może redaktor miał całkiem dobre
                > intencje wywołania ostrej debaty (mówię, paradoksalnie to się
                > udało), a przy okazji zwiększenia poczytności

                Ale tak robia wszystkie media, nie tylko GW.

                > najwięcej stracił T., na stałe podpadając (w tym
                > wypadku może i niesłusznie) pod wizerunek siedziby oszołomów

                Rozdziel opinie z waskich "wypaczonych" kręgów (to forum, Radio
                Maryja) z opinią wiekszosci Polakow o Toruniu. Oni Torun znaja,
                Bydgoszcz mniej (niezależnie od tego, że 207.tys. to mniej niz
                353.tys. mieszkancow).
                • salute_thorunium Re: w końcu zacząć merytoryczną debatę o Bydgoszc 11.10.07, 12:51
                  "w końcu zacząć merytoryczną debatę o Bydgoszczy" - czego życzę.
                  • niebieski.kapturek Re: w końcu zacząć merytoryczną debatę o Bydgoszc 11.10.07, 14:01
                    salute_thorunium napisał:

                    > "w końcu zacząć merytoryczną debatę o Bydgoszczy" - czego życzę.

                    Na początek nie przeszkadzaj, a twoje życzenia będą miały większe
                    szanse spełnić się szybko.
                    • pit771 Re: w końcu zacząć merytoryczną debatę o Bydgoszc 11.10.07, 14:33
                      i może tak sąsiedzi nie uprawiali swojej propagandy, przykład
                      powyżej,
                      dla wiedzy niepokornych torunian statystyka
                      Bydgoszczy ma 363tys a Toruń 197tys
                      • filipiak2 Re: w końcu zacząć merytoryczną debatę o Bydgoszc 11.10.07, 15:19
                        Propagande uprawiasz TY. Mieszasz pojecia i źródła:

                        1) jesli wg GUS (najbardziej wiarygodne źródło) - uwzglednia osoby
                        zameldowane na stałe + czasowo:
                        B-cz - 363 tys., Torun 207. tys.

                        2) jesli wg PKW - uwzglednia osoby zameldowane na stałe (wyłacznie:
                        B-cz - 353 tys., Torun 197. tys.

                        A ty mieszasz najbardziej korzystne dane dla B-czy i najbardziej
                        niekorzystne dla T-nia. Demagogia.
                        Źródło:
                        www.pkw.gov.pl/pkw2/index.jsp?place=Menu01&news_cat_id=21107&layout=1

                        Nie musisz przepraszać.
                        • muvon200 Re: w końcu zacząć merytoryczną debatę o Bydgoszc 11.10.07, 15:59
                          Najlepiej będzie jak o Bydgopszczy i jej problemach dyskutowac będą
                          Bydgoszczanie. Bez Marszałkunia, bez Babbików i bez Torunian.
                          Chłopaki z Torunia mają tyle samo do myślenia bo wysłąwiany przez
                          nich prof umieścił ich tuż przed nami. Zauważcie jednak, że
                          Bydgoszczanie nie zakłądają pięciuset postów na foruym Torunia o 15
                          miejscu Torunia i konieczności rozmów o ich rozwoju i przyszłości.
                          Spadać na swoje gruzy starych kamienic i tam sobie biedę klepcie.
                        • jaca515 PIT manipuluje danymi. 12.10.07, 09:19
                          > A ty mieszasz najbardziej korzystne dane dla B-czy i najbardziej
                          > niekorzystne dla T-nia. Demagogia.
                          > Źródło:
                          > www.pkw.gov.pl/pkw2/index.jsp?
                          place=Menu01&news_cat_id=21107&layout=1

                          Udowodniles manipulację PIT-owi, ale nie licz na jego przeprosiny.
                • bydgoszczanin8 Re: w końcu zacząć merytoryczną debatę o Bydgoszc 11.10.07, 19:40
                  > Rozdziel opinie z waskich "wypaczonych" kręgów (to forum, Radio
                  > Maryja) z opinią wiekszosci Polakow o Toruniu. Oni Torun znaja,
                  > Bydgoszcz mniej (niezależnie od tego, że 207.tys. to mniej niz
                  > 353.tys. mieszkancow).
                  No faktycznie, z ta znajomoscia bydgoszczy w polsce to srednio bywa.
                  W wielu regionach kraju (najczesciej na slasku) spotkalem sie z
                  mowieniem "ten bydgoszcz" zamiast "ta bydgoszcz" - ponoc nawet na
                  geografii w podstawowkach takie gramatyczne babole ludziom
                  wciskaja :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka