nabijanie sprzedazy

06.05.07, 20:24
a jak wam się widzi sytuacja gy sprzedaz robi się poprzez podpisanie umowy a
potem odstapienie od niej i to za przyzwoleniem kierownictwa?czy u was tez to
normalka?10 lat temu za takie machloje z roboty by sie wyleciało teraz to
norma w tym pozbawionym madrych kierowników i zasad etycznych banku
    • kuta40 Re: nabijanie sprzedazy 06.05.07, 20:27
      chodzi o branie kredytu przez pracowników tak by Region się nie czepiał,czy to
      nie jest całkiem ogłupiałe praktyki?
      • czuk1 Re: nabijanie sprzedazy 06.05.07, 22:06
        skandaliczne zachowania.
        po co to?
        • fight_till_death Re: nabijanie sprzedazy 06.05.07, 22:30
          Instynkt samozachowawczy.
        • karnet11 Re: nabijanie sprzedazy 08.05.07, 19:30
          sądzę żemetody zarządzania sprzedażą należy zreformować znacznie przed systemem
          centralnym
          • fight_till_death Re: nabijanie sprzedazy 08.05.07, 23:55
            Żeby reformować, to trzeba mieć co. Obecne metody ukryte pod szumną nazwą
            System Zarządzania Sprzedażą (stworzone pod czujnym okiem Ostatniego
            Mohikanina, jak go kiedyś trafnie na forum nazwano, choć wydaje się, że kilku
            jeszcze w PKO zostało), to nic innego jak czytelne wskazówki kto ma kogo
            opier...ć, z jaką częstotliwością, i w jakiej kolejności, zaczynając od
            najbardziej kopanego doradcy na centrali kończąc. Na początek należałoby taki
            system stworzyć i nie powinien opierać się wyłącznie - jak obecnie - na
            negatywnej motywacji (a raczej demotywacji). Oprócz elementów motywacyjnych,
            powiniem obejmować m.in.:
            1. zmianę sposobu tworzenia planów (jawność kryteriów, dostosowanie do
            fizycznych możliwości, koniec z radosną twórczością "planistów" i syfitologią,
            która również działa demotywująco),
            2. stworzenie elektronicznego systemu rejestrowania sprzedaży opartego na
            danych z systemów bankowych bez potrzeby dodatkowej ewidencji (nie jestem w
            stanie podać ile tabelek wysyłam do regionu w układzie dziennym, tygodniowym,
            dekadowym, miesięcznym i cholera wie jakim),
            3. reformę organizacji (definitywne, a nie pozorne /na papierze w procedurach/
            oddzielenie czynności sprzedażowych od zapleczowych, wzorcowe zakresy
            czynności, tak aby dyrekcja nie miała możliwości nakładania dodatkowych zadań
            na pracownika jak na jucznego wielbłąda),
            4. reformę przepisów: jak widzę procedurę dla miśków grubą na 100 stron, która
            jednocześnie odwołuje się do 2-3 innych procedur miśkowych, a dodatkowo często
            do procedur produktowych z innych obszarów (korporacji, bankowości
            zagranicznej, nawet mieszkaniówki), to mnie szlag trafia, po pierwsze, bo z
            tego robi się kniga na 500-700 stron, a drugie procedur z np. korporacji nawet
            nie dostaję, nie mówiąc o zmianach,
            i wiele innych rzeczy, które należałoby wprowadzić/poprawić zaczynając od
            podstaw, aby to jakoś zadziałało, ale o tym powinni myśleć ci, którzy za to
            biorą pieniądze. Pieniądze biorą, ale myślą tylko o tym, jaką nową tabelkę mamy
            wypełniać i kogo obarczyć odpowiedzialnością za własne błędy i zaniechania.
            dobranoc, bo już północ
      • czlowiek_z_dolu Re: nabijanie sprzedazy 07.05.07, 10:32
        złożenie wniosku o kredyt konsumencki i odstapienie od umowy są przecież (a
        przynajmniej powinny) do udowodnienia przez kontrolę wewnętrzną.
    • kz70 Re: nabijanie sprzedazy 07.05.07, 00:25
      następną praktyką jest sprzedawanie ubezpieczeń klientom lecz płaca za nie
      pracownicy dotyczy oc za 20zł na rok to jest dopiero patolgia
    • sroka69 Re: nabijanie sprzedazy 07.05.07, 22:01
      normalka. naczelniczka sama nam to sugerowała. zakładłyśmy też sobie książeczki
      mieszkaniowe, aby po miesiącu je zlikwidować.
    • justys782 Re: nabijanie sprzedazy 10.05.07, 22:29
      dzisiaj przez przypadek słyszałam taka ploteczkę ,że za takie umowy kredytowe w
      Szczecinie ludzie wylecieli.Podobno te umowy były tworzone między sobą.I teraz
      popatrzcie do czego doprowadzono nas .to czysta paranoja.....
      • everon Re: nabijanie sprzedazy 10.05.07, 22:48
        Moja Wysoka Dyrekcja "wymyśliła" ten sam schemat w odniesieniu do kart
        kredytowych żeby podnieść sprzedaż. W ubiegłych latach ubezpieczaliśmy się
        wzajemnie, bo to było na topie. Ile osób z tamtej akcji jest dzisiaj
        ubezpieczonych ? Hmmm ? Ile osób w moim oddziale korzysta z kart kredytowych ?
        Nie stawiam piwa za odpowiedź. Zbyt łatwe pytania.
        • zadra111 Re: nabijanie sprzedazy 11.05.07, 18:15
          czyli wsz edzie podobnie
Inne wątki na temat:
Pełna wersja