Dodaj do ulubionych

jak to jest z tym obowiązkiem szkolnym

01.03.13, 16:36
witam, pogubiłam się i proszę o wyjaśnienie - jak to jest z tym póściem do szkoły? Czy od września tego roku sześciolatki maja obowiązek rozpoczęcia szkoły? CZy będzie to pierwsza klasa czy też tak zwana "zerówka" jak dotychczas w przedszkolu? Moja córka jest rocznikiem 2009 czyli do szkoły miałaby iść od września 2015r.?
Obserwuj wątek
    • angelsik Re: jak to jest z tym obowiązkiem szkolnym 01.03.13, 17:51
      Od września 2014 roku obowiązkiem szkolnym są objęte dzieci urodzone w 2008 roku. Więc Twoja córka z 2009 faktycznie w 2015 roku rozpocznie naukę w szkole w I klasie.

      Ja mam syna z 2008 r (5 lat) i we wrześniu tego roku idzie do zerówki przyprzedszkolnej.
    • olga727 Re: jak to jest z tym obowiązkiem szkolnym 01.03.13, 17:58
      surusi81 napisała:

      > witam, pogubiłam się i proszę o wyjaśnienie - jak to jest z tym póściem do szko
      > ły? Czy od września tego roku sześciolatki maja obowiązek rozpoczęcia szkoły? C
      > Zy będzie to pierwsza klasa czy też tak zwana "zerówka" jak dotychczas w przeds
      > zkolu? Moja córka jest rocznikiem 2009 czyli do szkoły miałaby iść od września
      > 2015r.?

      Rocznik 2007 jest ostatnim,o którym mogą decydować rodzice(zerówka czy pierwsza klasa jako 6-o latki) smile Każdy następny rocznik,ma już scenariusz ustalony wink :jako 5-o latek zerówka,a w następnym roku szkolnym jako sześciolatek Pierwsza klasa.
      • aleksandra1977 Re: jak to jest z tym obowiązkiem szkolnym 06.03.13, 23:55
        olga727 napisał(a):
        > Rocznik 2007 jest ostatnim,o którym mogą decydować rodzice(zerówka czy pierwsza
        > klasa jako 6-o latki) smile

        wlasnie jestem w takiej sytuacji.
        Moja corka juz teraz jest w zerowce w przedszkolu, ale ma jeszcze mozliwosc zostania w niej w przyszlym roku (ewentualnie przejscia do "zerowki" w szkole).
        Najprawdopodobniej jednak od wrzesnia 2013, w wieku 6 lat, pojdzie do szkoly, do I klasy.
        • olga727 Re: jak to jest z tym obowiązkiem szkolnym 07.03.13, 11:21
          aleksandra1977 napisała:

          > olga727 napisał(a):
          > > Rocznik 2007 jest ostatnim,o którym mogą decydować rodzice(zerówka czy pi
          > erwsza
          > > klasa jako 6-o latki) smile
          >
          > wlasnie jestem w takiej sytuacji.
          > Moja corka juz teraz jest w zerowce w przedszkolu, ale ma jeszcze mozliwosc zos
          > tania w niej w przyszlym roku (ewentualnie przejscia do "zerowki" w szkole).
          > Najprawdopodobniej jednak od wrzesnia 2013, w wieku 6 lat, pojdzie do szkoly, d
          > o I klasy.

          Ja też mam taką sytuację wink, z tym że córka zostanie w przedszkolnej zerówce (szkolnej u nas nie ma).
    • budzik11 Re: jak to jest z tym obowiązkiem szkolnym 01.03.13, 18:00
      Twoje dziecko obowiązkowo pójdzie do szkoły (I klasa) we wrześniu w roku, w którym skończy 6 lat. Wcześniej będzie musiała zrealizować roczne przygotowanie przedszkolne w przedszkolu w szkolnej zerówce.
    • aihnoa Re: jak to jest z tym obowiązkiem szkolnym 01.03.13, 18:41
      Wg aktualnie obowiązujących przepisów, Twoje dziecko - jako drugi rocznik - pójdzie obowiązkowo do 1 klasy w wieku 6 lat (czyli wrzesień 2015).
      Ale ponieważ sytuacja zmieniała się już wielokrotnie, a podpisy przeciw reformie są obecnie zbierane i jest już ich ponad 20 000 - być może coś się zmieni w międzyczasie.
    • calineczkafu Re: jak to jest z tym obowiązkiem szkolnym 06.03.13, 22:29
      Ponoć ma być nawet referendum w tej sprawie. Daj Boże, żeby to zmienili. Szkoły nie są przygotowane na przyjęcie sześciolatków. Nie mówiąc już o samych dzieciach. Niejeden siedmiolatek jest nieprzygotowany emocjonalnie do pójścia do szkoły a co dopiero taki sześciolatek.
      • budzik11 Re: jak to jest z tym obowiązkiem szkolnym 07.03.13, 10:18
        calineczkafu napisał(a):

        >Szkoły
        > nie są przygotowane na przyjęcie sześciolatków. Nie mówiąc już o samych dzieci
        > ach.

        Głupstwa pleciesz. Od zawsze dzieci chodziły do szkoły jako sześciolatki - nasze pokolenie też. Tylko wtedy to się nazywało "klasa 0" a teraz "klasa 1". Wielka mi różnica i rzeczywiście szkoły muszą się niesamowicie przygotować do tej ogromnej zmiany. Chyba tylko zmienić tabliczki na drzwiach uncertain Bo pierwszoklasiści nawet robią to samo co my w ówczesnych zerówkach. I jakoś nad nami nikt się nie użalał, że jesteśmy niedojrzali.
        • olga727 Re: jak to jest z tym obowiązkiem szkolnym 07.03.13, 11:19
          budzik11 napisała
          >
          > Głupstwa pleciesz. Od zawsze dzieci chodziły do szkoły jako sześciolatki - nasz
          > e pokolenie też. Tylko wtedy to się nazywało "klasa 0" a teraz "klasa 1".

          Nie opowiadaj bajek,że od zawsze chodziły pięciolatki tongue_out Do zerówki chodziły dzieci sześcioletnie,a jeśli rodzice się zdecydowali i zrobili dziecku badania w PPP,to dziecko szło do szkoły jako sześciolatek Bez przymusu wink


          > a mi różnica i rzeczywiście szkoły muszą się niesamowicie przygotować do tej og
          > romnej zmiany. Chyba tylko zmienić tabliczki na drzwiach uncertain Bo pierwszoklasiśc
          > i nawet robią to samo co my w ówczesnych zerówkach. I jakoś nad nami nikt się n
          > ie użalał, że jesteśmy niedojrzali.

          Jest KOLOSALNA różnica;rób coś,pod przymusem,,a rób to samo dobrowolnie tongue_out
          • budzik11 Re: jak to jest z tym obowiązkiem szkolnym 07.03.13, 17:37
            olga727 napisał(a):

            >
            > Nie opowiadaj bajek,że od zawsze chodziły pięciolatki tongue_out Do zerówki chod
            > ziły dzieci sześcioletnie,a jeśli rodzice się zdecydowali

            Ale zrozum, że różnica jest tylko w nazwie. Sześciolatki dalej robią to samo, co robiły 30 lat temu, tylko teraz to się nazywa pierwsza klasa a nie zerówka. Moja osobista córka w pierwszej klasie uczyła się tego samego, czego ja w zerówce.

            > Jest KOLOSALNA różnica;rób coś,pod przymusem,,a rób to samo dobrowoln
            > ie
            tongue_out

            Ale jakiego przymusu? Szkoła zawsze była obowiązkiem lub przymusem, jeśli takie słowo wolisz. Powiedz swojemu dziecku, że nie musi chodzić do szkoły, jeśli nie chce, twoja sprawa. Ludziom się w głowach poprzestawiało. Coś, co jeszcze 100 lat temu było przywilejem i dobrodziejstwem, dziś nazywają przymusem. Najlepiej, jakby wcale nie chodziły do szkoły, bo szkoła robi przecież dzieciom krzywdę, nie? Niech się trzymają matczynej spódnicy do 16-tki a potem do kopania rowów.
            • olga727 Re: jak to jest z tym obowiązkiem szkolnym 07.03.13, 18:08
              budzik11 napisała:
              >
              > Ale zrozum, że różnica jest tylko w nazwie. Sześciolatki dalej robią to samo, c
              > o robiły 30 lat temu, tylko teraz to się nazywa pierwsza klasa a nie zerówka. M
              > oja osobista córka w pierwszej klasie uczyła się tego samego, czego ja w zerówc
              > e.

              Nie tylko nazwa,ale też miejsce : ja np.realizowałam w zerówce przedszkolnej,a nie w szkole. Mało tego,kiedyś dzieci w zerówce nie uczyły się religii,rosyjskiego(jako języka obcego wink,informatyki. A teraz dzieci Muszą się tego wszystkiego uczyć już od pierwszej klasy.


              >
              > Ale jakiego przymusu? Szkoła zawsze była obowiązkiem lub przymusem, jeśli takie
              > słowo wolisz. Powiedz swojemu dziecku, że nie musi chodzić do szkoły, jeśli ni
              > e chce, twoja sprawa. Ludziom się w głowach poprzestawiało. Coś, co jeszcze 100
              > lat temu było przywilejem i dobrodziejstwem, dziś nazywają przymusem. Najlepie
              > j, jakby wcale nie chodziły do szkoły, bo szkoła robi przecież dzieciom krzywdę
              > , nie? Niech się trzymają matczynej spódnicy do 16-tki a potem do kopania rowów
              > .
              Szkoła i owszem,była obowiązkiem/przymusem ale dla siedmiolatka a nie dla każdego sześciolatka . Wcześniej,do szkoły też chodziły sześciolatki,ale tylko te, które były na to gotowe.Teraz uważam,że powinno być tak samo: Do szkoły idą tylko te dzieci,które są na TO gotowe smile Bo rok,w życiu dziecka,to Ogromna różnica wink
              • budzik11 Re: jak to jest z tym obowiązkiem szkolnym 07.03.13, 18:24
                olga727 napisał(a):


                > Nie tylko nazwa,ale też miejsce : ja np.realizowałam w zerówce przedszkolnej,a
                > nie w szkole. Mało tego,kiedyś dzieci w zerówce nie uczyły się religii,r
                > osyjskiego(jako języka obcego wink,informatyki. A teraz dzieci Muszą się tego
                > wszystkiego uczyć już od pierwszej klasy
                .
                >
                Informatyki i rosyjskiego u nas w zerówce nie ma, jest angielski, ale to chyba dobrze (wcześniej, w przedszkolu, płaciłam za zajęcia z angielskiego ciężkie pieniądze, teraz są za darmo). Religia jest, ale nie obowiązkowa. Poza tym, co to znaczy "muszą się tego wszystkiego uczyć"?? Jeszcze wytłuszczone? Sądzisz, że mają testy, dostają materiały do wkuwania w domu? To, że przychodzi pani i mają 2-minutowe zajęcia, to im jakąś krzywdę zrobił? Boisz się, żeby przypadkiem dziecko za dużo wiedzy nie wchłonęło?? O ile wiem, nauka jeszcze nikomu nie zaszkodziła, zwłaszcza w takiej formie.

                >
                > Szkoła i owszem,była obowiązkiem/przymusem ale dla siedmiolatka a ni
                > e dla każdego sześciolatka


                A sześciolatek do zerówki chodzić nie musiał? Nie musiał codziennie rano wstać, ubrać się i wyjść, spędzić tam ileś czasu? Ja musiałam. Ty z pewnością też. Mnie osobiście krzywdy żadnej to nie wyrządziło.
                Poza tym - nadal uważam, że cała ta reforma dotyczy tylko nazewnictwa. Kiedyś dziecko szło do zerówki mając lat sześć, do pierwszej klasy mając siedem. 8 klas podstawówki - kończyło mając lat 15. Teraz - dziecko idzie do pierwszej klasy mając lat sześć (i robi to, co kiedyś w zerówce - zmieniła się tylko nazwa oddziału szkolnego), ma 6 klas; kończy podstawówkę mając 12 lat. Do tego 3 klasy gimnazjum i tak, jak kiedyś, idzie do liceum mając 15 lat. Poszatkowali szkołę inaczej, zmienili nazwę, ale dalej dzieci w tym samym wieku robią to samo co 30 lat temu.
                • olga727 Re: jak to jest z tym obowiązkiem szkolnym 07.03.13, 18:33
                  budzik11 napisała:

                  > olga727 napisał(a):





                  A ty odpowiadasz bo odpowiadasz ? chyba tak i do tego sobie kpiny urządzasz wink Dalsza dyskusja jest bezprzedmiotowa tongue_out
                  • budzik11 Re: jak to jest z tym obowiązkiem szkolnym 07.03.13, 18:38
                    olga727 napisał(a):

                    > Dalsza dyskusja jest bezprzedmiotowa tongue_out

                    Masz rację, nie ma co z tobą dyskutować. Nie masz pojęcia, o czym piszesz, penie jesteś matką "niedojrzałego dziecka" a potem się, jak to ktoś tu niedawno napisał, obudzisz się z ręką w nocniku. Powodzenia. EOT.
                    • olga727 Re: jak to jest z tym obowiązkiem szkolnym 07.03.13, 19:05
                      budzik11 napisała:

                      > olga727 napisał(a):
                      >
                      > > Dalsza dyskusja jest bezprzedmiotowa tongue_out
                      >
                      > Masz rację, nie ma co z tobą dyskutować. Nie masz pojęcia, o czym piszesz, peni
                      > e jesteś matką "niedojrzałego dziecka" a potem się, jak to ktoś tu niedawno nap
                      > isał, obudzisz się z ręką w nocniku. Powodzenia. EOT.

                      Nie musisz się obawiać o moje dziecko i wiem o czym piszę. wink
                • aleksandra1977 Re: jak to jest z tym obowiązkiem szkolnym 07.03.13, 19:02
                  budzik11 napisała:

                  > olga727 napisał(a):
                  >
                  >
                  > > Nie tylko nazwa,ale też miejsce : ja np.realizowałam w zerówce przedszkol
                  > nej,a
                  > > nie w szkole. Mało tego,kiedyś dzieci w zerówce nie uczyły się rel
                  > igii,r
                  > > osyjskiego(jako języka obcego wink,informatyki. A teraz dzieci Muszą się
                  > tego
                  > > wszystkiego uczyć już od pierwszej klasy
                  .
                  > >
                  > Informatyki i rosyjskiego u nas w zerówce nie ma, jest angielski, ale to chyba
                  > dobrze (wcześniej, w przedszkolu, płaciłam za zajęcia z angielskiego ciężkie p
                  > ieniądze, teraz są za darmo). Religia jest, ale nie obowiązkowa. Poza tym, co t
                  > o znaczy "muszą się tego wszystkiego uczyć"??

                  Moja corka chodzi do zerowki do przedszkola i oprocz rytmiki, gimnastyki i roznego typu zajec plastycznych ma 2x w tygodniu angielski (po 45 minut). Religii nie ma wcale. Informatyki tez nie ma.
                  Czyzby oddzial przedszkolny z klasa "0" w szkole az tak diametralnie odbiegal od tego, co robi sie i co sie dzieje w zerowkach istniejacych w przedszkolach?

                  Z tego, co widze w planach lekcji I klasy, to zajecia zaczynaja sie o godz. 8.00 i koncza sie najpozniej o godz. 12.30. Maksymalnie 6 lekcji (raz w tygodniu), najczesciej jednak 4 lekcje w godz. 8-11.30, z czego przynajmniej 2 godziny dziennie to nauczanie wczesnoszkolne. Reszta to w-f, angielski lub zajecia komputerowe. Wszystko w jednej sali, z tym samym nauczycielem.

                  Czy to jest naprawde zbyt duzo dla 6-latka?
                  • olga727 Re: jak to jest z tym obowiązkiem szkolnym 07.03.13, 19:14
                    aleksandra1977 napisała:



                    > Moja corka chodzi do zerowki do przedszkola i oprocz rytmiki, gimnastyki i rozn
                    > ego typu zajec plastycznych ma 2x w tygodniu angielski (po 45 minut). Religii n
                    > ie ma wcale. Informatyki tez nie ma.
                    > Czyzby oddzial przedszkolny z klasa "0" w szkole az tak diametralnie odbiegal o
                    > d tego, co robi sie i co sie dzieje w zerowkach istniejacych w przedszkolach?
                    >
                    Chodzi o to,że zajęcia w przedszkolu(angielski,rytmika itp.są zajęciami nieobowiązkowymi,a w szkole masz niby też te same zajęcia -ale na ocenę. I o ile w przedszkolu możesz,ale nie musisz w nich uczestniczyć,to w szkole już tej swobody w wyborze lekcji nie ma (przynajmniej w polskiej szkole) sad A nie każdy sześciolatek jest na to wszystko gotowy.wink

                    > Z tego, co widze w planach lekcji I klasy, to zajecia zaczynaja sie o godz. 8.0
                    > 0 i koncza sie najpozniej o godz. 12.30. Maksymalnie 6 lekcji (raz w tygodniu),
                    > najczesciej jednak 4 lekcje w godz. 8-11.30, z czego przynajmniej 2 godziny dz
                    > iennie to nauczanie wczesnoszkolne. Reszta to w-f, angielski lub zajecia komput
                    > erowe. Wszystko w jednej sali, z tym samym nauczycielem.
                    >
                    > Czy to jest naprawde zbyt duzo dla 6-latka?

                    A mało ?
                  • basca_basca Re: jak to jest z tym obowiązkiem szkolnym 07.03.13, 19:54
                    Wg mnie przeciw posyłaniu dzieci wcześniej do szkół przemawia:
                    - stacjonarny tryb nauki. Dzieci im młodsze tym bardziej potrzebują ruchu przy nauce. Psychologowie udowadniają jak ruch pomaga w przyswajaniu wiadomości. Operacja na przedmiotach - np klockach - w sposób efektywniejszy uczy matematyki, gdyż małe dzieci uczą się dzięki zmysłom (dotyk: układanie) i tak rozwijają chociażby wyobraźnie przestrzenną a nie na abstrakcjach (myślenie oderwane od przedmiotu). Sporo dokonań w tej dziecinie ma np Montessori. A co my mamy w klasach: krzesło, ławkę, zeszyt i tablicę. Gdzie materiały do nauki dzięki zmysłom????????? Nie w Polsce, bo tu dzieci piszą w zeszytach literki i cyferki... Wiadomo, przecież później mają umieć rozwiązywać głupie testy, a nie nauczyć się myślenia, wyobraźni.
                    - brak świetlic przygotowanych dla małych dzieci w każdej szkole. Zajęcia kończą się koło 12, a dopiero starsze dziecko może bezpiecznie wracać samodzielnie do domu.
                    - obskurne szkoły
                    - brak możliwości spacerów dla dzieci, co jest obowiązkowe w przedszkolu (jasne że różnie przestrzegane)
                    - lepszy rozwój społeczny przez dłuższy kontakt z tymi samymi dziećmi, w tej samej grupie. Zbyt szybka zmiana jest dla dziecka obciążeniem psychicznym.

                    Czemu nie można dalej w przedszkolach organizować nauki połączonej z zabawą. W sposób efektywniejszy. Gdzie dziecko się turla, ćwiczy ręce i ich precyzję (to "głupie ubieranie lalek", układnie klocków itd), bez której wszelkie próby kaligrafii będą pracą syzyfową . Pedagogika dokonała ogromnych osiągnięć w zbadaniu jak najlepiej dzieci się uczą i nic mi nie wiadomo by siedzenie w ławce było akurat tym najlepszym rozwiązaniem.
                    Jasne można wysłać 6-latki do szkoły, ale szkoła musi być dostosowana do tego typu nauki.
                    • aleksandra1977 Re: jak to jest z tym obowiązkiem szkolnym 07.03.13, 20:05
                      i za rok, gdy dziecko bedzie mialo "przepisowe" 7 lat to szkola bedzie juz spelniala te warunki, o ktorych piszesz? Nie wierze.
                      A moze dziecko bedzie na tyle gotowe, by isc do szkoly i usiasc w lawce w takich warunkach, jakie sa w wiekszosci szkol, czyli tlok, lawka, lekcja "od-do"?

                      Szkola i przedszkole to dwa rozne swiaty.
                      • basca_basca Re: jak to jest z tym obowiązkiem szkolnym 07.03.13, 20:13
                        Tylko skoro szkoła nie jest wystarczająco dobra, to po co ja mam jeszcze posyłać młodsze dziecko?
                        Logiczne i wg zdrowego rozsądku byłoby stworzenie lepszych warunków najpierw dla 7-latków, a dopiero później wprowadzenie młodszych roczników do szkoły.
                      • silje78 Re: jak to jest z tym obowiązkiem szkolnym 07.03.13, 20:22
                        rok w tym wieku to bardzo dużo. masz dzieci więc powinnaś o tym wiedzieć.
                        • nikki30 Re: jak to jest z tym obowiązkiem szkolnym 08.03.13, 12:56
                          silje78 napisała:

                          > rok w tym wieku to bardzo dużo. masz dzieci więc powinnaś o tym wiedzieć.

                          Jednak jakoś rodzicom nie przeszkadza to w przedszkolach lub w zerówkachsmileW naszej zerówce w grupie 30 osobowej są dzieci z 2006 roku i 2007 roku razem.W pierwszej klasie albo są dzieci z 2006 (sześciolatki) albo z 2007 (siedmiolatki).

                          -Kobieca definicja słowa "już" zawsze zawiera zwrot "jeszcze tylko..."
                          • olga727 Re: jak to jest z tym obowiązkiem szkolnym 08.03.13, 17:14
                            ale rocznik 2007 to jeszcze nie siedmiolatki wink Pomyliłaś się chyba z 2005 r. ?
                      • olga727 Re: jak to jest z tym obowiązkiem szkolnym 08.03.13, 10:13
                        aleksandra1977 napisała:

                        > i za rok, gdy dziecko bedzie mialo "przepisowe" 7 lat to szkola bedzie juz spel
                        > niala te warunki, o ktorych piszesz? Nie wierze.
                        > A moze dziecko bedzie na tyle gotowe, by isc do szkoly i usiasc w lawce w takic
                        > h warunkach, jakie sa w wiekszosci szkol, czyli tlok, lawka, lekcja "od-do"?

                        Dziecko w wieku 7 lat,jest już bardziej odporne psychicznie i fizycznie niż rok wcześniej. Szkoła w wielu przypadkach,może poprawi swoje warunki adaptacyjne.

                        > Szkola i przedszkole to dwa rozne swiaty.

                        Tutaj się z tobą zgodzę w 100 % tongue_outrzedszkole jest znacznie bardziej przyjazne dzieciom i z powodzeniem mogłoby zastąpić miejsce nauki dla sześciolatków. smile

                  • beliska Re: jak to jest z tym obowiązkiem szkolnym 08.03.13, 23:30

                    aleksandra1977 napisała:

                    > Maksymalnie 6 lekcji (raz w tygodniu)

                    To jest za duzo dla dziecka lat 6. 6 lekcji w liceum to wcale nie było mało, a mówimy o dziecku lat 6! Takie powolne wdrażanie, by kiedys dzieci były wydajnymi dorosłymi harującymi po 12h/dobę.
                    • bramanka Re: jak to jest z tym obowiązkiem szkolnym 08.03.13, 23:37
                      dzieci w klasach i-iii maja inne lekcje, wiesz? na przykład w tych lekacjach jest wf na sali/czy cwiczenia/wyjscie do ogrodu, w\rysowanie, lepienie z glizy. może sie czegos dowiesz, a nie kontestujesz wszystkiego? co by dziecko w domu robiło? lezal na kanapie czy gralo na psp?

                      a praca to satn naturalny, lepiej sie przyzywczajac.
                    • aleksandra1977 Re: jak to jest z tym obowiązkiem szkolnym 08.03.13, 23:55
                      w przedszkolu dziecko spedza 8 godzin, a znam i takie dzieci, ktore siedza przez 10 godzin.

                      W szkole bedzie mialo 6x45 minut z czego polowa, a wiec 3x45 minut to nauczanie wczesnoszkolne. 3 kolejne lekcje przypadaja na w-f, religie lub angielski lub zajecia informatyczne.
                      Z planu lekcji, ktory dostalismy na "dniu otwartym" wynika, ze tylko jeden dzien w tygodniu jest tak obciazony. Pozostale po 4 lekcje, a wiec w tygodniu sa max. 22 godziny.
                      Nie sa to lekcje, podczas ktorych dziecko ma tkwic w lawce, przepisywac tekst z tablicy i siedziec jak trusia. Lekcje dla 6 latkow odbywaja sie inaczej niz w klasach starszych. To nadal wiecej zabawy niz szkolnego rygoru, do ktorego jestesmy przyzwyczajeni wiec porownanie do liceum jest absurdalne.
                      Ile z Was bylo w szkole, ile widzialo takie lekcje, klasy, ile rozmawialo zarowno z kadra pedagogiczna, jak i z rodzicami? Mialyscie mozliwosc zobaczenia "na zywo" jak wygladaja zajecia 6-latkow w szkole? Ja mialam.
                      Ile z Was porownywalo to z tym, w jaki sposob dziecko spedza czas w przedszkolnej zerowce?
                      Wiekszosc utozsamia nauke 6 latka w szkole z tym, co pamieta z czasow swojej edukacji. Pytanie, czy slusznie?
                      I tak jak napisala to juz ktoras z Was, bardzo duzo zalezy od kadry, od ludzi, ktorzy zajmuja sie dziecmi i potrafia stworzyc im adekwatne do wieku warunki. Jesli ich praca bedzie wykonywana "z glowa", a nie na zasadzie przykrego obowiazku i pokazania swojej wladzy, to nie sadze, by 6-latek nie byl zadowolony z bycia uczniem.
                      • olga727 Re: jak to jest z tym obowiązkiem szkolnym 09.03.13, 16:04
                        aleksandra197 napisała
                        > Ile z Was bylo w szkole, ile widzialo takie lekcje, klasy, ile rozmawialo zarow
                        > no z kadra pedagogiczna, jak i z rodzicami? Mialyscie mozliwosc zobaczenia "na
                        > zywo" jak wygladaja zajecia 6-latkow w szkole? Ja mialam.
                        > Ile z Was porownywalo to z tym, w jaki sposob dziecko spedza czas w przedszkoln
                        > ej zerowce?

                        Nie w każdej szkole,jest świetnie przygotowana świetlica (tylko dla sześciolatków) i co dzieje się z tymi maluchami w szkole po lekcjach,czekającymi na rodziców w przeładowanej ogólnej świetlicy ? Nie ma też nie ma pełnego wyżywienia ( w sensie:śniadanie,obiad,podwieczorek wink ) Jeżeli dziecko przebywa w przedszkolu 8-10 godzin,to w większości przypadków ma zapewnione pełne wyżywienie,a w szkole niestety,ale rzadko się to zdarza sad Moja córka,przebywa w przedszkolu 5 godzin.
            • basca_basca Re: jak to jest z tym obowiązkiem szkolnym 07.03.13, 20:30
              Uczmy, ale nie zamykajmy oczy na wiedzę zdobytą przez współczesną pedagogikę i psychologię.
        • aleksandra1977 Re: jak to jest z tym obowiązkiem szkolnym 07.03.13, 11:42
          budzik11 napisała:

          > calineczkafu napisał(a):
          >
          > >Szkoły
          > > nie są przygotowane na przyjęcie sześciolatków. Nie mówiąc już o samych
          > dzieci
          > > ach.

          budzik11 napisała:
          Od zawsze dzieci chodziły do szkoły jako sześciolatki - nasz
          > e pokolenie też. Tylko wtedy to się nazywało "klasa 0" a teraz "klasa 1". Wielk
          > a mi różnica i rzeczywiście szkoły muszą się niesamowicie przygotować do tej og
          > romnej zmiany.

          Tez sie przygladam tej zbiorowej histerii dotyczacej posylania 6 latkow do szkoly i naprawde nie wiem, skad ta histeria wynika.
          Sama poszlam do szkoly (do I klasy) nie skonczywszy jeszcze 7 lat i chodzilam z dziecmi o rok od siebie starszymi. Ani ja, ani one na tym nie tracily, nikt nie czul sie gorszy, czy lepszy i nikt wowczas nie mowil o nieprzygotowaniu emocjonalnym.
          Teraz rocznik 2007 ma wybor. Czy jesli dziecko (tak jak moje) teraz chodzi do przedszkola, do grupy mieszanej 5-6 latkow i odbywa obowiazek przygotowania przedszkolnego, to mam go nie posylac do szkoly, do I klasy? Do szkoly w ktorej wiem, ze bedzie w klasie razem tylko z 6-latkami, z jedna i ta sama pania, w tej samej sali caly dzien, ze ilosc uczniow nie przekracza 15 osob. Nie posylac, bo co? W jaki sposob moge zaszkodzic swojemu dziecku posylajac je do I klasy, do takich warunkow, o jakich pisze?
          Jakie warunki powinna spelniac szkola - do tych, co sa przeciwnikami - by mogli poslac do niej dziecko 6 letnie, przy zalozeniu, ze dziecko nie ma zadnych problemow rozwojowych?

          A za rok, gdy juz wyboru nie bedzie, czy obecni przeciwnicy 6 latkow w szkole, beda robic wszystko, zeby ich dziecko do szkoly nie poszlo, bo skraca sie mu dziecinstwo, albo jest jeszcze niegotowe emocjonalnie? Jakiego "cudu" spodziewacie sie w przyszlym roku?
          • basca_basca Re: jak to jest z tym obowiązkiem szkolnym 07.03.13, 13:08
            Ja kiedyś byłam neutralnie nastawiona, teraz jestem na nie.
            Przedszkola są wizualnie przyjaźniejsze dla dzieci. Gdyby wszystkie szkoły wyglądały chociaż ok, to co innego.
            Moja córka akurat chodzi o przedszkola przy szkole i naprawdę jest różnica w ocenie sal.
            Tak się dzieje w środku, bo na zewnątrz jest koszmarnie - zaczynając od odrapanych ścian po szkła z butelek walających się wokół szkoły (przy drzwiach do przedszkola i osobnych do szkół szkła są usunięte). A zazwyczaj jednak przedszkola są osobno budowane i są to tereny dużo fajniejsze i korzystniejsze dla przebywania dzieci.
            Gdyby szkoły wszystkie wyglądały fajnie, ale nie wyglądają. Może nieliczne.
            Po zajęciach w szkole zostawiasz (jeśli pracujesz) dziecko w stołówce - między różnymi dziećmi. Znam 9-latka, który tak przesiaduje i niestety narzeka na agresję starszych chłopców. W przedszkolu opieka jest do godziny 17. Dzieci są bezpieczniejsze. A im mniejsze dziecko, tym psychicznie mniej odporne.
            Wyremontujmy najpierw szkoły, zadbajmy o nie, a potem wsadzajmy mniejsze dzieci.
          • olga727 Re: jak to jest z tym obowiązkiem szkolnym 07.03.13, 17:13
            aleksandra1977

            > Teraz rocznik 2007 ma wybor. Czy jesli dziecko (tak jak moje) teraz chodzi do p
            > rzedszkola, do grupy mieszanej 5-6 latkow i odbywa obowiazek przygotowania prze
            > dszkolnego, to mam go nie posylac do szkoly, do I klasy? Do szkoly w ktorej wie
            > m, ze bedzie w klasie razem tylko z 6-latkami, z jedna i ta sama pania, w tej s
            > amej sali caly dzien, ze ilosc uczniow nie przekracza 15 osob. Nie posylac, bo
            > co? W jaki sposob moge zaszkodzic swojemu dziecku posylajac je do I klasy, do
            > takich warunkow, o jakich pisze?
            > Jakie warunki powinna spelniac szkola - do tych, co sa przeciwnikami - by mogli
            > poslac do niej dziecko 6 letnie, przy zalozeniu, ze dziecko nie ma zadnych pro
            > blemow rozwojo

            Ja mam tylko jedno pytanie: W jakim państwie poślesz swoje dziecko do szkoły ? Bo z sygnaturki,wygląda,że za granicą. wink
            • mikams75 Re: jak to jest z tym obowiązkiem szkolnym 07.03.13, 18:44
              za granica, w wielu krajach 6-latki chodza do szkoly od lat i nikt na tym nic nie traci.
            • aleksandra1977 Re: jak to jest z tym obowiązkiem szkolnym 07.03.13, 18:46
              Olga727, w Polsce, w małej miejscowości pod Warszawą.
          • silje78 Re: jak to jest z tym obowiązkiem szkolnym 07.03.13, 19:22
            oderwana jesteś od rzeczywistości. klasa 15 uczniów, gdzie? znam taką jedną. w gdańsku na biskupiej górce, gdzie dzieciaków jest jak na lekarstwo i jest to dzielnica słynąca z patologi.
            rzeczywistość wygląda tak, że w klasie jest maksymalna dopuszczalna liczna dzieci (bodajże 28). w wielu szkołach nie ma świetlic lub ilość miejsc jest mocno ograniczona, a często są to świetlice skupiajace dzieci z całej szkoły.
            problemy pojawiają się po ukończeniu trzech klas ponieważ nowy program został "dopasowany" do poziomu dzieci w wieku sześcioletnich, program od klasy czwartej już nie.
            i owszem, skraca się dzieciństwo o cały rok. przed wprowadzeniem tej "fantastycznej reformy" też mogłaś puścić dziecko o rok wcześniej. ciekawe czy bys z tego skorzystała?
            • aleksandra1977 Re: jak to jest z tym obowiązkiem szkolnym 07.03.13, 19:49
              Silje, do mnie to pytanie o oderwanie od rzeczywistosci?
              Wyobraz sobie, ze istnieja takie panstwowe szkoly, w ktorych nie ma tloku.
              Mam szczescie mieszkac kilometr od takiej. Tak jak pisalam, jest to mala miejscowosc pod Warszawa, a nie Ksiezyc.
              Jesli szkola, do ktorej chce poslac dziecko spelnia moje oczekiwania, skoro dziecko pozytywnie przeszlo test gotowosci szkolnej, skoro pegagodzy z przedszkola nie widza przeciwwskazan, by w wieku 6 lat poszlo do I klasy, to dlaczego mam tam dziecka nie poslac?
              Gdybym wiedziala, ze wybrana szkola to kolchoz, moloch, w ktorym nikt sie nie przejmuje malymi dziecmi, to pewnie robialbym wszystko by jak najpozniej moje dziecko dolaczylo do pozostalych uczniow.

              > i owszem, skraca się dzieciństwo o cały rok. przed wprowadzeniem tej "fantastyc
              > znej reformy" też mogłaś puścić dziecko o rok wcześniej. ciekawe czy bys z tego
              > skorzystała?

              Nie wiem, czy bym z tego skorzystala - wowczas nie musialam podejmowac takiej decyzji i srednio mnie obchodzilo, jak jest w szkole. Teraz, skoro wiem, jak jest w tej, ktora wybralismy, nie widze potrzeby, by moje dziecko zostawalo kolejny rok w przedszkolu.
              • aleksandra1977 Re: jak to jest z tym obowiązkiem szkolnym 07.03.13, 19:51
                a wspomniane 15 uczniow w klasie, to i tak bedzie 2 razy wiecej niz teraz w grupie szesciolatkow u mojej corki. Jej grupa teraz to 8 dzieci. W calym przedszkolu jest ich 40.
                I zapewniam Cie, ze nie mieszkamy na Ksiezycu.
                • silje78 Re: jak to jest z tym obowiązkiem szkolnym 07.03.13, 20:26
                  realia, które opisujesz są jakby z ksieżyca, ewentualnie z kilku procent prywatnych szkół i przedszkoli.
                  to jest ok 10% (i to chyba zawyżone jest...), a co z pozostalymi 90%? zwłaszcza po fali zamknięć szkół gdzie panowie politycy "zapomnieli" o wyżu demograficznym....
                  • nikki30 Re: jak to jest z tym obowiązkiem szkolnym 08.03.13, 12:52
                    Przynajmniej w Warszawie 90 % szkół jest bardzo dobrze przygotowana na przyjęcie 6 latków naprawdę... Znam też kilka szkół z małych miast gdzie zrobiono jeszcze więcej niż w Warszawie, bo właściwie wykorzystuje się pieniądze z dotacji unijnych i janosikowego. Jak się chce to wszystko można zrobić!Duża w tym zasługa społeczności lokalnych, bo ci ludzi wraz z nadejściem reformy wzięli się do pracy, a nie do biadolenia że jest źle i lepiej nie będzie.
                    W szkole mojego syna ( w centrum warszawy) 6 latki maja i plac zabaw do własnej dyspozycji, trzy posiłki dziennie (razem ze śniadaniem), świetlicę do własnej dyspozycji (po 16 przychodzą dzieci z zerówki), boisko i salę gimnastyczną, z której mogą korzystać kiedy tylko chcą. Zajęcia tylko przez chwilę są prowadzone w ławkach.W klasie jest dywan, mnóstwo zabawek, pomocy naukowych itp, itd.Klasa jest 23 osobowa (zerówka 30 osobowasmileNie ma ocen!Dostajemy tylko ocenę opisową na półrocze i tyle!Raz w tygodniu klasa ma zajęcia poza szkołą.Co ciekawe tych wygód nie mają już 7 latkismileW zerówce są i 5 latki i 6 latki i już 7 latki i jakoś dzieci sobie radzą.W naszej szkole zerówka poza programem praktycznie niczym się nie różni! Atmosfera w naszej klasie jest zasługą świetnego wychowawcy.Mojemu już 7 latkowi (jest teraz w 2 klasie) jeszcze się nie zdarzyło, żeby powiedział, że nie chce iść do szkołysmileWszystkie szkoły w okolicy są podobnie przygotowane.Przy wyborze decydowały niuanse.W rejonówce mojego syna klasy są 18-20 osobowe...Szkoła jednak ma niższy poziom nauczania i to zadecydowało o jej nie wybieraniu.
                    • olga727 Re: jak to jest z tym obowiązkiem szkolnym 08.03.13, 17:16
                      Czy to jest szkoła prywatna,czy publiczna rejonówka ? wink
                      • nikki30 Re: jak to jest z tym obowiązkiem szkolnym 08.03.13, 19:27
                        Jak najbardziej jest to szkoła publiczna (na Jazdowie!smileNiestety tylko podstawówka, więc za 4 lata będziemy szukać równie dobrego gimnazjumsmileMamy świetnego dyrektora!
                    • aleksandra1977 Re: jak to jest z tym obowiązkiem szkolnym 08.03.13, 19:04
                      nikki30 napisała:

                      Duża w tym zasługa
                      > społeczności lokalnych, bo ci ludzi wraz z nadejściem reformy wzięli się do pr
                      > acy, a nie do biadolenia że jest źle i lepiej nie będzie.
                      Atmosfera w naszej klasie jest zasługą świetnego wychowaw
                      > cy.
                      Niestety, nie jest to powszechna reakcja, a szkoda uncertain

                      Nie ma ocen!Dostajemy tylko ocenę opis
                      > ową na półrocze i tyle!
                      w szkole, do ktorej bedzie chodzila moja corka, jest dokladnie tak samo.

                      zajęcia tylko przez chwilę są prowadzo
                      > ne w ławkach.W klasie jest dywan, mnóstwo zabawek, pomocy naukowych itp, itd

                      Bylam w klasie i nie zauwazylam roznicy miedzy sala, ktora ma teraz w przedszkolu a sala w szkole. Owszem jest jedna roznica: w obecnej sali sa stoliki 4-osobowe, a w szkole sa pojedyncze lawki. Poza tym zabawki, dywan, akwarium z rybkami, sa lawki, w ktorych nie siedzi sie non-stop przez 45 minut trwania lekcji.
              • basca_basca Re: jak to jest z tym obowiązkiem szkolnym 07.03.13, 20:01
                Jasne - jeśli warunki są, to jak najbardziej można wcześniej rozważyć posłanie dziecka do szkoły. Ale reforma jest obowiązkowa - dla wszystkich. Bez względu czy szkoła jest przyjazna czy jest molochem. Nie każde dziecko trafi do tej fajnej.
                Dlatego ja jestem za referendum.
              • silje78 Re: jak to jest z tym obowiązkiem szkolnym 07.03.13, 20:15
                wyglada na to, że do ciebie...
                jestem z gdańska. mieszkam na jego południu gdzie są dwie szkoły. jedna super nowoczesna, na tyle, fantastycznie, ale... dzieci od pierwszej klasy uczą się w niej na dwie zmiany. drugą pominę milczeniem uncertain . pracujemy oboje w centrum gdańska. do wyboru mam w sumie trzy szkoły, dwie w pobliżu naszej pracy, ale córka musiałaby czekać w świetlicy na odbiór, druga po drodze do pracy, w pobliżu miejsca zamieszkania dziadków. ta szkoła jest stosunkowo mała, w dzielnicy nie ma zbyt wiele dzieci, ale duże grono jest przywożone z tzw południa gdańska. rozważaliśmy prywatną szkołę gdzie liczba dzieci nie przekracza 20, szkoła ta jest niezbyt daleko naszego miejsca zamieszkania i w zasadzie w drodze do i z pracy, ale znów stanęło na świetlicy. z wcześniej wymienionej szkoły odbierać córkę będą dziadkowie.
                piszesz, że nie wiesz czy byś skorzystała, a teraz wyboru mieć rodzice nie będą. nikt nie będzia zwracał uwagi na gotowość dziecka, mus i tyle.
                ty nie widzisz potrzeby, ale większość rodziców dzieci wchodzących w wiek szkolny już ma wątpliwosci, do rodziców dołączaja nauczyciele.
                owszem, może i poziom dzisiejszej 1 klasy jest zbliżony do dawnej zerówki, tyle, że w tym jest jedno ale... nie wiem jak wy, ale ja w zerowce nie musiałam spędzić 5x45' w ławce, a tak wygląda 1 klasa (zepewne są wyjatki, ale mówmy o 95% szkół w polsce). jest to generalizowanie, ale taka jest rzeczywistość.
                nauczyciele przedszkolni dostali wytyczne od ministerstwa, wg których muszą zachecać rodziców do wypchania dzieci z 2007r do 1 klasy.
                w gdańsku odbyło się spotkanie z panią wiceminister i na pytanie :jak przygotowane są szkoły? padła odpowiedź (po chwili wahania): dość dobrze... no wybaczcie, ale to nie chodzi o obiad dobry lub dość dobry. tu powinien byc system 0-1 kowy. czyli albo są albo nie są, więc z odpowiedzi można wnioskować, że jednak nie są....
                podpytajcie nauczycieli, którzy uczą sześciolatki jak to wygląda, jak wiele z nich sobie nie radzi. odpuście sobie ulotki ministerstwa wg których 86% procent dzieci jest zadowolonych, a 92% rodziców chwali sobie puszczenie dziecka o rok wcześniej.
                w poprzednim systemie dzieci, które chciały isć o rok wcześniej były diagnozowane przez psychologa,a teraz nagle okazuje się, że wszystkie są gotowe bo nasz rząd tak powiedział.
                czym różni się dzisiejszy 6-latek od tego z lat 80-90tych poprzedniego stulecia? oczywiscie poza większą znajomością elektroniki i większą iloscią kolorowych zabawek. niczym, mentalnie, emocjonalnie nadal jest sześciolatkiem, który w ławce/przy stoliku powienien spędziś 40-45'x1 , a nie x5.
                • olga727 Re: jak to jest z tym obowiązkiem szkolnym 08.03.13, 10:23
                  Siljie78 czy piszesz o tym spotkaniu w Gdańsku Zaspie ?
                  • silje78 Re: jak to jest z tym obowiązkiem szkolnym 09.03.13, 15:23
                    Tak, w przedszkolu nr 66.
                    • olga727 Re: jak to jest z tym obowiązkiem szkolnym 09.03.13, 16:06
                      silje78 napisała:

                      > Tak, w przedszkolu nr 66.

                      Bo dość precyzyjna relacja z tego zebrania jest na stronie Ratuj Maluchy.wink
                      • silje78 Re: jak to jest z tym obowiązkiem szkolnym 11.03.13, 20:33
                        nie czytałam. opowiadała mi o tym koleżanka, której córka chodzi do tego przedszkola. to się wyryło w jej pamięci...
        • magata.d Re: jak to jest z tym obowiązkiem szkolnym 09.03.13, 10:29
          Co????? Od kiedy dzieci 6-latki chodziły do szkoły? Twoje pokolenie?
          Moje pokolenie 6-latków w większości chodziło do przedszkolnej zerówki. Do szkolnej zerówki chodziły tylko dzieci rodziców niepracujących lub pilnowanych przez babcie itp. I były tam przyprowadzane tylko na zajęcia przedpołudniowe, a potem były odbierane. Nie było dla nich swietlicy, czy jadły obiad w szkole nie wiem (może tak), ale drugie sniadanie miały swoje. Miały jedną salkę wyposażoną przedszkolnie.
          Ich pobyt w placówce wyglądał więc zupełnie inaczej niz 6-latków-przedszkolaków. Te przychodziły rano a wychodziły po południu, jak rodzice kończyli pracę, dostawały trzy posiłki, wychodziły na spacer, bawiły się dużo, miały opiekę przez 8 godzin, w przytulnych pomieszczeniach, z kolegami i opiekunkami, których znali od początku przedszkola itp. Więc nie pisz, że było tak samo dla dzieci i rodziców, bo było zupełnie inaczej. Tak zgadza się, że teraz w pierwszej klasie robi się to samo co kiedyś w zerówce. Ale kiedyś było to w dużo lepszych warunkach i okolicznościach i dla dzieci i dla rodziców. Rozumiesz? To nie jest kwestia w jakim wieku dziecko pozna litery, tylko co będzie, i z kim, i gdzie robiło po godzinie 12, jak skończą się zajęcia dydaktyczne, a rodzice będą w pracy.
    • klubgogo Re: jak to jest z tym obowiązkiem szkolnym 07.03.13, 09:42
      W tym roku dzieci mają wybór - I klasy lub szkolnej zerówki. Rocznik 2008 za rok idzie obowiązkowo do I klasy, twój 2009 za 2 lata, po obowiązkowym rocznym przygotowaniu przedszkolnym.
    • upartamama czyli 2 rodzniki w jednym czasie... 07.03.13, 13:43
      pójdą do szkoły. Moje dziecko jako 6 latek pójdzie razem z 7 latkami urodzonymi w 2007 roku. I jak zwykle będzie problem bo 2 roczniki upchnąć w pierwszej kalsie będzie niezwykle trudno. A jaka przepaść się zrobi jak do 1 klasy wrzucą dziecko ze stycznia 2007 i dziecko z końca roku 2008. nawet nie chce mi się na ten temat myśleć.
      • budzik11 Re: czyli 2 rodzniki w jednym czasie... 07.03.13, 17:44
        upartamama napisała:

        > pójdą do szkoły. Moje dziecko jako 6 latek pójdzie razem z 7 latkami urodzonymi
        > w 2007 roku.

        A skąd wiesz? U nas na 3 pierwsze klasy dwie są 7-latków, jedna samych 6-latków - roczniki są rozdzielone. I taka jest praktyka w większości szkół. Oczywiście, jeśli zgłosi się np. troje 6-latków, to nikt dla nic osobnej klasy nie stworzy, dlatego im więcej ich w roczniku, tym lepiej, bo większa szansa na utworzenie klasy.
        • silje78 Re: czyli 2 rodzniki w jednym czasie... 07.03.13, 20:30
          u was. kluczowe słowa.
          skąd wiesz jaka jest praktyka w większości szkół? w większości jest taka, że dziecko jest pionkiem, który należy postawić w odpowiednim miejscu.
          • aleksandra1977 Re: czyli 2 rodzniki w jednym czasie... 07.03.13, 22:00
            OK. To co zrobisz, gdy Twoje dziecko bedzie musialo isc do szkoly? Nie poslesz, bo szkola nie bedzie przygotowana? Nie wierze, zeby przez rok cos sie zmienilo na tyle, by, jak piszesz, ponad 90% szkol nadrobilo braki na roznych plaszczyznach.
            • basca_basca Re: czyli 2 rodzniki w jednym czasie... 07.03.13, 22:49
              Jak trzeba to trzeba.
              Ale w naszym demokratycznym państwie mamy możliwości zmiany tej decyzji. wink
              Ja wierzę, że są u nas szkoły lepiej przygotowane niż przedszkola, że są 6-latki gotowe iść do tych szkół. Ale nie dałabym ani palca, ani tym bardziej głowy za to, że posłanie wcześniej wszystkich dzieci do do szkół jest obecnie najlepszym rozwiązaniem w Polsce. A ty? Jesteś przekonana w przynajmniej 70-80% do tej całej reformy? Teraz, w tych szkołach jakie są w całej Polsce? smile
              • aleksandra1977 Re: czyli 2 rodzniki w jednym czasie... 07.03.13, 22:56
                tez nie jestem, ale wiedzac w jakiej szkole bedzie moje dziecko, mam nadzieje, ze sobie poradzi.
                Wole, by w takich warunkach, o jakich pisalam, zaczelo edukacje w szkole, niz nie wiadomo jakich za rok, gdy wyboru nie bedzie i tlum dzieci bedzie musial isc do szkoly. Moze okazac sie zatem, ze juz dzis przepelnione klasy, za rok beda jeszcze liczniejsze.
            • silje78 Re: czyli 2 rodzniki w jednym czasie... 09.03.13, 15:26
              Masz rację, zmieni się niewiele, ale dla mojej córki to rok względnego spokoju i to jest bardzo ważny.
          • budzik11 Re: czyli 2 rodzniki w jednym czasie... 08.03.13, 13:04
            silje78 napisała:

            > u was. kluczowe słowa.
            > skąd wiesz jaka jest praktyka w większości szkół?

            U nas, bo chodzi o to, żeby sprawdzić co jest U NAS. A większość rodziców wiadomości czerpie z forów internetowych czy nie wiadomo, skąd. Nie mówiąc o tym, że większość "się pogubiła" i nawet nie wiedzą, że ich dziecko ma iść do szkoły, do której klasy. Ludzie nie mają pojęcia o niczym, do głowy im nie przyjdzie iść i zapytać, jak to się dzieje w ich szkole, ale rękami i nogami się zapierają. Niech ludzie pójdą do szkoły, porozmawiają z rodzicami (nie z nauczycielami i nie z dyrekcją) i dowiedzą się, jak jest w praktyce.
            U mnie starsza, jak wyżej napisałam, poszła do klasy samych 6-latków, młodszy jest na razie w zerówce, ale ma w klasie 17 dzieci (z czego jedno jest chore i nie chodzi), są 3 klasy równoległe, nie ma tłoku i przepełnionych klas i wiem, że we wrześniu też będzie w I klasie tylko ze swoimi rówieśnikami. Zamiast siać panikę i narzekać, że nie ma w szkole ciepłej wody (!!! czy te dzieci mają się tam kąpać??) - warto iść i się zorientować, jak to w rzeczywistości wygląda.
        • upartamama Re: czyli 2 rodzniki w jednym czasie... 08.03.13, 11:31
          Ale ja mówię już o tych z obowiązkiem pójścia do szkoły w wieku 6 lat i tych co pójdą normalnie jako 7 latki (2007). Teraz w przedszkolu tych co pójdą jako 6 latki do szkoły jest....90 dodaj do tego tyle samo 7 latków i ... nie chce mi się mysleć, nawet jak rozrzucą to rejonizacją na 2 podstawówki u nas.
    • basca_basca Referendum 07.03.13, 21:03
      A przy okazji dalej są zbierane podpisy pod referendum.
      W googlach wystarczy wpisać: Referendum edukacyjne Ratuj Maluchy i starsze dzieci też!
      • upartamama Re: Referendum 08.03.13, 11:33
        A jeżeli nawet tym refernedum odwleką to o rok to dla mnie i tak nic nie zmienia bo wtedy by reforma objęła moje 2 dziecko z 2009 roku. I tak źle i tak niedobrze.
        • basca_basca Re: Referendum 08.03.13, 11:51
          Ja akurat mam dziecko tylko z 2009 roku.
    • upartamama Re: jak to jest z tym obowiązkiem szkolnym 08.03.13, 11:49
      Teraz jeszcze nie ma problemu jak 10% rodziców puści swoje 6 latki (rocznik 2007) do szkoły. Problem będzie za rok, kiedy do szkoły pójdą 7 latki z 2007 roku i sześciolatki z 2008 roku. Już teraz szkoły pękają w szwach a jak jeszcze 2 roczniki w 1 czasie pójdą do szkoły to ja sobie TEGO nie wyobrażam.
      • basca_basca Re: jak to jest z tym obowiązkiem szkolnym 08.03.13, 11:54
        No i czemu nie podzieli tych roczników na kwartały, tak by stopniowo wprowadzać reformę?
        Albo czemu nie zrobili super fajnych klas, tak by rodzice chcieli te dzieci wysłać do szkoły?
      • aleksandra1977 Re: jak to jest z tym obowiązkiem szkolnym 08.03.13, 12:05
        upartamama napisała:
        Teraz jeszcze nie ma problemu jak 10% rodziców puści swoje 6 latki (rocznik 2007) do szkoły. Problem będzie za rok, kiedy do szkoły pójdą 7 latki z 2007 roku i sześciolatki z 2008 roku. Już teraz szkoły pękają w szwach a jak jeszcze 2 roczniki w 1 czasie pójdą do szkoły to ja sobie TEGO nie wyobrażam.

        Wlaśnie.
      • nikki30 Re: jak to jest z tym obowiązkiem szkolnym 08.03.13, 13:16
        upartamama napisała:

        >Problem będzie za rok, kiedy do szkoły pójdą 7 latki z 2007 roku
        > i sześciolatki z 2008 roku. Już teraz szkoły pękają w szwach a jak jeszcze 2 ro
        > czniki w 1 czasie pójdą do szkoły to ja sobie TEGO nie wyobrażam.

        No właśnie tak kończy się w Polsce danie wyborusmileLudzie jak w owczym pędzie uwierzyli akcji nie weryfikując jak jest naprawdę i czym to się kończy a reformę trzeba kiedyś wprowadzić i tyle!
        • maeve_binchy Re: jak to jest z tym obowiązkiem szkolnym 08.03.13, 20:57
          nie, reformy nie trzeba wprowadzac, szczegolnie durnej reformy

          mam dziecko z 2008, przerazaja mnie 3 rzeczy:
          1. prawie podwojny rocznik w 1. klasie w 2014 a moje dziecko w tym tlumie. I ten tlum bedzie do konca edukcji...
          2. rywalizacja mojego dziecka z dziecmi o rok starszymi. Kiedys roznica sie pewnie wyrowna, ale dlaczego juz na starcie moje dziecko ma miec w plecy?
          3. ktos napisal, ze jego dziecko w 1. klasie robi to samo, co kiedys dzieci w zerowce. Zatem, albo dzieci maja o rok mniej nauki = 12 lat, czyli tyle materialu, wiedzy mniej, ile sie przerabia podczas 1 roku szkolnego (ja mialam 13 lat razem z zerowka); albo gdzies trzeba nadgonic ten stracony rok - nawet nie chce myslec, w jaki sposob i kiedy

          Jedyny argument "za" to fakt, ze dzieci zaniedbane powinny wczesniej zaczynac edukacje, zeby wyrownac ich szanse. Tylko, ze zamiast wprowadzic obowiazek przedszkolny od 5, czy wczesniejszego roku zycia a szkole dalej zaczynac od 7 r.z., to MEN poszedl na latwizne. Przedszkoli i tak brakuje, wiec trzeba wypchnać 6-latki do szkoly i tym samym zrobic miejsca dla 5-latkow. Plus wczesniejsze wejscie na rynek pracy i to takie to powody.
          I nie, nie przekonuje mnie to, ze w innych krajach zaczynaja szkole tez 6-latki. Bo w innych pozniej i nawet osiagaja lepsze wyniki, wiec to zaden argument dla mnie.

          Mam nadzieje, ze rocznik 2007 pojdzie masowo po wakacjach do szkoly, bo wtedy moje dziecko ma szanse na mniejszy tlum podczas swojej edukacji... Sadzac jednak po tendencji z ubieglych lat, nie ma na to szans.
          • basca_basca Re: jak to jest z tym obowiązkiem szkolnym 08.03.13, 21:46
            > Przedszkoli i tak brakuje, wiec trzeba wypchnać 6-latki do szkoly i tym samym zrobic miejsca dla 5-latkow.
            Z tym się nawet nie kryją. W ulotce zachęcającej do wysłania wcześniej dziecka do szkoły jednym z argumentów jest zwolnienie miejsca dla młodszych dzieci w przedszkolu.
            No i kolejny argument do wysłania wcześniej dzieci - ba ważniejszy - tłok: spotkanie się dwóch roczników. A można było jakąś strategię przyjąć. Stopniować. Zabrakło myślenia i urzędnicy panikują?
            A z zerówek - w ramach nowej podstawy programowej - wyeliminowano jakąkolwiek naukę czytania, a mamy przecież tak przyspieszać.
          • nikki30 Re: jak to jest z tym obowiązkiem szkolnym 08.03.13, 22:06
            maeve_binchy napisała:

            >1. prawie podwojny rocznik w 1. klasie w 2014 a moje dziecko w tym tlumie. I te
            > n tlum bedzie do konca edukcji...

            Nie reforma nie jest durna.W wielu szkołach roczników się nie łączy o czym już pisałyśmy.

            A przepraszam teraz nie rywalizowałaś.Ludzie się od razu na studia dostawali?Do przedszkola to tez chodziły tylko trzylatki?Do zerówki chodza w tej chwili 5i 6 latki i jakoś dzieciaki się dogadują.

            3. ktos napisal, ze jego dziecko w 1. klasie robi to samo, co kiedys dzieci
            > w zerowce
            . Zatem, albo dzieci maja o rok mniej nauki = 12 lat, czyli tyle m
            > aterialu, wiedzy mniej, ile sie przerabia podczas 1 roku szkolnego (ja mialam 1
            > 3 lat razem z zerowka); albo gdzies trzeba nadgonic ten stracony rok - nawet ni
            > e chce myslec, w jaki sposob i kiedy

            Nic nie trzeba nadganiać.Dzieci szybciej uczą się liter i pisać.W drugiej klasie już płynnie czytają, pisz ądyktanda ze słuchu.Kiedyś tą umiejętność opanowywały w trzeciej klasie.Jednak skoro dzieci brytyjskie lub francuskie mogą sie uczyć czytać płynnie w wieku 4-5 lat to czemu nasze mają umieć w wieku 7/8?

            >Plus wczesniejsze wejsc
            > ie na rynek pracy i to takie to powody.
            wiesz mam nadzieję że nasze dzieci stylem wielu zachodnich krajów będą już w liceum zarabiać (ja w stanach roznosiłam gazety), bo tam to jest normalne, że młody człowiek wcześnie wchodzi na rynek pracy po to żeby potem było mu łatwiej. Sama nie mam zamiaru wzorem Polski lub Włoch trzymać w domu trzech dorosłych facetów, którzy się praca nie skalali aż do ukończenia studiówsmile

            > I nie, nie przekonuje mnie to, ze w innych krajach zaczynaja szkole tez 6-latki
            > . Bo w innych pozniej i nawet osiagaja lepsze wyniki, wiec to zaden argument dl
            > a mnie.

            Zobacz jak jest w innych krajach.I jak mamy dobrzesmile
            forum.gazeta.pl/forum/w,567,142991961,,zagranica_ile_opieki_szkolnej_.html?v=2
            Naprawdę pouczająca lektura


            > Mam nadzieje, ze rocznik 2007 pojdzie masowo po wakacjach do szkoly, bo wtedy m
            > oje dziecko ma szanse na mniejszy tlum podczas swojej edukacji... Sadzac jednak
            > po tendencji z ubieglych lat, nie ma na to szans.

            Dzięki takim akcjom jak ta z referendum nie pójdąsmilePrzypuszczam że pójdzie jeszcze mniej dzieciaków niż w zeszłym roku i nie dlatego że jest źle ale dlatego, że w owczym pędzie naczytają się w necie jaka to szkoła jest zła,że będzie referendum ,a nie sprawdzą jak jest naprawdę.Nawet jak podajemy przykłady konkretnych dobrze zorganizowanych, przyjaznych sześciolatkom szkół to niektóre osoby pewnie trochę dla zasady piszą, że jednak tak być nie możewink
            • basca_basca Re: jak to jest z tym obowiązkiem szkolnym 08.03.13, 22:30
              Nawet jeśli roczników się nie będzie łączyć w klasie, to jednak w samej podstawówce tak (nagle dużo więcej dzieci się pojawi), a już na pewno się połączą w gimnazjum i dalej. Dla tych dwóch roczników będzie dużo trudniej.

              Nie porównywałabym efektów szkół polskich do zagranicznych, bo jednak na naukę ma ogromny wpływ zamożność społeczeństw, a niestety u nas jest jak jest. U mnie na osiedlu 3 przedszkola (w tym jedno państwowe) nie mają własnego placu zabaw, tylko dzieci chodzą na osiedlowe. W szkole 6-latkowi daje się w sali zabawki, ale 7-latek już nie musi mieć wink

              Może pomińmy temat wcześniejszego ukończenia przez dziecko szkoły o jeden rok, bo akurat fala bezrobocia rośnie w naszym kraju, a młodzi ludzie nie od dziś są przyjmowani na umowy śmieciowe i bezpłatne staże. A jak skończą szkoły to wyjeżdżają...

              Ja akurat wierzę, że są w Polsce fajne szkoły, tylko nie wszystkie wink
              • basca_basca Re: jak to jest z tym obowiązkiem szkolnym 09.03.13, 09:37
                Przy okazji jestem za akcjami typu ratuj maluchy. Gdyby nie one, nie byłoby takiej mobilizacji dla ministerstwa i szkół. I pewnie już dawno 6-latki chodziłyby obowiązkowo do szkół.
                A przypomnę, że w Krakowie rok temu w kwietniu przeprowadzono wewnętrzną analizę przygotowania szkół. Okazało się, ze wszystkie 98 są przygotowane, tyle tylko że są spore różnice w jego jakości:
                19 szkół ma 5 gwiazdek (najwyższa nota), 18 ma 4*, 20 ma 3*, 26 ma 2* i 15 ma 1*.
                Mam nadzieję (bez ironii) że zniwelują te różnice do 2014 roku.
            • maeve_binchy Re: jak to jest z tym obowiązkiem szkolnym 09.03.13, 09:58
              nikki30 napisała:


              > A przepraszam teraz nie rywalizowałaś.Ludzie się od razu na studia dostawali?Do
              > przedszkola to tez chodziły tylko trzylatki?Do zerówki chodza w tej chwili 5i
              > 6 latki i jakoś dzieciaki się dogadują.
              Nie czytasz ze zrozumieniem. Nie napisalam o 6 i 7 latkach w tej samej klasie, tylko o tym, ze w 2014 roku pojdzie do szkoly okolo 1 i 3/4 rocznika, prawie 2 razy wiecej dzieci niz np. w roku 2013. I taki podwojny rocznik bedzie przez 12 (+ studia) lat edukacji. No przepraszam, ale ja chodzilam do szkoly tylko z moim rocznikiem a nie jeszcze dodatkowo sasiednim.
              Ponadto, jak bedzie wygladala organizacja szkoly - w jednym roczniku potrzeba wiecej nauczycieli - co sie z nimi stanie, kiedy nie beda potrzebni dla kolejnych rocznikow? I taka sytuacja na kazdym szczeblu edukacji.
              nie chce, zeby np. na jedno miejsce w dobrym liceum zamiast 3 osób, rywalizowało 6. I chyba nikt nie chce tego dla swojego dziecka?!


              > Nic nie trzeba nadganiać.Dzieci szybciej uczą się liter i pisać.W drugiej klasi
              > e już płynnie czytają, pisz ądyktanda ze słuchu.Kiedyś tą umiejętność opanowywa
              > ły w trzeciej klasie.Jednak skoro dzieci brytyjskie lub francuskie mogą sie ucz
              > yć czytać płynnie w wieku 4-5 lat to czemu nasze mają umieć w wieku 7/8?

              Nie wiem, ja czytalam plynnie w zerowce, jak wiekszosc moich szkolnych kolegow; niedobitki najpozniej w 1 . klasie. Moze bylismy wybitni.... uncertain

              > wiesz mam nadzieję że nasze dzieci stylem wielu zachodnich krajów będą już w li
              > ceum zarabiać (ja w stanach roznosiłam gazety), bo tam to jest normalne, że mło
              > dy człowiek wcześnie wchodzi na rynek pracy po to żeby potem było mu łatwiej. S
              > ama nie mam zamiaru wzorem Polski lub Włoch trzymać w domu trzech dorosłych fac
              > etów, którzy się praca nie skalali aż do ukończenia studiówsmile

              Chodzilam w stanach do liceum, akurat ja wtedy nie pracowalam, wiekszosc rowiesnikow owszem. Zaczelam uczyc jezykow obcych podczas studiow - ale robilam to, bo chcialam a nie dlatego, ze musialam. Wyprowdzilam sie z domu w wieku 25 lat i znow do niego na chwile wrocilam jako 30-latka. W niczym mi o nie przeszkodzilo - pracuje, dobrze zarabiam, jestem samodzielna i ogarnieta - mimo cieplarnianych warunkow rodzinnych.
              • nikki30 Re: jak to jest z tym obowiązkiem szkolnym 10.03.13, 10:17
                maeve_binchy napisała:

                > Nie czytasz ze zrozumieniem. Nie napisalam o 6 i 7 latkach w tej samej klasie,
                > tylko o tym, ze w 2014 roku pojdzie do szkoly okolo 1 i 3/4 rocznika, prawie 2
                > razy wiecej dzieci niz np. w roku 2013.


                A trzy razy mniej niż w moich czasach gdzie klas 1 było co najmniej trzy.W mojej szkole było ich 6smile Teraz w szkołach są max. trzy klasy pierwsze, a z roku na rok będzie ich coraz mniej!Nie słyszałaś o ujemnym przyroście naturalnym?
                >No przepraszam, ale ja chodzilam do szkoly tylko z m
                > oim rocznikiem a nie jeszcze dodatkowo sasiednim.

                Chodziłaś tez z sąsiednim...W mojej pierwszej klasie podstawówki połowa dzieci to były 6 latki z rocznika wcześniejszegosmileKlasa liczyła 32 osoby!To dopiero był boom!Uczyliśmy się na trzy zmiany...W roczniku mojego najmłodszego brata (ur. w 81 roku) było jeszcze gorzej!

                > Ponadto, jak bedzie wygladala organizacja szkoly - w jednym roczniku potrzeba w
                > iecej nauczycieli - co sie z nimi stanie, kiedy nie beda potrzebni dla kolejnyc
                > h rocznikow? I taka sytuacja na kazdym szczeblu edukacji.

                Skoro kiedyś dawano sobie z tym radę po boomie lat 80 tych a przed spadkiem urodzeń w latach 90 tych to i teraz system sobie z tym poradzi.W tej chwili w wielu mazowieckich szkołach są klasy 15-20 osobowe.Już rocznik mojego syna (2010 r) nie jest okresem boomu.

                > Nie wiem, ja czytalam plynnie w zerowce, jak wiekszosc moich szkolnych kolegow;
                > niedobitki najpozniej w 1 . klasie. Moze bylismy wybitni.... uncertain

                No to moja klasa nie była wybitna.Podobnie jak klasa mojego starszego synasmileA i tak jesteśmy daleko do tyłu za dziećmi angielskimi i francuskimi, które przez pierwsze lata edukacji uczą się najwięcej!
                • lucyjkama Re: jak to jest z tym obowiązkiem szkolnym 11.03.13, 21:18
                  >Teraz w szkołach są max. trzy klasy pierwsze,

                  U mojego syna w roczniku 5 klas. I to na pewno nie jest jedyna szkoła w PL gdzie jest więcej klas pierwszych niż 3.
                  • lucyjkama Re: jak to jest z tym obowiązkiem szkolnym 11.03.13, 21:20
                    I jeszcze dodam, że jak ja chodziłam do szkoły podstawowej w latach '80, równoległych klas w moim roczniku było 4. U mojego brata 2 lata starszego było tak samo 4 klasy.
                • aihnoa Re: jak to jest z tym obowiązkiem szkolnym 11.03.13, 22:42
                  nikki30 napisała:
                  > Skoro kiedyś dawano sobie z tym radę po boomie lat 80 tych a przed spadkiem uro
                  > dzeń w latach 90 tych to i teraz system sobie z tym poradzi.

                  Ale zdajesz sobie sprawę, że tego typu porównania są bez sensu - bo nie biorą pod uwagę tego, że wiele szkół podstawowych zostało w międzyczasie zlikwidowanych lub przekształconych w gimnazja/zespoły szkół?

                  > Klasa liczyła 32 osoby!To dopiero był boom!Uczyliśmy się na trzy zmiany...W roczniku
                  > mojego najmłodszego brata (ur. w 81 roku) było jeszcze gorzej!

                  No i co z tego? Sama piszesz, że było "jeszcze gorzej". Po co coś takiego fundować dzieciom? W imię czego równać w dół?
                  Słabsze dzieci na tym na pewno nie zyskają (a MEN coś bredzi nt. wyrównywania szans).
        • aihnoa Re: jak to jest z tym obowiązkiem szkolnym 11.03.13, 22:54
          nikki30 napisała:
          > No właśnie tak kończy się w Polsce danie wyborusmileLudzie jak w owczym pędzie uwi
          > erzyli akcji nie weryfikując jak jest naprawdę i czym to się kończy a reformę t
          > rzeba kiedyś wprowadzić i tyle!

          Dlaczego trzeba? smile
          Ja jestem za tym, żeby pozostał wybór. Wtedy każdy będzie mógł wybrać co dla niego najlepsze - opierając się na znajomości swojego dziecka, swojego przedszkola, swojej szkoły i swojej okolicy.
          A dobra reforma sama się obroni.
          Przynajmniej będzie motywacja do ciągłego ulepszania systemu - z korzyścią dla wszystkichsmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka