Dodaj do ulubionych

Akademia Medyczna postawi gmach wydziału farmac...

IP: 216.40.249.* 30.10.03, 22:19
No, rektor Akademii Medycznej w likwidacji, prof. Śliwka
inwestuje w budynek dla UMK. W budynek farmacji, która według
Kopcewicza ma zostać przeniesiona do Torunia. Bardzo to wszystko
się trzyma kupy, oj bardzo. Logiczne, umotywowane i rozsądne. Jak
fuzja z UMK.
Obserwuj wątek
    • Gość: adam Re: Akademia Medyczna postawi gmach wydziału farm IP: 212.122.215.* 30.10.03, 23:43
      Inwestują w Akademię, ktra powinna zostać zamknięta dla dobra
      wszystkich tylko nie wykładowców. Po co dodatkowi anlitycy
      medyczni- kto ich zatrudni....... to niko nie interesuje
      • Gość: miki Re: Akademia Medyczna postawi gmach wydziału farm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.03, 09:14
        poziom tych wypowiedzi to zenada - Kto o zdrowym rozumku bedzie
        przenosil farmacje do torunia, kiedy w bydgoszczy bedzie miala
        ona takie zaplecze.Uniwersytet jest jak firma - nikt dla samej
        ideii nie bedzie wyrzucal pieniedzy w bloto.
        powiem wiecej, bydgoszcz powinna sama wspierac umk, umacniajac
        pozycje collegium medicum w bydgoszczy - jezeli bedzie mialo
        ono dobre warunki dzialania to nikt nie bedzie wydawal drugi
        raz pieniedzy na to samo.
        • Gość: posel zwany zerem Re: Akademia Medyczna postawi gmach wydziału farm IP: 216.127.82.* 31.10.03, 10:21
          Gość portalu: miki napisał(a):

          > poziom tych wypowiedzi to zenada - Kto o zdrowym rozumku bedzie

          Nie poziom wypowiedzi tylko faktów.

          > przenosil farmacje do torunia, kiedy w bydgoszczy bedzie miala

          Nikt z tego forum, tylko rektor UMK Kopcewicz, który już
          powiedział to publicznie.

          > ona takie zaplecze.Uniwersytet jest jak firma - nikt dla samej
          > ideii nie bedzie wyrzucal pieniedzy w bloto.
          > powiem wiecej, bydgoszcz powinna sama wspierac umk, umacniajac
          > pozycje collegium medicum w bydgoszczy - jezeli bedzie mialo
          > ono dobre warunki dzialania to nikt nie bedzie wydawal drugi
          > raz pieniedzy na to samo.

          Czy ty znasz jakość zarządzania "prestiżowym uniwersytetem" z
          Torunia i wiesz, jak racjonalne decyzje są tam podejmowane?
          • Gość: miki Re: Akademia Medyczna postawi gmach wydziału farm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.03, 14:11
            co mam Ci powiedziec, znam - i to od wewnatrz. Powiedzenie, pozyjemy - zobaczymy
            bedzie chyba odpowiednie.
    • Gość: fin Re: Akademia Medyczna postawi gmach wydziału farm IP: *.atr.bydgoszcz.pl 31.10.03, 14:25
      Budowa gmachu dla Wydziału Farmacji to bardzo dobra decyzja.
      Swiadczyć może o tym, że AMed zamierza jednak zachować cząstkę autonomii.
      Rektor Kopcewicz już się wypowiadał o przeniesieniu czesci (ciekawe jakiej,
      pewnie 95%) farmacji Z Bydgoszczy do Torunia. Obecnie w regionie farmnacja jest
      tylko w Bydgoszczy, wniosek UMK o jej otwarcie został odrzucony ale chętnie
      przejęli by gotowy wydział. Jesli AMed nie będzie się bronić, wkrótce nic z
      niej nie zostanie.
      Skoro już się sprzedaliscie, panie i panowie z AMed, to się chociaż starajcie
      żeby was nie zjedli zupełnie.
      I bardzo dobrze, że teraz podjęliscie taką decyzję. Za kilka miesięcy, po
      wchłonięciu przez UMK możecie nie dostać na nowe inwestycje zgody od władz
      Uniwersytetu.


      Gość portalu: miki napisał(a):

      > Uniwersytet jest jak firma - nikt dla samej
      > ideii nie bedzie wyrzucal pieniedzy w bloto.

      Nic bardziej błędnego. W szkołach wyższych (jak w całej budżetówce) rządzą
      zupełnie inne prawa niż w prywatnych firmach.



      Pozdr
    • radca Re: Akademia Medyczna postawi gmach wydziału farm 31.10.03, 22:04
      Gość portalu: XYZ napisał(a):

      > No, rektor Akademii Medycznej w likwidacji, prof. Śliwka
      > inwestuje w budynek dla UMK. W budynek farmacji, która według
      > Kopcewicza ma zostać przeniesiona do Torunia. Bardzo to
      wszystko
      > się trzyma kupy, oj bardzo. Logiczne, umotywowane i rozsądne.
      Jak
      > fuzja z UMK.

      - ja sie rowniez zdziwilem,cos tutaj zaczynaja krecic

      radca
      • Gość: zonc Re: Akademia Medyczna postawi gmach wydziału farm IP: *.awacom.pl 31.10.03, 23:56
        A ja się ciesze, problemów szukacie bo wam Toruń jak zwykle
        nieodpowiada... kosz budowy, szukania personelu i robienia
        zaplecza w UMKa bylby conajmniej olbrzymi, a tak 2 jest
        zadowolonych mniejszym kosztem...

        amen
        • Gość: miki Re: Akademia Medyczna postawi gmach wydziału farm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.03, 09:27
          W szkołach wyższych (jak w całej budżetówce) rządzą
          zupełnie inne prawa niż w prywatnych firmach.


          to zdaje sie napiasal fin. Wypada sie zgodzic z tym zdaniem ale z malym
          zastrzezeniem. Obecnie rzeczywiscie szkoly wyzsze rzadza sie odmiennymi prawami
          ale jest to relikt przeszlosci. Otwarcie rynku dla prywatnych wyzszych uczelni
          oraz akcecja do UE stawia przed uczelniami nowe wyzwania. Wyysze uczelnie
          upodabniaja sie niestety do prywatnych przedsiebiorstw i ten proces bedzie trwal
          nadal.
          Tak wlasciwie sobie dyskutujemy o tym uniwersytecie a nikt nie spytal studentow
          AM, czego oni by chcieli. Wiekszosc mi znanych studentow szostego roku podnosi
          jedynie zastrzezenia, co do daty polaczenia - chcieliby, zeby nastapiloby ono
          szybciej - tak, by mogli otrzymac dyplom uniwersytecki. Uczelnia jest przede
          wszystkim dla nich a nie dla elit politycznych/uniwersyteckich.

          Co do decyzji o budowie faramacj - nic tu nie smierdzi bo zostala ona podjeta
          wczesniej - artykul ujrzal swiatlo dzienne wczoraj ale to nie ma wiekszego znaczenia
          • Gość: Yaraz Re: Akademia Medyczna postawi gmach wydziału farm IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 01.11.03, 19:10
            Niech Akademia buduję ten budynek,a jak już będzie gotowy to nie
            pozwolimy przenieść farmacji do Torunia.
            • Gość: Jonasz Re: Akademia Medyczna postawi gmach wydziału farm IP: *.com 02.11.03, 00:23
              Gość portalu: Yaraz napisał(a):

              > Niech Akademia buduję ten budynek,a jak już będzie gotowy to nie
              > pozwolimy przenieść farmacji do Torunia.

              Ciekawe jak? Przekupisz większość senatu UMK (toruńczyków), żeby
              tego nie robili?
              Do wcześniejszych autorów tego wątku:
              Opowiadanie, że uczelnie upodabniają się do prywatnych firm
              świadczy przynajmniej o nieznajomości zagadnienia. W dobrych
              zachodnich firmach stawia się na innowacyjność i aktywność
              pracowników do najniższego, wykonawczego szczebla włacznie. W
              polskich uczelniach rządzi "rada starszych", w ogóle nie licząc
              się ze zdaniem szeregowych pracowników. Wystarczy popatrzeć na to
              co stało się na AM. Styl zarządzania administracyjno-nakazowy to
              raczej wczesny Gierek (wicie-rozumicie), a nie prywatna,
              nowoczesna firma. A taki styl dominuje.
              Do Fina: taktyka stawiania UMK przed faktem dokonanym
              postawienia gmachu ładnie wygląda, ale traci rację bytu, jeśli
              UMK dostanie kawałek nieruchomości w Toruniu i zechce umiescić w
              nim farmację. Fakt, że AM zainwestowała w Bydgoszczy przestanie
              być JEDYNYM argumentem za pozostawieniem farmacji przy CM.
              Decyzja będzie polityczna, a nie podyktowana racjonalnymi względami.
              • Gość: Tomek Re: Akademia Medyczna postawi gmach wydziału farm IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 02.11.03, 10:41
                Drodzy Torunianie!
                Nie macie się czego obawiać - farmacja i stomatologia na pewno trafią do
                Torunia.
                Rewelacje o farmacji w Bydgoszczy to ściemnianie (chodzi o to by "fuzję"
                możliwie bezboleśnie przepchnąć przez parlament).
              • Gość: miki Re: Akademia Medyczna postawi gmach wydziału farm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.03, 10:43
                tu sie mylisz, UMK nie jest zwyczajnie w stanie zaproponowac farmacji
                odpowiednich warunkow. Wiem, bo znam ten projekt. Wlasnie postawienie farmacji
                w Bydgoszczy ma wydzwiek polityczny. Po drugie mylisz zarzadzanie uczelnia
                (ktore rzeczywiscie jest archaiczne) od nowoczesnego i konkurencyjnego rynku
                edukacyjnego - to wymusza przeksztalcanie sie uczelni (oraz zmiane stylu
                zarzadzania). Po trzecie to co mowisz o nastrojach panujacych w UMK nijak ma
                sie do moich doswiadczen, z tym zwiazanych. W toruniu panuje przekonanie, ze
                to polaczenie wplynie korzystnie dla regionu i obu uczelni ( a nie dla Torunia
                i UMK). Musze powiedziec, ze bylem takim podejsciem pozytywnie zaskoczony (i
                to bardzo)
                • Gość: Tomek Re: Akademia Medyczna postawi gmach wydziału farm IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 02.11.03, 10:52
                  Farmacja, póki co, w Bydgoszczy jeszcze jest.
                  Chodzi o to, że ma zostać zabrana do Torunia.
                  Czyżby ze względu na dobro regionu ?
                  • Gość: miki Re: Akademia Medyczna postawi gmach wydziału farm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.03, 12:35
                    chodzi o to, zeby farmacji w Bydgoszczy stworzyc takie warunki, zeby pomysly o
                    jej przeniesieniu do Torunia byly traktowane jako dobry zart. W pewnych
                    przypadkach wola polityczna okazuje sie niewystarczajaca
                • Gość: Jaro Re: Akademia Medyczna postawi gmach wydziału farm IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 02.11.03, 20:32
                  Gość portalu: miki napisał(a):

                  > W toruniu panuje przekonanie, ze
                  > to polaczenie wplynie korzystnie dla regionu i obu uczelni ( a nie dla
                  > Torunia i UMK).

                  Jakos jest to w sprzecznosci z tym, co mówi Kopcewicz. Chyba że wy w Toruniu
                  uważacie, że to co dobre dla Torunia musi być dobre dla regionu.
                  Masz na za głupich?
                  • Gość: miki Re: Akademia Medyczna postawi gmach wydziału farm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.03, 22:04
                    jestem z Bydgoszczy
                • Gość: Jonasz Re: Akademia Medyczna postawi gmach wydziału farm IP: *.com 02.11.03, 23:30
                  Gość portalu: miki napisał(a):

                  > tu sie mylisz, UMK nie jest zwyczajnie w stanie zaproponowac farmacji
                  > odpowiednich warunkow. Wiem, bo znam ten projekt. Wlasnie postawienie farmacji

                  To, że nie jest w stanie, to wiadomo przynajmniej niektórym zorientowanym. To
                  wcale jednak nie wyklucza, że takich zakus nie ma, o czym świadczą niektóre
                  publiczne wypowiedzi rektora Kopcewicza. Realia ekonomiczne to jedno, a wybujałe
                  ambicje to drugie.


                  > w Bydgoszczy ma wydzwiek polityczny. Po drugie mylisz zarzadzanie uczelnia

                  Oczywiście. Na pewno gmach jest próbą zatrzymania farmacji w Bydzi. Czy udaną -
                  to się okaże, bo sam fakt posiadania nieruchomości niczego nie przesądza.
                  Budynek to budynek, może być w nim farmacja, może być każdy inny kierunek lub
                  biuro rekrutacji UMK.

                  > (ktore rzeczywiscie jest archaiczne) od nowoczesnego i konkurencyjnego rynku
                  > edukacyjnego - to wymusza przeksztalcanie sie uczelni (oraz zmiane stylu
                  > zarzadzania). Po trzecie to co mowisz o nastrojach panujacych w UMK nijak ma

                  Przepraszam za stwierdzenie, ale zdanie od "po drugie" to dla mnie bełkot. O co
                  właściwie ci chodzi?
                  Nowoczesny i konkurencyjny rynek? Te raczkujące szkoły prywatne i mniejsze
                  uczelnie w konkurencji z wspieranymi projektem ustawy molochami nazywasz rynkiem?
                  Jakie przekształcanie się uczelni i zmianę stylu zarządzania? To, że w
                  uczelniach państwowych obiecuje się studentom zaocznym, że zapłacą za semestr
                  pewną kwotę, a potem każdorazowo ją się podnosi? To jest mówiąc ładnie żerowanie
                  na ludziach przy użyciu efektu kosztów utopionych, a mówiąc dosadnie zwykłe
                  złodziejstwo. To jest ta zmiana stylu zarządzania?

                  > sie do moich doswiadczen, z tym zwiazanych. W toruniu panuje przekonanie, ze
                  > to polaczenie wplynie korzystnie dla regionu i obu uczelni ( a nie dla Torunia
                  > i UMK). Musze powiedziec, ze bylem takim podejsciem pozytywnie zaskoczony (i
                  > to bardzo)

                  Nie wątpię, że takie są nastroje i nie jestem tym zaskoczony. W końcu udało się
                  im rozbudować uniwersytet do wieloprofilowego przychodząc na gotowe i zarazem
                  eliminując konkurencję. Każdy głupi by się cieszył.
                  • michutor bydgoski lament i zazdrosc, czyli torun znow w grz 03.11.03, 08:12
                    zazdrosc
                    pomimo jonaszowskich nieustatnych atakow na umk coraz bardziej przekonuje sie
                    ze ten czlowiek bardzo zazdrosci toruniowi umk, bo jakze by miasto 2 razy
                    mniejsze mialo uniwerek a jego metropolia ...

                    lament
                    nie widzialem jeszcze tak rozplakanych braci z bydgoszczy; co naprawde sie
                    dzieje, co robia cywilizowanemu, europejskiemu miastu jakies oszolomy z
                    torunia? co!? okazuje sie ze nic; lacza sie dwie uczelnie, bo ... wiekszy moze
                    wiecej; to nie jest zaden cios w akademickosc bydgoska, to nie jest
                    torpedowanie planow powtsania uniwerku, bo nie ma takich planow, nie ma zgody
                    na uniwerek w bydzi (powtsaly ze wszystkich uczelni); zreszta - nie wiem czy to
                    wkoncu trafi do bydgoszczan - amedyczna bardziej wspolpracuje z umk niz ze
                    wszystkimi uczelniamibydgoskimi razem wzietymi; oczywiscie od razu nier jest to
                    powod aby laczyc obie uczelnie, ale ... skoro mozna to czemu nie, skoro obie
                    uczelnie tego chca;

                    inaczej natomiast bydgoszczanie widza inne przyklady " wiekszy moze wiecej", a
                    mianowicie chodzi mi o ich miasto bydgoszcz; nawet nie chcieli slyszec o tym
                    aby stolica wojwodzctwa byla w toruniu, aby siedziba ipn czy nsa byla w
                    toruniu, dlaczego? bo bydgoszcz jest wikesza i DLA DOBRA REGIONU; teraz umk
                    jest wieksze i DLA DOBRA REGIONU laczy sie z amedyczna; oczywiscie zycie pokaze
                    co kto rozumial dobro regionu... dla torunia cala ta sprawa z wojewodztwem
                    wyjdzie na dobre, bo od momentu wejscia do unii, urzad wojewodzki bedzie pelni
                    role reprezentacyjna, natomiast cala kase bedzie przechodzila przez torun:-)

                    apel
                    Panie i Panowie
                    rozpoczyna sie znow gra o wladze w regionie, torun powraca do gry!:-) mam
                    nadzieje ze podczas rywalizacji, pozostanie caly czas szacunek miedzy wsztkimi
                    jej graczami, szczegolnie miedzy forumowiczami

                    pzdr
                    • Gość: miki Re: bydgoski lament i zazdrosc, czyli torun znow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.03, 09:32
                      co do sformulowan w stylu torun wraca do gry to bylbym ostrozny.
                      co do konkurencji na rynku wyzszych uczelni chodzi oczywiscie o konkurencje z
                      silnymi osrodkami europejskimi - o pozyskiwanie grantow, publikacje prac
                      naukowych. Patrzenie z perspektywy regionu czy nawet calego kraju jest zludne.
                      Jak bardzo? okaze sie w maju
                    • Gość: Jonasz tania toruńska propaganda czyli michutor IP: *.com 04.11.03, 10:30

                      W zasadzie powinienem zignorować kolejny głupkowaty post
                      wszechwiedzącego micha, ale zostałem wywołany imiennie.

                      michutor napisał:

                      > zazdrosc
                      > pomimo jonaszowskich nieustatnych atakow na umk coraz bardziej
                      przekonuje sie
                      > ze ten czlowiek bardzo zazdrosci toruniowi umk, bo jakze by
                      miasto 2 razy
                      > mniejsze mialo uniwerek a jego metropolia ...

                      o pierwsze - bez wycieczek osobistych. Jeśli tak, to może powiedz
                      czemu walczysz o UMK jak Rejtan? Czyżbyś czuł się przytłoczony,
                      faktem, że ugrzęzłeś na źle zarządzanym, nie stwarzającym szans
                      młodym naukowcom, prowincjonalnym, przereklamowanym uniwersytecie?
                      Po drugie - od kiedy to fizycy znają się na psychologii? A
                      przepraszam - od zawsze. Przecież wiedzą, jak wyglądają
                      cząsteczki w mózgu ;->


                      > lament
                      > nie widzialem jeszcze tak rozplakanych braci z bydgoszczy; co
                      naprawde sie
                      > dzieje, co robia cywilizowanemu, europejskiemu miastu jakies
                      oszolomy z
                      > torunia? co!? okazuje sie ze nic; lacza sie dwie uczelnie, bo


                      Kolejny rozpaczliwy chwyt poniżej pasa - nazywać krytykę
                      lamentem. Nikt tu nie rozpacza, a komentować ma prawo każdy,
                      według własnego uznania, nawet michutor, któremu się zdaje, że
                      wszystko wie najlepiej. No ale najlepiej, żeby o problemach nie
                      mówić, żeby metodą toruńską zamieść je pod dywan - a nuż się uda
                      i nikt ich nie odkryje? A o toruńskim uniwersytecie z bożej
                      łaski powinni mieć prawo się wypowiadać tylko rektor Kopcewicz,
                      "Głos uczelni" i michutor...



                      > powod aby laczyc obie uczelnie, ale ... skoro mozna to czemu
                      nie, skoro obie
                      > uczelnie tego chca;

                      Jasne. Małżeństwo też się zawiera wtedy, kiedy "można bo czemu
                      nie". Argument jak się patrzy.

                      > inaczej natomiast bydgoszczanie widza inne przyklady " wiekszy
                      moze wiecej", a

                      Większy może więcej zawalić albo zrobić większy bałagan.

                      > mianowicie chodzi mi o ich miasto bydgoszcz; nawet nie chcieli
                      slyszec o tym
                      > aby stolica wojwodzctwa byla w toruniu, aby siedziba ipn czy

                      Żeby dwa razy więcej petentów jeździło z Bydgoszczy do Torunia do
                      urzędów niż w przeciwnym kierunku? Ładna logika. Ciekawe jak
                      bardzo zwiększyłoby to ilość wypadków na trasie B-T i ilość
                      samochodów (korki, miejsca parkingowe) w waszym ciasno
                      zabudowanym mieście? Tego chcieliście?


                      nsa byla w
                      > toruniu, dlaczego? bo bydgoszcz jest wikesza i DLA DOBRA
                      REGIONU; teraz umk

                      Nie dla DOBRA REGIONU tylko z czysto racjonalnych powodów - jak
                      napisałem wyżej.

                      > jest wieksze i DLA DOBRA REGIONU laczy sie z amedyczna;


                      Może wreszcie wyjasnisz co będzie miał region z samego faktu
                      likwidacji AM? Bo szermujesz tym hasłęm na lewo i prawo.


                      > oczywiscie zycie pokaze
                      > co kto rozumial dobro regionu... dla torunia cala ta sprawa z
                      wojewodztwem
                      > wyjdzie na dobre, bo od momentu wejscia do unii, urzad
                      wojewodzki bedzie pelni
                      > role reprezentacyjna, natomiast cala kase bedzie przechodzila
                      przez torun:-)

                      Zapomniałeś chyba, że w sejmiku samorządowym są reprezentanci nie
                      tylko Torunia.

                      > apel
                      > Panie i Panowie
                      > rozpoczyna sie znow gra o wladze w regionie, torun powraca do
                      gry!:-) mam
                      > nadzieje ze podczas rywalizacji, pozostanie caly czas szacunek
                      miedzy wsztkimi
                      > jej graczami, szczegolnie miedzy forumowiczami

                      W czym zdaje się dałeś dobry przykład na początku tego postu.
                      • michutor odp 04.11.03, 13:59
                        gdzie Ty znowu widziales obrone umk w moim poscie?
                        a juz tekst o psychologii ... czy ja jako fizyk, bedacy czlowiekiem nie moge
                        wypowiadac sie o stanach ludzkich uczuc? sorrki ale bardzo sie osmieszyles tym
                        stwierdzeniem...

                        o lamencie, czyli krytyce

                        zanosi sie na to ze Ty Jonaszu, moze Fin i paru innych ludzi krytykuja ten
                        pomysl; srodowskia naukowe ak. medycznej i umk jakos nie rozpartuja tego w
                        waszych kategoriach podejscia.

                        urzedy
                        czemu dwa razy wiecej? torun polozy jest w srodku wojewodztwa, bydgoszcz to nie
                        cale wojewodztwo kuj.-pomorskie

                        nsa
                        argument wyzej, do tego wydzial prawa umk;

                        korzysci dla regionu
                        byc moze to jest naiwne; ale wzmocnia sie kierunki biomedyczne (tak jak w
                        gdansku biotechnologia) oraz sluzba zdrowia w toruniu;
                        z nadzieja na odmianne
                        • Gość: fin Re: odp IP: *.atr.bydgoszcz.pl 04.11.03, 14:34
                          michutor napisał:

                          > zanosi sie na to ze Ty Jonaszu, moze Fin i paru innych ludzi krytykuja ten
                          > pomysl; srodowskia naukowe ak. medycznej i umk jakos nie rozpartuja tego w
                          > waszych kategoriach podejscia.

                          Na tym forum prawie wszyscy bydgoszcznie są ZDECYDOWANIE przeciw, a w realu nie
                          znam nikogo, kto by ten pomysł popierał. Także moi znajomi z AMed (a mam ich
                          kilku) są przeciw. No ale tam profesorowie zupełnie z młodszymi pracownikami
                          się nie liczą (i nie muszą, tak mają skonstruowany statut uczelni).

                          Głupota tego pomyslu polega na tym, że jest to przystosowanie do nowej ustawy,
                          która nie wiadomo czy wogóle będzie a już kompletnie nie wiadomo w jakiej
                          postaci. Jesli w ciągu kilku następnych miesięcy nie zostanie ona zatwierdzona,
                          to nic z niej nie będzie, bo srodowiska prawicowe, ktore wygrają najbliższe
                          wybory mają zupełnie inne koncepcje.

                          Kadra AMed jest straszona przez otoczenie pani rektor różnymi dziwnymi
                          rzeczami, których prawdopodobieństwo zajscia jest moim zdaniem prawie równe
                          zeru. Cos jak ta nagonka sprzed kilku lat (wspierana przez Regionalną) że w
                          Polsce mają być zlikwidowane 4 AMed. No i co? Minęło kilka lat i nikogo nie
                          zlikwidowali.

                          A nikomu innemu, z wyjątkiem naszej AMed. pomysly samolikwidacji nie przychodzą
                          do głowy. Niechęć przed łączeniem z Uniwersytetami jest tak duża, że gdy
                          likwidowano WAM w Łodzi, woleli powolać zupełnie nową uczelnię niż przyłączać
                          się do Uniwersytetu Łódzkiego. Po doświadczeniach UJ nikt tego nie chce robić.
                          Tylko u nas kilka osób przeforsowalo swoją koncepcję.
                          Z wielką szkodą dla uczelni i dla miasta.
                          pozdr
                          • michutor Re: odp 04.11.03, 16:31
                            bydgoszczanie
                            nie wszyscy bydgoszczanie sa przeciwni, bo ja nie ;) swoja droga to zle
                            swiadczyni o akademii ze nie bierze pod uwage spostrzezen swoich pracownikow,
                            cos dla Jonasza;

                            Finie dla Ciebie to jest moze glupota, ale nie dla umk i amedycznej;
                            interesujacym jest fakt, ze polaczenie to nastapi glownie na wniosek akademii,
                            a szczegolnie jej profesorow KTORZY JA TWORZYLI; smiesznym dla mnie jest twoj
                            argument o "zastraszaniu" profesorow amedycznej, nie rozumiem go...
                            to kim sa ci profesorowie (glosujacy na senacie)?

                            co do samego polaczenia
                            nie uwazam tego za koniecznosc, ciekawym dla mnie jest rowniez ze kilka lat
                            temu zostal odrzucony projetk wspolnej farmacji, a tu nagle... dziwne rzeczy
                            sie dzieja; najbardziej racjonalnym wyjsciem byloby powolanie wspolnego
                            wydzialu biotechnologii i farmacji; i ewentualniej jakby ten popmysl wypalil
                            polaczenie obu uczelni.. ale o co chodzi to juz chyba nikt tego nie wiem

                            zreszta polaczenie ame z umk uwarunkowane jest rowniez dosc (jak na realia kuj-
                            pom) silna wspolpraca oraz faktem ze na akademii zatrunionych jest wielu ludzi
                            z torhnia lub po umk (tez mam paru kolegow)
                            pzdr
                            • Gość: Jonasz Re: odp IP: 66.98.130.* 06.11.03, 12:02
                              michutor napisał:

                              > bydgoszczanie
                              > nie wszyscy bydgoszczanie sa przeciwni, bo ja nie ;) swoja droga to zle
                              > swiadczyni o akademii ze nie bierze pod uwage spostrzezen swoich pracownikow,
                              > cos dla Jonasza;

                              To samo dotyczny niestety też UMK.


                              > Finie dla Ciebie to jest moze glupota, ale nie dla umk i amedycznej;
                              > interesujacym jest fakt, ze polaczenie to nastapi glownie na wniosek akademii,
                              > a szczegolnie jej profesorow KTORZY JA TWORZYLI; smiesznym dla mnie jest twoj
                              > argument o "zastraszaniu" profesorow amedycznej, nie rozumiem go...
                              > to kim sa ci profesorowie (glosujacy na senacie)?

                              Śmieszne może być co najwyżej to, że nie rozumiesz procesów zachodzących między
                              ludźmi, że nie dopuszczasz do siebie myśli, że profesorowie to też tylko ludzie
                              ze swoimi wszystkimi wadami, lękami etc.
                              Dla mnie sprawa zaczyna być w sumie łatwa do wyjaśnienia: istniało w AM lobby
                              optujące za połączeniem z UMK. Siła argumentacji tego lobby była
                              niewystarczająca. W momencie, gdy pojawił się projekt ustawy, wystarczyło
                              wywołać w opornych przeświadczenie, że jego wejście w życie jest nieuniknione ze
                              wszystkimi konsekwencjami (teraz już na pewno zlikwidują uczelnię, gdzie się
                              podzieją profesorskie etaty i przywileje?). Do wywołania takiego wrażenia nie
                              trzeba wiele - wystarczy zastraszyć swoimi argumentami i odciąć dopływ
                              informacji innych niż własne. To klasyczny przypadek manipulacji. A że medycy to
                              ludzie mądrzy, ale często życiowo niezaradni - manewr powiódł się. Projekt
                              ustawy stał się ostatecznym argumentem za fuzją, chociaż - jak napisał fin -
                              "strachy na lachy" przez ostatnich kilka lat co do likwidacji AMB.
                              Ironią losu jest to, że obawiający się likwidacji AM profesorowie sami ją
                              zlikwidują. Niestety, nie świadczy to o nich najlepiej.

                              > co do samego polaczenia
                              > nie uwazam tego za koniecznosc, ciekawym dla mnie jest rowniez ze kilka lat
                              > temu zostal odrzucony projetk wspolnej farmacji, a tu nagle... dziwne rzeczy

                              No właśnie. To jest ta niewymuszona miłość obu uczelni.


                              > zreszta polaczenie ame z umk uwarunkowane jest rowniez dosc (jak na realia kuj-
                              > pom) silna wspolpraca oraz faktem ze na akademii zatrunionych jest wielu ludzi
                              > z torhnia lub po umk (tez mam paru kolegow)

                              A co to ma do rzeczy? Czy to, że wielu Polaków pracuje w Niemczech musi
                              automatycznie wynikać, że mamy stać się kolejnym niemieckim landem?
                              • michutor Re: odp 06.11.03, 18:29
                                Gość portalu: Jonasz napisał(a):
                                > Śmieszne może być co najwyżej to, że nie rozumiesz procesów zachodzących
                                między
                                > ludźmi, że nie dopuszczasz do siebie myśli, że profesorowie to też tylko
                                ludzie
                                > ze swoimi wszystkimi wadami, lękami etc.

                                masz racje, ale czemu robisz z nich niedorajdy? niesadzisz ze obrazasz ich
                                troszke? a moze to jest po prostu ich wola? czemu tak nie myslisz? ty myslisz
                                tylko kategoriami miasta.

                                > Dla mnie sprawa zaczyna być w sumie łatwa do wyjaśnienia: istniało w AM lobby
                                > optujące za połączeniem z UMK. Siła argumentacji tego lobby była
                                > niewystarczająca. W momencie, gdy pojawił się projekt ustawy, wystarczyło
                                > wywołać w opornych przeświadczenie, że jego wejście w życie jest nieuniknione
                                z
                                > e
                                > wszystkimi konsekwencjami (teraz już na pewno zlikwidują uczelnię, gdzie się
                                > podzieją profesorskie etaty i przywileje?). Do wywołania takiego wrażenia nie
                                > trzeba wiele - wystarczy zastraszyć swoimi argumentami i odciąć dopływ
                                > informacji innych niż własne. To klasyczny przypadek manipulacji. A że medycy
                                t
                                > o
                                > ludzie mądrzy, ale często życiowo niezaradni - manewr powiódł się. Projekt
                                > ustawy stał się ostatecznym argumentem za fuzją, chociaż - jak napisał fin -
                                > "strachy na lachy" przez ostatnich kilka lat co do likwidacji AMB.
                                > Ironią losu jest to, że obawiający się likwidacji AM profesorowie sami ją
                                > zlikwidują. Niestety, nie świadczy to o nich najlepiej.

                                to jest sluszna koncepcja, ale nie podoba i nie przekonuje
                                mnie "zastrszanie", "odcinanie" informacji, troszke dziwnie to brzmi; moja
                                koncecja jest taka ze polaczenie jest wynikiem wspolpracy oraz duzych kontaktow
                                miedzy uczelniami, BYC MOZE zostala ona przedstawiono kiedys tam na senacie am,
                                pozniej powiedziano ze bedzie ustawa, i zostala podjeta decyzja;

                                > A co to ma do rzeczy? Czy to, że wielu Polaków pracuje w Niemczech musi
                                > automatycznie wynikać, że mamy stać się kolejnym niemieckim landem?

                                ma skoro mieszkaja w toruniu, a dojezdzaja to jesli jest szansa przenies
                                niektore katedry to torunia to czemu nie?
                                • Gość: Jonasz Re: odp IP: 66.98.130.* 06.11.03, 20:34
                                  michutor napisał:

                                  > Gość portalu: Jonasz napisał(a):
                                  > > Śmieszne może być co najwyżej to, że nie rozumiesz procesów zachodzących
                                  > między
                                  > > ludźmi, że nie dopuszczasz do siebie myśli, że profesorowie to też tylko
                                  > ludzie
                                  > > ze swoimi wszystkimi wadami, lękami etc.
                                  >
                                  > masz racje, ale czemu robisz z nich niedorajdy? niesadzisz ze obrazasz ich
                                  > troszke? a moze to jest po prostu ich wola? czemu tak nie myslisz? ty myslisz
                                  > tylko kategoriami miasta.

                                  Ech, to nie ja robię z profesorów niedorajdy, tylko Ty uważasz ich za nadludzi.
                                  A to są zwykli ludzie i mają zwyczajne wady i słabości. Może wzmocnione tym, że
                                  w sumie całkiem nieźle żyje im się pod państwowym kloszem i że w większości
                                  wypadków nie daliby sobie rady poza uczelnią. Znaczna część pracowników uczelni
                                  nie ma kontaktu z pozauczelnianą rzeczywistośią.

                                  > > Dla mnie sprawa zaczyna być w sumie łatwa do wyjaśnienia: istniało w AM l
                                  > obby
                                  > > optujące za połączeniem z UMK. Siła argumentacji tego lobby była
                                  > > niewystarczająca. W momencie, gdy pojawił się projekt ustawy, wystarczyło
                                  > > wywołać w opornych przeświadczenie, że jego wejście w życie jest nieunikni
                                  > one
                                  > z
                                  > > e
                                  > > wszystkimi konsekwencjami (teraz już na pewno zlikwidują uczelnię, gdzie s
                                  > ię
                                  > > podzieją profesorskie etaty i przywileje?). Do wywołania takiego wrażenia
                                  > nie
                                  > > trzeba wiele - wystarczy zastraszyć swoimi argumentami i odciąć dopływ
                                  > > informacji innych niż własne. To klasyczny przypadek manipulacji. A że med
                                  > ycy
                                  > t
                                  > > o
                                  > > ludzie mądrzy, ale często życiowo niezaradni - manewr powiódł się. Projekt
                                  > > ustawy stał się ostatecznym argumentem za fuzją, chociaż - jak napisał fin
                                  > -
                                  > > "strachy na lachy" przez ostatnich kilka lat co do likwidacji AMB.
                                  > > Ironią losu jest to, że obawiający się likwidacji AM profesorowie sami ją
                                  > > zlikwidują. Niestety, nie świadczy to o nich najlepiej.
                                  >
                                  > to jest sluszna koncepcja, ale nie podoba i nie przekonuje
                                  > mnie "zastrszanie", "odcinanie" informacji, troszke dziwnie to brzmi; moja
                                  > koncecja jest taka ze polaczenie jest wynikiem wspolpracy oraz duzych
                                  kontaktow miedzy uczelniami, BYC MOZE zostala ona przedstawiono kiedys tam na
                                  senacie am, pozniej powiedziano ze bedzie ustawa, i zostala podjeta decyzja;

                                  Bo wierzysz tylko tzw. oficjalnym czynnikom. Bo chcesz wierzyć tylko w to, co
                                  napiszą w Głosie Uczelni albo co powiedzą profesorowie w oficjalnych wystąpieniach.
                                  Też słyszałem o takich naciskach na AM, o straszeniu likwidacją. fin to
                                  potwierdza. Nie zastanawia Cię, dlaczego decyzję o fuzji senat AM podjął w takim
                                  pośpiechu, choć do wejścia w życie ustawy (jeśli wejdzie w życie) zostało wiele
                                  miesięcy? Odpowiedź jest jedna: ktoś chciał, żeby senatorowie nie mieli czasu do
                                  namysłu ani okazji do kontaktu np. z kolegami z CM UJ. Były przecież wakacje,
                                  podczas których naukowców trudno złapać - sam na pewno wiesz jak to jest. Komuś
                                  bardzo się spieszyło, żeby nie można było sprawy przemyśleć, żeby nie można było
                                  skonsultować tego pomysłu. Bo mogłyby się pojawić argumenty przeciw. Bo może
                                  okazałoby się, że sprzeciw wobec projektu ustawy będzie tak duży, że nie wejdzie
                                  ona w życie i najlepszy straszak przestanie istnieć.
                                  Podejmowanie decyzji pod presją czasu to dobry sposób, żeby komuś coś
                                  zasugerować, żeby go "wypuścić", żeby podjął decyzję po myśli manipulującego.
                                  Zauważ, że takie techniki stosują np. piramidy finansowe, sprzedawcy, różnego
                                  rodzaju oszuści - podpisz szybko umowę, żebyś nie miał czasu na zastanowienie.



                                  > > A co to ma do rzeczy? Czy to, że wielu Polaków pracuje w Niemczech musi
                                  > > automatycznie wynikać, że mamy stać się kolejnym niemieckim landem?
                                  >
                                  > ma skoro mieszkaja w toruniu, a dojezdzaja to jesli jest szansa przenies
                                  > niektore katedry to torunia to czemu nie?

                                  No i kolejny przykład logiki pt. "my jesteśmy naukawcy, więc niech wszyscy biją
                                  czołem". Czyli kilkuset studentów ma jeździć do Torunia dla kilku osób z Tounia?
                                  Czy Ty przypadkiem nie jesteś na usługach PKP? ;)
                        • Gość: Jonasz Re: odp IP: 66.98.130.* 06.11.03, 11:48
                          michutor napisał:

                          > gdzie Ty znowu widziales obrone umk w moim poscie?
                          > a juz tekst o psychologii ... czy ja jako fizyk, bedacy czlowiekiem nie moge
                          > wypowiadac sie o stanach ludzkich uczuc? sorrki ale bardzo sie osmieszyles tym
                          > stwierdzeniem...

                          Wybacz, ale o stanach ludzkich uczuć nie masz bladego pojęcia, bo trafiłeś
                          niczym kulą w płot ;-) Jesli ktoś się ośmiesza - to ty potwierdzając obiegową
                          opinię o fizykach (wprawdzie tylko niektórych, ale pracujących na tę opinię).

                          > o lamencie, czyli krytyce
                          >
                          > zanosi sie na to ze Ty Jonaszu, moze Fin i paru innych ludzi krytykuja ten
                          > pomysl; srodowskia naukowe ak. medycznej i umk jakos nie rozpartuja tego w
                          > waszych kategoriach podejscia.

                          Ich prawo. Zresztą to, że nie widzą tego, co my widzimy dzisiaj z zewnątrz nie
                          chroni ich przed skutkami, które przewidujemy i które - jak sądzimy - nastąpią.
                          Wcale też nie jest pewne, że nie zmienią zdania, tyle, że za późno ;-)
                          A propos - czy wiesz, dlaczego do restrukturyzacji firm zatrudnia się
                          zewnętrznych audytorów?


                          > urzedy
                          > czemu dwa razy wiecej? torun polozy jest w srodku wojewodztwa, bydgoszcz to nie
                          >
                          > cale wojewodztwo kuj.-pomorskie

                          Ale prawie jego jedna piąta - 400 tysięcy ludzi na około 2 mln 100 tys.
                          zamieszkałych w województwie (i 30 % ludności miejskiej) - czyli tyle, co w
                          Toruniu, Włocławku i Inowrocławiu razem wziętych. Odległość z Grudziądza czy
                          Inowrocławia do Bydgoszczy jest mniej więcej identyczna niż do Torunia.

                          > nsa
                          > argument wyzej, do tego wydzial prawa umk;

                          Bzdura. Argument wyżej plus pytanie: urząd dla klienta czy klient dla urzędu?
                          Lepiej, żeby kilku profesorów prawa z UMK przyjeżdżało do Bydgoszczy czy żeby
                          całe rzesze petentów jeździły do Torunia?

                          > korzysci dla regionu
                          > byc moze to jest naiwne; ale wzmocnia sie kierunki biomedyczne (tak jak w
                          > gdansku biotechnologia) oraz sluzba zdrowia w toruniu;

                          Naiwne, oj naiwne. Naprawdę myślisz, że jak się zmieni kilka tabliczek i trochę
                          nazw etatów - to powstanie z tego jakaś wartość dodana?
                          Do tego potrzebne jest DOBRE ZARZĄDZANIE - a tego na UMK nie ma.

                          > z nadzieja na odmianne

                          Obawiam się, że będzie po staremu. Tylko rektor Kopcewicz i Toruń będą się
                          zachłystywać tym, że udało im się zmienić kilka tablic na budynkach w Bydgoszczy.
                          • michutor Re: odp 06.11.03, 18:12
                            wybacz, ale czy ja nie moge zasugerowac ze jestes o cos zastrosny, tylko z
                            powodu ze jestem fizykiem, gdzie sie podziewa przez ciebie gloszone prawo do
                            wypowiedzi? glownie to Ty piszesz ze jestem wszechwiedzacym czlowiekiem...
                            miales jakies problemy z jakims fizykiem czy twoi koledzy chemicy maja zle
                            wspomnienia? to Ty wypisujesz ze pisze glupkowate wpisy, nic nie wiem...


                            umk zle zarzadzane?
                            jako jedna z nielicznych uczelni nie ma jakis wielkich wielkich dlugow (np. jak
                            uniwerek w gdansku),
                            jako mieszkaniec bydzi pewnie znasz rco; najlepiej zarzadzana jednostke
                            medyczna w polsce; mam paru kolegow pracujach tam i jest dramat i wyzysk ze umk
                            to jest raj.;-)

                            odmiana
                            tu akurat chodzilo mi o Ciebie

                            • Gość: Jonasz Re: odp IP: 66.98.130.* 06.11.03, 20:21
                              michutor napisał:

                              > umk zle zarzadzane?
                              > jako jedna z nielicznych uczelni nie ma jakis wielkich wielkich dlugow (np. jak

                              Oj naiwne dziecko. Zarządzanie to nie tylko finanse! To także sprawność
                              organizacji, jakość kadry, zdolnośc do realizacji zadań, warsztat pracy.
                              UMK jest zarządzane mniej więcej tak, jak typowy "zakład pracy" za Gierka w
                              latach 70-tych: pracownicy 25-40 % czasu poświęcają na zorganizowanie sobie
                              stanowiska pracy, dopiero resztę na działalność merytoryczną. Oczywiście w
                              finansach jest wszystko pięknie, ale jak nawet o papier lub toner do drukarki
                              musisz puścić podanie przez kierownika zakładu, służby zaopatrzenia wydziału,
                              dział zaopatrzenia i wszystkiego ci się odechciewa nim jeszcze ten papier czy
                              toner dostaniesz - to jak do cholery możesz porządnie robić to, co do ciebie należy?
                              A w bilansie uczelni oczywiście nie ma długów. Przecież poczyniono znaczne
                              oszczędności na materiałach eksploatacyjnych ;-) Dla pracownika to porażka, dla
                              rektora - kolejny wielki sukces. Na papierze. W przenośni i dosłownie.


                              > odmiana
                              > tu akurat chodzilo mi o Ciebie

                              Ja na odmianę Twoich poglądów nie liczę, bo przecież są jedynie słuszne, a
                              wiadomo, że ludzie o jedynie słusznych poglądach raczej ich nie zmieniają ;-)

                              • michutor Re: odp 07.11.03, 11:10
                                Tatku
                                oczywiscie ze nie tylko finanse; ale prosze pokaz mi uczelnie w polsce dobrze
                                zarzadzana wg twojej miary; a to ze kupno toneru jest wyzwaniem, to sam wiem,
                                ale takie sa przepisy, ktore ustala PANSTWO, a nie uczelnia; o tym ze
                                administracja jest koszmarem ludzi pracujacych wie nawet takie dziecko jak ja i
                                wie ze ona nie istanieje jedynie na umk, ale na wszystkich uczelniach...

                                odmiana
                                Jonaszu chodzilo mi o twoj stosunek do mnie

                                pzdr

                                • Gość: Jonasz Re: odp IP: 66.98.130.* 07.11.03, 15:42
                                  michutor napisał:

                                  > Tatku
                                  > oczywiscie ze nie tylko finanse; ale prosze pokaz mi uczelnie w polsce dobrze
                                  > zarzadzana wg twojej miary; a to ze kupno toneru jest wyzwaniem, to sam wiem,
                                  > ale takie sa przepisy, ktore ustala PANSTWO, a nie uczelnia; o tym ze
                                  > administracja jest koszmarem ludzi pracujacych wie nawet takie dziecko jak ja

                                  Znam takie miejsca, w których przepisy albo interpretuje się na korzyść
                                  pracownika, albo sprawnie pozyskuje inne źródła finansowania, pozwalające na
                                  większą swobodę wydawania pieniędzy.
                                  Materiały eksploatacyjne to tylko przykład. Jak dodasz do tego klan rządzący
                                  UMK, umieszczanie wszystkich w najniższych możliwych kategoriach płacowych (to
                                  też niby ustalają przepisy, ale kategorie są systematycznie zaniżane, m. in. po
                                  to, by uczelnia mogła wykazać się zyskiem), brak bodźców motywacyjnych,
                                  atmosferę, w której każdy zajmuje się swoją działką a na innych patrzy wilkiem -
                                  wszystko w wielkim skrócie - nie jest to obraz zachęcający.

                                  > odmiana
                                  > Jonaszu chodzilo mi o twoj stosunek do mnie

                                  Mój stosunek do Ciebie - w tej chwili chyba zaczyna nabierać cech ojcowskich, bo
                                  mam wrażenie, że nie jesteś mało inteligentny, jedynie brakuje Ci doświadczenia
                                  życiowego. Powiedziałbym, że cechuje Cię wciąż młodzieńcza naiwność - tej
                                  niestety ludzie pozbywają się z wiekiem i kolejnymi kubłami zimnej wody na łeb
                                  od losu ;-)
                                  • michutor Re: odp 10.11.03, 10:24
                                    a moze mi wymienic choc jedno z tych miejsc, nalezace jednoczesnie do sfery
                                    budzetowej? moja sytuacja na umk jest dobra, a teraz stanie sie jeszcze lepsza,
                                    wrecz bajkowa (dzieki wspolpracy miedzynarodowej); niektore mechanizmy umk
                                    wydaja sie nie ludzkie (ostatnio bylem ofiarra tego mechanizmu), ale naprawde
                                    nie sadze aby bylo inaczej na innych uczelniach.

                                    Jonaszu, Ty jako czlowiek doswiadczony, pokaz mi co jest zachecajace w naszym
                                    kraju dla mlodych ludzi?

                                    twoj stosunek
                                    wlasnie dlatego uczestnicze w tym forum, aby sie czegos dowiedziec; weryfikowac
                                    swoje poglady; a swoja droga ciekawym jest to ze "patrzysz na mnie z gory",
                                    mowisz jako to Ty jestes doswiadczony i madry (czemu nie przecze) w stosunku do
                                    mnie, mlodego, naiwnego ... zupelnie jak Ci profesorowie z umk i amedycznej do
                                    swoich podwladnych... ja do Ciebie o to nie mam zalu, taki jest mechanizm tego
                                    swiata... ktorego sie ucze i poznaje;-)

                                    pzdr

                                    • Gość: Jonasz Re: odp IP: 66.98.130.* 10.11.03, 10:45
                                      michutor napisał:

                                      > a moze mi wymienic choc jedno z tych miejsc, nalezace jednoczesnie do sfery
                                      > budzetowej? moja sytuacja na umk jest dobra, a teraz stanie sie jeszcze

                                      Niestety, nie mogę, z powodów prozaicznych - nie chcę, by mój pracodawca
                                      zidentyfikował mnie i poznał opinie w pewnych sprawach, w jakich zabieram głos
                                      na tym forum. Akurat tak się składa, że z moimi szefami różnią nas mocno poglądy
                                      polityczne i gospodarcze. Ale to nie znaczy, że takich miejsc nie znam. Znam i
                                      to kilka. Atmosfera w nich jest nieporównywalnie lepsza niż na UMK i jest to
                                      opinia nie moja, lecz osób, które poznały "od środka" jedno i drugie środowisko.

                                      lepsza,
                                      > wrecz bajkowa (dzieki wspolpracy miedzynarodowej); niektore mechanizmy umk
                                      > wydaja sie nie ludzkie (ostatnio bylem ofiarra tego mechanizmu), ale naprawde
                                      > nie sadze aby bylo inaczej na innych uczelniach.

                                      Ciekawe jaka to bajka? Braci Grimm?

                                      > Jonaszu, Ty jako czlowiek doswiadczony, pokaz mi co jest zachecajace w naszym
                                      > kraju dla mlodych ludzi?

                                      To, że można wyjechać za granicę ;-)

                                      >
                                      > twoj stosunek
                                      > wlasnie dlatego uczestnicze w tym forum, aby sie czegos dowiedziec; weryfikowac
                                      > swoje poglady; a swoja droga ciekawym jest to ze "patrzysz na mnie z gory",
                                      > mowisz jako to Ty jestes doswiadczony i madry (czemu nie przecze) w stosunku do
                                      > mnie, mlodego, naiwnego ... zupelnie jak Ci profesorowie z umk i amedycznej do
                                      > swoich podwladnych... ja do Ciebie o to nie mam zalu, taki jest mechanizm tego
                                      > swiata... ktorego sie ucze i poznaje;-)

                                      Nie patrzę z góry. Nie zakładam, że wszystko, co piszesz jest głupotą czy
                                      brakiem wiedzy. Masz sporą wiedzę, ale - jak już kilkakrotnie podkreślałem -
                                      wierzysz tzw. czynnikom oficjalnym. Jako młody człowiek tuż po studiach też nie
                                      zwracałem uwagi na to co dzieje się za kulisami. Tymczasem życiem instytucji
                                      często rządzą układy nieformalne - np. szef sypiający ze swoją sekretarką.
                                      Jeśli masz chody u sekretarki - możesz załatwić wszystko. Jeśli się z nią
                                      pokłócileś - masz przechlapane. To najprostszy z brzegu przykład. Mając
                                      dwadzieścia kilka lat się niestety nie docenia znaczenia nieformalnego życia w
                                      instytucjach. Do nieformalnego nurtu życia należy też atmosfera, zmotywowanie
                                      pracowników, chęć do pracy. W statystykach takich rzeczy się nie wykazuje.
                                      Statystyki i sprawozdawczość mogą świecić jak psu jaja, a firma może być w
                                      fatalnym stanie. Tak jest właśnie na UMK. Tego nie potrafisz na razie dostrzec.

                    • Gość: Gość Re: bydgoski lament i zazdrosc, czyli torun znow IP: *.ruch.com.pl / 10.1.0.* 07.11.03, 00:33
                      michutor napisał:

                      > wkoncu trafi do bydgoszczan - amedyczna bardziej wspolpracuje z umk niz ze
                      > wszystkimi uczelniamibydgoskimi razem wzietymi;

                      nie do konca to jest prawda, choc wpolpracuje, zobacz ilu wykladowcow na AM
                      jest lub bylo zwiazanych z ATR ...


                      >
                      > co kto rozumial dobro regionu... dla torunia cala ta sprawa z wojewodztwem
                      > wyjdzie na dobre, bo od momentu wejscia do unii, urzad wojewodzki bedzie
                      pelni
                      > role reprezentacyjna, natomiast cala kase bedzie przechodzila przez torun:-)
                      >

                      i tu sie mylisz, Urzad Wojewodzki jest w Bydgoszczy :> Reprezentacyjna rola,
                      tu się zgadzamy.

                      no i co z Twoim przeplywem kasy ? :P Zalosne rozumowanie, rodem z przedszkola.
                      Faktow nie zmienisz, mozliwosci miast tez nie, pozycje dla inwestorow
                      strategicznych w ujeciu porownawczym w kazdym rankingu wypadaja na korzysc ...
                      Bydgoszczy. Pozdrawiam, dajmy spokoj z tymi konfliktami, wczesniej czy pozniej
                      bedziecie musieli sie pogodzic z polaczeniem miast i rolą ... (domyśl się).
                      Milego dnia, sasiedzie ;)

                      • michutor Re: bydgoski lament i zazdrosc, czyli torun znow 07.11.03, 11:19
                        >
                        > nie do konca to jest prawda, choc wpolpracuje, zobacz ilu wykladowcow na AM
                        > jest lub bylo zwiazanych z ATR ...
                        >
                        ja o takich przypadkach nie slyszalem; uczestnicze w tym forum wlasnie aby miec
                        wiecej inforamacji na ten temat, wiec jesli jest rzeczywiscie tak, to prosze
                        napisz o tym (jesli masz czas i checi)
                        > >
                        >> >
                        >
                        > i tu sie mylisz, Urzad Wojewodzki jest w Bydgoszczy :> Reprezentacyjna rola,
                        >
                        > tu się zgadzamy.
                        >
                        > no i co z Twoim przeplywem kasy ? :P Zalosne rozumowanie, rodem z
                        przedszkola.

                        dzieki

                        > Faktow nie zmienisz, mozliwosci miast tez nie, pozycje dla inwestorow
                        > strategicznych w ujeciu porownawczym w kazdym rankingu wypadaja na
                        korzysc ...
                        > Bydgoszczy.

                        no oczywiscie ze bydzia jest potega w tym naszym wojewodztwie; ale sam fakt ze
                        urzad marszalkowski jest w toruniu jest dla tego miasta nobilitacja; moze
                        wkoncu przestana drukawac mapy polski, gdzie stolica jest bydzia, a nie bydzia
                        i torun; oczywiscie kasa bedzie rozdzielana przez sejmik (w ktorym wiekszosc
                        bedzie miala bydzia), duzo zalezec bedzie od marszalka...

                        Pozdrawiam, dajmy spokoj z tymi konfliktami, wczesniej czy pozniej
                        > bedziecie musieli sie pogodzic z polaczeniem miast i rolą ... (domyśl się).
                        > Milego dnia, sasiedzie ;)
                        >
                        oczywiscie, ja rowniez pozdrawiam i milego dnia;
                        • Gość: fin Re: bydgoski lament i zazdrosc, czyli torun znow IP: *.atr.bydgoszcz.pl 07.11.03, 13:47
                          michutor napisał:

                          > >
                          > > nie do konca to jest prawda, choc wpolpracuje, zobacz ilu wykladowcow
                          > > na AM jest lub bylo zwiazanych z ATR ...
                          > >

                          > ja o takich przypadkach nie slyszalem;

                          Ha, ha, ha Michu, no co Ty. Czyżbys słyszał tylko to, co dla Was wygodne?
                          Kilka tygodni temu sam reklamowałes na tym forum seminarium, które na Wydziale
                          Fizyki UMK mial mieć pewien profesor z AMed. To niby skąd on jest na AMed jak
                          nie z ATR? Odszedł z ATR na AMed jakies 8 lat temu. Ale to tylko pierwszy z
                          brzegu przyklad o ktorym to facecie sam niedawno pisales.
                          Takich przykładów jest wiele wsród samodzielnej kadry, a wsród młodszych
                          pracowników jest ich mnóstwo.
                          Katedry "niemedyczne" naszej AMed sciągają kadrę głównie z UMK i ATR (kilka lat
                          temu z UMK chyba ciut więcej, ale ostatnio co najmiej tyle samo z ATR co z UMK).
                          Często sprawia to spore kłopoty na ATR, tak jak ostatnie przejscie jednego z
                          fizyków ATR na AMed.
                          A cała kadra chemików AMed pochodzi z ATR.

                          A co do wspólnych badań AMed z UMK, AB i ATR. Obecnie nie mam czasu, ale w
                          wolnej chwili sprawdzę ilosc wspólnych publikacji bo wydaje mi się, ze z tą
                          wielką współpracą UMK z AMed mocno przesadzasz. Zobaczymy, co na ten temat
                          powiedzą bazy.
                          Pozdr

                          • michutor Re: bydgoski lament i zazdrosc, czyli torun znow 07.11.03, 15:42
                            nie wiedzialem o tym profesorze
                            ja tez nie ma zbyt duzo czasu, wiec ci nie pomoge;
                            do publikacji, mozna by zobaczyc wspolne granty i projekty oraz wspolne
                            inicjatywy dydaktyczne;

                            pzdr i thx
              • Gość: fin Re: Akademia Medyczna postawi gmach wydziału farm IP: *.atr.bydgoszcz.pl 03.11.03, 12:24
                Gość portalu: Jonasz napisał(a):

                > Do Fina: taktyka stawiania UMK przed faktem dokonanym
                > postawienia gmachu ładnie wygląda, ale traci rację bytu, jeśli
                > UMK dostanie kawałek nieruchomości w Toruniu i zechce umiescić w
                > nim farmację.

                Jeśli UMK się uprze i koniecznie będzie dążył do przeniesienia farmacji do
                Torunia, to nic nie pomoże.
                Ale strategia "za wszelką cenę" nie może być stosowana zbyt często, zwykle
                sprawy trzeba załatwiać w "białych rękawiczkach", znaleźć jakie powód.
                Gdyby w Bydgoszczy nie wybudowano gmachu dla fermacji, to UMK natychmiast
                użyłby argumentu: "przenosimy do Torunia, bo w Bydgoszczy nie ma odpowiedniej
                bazy".
                A tak tego argumentu nie będzie można użyć, wręcz przeciwnie, będzie argument
                przeciwny: "w Bydgoszczy jest świetna baza". Byle tylko jak najszybciej budynek
                powstał.
                Pozdr
                • Gość: miki Re: Akademia Medyczna postawi gmach wydziału farm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.03, 13:45
                  zgadzam sie w 100% z finem - wola polityczna a szalenstwo to co innego:)
                  przetarg jest juz chyba rozstrzygniety - wszystko zalezy od pogody, bedzie ok
                  • genuine44 Re: Akademia Medyczna postawi gmach wydziału farm 03.11.03, 18:29
                    Gość portalu: miki napisał(a):

                    > zgadzam sie w 100% z finem - wola polityczna a szalenstwo to co innego:)
                    > przetarg jest juz chyba rozstrzygniety - wszystko zalezy od pogody, bedzie ok

                    Miasto powinno zaczac budowe nowoczesnego budynku rektoratu UMK. :))
                    • Gość: Jonasz Re: Akademia Medyczna postawi gmach wydziału farm IP: *.com 04.11.03, 10:38
                      genuine44 napisał:

                      > Gość portalu: miki napisał(a):
                      >
                      > > zgadzam sie w 100% z finem - wola polityczna a szalenstwo to
                      co innego:)
                      > > przetarg jest juz chyba rozstrzygniety - wszystko zalezy od
                      pogody, bedzie
                      > ok
                      >
                      > Miasto powinno zaczac budowe nowoczesnego budynku rektoratu
                      UMK. :))

                      UMK ma już dwa rektoraty w Toruniu - jeden "roboczy" na Bielanach
                      i z pomieszczeniami reprezentacyjnymi (nie wiem, czy już używany
                      - ale były takie plany) w budynku po NBP w centrum. Nie sądzę,
                      żeby decydenci z UMK chcieli przenosić się do Bydzi. Zresztą nie
                      popierałbym importowanie tej niezbyt sprawnej i moralnie zepsutej
                      instytucji. Chyba, że przeszłaby gruntowaną reformę i
                      "oczyszczenie szeregów", na co się nie zanosi patrząc na jej
                      samozadowolenie.
                      A gdyby tworzenie czy lokalizowanie instytucji zależało od
                      wybudowania budynku, to mielibyśmy dziś w Polsce boom budowlany,
                      a mamy raczej zapaść ;-)
                      • Gość: obserwator Re: AM już nic nie postawi! Opłaci pieczątki UMK IP: *.proxyplus.cz / 192.168.19.* 10.11.03, 13:04
                        Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze - to stare porzekadło
                        sprawdza się też w niejasnych intencjach łączenia AM z UMK. Nie chodzi o
                        rozwój nauki - współpracy nikt nie zabrania, a wręcz jest promowana: efektem
                        jedna wspólna publikacja z AM i UMK w ubiegłym roku - wniosek: nie ma
                        wspólnych zainteresowań naukowych pracowników UMK i AM. Nie wyjdzie to na
                        dobro studentom: dyplom UMK dla lekarzy nie jest nobilitacją (!) a zaczną się
                        im trudności z dojazdami do Torunia, kiedy pracownicy UMK przejmą część
                        przedmiotów, co do których będą udawali, że się na nich znają!
                        I bardzo ważny mankament: całej części CM wycieknie sporo pieniędzy - narzuty
                        środków na badania (ok. 30%) zabierze Rektor do Torunia. Skasuje też od CM
                        znaczne kwoty pieniędzy z tytułu odpłatnej działalności dydaktycznej - w UMK
                        nie ma dotąd żadnego kierunku studiów na którym czesne za studia wieczorowe
                        byłoby tak wysokie jak na medycynie - Senat może ustalić jaką część pieniędzy
                        weżmie Rektorat, a jaką pozostawi do prowadzenia kierunku - może to być
                        znacznie powyżej 50%. Czy Senat AM wziął pod uwagę powyższe fakty - bo Senat
                        UMK z pewnością!!! Nic więc prawdopodobnie nie powstanie w Bydgoszczy -
                        pieniądze pójdą do Torunia na realizację rozdmuchanych już tam inwestycji
                        (gmach rektoratu, Wydziału Biologii, itd.).
    • Gość: fin Ciekawy artykuł IP: *.atr.bydgoszcz.pl 04.11.03, 11:48
      Polecam ponizszy likn zwłaszcza tym wszystkim, którzy uważają że propozycje
      nowej ustawy o szkolnictwie wyższym idą w dobrym kierunku.

      newsweek.redakcja.pl/archiwum/artykul.asp?Artykul=8094
      pozdr
      • Gość: Tomek dobro regionu - wg toruniaków IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 04.11.03, 23:06
        michutor napisał
        teraz umk jest wieksze i DLA DOBRA REGIONU laczy sie z amedyczna; oczywiscie
        zycie pokaze co kto rozumial dobro regionu... dla torunia cala ta sprawa z
        wojewodztwem wyjdzie na dobre, bo od momentu wejscia do unii, urzad wojewodzki
        bedzie pelni role reprezentacyjna, natomiast cala kase bedzie przechodzila
        przez torun:-)
        .
        Otóż cała kasa JUŻ TERAZ idzie przez Toruń (Toruńska Agencja Rozwoju
        Regionalnego, toruński oddział PFRON, wojewódzki urząd pracy, WFOŚ) i jeśli
        dalej będzie tak dzielona jak dotąd, to dla Bydgoszczy byłoby chyba lepiej
        znaleźć się w innym regionie...
        Przypuszczam, że rolę wyłącznie reprezentacyjną pełnić będzie
        również "bydgoskie" Collegium Medicum UMK. Już teraz pod rządami pani
        Miścickiej inicjatywy "współpracy" na linii AM - UMK mają toruńskie adresy i
        telefony.


        • michutor Re: dobro regionu - wg toruniaków 05.11.03, 07:51
          no tak szpitale kliniczne tez przeniesiemy do torunia!
          • Gość: Tomek Re: dobro regionu - wg toruniaków IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 05.11.03, 23:23
            Bydgoskie szpitale kliniczne to najmniejszy chyba "problem". Sam stwierdziłeś,
            że cała regionalna (wojewódzka) kasa iść będzie przez Toruń ...
    • Gość: fin Do Micha - sprawdziłem, bujda na taaakich resorach IP: *.atr.bydgoszcz.pl 10.11.03, 12:12
      Sprawdziłem bazy publikacji, o których pisałem kilka dni temu (SCI, wszystkie
      czasopisma z Listy Filadelfijskiej i jeszcze trochę ponadto).

      Wyniki zadziwiły nawet mnie, choć nie spodziewałem się że współpraca AMed-UMK
      jest zbyt duża.
      Ale wyniki są porażające.
      W 2003 roku (10 miesięcy) bydgoska AMed ma łącznie 50 publikacji.
      Z tego tylko 1 (słownie JEDNA) jest robiona we współpracy AMed-UMK. To nawet
      nie jest smieszne, to jest żałosne. Dużo więcej wspólnych publikacji z UMK ma
      AB czy ATR. Wspólnych publikacji z ludźmi z Wawy, Krakowa, Poznania czy
      Szczecina nasza AMed ma kilkanascie, a z UMK tylko JEDNĄ. Tyle samo co z
      instytutami z miast Algier i Tunis.
      Smiech na sali, Jedną wspólną publikację z UMK mają także ludzie z Wyższej
      Szkoły Ochrony Srodowiska w Bydgoszczy.

      Widzisz Michu jak wspaniale można manipulować tzw. "opinią publiczną"? Rektorzy
      UMK i AMed powiedzą, że jest współpraca, GW i Pomorska to powtórzy i proszę,
      wszyscy zaczynają uważać, że współpraca jest choć jej nie ma.
      No i nikt tego nie sprawdzi, a jak sprawdzi, to się okazuje że wszystko to
      bujdy. Bujdy Michu i mętna sprawa tak jak cała ta likwidacja AMed.
      Pozdr
      • Gość: Gość Re: Współpraca naukowa nie zależy od pieczątek IP: *.proxyplus.cz / 192.168.19.* 10.11.03, 12:39
        Ukazanie obrazu współpracy na podstawie publikacji to jej rzeczywisty wymiar -
        widać , że AM z UMK takiej współpracy nie ma. Nie zmieni się to po połączeniu
        Uczelni. W tej samej jednostce bardziej ostro ujawniają się zjawiska
        konkurencyjne na tle podziału środków finansowych (brutalna prawda!)-
        podział "wspólnego worka" na Katedry, Zakłady i poszczególnych pracowników
        według ich dorobku publikacyjnego.
        Na przyłączeniu AM do UMK zyska Rektor UMK - weżmie "narzuty" od środków na
        badania także przyznawane z tytułu dorobku MEDYKÓW!!! Te pieniądze nigdy nie
        wrócą do Bydgoszczy - skonsumuje je w Toruniu! Wniosek: Pani Rektor Śliwka
        załatwiła jedynie MEDYKOM obniżenie środków na badania naukowe. Stron
        pozytywnych nie widać!
      • Gość: zeta Kilka refleksji IP: *.pl / *.pl 10.11.03, 13:35

        Fin i spółka, jasne,że byłoby lepiej dla Bydgoszczy, gdybyśmy mieli u siebie
        Jagiellonkę albo Politechnikę Warszawską. Tak samo jak jest oczywiste,że lepiej
        być zdrowym i bogatym niż chorym i biednym. Koń jaki jest, każdy widzi. Mam na
        myśli nasze akademie. Wszystkie są pokomunistycznym spadkiem. Atr powstała,żeby
        kształcić inżynierów dla socjalistycznego przemysłu i rolnictwa, WSP zakładali
        nauczyciele, którzy kończyli zaocznie studia (dziś są jej zasłuzonymi
        profesorami, za przeproszeniem) i wreszcie Akademia Medyczna stworzona w stanie
        wojennym odgórnym dekretem.
        I jak w tym mieście miała się zrodzić akademicka tradycja?
        Tak sie pechowo złożyło, ze Bydgoszcz znalazła się w dużo gorszej sytuacji niz
        pobliski Toruń, do którego uniwerek przejechał pociągiem z Wilna.
        Stało się. I my bydgoszczanie nic na to nie poradzimy.
        Co do Fuzki AM z UMK.
        Bydgoska AMed nie obroniłaby się sama w nowej rzeczywistości(tylko błagam, nie
        mów,że ATR mogłaby jej w tym pomóc, bo to jest śmieszne). Od kilku lat była na
        ministerialnej liście uczelni do likwidacji. Lekarzy jest już za dużo w Polsce.
        Po co więc utrzymywać tak kosztowny kierunek jak studia lekarskie? - zapytałby
        wkrótce wprost którys z ministrów. Pielęgniarki, kosmetolożki, proszę bardzo,
        niech sie uczą w Bydgoszczy, ale lekarze niech studiują w Gdańsku albo w
        Poznaniu. No i mielibyśmy Wyższą Szkołę Pielęgniarstwa i Kosmetologii, byłbyś z
        tego zadowolony? Chciałbyś,żeby twoje dziecko studiowało w takiej uczelni?
        Uważam,że fuzja z UMK to był dla AMed jedyny ratunek, bo teraz żaden rząd nie
        może zlikwidować uniwersyteckiego Collegium Medicum.
        PS.
        Z tą zmiana szyldu uczelni jest troche jak z markami samochodów. Mówią,że
        czeskie skody prawie niczym się nie różnią od volkswagenów poza ceną. Skody są
        tańsze od VW. Wiec dlaczego zamożni ludzie wciąż mimo wszystko kupują VW. Czy
        dlatego,że są głupi?

        • Gość: Jonasz Re: Kilka refleksji IP: 66.98.130.* 10.11.03, 13:59
          Gość portalu: zeta napisał(a):

          > kształcić inżynierów dla socjalistycznego przemysłu i rolnictwa, WSP zakładali
          > nauczyciele, którzy kończyli zaocznie studia (dziś są jej zasłuzonymi
          > profesorami, za przeproszeniem) i wreszcie Akademia Medyczna stworzona w stanie

          A UMK, kształciło prawników na potrzeby socjalistycznego "aparatu
          sprawiedliwości", miało kształcić chemików na potrzeby socjalistycznego
          wielkiego przemysłu chemicznego. I co z tego wynika? Dokładnie nic.

          > wojennym odgórnym dekretem.
          > I jak w tym mieście miała się zrodzić akademicka tradycja?

          Co to jest "akademicka tradycja"? Czy to coś takiego jak z "Misia"? Czy tradycją
          można się najeść? Czy można przy jej pomocy lepiej kształcić studentów?
          Tradycję - owszem, należy kultywować. Jak ona jest kultywowana na UMK - lepiej
          nie mówić.

          > Bydgoska AMed nie obroniłaby się sama w nowej rzeczywistości(tylko błagam, nie
          > mów,że ATR mogłaby jej w tym pomóc, bo to jest śmieszne). Od kilku lat była na
          > ministerialnej liście uczelni do likwidacji. Lekarzy jest już za dużo w

          Tak tak, była od kilku lat. I co? I nic. Jakoś istniała, dopóki nie zlikwidował
          jej własny senat obawiając się... likwidacji!

          > Po co więc utrzymywać tak kosztowny kierunek jak studia lekarskie? - zapytałby
          > wkrótce wprost którys z ministrów. Pielęgniarki, kosmetolożki, proszę bardzo,

          Z pewnością by zapytał. Nic tak nie obchodzi ministrów jak knowania i interesy
          paru osób na AM u UMK.

          > niech sie uczą w Bydgoszczy, ale lekarze niech studiują w Gdańsku albo w
          > Poznaniu. No i mielibyśmy Wyższą Szkołę Pielęgniarstwa i Kosmetologii, byłbyś

          > tego zadowolony? Chciałbyś,żeby twoje dziecko studiowało w takiej uczelni?
          > Uważam,że fuzja z UMK to był dla AMed jedyny ratunek, bo teraz żaden rząd nie
          > może zlikwidować uniwersyteckiego Collegium Medicum.

          Przedtem mógł to zrobić nie rząd, a parlament. Teraz parlament nie może.
          Może to zrobić Państwowa Komisja Akredytacyjna albo senat UMK.

          > Z tą zmiana szyldu uczelni jest troche jak z markami samochodów. Mówią,że
          > czeskie skody prawie niczym się nie różnią od volkswagenów poza ceną. Skody są
          > tańsze od VW. Wiec dlaczego zamożni ludzie wciąż mimo wszystko kupują VW. Czy
          > dlatego,że są głupi?

          Tak się składa, że Skoda została kupiona przez VW ;P
          A co do fuzji - myślisz, że jak połaczysz Wołgę z Zaporożcem to wyjdzie z tego
          BMW? ;P
        • Gość: fin Re: Kilka refleksji IP: *.atr.bydgoszcz.pl 12.11.03, 09:29
          Gość portalu: zeta napisał(a):

          > jasne,że byłoby lepiej dla Bydgoszczy, gdybyśmy mieli u siebie
          > Jagiellonkę albo Politechnikę Warszawską.

          Fantastyczne przykłady. Zapomniałas tylko dodać, że Jagiellonkę a już na pewno
          PW chciałyby mieć u siebie prawie wszystkie polskie miasta i zamieniłyby się
          natychmiast, tak jak Wawa by zamieniła PW na MIT. Daj sobie spokój dziewczyno z
          takimi argumentami, są bez sensu i szkoda klawiatury by na nie odpowiadać.


          > Mam na myśli nasze akademie. Wszystkie są pokomunistycznym spadkiem.
          > Atr powstała,żeby
          > kształcić inżynierów dla socjalistycznego przemysłu i rolnictwa,

          Kolejny "argument" z tej samej beczki. Eeeeech.
          Prawie wszystkie uczelnie w Polsce (co najmniej 80%) są "pokomunistycznym
          spadkiem".
          Jesli jak piszesz: "ATR powstał, by szkolić inżynierów dla socjalistycznego
          przemysłu",
          to sprawa UMK jest jeszcze gorsza, bo szkolił kadry dla partyjnej
          administracji, specjalistów od socjlistycznego prawodawstwa i fachowców
          socjologów od ogłupiania socjalistycznego społeczeństwa.
          Taj samo zresztą jak wszystkie inne państwowe uczelnie w Polsce w tamtych
          czasach. Zarówno ATR jak i UMK nie działały w próżni. A jednak państwo jajkos
          działało. Bez przesady z tym socjalizmem.
          W tamtych czasach nawet mówiło się o starym województwie bydgoskim: "wojewoda
          tylko urzęduje w Bydgoszczy, ale pochodzi z Włocławka a został wyszkolony przez
          profesorów z Torunia".
          Z Wilna przyjechała do Torunia grupka wspaniałych naukowców (jak prof.
          Jabłoński np) i UMK miał bardzo dobry start.
          Ale czy to, że do Bydgoszczy nie przewieźli pociągiem żadnego uniwersytetu
          skazuje nas na ciągłe pozostawanie pustynią naukową? Bzdury. Trzeba tylko
          uczciwie i konsekwentnie budować bydgoskie srodowisko naukowe a nie je
          rozpieprzać.


          > Stało się. I my bydgoszczanie nic na to nie poradzimy.

          Noooo, tragedia. Nie dostaslismy uniwersytetu w prezencie i nic, tylko się
          załamać, siąsć i płakać. Gdyby tak sznowna Pani rozejrzala się trochę po
          Polsce, to by zobaczyła przykłady akurat odwrotne od tej bezsensownej teorii.
          Taki np Uniwersytet Olsztyński. Nikt go nie przywiózl w pociągu. Powstał kilka
          lat temu i bardzo szybko pnie się do góry. Swietnie zarządzany, wiedzą czego
          chcą i do tego dążą. Już teraz są groźną konkurencją dla UMK i UG jesli chodzi
          o przyciąganie studentów.
          W Bydgoszczy takim przykładem, że można z niczego stworzyć naprawdę dobry
          instytut jest prof Banaszak a AB.
          Tylko w Olsztyńskiej prasie nikt nie pisze takich bzdur jak w poniedziałkowej
          Regionalenj Pan Herold: że ATR i AB (po przemianie w uniwersytety) na zawsze
          pozostaną uniwersytetami drugoligowymi. No proszę, wszechwiedzący Herold wie,
          że będą drugoligowe i to na ZAWSZE. Jasnowidz??


          > Co do Fuzki AM z UMK.
          > Bydgoska AMed nie obroniłaby się sama w nowej rzeczywistości(tylko
          > błagam, nie mów,że ATR mogłaby jej w tym pomóc, bo to jest śmieszne).
          > Od kilku lat była na
          > ministerialnej liście uczelni do likwidacji.

          Kilka słów wyjasnienia, bo widzę że szanowna Pani nie za bardzo orientuje się w
          temacie o którym pisze. Otóż uczelnie dzielą się na "autonomiczne"
          i "nieautonomiczne". Autonomiczne mogą same decydować o bardzo wielu sprawach,
          nieautonomicze są w znacznej częsci zależne od decyzji ministra. Warunkiem
          przejscia do grupy uczelni "autonomicznych" jest zatrudnianie 60 profesorów.
          Obecnie zadna z bydgoskich uczelni tylu nie zatrudnia i nie mamy
          uczelni "autonomicznej". Ale wystarczy powołać uniwersytet federacyjny z
          dowolnych 2 z istniejących 4 wyższych uczelni w Bydgoszczy i już powstaje
          uczelnia "autonomiczna" czyli taka, której minister nie może mieszać.


          > Od kilku lat była na
          > ministerialnej liście uczelni do likwidacji.

          Nie ma takiej listy. To BZDETY. Kilka lat temu GW Regionalna podpuszczona przez
          panią Krzyżanowską i kilka innych osób z Ratusza rozpisywała się, ze mają być
          likwidowana 4 najsłabsze AMed w Polsce. Minęło kilka lat i co??? Dokładnie nic.

          Takiej listy nie ma, to tzw. "fakt medialny" czyli mówiąc po polsku bzdury
          wymyslone po to, zy zalatwić jakąs sprawę (wtedy to było zmuszenie AMed do
          połączenia z AB) lub tylko po to, by zgarnąć wierszówkę.

          pozdr
          • michutor Re: Kilka refleksji 12.11.03, 10:25
            oj Finie,
            torun mial wiele szczescia ze profesorowie ci wybrali torun (w zasadzie torun
            mial wiele szczescie ze urodzil sie tu mikolaja kopernik, bo to dlatego mamy tu
            uniewersytet); ale torun rowniez mial wiele stracil, np. moim zdaniem jesli nie
            byloby napoleona, to torun nie bylby miastem granicvznym (twierdza) a jakas
            metropolia, np. wielkosci poznania; ale w historii sie nie gdyba...

            woli scislosci to prof. Jabloski nie przyjechal z wilna tylko z wawy (
            www.phys.uni.torun.pl/~lum98/ );


            pzdr i nie denerwuj sie tak bo nie warto;-)

            ps. ciesze sie ze podales przyklad olsztyna, to jest najlepszy dowod na to ze
            uniwerek w dzisiejszych czasach nalezy budowac w oparciu o cos dobrego i tak w
            olszytynie o nauki rolnicze; gdyby bydzia poszla tym tropem, obawiam sie ze
            umk ...
            • Gość: fin Re: Kilka refleksji IP: *.atr.bydgoszcz.pl 12.11.03, 11:28
              michutor napisał:

              > oj Finie,
              > torun mial wiele szczescia ze profesorowie ci wybrali torun (w zasadzie torun
              > mial wiele szczescie ze urodzil sie tu mikolaja kopernik, bo to dlatego mamy
              > tu uniewersytet);

              Chyba to nie miało znaczenia. Mialem kiedys okazję porozmawiać z jedną z
              profesorek UMK która była w tym transporcie kolejowym ktory przejeżdzał przez
              Toruń i tu się zatrzymal. Zadecydował według niej urok toruńskiej starówki.
              To chyba akurat przypadek że UMK jest w Toruniu a nie w Gdańsku (co nie zmienia
              sprawy, ze przypadek bardzo dla Torunia korzystny, nigdy nie pisałem czegos
              przeciwnego).


              > np. moim zdaniem jesli nie
              > byloby napoleona, to torun nie bylby miastem granicvznym (twierdza) a jakas
              > metropolia, np. wielkosci poznania; ale w historii sie nie gdyba...

              Moim zdaniem tereny wchodzace w skład obecnego kuj-pomu straciły znaczenie w
              połowie XVIIw. Wojny północne, szwedzka zrujnowaly miasta i do dzisiaj ani
              Toruń ani Bydgoszcz nie odzyskaly swoich pozycji (i nic nie wskazuje na to, że
              mogą odzyskać).


              > woli scislosci to prof. Jabloski nie przyjechal z wilna tylko z wawy

              Wiedziałem, ze przed wojną pracował w Wilnie. Ale nie wiedziałem, że po wojnie
              przez kilka miesięcy w Wawie. Więc rzeczywiscie z Wawy.


              > pzdr i nie denerwuj sie tak bo nie warto;-)

              Gdy się czyta bydgoską prasę, to czlowieka krew zalewa. Dziennikarze dają sobie
              wciskać takie kity, że aż niebywałe. W Pomorskiej sprzed kilku pani MŚ podaje
              tak niepelne informacje, że zupelnie wypaczają prawdę.
              Dziennikarzom się nie chce czy nie potrafią zweryfikować tego co różni oficjele
              im wmawiają?
              Pozdr
              • Gość: 007 Re: Kilka refleksji IP: 66.98.130.* 12.11.03, 12:19
                Gość portalu: fin napisał(a):

                > Gdy się czyta bydgoską prasę, to czlowieka krew zalewa. Dziennikarze dają sobie
                >
                > wciskać takie kity, że aż niebywałe. W Pomorskiej sprzed kilku pani MŚ podaje
                > tak niepelne informacje, że zupelnie wypaczają prawdę.
                > Dziennikarzom się nie chce czy nie potrafią zweryfikować tego co różni oficjele
                > im wmawiają?

                Nie tyle nie chce, co nie wypada sprawdzać albo zadawać niewygodnych pytań -
                takie odnoszę wrażenie. Bo trudno mi uwierzyć, że dziennikarze potrafiący
                zagonić w kozi róg urzędnika urzędu wojewódzkiego czy komendanta policji nie są
                w stanie zrobić tego samego z jednym czy drugim plotącym androny rektorem.
              • michutor Re: Kilka refleksji 12.11.03, 13:46
                ja zbytnio nie przejmuje sie tym co pisza gazety, m.in. dlatego ze dzienikarze
                nie maja pojecia o czym pisza; dwa przyklady; pierwszy zawodowy: artykul w
                gazecie wyborczej o predkosci swiatla, byl napisany przez fizyka - dziennikarza
                blednie; drugi osobisty; o pracy mojego ojca w nowosciach, koles nie wiedzial
                zupelnie o czym pisal, podawal nie prawdziwe informacje; przez to newry w domu
                z powodu tego ze koles chcial napisac cos co wzbudzi zainteresowanie;

                dlatego olej prase, szkoda na to zdrowia

                prawda jest taka : nic nie umiesz zostan politykiem lub dziennikarzem

                pzdr
                • Gość: Jonasz Re: Kilka refleksji IP: 66.98.130.* 12.11.03, 15:37
                  michutor napisał:

                  > ja zbytnio nie przejmuje sie tym co pisza gazety, m.in. dlatego ze dzienikarze
                  > nie maja pojecia o czym pisza; dwa przyklady; pierwszy zawodowy: artykul w

                  Dziennikarze piszą jednego dnia o włamaniu, drugiego o skandalu w urzędzie
                  miasta, trzeciego o odkryciach naukowych, czwartego o podatkach, piątego o
                  wojnie w Iraku. Spróbuj być ekspertem we wszystkich tych dziedzinach i mieć
                  orientację na bieżąco.

                  > gazecie wyborczej o predkosci swiatla, byl napisany przez fizyka - dziennikarza

                  Łatwo krytykować siedząc non-stop w jednej dziedzinie. Spróbuj napisać rzetelny
                  tekst o czymś, o czym słyszysz pierwszy raz w życiu.

                  > blednie; drugi osobisty; o pracy mojego ojca w nowosciach, koles nie wiedzial
                  > zupelnie o czym pisal, podawal nie prawdziwe informacje; przez to newry w domu
                  > z powodu tego ze koles chcial napisac cos co wzbudzi zainteresowanie;

                  Dziennikarz musi przygotowywać materiał w taki sposób, żeby zainteresować
                  czytelnika/widza/słuchacza. O ilu rzeczach byś się nie dowiedział, gdyby nie
                  dziennikarze? O wielu nie chciałbyś nawet przeczytać, bo są napisane zbyt
                  hermetycznym językiem. Przeczytaj artykuł o polityce międzynarodowej w Newsweeku
                  i którąś z prac Zbigniewa Brzezińskiego - zobaczysz o czym mówię.

                  > dlatego olej prase, szkoda na to zdrowia
                  >
                  > prawda jest taka : nic nie umiesz zostan politykiem lub dziennikarzem

                  Żeby być dobrym politykiem lub dziennikarzem to trzeba dużej bystrości,
                  odporności psychicznej, trzeźwej oceny sytuacji i umiejętności postępowania z
                  ludźmi. Gdyby mający o sobie tak wysokie mniemanie "specjaliści" z wąskich
                  dziedzin mieli połowę tych cech...
                  A co do dziennikarzy, w sprawach uczelni naszego regionu można zarzucić im
                  głównie małą dociekliwość i branie wielu spraw na wiarę.
                  • Gość: fin Re: Kilka refleksji IP: *.atr.bydgoszcz.pl 12.11.03, 15:54
                    Gość portalu: Jonasz napisał(a):

                    > Dziennikarze piszą jednego dnia o włamaniu, drugiego o skandalu w urzędzie
                    > miasta, trzeciego o odkryciach naukowych, czwartego o podatkach, piątego o
                    > wojnie w Iraku.

                    Nie mówimy tutaj o redaktorach malutkich lokalnych gazet, ktore naja po 2
                    redaktorów. W Pomorskiej czy Regionalnej GW są ludzie wyspecjalizowani w danych
                    tematach i powinni wiedzieć, co się w ich dziedzinie dzieje.
                    Moim zdaniem dziennikarze często swiadomie uczestniczą w podawaniu
                    nieprawdziwych informacji. Bierze sie to bądz z własnych sympatii czy niechęci,
                    moze z układów koleżeńskiech.


                    > Żeby być dobrym politykiem lub dziennikarzem ...

                    A no tak, oczywiscie. Zeby być dobrym to tak trzeba. tylko my tutaj nie mówimy
                    o dobrych, tylko o takich jacy są.

                    Pozdr

                  • michutor Re: Kilka refleksji 12.11.03, 15:59
                    ekspert
                    i wlasnie dlatego nie probuje, robie to co umiem najlepiej i nie pisze o
                    rzeczach o ktorych nie mam absolutnie pojecia; a jak juz sie madrze (np. jak
                    teraz) to jest to niska szkodliwosc spoleczna, w przeciwnienstwie do
                    dziennikarzy ktorzy swoja powierzchownoscia i nierzetelnoscia niszcza ludzkie
                    zdrowie; to [po oni pisza o rzeczach o ktorych nie maja [pojecia? wyjasnij mi
                    bo nie rozumiem tego...

                    nie no bez jaj, najwazniejsza rzecza u dziennikarza powinna byc rzetelnosc i
                    pisanie o prawdzie, a nie poczytnosc mlokosow; no tak, ale Ty znasz zycie, a ja
                    jestem taki naiwny ...

                    o specjalistach i politykach
                    znowusz naiwnie napisze, ze politycy powinni byc dla ludzi a nie ludzie dla
                    politykow

                    def. specjalista jest to czlowiek, ktore popelnil juz wszystkie mozliwe bledy w
                    waskiej dziedzinie :-)

                    pzdr
                    • Gość: Jonasz Re: Kilka refleksji IP: 66.98.130.* 12.11.03, 22:50
                      michutor napisał:

                      > ekspert
                      > i wlasnie dlatego nie probuje, robie to co umiem najlepiej i nie pisze o
                      > rzeczach o ktorych nie mam absolutnie pojecia; a jak juz sie madrze (np. jak
                      > teraz) to jest to niska szkodliwosc spoleczna, w przeciwnienstwie do
                      > dziennikarzy ktorzy swoja powierzchownoscia i nierzetelnoscia niszcza ludzkie
                      > zdrowie; to [po oni pisza o rzeczach o ktorych nie maja [pojecia? wyjasnij mi
                      > bo nie rozumiem tego...

                      Bo mają taki zawód: informować ludzi, co dzieje się w ich mieście, regionie,
                      kraju i na świecie. Bez oglądania się na to, czy mają dyplom z danej dziedziny.
                      Skoro nie podejmujesz się pisać o rzeczach, o których masz oględne pojęcie, tym
                      bardziej powinieneś mieć szacunek dla ludzi, którzy takie wyzwanie podejmują.

                      > nie no bez jaj, najwazniejsza rzecza u dziennikarza powinna byc rzetelnosc i
                      > pisanie o prawdzie, a nie poczytnosc mlokosow; no tak, ale Ty znasz zycie, a
                      ja> jestem taki naiwny ...


                      Poczytność jest elementem zawodu dziennikarza na wolnym rynku. Może dziennikarz
                      w Korei Płn nie musi zabiegać o poczytność i oglądalność, ale po pierwsze nie ma
                      tam konkurencji dla rządowego dziennika, po drugie oglądalność może mu zapewnić
                      tamtejsza władza...
                      A co do rzetelności i pisania o prawdzie - jak to się ma np. do sytuacji z
                      zapewnieniami rektorów o współpracy AM i UMK? Jak widzisz jest nas dwóch i każdy
                      ma swoją wersję tego, czy rektorzy powiedzieli prawdę czy lekko się z nią
                      rozminęli. Dziennikarz nie ma decydować co jest prawdą, bo każdy i tak
                      skonfrontuje tekst czy program z własną wiedzą i dojdzie do własnych wniosków.
                      Powiem, że zazwyczaj niepochlebnych, bo niezgodnych z jego własnym
                      przeświadczeniem. Wynika to choćby z prostego faktu, że stanów uporządkowanych w
                      przyrodzie jest dużo mniej niż nieuporządkowanych i trafienie w gusta odbiorcy
                      jest sprawą trudną.
                      Wymaganie prawdy absolutnej od dziennikarza jest więć absurdem. Tak samo
                      absurdem jest domaganie się od niego, żeby wypowiadał się w sposób zgodny z
                      moimi czy twoimi poglądami. Tego po prostu nie da się zrobić. Natomiast można i
                      należy się domagać dociekliwości, wyczerpania tematu, poszukiwania kluczowych
                      wątków i przedstawienia w formie sugestywnej, przez konkretne przykłady zamiast
                      ogólnikowych stwierdzeń.
                      Dlatego właśnie zamiast ogólnie pisać o "współpracy uczelni" należało spytać o
                      konkretny przykład. Skoro tego przykładu by nie było, lub byłby on naciągany,
                      należało zbadać czy rozmówca przypadkiem nie przesadza ze "współpracą".

                      > o specjalistach i politykach
                      > znowusz naiwnie napisze, ze politycy powinni byc dla ludzi a nie ludzie dla
                      > politykow

                      Ano powinni być. Co nie znaczy, że zawsze muszą postępować zgodnie z tym, co
                      dyktują im badania opinii publicznej. Co się u nas dzieje - to temat na osobny post.

                      > def. specjalista jest to czlowiek, ktore popelnil juz wszystkie mozliwe bledy w
                      >
                      > waskiej dziedzinie :-)

                      Z taką definicją nie mogę się nie zgodzić ;-)))
                      • michutor Re: Kilka refleksji 13.11.03, 10:54
                        Gość portalu: Jonasz napisał(a):

                        >
                        > Bo mają taki zawód: informować ludzi, co dzieje się w ich mieście, regionie,
                        > kraju i na świecie.

                        ale co jest ich celem? ujawnianie czy dochodzenie do prawdy?

                        > Skoro nie podejmujesz się pisać o rzeczach, o których masz oględne pojęcie,
                        tym
                        > bardziej powinieneś mieć szacunek dla ludzi, którzy takie wyzwanie podejmują.

                        ok, nie podejmuja, tylko dlatego cierpiec maja na tym ludzie, ktorzy
                        doswiadczaja ich niekompetencji? dlaczego??? bo maja taka prace?
                        >
                        >
                        > Poczytność jest elementem zawodu dziennikarza na wolnym rynku.

                        i dlatego moga byc bezkarni w swoich osadach i pomowieniach?
                        >
                        > A co do rzetelności i pisania o prawdzie - jak to się ma np. do sytuacji z
                        > zapewnieniami rektorów o współpracy AM i UMK? Jak widzisz jest nas dwóch i
                        każd
                        > y
                        > ma swoją wersję tego, czy rektorzy powiedzieli prawdę czy lekko się z nią
                        > rozminęli.

                        napisalem w tym watku o dziennikarstwie do Fina, aby sie zbytnio nie przejmowal
                        a rzetelnosc piora dziennikarskiego widac chocby na tym przykladzie :-(

                        Dziennikarz nie ma decydować co jest prawdą, bo każdy i tak
                        > skonfrontuje tekst czy program z własną wiedzą i dojdzie do własnych wniosków.

                        ok, ale powtarzam; media dysponuja potworna sila i jesli nie sa pewni i
                        przekonani do swoich racji (tzn. jesli nie wierza i nie sa przekoania ze to
                        jest prawda) to nie powinni niszczyc komus zycia i zdrowia

                        > Powiem, że zazwyczaj niepochlebnych, bo niezgodnych z jego własnym
                        > przeświadczeniem.
                        lub rzeczywistoscia, wtedu jest gorzej :-(

                        Wynika to choćby z prostego faktu, że stanów uporządkowanych
                        > w
                        > przyrodzie jest dużo mniej niż nieuporządkowanych i trafienie w gusta odbiorcy
                        > jest sprawą trudną.

                        gusta, kurcze my mowimy o ludzkiej uczciwosci, honorze, a nie o jakis
                        sukienkach czy kafelkach do lazienki

                        > Wymaganie prawdy absolutnej od dziennikarza jest więć absurdem.
                        prawda abslutna? ja wymaga ucziciwego podania faktow, np. jak zrobil Fin, a
                        ocene niech zostawia czytelnikowi

                        Tak samo
                        > absurdem jest domaganie się od niego, żeby wypowiadał się w sposób zgodny z
                        > moimi czy twoimi poglądami.

                        Jonaszu, nie chodzi mi o czasaopisam psychologiczne ale o codzienne gazety, w
                        ktorych powinny byc podane suche fakty, jedynie gdzies w esejach moga sobie
                        skrobac swoje poglady, byloby o wiele prosciej, tylko komu chcialo by sie to
                        robic (odp. np. Finowi:-))

                        Tego po prostu nie da się zrobić.
                        nie chce, chjoc rozumiem mnie tez sie niektorych rzeczy nie chce, nie chem, ale
                        muszem

                        Natomiast można i
                        > należy się domagać dociekliwości, wyczerpania tematu, poszukiwania kluczowych
                        > wątków i przedstawienia w formie sugestywnej, przez konkretne przykłady
                        zamiast
                        > ogólnikowych stwierdzeń.

                        o wlasnie,

                        > Dlatego właśnie zamiast ogólnie pisać o "współpracy uczelni" należało spytać
                        o
                        > konkretny przykład. Skoro tego przykładu by nie było, lub byłby on naciągany,
                        > należało zbadać czy rozmówca przypadkiem nie przesadza ze "współpracą".

                        no wlasnie! czemu zadna z gazet tego nie zrobila; prawda jest taka nikogo to
                        nie interesuje , procz nas (pozdrowionka)

                        >>
                        > Ano powinni być. Co nie znaczy, że zawsze muszą postępować zgodnie z tym

                        musza zawsze ale nie chca
                        , co
                        > dyktują im badania opinii publicznej.

                        bardziej niech kieruje sie interesem ludzi, a nie jedynie wlasnym; np na
                        zachodzie jest korupcja ale nie przeszkada ona w funkcjonowanieu normalnych
                        obywateli u nas odwtrotnie

                        > Z taką definicją nie mogę się nie zgodzić ;-)))

                        gorzej jak dzienikarze zaczna czuc sie specjalistami, to maja szeroko dziedzina

                        pzdr
      • Gość: Jonasz Rektorzy bujają , dziennikarze - wstydźcie się! IP: 66.98.130.* 10.11.03, 15:58
        fin,

        gratuluję dociekliwości i pokazania faktycznego stanu rzeczy. Gdyby więcej osób
        działało tak jak Ty, może kilku oficjeli nauczyłoby się mówić prawdę i nie
        upiększać szarej rzeczywistości w imię włąsnych celów.

        Samych faktów nie ma co komentować, bo one mówią same za siebie.
        Dziennikarze natomiast się nie popisali, powtarzając bez sprawdzenia banialuki,
        które wyplatali im rektorzy. Skoro rozmówca mówi o współpracy, aż się prosi o
        pytanie o przykład. Zweryfikowanie tych danych też by się przydało. Widać jak na
        dłoni, że choć rozmówca ma ...dziesiąt lat, tytuł profesorski, nosi gronostaje i
        mówią o nim "Magnificencja", to nie znaczy to, że jego słowa można powtarzać
        niczym papuga na wiarę. Ludzie w gronostajach mają własne interesy, a to, że
        pracują na uczelni, wcale nie znaczy, że są bezwarunkowo wiarygodni i że nie
        należy ich sprawdzać. No chyba, że chodzi o niezadawanie niewygodnych pytań.
        Gdybyście napisali, że rektor zająknął się w odpowiedzi na pytanie o przykłady
        współpracy naukowej, a dotarliście (tak jak fin) do JEDNEJ wspólnej publikacji -
        wyszlibyście na mistrzów. Tak wyszliście na dupków.

        Do Micha - to jest właśnie to, o czym cały czas mówię: oficjalnie "JEST
        WSPÓŁPRACA NAUKOWA" (nawet udokumentowana tą jedną publikacją, nie mówię o
        dydaktycznej, bo w jedną i drugą stronę jeżdżą na fuchy), jest świetnie, a
        będzie jeszcze lepiej. Jak zajrzeć za kulisy - bida aż piszczy, naciąganie
        lipnych faktów, robienie z igły wideł, prymitywna manipulacja. Na tę rzekomą
        współpracę często się powoływałeś wierząc w zapewnienia Kopcewicza i Śliwki. I
        co? Także Ciebie oni oboje wystawili do wiatru.

        • ispan Re: Rektorzy bujają , dziennikarze - wstydźcie si 10.11.03, 18:59
          To juz dwa argumenty.
          1. Wspolpraca naukowa - do bani.
          2. Rozwiniecie wymiany studentow w ramach Socrates/Erasmus - tez do bani.

          Argument o tradycyjnej formie uniwersytetu, jest dla mnie po prostu do ... dupy.


          Pozostaja jeszcze jakies konkretne argumenty?
          pozdr
          • Gość: Jonasz Re: Rektorzy bujają , dziennikarze - wstydźcie si IP: 66.98.130.* 10.11.03, 20:13
            ispan napisał:

            > To juz dwa argumenty.
            > 1. Wspolpraca naukowa - do bani.
            > 2. Rozwiniecie wymiany studentow w ramach Socrates/Erasmus - tez do bani.

            3. Groźba likwidacji uczelni - naciągany, bo przedwczesny.

            >
            > Argument o tradycyjnej formie uniwersytetu, jest dla mnie po prostu do ... dupy

            Przerost formy nad treścią?

            > Pozostaja jeszcze jakies konkretne argumenty?

            nie, same demagogiczne w rodzaju powoływania sie na tzw. dobro regionu. Jakoś
            nikt nie potrafi wyjaśnić, co to jest owo dobro i jak miałoby skorzystać na
            zamianie tabliczek i pieczątek.
      • Gość: Jolka Re: Do Micha - sprawdziłem, bujda na taaakich res IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 10.11.03, 22:13
        Niesłychane. Jeden fałsz i obłuda. To mają być rektorzy i naukowcy. Komu
        wierzyć jeżeli wszyscy kłamią.
        • Gość: optymista Re: Do Jolki IP: *.proxyplus.cz / 192.168.19.* 11.11.03, 01:13
          Gość portalu: Jolka napisał(a):

          > Niesłychane. Jeden fałsz i obłuda. To mają być rektorzy i naukowcy. Komu
          > wierzyć jeżeli wszyscy kłamią.

          Nie jest prawdą, że wszyscy kłamią. Prawdą jest natomiast, że profesura w
          gronostajach to produkty PRL - najbardzej dla niej zasłużone, bo stopnie i
          tytuły dostawali głównie za wierność komunie! Po to wymyślono CK, aby tę
          wierność sprawdzała. Tak więc nie ma potrzeby wpadać w panikę o braku
          uczciwości Polaków - tylko tych nie można szukać wśród utytułowanych!!!
          • Gość: miki OCZYWISCE, ZE JEST ARGUMENT IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.03, 09:01
            i wcale nie zamierzam tu ironizowac.

            Kolezanki i koledzy zapatrzeni w niepowtarzalnosc i wyjatkowosc AM - znajdzcie i
            przyprowadzcie mi chociaz jednego studenta z AM, ktory chce otrzymac dyplom
            Akademii zamiast UMK. Ja takiej osoby nie spotkalem chociaz znam sporo studentow.

            To ich dobro powinno zostac uwzglednione przed lokalnymi interesami. Kto
            twierdzi, ze dyplom Akademii Medycznej ma taka sama range co dyplom UMK niech
            lepiej przemysli sprawe.
            • Gość: ! Re: Do Miki! IP: *.proxyplus.cz / 192.168.19.* 11.11.03, 10:16
              Znajdź mi studenta AM, który chce mieć dyplom UMK! Właśnie w AM Bydgoszczy
              studiują studenci zagraniczni, którzy nie chcieli pójść do UJ, ponieważ nie
              chcą mieć dyplomu z którego jednoznacznie nie wynika, że są medykami. Mówią,
              że w ich krajach będą to interpretowali, że studiowali uniwersytecką wiedzę o
              medycynie, a nie medycynę!!!
              • Gość: miki Re: Do Miki! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.03, 11:07
                za to krajowi studenci chca dyplomu uniwersyteckiego bo u nas ma on swoja
                renome.
                Po drugie ranga dyplomu akademickiego w UE to ranga dyplomu uzyskanego po
                ukonczeniu collegu. Na zachodzie liczy sie tylko dyplom uniwersytecki.

                Po trzecie tych zachodnioeuropejskich studentow nie ma na medycynie zbyt
                wielu. Co innego,Ci z Afryki ale ich motywacja jest inna. Nikt nie studiuje w
                Polsce dla samego prestizu (a juz z pewnoscia nie robi tego w Bydgoszczy)
                • Gość: 007 Re: Do Miki! IP: 66.98.130.* 11.11.03, 13:27
                  Gość portalu: miki napisał(a):


                  > wielu. Co innego,Ci z Afryki ale ich motywacja jest inna. Nikt nie studiuje w
                  > Polsce dla samego prestizu (a juz z pewnoscia nie robi tego w Bydgoszczy)

                  To studiuje się dla prestiżu? A ja myślałem, że dla wiedzy! ;P

              • Gość: zeta Re: Do Miki! IP: *.pl / *.pl 11.11.03, 11:13
                Gościu, ty się chyba z choinki urwałeś. I jak tu z wami dyskutować, skoro
                podajecie tak głupie argumenty. typu wybrał AMed w Bydgoszczy, bo Jagiellonka
                jest zbyt mało znana.
                1. Akademie medyczne są tylko w Polsce i w krajach byłego ZSRR. Na świecie są
                uniwersytety medyczne, albo po prostu uniwersytety z wydziałami medycznymi.
                2. Komu wy chcecie wmówić,ze bydgoska nauka to potęga.
                Prawda jest taka: na bydgoskich akademiach, może tylko z wyjątkiem właśnie
                AMed, studiuje młodzież przeciętna, albo zdolna lecz biedna, bo nie mogła sobie
                pozwolić na studia na lepszych uczelniach. Dla tych drugich konieczność
                studiowania w Bydgoszczy są zawsze bolesnym kompromisem.
                Dyplom ATR to niestety słaby papier, o AB już nie wspomnę.
                • Gość: Jonasz Re: Do Miki! IP: 66.98.130.* 11.11.03, 13:37
                  Gość portalu: zeta napisał(a):

                  > Gościu, ty się chyba z choinki urwałeś. I jak tu z wami dyskutować, skoro

                  Zmieniłaś główny argument z "puknij się w głowę" na z "choinki się urwałeś"?

                  > podajecie tak głupie argumenty. typu wybrał AMed w Bydgoszczy, bo Jagiellonka
                  > jest zbyt mało znana.

                  Niestety, nie dyskutujemy tu na bardzo mądre argumenty w rodzaju "wyskoczyłeś
                  jak Filip z konopii", "idź się leczyć", "spadaj na drzewo baranie". Mamy tylko
                  bardzo kiepskie argumenty w rodzaju, że współpraca naukowa AM i UMK to fikcja
                  wymyślona na potrzeby fuzji, że paru facetów w gronostajach chce ustawą załatwić
                  swoje interesy.

                  > 1. Akademie medyczne są tylko w Polsce i w krajach byłego ZSRR. Na świecie są
                  > uniwersytety medyczne, albo po prostu uniwersytety z wydziałami medycznymi.

                  W Bułgarii wszystkim akademiom zmieniono nazwy na uniwersytety medyczne. Obyło
                  się bez kombinowania i załatwiania swoich małych interesów przez lokalne grupki,
                  tak jak ma to miejsce na AM.

                  > 2. Komu wy chcecie wmówić,ze bydgoska nauka to potęga.

                  Nikomu, bo nikt tu niczego takiego nie powiedzial. Sama to sobie wymyśliłaś.
                  Mówimy jasno i wyraźnie: "prestiż" i "potęga naukowa" UMK to fikcja i łączenie
                  AM z UMK to kiepski żart.

                  > Prawda jest taka: na bydgoskich akademiach, może tylko z wyjątkiem właśnie

                  Kolejny mądry argument a'la Zeta: "prawda jest taka". Zeta nieomylna jest i basta.

                  > AMed, studiuje młodzież przeciętna, albo zdolna lecz biedna, bo nie mogła
                  sobie pozwolić na studia na lepszych uczelniach. Dla tych drugich konieczność
                  > studiowania w Bydgoszczy są zawsze bolesnym kompromisem.

                  Na UMK studiuje młodzież ze ściany wschodniej, Warmii i Mazur, która nie poszła
                  do Warszawy - bo za drogo. Też nie studiują tam same orły. Moi znajomi twierdzą,
                  że poziom studentów obniża się z roku na rok.

                  > Dyplom ATR to niestety słaby papier, o AB już nie wspomnę.

                  Przejedź się po kraju z dyplomem UMK, zobaczysz, co jest wart. Sam dyplom,
                  obojętne jakiej uczelni, jest dziś wart niewiele.

            • Gość: Jonasz Re: OCZYWISCE, ZE JEST ARGUMENT IP: 66.98.130.* 11.11.03, 13:23
              Gość portalu: miki napisał(a):

              > i wcale nie zamierzam tu ironizowac.

              A ja poironizuję - jak zwykle zresztą ;-)

              >
              > Kolezanki i koledzy zapatrzeni w niepowtarzalnosc i wyjatkowosc AM - znajdzcie
              > i
              > przyprowadzcie mi chociaz jednego studenta z AM, ktory chce otrzymac dyplom
              > Akademii zamiast UMK. Ja takiej osoby nie spotkalem chociaz znam sporo studento
              > w.

              To po jaką cholerę poszli na AM? ;P
              Jaką wiedzę mają studenci o funkcjonowaniu uczelni, UMK, podstawach całej tej
              fuzji? Z prasy? Przecież nawet zawodowi dziennikarze dali sobie zrobić w tej
              sprawie wodę z mózgu.

              > To ich dobro powinno zostac uwzglednione przed lokalnymi interesami. Kto
              > twierdzi, ze dyplom Akademii Medycznej ma taka sama range co dyplom UMK niech
              > lepiej przemysli sprawe.

              Jakoś nie znam absolwentów UMK wśród lekarzy ;P Takie porównanie i przemyślenie
              nie ma sensu.
              Co do tzw. "rangi" - przypomina mi się historia z tzw. tytułem człowieka roku,
              nadawanym przez jakąś fundację z Anglii. Można było zostać "człowiekiem roku",
              tylko... trzeba było wpłacić kilkaset funtów. Zdaje się, że któryś z profesorów
              geografii UMK dał się na to nabrać. Co się dziwić biednym studentom, że dają się
              nabrać na mielone przez toruńczyków argumenty o "prestiżu" UMK. Te "prestiż" i
              "renoma" są mniej więcej takie same, jak współpraca naukowa AM i UMK.

              • Gość: miki Re: OCZYWISCE, ZE JEST ARGUMENT IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.03, 13:43
                co wy chcecie wykazac??? ze am w obecnej formie prezentuje soba poziom UMK???
                Skad te niskie pozycje w rankingach??? Skoro bydgoskie szkolnictwo wyzsze
                kwitnie to czemu dzieci politykow, ktorzy tak szumnie go bronia, szturmuja
                renomowane kierunki na UMK? Z przekory? By na wlasnym przykladzie pokazac,
                jakie to umk jest slabe?Tylko na moim roku od "nazwisk" az ciemnialo przed
                oczami:)

                Studenci AM wcale nie sa tacy biedni - tylko myslacy - kazdy rozsadny czlowiek
                woli miec dyplom uznanej uczelni niz Akademii z dwudziestoletnim stazem.
                Co do studiowania dla prestizu. oczywiscie, ze sam prestiz nie starczy. Ale
                czy nie lepiej studiowac dla wiedzy i przy okazji otrzymac dyplom, ktory jest
                cos wart??? Nie ma co sie obrazac na studentow, ze chca miec dyplom umk - to
                normalne, ze chca miec porzadny papier.
                Co do "jakosci" kandydatow na studia - nie ma co ukrywac, poziom bedzie
                wyzszy. Na renomowane uczelnie zawsze jest wiekszy popyt. Jestem przekonany,
                ze Collegium Medicum nie bedzie tu wyjatkiem. AM brakuje w tej chwili
                zwyczajnie prestizu, ktory wniesie UMK (ta w oczach wiekszosci tu obecnych
                slaba uczelnia).
                • Gość: Kopernik DYPLOM UMK NI WART JEST ZŁAMANEGO GROSZA IP: 213.195.173.* 11.11.03, 14:18
                • Gość: Jonasz Re: OCZYWISCE, ZE JEST ARGUMENT IP: 66.98.130.* 11.11.03, 15:01
                  Gość portalu: miki napisał(a):

                  > co wy chcecie wykazac??? ze am w obecnej formie prezentuje soba poziom UMK???

                  Nie. Wykazujemy, że fuzja AM z UMK jest funta kłaków niewarta. Bo nie ma ani
                  współpracy naukowej tych uczelni, ani AM nie jest zagrożona likwidacją, ani
                  naukowcy i studenci AM nie zyskają na fuzji. Równie dobrze można myśleć, że ze
                  skrzyżowania Trabanta i Wartburga powstanei Mercedes.

                  > Skad te niskie pozycje w rankingach??? Skoro bydgoskie szkolnictwo wyzsze

                  Ach, przecież UMK miało drugą pozycję w rankingu Newsweeka; podstawą rankingu
                  była ilość kierowniczych stanowisk obsadzanych przez absolwentów. Były rektor
                  UMK, prof. Jamiołkowski skomentował ten ranking mniej więcej tak: to bzdura,
                  przecież absolwent robiący doktorat to nie to samo, co kierownik stoiska w
                  hipermarkecie. Pytanie czy UMK produkuje kierowników dziewczyn na rolkach czy
                  Jamiołkowski nie wie co gada pozostawiam do rozszytzygnięcia zcytającym.


                  > kwitnie to czemu dzieci politykow, ktorzy tak szumnie go bronia, szturmuja
                  > renomowane kierunki na UMK? Z przekory? By na wlasnym przykladzie pokazac,

                  Bo na wyjazd na UW, UJ czy UAM ich nie stać.
                  Jakie to są te "renomowane" kierunki na UMK? Możesz podać przykłady?

                  > jakie to umk jest slabe?Tylko na moim roku od "nazwisk" az ciemnialo przed
                  > oczami:)

                  Może za dużo piłeś.

                  > Studenci AM wcale nie sa tacy biedni - tylko myslacy - kazdy rozsadny czlowiek
                  > woli miec dyplom uznanej uczelni niz Akademii z dwudziestoletnim stazem.

                  Znanej? W Toruniu, Lubiczu i okolicach?
                  Jedź z dyplomem UMK gdzieś w Polskę. Zobaczysz jaka to renomowana i uznana
                  uczelnia. W Warszawie, Krakowie, Poznaniu czy Trójmieście nawet o czymś takim
                  nie słyszeli.

                  > Co do studiowania dla prestizu. oczywiscie, ze sam prestiz nie starczy. Ale
                  > czy nie lepiej studiowac dla wiedzy i przy okazji otrzymac dyplom, ktory jest
                  > cos wart??? Nie ma co sie obrazac na studentow, ze chca miec dyplom umk - to

                  Dyplom wart jest tyle, co jego właściciel.

                  > normalne, ze chca miec porzadny papier.

                  Mogą sobie kupić w drogerii. Taki dobry papier do... pupy! ;P

                  > Co do "jakosci" kandydatow na studia - nie ma co ukrywac, poziom bedzie
                  > wyzszy. Na renomowane uczelnie zawsze jest wiekszy popyt. Jestem przekonany,

                  Szczególnie na te, co o sobie same mówią, że są renomowane. A ta renoma jest
                  równie wiele warta, jak współopraca naukowa AM z UMK.

                  > ze Collegium Medicum nie bedzie tu wyjatkiem. AM brakuje w tej chwili
                  > zwyczajnie prestizu, ktory wniesie UMK (ta w oczach wiekszosci tu obecnych
                  > slaba uczelnia).

                  Rzeczywiście. Absolwenci CM będą lepiej widziani w szpitalu toruńskim na
                  Bielanach lub przychodni w Lubiczu. Bardzo im tam prestiż i renoma UMK pomogą
                  • Gość: zeta Re: OCZYWISCE, ZE JEST ARGUMENT IP: *.pl / *.pl 11.11.03, 16:13
                    Jonasz i inni.
                    Studenta g... obchodzi czy AM miała dotychczas współpracę z UMK czy nie. Teraz
                    na pewno już będzie współpracowała.
                    Liczy się tylko prestiż uczelni i basta. A taki prestiz UMK posiada, drodzy
                    absolwenci bydgoskich uczelni, którzy za cholerę nie możecie tego przyjąć do
                    wiadomości.
                    Nie ma co się obrażać na rzeczywistość. Już to wcześniej pisałam, ze do Torunia
                    uniwersytet przyjechał pociągiem z Wilna. Bydgoszczanie nie mieli tego
                    szczęścia.
                    Jasne,że byłoby lepiej mieć to wszytsko podane na tacy. Ale taki był wtedy
                    układ i nie odwrócimy biegu historii, ani nie przeskoczymy sami siebie.
                    Torun ma dobry uniwersytet a my mamy tylko akademie, za przeproszeniem,
                    pierwszomajowe.
                    Argument, że ze > skrzyżowania Trabanta i Wartburga nie powstanie mercedes jest
                    idiotyczny. Nikt nieczego nie chce krzyżować tak jak nie krzyżuje się na UMK
                    wydziału prawa z wydziałem nauk o Ziemi.
                    Szeroki wachlarz dyscyplin naukowych to jest właśnie domena uniwersytetu.
                    • Gość: ted Re: OCZYWISCE, ZE JEST ARGUMENT IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 11.11.03, 17:52
                      dyskusja o tym, czy UMK ma prestiz czy nie jest absurdalna
                      • Gość: Tomek Toruń, Toruń, ach Toruń !!! IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 11.11.03, 19:56
                        Zeta i inni.
                        .
                        Naukowcy prestiżowego Collegium Medicum UMK wkrótce dowiodą, iż dzieci
                        bydgoskie rodzą się ze słabiej rozwiniętym mózgiem (statystycznie) niż dzieci w
                        Grodzie Kopernika.
                        Będzie to kolejny wkład prestiżowej uczelni w dzieło zbratania obu miast.
                        • michutor Re: Toruń, Toruń, ach Toruń !!! 12.11.03, 08:02
                          Fin

                          rzeczywiscie dosc ciekawe wyniki; wychodzi na to ze moj zaklad ma paro krotnie
                          wiecej publikacji z atr niz caly uniwerek z amed, czyli jest mega-wspolpraca;
                          dzieki za poswiecenie czasu, przynajmniej wiemy na czym stoimy;

                          Jonasz

                          oczywiscie rozumiem; jak wielokrotnie pisalem troszke przesadzasz w slowach o
                          umk, znajaac - jak pamietam - ciut chemii i sztuk pieknych; sa jeszcze inne
                          wydzialy; np. moj; a co do zycia, to masz racje, liczy sie atmosfera, a ta w
                          moim otoczeniu jest niezla; jednak dane pokazuja jedynie zarys calej sytuacji;

                          i z drugiej strony, interpretujesz sobie rzeczy jak ci wygodniej; np. wezmy te
                          publikacje amed -umk, tez mozna powiedziec- To sa tylko l;iczby i nie pokazuja
                          faktycznego stanu rzeczy! na akademii pracuje duzo profesorow zwiazanych z umk,
                          jest specjalnosc fizyka medyczna, wprowadzona bedzie teraz biologia medyczna,
                          beda wspolnie prowadzone: biotechnologia i farmacja (wydzial chemii); js
                          jestem mlody i naiwnie wierze ze cos bedzie (a nie jest!) dobre, przez to
                          uwazam ze amed i umk powinny bardzo scisle ze soba wspolpracowac, a czy to w
                          formie polaczonych uczelni czy innym to juz inna bajka...


                          pzdr
                          • Gość: Jonasz Re: Toruń, Toruń, ach Toruń !!! IP: 66.98.130.* 12.11.03, 11:50
                            michutor napisał:

                            > Fin
                            >
                            > rzeczywiscie dosc ciekawe wyniki; wychodzi na to ze moj zaklad ma paro krotnie
                            > wiecej publikacji z atr niz caly uniwerek z amed, czyli jest mega-wspolpraca;
                            > dzieki za poswiecenie czasu, przynajmniej wiemy na czym stoimy;
                            >
                            > Jonasz
                            >
                            > oczywiscie rozumiem; jak wielokrotnie pisalem troszke przesadzasz w slowach o
                            > umk, znajaac - jak pamietam - ciut chemii i sztuk pieknych; sa jeszcze inne

                            Znam dużo więcej. Nie przesadzam.

                            > wydzialy; np. moj; a co do zycia, to masz racje, liczy sie atmosfera, a ta w

                            Fizyka - to na pewno jeden z lepszych wydziałów. Z drugiej strony macie przerost
                            zatrudnienia i fizycy łapią się różnych fuch byle utrzymać pensum.

                            > moim otoczeniu jest niezla; jednak dane pokazuja jedynie zarys calej sytuacji;
                            >
                            > i z drugiej strony, interpretujesz sobie rzeczy jak ci wygodniej; np. wezmy te
                            > publikacje amed -umk, tez mozna powiedziec- To sa tylko l;iczby i nie pokazuja
                            > faktycznego stanu rzeczy! na akademii pracuje duzo profesorow zwiazanych z umk,

                            Owszem, ale to nie jest współpraca instytucjonalna, ani nie jest to współpraca w
                            badaniach naukowych. To, że ktoś z UMK jest zatrudniony na AM lub vice versa to
                            jest jego prywatna sprawa, a nie współpraca obu uczelni. Idąć tym tropem
                            rozumowania należałoby powiedzieć, że UMK mocno współpracuje z Wyższą Szkołą
                            Bankową w Toruniu, bo tam jest zatrudnionych mnóstwo pracowników UMK ;) To samo
                            dotyczy UMK i UWM w Olsztynie, UMK i AB (na AB pracuje całkiem sporo byłych
                            pracowników UMK).
                            Po drugie - jeśli dwie uczelnie prowadzą wspólnie zajęcia dla studentów, to
                            współpraca ma charakter dydaktyczny, a nie badawczy. Ale AM i UMK takich zajęć
                            nie prowadzą, co najwyżej dają zarobić wzajemnie swoim wykładowcom, również w
                            drodze czysto indywidualnej.

                            > jestem mlody i naiwnie wierze ze cos bedzie (a nie jest!) dobre, przez to
                            > uwazam ze amed i umk powinny bardzo scisle ze soba wspolpracowac, a czy to w
                            > formie polaczonych uczelni czy innym to juz inna bajka...

                            Współpracować - tak. Natomiast łączenie obu uczelni pod pusto brzmiącymi hasłami
                            niekoniecznie wiąże się ze współpracą. Może być tak, że CM będzie żyło naukowo
                            zupełnie oddzielnym życiem.
                            • michutor Re: Toruń, Toruń, ach Toruń !!! 12.11.03, 13:58
                              > Znam dużo więcej. Nie przesadzam.

                              oki, niech kazdy wierzy w to co chce;-)

                              >
                              > Owszem, ale to nie jest współpraca instytucjonalna, ani nie jest to
                              współpraca
                              > w
                              > badaniach naukowych.

                              dobrze; o lie pamietam (tzn. nie za bardzo pamietam) prof. Kopcewicz mowil o
                              wspolpracy obu uczelnie, nie deklarujac ze chodzi TYLKO o wspolprace naukowa;:-
                              )
                              To, że ktoś z UMK jest zatrudniony na AM lub vice versa to
                              > jest jego prywatna sprawa, a nie współpraca obu uczelni.

                              ale przez to wytwarzaja sie te nie "liczbowe" przyczynki do obrazu uczelni;
                              picie kawy, piwa:-) raczej zbliza ludzi;

                              > Po drugie - jeśli dwie uczelnie prowadzą wspólnie zajęcia dla studentów, to
                              > współpraca ma charakter dydaktyczny, a nie badawczy. Ale AM i UMK takich zajęć
                              > nie prowadzą, co najwyżej dają zarobić wzajemnie swoim wykładowcom, również w
                              > drodze czysto indywidualnej.
                              >
                              od czegos trzeba Kolego zaczac, nie ode razu Rzym zbudowano...
                              > >
                              >
                              > Współpracować - tak. Natomiast łączenie obu uczelni pod pusto brzmiącymi
                              hasłam
                              > i
                              > niekoniecznie wiąże się ze współpracą. Może być tak, że CM będzie żyło naukowo
                              > zupełnie oddzielnym życiem.

                              tak to jest w zyciu...
                              • Gość: Jonasz Re: Toruń, Toruń, ach Toruń !!! IP: 66.98.130.* 12.11.03, 15:29
                                michutor napisał:

                                > dobrze; o lie pamietam (tzn. nie za bardzo pamietam) prof. Kopcewicz mowil o
                                > wspolpracy obu uczelnie, nie deklarujac ze chodzi TYLKO o wspolprace naukowa;:
                                [...]
                                > ale przez to wytwarzaja sie te nie "liczbowe" przyczynki do obrazu uczelni;
                                > picie kawy, piwa:-) raczej zbliza ludzi;

                                [...]

                                > od czegos trzeba Kolego zaczac, nie ode razu Rzym zbudowano...

                                Picie kawy czy piwa to mogą być zalążki przyszłej oficjalnej współpracy na
                                nieformalnych spotkaniach towarzyskich. Rektor mówiąc o współpracy wypowiada się
                                o OFICJALNYCH wspólnych przedsiewzięciach, a nie przedsięwzięciach prywatnych.
                                Nie mówi też o półformalnych zalążkach sympatii między naukowcami z obu miast,
                                bo powinien wtedy powieidzieć nie o współpracy, ale o sympatii na gruncie
                                czysto towarzyskim.
                                Skoro zaś zaczynamy i budujemy Rzym, to mówmy, że MAMY ZAMIAR, a nie, że
                                WSPÓŁPRACUJEMY. To zasadnicza różnica.
                                • michutor Re: Toruń, Toruń, ach Toruń !!! 13.11.03, 10:36
                                  no dobra skoro mamy byc tacy dokladni, to
                                  skoro jest oficjalna wspolpraca umk z amedyczna na polu dydaktyki (fizyka
                                  medyczna, studenci maja praktyki w szpitalach i wyklady z ludzmi z amedycznej),
                                  tzn. ze JAKAS NIEZEROWA wspolpraca jest i skoro jest 1 publikacja wspolna tzn.
                                  jest wspolpraca naukowa (;-)), to wspolpraca JEST. czyli nie tworzymy , tylko
                                  rozwijamy i poglebiamy ;-) a widac przy ze mozliwosci zostalo jeszcze wiele :-)

                                  pzdr:-)
                                  • Gość: Jonasz Re: Toruń, Toruń, ach Toruń !!! IP: 66.98.130.* 15.11.03, 11:44
                                    michutor napisał:

                                    > no dobra skoro mamy byc tacy dokladni, to
                                    > skoro jest oficjalna wspolpraca umk z amedyczna na polu dydaktyki (fizyka
                                    > medyczna, studenci maja praktyki w szpitalach i wyklady z ludzmi z amedycznej),
                                    >
                                    > tzn. ze JAKAS NIEZEROWA wspolpraca jest i skoro jest 1 publikacja wspolna tzn.
                                    > jest wspolpraca naukowa (;-)), to wspolpraca JEST. czyli nie tworzymy , tylko
                                    > rozwijamy i poglebiamy ;-) a widac przy ze mozliwosci zostalo jeszcze wiele :-)

                                    Algier i Tunis ustawiają się już w kolejce do wchłonięcia AM na wypadek
                                    rezygnacji przez UMK z fuzji. Powołują się przy tym na fakt współpracy ;-)
                      • Gość: 007 Re: OCZYWISCE, ZE JEST ARGUMENT IP: 66.98.130.* 12.11.03, 11:40
                        Gość portalu: ted napisał(a):

                        > dyskusja o tym, czy UMK ma prestiz czy nie jest absurdalna

                        Oczywiście. Bo go nie ma
                    • Gość: Jonasz Re: OCZYWISCE, ZE JEST ARGUMENT IP: 66.98.130.* 12.11.03, 11:39
                      Gość portalu: zeta napisał(a):

                      > Jonasz i inni.
                      > Studenta g... obchodzi czy AM miała dotychczas współpracę z UMK czy nie. Teraz
                      > na pewno już będzie współpracowała.

                      O tak. Będzie miała wspólny budżet.
                      Dla studenta liczy się też to, jak ma zorganizowane zajęcia, czy prowadzący
                      zajęcia i administracja uczelni ułatwia mu życie i utrudnia... Zobaczymy jak się
                      będą mieli studenci AM, gdy na grunt tej uczelni zostanie przeszczepiona
                      kultura organizacyjna UMK... Wystarczy zapytać studentów UMK jak są traktowani w
                      dziekanatach.

                      > Liczy się tylko prestiż uczelni i basta. A taki prestiz UMK posiada, drodzy

                      Zeta wie najlepiej i basta! ;P
                      Nie, kochana zetko, prestiż i papier liczą się, ale w drugiej kolejności. Liczy
                      się to, czego się uczy na studiach, jakość programu, umiejętności prowadzących,
                      zaplecze i to, czy prowadzący przychodzą prowadzić zajęcia czy tylko je odwalić.
                      Głodne kawałki o prestiżu UMK zaczynają mnie już nudzić. Jest on budowany
                      metodą katarynkową, tzn. powtarzaniem w kółko przez oficjeli z UMK jaką to
                      prestiżową uczelnię zbudowali. Podstawy tego "prestiżu" i "renomy" są takie
                      same, jak słynna "współpraca naukowa" AM i UMK.

                      > absolwenci bydgoskich uczelni, którzy za cholerę nie możecie tego przyjąć do
                      > wiadomości.

                      Kulą w płot, zeta. Nie jestem absolwentem bydgoskiej uczelni.

                      > Nie ma co się obrażać na rzeczywistość. Już to wcześniej pisałam, ze do Torunia
                      > uniwersytet przyjechał pociągiem z Wilna. Bydgoszczanie nie mieli tego
                      > szczęścia.

                      Nikt się nie obraża. Większość osób ma po prostu inne zdanie na temat planów p.
                      śliwki i p. Kopcewicza podpieranych pustosłowiem w rodzaju "współpraca naukowa
                      AM i UMK", "prestiżowy uniwersytet" czy "powrót do tradycyjnej struktury
                      uniwersytetu". Mamy do tego prawo. Tak samo, jak ty masz prawo modlić się do
                      tych wyżej wymienionych bzdetów. Nikt ci tego nie broni.

                      > Jasne,że byłoby lepiej mieć to wszytsko podane na tacy. Ale taki był wtedy
                      > układ i nie odwrócimy biegu historii, ani nie przeskoczymy sami siebie.

                      Właśnie. I tu tkwi sedno sprawy: wiekszość wypowiadających się tu bydgoszczan
                      chce wzmacniać bydgoską naukę, a nie ją likwidować pod pustymi hasłami.

                      > Torun ma dobry uniwersytet a my mamy tylko akademie, za przeproszeniem,
                      > pierwszomajowe.

                      Dobry? Wolne żarty. Uniwersytet? Trzeciego wieku czy wieczorowy marksizmu-leninizmu.

                      > Argument, że ze > skrzyżowania Trabanta i Wartburga nie powstanie mercedes j
                      > est
                      > idiotyczny. Nikt nieczego nie chce krzyżować tak jak nie krzyżuje się na UMK
                      > wydziału prawa z wydziałem nauk o Ziemi.

                      Widać jest idiotyczny tylko w moich ustach, bo w twoich analogiczne połaczenie
                      go z AM jest jak najbardziej OK. Niestety, zeta, chorujesz na mentalność Kalego.

                      > Szeroki wachlarz dyscyplin naukowych to jest właśnie domena uniwersytetu.

                      Kolejne pustosłowie.
    • Gość: ... Re: AM nie postawi gmachu wydziału farmacji!!! IP: *.proxyplus.cz / 192.168.19.* 13.11.03, 02:37
      Wydział farmacji będzie przeniesiony do Torunia i gmach tam wybudują za
      pieniądze AM w Bydgoszczy. Rektor zabiera 60% odpłatności za studia - na
      wieczorowej medycynie czesne jest prawie 10x większe niż na tracących na
      atrakcyjności kierunkach w Toruniu. Dlatego UMK zamarzyła się AM!!! Z
      pieniędzy na badania też Rektor zgarnie narzut! Biedni medycy zostaną goli na
      łasce i niełasce głodnych godzin dydaktycznych biologów z Torunia!!!
      Dyplom UMK w świecie medycznym znaczy na dzisiaj: ZERO!!! Przecież nie o żadną
      renomę tutaj chodzi tylko o pieniądze!
      • Gość: Tomek Re: AM nie postawi gmachu wydziału farmacji!!! IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 15.11.03, 10:45
        Dziś toruński uniwersytet nikomu się (póki co) z medycyną nie kojarzy.
        Za kilkanaście lat z kolei nikt nawet nie będzie pamiętać że w prowincjonalnej
        Bydgoszczy był taki kierunek studiów.
        Ludzka pamięć jest zawodna - no i to "pozytywne myślenie...".
        Torunianie zapiszą w swoich kronikach jak zbudowali potężną medycynę i
        farmację - oczywiście jako spadkobiercy uniwersytetu wileńskiego w prostej
        linii.
        Tak właśnie TWORZY SIĘ historię.


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka