Dodaj do ulubionych

Policjant + strażnik wiejski

IP: *.atr.bydgoszcz.pl 16.01.02, 10:37
Stali wczoraj przy rondzie XXX lecia (tą nazwą bedę się posługiwać) lekko
schowani za załomem muru. Wędkowali. Rybki zwykle wysiadały z tramwaju. Część
szła potulnie do podziemia. Dokładnie tak jak zaplanował DEBIL po architekturze
w latach 70-tych. Ale były rybki niesforne. Stawały przy barierce odzielającej
torowisko od ruchliwej ulicy i łypały oczkami wokoło - jak tu sie wstrzelić w
fugę w strumieniu aut i szybko przelecien na drugą stronę. NA drugiej stronie
czekał myśliwy pouczeniem i mandatem. W ten sposób w ciągu 10 minut złapili
chłopaka i jakąś panią. NIE! - pomyślałem. To nie może tak być! Dlaczego nie
można sobie przejśc na własne ryzyko w miejscu nieoznaczonym? Dlaczego trzeba
być posłusznym durnej myśli urabanistycznej co zmusza nas użytkowania czegoś
tak idiotycznego jak przejście podziemne. Głupie uprzywilejowanie mniejszści
samochodowej w tym miejscu i czasie?
ZATEM POSTANOWIŁEM WYSTRASZYĆ PANOM NASTEPNĄ RYBKĘ i ostrzec ją głosem i
machaniem rękami. Zająłem pozycję! Zacząłem wypatrywać potencjalnych ofiar..
żeby je przepłoszyć.....
Ale co ? Widzę kątem oka, że kilkanście metrów dalej jakiś pan wcale nie
niepojony przez polucjanta i strażnika przeszedł przez sobie jezdnie. Jak oni
to zobaczyli!! Spojrzeli po sobie ... za daleko było żeby go złapać. Chłopaki
podciągneli spodnie i zmienili łowisko na to kilkanaście metrów obok .... fajne
te chłopaki.

WNISOEK
KUR... na BOCIANOWO ZAPIER...
tam po bramach stoją BRAMINI
KOBIETOM torebke wyciągnąć
radio skroić - Pomorska 60!
inne okolice zakazane
na placu Piastowskich Ormiaszki pirackie płyty sprzedają
każdy to wie
portfela trzeba pilnować
IŚĆ TAM ZARAZ DO CIEŻKIEJ CHOLERY!
BEZPIECZEŃSTWO POPRAWIAĆ

ale co ja tam bede gadał
trudna robota POlucji
chłopiec do bicia
wiadomo

Obserwuj wątek
    • Gość: atomski Re: Policjant + strażnik wiejski IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 16.01.02, 10:55
      Ta durna myśl architektoniczna zwana przejściem podziemnym jest:
      1. Dla przechodniów ,by mieli szansę nie zginąc pod kołami.
      2. Dla samochodów ,żeby nie korkowac miasta w tak newralgicznym punkcie miasta -
      korek oznacza też zagęszczenie atmosfery oparami z rur wydechowych . Spaliny
      są wdychane przez pieszych (raczej),niż przez uprzywilejowanych samochodziarzy.
      3.Ludzie ,którzy są tak głupi ,by pchac się pod koła zasługują na
      równie "inteligentną" obsługę.


      P.S. Nie ulega natomiast wątpliwości,że są do roboty pożyteczniejsze zadania na
      rzecz społeczeństwa ,którymi Straż Miejska ,Drogówka jakoś się nie zajmuje...
      • Gość: bator1 Re: Policjant + strażnik wiejski IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 16.01.02, 11:51
        A kto tu mówi o likwidacji przejścia? Niech sobie będzie? Za to ciekawe kiedy
        to kolega a. dostrzegł tu taką płynność ruchu, że nie ma korków? W niedzielę
        rano? toż tu zawsze sie kiszą samochodziarze i kopcą. Z przechodzeniem nie ma
        problemów i tak samochody więcej stoją niż jadą. A co do pieszych: jest ponoć w
        rajchu zasada, że można przełazić nawet na czerwonym byle na swoją
        odpowiedzialność. Tylko u nas zawsze znajdą się idioci z kawałkiem władzy co to
        wiedzą lepiej co dla ludzi dobre
        • Gość: ochman Re: Policjant + strażnik wiejski IP: 194.203.162.* 16.01.02, 12:00
          Gość portalu: bator1 napisał(a):

          > A co do pieszych: jest ponoć w rajchu zasada, że można
          > przełazić nawet na czerwonym byle na swoją
          > odpowiedzialność.


          Tak samo jest w Anglii - na czerwonym swietle i byle
          gdzie, ba mozna nawet przeskoczyc przez barierke pod
          nosem policjanta. Jezeli dojdzie do wypadku to kierowca
          jest bez winy.
          Z drugiej jednak strony kultura na drodze jest duzo inna
          niz w Polsce...
          • Gość: atomski Re: Policjant + strażnik wiejski IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 16.01.02, 12:29
            bator1:
            "A kto tu mówi o likwidacji przejścia"

            odpowiedź :
            No właśnie kto mówi ?

            Jeśli chodzi o korkowanie ,to miałem na myśłi ,że Rondo Jagiellonów (tak je
            będę nazywał)stanęło by w miejscu gdyby puścić ludzi przez jezdnie . Pewnie ,że
            to rondo jest zakorkowane,ale idąc za radosnymi sugestiami kolegi
            (koleżanki) "sz" dopiero byśmy się mieli .Kupa wypadków,stłuczek wynikających z
            nagłych wtargnięc ludzi biegnących na uciekający autobus,czy tramwaj .
            Mało tego więc,takich przejśc podziemnych powinno być więcej (lub kładek nad
            jezdniami - można przeprowadzić referendum wśród pieszych czy wolą kładki czy
            debilne przejscia podziemne).Byłoby to z korzyścią dla pieszych,jak i
            zmotoryzowanych.
            Jeżeli widzę jakiś problem to raczej nie w zdrowych bysiach przeskakujących z
            piwkiem przez barierkę ,gdzie im się podoba i jeszcze mających pretensje,że się
            ich za to karze mandatami...
            Problem jest z ludźmi starszymi i inwalidami na wózkach .


        • Gość: Pedi Re: Policjant + strażnik wiejski IP: *.atr.bydgoszcz.pl 16.01.02, 12:16
          A co do pieszych: jest ponoć w
          >
          > rajchu zasada, że można przełazić nawet na czerwonym byle na swoją
          > odpowiedzialność. Tylko u nas zawsze znajdą się idioci z kawałkiem władzy co to
          >
          > wiedzą lepiej co dla ludzi dobre

          we francji jest tak samo
          ja tak chodze
          jak widze ze red light ze nie ma aut to przechodze
          ale nie wiem czy dałbym rade polucjantowi sie z tego wytłumaczyć

          PRZEJSCIE PODZIEMNE JEST GŁUPIE i BEZ SENSU
          NIE LUBIE

          na zachodzie to kurde panie tak nie budowali
          auta pod ziemią idą
          lub w ogóle je wywalili z samego city
          i ciach

          • #kasia Re: Policjant + strażnik wiejski 16.01.02, 12:24
            wszytsko ladnie i pieknie tylko dlaczego ja mam sobie samochod rozbijac bo
            jakis balwan mi przed maske wyskoczy?
            nie interesuje mnie na czyja odpowiedzialnoosc.. ale to ja sie przestrasze.. mi
            tez moze sie cos stac.. bo jakiego diabla mam samochod do lakiernika i
            blacharza oddawac.. i tracic swoj czas.. biurokracja policyjna i
            ubezpieczeniowa.. (to do straty czasu)...

            bo mu sie nie chce przejsc do podziemia?

            a moze kierowcy mogliby po chodnikach jezdzic na wlasna odpowiedzialnosc? jak
            sie czasami miedzy slupem a budynkiem nie zmieszcza?
            • Gość: ochman Re: Policjant + strażnik wiejski IP: 194.203.162.* 16.01.02, 12:28
              Gość portalu: ochman napisał(a):

              > Z drugiej jednak strony kultura na drodze jest duzo
              > inna niz w Polsce...
              • #kasia Re: Policjant + strażnik wiejski 16.01.02, 12:32
                nie umknelo to mojej uwadze.. ale rozmawialismy o Polsce a tak przynajmniej mi
                sie wydawalo... idac za sugestia "sz" :))
                • bator1 Re: Policjant + strażnik wiejski 16.01.02, 12:36
                  Zdaje sie ze w zasadzie to mielismy gadac o strazy wiejskiej - gdzie jej nie
                  ma. A faktycznie jakos tak wyskakuje w bardzo dziwnych miejscach....
                  • #kasia Re: Policjant + strażnik wiejski 16.01.02, 12:46
                    oczywiscie tego nie neguje...


                    hmmm bardzo mnie rozbawilo... wielki apel o to zeby CHODNIKI przez wlascicieli
                    posesji byly odsniezane.. wielka akcja itp... no i na prawde.. pojawili sie...
                    w moich okolicach.. postawiali mandaty.. tyle.. ze ja mieszkam przy drodze
                    GRUNTOWEJ... troche sie trudno taka odsnieza... a w sumie pozbywa sie lodu bo
                    to juz ten okres byl gdy sniegu 0 ale warstwa lodu...

                    a w centum jak to w centrum dalej sobie nogi mozna polamac...

                    a czy oni do spoldzielni mieszkaniowych tez sie fatyguja?
                • Gość: ochman Re: Policjant + strażnik wiejski IP: 194.203.162.* 16.01.02, 12:54
                  A moze by sprobowac zmienic kulture na polskich
                  drogach? Moze juz czas zeby kierowcy w naszym kraju
                  uznali pieszych za pelnoprawnych uczestnikow ruchu
                  drogowego zamiast widziec w nich tylko balwanow ktorzy
                  moga zarysowac lakier, albo nie daj boze, wgiac maske.

                  Kiedy zatrzymuje sie zeby przepuscic pieszego w Polsce,
                  to patrza sie na mnie podejrzliwie, wietrzac podstep i
                  spodziewajac sie ze w ostatnim momencie dodam gazu i
                  przejade im po nogach.

                  pzdr
                  • #kasia Re: Policjant + strażnik wiejski 16.01.02, 13:11
                    zgadzam sie z Toba...
                    ale piesi powinni tez zauwazyc samochod.. on ma swoja mase i mimo
                    najszczerszych checi nie zawsze uda sie zatrzymac..
                    no i sa przypadki skrajne.. np ostatnio: Pani z wozkiem przez nakielska po
                    torowisku wepchnela sie pod tramwaj i samochody.. mimo, ze przejscia nie bylo..
                    widocznosc doskonala a do najblizszego przejscia raptem 100 metrow... a jak by
                    sie tak koleczko w torowisko zakleszczylo? ciekawe co by wtedy bylo...


                    albo Dworcowa przy dworcu to co tam sie dzieje to jest tragedia... jest bardzo
                    slisko i nawet przy 20 km/h jest problem... a ludzie jakby nigdy nic pchaja
                    sie... nie patrzac czy cos jedzie czy nie...



                    tak jak mowisz: "kazdy kij ma dwa konce"

                    ale to ieszych nie upowaznia do tego zeby narazac moje zycie!
                    • Gość: ochman Re: Policjant + strażnik wiejski IP: 194.203.162.* 16.01.02, 13:18
                      #kasia napisał(a):

                      > albo Dworcowa przy dworcu to co tam sie dzieje to jest
                      > tragedia... jest bardzo slisko i nawet przy 20 km/h
                      > jest problem... a ludzie jakby nigdy nic pchaja
                      > sie... nie patrzac czy cos jedzie czy nie...

                      to fakt - czasami zachowuja sie jak bydlo idace na rzez -
                      w swieta mialem (watpliwa) przyjemnosc ratowania zycia
                      takim kamikaze poprzez rozpaczliwe manewry kierownica
                      (zwlaszcza w 3miescie gdzie wszystkie glowne drogi
                      przykryte byly warstwa lodu - nawet zimowe opony nie
                      pomogly). :-)))
          • kicikoci Jasne, że się nie wytłumaczysz 16.01.02, 12:41
            Oczywiście z przejścia na czerwonym NIE DA się u nas wytłumaczyć.

            Mi nie udało się to, gdy pewnego dnia - o godz. 22 z minutami po dokładnym rozejrzeniu się
            przekroczyłem na czerwonym puściuteńką ulicę Śniadeckich na skrzyżowaniu z Gdańską. Poza mną
            nikt nie przechodził - ba, nikogo nie było w promieniu 200 metrów. Ale byli dwaj strażnicy miejscy
            ukryci za taką budką z rożnem. Jak do nich doszedłem skasowali mnie za ''niezastosowanie się do
            wskazań znaków drogowych'' i zacytowali któryś artykuł kodeksu drogowego.

            Stali tam z niewątpliwą intencją łapania takich jak ja, bo WIEDZIELI, że nikt o zdrowych zmysłach nie
            będzie o tej porze stał jak głupi minutę na pustej ulicy aż się zmieni światło.
            Musieli mieć niezły połów, bo raz na parę minut ktoś tamtędy sunął do nocnego sklepu w Rywalu
            (pewnie po chleb ;-) ).

            U nas czerwone to czerwone, a nie jak gdzieś u tych dziwaków na Zachodzie :-)
            • Gość: atomski ??? IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 16.01.02, 12:47
              "PRZEJSCIE PODZIEMNE JEST GŁUPIE i BEZ SENSU
              NIE LUBIE

              na zachodzie to kurde panie tak nie budowali
              auta pod ziemią idą
              lub w ogóle je wywalili z samego city
              i ciach"


              Rozumiem,ze to pod drukowanym wywodem ,to wytłumaczenie tego wyżej :)))
              1. "na zachodzie to kurde panie tak nie budowali
              auta pod ziemią idą"

              Co ty powiesz ? A byłeś na zachodzie ?
              Kolejna opowieść o SZKLANYCH DOMACH ?

              2."lub w ogóle je wywalili z samego city
              i ciach"

              To też zabawne . A jak duże miasto masz na myśli i jak duże połacie tego miasta
              na zachodzie są wyłaczone z ruchu masz na myśli ???


              ochman pisze o kulturze jazdy . Czy sądzisz ,ze Polak to z natury wstętny
              zawistny kutas ,który gotowy zabić,za to ,że ktoś na nim wymusił ???
              A może gdyby puścić Anglika,Niemca ,czy kogokolwiek na pół roku w nasz kocioł
              za pół roku byłby podbnym "niekulturalnym Polakiem na drodze" ???

              Przecież gdzie nie wyściubić nosa za granicę ( no dobra odpuścmy sobie na razie
              wschód)od razu widać w czym problem . Czechy np: szerokie drogi w bardzo dobrym
              stanie ,mały ruch ,zero ciasnoty (nic nie wpływa na drodze tak deprymująco jak
              ciasnota),co dwa metry gliny . Łatwo byc kulturalnym ,prawda ?
              • Gość: ochman Re: ??? IP: 194.203.162.* 16.01.02, 12:57
                Gość portalu: atomski napisał(a):

                > Przecież gdzie nie wyściubić nosa za granicę ( no dobra
                > odpuścmy sobie na razie wschód)od razu widać w czym
                > problem . Czechy np: szerokie drogi w bardzo dobrym
                > stanie ,mały ruch ,zero ciasnoty (nic nie wpływa na
                > drodze tak deprymująco jak ciasnota),co dwa metry
                > gliny. Łatwo byc kulturalnym ,prawda ?

                przejedz sie po Londynie (zwlaszcza centrum) - Bydgoszcz
                wysiada - a kierowcy mimo tego sa kulturalni :-)))
            • Gość: sz Re: Jasne, że się nie wytłumaczysz IP: *.atr.bydgoszcz.pl 16.01.02, 13:10

              > Stali tam z niewątpliwą intencją łapania takich jak ja, bo WIEDZIELI, że nikt o
              > zdrowych zmysłach nie
              > będzie o tej porze stał jak głupi minutę na pustej ulicy aż się zmieni światło.
              > Musieli mieć niezły połów, bo raz na parę minut ktoś tamtędy sunął do nocnego s
              > klepu w Rywalu
              > (pewnie po chleb ;-) ).

              za to właśnie BĘDĄ BICI
              BEDĘ ICH BIŁ JAK CHŁOPCA (do bicia)

              400 metrów od ich punktów ławnych zaczyna sie miasto, gdzie w ryj można dostać,
              gdzie chlory i menty .....

              I TAM JEST ICH MIEJSCE ..

              działalność patroli w typie: zaczaimy sie na leszcza IRRYTUJE
              zeby nie powiedzieć wkur..a
              o co tu chodzi?
              czy strach przed patrolem w gorszej czesci miasta jest az tak silny?
              TO KTO MA CHODZIĆ?
              ONE NIE CHCĄ .....
              • Gość: atomski Re: Jasne, że się nie wytłumaczysz IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 16.01.02, 13:17
                Tym razem 100 % poparcie . Do roboty pieprzone nieroby !!!!

                Jeżeli chodzi o Londyn ,to pewnie Bydgoszcz wysiada ,ale jest wiele szczegółów
                które opisałem i których nie opisałem ,a które mają wpływ ,że Polak w
                samochodzie jest potencjalnym zabójcą .
                Czy Polacy za kierownicą z w Londynie są tacy jak Bydgoszczy ? A Ty ?



                • Gość: bator1 Re: Jasne, że się nie wytłumaczysz IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 16.01.02, 13:36
                  I wlasnie dlatego jestem przeciwko kulturze a'la Ochman. Przepuścic pieszych to
                  dobre, ale na zachodzie. Ja tego nie robie: przeciez w ten sposob zapraszam ich
                  na pewna smierc pod kolami palanta, ktory wyprzedzi mnie, czekajacego przed
                  przejsciem. Naiwny pieszy nie bedzie mial szans na przezycie. Jesli ktos
                  probowal takich praktyk (przepuszczania pieszych po przejsciu) to wie jak
                  rzadko, reszta za mna poczeka az rusze...
                  • #kasia Re: Jasne, że się nie wytłumaczysz 16.01.02, 13:40
                    ha!

                    racja..
                  • Gość: ochman Re: Jasne, że się nie wytłumaczysz IP: 194.203.162.* 16.01.02, 14:11
                    to troche tak jak powiedzenie: "kradne, bo inni tez kradna"
                    • Gość: #kasia Re: Jasne, że się nie wytłumaczysz IP: 194.204.138.* 16.01.02, 14:16
                      hmmm... to tez racja... ha ha

                      ale to wszytsko tak wyglada jak z motyka na slonce...

                      zatrzymywac sie zle no bo ktos mi za przeproszeniem albo w tylek wjedzie albo
                      przechodnia potraci...
                      nie zatrzymac sie chamstwo!

                      ja sie zatrzymuje ale przy przejsciach i jezeli widze, ze ktos od dluzszej
                      chwili nie moze przejsc a samochodow za mna tez troche (pod warunkiem
                      bezpiecznej odleglosci i zachowanej odpowiedniej predkosci) a jezeli widze, ze
                      za mna nic nie jedzie to sie nie zatrzymuje.. niech szanowny pieszy poczeka
                      minutke i wtedy bezpieczniej mu bedzie...

                      zdarazja sie tez akty milosierdzia... ale nie powiem, ze nie klne... jak juz
                      widze na srodku jezdni kogos to sie zatrzymuje no bo go nie potrace... tyle
                      czlowieka jeszcze we mnie zostalo...



                      • Gość: ochman Re: Jasne, że się nie wytłumaczysz IP: 194.203.162.* 16.01.02, 14:20
                        Gość portalu: #kasia napisał(a):

                        > zatrzymywac sie zle no bo ktos mi za przeproszeniem
                        > albo w tylek wjedzie albo przechodnia potraci...

                        to pierwsze zdarzylo mi sie osobiscie, to drugie na
                        szczescie nie (ale rzeczywiscie nie brak
                        wyprzedzajacych/wymijajacych na przejsciach)

                        > nie zatrzymac sie chamstwo!

                        no wlasnie... :-)))
                        • krotoss Re: Jasne, że się nie wytłumaczysz 16.01.02, 16:16
                          no to i ja sie dorzuce:

                          przejscia podziemne-a fe co za bzdura trzeba zejsc po schodkach i jeszcze w
                          tunelu mozna w ryj dostac [lub dac zalezy kto co robi w zyciu ;-)] (tam tez
                          powinny byc patrole nie). Wole przejsc sie po pasach jak np. na rondzie
                          bernardynskim i kierowca jadacy od ronda jagierllonow pod gorke na kujawskie
                          akurat przepuszcza mnie na pasach, a sam korkuje pol ronda wystajac
                          bagaznikiem na rondzie. Dobrze jak odjezdzajac ma jeszcze ten bagaznik, bo
                          akurat pan w tir ruszajacy zauwazyl ze bedzie przepuszczany pieszy. Przejscia
                          podziemne-fe.

                          kultura na drodze-tak tylko czemu tej kultury nie maja tez piesi? Tak jak
                          pisze #kasia pelno oszolomow nie patrzacych czy jedziesz 80 czy 20 leza pod
                          kola, no bo przeciez maja prawo... a zycie phi prawo rulejos! Najlepsi sa
                          modele patrzacy tylko na prawy pas i wychodzi taki gosc, cieszac sie ze ma
                          wolne lub zdazy przed autem a tu z lewego star jedzie rozpedzony. No ale
                          przeciez byl jzu na przejsciu. A gdzie zasada bezpiecznego wkrraczania na
                          pasy???

                          co do red-light. To oczywiste ze jak jest pusto powinno sie moc przejsc-na
                          swoja odpowiedzialnosc of corbs i z zachowaniem szczegolnej!!! ostroznosci,
                          ale jak piesi wywalcza takie prawo, ja kce moc przejezdzac przez pasy dla
                          pieszych jak sa puste przy czerwonym, a nie stac jak debil np na fordonskiej
                          przy "niewidomych" bo jakis gowniarz na chodniku lubuje sie we wciskaniu
                          takich fajnych guzikow na slupach...

                          KroTosS

                          Ps.co do idiotycznych patroli patrzach czy moj pies "szcza w dozwolonym
                          miejscu" i czy po zaparkowaniu od znaku dzieli mnie przepisowa odleglosc to
                          jak bede mial okazje (bedac sam-bez auta i psa, choc nie cholera pies mnie juz
                          dogania wiec moze byz z nim ^_^) sprawdze ich kondycje po szkole dla chorazych-
                          czy gdzie tam uczeszczaja najpierw krawezniki, i zobaczymy czy tak zdrowo
                          jest "polowac na leszcza" czy lepiej jednak od czasu do czasu pogonic za
                          prawdziwym przestepca.
                        • Gość: bator1 Re: Jasne, że się nie wytłumaczysz IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 17.01.02, 15:07
                          Jasne Ochman, ze chamów tez nie potrzeba. Nie zabawiam się sciganiem staruszek
                          po pasach, ale mimo wszystko wole miec wyżuty sumienia z powodu chamstwa, niż z
                          powodu podpuszczenia pod cudze koła nieświadomego pieszego. To nie tak, że
                          kradne bo inni kradną. To wybór mniejszego zła. Na 10 przypadków średnio tylko
                          w dwóch inni wraz ze mną stanęli przed przejściem. I jak tu walczyć z własnym
                          chamstwem?
    • Gość: fin Re: Policjant + strażnik wiejski IP: *.atr.bydgoszcz.pl 16.01.02, 16:51
      A co Ci się tak bardzo w tych przejsciach podziemnych nie podoba sz?
      Rondo XXX lecia (tą nazwą będę się posługiwać) to jak słusznie pisze atomski miejsce tak
      ruchliwe, że bez niego byłoby dużo gorzej, niż jest obecnie. Spójrz na Rondo Grunwaldzkie.
      Dużo więcej miejsca, ruch zbliżony, a przejechać dużo trudniej (nie ma przejscia podziemnego
      niestety). Przejscia podziemne to znakomite rozwiązanie, i szkoda, że jest ich tak malo w
      Bydgoszczy (koszty oczywiscie).

      Do tych wszystkich mądrali, od "przebiegania przez ulicę na własną odpowiedzialnosć"
      Uważacie, że jest to niebezpieczne tylko dla tych przebiegających?? Wolne żarty. W
      spowodowanym przez siebie wypadku mogą ucierpieć nie tylko oni, ale również osoby postronne.
      I co wtedy??


      > KUR... na BOCIANOWO ZAPIER... tam po bramach stoją BRAMINI
      > KOBIETOM torebke wyciągnąć radio skroić - Pomorska 60!
      > IŚĆ TAM ZARAZ DO CIEŻKIEJ CHOLERY!
      > BEZPIECZEŃSTWO POPRAWIAĆ

      A w tym punkcie kolego sz, to w pełni się z Tobą zgadzam.
      Pozdr
    • Gość: cyfrobur Re: Policjant + strażnik wiejski IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 17.01.02, 03:08
      Szu, a Ty mnie powiedz, co Cie bardziej irytuje -
      mysliwy straszak leniwy wiejski na rogu, czajacy sie na staruszki, miast
      wzmacniajacy bezpieczenstwo czy przejscie podziemne?
      Tu piszom ludzie o kulturze na drodze, przecie takie przechodzenie na szage
      przez jezdnie to tesz brak wychowania, co nie?
      Jak sie autem w takom przelatujacom babe lub chlopa wklamocisz, to problem
      straszny, noge moze urwac, krengoslup popsuc. I dramat dla rodziny. Mosze Ty
      masz rozwiazanie inne problemu? Czytalem tu pomysl, zeby auta dolem puszczac, a
      ludzi gorom. Kiedys ktos o metrze pisal.
      W przejsciu podziemnym zrobic mozna kryty basen!
      W obcych krajach ruch z centrum w ogole wyrugowany. A w Bydgoszczy to sie
      pewnie nie da, bo waskie toto i chude - gdzie te auta puszczac?


      • Gość: atomski Re: Policjant + strażnik wiejski IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 17.01.02, 11:29
        Rocja :))
        To może jeszcze o łatwości bycia kulturalnym za granicą .
        Czy zauważyliście przerażone oczy czeskich kierowców ? Przyjrzyjcie się im .
        A ja wiem skąd to -na moim przykładzie . Wybrałem się dwa lata temu z głupia
        frant po piwko do Ostravy (miasta nieco większego od Bydgoszczy). Miałem
        chwilkę czasu to zabrałem moją przyszła małżonkę ,aparat fotograficzny i hajda .
        Przez te kilkaset kilometrów polskich dróg do granicy w Cieszynie miałem chyba
        z z 3000 nerwowych przypadków wyprzedzania na trzeciego i czwartego (Polacy są
        mistrzami w tej dziedzinie . Potrafiliby to zrobić na polnej dróżce do Henryka
        na pole :) Jak się moja baba nieco oswoiła ,to sam tak zacząłem robić ,bo
        3/4 "trupów" zalegających na naszych drogach karajowych to małe fiaciki z
        kapelusznikami na pokładzie albo ruskie TIR-y osiągające zawrotne prędkości
        rzędu 60-70 km/h . Mając do pokonania jakieś 700 km trudno zgodzić się na to ?
        A gdzie są gliny ? Przecież utrudnianie ruchu to takie samo przestępstwo jak
        jazda za szybka ? Ale to już za trudne dla polcji ?????
        To własnie przez nich tyle nerwowych sytuacji na drogach. Najprościej zaczaić
        się w krzakach za znakiem 40 km/h i łapać .Tfuuuu !!!!
        Czyli sytuacja taka : Droga wąska ,dziurawa ,często bez poboczy i niesamowita
        różnorodność pojazdów ,od traktorów ze świniami w przyczepce na targ ,po
        Mercedesy S-klasse ,co jak jadą mniej niż 120 to im się silnik marnuje.
        Wypadki . Mnóstwo wypadków .
        Przekraczamy granicę i wyjeżdzamy na Ostavę . Jedziemy pustą drogą ,po dwa
        równiusieńkie pasy w jedną stronę + pobocze.A to nie autostrada . Barierki
        zabezpieczające . Można jechać 90/h . Jak to ? W pierwszym odruchu myślę
        sobie . Tyle czasu straciłem ,a tu puste drogi i tylko tyle ???
        Ochłodził moje zapędy pierwszy patrol czeskich misiów . Stali tak ,że widać
        było ich z daleka . Ze dwa kilometry dalej drugi patrol,potem trzeci...
        Więc jechałem 100 km/h (na liczniku zawsze pokazuje nieco więcej ,więc realnie
        mogłem mieć z 95 ,a za takie przekroczenie nie zatrzymują) .
        Zrobiło się tak jakoś błogo . Cały stres drogi po Polsce uszedł .Zaczął się
        wręcz przeradzać w senność :))))
        Od czasu do czasu mijamy jakąs starą Skodę 105 ,czasem coś nowszego .
        Przejżdzamy przez miasteczka . Swiatła działają ,oznakowanie małe ,ale nie
        pozostawia wątpliwości ( w przeciwieństwie do Polski- kto nie zabładził na
        polskiej drodze ? -ręka do góry). I tak zostałem najkulturalniejszym polskim
        kierowcą :)) Przepuszczałem ,przychylne gesty itp ...
        ... po przekroczeniu w drodze powrotnej granicy ,przez pierwsze 150 km robiłem
        takie same oczy jak nasi południowi bracia zanim się oswoiłem :))

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka