Gość: ala
IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl
07.08.03, 22:32
" ZDROWIE. W Bydgoszczy odmówiono przyjęcia rodzącej kobiety
Zdołała dojechać do Świecia
Mieszkanka Janiej Góry chciała rodzić w Bydgoszczy. Urodziła w Świeciu, bo
lekarze ze Szpitala Miejskiego nie zgodzili się jej przyjąć.
Pani Ewa J. wybrała bydgoski szpital, bo poleciła jej go prowadząca ciążę
lekarka, też z Bydgoszczy. - Pojechałam na Kapuściska we wtorek, bo zaczęłam
krwawić - mówi Ewa J. - Lekarz w izbie przyjęć powiedział, że mogłam nawet
wcześniej przyjechać ponieważ miałam już dwie cesarki. Zawieziono mnie na
oddział. Tam jednak stwierdzono, że nie mogą mnie przyjąć, bo nie miałam
jednego wypisu ze szpitala, z poprzedniego porodu.
- Pacjentka nie miała przy sobie żadnych dokumentów, ani wypisów ze
szpitala, ani nawet karty ciąży - twierdzi Zenon Marcinkowski, ordynator
oddziału położnictwa i patologii ciąży w Szpitalu Miejskim w Bydgoszczy. - O
tym, że w ogóle rodziła, lekarzowi mogły mówić tylko blizny. Poza tym u pani
nie stwierdzono żadnej czynności skurczowej, a termin porodu wyznaczony był
dopiero na 8 sierpnia.
Pani Ewa pojechała z powrotem. Własnym samochodem, nie karetką. Dojechała
do szpitala w Świeciu, gdzie od razu położono ją w bloku operacyjnym.
- Lekarz kierujący ją na oddział i lekarz dyżurny oddziału jednoznacznie
stwierdzili, że ciąża wymaga natychmiastowego rozwiązania drogą operacyjną -
mówi Janusz Karolczak, p.o. ordynatora oddziału ginekologii i położnictwa w
SP
ZOZ w Świeciu.
Pani Ewa urodziła zdrowego syna!