Dodaj do ulubionych

zabawa sylwestrowa

IP: 217.97.147.* 13.11.03, 12:03
Zastanawiam się nad Sylwkiem.
Podzielcie się informacjami o tym, gdzie w Bydgoszczy można go fajnie
spędzić - chodzi mi o konkretne lokale.
Pozdrawiam
Gall
Obserwuj wątek
              • andrzej_osiol Re: zabawa sylwestrowa 13.11.03, 14:01
                rhemek napisał:

                > Jako albatros..
                > to piekny ptak i pasijacy do jej charakteru.


                Dominujący,zlituj się. Co za oblecha.


                Swoją drogą to trzeba być niezłym Słodowym by skleić z osła łabędzia :-)
                ale jak się już uda to efekt będzie z pewnoscią piorunujący.
                Mega giga łabądek. 300 kilo -tak na oko- zywej wagi :-)



                aj em Osioł
                Andrzej Osioł

                Wstrząsniety, niewymieszany.
                      • Gość: LJane "Cała Polska czyta dzieciom" ;) IP: *.telsten.com / 10.22.5.* 13.11.03, 17:09
                        (...)

                        Po wysłuchaniu przemówienia cieszącego się wielkim autorytetem starego knura -
                        Majora, mdwiącego 0 niesprawiedliwym traktowaniu zwierząt, postanawiają one
                        zorganizować rebelię i przejąć władzę na folwarku. Orwell ukazuje, w jaki
                        sposób zwierzęta ją zdobywają i jednocześnie zadaje pytanie. czy możliwe jest
                        stworzenie państwa o sprawiedliwym ustroju, czy też może idea sprawiedliwości,
                        równości jest tylko fantazją ideologów? Odpowiedź jest jednoznaczna - w każdej
                        idei zbawienia świata, uszczęśliwieni narodu tkwią zalążki totalitaryzmu.
                        Spójrzmy, co się stało w Folwarku Dworskim. Oto stary, doświadczony Major,
                        przeczuwając zbliżającą się śmierć, zbiera zwierzęta, by uświadomić im ich
                        nędzną egzystencję.

                        Major roztacza przed zwierzętami wizję przyszłego szczęścia i idealnego
                        państwa, które je zapewni.

                        Ale trzy dni później przywódca rebelii zakończył życie. Sprawami organizacji
                        przewrotu zajęły się świnie, uważane powszechnie za najinteligentniejsze.
                        Przewodziły dwa młode samce Snowball i Napoleon. Nauki głoszone przez starego
                        Majora zostały opracowane w spójny system myślowy, nazwany Animalizmem.

                        Następnie zwierzęta dokonują rewolucji - kiedy pan Jones upija się i zapomina
                        o nakarmieniu ich, przepędzają ludzi i przejmują władzę w folwarku, który
                        zmienia nazwę z „Dworskiego\" na „Zwierzęcy\". Ogłoszone zostają zasady
                        Animalizmu w Siedmiu Przykazaniach.

                        Początkowo na folwarku zapanowała idylla. Wszystkie sprawy konsultowano na
                        gromadzących zwierzęta wiecach. Pracowano wedle własnych możliwości i sił.

                        Jednak po pewnym czasie okazało się, że idea powszechnej sprawiedliwości i
                        równości jest niemożliwa do realizacji. Pogłębiają się różnice między
                        organizatorami życia w folwarku a zwykłymi zwierzętami. Knur Napoleon wybiera
                        dziesięć szczeniąt, które dzięki szczególnemu wychowaniu ispecjalnym względom
                        (lepsze pożywienie) mają stać się ramieniem zbrojnym nowej władzy.

                        Nadchodzi moment próby odzyskania folwarku przez pana Jonesa. Po odparciu
                        ataku sąsiadujących z Folwarkiem Zwierzęcym gospodarzy zaczęła się pogłębiać
                        różnica pogląddw idążeń między Snowballem a Napoleonem, czego zajęte ciężką
                        pracą zwierzęta nie dostrzegały. Dla Napoleona pretekstem do eliminacji
                        przeciwnika, Snowballa, był zaaprobowany przez wszystkie zwierzęta pomysł
                        budowy spełniającego różnorakie funkcje wiatraka, który został zaprojektowany
                        przez Snowballa. Ten fakt stał się decydujący w ich walce o władzę.

                        Tracący popularność Napoleon przekupywał swoich przeciwników, aż wreszcie na
                        jednym z wieców, przy poparciu tępych owiec i dziesięciu ogromnych psów w
                        obrożach nab~~anych mosiężnymi kolcami przepędził Snowóalla i oójął rządy.
                        Demokratyczne wiece zostają zlikwidowane, gdyż według rządzących - to „strata
                        czasu\". Od tej pory decyzje dotyczące folwarku podejmuje specjalny komitet
                        świń, którego obrady są tajnie. Squealer, pełniący funkcję pośrednika między
                        Napoleonem a zwierzętami i „rzecznika prasowego\" rządu, demagogicznie
                        tłumaczy poddanym poczynania tyrana.

                        W Folwarku zwierzęcym rozpoczyna się terror. Wszyscy, którzy żywiąjakiekolwiek
                        wątpliwości co do słuszności drogi wytyczonej przez Napoleona, są karani
                        śmiercią.

                        I oto państwo, które w swoich założeniach miało óyć wzorem demokracji,
                        odchodzi od deklarowanych ideałów. Stopniowo zaczyna się kult jednostki i
                        propaganda sukcesu. Nadworny poeta Minimus układa nowy hymn, komponuje pieśni
                        na cześć wodza, Napoleona, którego teraz określa się mianem Ojca Wszystkich
                        Zwierząt, jak również Dobroczyńcą Owczarni. Nieumiejętne gospodarowanie
                        folwarkiem usprawiedliwiane jest działalnością wroga ustroju, a kiedy warunki
                        życia zniewolonych, wystraszonych zwierząt stają się coraz trudniejsze,
                        pojawia się kruk Mojżesz iopowiada historię o Raju zwierząt.

                        Napoleon i jego świta coraz bardziej upodabniają się do krytykowanych
                        wcześniej ludzi. Zmieniane są zasady Folwarku Zwierzęcego; Napoleon oszukuje
                        zwierzęta, które są głodne ismutne. Tłumaczy im, że prawdziwe szczęście polega
                        na ciężkiej pracy przy skromnym życiu. Po kilku latach świnie upodobniły się
                        do ludzi, z którymi zawarły sojusz, przywróciły nazwę dawnej posiadłości
                        (Folwark Dworski), zmieniły flagę.

                        Jak wspomnieliśmy na wstępie, historia opowiedziana przez Orwella ma znaczenie
                        przenośne. Przedstawione więc tu postacie są niejako typowe lub
                        reprezentatywne dla pewnych grup społecznych. Książka jest wnikliwym studium
                        władzy sposobów jej zdobycia i utrzymania. Obrazuje głęboką prawdę, że w
                        każdej idei zbawienia świata, uszczęśliwienia narodu tkwią zalążki
                        autokratyzmu, a nawet totalitaryzmu.


                        Mądremu dość, jak mawiał Wielebny ;)

                        Pozdrawiam @ll



          • agata.tyciarek Re: zabawa sylwestrowa 13.11.03, 21:32
            andrzej_osiol napisał:

            > Za co się mój skarbie przebierzesz ?
            >
            >
            >
            > aj em Osioł
            > Andrzej Osioł

            - ty sie juz nie musisz przebierac, wystarczy ze sie pokazesz
            rok temu cie wzieli za mulla
            >
            > Wstrząsniety, niewymieszany.
        • Gość: Gall Re: zabawa sylwestrowa IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 14.11.03, 09:55
          Tu się nie zgodzę. Myślę, że jest organizowanych kilka imprez, które zasługują
          na uwagę. I właśnie szukałem informacji o takich miejscach. Byłem w kilku
          knajpkach na takich zabawach, było nieżle, ale szuukam czegoś lepszego.

          A co do proponowanego przez Teda Starego Rynku, to kiedyś bywałem na
          sylwestrach w Toruniu na rynku (studenckie czasy), a raz trafiłem o północy na
          Stary Rynek w Bydgoszczy. Przyznam, że było podobnie, choć trochę lepiej w
          Toruniu (więcej studentów, a mniej chamstwa).

          Spróbowałem, kiedyś mnie to bawiło, teraz już nie. Latające butelki,
          rozbryzgujące się szkło i zmasowany atak bezmyślnie rozrzaucanych petard
          przestały mnie bawić.

          A co do alternatywy - prywatek, to wszyscy moi znajomi są tak samo leniwi jak
          ja i nie chcą bawić się w organizację tego typu imprez.

          Pozdrawiam
          Gall
          • qczi Re: zabawa sylwestrowa 14.11.03, 13:01
            nie piszesz, jakie imprezy zasluguja Twoim zdaiem na uwage
            mi tam rozbijane butelki nie przszkadzaja
            ani atak petard

            z tym, ze musza to robic osoby, w ktorych minimum wyobrazni wierze
            czyli impra zamknieta

            no wlasnie, napiszta ludzie, jaka impreza jest najfajniejsza, na jakiej
            najlepiej byscie sie bawili
            zakladam, ze pojawia sie rozbiezne zdania, to normalne, wiec nie zwalczajcie
            sie nawzayem
            • Gość: Gall Re: zabawa sylwestrowa IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 14.11.03, 13:10
              > mi tam rozbijane butelki nie przszkadzaja
              > ani atak petard
              >
              > z tym, ze musza to robic osoby, w ktorych minimum wyobrazni wierze
              > czyli impra zamknieta

              Rozbijane butelki były w kontekście imprez zbiorowych na Starym Rynku.
              Wtedy to podchmieleni samuraje rzucają butelkami po "szampanie" gdziekolwiek
              się da. A co do petard, to mój kolega dostał taką za kołnierz. Nie było miło.

              A zobaczysz Quczi, że też wyrośniesz z fascynacji rozbijania szkła. To
              nadchodzi z wiekiem.

              > no wlasnie, napiszta ludzie, jaka impreza jest najfajniejsza, na jakiej
              > najlepiej byscie sie bawili
              > zakladam, ze pojawia sie rozbiezne zdania, to normalne, wiec nie zwalczajcie
              > sie nawzayem

              A moje preferencje są jasne. O towarzystwo się nie martwię, bo zawsze wybieramy
              się większą paczką. Pozostaje więc troska o dużo miejsca do tańczenia, dobrą
              muzykę (w tamtym roku to właśnie mi najbardziej doskwierało), a byłoby miło,
              gdyby żarcie też okazało się smaczne.

              Pozadrawiam
              Gall
              • qczi Re: zabawa sylwestrowa 14.11.03, 13:40
                Gość portalu: Gall napisał(a):

                > Rozbijane butelki były w kontekście imprez zbiorowych na Starym Rynku.
                > Wtedy to podchmieleni samuraje rzucają butelkami po "szampanie" gdziekolwiek
                > się da. A co do petard, to mój kolega dostał taką za kołnierz. Nie było miło.
                >

                czy Twoj kolega ma moze na imie Nick?*
                ja kiedys wlazlam na petarde w 8-mio-cenymetrowych szpilkach i nic misie nie
                stalo ;)
                impreza zbiorowa is impreza zbiorowa, chodzi o to,zeby zebrani byli w miare
                qmaci i rozbijali butelki tam, gdzie mozna to potem latwo sprzatnac

                > A zobaczysz Quczi, że też wyrośniesz z fascynacji rozbijania szkła. To
                > nadchodzi z wiekiem.

                u, ile to juz rzeczy mialo mi nadejsc z wiekiem i... nic ;)

                > się większą paczką. Pozostaje więc troska o dużo miejsca do tańczenia, dobrą
                > muzykę (w tamtym roku to właśnie mi najbardziej doskwierało), a byłoby miło,
                > gdyby żarcie też okazało się smaczne.

                a jaka muza jest wg Ciebie dobra?
                chodzi mi o imprezy
                zarcie - sprawa drugorzedna ;)
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka