Gość: nemo
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
20.08.03, 10:11
To były piękne dni. Dziś jestem starym koniem, ale budę wspominam z
sentymentem. Randal, Alojz, Dżordż, Hanka, Urko... Ech, łza się w oku kręci.
To se ne wrati...
Moją wychowawczynią była Moysowa (fizyka), zasadnicza i sprawiedliwa. Gegry
uczyła Feddkowa, historii Lewińska, ruska Brzeziński, matmy Banaszewska
(straszna piła, ale zawsze jakoś się udawało), polskiego Hanka, wt
ekscentryczny Dżordż...
Te wyjazdy na sadzenie lasu, zbieranie jabłek czy wykopki. Cud malina.
Roczniki z lat przełomu 80/90 ubiegłego wieku odezwijcie się.