patriota_lokalny
14.01.08, 22:43
"- Obawiali się, że jak droga nie pobiegnie przez Bydgoszcz, to nie powstanie
wcale - tłumaczył bydgoskich drogowców wojewoda Rafał Bruski."
Czy te słowa wojewody nie oznaczają czasem, że zamiast mówić prawdę drogowcy
mówili to, co trzeba było mówić, aby osiągnąć efekt?
Zwróćcie uwagę na słowa Kowalczyka. On całą sprawę stawiał bardzo ambicjonalnie.
Skoro zaś sprawa wywołuje tyle emocji i podejrzeń, ze niektórzy kierowcy będą
pchać się na skróty przez Bydgoszcz, to może warto też byłoby po wybudowaniu
obwodnicy zakazać wjazdu do miasta samochodem powyżej 5 ton, których miejscem
docelowym nie jest nasze miasto?