Dodaj do ulubionych

Czy bójki są dozwolone?

22.06.04, 16:22
Natchnął mnie wątek o sytuacji w piaskownicy, Ja też uważam, ze należy tępić
agresję, ale jestem zwolenniczką uczenia dzieci, jak się należy bić, a nie,
że nie wolno się bić. Po prostu dlatego, że to ostatnie żądanie jest skrajnie
nierealistyczne. Chłopcy bili się, biją i będą się bili. A jeśli i w domu i w
szkole mówimy tylko, ze buć się nie wolno , doprowadzamy do sytuacji, gdy
dzieci biją się, nie znając podstawowych zasad. Dawniej uczono dzieci - nie
bije się młodszego i słabszego, nie używa się kijów, ani absolutnie! kamieni.
Przerywa się bójkę, gdy słabszy o to prosi itd. Myślę, ze to było lepsze
podejście. Jeśli czegoś nie da się zmienić, nalezy to ucywilizować, a nie
udawać, ze tego nie ma. A zakazy własnie są udawane. Bo dzieci biją się i tak.
Obserwuj wątek
    • le_lutki Re: Czy bójki są dozwolone? 22.06.04, 16:36
      Witam!
      Jak najbardziej zgadzam sie ze stwierdzeniem, ze bojki (zwlaszcza miedzy
      chlopcami) byly i beda i lepiej je odpowiednio "ukierunkowac" i narzucic
      pewne "rycerskie" zasady, niz zabronic - bo rzeczywistosc dzisiejsza (niestety,
      niestety...) i tak postawi nasze dzieci w sytuacji, gdy bojka jest
      nieunikniona...
      Ja chcialabym wpoic kiedy synkowi, ze:
      - nalezy bronic slabszych lub dziewczynki, gdy ktos im robi krzywde i ta
      interwencja moze (nie MUSI) posunac sie nawet do bojki. Uwaga! Nie bede go
      oczywiscie zachecac do walki z wyzszymi o glowe dresami!!
      - niekiedy bojka na zasadach "rycerskich" jest lepsza niz systematyczne
      bieganie do pani wychowawczyni ze skarga i lzami w oczach. Co nie oznacza, ze
      nie wolno sie nigdy do niczego doroslym przyznawac i ze nie nalezy mowic o
      problemach.
      Poza tym wydaje mi sie, ze dobrze jest malemu chlopcu zaprawic sie w
      bojkach "honorowych" aby zyskac sobie troche respektu wsrod towarzyszy i nie
      uchodzic za gape, ktorej kazdy wejdzie na glowe. Najtrudniejsza czesc tej
      edukacji to nauczenie dziecka rozrozniania sytuacji, w ktorych moze sobie
      poradzic sam, od takich, w ktorych interwencja doroslych jest niezbedna oraz
      nauczenie go nienaduzywania przemocy, tzn zeby nie byla to odpowiedz na kazda
      najmniejsza przeciwnosc losu, jaka napotka. bede sie starala zaszczepic chec do
      negocjacji w trudnych sytuacjach a w razie, gdy to nie da rezultatu ewentualne
      przejscie do rekoczynow (oczywiscie w obronie wlasnej w sytuacji gdy zostanie
      napastowany, a nie po to, aby przekonac rowesnikow, ze to on ma racje smile
      Pozdrawiam
    • kajami1 Re: Czy bójki są dozwolone? 22.06.04, 16:43
      Przez 6 lat uczyłam się sztuki walk wschodu. Mój mistrz był wspaniałym
      człowiekiem, który nawet z najagresywniejszej osoby umiał uczynić potulnego
      baranka. Tak też było ze mną. Nauczył mnie dobrze walczyć ale w życiu nie
      wykorzystałam tego poza treningami i zawodami, mimo iż wcześniej byłam dużo
      gorsza niż niejeden chłopaksad
      Polecam wszystkim mamom agresorów szkoły walk wschodu ale tylko takie gdzie
      poza ciosami dzieciak uczy się pewnej, bardzo specyficznej ideologii.

      Pozdrawiam
      Kasia
      • le_lutki Re: Czy bójki są dozwolone? 23.06.04, 10:35
        Kiedy ja mam nadzieje nie wychowac mojego Malego na agresora, bo popieram (i to
        tylko w specyficznych sytuacjach) walke obronna!
        Agresja jest wlasnie tym, co chcialabym na zawsze z dziecka wykorzenic (bo
        zakladam, ze kazdy od urodzenia ma jej jakas, mniejsza lub wieksza, dawke).
        Pozdrawiam
        • verdana Re: Czy bójki są dozwolone? 23.06.04, 16:23
          Ja też tak miałam. Dawno temu. Moi synowie obaj są bardzo spokojni, nigdy nie
          było na nich zadnych skarg. A mimo to obaj czasem bili się z kolegami. Kiedy
          pytałam dlaczego, co się stało, odpowiadali zdziwieni - nic, po prostu lubię
          się bić. Dopiero jako doswiadczona matka zrozumiałam, że chłopcy to po prostu
          lubią. Jest jakiś instynkt, który sprawia, ze chcą sprawdzić, który jest
          silniejszy. który słabszy- i nie nalezy mylić tego z agresją. Wychowywanie
          chłopców przy zakazie wszelkich, nawet 'koleżeńskich' bójek nie udaje się, albo
          co gorsza się udaje i skutkuje często wykluczeniem chłopaca z grupy. Co gorsza,
          dziewczynki nauczone od małego, że nie wolno się bić, załatwiają swoje spory w
          znacznie obrzydliwszy sposób - intrygując, donosząc i obrazajac
          wczorajsze'najbliższe przyjacióki'. Clopcy, którzy się pokłócili i pobili mogą
          wracać ze szkoły roześmiani, jak najblizsi przyjaciele. Pokłócone małe
          dziewczynki wracają do domu nadąsane i z płaczem, często zranione znacznie
          bardziej. Obawiam się, że "pokojowe" wychowywanie małych dzieci to mit podobny
          do idealnego, socjalistycznego społeczeństwa. Niby pomysł, że nie ma biednych i
          bogatych jest super - ale realizacja jest gorsza od problemu rozwarstwienia.
          Podobnie z bójkami - w idealnej społeczności dziecięcej niby nie powinno ich
          być, ale zakaz bójek prowadzi do zachowań często bardziej destrukcyjnych.
          • le_lutki Re: Czy bójki są dozwolone? 23.06.04, 16:30
            Zgadzam sie calkowicie i dlatego - patrz moj post nr 1 smile
            A co do "darmowej" agresji to miwmo wszystko bede starala sie ja wykorzeniac.
            Chec do walki i agresja nie sa dla mnie terminami jednoznacznymi!
            Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka