Dodaj do ulubionych

Jan Paweł II - 25 lat pontyfikatu !!!

IP: *.hipernet.ras.pl 16.10.03, 00:34
Ojcze Święty, za słowa otuchy, za wiarę, za świadectwo dawane prawdzie, za
Twoja obecnosć, za wszystko - z całego serca Tobie dziękujemy i życzymy
zdrowia i sił niezbędnych w pełnieniu misji Kościoła !!!



Dopisz się do życzeń dla Ojca Światego !!!
Obserwuj wątek
    • Gość: ochman Glos krytyczny IP: 81.168.32.* 16.10.03, 09:35
      Moze z okazji 25 rocznicy zastanowimy sie jaka krzywde wyrzadza
      konserwatywny papiez-Polak kosciolowi katolickiemu, oraz
      milionom ludzi w Afryce, Azji, Ameryce Pld.?

      Czas juz na zastapienie Jana Pawla II kims kto bedzie w stanie wykonywac swoje
      obowiazki i poprowadzi odnowe kosciola.
      • Gość: €uropejka Re: Glos krytyczny IP: *.dip.t-dialin.net 16.10.03, 09:41
        Gość portalu: ochman napisał(a):

        > Moze z okazji 25 rocznicy zastanowimy sie jaka krzywde wyrzadza
        > konserwatywny papiez-Polak kosciolowi katolickiemu, oraz
        > milionom ludzi w Afryce, Azji, Ameryce Pld.?
        >
        > Czas juz na zastapienie Jana Pawla II kims kto bedzie w stanie wykonywac
        swoje
        > obowiazki i poprowadzi odnowe kosciola.


        No wlasnie!!!!!!!!
        • genuine44 Re: Glos krytyczny 16.10.03, 14:12
          > No wlasnie!!!!!!!!

          Co wlasnie? Ciekawe dlaczego najwiecej o "koniecznych" zmianach w kosciele
          pisza ci ktorzy z kosciolem sie nie identyfikuja? Mowiac w skrocie i troche
          niegrzecznie, nie wasza to sprawa. :)
          • Gość: €uropejka Re: Glos krytyczny IP: *.dip.t-dialin.net 17.10.03, 10:50
            genuine44 napisał:

            > > No wlasnie!!!!!!!!
            >
            > Co wlasnie? Ciekawe dlaczego najwiecej o "koniecznych" zmianach w kosciele
            > pisza ci ktorzy z kosciolem sie nie identyfikuja? Mowiac w skrocie i troche
            > niegrzecznie, nie wasza to sprawa. :)

            Niegrzecznie?
            Mysle, ze mozna mowic o nietolerancji wiekszosci w stosunku
            do mniejszosci. W panstwie, w ktorym katolicy maja przewage
            nad ateistami (liczebna) zapomina sie, ze sa ludzie inaczej
            myslacy, jak pies ogrodnika nie dopuszcza do zadnych zmian,
            ktore im by nie przeszkadzaly, a innym pomogly - mowie tu
            np. o eutanazji.
            A powiedzenie "siedz cicho, nie twoja sprawa" jest raczej
            typowym stwierdzeniem w kraju, w ktorym nawet politycy chodza
            na kolanach, mimo rzekomej rozdzielnosci miedzy panstwem
            a kosciolem.
            Prawo do wypowiedzenia swojej opinii mam chyba takie samo jak Ty,
            czlowiek wierzacy, czy sie myle?
            Powinnam spiewac unisono z wiekszoscia i sie nie wychylac z szeregu?
            Wiesz, niektorzy widza prawym i lewym okiem dokladnie to samo
            i mysla, ze to obiektywizm ;)
            pozdrawiam



            • genuine44 Re: Glos krytyczny 17.10.03, 15:16

              > np. o eutanazji.

              Eutanazja jest morderstwem. W kazdym systemie swiatopogladowym z wyjatkiech
              hedonistow Holenderskich.


              > Prawo do wypowiedzenia swojej opinii mam chyba takie samo jak Ty,
              > czlowiek wierzacy, czy sie myle?

              Raczej sie mylisz. Prawo wypowiedzi oczywiscie masz ale dosyc pociesznie
              wyglada pochylanie sie z troska ateisty nad kosciolem. Nie sadzisz?

              > Powinnam spiewac unisono z wiekszoscia i sie nie wychylac z szeregu?

              Kto tego oczekuje? Kosciol jest dla wiernych. Nikt nie zmusza do bycia czescia
              kosciola. Jezeli deklarujesz sie jako wierzaca, masz pelne prawo nie tylko
              wypowiadac swoje zdanie ale i dzialac na rzecz zmian jezeli takowe uwazasz za
              sluszne, jako ateistka z zalozenia nie jestes i nie chcesz byc czlonkiem
              kosciola wiec na jakiej podstawie chcesz go zmieniac?



              > Wiesz, niektorzy widza prawym i lewym okiem dokladnie to samo
              > i mysla, ze to obiektywizm ;)

              Ktorym okiem patrzysz i co widzisz? :)

              pozdrawiam
              • Gość: €uropejka Re: Glos krytyczny IP: *.dip.t-dialin.net 18.10.03, 14:43
                genuine44 napisał:

                >
                > > np. o eutanazji.
                >
                > Eutanazja jest morderstwem. W kazdym systemie swiatopogladowym z wyjatkiech
                > hedonistow Holenderskich.
                >
                >
                > > Prawo do wypowiedzenia swojej opinii mam chyba takie samo jak Ty,
                > > czlowiek wierzacy, czy sie myle?
                >
                > Raczej sie mylisz. Prawo wypowiedzi oczywiscie masz ale dosyc pociesznie
                > wyglada pochylanie sie z troska ateisty nad kosciolem. Nie sadzisz?
                >
                > > Powinnam spiewac unisono z wiekszoscia i sie nie wychylac z szeregu?
                >
                > Kto tego oczekuje? Kosciol jest dla wiernych. Nikt nie zmusza do bycia
                czescia
                > kosciola. Jezeli deklarujesz sie jako wierzaca, masz pelne prawo nie tylko
                > wypowiadac swoje zdanie ale i dzialac na rzecz zmian jezeli takowe uwazasz za
                > sluszne, jako ateistka z zalozenia nie jestes i nie chcesz byc czlonkiem
                > kosciola wiec na jakiej podstawie chcesz go zmieniac?
                >
                >
                >
                > > Wiesz, niektorzy widza prawym i lewym okiem dokladnie to samo
                > > i mysla, ze to obiektywizm ;)
                >
                > Ktorym okiem patrzysz i co widzisz? :)
                >
                > pozdrawiam

                Genuine, nasza rozmowa na ten temat
                to jak szukanie drzwi do lasu ;)
                sorry
                pozdrawiam
                • genuine44 Re: Glos krytyczny 18.10.03, 16:19
                  > Genuine, nasza rozmowa na ten temat
                  > to jak szukanie drzwi do lasu ;)

                  A Ty sadzisz, ze nie tylko je znalazlas lecz takze je otworzylas?

                  > sorry
                  > pozdrawiam

                  sorry
                  pozdrawiam
                  • Gość: €uropejka Re: Glos krytyczny IP: *.dip.t-dialin.net 18.10.03, 21:25
                    genuine44 napisał:

                    > > Genuine, nasza rozmowa na ten temat
                    > > to jak szukanie drzwi do lasu ;)
                    >
                    > A Ty sadzisz, ze nie tylko je znalazlas lecz takze je otworzylas?
                    >
                    > > sorry
                    > > pozdrawiam
                    >
                    > sorry
                    > pozdrawiam

                    Nie, Genuine, absolutnie tak nie uwazam :)
                    Mowiac o szukaniu drzwi do lasu, myslalam
                    o niemozliwosci znalezienia w tym temacie
                    jakiejs wspolnej plaszczyzny porozumienia sie,
                    nic ponad to ;)
            • Gość: gosc Re: Glos krytyczny IP: *.gostynin.sdi.tpnet.pl 18.10.03, 16:19
              Gość portalu: €uropejka napisał(a):

              > Niegrzecznie?
              > Mysle, ze mozna mowic o nietolerancji wiekszosci w stosunku
              > do mniejszosci.

              €uropejko, jestem niewierzacy, ale nie identyfikuje sie z Twoim stwierdzenim.
              Ja nie odczuwam nietolerancji, co wiecej, - wiele razy bylem w kosciele podczas
              roznych uroczystosci - i nie uczestniczac aktywnie w mszy - nigdy nie spotkalem
              sie z nietolerancja.

              >W panstwie, w ktorym katolicy maja przewage
              > nad ateistami (liczebna) zapomina sie, ze sa ludzie inaczej
              > myslacy, jak pies ogrodnika nie dopuszcza do zadnych zmian,
              > ktore im by nie przeszkadzaly, a innym pomogly - mowie tu
              > np. o eutanazji.

              stawiasz zle problem. eutanazja nie dotyczy wierzacych czy niewierzacych. nie
              ma takiego jednoznacznego podzialu. powtorze, jestem niewierzacy - teoretycznie
              w 90 % jestem za eutanazja - TEORETYCZNIE - gdz nie wiem jakbym sie zachowal,
              gdyny to dotyczylo mojej najblizszej osoby.nie wiem. po prostu. i powiem Ci
              szczerze. nie chcialbym tego nigdy sprawdzac.


              > A powiedzenie "siedz cicho, nie twoja sprawa" jest raczej
              > typowym stwierdzeniem w kraju, w ktorym nawet politycy chodza
              > na kolanach, mimo rzekomej rozdzielnosci miedzy panstwem
              > a kosciolem.

              moze niektorzy chodza. wiesz co ci powiem. szanuje osoby, ktore wierza, szanuje
              cih wiare. nie sa to dla mnie ludzie "inni". a Ty jak widze tak kwalifikujesz
              te osoby.

              > Prawo do wypowiedzenia swojej opinii mam chyba takie samo jak Ty,
              > czlowiek wierzacy, czy sie myle?

              nie mylisz sie. masz prawo. ale prawo do wypowiedzenia sie, nie daje Ci prawa
              do negowania Papieza. do negowania sprawowania prze Niego Poslugi. Jestem
              ciekaw, czy jesli Twoja Babcia, Dziadek, Tata, Mama - byliby tak chorzy - jak
              Karol Wojtyla - odmowilabys im uczucia, mozliwosci spotykania sie z Twoimi
              dziecmi, z Toba? Papiez to nie funkcja, to bycie KIMS.Szanuje Papieza i jako
              Polaka i jako Duchownego. Powtorze. jestem niewierzacy.

              > Powinnam spiewac unisono z wiekszoscia i sie nie wychylac z szeregu?

              nie popadaj z jednej skrajnosci w druga. Ja tez nie spiewam peamow na czesc
              Ojca Swietego. ale po prostu Go szanuje. Tylko Go szanuje i podziwiam.chyba
              moge.

              > Wiesz, niektorzy widza prawym i lewym okiem dokladnie to samo
              > i mysla, ze to obiektywizm ;)

              bez wzgledu na oko, ktorym patrzysz, patrz przez pryzmat czlowieka.pozdrawiam
              Cie serdecznie, tym bardziej serdecznie, ze w wielu sprawach milas dosc
              wywazone opinie i ja sie z nimi utozsamialem.

              pozdr
              gosc
              • Gość: €uropejka Re: Glos krytyczny IP: *.dip.t-dialin.net 19.10.03, 11:05
                Gość portalu: gosc napisał(a):

                > Gość portalu: €uropejka napisał(a):
                >
                > > Niegrzecznie?
                > > Mysle, ze mozna mowic o nietolerancji wiekszosci w stosunku
                > > do mniejszosci.
                >
                > €uropejko, jestem niewierzacy, ale nie identyfikuje sie z Twoim stwierdze
                > nim.
                > Ja nie odczuwam nietolerancji, co wiecej, - wiele razy bylem w kosciele
                podczas
                >
                > roznych uroczystosci - i nie uczestniczac aktywnie w mszy - nigdy nie
                spotkalem
                >
                > sie z nietolerancja.

                Gosciu, ja nie mowie o nietolerancji w kosciele na mszy,
                chyba nie posadzasz mnie o taka nadwrazliwosc,
                wyciaganie pochopnych wnioskow, czy "zawezone" obserwacje? ;)

                >
                > >W panstwie, w ktorym katolicy maja przewage
                > > nad ateistami (liczebna) zapomina sie, ze sa ludzie inaczej
                > > myslacy, jak pies ogrodnika nie dopuszcza do zadnych zmian,
                > > ktore im by nie przeszkadzaly, a innym pomogly - mowie tu
                > > np. o eutanazji.
                >
                > stawiasz zle problem. eutanazja nie dotyczy wierzacych czy niewierzacych. nie
                > ma takiego jednoznacznego podzialu. powtorze, jestem niewierzacy -
                teoretycznie w 90 % jestem za eutanazja - TEORETYCZNIE - gdz nie wiem jakbym
                sie zachowal, gdyny to dotyczylo mojej najblizszej osoby.nie wiem. po prostu. i
                powiem Ci szczerze. nie chcialbym tego nigdy sprawdzac.

                Bede sie jednak upierac, ze problem eutanazji rozdziela gruba
                krecha wierzacych i niewierzacych, a nastepnie pojawiaja sie
                kreski wsrod ateistow: za i przeciw, jednak katolicy albo
                z przekonania albo z powodu "nakazu z gory" nie maja w zasadzie
                alternatywy.
                Ja wiem jedno, ze uszanowalabym wole bliskiej mi osoby i moje
                "chcenie" nie ma tu racji bytu, malo tego uwazam, ze patrzenie
                na cierpienie kochanej osoby, ktora prosi o zakonczenie swojej meki,
                byloby egoizmem z mojej strony, bo ja nie chce by ta osoba odeszla,
                jak bede zyla bez niej? - to myslenie o sobie.
                Tego prawa rozporzadzania wlasnym cialem i decydowania o nim
                w chwili, gdy stanie sie ono dla mnie ciezarem i powodem bolu,
                chce dla siebie, a nie dla innych.

                >
                >
                > > A powiedzenie "siedz cicho, nie twoja sprawa" jest raczej
                > > typowym stwierdzeniem w kraju, w ktorym nawet politycy chodza
                > > na kolanach, mimo rzekomej rozdzielnosci miedzy panstwem
                > > a kosciolem.
                >
                > moze niektorzy chodza. wiesz co ci powiem. szanuje osoby, ktore wierza,
                szanuje
                >
                > cih wiare. nie sa to dla mnie ludzie "inni". a Ty jak widze tak kwalifikujesz
                > te osoby.

                Nigdy, powtarzam nigdy nie wykazywalam osobom wierzacym braku
                szacunku, ich swiatopoglad jest ich sprawa, podobnie jak moj - moja.
                Mam swoja glowe i dusze do dyspozycji i nie potrafie uwierzyc, kieruje
                sie w zyciu priorytetami etycznymi i nie uwazam, bym byla "gorszym"
                czlowiekiem od ludzi wierzacych. Mam wsrod swoich przyjaciol zarowno
                osoby wierzace (rozne wyznania), jak i ateistow.
                Jest tylko jedna rzecz, ktorej nie trawie, staje mi kolkiem w gardle
                i nie mam dla niej zrozumienia - to fanatyzm, i to w kazdej dziedzinie!

                >
                > > Prawo do wypowiedzenia swojej opinii mam chyba takie samo jak Ty,
                > > czlowiek wierzacy, czy sie myle?
                >
                > nie mylisz sie. masz prawo. ale prawo do wypowiedzenia sie, nie daje Ci prawa
                > do negowania Papieza. do negowania sprawowania prze Niego Poslugi. Jestem
                > ciekaw, czy jesli Twoja Babcia, Dziadek, Tata, Mama - byliby tak chorzy - jak
                > Karol Wojtyla - odmowilabys im uczucia, mozliwosci spotykania sie z Twoimi
                > dziecmi, z Toba? Papiez to nie funkcja, to bycie KIMS.Szanuje Papieza i jako
                > Polaka i jako Duchownego. Powtorze. jestem niewierzacy.

                Wydaje mi sie, ze poruszasz sie po wierzchu, nie zahaczajac o sedno
                sprawy. Oczywiscie, ze mam prawo negowania papieza - dlaczego nie?
                Nie ma przeciez przymusu, by myslec tak, jak wiekszosc - myle sie?
                Ja szanuje Karola Wojtyle, ale jako osobe swiecka, humaniste, ale nie
                jako papieza i to za wiele rzeczy, mowiac ogolnie, bo temat za szeroki ;)
                A co ma moja rodzina wspolnego z tym problemem?
                Piszesz o odmowieniu uczucia w chwili choroby, tzn. powinnam cenic
                papieza z litosci? bo jest chory?
                Wspolczuje mu bardzo, ze jest chory, ale to nie jest powod dla mnie,
                by zaczac go cenic za jego stanowisko?!
                Przemysl i przeczytaj jeszcze raz, co napisales, ok?

                >
                > > Powinnam spiewac unisono z wiekszoscia i sie nie wychylac z szeregu?
                >
                > nie popadaj z jednej skrajnosci w druga. Ja tez nie spiewam peamow na czesc
                > Ojca Swietego. ale po prostu Go szanuje. Tylko Go szanuje i podziwiam.chyba
                > moge.

                Alez oczywiscie, ze mozesz, a mnie pozwol miec swoje zdanie :)


                >
                > > Wiesz, niektorzy widza prawym i lewym okiem dokladnie to samo
                > > i mysla, ze to obiektywizm ;)
                >
                > bez wzgledu na oko, ktorym patrzysz, patrz przez pryzmat czlowieka.pozdrawiam
                > Cie serdecznie, tym bardziej serdecznie, ze w wielu sprawach milas dosc
                > wywazone opinie i ja sie z nimi utozsamialem.
                >
                > pozdr
                > gosc

                Dziekuje Tobie za przychylnosc i serdeczne pozdrowienia.
                A z jakimiz to moimi wywodami sie utozsamiales, Gosciu, jesli wolno?
                Pozdrawiam Cie rowniez serdecznie
                • Gość: gosc Re: Glos krytyczny IP: *.gostynin.sdi.tpnet.pl 19.10.03, 13:04
                  Gość portalu: €uropejka napisał(a):

                  >
                  > Gosciu, ja nie mowie o nietolerancji w kosciele na mszy,
                  > chyba nie posadzasz mnie o taka nadwrazliwosc,

                  tak troche to wynikalo.jesli sie pomylilem, sorki.

                  > wyciaganie pochopnych wnioskow, czy "zawezone" obserwacje? ;)

                  co to, to nie. nigdy nie podejrzewalem Cie o zawezone obserwacje.

                  > Bede sie jednak upierac, ze problem eutanazji rozdziela gruba
                  > krecha wierzacych i niewierzacych, a nastepnie pojawiaja sie
                  > kreski wsrod ateistow: za i przeciw, jednak katolicy albo
                  > z przekonania albo z powodu "nakazu z gory" nie maja w zasadzie
                  > alternatywy.
                  > Ja wiem jedno, ze uszanowalabym wole bliskiej mi osoby

                  ja tez staralbym sie uszanowac wole bliskiej mi osoby. nie wiem tylko, czy
                  podolalbym. po prostu nie wiem. i nie chcialbym tego sprawdzac.


                  > i moje
                  > "chcenie" nie ma tu racji bytu,

                  gwoli wyjasnienia. slowo "chcenie" nie tyczylo mojego "widzimisię" czy tez czy
                  chcialby TO zrobic, czy tez nie. odnioslem sie jedynie to faktu, ze nie jest
                  moim marzeniem, by w przyszlosci doswiadczyc sytuacji, gdy ktos bliski
                  poprosilby mnie o skorcenie cierpien.


                  > malo tego uwazam, ze patrzenie
                  > na cierpienie kochanej osoby, ktora prosi o zakonczenie swojej meki,
                  > byloby egoizmem z mojej strony,

                  zgadzam sie. byloby w pewnym sensie egoizmem.ale tylko w pewnym.

                  >bo ja nie chce by ta osoba odeszla,
                  > jak bede zyla bez niej? - to myslenie o sobie.

                  nie do konca sie z Toba zgodze. zbyt powierzchownie sie odnioslas do tego
                  problemu. Zapytam Cie - nigdy nie bylas w sytuacji, gdy zalezalo Ci tak bardzo
                  na kims, ze chcialabys byc z ukochana osoba choc minutke dluzej? nie
                  doswiadczylas takiej sytuacji, gdy np. na randce z ukochanym przeciagaliscie
                  choc o chwilke wasze spotkanie, chociaz i tak kazde z was wiedzialo, ze musicie
                  sie za chwilke rozstac?

                  > Tego prawa rozporzadzania wlasnym cialem i decydowania o nim
                  > w chwili, gdy stanie sie ono dla mnie ciezarem i powodem bolu,
                  > chce dla siebie, a nie dla innych.

                  Jestes tego pewna? Tak bardzo?

                  > Nigdy, powtarzam nigdy nie wykazywalam osobom wierzacym braku
                  > szacunku, ich swiatopoglad jest ich sprawa, podobnie jak moj - moja.

                  ciesze sie. bardzo, ze nie mylilem sie do Twych pogladow

                  > Mam swoja glowe i dusze do dyspozycji i nie potrafie uwierzyc, kieruje
                  > sie w zyciu priorytetami etycznymi i nie uwazam, bym byla "gorszym"
                  > czlowiekiem od ludzi wierzacych.

                  podpisuje sie pod tymi stwierdzeniami.

                  >Mam wsrod swoich przyjaciol zarowno
                  > osoby wierzace (rozne wyznania), jak i ateistow.

                  ja tez

                  > Jest tylko jedna rzecz, ktorej nie trawie, staje mi kolkiem w gardle
                  > i nie mam dla niej zrozumienia - to fanatyzm, i to w kazdej dziedzinie!

                  dokladnie. nic dodac, nic ujaC


                  > Wydaje mi sie, ze poruszasz sie po wierzchu, nie zahaczajac o sedno
                  > sprawy.

                  szkoda, ze tak to odebralas-(((

                  >Oczywiscie, ze mam prawo negowania papieza - dlaczego nie?

                  masz prawo do oceny. nikt nie zabrania Ci tego czynic. ale czy ocena - to od
                  razu negacja? Zarzucasz mi powierzchownosc - sama to czynisz. sorki. Sa sprawy,
                  w ktorych nie podzielam pogladu Jana Pawla II. czy to jednak oznacza, ze musze
                  go negowac? Szanuje Go za to, ze jest Polakiem, szanuje, Go za to co robi. bo
                  nawet bedac niewierzacy - w bardzo wielu sprawach podzielam jego starania o
                  pokoj, o wolnosc o czlowieczenstwo. Byc moze w ielu sprawcah to fasada, ale ja
                  Go szanuje chocby za te wielkie cierpienia.

                  > Nie ma przeciez przymusu, by myslec tak, jak wiekszosc - myle sie?

                  oczywsicie, ze nie ma.

                  > Ja szanuje Karola Wojtyle, ale jako osobe swiecka, humaniste,

                  ciesze sie.

                  > A co ma moja rodzina wspolnego z tym problemem?

                  chocby to, ze jakby Twoi bliscy byli chorzy - nie gardzilabys chyba ich prawem
                  do zycia?

                  > Piszesz o odmowieniu uczucia w chwili choroby, tzn. powinnam cenic
                  > papieza z litosci? bo jest chory?

                  nie. nie z litosci. powinnas go cenic chocby za chec do zycia. chocby za to, ze
                  ON pragnie byc na tym swiecie chocby chwile dluzej. przynajmniej ja takie
                  wrazenie odnosze. uzylas argumentu "litosci" . a powiedz, czy male dziecko,
                  ktore sie szkrabie na czworaczkach i nie moze wejsc na kanape, a Ty mu
                  pomagasz, - to z litosci?. a inwalida, ktoremu pomozesz wejsc do autobusu, czy
                  jesli przeprowadzisz niewoidomego przez jezdnie - to tez z litosci.? Mam bliska
                  osobe, ktora jest dosc powaznie chora na serce. jest po ciezkiej operacji
                  serca. i gdy bylem kilka godzin po operacji, gdy zobaczylem ta wiare i wole
                  zycia w jego oczach. To jest wlasnie to, co widze u papieza. i ja nie cenie Go
                  tylko z litosci, tak samo, jak nie pomagalem swojej osobie najblizszej tylko z
                  litosci.

                  > Wspolczuje mu bardzo, ze jest chory, ale to nie jest powod dla mnie,
                  > by zaczac go cenic za jego stanowisko?!

                  nie za stanowisko. ja dzis jestem na stanowisku. jutro moze mnie na nim nie
                  byc. Ja cenie jana Pawla II - bo jest czlowiekiem.

                  > Przemysl i przeczytaj jeszcze raz, co napisales, ok?

                  i vice versa. oki?
                  >
                  > Alez oczywiscie, ze mozesz, a mnie pozwol miec swoje zdanie :)

                  alez oczywiscie. masz prawo do wlasnego zdania i nie musisz mnie pytac o
                  pozwolenie. cenie ludzi, ktorzy maja wlasne zdanie, nie sa papugami innych i
                  potrafia rzeczowo rozmawiac. a Ty potrafisz.

                  pozdr
                  • Gość: €uropejka Re: Glos krytyczny IP: *.dip.t-dialin.net 19.10.03, 14:03
                    Gość portalu: gosc napisał(a):

                    > Gość portalu: €uropejka napisał(a):
                    >
                    >
                    >
                    >
                    > ja tez staralbym sie uszanowac wole bliskiej mi osoby. nie wiem tylko, czy
                    > podolalbym. po prostu nie wiem. i nie chcialbym tego sprawdzac.

                    Ja tez nie chcialabym byc wystawiona na taka konfrontacje
                    i sprawdzanie swojej sily, pewnie, ze najlepiej i najlatwiej,
                    gdy zycie oszczedza nam ekstremalnych sytuacji i podejmowania
                    trudnych decyzji. Ale czy takie jest zycie? - nie!

                    >
                    >
                    > > i moje
                    > > "chcenie" nie ma tu racji bytu,
                    >
                    > gwoli wyjasnienia. slowo "chcenie" nie tyczylo mojego "widzimisię" czy tez
                    czy
                    > chcialby TO zrobic, czy tez nie. odnioslem sie jedynie to faktu, ze nie jest
                    > moim marzeniem, by w przyszlosci doswiadczyc sytuacji, gdy ktos bliski
                    > poprosilby mnie o skorcenie cierpien.

                    moim tez nie!
                    nie jestem masochistka ;)

                    >
                    >
                    >
                    > Zapytam Cie - nigdy nie bylas w sytuacji, gdy zalezalo Ci tak bardzo
                    > na kims, ze chcialabys byc z ukochana osoba choc minutke dluzej?

                    Bylam w takich sytuacjach, gdy zycie ukochanej osoby
                    wisialo na tzw. wlosku, i to przez dluzszy czas :(


                    > nie doswiadczylas takiej sytuacji, gdy np. na randce z ukochanym
                    przeciagaliscie
                    > choc o chwilke wasze spotkanie, chociaz i tak kazde z was wiedzialo, ze
                    musicie
                    >
                    > sie za chwilke rozstac?

                    To bylo jednak inne rozstanie, na chwile, z perspektywa
                    ponowanego spotkania :)

                    >
                    > > Tego prawa rozporzadzania wlasnym cialem i decydowania o nim
                    > > w chwili, gdy stanie sie ono dla mnie ciezarem i powodem bolu,
                    > > chce dla siebie, a nie dla innych.
                    >
                    > Jestes tego pewna? Tak bardzo?

                    Tak, jestem tego pewna.


                    >
                    > > Wydaje mi sie, ze poruszasz sie po wierzchu, nie zahaczajac o sedno
                    > > sprawy.
                    >
                    > szkoda, ze tak to odebralas-(((

                    Przepraszam, moze troche nieprecyzyjnie sie wyrazilam,
                    Chodzilo mi o to, ze pomieszales pare rzeczy, roznych
                    w swoim charakterze :)

                    >
                    > >Oczywiscie, ze mam prawo negowania papieza - dlaczego nie?
                    >
                    > masz prawo do oceny. nikt nie zabrania Ci tego czynic. ale czy ocena - to od
                    > razu negacja?

                    Sorry, ale jesli mowimy o prawie do wolnej oceny, to trzeba byc konsekwentnym,
                    i zakladac rowniez mozliwosc negacji, co mi po prawie z jakims z gory
                    okreslonym "dogmatem", czy aksjomatem?!


                    Zarzucasz mi powierzchownosc - sama to czynisz. sorki. Sa sprawy,
                    >
                    > w ktorych nie podzielam pogladu Jana Pawla II. czy to jednak oznacza, ze
                    musze
                    > go negowac? Szanuje Go za to, ze jest Polakiem, szanuje, Go za to co robi. bo
                    > nawet bedac niewierzacy - w bardzo wielu sprawach podzielam jego starania o
                    > pokoj, o wolnosc o czlowieczenstwo. Byc moze w ielu sprawcah to fasada, ale
                    ja
                    > Go szanuje chocby za te wielkie cierpienia.

                    Ty go nie "musisz" negowac! Mozesz go szanowac, to Twoje zdanie o nim,
                    ale prosze, nie probuj "wymuszac" na mnie takiego stosunku do papieza.
                    To nie chodzi tez o to jakiej narodowosci jest papiez - bylby Murzynem,
                    a postepowalby tak, jak obecny papiez, tez mialabym swoje "ale"
                    Nie widze koniecznosci szanowania kogos ad hoc za narodowosc!
                    Jestem Polka i wierz mi, wielka patriotka (nawet lzy mi sie cisna do oczu,
                    jak slysze polski Hymn!!:), ale to nie determinuje mojego przekonania
                    do czlowieka tylko dlatego, ze jest tej samej narodowosci, absolutnie nie.
                    Poruszyles wyzej czuly punkt!, tzn. szanowanie papieza za to, "co robi, starania
                    o pokoj, o wolnosc, o czlowieczenstwo" - zgadzam sie z niewieloma rzeczami, a
                    dokladniej tylko z jego staraniami o pokoj na swiecie, a reszta to sprawa
                    drazliwa, powiem krotko - wyrzadzanie wielkich szkod swoimi skostnialymi
                    zasadami, ktorym kieruje sie kosciol, a mianowicie: zakaz uzywania prezerwatyw
                    i przyczynianie sie tym do rozprzestrzeniania AIDS i biedy w wielodzietnych
                    rodzinach, niekaralnosc ksiezy-pedofili, tylko przesuwanie ich do innych
                    parafii, zakaz aborcji w sytuacjach skrajnych, zagrazajacych zyciu zgwalconych
                    kobiet, czy dzieci, zakaz eutanazji, pazernosc i zycie w przepychu i wiele,
                    wiele innych kwestii - ja nie reprezentuje i nie popieram tak pojmowanej
                    moralnosci!
                    Ja moge kogos podziwiac za godne znoszenie cierpienia, ale nie potrafie
                    podziwiac za cierpienie sui generis
                    >
                    >
                    > > Ja szanuje Karola Wojtyle, ale jako osobe swiecka, humaniste,
                    >
                    > ciesze sie.
                    >
                    > > A co ma moja rodzina wspolnego z tym problemem?
                    >
                    > chocby to, ze jakby Twoi bliscy byli chorzy - nie gardzilabys chyba ich
                    prawem
                    > do zycia?

                    Nie, nie gardzilabym ich prawem do zycia, na pewno nie.

                    >
                    > > Piszesz o odmowieniu uczucia w chwili choroby, tzn. powinnam cenic
                    > > papieza z litosci? bo jest chory?
                    >
                    > nie. nie z litosci. powinnas go cenic chocby za chec do zycia. chocby za to,
                    ze
                    >
                    > ON pragnie byc na tym swiecie chocby chwile dluzej. przynajmniej ja takie
                    > wrazenie odnosze. uzylas argumentu "litosci" . a powiedz, czy male dziecko,
                    > ktore sie szkrabie na czworaczkach i nie moze wejsc na kanape, a Ty mu
                    > pomagasz, - to z litosci?. a inwalida, ktoremu pomozesz wejsc do autobusu,
                    czy
                    > jesli przeprowadzisz niewoidomego przez jezdnie - to tez z litosci.? Mam
                    bliska
                    >
                    > osobe, ktora jest dosc powaznie chora na serce. jest po ciezkiej operacji
                    > serca. i gdy bylem kilka godzin po operacji, gdy zobaczylem ta wiare i wole
                    > zycia w jego oczach. To jest wlasnie to, co widze u papieza. i ja nie cenie
                    Go
                    > tylko z litosci, tak samo, jak nie pomagalem swojej osobie najblizszej tylko
                    z
                    > litosci.

                    Poruszyles tutaj dwie rozne kwestie, tak mysle, moze troche sprecyzuj
                    lub rozdziel pojecia.

                    >
                    > > Wspolczuje mu bardzo, ze jest chory, ale to nie jest powod dla mnie,
                    > > by zaczac go cenic za jego stanowisko?!
                    >
                    > nie za stanowisko. ja dzis jestem na stanowisku. jutro moze mnie na nim nie
                    > byc. Ja cenie jana Pawla II - bo jest czlowiekiem.
                    >
                    > > Przemysl i przeczytaj jeszcze raz, co napisales, ok?
                    >
                    > i vice versa. oki?

                    oki ;)

                    > >
                    > > Alez oczywiscie, ze mozesz, a mnie pozwol miec swoje zdanie :)
                    >
                    > alez oczywiscie. masz prawo do wlasnego zdania i nie musisz mnie pytac o
                    > pozwolenie. cenie ludzi, ktorzy maja wlasne zdanie, nie sa papugami innych i
                    > potrafia rzeczowo rozmawiac. a Ty potrafisz.
                    >
                    > pozdr

                    Dziekuje za komplement! :)
                    pozdrawiam
                    • Gość: gosc Re: Glos krytyczny IP: *.gostynin.sdi.tpnet.pl 19.10.03, 14:50
                      Gość portalu: €uropejka napisał(a):

                      > Ja tez nie chcialabym byc wystawiona na taka konfrontacje
                      > i sprawdzanie swojej sily, pewnie, ze najlepiej i najlatwiej,
                      > gdy zycie oszczedza nam ekstremalnych sytuacji i podejmowania
                      > trudnych decyzji. Ale czy takie jest zycie? - nie!

                      takie jest zycie. ale pewne rzeczy dzieja sie z wiekszym lub mniejszym
                      prawdopodobienstwem. sadze, ze eutanazja nalezy do tych mniej prawdopodobnych -
                      co oczywiscie nie oznacza, ze nigdy sie nie moze wydarzyc.
                      > Bylam w takich sytuacjach, gdy zycie ukochanej osoby
                      > wisialo na tzw. wlosku, i to przez dluzszy czas :(

                      wiec widze, ze zdajesz sobie sprawe, jak sie czlowiek wtedy czuje.:-(((


                      > To bylo jednak inne rozstanie, na chwile, z perspektywa
                      > ponowanego spotkania :)

                      wlasnie!!! byla perspektywa nastepnego spotkania, wiedzialas, ze ono nastapi -
                      a przeciagalas do granic mozliwosci czas, by jak najdluzej z bliskim byc. Wiec
                      chyba zrozumiesz podejscie moje do eutanazji. przeciez decydujac sie na pomoc
                      osobie-ktora cierpi -wiedzielibysmy, ze tej osoby juz wiecej nie zobaczymy.
                      zrozumiesz chyba ten dylemat, ze nie bedzie juz kolejnego spotkania?

                      > > >Oczywiscie, ze mam prawo negowania papieza - dlaczego nie?
                      > >
                      > > masz prawo do oceny. nikt nie zabrania Ci tego czynic. ale czy ocena - to
                      > od
                      > > razu negacja?
                      >
                      > Sorry, ale jesli mowimy o prawie do wolnej oceny, to trzeba byc konsekwentnym,
                      > i zakladac rowniez mozliwosc negacji, co mi po prawie z jakims z gory
                      > okreslonym "dogmatem", czy aksjomatem?!

                      oki, teraz zalapalem Twoj tok prezentacji pogladow. sadzilem , ze a priori
                      zakladasz negacje Papieza. jesli to jest Twoja ocena - to oki.

                      > ale prosze, nie probuj "wymuszac" na mnie takiego stosunku do papieza.

                      nawet nie smiem

                      > To nie chodzi tez o to jakiej narodowosci jest papiez - bylby Murzynem,
                      > a postepowalby tak, jak obecny papiez, tez mialabym swoje "ale"

                      bez wzgledu na narodowowsc, gdyby postepowal jak obecny - mialbym podobne
                      zdanie. ale oczywiscie nie ukrywam, ze Papiez - Polak, to tez robi swoje
                      wrazenie. tak samo jak Maria Curie Sklodowska, jak Kopernik, Jak Reymont i
                      wiele, wiele innych Polakow, ktorzy znani byli na naszym globie.

                      > Nie widze koniecznosci szanowania kogos ad hoc za narodowosc!

                      only za narodowosc - ja tez nie.

                      > Jestem Polka i wierz mi, wielka patriotka (nawet lzy mi sie cisna do oczu,
                      > jak slysze polski Hymn!!:)

                      he he, ja tez tak mam i dreszcze po plecach. niesamowite uczucie.


                      , ale to nie determinuje mojego przekonania
                      > do czlowieka tylko dlatego, ze jest tej samej narodowosci, absolutnie nie.

                      zgoda.

                      > Poruszyles wyzej czuly punkt!, tzn. szanowanie papieza za to, "co robi,
                      starani
                      > a
                      > o pokoj, o wolnosc, o czlowieczenstwo" - zgadzam sie z niewieloma rzeczami, a
                      > dokladniej tylko z jego staraniami o pokoj na swiecie,

                      a wiec nie ma calkowitej negacji z Twojej strony.
                      > a reszta to sprawa drazliwa, powiem krotko - wyrzadzanie wielkich szkod
                      swoimi skostnialymi zasadami, ktorym kieruje sie kosciol, a mianowicie: zakaz
                      uzywania prezerwatyw i przyczynianie sie tym do rozprzestrzeniania AIDS i biedy
                      w wielodzietnych rodzinach, niekaralnosc ksiezy-pedofili, tylko przesuwanie
                      ich do innych parafii, zakaz aborcji w sytuacjach skrajnych, zagrazajacych
                      zyciu zgwalconych kobiet, czy dzieci, zakaz eutanazji, pazernosc i zycie w
                      przepychu i wiele, wiele innych kwestii - ja nie reprezentuje i nie popieram
                      tak pojmowanej moralnosci!

                      podpisuje sie pod Twymi swteirdzeniami. one mi sa rowniez bliskie. tez nie moge
                      tego pojac, ale to nie przeslania mi obrazu papieza. Kwestie, ktore tu
                      poruszylas sa bliskie wielu osobom i tym wierzacym i tym niewierzacym. Obluda,
                      falsz - sa mi bardzo dalekie, i dlatego ciesze sie, ze mimo wszystko - mam w
                      Tobie sprzymierzenca w swoim katalogu wartosci

                      > Ja moge kogos podziwiac za godne znoszenie cierpienia, ale nie potrafie
                      > podziwiac za cierpienie sui generis

                      wydaje mi sie, ze w tym przypadku, o ktorym mowimy, to Papiez znosi je godnie.

                      > Poruszyles tutaj dwie rozne kwestie, tak mysle, moze troche sprecyzuj
                      > lub rozdziel pojecia.

                      oj, to chyba sie nie da tak w kilku slowach. wyartykulowanie szczegolowe
                      zajeloby chyba dosc duzo czasu.ale ciesze sie, ze zblizamy stanowiska.


                      > Dziekuje za komplement! :)

                      nie dziekuj. pisze co mysle. jesli sprawielem ci choc troche przyjemnosci, tym
                      bardziej sie ciesze.
                      pozdr
                      • Gość: €uropejka Re: Glos krytyczny IP: *.dip.t-dialin.net 19.10.03, 15:42
                        Gość portalu: gosc napisał(a):

                        > >
                        > ale pewne rzeczy dzieja sie z wiekszym lub mniejszym
                        > prawdopodobienstwem. sadze, ze eutanazja nalezy do tych mniej
                        prawdopodobnych -
                        >

                        Wystarczy, ze nalezy do tych, ktore moga okazac sie potrzebne,
                        dlatego chce miec mozliwosc wyboru, wolnosc decydowannia o sobie,
                        a nie zakaz i decydowanie o mnie, beze mnie
                        (haha, "nic o nas, bez nas" - pamietasz?)

                        >
                        >
                        > > To bylo jednak inne rozstanie, na chwile, z perspektywa
                        > > ponowanego spotkania :)
                        >
                        > wlasnie!!! byla perspektywa nastepnego spotkania, wiedzialas, ze ono nastapi -

                        > a przeciagalas do granic mozliwosci czas, by jak najdluzej z bliskim byc.
                        Wiec
                        > chyba zrozumiesz podejscie moje do eutanazji. przeciez decydujac sie na pomoc
                        > osobie-ktora cierpi -wiedzielibysmy, ze tej osoby juz wiecej nie zobaczymy.
                        > zrozumiesz chyba ten dylemat, ze nie bedzie juz kolejnego spotkania?

                        Sytuacja opisana przez Ciebie wyzej ma dla mnie inny wymiar cierpienia.
                        Chcialabym tu jeszcze raz podkreslic ustalenie w takiej sytuacji
                        priorytetow: co wazniejsze - moja rozpacz, gdy ktos odejdzie, czy
                        urwanie cierpien osobie, ktora to musi znosic; pytam - dla kogo
                        znosic? ona nie chce tego znosic, to ma to robic dla mnie?! bym ja
                        nie cierpiala?!
                        Ja z mojego punktu widzenia, nie chce cierpiec i nie
                        chce codziennie wyciskac lez bliskim, czy byc duchowym ciezarem, ja
                        chce sama moc zadecydowac, kiedy nalezy mnie "odlaczyc" i wylaczyc
                        z zycia, i chcialabym miec mozliwosc pozostawienia pisemnej
                        deklaracji kiedy mialoby to nastapic.

                        >
                        > > oki, teraz zalapalem Twoj tok prezentacji pogladow. sadzilem , ze a priori
                        > zakladasz negacje Papieza. jesli to jest Twoja ocena - to oki.

                        Oj, chyba nie ;)
                        Tak, wypowiadam negacje papieza i calej instytucji kosciola, jako
                        panstwa najbardziej despotycznego z wszystkich systemow, rzadzonego
                        absolutystycznie, bez prawa sprzeciwu i niereformowalnego, nawet wtedy,
                        gdy dziala na szkode spoleczenstwa z nim sie identyfikujacego
                        Rozczarowalam Cie? ;)


                        > > Poruszyles wyzej czuly punkt!, tzn. szanowanie papieza za to, "co robi,
                        > starani
                        > > a
                        > > o pokoj, o wolnosc, o czlowieczenstwo" - zgadzam sie z niewieloma rzeczami
                        > , a
                        > > dokladniej tylko z jego staraniami o pokoj na swiecie,
                        >
                        > a wiec nie ma calkowitej negacji z Twojej strony.

                        Jest negacja Jana Pawla II
                        Nie ma negacji Karola Wojtyly :)


                        > > a reszta to sprawa drazliwa, powiem krotko - wyrzadzanie wielkich szkod
                        > swoimi skostnialymi zasadami, ktorym kieruje sie kosciol, a mianowicie:
                        zakaz
                        > uzywania prezerwatyw i przyczynianie sie tym do rozprzestrzeniania AIDS i
                        biedy
                        >
                        > w wielodzietnych rodzinach, niekaralnosc ksiezy-pedofili, tylko przesuwanie
                        > ich do innych parafii, zakaz aborcji w sytuacjach skrajnych, zagrazajacych
                        > zyciu zgwalconych kobiet, czy dzieci, zakaz eutanazji, pazernosc i zycie w
                        > przepychu i wiele, wiele innych kwestii - ja nie reprezentuje i nie popieram
                        > tak pojmowanej moralnosci!
                        >
                        > podpisuje sie pod Twymi swteirdzeniami. one mi sa rowniez bliskie. tez nie
                        moge
                        >
                        > tego pojac, ale to nie przeslania mi obrazu papieza.

                        A mi przeslania, bo on jest motorem takiego, a nie innego
                        postepowania.


                        Kwestie, ktore tu
                        > poruszylas sa bliskie wielu osobom i tym wierzacym i tym niewierzacym.


                        Jednak bezkrytyczne uwielbienie i milosc potrafia przyslonic
                        okno na swiat :)


                        > oj, to chyba sie nie da tak w kilku slowach. wyartykulowanie szczegolowe
                        > zajeloby chyba dosc duzo czasu.ale ciesze sie, ze zblizamy stanowiska.

                        Stanowiska? - nie wiem, ale kilka spraw zostalo omowionych ;)
                        >
                        >
                        > > Dziekuje za komplement! :)
                        >
                        > nie dziekuj. pisze co mysle. jesli sprawielem ci choc troche przyjemnosci,
                        tym
                        > bardziej sie ciesze.
                        > pozdr

                        Tak, sprawiles przyjemnosc kultura rozmowy, a nie jest
                        to codziennosc na forum i wiesz o czym mowie, jesli
                        jestes tu troche dluzej :)
                        pozdrawiam
                        • Gość: gosc Re: Glos krytyczny IP: *.gostynin.sdi.tpnet.pl 19.10.03, 16:33
                          Gość portalu: €uropejka napisał(a):

                          >
                          > Wystarczy, ze nalezy do tych, ktore moga okazac sie potrzebne,
                          > dlatego chce miec mozliwosc wyboru, wolnosc decydowannia o sobie,
                          > a nie zakaz i decydowanie o mnie, beze mnie

                          ja tez chce miec mozliwosc wyboru, tez tego pragne. nie zawsze jednak w zyciu
                          wszystko jest czarne i biale. czasem jest"mniejsze zlo"/ech jak ja nie znosze
                          tego stwierdzenia:-(((/

                          > (haha, "nic o nas, bez nas" - pamietasz?)

                          jestes osoba o wyjatkowej kulturze osobistej. sprawdzasz jak daleko siegam
                          pamiecia, znaczy w sposob bardzo inteligenty starasz sie zorientowac w moim
                          wieku:-)))

                          > Sytuacja opisana przez Ciebie wyzej ma dla mnie inny wymiar cierpienia.
                          > Chcialabym tu jeszcze raz podkreslic ustalenie w takiej sytuacji
                          > priorytetow: co wazniejsze - moja rozpacz, gdy ktos odejdzie, czy
                          > urwanie cierpien osobie, ktora to musi znosic; pytam - dla kogo
                          > znosic? ona nie chce tego znosic, to ma to robic dla mnie?! bym ja
                          > nie cierpiala?!

                          wiesz, na tak postawiony problem, odpowiedz nasuwa sie sama. oczywiscie
                          ukrocenie cierpien jest wazniejsze. ja jednak nadal nie wiem, czy mnie byloby
                          na to stac. po rpostu nie wiem, jak zachowalbym sie w takiej sytuacji. i
                          jesliby to ode mnie mialo zalezec, nie chcialbym nigdy tego sprawdzac.

                          > Ja z mojego punktu widzenia, nie chce cierpiec i nie
                          > chce codziennie wyciskac lez bliskim, czy byc duchowym ciezarem, ja
                          > chce sama moc zadecydowac, kiedy nalezy mnie "odlaczyc" i wylaczyc
                          > z zycia, i chcialabym miec mozliwosc pozostawienia pisemnej
                          > deklaracji kiedy mialoby to nastapic.

                          znowu poruszylas temat wymagajacy dluuugiego wieczoru:-)))


                          > Oj, chyba nie ;)

                          za kobieta ciezko czasem zdazyc:-))

                          > ... calej instytucji kosciola, jako
                          > panstwa najbardziej despotycznego z wszystkich systemow, rzadzonego
                          > absolutystycznie, bez prawa sprzeciwu i niereformowalnego, nawet wtedy,
                          > gdy dziala na szkode spoleczenstwa z nim sie identyfikujacego

                          po malej korekcie Twego tekstu - zgadzam sie.

                          > Rozczarowalam Cie? ;)

                          nie. bo widze, ze uwazam, ze dla mnie Papiez = kosciol. nie. to dwie zupelnie
                          inne instytucje. Papiez=Karol Wojtyla= czlowiek. i tyle. kosciol zostaw na boku.

                          > Jest negacja Jana Pawla II
                          > Nie ma negacji Karola Wojtyly :)

                          przyjmuje Twoja opinie do wiadomosci. masz pelne prawo.

                          > A mi przeslania, bo on jest motorem takiego, a nie innego
                          > postepowania.

                          moze tak, moze nie. to tak samo jakby powiedziec - premier ma wplyw na to co
                          sie dzieje w kraju. lub : prezydent ma wplyw na to co sie dzieje w kraju.

                          >
                          > Jednak bezkrytyczne uwielbienie i milosc potrafia przyslonic
                          > okno na swiat :)

                          nie jestem bezkrytyczny. wiem, ze milosc jest slepa.:-))

                          > Stanowiska? - nie wiem, ale kilka spraw zostalo omowionych ;)

                          jesli za mocno odebralem, to sorki. wazne, ze w tych kilku sprawach mozna
                          porozmawiac i czegos nowego doswiadczyc.

                          > Tak, sprawiles przyjemnosc kultura rozmowy, a nie jest
                          > to codziennosc na forum

                          forum tworza ludzie i ich opinie. mam nadzieje, ze zawsze mozna podyskutowac -
                          majac odmienne zdania - bez *&%*&%*&%$!#.

                          >i wiesz o czym mowie, jesli
                          > jestes tu troche dluzej :)

                          he he.wspaniala kobieta:-))) znowu "zapytowywuje" o moj wiek:-))))
                          pozdr
                          ps. o 17.15 test iq. startujesz?
                          • Gość: €uropejka Re: Glos krytyczny IP: *.dip.t-dialin.net 19.10.03, 20:32
                            Gość portalu: gosc napisał(a):

                            > Gość portalu: €uropejka napisał(a):
                            >
                            >
                            > > (haha, "nic o nas, bez nas" - pamietasz?)
                            >
                            > jestes osoba o wyjatkowej kulturze osobistej. sprawdzasz jak daleko siegam
                            > pamiecia, znaczy w sposob bardzo inteligenty starasz sie zorientowac w moim
                            > wieku:-)))

                            Alez nie, nie chcialam Cie pytac o wiek
                            i nie stawiam zadnych osobistych pytan,
                            tak mi sie akurat ten slogan przypomnial :)

                            >
                            > > Sytuacja opisana przez Ciebie wyzej ma dla mnie inny wymiar cierpienia.
                            > > Chcialabym tu jeszcze raz podkreslic ustalenie w takiej sytuacji
                            > > priorytetow: co wazniejsze - moja rozpacz, gdy ktos odejdzie, czy
                            > > urwanie cierpien osobie, ktora to musi znosic; pytam - dla kogo
                            > > znosic? ona nie chce tego znosic, to ma to robic dla mnie?! bym ja
                            > > nie cierpiala?!
                            >
                            > wiesz, na tak postawiony problem, odpowiedz nasuwa sie sama. oczywiscie
                            > ukrocenie cierpien jest wazniejsze. ja jednak nadal nie wiem, czy mnie byloby
                            > na to stac. po rpostu nie wiem, jak zachowalbym sie w takiej sytuacji. i
                            > jesliby to ode mnie mialo zalezec, nie chcialbym nigdy tego sprawdzac.

                            Rozumiem, mnie jednak swiadomosc, ze moglabym skorzystac
                            z takiego prawa raczej by uspokoila niz napawala obawa,
                            lepiej miec alternatywe, niz byc bezsilnym w sytuacji,
                            gdy wystapilaby koniecznosc dokonania wyboru

                            >
                            > > Oj, chyba nie ;)
                            >
                            > za kobieta ciezko czasem zdazyc:-))

                            naprawde? ;)

                            >
                            > nie. bo widze, ze uwazam, ze dla mnie Papiez = kosciol. nie. to dwie zupelnie
                            > inne instytucje. Papiez=Karol Wojtyla= czlowiek. i tyle. kosciol zostaw na
                            boku
                            > .
                            >
                            > > Jest negacja Jana Pawla II
                            > > Nie ma negacji Karola Wojtyly :)
                            >
                            > przyjmuje Twoja opinie do wiadomosci. masz pelne prawo.

                            Dziekuje

                            >
                            > > A mi przeslania, bo on jest motorem takiego, a nie innego
                            > > postepowania.
                            >
                            > moze tak, moze nie. to tak samo jakby powiedziec - premier ma wplyw na to co
                            > sie dzieje w kraju. lub : prezydent ma wplyw na to co sie dzieje w kraju.

                            Zaznaczam jednak: premier rzadzi krajem demokratycznym (zalozmy)
                            papiez rzadzi despotycznie, absolutystycznie - nie ma roznicy?
                            Jest roznica

                            > forum tworza ludzie i ich opinie. mam nadzieje, ze zawsze mozna podyskutowac -

                            > majac odmienne zdania - bez *&%*&%*&%$!#.
                            >
                            > >i wiesz o czym mowie, jesli
                            > > jestes tu troche dluzej :)
                            >
                            > he he.wspaniala kobieta:-))) znowu "zapytowywuje" o moj wiek:-))))
                            > pozdr
                            > ps. o 17.15 test iq. startujesz?

                            Nie, nie startowalam, a Ty?
                            Nie pytam o Twoj wiek, ale mozesz
                            zdjac z siebie ten "ciezar" jak chcesz :)))
                            pozdr.
                            • Gość: gosc Re: Glos krytyczny IP: *.gostynin.sdi.tpnet.pl 19.10.03, 21:16
                              Gość portalu: €uropejka napisał(a):

                              > Rozumiem, mnie jednak swiadomosc, ze moglabym skorzystac
                              > z takiego prawa raczej by uspokoila niz napawala obawa,
                              > lepiej miec alternatywe, niz byc bezsilnym w sytuacji,
                              > gdy wystapilaby koniecznosc dokonania wyboru

                              ja jednak do konca nie wiem. czy chcialbym miec takie prawo. moze to przejaw
                              slabosci z mojej strony. moze....

                              > naprawde? ;)

                              nio:-))

                              > > przyjmuje Twoja opinie do wiadomosci. masz pelne prawo.
                              >
                              > Dziekuje

                              alez prosze.

                              > Zaznaczam jednak: premier rzadzi krajem demokratycznym (zalozmy)
                              > papiez rzadzi despotycznie, absolutystycznie - nie ma roznicy?
                              > Jest roznica

                              fakt. jest. chcialem tylko zanzaczyc, ze tak samo jak premier nie o wszystkim
                              decyduje w kraju, tak samo i Papiez. w wielu sprawach jeden i drugi ponosi
                              konsekwencje swych doradcow. oczywiscie nie zdejmuje to z glowy panstwa
                              odpowiedzialnosci i nie jest to wytlumaczenie, ze nie moze nic zmienic. wiele
                              spraw, ktore poruszylas - rowniez dla mnie sa bardzo kontrowersyjne i w 90,
                              nawet 95% zgadzam sie z Twoimi stwierdzeniami.

                              > Nie, nie startowalam, a Ty?

                              tia... 118.

                              > Nie pytam o Twoj wiek, ale mozesz
                              > zdjac z siebie ten "ciezar" jak chcesz :)))
                              he he. zaden ciezar.:-)))
                              pozdrowka serdeczne
                              J.
                              • Gość: €uropejka Re: Glos krytyczny IP: *.dip.t-dialin.net 20.10.03, 10:32
                                Gość portalu: gosc napisał(a):

                                > Gość portalu: €uropejka napisał(a):
                                >
                                > > Rozumiem, mnie jednak swiadomosc, ze moglabym skorzystac
                                > > z takiego prawa raczej by uspokoila niz napawala obawa,
                                > > lepiej miec alternatywe, niz byc bezsilnym w sytuacji,
                                > > gdy wystapilaby koniecznosc dokonania wyboru
                                >
                                > ja jednak do konca nie wiem. czy chcialbym miec takie prawo. moze to przejaw
                                > slabosci z mojej strony. moze....

                                Tu nie chodzi o skorzystanie z takiej mozliwosci,
                                ale o istnienie i zapewnienie, ze gdy sie na to zdecyduje,
                                nie wejdzie sie w konflikt z prawem.
                                Nie chodzi tez o decydowanie za kogos, tylko wylacznie
                                o decyzje w stosunku do wlasnej osoby lub respektowanie
                                zyczenia osob bliskich - eh, nie wiem, czy nie zagmatwalam :)
                                Chodzi o to, ze mozesz ale nie musisz - i to "moc" (o z kreska),
                                to jest najwazniejsze, a "chciec" to wlasna decyzja i odrobinka
                                wolnosci (tylko nie pisz, ze chciec to moc :))



                                > > Zaznaczam jednak: premier rzadzi krajem demokratycznym (zalozmy)
                                > > papiez rzadzi despotycznie, absolutystycznie - nie ma roznicy?
                                > > Jest roznica
                                >
                                > fakt. jest. chcialem tylko zanzaczyc, ze tak samo jak premier nie o wszystkim
                                > decyduje w kraju, tak samo i Papiez. w wielu sprawach jeden i drugi ponosi
                                > konsekwencje swych doradcow. oczywiscie nie zdejmuje to z glowy panstwa
                                > odpowiedzialnosci i nie jest to wytlumaczenie, ze nie moze nic zmienic. wiele
                                > spraw, ktore poruszylas - rowniez dla mnie sa bardzo kontrowersyjne i w 90,
                                > nawet 95% zgadzam sie z Twoimi stwierdzeniami.

                                No i wlasnie o tych 5% rozmawiamy ;)

                                >
                                > > Nie, nie startowalam, a Ty?
                                >
                                > tia... 118.

                                Gratuluje! Przecietna krajowa to gdzies ok. 100, nie?
                                Ja nie startowalam, bo bym zanizyla statystyki :))
                                To taka konfrontacja z samym soba, niekoniecznie pale
                                sie do tego, wole w tym wypadku zyc w niepewnosci,
                                a moze nadziei?, haha, zabraklo mi pewnie odwagi ;)


                                >
                                > > Nie pytam o Twoj wiek, ale mozesz
                                > > zdjac z siebie ten "ciezar" jak chcesz :)))
                                > he he. zaden ciezar.:-)))
                                > pozdrowka serdeczne
                                > J.

                                Pozdrawiam, Panie J.

                                • Gość: gosc Re: Glos krytyczny IP: *.gostynin.sdi.tpnet.pl 20.10.03, 18:33
                                  Gość portalu: €uropejka napisał(a):

                                  > Tu nie chodzi o skorzystanie z takiej mozliwosci,
                                  > ale o istnienie i zapewnienie, ze gdy sie na to zdecyduje,
                                  > nie wejdzie sie w konflikt z prawem.

                                  to kumam :-))) i z tym sie zgadzam.

                                  > Nie chodzi tez o decydowanie za kogos, tylko wylacznie
                                  > o decyzje w stosunku do wlasnej osoby lub respektowanie
                                  > zyczenia osob bliskich - eh, nie wiem, czy nie zagmatwalam :)

                                  jeszcze nadazam.

                                  > Chodzi o to, ze mozesz ale nie musisz - i to "moc" (o z kreska),
                                  > to jest najwazniejsze, a "chciec" to wlasna decyzja i odrobinka
                                  > wolnosci (tylko nie pisz, ze chciec to moc :))

                                  ooooo teraz mi sie podobasz. zgadzam sie.


                                  > No i wlasnie o tych 5% rozmawiamy ;)

                                  no tak.

                                  >
                                  > Gratuluje! Przecietna krajowa to gdzies ok. 100, nie?
                                  > Ja nie startowalam, bo bym zanizyla statystyki :))
                                  > To taka konfrontacja z samym soba, niekoniecznie pale
                                  > sie do tego, wole w tym wypadku zyc w niepewnosci,
                                  > a moze nadziei?, haha, zabraklo mi pewnie odwagi ;)

                                  jesli jestes przy "nadziei" to wszystkiego najlepszego Ci zycze:-)))
                                  pozdrowka serdeczne
                                  J
                                  • Gość: €uropejka Re: Glos krytyczny IP: *.dip.t-dialin.net 20.10.03, 21:12
                                    Gość portalu: gosc napisał(a):

                                    > Gość portalu: €uropejka napisał(a):
                                    >
                                    > >
                                    > >
                                    > > Gratuluje! Przecietna krajowa to gdzies ok. 100, nie?
                                    > > Ja nie startowalam, bo bym zanizyla statystyki :))
                                    > > To taka konfrontacja z samym soba, niekoniecznie pale
                                    > > sie do tego, wole w tym wypadku zyc w niepewnosci,
                                    > > a moze nadziei?, haha, zabraklo mi pewnie odwagi ;)
                                    >
                                    > jesli jestes przy "nadziei" to wszystkiego najlepszego Ci zycze:-)))
                                    > pozdrowka serdeczne
                                    > J

                                    Ja nie pisalam o "takiej" nadziei, tylko o wmawianiu sobie,
                                    ze moze nie jest zle, wiec po co robic test :)))
                                    pozdrawiam Cie
                                    • Gość: gosc Re: Glos krytyczny IP: *.gostynin.sdi.tpnet.pl 21.10.03, 19:27
                                      Gość portalu: €uropejka napisał(a):

                                      > Ja nie pisalam o "takiej" nadziei, tylko o wmawianiu sobie,
                                      > ze moze nie jest zle, wiec po co robic test :)))

                                      :-))))) wiem.-))))
                                      pozdr
                                      J.
                                      • Gość: €uropejka Re: Glos krytyczny IP: *.dip.t-dialin.net 21.10.03, 19:58
                                        Gość portalu: gosc napisał(a):

                                        > Gość portalu: €uropejka napisał(a):
                                        >
                                        > > Ja nie pisalam o "takiej" nadziei, tylko o wmawianiu sobie,
                                        > > ze moze nie jest zle, wiec po co robic test :)))
                                        >
                                        > :-))))) wiem.-))))
                                        > pozdr
                                        > J.

                                        a skad wiesz?! :))))
                                        pozdrawiam

                                        Czy to Twoja pierwsza rozmowa na forum bydgoskim?
                                        Mam nadzieje, ze bedziesz zagladal tu czesciej :)
                                        • Gość: gosc Re: Glos krytyczny IP: *.gostynin.sdi.tpnet.pl 21.10.03, 20:08
                                          Gość portalu: €uropejka napisał(a):

                                          > a skad wiesz?! :))))

                                          ciiii:-)))))

                                          >
                                          > Czy to Twoja pierwsza rozmowa na forum bydgoskim?

                                          achas:-)))wiecej czytalem. spowodowalas, ze sie odezwalem.

                                          > Mam nadzieje, ze bedziesz zagladal tu czesciej :)
                                          za czesto tez nie mozna, ale kto wie?:-)))
                                          ppozdrawiam. milego wieczorku
                                          • Gość: €uropejka Re: Glos krytyczny IP: *.dip.t-dialin.net 21.10.03, 20:17
                                            Gość portalu: gosc napisał(a):

                                            > Gość portalu: €uropejka napisał(a):
                                            >
                                            >
                                            > > Czy to Twoja pierwsza rozmowa na forum bydgoskim?
                                            >
                                            > achas:-)))wiecej czytalem. spowodowalas, ze sie odezwalem.

                                            Pytam, bo mowiles o moich pogladach w liczbie mnogiej,
                                            wiec myslalam, ze pisales juz w jakims watku,
                                            a to, ze spowodowalam Twoje wlaczenie sie do rozmowy, cieszy mnie :)
                                            i odzywaj sie czesciej :)

                                            >
                                            > > Mam nadzieje, ze bedziesz zagladal tu czesciej :)
                                            > za czesto tez nie mozna, ale kto wie?:-)))

                                            tzw. czynniki obiektywne?
                                            czy brak ochoty? :)

                                            > ppozdrawiam. milego wieczorku

                                            dziekuje i zycze dokladnie tego samego
                                            Ojro
                                            • Gość: gosc Re: Glos krytyczny IP: *.gostynin.sdi.tpnet.pl 21.10.03, 21:20
                                              Gość portalu: €uropejka napisał(a):

                                              > Pytam, bo mowiles o moich pogladach w liczbie mnogiej,

                                              ta. bowiem w wielu watkach bylas i musze przyznac, ze nie pisalem, gdyz
                                              powtarzalbym Twoje zdanie. az do tego watku, gdy nie zdzierzylem:-)))

                                              > wiec myslalam, ze pisales juz w jakims watku,

                                              no nie, czytalem.

                                              > a to, ze spowodowalam Twoje wlaczenie sie do rozmowy, cieszy mnie :)

                                              i mnie tez.;:-))

                                              > i odzywaj sie czesciej :)

                                              to prowokuj:-)))
                                              lubie takie ciekawe dyskusje - bez chamstwa.

                                              > > > Mam nadzieje, ze bedziesz zagladal tu czesciej :)
                                              > > za czesto tez nie mozna, ale kto wie?:-)))
                                              >
                                              > tzw. czynniki obiektywne?
                                              > czy brak ochoty? :)

                                              czasem i jedno i drugie, czasem brak ochoty wynikal i niecheci do slowotoku,
                                              jakim poslugiwali sie rozmowcy. cieszyc moze, ze coraz wiecej na forum osob,
                                              ktore potrafia rozamwiac bez *%^$^%$&^%$.

                                              > dziekuje i zycze dokladnie tego samego
                                              thx

                                              > Ojro
                                              a cio to?:-)))
                                              J.
                                              • Gość: €uropejka Re: Glos krytyczny IP: *.dip.t-dialin.net 21.10.03, 22:02
                                                Gość portalu: gosc napisał(a):

                                                > Gość portalu: €uropejka napisał(a):
                                                >
                                                > > Pytam, bo mowiles o moich pogladach w liczbie mnogiej,
                                                >
                                                > ta. bowiem w wielu watkach bylas i musze przyznac, ze nie pisalem, gdyz
                                                > powtarzalbym Twoje zdanie. az do tego watku, gdy nie zdzierzylem:-)))

                                                Ojejku, az tak wyprowadzilam Cie z rownowagi?!
                                                az musiales sie na mnie zacietrzewic, sorry


                                                >
                                                > > a to, ze spowodowalam Twoje wlaczenie sie do rozmowy, cieszy mnie :)
                                                >
                                                > i mnie tez.;:-))

                                                Mnie podoba sie Twoja kulturalna forma prowadzenia rozmowy,
                                                a Twoim motorem byla widac zlosc na mnie, tzn. na to, co mowie? :(


                                                >
                                                > > i odzywaj sie czesciej :)
                                                >
                                                > to prowokuj:-)))
                                                > lubie takie ciekawe dyskusje - bez chamstwa.

                                                No, do chamstwa to mi daleko, nie moj styl ;)
                                                A prowokowac, hm..., chyba nie potrafie.

                                                >
                                                > > > > Mam nadzieje, ze bedziesz zagladal tu czesciej :)
                                                > > > za czesto tez nie mozna, ale kto wie?:-)))
                                                > >
                                                > > tzw. czynniki obiektywne?
                                                > > czy brak ochoty? :)
                                                >
                                                > czasem i jedno i drugie, czasem brak ochoty wynikal i niecheci do slowotoku,
                                                > jakim poslugiwali sie rozmowcy. cieszyc moze, ze coraz wiecej na forum osob,
                                                > ktore potrafia rozamwiac bez *%^$^%$&^%$.

                                                Jedyna metoda na pyskowki jest omijanie ich i ignorowanie
                                                uczestnikow takowej, szkoda nerwow nawet na czytanie ;)


                                                > > Ojro
                                                > a cio to?:-)))
                                                > J.

                                                hahaha, nie spotkales nigdzie po drodze? :)))
                                                To sympatyczna, moim zdaniem, parafraza
                                                mojego nicku, towarzyszaca mi prawie od
                                                poczatkow mojego bycia na forum (m.w. 8 mies.)
                                                Masz jakies powiazania z Bydgoszcza, czy zajrzales
                                                tutaj ot tak, spontanicznie?
                                                (bo z tego co widoczne dla oczu, nie "nadajesz" z Bydzi ;)
                                                pozdr. Ojro
                                                • Gość: gosc Re: Glos krytyczny IP: *.gostynin.sdi.tpnet.pl 22.10.03, 17:29
                                                  Gość portalu: €uropejka napisał(a):


                                                  >
                                                  > Ojejku, az tak wyprowadzilam Cie z rownowagi?!
                                                  > az musiales sie na mnie zacietrzewic, sorry

                                                  nie. w zadnym wypadku nie wyprowadzilas mnie z rownowagi. jedynie uznalem, ze
                                                  warto podyskutowac z osoba, co do ktorej pogladow mialem podobne zdanie.

                                                  > Mnie podoba sie Twoja kulturalna forma prowadzenia rozmowy,

                                                  wow!!!

                                                  > a Twoim motorem byla widac zlosc na mnie, tzn. na to, co mowie? :(

                                                  never!. jaka zlosc? cos Ty!!!

                                                  > No, do chamstwa to mi daleko, nie moj styl ;)

                                                  zauwazylem:-)))

                                                  > A prowokowac, hm..., chyba nie potrafie.

                                                  he he.kobieta:-)))
                                                  > Jedyna metoda na pyskowki jest omijanie ich i ignorowanie
                                                  > uczestnikow takowej, szkoda nerwow nawet na czytanie ;)

                                                  dokladnie.

                                                  > hahaha, nie spotkales nigdzie po drodze? :)))

                                                  nie spotkalem:-(((

                                                  > To sympatyczna, moim zdaniem, parafraza
                                                  > mojego nicku, towarzyszaca mi prawie od
                                                  > poczatkow mojego bycia na forum (m.w. 8 mies.)

                                                  zawsze Cie czytalem jako €uropejka. wybacz wiec moje zdiwienie.

                                                  > Masz jakies powiazania z Bydgoszcza, czy zajrzales
                                                  > tutaj ot tak, spontanicznie?

                                                  raczej spontanicznie. zagladam tu, czytalem, nie biorac uudzialu w dyskucji.
                                                  z Bydgoszcza mam powiazania o tyle, ze kilka razy w roku - czasem kilkanascie
                                                  bywam. ot i co.:-))

                                                  > (bo z tego co widoczne dla oczu, nie "nadajesz" z Bydzi ;)
                                                  > pozdr. Ojro

                                                  Twe oczy dobrze widza:-))
                                                  pozdr
                                                  J.
                                                  jakbys cosik chciala mnie sprowokowac, pisz na priv'a
                                                  • Gość: €uropejka Re: Glos krytyczny IP: *.dip.t-dialin.net 23.10.03, 09:59
                                                    Gość portalu: gosc napisał(a):

                                                    > Gość portalu: €uropejka napisał(a):
                                                    >
                                                    > > To sympatyczna, moim zdaniem, parafraza
                                                    > > mojego nicku, towarzyszaca mi prawie od
                                                    > > poczatkow mojego bycia na forum (m.w. 8 mies.)
                                                    >
                                                    > zawsze Cie czytalem jako €uropejka. wybacz wiec moje zdiwienie.

                                                    Alez, tu nie ma nic do wybaczania, myslalam, ze skoro
                                                    czytales pare rozmow, w ktorych bralam udzial, wpadlo
                                                    Ci w oko to Ojro :)

                                                    >
                                                    > > Masz jakies powiazania z Bydgoszcza, czy zajrzales
                                                    > > tutaj ot tak, spontanicznie?
                                                    >
                                                    > raczej spontanicznie. zagladam tu, czytalem, nie biorac uudzialu w dyskucji.
                                                    > z Bydgoszcza mam powiazania o tyle, ze kilka razy w roku - czasem kilkanascie
                                                    > bywam. ot i co.:-))

                                                    I jak? Piekna ta nasza Bydgoszcz? ;)
                                                    Ty, widze jestes czesciej w Bydgoszczy, niz ja!
                                                    Ale masz tez blizej, duzo blizej...:)
                                                    Dlaczego zajrzales akurat na to forum? Czy jest ono
                                                    inne od pozostalych?
                                                    Ja myslalam, ze Ty pochodzisz z Bydgoszczy, ze konczyles
                                                    tu szkoly i los rzucil Cie do Gostynina.
                                                    Mnie rzucil jeszcze dalej od mojego miasta :))

                                                    >> jakbys cosik chciala mnie sprowokowac, pisz na priv'a

                                                    dobra, na priva ;)

                                                    pozdrawiam
                                                    Ojro
                                                  • Gość: gosc Re: Glos krytyczny IP: *.gostynin.sdi.tpnet.pl 24.10.03, 22:19
                                                    Gość portalu: €uropejka napisał(a):

                                                    > I jak? Piekna ta nasza Bydgoszcz? ;)

                                                    podoba mi sie:-)))

                                                    > Ale masz tez blizej, duzo blizej...:)

                                                    coz to jest w porownaniu z wiecznoscia:-)))

                                                    > Dlaczego zajrzales akurat na to forum? Czy jest ono
                                                    > inne od pozostalych?

                                                    byly ciekawe dyskusje. ot i co.

                                                    > Mnie rzucil jeszcze dalej od mojego miasta :))

                                                    mam nadzieje, ze choc troszke tesknisz za krajem.

                                                    > dobra, na priva ;)

                                                    flicpl@yahoo.fr
                                                    pozdrowki Ojro:-)))

      • agata.tyciarek Re: Glos krytyczny 19.10.03, 21:51
        Gość portalu: ochman napisał(a):

        > Moze z okazji 25 rocznicy zastanowimy sie jaka krzywde wyrzadza
        > konserwatywny papiez-Polak kosciolowi katolickiemu, oraz
        > milionom ludzi w Afryce, Azji, Ameryce Pld.?
        >
        > Czas juz na zastapienie Jana Pawla II kims kto bedzie w stanie wykonywac
        swoje
        > obowiazki i poprowadzi odnowe kosciola.


        - zastap Jego tyciarkiem

        dziwak jestes
    • oti Re: Jan Paweł II - 25 lat pontyfikatu !!! 16.10.03, 10:22
      Gość portalu: Bromberg napisał(a):

      > Ojcze Święty, za słowa otuchy, za wiarę, za świadectwo dawane prawdzie, za
      > Twoja obecnosć, za wszystko - z całego serca Tobie dziękujemy i życzymy
      > zdrowia i sił niezbędnych w pełnieniu misji Kościoła !!!
      >
      >
      >
      > Dopisz się do życzeń dla Ojca Światego !!!

      Pięknie to powiedziałeś, dołączam się do życzeń i podziękowania, pamiętając w
      tym szczególnym dniu o Ojcu Świętym w modlitwie.

      oti
      • Gość: ochman Re: Jan Paweł II - 25 lat pontyfikatu !!! IP: 81.168.32.* 16.10.03, 11:01
        Nikaragua
        Zgwalcona zostaje 8 letnia dziewczynka, ktora zachodzi w ciaze. Wladze
        naciskane przez sekretarza papieskiego nie zgadzaja sie na aborcje mimo iz
        pewnym jest ze dziecko bez niej umrze

        Filipiny
        Watykan naciska na zakaz rozpowszechniania srodkow antykoncepcyjnych. To nic ze
        w samej Manilii zyje kilka tysiecy bezdomnych dzieci

        Afryka
        Zakonnice prowadzace misje rozpowszechniaja klamstwo ze prezerwatywy nie
        zapobiegaja AIDS

        Podobnych przykladow jest od groma. Ale nic to: pomachajmy choragiewkami i
        zaspiewajmy "Sto lat..."
        • genuine44 Re: Jan Paweł II - 25 lat pontyfikatu !!! 16.10.03, 14:13
          Proszeeee, nie wyciskaj juz wiecej lez. Polynomial wycisnal juz wszystkie. :)
        • bator1 Re: Jan Paweł II - 25 lat pontyfikatu !!! 17.10.03, 09:04
          A żydzi łapią chrzescijańskie dzieci na macę...
          A świstak siedzi bo sreberka były kradzione...

          A na Ochmana komputer włamał się Krzemień i wkleja wszystko co z brudnego
          palucha wyssie...
          • ivica Re: Jan Paweł II - 25 lat pontyfikatu !!! 18.10.03, 01:13
            hehe chyba tak :))
      • Gość: Gall Re: Jan Paweł II - 25 lat pontyfikatu !!! IP: 217.97.147.* 16.10.03, 11:14
        Pryłączam się w pełnej rozciągłości.

        Szkoda, że tak mało poświęcamy czasu na odbiór słów Ojca Świętego.

        Pozdrawiam
        Gall
        • Gość: LJane Re: Jan Paweł II - 25 lat pontyfikatu !!! IP: *.amb.bydgoszcz.pl 16.10.03, 11:33
          Gość portalu: Gall napisał(a):

          > Pryłączam się w pełnej rozciągłości.
          >
          > Szkoda, że tak mało poświęcamy czasu na odbiór słów Ojca Świętego.
          >
          > Pozdrawiam
          > Gall

          Słuchamy a NIE słyszymy.

          Pozdrawiam @ll a "konserwatywnemu" Papiezowi życzę z serca jak najlepiej.
    • Gość: MMM Re: Jan Paweł II - 25 lat pontyfikatu !!! IP: *.w81-249.abo.wanadoo.fr 16.10.03, 21:47
      Cholera gdzie jest Ivica, powinna napisac cos na ten temat !
      Co do mnie, bedzie niedlugo nowy papiez a ponim itd itd
      • ivica Re: Jan Paweł II - 25 lat pontyfikatu !!! 17.10.03, 08:59

        na szczescie takiego drugiego głupka jak ty juz nie bedzie
    • Gość: ochman Re: Jan Paweł II - 25 lat pontyfikatu !!! IP: 81.168.33.* 17.10.03, 09:48
      Jak to sie dzieje ze tutaj bez problemu mozna porozmawiac z katolikami o ich
      religii, a w Polsce wystarczy podwazyc swietosc Papieza albo wytknac niezbyt
      chlubne dzialania kosciola i juz, zdawaloby sie myslacy, ludzie sa gotowi do
      przelania krwi?
      • bator1 Re: Jan Paweł II - 25 lat pontyfikatu !!! 17.10.03, 10:24
        Może trzeba zmienić grono znajomych w kraju? :-)))
      • Gość: Ted® Re: Jan Paweł II - 25 lat pontyfikatu !!! IP: *.gen.twtelecom.net 17.10.03, 11:57
        to jest naturalne ochmanie, o papiezu moze za 10 lat bedzie mozna rozmawiac
        i ja ich rozumiem, czlowiek z charyzma, juz prawie swiety, no i 'nasz'
        to sie nazywa uwielbienie, moze juz kult
        taka jest naturalna reakcja kiedy ktos ci podwaza boskosc twojej milosci,
        zastanow sie czy nie reagujesz podobnie
        (na mnie np. tak dziala kiedy jakis dupek ktory tu mieszka i nazywa sie Polakiem
        mowi do mnie per polaczki - to ten sam przypadek)
      • genuine44 Re: Jan Paweł II - 25 lat pontyfikatu !!! 17.10.03, 15:18

        > Jak to sie dzieje ze tutaj bez problemu mozna porozmawiac z katolikami o ich
        > religii, a w Polsce wystarczy podwazyc swietosc Papieza albo wytknac niezbyt
        > chlubne dzialania kosciola i juz, zdawaloby sie myslacy, ludzie sa gotowi do
        > przelania krwi?


        Nie przesadzasz Ochman? Moze nie z TYMI katolikami rozmawiasz? A moze to
        tylko "katolicy" a nie katolicy?
    • Gość: Macabra Re: Jan Paweł II - 25 lat pontyfikatu !!! IP: 62.244.137.* 18.10.03, 16:45
      LJane - homoseksualiści tacy jak ty są poza nawiasem Kościoła Katolickiego. A
      komuchy niech lepiej siedzą cicho bo jak mieli LOŃKĘ BREZNIEWA to nie namawiali
      go do ustąpienia wtedy kiedy ledwo stała na nogach ta kreatura i alkoholik.
      • genuine44 Re: Jan Paweł II - 25 lat pontyfikatu !!! 18.10.03, 17:09

        > LJane - homoseksualiści tacy jak ty są poza nawiasem Kościoła Katolickiego.
        A

        Odp.....l sie od Lisiczki bo jej do pietek nie dorastasz matolku. :)
      • Gość: LJsnne Re: Jan Paweł II - 25 lat pontyfikatu !!! IP: *.telsten.com / 10.22.5.* 18.10.03, 19:52
        Gość portalu: Macabra napisał(a):

        > LJane - homoseksualiści tacy jak ty są poza nawiasem Kościoła Katolickiego.
        A komuchy niech lepiej siedzą cicho bo jak mieli LOŃKĘ BREZNIEWA to nie
        namawiali go do ustąpienia wtedy kiedy ledwo stała na nogach ta kreatura i
        alkoholik.

        Na szczęście NIE Ty definiujesz ten "nawias" ;)

        Genuine, nie musiałeś, ale dziękuję ;)

        Pozdrawiam @ll
        • Gość: Macabra Re: Jan Paweł II - 25 lat pontyfikatu !!! IP: 62.244.137.* 19.10.03, 09:36
          Z kim ja dyskutuję z pierd..... homo, nie zbliżać się AIDS-iarze!!!!!!!!
    • Gość: LJane Zawsze możemy o tym porozmawiać, Mac IP: *.telsten.com / 10.22.5.* 19.10.03, 11:06
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=54&w=7377650&a=7377650
      A poza tym TEN wątek mogłeś oszczędzić.

      Większego prymitywa, niż Ty nie spotkałam na tym foroom.
      Żegnam.
      • Gość: Mac Re: Zawsze możemy o tym porozmawiać, Mac IP: 62.244.137.* 19.10.03, 11:36
        Przyjmuję krytykę i ostre słowa ale ten wątek jest utworzony na przesłanie
        życzeń dl apapieża a nie na krytyki. Jak ktoś ma coś do powiedzenia to niech
        stworzy nowy wątek. I po problemie. A ostatnio faktycznie jestem wkur..... na
        wszystko.
        • Gość: LJane Re: Zawsze możemy o tym porozmawiać, Mac IP: *.telsten.com / 10.22.5.* 19.10.03, 11:47
          I nie sądź po pozorach, Mac, bo kiedyś ktoś może w ten brzydki sposób
          potraktować Ciebie.
          Pomyliłeś się bardzo w swojej ocenie, ale miło, że choć w kontekście TEGO
          wątku zrozumiałeś swój błąd.

          Pozdrawiam.

          • Gość: LJane Bo zrozumiałeś, prawda? (ntxt) IP: *.telsten.com / 10.22.5.* 19.10.03, 11:48
          • Gość: Mac Re: Zawsze możemy o tym porozmawiać, Mac IP: 62.244.137.* 19.10.03, 11:58
            Chyba źle odczytałem twoją wcześniejszą wypowiedź. Co nie oznacza że zmieniłem
            swoją ocenę wszystkich "kochających inaczej" może trzeba ich jednak traktować z
            pobłażaniem jak "inteligentnych inaczej"? Nie lubie nachalności w propagowaniu
            tego co jest "trendy" a co nie . Co, muszę być tolerancyjny? Może braki w moim
            wykształceniu i inteligencji wychodzą ale taki jestem.
            • Gość: LJane Re: Zawsze możemy o tym porozmawiać, Mac IP: *.telsten.com / 10.22.5.* 19.10.03, 12:11
              Posłuchaj mnie, Mac
              Wchodzisz w pewną społeczność, nie masz pojęcia kto ją twoarzy, czym ona żyje
              na co dzień i od święta, z jakimi problemami się boryka etc. ALE pozwalasz
              sobie na delikatnie mówiąc dość odważne sądy na temat poszczególnych osób.
              To bardzo ryzykowne i niemądre i świadczy niestety nie najlepiej o Tobie
              samym. Postępując w ten sposób - albo skażesz się "na dzień dobry" na
              konfrontację (co jest naturalną reakcją, gdy się komuś zarzuca COŚ w tak
              prymitywny sposób), lub - co gorsza - śmieszność. Jest jeszcze trzecie
              wyjście - zignorowanie, ale to sztuka, której prawidła teoretycznie pojęłam.
              Teraz uczę się je wcielać w życie.
              Jesli zamierzasz zostać tu na dłużej - spróbuj najpierw zrozumieć pewne
              mechanizmy.
              Masz prawo do swoich poglądów. Ja i inni również.
              Jeśli więc chcesz, by inni szanowali Twoje - szanuj innych.
              Bez tej zasady zginiesz, zanim się na dobre narodzisz.
              Szczęśliwych "narodzin" więc życzę.

              Pozdrawiam i liczę, że zrozumiesz.



        • Gość: LJane Tylko Ci przypomnę IP: *.telsten.com / 10.22.5.* 19.10.03, 12:17
          Gość portalu: Mac napisał(a):

          > Przyjmuję krytykę i ostre słowa ale ten wątek jest utworzony na przesłanie
          > życzeń dl apapieża a nie na krytyki.

          Twoje życzenia dla Papieża:
          www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=54&w=8539151&a=8587713
          To tyle.




    • Gość: LJane Przepraszam @ll IP: *.telsten.com / 10.22.5.* 19.10.03, 11:09
      Wobec takich ludzi czuję się bezsilna.

      Życzę Ci dobrze, Mac.
      Powodzenie w życiu Ci się przyda.
      Przyjmij to za pewnik.

      Pozdrawiam @ll
    • Gość: Rybi ogon Re: Jan Paweł II - 25 lat pontyfikatu !!! IP: *.um.bydgoszcz.pl / 10.0.5.* 20.10.03, 11:39
      Dajcie sobie spokuj z tym człowiekiem. Z racji tego iz jest starym człowiekiem
      należy się mu szacunek, ale bez przesady. 25 rocznmica osadzenia w roli ojca
      chrzestnego polaka, kierującego największą i najbardziej zakłamaną mafią na
      świecie. Mugł by już umrzeć żebym dla niego rewsztki szacunku wynikającego z
      jego starczego uwiądu zachował. Zatwardziaole broni reliktów minionej epoki
      stając się reliktwem, wspomnieniem z epoki dinozaurów.
      • Gość: Ted® Re: Jan Paweł II - 25 lat pontyfikatu !!! IP: *.opoka.org.pl 20.10.03, 13:49
        nigdy nie bylem ani milosnkiem tej religii ani tego
        papieza ale zyczenie komus smierci to jest najzwyklejsze
        skurwysynstwo
        • Gość: LJane Re: Jan Paweł II - 25 lat pontyfikatu !!! IP: *.amb.bydgoszcz.pl 20.10.03, 14:57
          Gość portalu: Ted® napisał(a):

          > nigdy nie bylem ani milosnkiem tej religii ani tego
          > papieza ale zyczenie komus smierci to jest najzwyklejsze
          > skurwysynstwo

          IP dstosowane, jak widzę, do powagi postu ;P

          Pozdrawiam, Ted zik ;)
          • genuine44 Re: Jan Paweł II - 25 lat pontyfikatu !!! 20.10.03, 15:39
            Ted zostal katolickim poslem na sejm i dorabia do pensji w ZUSie. :)
            • Gość: LJane Re: Jan Paweł II - 25 lat pontyfikatu !!! IP: *.telsten.com / 10.22.5.* 20.10.03, 16:15
              genuine44 napisał:

              > Ted zostal katolickim poslem na sejm i dorabia do pensji w ZUSie. :)

              + nadgodziny w NIKu ;P
              • genuine44 Re: Jan Paweł II - 25 lat pontyfikatu !!! 20.10.03, 16:48
                > + nadgodziny w NIKu ;P

                No tak, teraz juz wszystko jasne:

                MAAAAFIAAAA!!!!!!!!!!
                • Gość: LJane Re: Jan Paweł II - 25 lat pontyfikatu !!! IP: *.telsten.com / 10.22.5.* 20.10.03, 16:53
                  genuine44 napisał:

                  > > + nadgodziny w NIKu ;P
                  >
                  > No tak, teraz juz wszystko jasne:
                  >
                  > MAAAAFIAAAA!!!!!!!!!!


                  "Ciotki, cioteczki" nie tylko w W-wie ;P

                  Jednym słowem - wszystko pod kontrolą ;)

                  • Gość: Ted® Re: Jan Paweł II - 25 lat pontyfikatu !!! IP: *.pl 20.10.03, 18:46
                    a taki pofaszny wontek
                    • Gość: LJane Taki "pofaszny", że... IP: *.telsten.com / 10.22.5.* 20.10.03, 19:11
                      "siedzę i płaczę" ;P
                      • Gość: Rybi ogon Re: Taki 'pofaszny', że... IP: *.um.bydgoszcz.pl / 10.0.5.* 21.10.03, 14:11
                        Żadne życzenie śmierci, czyste stwierdzenie faktów. Iluś nowych kardynałów ten
                        cały zlot pedofili w Rzymie. prawda jest taka że ten człowiek to już warzywko!
                        • genuine44 Re: Taki 'pofaszny', że... 21.10.03, 14:27
                          > cały zlot pedofili w Rzymie. prawda jest taka że ten człowiek to już
                          warzywko!

                          Warzywkiem sie urodziles, warzywkiem jestes, warzywkiem umrzesz. Choc czy to
                          nie zbyt ponizajace dla pietruszki?
                      • Gość: Mac Re: Taki "pofaszny", że... IP: 62.244.137.* 21.10.03, 18:20
                        Znowu powiedzą ze bełkot, więc przechodzę na odbiór.
                        • Gość: LJane "Odiór" czasem nie wystarczy IP: *.telsten.com / 10.22.5.* 21.10.03, 18:25
                          Mac, ja jednak chętnie bym posłuchała na jakiej podstawie napisałeś swój post
                          dot. mojej osoby.
                          Dla ułatwienie powiem Ci tylko, że jestem kobietą, matką i nie mam AIDS.
                          Czekam na odpowiedź.

                          Pozdrawiam ;)

                          • Gość: Mac Re: "Odiór" czasem nie wystarczy IP: 62.244.137.* 21.10.03, 18:28
                            Ale mieszkasz w Fordonie;-)))))))))))))
                            • Gość: LJane Re: 'Odiór' czasem nie wystarczy IP: *.telsten.com / 10.22.5.* 21.10.03, 18:32
                              Nie mieszkam ;)
                              Zupełnie inny koniec miasta.

                              Kilka Osób może TO i to, co napisałam wyżej poświadczyć.

                              Co teraz?

                              PS: Ale uważaj, bo kilka nicków jest z Fordonu.
                              • Gość: LJane Już rozumiem, Mikado IP: *.telsten.com / 10.22.5.* 21.10.03, 18:38
                                Dalszą polemikę uważam za zbędną (dotarłam do Tw. autorskiego wątku)
                                Ale nikt mi nie powie, ze NIE próbowałam.

                                • Gość: Mac Re: Już rozumiem, Mikado IP: 62.244.137.* 21.10.03, 18:49
                                  Nareszcie!!!!!!!!!!
                              • Gość: Mac Re: 'Odiór' czasem nie wystarczy IP: 62.244.137.* 21.10.03, 18:40
                                Ale plama!!!!!!! Chyba zapadnę sie pod ziemię ze wstydu:-((((((
                                • Gość: LJane Mikado vel Macabra IP: *.telsten.com / 10.22.5.* 21.10.03, 18:49
                                  Jak do tej pory się nie zapadłeś - możesz czuć się bezpieczny ;)

                                  Na drugi raz nie oceniaj nie mając podstaw lub tylko poszlaki, bo możesz
                                  trafić na mniej wyrozumiałą osóbkę powiedzmy.

                                  Pozdrawiam.
                                  • Gość: Mac Re: Mikado vel Macabra IP: 62.244.137.* 21.10.03, 19:03
                                    No, no chyba podpadłem policji. Jestem śledzony. Pomocy!!!!!!!!
                                  • Gość: Obserwator Analiza psychologiczna Jegomościa IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 21.10.03, 19:08
                                    Nie zdziwiłbym się, gdybyś sam był "trafionym" gejem mieszkającym w Fordonie.

                                    Życzę zdrowia.

                                    • Gość: Mac Re: Analiza psychologiczna Jegomościa IP: 62.244.137.* 21.10.03, 19:10
                                      To możesz się zdziwić. Już teraz.
                                    • Gość: LJane Cenny głos w dyskusji (ntxt) IP: *.telsten.com / 10.22.5.* 21.10.03, 19:11
                                    • Gość: LJane Re: Analiza psychologiczna Jegomościa IP: *.telsten.com / 10.22.5.* 21.10.03, 19:14
                                      Nie przekreślałabym Go mimo wszystko, choć... uwaga cenna.

                                      Pozdrawiam uważny Obserwatorze foroomowej galerii postaci ;)
                                      • Gość: Mac Re: Analiza psychologiczna Jegomościa IP: 62.244.137.* 21.10.03, 19:32
                                        Dziękuję za nadzieję.
                                        • genuine44 Re: Analiza psychologiczna Jegomościa 21.10.03, 20:23
                                          > Dziękuję za nadzieję.

                                          Wiesz czyja matka jest nadzieja?
                                          • Gość: LJane Re: Analiza psychologiczna Jegomościa IP: *.telsten.com / 10.22.5.* 21.10.03, 20:32
                                            Genuine, czekam tam, gdzie przed "laty" ;p
                                            To ważne!

                                            Pozdrawiam @ll
                                            • genuine44 Re: Analiza psychologiczna Jegomościa 21.10.03, 20:45
                                              Ok, moze sie w koncu zmobilizuje. :)
                                              • Gość: LJane Re: Analiza psychologiczna Jegomościa IP: *.telsten.com / 10.22.5.* 21.10.03, 20:47
                                                genuine44 napisał:

                                                > Ok, moze sie w koncu zmobilizuje. :)

                                                Moje dni są policzone, więc się pospiesz! ;P

                                                Mam nadzieję, że TA motywacja wystarczy.

                                                Pozdrawiam ciepło
                                                • genuine44 Re: Analiza psychologiczna Jegomościa 21.10.03, 20:49
                                                  Jak cie znalezc? Mam nowy #
                                                  >
                                                  > Mam nadzieję, że TA motywacja wystarczy.
                                                  >
                                                  > Pozdrawiam ciepło
                                                  • l_jane Re: Analiza psychologiczna Jegomościa 21.10.03, 20:51
                                                    @

                                                    Jeszcze trochę pożyję ;P
                                                  • genuine44 Re: Analiza psychologiczna Jegomościa 21.10.03, 21:10

                                                    > Jeszcze trochę pożyję ;P
                                                    spradz email gazety.
            • agata.tyciarek Re: Jan Paweł II - 25 lat pontyfikatu !!! 20.10.03, 21:13
              genuine44 napisał:

              > Ted zostal katolickim poslem na sejm i dorabia do pensji w ZUSie. :)

              - a jak ty dorabiasz ? Tam,gdzie zawsze Genus ?
          • Gość: Mac Re: Jan Paweł II - 25 lat pontyfikatu !!! IP: 62.244.137.* 20.10.03, 19:27
            LJane ty naprawdę jesteś złośliwa i nie dopuszczasz słów krytyki niezgodnych z
            twoimi poglądami, mniejsza o to co pisałem ale powyżej to widać.
            • genuine44 Re: Jan Paweł II - 25 lat pontyfikatu !!! 20.10.03, 19:32
              >i nie dopuszczasz słów krytyki

              Slow krytyki? Ty ten swoj belkot nazywasz "slowami krytyki"?
              • agata.tyciarek Re: Jan Paweł II - 25 lat pontyfikatu !!! 20.10.03, 21:07
                genuine44 napisał:

                > >i nie dopuszczasz słów krytyki
                >
                > Slow krytyki? Ty ten swoj belkot nazywasz "slowami krytyki"?

                - tylko nie caluj znowu Genus
                • agata.tyciarek Re: Jan Paweł II - 25 lat pontyfikatu !!! 21.10.03, 22:08
                  czy geniune 44 jest zydogejem?
            • Gość: LJane Re: Jan Paweł II - 25 lat pontyfikatu !!! IP: *.telsten.com / 10.22.5.* 20.10.03, 21:00
              Wyżej?

              Dokładnie o co Ci chodzi, Mac? ;)
              • megalomaniac Re: Jan Paweł II - 25 lat pontyfikatu !!! 20.10.03, 22:48
                ...chyle czoła... .... moje najlepsze życzenia...

                pzdrw

                megalo...
                • Gość: kazik Re: Jan Paweł II - 25 lat pontyfikatu !!! IP: *.proxy.aol.com 21.10.03, 22:07
                  25 lat to,wiele lat,by sie czegos nauczyc i te wiedze przekazac innym.
                  czy jednak z tego skorzystano? tak obecny,jak i poprzedni nic nam nie
                  powiedzieli na temat[ktory byl przewodnim tematem Jezusa]nadchodzacego rzadu
                  bozego,czyli na oczekiwane[przez wiele milionow sie modlacych,i to w wielu
                  wypadkach szczerze]Krolestwo Boze.jak wspanialym byloby przez obecnego,jak i
                  nastepcow,wreszcie o tym rzadzie mowienie.ludzie by zaczeli zyc wtedy nadzieja,
                  oparta na Slowie Bozym,co do nadchodzacego nowego nieba i nowej ziemi,na ktorej
                  to sprawiedliwosc na wieki zamieszka.
    • Gość: MMM Re: Jan Paweł II - 25 lat pontyfikatu !!! IP: *.w81-50.abo.wanadoo.fr 23.10.03, 21:28
      Kiedys brezniewa trzymano pszy zyciu zastrzykami, dzisaj polskiego papieza.
      To chyba jakas tradycja wschodnio europejska.
      • genuine44 Re: Jan Paweł II - 25 lat pontyfikatu !!! 23.10.03, 21:34
        > Kiedys brezniewa trzymano pszy zyciu zastrzykami, dzisaj polskiego papieza.
        > To chyba jakas tradycja wschodnio europejska.

        bardzo mnie intryguje co ciebie trzyma przy zyciu? To dopiero sukces, Brezniew
        przy Tobie to pestka. :)
        • Gość: MMM Re: Jan Paweł II - 25 lat pontyfikatu !!! IP: *.w81-50.abo.wanadoo.fr 23.10.03, 22:01
          Nie chdzi mi o brezniewa to czas pszeszly, tylko dla pszykladu.
          • genuine44 Re: Jan Paweł II - 25 lat pontyfikatu !!! 23.10.03, 23:08
            Gość portalu: MMM napisał(a):

            > Nie chdzi mi o brezniewa to czas pszeszly, tylko dla pszykladu.

            Wlasnie, Ty jestes swietnym pszykladem i to wcale nie pszeszlym. :)
            • Gość: kazik Re: Jan Paweł II - 25 lat pontyfikatu !!! IP: *.proxy.aol.com 24.10.03, 23:17
              ej,gdzie jest madrosc waszej wiary?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka