zabka141
22.09.18, 22:56
Moje dziecko (5l) tak ma. Nie lubi halasu. Zatyka uszy jak przejezdzka karetka na sygnale, nie lubi jak dzieci wrzeszcza na zajeciach "do widzenia", zatyka uszy jak szczeka obok pies. Na zajeciach np. zatyka uszy i mowi ze nie lubi. Jadac na rowerze, a jedzie karetka, zatrzymuje sie i zatyka uszy az karetka przejedzie, potem moze jechac dalej.
No i pani z zajec polecila bym skonsultowala sprawe z lekarzem, bo dziecko bedzie potem cierpiec w szkole. Ja jednak nie widze powodu, bo obiektywnie - gdy dziecko zatyka uszy - jest glosno. Nie placze, nie unika dzieci, nie dostalam zadnych sygnalow z przedszkola dotyczacych tego, a mamy na biezaco spotkania o rozwoju. Nic nie martwi mnie w dziecka rozwoju.
Do tego nie lubie tez chodzic "po lekarzach",wiem ze wtedy cos zawsze sie znajdzie, ale czy to tak naprawde jest cos co wymaga leczenia. Co wy o tym myslicie?