kzet69
16.12.07, 12:15
"Zdałem lekarski egzamin państwowy i nie chciałem bezczynnie czekać
na początek rezydentury, dlatego zacząłem pracę w karetce. Jestem
młodym człowiekiem, więc dla mnie takie zajęcie jest bardzo ciekawe,
bo mam do czynienia z różnymi chorymi. "
rewelacja.... jedno Ci powiem młody kolego z takim podejściem to
anestezjologii za 20 lat nie zdasz, a co ty umiesz po LEP-ie???
Potrafisz chociaż zaintubowac, założyc wkłucie centralne, odbarczyc
odmę opłucnową? osierdziową? Przeprowadzic kardiowersję? I czy
kiedykolwiek reanimowałeś człowieka a nie fantom? Będziesz się uczył
w karetce? Tyle że to już nie studia to żywi pacjenci a nie
preparat. Nie chcesz bezczynnie czekac na rezydenturę to zapychaj na
woluntariat na dowolny OIOM tam się może czegoś nauczysz. W karetce
nie da się uczyc medycyny bo jesteś sam i nikt nie kontroluje twych
błędów, a jedynie możesz je powielac. Odpowiedzialności trochę młody
człowieku