Dodaj do ulubionych

Wołanie o pomoc

14.04.16, 11:17
Witam,jestem mamą 2córek(10 i 3latka) i jestem bezradna.Obie dziewczynki czekają na wolny termin wizyt u alergologa,laryngologa i okulisty(młodsza urodziła się z krwiakiem podokosnowym lewej części główki,starsza jest alergikiem).Niestety nie uzyskuję żadnych dochodów-zarejestrowana jestem w PUP b/p do zasiłku.Nasze miesięczne wydatki to czynsz ok 750zł,prąd 220zł(na 2 mies.),smieci 40zł,gaz 80zł,woda ok 50zł,tel 55zł,scieki 160zł(brak kanalizacji).Mieszkamy w małej wsi(powiat górowski,woj.dolnośląskie)-wszędzie daleko,trzeba jechać ok 30km do lekarz itp.Mam męża,który pracuje lecz dochód jaki otrzymuje miesięcznie(ok 2500-2850zl) starcza tylko na opłacenie alimentów w kwocie 2370zł(ok 20spraw w sądzie i ciągle ta sama sędzina-wszystkie przegrał-pani sędzia stwierdza ze mego męża stać na płacenie takiej kwoty miesięcznie i ze ex żona i dzieci cierpią niedostatek pomomo,iż każdego miesiąca uzyskują ok 3600zł plus teraz dojdzie im 2razy po 500 oraz ok1200zł renta matki ,która z nimi mieszka-oprócz tego otrzymują pomoc z opieki.Mój mąż załamał się,co się dziwic my nie mamy za co życ,opłacać rachunki-opieka nam pomaga lecz kwota jest niewystarczająca na pokrycie wszystkich opłat-a gdzie jedzenie i inne potrzeby.Młodsza potrzebuje mleka modyfikowanego,pieluch,środków higienicznych itp.Starsza potrzebuje przyborów szkolnych i takze srodków higienicznych.Obie dziewczynki potrzebują obuwia,odzieży itp.Młodsza nie ma zabawek-jedynie pluszaki(2szt).Nasze lokum wymaga kapitalnego remontu-wszędzie wilgoć-grzyb i pleśń.Nie stać nas na kupno opału na zimę,ciągle strach i te same pytania-kiedy nasz los się zmieni na lepszy-na spokojniejszy bez długów i zycia w biedzie.Starsza pragnie się uczyć dodatkowych zajęć lecz mnie nie stać aby zapewnic jej pobyt na np lekcjach j.angielskiego.Oboje z mężem jesteśmy po szkole średniej-ja chciałam studiowac lecz brak funduszy nie pozwala.Jesli istnieje możliwość podania adresu do wysyłki to uprzejmie proszę,gdyż nie mam mozliwości aby zeskanować dokumenty potwierdzające naszą sytuację i odesłać drogą elektroniczną.Nasza gmina nie należy do tych dobrze sytuowanych.Teraz w maju czeka mnie komunia-lecz nie mam za co wyprawic skromnego przyjęcia a juz tym bardziej spelnic marzenie corki(rower).Rodzina i znajomi odwrócili się od nas-nie mamy kontaktu z rodzenstwem,rodzicami itd.Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • brysia0 Re: Wołanie o pomoc 14.04.16, 12:17
      Jak uwiarygodnisz swoją sytuację, to mogę Ci wysłać kilka ubrań i coś jeszcze. Nie pisz proszę, że ex-żona Twojego męża dostanie teraz pieniądze z 500+ i będzie jej dobrze. Ty też dostaniesz smile
      • annaelsa13 Re: Wołanie o pomoc 14.04.16, 12:32
        Witam,niestety ja nie otrzymam na obie dziewczynki 500+ sad-na młodszą tak ;i nie piszę,że będzie jej lepiej-wspomniałam tylko ,iż to niesprawiedliwe osądzając nas w taki sposób a ją ,ze ma niby niedostatek(mając ok 5000-6000zł na miesiąc ).
        Nie wiem na jaki adres mam przesłać dokumenty potwierdzające moją sytuację(nie mam skanera,więc drogą elektroniczną nie dam rady-pozostaje wysyłka lecz nie mam adresu do korespondencji).My naprawdę potrzebujemy pomocy,mamy dokumentację,więc jesteśmy w stanie potwierdzić sytuację.Pozdrawiam
        • miedzymorze Re: Wołanie o pomoc 14.04.16, 13:34
          Na kogo twój mąż płaci alimenty ?
          Jeśli na starsze dziecko i obie córki są jego - to są to jego kolejne dzieci i o ile jesteście faktycznie małżeństwem to obie są uprawnione do otrzymania dodatku.
          Jeśli któraś z Twoich córek nie jest dzieckiem Twojego męża to powinnaś otrzymywać na nią alimenty.
          Najlepiej u tej samej sędziny która tak hojnie zasądza suspicious
          pozdr,
          mi
    • anna.lucyna Re: Wołanie o pomoc 14.04.16, 12:47
      Rozwiąznie twojej sytuacje jest dość proste.
      Uwaga, podaję: IDŹ DO PRACY.
      Zarobisz na angielski, remont, mleko modyfikowane (dla trzylatki...??? litości!!) oraz obuwie i odzież dla dzieci.


      • annaelsa13 Re: Wołanie o pomoc 14.04.16, 13:09
        Chyba nigdy nie znalazłaś się w podobnej sytuacji-nie życzę tego.
        Chętnie poszłabym do pracy niestety nie jest to takie proste jak Ci sie wydaję-leczę się w poradni onkologicznej<najblizsze miasto gdzie mogłabym znalezc jakokolwiek prace chocby na pol etatu jest w odleglosci przeszlo 30km od mojego miejsca zamieszkania.
        Nie powinnas w ten sposob mnie oceniac i pisac tak.
        Nie kazde dziecko w wieku 3lat jest zdrowiutkie i nie wymaga pieluch czy mleka modyfikowanego.Nie oceniaj kogos jesli nie wiesz przez co przechodzi.
        A dla twojej wiadomosci -poszukaj w necie co to jest nowotwor ,alergicy,krwiki podokosnowe itp.
        Pozdrawiam
          • annaelsa13 Re: Wołanie o pomoc 14.04.16, 13:13
            I jeszcze jedno--niestety nie mam z kim zostawic dziecka -dopiero od wrzesnia pojdzie do przedszkola.
            Jesli chcesz pisac o ludziach takie teksty to zastanow się ,gdyz nie kazdy moze zyc w tzw normalnych warunkach i jeszcze jedno--
              • annaelsa13 Re: Wołanie o pomoc 16.04.16, 09:52
                Zgadza się,niestety nie zawsze jest możliwe aby zmienić coś na lepsze-zwłaszcza jeśli sąd jest stronniczy,ale ja ciągle mam nadzieję,że znajdzie się ktos lub coś i dopatrzy się tych wszystkich popełnionych błędów przez sąd-panią sędzię i ponownie moja rodzina będzie mogła życ spokojnie.Pozdrawiam
                • prochottka1 Re: Wołanie o pomoc 16.04.16, 11:41
                  "mam nadzieję,że znajdzie się ktos lub coś i dopatrzy się tych wszystkich popełnionych błędów przez sąd-panią sędzię"

                  Ty nie czekaj na coś lub kogoś, jeśli uważasz ze sędzina jest stronnicza, możesz wnioskować o innego sędziego, odwoływać się od postanowień sadu itd. Z samego czekania nic się nie zmieni

                  a co do pani w Mops która coś tam wyjaśniła i möwiła
                  składasz wszystkie wnioski NA PIŚMIE z kopia potwierdzająca przyjecie wniosku
                  a Mops ma obowiązek odpisać i podać podstawę prawna a Ty możesz się odwołać od takiej decyzji

                  bo ze pani powiedziała to ona sobie możne coś stojąc w kolejce po mięso a nie w urzedzie
                  • annaelsa13 Re: Wołanie o pomoc 18.04.16, 23:47
                    Pisalismy o zmiane sedziego lecz dwukrotnie odrzucona nasz wniosek
                    moj maz jak sklada do sadu pozew to czeka nawet po kilka miesiecy na termin rozprawy-ktora i tak przegrywa,a tamta strona czeka ok 1 miesiaca

                    my przed sadem udowodnilismy,ze tamta strona klamie,oszukuje itp-utrudnia sprawie;zataja cenne informacje itp,a sedzina i tak nic z tym nie zrobila
            • renata.36 Re: Wołanie o pomoc 14.04.16, 13:27
              Nie unoś się, spokojnie. Może powinnas napisac dlaczego młodsza córka potrzebuje mleka modyfikowanego i pampersów.Jak pojdzie do przedszkola skoro potrzebuje szczególnej opieki?Musisz byc przygotowana na niewygodne pytania. Kwota alimentów twojego męża powala.
              • annaelsa13 Re: Wołanie o pomoc 14.04.16, 18:36
                Kwota alimentów mego męża pozwala...?
                Proszę o dokończenie.
                Nie unoszę się,mam prawo wyrazić swoje opinie itp.
                Do przedszkoli chodzą dzieci potrzebujące nawet specjalnej uwagi.
                • renata.36 Re: Wołanie o pomoc 14.04.16, 20:07
                  Nie pozwala, tylko powala.Czyli,że jest zawrotna.Na ile osób mąż płaci ? Dlaczego nie łapiesz sie na 2x 500 złotych? I prosze Cie, nie pisz z pretensja, bo nikt nie jest winny Twojej sytuacji.natomiast, jesli chcesz pomoc uzyskac, to wszelkie watpliwości musza byc rozwiane.Równiez to dlaczego nie masz renty jesli jestes chora przewlekle.Nie jest to ani nagonka, ani atak.Ludzie tutaj pomagaja z własnych, czasami skromnych srodków.Chca wiedziec do kogo ta pomoc pojdzie.
        • grzalka Re: Wołanie o pomoc 17.04.16, 22:30
          Poszukałam w necie co to jest krwiak podokostnowy i wyszukiwarka powiedziała, że nie wymaga leczenia, ewentualnie obserwacja i sam się wchłania. Alergikami teraz są prawie wszyscy, a co do nowotworów to jest ich taka ilość, że samo słowo nic nie znaczy. Są dobrze i źle rokujące, łagodne i złośliwe, samo machanie przed oczami nowotworem i alergią bez konkretów jest trochę...infantylne i sugeruje mydlenie rozmówcom oczu.
          • alenka8 Re: Wołanie o pomoc 17.04.16, 22:41
            No właśnie ja też poszperałam, samo leczenie u onkologa o niczym nie świadczy. Ale fakt ze kobieta nie ma przepracowanych 5 lat w ostatnich 10 znaczy tylko tyle ze za bardzo pracy nie lubi. Druga sprawa nie odpowiada min na to dlaczego nie ma świadczeń na dzieci.
            • annaelsa13 Re: Wołanie o pomoc 18.04.16, 23:54
              To,ze nie mam przepracowanych danych lat nie oznacza ze jestem leniem -pracowalam be umow,dlatego jestem stratna w tzw wysłudze lat
              Moze jestem w potrzebie,ale nie jestem leniwa,proszę mi uwierzyć-codziennie szukam ofert pracy,chetnie sprzatalabym domy itp aby choc troszke grosza
              Kazdy ma prawo do opinii-mysle,ze i ja mam,doceniam wszystkie opinie jakie tu czytam,pozdrawiam
    • miedzymorze Re: Wołanie o pomoc 14.04.16, 13:19
      Przeczytaj instrukcje ze szpilki i zastosuj się do nich.

      Jak na małą wieś to masz koszmarnie drogie mieszkanie.
      Poszukajcie czegoś tańszego, skoro rodzina i znajomi się odwrócili, to możesz spokojnie przeprowadzić się do większej wsi lub miasta. smile

      Młodszą odpieluchować - akurat robi się ciepło i przestawić na normalne mleko.

      Starsza - w szkole nie ma żadnych zajęć bezpłatnych albo kółek zainteresowań ?
      Angielski powinna mieć w ramach normalnej nauki, poszukaj w sieci stron do samodzielnej nauki, np. memrise.com
      Zdaje się, że możesz też wystąpić o alimenty na wasze córki do męża. Poza tym jest coś takiego jak kwota wolna od zajęcia, musisz poszukać ile ona wynosi,.
      jak nie masz za co wyprawić skromnego przyjęcia to nie wyprawiaj, zaproś gości na kawę i paluszki.
      Aha - ty tez dostaniesz 1000, więc nie ma czego zazdrościć. Wniosek złożyłaś ?


      pozdr,
      mi
      • annaelsa13 Re: Wołanie o pomoc 14.04.16, 18:31
        Witam,chyba nie przeczytano dokladnie-mam męża więc po co mam go skarzyc o alimenty.
        Staram się jak mogę aby młodsza robiła na nocnik lecz na noc jest trudno.A mleko podajemy naprzemiennie aby oduczyc od modyfikowanego.Niestety w szkole u starszej nie ma dodatkowych zajęc-gmina jest zbyt biedna-chcą zlikwidować szkołę.Nie rozumiem o jakich piszesz zajęciach-nie pisałam o czymś takim.
        Jesli idzie o komunie to po pierwsze nie mialby kto się zjawić ,a po drugie była to bardziej forma przenośni-skoro nie stać nas na skromne przyjęcie to logiczne ,ze go nie będzie.Nie otrzymam 1000zł-i nie należę do zazdrosnych osób-nadmieniłam o tym ,gdyż uważam że sąd jest stronniczy orzekajać jak pisałam w swoim wątku.I póki co otrzymamy tylko 500zł-no jest to dla nas duża kwota lecz niezrozumiałe jest to dlaczego na jedno dziecko.
        Starsza nie ma darmowych lekcji w ramach jak piszesz normalnej nauki-ja pisała,że córka ma chęci i marzy by się rozwijać-w szkole uczy się języka lecz chyba normalne jest,że dziecko pragnie uczyć się dodatkowo.
        Zresztą nie będę się tłumaczyć-gdybyśmy nie byli w owej sytuacji zapewniam,że nie pisałabym o pomoc,pozdrawiam
        • mycha_marycha Re: Wołanie o pomoc 14.04.16, 19:46
          Wniosek o 500+ niech składa ojciec dzieci. Skoro już ma jakieś dzieci to wasze traktowane są jako kolejne i wtedy wniosek jest składany bez dochodu na każde z dzieci. Tylko musi złożyć ojciec dzieci,będzie składał na trzecie i czwarte (jeżeli oczywiście z poprzedniego małżeństwa ma dwójkę)
              • annaelsa13 Re: Wołanie o pomoc 15.04.16, 08:33
                Ponieważ tak nam wytłumaczono w Gopsie.
                Zobaczymy,czas pokaze jak to będzie-mam nadzieję,że dobrze.
                Nie mam pojęcia dlaczego większość ludzi ocenia człowieka od tak-ja nie chcę nikogo oszukiwać,kłamać itp-jestem tu,gdyż wyczerpały się mi pomysły aby nasza sytuacja się poprawila.Zdaję sobie sprawę z tego,że idąc do pracy podreperuję nasz domowy budżet lecz na chwilę obecną nie mam z kim zostawić młodszej córki-dopiero od września pójdzie do przedszkola(będziemy musieli malutką dowozić ok 6km;starsza zmieni szkołę od września-równiez dojazd ok 6km)----Dobrze,że obie będą w tym samym niemal miejscu(czekają nas spore wydatki związane z rozpoczęciem nauki starszej i młodszej).
                Nie chcę opisywać jak to wszystko się zaczęło,przez co przechodziłam ja i starsza córka(jedno mogę napisać-najgorszemu wrogowi nie życzyłabym tego).
                Jestem matką i pragnę aby moje dzieci żyły w dobrych warunkach.
                Mam ogromne chęci aby podjąć pracę-mam nadzieję,że to się uda.
                Niestety oboje z mężem musimy liczyć się z tym,że za dojazdy do pracy wydam sporą kwote miesięcznie-no ale za siedzenie w domu mi nikt nie zapłaci.
                Leczę się w poradni onkologicznej lecz na rentę nie mogłabym pójsć(nie mam ciągłości 5lat pracy);tak to jest jak człowiek chce dobrze dla rodziny i szuka pracy aby były pieniążki na życie itp ,ale nie może doczekać się umowy.
                Uwierzycie czy nie-próbowałam dorabiać-lubię rysować,kilka lat wstecz ukończyłam kurs kosmetyczny zdobienia i przedłużanie paznokci lecz w wiosce,w której mieszkamy chętnych brak sad
                Codziennie szukam zajęć dodatkowych-np sprzątanie domów itp lecz ofert nie ma w pobliżu.
                Pisałam do Caritasu,ale nie otrzymaliśmy odpowiedzi.
                W szkole starsza córka jest wyśmiewana(dzieci śmieją się,że nosi za małe lub za duże rzeczy.
                Nie napisałam wątku po to aby spokojnie siedzieć w domku i czekać na napływającą pomoc-napisałam ,gdyż nie wiem już gdzie szukać wsparcia-pomocy.
                Pozdrawiam
    • alenka8 Re: Wołanie o pomoc 16.04.16, 18:29
      Proszę panią jeżeli pani mąż płaci alimenty w takiej kwocie to niech pani pierdół nie opowiada że dostanie pani 500zł a nie 1000,bowiem alimenty zasądzone i płacone są odciągane wówczas od dochodu rodziny,Nawet we wniosku o 500 jest taka rubryka. Druga sprawa przy dochodach rzędu eks żony 3600 plus renta mamy to ona na żadną pomoc się nie załapie więc tu brednia kolejna.
      • annaelsa13 Re: Wołanie o pomoc 17.04.16, 10:24
        Napiszę tyle-wszystkie dokumenty potwierdzające naszą sytuację odsyłam do penelopy i zapewniam,że ani nie piszę pierdól ani nie piszę bredni-dodam ,ze wszystko co napisałam w wątku to prawda-nie rozumiem dlaczego tak trudno jest uwierzyć.To zupelnie jak w sądzie-sędzina daje wiarę tej drugiej stronie,która na jednej z rozpraw zeznała,że otrzymuje wsparcie z opieki itp.
        Prawda jest taka,że mój mąż ma dochodu tyle jak piszę i zasądzone alimenty w kwocie podanej w watku-moze jak penelopa potwierdzi wiarygodność wówczas choć odrobinę zmieni Pani nastawienie w stosunku do mojej osoby-naszej opisanej sytuacji.Póki co wniosek na 500+ wypełniałam wraz z panią w opiece i poinformowała mnie co i jak-nic nie wymyślam.
        Poczekamy i zobaczymy jaka decyzja przyjdzie.dodam,że swiadczeń rodzinnych nie otrzymujemy(wszystko jest w dokumentach).Pozdrawiam.
        • renata.36 Re: Wołanie o pomoc 17.04.16, 10:51
          Jeśli to wszystko co piszesz sie potwierdzi, to chyba trzeba bedzie kogoś kto się zna i wie co nieco na temat opieki, świadczen itp.Wydaje mi sie naprawde niedorzeczne,że nie przysługuja Wam świadczenia rodzinne. Mysle,że gdzies jest rozwiązanie.Trzeba nad tym pomyśleć.
          • annaelsa13 Re: Wołanie o pomoc 17.04.16, 11:36
            przesyłam właśnie dokumentację do penelopy-mam nadzieję,że potwierdzi to co opisuję(nie oszukuję i nie naciągam bo niby po co,mam świadomość iż są rodziny żyjące w jeszcze gorszych warunkach).Nie jestem tu aby korzystać wykorzystując ludzkie dobro-jestem ,ponieważ sytuacja mojej rodziny jest trudna ,a nawet bardzo ciężka(zatem niech penelopa zweryfikuje dokumenty i oceni czy opisuję prawdę.Pozdrawiam
            Dodam,że każdego dnia mam nadzięję,że uda się w sadzie -że sprawiedliwość w końcu wygra i moja rodzina bedzie wieść spokojniejsze zycie-PĘPKIEM ŚWIATA-JEST MULTUM OSÓB W POTRZEBIE,FAKT ŻE TERAZ JA POTRZEBUJĘ POMOCY;JEDNAK KIEDY NASZA SYTUACJA W SADZIE SIĘ POPRAWI TZN PRAWDA UJRZY SWIATŁO WÓWCZAS NIE BĘDZIEMY BLOKOWAĆ MIEJSCA CO UMOŻLIWI POMOC INNYM
    • pani.maciejkowa Re: Wołanie o pomoc 17.04.16, 14:31
      Czy możesz odpowiedzieć na pytania:

      1. Za co żyjecie i płacicie opłaty?
      Bo po zapłacie alimentów zostaje Wam od 130 zł. do 480 zł. a Wasze koszty wynoszą 1245 zł. BEZ wyżywienia i środków czystości.
      Skoro nie macie ŻADNEJ pomocy to za co żyjecie? Skąd macie na opłaty i jedzenie?

      2. Na ile dzieci mąż płaci alimenty?

      3. Czy obie Twoje córki są córkami męża?

      - jeśli tak jak uzasadniono brak 500 zł. na pierwszą? (rozumiem, że złożyłaś wniosek na obie?)
      - jeśli nie to co z jej ojcem i czemu nie płaci alimentów?

      4. Przesłałaś Penelopie odmowy przyznania rodzinnego i innej pomocy z MOPS-u?
      Jakie tam jest uzasadnienie?
      Masz też odmowę przyznania dożywiania dla starszej w szkole?

      • annaelsa13 Re: Wołanie o pomoc 17.04.16, 16:29
        Przesłałam dokumenty penelopie-proszę przeczytać treść tych dokumentów bowiem tam są odpowiedzi na te pytania;jaka odmowa dozywiania???Przesłałam dokument z inną trescią jak podaje pani.
        Pisałam(przesłałam dokumenty) poświadczające iż otrzymujemy wsparcie finasowe z opieki(pisałam,że znajomi i rodzina nam nie pomagają bo się odwrócili).
        Pisałam ,ze po opłaceniu alimentów mamy do dyspozycji srodki z opieki-lecz nie wystarczają one na całkowite zaspokojenie naszych potrzeb itp-podałam prawde,proszę prześledzić dokumenty.
        • pani.maciejkowa Re: Wołanie o pomoc 17.04.16, 16:32
          Przykro mi, ale niechęć do odpowiedzi na moje proste pytania budzi wątpliwości co do Twojej uczciwości i czystości zamiarów.

          Pisałaś, że pomoc opieki jest niewystarczająca. Więc za co żyjecie?

          Masz dożywianie dla córki? Jeśli nie to dlaczego?
          Dlaczego nie przysługuje Wam rodzinne?

          Co z pytaniem ile dzieci ma mąż, i czy obie córki są jego?
          • annaelsa13 Re: Wołanie o pomoc 18.04.16, 18:42
            Moja starsza z pierwszego małżenstwa(przeciwko jej ojcu wszczeto postepowanie o sciganie,gdyz nie placil i nie placi alimentow);byłam pewna,ze przesłalam dokument potwierdzajacy o szkolnych obiadach na starsza z opieki(jesli nie ma to przesle)
            Rodzinne nie przysługuje,gdyz z opini opieki wynika,iz kryterium dochodowe nie jest spelnione_powiedziano mi ,ze co do pomocy w formie zasilkow celowych itp kryteria sa inne)
            Wszystko co pisalam i pisze jest prawdą_odp na pytanie z czego żyjemy brzmi-mój mąż pracuje pod ziemią,jego faktyczny dochod miesięczny to kwota pomiedzy 2500 a 2840złi z tej kwoty opłaca alimenty na ex zone-pomimo,ze rozwodbyl bez orzekania o winie oraz na dwoje dzieci.
            Niekiedy z zakladu pracy otrzymuje nagrody(np w lato ok2000-5000zl,w jesieni ok 1000-1500zł;w styczniu ok 2000-4000zł i to z tych pieniedzy próbujemy nadrabiac dlugi.
            • palacz67 Re: Wołanie o pomoc 18.04.16, 19:07
              Tu znalazłam odpowiedź, dlaczego nie masz rodzinnego. Są jednak inne, dodatkowe dochody oprócz pensji męża. Zazwyczaj przy niskich dochodach dostaje się rodzinne. Nam kiedyś przekroczyło tylko 4 złote i nie dostałam rodzinnego a oboje pracowaliśmy na pełny etat, pozdrawiam
    • alenka8 Re: Wołanie o pomoc 17.04.16, 15:38
      Dziewczyny mnie to pachnie kłamstwem z daleka.Pierwsze na jakiej wiosce zagrzybione mieszkanie bez ogrzewania i kanalizacji kosztuje 750zł czynszu??
      Druga rzecz jaki dochód musiał by mieć mąż by nie dostać świadczeń rodzinnych skoro alimenty płacone na rzecz dzieci odliczane są od dochodu?
      Trzecia rzecz kto przy takich dochodach płaci takie alimenty?
      Czwarta sprawa dziewczyna zaprzecza sama sobie...
    • alenka8 Re: Wołanie o pomoc 17.04.16, 17:36
      Z jednej strony pisze ze pomaga im opieka z drugiej strony ze nie mają świadczeń rodzinnych i ze dostaną tylko 500zł. Jedno przeczy drugiemu. Druga sprawa w okolicy waszej można wynająć mieszkanie za 800 bez konieczności szukania opału i bez grzyba i gruntnego remontu.
      Kolejna rzecz krwiak podokostnowy czy alergia nie sa przeciwskazaniem do tego by mama dzieci mogła pracować. Nawet wydając na przedszkole w czym reż opis może pomóc i tak zawsze jakiś tysiąc więcej jest w budżecie.
      • annaelsa13 Re: Wołanie o pomoc 18.04.16, 18:51
        Nie szukam wymowek by nie pojsc do pracy-to,ze lecze sie u onkologa nie oznacza,ze jestem obloznie chora-ja bardzo pragne pojsc do pracy i jesli młodsza zostanie przyjeta do przedszkola będę mogła podjac chocby pracę na pół etatu-najlepiej na pełen etat.
        Opieka nam pomaga -otrzymujemy niekiedy celowy zasilek-30-100zł lecz nie miesiac w miesiac;
        Rodzinnego nie otrzymujemy bo kryteria sa inne niz do otrzymywania zasilkow celowych i okresowych.My otrzymujemy okresowe zasilki.
        alenka8-skad stwierdzenie,iz w naszej okolicy mozna wynajac mieszkanie za 800zl bez koniecznosci gruntownego remontu i szukania opalu???
          • alenka8 Re: Wołanie o pomoc 18.04.16, 19:23
            Naszło mnie coś takiego ze albo Pani sciemnia równo albo Internet służy Pani tylko do pisania jak Pani źle.
            Pierwsza sprawa opieka panią robi w ciula bowiem ma Pani papiery ze co miesiąc komornik ściąga z konta męża alimenty jest na to wyrok sądu i ten dochód zarówno do zasiłku rodzinnego, do 500plus, jak i do fa nie istnieje. Macie prawo a opieka ma zasrany obowiązek odejmowania od dochodu alimentów świadczonych bo to im nakazuje prawo. Więc może czas poczytać zamiast się uzalać
        • mycha_marycha Re: Wołanie o pomoc 18.04.16, 19:29
          Na ile osób mąż płaci alimenty?

          Co do uzyskiwanych nagród to też jakoś tak Pani napisała wymijająco. Jak można otrzymać kwotę 2000-5000. Otrzymuje się konkretne kwoty i tym się dysponuje. Sąd przyznając alimenty też zapewne dysponował konkretnymi zaświadczeniami i dlatego utrzymuje w takiej wysokości alimenty a nie innej.
    • alenka8 Re: Wołanie o pomoc 17.04.16, 18:14
      I w sumie jest jeszcze jedną rzecz pisze Pani o leczeniu onkologiczny i o prawie do renty. Trochę chyba nie ma Pani pojęcia bo te 5lat nie musi mieć Pani w ciągłości a przepracowany w ciągu 10lat od powstania niezdolności do pracy. Czy ma Pani orzeczony stopien niepelnosprawnosci?? Akurat wie pani u mnie raka zdiagnozowano w październiku 2012roku, jestem po amputacji piersi, chemio i radioterapii. I proszę Pani po 22 miesiącach wróciłam do pracy.
      • annaelsa13 Re: Wołanie o pomoc 18.04.16, 19:02
        Szanowna pani,nie znam się na przepisach w prawie pracy,mam lekki stopien niepelnosprawnosci;
        Nie pisałam,ze mam raka-lecze się onkologicznie poniewaz w piersi mam guza oraz jakis czas temu usunieto u mnie na łopatce guza,ktory na dis dzien zaczal sie ,,budowac,, pod skora ponownie(wiem natomiast co to nowotwor złosliwy-moja mama walczyla 14lat,leczyla sie w poznanskiej klinice;przez jakis czas byl spokoj lecz zaczely pojawiac sie guzy.
        Moze zabrzmi to dziwnie i ironicznie,ale życzę pani duzo zdrowia.
        Dodam jeszcze,ze pracowalam bedac w ciazy niemal do rozwiazania,po okresie roku macierzynstwa wrocila do pracy lecz po dwoch miesiacach mialam maly wypadek w pracy(dzis zaluje,ze nie zglosilam ,ale balam sie,ze mnie zwolnia od razu-chodzilam poturbowana do pracy(mialam silnie odbita kosc ogonowa i dolne partie krzyza)-niestety ktoregos dnia zaniemoglam i kierownik odeslal mnie do lekarza-po chorobowym obiecano mi mozliwosc powrotu lecz zostalam zwolniona sad
    • alenka8 Re: Wołanie o pomoc 17.04.16, 21:49
      Pani Renato nie chodzi o dołowanie ale o wręcz niewiarygodną historię. Kobieta ma 33lata i nie ma przepracowanych pięciu lat w ostatnim dziesięcioleciu, dwoje dzieci mnóstwo chorób i alimenty na niebotycznym poziomie. Wszystko się sprzysięgło przeciw niej. Ale poczekajmy.
        • penelopa40 Re: Wołanie o pomoc 18.04.16, 12:06
          witam serdecznie,
          nie miałam niestety czasu w ostatnie dni na wejście na maila i forum, ale odebrałam dokumenty i przekazuję co otrzymałam:
          - potwierdzam, iż mąż autorki wątku płaci alimenty w kwocie łącznej 2370zł, z czego 2000 stanowią alimenty a 300 to egzekucje komornika czy coś takiego, postaram się wydrukować i wczytać dokładnie, 69 zł podatek VAT i 1 zł opłata manipulacyjna. Zarobki męża, wynoszą rzeczywiście 2612,78 - co stwierdza GOPS, czyli zostaje z pensji 242,78 zł na utrzymanie 4 osób. Ten sam GOPS wylicza dochód członka rodziny na 60,70zł i przyznaje - mam decyzję pisemną posiłki w szkole dla starszej córki. Poza tym jest napisane, ze rodzina jest objęta pomocą materialną i niematerialną czy jakoś tak podobnie. Starsza dziewczynka ma inne nazwisko niż matka i reszta. Poza dokumentami o alimentach (ojciec) i decyzji GOPS o dożywianiu w szkole otrzymałam jakieś papiery medyczne, które moim zdaniem nie wnoszą istotnych elementów w sprawie tzn potwierdzają choroby dzieci, ale nie o to nam chodzi.
          Pytania zasadnicze:
          - czy starsza córka dostaje alimenty od ojca? jeśli ojciec nie żyje rentę? jeśli nie dlaczego?
          - GOPS powinien, przy takim dochodzie, przyznać dodatki-zasiłki na dzieci, we wrześniu na naukę w szkole, dopłatę do mieszkania, zasiłek celowy, okresowy, a nawet stały, jeśli są to poproszę dokumenty, jeśli nie to natychmiast trzeba złożyć papiery o przyznanie tych świadczeń?!
          - pytanie o orzeczenie o niepełnosprawności matka? dziecko?
          - rozważenie przeprowadzki do innej miejscowości? większego miasta? mieszkanie socjalne? komunalne?
          pozdrawiam penelopa
              • alenka8 Re: Wołanie o pomoc 18.04.16, 16:31
                A czy to nie jest tak ze po prostu alimenty na starszą córkę nie zostały orzeczone sądownie? To wyjaśnia problem braku rodzinnego na starszą i nie przyznania 5 stów na starszą...
                Druga sprawa penelopa przyjrzyj się temu wyroków dobrze. Poza tym tak jak piszecie gdzie są decyzje o dodatku mieszkaniowym w tym także na opał.... Dlaczego nie ma decyzji o alimentach, rencie lub dodatku z ryt samotnego wychowywania na starsze dziecko???

                A alimenty nie wiadomo na ile dzieci czy też nie na żonę... To winno być w wyroku. ,
          • annaelsa13 Re: Wołanie o pomoc 18.04.16, 19:28
            Szanowna penolopo,pamiętam ze przesyłałam dokument potwierdzajacy wszczecie postepowania przez policje,prokurature odnosnie ojca mojej starszej corki-jest bowiem scigany za niealimentacje.
            Celowy zasilek otrzymujemy lecz nie kazdego miesiaca;okresowe owszem_przesle dokumenty potwierdzajace.
            Przeprowadzka niestety nie jest mozliwa-zostalo nam jakies 18lat splaty kredytu(wczesniej mieszkalismy na wynajmie lecz trzeba bylo sie ewakuowac bo oplaty wzrastaly z miesiaca na miesiac.
            Pozdrawiam
            • annaelsa13 Re: Wołanie o pomoc 18.04.16, 19:33
              Acha ,pragne wyjasnic watpliwosci zwiazane z egzekucja u komornika-sad udzielil zabezpieczenia ex zonie mego meza w nieco nizszej kwocie jak alimenty na okres trwania sprawy-mąz bodajze spoznil sie z oplata dwoch dni(tamta kobieta zlozyla wniosek do komornika i jest jak jest-pamietam jak mi w oczy powiedziala jak raz pojechalam dzieci odwiezc po widzeniu z ojcem:,,Zapamietaj sobie,ze ja nigdy nie pojde do pracy bo mam frajera,ktory na mnie i dzieci placic bedzie i oskubie go ze wszystkiego,,
              Nikomu nie zazdroszcze-ja rozwodzac sie,pomimo ze mialam pisemne przyznanie sie mego meza do winy poszlam mu na reke-ugoda sadowa,sama chodzilam do pracy i nikt mi nie pomagal)
      • annaelsa13 Re: Wołanie o pomoc 18.04.16, 19:19
        moj mąz zmaga sie od 3lat z sadem-wszystkie sprawy prowadzi ciagle ta sama sedzina(nie wszystkie tycza sie alimento-sa np o paszport,o kontakty i inne);zdaje sobie sprawe ,ze ciezko uwierzyc lecz pracujac bez umowy nie da sie miec chocby 5lat pracy;alimenty sa w tej kwocie jak podalam(potwierdza to chocby dokument,ktory przeslalam penelopie-jest wyraznie napisane przez opiekę,ze :
        Ustalony na podstawie zebranych materiałów stan faktyczny:
        przyczyny:
        długotrwała lub ciężka choroba
        bezrobocie
        ubóstwo
        Dochód rodziny wynosi ogółem 242,78zł
        kryterium dochodowe rodziny składającej się z(Ja,Mąż,obie córki)wynosi 2056zł
        dochód na osobę w rodzinie wynosi:60,70zł
    • claudel6 Re: Wołanie o pomoc 18.04.16, 15:22
      słuchajcie jak to jest, ze sąd przyznaje alimenty w wysokosci 90% zarobków skazując dzieci z drugiego małżeństwa na opiekę społęczną i nic się z tym nie da zrobić?
      • mycha_marycha Re: Wołanie o pomoc 18.04.16, 16:11
        Nie wiemy wszystkiego. Nie wiemy na ile dzieci płaci, czy płaci też na żonę, z czyjej winy był rozwód i ile zarabiał będąc w związku z pierwszą żoną. Czy dzieci są zdrowe? (chodzi o te z pierwszego małżeństwa). Na pewno były mocne argumenty skoro mimo tytlu spraw w dalszym ciągu jest taka kwota. To nie jest tak, że ktoś sobie zasądza alimenty z kosmosu, wszystko musi być udokumentowane.
        Wiemy natomiast, że obecnie zarabia tyle ile zarabia i przynajmniej jedno dziecko z drugiego małżeństwa jest jego (różne nazwiska).
        I czasami może dobrze jest też postawić się na miejscu tej pierwszej rodziny, bo niby dlaczego mają mieć mniejsze alimenty, skoro mają takie utrzymane mimo, aż tylu spraw w sądzie?
        Skoro ma dzieci to każdy sąd stwierdzi, że musi na te dzieci zarobić.
      • miedzymorze Re: Wołanie o pomoc 18.04.16, 16:12
        Wg mnie coś tu jest nie halo, bo o ile sąd może takie alimenty zasądzić, bo sądzi się wg mozliwości zarobkowych o anie aktualnych zarobków, to istnieje tez coś takiego jak kwota wolna od zajęcia (w przypadku alimentów oidp musi zostać niezajęte 2/3 płacy minimalnej) i dotyczy to zarówno pracy na etat jak i na inne formy zatrudnienia przy braku innych źródeł dochodu.
        Ale to musiałby się tem przyjrzeć ktoś bardziej oblatany w prawie niz ja sad
        pozdr,
        mi
      • agrypina6 Re: Wołanie o pomoc 18.04.16, 16:20
        Ale z tego, co zrozumiałam, to pan w poprzednim małżeństwie miał dwoje dzieci, na które nie płacił, skoro ma komornika. Tu jest jedno wspólne dziecko. Może alimenty są troche za wysokie, ale tu pierwsze dziecko jest pani, jakiś ojciec też chyba jest? Pani powinna udać się do pracy, a nie liczyć byłej żonie i jej dzieciom dochody. Szczególnie ta pomoc rodziny kuje ja w oczka, skąd może wiedzieć, czy tamtej kobiecie ktoś pomaga. Tak świetnie zna sytuację? Dziwne.
        • mycha_marycha Re: Wołanie o pomoc 18.04.16, 16:32
          Niekoniecznie ma dwoje dzieci, może mieć troje. Może również płacić na żonę, czyli reasumując: 2000:4 = 500. To nie jest zbyt wygórowana kwota. Sąd zapewne brał pod uwagę również zarobki podczas trwania pierwszego małżeństwa.
        • annaelsa13 Re: Wołanie o pomoc 18.04.16, 19:47
          Tak dwoje z poprzedniego lecz powyzej wyjasniam dlaczego jest komornik-i nie dlatego iz bo nie placil.Moja starsza corka ne otrzymuje alimentow-jej ojciec jest scigany za niealimentacje.
          Proszę mi wierzyc -nikomu nie wyliczam i bardzo chce pojsc do pracy.
          Zapewniam,ze nic mnie w oczy nie kluje-pragne rzetelnego i sprawiedliwego procesu dla meza,nie zazdroszcze tamtej kobiecie-czego mam jej zazdroscic-tego,ze jest jak pasozyt bo woli siedziec w domu i nic nie robic tylko brac pieniadze,uwazam ze powinna sama wykazac sie checiami i poczynic kroki w dbaniu o tzw dobro dzieci.
          Dlaczego zaraz,ze zazdroszczę-gdyby ona poszla popracowac to wiedzialaby jak to jest ciezko utrzymac rodzine
        • annaelsa13 Re: Wołanie o pomoc 18.04.16, 22:00
          Tamta kobieta podawala informacje przed sadem,ze ma wsparcie finansowe z opieki-nawet zeznawala ,iz opieka refundowala wyjaz corki na kolonie itp-dlatego wiem,ze opieka jej pomaga.
      • annaelsa13 Re: Wołanie o pomoc 18.04.16, 19:37
        Napiszę tylko tyle:,,Stac pana i nie moze byc tak ze poprzednia pana rodzina bedzie cierpiec niedostatek<<-te slowa wypowiedziane zostaly przez sedzine na jednej ze spraw o zniesienie obowiazku alimentacyjnego z ex zony mego meza;a jak maz zadal sedzine pytanie:a gdzie wiec tu prawo do zycia na rownej stopie zyciowej?,,--pani sedzia odparla,ze to iz sie pan ozenil drugi raz i narodzilo sie panu dziecko kolejne to byl pana wybor,po czym sedzina zapytala ile oprocz alimentow miesiecznie moj maz przeznacza na tamte dzieci i gdzie je zabiera na wycieczki;
        • mycha_marycha Re: Na ile osób są zasądzone alimenty? 18.04.16, 20:16
          Należnych świadczeń nie będzie z racji tych nagród męża. Ponadto w 2014r dochód musiał przekraczać aby uzyskać rodzinne i przekracza do 500+.
          Dodatkowo z tego co zrozumiałam spłacają kredyt za mieszkanie, więc dochody musiały być bardzo duże skoro przy alimentach 2000 zł i bieżących wydatkach mieli zdolność kredytową
      • mycha_marycha Re: Na ile osób są zasądzone alimenty? 18.04.16, 20:55
        Oki doczytałam z kilku wątków, że płaci na dwoje dzieci+żona =3. Będąc w związku z pierwszą żoną musiał dużo zarabiać, że ma takie alimenty. Dodatkowo rozwód musiał być orzeczony z jego winy skoro płaci na byłą żonę. W związku z jego odejściem rodzina straciła spore dochody i dzieci i żona nie mogą z tego powodu cierpieć - takie jest stanowisko sądu - w pełni zrozumiałe. To nie jest tak, że sędzina jest stronnicza. To wynika z przepisów i z uzyskiwanych wcześniej dochodów.

        • annaelsa13 Re: Na ile osób są zasądzone alimenty? 18.04.16, 22:54
          Bardzo sie pani myli-gdyby przeczytala pani wszystkie sadowe dokumenty bylaby pani z pewnoscia zrozumiec i zmienilaby pani zdanie-dlaczego uwaza pani,ze stanowisko sadu jest w pelni zrozumiale,a przepisy mowia wyraznie-kazdy ma prawo do zycia na rownej stopie zyciowej i zapewniam wszystkie panie,ze pani sedzia jest stronnicza(moj maz z pieniedzy dodatkowych tzn tych z nagrod zakupil ich wspolnej corce wyprawke na dobre dwa lata szkoly oraz fotel obrotowy ,a sedzina zapytala:,,a nie moglby pan tego fotela zwrocic do sklepu?
          Gdzie po kilkunastu minutach oglosila wyrok-...zasadzam od pozwanego kwote 1470zł platna na konto powodki na zakup przyborow szkolnych...
          w roku ubieglym maz nawet nie otrzymal powiadomienia o tym,ze rozprawa sie odbyla(skladal wniosek o przelozenie-wyznaczenie innego terminu,przedlozyl zaswiadczenie lekarskie ze nie moze w tym dniu uczestniczyc w rozprawie---dlaczego tak jest,dlaczego moja rodzina -moje dzieci nie moga wiesc spokojnego zycia-dlaczego tamte dzieci zyja w luksusach---i nie mowa tu o zazdrosci--prawo rodzinne mowi,ze dziecko powinno zyc na takim samym poziomie co jego rodzic,zatem skoro moj maz zyje w ubostwie to dlaczego tamte dzieci ni?-i proszę dobrze zinterpretowac ten wpis,gdyz podkreslam ze nie mowa tu o zazdrosci---chodzi o to aby moj maz i nasza rodzina takze miala za co zyc.

          Owszem zdolnosc kredytowa maz mial aby otrzymac kredyt bo roczny dochod jest duzy lecz po odliczeniu wszystkich skladek,podatku,ubezpieczenia i nagrod wcale nie wychodzi taki wysoki

          Szanownie panie jestem na forum ,poniewaz nie mam nikogo kto moglby mnie wesprzec chocby dobrym slowem-proszę nie krytykujcie i nie oceniajcie mnie i mojej rodziny-my naprawdę znajdujemy sie w trudnej sytuacji---moj maz kiedy dowiedzial sie,ze chce pojsc po pomoc do opieki powiedzial:,,Kochanie to nie powinno tak byc,przeciez moj dochod powinien byc podzielony na utrzymanie naszej rodziny i na alimenty moich dzieci,dlaczego my mamy prosic o pomoc skoro sa inni ,ktorzy potrzebuja<<lecz po kilku dniach podszedl do mnie w kuchni jak podsmazalam na obiad ziemniaki i powiedzial mi:,,Wiesz bardzo cie kocham i przepraszam ,ze nie potrafie dac ci lepszego zycia,po czym przytuli mnie i placzac dodal:,,boję się,ze staczam was na dno,że moje alimenty nas rozdziela,,
          Odparłam mezowismirkkarbie,gdyby mi zalezalo na pieniadzach nie wyszlabym za ciebie za mąż i pewnie mialabym wiecej z opieki itp,ale nie o to chodzi wiesz...Kiedys mi ktos powiedzial,ze zeby bylo lepiej to wpierw musi byc zle...Zobaczysz,ze będzie dobrze i sąd w koncu przyzna rację tobie,
          Bardzo cie kocham i nie odejdę od ciebie-razem jestesmy silniejsi i przejdziemy przez to razem bo jestesmy rodziną,,.
          • albertynaa annaelsa13 23.04.16, 17:27
            annaelsa13 napisał(a):

            --dlaczego tak
            > jest,dlaczego moja rodzina -moje dzieci nie moga wiesc spokojnego zycia-dlaczeg
            > o tamte dzieci zyja w luksusach---i nie mowa tu o zazdrosci--prawo rodzinne mow
            > i,ze dziecko powinno zyc na takim samym poziomie co jego rodzic,zatem skoro moj
            > maz zyje w ubostwie to dlaczego tamte dzieci nie

            Skoro Twój mąż płaci alimenty na ex żonę przyjmij do wiadomości, że jest całkowitym POWODEM rozwodu.
            W przypadku rozstania dzieci NIE MOGĄ żyć na gorszej stopie finansowej jak w czasie kiedy byli pełną rodziną- nie mogą być podwójnie poszkodowane. Już i tak nagle zostały bez ojca, który zapewne zdradzał ich matkę, na co pani ma stosowne dowody.
            I tak- decyzja o powołaniu kolejnego potomka- Waszego wspólnego dziecka była jego dobrowolnym i świadomym wyborem, wiedząc o ciążących zobowiązaniach finansowych na poprzednie dzieci. Ale kto bogatemu zabroni? wink
            Sąd ma rację- trzeba używać mózgu, a nie beztrosko skakać z kwiatka na kwiatek, podczas gdy okazuje się, że nie ma kasy ani na ogrodnika, ani chęci na podlewanie kwiatów.
            Pozdrawiam
            • annaelsa13 Re: annaelsa13 23.04.16, 20:05
              Jestem oburzona pani wpisem!
              NIestety bardzo się pani myli-mój mąż nie zdradzał swojej byłej.
              Ona nigdy nie pracowala,byla na jego utrzymaniu;w maalzenstwie nie okazywala milosci ,ciepla ,wsparcia-jak zreszta zeznawala w sadzie-nie kazdy "facet",ktory jest rozwodnikiem zdradzal -moj maz byl traktowaany bardzo zle przez swoja byla i jej rodzinę.
              Uprzejmie panią proszę o nie krytykowanie osoby,ktorej pani nie zna,nic o tej osobie nie wie-tym bardziej,ze nie ma pani racji.
              Mój mąż nie jest calkowitym powodem rozwodu-była zona bedac jeszcze jego zona podkradala mu z konta pieniadze dokonujac przelewow na inne konta,wniosla pozew o alimenty ,dwa razy w miesiacu wyrzucala mu rzeczy i kazala sie wynosic
              Mąż i ja poznalismy sie kiedy juz oni nie byli ze soba-nie mieszkali razem itp.
              pisze pani :
              W przypadku rozstania dzieci NIE MOGĄ żyć na gorszej stopie finansowej jak w czasie kiedy byli pełną rodziną- nie mogą być podwójnie poszkodowane. Już i tak nagle zostały bez ojca...
              Niestety nie jest tak-pomimo zasadzoych widzen ojca z dziecmi ich matka uniemozliwia kontakt;
              zle mowi o ojcu,o mnie,mojej corce i naszej wspolnej(wiemy z opowiadan meza corki jak wczesniej bywala u nas,gdyz od dluzszego czasu jej matka zabrania kontaktu
              Proszę nie pisac o zyci tamtych dzieci na gorszej stopie-moj maz nie miga sie od placenia i nie zamierza-jedyne czego pragnie to sprawiedliwosc w sadzie(zniesienia alimentow z byłej.
              Tamte dzieci zostaly bez ojca na zyczenie ich matki-moj maz teskni za swoimi dziecmi i choc stara sie niestety ona uniemozliwia kontakty.

              Słowa:"I tak- decyzja o powołaniu kolejnego potomka- Waszego wspólnego dziecka była jego dobrowolnym i świadomym wyborem, wiedząc o ciążących zobowiązaniach finansowych na poprzednie dzieci. Ale kto bogatemu zabroni? " uwaza nie na miejscu-kazdy ma prawo byc szczesliwym tym bardziej,ze wczesniej byl traktowany jak maszynka do zarabiania pieniedzy.
              Piszącsmirkąd ma rację- trzeba używać mózgu, a nie beztrosko skakać z kwiatka na kwiatek, podczas gdy okazuje się, że nie ma kasy ani na ogrodnika, ani chęci na podlewanie kwiatów.
              powinna pani uwazniej przeczytac moje wpisy-to bardzo przykre,ze w tak okropny sposob ocenia pani ludzi,ktorzy sa zupelnie inni jak pani mysli.
              Pozdrawiam
              • albertynaa Re: annaelsa13 23.04.16, 20:52
                annaelsa13 napisała:

                > Ona nigdy nie pracowala,byla na jego utrzymaniu;w maalzenstwie nie okazywala mi
                > losci ,ciepla ,wsparcia-jak zreszta zeznawala w sadzie-nie kazdy "facet",ktory
                > jest rozwodnikiem zdradzal -moj maz byl traktowaany bardzo zle przez swoja byla
                > i jej rodzinę.

                Rozumiem, że mieszkałaś z nimi dłuższy czas, że jesteś tak dokładnie poinformowana?

                > Mój mąż nie jest calkowitym powodem rozwodu

                Nie zastanowiło Cię, że sąd uważa inaczej? I podstawy ku temu muszą być solidne..?

                -była zona bedac jeszcze jego zona p
                > odkradala mu z konta pieniadze

                Jak to "MU"? Przecież nie pracowała, więc to były WSPÓLNE pieniądze.

                > Mąż i ja poznalismy sie kiedy juz oni nie byli ze soba-nie mieszkali razem itp

                Jakoś nie słyszałam, żeby jakakolwiek twierdziła inaczej wink

                -pomimo zasadzoych widzen ojca z dziecmi ich matka uniemoz
                > liwia kontakt;
                > zle mowi o ojcu,o mnie,

                Musi być nieźle wkurzona na exa- nie wiesz przypadkiem dlaczego..?

                > Tamte dzieci zostaly bez ojca na zyczenie ich matki-

                Gdyby to było prawdą- ex nie miałaby zasądzonych NA SIEBIE alimentów.

                -kazdy ma prawo byc szczesliwym tym bardziej,ze wczesniej byl traktowany jak
                > maszynka do zarabiania pieniedzy.

                Jak najbardziej, o ile nie dzieje się to kosztem finansowym dzieci z poprzedniego związku. Trudno Ci się z tym pogodzić, wypływ kasy na dzieci innej kobiety boli- trzeba było o tym pomyśleć wcześniej.

                Wydaje mi się, że nie dopuszczasz do siebie całej prawdy albo mężuś nie o wszystkim raczył Cię poinformować. Niestety.
                Pozdrawiam










            • alenka8 Re: annaelsa13 23.04.16, 20:11
              Proszę panią jeżeli po odjęciu od dochodu alimentów na dwoje dzieci 1500zl i tak nie lapiecie się na 500plus to nie wiem w jakim ubóstwie żyjecie. Druga sprawa nie jest obowiązkiem męża utrzymywanie Pani pierwszego dziecka. Skoro ojciec nie płacił to należało pozwać dziadków. Trzecia sprawa niech się pani zamiast na dziesiątkach spraw w sądzie skupi na szukaniu pracy i pociągnięciu do odpowiedzialności ojca starszej córki.
              • annaelsa13 Re: annaelsa13 23.04.16, 20:24
                Szanowna pani juz pisalam-ojciec dziecka jest nie sciagalny-wszczete zostalo postepowanie scigania za niealimentację.
                Dokumenty mowia prawdę-ubóstwo jest potwierdzone-dlaczego wsyscy mysla,ze np hutnik czy gornik zarabia kokosy?!
                MOje dziecko jest wylacznie na moim utrzymaniu-ma tez stypendium(ktorego od stycznia br nie otrzymala gdyz jak twierdzi kierownik gopsu brak jest srodkow.
                Dziadkowie sa zadluzeni,nie maja z czego sciagac im za dlug syna .

                Cytuję:'' Trzecia sprawa niech się pani zamiast na dziesiątkach spraw w sądzie skupi na szukaniu pracy"
                Same chęci i poszukiwania nie wystarczą- problem jest taki,ze młodsza jest za mala jeszcze na przedszkole,nie ma z kim jej zostawiac,ale pomimo teg co ludzie sbie o mnie myslą ja chcę pojsc do pracy-nie jestem z tych kobiet,ktore lenią sie w domu i skupiają sie na tym by mąż na nie zapracowal.
                I zapewniam ,ze nie skupiam się na sądach itp,kazdego dnia probuję robic "coś"-i nie jest to łatwe.Pozdrawiam
                • alenka8 Re: annaelsa13 23.04.16, 21:29
                  Proszę panią dla mnie wiarygodność Pani straciła nie chcąc wysłać penelopie dokumentów na proste restante. Tłumaczenie o spokoju rodziny do mnie nie przemawia, podobnie jak to ze w okolicach Góry nie ma pracy. Mam akurat partnera z tej okolicy cala rodzina pracuje i nie istnieje problem bezrobocia. A mieszkają na małej wiosce. Każdy z nas miał lub ma małe dzieci i każdy sobie musiał radzić.
              • albertynaa Re: annaelsa13 23.04.16, 21:51
                alenka8 napisał(a):

                jeżeli po odjęciu od dochodu alimentów na dwoje dzieci 1500zl i ta
                > k nie lapiecie się na 500plus

                alenka8, nie wiem czy dobrze myślę ale 500+ nie jest programem socjalnym, tylko wspierającym i zachęcającym do rodzicielstwa.
                W w/w temacie para ma jedno dziecko, starsze jest z innego związku- na to kasy nie dostanie, bo jak wspierać związek, którego już nie ma ;-}
                Gdyby mieli jeszcze jedno wspólne- ono traktowane byłoby jako pierwsze do świadczenia i łapaliby się na pieniądze.
                Skoryguj proszę jeżeli się mylę.
                Pozdrawiam
                • alenka8 Re: annaelsa13 23.04.16, 22:19
                  Albertyna jeżeli ona wystąpi to ma dwoje dzieci nie jedno. Tylko ze oni nie mają prawa ze względu jak pisze na przekroczenie dochodu. Nie będzie ważne z ilu związków ona ma dzieci, a to ze wychowuje ich dwoje. Natomiast nie zrozumiem tego ze osobą podobno mówiąca prawdę nie potrafi przesłać udokumentowania dochodów rodziny. Wybacz ale 2tys alimentów nie bierze się z dochodu 2600. To lykaj? tylko pelikany. Jeżeli po odjęciu alimentów rodzina nie łapie się na fundusz to są one znacznie większe niż annaelsa pisze. Kredyt też wskazuje na znacznie większy dochód. Wydatki również więc ktoś się mija z prawdą.
                  • miedzymorze Re: annaelsa13 25.04.16, 11:21
                    Ale wysokość alimentów nie jest wyznacza na podstawie dochodu tylko na podstawie tzw mozliwości zrobkowych alimenciarza którą sąd sam ocenia. Mnie dziwi że nie działa kwota wolna od zajęcia -nawet jeśli ktoś ma zasądzone wysokie alimenty a zarabia mało, to jest określona w przepisach kwota którą można mu zająć i to dotyczy zarówno etatu jak i innych umów jesli nie ma innych źródel dochodu.
                    pozdr,
                    i
                    • alenka8 Re: annaelsa13 25.04.16, 12:05
                      A mnie dziwi ze ktoś facetowi zarabiającemu takie pieniądze który ma takie zobowiązania ktoś dał kredyt hipoteczny z ratą 750zł. Ktoś tu sciemnia.
                        • ann.38 Re: annaelsa13 25.04.16, 18:20
                          Nie, kupili mieszkanie na kredyt. Nie wiem dlaczego większość osób tutaj zarzuca autorce, że coś źle się dogadała i nie załatwiła zasiłków. Chyba nie ma takich sytuacji, że ktoś ma zdolność kredytową i jednocześnie łapie się na zasiłki.
                          • alenka8 Re: annaelsa13 25.04.16, 20:11
                            Absolutnie się Ann z tobą zgadzam nie łapie się na zasiłki bo mają po odciągnięciu nawet alimentów od dochodu. Więc niech napisze prawdę bo w to że mają po 60pare złotych na osobę to tylko naiwni uwierzą.
                            • annaelsa13 Re: annaelsa13 25.04.16, 23:46
                              Napiszę tak:
                              Gdyby było tak jak pani twierdzi i pani poprzedniczka tj Ann.38 nie otrzymalibyśmy pomocy z gopsu,w decyzji której wyraznie jest napisane ile przypada na osobę,jaki jest faktyczny dochod i zapewniam,ze gops doskonale wie o udzielonym mężowi wczesniej kredycie(wczesniej mieszkalismy na wynajmie cenowo podobnym do raty hipoteki,niestety lokale byly likwidowane i musielismy cos postanowic-udalo sie dogadac z komornikiem(dlatego oplata jest wyzsza jak wczesniej byla-bo pomimo,ze ex obiecywala nawet przed sadem ,ze zniesie komornika to nie uczynila tego)
                              Pani Penelopa potwierdzila ,ze taki dochod mamy i ze taka kwota przypada na osobę.
                              Drogie panie widzę,ze dla was wystarczy iz "facet"ma rocznie mega duzy dochod ktory przeliczacie tak samo jak sedzina-niestety nalezy wziasc pod uwage i odliczyc od tega pokaznego dochodu wszelkie skladki,nagrody itp-wowczas z rocznego dochodu np 100tys zł odliczymy ok nawet 60tys to zostaje 40tys co dzielac przez 12 miesiecy da niecale 4tys miesiecznie i odliczamy alimenty...


                              Nasz przypadek jest wlasnie taki-sedzina policzyla dochod z pita podzielila na 12 miesiecy,a nie tak sie liczy----gops potwierdza nasza sytuacje i nie rozumiem dlaczego sad nie wzial pod uwage dowodow przedstawionych przez nas,wrecz je odrzucil-wszystkie.
                              • ann.38 Re: annaelsa13 26.04.16, 00:02
                                Ja nie przeliczam Waszego dochodu tylko zastanawiam się jak bank przeliczył. Banki raczej dobrze liczą dochody i nie zawyżają (jak sędzia), a raczej odwrotnie odliczają sporo, co potrzebne na utrzymanie i opłaty bo przecież chcą mieć pewność, że klient ma mozliwość spłaty.
                                • alenka8 Re: annaelsa13 26.04.16, 06:48
                                  Ja też nie przeliczać waszego dochodu. Nie wierzę natomiast w cudowne rozmnozenie dwustu złotych. Z czego oplacacie ten kredyt i cale rachunki?? Z 5tys nagrody rocznej??? Sad tez w to nie wierzy i tyle. To sa bardzo proste rzeczy z 200 sie 1200 plus zycie nie zrobi.
                                • diabollos29 Re: annaelsa13 27.04.16, 22:45
                                  Dużo, dużo wyżej jest przytoczone pismo które penelopa otrzymała od Ciebie. Test że komornik ściąga z wypłaty tyle i tyle.. Skoro sprawa trafiła do komornika, znaczy że mąż nie wywiązywał się z obowiązków alimentacyjnych wobec byłej żony i dzieci, i ta zmuszona była wszcząć sprawę o egzekucję. W takiej sytuacji komornik ma prawo, nawet obowiązek, zając bieżące alimenty i zaległe. Aktualnie może to być nawet 70% pensji + ustawowe odsetki.
                                  I wracając, jeśli alimenty w 2014 (?) nie były płacone przez męża, kwota ta została wliczona Wam do dochodu programu 500+
                                  Inaczej tego nie widzę.
          • renata.36 Re: Wołanie o pomoc 19.04.16, 10:40
            Alenko, czy jesli autorka watku przesle wszystkie wymagane papiery to deklarujesz się pomóc?Czy pozostaniesz na etapie udzielania dobrych rad i szukania jeszcze czegos do wyjaśnienia.Zdaje sobie sprawe,że pytania moga sie mnożyc w nieskończoność ale po co.Kto chce pomóc niech to zrobi .reszta niech da sobie na wstrzymanie, bo sie niefajnie robi.Dla mnie tez pewne rzeczy sa niejasne do końca ale miejmy deko empatii.Z obserwacji moich wynika,że te dociekliwe raczej nie pomagają.
            • alenka8 Re: Wołanie o pomoc 19.04.16, 11:34
              Mam dużo ciuchów dla trzylatki a pytania nie mają nic złego na celu bowiem często mopsy odmawiają świadczeń ludziom którym one się należą. Być może jest tak ze ktoś ja oszukuje, a być może ona nie chce pokazać wszystkiego. Bardzo proszę stać mnie by pomóc lecz nacięłam się raz i drugi raz się nie dam.
              • renata.36 Re: Wołanie o pomoc 19.04.16, 11:44
                Myślę,że wiele osób z tego forum sie nacięło, niestety.Dlatego jest ta weryfikacja i dobrze jest jesli osoba potrzebujaca od razu pisze co i jak.Nie ma wtedy "kwasów" i mozna sie zdeklarować. Ale sa tez osoby, których jedynym celem jest dowalenie . Sory Alenka.
              • annaelsa13 Re: Wołanie o pomoc 19.04.16, 15:01
                Doskonale panią rozumiem-rowniez pomoglam,wzięłam kredyt na splate zadluzen swoich ex tesciow i co...A to,ze od rozwodu tj od 2011r ani razu nie kontaktowali się ze swoją wnuczką-moją corką,a mnie do dzis zostala pamiatka -splacanie
              • annaelsa13 Re: Wołanie o pomoc 19.04.16, 15:07
                Wczoraj jedna z pan przesłała mi namiary na info o swiadczeniach rodzinnych ,poczytałam;mnie opiekunka z gopsu ani razu nie wspomniała o staraniu się o żywnosć darmową