polynomial
08.08.03, 23:44
Rosjanie nigdy nie poznają prawdy. Armię żołnierzy zabitych na wojnie w
Czeczenii okryje mroczna tajemnica. Przepadną imiona poległych i numery
spalonych czołgów, znikną ze statystyk tysiące ton bomb zrzucanych na miasta
i wioski. Mieszkańcy imperium nie mogą poznać ceny jaką trzeba był zapłacić
za szaleństwo polityków i generałów. Według niezależnego rosyjskiego
towarzystwa „ Memoriał” do lutego 1996 w Czeczenii poległo ponad 27 tysięcy
rosyjskich żołnierzy, a 81 tysięcy zostało rannych. Wśród rannych jest 34
tysiące inwalidów. Do września, kiedy osiągnięto porozumienie pokojowe,
spisy rannych i poległych znacznie się powiększyły – statystyki nie ujmowały
marcowego szturmu na Grozny, ciężkich bojów pod Szatoj w lipcu i sierpniu,
oraz zwycięskiego szturmu czeczeńskiej stolicy na początku sierpnia.
Czeczeńcy szacowali starty na około 20 tysięcy poległych. Natomiast sami
Rosjanie szacowali je na 6 –7 tysięcy.
Według danych komisji rządu czeczeńskiego, badającej zbrodnie rosyjskie w
Czeczenii , w czasie wojny zginęło 87 530 tysięcy cywilnych mieszkańców
republiki, wśród których 40% stanowili Rosjanie. Poza granicami ojczyzny
znalazło się 400 tysięcy uchodźców, wśród nich – 70 tysięcy. Trzeba
pamiętać, że przed wojną w Czeczenii mieszkał niecały milion ludzi. Wojna
pozostawiła 9250 inwalidów. Rannych zostało 38 tysięcy ludzi.
Poza tym nie można się doliczyć wielu tysięcy ludzi, którzy trafili do
rosyjskich obozów filtracyjnych i zostali zamordowani, bądź przepadli bez
wieści. Misja Międzynarodowego Czerwonego Krzyża i organizacja „Lekarze bez
granic” określają ich liczbę na 18 tysięcy.
Polynomial-C