Dodaj do ulubionych

Czego sie boimy?

25.12.03, 15:46
Albo moze kogo?
Obserwuj wątek
    • nortia Re: Czego sie boimy? 25.12.03, 15:49
      Moze ja pierwsza:
      1. Samotnosci
      2. Porzucenia
      3. Swojego drugiego "ja"
      4. Utracenia tych, ktorych kocham
      5. Smierci, zanim zdaze zrobic to, co uwazam za swoja powinnosc wzgledem swiata
      6. Innych ludzi
      7. Bezsilnosci..

      To na poczatek..
      • cygne Re: Czego sie boimy? 25.12.03, 19:09
        nortia napisała:

        > Moze ja pierwsza:
        > 1. Samotnosci
        > 2. Porzucenia
        > 3. Swojego drugiego "ja"
        > 4. Utracenia tych, ktorych kocham
        > 5. Smierci, zanim zdaze zrobic to, co uwazam za swoja powinnosc wzgledem
        swiata
        > 6. Innych ludzi
        > 7. Bezsilnosci..
        >
        > To na poczatek..


        O matko kochana i to tylko na początek, to może napisz czego sie NIE boisz,
        będzie pewnie krócej:)))
        • nortia Re: Czego sie boimy? 25.12.03, 20:04
          Wiedzialam, ze ktos sie przestraszy, wiedzialam ;)
          Czego sie nie boje? Hm..
          1. Okazywania uczuc..
          2. Mowienia ludziom prawdy..
          3. Snu..
          4. Ciemnosci..
          5. Wody..
          6. Nowych ludzi..
          7. Smierci..

          I lista bedzie taka sama albo dluzsza ;)

          :))
          • radca Re: Czego sie boimy? 25.12.03, 20:54
            chcialem juz cos napisac wczesniej, ale....
            nie moge znalesc zadnego powodu - by wskazac

            ani na to czego sie boje, ani na to czego sie nie boje

            wiec moze tylko pozwole sobie przekazac pozdrowienia
            radca
            • cygne 'Strach jest oczekiwaniem zła' 26.12.03, 00:04


              Ja najbardziej boję sie kłamstwa, obłudy, zakłamania,
              zatajania prawdy, mijania sie z prawdą, głoszenia 'półprawdy' itp:))
              • nortia Re: 'Strach jest oczekiwaniem zła' 26.12.03, 01:55
                Radco - nie wierze, ze nie ma takiej rzeczy czy takiego czlowieka, ktorego bys
                sie nie bal.. Choc nie namawiam do "zwierzen" :)

                Cygne..zstawiamy na szczerosc, hm?No i prawdomownosc of kors :)
                • radca Re: 'Strach jest oczekiwaniem zła' 26.12.03, 14:21
                  nortia napisała:

                  > Radco - nie wierze, ze nie ma takiej rzeczy czy takiego czlowieka, ktorego
                  > bys sie nie bal.. Choc nie namawiam do "zwierzen" :)

                  - Nortio - byc moze jeszcze dzisiaj sie wypowiem odnosnie tego tematu

                  pzdr.
                  radca
                • radca Re: 'Strach jest oczekiwaniem zła' 26.12.03, 14:36
                  nortia napisała:

                  > Radco - nie wierze, ze nie ma takiej rzeczy czy takiego czlowieka, ktorego
                  > bys sie nie bal.. Choc nie namawiam do "zwierzen" :)

                  - nie ma takiego czlowieka - ktorego bym sie bal.....bez wzgledu na to
                  kimkolwiek by nie byl.

                  a rzeczy...? hmmm, tylko tego,aby czas pozwolil mi pewne sprawy wykonac,
                  abym zdazyl w odpowiednim czasie tego dokonac.

                  pzdr.
                  radca
                  • nortia Re: 'Strach jest oczekiwaniem zła' 26.12.03, 14:44
                    Dziekuje.

                    Pozdrawiam rowniez :)
              • qczi Re: 'Strach jest oczekiwaniem zła' 26.12.03, 02:19
                • Re: Do zonca
                jollka 21.05.2003 23:03 zarchiwizowany


                Gość portalu: ispan napisał(a):

                > Czyżbyś też dostał milutkiego maila od jolli vel cygnee, jak to miłosiernie

                > broni Ciebie przed tą nawiedzoną... cygnee???? Sprawdziłes adres zwrotny?
                > To ci "szczwana" bestia! Nie mogę do dziś rozgryźć jej prawdziwych motywów.
                >
                > cze

                Ispanie jak nie masz nic innego do roboty, to licz jolki i jollki, cygne i
                cygnee. To już twój problem.
                Chciałabym tylko wiedzieć co ja takiego Ci zrobiłam, że tak się pastwisz?
                Dlaczego aż tak się mną zajmujesz?
                "Nie mogę do dziś rozgryźć jej prawdziwych motywów."
                Szkoda, że nie studiujesz psychologii miałbyś temat do pracy magisterskiej.
                Ja nie uważam się za szczwaną a tym bardziej bestię.
                Jeśli jednak myślisz, że możesz tu bez końca wypisywac jakies zaczepki, to się
                mylisz. Może czas dać Ci trochę po nosie. Do tej pory miałam na względzie, że
                jestes tylko zarozumiałym studencikiem, więc miałam miłosierdzie dla Ciebie
                Wojtku.




                • Re: Do zonca IP: *.acn.waw.pl
                Gość: ispan 22.05.2003 14:27 zarchiwizowany


                Jak ty sobie to wyobrażasz? Przecież takie wklejane IP może być dowolnie
                zmieniane. Wiarygodność tego co wklejam jest przecież zerowe.

                Z Folderu wysłane:



                Wróć do Wysłane pomoc
                rozwiń nagłówek
                Od: ispan@gazeta.pl dodaj do książki
                Data: 2003-04-02 23:21
                Do: cygnee@interia.pl
                Temat: Re:


                Dziękuję:)))



                ----
                • qczi Re: 'Strach jest oczekiwaniem zła' 26.12.03, 02:21
                  powyzsze adnnotacja do:

                  *********************************
                  • 'Strach jest oczekiwaniem zła'
                  cygne 26.12.2003 00:04 odpowiedz na list odpowiedz cytując

                  Ja najbardziej boję sie kłamstwa, obłudy, zakłamania,
                  zatajania prawdy, mijania sie z prawdą, głoszenia 'półprawdy' itp:))
                  ********************************
                  • nortia Qczi.. 26.12.03, 02:29
                    Proponowalabym "wlasne brudy" wylewac osobiscie, chyba, ze istnieja pewne
                    obawy..No ale - we wrozke sie nie bawie..

                    Przy okazji, dobrej nocy.
                    • qczi Re: Qczi.. 26.12.03, 02:38
                      to nie brudy
                      napisalam, czego nie lubie, mianowicie hipokryzji
                      to nie atak, a odpowiedz na Twoje pytanie
                      ;)
                      pozdrawiam
                      • nortia Re: Qczi.. 26.12.03, 14:16
                        Uchm, zdania widze podzielone w kwestii jak "to" nazwac..
                        O ataku nie pomyslalam, a raczej o takcie czy czyms na wzor wyczucia momentu..
                        I..dziekuje bardzo za naddto wyczerpujaca odpowiedz, potparta niepodwarzalnym
                        argumentem.

                        pozdrawiam rowniez..przy koncu swiat (i uff..)
                        • nortia "Podparta" mialo byc..<- za duzo snu ;] 26.12.03, 14:17

                          • qczi Re: "Podparta" mialo byc..<- za duzo snu ;] 26.12.03, 14:28
                            nortio kochana, jako nowa na tym forum, nie powinas w moim poscie zauwazyc
                            nic ;)
                            pozostanmy wiec przy tej wersji :)
                            pozdrawiam serdeczie nowa forumowiczke ;)
                            • nortia Re: "Podparta" mialo byc..<- za duzo snu ;] 26.12.03, 14:33
                              Jako, zem "nowa" i taka okrzyknieta (proponowalam nieco ciszej), nie "wlepilam"
                              sie od razu w forumowa Spolecznosc, a czytalam duza ilosc zaistnialych tutaj
                              watkow "od deski do deski", wiec niektore tematy nie sa mi specjalnie obce..
                              Tak juz mam, ze zanim "zaczne walke z wrogiem, najpierw musze poznac jego
                              taktyke"..

                              Nowa forumowiczka dziekuje bardzo za podrowienia.
                              • radca Re: "Podparta" mialo byc..<- za duzo snu ;] 26.12.03, 14:40
                                nortia napisała:

                                > Tak juz mam, ze zanim "zaczne walke z wrogiem, najpierw musze poznac jego
                                > taktyke"..

                                - ja tez tak czynie
                                aby poznac taktyke wroga - gotow jestem wejsc do samego piekla

                                pzdr.
                                radca
                                • nortia Re: "Podparta" mialo byc..<- za duzo snu ;] 26.12.03, 14:42
                                  Moze az tak "namietnie" (;) ) nie dociekam, ale lubie wiedziec - duzo uczy,
                                  polecam, a i latwiej jest potem czlowieka rozszyfrowac..
                                  • qczi Re: "Podparta" mialo byc..<- za duzo snu ;] 26.12.03, 15:00
                                    nortia napisała:

                                    > Moze az tak "namietnie" (;) ) nie dociekam, ale lubie wiedziec - duzo uczy,
                                    > polecam, a i latwiej jest potem czlowieka rozszyfrowac..

                                    no to jak nas Nortio 'rozszyfrowalas'? pewnie masz juz jakies male
                                    charakterystyki kazdego z nas
                                    :)
                              • qczi Re: "Podparta" mialo byc..<- za duzo snu ;] 26.12.03, 14:54
                                nortia napisała:

                                >wiec niektore tematy nie sa mi specjalnie obce..

                                :) wiele animozji swa geneze ma w realu (osobistym lub gadulcowo-mejlowym),
                                wiec i tak trudno miec pelen obraz kazdej potyczki
                                :)
                                • nortia Re: "Podparta" mialo byc..<- za duzo snu ;] 26.12.03, 15:06
                                  Tak mysle, ze ma.. Ale trudno nie jest..
                                  Zreszta przy Twojej taktyce, jak w tym watku, nie jest trudno sie domyslic o co
                                  chodzi..
                                  A o kazda mi nie chodzi, mam obraz ogolny - poki co mi wystarcza..
                                  • qczi Re: "Podparta" mialo byc..<- za duzo snu ;] 26.12.03, 15:11
                                    okej
                                    :)

                                    to jak scharakteryzujesz nasze forum jako (juz niedlugo) osoba "z boku"?
                                    • nortia Re: "Podparta" mialo byc..<- za duzo snu ;] 26.12.03, 15:18
                                      Opinie zachowuje sie dla siebie, bo potem "na czesci" mnie podziela i do konca
                                      zycia cytowac beda..
                                      A czy "niedlugo", to bym nie powiedziala, nie lubie sie wtapiac, ja sobie z
                                      boku poobserwuje i czasem cos napisze - ta sytuacja i to miejsce bardziej mnie
                                      uszczesliwia, nizbym miala stac sie czlonkiem "jednej wielkiej forumowej
                                      rodziny".
                                      • qczi Re: "Podparta" mialo byc..<- za duzo snu ;] 26.12.03, 15:38
                                        nortia napisała:

                                        > Opinie zachowuje sie dla siebie, bo potem "na czesci" mnie podziela i do
                                        konca
                                        > zycia cytowac beda..
                                        > A czy "niedlugo", to bym nie powiedziala, nie lubie sie wtapiac, ja sobie z
                                        > boku poobserwuje i czasem cos napisze - ta sytuacja i to miejsce bardziej
                                        mnie
                                        > uszczesliwia, nizbym miala stac sie czlonkiem "jednej wielkiej forumowej
                                        > rodziny".


                                        eee, juz jestes ;)
                                        czesciej zreszta niz Ci z'rodziny'
                                        mocno skloconej, bardzo polskiej ;P
                                        • nortia Re: "Podparta" mialo byc..<- za duzo snu ;] 26.12.03, 15:49
                                          Z braku innych, ciekawszych zajec moze..
                                          A mam czysto chlodny, neutralny i wrecz obojetny stosunek to tego..
                                          Wiec za czlonka "tezje rodziny" sie nie uwazam..
                                          • qczi Re: "Podparta" mialo byc..<- za duzo snu ;] 26.12.03, 15:56
                                            nortia napisała:

                                            > A mam czysto chlodny, neutralny i wrecz obojetny stosunek to tego..

                                            no, ja od niedawa tez :)

                                            > Wiec za czlonka "tezje rodziny" sie nie uwazam..

                                            sadzisz, ze potrzeba zlosci i adrenaliny, zeby byc czlonkiem 'rodziny'?
                                            jestes najmlodsza, to Cie zostawili w spokoju

                                            chociaz... ja juz pierwszego dnia swej tutaj bytnosci zostalam zaatakowana:(
                                            • nortia Re: "Podparta" mialo byc..<- za duzo snu ;] 26.12.03, 16:12
                                              Hmm..A ja mam zawsze chlodny stosunek do ludzi, od poczatku..
                                              Sadze, ze trzeba siedziec cicho, kiedy wypada i mowic, kiedy kaza..
                                              Nie zaboli mnie, jak ten spokoj mi odbiora..Uwagi nie zwroce.
                                              • qczi Re: "Podparta" mialo byc..<- za duzo snu ;] 26.12.03, 16:56
                                                nortia napisała:

                                                > Hmm..A ja mam zawsze chlodny stosunek do ludzi, od poczatku..

                                                chlodny - bez emocji czy chlodny-negatywny?

                                                > Sadze, ze trzeba siedziec cicho, kiedy wypada i mowic, kiedy kaza..

                                                czasami mozna tak czekac do us*nej smierci
                                                mow, kiedy sadzisz, ze masz racje
                                                jesli nie masz i jasno, kulturalnie Ci to uzmyslowia - umiej przyznac sie do
                                                bledu
                                                i tyle
                                                • nortia Re: "Podparta" mialo byc..<- za duzo snu ;] 26.12.03, 17:07
                                                  Zalezy o kim myslisz..raz bez emocji raz negatywny..
                                                  Glownie to pierwsze, choc kretynskie klotnie raczej mnie bawia niz wybijaja z
                                                  rytmu..

                                                  O tym siedzeniu cicho bylo do Twojego pytania "czy uwazasz, ze.." zeby byc
                                                  w "rodzinie" czy cos na ten styl..
                                                  Ja tak nie mysle u bynajmniej! zamiaru nie mam..

                                                  Do bledu sie przynzam dopiero wtedy, gdy ktos mi udowodni swoja racje..

                                                  O porady, jako takie, nie prosilam..Juz mnie ktos kiedys zyc nauczyl, poki co,
                                                  sama stoje i sama mowic umiem..widze i slysze tez to, co powinnam - na razie
                                                  starczy.
    • krotoss Re: Czego sie boimy? 26.12.03, 02:40
      strasznych postów i ich autorów :>
    • Gość: Ted® Re: Czego sie boimy? IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 26.12.03, 12:40
      samotnosci we dwoje

      ---
      Nie bierz życia na serio - i tak nie wyjdziesz z niego żywy
      • Gość: cygne Re: Czego sie boimy? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.12.03, 18:27

        ..a tak lokalnie to ja się jeszcze boję nieobecności atomskiego, poniewaz wtedy
        taka jedna mnie inwigiluje, to z nudów i z tęsknoty za tycim.
        Jak on jest ja mam spokój.
        Tyci wracaj:))
        • qczi Re: Czego sie boimy? 26.12.03, 19:01
          tyci firewall

          popros go ladnie na gadu
    • basia Re: Czego sie boimy? 26.12.03, 18:33

      wilka złego?
      • nortia Re: Czego sie boimy? 06.01.04, 20:07
        Odpowiedzialnosci - za siebie i innych.
    • Gość: LJane Re: Czego sie boimy? IP: *.telsten.com / *.telsten.com 06.01.04, 20:36
      Bezsilności
      Tego, na co nie mam wpływu
      Samotności w tłumie
      Ludzkiej psełdo-życzliwości

      Tego się boję i pewnie na TEN strach będę skazana do końca życia.

      Pozdrawiam mimo wszystko bardzo optymistycznie ;)
      • angoulene Re: Czego sie boimy? 07.01.04, 00:53
        ortów
        ;)
      • Gość: LJane Co oczywiście... IP: *.telsten.com / *.telsten.com 07.01.04, 01:15
        ... NA SZCZĘŚCIE nie zmienia faktu, że na wszystkie 4 punkty mam wypracowaną
        (lepiej, lub gorzej) metodę, by zjawiskom - powiedzmy - zapobiegać (pkt. 4) i
        czasem... niestety leczyć skutki (patrz pkt. 1, 2 przynajmniej)

        Pozdrawiam nocną porą ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka