Dodaj do ulubionych

Pan Twardowski

01.09.03, 22:09
"Twardowski, Pan Twardowski, Mistrz Twardowski, polski Faust, legendarny
czarnoksiężnik polski z XVI w. Postać ukształtowana głównie przez literaturę
romantyczną. Jedna z wersji dotyczących pierwowzoru Twardowskiego utrzymuje,
że był to Laurentius Dhur z Norymbergi, 1565-1573 nadworny wróżbita na
Wawelu."

-ponoć drugim udokumentowanym miastem (obok Krakowa)związanym z Twardowskim
jest...
no kto wie ?




.......................................................

.......................................................
Obserwuj wątek
    • Gość: €uropejka Re: Pan Twardowski IP: *.dip.t-dialin.net 01.09.03, 22:46

      Czestochowa?
    • tyciarek Re: Pan Twardowski 01.09.03, 22:56
      cytuję za sobotnim Ekspressem:

      "pobyt czarnoksięznika w naszym miescie dosc dokładnie zrelacjonował J.I.
      Kraszewski w swej wydanej w 1840 roku powieści "Mistrz Twardowski".(...)

      "Znalazł się tam znakomity passus o uroczystym wjeżdzie Twardowskiego do
      miasta... na kogucie ( inna wersja tej historii powiada,ze czarnoksięznik
      wleciał na Stary Rynek na krześle)."

      -W artykule dokładnie umiejscowiono dom w którym mieszkał Twardowski ( środek
      pierzei wschodniej- oczywiście tego domu nie ma.):

      " Za czasów Twardowskiego kamieniczka miała prawdopodobnie dwuokienny fronton i
      miesciła gospodę nalezącą do imć Marcina. Tam własnie podczas swych
      podózyzatrzymywał się Twardowski, tam przyjmował klientów i rozmawiał z
      diabłami."

      -Pisał o tym wszystkim ( w latach 30-tych)przedwojenny etnograf Jan Kuchta.

      Hmmm. Co jest nie tak z tym jakże marketingowym "materiałem"?
      "Materiałem",który pozwoliłoby podnieść rozpoznawalność miasta Bydgoszcz?
      No co jest nie tak,że do tej pory nikt nawet nie próbował nawiązać do legendy ?
      Nie ma nigdzie nawet żadnej tablicy, lokalu odwołującego się.
      To chyba fantastyczny materiał dla miasta?
      Tak fantastyczny,ze trudno uwierzyć i stąd ta niesmiałość ?




      .......................................................

      .......................................................
      • Gość: €uropejka Re: Pan Twardowski IP: *.dip.t-dialin.net 01.09.03, 23:01

        Dzieki, bardzo ciekawe.
        Ale wstyd, ze tego jeszcze nie wykorzystano; podejrzewam,
        ze nie jestem jedyna osoba, ktora o tym nie wiedziala.
        (jesli tak jest, to wstydze sie za siebie; a inni pewnie
        wiedzieli, tylko pisac im sie nie chcialo ;)
        • tyciarek Re: Pan Twardowski 02.09.03, 08:46

          • tyciarek Re: Pan Twardowski 02.09.03, 08:59

            • Gość: €uropejka Re: Pan Twardowski IP: *.dip.t-dialin.net 02.09.03, 09:36

              Wertuje we wszystkich slownikach, ale znalazlam tylko takie
              definicje:
              1. tynf - dawna srebrno-miedziana moneta polska wartosci 18 groszy, bita
              od 1664 r. (pow: dobry zart tynfa wart - od nazwiska mincarza
              polskiego z XVII w.)
              Tak podaje slownik jezyka polskiego; pytam sie tylko o te wartosc 18 groszy,
              wg. czyjego mniemania - samego Tynfa, czy tych oszukanych?

              2. tynf - (przestarz.) Nie wart tynfa: nic nie wart. Zdolnosci, ktore sa
              tylko na papierze i moga byc spalone, nie sa tynfa warte.
              przyslowie: Dobry zart tynfa wart.

              Tyciarek, pozostaja ci chyba tylko dwie drogi: albo napisac do odpowiedniej
              osoby w Urzedzie Miasta, albo napisac do gazety.
              Takie dwa skarby znane na cala Polske warto wszystkim przypomniec i ocalic
              od zapomnienia.


              • tyciarek Re: Pan Twardowski 02.09.03, 09:41

                --ale ja własnie z gazety to tutaj ściągnąłem :-)

                .......................................................

                .......................................................
                • Gość: €uropejka Re: Pan Twardowski IP: *.dip.t-dialin.net 02.09.03, 09:54
                  tyciarek napisała:

                  >
                  > --ale ja własnie z gazety to tutaj ściągnąłem :-)
                  >
                  > .......................................................
                  >
                  > .......................................................

                  Tak, czytalam, ze z gazety sciagnales, jednak sa to tylko fakty podane do
                  wiadomosci, a ja myslalam o komercyjnym wykorzystaniu tych informacji, dla
                  lepszej promocji Bydgoszczy. Podales tez propozycje umieszczenia tablic o tych
                  dwoch biesach. Trzeba byc upierdliwym, az sie cos osiagnie, bo warto, a z
                  drugiej strony dziwie sie, ze do dzisiaj tego nie wykorzystano - ignorancja?
          • ispan Re: Pan Twardowski 02.09.03, 13:26
            tyciarek napisała:

            > coś mi się kiedyś obiło,ale wziąłem
            to za głupi żart) :-)

            Może pisany przez niejakiego ispana?

            • tyciarek Re: Pan Twardowski 02.09.03, 14:14
              ispan napisał:

              > tyciarek napisała:
              >
              > > coś mi się kiedyś obiło,ale wziąłem
              > to za głupi żart) :-)
              >
              > Może pisany przez niejakiego ispana?
              >


              --cholera wie. a pisałes na ten temat ?
              wybacz w takim razie
              .......................................................

              .......................................................
              • ispan Re: Pan Twardowski 02.09.03, 15:59
                Już wieki temu. Kiedy jeszcze chciałem się pomysłami dzielić.

                Narazie!
                • Gość: Ted® Re: Pan Twardowski IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 02.09.03, 16:33
                  ispan napisał:

                  > Już wieki temu. Kiedy jeszcze chciałem się pomysłami dzielić.
                  >
                  > Narazie!

                  ameryke odkrywali przynajmniej 3 razy
                  wiec dobry pomysl mozecie powtarzac nawet czesciej:)
                  moze kiedys
    • Gość: Ona Re: Pan Twardowski IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 02.09.03, 10:17
      Się musze przyznac, ze tez o Twardowskim słyszałam, ale jako bajanie jeno
      potraktowałam.
      A co do Tynfa, to nawet były zawody konne (skoki) o Złotego Tynfa w
      podbydgoskiej wsi rok temu, własnie ze względu na związek z mennicą itp.
      • Gość: Ona Re: Pan Twardowski IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 02.09.03, 10:24
        Własnie wpadł mi do głowy pomysł (może do wykorzystania przez GW), by zamiast
        amerykańskich Hallowenów zrobić w listopadzie imprezę "krzesło Twardowskiego"
        czy cóś . Stary Rynek, przebrani dygnitarze siadają na krzesełka i czarują, to
        potrafia przecież. Albo kokurs na największego czarownika w Bydgoszczy :)
        Albo.... i tu pole do popisu
      • Gość: €uropejka Re: Pan Twardowski IP: *.dip.t-dialin.net 02.09.03, 10:27
        Gość portalu: Ona napisał(a):

        > Się musze przyznac, ze tez o Twardowskim słyszałam, ale jako bajanie jeno
        > potraktowałam.
        > A co do Tynfa, to nawet były zawody konne (skoki) o Złotego Tynfa w
        > podbydgoskiej wsi rok temu, własnie ze względu na związek z mennicą itp.

        Tyle, ze ten Zloty Tynf pewnie nic nie wart ;)
    • basia Re: Pan Twardowski 02.09.03, 20:02
      Wspaniale! Drodzy Redaktorzy,zróbcie coś w sprawie
      rozpropagowania tej historii.
    • Gość: Raison Odgrzewane kotlety IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 02.09.03, 20:26
      Wprawdzie EB nie czytałem, ale prochu nie wymyślili. Już w połowie lat 80-tych
      w radiowej Trójce jeden z ówczesnych dziennikarzy Rozgłośni Pomorskiej
      Polskiego Radia (dziś Radio PiK) - chyba M.Faściszewski - próbował "dozbierać"
      jakieś informacje do tych, które podawał Kraszewski w swojej książce. Był to
      apel do wszystkich świętych (czytaj: mądrych) w Polsce lecz nic mi nie wiadomo
      by przyniósł jakikolwiek rezultat.
      Ale pomysły na marketingowe wykorzystanie choćby tych podań, które są znane -
      zasługują na poparcie.
      Przy okazji - polecam znakomitą książkę Jerzego Łojka "Mistrz Twardowski"
      (chyba tak się nazywa - nie mam jej już). Bardzo rzetelne studium nt.
      ewentualności faktycznego istnienia tego maga.
      • basia Re: Odgrzewane kotlety 02.09.03, 20:55
        Może tylko głęboko zamrożone?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka