IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 02.10.03, 08:23
Jak zwykle nieutrudzony w aktywizacji zbiorowej foroomowiczów mam dla Was
propozycję. Jak zwykle również dziecinną, mało odkrywczą, lecz w mojej
skromnej ocenie wartą zaprezentowania.

Przechodząc do rzeczy:

Utwórzymy długie zdanie, w którym każdy będzie dopisywał jedno słowo - dzięki
funkcji odpisz cytując. Oczywiście można dopisywać się parokrotnie, lecz nie
może to być wpis następujący bezpośrednio po wpisie tego samego autora.

Należy stosować interpunkcję, a wpisanie znaku interpunkcyjnego nie jest
traktowane jako wpisanie słowa.

Dopuszczalne jest dokonanie wpisów przed słowem inicjującym zdanie (poniżej).

Może uda nam się ułożyć zdanie - tasiemca (podobno jest książka, która składa
się z jednego, wielkorotnie złożonego zdania).

Pozdrawiam
Gall
i zaczynam:


ZDARZYŁO
Obserwuj wątek
    • Gość: €uropejka Re: Zdanie IP: *.dip.t-dialin.net 02.10.03, 08:42
      Gość portalu: Gall napisał(a):

      > Jak zwykle nieutrudzony w aktywizacji zbiorowej foroomowiczów mam dla Was
      > propozycję. Jak zwykle również dziecinną, mało odkrywczą, lecz w mojej
      > skromnej ocenie wartą zaprezentowania.
      >
      > Przechodząc do rzeczy:
      >
      > Utwórzymy długie zdanie, w którym każdy będzie dopisywał jedno słowo - dzięki
      > funkcji odpisz cytując. Oczywiście można dopisywać się parokrotnie, lecz nie
      > może to być wpis następujący bezpośrednio po wpisie tego samego autora.
      >
      > Należy stosować interpunkcję, a wpisanie znaku interpunkcyjnego nie jest
      > traktowane jako wpisanie słowa.
      >
      > Dopuszczalne jest dokonanie wpisów przed słowem inicjującym zdanie (poniżej).
      >
      > Może uda nam się ułożyć zdanie - tasiemca (podobno jest książka, która składa
      > się z jednego, wielkorotnie złożonego zdania).
      >
      > Pozdrawiam
      > Gall
      > i zaczynam:
      >
      >
      > niefortunnie ZDARZYŁO


      Pozdwrowienia dla Ciebie, Gall
      (na twoje posty odpowiem troche pozniej)
      • Gość: LJane Re: Zdanie IP: *.amb.bydgoszcz.pl 02.10.03, 09:06
        Twoja "dziecinna i mało odkrywcza" propozycja bardzo mi się podoba.
        Mam nadzieję, że to się u nas przyjmie ;)
        A najbardziej podobał mi się post o "paluszku w oku" na dzień dobry.
        Może dlatego, że to autopsja ;P

        do rzeczy jednak:

        > niefortunnie ZDARZYŁO się (aż się prosi ;))

        • Gość: Gall Re: Zdanie IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 02.10.03, 09:20
          niefortunnie ZDARZYŁO się w

          • Gość: €uropejka Re: Zdanie IP: *.dip.t-dialin.net 02.10.03, 09:27
            Gość portalu: Gall napisał(a):

            >niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej
            >
            • Gość: Gall Re: Zdanie IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 02.10.03, 09:28
              Gość portalu: €uropejka napisał(a):

              > Gość portalu: Gall napisał(a):
              >
              > >niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim
              > >
              • Gość: €uropejka Re: Zdanie IP: *.dip.t-dialin.net 02.10.03, 09:36


                > > > wszystkich, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim
                > > >
                • Gość: Ted® Re: Zdanie IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 02.10.03, 09:54


                  wszystkich, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim i
                  • Gość: Gall Re: Zdanie IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 02.10.03, 09:56
                    Gość portalu: Ted® napisał(a):

                    >
                    >
                    > wszystkich, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim i pełnym
                  • Gość: €uropejka Re: Zdanie IP: *.dip.t-dialin.net 02.10.03, 09:57
                    Gość portalu: Ted® napisał(a):

                    >
                    >
                    > obrzydzeniu wszystkich, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim i
                    • Gość: dervish Re: Zdanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.03, 10:01
                      obrzydzeniu wszystkich, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim i
                      snobistycznym
                      • da.killa Re: Zdanie 02.10.03, 10:20
                        Gość portalu: dervish napisał(a):

                        ku obrzydzeniu wszystkich, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim i
                        snobistycznym
                        • Gość: €uropejka Re: Zdanie IP: *.dip.t-dialin.net 02.10.03, 10:32
                          da.killa napisał:

                          > Gość portalu: dervish napisał(a):
                          >
                          > ku obrzydzeniu wszystkich, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim
                          i
                          > snobistycznym, jednakze
                          >
                          >
                          • Gość: Déjá vu Re: Zdanie IP: mieszko.pl.u* / 62.29.253.* 02.10.03, 11:27
                            a ku obrzydzeniu wszystkich, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim
                            i snobistycznym, jednakze
                            • da.killa Re: Zdanie 02.10.03, 11:29
                              Gość portalu: Déjá vu napisał(a):

                              a ku obrzydzeniu wszystkich, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim
                              i snobistycznym, jednakze całkiem
                              • Gość: €uropejka Re: Zdanie IP: *.dip.t-dialin.net 02.10.03, 11:33


                                a ku obrzydzeniu wszystkich, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim
                                i snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym


                                • Gość: Ljane Re: Zdanie IP: *.amb.bydgoszcz.pl 02.10.03, 12:10
                                  Gość portalu: €uropejka napisał(a):

                                  >
                                  >
                                  > a ku obrzydzeniu wszystkich, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej
                                  eleganckim i snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez
                                  >
                                  >
                                  • Gość: Déjá vu Re: Zdanie IP: mieszko.pl.u* / 62.29.253.* 02.10.03, 12:21
                                    sensacji, a ku obrzydzeniu wszystkich, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej
                                    > eleganckim i snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez
                                    • ivica Re: Zdanie 02.10.03, 12:24
                                      Gość portalu: Déjá vu napisał(a):

                                      > sensacji, a ku obrzydzeniu wszystkich, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej
                                      > > eleganckim i snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez 100%
                                      • Gość: €uropejka Re: Zdanie IP: *.dip.t-dialin.net 02.10.03, 12:28
                                        ivica napisał:

                                        > Gość portalu: Déjá vu napisał(a):
                                        >
                                        > > sensacji, a ku obrzydzeniu wszystkich, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbard
                                        > ziej
                                        > > > eleganckim i snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez 100%
                                        >
                                        >

                                        Sorry, Ivica, ale pisalam jeszcze i nie widzialam, ze przylaczyles sie
                                        do zabawy jezykowej!
                                        Teraz szef-Gall musi zrobic z tym porzadek i zadecydowac, ja moge ustapic,
                                        nie bede sie upierac ;)
                                    • Gość: €uropejka Re: Zdanie IP: *.dip.t-dialin.net 02.10.03, 12:25


                                      sensacji, a ku obrzydzeniu wszystkich, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej
                                      eleganckim i snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez
                                      wyindywidualizowana
                                      • Gość: €uropejka Re: Gaaaaaaaaaaaalll IP: *.dip.t-dialin.net 02.10.03, 12:44

                                        potrzebny szef, od zaraz!
                                      • Gość: Déjá vu Re: Zdanie IP: mieszko.pl.u* / 62.29.253.* 02.10.03, 13:01
                                        A MOZE POGODZIC OBIE WERSJE?

                                        > żądnej sensacji, a ku obrzydzeniu wszystkich, niefortunnie ZDARZYŁO się w
                                        najbardziej eleganckim i snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez 100%
                                        wyindywidualizowana
                                        • Gość: Ted® Re: Zdanie IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 02.10.03, 15:17
                                          żądnej sensacji, a ku obrzydzeniu wszystkich, niefortunnie ZDARZYŁO się w
                                          najbardziej eleganckim i snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez
                                          stuprocentowo wyindywidualizowaną i
                                          • Gość: €uropejka Re: Zdanie IP: *.dip.t-dialin.net 02.10.03, 15:20
                                            Gość portalu: Ted® napisał(a):

                                            > żądnej sensacji, a ku obrzydzeniu wszystkich, niefortunnie ZDARZYŁO się w
                                            > najbardziej eleganckim i snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez
                                            > stuprocentowo wyindywidualizowaną i

                                            sorry, Ted, wycofuje sie, Twoja wersja pozostaje jako
                                            jedyna prawdziwa!
                                            (pisalismy w tym samym czasie)
                                            • Gość: Déjá vu Re: Zdanie IP: mieszko.pl.u* / 62.29.253.* 02.10.03, 15:29
                                              ku uciesze żądnej sensacji, a ku obrzydzeniu wszystkich, niefortunnie ZDARZYŁO
                                              się w najbardziej eleganckim i snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym prze
                                              z stuprocentowo wyindywidualizowaną i
                                              • Gość: €uropejka Re: Zdanie IP: *.dip.t-dialin.net 02.10.03, 15:32
                                                ku uciesze żądnej sensacji, a ku obrzydzeniu wszystkich, niefortunnie ZDARZYŁO
                                                > się w najbardziej eleganckim i snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym
                                                przez stuprocentowo wyindywidualizowaną i barwnie
                                                • Gość: Déjá vu Re: Zdanie IP: mieszko.pl.u* / 62.29.253.* 02.10.03, 16:11
                                                  ku uciesze żądnej sensacji sfory, a ku obrzydzeniu wszystkich, niefortunnie
                                                  ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim i snobistycznym, jednakze całkiem
                                                  zdominowanym przez stuprocentowo wyindywidualizowaną i barwnie
                                                  • Gość: LJane Re: Zdanie IP: *.telsten.com / 10.22.5.* 02.10.03, 16:16
                                                    Gość portalu: Déjá vu napisał(a):

                                                    > ku uciesze żądnej T A N I E J sensacji sfory, a ku obrzydzeniu wszystkich,
                                                    niefortunnie
                                                    > ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim i snobistycznym, jednakze całkiem
                                                    > zdominowanym przez stuprocentowo wyindywidualizowaną i barwnie


                                                    PS: Można dodawać w środku zdania?
                                        • Gość: €uropejka Re: Zdanie IP: *.dip.t-dialin.net 02.10.03, 15:18
                                          Gość portalu: Déjá vu napisał(a):

                                          > A MOZE POGODZIC OBIE WERSJE?

                                          Zgoda, bo drepczemy w miejscu,
                                          a przychylnosc Ivicy jakos wymusimy:)
                                          >

                                          żądnej sensacji, a ku obrzydzeniu wszystkich, niefortunnie ZDARZYŁO się w
                                          najbardziej eleganckim i snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym
                                          przez 100% wyindywidualizowana grupke
                                          • Gość: LJane Ślepa uliczka ;) (ntxt) IP: *.telsten.com / 10.22.5.* 02.10.03, 15:59
                                          • Gość: Wiech Re: Zdanie IP: 217.97.134.* 02.10.03, 16:15
                                            Gość portalu: €uropejka napisał(a):


                                            ..żądnej sensacji, a ku obrzydzeniu wszystkich, niefortunnie ZDARZYŁO się w
                                            najbardziej eleganckim i snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym
                                            przez 100% wyindywidualizowana grupke środowisku
                                            • Gość: Wiech Re: Zdanie IP: 217.97.134.* 02.10.03, 16:16
                                              tak miało byc.. :)

                                              ..żądnej sensacji, a ku obrzydzeniu wszystkich, niefortunnie ZDARZYŁO się w
                                              najbardziej eleganckim i snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym
                                              przez 100% wyindywidualizowana grupke środowisku,
                                              • Gość: Déjá vu Re: Zdanie IP: mieszko.pl.u* / 62.29.253.* 02.10.03, 16:26
                                                oj, pominales chyba pare postow
                                                ale chyba udalo sie naprawic ;-)

                                                ku uciesze żądnej T A N I E J sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                wszystkich, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim i snobistycznym,
                                                jednakze całkiem zdominowanym przez 100% wyindywidualizowana grupke środowisku,
                                                • Gość: Wiech Re: Zdanie IP: 217.97.134.* 02.10.03, 16:31
                                                  Gość portalu: Déjá vu napisał(a):

                                                  > oj, pominales chyba pare postow
                                                  > ale chyba udalo sie naprawic ;-)

                                                  dzieki.
                                                  oj chyba pominalem
                                                  żeby nie wyszedł bełkot, proponuję tak:

                                                  Ku uciesze żądnej T A N I E J sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                  wszystkich, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim i snobistycznym,
                                                  jednakze całkiem zdominowanym przez 100% wyindywidualizowana grupke środowisku,

                                                  • Gość: LJane Wiech - moderator ;) (ntxt) IP: *.telsten.com / 10.22.5.* 02.10.03, 16:32
                                                  • Gość: Wiech dupa, nie moderator (txt) IP: 217.97.134.* 02.10.03, 16:34

                                                    zdanie ma być z grubsza z sensem przecież, bełkotać to każdy potrafi..
                                                    ;-P
                                                  • Gość: LJane NIE bezcelowa improwizacja (ntxt) IP: *.telsten.com / 10.22.5.* 02.10.03, 16:35
                                                  • Gość: Wiech i nie wielka [ze spacją] (ntxt) IP: 217.97.134.* 02.10.03, 16:37
                                                  • Gość: LJane Tak jest, SER ;P (ntxt) IP: *.telsten.com / 10.22.5.* 02.10.03, 16:40
                                                    T
                                                  • Gość: Déjá vu Re: Zdanie IP: mieszko.pl.u* / 62.29.253.* 02.10.03, 16:36
                                                    jejku, jejku
                                                    po "wyindywidualizowana" zjadlo sie jeszcze "i barwnie"
                                                    lataj teraz Wasc moze "barwnie odziana..."
                                                    % tez byly lierkowe ojojojoj



                                                    Ku uciesze żądnej T A N I E J sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    > wszystkich, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim i
                                                    snobistycznym,
                                                    > jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowa wyindywidualizowana grupke
                                                    środowisku,
                                                    >
                                                    > iż
                                                  • Gość: Ted® Re: Zdanie IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 02.10.03, 19:08
                                                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    wszystkich, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim i snobistycznym,
                                                    jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo wyindywidualizowana grupke,
                                                    środowisku, iż
                                                  • Gość: €uropejka Re: Zdanie IP: *.dip.t-dialin.net 02.10.03, 19:21


                                                    > I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    > wszystkich, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim i
                                                    snobistycznym,
                                                    > jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo wyindywidualizowana grupke,
                                                    > środowisku, iż Marlon Brando
                                                  • Gość: Ted® Re: Zdanie IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 02.10.03, 19:38
                                                    --------------------------------------------------------------------------------
                                                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    wszystkich, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim i snobistycznym,
                                                    jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo wyindywidualizowana grupke,
                                                    środowisku, iż Marlon Brando i
                                                  • Gość: Wiech Re: Zdanie IP: *.tvk.torun.pl / 172.19.15.* 02.10.03, 20:07
                                                    Gość portalu: Ted® napisał(a):

                                                    -------------------------------------------------------------------------------

                                                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    wszystkich, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim i snobistycznym,
                                                    jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo wyindywidualizowana grupke,
                                                    środowisku, iż Marlon Brando i Teresa Orlowski
                                                  • Gość: €uropejka Re: Zdanie IP: *.dip.t-dialin.net 02.10.03, 20:14
                                                    Gość portalu: Wiech napisał(a):

                                                    > Gość portalu: Ted® napisał(a):
                                                    >
                                                    > -----------------------------------------------------------------------------
                                                    -
                                                    > -
                                                    >
                                                    > I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    > wszystkich, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim i
                                                    snobistycznym,
                                                    > jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo wyindywidualizowana grupke,
                                                    > środowisku, iż Marlon Brando i Teresa Orlowski, sledzona
                                                  • Gość: Wiech Re: Zdanie IP: *.tvk.torun.pl / 172.19.15.* 02.10.03, 20:17
                                                    > >
                                                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    wszystkich, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim i
                                                    snobistycznym,
                                                    jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo wyindywidualizowana grupke,
                                                    środowisku, iż Marlon Brando i Teresa Orlowski, sledzona nieustannie
                                                  • Gość: Ted® Re: Zdanie IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 02.10.03, 20:29
                                                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    wszystkich, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim i
                                                    snobistycznym,
                                                    jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo wyindywidualizowana grupke,
                                                    środowisku, iż Marlon Brando i Teresa Orlowski, sledzona nieustannie i
                                                  • Gość: Wiech Re: Zdanie IP: *.tvk.torun.pl / 172.19.15.* 02.10.03, 20:58


                                                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    wszystkich, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim i
                                                    snobistycznym,
                                                    jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo wyindywidualizowana grupke,
                                                    środowisku, iż Marlon Brando i Teresa Orlowski, sledzona nieustannie i nękana
                                                  • Gość: Ted® Re: Zdanie IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 02.10.03, 21:04
                                                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    wszystkich, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim i
                                                    snobistycznym,
                                                    jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo wyindywidualizowana grupke,
                                                    środowisku, iż Marlon Brando i Teresa Orlowski, sledzona nieustannie i nękana,
                                                    iiiiiii -
                                                  • Gość: €uropejka Re: Zdanie IP: *.dip.t-dialin.net 02.10.03, 21:11
                                                    Gość portalu: Ted® napisał(a):

                                                    > I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    > wszystkich, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim i
                                                    > snobistycznym,
                                                    > jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo wyindywidualizowana grupke,
                                                    > środowisku, iż Marlon Brando i Teresa Orlowski, sledzona nieustannie i nękana,
                                                    > iiiiiii - strach
                                                  • Gość: Ted® Re: Zdanie IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 02.10.03, 22:58
                                                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    wszystkich, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim i
                                                    snobistycznym,
                                                    jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo wyindywidualizowana grupke,
                                                    środowisku, iż Marlon Brando i Teresa Orlowski, sledzona nieustannie i nękana,
                                                    iiiiiii - strachliwie
                                                  • Gość: €uropejka Re: Zdanie IP: *.dip.t-dialin.net 02.10.03, 23:05
                                                    Gość portalu: Ted® napisał(a):

                                                    > I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    > wszystkich, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim i
                                                    > snobistycznym,
                                                    > jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo wyindywidualizowana grupke,
                                                    > środowisku, iż Marlon Brando i Teresa Orlowski, sledzona nieustannie i nękana,
                                                    > iiiiiii - strachliwie za
                                                  • Gość: Ted® Re: Zdanie IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 02.10.03, 23:12
                                                    > I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    > wszystkich, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim i
                                                    > snobistycznym,
                                                    > jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo wyindywidualizowana grupke,
                                                    > środowisku, iż Marlon Brando i Teresa Orlowski, sledzona nieustannie i nękana,
                                                    > iiiiiii - strachliwie zapiszczala

                                                  • Gość: €uropejka Re: Zdanie IP: *.dip.t-dialin.net 02.10.03, 23:45
                                                    Gość portalu: Ted® napisał(a):

                                                    > > I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    > > wszystkich, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim i
                                                    > > snobistycznym,
                                                    > > jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo wyindywidualizowana grup
                                                    > ke,
                                                    > > środowisku, iż Marlon Brando i Teresa Orlowski, sledzona nieustannie i nęk
                                                    > ana,
                                                    > > iiiiiii - strachliwie zapiszczala swoim
                                                    >
                                                  • ivica Re: Zdanie 02.10.03, 23:06
                                                    Gość portalu: Ted? napisał(a):

                                                    > I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    > wszystkich, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim i
                                                    > snobistycznym,
                                                    > jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo wyindywidualizowana grupke,
                                                    > środowisku, iż Marlon Brando i Teresa Orlowski, sledzona nieustannie i nękana,
                                                    > iiiiiii - strachliwie wyobcowana
                                                  • ivica teraz polaczone 02.10.03, 23:07
                                                    ivica napisał:

                                                    > Gość portalu: Ted? napisał(a):
                                                    >
                                                    > > I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    > > wszystkich, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim i
                                                    > > snobistycznym,
                                                    > > jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo wyindywidualizowana grup
                                                    > ke,
                                                    > > środowisku, iż Marlon Brando i Teresa Orlowski, sledzona nieustannie i nęk
                                                    > ana,
                                                    > > iiiiiii - strachliwie wyobcowana za
                                                    >
                                                    >
                                                  • Gość: Ted® Re: Zdanie IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 02.10.03, 23:49
                                                    > I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    > wszystkich, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim i
                                                    > snobistycznym,
                                                    > jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo wyindywidualizowana grupke,
                                                    > środowisku, iż Marlon Brando i Teresa Orlowski, sledzona nieustannie i nękana,
                                                    > iiiiiii - strachliwie zapiszczala swoimi
                                                  • ivica Re: Zdanie 02.10.03, 23:57
                                                    Gość portalu: Ted? napisał(a):

                                                    > > I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    > > wszystkich, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim i
                                                    > > snobistycznym,
                                                    > > jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo wyindywidualizowana grup
                                                    > ke,
                                                    > > środowisku, iż Marlon Brando i Teresa Orlowski, sledzona nieustannie i nęk
                                                    > ana,
                                                    > > iiiiiii - strachliwie zapiszczala swoimi zderzakami
                                                  • Gość: Déjá vu Re: Zdanie IP: mieszko.pl.u* / 62.29.253.* 03.10.03, 09:02
                                                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    wszystkich, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim i snobistycznym,
                                                    jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo wyindywidualizowana grupke,
                                                    środowisku, iż Marlon Brando i Teresa Orlowski, sledzona nieustannie i nękana,
                                                    iiiiiii - strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi zderzakami
                                                  • ivica Re: Zdanie 03.10.03, 09:08
                                                    Gość portalu: Déjá vu napisał(a):

                                                    > I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    > wszystkich, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim i snobistycznym,
                                                    > jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo wyindywidualizowana grupke,
                                                    > środowisku, iż Marlon Brando i Teresa Orlowski, sledzona nieustannie i nękana,
                                                    > iiiiiii - strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi wielgaśnymi zderzakami
                                                  • Gość: €uropejka Re: Zdanie IP: *.dip.t-dialin.net 03.10.03, 10:18
                                                    ivica napisał:

                                                    > Gość portalu: Déjá vu napisał(a):
                                                    >
                                                    > > I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    > > wszystkich, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim i snobistyc
                                                    > znym,
                                                    > > jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo wyindywidualizowana grup
                                                    > ke,
                                                    > > środowisku, iż Marlon Brando i Teresa Orlowski, sledzona nieustannie i nęk
                                                    > ana,
                                                    > > iiiiiii - strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi wielgaśnymi zderzakami
                                                    >
                                                    >

                                                    mam pytanie: co to sa zderzaki, bo utknelam!
                                                  • Gość: Déjá vu Re: Zdanie IP: mieszko.pl.u* / 62.29.253.* 03.10.03, 10:25
                                                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    wszystkich, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim i snobistycznym,
                                                    jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo wyindywidualizowana grupke,
                                                    środowisku, iż Marlon Brando i Teresa Orlowski, sledzona nieustannie i nękana,
                                                    iiiiiii - strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i
                                                  • Gość: €uropejka Re: Zdanie IP: *.dip.t-dialin.net 03.10.03, 10:37


                                                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    wszystkich, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim i snobistycznym,
                                                    jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo wyindywidualizowana grupke,
                                                    środowisku, iż Marlon Brando i Teresa Orlowski, sledzona nieustannie i nękana,
                                                    iiiiiii - strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i,
                                                    pomimo
                                                  • Gość: Ted® Re: Zdanie IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 03.10.03, 10:43
                                                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    wszystkich, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim i snobistycznym,
                                                    jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo wyindywidualizowana grupke,
                                                    środowisku, iż Marlon Brando i Teresa Orlowski, sledzona nieustannie i nękana,
                                                    iiiiiii - strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i,
                                                    pomimo przenikliwego
                                                  • Gość: europejka Re: Zdanie IP: *.dip.t-dialin.net 03.10.03, 10:44


                                                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    wszystkich, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim i snobistycznym,
                                                    jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo wyindywidualizowana grupke,
                                                    środowisku, iż Marlon Brando i Teresa Orlowski, sledzona nieustannie i nękana,
                                                    iiiiiii - strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i,
                                                    pomimo przenikliwego i
                                                  • Gość: Ted® Re: Zdanie IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 03.10.03, 10:53

                                                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    wszystkich, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim i snobistycznym,
                                                    jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo wyindywidualizowana grupke,
                                                    środowisku, iż Marlon Brando i Teresa Orlowski, sledzona nieustannie i nękana,
                                                    iiiiiii - strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i,
                                                    pomimo przenikliwego i przeszywajacego
                                                  • Gość: Déjá vu Re: Zdanie IP: mieszko.pl.u* / 62.29.253.* 03.10.03, 11:00
                                                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    wszystkich, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim i snobistycznym,
                                                    jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo wyindywidualizowana grupke,
                                                    środowisku, iż Marlon Brando i Teresa Orlowski, sledzona nieustannie i nękana,
                                                    iiiiiii - strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i,
                                                    pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia
                                                  • Gość: Ted® Re: Zdanie IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 03.10.03, 11:04
                                                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    wszystkich, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim i snobistycznym,
                                                    jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo wyindywidualizowana grupke,
                                                    środowisku, iż Marlon Brando i Teresa Orlowski, sledzona nieustannie i nękana,
                                                    iiiiiii - strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i,
                                                    pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia oraz

                                                  • Gość: €uropejka Re: Zdanie IP: *.dip.t-dialin.net 03.10.03, 11:08

                                                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    wszystkich, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim i snobistycznym,
                                                    jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo wyindywidualizowana grupke,
                                                    środowisku, iż Marlon Brando i Teresa Orlowski, sledzona nieustannie i nękana,
                                                    iiiiiii - strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i,
                                                    pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia oraz nie

                                                  • Gość: Déjá vu Re: Zdanie IP: mieszko.pl.u* / 62.29.253.* 03.10.03, 11:13
                                                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    wszystkich, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim i snobistycznym,
                                                    jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo wyindywidualizowana grupke,
                                                    środowisku, iż Marlon Brando i Teresa Orlowski, sledzona nieustannie i nękana,
                                                    iiiiiii - strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i,
                                                    pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia oraz nieprzyzwoitego

                                                  • Gość: Ted® Re: Zdanie IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 03.10.03, 11:18
                                                    --------------------------------------------------------------------------------
                                                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    wszystkich, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim i snobistycznym,
                                                    jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo wyindywidualizowana grupke,
                                                    środowisku, iż Marlon Brando i Teresa Orlowski, sledzona nieustannie i nękana,
                                                    iiiiiii - strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i,
                                                    pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia oraz nieprzyzwoitego wręcz
                                                  • Gość: Déjá vu Re: Zdanie IP: mieszko.pl.u* / 62.29.253.* 03.10.03, 11:20
                                                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    wszystkich, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim i snobistycznym,
                                                    jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo wyindywidualizowana grupke,
                                                    środowisku, iż Marlon Brando i Teresa Orlowski, sledzona nieustannie i nękana,
                                                    iiiiiii - strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i,
                                                    pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia oraz nieprzyzwoitego wręcz swądu
                                                  • ivica Re: Zdanie 03.10.03, 11:19
                                                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    wszystkich, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim i snobistycznym,
                                                    jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo wyindywidualizowana grupke,
                                                    środowisku, iż Marlon Brando i Teresa Orlowski, sledzona nieustannie i nękana,
                                                    iiiiiii - strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i,
                                                    pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia oraz nieprzyzwoitego słońca


                                                    ps: wyjasnienia dla Euro. zderzaki to cos co ma kazda kobieta i tym sie szczyci. Zaznaczm iz nie chodzi o migdalki :))
                                                  • Gość: Wiech Re: Zdanie IP: 217.97.134.* 03.10.03, 11:27


                                                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    wszystkich, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim i snobistycznym,
                                                    jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo wyindywidualizowana grupke,
                                                    środowisku, iż Marlon Brando i Teresa Orlowski, sledzona nieustannie i nękana,
                                                    iiiiiii - strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i,
                                                    pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia oraz nieprzyzwoitego słońca,
                                                    obnażyła

                                                  • Gość: Ted® Re: Zdanie - wersja = IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 03.10.03, 11:34
                                                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    wszystkich, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim i snobistycznym,
                                                    jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo wyindywidualizowana grupke,
                                                    środowisku, iż Marlon Brando i Teresa Orlowski, sledzona nieustannie i nękana,
                                                    iiiiiii - strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i,
                                                    pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia oraz nieprzyzwoitego wręcz swądu
                                                    rozgrzanego
                                                  • Gość: Déjá vu Re: Zdanie - wersja = IP: mieszko.pl.u* / 62.29.253.* 03.10.03, 11:37
                                                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    > wszystkich, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim i
                                                    snobistycznym,
                                                    > jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo wyindywidualizowana grupke,
                                                    > środowisku, iż Marlon Brando i Teresa Orlowski, sledzona nieustannie i nękana,
                                                    > iiiiiii - strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i,
                                                    > pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia oraz nieprzyzwoitego wręcz swądu
                                                    > rozgrzanego ciała
                                                  • Gość: Ted® Re: Zdanie - wersja = IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 03.10.03, 11:46
                                                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    wszystkich, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim i snobistycznym,
                                                    jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo wyindywidualizowana grupke,
                                                    środowisku, iż Marlon Brando i Teresa Orlowski, sledzona nieustannie i nękana,
                                                    iiiiiii - strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i,
                                                    pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia oraz nieprzyzwoitego wręcz swądu
                                                    rozgrzanego ciała podnieconego
                                                  • Gość: Déjá vu Re: Zdanie - wersja = IP: mieszko.pl.u* / 62.29.253.* 03.10.03, 11:50
                                                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    wszystkich, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim i snobistycznym,
                                                    jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo wyindywidualizowana grupke,
                                                    środowisku, iż Marlon Brando i Teresa Orlowski, sledzona nieustannie i nękana,
                                                    iiiiiii - strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i,
                                                    pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia oraz nieprzyzwoitego wręcz swądu
                                                    rozgrzanego ciała podnieconego nagłym
                                                  • Gość: Ted® Re: Zdanie - wersja = IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 03.10.03, 12:10
                                                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    wszystkich, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim i snobistycznym,
                                                    jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo wyindywidualizowana grupke,
                                                    środowisku, iż Marlon Brando i Teresa Orlowski, sledzona nieustannie i nękana,
                                                    iiiiiii - strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i,
                                                    pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia oraz nieprzyzwoitego wręcz swądu
                                                    rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem
                                                  • Gość: Déjá vu Re: Zdanie - wersja = IP: mieszko.pl.u* / 62.29.253.* 03.10.03, 12:12
                                                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    wszystkich, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim i snobistycznym,
                                                    jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo wyindywidualizowana grupke,
                                                    środowisku, iż Marlon Brando i Teresa Orlowski, sledzona nieustannie i nękana,
                                                    iiiiiii - strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i,
                                                    pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia oraz nieprzyzwoitego wręcz swądu
                                                    rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem obnażonych


                                                  • Gość: Wiech Zdanie IP: 217.97.134.* 03.10.03, 12:14


                                                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    wszystkich, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim i snobistycznym,
                                                    jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo wyindywidualizowana grupke,
                                                    środowisku, iż Marlon Brando i Teresa Orlowski, sledzona nieustannie i nękana,
                                                    iiiiiii - strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i,
                                                    pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia oraz nieprzyzwoitego wręcz swądu
                                                    rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem obnażonych dłoni


                                                  • Gość: Ted® Re: Zdanie IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 03.10.03, 12:20
                                                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    wszystkich, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim i snobistycznym,
                                                    jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo wyindywidualizowana grupke,
                                                    środowisku, iż Marlon Brando i Teresa Orlowski, sledzona nieustannie i nękana,
                                                    iiiiiii - strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i,
                                                    pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia oraz nieprzyzwoitego wręcz swądu
                                                    rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem obnażonych dłoni na

                                                  • Gość: Wiech Re: Zdanie IP: 217.97.134.* 03.10.03, 12:32
                                                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    wszystkich, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim i snobistycznym,
                                                    jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo wyindywidualizowana grupke,
                                                    środowisku, iż Marlon Brando i Teresa Orlowski, sledzona nieustannie i nękana,
                                                    iiiiiii - strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i,
                                                    pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia oraz nieprzyzwoitego wręcz swądu
                                                    rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem obnażonych dłoni na swoich

                                                  • Gość: Déjá vu Re: Zdanie IP: mieszko.pl.u* / 62.29.253.* 03.10.03, 12:35
                                                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    wszystkich, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim i snobistycznym,
                                                    jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo wyindywidualizowana grupke,
                                                    środowisku, iż Marlon Brando i Teresa Orlowski, sledzona nieustannie i nękana,
                                                    iiiiiii - strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i,
                                                    pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia oraz nieprzyzwoitego wręcz swądu
                                                    rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem obnażonych, owłosionych dłoni na

                                                  • Gość: Déjá vu Re: Zdanie IP: mieszko.pl.u* / 62.29.253.* 03.10.03, 12:38
                                                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    wszystkich, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim i snobistycznym,
                                                    jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo wyindywidualizowana grupke,
                                                    środowisku, iż Marlon Brando i Teresa Orlowski, sledzona nieustannie i nękana,
                                                    iiiiiii - strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i,
                                                    pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia oraz nieprzyzwoitego wręcz swądu
                                                    rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem obnażonych, owłosionych dłoni na
                                                    swoich


                                                    sorry juz naprawione
                                                  • Gość: Wiech Re: Zdanie IP: 217.97.134.* 03.10.03, 12:38


                                                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    wszystkich, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim i snobistycznym,
                                                    jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo wyindywidualizowana grupke,
                                                    środowisku, iż Marlon Brando i Teresa Orlowski, sledzona nieustannie i nękana,
                                                    iiiiiii - strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i,
                                                    pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia oraz nieprzyzwoitego wręcz swądu
                                                    rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem obnażonych, owłosionych dłoni
                                                    na swoich świeżowydepilowanych

                                                  • Gość: Déjá vu Re: Zdanie IP: mieszko.pl.u* / 62.29.253.* 03.10.03, 12:43
                                                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    wszystkich, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim i snobistycznym,
                                                    jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo wyindywidualizowana grupke,
                                                    środowisku, iż Marlon Brando i Teresa Orlowski, sledzona nieustannie i nękana,
                                                    iiiiiii - strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i,
                                                    pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia oraz nieprzyzwoitego wręcz swądu
                                                    rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem obnażonych, szczodrze
                                                    owłosionych dłoni na swoich świeżowydepilowanych
                                                  • Gość: Déjá vu Re: Zdanie IP: mieszko.pl.u* / 62.29.253.* 03.10.03, 13:11
                                                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim i
                                                    snobistycznym,
                                                    jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo wyindywidualizowana grupke,
                                                    środowisku, iż Marlon Brando i Teresa Orlowski, sledzona nieustannie i nękana,
                                                    iiiiiii - strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i,
                                                    pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia oraz nieprzyzwoitego wręcz swądu
                                                    rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem obnażonych, szczodrze
                                                    owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych
                                                  • Gość: Gall Re: Zdanie IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 03.10.03, 16:20

                                                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim i
                                                    snobistycznym,jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż Marlon Brando i Teresa Orlowski,
                                                    sledzona nieustannie i nękana,iiiiiii - strachliwie zapiszczala swoimi
                                                    frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i,pomimo przenikliwego i przeszywajacego
                                                    tarcia oraz nieprzyzwoitego wręcz swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym
                                                    widokiem obnażonych, szczodrze owłosionych dłoni na swoich świeżo
                                                    wydepilowanych zachodniej
                                                  • Gość: Wiech Re: Zdanie IP: *.tvk.torun.pl / 172.19.15.* 03.10.03, 21:33


                                                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim i
                                                    snobistycznym,jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż Marlon Brando i Teresa Orlowski,
                                                    sledzona nieustannie i nękana,iiiiiii - strachliwie zapiszczala swoimi
                                                    frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i,pomimo przenikliwego i przeszywajacego
                                                    tarcia oraz nieprzyzwoitego wręcz swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym
                                                    widokiem obnażonych, szczodrze owłosionych dłoni na swoich świeżo
                                                    wydepilowanych zachodniej produkcji
                                                  • Gość: €uropejka Re: Zdanie IP: *.dip.t-dialin.net 03.10.03, 21:36



                                                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim i
                                                    snobistycznym,jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż Marlon Brando i Teresa Orlowski,
                                                    sledzona nieustannie i nękana,iiiiiii - strachliwie zapiszczala swoimi
                                                    frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i,pomimo przenikliwego i przeszywajacego
                                                    tarcia oraz nieprzyzwoitego wręcz swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym
                                                    widokiem obnażonych, szczodrze owłosionych dłoni na swoich świeżo
                                                    wydepilowanych zachodniej marki
                                                  • Gość: Ted® Re: Zdanie IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 03.10.03, 21:38
                                                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim i
                                                    snobistycznym,jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż Marlon Brando i Teresa Orlowski,
                                                    sledzona nieustannie i nękana,iiiiiii - strachliwie zapiszczala swoimi
                                                    frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i,pomimo przenikliwego i przeszywajacego
                                                    tarcia oraz nieprzyzwoitego wręcz swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym
                                                    widokiem obnażonych, szczodrze owłosionych dłoni na swoich świeżo
                                                    wydepilowanych zachodniej marki kremem

                                                  • Gość: Wiech Re: Zdanie IP: *.tvk.torun.pl / 172.19.15.* 03.10.03, 21:42

                                                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim i
                                                    snobistycznym,jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż Marlon Brando i Teresa Orlowski,
                                                    sledzona nieustannie i nękana,iiiiiii - strachliwie zapiszczala swoimi
                                                    frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i,pomimo przenikliwego i przeszywajacego
                                                    tarcia oraz nieprzyzwoitego wręcz swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym
                                                    widokiem obnażonych, szczodrze owłosionych dłoni na swoich świeżo
                                                    wydepilowanych zachodniej marki kremem piersiach,

                                                  • Gość: €uropejka Re: Zdanie IP: *.dip.t-dialin.net 03.10.03, 21:48
                                                    Gość portalu: Wiech napisał(a):


                                                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim i
                                                    snobistycznym,jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż Marlon Brando i Teresa Orlowski,
                                                    sledzona nieustannie i nękana,iiiiiii - strachliwie zapiszczala swoimi
                                                    frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i,pomimo przenikliwego i przeszywajacego
                                                    tarcia oraz nieprzyzwoitego wręcz swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym
                                                    widokiem obnażonych, szczodrze owłosionych dłoni na swoich świeżo
                                                    wydepilowanych zachodniej marki kremem piersiach, a

                                                  • polynomial Re: Zdanie 03.10.03, 21:45
                                                    Gość portalu: €uropejka napisał(a):

                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                    > I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    > wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim
                                                    i
                                                    > snobistycznym,jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    > wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż Marlon Brando i Teresa Orlowski,
                                                    > sledzona nieustannie i nękana,iiiiiii - strachliwie zapiszczala swoimi
                                                    > frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i,pomimo przenikliwego i przeszywajacego
                                                    > tarcia oraz nieprzyzwoitego wręcz swądu rozgrzanego ciała podnieconego
                                                    nagłym
                                                    > widokiem obnażonych, szczodrze owłosionych dłoni na swoich świeżo
                                                    > wydepilowanych zachodniej marki katapulcie
                                                  • Gość: Ted® Re: Zdanie IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 03.10.03, 21:50
                                                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim i
                                                    snobistycznym,jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż Marlon Brando i Teresa Orlowski,
                                                    sledzona nieustannie i nękana,iiiiiii - strachliwie zapiszczala swoimi
                                                    frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i,pomimo przenikliwego i przeszywajacego
                                                    tarcia oraz nieprzyzwoitego wręcz swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym
                                                    widokiem obnażonych, szczodrze owłosionych dłoni na swoich świeżo
                                                    wydepilowanych zachodniej marki kremem piersiach, a i
                                                  • Gość: €uropejka Re: Zdanie IP: *.dip.t-dialin.net 03.10.03, 21:56
                                                    Gość portalu: Ted® napisał(a):

                                                    > I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    > wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim i
                                                    > snobistycznym,jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    > wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż Marlon Brando i Teresa Orlowski,
                                                    > sledzona nieustannie i nękana,iiiiiii - strachliwie zapiszczala swoimi
                                                    > frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i,pomimo przenikliwego i przeszywajacego
                                                    > tarcia oraz nieprzyzwoitego wręcz swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym
                                                    > widokiem obnażonych, szczodrze owłosionych dłoni na swoich świeżo
                                                    > wydepilowanych zachodniej marki kremem piersiach, a i w
                                                  • Gość: Ted® Re: Zdanie IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 03.10.03, 22:02
                                                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim i
                                                    snobistycznym,jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż Marlon Brando i Teresa Orlowski,
                                                    sledzona nieustannie i nękana,iiiiiii - strachliwie zapiszczala swoimi
                                                    frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i,pomimo przenikliwego i przeszywajacego
                                                    tarcia oraz nieprzyzwoitego wręcz swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym
                                                    widokiem obnażonych, szczodrze owłosionych dłoni na swoich świeżo
                                                    wydepilowanych zachodniej marki kremem piersiach, a i wyciagnietych
                                                  • Gość: €uropejka Re: Zdanie IP: *.dip.t-dialin.net 03.10.03, 22:03


                                                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim i
                                                    snobistycznym,jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż Marlon Brando i Teresa Orlowski,
                                                    sledzona nieustannie i nękana,iiiiiii - strachliwie zapiszczala swoimi
                                                    frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i,pomimo przenikliwego i przeszywajacego
                                                    tarcia oraz nieprzyzwoitego wręcz swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym
                                                    widokiem obnażonych, szczodrze owłosionych dłoni na swoich świeżo
                                                    wydepilowanych zachodniej marki kremem piersiach, a i wyciagnietych przed
                                                  • Gość: Wiech Re: Zdanie IP: *.tvk.torun.pl / 172.19.15.* 03.10.03, 22:09
                                                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim i
                                                    snobistycznym,jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż Marlon Brando i Teresa Orlowski,
                                                    sledzona nieustannie i nękana,iiiiiii - strachliwie zapiszczala swoimi
                                                    frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i,pomimo przenikliwego i przeszywajacego
                                                    tarcia oraz nieprzyzwoitego wręcz swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym
                                                    widokiem obnażonych, szczodrze owłosionych dłoni na swoich świeżo
                                                    wydepilowanych zachodniej marki kremem piersiach, a i wyciagnietych przed jej



                                                    Marqueza to z nas nie będzie..
                                                    ;)
                                                  • Gość: €uropejka Re: Zdanie IP: *.dip.t-dialin.net 03.10.03, 22:15
                                                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim i
                                                    snobistycznym,jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż Marlon Brando i Teresa Orlowski,
                                                    sledzona nieustannie i nękana,iiiiiii - strachliwie zapiszczala swoimi
                                                    frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i,pomimo przenikliwego i przeszywajacego
                                                    tarcia oraz nieprzyzwoitego wręcz swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym

                                                    widokiem obnażonych, szczodrze owłosionych dłoni na swoich świeżo
                                                    wydepilowanych zachodniej marki kremem piersiach, a i wyciagnietych przed jej
                                                    nienasycone

                                                    >
                                                    > Marqueza to z nas nie będzie..
                                                    > ;)
                                                    Moze napiszemy nowa "Konopielke" :)
                                                  • Gość: Ted® Re: Zdanie IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 03.10.03, 22:20
                                                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim i
                                                    snobistycznym,jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż Marlon Brando i Teresa Orlowski,
                                                    sledzona nieustannie i nękana,iiiiiii - strachliwie zapiszczala swoimi
                                                    frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i,pomimo przenikliwego i przeszywajacego
                                                    tarcia oraz nieprzyzwoitego wręcz swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym
                                                    widokiem obnażonych, szczodrze owłosionych dłoni na swoich świeżo
                                                    wydepilowanych zachodniej marki kremem piersiach, a i wyciagnietych przed jej
                                                    figlarnym


                                                    Wiecha tez nie;)
                                                  • Gość: €uropejka Re: Zdanie IP: *.dip.t-dialin.net 03.10.03, 22:23


                                                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim i
                                                    snobistycznym,jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż Marlon Brando i Teresa Orlowski,
                                                    sledzona nieustannie i nękana,iiiiiii - strachliwie zapiszczala swoimi
                                                    frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i,pomimo przenikliwego i przeszywajacego
                                                    tarcia oraz nieprzyzwoitego wręcz swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym
                                                    widokiem obnażonych, szczodrze owłosionych dłoni na swoich świeżo
                                                    wydepilowanych zachodniej marki kremem piersiach, a i wyciagnietych przed jej
                                                    figlarnym profilem
                                                    >
                                                    >
                                                    > Wiecha tez nie;)
                                                  • Gość: Ted® cenzury potrzeba (ntxt) IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 03.10.03, 22:28
                                                    bo ani marqueza ani wiecha ani
                                                  • Gość: Déjá vu Re: Zdanie IP: mieszko.pl.u* / 62.29.253.* 06.10.03, 08:43
                                                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim i
                                                    snobistycznym,jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż Marlon Brando i Teresa Orlowski,
                                                    była sledzona nieustannie i nękana,iiiiiii - strachliwie zapiszczala swoimi
                                                    frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i,pomimo przenikliwego i przeszywajacego
                                                    tarcia oraz nieprzyzwoitego wręcz swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym
                                                    widokiem obnażonych, szczodrze owłosionych dłoni na swoich świeżo
                                                    wydepilowanych zachodniej marki kremem piersiach, a i wyciagnietych przed jej
                                                    figlarnym profilem
                                                  • Gość: Wiech Re: Zdanie IP: 217.97.134.* 06.10.03, 08:46
                                                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim i
                                                    snobistycznym,jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż Marlon Brando i Teresa Orlowski,
                                                    była sledzona nieustannie i nękana,iiiiiii - strachliwie zapiszczala swoimi
                                                    frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i,pomimo przenikliwego i przeszywajacego
                                                    tarcia oraz nieprzyzwoitego wręcz swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym
                                                    widokiem obnażonych, szczodrze owłosionych dłoni na swoich świeżo
                                                    wydepilowanych zachodniej marki kremem piersiach, a i wyciagnietych przed jej
                                                    figlarnym profilem zwitka
                                                  • ivica Re: Zdanie 06.10.03, 09:24
                                                    Gość portalu: Wiech napisał(a):

                                                    > I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    > wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim i
                                                    > snobistycznym,jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    > wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż Marlon Brando i Teresa Orlowski,
                                                    > była sledzona nieustannie i nękana,iiiiiii - strachliwie zapiszczala swoimi
                                                    > frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i,pomimo przenikliwego i przeszywajacego
                                                    > tarcia oraz nieprzyzwoitego wręcz swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym
                                                    > widokiem obnażonych, szczodrze owłosionych dłoni na swoich świeżo
                                                    > wydepilowanych zachodniej marki kremem piersiach, a i wyciagnietych przed jej
                                                    > figlarnym profilem zwitka gazet
                                                  • Gość: Wiech Re: Zdanie IP: 217.97.134.* 06.10.03, 09:39
                                                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim i
                                                    snobistycznym,jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż Marlon Brando i Teresa Orlowski,
                                                    była sledzona nieustannie i nękana,iiiiiii - strachliwie zapiszczala swoimi
                                                    frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i - pomimo przenikliwego i przeszywajacego
                                                    tarcia oraz nieprzyzwoitego wręcz swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym
                                                    widokiem obnażonych, szczodrze owłosionych dłoni na swoich świeżo
                                                    wydepilowanych zachodniej marki kremem piersiach, a i wyciagnietych przed
                                                    jej figlarnym profilem zwitka gazet ultraprawicowych -


                                                  • Gość: €uropejka Re: Zdanie IP: *.dip.t-dialin.net 06.10.03, 09:48
                                                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim i
                                                    snobistycznym,jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż Marlon Brando i Teresa Orlowski,
                                                    była sledzona nieustannie i nękana,iiiiiii - strachliwie zapiszczala swoimi
                                                    frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i - pomimo przenikliwego i przeszywajacego
                                                    tarcia oraz nieprzyzwoitego wręcz swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym
                                                    widokiem obnażonych, szczodrze owłosionych dłoni na swoich świeżo
                                                    wydepilowanych zachodniej marki kremem piersiach, a i wyciagnietych przed
                                                    jej figlarnym profilem zwitka gazet ultraprawicowych - i


                                                  • Gość: Déjá vu Re: Zdanie IP: mieszko.pl.u* / 62.29.253.* 06.10.03, 09:59
                                                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim i
                                                    snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż Marlon Brando i Teresa Orlowski,
                                                    przebywając była sledzona nieustannie i nękana,iiiiiii - strachliwie
                                                    zapiszczala swoimi frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i - pomimo przenikliwego
                                                    i przeszywajacego tarcia oraz nieprzyzwoitego wręcz swądu rozgrzanego ciała
                                                    podnieconego nagłym widokiem obnażonych, szczodrze owłosionych dłoni na swoich
                                                    świeżo wydepilowanych zachodniej marki kremem piersiach, a i wyciagnietych przed
                                                    jej figlarnym profilem zwitka gazet ultraprawicowych - i





                                                  • ivica Re: Zdanie 06.10.03, 10:16
                                                    Gość portalu: Déjá vu napisał(a):

                                                    > I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    > wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim i
                                                    > snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    > wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż Marlon Brando i Teresa Orlowski,
                                                    > przebywając była sledzona nieustannie i nękana,iiiiiii - strachliwie
                                                    > zapiszczala swoimi frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i - pomimo przenikliwego
                                                    > i przeszywajacego tarcia oraz nieprzyzwoitego wręcz swądu rozgrzanego ciała
                                                    > podnieconego nagłym widokiem obnażonych, szczodrze owłosionych dłoni na swoich
                                                    > świeżo wydepilowanych zachodniej marki kremem piersiach, a i wyciagnietych prze
                                                    > d
                                                    > jej figlarnym profilem zwitka gazet ultraprawicowych - i NIE
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                  • Gość: Déjá vu Re: Zdanie IP: mieszko.pl.u* / 62.29.253.* 06.10.03, 10:28
                                                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim i
                                                    snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż Marlon Brando i Teresa Orlowski,
                                                    przebywając na była sledzona nieustannie i nękana,iiiiiii - strachliwie
                                                    zapiszczala swoimi frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i - pomimo przenikliwego
                                                    i przeszywajacego tarcia oraz nieprzyzwoitego wręcz swądu rozgrzanego ciała
                                                    podnieconego nagłym widokiem obnażonych, szczodrze owłosionych dłoni na swoich
                                                    świeżo wydepilowanych zachodniej marki kremem piersiach, a i wyciagnietych
                                                    przed jej figlarnym profilem zwitka gazet ultraprawicowych - i NIE
                                                  • ivica Re: Zdanie 06.10.03, 10:31
                                                    Gość portalu: Déjá vu napisał(a):

                                                    > I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    > wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim i
                                                    > snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    > wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż Marlon Brando i Teresa Orlowski,
                                                    > przebywając na była sledzona nieustannie i nękana,iiiiiii - strachliwie
                                                    > zapiszczala swoimi frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i - pomimo przenikliwego
                                                    > i przeszywajacego tarcia oraz nieprzyzwoitego wręcz swądu rozgrzanego ciała
                                                    > podnieconego nagłym widokiem obnażonych, szczodrze owłosionych dłoni na swoich
                                                    > świeżo wydepilowanych zachodniej marki kremem piersiach, a i wyciagnietych
                                                    > przed jej figlarnym profilem zwitka gazet ultraprawicowych - i NIE chciala
                                                  • Gość: Déjá vu Re: Zdanie IP: mieszko.pl.u* / 62.29.253.* 06.10.03, 10:56
                                                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim i
                                                    snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż Marlon Brando i Teresa Orlowski,
                                                    przebywając wspólnie na, była sledzona nieustannie i nękana,iiiiiii -
                                                    strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i - pomimo
                                                    przenikliwego i przeszywajacego tarcia oraz nieprzyzwoitego wręcz swądu
                                                    rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem obnażonych, szczodrze
                                                    owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych zachodniej marki kremem
                                                    piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlarnym profilem zwitka gazet
                                                    ultraprawicowych - i NIE chciala


                                                  • Gość: LJane Re: Zdanie IP: *.amb.bydgoszcz.pl 06.10.03, 10:57
                                                    Gość portalu: Déjá vu napisał(a):

                                                    > I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    > wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim i
                                                    > snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    > wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż Marlon Brando i Teresa Orlowski,
                                                    > przebywając wspólnie na, była sledzona nieustannie i nękana,iiiiiii -
                                                    > strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i - pomimo
                                                    > przenikliwego i przeszywajacego tarcia oraz nieprzyzwoitego wręcz swądu
                                                    > rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem obnażonych, szczodrze
                                                    > owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych zachodniej marki kremem
                                                    > piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlarnym profilem zwitka gazet
                                                    > ultraprawicowych - i NIE chciala za


                                                    PS: klucz: skarby, zresztą żadne ;P
                                                    >
                                                    >
                                                  • Gość: Déjá vu Re: Zdanie IP: mieszko.pl.u* / 62.29.253.* 06.10.03, 11:38
                                                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim i
                                                    snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż Marlon Brando i Teresa Orlowski,
                                                    przebywając wspólnie na mistrzostwach, była sledzona nieustannie i
                                                    nękana,iiiiiii - strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi, wielgaśnymi
                                                    zderzakami i - pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia oraz
                                                    nieprzyzwoitego wręcz swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem
                                                    obnażonych, szczodrze owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych
                                                    zachodniej marki kremem piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlarnym
                                                    profilem zwitka gazet ultraprawicowych - i NIE chciala za


                                                  • Gość: LJane Re: Zdanie IP: *.amb.bydgoszcz.pl 06.10.03, 11:39
                                                    Gość portalu: Déjá vu napisał(a):

                                                    > I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    > wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim i
                                                    > snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    > wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż Marlon Brando i Teresa Orlowski,
                                                    > przebywając wspólnie na mistrzostwach, była sledzona nieustannie i
                                                    > nękana,iiiiiii - strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi, wielgaśnymi
                                                    > zderzakami i - pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia oraz
                                                    > nieprzyzwoitego wręcz swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem
                                                    > obnażonych, szczodrze owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych
                                                    > zachodniej marki kremem piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlarnym
                                                    > profilem zwitka gazet ultraprawicowych - i NIE chciala za żadne
                                                  • Gość: Ted® Re: Zdanie IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 06.10.03, 14:20
                                                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim i
                                                    snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż Marlon Brando i Teresa Orlowski,
                                                    przebywając wspólnie na mistrzostwach, była sledzona nieustannie i
                                                    nękana,iiiiiii - strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi, wielgaśnymi
                                                    zderzakami i - pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia oraz
                                                    nieprzyzwoitego wręcz swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem
                                                    obnażonych, szczodrze owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych
                                                    zachodniej marki kremem piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlarnym
                                                    profilem zwitka gazet ultraprawicowych - nie chciala za żadnego

                                                  • Gość: LJane Re: Zdanie IP: *.amb.bydgoszcz.pl 06.10.03, 14:29
                                                    Gość portalu: Ted® napisał(a):

                                                    > I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    > wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim i
                                                    > snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    > wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż Marlon Brando i Teresa Orlowski,
                                                    > przebywając wspólnie na mistrzostwach, była sledzona nieustannie i
                                                    > nękana,iiiiiii - strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi, wielgaśnymi
                                                    > zderzakami i - pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia oraz
                                                    > nieprzyzwoitego wręcz swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem
                                                    > obnażonych, szczodrze owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych
                                                    > zachodniej marki kremem piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlarnym
                                                    > profilem zwitka gazet ultraprawicowych - nie chciala za żadne(go)
                                                    >
                                                  • Gość: Déjá vu Re: Zdanie IP: mieszko.pl.u* / 62.29.253.* 06.10.03, 15:08
                                                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim i
                                                    snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż Marlon Brando i Teresa Orlowski,
                                                    przebywając wspólnie na mistrzostwach, podczas których była śledzona
                                                    nieustannie i nękana,iiiiiii - strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi,
                                                    wielgaśnymi zderzakami i - pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia oraz
                                                    nieprzyzwoitego wręcz swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem
                                                    obnażonych, szczodrze owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych
                                                    zachodniej marki kremem piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlarnym
                                                    profilem zwitka gazet ultraprawicowych - nie chciala za żadne(go)




                                                  • ivica Re: Zdanie 06.10.03, 15:14
                                                    Gość portalu: Déjá vu napisał(a):

                                                    > I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    > wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim i
                                                    > snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    > wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż Marlon Brando i Teresa Orlowski,
                                                    > przebywając wspólnie na mistrzostwach, podczas których była śledzona
                                                    > nieustannie i nękana,iiiiiii - wieczorem strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi,
                                                    > wielgaśnymi zderzakami i - pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia oraz
                                                    > nieprzyzwoitego wręcz swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem
                                                    > obnażonych, szczodrze owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych
                                                    > zachodniej marki kremem piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlarnym
                                                    > profilem zwitka gazet ultraprawicowych - nie chciala za żadne(go)
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                  • Gość: LJane Nie rozumiem 2ch, 3ch ostatnich postów? (ntxt) IP: *.telsten.com / 10.22.5.* 06.10.03, 21:17
                                                  • Gość: Ted® Zdanie IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 06.10.03, 21:31
                                                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim i
                                                    snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż Marlon Brando i Teresa Orlowski,
                                                    przebywając wspólnie na mistrzostwach, była sledzona nieustannie i
                                                    nękana,iiiiiii - strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi, wielgaśnymi
                                                    zderzakami i - pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia oraz
                                                    nieprzyzwoitego wręcz swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem
                                                    obnażonych, szczodrze owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych
                                                    zachodniej marki kremem piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlarnym
                                                    profilem zwitka gazet ultraprawicowych - nie chciala za żadnego ze

                                                  • Gość: €uropejka Re: Zdanie IP: *.dip.t-dialin.net 06.10.03, 21:39


                                                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim i
                                                    snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż Marlon Brando i Teresa Orlowski,
                                                    przebywając wspólnie na mistrzostwach, była sledzona nieustannie i
                                                    nękana,iiiiiii - strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi, wielgaśnymi
                                                    zderzakami i - pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia oraz
                                                    nieprzyzwoitego wręcz swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem
                                                    obnażonych, szczodrze owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych
                                                    zachodniej marki kremem piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlarnym
                                                    profilem zwitka gazet ultraprawicowych - nie chciala za żadnego ze swoich

                                                  • Gość: LJane Re: Zdanie IP: *.telsten.com / 10.22.5.* 06.10.03, 21:40
                                                    Gość portalu: €uropejka napisał(a):

                                                    >
                                                    >
                                                    > I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    > wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim i
                                                    > snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    > wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż Marlon Brando i Teresa Orlowski,
                                                    > przebywając wspólnie na mistrzostwach, była sledzona nieustannie i
                                                    > nękana,iiiiiii - strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi, wielgaśnymi
                                                    > zderzakami i - pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia oraz
                                                    > nieprzyzwoitego wręcz swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem
                                                    > obnażonych, szczodrze owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych
                                                    > zachodniej marki kremem piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlarnym
                                                    > profilem zwitka gazet ultraprawicowych - nie chciala za żadnego ze swoich
                                                    bezkonkurencyjnych
                                                    >
                                                  • Gość: Ted® Re: Zdanie IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 06.10.03, 21:41
                                                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim i
                                                    snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż Marlon Brando i Teresa Orlowski,
                                                    przebywając wspólnie na mistrzostwach, była sledzona nieustannie i
                                                    nękana,iiiiiii - strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi, wielgaśnymi
                                                    zderzakami i - pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia oraz
                                                    nieprzyzwoitego wręcz swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem
                                                    obnażonych, szczodrze owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych
                                                    zachodniej marki kremem piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlarnym
                                                    profilem zwitka gazet ultraprawicowych - nie chciala za żadnego ze swoich
                                                    przesladowcow
                                                  • Gość: LJane Qrcze, Ted, nie jestes tu sam NO (ntxt) IP: *.telsten.com / 10.22.5.* 06.10.03, 21:44
                                                  • Gość: Wiech Re: Zdanie IP: *.tvk.torun.pl / 172.19.15.* 06.10.03, 21:54


                                                    a co z Marlonem?!..


                                                  • Gość: LJane No własnie: co z Marlonem? (ntxt) IP: *.telsten.com / 10.22.5.* 06.10.03, 22:03
                                                  • Gość: Ted® Re: Zdanie IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 06.10.03, 22:04
                                                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim i
                                                    snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż Marlon Brando i Teresa Orlowski,
                                                    przebywając wspólnie na mistrzostwach, była sledzona nieustannie i
                                                    nękana,iiiiiii - strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi, wielgaśnymi
                                                    zderzakami i - pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia oraz
                                                    nieprzyzwoitego wręcz swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem
                                                    obnażonych, szczodrze owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych
                                                    zachodniej marki kremem piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlarnym
                                                    profilem zwitka gazet ultraprawicowych - nie chciala za żadnego ze swoich
                                                    przesladowcow, bezkonkurencyjnych w


                                                    a Marlon czeka
                                                  • Gość: LJane Re: Zdanie IP: *.telsten.com / 10.22.5.* 06.10.03, 22:06
                                                    Gość portalu: Ted® napisał(a):

                                                    > I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    > wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim i
                                                    > snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    > wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż Marlon Brando i Teresa Orlowski,
                                                    > przebywając wspólnie na mistrzostwach, była sledzona nieustannie i
                                                    > nękana,iiiiiii - strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi, wielgaśnymi
                                                    > zderzakami i - pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia oraz
                                                    > nieprzyzwoitego wręcz swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem
                                                    > obnażonych, szczodrze owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych
                                                    > zachodniej marki kremem piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlarnym
                                                    > profilem zwitka gazet ultraprawicowych - nie chciala za żadnego ze swoich
                                                    > przesladowcow, bezkonkurencyjnych w swojej
                                                    >
                                                    >
                                                    > a Marlon czeka
                                                  • Gość: Déjá vu Re: Zdanie IP: mieszko.pl.u* / 62.29.253.* 07.10.03, 09:53
                                                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim
                                                    i snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
                                                    Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, była sledzona nieustannie i
                                                    nękana,iiiiiii - strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi, wielgaśnymi
                                                    zderzakami i - pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia oraz
                                                    nieprzyzwoitego wręcz swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem
                                                    obnażonych, szczodrze owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych
                                                    zachodniej marki kremem piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlarnym
                                                    profilem zwitka gazet ultraprawicowych - nie chciala za żadnego ze swoich
                                                    przesladowcow, bezkonkurencyjnych w swojej

                                                    >
                                                    > a boski Marlon czeka

                                                  • Gość: €uropejka Re: Zdanie IP: *.dip.t-dialin.net 07.10.03, 09:58

                                                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim
                                                    i snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
                                                    Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, była sledzona nieustannie i
                                                    nękana,iiiiiii - strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi, wielgaśnymi
                                                    zderzakami i - pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia oraz
                                                    nieprzyzwoitego wręcz swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem
                                                    obnażonych, szczodrze owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych
                                                    zachodniej marki kremem piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlarnym
                                                    profilem zwitka gazet ultraprawicowych - nie chciala za żadnego ze swoich
                                                    przesladowcow, bezkonkurencyjnych w swojej nachalnosci

                                                  • Gość: LJane Re: Zdanie IP: *.amb.bydgoszcz.pl 07.10.03, 10:25
                                                    Gość portalu: €uropejka napisał(a):

                                                    >
                                                    > I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    > wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim
                                                    > i snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    > wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
                                                    > Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, była sledzona nieustannie i
                                                    > nękana,iiiiiii - strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi, wielgaśnymi
                                                    > zderzakami i - pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia oraz
                                                    > nieprzyzwoitego wręcz swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem
                                                    > obnażonych, szczodrze owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych
                                                    > zachodniej marki kremem piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlarnym
                                                    > profilem zwitka gazet ultraprawicowych - nie chciala za żadnego ze swoich
                                                    > przesladowcow, bezkonkurencyjnych w swojej nachalnosci i

                                                    PS: "... bezkonkurencyjny w swojej bezkonkurencyjności8" - taką miałam ideę ;P
                                                    Ale to nic ;)

                                                  • Gość: Déjá vu Re: Zdanie IP: mieszko.pl.u* / 62.29.253.* 07.10.03, 10:56
                                                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim
                                                    i snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
                                                    Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których była sledzona
                                                    nieustannie i nękana,iiiiiii - strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi,
                                                    wielgaśnymi zderzakami i - pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia oraz
                                                    nieprzyzwoitego wręcz swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem
                                                    obnażonych, szczodrze owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych
                                                    zachodniej marki kremem piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlarnym
                                                    profilem zwitka gazet ultraprawicowych - nie chciala za żadnego ze swoich
                                                    przesladowcow, bezkonkurencyjnych w swojej nachalnosci i

                                                  • Gość: LJane Re: Zdanie IP: *.amb.bydgoszcz.pl 07.10.03, 11:23
                                                    Gość portalu: Déjá vu napisał(a):

                                                    > I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    > wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim
                                                    > i snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    > wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
                                                    > Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których była sledzona
                                                    > nieustannie i nękana,iiiiiii - strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi,
                                                    > wielgaśnymi zderzakami i - pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia oraz
                                                    > nieprzyzwoitego wręcz swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem
                                                    > obnażonych, szczodrze owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych
                                                    > zachodniej marki kremem piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlarnym
                                                    > profilem zwitka gazet ultraprawicowych - nie chciala za żadnego ze swoich
                                                    > przesladowcow, bezkonkurencyjnych w swojej nachalnosci i chorobliwej
                                                    >
                                                  • Gość: Déjá vu Re: Zdanie IP: mieszko.pl.u* / 62.29.253.* 07.10.03, 11:36
                                                    > I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    > wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim
                                                    > i snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    > wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
                                                    > Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których była sledzona
                                                    > nieustannie i nękana,iiiiiii - strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi,
                                                    > wielgaśnymi zderzakami i - pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia oraz
                                                    > nieprzyzwoitego wręcz swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem
                                                    > obnażonych, szczodrze owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych
                                                    > zachodniej marki kremem piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlarnym
                                                    > profilem zwitka gazet ultraprawicowych - nie chciala za żadnego ze swoich
                                                    > przesladowcow, bezkonkurencyjnych w swojej nachalnosci i chorobliwej wręcz
                                                  • Gość: €uropejka Re: Zdanie IP: *.dip.t-dialin.net 07.10.03, 11:39


                                                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim

                                                    i snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
                                                    Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których była sledzona
                                                    nieustannie i nękana,iiiiiii - strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi,
                                                    wielgaśnymi zderzakami i - pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia o
                                                    raz nieprzyzwoitego wręcz swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem
                                                    obnażonych, szczodrze owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych
                                                    zachodniej marki kremem piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlarnym
                                                    profilem zwitka gazet ultraprawicowych - nie chciala za żadnego ze swoich
                                                    przesladowcow, bezkonkurencyjnych w swojej nachalnosci i chorobliwej wręcz
                                                    manii
                                                  • Gość: Ted® Re: Zdanie IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 07.10.03, 12:00
                                                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim

                                                    i snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
                                                    Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których była sledzona
                                                    nieustannie i nękana,iiiiiii - strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi,
                                                    wielgaśnymi zderzakami i - pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia o
                                                    raz nieprzyzwoitego wręcz swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem
                                                    obnażonych, szczodrze owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych
                                                    zachodniej marki kremem piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlarnym
                                                    profilem zwitka gazet ultraprawicowych - nie chciala za żadnego ze swoich
                                                    przesladowcow, bezkonkurencyjnych w swojej nachalnosci i chorobliwej wręcz
                                                    manii podgladania
                                                  • ivica Re: Zdanie 07.10.03, 13:21
                                                    Gość portalu: Ted? napisał(a):

                                                    > I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    > wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim
                                                    >
                                                    > i snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    > wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
                                                    > Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których była sledzona
                                                    > nieustannie i nękana,iiiiiii - strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi,
                                                    > wielgaśnymi zderzakami i - pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia o
                                                    > raz nieprzyzwoitego wręcz swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem
                                                    > obnażonych, szczodrze owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych
                                                    > zachodniej marki kremem piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlarnym
                                                    > profilem zwitka gazet ultraprawicowych - nie chciala za żadnego ze swoich
                                                    > przesladowcow wyjść, bezkonkurencyjnych w swojej nachalnosci i chorobliwej wręcz
                                                    > manii podgladania
                                                  • Gość: Déjá vu Re: Zdanie IP: mieszko.pl.u* / 62.29.253.* 07.10.03, 13:28
                                                    > I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    > wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim
                                                    > i snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    > wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
                                                    > Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta była sledzona
                                                    > nieustannie i nękana,iiiiiii - strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi,
                                                    > wielgaśnymi zderzakami i - pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia o
                                                    > raz nieprzyzwoitego wręcz swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem
                                                    > obnażonych, szczodrze owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych
                                                    > zachodniej marki kremem piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlarnym
                                                    > profilem zwitka gazet ultraprawicowych - nie chciala za żadnego ze swoich
                                                    > przesladowcow wyjść, bezkonkurencyjnych w swojej nachalnosci i chorobliwej
                                                    wręcz
                                                    > manii podgladania
                                                  • ivica Re: Zdanie 07.10.03, 13:40
                                                    Gość portalu: Déjá vu napisał(a):

                                                    > > I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    > > wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim
                                                    > > i snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    > > wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
                                                    > > Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta była sledzo
                                                    > na
                                                    > > nieustannie i nękana,iiiiiii - strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi,
                                                    > > wielgaśnymi zderzakami i - pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia o
                                                    > > raz nieprzyzwoitego wręcz swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym wido
                                                    > kiem
                                                    > > obnażonych, szczodrze owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych
                                                    > > zachodniej marki kremem piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlarnym
                                                    > > profilem zwitka gazet ultraprawicowych - nie chciala za żadnego ze swoich
                                                    > > przesladowcow wyjść za, bezkonkurencyjnych w swojej nachalnosci i chorobliwej
                                                    >
                                                    > wręcz
                                                    > > manii podgladania
                                                  • Gość: Déjá vu Re: Zdanie IP: mieszko.pl.u* / 62.29.253.* 07.10.03, 14:25
                                                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim
                                                    i snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
                                                    Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta elektryzujaca
                                                    była sledzona nieustannie i nękana,iiiiiii - strachliwie zapiszczala swoimi
                                                    frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i - pomimo przenikliwego i przeszywajacego
                                                    tarcia o raz nieprzyzwoitego wręcz swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym
                                                    widokiem obnażonych, szczodrze owłosionych dłoni na swoich świeżo
                                                    wydepilowanych zachodniej marki kremem piersiach, a i wyciagnietych przed jej
                                                    figlarnym profilem zwitka gazet ultraprawicowych - nie chciala za żadnego ze
                                                    swoich przesladowcow wyjść za, bezkonkurencyjnych w swojej nachalnosci i
                                                    chorobliwej wręcz manii podgladania


                                                  • Gość: LJane Re: Zdanie IP: *.amb.bydgoszcz.pl 07.10.03, 14:27
                                                    Gość portalu: Déjá vu napisał(a):

                                                    > I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    > wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim
                                                    > i snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    > wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
                                                    > Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta elektryzujaca
                                                    > była sledzona nieustannie i nękana,iiiiiii - strachliwie zapiszczala swoimi
                                                    > frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i - pomimo przenikliwego i przeszywajacego
                                                    > tarcia o raz nieprzyzwoitego wręcz swądu rozgrzanego ciała podnieconego
                                                    nagłym
                                                    > widokiem obnażonych, szczodrze owłosionych dłoni na swoich świeżo
                                                    > wydepilowanych zachodniej marki kremem piersiach, a i wyciagnietych przed jej
                                                    > figlarnym profilem zwitka gazet ultraprawicowych - nie chciala za żadnego ze
                                                    > swoich przesladowcow wyjść za, bezkonkurencyjnych w swojej nachalnosci i
                                                    > chorobliwej wręcz manii podgladania
                                                    >
                                                    >
                                                  • Gość: €uropejka Re: Zdanie IP: *.dip.t-dialin.net 07.10.03, 14:44
                                                    Gość portalu: LJane napisał(a):

                                                    > Gość portalu: Déjá vu napisał(a):
                                                    >
                                                    > > I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    > > wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim
                                                    > > i snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    > > wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
                                                    > > Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta elektryzuja
                                                    > ca
                                                    > > była sledzona nieustannie i nękana,iiiiiii - strachliwie zapiszczala swoim
                                                    > i
                                                    > > frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i - pomimo przenikliwego i przeszywajac
                                                    > ego
                                                    > > tarcia o raz nieprzyzwoitego wręcz swądu rozgrzanego ciała podnieconego
                                                    > nagłym
                                                    > > widokiem obnażonych, szczodrze owłosionych dłoni na swoich świeżo
                                                    > > wydepilowanych zachodniej marki kremem piersiach, a i wyciagnietych przed
                                                    > jej
                                                    > > figlarnym profilem zwitka gazet ultraprawicowych - nie chciala za żadnego
                                                    > ze
                                                    > > swoich przesladowcow wyjść za, bezkonkurencyjnych w swojej nachalnosci i
                                                    > > chorobliwej wręcz manii podgladania
                                                    > >
                                                    > >

                                                    eeee tam, meczcie sie sami, ide czytac,
                                                    moze mnie natchnie :)
                                                  • ivica Re: Zdanie 07.10.03, 14:48
                                                    Gość portalu: ?uropejka napisał(a):

                                                    > Gość portalu: LJane napisał(a):
                                                    >
                                                    > > Gość portalu: Déjá vu napisał(a):
                                                    > >
                                                    > > > I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydze
                                                    > niu
                                                    > > > wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej elega
                                                    > nckim
                                                    > > > i snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    > > > wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Tere
                                                    > sa
                                                    > > > Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta elektr
                                                    > yzuja
                                                    > > ca
                                                    > > > była sledzona nieustannie i nękana,iiiiiii - strachliwie zapiszczala
                                                    > swoim
                                                    > > i
                                                    > > > frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i - pomimo przenikliwego i przeszy
                                                    > wajac
                                                    > > ego
                                                    > > > tarcia o raz nieprzyzwoitego wręcz swądu rozgrzanego ciała podniecone
                                                    > go
                                                    > > nagłym
                                                    > > > widokiem obnażonych, szczodrze owłosionych dłoni na swoich świeżo
                                                    > > > wydepilowanych zachodniej marki kremem piersiach, a i wyciagnietych p
                                                    > rzed
                                                    > > jej
                                                    > > > figlarnym profilem zwitka gazet ultraprawicowych - nie chciala za żad
                                                    > nego
                                                    > > ze
                                                    > > > swoich przesladowcow wyjść za mąż, bezkonkurencyjnych w swojej nachalnosc
                                                    > i i
                                                    > > > chorobliwej wręcz manii podgladania
                                                    > > >
                                                    > > >
                                                    >
                                                    > eeee tam, meczcie sie sami, ide czytac,
                                                    > moze mnie natchnie :)
                                                  • Gość: Déjá vu Re: Zdanie IP: mieszko.pl.u* / 62.29.253.* 07.10.03, 16:24
                                                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim
                                                    i snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
                                                    Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta elektryzujaca
                                                    kobieta była sledzona nieustannie i nękana,iiiiiii - strachliwie zapiszczala
                                                    swoim i frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i - pomimo przenikliwego i
                                                    przeszywajacego tarcia o raz nieprzyzwoitego wręcz swądu rozgrzanego ciała
                                                    podnieconego nagłym widokiem obnażonych, szczodrze owłosionych dłoni na swoich
                                                    świeżo wydepilowanych zachodniej marki kremem piersiach, a i wyciagnietych
                                                    przed jej figlarnym profilem zwitka gazet ultraprawicowych - nie chciala za
                                                    żadnego ze swoich przesladowcow wyjść za mąż, bezkonkurencyjnych w swojej
                                                    nachalnosci i chorobliwej wręcz manii podgladania
                                                  • Gość: ochman Re: Zdanie IP: 81.5.171.* 07.10.03, 16:26
                                                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim
                                                    i snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
                                                    Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta elektryzujaca
                                                    kobieta była sledzona nieustannie i nękana,iiiiiii - strachliwie zapiszczala
                                                    swoim i frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i - pomimo przenikliwego i
                                                    przeszywajacego tarcia o raz nieprzyzwoitego wręcz swądu rozgrzanego ciała
                                                    podnieconego nagłym widokiem obnażonych, szczodrze owłosionych dłoni na swoich
                                                    świeżo wydepilowanych zachodniej marki kremem piersiach, a i wyciagnietych
                                                    przed jej figlarnym profilem zwitka gazet ultraprawicowych - nie chciala za
                                                    żadnego ze swoich przesladowcow wyjść za mąż, bezkonkurencyjnych w swojej
                                                    nachalnosci i chorobliwej wręcz manii podgladania pajączków
                                                  • Gość: LJane Re: Zdanie IP: *.telsten.com / 10.22.5.* 07.10.03, 17:10
                                                    Gość portalu: ochman napisał(a):

                                                    > I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    > wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim
                                                    > i snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    > wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
                                                    > Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta elektryzujaca
                                                    > kobieta była sledzona nieustannie i nękana,iiiiiii - strachliwie zapiszczala
                                                    > swoim i frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i - pomimo przenikliwego i
                                                    > przeszywajacego tarcia o raz nieprzyzwoitego wręcz swądu rozgrzanego ciała
                                                    > podnieconego nagłym widokiem obnażonych, szczodrze owłosionych dłoni na
                                                    swoich
                                                    > świeżo wydepilowanych zachodniej marki kremem piersiach, a i wyciagnietych
                                                    > przed jej figlarnym profilem zwitka gazet ultraprawicowych - nie chciala za
                                                    > żadnego ze swoich przesladowcow wyjść za mąż, bezkonkurencyjnych w swojej
                                                    > nachalnosci i chorobliwej wręcz manii podgladania pajączków w
                                                  • Gość: €uropejka Re: Zdanie IP: *.dip.t-dialin.net 07.10.03, 22:13

                                                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim
                                                    i snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
                                                    Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta elektryzuja
                                                    ca kobieta była sledzona nieustannie i nękana,iiiiiii - strachliwie zapiszcza
                                                    la swoim i frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i - pomimo przenikliwego i
                                                    przeszywajacego tarcia o raz nieprzyzwoitego wręcz swądu rozgrzanego ciała
                                                    podnieconego nagłym widokiem obnażonych, szczodrze owłosionych dłoni na
                                                    swoich świeżo wydepilowanych zachodniej marki kremem piersiach, a i
                                                    wyciagnietych przed jej figlarnym profilem zwitka gazet ultraprawicowych - nie
                                                    chciala z a żadnego ze swoich przesladowcow wyjść za mąż, bezkonkurencyjnych w
                                                    swojej nachalnosci i chorobliwej wręcz manii podgladania pajączków w
                                                    skrzetnie
                                                  • Gość: LJane Re: Zdanie IP: *.telsten.com / 10.22.5.* 07.10.03, 23:00
                                                    Gość portalu: €uropejka napisał(a):

                                                    >
                                                    > I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    > wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim
                                                    > i snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    > wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
                                                    > Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta elektryzuja
                                                    > ca kobieta była sledzona nieustannie i nękana,iiiiiii - strachliwie zapiszcza
                                                    > la swoim i frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i - pomimo przenikliwego i
                                                    > przeszywajacego tarcia o raz nieprzyzwoitego wręcz swądu rozgrzanego ciała
                                                    > podnieconego nagłym widokiem obnażonych, szczodrze owłosionych dłoni na
                                                    > swoich świeżo wydepilowanych zachodniej marki kremem piersiach, a i
                                                    > wyciagnietych przed jej figlarnym profilem zwitka gazet ultraprawicowych -
                                                    nie
                                                    >
                                                    > chciala z a żadnego ze swoich przesladowcow wyjść za mąż, bezkonkurencyjnych
                                                    w
                                                    >
                                                    > swojej nachalnosci i chorobliwej wręcz manii podgladania pajączków w
                                                    > skrzetnie ukrywanej
                                                  • Gość: ochman Re: Zdanie IP: 81.168.36.* 07.10.03, 23:20
                                                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim
                                                    i snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
                                                    Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta elektryzuja
                                                    ca kobieta była sledzona nieustannie i nękana,iiiiiii - strachliwie zapiszcza
                                                    la swoim i frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i - pomimo przenikliwego i
                                                    przeszywajacego tarcia o raz nieprzyzwoitego wręcz swądu rozgrzanego ciała
                                                    podnieconego nagłym widokiem obnażonych, szczodrze owłosionych dłoni na
                                                    swoich świeżo wydepilowanych zachodniej marki kremem piersiach, a i
                                                    wyciagnietych przed jej figlarnym profilem zwitka gazet ultraprawicowych - nie
                                                    chciala z a żadnego ze swoich przesladowcow wyjść za mąż, bezkonkurencyjnych w
                                                    swojej nachalnosci i chorobliwej wręcz manii podgladania pajączków w
                                                    skrzetnie ukrywanej jajecznicy
                                                  • Gość: LJane "Jajecznicy"? ;) (ntxt) IP: *.amb.bydgoszcz.pl 08.10.03, 07:58
                                                  • Gość: Déjá vu Re: "Jajecznicy"? ;) (ntxt) IP: mieszko.pl.u* / 62.29.253.* 08.10.03, 08:13
                                                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim
                                                    i snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
                                                    Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta elektryzuja
                                                    ca kobieta była sledzona nieustannie i nękana,iiiiiii - strachliwie zapiszcza
                                                    la swoim i frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i - pomimo przenikliwego i
                                                    przeszywajacego tarcia o raz nieprzyzwoitego wręcz swądu rozgrzanego ciała
                                                    podnieconego nagłym widokiem obnażonych, szczodrze owłosionych dłoni na
                                                    swoich świeżo wydepilowanych zachodniej marki kremem piersiach, a i
                                                    wyciagnietych przed jej figlarnym profilem zwitka gazet ultraprawicowych - nie
                                                    chciala z a żadnego ze swoich przesladowcow wyjść za mąż, bezkonkurencyjnych w
                                                    swojej nachalnosci i chorobliwej wręcz manii podgladania pajączków w
                                                    skrzetnie ukrywanej jajecznicy, która
                                                  • Gość: €uropejka Re: 'Jajecznicy'? ;) (ntxt) IP: *.dip.t-dialin.net 08.10.03, 08:35


                                                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim
                                                    i snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
                                                    Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta elektryzuja
                                                    ca kobieta była sledzona nieustannie i nękana,iiiiiii - strachliwie zapiszcza
                                                    la swoim i frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i - pomimo przenikliwego i
                                                    przeszywajacego tarcia o raz nieprzyzwoitego wręcz swądu rozgrzanego ciała
                                                    podnieconego nagłym widokiem obnażonych, szczodrze owłosionych dłoni na
                                                    swoich świeżo wydepilowanych zachodniej marki kremem piersiach, a i
                                                    wyciagnietych przed jej figlarnym profilem zwitka gazet ultraprawicowych - nie
                                                    chciala z a żadnego ze swoich przesladowcow wyjść za mąż, bezkonkurencyjnych w
                                                    swojej nachalnosci i chorobliwej wręcz manii podgladania pajączków w
                                                    skrzetnie ukrywanej jajecznicy, która rozdeptana
                                                  • Gość: Déjá vu Re: Zdanie IP: mieszko.pl.u* / 62.29.253.* 08.10.03, 08:52
                                                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim
                                                    i snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
                                                    Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta elektryzuja
                                                    ca kobieta była sledzona nieustannie i nękana,iiiiiii - strachliwie zapiszcza
                                                    la swoim i frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i - pomimo przenikliwego i
                                                    przeszywajacego tarcia o raz nieprzyzwoitego wręcz swądu rozgrzanego ciała
                                                    podnieconego nagłym widokiem obnażonych, szczodrze owłosionych dłoni na
                                                    swoich świeżo wydepilowanych zachodniej marki kremem piersiach, a i
                                                    wyciagnietych przed jej figlarnym profilem zwitka gazet ultraprawicowych - nie
                                                    chciala z a żadnego ze swoich przesladowcow wyjść za mąż, bezkonkurencyjnych w
                                                    swojej nachalnosci i chorobliwej wręcz manii podgladania pajączków w
                                                    skrzetnie ukrywanej jajecznicy, która rozdeptana utkwiła



                                                  • Gość: €uropejka Re: Zdanie IP: *.dip.t-dialin.net 08.10.03, 09:32
                                                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim
                                                    i snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
                                                    Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta elektryzuja
                                                    ca kobieta była sledzona nieustannie i nękana,iiiiiii - strachliwie zapiszcza
                                                    la swoim i frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i - pomimo przenikliwego i
                                                    przeszywajacego tarcia o raz nieprzyzwoitego wręcz swądu rozgrzanego ciała
                                                    podnieconego nagłym widokiem obnażonych, szczodrze owłosionych dłoni na
                                                    swoich świeżo wydepilowanych zachodniej marki kremem piersiach, a i
                                                    wyciagnietych przed jej figlarnym profilem zwitka gazet ultraprawicowych - nie
                                                    chciala z a żadnego ze swoich przesladowcow wyjść za mąż, bezkonkurencyjnych w
                                                    swojej nachalnosci i chorobliwej wręcz manii podgladania pajączków w
                                                    skrzetnie ukrywanej jajecznicy, która rozdeptana utkwiła w

                                                    >
                                                    >
                                                  • Gość: ochman Re: Zdanie IP: 81.5.171.* 08.10.03, 09:45
                                                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim
                                                    i snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
                                                    Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta elektryzuja
                                                    ca kobieta była sledzona nieustannie i nękana,iiiiiii - strachliwie zapiszcza
                                                    la swoim i frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i - pomimo przenikliwego i
                                                    przeszywajacego tarcia o raz nieprzyzwoitego wręcz swądu rozgrzanego ciała
                                                    podnieconego nagłym widokiem obnażonych, szczodrze owłosionych dłoni na
                                                    swoich świeżo wydepilowanych zachodniej marki kremem piersiach, a i
                                                    wyciagnietych przed jej figlarnym profilem zwitka gazet ultraprawicowych - nie
                                                    chciala z a żadnego ze swoich przesladowcow wyjść za mąż, bezkonkurencyjnych w
                                                    swojej nachalnosci i chorobliwej wręcz manii podgladania pajączków w
                                                    skrzetnie ukrywanej jajecznicy, która rozdeptana utkwiła w atramentowej
                                                  • Gość: Déjá vu Re: Zdanie IP: mieszko.pl.u* / 62.29.253.* 08.10.03, 09:54
                                                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim
                                                    i snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
                                                    Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta elektryzuja
                                                    ca kobieta była sledzona nieustannie i nękana,iiiiiii - strachliwie zapiszcza
                                                    la swoim i frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i - pomimo przenikliwego i
                                                    przeszywajacego tarcia o raz nieprzyzwoitego wręcz swądu rozgrzanego ciała
                                                    podnieconego nagłym widokiem obnażonych, szczodrze owłosionych dłoni na
                                                    swoich świeżo wydepilowanych zachodniej marki kremem piersiach, a i
                                                    wyciagnietych przed jej figlarnym profilem zwitka gazet ultraprawicowych - nie
                                                    chciala z a żadnego ze swoich przesladowcow wyjść za mąż, bezkonkurencyjnych w
                                                    swojej nachalnosci i chorobliwej wręcz manii podgladania pajączków w
                                                    skrzetnie ukrywanej jajecznicy, która rozdeptana utkwiła w atramentowej
                                                    marynarce


                                                  • Gość: LJane Re: Zdanie IP: *.amb.bydgoszcz.pl 08.10.03, 09:57
                                                    Gość portalu: Déjá vu napisał(a):

                                                    > I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    > wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim
                                                    > i snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    > wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
                                                    > Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta elektryzuja
                                                    > ca kobieta była sledzona nieustannie i nękana,iiiiiii - strachliwie zapiszcza
                                                    > la swoim i frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i - pomimo przenikliwego i
                                                    > przeszywajacego tarcia o raz nieprzyzwoitego wręcz swądu rozgrzanego ciała
                                                    > podnieconego nagłym widokiem obnażonych, szczodrze owłosionych dłoni na
                                                    > swoich świeżo wydepilowanych zachodniej marki kremem piersiach, a i
                                                    > wyciagnietych przed jej figlarnym profilem zwitka gazet ultraprawicowych -
                                                    nie
                                                    > chciala z a żadnego ze swoich przesladowcow wyjść za mąż, bezkonkurencyjnych
                                                    w
                                                    > swojej nachalnosci i chorobliwej wręcz manii podgladania pajączków w
                                                    > skrzetnie ukrywanej jajecznicy, która rozdeptana utkwiła w atramentowej
                                                    > marynarce, z
                                                    >
                                                    >
                                                  • Gość: €uropejka Re: Zdanie IP: *.dip.t-dialin.net 08.10.03, 09:58
                                                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim
                                                    i snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
                                                    Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta elektryzuja
                                                    ca kobieta była sledzona nieustannie i nękana,iiiiiii - strachliwie zapiszcza
                                                    la swoim i frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i - pomimo przenikliwego i
                                                    przeszywajacego tarcia o raz nieprzyzwoitego wręcz swądu rozgrzanego ciała
                                                    podnieconego nagłym widokiem obnażonych, szczodrze owłosionych dłoni na
                                                    swoich świeżo wydepilowanych zachodniej marki kremem piersiach, a i
                                                    wyciagnietych przed jej figlarnym profilem zwitka gazet ultraprawicowych - nie
                                                    chciala z a żadnego ze swoich przesladowcow wyjść za mąż, bezkonkurencyjnych w
                                                    swojej nachalnosci i chorobliwej wręcz manii podgladania pajączków w
                                                    skrzetnie ukrywanej jajecznicy, która rozdeptana utkwiła w atramentowej
                                                    marynarce bezladnie


                                                  • Gość: LJane "Bezładnie", czy bezWładnie, Ojro? (ntxt) IP: *.amb.bydgoszcz.pl 08.10.03, 10:00
                                                  • Gość: Déjá vu Re: Zdanie IP: mieszko.pl.u* / 62.29.253.* 08.10.03, 10:13
                                                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim
                                                    i snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
                                                    Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta elektryzuja
                                                    ca kobieta była sledzona nieustannie i nękana,iiiiiii - strachliwie zapiszcza
                                                    la swoim i frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i - pomimo przenikliwego i
                                                    przeszywajacego tarcia o raz nieprzyzwoitego wręcz swądu rozgrzanego ciała
                                                    podnieconego nagłym widokiem obnażonych, szczodrze owłosionych dłoni na
                                                    swoich świeżo wydepilowanych zachodniej marki kremem piersiach, a i
                                                    wyciagnietych przed jej figlarnym profilem zwitka gazet ultraprawicowych - nie
                                                    chciala z a żadnego ze swoich przesladowcow wyjść za mąż, bezkonkurencyjnych w
                                                    swojej nachalnosci i chorobliwej wręcz manii podgladania pajączków w
                                                    skrzetnie ukrywanej jajecznicy, która rozdeptana utkwiła w atramentowej
                                                    marynarce Marlona bezladnie





                                                  • Gość: €uropejka Re: Zdanie IP: *.dip.t-dialin.net 08.10.03, 19:19


                                                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim
                                                    i snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
                                                    Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta elektryzuja
                                                    ca kobieta była sledzona nieustannie i nękana,iiiiiii - strachliwie zapiszcza
                                                    la swoim i frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i - pomimo przenikliwego i
                                                    przeszywajacego tarcia o raz nieprzyzwoitego wręcz swądu rozgrzanego ciała
                                                    podnieconego nagłym widokiem obnażonych, szczodrze owłosionych dłoni na
                                                    swoich świeżo wydepilowanych zachodniej marki kremem piersiach, a i
                                                    wyciagnietych przed jej figlarnym profilem zwitka gazet ultraprawicowych - nie
                                                    chciala z a żadnego ze swoich przesladowcow wyjść za mąż, bezkonkurencyjnych w
                                                    swojej nachalnosci i chorobliwej wręcz manii podgladania pajączków w
                                                    skrzetnie ukrywanej jajecznicy, która rozdeptana utkwiła w atramentowej
                                                    marynarce Marlona bezladnie zarzuconej

                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                  • Gość: czesiu Re: Zdanie IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 08.10.03, 19:37
                                                    Gość portalu: ?uropejka napisał(a):

                                                    >
                                                    >
                                                    > I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    > wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim
                                                    > i snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    > wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
                                                    > Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta elektryzuja
                                                    > ca kobieta była sledzona nieustannie i nękana,iiiiiii - strachliwie zapiszcza
                                                    > la swoim i frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i - pomimo przenikliwego i
                                                    > przeszywajacego tarcia o raz nieprzyzwoitego wręcz swądu rozgrzanego ciała
                                                    > podnieconego nagłym widokiem obnażonych, szczodrze owłosionych dłoni na
                                                    > swoich świeżo wydepilowanych zachodniej marki kremem piersiach, a i
                                                    > wyciagnietych przed jej figlarnym profilem zwitka gazet ultraprawicowych - nie
                                                    >
                                                    > chciala z a żadnego ze swoich przesladowcow wyjść za mąż, bezkonkurencyjnych w
                                                    >
                                                    > swojej nachalnosci i chorobliwej wręcz manii podgladania pajączków w
                                                    > skrzetnie ukrywanej jajecznicy, która rozdeptana utkwiła w atramentowej
                                                    > marynarce Marlona bezladnie zarzuconej na ciągnik
                                                    >
                                                    > >
                                                    > >
                                                    > >
                                                    > >
                                                  • Gość: €uropejka Re: Zdanie IP: *.dip.t-dialin.net 08.10.03, 19:57




                                                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim
                                                    i snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
                                                    Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta elektryzujaca
                                                    kobieta była sledzona nieustannie i nękana,iiiiiii - strachliwie zapiszczala
                                                    swoim i frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i - pomimo przenikliwego i
                                                    przeszywajacego tarcia o raz nieprzyzwoitego wręcz swądu rozgrzanego ciała
                                                    podnieconego nagłym widokiem obnażonych, szczodrze owłosionych dłoni na
                                                    swoich świeżo wydepilowanych zachodniej marki kremem piersiach, a i
                                                    wyciagnietych przed jej figlarnym profilem zwitka gazet ultraprawicowych
                                                    - nie chciala z a żadnego ze swoich przesladowcow wyjść za mąż,
                                                    bezkonkurencyjnych w swojej nachalnosci i chorobliwej wręcz manii podgladania
                                                    pajączków w skrzetnie ukrywanej jajecznicy, która rozdeptana utkwiła w
                                                    atramentowej marynarce Marlona bezladnie zarzuconej na ciągnik, ktory



                                                  • Gość: €uropejka Re: Zdanie- Poprawka! IP: *.dip.t-dialin.net 08.10.03, 20:48

                                                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim
                                                    i snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
                                                    Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta elektryzujaca
                                                    kobieta była sledzona nieustannie i nękana,iiiiiii - strachliwie zapiszczala
                                                    swoim i frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i - pomimo przenikliwego i
                                                    przeszywajacego tarcia o raz nieprzyzwoitego wręcz swądu rozgrzanego ciała
                                                    podnieconego nagłym widokiem obnażonych, szczodrze owłosionych dłoni na
                                                    swoich świeżo wydepilowanych zachodniej marki kremem piersiach, a i
                                                    wyciagnietych przed jej figlarnym profilem zwitka gazet ultraprawicowych
                                                    - nie chciala z a żadnego ze swoich przesladowcow wyjść za mąż,
                                                    bezkonkurencyjnych w swojej nachalnosci i chorobliwej wręcz manii podgladania
                                                    pajączków w skrzetnie ukrywanej jajecznicy, która rozdeptana utkwiła w
                                                    atramentowej marynarce Marlona bezladnie zarzuconej na ciągnik, wyzierajacy


                                                  • Gość: €uropejka Re: 'Bezładnie', czy bezWładnie, Ojro? (ntxt) IP: *.dip.t-dialin.net 08.10.03, 10:26

                                                    bezladnie - niedbale, nonszalancko
                                                  • Gość: ochman PROTEST!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: 81.168.36.* 08.10.03, 21:39
                                                    Czesiu dodal dwa wyrazy. Uprasza sie o sprawdzenie w regulaminie czy mozna.

                                                    W razie jakby co trzeba zapytac Redakcje...
                                                  • Gość: LJane Redakcję, Admina i Michnika ;P IP: *.telsten.com / 10.22.5.* 08.10.03, 21:40
                                                  • Gość: Déjá vu Re: Zdanie IP: mieszko.pl.u* / 62.29.253.* 09.10.03, 10:11
                                                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim
                                                    i snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
                                                    Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta elektryzujaca
                                                    kobieta była sledzona nieustannie i nękana, postanowil iiiiiii - strachliwie
                                                    zapiszczala swoim i frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i - pomimo przenikliwego
                                                    i przeszywajacego tarcia o raz nieprzyzwoitego wręcz swądu rozgrzanego ciała
                                                    podnieconego nagłym widokiem obnażonych, szczodrze owłosionych dłoni na
                                                    swoich świeżo wydepilowanych zachodniej marki kremem piersiach, a i
                                                    wyciagnietych przed jej figlarnym profilem zwitka gazet ultraprawicowych
                                                    - nie chciala z a żadnego ze swoich przesladowcow wyjść za mąż,
                                                    bezkonkurencyjnych w swojej nachalnosci i chorobliwej wręcz manii podgladania
                                                    pajączków w skrzetnie ukrywanej jajecznicy, która rozdeptana utkwiła w
                                                    atramentowej marynarce Marlona bezladnie zarzuconej na ciągnik, wyzierajacy



                                                  • Gość: €uropejka Re: Zdanie IP: *.dip.t-dialin.net 09.10.03, 10:30

                                                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim
                                                    i snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
                                                    Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta elektryzujaca
                                                    kobieta była sledzona nieustannie i nękana, postanowil iiiiiii - strachliwie
                                                    zapiszczala swoim i frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i - pomimo przenikliwego
                                                    i przeszywajacego tarcia o raz nieprzyzwoitego wręcz swądu rozgrzanego ciała
                                                    podnieconego nagłym widokiem obnażonych, szczodrze owłosionych dłoni na
                                                    swoich świeżo wydepilowanych zachodniej marki kremem piersiach, a i
                                                    wyciagnietych przed jej figlarnym profilem zwitka gazet ultraprawicowych
                                                    - nie chciala z a żadnego ze swoich przesladowcow wyjść za mąż,
                                                    bezkonkurencyjnych w swojej nachalnosci i chorobliwej wręcz manii podgladania
                                                    pajączków w skrzetnie ukrywanej jajecznicy, która rozdeptana utkwiła w
                                                    atramentowej marynarce Marlona bezladnie zarzuconej na ciągnik, wyzierajacy
                                                    zza


                                                  • Gość: Déjá vu Re: Zdanie IP: mieszko.pl.u* / 62.29.253.* 09.10.03, 13:56
                                                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim
                                                    i snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
                                                    Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta elektryzujaca
                                                    kobieta była sledzona nieustannie i nękana, postanowil polozyc iiiiiii -
                                                    strachliwie zapiszczala swoim i frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i - pomimo
                                                    przenikliwego i przeszywajacego tarcia o raz nieprzyzwoitego wręcz swądu
                                                    rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem obnażonych, szczodrze
                                                    owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych zachodniej marki kremem
                                                    piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlarnym profilem zwitka gazet
                                                    ultraprawicowych - nie chciala z a żadnego ze swoich przesladowcow wyjść za
                                                    mąż, bezkonkurencyjnych w swojej nachalnosci i chorobliwej wręcz manii
                                                    podgladania pajączków w skrzetnie ukrywanej jajecznicy, która rozdeptana
                                                    utkwiła w atramentowej marynarce Marlona bezladnie zarzuconej na ciągnik,
                                                    wyzierajacy zza
                                                  • Gość: LJane Re: Zdanie IP: *.amb.bydgoszcz.pl 09.10.03, 14:11
                                                    Gość portalu: Déjá vu napisał(a):

                                                    > I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    > wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim
                                                    > i snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    > wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
                                                    > Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta elektryzujaca
                                                    > kobieta była sledzona nieustannie i nękana, postanowil polozyc iiiiiii -
                                                    > strachliwie zapiszczala swoim i frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i - pomimo
                                                    > przenikliwego i przeszywajacego tarcia o raz nieprzyzwoitego wręcz swądu
                                                    > rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem obnażonych, szczodrze
                                                    > owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych zachodniej marki kremem
                                                    > piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlarnym profilem zwitka gazet
                                                    > ultraprawicowych - nie chciala z a żadnego ze swoich przesladowcow wyjść za
                                                    > mąż, bezkonkurencyjnych w swojej nachalnosci i chorobliwej wręcz manii
                                                    > podgladania pajączków w skrzetnie ukrywanej jajecznicy, która rozdeptana
                                                    > utkwiła w atramentowej marynarce Marlona bezladnie zarzuconej na ciągnik,
                                                    > wyzierajacy zza rogu
                                                  • Gość: ochman Re: Zdanie IP: 81.5.171.* 09.10.03, 14:53
                                                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim
                                                    i snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
                                                    Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta elektryzujaca
                                                    kobieta była sledzona nieustannie i nękana, postanowil polozyc iiiiiii -
                                                    strachliwie zapiszczala swoim i frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i - pomimo
                                                    przenikliwego i przeszywajacego tarcia o raz nieprzyzwoitego wręcz swądu
                                                    rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem obnażonych, szczodrze
                                                    owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych zachodniej marki kremem
                                                    piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlarnym profilem zwitka gazet
                                                    ultraprawicowych - nie chciala z a żadnego ze swoich przesladowcow wyjść za
                                                    mąż, bezkonkurencyjnych w swojej nachalnosci i chorobliwej wręcz manii
                                                    podgladania pajączków w skrzetnie ukrywanej jajecznicy, która rozdeptana
                                                    utkwiła w atramentowej marynarce Marlona bezladnie zarzuconej na ciągnik,
                                                    wyzierajacy zza rogu jelenia
                                                  • Gość: Déjá vu Re: Zdanie IP: mieszko.pl.u* / 62.29.253.* 09.10.03, 15:02
                                                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim
                                                    i snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
                                                    Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta elektryzujaca
                                                    kobieta była sledzona nieustannie i nękana, postanowil polozyc iiiiiii -
                                                    strachliwie zapiszczala swoim i frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i - pomimo
                                                    przenikliwego i przeszywajacego tarcia o raz nieprzyzwoitego wręcz swądu
                                                    rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem obnażonych, szczodrze
                                                    owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych zachodniej marki kremem
                                                    piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlarnym profilem zwitka gazet
                                                    ultraprawicowych - nie chciala z a żadnego ze swoich przesladowcow wyjść za
                                                    mąż, bezkonkurencyjnych w swojej nachalnosci i chorobliwej wręcz manii
                                                    podgladania pajączków w skrzetnie ukrywanej jajecznicy, która rozdeptana
                                                    utkwiła w atramentowej marynarce Marlona bezladnie zarzuconej na ciągnik,
                                                    wyzierajacy zza rogu jelenia Maruchy



                                                  • Gość: €uropejka Re: Zdanie IP: *.dip.t-dialin.net 09.10.03, 16:52


                                                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim
                                                    i snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
                                                    Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta elektryzujaca
                                                    kobieta była sledzona nieustannie i nękana, postanowil polozyc iiiiiii -
                                                    strachliwie zapiszczala swoim i frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i - pomimo
                                                    przenikliwego i przeszywajacego tarcia o raz nieprzyzwoitego wręcz swądu
                                                    rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem obnażonych, szczodrze
                                                    owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych zachodniej marki kremem
                                                    piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlarnym profilem zwitka gazet
                                                    ultraprawicowych - nie chciala z a żadnego ze swoich przesladowcow wyjść za
                                                    mąż, bezkonkurencyjnych w swojej nachalnosci i chorobliwej wręcz manii
                                                    podgladania pajączków w skrzetnie ukrywanej jajecznicy, która rozdeptana
                                                    utkwiła w atramentowej marynarce Marlona bezladnie zarzuconej na ciągnik,
                                                    wyzierajacy zza dlugiego rogu jelenia Maruchy



                                                  • Gość: LJane Re: Zdanie IP: *.telsten.com / 10.22.5.* 09.10.03, 16:56
                                                    Gość portalu: €uropejka napisał(a):

                                                    >
                                                    >
                                                    > I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    > wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim
                                                    > i snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    > wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
                                                    > Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta elektryzujaca
                                                    > kobieta była sledzona nieustannie i nękana, postanowil polozyc iiiiiii -
                                                    > strachliwie zapiszczala swoim i frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i -
                                                    pomimo
                                                    > przenikliwego i przeszywajacego tarcia o raz nieprzyzwoitego wręcz swądu
                                                    > rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem obnażonych, szczodrze
                                                    > owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych zachodniej marki kremem
                                                    > piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlarnym profilem zwitka gazet
                                                    > ultraprawicowych - nie chciala z a żadnego ze swoich przesladowcow wyjść za
                                                    > mąż, bezkonkurencyjnych w swojej nachalnosci i chorobliwej wręcz manii
                                                    > podgladania pajączków w skrzetnie ukrywanej jajecznicy, która rozdeptana
                                                    > utkwiła w atramentowej marynarce Marlona bezladnie zarzuconej na ciągnik,
                                                    > wyzierajacy zza dlugiego rogu jelenia Maruchy, którego
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                  • Gość: €uropejka Re: Zdanie IP: *.dip.t-dialin.net 09.10.03, 17:13

                                                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim
                                                    i snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
                                                    Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta elektryzujaca
                                                    kobieta była sledzona nieustannie i nękana, postanowil polozyc iiiiiii -
                                                    strachliwie zapiszczala swoim i frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i -
                                                    pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia o raz nieprzyzwoitego wręcz
                                                    swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem obnażonych, szczodrze
                                                    owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych zachodniej marki kremem
                                                    piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlarnym profilem zwitka gazet
                                                    ultraprawicowych - nie chciala z a żadnego ze swoich przesladowcow wyjść
                                                    za mąż, bezkonkurencyjnych w swojej nachalnosci i chorobliwej wręcz manii
                                                    podgladania pajączków w skrzetnie ukrywanej jajecznicy, która rozdeptana
                                                    utkwiła w atramentowej marynarce Marlona bezladnie zarzuconej na ciągnik,
                                                    wyzierajacy zza dlugiego rogu jelenia Maruchy, którego nie



                                                  • Gość: LJane Re: Zdanie IP: *.telsten.com / 10.22.5.* 09.10.03, 17:44
                                                    Gość portalu: €uropejka napisał(a):

                                                    >
                                                    > I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    > wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim
                                                    > i snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    > wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
                                                    > Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta elektryzujaca
                                                    > kobieta była sledzona nieustannie i nękana, postanowil polozyc iiiiiii -
                                                    > strachliwie zapiszczala swoim i frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i -
                                                    > pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia o raz nieprzyzwoitego wręcz
                                                    > swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem obnażonych, szczodrze
                                                    > owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych zachodniej marki kremem
                                                    > piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlarnym profilem zwitka gazet
                                                    > ultraprawicowych - nie chciala z a żadnego ze swoich przesladowcow wyjść
                                                    > za mąż, bezkonkurencyjnych w swojej nachalnosci i chorobliwej wręcz manii
                                                    > podgladania pajączków w skrzetnie ukrywanej jajecznicy, która rozdeptana
                                                    > utkwiła w atramentowej marynarce Marlona bezladnie zarzuconej na ciągnik,
                                                    > wyzierajacy zza dlugiego rogu jelenia Maruchy, którego nie sposób
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                  • Gość: europejka Re: Zdanie IP: *.dip.t-dialin.net 09.10.03, 20:30

                                                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim
                                                    i snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
                                                    Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta elektryzujaca
                                                    kobieta była sledzona nieustannie i nękana, postanowil polozyc iiiiiii -
                                                    strachliwie zapiszczala swoim i frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i -
                                                    pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia o raz nieprzyzwoitego wręcz
                                                    swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem obnażonych, szczodrze
                                                    owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych zachodniej marki kremem
                                                    piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlarnym profilem zwitka gazet
                                                    ultraprawicowych - nie chciala z a żadnego ze swoich przesladowcow wyjść
                                                    za mąż, bezkonkurencyjnych w swojej nachalnosci i chorobliwej wręcz manii
                                                    podgladania pajączków w skrzetnie ukrywanej jajecznicy, która rozdeptana
                                                    utkwiła w atramentowej marynarce Marlona bezladnie zarzuconej na ciągnik,
                                                    wyzierajacy zza dlugiego rogu jelenia Maruchy, którego nie sposób nie



                                                  • Gość: LJane Re: Zdanie (przedostatni wyraz) IP: *.telsten.com / 10.22.5.* 09.10.03, 21:12
                                                    Gość portalu: europejka napisał(a):

                                                    >
                                                    > I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    > wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim
                                                    > i snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    > wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
                                                    > Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta elektryzujaca
                                                    > kobieta była sledzona nieustannie i nękana, postanowil polozyc iiiiiii -
                                                    > strachliwie zapiszczala swoim i frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i -
                                                    > pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia o raz nieprzyzwoitego wręcz
                                                    > swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem obnażonych, szczodrze
                                                    > owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych zachodniej marki kremem
                                                    > piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlarnym profilem zwitka gazet
                                                    > ultraprawicowych - nie chciala z a żadnego ze swoich przesladowcow wyjść
                                                    > za mąż, bezkonkurencyjnych w swojej nachalnosci i chorobliwej wręcz manii
                                                    > podgladania pajączków w skrzetnie ukrywanej jajecznicy, która rozdeptana
                                                    > utkwiła w atramentowej marynarce Marlona bezladnie zarzuconej na ciągnik,
                                                    > wyzierajacy zza dlugiego rogu jelenia Maruchy, którego nie sposób b y ł o
                                                    nie
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                  • Gość: Ted® Re: Zdanie (przedostatni wyraz) IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 09.10.03, 22:32

                                                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim
                                                    i snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
                                                    Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta elektryzujaca
                                                    kobieta była sledzona nieustannie i nękana, postanowil polozyc iiiiiii -
                                                    strachliwie zapiszczala swoim i frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i -
                                                    pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia o raz nieprzyzwoitego wręcz
                                                    swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem obnażonych, szczodrze
                                                    owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych zachodniej marki kremem
                                                    piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlarnym profilem zwitka gazet
                                                    ultraprawicowych - nie chciala z a żadnego ze swoich przesladowcow wyjść
                                                    za mąż, bezkonkurencyjnych w swojej nachalnosci i chorobliwej wręcz manii
                                                    podgladania pajączków w skrzetnie ukrywanej jajecznicy, która rozdeptana
                                                    utkwiła w atramentowej marynarce Marlona bezladnie zarzuconej na ciągnik,
                                                    wyzierajacy zza dlugiego rogu jelenia Maruchy, którego nie sposób było nie dostrzec
                                                  • oscaryo Re: Zdanie 09.10.03, 22:42
                                                    Gość portalu: Wiech napisał(a):

                                                    > I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    > wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim
                                                    i
                                                    > snobistycznym,jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    > wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż Marlon Brando i Teresa Orlowski,
                                                    > sledzona nieustannie i nękana,iiiiiii - strachliwie zapiszczala swoimi
                                                    > frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i,pomimo przenikliwego i przeszywajacego
                                                    > tarcia oraz nieprzyzwoitego wręcz swądu rozgrzanego ciała podnieconego
                                                    nagłym
                                                    >
                                                    > widokiem obnażonych, szczodrze owłosionych dłoni na swoich świeżo
                                                    > wydepilowanych zachodniej marki kremem piersiach, a i wyciagnietych przed
                                                    jej oblicze
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                    > Marqueza to z nas nie będzie..
                                                    > ;)
                                                  • Gość: ochman Re: Zdanie IP: 81.5.171.* 09.10.03, 22:47
                                                    > Marqueza to z nas nie będzie..

                                                    Moze chociaz Llosa?

                                                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim
                                                    i snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
                                                    Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta elektryzujaca
                                                    kobieta była sledzona nieustannie i nękana, postanowil polozyc iiiiiii -
                                                    strachliwie zapiszczala swoim i frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i -
                                                    pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia o raz nieprzyzwoitego wręcz
                                                    swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem obnażonych, szczodrze
                                                    owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych zachodniej marki kremem
                                                    piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlarnym profilem zwitka gazet
                                                    ultraprawicowych - nie chciala z a żadnego ze swoich przesladowcow wyjść
                                                    za mąż, bezkonkurencyjnych w swojej nachalnosci i chorobliwej wręcz manii
                                                    podgladania pajączków w skrzetnie ukrywanej jajecznicy, która rozdeptana
                                                    utkwiła w atramentowej marynarce Marlona bezladnie zarzuconej na ciągnik,
                                                    wyzierajacy zza dlugiego rogu jelenia Maruchy, którego nie sposób było nie
                                                    dostrzec peruwianskiego
                                                  • Gość: €uropejka Re: Zdanie IP: *.dip.t-dialin.net 10.10.03, 09:31

                                                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim
                                                    i snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
                                                    Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta elektryzujaca
                                                    kobieta była sledzona nieustannie i nękana, postanowil polozyc iiiiiii -
                                                    strachliwie zapiszczala swoim i frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i -
                                                    pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia o raz nieprzyzwoitego wręcz
                                                    swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem obnażonych, szczodrze
                                                    owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych zachodniej marki kremem
                                                    piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlarnym profilem zwitka gazet
                                                    ultraprawicowych - nie chciala z a żadnego ze swoich przesladowcow wyjść
                                                    za mąż, bezkonkurencyjnych w swojej nachalnosci i chorobliwej wręcz manii
                                                    podgladania pajączków w skrzetnie ukrywanej jajecznicy, która rozdeptana
                                                    utkwiła w atramentowej marynarce Marlona bezladnie zarzuconej na ciągnik,
                                                    wyzierajacy zza dlugiego rogu jelenia Maruchy, którego nie sposób było nie
                                                    dostrzec mimo peruwianskiego
                                                  • Gość: Wiech Re: Zdanie IP: 217.97.134.* 10.10.03, 15:52

                                                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim
                                                    i snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
                                                    Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta elektryzujaca
                                                    kobieta była sledzona nieustannie i nękana, postanowil polozyc iiiiiii -
                                                    strachliwie zapiszczala swoim i frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i -
                                                    pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia o raz nieprzyzwoitego wręcz
                                                    swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem obnażonych, szczodrze
                                                    owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych zachodniej marki kremem
                                                    piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlarnym profilem zwitka gazet
                                                    ultraprawicowych - nie chciala z a żadnego ze swoich przesladowcow wyjść
                                                    za mąż, bezkonkurencyjnych w swojej nachalnosci i chorobliwej wręcz manii
                                                    podgladania pajączków w skrzetnie ukrywanej jajecznicy, która rozdeptana
                                                    utkwiła w atramentowej marynarce Marlona bezladnie zarzuconej na ciągnik,
                                                    wyzierajacy zza dlugiego rogu jelenia Maruchy, którego nie sposób było nie
                                                    dostrzec mimo peruwianskiego pledu,
                                                  • Gość: LJane Re: Zdanie IP: *.telsten.com / 10.22.5.* 10.10.03, 15:54
                                                    Gość portalu: Wiech napisał(a):

                                                    >
                                                    > I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    > wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim
                                                    > i snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    > wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
                                                    > Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta
                                                    elektryzujaca
                                                    > kobieta była sledzona nieustannie i nękana, postanowil polozyc iiiiiii -
                                                    > strachliwie zapiszczala swoim i frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i -
                                                    > pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia o raz nieprzyzwoitego wręcz
                                                    > swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem obnażonych, szczodrze
                                                    > owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych zachodniej marki kremem
                                                    > piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlarnym profilem zwitka gazet
                                                    > ultraprawicowych - nie chciala z a żadnego ze swoich przesladowcow wyjść
                                                    > za mąż, bezkonkurencyjnych w swojej nachalnosci i chorobliwej wręcz manii
                                                    > podgladania pajączków w skrzetnie ukrywanej jajecznicy, która rozdeptana
                                                    > utkwiła w atramentowej marynarce Marlona bezladnie zarzuconej na ciągnik,
                                                    > wyzierajacy zza dlugiego rogu jelenia Maruchy, którego nie sposób było nie
                                                    > dostrzec mimo peruwianskiego pledu, którego
                                                  • Gość: Wiech Re: Zdanie IP: 217.97.134.* 10.10.03, 16:02
                                                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim
                                                    i snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
                                                    Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta elektryzujaca
                                                    kobieta była sledzona nieustannie i nękana, postanowil polozyc iiiiiii -
                                                    strachliwie zapiszczala swoim i frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i -
                                                    pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia o raz nieprzyzwoitego wręcz
                                                    swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem obnażonych, szczodrze
                                                    owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych zachodniej marki kremem
                                                    piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlarnym profilem zwitka gazet
                                                    ultraprawicowych - nie chciala z a żadnego ze swoich przesladowcow wyjść
                                                    za mąż, bezkonkurencyjnych w swojej nachalnosci i chorobliwej wręcz manii
                                                    podgladania pajączków w skrzetnie ukrywanej jajecznicy, która rozdeptana
                                                    utkwiła w atramentowej marynarce Marlona bezladnie zarzuconej na ciągnik,
                                                    wyzierajacy zza dlugiego rogu jelenia Maruchy, którego nie sposób było nie
                                                    dostrzec mimo peruwianskiego pledu, którego burego
                                                  • Gość: LJane Re: Zdanie IP: *.telsten.com / 10.22.5.* 10.10.03, 16:08
                                                    Gość portalu: Wiech napisał(a):

                                                    > I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    > wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim
                                                    > i snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    > wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
                                                    > Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta
                                                    elektryzujaca
                                                    > kobieta była sledzona nieustannie i nękana, postanowil polozyc iiiiiii -
                                                    > strachliwie zapiszczala swoim i frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i -
                                                    > pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia o raz nieprzyzwoitego wręcz
                                                    > swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem obnażonych, szczodrze
                                                    > owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych zachodniej marki kremem
                                                    > piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlarnym profilem zwitka gazet
                                                    > ultraprawicowych - nie chciala z a żadnego ze swoich przesladowcow wyjść
                                                    > za mąż, bezkonkurencyjnych w swojej nachalnosci i chorobliwej wręcz manii
                                                    > podgladania pajączków w skrzetnie ukrywanej jajecznicy, która rozdeptana
                                                    > utkwiła w atramentowej marynarce Marlona bezladnie zarzuconej na ciągnik,
                                                    > wyzierajacy zza dlugiego rogu jelenia Maruchy, którego nie sposób było nie
                                                    > dostrzec mimo peruwianskiego pledu, którego burego i
                                                  • Gość: €uropejka Re: Zdanie IP: *.dip.t-dialin.net 10.10.03, 18:17

                                                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim
                                                    i snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
                                                    Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta
                                                    elektryzujaca kobieta była sledzona nieustannie i nękana, postanowil
                                                    polozyc iiiiiii - strachliwie zapiszczala swoim i frywolnymi, wielgaśnymi
                                                    zderzakami i - pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia o raz
                                                    nieprzyzwoitego wręc swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem
                                                    obnażonych, szczodrze owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych
                                                    zachodniej marki kremem piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlarnym
                                                    profilem zwitka gazet ultraprawicowych - nie chciala z a żadnego ze swoich
                                                    przesladowcow wyjść za mąż, bezkonkurencyjnych w swojej nachalnosci i
                                                    chorobliwej wręcz manii podgladania pajączków w skrzetnie ukrywanej
                                                    jajecznicy, która rozdeptana utkwiła w atramentowej marynarce Marlona
                                                    bezladnie zarzuconej na ciągnik, wyzierajacy zza dlugiego rogu jelenia
                                                    Maruchy, którego nie sposób było nie dostrzec mimo peruwianskiego pledu,
                                                    którego burego i kratkowanego
                                                  • Gość: LJane Re: Zdanie IP: *.telsten.com / 10.22.5.* 10.10.03, 18:29
                                                    Gość portalu: €uropejka napisał(a):

                                                    >
                                                    > I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    > wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim
                                                    > i snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    > wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
                                                    > Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta
                                                    > elektryzujaca kobieta była sledzona nieustannie i nękana, postanowil
                                                    > polozyc iiiiiii - strachliwie zapiszczala swoim i frywolnymi, wielgaśnymi
                                                    > zderzakami i - pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia o raz
                                                    > nieprzyzwoitego wręc swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem
                                                    > obnażonych, szczodrze owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych
                                                    > zachodniej marki kremem piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlarnym
                                                    > profilem zwitka gazet ultraprawicowych - nie chciala z a żadnego ze swoich
                                                    > przesladowcow wyjść za mąż, bezkonkurencyjnych w swojej nachalnosci i
                                                    > chorobliwej wręcz manii podgladania pajączków w skrzetnie ukrywanej
                                                    > jajecznicy, która rozdeptana utkwiła w atramentowej marynarce Marlona
                                                    > bezladnie zarzuconej na ciągnik, wyzierajacy zza dlugiego rogu jelenia
                                                    > Maruchy, którego nie sposób było nie dostrzec mimo peruwianskiego pledu,
                                                    > którego burego i kratkowanego, specyficznego
                                                  • Gość: €uropejka Re: Zdanie IP: *.dip.t-dialin.net 10.10.03, 18:34
                                                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim
                                                    i snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
                                                    Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta
                                                    elektryzujaca kobieta była sledzona nieustannie i nękana, postanowil
                                                    polozyc iiiiiii - strachliwie zapiszczala swoim i frywolnymi, wielgaśnymi
                                                    zderzakami i - pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia o raz
                                                    nieprzyzwoitego wręc swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem
                                                    obnażonych, szczodrze owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych
                                                    zachodniej marki kremem piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlarnym
                                                    profilem zwitka gazet ultraprawicowych - nie chciala z a żadnego ze swoich
                                                    przesladowcow wyjść za mąż, bezkonkurencyjnych w swojej nachalnosci i
                                                    chorobliwej wręcz manii podgladania pajączków w skrzetnie ukrywanej
                                                    jajecznicy, która rozdeptana utkwiła w atramentowej marynarce Marlona
                                                    bezladnie zarzuconej na ciągnik, wyzierajacy zza dlugiego rogu jelenia
                                                    Maruchy, którego nie sposób było nie dostrzec mimo peruwianskiego pledu,
                                                    którego burego i kratkowanego, specyficznego dla
                                                  • Gość: LJane Re: Zdanie IP: *.telsten.com / 10.22.5.* 10.10.03, 18:35
                                                    Gość portalu: €uropejka napisał(a):

                                                    > I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    > wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim
                                                    > i snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    > wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
                                                    > Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta
                                                    > elektryzujaca kobieta była sledzona nieustannie i nękana, postanowil
                                                    > polozyc iiiiiii - strachliwie zapiszczala swoim i frywolnymi, wielgaśnymi
                                                    > zderzakami i - pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia o raz
                                                    > nieprzyzwoitego wręc swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem
                                                    > obnażonych, szczodrze owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych
                                                    > zachodniej marki kremem piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlarnym
                                                    > profilem zwitka gazet ultraprawicowych - nie chciala z a żadnego ze swoich
                                                    > przesladowcow wyjść za mąż, bezkonkurencyjnych w swojej nachalnosci i
                                                    > chorobliwej wręcz manii podgladania pajączków w skrzetnie ukrywanej
                                                    > jajecznicy, która rozdeptana utkwiła w atramentowej marynarce Marlona
                                                    > bezladnie zarzuconej na ciągnik, wyzierajacy zza dlugiego rogu jelenia
                                                    > Maruchy, którego nie sposób było nie dostrzec mimo peruwianskiego pledu,
                                                    > którego burego i kratkowanego, specyficznego dla tamtejszej
                                                  • Gość: €uropejka Re: Zdanie IP: *.dip.t-dialin.net 10.10.03, 18:50
                                                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganck
                                                    im i snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
                                                    Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta
                                                    elektryzujaca kobieta była sledzona nieustannie i nękana, postanowil
                                                    polozyc iiiiiii - strachliwie zapiszczala swoim i frywolnymi, wielgaśnymi
                                                    zderzakami i - pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia o raz
                                                    nieprzyzwoitego wręc swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem
                                                    obnażonych, szczodrze owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych
                                                    zachodniej marki kremem piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlarnym
                                                    profilem zwitka gazet ultraprawicowych - nie chciala z a żadnego ze swoich
                                                    przesladowcow wyjść za mąż, bezkonkurencyjnych w swojej nachalnosci i
                                                    chorobliwej wręcz manii podgladania pajączków w skrzetnie ukrywanej
                                                    jajecznicy, która rozdeptana utkwiła w atramentowej marynarce Marlona
                                                    bezladnie zarzuconej na ciągnik, wyzierajacy zza dlugiego rogu jelenia
                                                    Maruchy, którego nie sposób było nie dostrzec mimo peruwianskiego pledu,
                                                    którego burego i kratkowanego deseniu, specyficznego dla tamtejszej
                                                  • Gość: LJane Re: Zdanie IP: *.telsten.com / 10.22.5.* 10.10.03, 19:12
                                                    Gość portalu: €uropejka napisał(a):

                                                    > I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    > wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganck
                                                    > im i snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    > wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
                                                    > Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta
                                                    > elektryzujaca kobieta była sledzona nieustannie i nękana, postanowil
                                                    > polozyc iiiiiii - strachliwie zapiszczala swoim i frywolnymi, wielgaśnymi
                                                    > zderzakami i - pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia o raz
                                                    > nieprzyzwoitego wręc swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem
                                                    > obnażonych, szczodrze owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych
                                                    > zachodniej marki kremem piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlarnym
                                                    > profilem zwitka gazet ultraprawicowych - nie chciala z a żadnego ze swoich
                                                    > przesladowcow wyjść za mąż, bezkonkurencyjnych w swojej nachalnosci i
                                                    > chorobliwej wręcz manii podgladania pajączków w skrzetnie ukrywanej
                                                    > jajecznicy, która rozdeptana utkwiła w atramentowej marynarce Marlona
                                                    > bezladnie zarzuconej na ciągnik, wyzierajacy zza dlugiego rogu jelenia
                                                    > Maruchy, którego nie sposób było nie dostrzec mimo peruwianskiego pledu,
                                                    > którego burego i kratkowanego deseniu, specyficznego dla tamtejszej
                                                    kultury
                                                  • Gość: €uropejka Re: Zdanie IP: *.dip.t-dialin.net 10.10.03, 19:17

                                                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim
                                                    im i snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
                                                    Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta
                                                    elektryzujaca kobieta była sledzona nieustannie i nękana, postanowil
                                                    polozyc iiiiiii - strachliwie zapiszczala swoim i frywolnymi, wielgaśnymi
                                                    zderzakami i - pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia o raz
                                                    nieprzyzwoitego wręc swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem
                                                    obnażonych, szczodrze owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych
                                                    zachodniej marki kremem piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlarnym
                                                    profilem zwitka gazet ultraprawicowych - nie chciala z a żadnego ze swoich
                                                    przesladowcow wyjść za mąż, bezkonkurencyjnych w swojej nachalnosci i
                                                    chorobliwej wręcz manii podgladania pajączków w skrzetnie ukrywanej
                                                    jajecznicy, która rozdeptana utkwiła w atramentowej marynarce Marlona
                                                    bezladnie zarzuconej na ciągnik, wyzierajacy zza dlugiego rogu jelenia
                                                    Maruchy, którego nie sposób było nie dostrzec mimo peruwianskiego pledu,
                                                    którego burego i kratkowanego deseniu, specyficznego dla tamtejszej
                                                    kultury i
                                                  • Gość: qaz Re: Zdanie IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 12.10.03, 01:30
                                                    > I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    > wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim
                                                    > im i snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    > wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
                                                    > Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta
                                                    > elektryzujaca kobieta była sledzona nieustannie i nękana, postanowil
                                                    > polozyc iiiiiii - strachliwie zapiszczala swoim i frywolnymi, wielgaśnymi
                                                    > zderzakami i - pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia o raz
                                                    > nieprzyzwoitego wręc swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem
                                                    > obnażonych, szczodrze owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych
                                                    > zachodniej marki kremem piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlarnym
                                                    > profilem zwitka gazet ultraprawicowych - nie chciala z a żadnego ze swoich
                                                    > przesladowcow wyjść za mąż, bezkonkurencyjnych w swojej nachalnosci i
                                                    > chorobliwej wręcz manii podgladania pajączków w skrzetnie ukrywanej
                                                    > jajecznicy, która rozdeptana utkwiła w atramentowej marynarce Marlona
                                                    > bezladnie zarzuconej na ciągnik, wyzierajacy zza dlugiego rogu jelenia
                                                    > Maruchy, którego nie sposób było nie dostrzec mimo peruwianskiego pledu,
                                                    > którego burego i kratkowanego deseniu, specyficznego dla tamtejszej
                                                    > kultury i mentalnosci
                                                  • ivica Re: Zdanie 12.10.03, 10:53
                                                    Gość portalu: qaz napisał(a):

                                                    > > I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    > > wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim
                                                    > > im i snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    > > wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
                                                    > > Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta
                                                    > > elektryzujaca kobieta była sledzona nieustannie i nękana, postanowil
                                                    > > polozyc iiiiiii - strachliwie zapiszczala swoim i frywolnymi, wielgaśnymi
                                                    > > zderzakami i - pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia o raz
                                                    > > nieprzyzwoitego wręc swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem
                                                    > > obnażonych, szczodrze owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych
                                                    > > zachodniej marki kremem piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlarnym
                                                    > > profilem zwitka gazet ultraprawicowych - nie chciala z a żadnego ze swoich
                                                    > > przesladowcow wyjść za mąż, bezkonkurencyjnych w swojej nachalnosci i
                                                    > > chorobliwej wręcz manii podgladania pajączków w skrzetnie ukrywanej
                                                    > > jajecznicy, która rozdeptana utkwiła w atramentowej marynarce Marlona
                                                    > > bezladnie zarzuconej na ciągnik, wyzierajacy zza dlugiego rogu jelenia
                                                    > > Maruchy, którego nie sposób było nie dostrzec mimo peruwianskiego pledu,
                                                    > > którego burego i kratkowanego deseniu, specyficznego dla tamtejszej
                                                    > > kultury i mentalnosci brakowało
                                                  • Gość: Gall Re: Zdanie IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 13.10.03, 09:01

                                                    >
                                                    > > > I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydze
                                                    > niu
                                                    > > > wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej elega
                                                    > nckim
                                                    > > > im i snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    > > > wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Tere
                                                    > sa
                                                    > > > Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta
                                                    > > > elektryzujaca kobieta była sledzona nieustannie i nękana, postanowil
                                                    > > > polozyc iiiiiii - strachliwie zapiszczala swoim i frywolnymi, wielgaś
                                                    > nymi
                                                    > > > zderzakami i - pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia o raz
                                                    > > > nieprzyzwoitego wręc swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym wido
                                                    > kiem
                                                    > > > obnażonych, szczodrze owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowany
                                                    > ch
                                                    > > > zachodniej marki kremem piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlar
                                                    > nym
                                                    > > > profilem zwitka gazet ultraprawicowych - nie chciala z a żadnego ze s
                                                    > woich
                                                    > > > przesladowcow wyjść za mąż, bezkonkurencyjnych w swojej nachalnosci i
                                                    > > > chorobliwej wręcz manii podgladania pajączków w skrzetnie ukrywanej
                                                    > > > jajecznicy, która rozdeptana utkwiła w atramentowej marynarce Marlona
                                                    > > > bezladnie zarzuconej na ciągnik, wyzierajacy zza dlugiego rogu jeleni
                                                    > a
                                                    > > > Maruchy, którego nie sposób było nie dostrzec mimo peruwianskiego ple
                                                    > du,
                                                    > > > którego burego i kratkowanego deseniu, specyficznego dla tamtejszej
                                                    > > > kultury i mentalnosci brakowało w
                                                    >
                                                    >
                                                  • ivica Re: Zdanie 13.10.03, 09:54
                                                    Gość portalu: Gall napisał(a):

                                                    >
                                                    > >
                                                    > > > > I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obr
                                                    > zydze
                                                    > > niu
                                                    > > > > wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej
                                                    > elega
                                                    > > nckim
                                                    > > > > im i snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuproce
                                                    > ntowo
                                                    > > > > wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i
                                                    > Tere
                                                    > > sa
                                                    > > > > Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta
                                                    > > > > elektryzujaca kobieta była sledzona nieustannie i nękana, postan
                                                    > owil
                                                    > > > > polozyc iiiiiii - strachliwie zapiszczala swoim i frywolnymi, wi
                                                    > elgaś
                                                    > > nymi
                                                    > > > > zderzakami i - pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia o r
                                                    > az
                                                    > > > > nieprzyzwoitego wręc swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym
                                                    > wido
                                                    > > kiem
                                                    > > > > obnażonych, szczodrze owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepil
                                                    > owany
                                                    > > ch
                                                    > > > > zachodniej marki kremem piersiach, a i wyciagnietych przed jej f
                                                    > iglar
                                                    > > nym
                                                    > > > > profilem zwitka gazet ultraprawicowych - nie chciala z a żadnego
                                                    > ze s
                                                    > > woich
                                                    > > > > przesladowcow wyjść za mąż, bezkonkurencyjnych w swojej nachalno
                                                    > sci i
                                                    > > > > chorobliwej wręcz manii podgladania pajączków w skrzetnie ukrywa
                                                    > nej
                                                    > > > > jajecznicy, która rozdeptana utkwiła w atramentowej marynarce Ma
                                                    > rlona
                                                    > > > > bezladnie zarzuconej na ciągnik, wyzierajacy zza dlugiego rogu j
                                                    > eleni
                                                    > > a
                                                    > > > > Maruchy, którego nie sposób było nie dostrzec mimo peruwianskieg
                                                    > o ple
                                                    > > du,
                                                    > > > > którego burego i kratkowanego deseniu, specyficznego dla tamtejs
                                                    > zej
                                                    > > > > kultury i mentalnosci brakowało w Ułan-Bator
                                                    > >
                                                    > >
                                                  • Gość: LJane Re: Zdanie IP: *.telsten.com / 10.22.5.* 13.10.03, 10:17
                                                    ivica napisał:

                                                    > Gość portalu: Gall napisał(a):
                                                    >
                                                    > >
                                                    > > >
                                                    > > > > > I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a k
                                                    > u obr
                                                    > > zydze
                                                    > > > niu
                                                    > > > > > wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbard
                                                    > ziej
                                                    > > elega
                                                    > > > nckim
                                                    > > > > > im i snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stu
                                                    > proce
                                                    > > ntowo
                                                    > > > > > wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Bra
                                                    > ndo i
                                                    > > Tere
                                                    > > > sa
                                                    > > > > > Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których
                                                    > ta
                                                    > > > > > elektryzujaca kobieta była sledzona nieustannie i nękana, p
                                                    > ostan
                                                    > > owil
                                                    > > > > > polozyc iiiiiii - strachliwie zapiszczala swoim i frywolnym
                                                    > i, wi
                                                    > > elgaś
                                                    > > > nymi
                                                    > > > > > zderzakami i - pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarci
                                                    > a o r
                                                    > > az
                                                    > > > > > nieprzyzwoitego wręc swądu rozgrzanego ciała podnieconego n
                                                    > agłym
                                                    > > wido
                                                    > > > kiem
                                                    > > > > > obnażonych, szczodrze owłosionych dłoni na swoich świeżo wy
                                                    > depil
                                                    > > owany
                                                    > > > ch
                                                    > > > > > zachodniej marki kremem piersiach, a i wyciagnietych przed
                                                    > jej f
                                                    > > iglar
                                                    > > > nym
                                                    > > > > > profilem zwitka gazet ultraprawicowych - nie chciala z a ża
                                                    > dnego
                                                    > > ze s
                                                    > > > woich
                                                    > > > > > przesladowcow wyjść za mąż, bezkonkurencyjnych w swojej nac
                                                    > halno
                                                    > > sci i
                                                    > > > > > chorobliwej wręcz manii podgladania pajączków w skrzetnie u
                                                    > krywa
                                                    > > nej
                                                    > > > > > jajecznicy, która rozdeptana utkwiła w atramentowej marynar
                                                    > ce Ma
                                                    > > rlona
                                                    > > > > > bezladnie zarzuconej na ciągnik, wyzierajacy zza dlugiego r
                                                    > ogu j
                                                    > > eleni
                                                    > > > a
                                                    > > > > > Maruchy, którego nie sposób było nie dostrzec mimo peruwian
                                                    > skieg
                                                    > > o ple
                                                    > > > du,
                                                    > > > > > którego burego i kratkowanego deseniu, specyficznego dla ta
                                                    > mtejs
                                                    > > zej
                                                    > > > > > kultury i mentalnosci brakowało w Ułan-Bator, mieście
                                                    > > >
                                                    > > >
                                                    >
                                                    >
                                                  • Gość: €uropejka Re: Ja tylko posprzatalam! IP: *.dip.t-dialin.net 13.10.03, 10:59
                                                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim
                                                    im i snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
                                                    Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta elektryzujaca
                                                    kobieta była sledzona nieustannie i nękana, postanowil polozyc iiiiiii -
                                                    strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i - pomimo
                                                    przenikliwego i przeszywajacego tarcia oraz nieprzyzwoitego wręc swądu
                                                    rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem obnażonych, szczodrze
                                                    owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych zachodniej marki kremem
                                                    piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlarnym profilem zwitka gazet
                                                    ultraprawicowych - nie chciala za żadnego ze swoich przesladowcow wyjść za
                                                    mąż, bezkonkurencyjnych w swojej nachalnosci i chorobliwej wręcz manii
                                                    podgladania pajączków w skrzetnie ukrywanej jajecznicy, która rozdeptana
                                                    utkwiła w atramentowej marynarce Marlona bezladnie zarzuconej na ciągnik,
                                                    wyzierajacy zza dlugiego rogu jelenia Maruchy, którego nie sposób było nie
                                                    dostrzec mimo peruwianskiego pledu, którego burego i kratkowanego deseniu,
                                                    specyficznego dla tamtejszej kultury i mentalnosci brakowało w Ułan-Bator,
                                                    mieście




                                                  • Gość: LJane Re: Ja tylko posprzatalam! IP: *.telsten.com / 10.22.5.* 13.10.03, 11:02
                                                    Gość portalu: €uropejka napisał(a):

                                                    > I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    > wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim
                                                    > im i snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    > wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
                                                    > Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta
                                                    elektryzujaca
                                                    >
                                                    > kobieta była sledzona nieustannie i nękana, postanowil polozyc iiiiiii -
                                                    > strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i -
                                                    pomimo
                                                    > przenikliwego i przeszywajacego tarcia oraz nieprzyzwoitego wręc swądu
                                                    > rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem obnażonych, szczodrze
                                                    > owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych zachodniej marki kremem
                                                    > piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlarnym profilem zwitka gazet
                                                    > ultraprawicowych - nie chciala za żadnego ze swoich przesladowcow wyjść za
                                                    > mąż, bezkonkurencyjnych w swojej nachalnosci i chorobliwej wręcz manii
                                                    > podgladania pajączków w skrzetnie ukrywanej jajecznicy, która rozdeptana
                                                    > utkwiła w atramentowej marynarce Marlona bezladnie zarzuconej na ciągnik,
                                                    > wyzierajacy zza dlugiego rogu jelenia Maruchy, którego nie sposób było nie
                                                    > dostrzec mimo peruwianskiego pledu, którego burego i kratkowanego deseniu,
                                                    > specyficznego dla tamtejszej kultury i mentalnosci brakowało w Ułan-Bator,
                                                    > mieście, w
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                  • Gość: ochman PROTEST!!!!!!!!!!!!!!! IP: 62.190.181.* 13.10.03, 11:44
                                                    Bura mentalnosc Peruwianczykow? Protestuje!
                                                    Gdzie jest admin, redakcja i Michnik?

                                                    W celu unikniecie incydentu na skale miedzynarodowa proponuje:
                                                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim
                                                    im i snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
                                                    Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta elektryzujaca
                                                    kobieta była sledzona nieustannie i nękana, postanowil polozyc iiiiiii -
                                                    strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i - pomimo
                                                    przenikliwego i przeszywajacego tarcia oraz nieprzyzwoitego wręc swądu
                                                    rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem obnażonych, szczodrze
                                                    owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych zachodniej marki kremem
                                                    piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlarnym profilem zwitka gazet
                                                    ultraprawicowych - nie chciala za żadnego ze swoich przesladowcow wyjść za
                                                    mąż, bezkonkurencyjnych w swojej nachalnosci i chorobliwej wręcz manii
                                                    podgladania pajączków w skrzetnie ukrywanej jajecznicy, która rozdeptana
                                                    utkwiła w atramentowej marynarce Marlona bezladnie zarzuconej na ciągnik,
                                                    wyzierajacy zza dlugiego rogu jelenia Maruchy, którego nie sposób było nie
                                                    dostrzec mimo peruwianskiego pledu, którego BOGATEGO i kratkowanego deseniu,
                                                    specyficznego dla tamtejszej kultury i mentalnosci brakowało w Ułan-Bator,
                                                    mieście, w
                                                  • Gość: €uropejka Re: OK IP: *.dip.t-dialin.net 13.10.03, 13:28
                                                    Gość portalu: ochman napisał(a):

                                                    > Bura mentalnosc Peruwianczykow? Protestuje!
                                                    > Gdzie jest admin, redakcja i Michnik?

                                                    dobra, dobra, niech Ci bedzie :))))
                                                    propozycja przyjeta,
                                                    inni pewnie tez sie nie beda rzucac ;)


                                                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim
                                                    im i snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
                                                    Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta elektryzujaca
                                                    kobieta była sledzona nieustannie i nękana, postanowil polozyc iiiiiii -
                                                    strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i - pomimo
                                                    przenikliwego i przeszywajacego tarcia oraz nieprzyzwoitego wręc swądu
                                                    rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem obnażonych, szczodrze
                                                    owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych zachodniej marki kremem
                                                    piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlarnym profilem zwitka gazet
                                                    ultraprawicowych - nie chciala za żadnego ze swoich przesladowcow wyjść za
                                                    mąż, bezkonkurencyjnych w swojej nachalnosci i chorobliwej wręcz manii
                                                    podgladania pajączków w skrzetnie ukrywanej jajecznicy, która rozdeptana
                                                    utkwiła w atramentowej marynarce Marlona bezladnie zarzuconej na ciągnik,
                                                    wyzierajacy zza dlugiego rogu jelenia Maruchy, którego nie sposób było nie
                                                    dostrzec mimo peruwianskiego pledu, którego BOGATEGO i kratkowanego deseniu,
                                                    specyficznego dla tamtejszej kultury i mentalnosci brakowało w Ułan-Bator,
                                                    mieście, w ktoram
                                                  • Gość: €uropejka Re: ups! IP: *.dip.t-dialin.net 13.10.03, 13:30
                                                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim
                                                    im i snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
                                                    Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta elektryzujaca
                                                    kobieta była sledzona nieustannie i nękana, postanowil polozyc iiiiiii -
                                                    strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i - pomimo
                                                    przenikliwego i przeszywajacego tarcia oraz nieprzyzwoitego wręc swądu
                                                    rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem obnażonych, szczodrze
                                                    owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych zachodniej marki kremem
                                                    piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlarnym profilem zwitka gazet
                                                    ultraprawicowych - nie chciala za żadnego ze swoich przesladowcow wyjść za
                                                    mąż, bezkonkurencyjnych w swojej nachalnosci i chorobliwej wręcz manii
                                                    podgladania pajączków w skrzetnie ukrywanej jajecznicy, która rozdeptana
                                                    utkwiła w atramentowej marynarce Marlona bezladnie zarzuconej na ciągnik,
                                                    wyzierajacy zza dlugiego rogu jelenia Maruchy, którego nie sposób było nie
                                                    dostrzec mimo peruwianskiego pledu, którego BOGATEGO i kratkowanego deseniu,
                                                    specyficznego dla tamtejszej kultury i mentalnosci brakowało w Ułan-Bator,
                                                    mieście, w ktorym
                                                  • Gość: LJane Re: ups! IP: *.telsten.com / 10.22.5.* 13.10.03, 13:34
                                                    Gość portalu: €uropejka napisał(a):

                                                    > I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    > wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim
                                                    > im i snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    > wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
                                                    > Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta
                                                    elektryzujaca
                                                    > kobieta była sledzona nieustannie i nękana, postanowil polozyc iiiiiii -
                                                    > strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i -
                                                    pomimo
                                                    > przenikliwego i przeszywajacego tarcia oraz nieprzyzwoitego wręc swądu
                                                    > rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem obnażonych, szczodrze
                                                    > owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych zachodniej marki kremem
                                                    > piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlarnym profilem zwitka gazet
                                                    > ultraprawicowych - nie chciala za żadnego ze swoich przesladowcow wyjść za
                                                    > mąż, bezkonkurencyjnych w swojej nachalnosci i chorobliwej wręcz manii
                                                    > podgladania pajączków w skrzetnie ukrywanej jajecznicy, która rozdeptana
                                                    > utkwiła w atramentowej marynarce Marlona bezladnie zarzuconej na ciągnik,
                                                    > wyzierajacy zza dlugiego rogu jelenia Maruchy, którego nie sposób było nie
                                                    > dostrzec mimo peruwianskiego pledu, którego BOGATEGO i kratkowanego
                                                    deseniu, specyficznego dla tamtejszej kultury i mentalnosci brakowało w Ułan-
                                                    Bator, mieście, w ktorym roiło
                                                  • Gość: €uropejka Re: ups! IP: *.dip.t-dialin.net 13.10.03, 14:22

                                                    > > I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzen
                                                    > iu
                                                    > > wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganck
                                                    > im
                                                    > > im i snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    > > wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
                                                    > > Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta
                                                    > elektryzujaca
                                                    > > kobieta była sledzona nieustannie i nękana, postanowil polozyc iiiiiii -
                                                    > > strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i -
                                                    > pomimo
                                                    > > przenikliwego i przeszywajacego tarcia oraz nieprzyzwoitego wręc swądu
                                                    > > rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem obnażonych, szczodrze
                                                    > > owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych zachodniej marki kreme
                                                    > m
                                                    > > piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlarnym profilem zwitka gazet
                                                    > > ultraprawicowych - nie chciala za żadnego ze swoich przesladowcow wyjść
                                                    > za
                                                    > > mąż, bezkonkurencyjnych w swojej nachalnosci i chorobliwej wręcz manii
                                                    > > podgladania pajączków w skrzetnie ukrywanej jajecznicy, która rozdeptana
                                                    > > utkwiła w atramentowej marynarce Marlona bezladnie zarzuconej na ciągnik
                                                    > ,
                                                    > > wyzierajacy zza dlugiego rogu jelenia Maruchy, którego nie sposób było n
                                                    > ie
                                                    > > dostrzec mimo peruwianskiego pledu, którego BOGATEGO i kratkowanego
                                                    > deseniu, specyficznego dla tamtejszej kultury i mentalnosci brakowało w Ułan-
                                                    > Bator, mieście, w ktorym roiło sie
                                                  • Gość: LJane Kontynuujmy... (ale bałagan ;P) IP: *.telsten.com / 10.22.5.* 13.10.03, 14:25
                                                    Gość portalu: €uropejka napisał(a):

                                                    >
                                                    > > > I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrz
                                                    > ydzen
                                                    > > iu
                                                    > > > wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej ele
                                                    > ganck
                                                    > > im
                                                    > > > im i snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocento
                                                    > wo
                                                    > > > wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Te
                                                    > resa
                                                    > > > Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta
                                                    > > elektryzujaca
                                                    > > > kobieta była sledzona nieustannie i nękana, postanowil polozyc iiii
                                                    > iii -
                                                    > > > strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i
                                                    > -
                                                    > > pomimo
                                                    > > > przenikliwego i przeszywajacego tarcia oraz nieprzyzwoitego wręc sw
                                                    > ądu
                                                    > > > rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem obnażonych, szczodrz
                                                    > e
                                                    > > > owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych zachodniej marki
                                                    > kreme
                                                    > > m
                                                    > > > piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlarnym profilem zwitka ga
                                                    > zet
                                                    > > > ultraprawicowych - nie chciala za żadnego ze swoich przesladowcow w
                                                    > yjść
                                                    > > za
                                                    > > > mąż, bezkonkurencyjnych w swojej nachalnosci i chorobliwej wręcz ma
                                                    > nii
                                                    > > > podgladania pajączków w skrzetnie ukrywanej jajecznicy, która rozde
                                                    > ptana
                                                    > > > utkwiła w atramentowej marynarce Marlona bezladnie zarzuconej na ci
                                                    > ągnik
                                                    > > ,
                                                    > > > wyzierajacy zza dlugiego rogu jelenia Maruchy, którego nie sposób b
                                                    > yło n
                                                    > > ie
                                                    > > > dostrzec mimo peruwianskiego pledu, którego BOGATEGO i kratkowanego
                                                    >
                                                    > > deseniu, specyficznego dla tamtejszej kultury i mentalnosci brakowało w Uł
                                                    > an-
                                                    > > Bator, mieście, w ktorym roiło sie od
                                                  • Gość: ochman Re: Kontynuujmy... (ale bałagan ;P) IP: 194.203.162.* 13.10.03, 15:08
                                                    Dziekuje i pozdrawiam od bratniego narodu peruwianskiego!!!
                                                  • Gość: €uropejka Re: Kontynuujmy... (ale bałagan ;P) IP: *.dip.t-dialin.net 13.10.03, 15:53
                                                    Gość portalu: ochman napisał(a):

                                                    > Dziekuje i pozdrawiam od bratniego narodu peruwianskiego!!!

                                                    A dopisac slowo to co?!

                                                    Akurat o Inkach nie mozna mowic,
                                                    ze sa burym narodem (jak by bylo: ..., ze sa burzy? - jakos dziwnie wyglada :)
                                                  • Gość: LJane To nie czat, NO ;) (do ochmana i Ojro) ;P (ntxt) IP: *.telsten.com / 10.22.5.* 13.10.03, 18:06
                                                  • Gość: LJane Re: Kontynuujmy... (ale bałagan ;P) IP: *.telsten.com / 10.22.5.* 13.10.03, 18:09
                                                    Gość portalu: LJane napisał(a):

                                                    > Gość portalu: €uropejka napisał(a):
                                                    >
                                                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku
                                                    > obrzydzeniu wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardzie
                                                    > j ele
                                                    > > ganck
                                                    > > > im
                                                    > > > > im i snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stupro
                                                    > cento
                                                    > > wo
                                                    > > > > wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando
                                                    > i Te
                                                    > > resa
                                                    > > > > Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta
                                                    >
                                                    > > > elektryzujaca
                                                    > > > > kobieta była sledzona nieustannie i nękana, postanowil polozyc
                                                    > iiii
                                                    > > iii -
                                                    > > > > strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi, wielgaśnymi zderzak
                                                    > ami i
                                                    > > -
                                                    > > > pomimo
                                                    > > > > przenikliwego i przeszywajacego tarcia oraz nieprzyzwoitego wr
                                                    > ęc sw
                                                    > > ądu
                                                    > > > > rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem obnażonych, szc
                                                    > zodrz
                                                    > > e
                                                    > > > > owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych zachodniej m
                                                    > arki
                                                    > > kreme
                                                    > > > m
                                                    > > > > piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlarnym profilem zwit
                                                    > ka ga
                                                    > > zet
                                                    > > > > ultraprawicowych - nie chciala za żadnego ze swoich przesladow
                                                    > cow w
                                                    > > yjść
                                                    > > > za
                                                    > > > > mąż, bezkonkurencyjnych w swojej nachalnosci i chorobliwej wrę
                                                    > cz ma
                                                    > > nii
                                                    > > > > podgladania pajączków w skrzetnie ukrywanej jajecznicy, która
                                                    > rozde
                                                    > > ptana
                                                    > > > > utkwiła w atramentowej marynarce Marlona bezladnie zarzuconej
                                                    > na ci
                                                    > > ągnik
                                                    > > > ,
                                                    > > > > wyzierajacy zza dlugiego rogu jelenia Maruchy, którego nie spo
                                                    > sób b
                                                    > > yło n
                                                    > > > ie
                                                    > > > > dostrzec mimo peruwianskiego pledu, którego BOGATEGO i kratkow
                                                    > anego
                                                    > >
                                                    > > > deseniu, specyficznego dla tamtejszej kultury i mentalnosci brakowało
                                                    > w Uł
                                                    > > an-
                                                    > > > Bator, mieście, w ktorym roiło sie od rozentuzjazmowanego

                                                    PS: Moze być? ;P
                                                  • Gość: €uropejka Re: Ostatni raz sprzatalam ;P IP: *.dip.t-dialin.net 13.10.03, 19:47

                                                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim
                                                    im i snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
                                                    Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta elektryzujaca
                                                    kobieta była sledzona nieustannie i nękana, postanowil polozyc iiiiiii -
                                                    strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i -
                                                    pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia oraz nieprzyzwoitego wręcz
                                                    swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem obnażonych, szczodrze
                                                    owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych zachodniej marki kremem
                                                    piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlarnym profilem zwitka gazet
                                                    ultraprawicowych - nie chciala za żadnego ze swoich przesladowcow wyjść
                                                    zamąż, bezkonkurencyjnych w swojej nachalnosci i chorobliwej wręcz manii
                                                    podgladania pajączków w skrzetnie ukrywanej jajecznicy, która rozdeptana
                                                    utkwiła w atramentowej marynarce Marlona bezladnie zarzuconej na ciągnik,
                                                    wyzierajacy zza dlugiego rogu jelenia Maruchy, którego nie sposób było nie
                                                    dostrzec mimo peruwianskiego pledu, którego BOGATEGO i kratkowanego deseniu,
                                                    specyficznego dla tamtejszej kultury i mentalnosci brakowało w Ułan-Bator,
                                                    mieście, w ktorym roiło sie od rozentuzjazmowanego i

                                                  • Gość: LJane Jesteś niezastąpiona, Ojro ;) Thx.! IP: *.telsten.com / 10.22.5.* 13.10.03, 20:14
                                                    Gość portalu: €uropejka napisał(a):

                                                    >
                                                    > I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    > wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim
                                                    > im i snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    > wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
                                                    > Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta elektryzujaca
                                                    > kobieta była sledzona nieustannie i nękana, postanowil polozyc iiiiiii -
                                                    > strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i -
                                                    > pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia oraz nieprzyzwoitego wręcz
                                                    > swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem obnażonych, szczodrze
                                                    > owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych zachodniej marki kremem
                                                    > piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlarnym profilem zwitka gazet
                                                    > ultraprawicowych - nie chciala za żadnego ze swoich przesladowcow wyjść
                                                    > zamąż, bezkonkurencyjnych w swojej nachalnosci i chorobliwej wręcz manii
                                                    > podgladania pajączków w skrzetnie ukrywanej jajecznicy, która rozdeptana
                                                    > utkwiła w atramentowej marynarce Marlona bezladnie zarzuconej na ciągnik,
                                                    > wyzierajacy zza dlugiego rogu jelenia Maruchy, którego nie sposób było nie
                                                    > dostrzec mimo peruwianskiego pledu, którego BOGATEGO i kratkowanego
                                                    deseniu,
                                                    >
                                                    > specyficznego dla tamtejszej kultury i mentalnosci brakowało w Ułan-Bator,
                                                    > mieście, w ktorym roiło sie od rozentuzjazmowanego i pełnego
                                                    >
                                                    >
                                                  • ivica Re: Jesteś niezastąpiona, Ojro ;) Thx.! OJ tak :) 13.10.03, 20:25
                                                    Gość portalu: LJane napisał(a):

                                                    > Gość portalu: ?uropejka napisał(a):
                                                    >
                                                    > >
                                                    > > I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    >
                                                    > > wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej elegancki
                                                    > m
                                                    > > im i snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    > > wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
                                                    > > Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta elektryzuj
                                                    > aca
                                                    > > kobieta była sledzona nieustannie i nękana, postanowil polozyc iiiiiii -
                                                    > > strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i -
                                                    > > pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia oraz nieprzyzwoitego wręcz
                                                    > > swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem obnażonych, szczodrz
                                                    > e
                                                    > > owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych zachodniej marki kremem
                                                    > > piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlarnym profilem zwitka gazet
                                                    > > ultraprawicowych - nie chciala za żadnego ze swoich przesladowcow wyjść
                                                    > > zamąż, bezkonkurencyjnych w swojej nachalnosci i chorobliwej wręcz manii
                                                    > > podgladania pajączków w skrzetnie ukrywanej jajecznicy, która rozdeptana
                                                    > > utkwiła w atramentowej marynarce Marlona bezladnie zarzuconej na ciągnik,
                                                    > > wyzierajacy zza dlugiego rogu jelenia Maruchy, którego nie sposób było ni
                                                    > e
                                                    > > dostrzec mimo peruwianskiego pledu, którego BOGATEGO i kratkowanego
                                                    > deseniu,
                                                    > >
                                                    > > specyficznego dla tamtejszej kultury i mentalnosci brakowało w Ułan-Bator
                                                    > ,
                                                    > > mieście, w ktorym roiło sie od rozentuzjazmowanego i pełnego bezpruderyjnosci
                                                    > >
                                                    > >
                                                  • Gość: LJane Zmiana ekipy sprzątającej (1wszy i ostatni raz!) IP: *.telsten.com / 10.22.5.* 13.10.03, 20:41
                                                    ivica napisał:

                                                    > Gość portalu: LJane napisał(a):
                                                    >
                                                    > > Gość portalu: ?uropejka napisał(a):

                                                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim im
                                                    i snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
                                                    Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta elektryzujaca
                                                    kobieta była sledzona nieustannie i nękana, postanowil polozyc iiiiiii -
                                                    strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i
                                                    - pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia oraz nieprzyzwoitego wręcz
                                                    swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem obnażonych, szczodrze
                                                    owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych zachodniej marki remem
                                                    piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlarnym profilem zwitka gazet
                                                    ultraprawicowych - nie chciala za żadnego ze swoich przesladowcow wyjść zamąż,
                                                    bezkonkurencyjnych w swojej nachalnosci i chorobliwej wręcz manii podgladania
                                                    pajączków w skrzetnie ukrywanej jajecznicy, która rozdep tana utkwiła w
                                                    atramentowej marynarce Marlona bezladnie zarzuconej na ciągnik, wyzierajacy
                                                    zza dlugiego rogu jelenia Maruchy, którego nie sposób było nie dostrzec mimo
                                                    peruwianskiego pledu, którego BOGATEGO i kratkowanego
                                                    deseniu, specyficznego dla tamtejszej kultury i mentalnosci brakowało w Ułan-
                                                    Bator mieście, w ktorym roiło sie od rozentuzjazmowanego i pełnego bezprud
                                                    eryjnosci tłumu
                                                    > > >
                                                    > > >
                                                    >
                                                    >
                                                  • ivica Re: Zmiana ekipy sprzątającej (1wszy i ostatni ra 13.10.03, 20:47

                                                    >
                                                    > I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    > wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim im
                                                    > i snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    > wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
                                                    > Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta elektryzujaca
                                                    > kobieta była sledzona nieustannie i nękana, postanowil polozyc iiiiiii -
                                                    > strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i
                                                    > - pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia oraz nieprzyzwoitego wręcz
                                                    > swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem obnażonych, szczodrze
                                                    > owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych zachodniej marki remem
                                                    > piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlarnym profilem zwitka gazet
                                                    > ultraprawicowych - nie chciala za żadnego ze swoich przesladowcow wyjść zamąż,
                                                    > bezkonkurencyjnych w swojej nachalnosci i chorobliwej wręcz manii podgladania
                                                    > pajączków w skrzetnie ukrywanej jajecznicy, która rozdep tana utkwiła w
                                                    > atramentowej marynarce Marlona bezladnie zarzuconej na ciągnik, wyzierajacy
                                                    > zza dlugiego rogu jelenia Maruchy, którego nie sposób było nie dostrzec mimo
                                                    > peruwianskiego pledu, którego BOGATEGO i kratkowanego
                                                    > deseniu, specyficznego dla tamtejszej kultury i mentalnosci brakowało w Ułan-
                                                    > Bator mieście, w ktorym roiło sie od rozentuzjazmowanego i pełnego bezprud
                                                    > eryjnosci tłumu gżegżółek
                                                  • Gość: LJane Każdy sprząta po sobie, ok? (ntxt) IP: *.telsten.com / 10.22.5.* 13.10.03, 21:03
                                                  • Gość: €uropejka Re: Ivica nie posprzatal po sobie! :P IP: *.dip.t-dialin.net 14.10.03, 16:23




                                                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim
                                                    im i snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
                                                    Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta elektryzujaca
                                                    kobieta była sledzona nieustannie i nękana, postanowil polozyc iiiiiii -
                                                    strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i
                                                    - pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia oraz nieprzyzwoitego wręcz
                                                    swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem obnażonych, szczodrze
                                                    owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych zachodniej marki kremem
                                                    piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlarnym profilem zwitka gazet
                                                    ultraprawicowych - nie chciala za żadnego ze swoich przesladowcow wyjść za
                                                    mąż, bezkonkurencyjnych w swojej nachalnosci i chorobliwej wręcz manii
                                                    podgladania pajączków w skrzetnie ukrywanej jajecznicy, która rozdeptana
                                                    utkwiła w atramentowej marynarce Marlona bezladnie zarzuconej na ciągnik,
                                                    wyzierajacy zza dlugiego rogu jelenia Maruchy, którego nie sposób było nie
                                                    dostrzec mimo peruwianskiego pledu, którego BOGATEGO i kratkowanego
                                                    deseniu, specyficznego dla tamtejszej kultury i mentalnosci brakowało w
                                                    Ułan-Bator mieście, w ktorym roiło sie od rozentuzjazmowanego i pełnego
                                                    bezpruderyjnosci tłumu gżegżółek oraz



                                                  • Gość: ochman Re: Ivica nie posprzatal po sobie! :P IP: 62.190.181.* 14.10.03, 16:29
                                                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim
                                                    im i snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
                                                    Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta elektryzujaca
                                                    kobieta była sledzona nieustannie i nękana, postanowil polozyc iiiiiii -
                                                    strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i
                                                    - pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia oraz nieprzyzwoitego wręcz
                                                    swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem obnażonych, szczodrze
                                                    owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych zachodniej marki kremem
                                                    piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlarnym profilem zwitka gazet
                                                    ultraprawicowych - nie chciala za żadnego ze swoich przesladowcow wyjść za
                                                    mąż, bezkonkurencyjnych w swojej nachalnosci i chorobliwej wręcz manii
                                                    podgladania pajączków w skrzetnie ukrywanej jajecznicy, która rozdeptana
                                                    utkwiła w atramentowej marynarce Marlona bezladnie zarzuconej na ciągnik,
                                                    wyzierajacy zza dlugiego rogu jelenia Maruchy, którego nie sposób było nie
                                                    dostrzec mimo peruwianskiego pledu, którego BOGATEGO i kratkowanego
                                                    deseniu, specyficznego dla tamtejszej kultury i mentalnosci brakowało w
                                                    Ułan-Bator mieście, w ktorym roiło sie od rozentuzjazmowanego i pełnego
                                                    bezpruderyjnosci tłumu gżegżółek oraz niejako
                                                  • Gość: €uropejka Re: Ivica nie posprzatal po sobie! :P IP: *.dip.t-dialin.net 14.10.03, 16:40


                                                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim
                                                    im i snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
                                                    Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta elektryzujaca
                                                    kobieta była sledzona nieustannie i nękana, postanowil polozyc iiiiiii -
                                                    strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i
                                                    - pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia oraz nieprzyzwoitego wręcz
                                                    swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem obnażonych, szczodrze
                                                    owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych zachodniej marki kremem
                                                    piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlarnym profilem zwitka gazet
                                                    ultraprawicowych - nie chciala za żadnego ze swoich przesladowcow wyjść za
                                                    mąż, bezkonkurencyjnych w swojej nachalnosci i chorobliwej wręcz manii
                                                    podgladania pajączków w skrzetnie ukrywanej jajecznicy, która rozdeptana
                                                    utkwiła w atramentowej marynarce Marlona bezladnie zarzuconej na ciągnik,
                                                    wyzierajacy zza dlugiego rogu jelenia Maruchy, którego nie sposób było nie
                                                    dostrzec mimo peruwianskiego pledu, którego BOGATEGO i kratkowanego
                                                    deseniu, specyficznego dla tamtejszej kultury i mentalnosci brakowało w
                                                    Ułan-Bator mieście, w ktorym roiło sie od rozentuzjazmowanego i pełnego
                                                    bezpruderyjnosci tłumu gżegżółek oraz niejako wrecz
                                                  • Gość: Gall Re: Ivica nie posprzatal po sobie! :P IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 14.10.03, 17:27
                                                    Gość portalu: €uropejka napisał(a):

                                                    >
                                                    >
                                                    > I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    > wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim
                                                    > im i snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    > wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
                                                    > Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta elektryzujaca
                                                    > kobieta była sledzona nieustannie i nękana, postanowil polozyc iiiiiii -
                                                    > strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i
                                                    > - pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia oraz nieprzyzwoitego wręcz
                                                    > swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem obnażonych, szczodrze
                                                    > owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych zachodniej marki kremem
                                                    > piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlarnym profilem zwitka gazet
                                                    > ultraprawicowych - nie chciala za żadnego ze swoich przesladowcow wyjść za
                                                    > mąż, bezkonkurencyjnych w swojej nachalnosci i chorobliwej wręcz manii
                                                    > podgladania pajączków w skrzetnie ukrywanej jajecznicy, która rozdeptana
                                                    > utkwiła w atramentowej marynarce Marlona bezladnie zarzuconej na ciągnik,
                                                    > wyzierajacy zza dlugiego rogu jelenia Maruchy, którego nie sposób było nie
                                                    > dostrzec mimo peruwianskiego pledu, którego BOGATEGO i kratkowanego
                                                    > deseniu, specyficznego dla tamtejszej kultury i mentalnosci brakowało w
                                                    > Ułan-Bator mieście, w ktorym roiło sie od rozentuzjazmowanego i pełnego
                                                    > bezpruderyjnosci tłumu gżegżółek oraz niejako wrecz napastliwego
                                                  • Gość: €uropejka Re: Gall nie posprzatal po sobie! :P IP: *.dip.t-dialin.net 14.10.03, 19:25
                                                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim
                                                    im i snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
                                                    Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta elektryzujaca
                                                    kobieta była sledzona nieustannie i nękana, postanowil polozyc iiiiiii -
                                                    strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i
                                                    - pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia oraz nieprzyzwoitego wręcz
                                                    swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem obnażonych, szczodrze
                                                    owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych zachodniej marki kremem
                                                    piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlarnym profilem zwitka gazet
                                                    ultraprawicowych - nie chciala za żadnego ze swoich przesladowcow wyjść za
                                                    mąż, bezkonkurencyjnych w swojej nachalnosci i chorobliwej wręcz manii
                                                    podgladania pajączków w skrzetnie ukrywanej jajecznicy, która rozdeptana
                                                    utkwiła w atramentowej marynarce Marlona bezladnie zarzuconej na ciągnik,
                                                    wyzierajacy zza dlugiego rogu jelenia Maruchy, którego nie sposób było nie
                                                    dostrzec mimo peruwianskiego pledu, którego BOGATEGO i kratkowanego
                                                    deseniu, specyficznego dla tamtejszej kultury i mentalnosci brakowało w
                                                    Ułan-Bator mieście, w ktorym roiło sie od rozentuzjazmowanego i pełnego
                                                    bezpruderyjnosci tłumu gżegżółek oraz niejako wrecz napastliwego stadka
                                                  • ivica co ja!! co ja!! przeciez sprzatam 15.10.03, 09:25
                                                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim
                                                    im i snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
                                                    Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta elektryzujaca
                                                    kobieta była sledzona nieustannie i nękana, postanowil polozyc iiiiiii -
                                                    strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i
                                                    - pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia oraz nieprzyzwoitego wręcz
                                                    swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem obnażonych, szczodrze
                                                    owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych zachodniej marki kremem
                                                    piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlarnym profilem zwitka gazet
                                                    ultraprawicowych - nie chciala za żadnego ze swoich przesladowcow wyjść za
                                                    mąż, bezkonkurencyjnych w swojej nachalnosci i chorobliwej wręcz manii
                                                    podgladania pajączków w skrzetnie ukrywanej jajecznicy, która rozdeptana
                                                    utkwiła w atramentowej marynarce Marlona bezladnie zarzuconej na ciągnik,
                                                    wyzierajacy zza dlugiego rogu jelenia Maruchy, którego nie sposób było nie
                                                    dostrzec mimo peruwianskiego pledu, którego BOGATEGO i kratkowanego
                                                    deseniu, specyficznego dla tamtejszej kultury i mentalnosci brakowało w
                                                    Ułan-Bator mieście, w ktorym roiło sie od rozentuzjazmowanego i pełnego
                                                    bezpruderyjnosci tłumu gżegżółek oraz niejako wrecz napastliwego stadka niewiast
                                                  • Gość: Gall Fakt, ale się poprawiam IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 15.10.03, 10:02
                                                    ivica napisał:

                                                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim
                                                    im i snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
                                                    Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta elektryzujaca
                                                    kobieta była sledzona nieustannie i nękana, postanowil polozyc iiiiiii -
                                                    strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i
                                                    - pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia oraz nieprzyzwoitego wręcz
                                                    swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem obnażonych, szczodrze
                                                    owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych zachodniej marki kremem
                                                    piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlarnym profilem zwitka gazet
                                                    ultraprawicowych - nie chciala za żadnego ze swoich przesladowcow wyjść za
                                                    mąż, bezkonkurencyjnych w swojej nachalnosci i chorobliwej wręcz manii
                                                    podgladania pajączków w skrzetnie ukrywanej jajecznicy, która rozdeptana
                                                    utkwiła w atramentowej marynarce Marlona bezladnie zarzuconej na ciągnik,
                                                    wyzierajacy zza dlugiego rogu jelenia Maruchy, którego nie sposób było nie
                                                    dostrzec mimo peruwianskiego pledu, którego BOGATEGO i kratkowanego
                                                    deseniu, specyficznego dla tamtejszej kultury i mentalnosci brakowało w
                                                    Ułan-Bator mieście, w ktorym roiło sie od rozentuzjazmowanego i pełnego
                                                    bezpruderyjnosci tłumu gżegżółek oraz niejako wrecz napastliwego stadka niewias
                                                    t o

                                                  • Gość: €uropejka Re: No, Panowie, jestem pod wrazeniem! IP: *.dip.t-dialin.net 15.10.03, 10:06

                                                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim
                                                    im i snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
                                                    Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta elektryzujaca
                                                    kobieta była sledzona nieustannie i nękana, postanowil polozyc iiiiiii -
                                                    strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i
                                                    - pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia oraz nieprzyzwoitego wręcz
                                                    swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem obnażonych, szczodrze
                                                    owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych zachodniej marki kremem
                                                    piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlarnym profilem zwitka gazet
                                                    ultraprawicowych - nie chciala za żadnego ze swoich przesladowcow wyjść za
                                                    mąż, bezkonkurencyjnych w swojej nachalnosci i chorobliwej wręcz manii
                                                    podgladania pajączków w skrzetnie ukrywanej jajecznicy, która rozdeptana
                                                    utkwiła w atramentowej marynarce Marlona bezladnie zarzuconej na ciągnik,
                                                    wyzierajacy zza dlugiego rogu jelenia Maruchy, którego nie sposób było nie
                                                    dostrzec mimo peruwianskiego pledu, którego BOGATEGO i kratkowanego
                                                    deseniu, specyficznego dla tamtejszej kultury i mentalnosci brakowało w
                                                    Ułan-Bator mieście, w ktorym roiło sie od rozentuzjazmowanego i pełnego
                                                    bezpruderyjnosci tłumu gżegżółek oraz niejako wrecz napastliwego stadka
                                                    niewiast o watpliwej

                                                  • Gość: ochman Re: No, Panowie, jestem pod wrazeniem! IP: 81.168.32.* 15.10.03, 10:20
                                                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim
                                                    im i snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
                                                    Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta elektryzujaca
                                                    kobieta była sledzona nieustannie i nękana, postanowil polozyc iiiiiii -
                                                    strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i
                                                    - pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia oraz nieprzyzwoitego wręcz
                                                    swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem obnażonych, szczodrze
                                                    owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych zachodniej marki kremem
                                                    piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlarnym profilem zwitka gazet
                                                    ultraprawicowych - nie chciala za żadnego ze swoich przesladowcow wyjść za
                                                    mąż, bezkonkurencyjnych w swojej nachalnosci i chorobliwej wręcz manii
                                                    podgladania pajączków w skrzetnie ukrywanej jajecznicy, która rozdeptana
                                                    utkwiła w atramentowej marynarce Marlona bezladnie zarzuconej na ciągnik,
                                                    wyzierajacy zza dlugiego rogu jelenia Maruchy, którego nie sposób było nie
                                                    dostrzec mimo peruwianskiego pledu, którego BOGATEGO i kratkowanego
                                                    deseniu, specyficznego dla tamtejszej kultury i mentalnosci brakowało w
                                                    Ułan-Bator mieście, w ktorym roiło sie od rozentuzjazmowanego i pełnego
                                                    bezpruderyjnosci tłumu gżegżółek oraz niejako wrecz napastliwego stadka
                                                    niewiast o watpliwej radiowej
                                                  • Gość: Gall Re: No, Panowie, jestem pod wrazeniem! IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 15.10.03, 10:25
                                                    Gość portalu: ochman napisał(a):

                                                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim
                                                    im i snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
                                                    Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta elektryzujaca
                                                    kobieta była sledzona nieustannie i nękana, postanowil polozyc iiiiiii -
                                                    strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i
                                                    - pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia oraz nieprzyzwoitego wręcz
                                                    swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem obnażonych, szczodrze
                                                    owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych zachodniej marki kremem
                                                    piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlarnym profilem zwitka gazet
                                                    ultraprawicowych - nie chciala za żadnego ze swoich przesladowcow wyjść za
                                                    mąż, bezkonkurencyjnych w swojej nachalnosci i chorobliwej wręcz manii
                                                    podgladania pajączków w skrzetnie ukrywanej jajecznicy, która rozdeptana
                                                    utkwiła w atramentowej marynarce Marlona bezladnie zarzuconej na ciągnik,
                                                    wyzierajacy zza dlugiego rogu jelenia Maruchy, którego nie sposób było nie
                                                    dostrzec mimo peruwianskiego pledu, którego BOGATEGO i kratkowanego
                                                    deseniu, specyficznego dla tamtejszej kultury i mentalnosci brakowało w
                                                    Ułan-Bator mieście, w ktorym roiło sie od rozentuzjazmowanego i pełnego
                                                    bezpruderyjnosci tłumu gżegżółek oraz niejako wrecz napastliwego stadka
                                                    niewiast o watpliwej radiowej, aczkolwiek
                                                  • ivica Re: No, Panowie, jestem pod wrazeniem! 15.10.03, 10:38
                                                    ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim
                                                    im i snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
                                                    Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta elektryzujaca
                                                    kobieta była sledzona nieustannie i nękana, postanowil polozyc iiiiiii -
                                                    strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i
                                                    - pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia oraz nieprzyzwoitego wręcz
                                                    swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem obnażonych, szczodrze
                                                    owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych zachodniej marki kremem
                                                    piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlarnym profilem zwitka gazet
                                                    ultraprawicowych - nie chciala za żadnego ze swoich przesladowcow wyjść za
                                                    mąż, bezkonkurencyjnych w swojej nachalnosci i chorobliwej wręcz manii
                                                    podgladania pajączków w skrzetnie ukrywanej jajecznicy, która rozdeptana
                                                    utkwiła w atramentowej marynarce Marlona bezladnie zarzuconej na ciągnik,
                                                    wyzierajacy zza dlugiego rogu jelenia Maruchy, którego nie sposób było nie
                                                    dostrzec mimo peruwianskiego pledu, którego BOGATEGO i kratkowanego
                                                    deseniu, specyficznego dla tamtejszej kultury i mentalnosci brakowało w
                                                    Ułan-Bator mieście, w ktorym roiło sie od rozentuzjazmowanego i pełnego
                                                    bezpruderyjnosci tłumu gżegżółek oraz niejako wrecz napastliwego stadka
                                                    niewiast o watpliwej reputacji radiowej, aczkolwiek
                                                  • Gość: LJane Porządek i... kroczek do przodu ;) IP: *.amb.bydgoszcz.pl 15.10.03, 10:39
                                                    Gość portalu: Gall napisał(a):

                                                    > Gość portalu: ochman napisał(a):
                                                    >
                                                    > I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    > wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim
                                                    > im i snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    > wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
                                                    > Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta elektryzujaca
                                                    > kobieta była sledzona nieustannie i nękana, postanowil polozyc iiiiiii -
                                                    > strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i
                                                    > - pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia oraz nieprzyzwoitego wręcz
                                                    > swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem obnażonych, szczodrze
                                                    > owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych zachodniej marki kremem
                                                    > piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlarnym profilem zwitka gazet
                                                    > ultraprawicowych - nie chciala za żadnego ze swoich przesladowcow wyjść za
                                                    > mąż, bezkonkurencyjnych w swojej nachalnosci i chorobliwej wręcz manii
                                                    > podgladania pajączków w skrzetnie ukrywanej jajecznicy, która rozdeptana
                                                    > utkwiła w atramentowej marynarce Marlona bezladnie zarzuconej na ciągnik,
                                                    > wyzierajacy zza dlugiego rogu jelenia Maruchy, którego nie sposób było nie
                                                    > dostrzec mimo peruwianskiego pledu, którego BOGATEGO i kratkowanego
                                                    > deseniu, specyficznego dla tamtejszej kultury i mentalnosci brakowało w
                                                    > Ułan-Bator mieście, w ktorym roiło sie od rozentuzjazmowanego i pełnego
                                                    > bezpruderyjnosci tłumu gżegżółek oraz niejako wrecz napastliwego stadka
                                                    > niewiast o watpliwej radiowej, aczkolwiek dość
                                                  • ivica a moje słówko?? 15.10.03, 10:42
                                                    > I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    > wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim
                                                    > im i snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    > wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
                                                    > Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta elektryzujaca
                                                    > kobieta była sledzona nieustannie i nękana, postanowil polozyc iiiiiii -
                                                    > strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i
                                                    > - pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia oraz nieprzyzwoitego wręcz
                                                    > swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem obnażonych, szczodrze
                                                    > owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych zachodniej marki kremem
                                                    > piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlarnym profilem zwitka gazet
                                                    > ultraprawicowych - nie chciala za żadnego ze swoich przesladowcow wyjść za
                                                    > mąż, bezkonkurencyjnych w swojej nachalnosci i chorobliwej wręcz manii
                                                    > podgladania pajączków w skrzetnie ukrywanej jajecznicy, która rozdeptana
                                                    > utkwiła w atramentowej marynarce Marlona bezladnie zarzuconej na ciągnik,
                                                    > wyzierajacy zza dlugiego rogu jelenia Maruchy, którego nie sposób było nie
                                                    > dostrzec mimo peruwianskiego pledu, którego BOGATEGO i kratkowanego
                                                    > deseniu, specyficznego dla tamtejszej kultury i mentalnosci brakowało w
                                                    > Ułan-Bator mieście, w ktorym roiło sie od rozentuzjazmowanego i pełnego
                                                    > bezpruderyjnosci tłumu gżegżółek oraz niejako wrecz napastliwego stadka
                                                    > niewiast o watpliwej reputacji radiowej, aczkolwiek dość
                                                  • Gość: Gall A nich Wam, w ramach pokuty za grzechy przodków IP: 217.97.147.* 16.10.03, 09:06

                                                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim
                                                    im i snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
                                                    Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta elektryzujaca
                                                    kobieta była sledzona nieustannie i nękana, postanowil polozyc iiiiiii -
                                                    strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i
                                                    - pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia oraz nieprzyzwoitego wręcz
                                                    swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem obnażonych, szczodrze
                                                    owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych zachodniej marki kremem
                                                    piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlarnym profilem zwitka gazet
                                                    ultraprawicowych - nie chciala za żadnego ze swoich przesladowcow wyjść za
                                                    mąż, bezkonkurencyjnych w swojej nachalnosci i chorobliwej wręcz manii
                                                    podgladania pajączków w skrzetnie ukrywanej jajecznicy, która rozdeptana
                                                    utkwiła w atramentowej marynarce Marlona bezladnie zarzuconej na ciągnik,
                                                    wyzierajacy zza dlugiego rogu jelenia Maruchy, którego nie sposób było nie
                                                    dostrzec mimo peruwianskiego pledu, którego BOGATEGO i kratkowanego
                                                    deseniu, specyficznego dla tamtejszej kultury i mentalnosci brakowało w
                                                    Ułan-Bator mieście, w ktorym roiło sie od rozentuzjazmowanego i pełnego
                                                    bezpruderyjnosci tłumu gżegżółek oraz niejako wrecz napastliwego stadka
                                                    niewiast o watpliwej reputacji radiowej, aczkolwiek dość mocno

                                                  • Gość: €uropejka Re: Gall - solidna firma! IP: *.dip.t-dialin.net 16.10.03, 09:27

                                                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim
                                                    im i snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
                                                    Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta elektryzujaca
                                                    kobieta była sledzona nieustannie i nękana, postanowil polozyc iiiiiii -
                                                    strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i
                                                    - pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia oraz nieprzyzwoitego wręcz
                                                    swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem obnażonych, szczodrze
                                                    owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych zachodniej marki kremem
                                                    piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlarnym profilem zwitka gazet
                                                    ultraprawicowych - nie chciala za żadnego ze swoich przesladowcow wyjść za
                                                    mąż, bezkonkurencyjnych w swojej nachalnosci i chorobliwej wręcz manii
                                                    podgladania pajączków w skrzetnie ukrywanej jajecznicy, która rozdeptana
                                                    utkwiła w atramentowej marynarce Marlona bezladnie zarzuconej na ciągnik,
                                                    wyzierajacy zza dlugiego rogu jelenia Maruchy, którego nie sposób było nie
                                                    dostrzec mimo peruwianskiego pledu, którego BOGATEGO i kratkowanego
                                                    deseniu, specyficznego dla tamtejszej kultury i mentalnosci brakowało w
                                                    Ułan-Bator mieście, w ktorym roiło sie od rozentuzjazmowanego i pełnego
                                                    bezpruderyjnosci tłumu gżegżółek oraz niejako wrecz napastliwego stadka
                                                    niewiast o watpliwej reputacji radiowej i, aczkolwiek dość mocno

                                                  • Gość: LJane Aktualizacja - ostatnie dodane SŁOWO ;) IP: *.amb.bydgoszcz.pl 16.10.03, 09:28
                                                    Gość portalu: Gall napisał(a):

                                                    >
                                                    > I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    > wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim
                                                    > im i snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    > wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
                                                    > Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta elektryzujaca
                                                    > kobieta była sledzona nieustannie i nękana, postanowil polozyc iiiiiii -
                                                    > strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i
                                                    > - pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia oraz nieprzyzwoitego wręcz
                                                    > swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem obnażonych, szczodrze
                                                    > owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych zachodniej marki kremem
                                                    > piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlarnym profilem zwitka gazet
                                                    > ultraprawicowych - nie chciala za żadnego ze swoich przesladowcow wyjść za
                                                    > mąż, bezkonkurencyjnych w swojej nachalnosci i chorobliwej wręcz manii
                                                    > podgladania pajączków w skrzetnie ukrywanej jajecznicy, która rozdeptana
                                                    > utkwiła w atramentowej marynarce Marlona bezladnie zarzuconej na ciągnik,
                                                    > wyzierajacy zza dlugiego rogu jelenia Maruchy, którego nie sposób było nie
                                                    > dostrzec mimo peruwianskiego pledu, którego BOGATEGO i kratkowanego
                                                    > deseniu, specyficznego dla tamtejszej kultury i mentalnosci brakowało w
                                                    > Ułan-Bator mieście, w ktorym roiło sie od rozentuzjazmowanego i pełnego
                                                    > bezpruderyjnosci tłumu gżegżółek oraz niejako wrecz napastliwego stadka
                                                    > niewiast o watpliwej reputacji radiowej, aczkolwiek dość mocno zaangażowanych
                                                    >
                                                  • Gość: €uropejka Re: Lisiczko, a moje "i" - zjadlas?! IP: *.dip.t-dialin.net 16.10.03, 09:38
                                                  • Gość: LJane Nooo dobre było. Thx., Ojro ;) (ntxt) IP: *.amb.bydgoszcz.pl 16.10.03, 11:35
                                                  • Gość: Gall Ostatnia wersja - do kontynuacji IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 17.10.03, 08:49
                                                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim im i
                                                    snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
                                                    Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta elektryzujaca
                                                    kobieta była sledzona nieustannie i nękana, postanowil polozyc iiiiiii -
                                                    strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i
                                                    - pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia oraz nieprzyzwoitego wręcz
                                                    swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem obnażonych, szczodrze
                                                    owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych zachodniej marki kremem
                                                    piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlarnym profilem zwitka gazet
                                                    ultraprawicowych - nie chciala za żadnego ze swoich przesladowcow wyjść za
                                                    mąż, bezkonkurencyjnych w swojej nachalnosci i chorobliwej wręcz manii
                                                    podgladania pajączków w skrzetnie ukrywanej jajecznicy, która rozdeptana
                                                    utkwiła w atramentowej marynarce Marlona bezladnie zarzuconej na ciągnik,
                                                    wyzierajacy zza dlugiego rogu jelenia Maruchy, którego nie sposób było nie
                                                    dostrzec mimo peruwianskiego pledu, którego BOGATEGO i kratkowanego
                                                    deseniu, specyficznego dla tamtejszej kultury i mentalnosci brakowało w
                                                    Ułan-Bator mieście, w ktorym roiło sie od rozentuzjazmowanego i pełnego
                                                    bezpruderyjnosci tłumu gżegżółek oraz niejako wrecz napastliwego stadka
                                                    niewiast o watpliwej reputacji radiowej, aczkolwiek dość mocno zaangażowanych
                                                    w
                                                  • Gość: €uropejka Re: Nie pisze - Lisiczka nie posprzatala ;P IP: *.dip.t-dialin.net 15.10.03, 10:42
                                                  • Gość: LJane Że niby co?! (ntxt) IP: *.amb.bydgoszcz.pl 15.10.03, 10:46
    • ivica Absolutny Porządek 17.10.03, 09:10
      I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
      wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim im i
      snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
      wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
      Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta elektryzujaca
      kobieta była sledzona nieustannie i nękana, postanowil polozyc iiiiiii -
      strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i
      - pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia oraz nieprzyzwoitego wręcz
      swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem obnażonych, szczodrze
      owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych zachodniej marki kremem
      piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlarnym profilem zwitka gazet
      ultraprawicowych - nie chciala za żadnego ze swoich przesladowcow wyjść za
      mąż, bezkonkurencyjnych w swojej nachalnosci i chorobliwej wręcz manii
      podgladania pajączków w skrzetnie ukrywanej jajecznicy, która rozdeptana
      utkwiła w atramentowej marynarce Marlona bezladnie zarzuconej na ciągnik,
      wyzierajacy zza dlugiego rogu jelenia Maruchy, którego nie sposób było nie
      dostrzec mimo peruwianskiego pledu, którego BOGATEGO i kratkowanego
      deseniu, specyficznego dla tamtejszej kultury i mentalnosci brakowało w
      Ułan-Bator mieście, w ktorym roiło sie od rozentuzjazmowanego i pełnego
      bezpruderyjnosci tłumu gżegżółek oraz niejako wrecz napastliwego stadka
      niewiast o watpliwej reputacji radiowej, aczkolwiek dość mocno zaangażowanych
      w specjalne
      • Gość: Gall Re: Absolutny Porządek IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 17.10.03, 09:21

        I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
        wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim im i
        snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
        wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
        Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta elektryzujaca
        kobieta była sledzona nieustannie i nękana, postanowil polozyc iiiiiii -
        strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i
        - pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia oraz nieprzyzwoitego wręcz
        swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem obnażonych, szczodrze
        owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych zachodniej marki kremem
        piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlarnym profilem zwitka gazet
        ultraprawicowych - nie chciala za żadnego ze swoich przesladowcow wyjść za
        mąż, bezkonkurencyjnych w swojej nachalnosci i chorobliwej wręcz manii
        podgladania pajączków w skrzetnie ukrywanej jajecznicy, która rozdeptana
        utkwiła w atramentowej marynarce Marlona bezladnie zarzuconej na ciągnik,
        wyzierajacy zza dlugiego rogu jelenia Maruchy, którego nie sposób było nie
        dostrzec mimo peruwianskiego pledu, którego BOGATEGO i kratkowanego
        deseniu, specyficznego dla tamtejszej kultury i mentalnosci brakowało w
        Ułan-Bator mieście, w ktorym roiło sie od rozentuzjazmowanego i pełnego
        bezpruderyjnosci tłumu gżegżółek oraz niejako wrecz napastliwego stadka
        niewiast o watpliwej reputacji radiowej, aczkolwiek dość mocno zaangażowanych
        w specjalne ruchy
        • Gość: Déjá vu Re: Absolutny Porządek IP: mieszko.pl.u* / 62.29.253.* 17.10.03, 10:59
          I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
          wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim im i
          snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
          wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
          Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta elektryzujaca
          kobieta była sledzona nieustannie i nękana, postanowil polozyc iiiiiii -
          strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i
          - pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia oraz nieprzyzwoitego wręcz
          swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem obnażonych, szczodrze
          owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych zachodniej marki kremem
          piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlarnym profilem zwitka gazet
          ultraprawicowych - nie chciala za żadnego ze swoich przesladowcow wyjść za
          mąż, bezkonkurencyjnych w swojej nachalnosci i chorobliwej wręcz manii
          podgladania pajączków w skrzetnie ukrywanej jajecznicy, która rozdeptana
          utkwiła w atramentowej marynarce Marlona bezladnie zarzuconej na ciągnik,
          wyzierajacy zza dlugiego rogu jelenia Maruchy, którego nie sposób było nie
          dostrzec mimo peruwianskiego pledu, którego BOGATEGO i kratkowanego
          deseniu, specyficznego dla tamtejszej kultury i mentalnosci brakowało w
          Ułan-Bator mieście, w ktorym roiło sie od rozentuzjazmowanego i pełnego
          bezpruderyjnosci tłumu gżegżółek oraz niejako wrecz napastliwego stadka
          niewiast o watpliwej reputacji radiowej, aczkolwiek dość mocno zaangażowanych
          w specjalne ruchy frykcyjne
          • Gość: €uropejka Re: Absolutny Porządek IP: *.dip.t-dialin.net 17.10.03, 12:11


            I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
            wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim im i
            snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
            wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
            Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta elektryzujaca
            kobieta była sledzona nieustannie i nękana, postanowil polozyc iiiiiii -
            strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i
            - pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia oraz nieprzyzwoitego wręcz
            swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem obnażonych, szczodrze
            owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych zachodniej marki kremem
            piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlarnym profilem zwitka gazet
            ultraprawicowych - nie chciala za żadnego ze swoich przesladowcow wyjść za
            mąż, bezkonkurencyjnych w swojej nachalnosci i chorobliwej wręcz manii
            podgladania pajączków w skrzetnie ukrywanej jajecznicy, która rozdeptana
            utkwiła w atramentowej marynarce Marlona bezladnie zarzuconej na ciągnik,
            wyzierajacy zza dlugiego rogu jelenia Maruchy, którego nie sposób było nie
            dostrzec mimo peruwianskiego pledu, którego BOGATEGO i kratkowanego
            deseniu, specyficznego dla tamtejszej kultury i mentalnosci brakowało w
            Ułan-Bator mieście, w ktorym roiło sie od rozentuzjazmowanego i pełnego
            bezpruderyjnosci tłumu gżegżółek oraz niejako wrecz napastliwego stadka
            niewiast o watpliwej reputacji radiowej i, aczkolwiek dość mocno zaangażowanych
            w specjalne ruchy frykcyjne
            • Gość: LJane Metoda na wieczny porządek w PS: ;) IP: *.amb.bydgoszcz.pl 17.10.03, 13:20
              I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
              wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim im i
              snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
              wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
              Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta elektryzujaca
              kobieta była sledzona nieustannie i nękana, postanowil polozyc iiiiiii -
              strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i
              - pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia oraz nieprzyzwoitego wręcz
              swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem obnażonych, szczodrze
              owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych zachodniej marki kremem
              piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlarnym profilem zwitka gazet
              ultraprawicowych - nie chciala za żadnego ze swoich przesladowcow wyjść za
              mąż, bezkonkurencyjnych w swojej nachalnosci i chorobliwej wręcz manii
              podgladania pajączków w skrzetnie ukrywanej jajecznicy, która rozdeptana
              utkwiła w atramentowej marynarce Marlona bezladnie zarzuconej na ciągnik,
              wyzierajacy zza dlugiego rogu jelenia Maruchy, którego nie sposób było nie
              dostrzec mimo peruwianskiego pledu, którego BOGATEGO i kratkowanego
              deseniu, specyficznego dla tamtejszej kultury i mentalnosci brakowało w
              Ułan-Bator mieście, w ktorym roiło sie od rozentuzjazmowanego i pełnego
              bezpruderyjnosci tłumu gżegżółek oraz niejako wrecz napastliwego stadka
              niewiast o watpliwej reputacji radiowej i, aczkolwiek dość mocno zaangażowanych
              w specjalne ruchy frykcyjne, których

              PS: Właśnie osiągnęłam TAK pożadany przez wszystkich ład (bez tych spacji
              i ">") wykorzystując nasze ulubione ctrl V (z ostatniego postu) i potem - już
              bez odpowiedz cytując - ctrl V ;)

              3majcie się ciepło ;)






              • ivica ale tak wlasnie robie od dluzszego czasu :)) 18.10.03, 01:12
                i pewnie nie tylko ja :)))




                I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim im i
                snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
                Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta elektryzujaca
                kobieta była sledzona nieustannie i nękana, postanowil polozyc iiiiiii -
                strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i
                - pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia oraz nieprzyzwoitego wręcz
                swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem obnażonych, szczodrze
                owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych zachodniej marki kremem
                piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlarnym profilem zwitka gazet
                ultraprawicowych - nie chciala za żadnego ze swoich przesladowcow wyjść za
                mąż, bezkonkurencyjnych w swojej nachalnosci i chorobliwej wręcz manii
                podgladania pajączków w skrzetnie ukrywanej jajecznicy, która rozdeptana
                utkwiła w atramentowej marynarce Marlona bezladnie zarzuconej na ciągnik,
                wyzierajacy zza dlugiego rogu jelenia Maruchy, którego nie sposób było nie
                dostrzec mimo peruwianskiego pledu, którego BOGATEGO i kratkowanego
                deseniu, specyficznego dla tamtejszej kultury i mentalnosci brakowało w
                Ułan-Bator mieście, w ktorym roiło sie od rozentuzjazmowanego i pełnego
                bezpruderyjnosci tłumu gżegżółek oraz niejako wrecz napastliwego stadka
                niewiast o watpliwej reputacji radiowej i, aczkolwiek dość mocno zaangażowanych
                w specjalne ruchy frykcyjne, których jedność
                • Gość: LJane Hehe, to wyjaśnia ten ciągły BAŁAGAN, Iv ;P IP: *.telsten.com / 10.22.5.* 18.10.03, 10:41
                  I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                  wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim im i
                  snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                  wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
                  Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta elektryzujaca
                  kobieta była sledzona nieustannie i nękana, postanowil polozyc iiiiiii -
                  strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i
                  - pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia oraz nieprzyzwoitego wręcz
                  swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem obnażonych, szczodrze
                  owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych zachodniej marki kremem
                  piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlarnym profilem zwitka gazet
                  ultraprawicowych - nie chciala za żadnego ze swoich przesladowcow wyjść za
                  mąż, bezkonkurencyjnych w swojej nachalnosci i chorobliwej wręcz manii
                  podgladania pajączków w skrzetnie ukrywanej jajecznicy, która rozdeptana
                  utkwiła w atramentowej marynarce Marlona bezladnie zarzuconej na ciągnik,
                  wyzierajacy zza dlugiego rogu jelenia Maruchy, którego nie sposób było nie
                  dostrzec mimo peruwianskiego pledu, którego BOGATEGO i kratkowanego
                  deseniu, specyficznego dla tamtejszej kultury i mentalnosci brakowało w
                  Ułan-Bator mieście, w ktorym roiło sie od rozentuzjazmowanego i pełnego
                  bezpruderyjnosci tłumu gżegżółek oraz niejako wrecz napastliwego stadka
                  niewiast o watpliwej reputacji radiowej i, aczkolwiek dość mocno zaangażowanych
                  w specjalne ruchy frykcyjne, których jedność i
                  • Gość: Ted® Re: Hehe, to wyjaśnia ten ciągły BAŁAGAN, Iv ;P IP: *.krrit.gov.pl 18.10.03, 11:14
                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a
                    ku obrzydzeniu
                    wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w
                    najbardziej eleganckim im i
                    snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez
                    stuprocentowo
                    wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon
                    Brando i Teresa
                    Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na
                    których ta elektryzujaca
                    kobieta była sledzona nieustannie i nękana, postanowil
                    polozyc iiiiiii -
                    strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi, wielgaśnymi
                    zderzakami i
                    - pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia oraz
                    nieprzyzwoitego wręcz
                    swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem
                    obnażonych, szczodrze
                    owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych
                    zachodniej marki kremem
                    piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlarnym profilem
                    zwitka gazet
                    ultraprawicowych - nie chciala za żadnego ze swoich
                    przesladowcow wyjść za
                    mąż, bezkonkurencyjnych w swojej nachalnosci i
                    chorobliwej wręcz manii
                    podgladania pajączków w skrzetnie ukrywanej jajecznicy,
                    która rozdeptana
                    utkwiła w atramentowej marynarce Marlona bezladnie
                    zarzuconej na ciągnik,
                    wyzierajacy zza dlugiego rogu jelenia Maruchy, którego
                    nie sposób było nie
                    dostrzec mimo peruwianskiego pledu, którego BOGATEGO i
                    kratkowanego
                    deseniu, specyficznego dla tamtejszej kultury i
                    mentalnosci brakowało w
                    Ułan-Bator mieście, w ktorym roiło sie od
                    rozentuzjazmowanego i pełnego
                    bezpruderyjnosci tłumu gżegżółek oraz niejako wrecz
                    napastliwego stadka
                    niewiast o watpliwej reputacji radiowej i, aczkolwiek
                    dość mocno zaangażowanych
                    w specjalne ruchy frykcyjne, których jedność i częstotliwość
                    • Gość: LJane Zachować konwencję, proszę! (prozą, NIE wierszem) IP: *.telsten.com / 10.22.5.* 18.10.03, 11:30
                      I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                      wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim im i
                      snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                      wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
                      Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta elektryzujaca
                      kobieta była sledzona nieustannie i nękana, postanowil polozyc iiiiiii -
                      strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i
                      - pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia oraz nieprzyzwoitego wręcz
                      swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem obnażonych, szczodrze
                      owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych zachodniej marki kremem
                      piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlarnym profilem zwitka gazet
                      ultraprawicowych - nie chciala za żadnego ze swoich przesladowcow wyjść za
                      mąż, bezkonkurencyjnych w swojej nachalnosci i chorobliwej wręcz manii
                      podgladania pajączków w skrzetnie ukrywanej jajecznicy, która rozdeptana
                      utkwiła w atramentowej marynarce Marlona bezladnie zarzuconej na ciągnik,
                      wyzierajacy zza dlugiego rogu jelenia Maruchy, którego nie sposób było nie
                      dostrzec mimo peruwianskiego pledu, którego BOGATEGO i kratkowanego
                      deseniu, specyficznego dla tamtejszej kultury i mentalnosci brakowało w
                      Ułan-Bator mieście, w ktorym roiło sie od rozentuzjazmowanego i pełnego
                      bezpruderyjnosci tłumu gżegżółek oraz niejako wrecz napastliwego stadka
                      niewiast o watpliwej reputacji radiowej i, aczkolwiek dość mocno zaangażowanych
                      w specjalne ruchy frykcyjne, których jedność i częstotliwość uderzały
                      • Gość: Gall Ciąg dalszy IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 20.10.03, 17:48
                        I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                        wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim im i
                        snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                        wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
                        Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta elektryzujaca
                        kobieta była sledzona nieustannie i nękana, postanowil polozyc iiiiiii -
                        strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i
                        - pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia oraz nieprzyzwoitego wręcz
                        swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem obnażonych, szczodrze
                        owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych zachodniej marki kremem
                        piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlarnym profilem zwitka gazet
                        ultraprawicowych - nie chciala za żadnego ze swoich przesladowcow wyjść za
                        mąż, bezkonkurencyjnych w swojej nachalnosci i chorobliwej wręcz manii
                        podgladania pajączków w skrzetnie ukrywanej jajecznicy, która rozdeptana
                        utkwiła w atramentowej marynarce Marlona bezladnie zarzuconej na ciągnik,
                        wyzierajacy zza dlugiego rogu jelenia Maruchy, którego nie sposób było nie
                        dostrzec mimo peruwianskiego pledu, którego BOGATEGO i kratkowanego
                        deseniu, specyficznego dla tamtejszej kultury i mentalnosci brakowało w
                        Ułan-Bator mieście, w ktorym roiło sie od rozentuzjazmowanego i pełnego
                        bezpruderyjnosci tłumu gżegżółek oraz niejako wrecz napastliwego stadka
                        niewiast o watpliwej reputacji radiowej i, aczkolwiek dość mocno zaangażowanych
                        w specjalne ruchy frykcyjne, których jedność i częstotliwość uderzały swą
                        • Gość: LJane Gall, a już myslałam, ze gdzieś przepadłeś ;) IP: *.telsten.com / 10.22.5.* 20.10.03, 21:06
                          -------------------------------------------------------------------------------
                          -
                          I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                          wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim im i
                          snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                          wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
                          Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta elektryzujaca
                          kobieta była sledzona nieustannie i nękana, postanowil polozyc iiiiiii -
                          strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i
                          - pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia oraz nieprzyzwoitego wręcz
                          swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem obnażonych, szczodrze
                          owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych zachodniej marki kremem
                          piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlarnym profilem zwitka gazet
                          ultraprawicowych - nie chciala za żadnego ze swoich przesladowcow wyjść za
                          mąż, bezkonkurencyjnych w swojej nachalnosci i chorobliwej wręcz manii
                          podgladania pajączków w skrzetnie ukrywanej jajecznicy, która rozdeptana
                          utkwiła w atramentowej marynarce Marlona bezladnie zarzuconej na ciągnik,
                          wyzierajacy zza dlugiego rogu jelenia Maruchy, którego nie sposób było nie
                          dostrzec mimo peruwianskiego pledu, którego BOGATEGO i kratkowanego
                          deseniu, specyficznego dla tamtejszej kultury i mentalnosci brakowało w
                          Ułan-Bator mieście, w ktorym roiło sie od rozentuzjazmowanego i pełnego
                          bezpruderyjnosci tłumu gżegżółek oraz niejako wrecz napastliwego stadka
                          niewiast o watpliwej reputacji radiowej i, aczkolwiek dość mocno zaangażowanych
                          w specjalne ruchy frykcyjne, których jedność i częstotliwość uderzały swą
                          regularnością
                          • Gość: Gall Przepadłem i znowu przepadnę w nauce i pracy IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 21.10.03, 08:30
                            I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                            wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim im i
                            snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                            wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
                            Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta elektryzujaca
                            kobieta była sledzona nieustannie i nękana, postanowil polozyc iiiiiii -
                            strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i
                            - pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia oraz nieprzyzwoitego wręcz
                            swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem obnażonych, szczodrze
                            owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych zachodniej marki kremem
                            piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlarnym profilem zwitka gazet
                            ultraprawicowych - nie chciala za żadnego ze swoich przesladowcow wyjść za
                            mąż, bezkonkurencyjnych w swojej nachalnosci i chorobliwej wręcz manii
                            podgladania pajączków w skrzetnie ukrywanej jajecznicy, która rozdeptana
                            utkwiła w atramentowej marynarce Marlona bezladnie zarzuconej na ciągnik,
                            wyzierajacy zza dlugiego rogu jelenia Maruchy, którego nie sposób było nie
                            dostrzec mimo peruwianskiego pledu, którego BOGATEGO i kratkowanego
                            deseniu, specyficznego dla tamtejszej kultury i mentalnosci brakowało w
                            Ułan-Bator mieście, w ktorym roiło sie od rozentuzjazmowanego i pełnego
                            bezpruderyjnosci tłumu gżegżółek oraz niejako wrecz napastliwego stadka
                            niewiast o watpliwej reputacji radiowej i, aczkolwiek dość mocno zaangażowanych
                            w specjalne ruchy frykcyjne, których jedność i częstotliwość uderzały swą
                            regularnością i
                            • Gość: €uropejka Re: Nie opuszczaj nas, Gall! IP: *.dip.t-dialin.net 21.10.03, 09:55
                              I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                              wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim im i
                              snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                              wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
                              Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta elektryzujaca
                              kobieta była sledzona nieustannie i nękana, postanowil polozyc iiiiiii -
                              strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i
                              - pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia oraz nieprzyzwoitego wręcz
                              swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem obnażonych, szczodrze
                              owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych zachodniej marki kremem
                              piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlarnym profilem zwitka gazet
                              ultraprawicowych - nie chciala za żadnego ze swoich przesladowcow wyjść za
                              mąż, bezkonkurencyjnych w swojej nachalnosci i chorobliwej wręcz manii
                              podgladania pajączków w skrzetnie ukrywanej jajecznicy, która rozdeptana
                              utkwiła w atramentowej marynarce Marlona bezladnie zarzuconej na ciągnik,
                              wyzierajacy zza dlugiego rogu jelenia Maruchy, którego nie sposób było nie
                              dostrzec mimo peruwianskiego pledu, którego BOGATEGO i kratkowanego
                              deseniu, specyficznego dla tamtejszej kultury i mentalnosci brakowało w
                              Ułan-Bator mieście, w ktorym roiło sie od rozentuzjazmowanego i pełnego
                              bezpruderyjnosci tłumu gżegżółek oraz niejako wrecz napastliwego stadka
                              niewiast o watpliwej reputacji radiowej i nieokreslonej, aczkolwiek dość
                              mocno zaangażowanych w specjalne ruchy frykcyjne, których jedność i
                              częstotliwość uderzały swą regularnością i
                              • Gość: LJane Ojro, gdzie słówko?! (ntxt) IP: *.amb.bydgoszcz.pl 21.10.03, 10:40
                              • Gość: LJane Nie stójmy w miejscu ;) IP: *.amb.bydgoszcz.pl 21.10.03, 10:41
                                I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim im i
                                snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
                                Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta elektryzujaca
                                kobieta była sledzona nieustannie i nękana, postanowil polozyc iiiiiii -
                                strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i
                                - pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia oraz nieprzyzwoitego wręcz
                                swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem obnażonych, szczodrze
                                owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych zachodniej marki kremem
                                piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlarnym profilem zwitka gazet
                                ultraprawicowych - nie chciala za żadnego ze swoich przesladowcow wyjść za
                                mąż, bezkonkurencyjnych w swojej nachalnosci i chorobliwej wręcz manii
                                podgladania pajączków w skrzetnie ukrywanej jajecznicy, która rozdeptana
                                utkwiła w atramentowej marynarce Marlona bezladnie zarzuconej na ciągnik,
                                wyzierajacy zza dlugiego rogu jelenia Maruchy, którego nie sposób było nie
                                dostrzec mimo peruwianskiego pledu, którego BOGATEGO i kratkowanego
                                deseniu, specyficznego dla tamtejszej kultury i mentalnosci brakowało w
                                Ułan-Bator mieście, w ktorym roiło sie od rozentuzjazmowanego i pełnego
                                bezpruderyjnosci tłumu gżegżółek oraz niejako wrecz napastliwego stadka
                                niewiast o watpliwej reputacji radiowej i nieokreslonej, aczkolwiek dość
                                mocno zaangażowanych w specjalne ruchy frykcyjne, których jedność i
                                częstotliwość uderzały swą regularnością i miłym




                                • Gość: o Re: Nie stójmy w miejscu ;) IP: 62.190.181.* 21.10.03, 11:13
                                  I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                  wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim im i
                                  snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                  wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
                                  Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta elektryzujaca
                                  kobieta była sledzona nieustannie i nękana, postanowil polozyc iiiiiii -
                                  strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i
                                  - pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia oraz nieprzyzwoitego wręcz
                                  swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem obnażonych, szczodrze
                                  owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych zachodniej marki kremem
                                  piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlarnym profilem zwitka gazet
                                  ultraprawicowych - nie chciala za żadnego ze swoich przesladowcow wyjść za
                                  mąż, bezkonkurencyjnych w swojej nachalnosci i chorobliwej wręcz manii
                                  podgladania pajączków w skrzetnie ukrywanej jajecznicy, która rozdeptana
                                  utkwiła w atramentowej marynarce Marlona bezladnie zarzuconej na ciągnik,
                                  wyzierajacy zza dlugiego rogu jelenia Maruchy, którego nie sposób było nie
                                  dostrzec mimo peruwianskiego pledu, którego BOGATEGO i kratkowanego
                                  deseniu, specyficznego dla tamtejszej kultury i mentalnosci brakowało w
                                  Ułan-Bator mieście, w ktorym roiło sie od rozentuzjazmowanego i pełnego
                                  bezpruderyjnosci tłumu gżegżółek oraz niejako wrecz napastliwego stadka
                                  niewiast o watpliwej reputacji radiowej i nieokreslonej, aczkolwiek dość
                                  mocno zaangażowanych w specjalne ruchy frykcyjne, których jedność i
                                  częstotliwość uderzały swą regularnością i miłym azaliż
                                  • Gość: Déjá vu Re: Nie stójmy w miejscu ;)- mieszam w srodku IP: mieszko.pl.u* / 62.29.253.* 21.10.03, 11:39
                                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                    wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim im i
                                    snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                    wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
                                    Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta elektryzujaca
                                    kobieta była sledzona nieustannie i nękana, postanowil polozyc kres iiiiiii -
                                    strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i
                                    - pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia oraz nieprzyzwoitego wręcz
                                    swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem obnażonych, szczodrze
                                    owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych zachodniej marki kremem
                                    piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlarnym profilem zwitka gazet
                                    ultraprawicowych - nie chciala za żadnego ze swoich przesladowcow wyjść za
                                    mąż, bezkonkurencyjnych w swojej nachalnosci i chorobliwej wręcz manii
                                    podgladania pajączków w skrzetnie ukrywanej jajecznicy, która rozdeptana
                                    utkwiła w atramentowej marynarce Marlona bezladnie zarzuconej na ciągnik,
                                    wyzierajacy zza dlugiego rogu jelenia Maruchy, którego nie sposób było nie
                                    dostrzec mimo peruwianskiego pledu, którego BOGATEGO i kratkowanego
                                    deseniu, specyficznego dla tamtejszej kultury i mentalnosci brakowało w
                                    Ułan-Bator mieście, w ktorym roiło sie od rozentuzjazmowanego i pełnego
                                    bezpruderyjnosci tłumu gżegżółek oraz niejako wrecz napastliwego stadka
                                    niewiast o watpliwej reputacji radiowej i nieokreslonej, aczkolwiek dość
                                    mocno zaangażowanych w specjalne ruchy frykcyjne, których jedność i
                                    częstotliwość uderzały swą regularnością i miłym azaliż
                                    • Gość: Gall Przerwa w przepadaniu IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 21.10.03, 17:14
                                      I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                      wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim im i
                                      snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                      wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
                                      Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta elektryzujaca
                                      kobieta była sledzona nieustannie i nękana, postanowil polozyc kres iiiiiii -
                                      strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i
                                      - pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia oraz nieprzyzwoitego wręcz
                                      swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem obnażonych, szczodrze
                                      owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych zachodniej marki kremem
                                      piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlarnym profilem zwitka gazet
                                      ultraprawicowych - nie chciala za żadnego ze swoich przesladowcow wyjść za
                                      mąż, bezkonkurencyjnych w swojej nachalnosci i chorobliwej wręcz manii
                                      podgladania pajączków w skrzetnie ukrywanej jajecznicy, która rozdeptana
                                      utkwiła w atramentowej marynarce Marlona bezladnie zarzuconej na ciągnik,
                                      wyzierajacy zza dlugiego rogu jelenia Maruchy, którego nie sposób było nie
                                      dostrzec mimo peruwianskiego pledu, którego BOGATEGO i kratkowanego
                                      deseniu, specyficznego dla tamtejszej kultury i mentalnosci brakowało w
                                      Ułan-Bator mieście, w ktorym roiło sie od rozentuzjazmowanego i pełnego
                                      bezpruderyjnosci tłumu gżegżółek oraz niejako wrecz napastliwego stadka
                                      niewiast o watpliwej reputacji radiowej i nieokreslonej, aczkolwiek dość
                                      mocno zaangażowanych w specjalne ruchy frykcyjne, których jedność i
                                      częstotliwość uderzały swą regularnością i miłym, azaliż lekko
                                      • Gość: €uropejka Re: Dla Lisiczki - pisze w srodku zdania ;) IP: *.dip.t-dialin.net 21.10.03, 17:25

                                        I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                        wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim im i
                                        snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                        wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
                                        Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta elektryzujaca
                                        kobieta była sledzona nieustannie i nękana, postanowil polozyc kres iiiiiii -
                                        strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i
                                        - pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia oraz nieprzyzwoitego wręcz
                                        swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem obnażonych, szczodrze
                                        owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych zachodniej marki kremem
                                        piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlarnym profilem zwitka gazet
                                        ultraprawicowych - nie chciala za żadnego ze swoich przesladowcow wyjść za
                                        mąż, bezkonkurencyjnych w swojej nachalnosci i chorobliwej wręcz manii
                                        podgladania pajączków w skrzetnie ukrywanej jajecznicy, która rozdeptana
                                        utkwiła w atramentowej marynarce Marlona bezladnie zarzuconej na ciągnik,
                                        wyzierajacy zza dlugiego rogu jelenia Maruchy, którego nie sposób było nie
                                        dostrzec mimo peruwianskiego pledu, którego BOGATEGO i kratkowanego
                                        deseniu, specyficznego dla tamtejszej kultury i mentalnosci brakowało w
                                        Ułan-Bator mieście, w ktorym roiło sie od rozentuzjazmowanego i pełnego
                                        bezpruderyjnosci tłumu gżegżółek oraz niejako wrecz napastliwego stadka
                                        niewiast o watpliwej reputacji radiowej i nieokreslonej proweniencji,
                                        aczkolwiek dość mocno zaangażowanych w specjalne ruchy frykcyjne, których
                                        jedność i częstotliwość uderzały swą regularnością i miłym, azaliż lekko
                                        • Gość: LJane Niby gdzie 'w środku'? Nic nie widze! (ntxt) IP: *.telsten.com / 10.22.5.* 21.10.03, 17:26
                                        • Gość: €uropejka Re: Dla Lisiczki - zaznaczylam ;) IP: *.dip.t-dialin.net 21.10.03, 17:36


                                          I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                          wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim i
                                          snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                          wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
                                          Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta elektryzujaca
                                          kobieta była sledzona nieustannie i nękana, postanowil polozyc kres iiiiiii -
                                          strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi, wielgaśnymi zderzakami i
                                          - pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia oraz nieprzyzwoitego wręcz
                                          swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem obnażonych, szczodrze
                                          owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych zachodniej marki kremem
                                          piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlarnym profilem zwitka gazet
                                          ultraprawicowych - nie chciala za żadnego ze swoich przesladowcow wyjść za
                                          mąż, bezkonkurencyjnych w swojej nachalnosci i chorobliwej wręcz manii
                                          podgladania pajączków w skrzetnie ukrywanej jajecznicy, która rozdeptana
                                          utkwiła w atramentowej marynarce Marlona bezladnie zarzuconej na ciągnik,
                                          wyzierajacy zza dlugiego rogu jelenia Maruchy, którego nie sposób było nie
                                          dostrzec mimo peruwianskiego pledu, którego BOGATEGO i kratkowanego
                                          deseniu, specyficznego dla tamtejszej kultury i mentalnosci brakowało w
                                          Ułan-Bator mieście, w ktorym roiło sie od rozentuzjazmowanego i pełnego
                                          bezpruderyjnosci tłumu gżegżółek oraz niejako wrecz napastliwego stadka
                                          niewiast o watpliwej reputacji radiowej i nieokreslonej PROWENIENCJI,
                                          aczkolwiek dość mocno zaangażowanych w specjalne ruchy frykcyjne, których
                                          jedność i częstotliwość uderzały swą regularnością i miłym, azaliż lekko
                                          • Gość: LJane Noooo, lisiczka ustatysfakcjonowana. Thx.! (ntxt) IP: *.telsten.com / 10.22.5.* 21.10.03, 17:41
                                            • Gość: Déjá vu zdanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.03, 19:36
                                              I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                              wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim i
                                              snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                              wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
                                              Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta elektryzujaca
                                              kobieta była sledzona nieustannie i nękana, postanowil polozyc kres tym
                                              niecnym iiiiiii -strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi, wielgaśnymi
                                              zderzakami i - pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia oraz
                                              nieprzyzwoitego wręcz swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem
                                              obnażonych, szczodrze owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych
                                              zachodniej marki kremem piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlarnym
                                              profilem zwitka gazet ultraprawicowych - nie chciala za żadnego ze swoich
                                              przesladowcow wyjść za mąż, bezkonkurencyjnych w swojej nachalnosci i
                                              chorobliwej wręcz manii podgladania pajączków w skrzetnie ukrywanej
                                              jajecznicy, która rozdeptana utkwiła w atramentowej marynarce Marlona
                                              bezladnie zarzuconej na ciągnik, wyzierajacy zza dlugiego rogu jelenia
                                              Maruchy, którego nie sposób było nie dostrzec mimo peruwianskiego pledu,
                                              którego BOGATEGO i kratkowanego deseniu, specyficznego dla tamtejszej kultury
                                              i mentalnosci brakowało w Ułan-Bator mieście, w ktorym roiło sie od
                                              rozentuzjazmowanego i pełnego bezpruderyjnosci tłumu gżegżółek oraz niejako
                                              wrecz napastliwego stadka niewiast o watpliwej reputacji radiowej i
                                              nieokreslonej PROWENIENCJI, aczkolwiek dość mocno zaangażowanych w specjalne
                                              ruchy frykcyjne, których jedność i częstotliwość uderzały swą regularnością i
                                              miłym, azaliż lekko nietaktownym
                                              • Gość: LJane Dopisać mozna np. hmmm EFEKTEM ;P IP: *.telsten.com / 10.22.5.* 21.10.03, 19:43
                                                Gość portalu: Déjá vu napisał(a):

                                                > I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                > wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim i
                                                > snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                > wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
                                                > Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta elektryzujaca
                                                > kobieta była sledzona nieustannie i nękana, postanowil polozyc kres tym
                                                > niecnym iiiiiii -strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi, wielgaśnymi
                                                > zderzakami i - pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia oraz
                                                > nieprzyzwoitego wręcz swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem
                                                > obnażonych, szczodrze owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych
                                                > zachodniej marki kremem piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlarnym
                                                > profilem zwitka gazet ultraprawicowych - nie chciala za żadnego ze swoich
                                                > przesladowcow wyjść za mąż, bezkonkurencyjnych w swojej nachalnosci i
                                                > chorobliwej wręcz manii podgladania pajączków w skrzetnie ukrywanej
                                                > jajecznicy, która rozdeptana utkwiła w atramentowej marynarce Marlona
                                                > bezladnie zarzuconej na ciągnik, wyzierajacy zza dlugiego rogu jelenia
                                                > Maruchy, którego nie sposób było nie dostrzec mimo peruwianskiego pledu,
                                                > którego BOGATEGO i kratkowanego deseniu, specyficznego dla tamtejszej
                                                kultury
                                                > i mentalnosci brakowało w Ułan-Bator mieście, w ktorym roiło sie od
                                                > rozentuzjazmowanego i pełnego bezpruderyjnosci tłumu gżegżółek oraz niejako
                                                > wrecz napastliwego stadka niewiast o watpliwej reputacji radiowej i
                                                > nieokreslonej PROWENIENCJI, aczkolwiek dość mocno zaangażowanych w specjalne
                                                > ruchy frykcyjne, których jedność i częstotliwość uderzały swą regularnością
                                                i miłym, azaliż lekko nietaktownym końcowym
                                                • qczi Re: Dopisać mozna np. hmmm EFEKTEM ;P 21.10.03, 19:45
                                                  IQ
                                                  • Gość: LJane Qczi, pomyliłaś wątki! Nie śmiec, plizzz (ntxt) IP: *.telsten.com / 10.22.5.* 21.10.03, 19:58
                                                  • Gość: Déjá vu Re: Qczi, pomyliłaś wątki! Nie śmiec, plizzz (ntx IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.03, 20:16
                                                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim i
                                                    snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
                                                    Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta elektryzujaca
                                                    kobieta była sledzona nieustannie i nękana, postanowil polozyc kres tym
                                                    niecnym iiiiiii -strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi, wielgaśnymi
                                                    zderzakami i - pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia oraz
                                                    nieprzyzwoitego wręcz swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem
                                                    obnażonych, szczodrze owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych
                                                    zachodniej marki kremem piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlarnym
                                                    profilem zwitka gazet ultraprawicowych - nie chciala za żadnego ze swoich
                                                    przesladowcow wyjść za mąż, bezkonkurencyjnych w swojej nachalnosci i
                                                    chorobliwej wręcz manii podgladania pajączków w skrzetnie ukrywanej
                                                    jajecznicy, która rozdeptana utkwiła w atramentowej marynarce Marlona
                                                    bezladnie zarzuconej na ciągnik, wyzierajacy zza dlugiego rogu jelenia
                                                    Maruchy, którego nie sposób było nie dostrzec mimo peruwianskiego pledu,
                                                    którego BOGATEGO i kratkowanego deseniu, specyficznego dla tamtejszej kultury
                                                    i mentalnosci brakowało w Ułan-Bator mieście, w ktorym roiło sie od
                                                    rozentuzjazmowanego i pełnego bezpruderyjnosci tłumu gżegżółek oraz niejako
                                                    wrecz napastliwego stadka niewiast o watpliwej reputacji radiowej i
                                                    nieokreslonej PROWENIENCJI, aczkolwiek dość mocno zaangażowanych w specjalne
                                                    ruchy frykcyjne, których jedność i częstotliwość uderzały swą regularnością i
                                                    miłym, azaliż lekko nietaktownym, koncowym rytmem
                                                  • Gość: €uropejka Re: Avanti! IP: *.dip.t-dialin.net 21.10.03, 20:42


                                                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim i
                                                    snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
                                                    Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta elektryzujaca
                                                    kobieta była sledzona nieustannie i nękana, postanowil polozyc kres tym
                                                    niecnym iiiiiii -strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi, wielgaśnymi
                                                    zderzakami i - pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia oraz
                                                    nieprzyzwoitego wręcz swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem
                                                    obnażonych, szczodrze owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych
                                                    zachodniej marki kremem piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlarnym
                                                    profilem zwitka gazet ultraprawicowych - nie chciala za żadnego ze swoich
                                                    przesladowcow wyjść za mąż, bezkonkurencyjnych w swojej nachalnosci i
                                                    chorobliwej wręcz manii podgladania pajączków w skrzetnie ukrywanej
                                                    jajecznicy, która rozdeptana utkwiła w atramentowej marynarce Marlona
                                                    bezladnie zarzuconej na ciągnik, wyzierajacy zza dlugiego rogu jelenia
                                                    Maruchy, którego nie sposób było nie dostrzec mimo peruwianskiego pledu,
                                                    którego BOGATEGO i kratkowanego deseniu, specyficznego dla tamtejszej kultury
                                                    i mentalnosci brakowało w Ułan-Bator mieście, w ktorym roiło sie od
                                                    rozentuzjazmowanego i pełnego bezpruderyjnosci tłumu gżegżółek oraz niejako
                                                    wrecz napastliwego stadka niewiast o watpliwej reputacji radiowej i
                                                    nieokreslonej PROWENIENCJI, aczkolwiek dość mocno zaangażowanych w specjalne
                                                    ruchy frykcyjne, których jedność i częstotliwość uderzały swą regularnością i
                                                    miłym, azaliż lekko nietaktownym, koncowym rytmem majacym
                                                  • Gość: LJane Zaraz "avanti"! Poradzimy sobie ;) IP: *.telsten.com / 10.22.5.* 21.10.03, 20:45
                                                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim i
                                                    snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
                                                    Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta elektryzujaca
                                                    kobieta była sledzona nieustannie i nękana, postanowil polozyc kres tym
                                                    niecnym iiiiiii -strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi, wielgaśnymi
                                                    zderzakami i - pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia oraz
                                                    nieprzyzwoitego wręcz swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem
                                                    obnażonych, szczodrze owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych
                                                    zachodniej marki kremem piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlarnym
                                                    profilem zwitka gazet ultraprawicowych - nie chciala za żadnego ze swoich
                                                    przesladowcow wyjść za mąż, bezkonkurencyjnych w swojej nachalnosci i
                                                    chorobliwej wręcz manii podgladania pajączków w skrzetnie ukrywanej
                                                    jajecznicy, która rozdeptana utkwiła w atramentowej marynarce Marlona
                                                    bezladnie zarzuconej na ciągnik, wyzierajacy zza dlugiego rogu jelenia
                                                    Maruchy, którego nie sposób było nie dostrzec mimo peruwianskiego pledu,
                                                    którego BOGATEGO i kratkowanego deseniu, specyficznego dla tamtejszej kultury
                                                    i mentalnosci brakowało w Ułan-Bator mieście, w ktorym roiło sie od
                                                    rozentuzjazmowanego i pełnego bezpruderyjnosci tłumu gżegżółek oraz niejako
                                                    wrecz napastliwego stadka niewiast o watpliwej reputacji radiowej i
                                                    nieokreslonej PROWENIENCJI, aczkolwiek dość mocno zaangażowanych w specjalne
                                                    ruchy frykcyjne, których jedność i częstotliwość uderzały swą regularnością i
                                                    miłym, azaliż lekko nietaktownym, koncowym rytmem majacym na


                                                  • Gość: Déjá vu Re: Avanti! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.03, 20:46
                                                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim i
                                                    snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
                                                    Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta elektryzujaca
                                                    kobieta była sledzona nieustannie i nękana, postanowil polozyc kres tym
                                                    niecnym iiiiiii -strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi, wielgaśnymi
                                                    zderzakami i - pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia oraz
                                                    nieprzyzwoitego wręcz swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem
                                                    obnażonych, szczodrze owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych
                                                    zachodniej marki kremem piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlarnym
                                                    profilem zwitka gazet ultraprawicowych - nie chciala za żadnego ze swoich
                                                    przesladowcow wyjść za mąż, bezkonkurencyjnych w swojej nachalnosci i
                                                    chorobliwej wręcz manii podgladania pajączków w skrzetnie ukrywanej
                                                    jajecznicy, która rozdeptana utkwiła w atramentowej marynarce Marlona
                                                    bezladnie zarzuconej na ciągnik, wyzierajacy zza dlugiego rogu jelenia
                                                    Maruchy, którego nie sposób było nie dostrzec mimo peruwianskiego pledu,
                                                    którego BOGATEGO i kratkowanego deseniu, specyficznego dla tamtejszej kultury
                                                    i mentalnosci brakowało w Ułan-Bator mieście, w ktorym roiło sie od
                                                    rozentuzjazmowanego i pełnego bezpruderyjnosci tłumu gżegżółek oraz niejako
                                                    wrecz napastliwego stadka niewiast o watpliwej reputacji radiowej i
                                                    nieokreslonej PROWENIENCJI, aczkolwiek dość mocno zaangażowanych w specjalne
                                                    ruchy frykcyjne, których jedność i częstotliwość uderzały swą regularnością i
                                                    miłym, azaliż lekko nietaktownym, koncowym rytmem majacym wprawić

                                                  • Gość: LJane Deja vu! ;( Głodna jesteś? (ntxt) IP: *.telsten.com / 10.22.5.* 21.10.03, 20:49
                                                  • Gość: Déjá vu sorry!! zjadlam, szlo rownolegle, no o 1 minutke IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.03, 21:03
                                                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim i
                                                    snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
                                                    Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta elektryzujaca
                                                    kobieta była sledzona nieustannie i nękana, postanowil polozyc kres tym
                                                    niecnym iiiiiii -strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi, wielgaśnymi
                                                    zderzakami i - pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia oraz
                                                    nieprzyzwoitego wręcz swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem
                                                    obnażonych, szczodrze owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych
                                                    zachodniej marki kremem piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlarnym
                                                    profilem zwitka gazet ultraprawicowych - nie chciala za żadnego ze swoich
                                                    przesladowcow wyjść za mąż, bezkonkurencyjnych w swojej nachalnosci i
                                                    chorobliwej wręcz manii podgladania pajączków w skrzetnie ukrywanej
                                                    jajecznicy, która rozdeptana utkwiła w atramentowej marynarce Marlona
                                                    bezladnie zarzuconej na ciągnik, wyzierajacy zza dlugiego rogu jelenia
                                                    Maruchy, którego nie sposób było nie dostrzec mimo peruwianskiego pledu,
                                                    którego BOGATEGO i kratkowanego deseniu, specyficznego dla tamtejszej kultury
                                                    i mentalnosci brakowało w Ułan-Bator mieście, w ktorym roiło sie od
                                                    rozentuzjazmowanego i pełnego bezpruderyjnosci tłumu gżegżółek oraz niejako
                                                    wrecz napastliwego stadka niewiast o watpliwej reputacji radiowej i
                                                    nieokreslonej PROWENIENCJI, aczkolwiek dość mocno zaangażowanych w specjalne
                                                    ruchy frykcyjne, których jedność i częstotliwość uderzały swą regularnością i
                                                    miłym, azaliż lekko nietaktownym, koncowym rytmem majacym nadac



                                                    **** a tak mozna? LJane - "na", ja - "nadac". Jesli nie, to ja juz nie wiem
                                                    jak przepraszac - pobiegne lepiej do lodowki ;-)
                                                  • Gość: LJane 1 min. to baaardzo długo! ;) IP: *.telsten.com / 10.22.5.* 21.10.03, 21:08
                                                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim i
                                                    snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
                                                    Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta elektryzujaca
                                                    kobieta była sledzona nieustannie i nękana, postanowil polozyc kres tym
                                                    niecnym iiiiiii -strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi, wielgaśnymi
                                                    zderzakami i - pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia oraz
                                                    nieprzyzwoitego wręcz swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem
                                                    obnażonych, szczodrze owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych
                                                    zachodniej marki kremem piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlarnym
                                                    profilem zwitka gazet ultraprawicowych - nie chciala za żadnego ze swoich
                                                    przesladowcow wyjść za mąż, bezkonkurencyjnych w swojej nachalnosci i
                                                    chorobliwej wręcz manii podgladania pajączków w skrzetnie ukrywanej
                                                    jajecznicy, która rozdeptana utkwiła w atramentowej marynarce Marlona
                                                    bezladnie zarzuconej na ciągnik, wyzierajacy zza dlugiego rogu jelenia
                                                    Maruchy, którego nie sposób było nie dostrzec mimo peruwianskiego pledu,
                                                    którego BOGATEGO i kratkowanego deseniu, specyficznego dla tamtejszej kultury
                                                    i mentalnosci brakowało w Ułan-Bator mieście, w ktorym roiło sie od
                                                    rozentuzjazmowanego i pełnego bezpruderyjnosci tłumu gżegżółek oraz niejako
                                                    wrecz napastliwego stadka niewiast o watpliwej reputacji radiowej i
                                                    nieokreslonej PROWENIENCJI, aczkolwiek dość mocno zaangażowanych w specjalne
                                                    ruchy frykcyjne, których jedność i częstotliwość uderzały swą regularnością i
                                                    miłym, azaliż lekko nietaktownym, koncowym rytmem majacym na

                                                    PS: Zamiast "nadać" może zostawić tak, jak jest a potem dodać "celu"? ;)
                                                    Co Ty na to, deja vu?

                                                    Pozdrawiam ciepło i na wszelki wypadek SMACZNEGO zyczę ;)
                                                  • Gość: Déjá vu Ok, juz jasne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.03, 21:16
                                                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim i
                                                    snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
                                                    Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta elektryzujaca
                                                    kobieta była sledzona nieustannie i nękana, postanowil polozyc kres tym
                                                    niecnym iiiiiii -strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi, wielgaśnymi
                                                    zderzakami i - pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia oraz
                                                    nieprzyzwoitego wręcz swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem
                                                    obnażonych, szczodrze owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych
                                                    zachodniej marki kremem piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlarnym
                                                    profilem zwitka gazet ultraprawicowych - nie chciala za żadnego ze swoich
                                                    przesladowcow wyjść za mąż, bezkonkurencyjnych w swojej nachalnosci i
                                                    chorobliwej wręcz manii podgladania pajączków w skrzetnie ukrywanej
                                                    jajecznicy, która rozdeptana utkwiła w atramentowej marynarce Marlona
                                                    bezladnie zarzuconej na ciągnik, wyzierajacy zza dlugiego rogu jelenia
                                                    Maruchy, którego nie sposób było nie dostrzec mimo peruwianskiego pledu,
                                                    którego BOGATEGO i kratkowanego deseniu, specyficznego dla tamtejszej kultury
                                                    i mentalnosci brakowało w Ułan-Bator mieście, w ktorym roiło sie od
                                                    rozentuzjazmowanego i pełnego bezpruderyjnosci tłumu gżegżółek oraz niejako
                                                    wrecz napastliwego stadka niewiast o watpliwej reputacji radiowej i
                                                    nieokreslonej PROWENIENCJI, aczkolwiek dość mocno zaangażowanych w specjalne
                                                    ruchy frykcyjne, których jedność i częstotliwość uderzały swą regularnością i
                                                    miłym, azaliż lekko nietaktownym, koncowym rytmem majacym na celu


                                                    a czas jak to on, wzglednym jest i zalezy od...od punku siedzenia - jak
                                                    zwykle ;-)))) pozrd. jak zwykle, niezwykle serdecznie, Déjá vu
                                                  • Gość: LJane No to... jesteśmy w domu. Kolejno odlicz! ;) IP: *.telsten.com / 10.22.5.* 21.10.03, 21:30
                                                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim i
                                                    snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
                                                    Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta elektryzujaca
                                                    kobieta była sledzona nieustannie i nękana, postanowil polozyc kres tym
                                                    niecnym iiiiiii -strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi, wielgaśnymi
                                                    zderzakami i - pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia oraz
                                                    nieprzyzwoitego wręcz swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem
                                                    obnażonych, szczodrze owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych
                                                    zachodniej marki kremem piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlarnym
                                                    profilem zwitka gazet ultraprawicowych - nie chciala za żadnego ze swoich
                                                    przesladowcow wyjść za mąż, bezkonkurencyjnych w swojej nachalnosci i
                                                    chorobliwej wręcz manii podgladania pajączków w skrzetnie ukrywanej
                                                    jajecznicy, która rozdeptana utkwiła w atramentowej marynarce Marlona
                                                    bezladnie zarzuconej na ciągnik, wyzierajacy zza dlugiego rogu jelenia
                                                    Maruchy, którego nie sposób było nie dostrzec mimo peruwianskiego pledu,
                                                    którego BOGATEGO i kratkowanego deseniu, specyficznego dla tamtejszej kultury
                                                    i mentalnosci brakowało w Ułan-Bator mieście, w ktorym roiło sie od
                                                    rozentuzjazmowanego i pełnego bezpruderyjnosci tłumu gżegżółek oraz niejako
                                                    wrecz napastliwego stadka niewiast o watpliwej reputacji radiowej i
                                                    nieokreslonej PROWENIENCJI, aczkolwiek dość mocno zaangażowanych w specjalne
                                                    ruchy frykcyjne, których jedność i częstotliwość uderzały swą regularnością i
                                                    miłym, azaliż lekko nietaktownym, koncowym rytmem majacym na celu doprowadzenie


                                                    PS: W naszej szerokości geograficznej (jesli dobrze Cię lokalizuję, deja vu)
                                                    nie mamy chyba różnic czasu ;)
                                                    Byłaś "głodna" i tyle ;P

                                                    Pozdrawiam! ;)
                                                  • Gość: Déjá vu Re: No to... jesteśmy w domu. Kolejno odlicz! ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.03, 21:40
                                                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim i
                                                    snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
                                                    Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta elektryzujaca
                                                    kobieta była sledzona nieustannie i nękana, postanowil polozyc kres tym
                                                    niecnym iiiiiii -strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi, wielgaśnymi
                                                    zderzakami i - pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia oraz
                                                    nieprzyzwoitego wręcz swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem
                                                    obnażonych, szczodrze owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych
                                                    zachodniej marki kremem piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlarnym
                                                    profilem zwitka gazet ultraprawicowych - nie chciala za żadnego ze swoich
                                                    przesladowcow wyjść za mąż, bezkonkurencyjnych w swojej nachalnosci i
                                                    chorobliwej wręcz manii podgladania pajączków w skrzetnie ukrywanej
                                                    jajecznicy, która rozdeptana utkwiła w atramentowej marynarce Marlona
                                                    bezladnie zarzuconej na ciągnik, wyzierajacy zza dlugiego rogu jelenia
                                                    Maruchy, którego nie sposób było nie dostrzec mimo peruwianskiego pledu,
                                                    którego BOGATEGO i kratkowanego deseniu, specyficznego dla tamtejszej kultury
                                                    i mentalnosci brakowało w Ułan-Bator mieście, w ktorym roiło sie od
                                                    rozentuzjazmowanego i pełnego bezpruderyjnosci tłumu gżegżółek oraz niejako
                                                    wrecz napastliwego stadka niewiast o watpliwej reputacji radiowej i
                                                    nieokreslonej PROWENIENCJI, aczkolwiek dość mocno zaangażowanych w specjalne
                                                    ruchy frykcyjne, których jedność i częstotliwość uderzały swą regularnością i
                                                    miłym, azaliż lekko nietaktownym, koncowym rytmem majacym na celu doprowadzenie
                                                    Marlona




                                                    * roznic czasowych nie ma, to fakt niepodwazalny a jakze, ale sytuacyjne i
                                                    owszem. Wiec ta 1 minutka, to czasem mniej niz zero a innym razem wiecznoscia
                                                    jakowas byc sie zdaje, czy tez otchania z czarna dziura zarazem ;-)
                                                  • Gość: LJane Re: No to... jesteśmy w domu. Kolejno odlicz! ;) IP: *.telsten.com / 10.22.5.* 21.10.03, 21:51
                                                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim i
                                                    snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
                                                    Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta elektryzujaca
                                                    kobieta była sledzona nieustannie i nękana, postanowil polozyc kres tym
                                                    niecnym iiiiiii -strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi, wielgaśnymi
                                                    zderzakami i - pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia oraz
                                                    nieprzyzwoitego wręcz swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem
                                                    obnażonych, szczodrze owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych
                                                    zachodniej marki kremem piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlarnym
                                                    profilem zwitka gazet ultraprawicowych - nie chciala za żadnego ze swoich
                                                    przesladowcow wyjść za mąż, bezkonkurencyjnych w swojej nachalnosci i
                                                    chorobliwej wręcz manii podgladania pajączków w skrzetnie ukrywanej
                                                    jajecznicy, która rozdeptana utkwiła w atramentowej marynarce Marlona
                                                    bezladnie zarzuconej na ciągnik, wyzierajacy zza dlugiego rogu jelenia
                                                    Maruchy, którego nie sposób było nie dostrzec mimo peruwianskiego pledu,
                                                    którego BOGATEGO i kratkowanego deseniu, specyficznego dla tamtejszej kultury
                                                    i mentalnosci brakowało w Ułan-Bator mieście, w ktorym roiło sie od
                                                    rozentuzjazmowanego i pełnego bezpruderyjnosci tłumu gżegżółek oraz niejako
                                                    wrecz napastliwego stadka niewiast o watpliwej reputacji radiowej i
                                                    nieokreslonej PROWENIENCJI, aczkolwiek dość mocno zaangażowanych w specjalne
                                                    ruchy frykcyjne, których jedność i częstotliwość uderzały swą regularnością i
                                                    miłym, azaliż lekko nietaktownym, koncowym rytmem majacym na celu doprowadzenie
                                                    Marlona do


                                                    PS: Oj, CZAS to temat na osobny wątek. Zasługuje na to ;)
                                                    Miło, że jestes niedaleko ;)

                                                  • Gość: Déjá vu Re: No to... jesteśmy w domu. Kolejno odlicz! ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.03, 22:09
                                                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim i
                                                    snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
                                                    Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta elektryzujaca
                                                    kobieta była sledzona nieustannie i nękana, postanowil polozyc kres tym
                                                    niecnym iiiiiii -strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi, wielgaśnymi
                                                    zderzakami i - pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia oraz
                                                    nieprzyzwoitego wręcz swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem
                                                    obnażonych, szczodrze owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych
                                                    zachodniej marki kremem piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlarnym
                                                    profilem zwitka gazet ultraprawicowych - nie chciala za żadnego ze swoich
                                                    przesladowcow wyjść za mąż, bezkonkurencyjnych w swojej nachalnosci i
                                                    chorobliwej wręcz manii podgladania pajączków w skrzetnie ukrywanej
                                                    jajecznicy, która rozdeptana utkwiła w atramentowej marynarce Marlona
                                                    bezladnie zarzuconej na ciągnik, wyzierajacy zza dlugiego rogu jelenia
                                                    Maruchy, którego nie sposób było nie dostrzec mimo peruwianskiego pledu,
                                                    którego BOGATEGO i kratkowanego deseniu, specyficznego dla tamtejszej kultury
                                                    i mentalnosci brakowało w Ułan-Bator mieście, w ktorym roiło sie od
                                                    rozentuzjazmowanego i pełnego bezpruderyjnosci tłumu gżegżółek oraz niejako
                                                    wrecz napastliwego stadka niewiast o watpliwej reputacji radiowej i
                                                    nieokreslonej PROWENIENCJI, aczkolwiek dość mocno zaangażowanych w specjalne
                                                    ruchy frykcyjne, których jedność i częstotliwość uderzały swą regularnością i
                                                    miłym, azaliż lekko nietaktownym, koncowym rytmem majacym na celu doprowadzenie
                                                    Marlona do krancowej

                                                    ----------
                                                    Czyli jak? Watek w watku? Przypomina mi to "Pamietnik znaleziony w
                                                    Saragossie". Tam czas, w swym zapetleniu watkowym, zdawal sie nie istniec, a
                                                    jednoczesnie uzmyslawial jak wiele znaczy jego przemijanie i jak niewielki
                                                    wplyw mamy na to, co sie MOZE wydarzyc. Coz, to po prostu Czas.
                                                    no, to pozdrawiam Déjá vu
                                                  • Gość: €uropejka Re: Zdanie IP: *.dip.t-dialin.net 22.10.03, 09:27


                                                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim i
                                                    snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
                                                    Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta elektryzujaca
                                                    kobieta była sledzona nieustannie i nękana, postanowil polozyc kres tym
                                                    niecnym iiiiiii -strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi, wielgaśnymi
                                                    zderzakami i - pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia oraz
                                                    nieprzyzwoitego wręcz swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem
                                                    obnażonych, szczodrze owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych
                                                    zachodniej marki kremem piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlarnym
                                                    profilem zwitka gazet ultraprawicowych - nie chciala za żadnego ze swoich
                                                    przesladowcow wyjść za mąż, bezkonkurencyjnych w swojej nachalnosci i
                                                    chorobliwej wręcz manii podgladania pajączków w skrzetnie ukrywanej
                                                    jajecznicy, która rozdeptana utkwiła w atramentowej marynarce Marlona
                                                    bezladnie zarzuconej na ciągnik, wyzierajacy zza dlugiego rogu jelenia
                                                    Maruchy, którego nie sposób było nie dostrzec mimo peruwianskiego pledu,
                                                    którego BOGATEGO i kratkowanego deseniu, specyficznego dla tamtejszej kultury
                                                    i mentalnosci brakowało w Ułan-Bator mieście, w ktorym roiło sie od
                                                    rozentuzjazmowanego i pełnego bezpruderyjnosci tłumu gżegżółek oraz niejako
                                                    wrecz napastliwego stadka niewiast o watpliwej reputacji radiowej i
                                                    nieokreslonej PROWENIENCJI, aczkolwiek dość mocno zaangażowanych w specjalne
                                                    ruchy frykcyjne, których jedność i częstotliwość uderzały swą regularnością i
                                                    miłym, azaliż lekko nietaktownym, koncowym rytmem majacym na celu doprowadzenie
                                                    Marlona do krancowej a

                                                  • Gość: Déjá vu Re: No to... jesteśmy w domu. Kolejno odlicz! ;) IP: mieszko.pl.u* / 62.29.253.* 22.10.03, 12:33
                                                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim i
                                                    snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
                                                    Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta elektryzujaca
                                                    kobieta była sledzona nieustannie i nękana, postanowil polozyc kres tym
                                                    niecnym praktykom iiiiiii -strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi,
                                                    wielgaśnymi zderzakami i - pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia oraz
                                                    nieprzyzwoitego wręcz swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem
                                                    obnażonych, szczodrze owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych
                                                    zachodniej marki kremem piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlarnym
                                                    profilem zwitka gazet ultraprawicowych - nie chciala za żadnego ze swoich
                                                    przesladowcow wyjść za mąż, bezkonkurencyjnych w swojej nachalnosci i
                                                    chorobliwej wręcz manii podgladania pajączków w skrzetnie ukrywanej
                                                    jajecznicy, która rozdeptana utkwiła w atramentowej marynarce Marlona
                                                    bezladnie zarzuconej na ciągnik, wyzierajacy zza dlugiego rogu jelenia
                                                    Maruchy, którego nie sposób było nie dostrzec mimo peruwianskiego pledu,
                                                    którego BOGATEGO i kratkowanego deseniu, specyficznego dla tamtejszej kultury
                                                    i mentalnosci brakowało w Ułan-Bator mieście, w ktorym roiło sie od
                                                    rozentuzjazmowanego i pełnego bezpruderyjnosci tłumu gżegżółek oraz niejako
                                                    wrecz napastliwego stadka niewiast o watpliwej reputacji radiowej i
                                                    nieokreslonej PROWENIENCJI, aczkolwiek dość mocno zaangażowanych w specjalne
                                                    ruchy frykcyjne, których jedność i częstotliwość uderzały swą regularnością i
                                                    miłym, azaliż lekko nietaktownym, koncowym rytmem majacym na celu doprowadzenie
                                                    Marlona do krancowej rozpaczy

                                                  • Gość: Déjá vu Zdanie - pokrecilam, wiec sorry i naprawiam ;-(((( IP: mieszko.pl.u* / 62.29.253.* 22.10.03, 12:39
                                                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim i
                                                    snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
                                                    Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta elektryzujaca
                                                    kobieta była sledzona nieustannie i nękana, postanowil polozyc kres tym
                                                    niecnym praktykom iiiiiii -strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi,
                                                    wielgaśnymi zderzakami i - pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia oraz
                                                    nieprzyzwoitego wręcz swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem
                                                    obnażonych, szczodrze owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych
                                                    zachodniej marki kremem piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlarnym
                                                    profilem zwitka gazet ultraprawicowych - nie chciala za żadnego ze swoich
                                                    przesladowcow wyjść za mąż, bezkonkurencyjnych w swojej nachalnosci i
                                                    chorobliwej wręcz manii podgladania pajączków w skrzetnie ukrywanej
                                                    jajecznicy, która rozdeptana utkwiła w atramentowej marynarce Marlona
                                                    bezladnie zarzuconej na ciągnik, wyzierajacy zza dlugiego rogu jelenia
                                                    Maruchy, którego nie sposób było nie dostrzec mimo peruwianskiego pledu,
                                                    którego BOGATEGO i kratkowanego deseniu, specyficznego dla tamtejszej kultury
                                                    i mentalnosci brakowało w Ułan-Bator mieście, w ktorym roiło sie od
                                                    rozentuzjazmowanego i pełnego bezpruderyjnosci tłumu gżegżółek oraz niejako
                                                    wrecz napastliwego stadka niewiast o watpliwej reputacji radiowej i
                                                    nieokreslonej PROWENIENCJI, aczkolwiek dość mocno zaangażowanych w specjalne
                                                    ruchy frykcyjne, których jedność i częstotliwość uderzały swą regularnością i
                                                    miłym, azaliż lekko nietaktownym, koncowym rytmem majacym na celu doprowadzenie
                                                    Marlona do krancowej a mimo




                                                  • qczi Re: Zdanie - pokrecilam, wiec sorry i naprawiam ; 22.10.03, 14:23
                                                    nie pomylilam watkow, CHCIALAM dopisac IQ i prosze je umiescic w stosownym
                                                    miejscu
                                                    co to, dyskryminacja? ludzie powyzej nie moga dopisywac sie do Waszego zdania

                                                    taka mala prowokacyjka hihi
                                                  • qczi Re: Zdanie - pokrecilam, wiec sorry i naprawiam ; 22.10.03, 14:24
                                                    nie pomylilam watkow, CHCIALAM dopisac IQ i prosze je umiescic w stosownym
                                                    miejscu
                                                    co to, dyskryminacja? ludzie powyzej 120 nie moga dopisywac sie do Waszego
                                                    zdania

                                                    taka mala prowokacyjka hihi
                                                  • Gość: n Re: Zdanie - pokrecilam, wiec sorry i naprawiam ; IP: *.dejazzd.com 23.10.03, 22:35
                                                  • polynomial Re: Zdanie - pokrecilam, wiec sorry i naprawiam ; 23.10.03, 22:47
                                                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim i
                                                    snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
                                                    Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta elektryzujaca
                                                    kobieta była sledzona nieustannie i nękana, postanowil polozyc kres tym
                                                    niecnym praktykom iiiiiii -strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi,
                                                    wielgaśnymi zderzakami i - pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia oraz
                                                    nieprzyzwoitego wręcz swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem
                                                    obnażonych, szczodrze owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych
                                                    zachodniej marki kremem piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlarnym
                                                    profilem zwitka gazet ultraprawicowych - nie chciala za żadnego ze swoich
                                                    przesladowcow wyjść za mąż, bezkonkurencyjnych w swojej nachalnosci i
                                                    chorobliwej wręcz manii podgladania pajączków w skrzetnie ukrywanej
                                                    jajecznicy, która rozdeptana utkwiła w atramentowej marynarce Marlona
                                                    bezladnie zarzuconej na ciągnik, wyzierajacy zza dlugiego rogu jelenia
                                                    Maruchy, którego nie sposób było nie dostrzec mimo peruwianskiego pledu,
                                                    którego BOGATEGO i kratkowanego deseniu, specyficznego dla tamtejszej kultury
                                                    i mentalnosci brakowało w Ułan-Bator mieście, w ktorym roiło sie od
                                                    rozentuzjazmowanego i pełnego bezpruderyjnosci tłumu gżegżółek oraz niejako
                                                    wrecz napastliwego stadka niewiast o watpliwej reputacji radiowej i
                                                    nieokreslonej PROWENIENCJI, aczkolwiek dość mocno zaangażowanych w specjalne
                                                    ruchy frykcyjne, których jedność i częstotliwość uderzały swą regularnością i
                                                    miłym, azaliż lekko nietaktownym, koncowym rytmem majacym na celu doprowadzenie
                                                    Marlona do krancowej a mimo to znośnej euforii
                                                  • Gość: €uropejka Re: Zdanie IP: *.dip.t-dialin.net 24.10.03, 09:30

                                                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim i
                                                    snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
                                                    Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta elektryzujaca
                                                    kobieta była sledzona nieustannie i nękana, postanowil polozyc kres tym
                                                    niecnym praktykom iiiiiii -strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi,
                                                    wielgaśnymi zderzakami i - pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia oraz
                                                    nieprzyzwoitego wręcz swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem
                                                    obnażonych, szczodrze owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych
                                                    zachodniej marki kremem piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlarnym
                                                    profilem zwitka gazet ultraprawicowych - nie chciala za żadnego ze swoich
                                                    przesladowcow wyjść za mąż, bezkonkurencyjnych w swojej nachalnosci i
                                                    chorobliwej wręcz manii podgladania pajączków w skrzetnie ukrywanej
                                                    jajecznicy, która rozdeptana utkwiła w atramentowej marynarce Marlona
                                                    bezladnie zarzuconej na ciągnik, wyzierajacy zza dlugiego rogu jelenia
                                                    Maruchy, którego nie sposób było nie dostrzec mimo peruwianskiego pledu,
                                                    którego BOGATEGO i kratkowanego deseniu, specyficznego dla tamtejszej kultury
                                                    i mentalnosci brakowało w Ułan-Bator mieście, w ktorym roiło sie od
                                                    rozentuzjazmowanego i pełnego bezpruderyjnosci tłumu gżegżółek oraz niejako
                                                    wrecz napastliwego stadka niewiast o watpliwej reputacji radiowej i
                                                    nieokreslonej PROWENIENCJI, aczkolwiek dość mocno zaangażowanych w specjalne
                                                    ruchy frykcyjne, których jedność i częstotliwość uderzały swą regularnością i
                                                    miłym, azaliż lekko nietaktownym, koncowym rytmem majacym na celu doprowadzenie
                                                    Marlona do krancowej a mimo to znośnej euforii oraz
                                                  • Gość: ryper Re: Zdanie dobrze idzie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.10.03, 10:12
                                                    trzepotu
                                                  • Gość: ryper Re: Zdanie poprawka nie szlo tak dobrze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.10.03, 10:15
                                                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim i
                                                    snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
                                                    Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta elektryzujaca
                                                    kobieta była sledzona nieustannie i nękana, postanowil polozyc kres tym
                                                    niecnym praktykom iiiiiii -strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi,
                                                    wielgaśnymi zderzakami i - pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia oraz
                                                    nieprzyzwoitego wręcz swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem
                                                    obnażonych, szczodrze owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych
                                                    zachodniej marki kremem piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlarnym
                                                    profilem zwitka gazet ultraprawicowych - nie chciala za żadnego ze swoich
                                                    przesladowcow wyjść za mąż, bezkonkurencyjnych w swojej nachalnosci i
                                                    chorobliwej wręcz manii podgladania pajączków w skrzetnie ukrywanej
                                                    jajecznicy, która rozdeptana utkwiła w atramentowej marynarce Marlona
                                                    bezladnie zarzuconej na ciągnik, wyzierajacy zza dlugiego rogu jelenia
                                                    Maruchy, którego nie sposób było nie dostrzec mimo peruwianskiego pledu,
                                                    którego BOGATEGO i kratkowanego deseniu, specyficznego dla tamtejszej kultury
                                                    i mentalnosci brakowało w Ułan-Bator mieście, w ktorym roiło sie od
                                                    rozentuzjazmowanego i pełnego bezpruderyjnosci tłumu gżegżółek oraz niejako
                                                    wrecz napastliwego stadka niewiast o watpliwej reputacji radiowej i
                                                    nieokreslonej PROWENIENCJI, aczkolwiek dość mocno zaangażowanych w specjalne
                                                    ruchy frykcyjne, których jedność i częstotliwość uderzały swą regularnością i
                                                    miłym, azaliż lekko nietaktownym, koncowym rytmem majacym na celu doprowadzenie
                                                    Marlona do krancowej a mimo to znośnej euforii oraz trzepotu



                                                  • Gość: ryper Re: Zdanie poprawka nie szlo tak dobrze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.10.03, 10:15
                                                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim i
                                                    snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
                                                    Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta elektryzujaca
                                                    kobieta była sledzona nieustannie i nękana, postanowil polozyc kres tym
                                                    niecnym praktykom iiiiiii -strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi,
                                                    wielgaśnymi zderzakami i - pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia oraz
                                                    nieprzyzwoitego wręcz swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem
                                                    obnażonych, szczodrze owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych
                                                    zachodniej marki kremem piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlarnym
                                                    profilem zwitka gazet ultraprawicowych - nie chciala za żadnego ze swoich
                                                    przesladowcow wyjść za mąż, bezkonkurencyjnych w swojej nachalnosci i
                                                    chorobliwej wręcz manii podgladania pajączków w skrzetnie ukrywanej
                                                    jajecznicy, która rozdeptana utkwiła w atramentowej marynarce Marlona
                                                    bezladnie zarzuconej na ciągnik, wyzierajacy zza dlugiego rogu jelenia
                                                    Maruchy, którego nie sposób było nie dostrzec mimo peruwianskiego pledu,
                                                    którego BOGATEGO i kratkowanego deseniu, specyficznego dla tamtejszej kultury
                                                    i mentalnosci brakowało w Ułan-Bator mieście, w ktorym roiło sie od
                                                    rozentuzjazmowanego i pełnego bezpruderyjnosci tłumu gżegżółek oraz niejako
                                                    wrecz napastliwego stadka niewiast o watpliwej reputacji radiowej i
                                                    nieokreslonej PROWENIENCJI, aczkolwiek dość mocno zaangażowanych w specjalne
                                                    ruchy frykcyjne, których jedność i częstotliwość uderzały swą regularnością i
                                                    miłym, azaliż lekko nietaktownym, koncowym rytmem majacym na celu doprowadzenie
                                                    Marlona do krancowej a mimo to znośnej euforii oraz trzepotu



                                                  • Gość: Wiech Re: Zdanie poprawka nie szlo tak dobrze IP: 217.97.134.* 24.10.03, 11:17
                                                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                                    wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim i
                                                    snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                                    wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
                                                    Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta elektryzujaca
                                                    kobieta była sledzona nieustannie i nękana, postanowil polozyc kres tym
                                                    niecnym praktykom iiiiiii -strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi,
                                                    wielgaśnymi zderzakami i - pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia oraz
                                                    nieprzyzwoitego wręcz swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem
                                                    obnażonych, szczodrze owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych
                                                    zachodniej marki kremem piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlarnym
                                                    profilem zwitka gazet ultraprawicowych - nie chciala za żadnego ze swoich
                                                    przesladowcow wyjść za mąż, bezkonkurencyjnych w swojej nachalnosci i
                                                    chorobliwej wręcz manii podgladania pajączków w skrzetnie ukrywanej
                                                    jajecznicy, która rozdeptana utkwiła w atramentowej marynarce Marlona
                                                    bezladnie zarzuconej na ciągnik, wyzierajacy zza dlugiego rogu jelenia
                                                    Maruchy, którego nie sposób było nie dostrzec mimo peruwianskiego pledu,
                                                    którego BOGATEGO i kratkowanego deseniu, specyficznego dla tamtejszej kultury
                                                    i mentalnosci brakowało w Ułan-Bator mieście, w ktorym roiło sie od
                                                    rozentuzjazmowanego i pełnego bezpruderyjnosci tłumu gżegżółek oraz niejako
                                                    wrecz napastliwego stadka niewiast o watpliwej reputacji radiowej i
                                                    nieokreslonej PROWENIENCJI, aczkolwiek dość mocno zaangażowanych w specjalne
                                                    ruchy frykcyjne, których jedność i częstotliwość uderzały swą regularnością i
                                                    miłym, azaliż lekko nietaktownym, koncowym rytmem majacym na celu doprowadzenie
                                                    Marlona do krancowej a mimo to znośnej euforii oraz trzepotu zastawek.

                                                    >
                                                    >
                                                  • Gość: €uropejka Re: Wiech-despota, postawil kropke!!!! IP: *.dip.t-dialin.net 24.10.03, 12:08
                                                    [...] trzepotu zastawek.

                                                    Uciales zabawe? :))
                                                  • Gość: LJane Tylko Gall może postawić "." ;) (ntxt) IP: *.telsten.com / 10.22.5.* 24.10.03, 17:20
    • Gość: LJane Do qczi IP: *.amb.bydgoszcz.pl 23.10.03, 08:17
      www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=54&w=8646680
      Prosimy nie zmieniać konwencji tego wątku.
      Masz też swój wątek.

      Pozdrawaim.
    • Gość: Aza Re: Zdanie IP: 62.233.185.* 24.10.03, 13:33
      Omg, czy wy naprawdę nie macie co robić?
      www.only.you.prv.pl
      • qczi Re: Zdanie 24.10.03, 17:10
        e tam, ja jestem ladniejsza niz alicja, popatrzcie:
        www.outwar.com/page.php?x=1685959
        • qczi Re: Zdanie 24.10.03, 17:28
          I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
          wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim i
          snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
          wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
          Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta elektryzujaca
          kobieta była sledzona nieustannie i nękana, postanowil polozyc kres tym
          niecnym praktykom iiiiiii -strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi,
          wielgaśnymi zderzakami i - pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia oraz
          nieprzyzwoitego wręcz swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem
          obnażonych, szczodrze owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych
          zachodniej marki kremem piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlarnym
          profilem zwitka gazet ultraprawicowych - nie chciala za żadnego ze swoich
          przesladowcow wyjść za mąż, bezkonkurencyjnych w swojej nachalnosci i
          chorobliwej wręcz manii podgladania pajączków w skrzetnie ukrywanej
          jajecznicy, która rozdeptana utkwiła w atramentowej marynarce Marlona
          bezladnie zarzuconej na ciągnik, wyzierajacy zza dlugiego rogu jelenia
          Maruchy, którego nie sposób było nie dostrzec mimo peruwianskiego pledu,
          którego BOGATEGO i kratkowanego deseniu, specyficznego dla tamtejszej kultury
          i mentalnosci brakowało w Ułan-Bator mieście, w ktorym roiło sie od
          rozentuzjazmowanego i pełnego bezpruderyjnosci tłumu gżegżółek oraz niejako
          wrecz napastliwego stadka niewiast o watpliwej reputacji radiowej i
          nieokreslonej PROWENIENCJI, aczkolwiek dość mocno zaangażowanych w specjalne
          ruchy frykcyjne, których jedność i częstotliwość uderzały swą regularnością i
          miłym, azaliż lekko nietaktownym, koncowym rytmem majacym na celu doprowadzenie
          Marlona do krancowej a mimo to znośnej euforii oraz trzepotu zastawek obiadowych
          • Gość: LJane Re: Zdanie IP: *.telsten.com / 10.22.5.* 24.10.03, 17:57
            ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
            wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim i
            snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
            wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
            Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta elektryzujaca
            kobieta była sledzona nieustannie i nękana, postanowil polozyc kres tym
            niecnym praktykom iiiiiii -strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi,
            wielgaśnymi zderzakami i - pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia oraz
            nieprzyzwoitego wręcz swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem
            obnażonych, szczodrze owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych
            zachodniej marki kremem piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlarnym
            profilem zwitka gazet ultraprawicowych - nie chciala za żadnego ze swoich
            przesladowcow wyjść za mąż, bezkonkurencyjnych w swojej nachalnosci i
            chorobliwej wręcz manii podgladania pajączków w skrzetnie ukrywanej
            jajecznicy, która rozdeptana utkwiła w atramentowej marynarce Marlona
            bezladnie zarzuconej na ciągnik, wyzierajacy zza dlugiego rogu jelenia
            Maruchy, którego nie sposób było nie dostrzec mimo peruwianskiego pledu,
            którego BOGATEGO i kratkowanego deseniu, specyficznego dla tamtejszej kultury
            i mentalnosci brakowało w Ułan-Bator mieście, w ktorym roiło sie od
            rozentuzjazmowanego i pełnego bezpruderyjnosci tłumu gżegżółek oraz niejako
            wrecz napastliwego stadka niewiast o watpliwej reputacji radiowej i
            nieokreslonej PROWENIENCJI, aczkolwiek dość mocno zaangażowanych w specjalne
            ruchy frykcyjne, których jedność i częstotliwość uderzały swą regularnością i
            miłym, azaliż lekko nietaktownym, koncowym rytmem majacym na celu doprowadzenie
            Marlona do krancowej a mimo to znośnej euforii oraz trzepotu zastawek
            obiadowych, których

            • qczi Re: Zdanie 24.10.03, 18:03

              Re: Zdanie IP: *.telsten.com / 10.22.5.*
              Gość: LJane 24.10.2003 17:57 odpowiedz na list odpowiedz cytując


              ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
              wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim i
              snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
              wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
              Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta elektryzujaca
              kobieta była sledzona nieustannie i nękana, postanowil polozyc kres tym
              niecnym praktykom iiiiiii -strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi,
              wielgaśnymi zderzakami i - pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia oraz
              nieprzyzwoitego wręcz swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem
              obnażonych, szczodrze owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych
              zachodniej marki kremem piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlarnym
              profilem zwitka gazet ultraprawicowych - nie chciala za żadnego ze swoich
              przesladowcow wyjść za mąż, bezkonkurencyjnych w swojej nachalnosci i
              chorobliwej wręcz manii podgladania pajączków w skrzetnie ukrywanej
              jajecznicy, która rozdeptana utkwiła w atramentowej marynarce Marlona
              bezladnie zarzuconej na ciągnik, wyzierajacy zza dlugiego rogu jelenia
              Maruchy, którego nie sposób było nie dostrzec mimo peruwianskiego pledu,
              którego BOGATEGO i kratkowanego deseniu, specyficznego dla tamtejszej kultury
              i mentalnosci brakowało w Ułan-Bator mieście, w ktorym roiło sie od
              rozentuzjazmowanego i pełnego bezpruderyjnosci tłumu gżegżółek oraz niejako
              wrecz napastliwego stadka niewiast o watpliwej reputacji radiowej i
              nieokreslonej PROWENIENCJI, aczkolwiek dość mocno zaangażowanych w specjalne
              ruchy frykcyjne, których jedność i częstotliwość uderzały swą regularnością i
              miłym, azaliż lekko nietaktownym, koncowym rytmem majacym na celu doprowadzenie
              Marlona do krancowej a mimo to znośnej euforii oraz trzepotu zastawek
              obiadowych, których IQ
              • Gość: LJane Re: Zdanie IP: *.telsten.com / 10.22.5.* 24.10.03, 18:08
                I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim i
                snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
                Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta elektryzujaca
                kobieta była sledzona nieustannie i nękana, postanowil polozyc kres tym
                niecnym praktykom iiiiiii -strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi,
                wielgaśnymi zderzakami i - pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia oraz
                nieprzyzwoitego wręcz swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem
                obnażonych, szczodrze owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych
                zachodniej marki kremem piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlarnym
                profilem zwitka gazet ultraprawicowych - nie chciala za żadnego ze swoich
                przesladowcow wyjść za mąż, bezkonkurencyjnych w swojej nachalnosci i
                chorobliwej wręcz manii podgladania pajączków w skrzetnie ukrywanej
                jajecznicy, która rozdeptana utkwiła w atramentowej marynarce Marlona
                bezladnie zarzuconej na ciągnik, wyzierajacy zza dlugiego rogu jelenia
                Maruchy, którego nie sposób było nie dostrzec mimo peruwianskiego pledu,
                którego BOGATEGO i kratkowanego deseniu, specyficznego dla tamtejszej kultury
                i mentalnosci brakowało w Ułan-Bator mieście, w ktorym roiło sie od
                rozentuzjazmowanego i pełnego bezpruderyjnosci tłumu gżegżółek oraz niejako
                wrecz napastliwego stadka niewiast o watpliwej reputacji radiowej i
                nieokreslonej PROWENIENCJI, aczkolwiek dość mocno zaangażowanych w specjalne
                ruchy frykcyjne, których jedność i częstotliwość uderzały swą regularnością i
                miłym, azaliż lekko nietaktownym, koncowym rytmem majacym na celu doprowadzenie
                Marlona do krancowej a mimo to znośnej euforii oraz trzepotu zastawek
                obiadowych, których IQ było
                • Gość: gut Re: Zdanie IP: *.nyc.rr.com 25.10.03, 05:39
                  I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                  wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim i
                  snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                  wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
                  Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta elektryzujaca
                  kobieta była sledzona nieustannie i nękana, postanowil polozyc kres tym
                  niecnym praktykom iiiiiii -strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi,
                  wielgaśnymi zderzakami i - pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia oraz
                  nieprzyzwoitego wręcz swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem
                  obnażonych, szczodrze owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych
                  zachodniej marki kremem piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlarnym
                  profilem zwitka gazet ultraprawicowych - nie chciala za żadnego ze swoich
                  przesladowcow wyjść za mąż, bezkonkurencyjnych w swojej nachalnosci i
                  chorobliwej wręcz manii podgladania pajączków w skrzetnie ukrywanej
                  jajecznicy, która rozdeptana utkwiła w atramentowej marynarce Marlona
                  bezladnie zarzuconej na ciągnik, wyzierajacy zza dlugiego rogu jelenia
                  Maruchy, którego nie sposób było nie dostrzec mimo peruwianskiego pledu,
                  którego BOGATEGO i kratkowanego deseniu, specyficznego dla tamtejszej kultury
                  i mentalnosci brakowało w Ułan-Bator mieście, w ktorym roiło sie od
                  rozentuzjazmowanego i pełnego bezpruderyjnosci tłumu gżegżółek oraz niejako
                  wrecz napastliwego stadka niewiast o watpliwej reputacji radiowej i
                  nieokreslonej PROWENIENCJI, aczkolwiek dość mocno zaangażowanych w specjalne
                  ruchy frykcyjne, których jedność i częstotliwość uderzały swą regularnością i
                  miłym, azaliż lekko nietaktownym, koncowym rytmem majacym na celu doprowadzenie
                  Marlona do krancowej a mimo to znośnej euforii oraz trzepotu zastawek
                  obiadowych, których IQ było pozornie
                  • ivica Re: Zdanie 25.10.03, 08:47
                    I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                    wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim i
                    snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                    wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
                    Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta elektryzujaca
                    kobieta była sledzona nieustannie i nękana, postanowil polozyc kres tym
                    niecnym praktykom iiiiiii -strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi,
                    wielgaśnymi zderzakami i - pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia oraz
                    nieprzyzwoitego wręcz swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem
                    obnażonych, szczodrze owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych
                    zachodniej marki kremem piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlarnym
                    profilem zwitka gazet ultraprawicowych - nie chciala za żadnego ze swoich
                    przesladowcow wyjść za mąż, bezkonkurencyjnych w swojej nachalnosci i
                    chorobliwej wręcz manii podgladania pajączków w skrzetnie ukrywanej
                    jajecznicy, która rozdeptana utkwiła w atramentowej marynarce Marlona
                    bezladnie zarzuconej na ciągnik, wyzierajacy zza dlugiego rogu jelenia
                    Maruchy, którego nie sposób było nie dostrzec mimo peruwianskiego pledu,
                    którego BOGATEGO i kratkowanego deseniu, specyficznego dla tamtejszej kultury
                    i mentalnosci brakowało w Ułan-Bator mieście, w ktorym roiło sie od
                    rozentuzjazmowanego i pełnego bezpruderyjnosci tłumu gżegżółek oraz niejako
                    wrecz napastliwego stadka niewiast o watpliwej reputacji radiowej i
                    nieokreslonej PROWENIENCJI, aczkolwiek dość mocno zaangażowanych w specjalne
                    ruchy frykcyjne, których jedność i częstotliwość uderzały swą regularnością i
                    miłym, azaliż lekko nietaktownym, koncowym rytmem majacym na celu doprowadzenie
                    Marlona do krancowej a mimo to znośnej euforii oraz trzepotu zastawek
                    obiadowych, których IQ było pozornie niewinne
                    • Gość: Gall show must go on IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 27.10.03, 16:25
                      I ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                      wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim i
                      snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                      wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
                      Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta elektryzujaca
                      kobieta była sledzona nieustannie i nękana, postanowil polozyc kres tym
                      niecnym praktykom iiiiiii -strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi,
                      wielgaśnymi zderzakami i - pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia oraz
                      nieprzyzwoitego wręcz swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem
                      obnażonych, szczodrze owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych
                      zachodniej marki kremem piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlarnym
                      profilem zwitka gazet ultraprawicowych - nie chciala za żadnego ze swoich
                      przesladowcow wyjść za mąż, bezkonkurencyjnych w swojej nachalnosci i
                      chorobliwej wręcz manii podgladania pajączków w skrzetnie ukrywanej
                      jajecznicy, która rozdeptana utkwiła w atramentowej marynarce Marlona
                      bezladnie zarzuconej na ciągnik, wyzierajacy zza dlugiego rogu jelenia
                      Maruchy, którego nie sposób było nie dostrzec mimo peruwianskiego pledu,
                      którego BOGATEGO i kratkowanego deseniu, specyficznego dla tamtejszej kultury
                      i mentalnosci brakowało w Ułan-Bator mieście, w ktorym roiło sie od
                      rozentuzjazmowanego i pełnego bezpruderyjnosci tłumu gżegżółek oraz niejako
                      wrecz napastliwego stadka niewiast o watpliwej reputacji radiowej i
                      nieokreslonej PROWENIENCJI, aczkolwiek dość mocno zaangażowanych w specjalne
                      ruchy frykcyjne, których jedność i częstotliwość uderzały swą regularnością i
                      miłym, azaliż lekko nietaktownym, koncowym rytmem majacym na celu doprowadzenie
                      Marlona do krancowej a mimo to znośnej euforii oraz trzepotu zastawek
                      obiadowych, których IQ było pozornie niewinne i
                      • Gość: LJane Re: show must go on IP: *.telsten.com / 10.22.5.* 27.10.03, 17:44
                        ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                        wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim i
                        snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                        wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
                        Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta elektryzujaca
                        kobieta była sledzona nieustannie i nękana, postanowil polozyc kres tym
                        niecnym praktykom iiiiiii -strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi,
                        wielgaśnymi zderzakami i - pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia oraz
                        nieprzyzwoitego wręcz swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem
                        obnażonych, szczodrze owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych
                        zachodniej marki kremem piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlarnym
                        profilem zwitka gazet ultraprawicowych - nie chciala za żadnego ze swoich
                        przesladowcow wyjść za mąż, bezkonkurencyjnych w swojej nachalnosci i
                        chorobliwej wręcz manii podgladania pajączków w skrzetnie ukrywanej
                        jajecznicy, która rozdeptana utkwiła w atramentowej marynarce Marlona
                        bezladnie zarzuconej na ciągnik, wyzierajacy zza dlugiego rogu jelenia
                        Maruchy, którego nie sposób było nie dostrzec mimo peruwianskiego pledu,
                        którego BOGATEGO i kratkowanego deseniu, specyficznego dla tamtejszej kultury
                        i mentalnosci brakowało w Ułan-Bator mieście, w ktorym roiło sie od
                        rozentuzjazmowanego i pełnego bezpruderyjnosci tłumu gżegżółek oraz niejako
                        wrecz napastliwego stadka niewiast o watpliwej reputacji radiowej i
                        nieokreslonej PROWENIENCJI, aczkolwiek dość mocno zaangażowanych w specjalne
                        ruchy frykcyjne, których jedność i częstotliwość uderzały swą regularnością i
                        miłym, azaliż lekko nietaktownym, koncowym rytmem majacym na celu doprowadzenie
                        Marlona do krancowej a mimo to znośnej euforii oraz trzepotu zastawek
                        obiadowych, których IQ było pozornie niewinne i bliżej
                        • qczi a moze teraz tylko wyrazy na b? 27.10.03, 21:00
                          ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                          wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim i
                          snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                          wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
                          Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta elektryzujaca
                          kobieta była sledzona nieustannie i nękana, postanowil polozyc kres tym
                          niecnym praktykom iiiiiii -strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi,
                          wielgaśnymi zderzakami i - pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia oraz
                          nieprzyzwoitego wręcz swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem
                          obnażonych, szczodrze owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych
                          zachodniej marki kremem piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlarnym
                          profilem zwitka gazet ultraprawicowych - nie chciala za żadnego ze swoich
                          przesladowcow wyjść za mąż, bezkonkurencyjnych w swojej nachalnosci i
                          chorobliwej wręcz manii podgladania pajączków w skrzetnie ukrywanej
                          jajecznicy, która rozdeptana utkwiła w atramentowej marynarce Marlona
                          bezladnie zarzuconej na ciągnik, wyzierajacy zza dlugiego rogu jelenia
                          Maruchy, którego nie sposób było nie dostrzec mimo peruwianskiego pledu,
                          którego BOGATEGO i kratkowanego deseniu, specyficznego dla tamtejszej kultury
                          i mentalnosci brakowało w Ułan-Bator mieście, w ktorym roiło sie od
                          rozentuzjazmowanego i pełnego bezpruderyjnosci tłumu gżegżółek oraz niejako
                          wrecz napastliwego stadka niewiast o watpliwej reputacji radiowej i
                          nieokreslonej PROWENIENCJI, aczkolwiek dość mocno zaangażowanych w specjalne
                          ruchy frykcyjne, których jedność i częstotliwość uderzały swą regularnością i
                          miłym, azaliż lekko nietaktownym, koncowym rytmem majacym na celu doprowadzenie
                          Marlona do krancowej a mimo to znośnej euforii oraz trzepotu zastawek
                          obiadowych, których IQ było pozornie niewinne i bliżej blablowate :)
                          • ivica Re: a moze teraz tylko wyrazy na b? 28.10.03, 13:40
                            ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                            wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim i
                            snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                            wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
                            Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta elektryzujaca
                            kobieta była sledzona nieustannie i nękana, postanowil polozyc kres tym
                            niecnym praktykom iiiiiii -strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi,
                            wielgaśnymi zderzakami i - pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia oraz
                            nieprzyzwoitego wręcz swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem
                            obnażonych, szczodrze owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych
                            zachodniej marki kremem piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlarnym
                            profilem zwitka gazet ultraprawicowych - nie chciala za żadnego ze swoich
                            przesladowcow wyjść za mąż, bezkonkurencyjnych w swojej nachalnosci i
                            chorobliwej wręcz manii podgladania pajączków w skrzetnie ukrywanej
                            jajecznicy, która rozdeptana utkwiła w atramentowej marynarce Marlona
                            bezladnie zarzuconej na ciągnik, wyzierajacy zza dlugiego rogu jelenia
                            Maruchy, którego nie sposób było nie dostrzec mimo peruwianskiego pledu,
                            którego BOGATEGO i kratkowanego deseniu, specyficznego dla tamtejszej kultury
                            i mentalnosci brakowało w Ułan-Bator mieście, w ktorym roiło sie od
                            rozentuzjazmowanego i pełnego bezpruderyjnosci tłumu gżegżółek oraz niejako
                            wrecz napastliwego stadka niewiast o watpliwej reputacji radiowej i
                            nieokreslonej PROWENIENCJI, aczkolwiek dość mocno zaangażowanych w specjalne
                            ruchy frykcyjne, których jedność i częstotliwość uderzały swą regularnością i
                            miłym, azaliż lekko nietaktownym, koncowym rytmem majacym na celu doprowadzenie
                            Marlona do krancowej a mimo to znośnej euforii oraz trzepotu zastawek
                            obiadowych, których IQ było pozornie niewinne i bliżej blablowate, bynajmniej
                            • Gość: Gall Re: a moze teraz tylko wyrazy na b? IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 28.10.03, 13:44
                              ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                              wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim i
                              snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                              wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
                              Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta elektryzujaca
                              kobieta była sledzona nieustannie i nękana, postanowil polozyc kres tym
                              niecnym praktykom iiiiiii -strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi,
                              wielgaśnymi zderzakami i - pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia oraz
                              nieprzyzwoitego wręcz swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem
                              obnażonych, szczodrze owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych
                              zachodniej marki kremem piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlarnym
                              profilem zwitka gazet ultraprawicowych - nie chciala za żadnego ze swoich
                              przesladowcow wyjść za mąż, bezkonkurencyjnych w swojej nachalnosci i
                              chorobliwej wręcz manii podgladania pajączków w skrzetnie ukrywanej
                              jajecznicy, która rozdeptana utkwiła w atramentowej marynarce Marlona
                              bezladnie zarzuconej na ciągnik, wyzierajacy zza dlugiego rogu jelenia
                              Maruchy, którego nie sposób było nie dostrzec mimo peruwianskiego pledu,
                              którego BOGATEGO i kratkowanego deseniu, specyficznego dla tamtejszej kultury
                              i mentalnosci brakowało w Ułan-Bator mieście, w ktorym roiło sie od
                              rozentuzjazmowanego i pełnego bezpruderyjnosci tłumu gżegżółek oraz niejako
                              wrecz napastliwego stadka niewiast o watpliwej reputacji radiowej i
                              nieokreslonej PROWENIENCJI, aczkolwiek dość mocno zaangażowanych w specjalne
                              ruchy frykcyjne, których jedność i częstotliwość uderzały swą regularnością i
                              miłym, azaliż lekko nietaktownym, koncowym rytmem majacym na celu doprowadzenie
                              Marlona do krancowej a mimo to znośnej euforii oraz trzepotu zastawek
                              obiadowych, których IQ było pozornie niewinne i bliżej blablowate, bynajmniej
                              bardzo
                              • qczi Re: a moze teraz tylko wyrazy na b? 28.10.03, 22:41
                                Gość portalu: Gall napisał(a):

                                > ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                > wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim i
                                > snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                > wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
                                > Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta elektryzujaca
                                > kobieta była sledzona nieustannie i nękana, postanowil polozyc kres tym
                                > niecnym praktykom iiiiiii -strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi,
                                > wielgaśnymi zderzakami i - pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia oraz
                                > nieprzyzwoitego wręcz swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem
                                > obnażonych, szczodrze owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych
                                > zachodniej marki kremem piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlarnym
                                > profilem zwitka gazet ultraprawicowych - nie chciala za żadnego ze swoich
                                > przesladowcow wyjść za mąż, bezkonkurencyjnych w swojej nachalnosci i
                                > chorobliwej wręcz manii podgladania pajączków w skrzetnie ukrywanej
                                > jajecznicy, która rozdeptana utkwiła w atramentowej marynarce Marlona
                                > bezladnie zarzuconej na ciągnik, wyzierajacy zza dlugiego rogu jelenia
                                > Maruchy, którego nie sposób było nie dostrzec mimo peruwianskiego pledu,
                                > którego BOGATEGO i kratkowanego deseniu, specyficznego dla tamtejszej kultury
                                > i mentalnosci brakowało w Ułan-Bator mieście, w ktorym roiło sie od
                                > rozentuzjazmowanego i pełnego bezpruderyjnosci tłumu gżegżółek oraz niejako
                                > wrecz napastliwego stadka niewiast o watpliwej reputacji radiowej i
                                > nieokreslonej PROWENIENCJI, aczkolwiek dość mocno zaangażowanych w specjalne
                                > ruchy frykcyjne, których jedność i częstotliwość uderzały swą regularnością i
                                > miłym, azaliż lekko nietaktownym, koncowym rytmem majacym na celu
                                doprowadzenie
                                > Marlona do krancowej a mimo to znośnej euforii oraz trzepotu zastawek
                                > obiadowych, których IQ było pozornie niewinne i bliżej blablowate, bynajmniej
                                > bardzo bziqjące
                                • Gość: Gall Re: a moze teraz tylko wyrazy na b? IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 29.10.03, 10:11

                                  Ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                  wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim
                                  i snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                  wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
                                  Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta elektryzuja
                                  ca kobieta była sledzona nieustannie i nękana, postanowil polozyc kres tym
                                  niecnym praktykom iiiiiii -strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi,
                                  wielgaśnymi zderzakami i - pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia o
                                  raz nieprzyzwoitego wręcz swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem
                                  obnażonych, szczodrze owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych
                                  zachodniej marki kremem piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlarnym
                                  profilem zwitka gazet ultraprawicowych - nie chciala za żadnego ze swoich
                                  przesladowcow wyjść za mąż, bezkonkurencyjnych w swojej nachalnosci i
                                  chorobliwej wręcz manii podgladania pajączków w skrzetnie ukrywanej
                                  jajecznicy, która rozdeptana utkwiła w atramentowej marynarce Marlona
                                  bezladnie zarzuconej na ciągnik, wyzierajacy zza dlugiego rogu jelenia
                                  Maruchy, którego nie sposób było nie dostrzec mimo peruwianskiego pledu,
                                  którego BOGATEGO i kratkowanego deseniu, specyficznego dla tamtejszej kult
                                  ury i mentalnosci brakowało w Ułan-Bator mieście, w ktorym roiło sie od
                                  rozentuzjazmowanego i pełnego bezpruderyjnosci tłumu gżegżółek oraz niejak
                                  o wrecz napastliwego stadka niewiast o watpliwej reputacji radiowej i
                                  nieokreslonej PROWENIENCJI, aczkolwiek dość mocno zaangażowanych w specjal
                                  ne ruchy frykcyjne, których jedność i częstotliwość uderzały swą regularności
                                  ą i miłym, azaliż lekko nietaktownym, koncowym rytmem majacym na celu
                                  doprowadzenie Marlona do krancowej a mimo to znośnej euforii oraz trzepotu
                                  zastawek obiadowych, których IQ było pozornie niewinne i bliżej blablowate,
                                  bynajmniej bardzo bziqjące, "BASTA" błyskotliwie burknęła bardzo bezpośrednia,
                                  boska bożyszczka bywalców b--eli, bynajmniej będę bardzo



                                  (trochę popłuynąłem w ilości wyrazów, ale chciałem rozpocząć nowy wątek)

                                  • Gość: Déjá vu Re: a moze teraz tylko wyrazy na b? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.03, 16:28
                                    Ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                    wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim
                                    i snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                    wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
                                    Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta elektryzuja
                                    ca kobieta była sledzona nieustannie i nękana, postanowil polozyc kres tym
                                    niecnym praktykom iiiiiii -strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi,
                                    wielgaśnymi zderzakami i - pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia o
                                    raz nieprzyzwoitego wręcz swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem
                                    obnażonych, szczodrze owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych
                                    zachodniej marki kremem piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlarnym
                                    profilem zwitka gazet ultraprawicowych - nie chciala za żadnego ze swoich
                                    przesladowcow wyjść za mąż, bezkonkurencyjnych w swojej nachalnosci i
                                    chorobliwej wręcz manii podgladania pajączków w skrzetnie ukrywanej
                                    jajecznicy, która rozdeptana utkwiła w atramentowej marynarce Marlona
                                    bezladnie zarzuconej na ciągnik, wyzierajacy zza dlugiego rogu jelenia
                                    Maruchy, którego nie sposób było nie dostrzec mimo peruwianskiego pledu,
                                    którego BOGATEGO i kratkowanego deseniu, specyficznego dla tamtejszej kult
                                    ury i mentalnosci brakowało w Ułan-Bator mieście, w ktorym roiło sie od
                                    rozentuzjazmowanego i pełnego bezpruderyjnosci tłumu gżegżółek oraz niejak
                                    o wrecz napastliwego stadka niewiast o watpliwej reputacji radiowej i
                                    nieokreslonej PROWENIENCJI, aczkolwiek dość mocno zaangażowanych w specjalne
                                    ruchy frykcyjne, których jedność i częstotliwość uderzały swą regularnością i
                                    miłym, azaliż lekko nietaktownym, koncowym rytmem majacym na celu
                                    doprowadzenie Marlona do krancowej a mimo to znośnej euforii oraz trzepotu
                                    zastawek obiadowych, których IQ było pozornie niewinne i bliżej blablowate,
                                    bynajmniej bardzo bziqjące, "BASTA" błyskotliwie burknęła bardzo bezpośrednia,
                                    boska bożyszczka bywalców b--eli, bynajmniej będę bardzo brzuchatą
                                    • Gość: Wiech Re: a moze teraz tylko wyrazy na b? IP: 217.97.134.* 29.10.03, 17:09

                                      Ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                      wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim
                                      i snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                      wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
                                      Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta elektryzuja
                                      ca kobieta była sledzona nieustannie i nękana, postanowil polozyc kres tym
                                      niecnym praktykom iiiiiii -strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi,
                                      wielgaśnymi zderzakami i - pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia o
                                      raz nieprzyzwoitego wręcz swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem
                                      obnażonych, szczodrze owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych
                                      zachodniej marki kremem piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlarnym
                                      profilem zwitka gazet ultraprawicowych - nie chciala za żadnego ze swoich
                                      przesladowcow wyjść za mąż, bezkonkurencyjnych w swojej nachalnosci i
                                      chorobliwej wręcz manii podgladania pajączków w skrzetnie ukrywanej
                                      jajecznicy, która rozdeptana utkwiła w atramentowej marynarce Marlona
                                      bezladnie zarzuconej na ciągnik, wyzierajacy zza dlugiego rogu jelenia
                                      Maruchy, którego nie sposób było nie dostrzec mimo peruwianskiego pledu,
                                      którego BOGATEGO i kratkowanego deseniu, specyficznego dla tamtejszej kult
                                      ury i mentalnosci brakowało w Ułan-Bator mieście, w ktorym roiło sie od
                                      rozentuzjazmowanego i pełnego bezpruderyjnosci tłumu gżegżółek oraz niejak
                                      o wrecz napastliwego stadka niewiast o watpliwej reputacji radiowej i
                                      nieokreslonej PROWENIENCJI, aczkolwiek dość mocno zaangażowanych w specjalne
                                      ruchy frykcyjne, których jedność i częstotliwość uderzały swą regularnością i
                                      miłym, azaliż lekko nietaktownym, koncowym rytmem majacym na celu
                                      doprowadzenie Marlona do krancowej a mimo to znośnej euforii oraz trzepotu
                                      zastawek obiadowych, których IQ było pozornie niewinne i bliżej blablowate,
                                      bynajmniej bardzo bziqjące, "BASTA" błyskotliwie burknęła bardzo bezpośrednia,
                                      boska bożyszczka bywalców b--eli, bynajmniej będę bardzo brzuchatą blerwą
                                      • Gość: Déjá vu Re: a moze teraz tylko wyrazy na b? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.03, 19:54
                                        Ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                        wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim
                                        i snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                        wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
                                        Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta elektryzuja
                                        ca kobieta była sledzona nieustannie i nękana, postanowil polozyc kres tym
                                        niecnym praktykom iiiiiii -strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi,
                                        wielgaśnymi zderzakami i - pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia o
                                        raz nieprzyzwoitego wręcz swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem
                                        obnażonych, szczodrze owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych
                                        zachodniej marki kremem piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlarnym
                                        profilem zwitka gazet ultraprawicowych - nie chciala za żadnego ze swoich
                                        przesladowcow wyjść za mąż, bezkonkurencyjnych w swojej nachalnosci i
                                        chorobliwej wręcz manii podgladania pajączków w skrzetnie ukrywanej
                                        jajecznicy, która rozdeptana utkwiła w atramentowej marynarce Marlona
                                        bezladnie zarzuconej na ciągnik, wyzierajacy zza dlugiego rogu jelenia
                                        Maruchy, którego nie sposób było nie dostrzec mimo peruwianskiego pledu,
                                        którego BOGATEGO i kratkowanego deseniu, specyficznego dla tamtejszej kult
                                        ury i mentalnosci brakowało w Ułan-Bator mieście, w ktorym roiło sie od
                                        rozentuzjazmowanego i pełnego bezpruderyjnosci tłumu gżegżółek oraz niejak
                                        o wrecz napastliwego stadka niewiast o watpliwej reputacji radiowej i
                                        nieokreslonej PROWENIENCJI, aczkolwiek dość mocno zaangażowanych w specjalne
                                        ruchy frykcyjne, których jedność i częstotliwość uderzały swą regularnością i
                                        miłym, azaliż lekko nietaktownym, koncowym rytmem majacym na celu
                                        doprowadzenie Marlona do krancowej a mimo to znośnej euforii oraz trzepotu
                                        zastawek obiadowych, których IQ było pozornie niewinne i bliżej blablowate,
                                        bynajmniej bardzo bziqjące, "BASTA" błyskotliwie burknęła bardzo bezpośrednia,
                                        boska bożyszczka bywalców b--eli, bynajmniej będę bardzo brzuchatą blerwą,
                                        buńczuczno

                                        • qczi Re: a moze teraz tylko wyrazy na b? 29.10.03, 20:31
                                          Ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                          wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim
                                          i snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                          wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
                                          Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta elektryzuja
                                          ca kobieta była sledzona nieustannie i nękana, postanowil polozyc kres tym
                                          niecnym praktykom iiiiiii -strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi,
                                          wielgaśnymi zderzakami i - pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia o
                                          raz nieprzyzwoitego wręcz swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem
                                          obnażonych, szczodrze owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych
                                          zachodniej marki kremem piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlarnym
                                          profilem zwitka gazet ultraprawicowych - nie chciala za żadnego ze swoich
                                          przesladowcow wyjść za mąż, bezkonkurencyjnych w swojej nachalnosci i
                                          chorobliwej wręcz manii podgladania pajączków w skrzetnie ukrywanej
                                          jajecznicy, która rozdeptana utkwiła w atramentowej marynarce Marlona
                                          bezladnie zarzuconej na ciągnik, wyzierajacy zza dlugiego rogu jelenia
                                          Maruchy, którego nie sposób było nie dostrzec mimo peruwianskiego pledu,
                                          którego BOGATEGO i kratkowanego deseniu, specyficznego dla tamtejszej kult
                                          ury i mentalnosci brakowało w Ułan-Bator mieście, w ktorym roiło sie od
                                          rozentuzjazmowanego i pełnego bezpruderyjnosci tłumu gżegżółek oraz niejak
                                          o wrecz napastliwego stadka niewiast o watpliwej reputacji radiowej i
                                          nieokreslonej PROWENIENCJI, aczkolwiek dość mocno zaangażowanych w specjalne
                                          ruchy frykcyjne, których jedność i częstotliwość uderzały swą regularnością i
                                          miłym, azaliż lekko nietaktownym, koncowym rytmem majacym na celu
                                          doprowadzenie Marlona do krancowej a mimo to znośnej euforii oraz trzepotu
                                          zastawek obiadowych, których IQ było pozornie niewinne i bliżej blablowate,
                                          bynajmniej bardzo bziqjące, "BASTA" błyskotliwie burknęła bardzo bezpośrednia,
                                          boska bożyszczka bywalców b--eli, bynajmniej będę bardzo brzuchatą blerwą,
                                          buńczuczno biuściatą
                                          • Gość: Déjá vu Re: a moze teraz tylko wyrazy na b? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.03, 20:44
                                            Ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                            wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim
                                            i snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                            wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
                                            Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta elektryzuja
                                            ca kobieta była sledzona nieustannie i nękana, postanowil polozyc kres tym
                                            niecnym praktykom iiiiiii -strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi,
                                            wielgaśnymi zderzakami i - pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia o
                                            raz nieprzyzwoitego wręcz swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem
                                            obnażonych, szczodrze owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych
                                            zachodniej marki kremem piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlarnym
                                            profilem zwitka gazet ultraprawicowych - nie chciala za żadnego ze swoich
                                            przesladowcow wyjść za mąż, bezkonkurencyjnych w swojej nachalnosci i
                                            chorobliwej wręcz manii podgladania pajączków w skrzetnie ukrywanej
                                            jajecznicy, która rozdeptana utkwiła w atramentowej marynarce Marlona
                                            bezladnie zarzuconej na ciągnik, wyzierajacy zza dlugiego rogu jelenia
                                            Maruchy, którego nie sposób było nie dostrzec mimo peruwianskiego pledu,
                                            którego BOGATEGO i kratkowanego deseniu, specyficznego dla tamtejszej kult
                                            ury i mentalnosci brakowało w Ułan-Bator mieście, w ktorym roiło sie od
                                            rozentuzjazmowanego i pełnego bezpruderyjnosci tłumu gżegżółek oraz niejak
                                            o wrecz napastliwego stadka niewiast o watpliwej reputacji radiowej i
                                            nieokreslonej PROWENIENCJI, aczkolwiek dość mocno zaangażowanych w specjalne
                                            ruchy frykcyjne, których jedność i częstotliwość uderzały swą regularnością i
                                            miłym, azaliż lekko nietaktownym, koncowym rytmem majacym na celu
                                            doprowadzenie Marlona do krancowej a mimo to znośnej euforii oraz trzepotu
                                            zastawek obiadowych, których IQ było pozornie niewinne i bliżej blablowate,
                                            bynajmniej bardzo bziqjące, "BASTA" błyskotliwie burknęła bardzo bezpośrednia,
                                            boska bożyszczka bywalców b--eli, bynajmniej będę bardzo brzuchatą blerwą,
                                            buńczuczno biuściatą barierą
                                            • elodia Re: a moze teraz tylko wyrazy na b? 01.11.03, 03:47
                                              Gość portalu: Déjá vu napisał(a):

                                              > Ku uciesze żądnej taniej sensacji sfory dziennikarzy, a ku obrzydzeniu
                                              > wszystkich pozostałych, niefortunnie ZDARZYŁO się w najbardziej eleganckim
                                              > i snobistycznym, jednakze całkiem zdominowanym przez stuprocentowo
                                              > wyindywidualizowana grupke, środowisku, iż boski Marlon Brando i Teresa
                                              > Orlowski, przebywając wspólnie na mistrzostwach, na których ta elektryzuja
                                              > ca kobieta była sledzona nieustannie i nękana, postanowil polozyc kres tym
                                              > niecnym praktykom iiiiiii -strachliwie zapiszczala swoimi frywolnymi,
                                              > wielgaśnymi zderzakami i - pomimo przenikliwego i przeszywajacego tarcia o
                                              > raz nieprzyzwoitego wręcz swądu rozgrzanego ciała podnieconego nagłym widokiem
                                              > obnażonych, szczodrze owłosionych dłoni na swoich świeżo wydepilowanych
                                              > zachodniej marki kremem piersiach, a i wyciagnietych przed jej figlarnym
                                              > profilem zwitka gazet ultraprawicowych - nie chciala za żadnego ze swoich
                                              > przesladowcow wyjść za mąż, bezkonkurencyjnych w swojej nachalnosci i
                                              > chorobliwej wręcz manii podgladania pajączków w skrzetnie ukrywanej
                                              > jajecznicy, która rozdeptana utkwiła w atramentowej marynarce Marlona
                                              > bezladnie zarzuconej na ciągnik, wyzierajacy zza dlugiego rogu jelenia
                                              > Maruchy, którego nie sposób było nie dostrzec mimo peruwianskiego pledu,
                                              > którego BOGATEGO i kratkowanego deseniu, specyficznego dla tamtejszej kult
                                              > ury i mentalnosci brakowało w Ułan-Bator mieście, w ktorym roiło sie od
                                              > rozentuzjazmowanego i pełnego bezpruderyjnosci tłumu gżegżółek oraz niejak
                                              > o wrecz napastliwego stadka niewiast o watpliwej reputacji radiowej i
                                              > nieokreslonej PROWENIENCJI, aczkolwiek dość mocno zaangażowanych w specjalne
                                              > ruchy frykcyjne, których jedność i częstotliwość uderzały swą regularnością i
                                              > miłym, azaliż lekko nietaktownym, koncowym rytmem majacym na celu
                                              > doprowadzenie Marlona do krancowej a mimo to znośnej euforii oraz trzepotu
                                              > zastawek obiadowych, których IQ było pozornie niewinne i bliżej blablowate,
                                              > bynajmniej bardzo bziqjące, "BASTA" błyskotliwie burknęła bardzo
                                              bezpośrednia,
                                              > boska bożyszczka bywalców b--eli, bynajmniej będę bardzo brzuchatą blerwą,
                                              > buńczuczno biuściatą barierą , jednak

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka