Dodaj do ulubionych

Czy rozwodnik (z drugą żoną) pójdzie do nieba?

    • atur22 Czy rozwodnik (z drugą żoną) pójdzie do nieba? 12.10.08, 13:53
      Juz na poczatku tego wywyadu ksiac pierdzieli takie bzdury koscielne ze rzygac
      mi sie chce
      < "O. Mieczysław Łusiak: To nie kara, tylko konsekwencja. <nieodwracalny
      skutek błędu popełnionego kiedyś"
      sorry... to ze moj maz mnie bil, ponizal potem wyjechal i zostawil mnie sama z
      dzieckiem to tez moj blad??? To ja juz nie mam prawa do milosci, partnera,
      bliskasci, seksu... Ta religia niech sie wynosi z mojego zycia i te dziwne
      nauki onanisty z parafi...
      • rakunica Mlodziezowka PO 12.10.08, 14:43
        Najwiekszy problem w temacie ma sfora mlodziezowki PO wyslana na rozne fora
        przez tych podstarzalych, majacych lepsze zajecia.

        To co ta gawiedz pisze swiadczy o wyjatkowej lotnosci przyszlosci narodu.
        Gratuluje wam, towarzysze z PO/PZPR, mlodego narybku.

        Przy okazji przypominam, ze wasz obecny guru Donald przed pewnymi waznymi
        wyborami popedzil do tego wrednego przybytku zeby zaliczyc malzenstwo
        sakramentalne. To samo zrobil tow. Olek. Taki pic na wode fotomontaz.

        Mysle, ze temat dla ludzi wierzacych jest wazny i bolesny. Nie ma co szydzic.
        Jednak rozstrzyganie tego na forum giewu nie przyniesie zadnego pocieszenia
        zainteresowanym. Wywolanie tematu to tworzenie wylacznie okazji do zbiorowego
        poplucia sobie na kosciol i wiare katolicka.

        Anna Kozlowska
      • facet_normalny Re: Czy rozwodnik (z drugą żoną) pójdzie do nieba 12.10.08, 18:14
        hej, a czemu uważasz że religia ma sie wynosic z twojego zycia? ty ją
        "zaprosiłaś" czy ktoś ci to narzucił?

        To nie jest śmieszne, to jest tragiczne że swoje i tylko swoje postępowanie
        usiłuje sie wrzucić w nie-swój system wartości.
        A prawda jest taka, że kazdego postępowania sa konsekwencje. Zawsze
    • jiddu Zmyślone konsekwencje, czyli zastraszanie. 12.10.08, 13:56
      Religie jedno z pewnością umieją - zastraszać. Generalnie zastraszanie jest
      karalne, ale nie w tym wypadku.
    • zuza833 Re: Czy rozwodnik (z drugą żoną) pójdzie do nieba 12.10.08, 14:30
      Sekta jak każda inna, jadą po ludzkim sumieniu, nakazują, zakazują.
      Pieniądze też biorą na lewo, podatków nie płacą. Nie ma żadnej
      różnicy!
    • pisdode To nie zabawne 12.10.08, 14:35
      to kretyńskie tak jak te ich całe gusła a kler to darmozjady i naciągacze.
      • rakunica pisdode wznosi sie na wyzyny 12.10.08, 14:48
        pisdode wystekala:

        > to kretyńskie tak jak te ich całe gusła a kler to darmozjady i naciągacze.

        Oooooooooooooooch!
    • paralela1 Czy rozwodnik (z drugą żoną) pójdzie do nieba? 12.10.08, 14:51
      wszystko chcecie na Boga zwalić a sami zachowywać sie jak bezrozumne zwierzęta,
      ale tak się nie da, czyny niosą konsekwencje nawet najbardziej wyzwolonym ateistom.
      • zuza833 Re: Czy rozwodnik (z drugą żoną) pójdzie do nieba 12.10.08, 15:10
        Czyny niosą konsekwencje dla każdego, ale od tego jest logiczne
        myslenie, rozum, sumienie i prawo a nie jakiś facet w sukience
        reprezentujacy wymyslonego boga, krzyczący z ambony, wyciagajacy
        łapę po kasę i zmieniający wszystkie zasady, niby religijne, w
        zależności od potrzeb.
    • daljit Czy rozwodnik (z drugą żoną) pójdzie do nieba? 12.10.08, 15:09
      Pójdzie, ale z pierwszą... Wszystkie te pseudo-dywagacje dowodzą jednego - lepiej być bajkowym Muminkiem, niż człowiekiem z "wolną" wolą...
    • ms.19 Czy rozwodnik (z drugą żoną) pójdzie do nieba? 12.10.08, 15:09
      No cóż na to pytanie mógłby odpowiedzieć tylko Pan Bóg.
      Pragnę jednak przytoczyć iż moi rodzice ,żyli w takim związku 26
      lat.Tato miał ślub z inną kobietą,mama była panną.Nie mieli też
      ślubu cywilnego ,mama nie chciała,tłumacząc,że jeśli Pan Bóg wie o
      ich życiu w grzechu,więc i przed ludźmi nie chciała tego ukrywać.Dla
      mnie jako dziecka było to czasami kłopotliwe,bo nosiłam nazwisko
      taty i często koleżnki i koledzy zadawali mi pytanie dlaczego moja
      mama nazywa się inaczej,starałam się zmieniać temet.Byli wspaniałymi
      rodzicami,mimo że żyli w związku niesakramentalnym.Mama nie
      pracowała ,zajmowała się tylko domem i moim wychowaniem,nie
      zamieniłabym rodziców na innych.Miałam spokojne i szczęśliwe
      dzieciństwo,rodzice nigdy nie kłócili się i darzyli się szacunkiem i
      miłością.Mama chodziła do spowiedzi 2 razy w roku ,przed
      świętami,komunii jednak nigdy nie przyjmowała,nie chodziła w środę
      popielcową do posypania głowy popiołem,ani nie adorowała Krzyża w
      Wielki Piątek.Brała udział prawie codziennie we mszy św.barała
      udział we wszystkich nabożeństwach,ale stała w nadalszym kąciku w
      kościele i przeżywała to.Było mi jej czasami żal.Teraz wiem,że
      robiła to dla mnie ,żebym miała nie tylko mamę ale i tatę,pełną
      rodzinę.Jestem jej bardzo wdzięczna za to,że dała mi życie,które tak
      wiele ją kosztowało...
      Ja żyję w związku małżeńskim,ale nie potrafię dać moim dzieciom
      takiego wzoru jaki miałam od swoich nieślubnych rodziców,tej
      harmonii,spokoju i poszanowania.Napewno będę ja potępiona ...
    • guru133 Bawi mnie naiwna wiara że nieboszczyk pójdzie 12.10.08, 15:17
      jeszcze gdzieś poza cmentarz:)
    • czarnamajka75 rozterki 12.10.08, 15:23
      po wczytaniu sie w artykuł widać ,że ów ksiądz tez ma rozterki-jako ksiądz musze
      powiedzieć,że Bóg nie chce nowego związku...."muszę" czyż nie daje do myśłenia?
    • uzix Czy rozwodnik (z drugą żoną) pójdzie do nieba? 12.10.08, 16:50
      To jakieś pop...
      Czy jak mąż/żona zdradza 20 raz i mówi że to już ostatni raz to pazurami trzeba się go/jej trzymać bo kościelny wzięty?
      Czy jeśli mąż/żona weźmie rozwód cywilny i bez problemowo weźmie ślub cywilny z inną osobą, co ma zrobić ta druga osoba? Kościół chyba specjalnie tworzy specjalne przeszkody, bo usunięcie każdej (unieważnienie małżeństwa) sporo kosztują zainteresowanych.
    • niezalezna78 OBŁUDA 12.10.08, 19:31
      "To nie kara, tylko konsekwencja." Ten księżyk podobnego problemu
      nie ma, bo ma panienkę na boku, z którą nie musi stwarzać
      oficjalnego związku i dobrze mu sie żyje jak zresztą wiekszości
      kleru katolickiego. Ależ ci katolicy daja sobą manipulować i
      pozwalają robić szopki ze sowjego życia jakimś czarnym oszołomom,
      którym wydaje sie, że są kimś "nad" jak założą czarna kieckę ;) A po
      jej zdjęciu to tacy żałośni ludzie... tylko teatr przed plebsem
      potrafią odgrywać...
      No i brak tu logiki. Komunii przyjąć nie można, ale do nieba jest
      szansa, żeby się dostać. Dobre, dobre ;) A ciekawe, skąd księżulo to
      wie hehe... czyżby z Panem Bogiem w tej sprawie rozmawiał i dostał
      jakieś wytyczne? :) Ludzie, przecież to śmieszne jest! ten kościół
      traktuje ludzi jak debili, a oni sie dają. A naprawdę wystarczy
      trochę pomyśleć, żeby nie pozwolić wkraczać z butami w swoje
      prywatne życie jakiemuś żałosnemu czarnemu facecikowi mającemu
      wszystko, który nie musi się troszczyć o chleb powszedni...
      • jumanji_7 pani Anna Kozlowska 12.10.08, 23:55
        chyba jednak ma wiele racji w tym co wyżej napisała, potrzebna taka energia, już
        od lat wielu wykorzystywana na świecie ...
    • andreas077 Re: Bawi mnie naiwna wiara że nieboszczyk pójdzie 13.10.08, 11:37
      guru133 napisał:

      > jeszcze gdzieś poza cmentarz:)


      A jak pójdzie, to co wtedy? Wiara czyni cuda ...
    • swider13.05 Czy rozwodnik (z drugą żoną) pójdzie do nieba? 14.10.08, 14:02
      Madra wypowiedz Ksiedza! Bog nie przekresla zadnego czlowieka, a
      szczegolnie czeka na nawrocenie grzesznikow. Ten fragment daje
      swiadomosc jak wazne jest postepowanie wedlug Bozych zasad, przy
      wyborze partnera, z ktorym spedze reszte swojego zycia. A kto bedzie
      potepiony to zalezy tylko od Boga. Swieta Siostra Faustyna Kowalska
      pisala, ze czlowiek gdy bedzie cale zycie grzesznikiem ale przy
      koncu zycia szczerze poprosi Boga o jego milosierdzie, Bog sie od
      niego nie odwroci. Bog jest miloscia a milosc daje szczescie, wiec
      nie ma na co czekac! Pozdrawiam! :)
      • sauber1 Re: Czy rozwodnik (z drugą żoną) pójdzie do nieba 14.10.08, 21:08
        Cadyk, dopóki żyje, wie, że grzeszy. Grzesznik, dopóki grzeszy, wie, że żyje.
    • porucznikzubek Czy rozwodnik (z drugą żoną) pójdzie do nieba? 30.04.09, 19:57
      Nawet wierzący i praktykujący w 26% przyznaja że znaja ksiezy którzy
      mają lewe du...y. Mniemam że jest ich wśród kleru w wieku gdzie
      hormony mają jakiś wpływ 90%.
      40% katolików zna ksieży, którzy mają gdzieś swoje owce. To sa
      twarde dane.
      Obłuda, hipokryzja, żenada.
      Kto ma oczy do patrzenia niechaj patrzy!
      Amen bracia
    • kluska11 Straszne pierdy! 18.09.10, 13:04
      Az mi sie tego czytac do konca nie chce!
    • kluska11 Nierozerwalność małżeństw była czymś oczywistym... 18.09.10, 13:09
      Podobnie jak pedofilia wsrod czarnych...
      Matko Boska, co za brednie
      • szczamnapis Re: Nierozerwalność małżeństw była czymś oczywist 18.09.10, 19:09
        Ksiądz i rabin siedzą na ławce w parku i rozmawiają.
        W pewnej chwili przechodzi obok chłopczyk, który upuszcza zabawkę i próbuje się po nią schylić.
        Ksiądz:
        - Ale bym go wyruchał..
        Rabin:
        - Z czego?
    • szczamnapis za to pedofl w sutannie po zgwałceniu dziecka 18.09.10, 19:08
      spokojnie może sobie przyjmować co chce i kiedy chce, koleżkowie nie dadzą mu zginąć. pewnie w ich mniemaniu pójdzie do "nieba", bo czymże jest taka drobnostka jak zniszczenie dziecku życia wobec zbrodni jaką jest rozwód?
    • violavip Czy rozwodnik (z drugą żoną) pójdzie do nieba? 18.09.10, 19:57
      Kościół jeżeli nie zrobi czegoś by” oczyścić z grzechu swoje szeregi” a nie tylko wymagać od wiernych to –moim zdaniem- straci ludzi, którzy będą chcieli przychodzić do kościoła. Będzie tak jak w innych krajach ,w których mieszkałam – kościoły będą świecić pustkami. Myślę ,że nie należy utożsamiać Boga z kościołem. Kościół to instytucja, niestety też rozpolitykowana, gdzie możemy zauważyć walkę o władzę i wpływy. Dlaczego więc, wymaga się tak dużo od wiernych a tak mało od siebie? Ksiądz, który współżyje z kobietą jeżeli się spowiada mówi ,że „nastąpiło coś więcej jak dotyk „ jest ok. dostaje rozgrzeszenie i może nadal spowiadać i pouczać innych jak żyć powinni. To budzi sprzeciw i odrazę. Życie jest pełne niewiadomych ,młodzi ludzie biorą ślub przysięgają przed ołtarzem a potem życie weryfikuje te przysięgi…Czy ludzie ,którzy weszli w drugie związki (czasem bardziej świadome) mają sczeznąć w piekle? Na pewno nie! Nie wiem jak by należało rozwiązać taką kwestię , ale na pewno nie w sposób potępiający takich ludzi !
      • ababyd Re: Czy rozwodnik (z drugą żoną) pójdzie do nieba 18.09.10, 22:16
        Kłaniam się, Pani Violu. Nie wczytywałem się powyżej. Jak zwykle dotyka Pani sedna. To prawdziwe problemy, bardzo smutne i przygnębiające. Na wszystkie kwestie najlepsze, właściwie jedyne, są Ewangelie. O M Łusiak to ksiądz z powołania /są tacy/ i wie co mówi.
        Gdyby PRAWDA płynąca z Ewangelii była należycie przekazywana, chętnie przyswajana, zapewne byłoby wiele mniej nieszczęść, a my wszyscy bylibyśmy bardziej ludzcy, a co za tym idzie szczęśliwi.
        Z uszanowaniem, Andrzej Adamski.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka